Dodaj do ulubionych

Czy wstydzisz sie Polski?

05.05.05, 08:58
Obserwuj wątek
    • kati1973 Re: Czy wstydzisz sie Polski? 05.05.05, 09:02
      o poszlo bez tekstu:)

      NIe wiem czy to moje tylko uczucie, ale jak jestem z wizyta u brata w Niemczech
      wstydze sie, ze jestem Polka i ktos u slyszy polski jezyk. Opinia o Polakch
      jest rozczarowujaca np ze kradniemy samochody, jestesmy leniwi. mniej
      zamozniejsi i wlasciwie jest mi przykro Co ze mnie za patriotka? Moze jednak
      znjdziecie argumenty, ze mozemy byc byc dumni, a moze to przeszlosc patriotyzm
      i duma z kraju?
      • po_godzinach Re: Czy wstydzisz sie Polski? 05.05.05, 10:57
        Jeśli dobrze rozumiem, wstydzisz sie tego, że jestes Polką. Prosisz zarazem o
        argumenty, którymi mogłabys podeprzeć się budując w sobie poczucie dumy z
        polskości. Czy tak? To dość częste u ludzi słabo znających Europę zjawisko. Na
        początek myslę, że można wziąć za dobrą monete przedsiębiorczość, zaradność,
        pracowitość Polaków. W dalszej kolejności - zawsze można podeprzeć się -
        incydentalnymi, bo incydentalnymi, ale zawsze - osiągnięciami w sztuce.

      • red_one Re: Czy wstydzisz sie Polski? 05.05.05, 13:31
        mieszkam za granica od kilkunastu lat, jestem dumna, ze jestem Polka i zawsze
        to wszystkim powtarzam. stereotypy z ktorymi najczesciej sie spotkalam to to,
        ze wiekszosc tubylcow zaklada, ze jestem tu z powodu faceta i obywatelstwa
        wlasnie. duzo ludzi wciaz tez pyta jak mi sie podoba "bogactwo" tego kraju, nie
        majac pojecia co mamy w Polsce w sklepach i z czego wynika nasza sytuacja
        ekonomiczna.

        jesli chodzi o Polakow to wstydze sie glosnego "kur-wo-wania" oraz przykro mi
        patrzec na polskich turystow zagubionych na lotniskach, w miastach z powodu
        nieumiejetnosci komunikacji w jakimkolwiek jezyku. czeste zjawisko z ktorym sie
        spotkalam tez wrogie reakcje kiedy odzywasz sie do rodaka lub chcesz mu
        pomoc.

        kati.. zamiast wtydzic sie swojego jezyka i unikac uzywania go za granica - daj
        przyklad kulturalnego zachowania i usmiechu. pomoz zmienic to, co cie wlasnie
        tak razi.
        --
        To know that you are not clever, you must reach some minimum standard of
        intelligence.

        Monica Ali
          • red_one Re: osobliwość 05.05.05, 13:55
            adam..

            przeczytaj czy napisalam -wstydze sie czy tez moze: przykro mi..

            a przykro mi, bo bylam swiadkiem wielu sytuacji- szczegolnie z udzialem
            starszych ludzi (sceny z policja lub celnikami)i powiem ci, ze widzialam w ich
            oczach strach i panike.

            --
            To know that you are not clever, you must reach some minimum standard of
            intelligence.

            Monica Ali
            • Gość: adam w Londynie na Victorii widziałem różne rzeczy IP: 83.238.200.* 05.05.05, 14:36
              co prawda nie jest to lotnisko ale widziałem wielu "zagubionych" rodaków i tym
              co odróżniało ich od innych przedstawicieli krajów biednych (portugalczycy,
              grecy, albańczycy itp) była bardzo niska samoocena i to co żydzi nazywają
              samonienawidzeniem się: self-hating Jew, self-hating Pole

              zjawisko samonienawidzenia się występuje z tego co wiem tylko u Żydów i
              Polaków... dlaczego? nie wiem, może to nasza parszywa pogoda przez 3/4 roku?

              grecy, włosi, macedończycy, nawet rumuni mniej wstydzą się w obcym kraju
              (przynajmniej w Londynie) swojej rumuńskości niż polacy...

              być może ludzie z południa mają po prostu bardziej olewacki stosunek do
              wszystkiego, u nas mróz ściska dupę i jak widać serce/rozum... grecy np.
              wykazują wręcz pobłażanie dla wszystkiego co jest "nie ich" i tak właśnie
              zachowują się w opisanej sytuacji


              oczywiście możesz powiedzieć że to hamskie i nic nie znaczące uogólnienie z
              mojej strony
                • Gość: Galieo Re: w Londynie na Victorii widziałem różne rzeczy IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 06.05.05, 18:34
                  No chyba żartujesz... Tak się akurat składa, że nasza historia raczej uczy nas
                  dumy z naszego pochodzenia i lekceważenia innych, a także wzajemnego szacunku.
                  Przykłady?
                  1. Polska jest jednym z nielicznych krajów, które nigdy (lub w nielicznych
                  przypadkach) były agresorem w konfliktach międzynarodowych.
                  2. Wbrew powszechnie panującym na świecie opiniom, Polska w XV - XVII wieku
                  była najbardziej tolerancyjnym, a także jednym z 3-4 najbardziej rozwiniętych
                  państw świata.
                  3. Jedno słowo - Sarmatyzm.
                  4. Pamiętaliśmy o swoich korzeniach i pochodzeniu mimo długoletniej niewoli.
                  5. Tradycja i kultura były podtrzymywane nawet za granicami kraju, dobrze szła
                  nam też walka podziewmna...
                  6. ... i wreszcie nie należy zapominać o tym, że język polski w XVIII wieku
                  stanowił oficjalny język wielu państw Europy Środkowej (np. Siedmiogród czy
                  obecna Macedonia), można nim było się także posługiwać powszechnie, na całym
                  świecie. Może nie był aż tak popularny jak dziś angielski, ale porównałbym go
                  do dzisiejszego francuskiego.
                  Tak więc historia wcale nie uczy nas o "gorszości" naszego narodu.
                      • Gość: galileo Re: SAME bajki...I ten sarmatyzm (a gdzie tu powo IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 07.05.05, 15:24
                        Nie Macedonii, tylko Mołdawii fakt pomyliłem się przepraszam...
                        Jeśli chodzi o Sarmatyzm to chodzi mi o rozwój kultury, mecenat sztuki i sam
                        fakt rozwoju tożsamości narodowych.
                        A co do polskich agresji co do innych państw to znam w tysiącletniej historii
                        jedynie kilka takich przypadków:
                        1. Wyprawa Chrobrego na Kijów
                        2. Obie Dymitriady
                        ... i tyle. To baaaaardzo mało...
                      • Gość: Emeryt Re: SAME bajki...I ten sarmatyzm (a gdzie tu powo IP: *.telsten.com / *.telsten.com 08.05.05, 11:17
                        To moglaby byc ciekawa dyskusja,ale nie jest.Odezwalo sie kilku "znawcow
                        tematu" i plota obrazliwe glupoty.Teraz powaznie.Mieszkalem 20 lat w innych
                        krajach,ostatnio 10 lat w Stanach.Wedlug mojej oceny 70% Polakow to ludzie
                        pracowici,lecz maja glowna wade - bardzo niski poziom wyksztalcenia i w zwiazku
                        z tym a nie narodowoscia sa lekcewazeni przez otoczenie.Pozostale 30% to
                        cwaniaki,pijaki i ogolnie lenie.To oni wyrabiaja nam opinie w polish jokes.Z
                        mojego doswiadczenia zyciowego wynika,ze nalezy jak najpredzej opanowac
                        jezyk,nawet kosztem wyrzeczen,a nastepnie uciec z tego srodowiska i wtopic sie
                        w przecietnych Amerykanow,zapomniec o swojej polskosci.O tym zapomnieniu
                        pisze,ze dopiero wtedy,gdy cos osiagnie sie nalezy zaczac podkreslac swoje
                        pochodzenie.Wtedy zdbywa sie uznanie otoczenia na zasadzie "no wiesz,nigdy nie
                        pomyslalbym,ze jestes Polakiem,oni sa tacy inni,a ty jestes taki jak
                        my,musiales przejsc bardzo trudna droge,jestes zatem dobry".Pomyslcie o tym co
                        napisalem,bo ja przeszedlem ta dluga droge i teraz odpoczywam na t.zw.godziwej
                        emeryturze.
                          • Gość: adam ale co wy 3 chcecie powiedzieć? IP: 83.238.200.* 09.05.05, 02:03
                            nikt wam nie odbiera tego że wyjechaliście z komunistycznej polski i
                            wylądowaliście w końcu w USA czy australii nad kreską...

                            sęk w tym że Polacy to głównie problem krajowy, między bugiem a odromnysom
                            największe skurwensyny my som

                            w Polsce musi się bardzo dużo zmienić ale nie łudźmy się, pewnych postaw i
                            zakorzenionmych głęboko lęków, przesądów nie da się zlikwidować ani dyskusją w
                            internecie ani nawet debatą w telewizji u lisa czy durczoka......

                            to wszystko co jest w nas złe, małe i podłe stopniowo zaniknie, najpierw muszą
                            powstać u nas tysiace kilometrów autostrad, muszą powstać tysiące małych firm w
                            których ludzie będa mogli normalnie pracować, muszą zostać zburzone
                            komunistyczne kombinaty i komunistyczne mieszkania tzw bloki wielkiej płyty...

                            kiedy tzw. bloków u nas nie będzie (albo chociaż nie w obecnej odrażającej
                            formie) i kiedy będziemy mieli normalne drogi, kiedy na każdym kroku nie trzeba
                            się będzie wstydzić to Polacy przestaną czuć się gorszymi itp itd

                            minimum 30 lat, niestety...
                        • Gość: Golab Re: SAME bajki...I ten sarmatyzm (a gdzie tu powo IP: 209.82.168.* 09.05.05, 03:46
                          Zgadzam sie z toba kompletnie..... zrobilem to samo 20 lat temu. Oddzielilem sie
                          od Polakow poprzez 1100 mil, (southeastern region) Ciesze sie szacunkiem,
                          wszystcy wiedza kim jestem. Nie zmienilem imiona i nazwiska, poprawna wymowa to
                          amerykaninow problem. Jedna rada dla polakow ktorzy mieszkaja za granica. Uzywaj
                          ojczysty jezyk w domu! "Jak jestes w Rzymie rob co Rzymianie robia"
                  • Gość: p Re: w Londynie na Victorii widziałem różne rzeczy IP: *.chello.pl 07.05.05, 02:17
                    6. ... i wreszcie nie należy zapominać o tym, że język polski w XVIII wieku
                    > stanowił oficjalny język wielu państw Europy Środkowej (np. Siedmiogród czy
                    > obecna Macedonia), można nim było się także posługiwać powszechnie, na całym
                    > świecie. Może nie był aż tak popularny jak dziś angielski, ale porównałbym go
                    > do dzisiejszego francuskiego.

                    Toz to bzdury!
                    Nie w Macedoni ale w Mołdawii, no ale autor pewnie tych krajów nie odróżnia.
                  • Gość: gp Re: w Londynie na Victorii widziałem różne rzeczy IP: 212.244.195.* 09.05.05, 10:25
                    > 1. Polska jest jednym z nielicznych krajów, które nigdy (lub w nielicznych
                    > przypadkach) były agresorem w konfliktach międzynarodowych.
                    Bzdura.
                    > 2. Wbrew powszechnie panującym na świecie opiniom, Polska w XV - XVII wieku
                    > była najbardziej tolerancyjnym, a także jednym z 3-4 najbardziej rozwiniętych
                    > państw świata.
                    Zgadza się, dokładnie do poł. XVII w.
                    > 3. Jedno słowo - Sarmatyzm.
                    to zacofanie i przesądy.
                    > 5. Tradycja i kultura były podtrzymywane nawet za granicami kraju, dobrze
                    szła
                    > nam też walka podziewmna...
                    ok.
                    > 6. ... i wreszcie nie należy zapominać o tym, że język polski w XVIII wieku
                    > stanowił oficjalny język wielu państw Europy Środkowej (np. Siedmiogród czy
                    > obecna Macedonia), można nim było się także posługiwać powszechnie, na całym
                    > świecie. Może nie był aż tak popularny jak dziś angielski, ale porównałbym go
                    > do dzisiejszego francuskiego.
                    Gdzie ty coś takiego słyszałeś??
                    Dodałbym raczej postawę Polski w czasie ostatniej wojny.
                • Gość: nawiedzona Re: w Londynie na Victorii widziałem różne rzeczy IP: *.telia.com 07.05.05, 10:04
                  To my sami wmawiamy sobie kompleksy, poprzez podziw dla zachodu. w tym pomagaja
                  nam ochoczo media, politycy. Przeciez u nas chocby nawet najwieksze g... byle
                  bylo z zachodu. tak samo zachowanie ludzi. Wczesniej ktos pisal, ze nie
                  potrafimy wypromowac naszej kultury. Promocja na nic sie zda, jesli nie Polske
                  ignoruje sie na kazdym kroku, pomijajac te krotkie okresy falszywej przyjazni,
                  gdy zachod czegos od nas potrzebuje.
              • Gość: skrzacik Re: dlaczego Polacy za granica zmieniaja imiona? IP: 144.92.124.* 06.05.05, 22:25
                Pracuje i mieszkam w Stanach, i zauwazylem podobne zjawisko tutaj, a manifestuje
                sie to w fakcie ze nasi rodacy masowo zmieniaja swoje imiona, czasem nawet
                nazwiska. A wiec, mamy Arkow mianujacych sie na Archie, Lechow Lesterow,
                Michalow Mike itd...nie zauwazylem tego wsrod innych narodowosci...Wloch w USA
                na imie ma Vinny, Portorykanczyk Jose, Grek Costa, Serb Zlatko (sa to
                przykladowe imiona ludzi ktorych znam)...dlaczego Polacy wstydza sie swoich
                imion? A moze to proba pozbycia sie swojej przynaleznosci narodowej? hm?
                • Gość: Malgoska Re: dlaczego Polacy za granica zmieniaja imiona? IP: *.hsd1.co.comcast.net 07.05.05, 01:34
                  Polskie imiona sa niekiedy trudne do wymowienia. Zwlaszcza przez Amerykanow.
                  (Niestety, wiekszosc Amerykanow to plytkie cwoki - kochani, jezeli macie inna
                  opinie to jestescie do niej upowaznieni, ale ja tu mieszkam przez ostatnie 20
                  lat i wiem z kim mam do czynienia.) Mialam na imie Malgorzata. Kiedy po raz n-
                  ty przekrecono moje imie i zamordowano je w sposob bolesny dla ucha,
                  postanowilam zmienic imie na lokalny odpowiednik, i jestem Margaret. Corka moja
                  Magdalena, chociaz nie zmienila imienia urzedowo, to kaze na siebie wolac
                  Maggie. Tu gdzie mieszkam, nawet Magdalene potrafia okaleczyc, chyba ze
                  wychodzi z ust Meksykanskich.

                  A polskosci sie nie wstydze. Przeciwnie, jestem dumna z tego ze
                  jestem "narodowosciowo starsza". Moje miasto, gdzie sie urodzilam, obchodzilo
                  swoje 1000 urodziny w roku 2000. A jakze, bylam tam celebrowac. Teraz jeszcze
                  bardziej z gory patrze na tutejszych hryci. Moje miasto bylo juz miastem, kiedy
                  tu po stepach tylko bizony ganialy.

            • trastevre51 Re: osobliwość 07.05.05, 05:05
              Czesc,
              pracuje dla duzych lini lotniczych (europejskich) mieszkam w Kanadzie i bardzo
              czesto jestem Na lotnisku w Paryzu, Meksyku, Rzymie,Warszawie, Krakowie
              rozmawiam z pasazerami z niewyobrazalnej ilosci krajow, i po akcencie z
              zamknietymi oczami moge powiedziec z jakiego kraju dana osoba pochodzi, ale
              rozmawiajac ze mna nikt sie nie przejmuje, ze nie jest tubylcem, czy ma
              kompleksy wynikajace z pochodzenia, nawet osoby naprawde z miescin , wysp z
              poludniowej europy, ktore wybraly sie po raz pierwszy w podroz samolotem, nie
              przejmuja sie jak ktos ich odbiera czy ocenia , oni to maja gdzies, sa soba, i
              tylko chca dotrzec do celu. U nas problemem jest ciagle to, ze chcemy za
              wszelka cene bys kims, kim nie jestesmy , jedziemy do Niemiec chcemy byc
              Niemcami , do Wloch Wlochami , Francji itd........
              Wiadomo ze Polska nie jest latwym krajem, z problemami do n tej potgi ale
              coz, urodzenie , dziecinstwo i mlodosc w tym kraju skazuje nas na nostalgie i
              zwiazek nierozwiazalny z ta ziemia, ludzmi.
              Popieram postawe Jana Pawla, zacznijmy prace nad soba badzmy jak najlepsi jak
              mozemy i zobaczmy co z tego wyniknie.
              P.S. ta wiadomosc do politykow szczegolnie,
              zaczelam czytac R.Kapuscinskiego swietnego HEBAN, histirie jego spotkania z
              Afryka i jej rzadami, i konstatuje ze smutkim ze nasza polityka ma wiele
              wspolnego z ta afrykanska
              polecam do przeczytania
              HEBAN KapuscinskiRyszard, genialny reporter
            • Gość: 1959 Re: osobliwość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 11:04
              to mogłaś im pomóc a nie przygłądać się, my Polacy , taki dumny naród, jesteśmy
              dumni chyba ze swojej głupoty, nie lubimy się nawzajem i czujemy wręcz
              zażenowanie szczególnie za granicą, gdy inny Polak nie radzi sobie. Ja
              mieszkając za granicą nigdy nie spotkałam się z ofertą pomocy ze strony Polaka.
              Istnieje tam coś w rodzaju konkurencji, kto lepiej zasłuży sobie na względy
              miejscowych. Jest to obrzydliwe .
      • abaddon_696 Re: Czy wstydzisz sie Polski? 05.05.05, 15:57
        > NIe wiem czy to moje tylko uczucie, ale jak jestem z wizyta u brata w
        Niemczech
        >
        > wstydze sie, ze jestem Polka i ktos u slyszy polski jezyk.

        Taki sam powód do wstydu jak mówienie po niemiecku w Polsce.

        Opinia o Polakch
        > jest rozczarowujaca np ze kradniemy samochody, jestesmy leniwi. mniej
        > zamozniejsi i wlasciwie jest mi przykro.

        To tylko wystawia świadectwo Niemcom, że są nacjonalistycznymi d***ami.
        Ocenianie ludzi po narodowości to tak samo, jak ocenianie ludzi po płci,
        kolorze skóry czy wyznaniu.

        Co ze mnie za patriotka? Moze jednak
        > znjdziecie argumenty, ze mozemy byc byc dumni, a moze to przeszlosc
        patriotyzm
        > i duma z kraju?

        Nie ma racjonalnych argumentów, by czuć dumę ze swojej przynależności
        narodowej. Co nie oznacza, że należy jej się wstydzić. Mam nadzieję, że
        patriotyzm czy duma z kraju odchodzą do śmietnika historii, bo komu to
        potrzebne, nie mam pojęcia.
      • pkownacki Re: Czy wstydzisz sie Polski? 06.05.05, 19:26
        bylem dwa razy w Holandii i faktycznie spotkalem sie z opinia, ze np skradziony
        pojazd goscia u ktorego bylem pewnie jest juz w Polsce. Ze w Polsce sa sklepy
        gdzie jest tylko piwo i mieso na hakach etc. Ale probowalem jednak zmieniac ich
        poglad na nas i wiedzialem ze znaja moze tylko jaka czesc prawdy o nas.
        Pracowlem ciezko-a bylo to praca wolontariacka na workcampie-i faktycznie po
        miesiacu uslyszalem ze jednak sie mylili generalizujac. ....
        co do picia piwa nie staralem sie im udowodnic, ze nie lubimy tego trunku :)
        --
        Stowarzyszenie EMKA
        www.emka.vis.pl
        Nad Zalewem
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20248
      • gregsmile01 Re: Czy wstydzisz sie Polski? 06.05.05, 20:10
        Kati, wielki błąd! jak to 'wstydzić się polskości'?! wszędzie, gdzie tylko
        można należy pokazywać i udawadniać dobre strony Polski.
        W Skandynawii Polacy są szanowani jako dobrzy specjaliści i pracowici ludzie.
        Nigdy nie miałem z tym problemu aby 'wstydzić' się polskości i niech wszyscy
        tak robią a za kilka lat wizerunek Polski będzie inny!
      • Gość: Nelee Re: Czy wstydzisz sie Polski? IP: *.net-htp.de 06.05.05, 23:08
        Wiesz, dziwie sie Tobie bardzo, Kati. Jestes moze przewrazliwiona, bo
        przyjezdzasz tutaj tylko na urlop. Ja mieszkam w Hannoverze od 1981, w firmie
        jestem cenionym pracownikiem, tak jak i inni, pochodzacy z Polski. Sasiedzi-
        Niemcy- nie moga sie ze mna nagadac, a kolezanka z Wietnamu zachwycala sie
        dzisiaj Polskim Papiezem. Wszystkie Polki sa zadbane, nie tak, jak niemieckie
        kolezanki. Zawsze podkreslam fakt, ze jestem Polka i nigdy nie spotkalam sie z
        jakas krytyka. Tak, jak sie prezentujemy, tak bedziemy szanowani. Mysle, ze
        jestes za malo pewna siebie, a ja jestem dumna, ze jestem Polka. Pozdrawiam Cie.
      • Gość: michal Re: Czy wstydzisz sie Polski? IP: *.otenet.gr 07.05.05, 13:26
        Miedzy sasiadami czesto tak jest ze sie nie lubia - w Europie mnostwo takich
        przykladow. I nigdy nikt nie bedzie rownie bogaty jak kto inny. Po prostu
        trzeba swiecic przykladem: pieniadze to dla mnie nie wszystko, jestem
        kulturalny/a, wyksztalcony/a, dbam o rodzine, jesli wierze w Boga to sie tego
        nie wstydze, nie wstydze sie wlasnego jezyka, ZNAM swoj kraj i jego dorobek
        itd. Niemcy to nie cala zagranica. Ja jestem w Grecji i tam duma z polskosci
        przychodzi bardzo latwo. Grecja to tylko cieple morze i troche ruin. Procz tego
        brudne kamieniste plaze i betonowa miejska pustynia. Antyk a potem kulturowa
        pustka. Polska jest w porownaniu z Grecja do przodu. Mam na mysli krajobraz,
        nauke, sztuke, wyglad miast i liczbe zabytkow, cala przyrode w jej bogactwie,
        glebsza religijnosc. Jedyne co nas rozni na minus: nie doceniamy tego ca mamy,
        u nas wszystko musi byc gorsze, a to bzdura. Grecja ma bardzo niewiele, a i
        Grecy, i caly swiat sa przekonani ze to perla, a to jest jeszcze wieksza bzdura.
      • joannarubaj Re: Czy wstydzisz sie Polski? 07.05.05, 16:23
        czesc,siedze wlasnie w kafejce u Hindusa w Brukseli i przypadkiem trafilam na
        to forum. Nie moge nie przylaczyc sie do dyskusji, jako ze moje doswiadczenia
        sa rowniez bolesne. Podczas kursu angielskiego w tutejszej szkole mialam okazje
        przekonac sie co o nas sadza Belgowie. Jedez nich dowiedziawszy sie ze jestem
        Polka, zeby mi zrobic przyjenosc powiedzial 3 polskie slowa,ktorych nauczyli go
        nasi: ku.., wodka i na zdrowie... Facet bardzo mi sie podobal, ale jak mi to
        powiedzial ukrylam twarz w dloniach i nie wiedzialam gdzie sie schowac. Zdalam
        sobie sprawe, ze nie ma znaczenia to ze mioalam staz w Parlamencie Europesjkim,
        ani to ze jestem z wyksztalcenia prawnikeim, tuttaj jestem zaszufladkowana jako
        potencjalna, latwa panienka, lubujaca sie w napojach wyskokowych. Dodatkowo moj
        nauczyciel nieustannie robil sobie niedwuznaczne zarty z mojej narodowosci,
        ktora wskazuje na zamilowanie do alkoholu... Nie chodze juz na te lekcje,
        sprowadzono mnie do parteru i totalnie mnie zniechecono! Jak mam walczyc ze
        stereotypami? Niech mi ktos odpowie!!!
      • joannarubaj Re: Czy wstydzisz sie Polski? 07.05.05, 16:25
        aha, nie wstydze sie ze jestem Polka, ani u siebie ani tym bardzie tu!!! Jestem
        z tego dumna i staram sie dawac najlepsze swiadectwo nie tylko o sobie ale i o
        naszym kraju. Pamietajcie, POlak to brzmi dumnie, nie po to nasi dziadkowie
        przelewali krew za nasza ojczyzne, zebysmy mieli sie jej teraz wstydzic!
        Nigdy!!! Polska Mesjaszem narodow!!!
      • Gość: ewka Re: Czy wstydzisz sie Polski? IP: *.dial.proxad.net 07.05.05, 19:30
        co za bzdura? jak mozesz wstydzic sie bycia Polka? to tak, jakbys wstydzila sie
        siebie samej; jestem za granica juz dwa lata i im dluzej tu jestem, tym
        bardziej jestem dumna z powodu swoich polskich korzeni; wartosci, ktore
        reprezentujemy, kultury, ktora je stworzyla, tradycji; wszystko to sprawia, ze
        nigdy nie bede wstydzic sie tego, ze mowie po polsku, ze czuje i mysle jak
        Polka!!!
      • Gość: kk Re: Czy wstydzisz sie Polski? A Bron Boze! IP: *.norf.east.verizon.net 08.05.05, 07:01
        Dziecko Drogie!
        Piszesz: jestesmy leniwi. KTO? My??? Rozejrzyj sie dookola i zobacz jak Twoi
        bliscy, sasiedzi, krewni, przyjaciele, koledzy robia cos z niczego.
        Piszesz "jestesmy mniej zamozniejsi" (a o ile dobrze pamietam, mowi sie: mniej
        zamozni) A to niby od kogo? Moze od Amerykanow, u ktorych co piata rodzina nie
        ma medycznego ubezpieczenia? Co dziesiata oglasza bankructwo? A kazda jest
        zadluzona po dziurki w nosie? Byc po prostu "mniej zamoznym" - a jaka to hanba?
        i na koniec piszesz "i wlasciwie jest mi przykro" A to czemu????
        Kompleksy, kompleksy, a jak pomieszkasz sobie w tak zwanych"obcych krajach"
        (jak ja od 15 lat) to dotrze do Ciebie jakimi wspanialymi ludzmi sa Polacy...
      • Gość: Joanna Re: Czy wstydzisz sie Polski? IP: *.k266.webspeed.dk 08.05.05, 09:27
        Mieszkam w Dani od 7 lat i nigdy nie wstydzilam sie tego ze jestem Polka.Wrecz
        przeciwnie czuje sie dumna ze pochodze z Polski.Kazdy narod ma swoje ciemne i
        jasne strony.Swoje wady i zalety.Poznalam Danie i Dunczykow i naprawde nalezy
        byc dumnym z tego ze jest sie Polakiem a juz w szczegolnosci jak sie jest w
        Niemczech!!!!Przeciez tak nas sie traktuje na ile sobie pozwolimy.Ja w kazdym
        razie uzywam te dewize na codzien mojego zycia na emigracji z wielkim
        powodzeniem.Pozdrawiam a dla zakompleksialych Rodakow "GLOWA DO GORY"!!
      • Gość: emi Re: Czy wstydzisz sie Polski? IP: *.barak.net.il 08.05.05, 10:25
        nie rozumem jak mozna wstydzic sie siebie???? czy to Ty kradniesz samochody????
        czy ubostwo jest zamierzona rzecza i powodem do wstydu???? Nie, nie, nie.
        Od kilku lat jezdze po swiecie i prawie na co dzien mam kontakt z
        obcokrajowcami miedzy innymi z niemiec i mysle, ze to oni powinni wstydzic sie
        bardziej niz my. A z reszta nikt nie wybiera kraju w ktorym sie urodzil.
        Ja zawsze glosno krzycze ze jestem z Polski bo jestem dumna ze jestem Polka.

        Jesli poczytasz troche gazet, czasopism politycznych z calego swiata, to
        zobaczysz ze to tylko zdanie tych ktorzy nie wiele wiedza i nie chca
        zaakceptowac zmian jakie zostaly poczynone w naszym kraju.
        Mysle ze sie boja, ze to my jestesmy pracowitym narodem, to my jestesmy
        goscinni i rodzinni.
        Musze konczyc ale jest tysiace argumentow przemawiajacych za tym aby byc dumnym
        z posiadanej narodowosci.
        Pozdrawiam

      • Gość: Maciejaszczyk Re:JESTEM POLAKIEM I IP: 217.153.6.* 08.05.05, 12:22
        JESTEM POLAKIEM I NIE WSTYDZE SIE TEGO . ZNAM SWOJA WARTOSC I WIEM NACO MNIE
        STAC ,ZNAM SWOJA WARTOSC I NIEBEDZIE MI JAKIS HELMUT PLUL DO TALERZA TYLKO
        DLATEGO ZE PARU PRZYGLUPOW WYROBILO NAM OPINIE TAKA CZY INNA . JAK JESTEM
        ZAGRANICA TO GLOWE ZAWSZE MAM DUMNIE PODNIESIONA I NIE KRYJE SIE ZE JESTEM
        POLAKIEM JAK TO ROBIA CO NIEKTORZY ZACHUKANI I WYSTRASZENI.KATI 1973 BADZ DUMNA
        Z TEGO ZE JESTES POLKA .JA JESTEM CHOC WIEKSZOSC CZASU SPEDZAM ZAGRANICA.
        POZDRAWIAM .
      • jasianek A czy wolalabys byc Niemka bo ja nie 08.05.05, 14:07
        pogarda dla Polaków oparta jest na ignorancji, podobnie jak polska pogarda w
        stosunku do Ukraincow. znam wielu Niemcow, ktorzy mna nie gardza a przeciwnie,
        swiadomi wlasnej historii czuja nawet z powodu swej niemieckosci pewne
        zazenowanie (zupelnie nieslusznie - moim zadniem). ale do tego trzeba byc
        czlowiekiem na poziomie a nie burakiem. tych ostatnich w zadnym narodzie nie
        brakuje
      • Gość: gallanonim48 dlaczego wstydzisz sie Polski? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.05, 16:55
        Wstydzisz sie tylko dlatego, że inni "zmuszają" Cię do tego?? To nie bak
        patriotyzmu,ale paranoja! Skoro Niemcy tak zle mowia o Polakach to pokaz im,ze
        nie maja racji. Rzeczywiscie jest kilka rzeczy,ze ktore moznaby sie wstydzic-
        kilka nienajmadrzejszych wypowidzi kilku ludzi.Ale przyklady podane wyzej to sa
        tereotypy,a ich sie nie wstydzi, je sie PRZEŁAMUJE!
      • Gość: Pl Re: Czy wstydzisz sie Polski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 18:45
        Często bywam u zanajomych w Niemczech, którzy tam pracują. Ja jestem tylko
        gościem, który przyjeżdża na kilka dni i wraca do Polski, ale nigdy nie wstydzę
        sie mówić o sobie "Polak", na ulicy i w sklepach mówię po Polsku. Nie jestem
        stereotpem Polaka - nie piję nie kradnę, znam się na wielu dziedzinach życia i
        kultury lepiej niż przeciętny Niemiec, więc to Im jest wstyd, że są nie mają
        pojęcia o wielu oczywistych sprawach. Należy więc walczyć ze stereotypem Polaka
        pokazując swoją kuturę osobista, wiedzę i być sobą.
      • Gość: JKRedMan Re: Czy wstydzisz sie Polski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 20:14
        o nimcach, czechach i innych jest oczywiście lepsza, każda nacja ma swoje wady,
        a najchętnej dostrzega się wady najbliższych sąsiadów
        tylko, że nasi sąsiedzi nie są nadwrażliwcami gotowymi biczować się za rodaków,
        my niestety tak nie potrafimy
        wyluzujmy i nie podnosmy ciągłego rejwachu nad każdą opinia o nas
        będzie łatwiej i przyjemniej
      • Gość: mar Re: Czy wstydzisz sie Polski? IP: 80.48.246.* 09.05.05, 08:31
        Zdarza mi się wyjeżdżać za granicę i też wstydzę się za Polaków. Ale może z
        innych względów. od względem zasobów fiansnowych przeciętnego olaka daleko nam
        do innych krajów nie mamy na to jednak większego wpływu. Mnie jest bardziej
        wstyd za to że Polacy są niehlujni, zostawiają po sobie śmieci, nie przepuszczą
        pieszego na jezdni czy nie ustąpią pierwszeństwa innemu samochodowi i że mają
        o sobie mniemanie że są pempkiem świata. Choć pod tym względem Niemcy biją nas
        na głowę. Zachowują się tak głośno, że trudno ich nie zauważyć a to nie zawsze
        dobrze o nich świadczy.
      • Gość: gość Re: Czy wstydzisz sie Polski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 11:35
        Często bywam za granicą.
        Pracuję za granicą.
        Byłem już w ponad 30 krajach na kilku kontynentach - choć pracuję dopiero kilka lat.
        Nie wstydzę się, że jestem Polakiem - nikogo chyba nawet moja narodowość nie
        interesuje.

        Na świecie mamy opinię raczej pijaków niż złodziei (za złodziei uważają nas
        tylko Niemcy).
        Częściej spotykałem się z opiniami, że Rosjanie (czyli mieszkańcy Rosji i byłych
        republik) piją spirytus, a Polacy...wódkę - i niestyty wielu moich rodaków stara
        się umocnić to przekonanie w czasie pobytu za granicą.

        Często pracuję w zespole międzynarodowym (ostatnio 30 narodowości z całego świata).
        O mieszkańcach wielu krajów są różne stereotypy, wiele krajów ma o wiele gorszą
        opinię niż Polska - nie tylko o alkohol, ale o jakość pracy, chęć do pracy,
        inteligencję czy choćby...higienę osobistą.
        Zaczynając pracę byłem pozbawiony (tak sądzę) stereotypów wobec wielu
        narodowości - życie jednak mnie przekonło, że dość prawdziwie pokazują one pewne
        cechy danego narodu.
        Może nie na 100%, ale w większości przypadków się potwierdzają.
      • Gość: gość Re: Czy wstydzisz sie Polski? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 09.05.05, 15:00
        i jest się czego wstydzić . Niestety nasze narodowe przywary nie przsparzją
        nam ani popularności ani chwały... Kłótliwi , złodzieje nieroby , nie pomogą
        drugiemu Polakowi a wręcz podłożą mu nogę , pijacy itp itd to długa i
        niepochlebna opinia i niestety prawdziwa . A patzą także co dzieje się na
        GóRZE i co widzą ... sami sobie powiedzmy. I MAJą całkowitą rację....
        Wstydzmy się . Tylko czasami ktoś sobie z obcych przypomni o naszej
        przeszlości o naszej tragicznej historii i wtedy nam współczują ale
        jednoczesnie mowią ,że tejże historii nie byłoby gdybyśmy nie mieli tych
        polskich przywar ....
      • Gość: Ed Re: Czy wstydzisz sie Polski? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 08.09.05, 00:26
        Gdyby tylko o to chodziło, była by to sprawa do zwalczenia na drodze prawnej i
        moralnej. Wszystko to się dzieje w Polsce skatolicyzowanej ponoć w 98% przy
        nieustającym wsparciu watykańsko-paetzowskim bez szans na katolickie
        opamiętanie. Jest to jedna z wielu przykrych kpin na zachodzie z aktualnego
        Katolandu.
          • kasianina Re: Polski nie - Polaków czesto tak, a Polonii to 05.05.05, 09:27
            Polski sie nie wstydze ,ale zachowania niektórych Polaków za granicą juz tak.
            Na opinie stereotypowe pracowalismy kilka pokoleń- i niestety maja o nas takie
            a nie inne zdanie.
            Polka musi byc odrazu dupodajka, a facet alkoholikiem.Przykre.
            W Polsce wstydze sie jeszcze polityków dbajacych wyłącznie o swoją sakiewke a
            cały kraj majacych w głebokim poważaniu.
          • kropekuk Wg. ciebie polonia najezdza na wszystko co polskie 07.05.05, 02:44
            A dla cudzoziemcow majacych do czynienia z Polakami w Polsce czy z Polski jest
            przerazajacy fakt, ze ci ludzie niczego nie pozwola sie nauczyc, przyjac
            najzyczliwszej rady, ze nawet oferte pomocy traktuja jak personalne obraze... I
            dlatego, przykro mi, na Wyspach Brytyjskich (wraz z Irlandia) mowi sie o
            polskiej arogancji, ze Polacy to "know-alls" etc.
            --
            Nie lej w gacie przed PiSuarem
          • Gość: bez_obywatel Re: Polski nie - Polaków czesto tak, a Polonii to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 23:26
            Tak!!! Polaków tak, zachowanie polskich pracowników (polskich firm)jest poniżej
            krytyki. Trzy lata temu pewna polska firma wykonywała roboty przy obwodnicy do
            granicy szwajcarskiej, a ich pracownicy okradali okoliczne sklepy (Minimal) a w
            dni wolne stacje benzynowe. Znam to z autopsji, bo widziałem ksero paszportów
            kilku z nich!!!!wykonane przez miejscową policje!!! Najgorsze to to że okradali
            w tym swoich tzn, właścicieli firmy z Polski.
          • kati1973 Re: Nie wstydzę się być Polakiem 05.05.05, 09:41
            przepraszam Joasiu ale dla mnie nie jest to infantylne pytanie Dla mnie przykre
            Chce wyjac i miec wysoko podniesiona glowe ze jestem Polka a nie zastanawiac
            sie czy ze ktos ma o nas nieprzychylne zdanie, na ktore nierzadko zasluzylismy
            Dziwne jest to ze Niemcy maja wiecej powodow do wstydu z powodu historii a
            chodza z podniesiona glowa
            Chce uslyszec powody dla ktorych moge byc dumna
            Wiesz i kazdy polityk ktory napycha sobie kieszen ten mowi ze nie mozna brac
            odpowiedzialnosci za cala nacje i kazdy zlodziej tez
            Tylko ze opinia o nas idzie niestety o calym narodzie Jak wchodze do sklepu w
            obcym kraju sprzedawca slyszac jezyk polski wzmaga czujnosc :( cos tu chyba nie
            tak skora ja taka nie jestem
            • Gość: joanna Re: Nie wstydzę się być Polka we Francji... IP: *.fbx.proxad.net 05.05.05, 11:36
              Przepraszam Kati, jesli sprawilam Ci przykrosc.
              Ale ten post to byla tzw. kropla...
              Mieszkam we Francji od 20 lat. Bylo ciezko na poczatku. To prawda, ze obcokrajowcy przygladaja sie
              "innym" z uwaga, niekoniecznie przyjaznie. Bardzo nie lubie, kiedy ktos mowi na Polaka "Polaczek",
              poniewaz wywoluje to u mnie skojarzenia niezbyt sympatyczne. Ale nie dotyczy to tylko Polakow.
              Zobacz, jak lekcewazaco pisze sie czasem o "Ruskich", "Szwabach", "Angolach", "Pepikach" itd. w Polsce.
              Oni tez sa "inni", maja inne przyzwyczajenia, inna kulture.
              Prowadze zajecia z komunikacji interpersonalnej i przydotowuje kandydatow do rozmow
              kwalifikacyjnych. Grupy sa bardzo zroznicowane pod wzgledem poziomu intelektualnego, ludzie z
              roznych zakatkow swiata. Ludzie tzw. zaradni, cwaniaczki wystepuja w kazdej nacji. Oni tylko czasem
              inaczej to okazuja.
              Wiekszosc zachowan spolecznych moze byc interpretowana na wiele sposobow i nie jest to niczym
              niezwyklym. To samo wydarzenie, zdanie a nawet slowo moze spowodowac odmienna reakcje u
              roznych osob. Trzeba sobie uzmyslowic, jaka jest przyczyna tego stanu rzeczy i starac sie zmieniac
              wzorce.
              Stereotypy maja dlugi zywot. Ale to wlasnie my mozemy cos zrobic, zeby zaczeto zadawac sobie
              pytanie, skad jakies powiedzenie pochodzi i dlaczego jest uzywane, bo nijak nie pasuje do
              rzeczywistosci.
            • kr_kap Re: Nie wstydzę się być Polakiem 05.05.05, 18:08
              "Chcę usłyszeć powody dla których mogę być dumna". Chcesz być dumna z tego, że
              jesteś Polką. A w jaki sposób bycie Polką świadczy o Tobie samej?

              Na pewno są jakieś cechy, które dzielimy, chociażby z racji wspólnoty
              historyczno-geograficzno-społecznej, przynajmniej na przestrzeni paru pokoleń.
              Ale czy to wystarcza do dumy? Dlaczego współcześni Niemcy mają według Ciebie
              więcej powodów do wstydu? Kiedyś, w gronie złożonym z Polaków, Niemców i Czechów
              dyskutowaliśmy sobie o bolączkach narodowych i powodach do wstydu. Dyskusja była
              zawzięta, Polacy przecież też mają swoje za uszami wobec Czechów. A uwierzysz,
              że na noże poszło dopiero wtedy, kiedy Czech uznał czeskie "ugięcie się" jak
              trzcina przed Ruskimi za godniejsze i mądrzejsze niż polskie wzloty rewolucyjne
              i nieustępliwość ? Niemcy byli w szoku, że się na nich nie rzucamy wspólnie za
              Hitlera.

              Ja tak sobie myślę, że warto myśleć bardziej w kategoriach odpowiedzialności niż
              dumy i winy. No i ewentualnie cieszyć się, że się jest spadkobierczynią/cą kraju
              z tak ciekawą historią, z tak piękną literaturą (m.in.)i rodaczką/kiem tak
              ciekawych ludzi. Choć to Polaków wcale nie wyróżnia, bo być takim Włochem,
              potomkiem tych malarzy, tych rzeźbiarzy, tych architektów, tych lutników
              (itd.,itd., :) też musi być super :)
              • kr_kap Re: Nie wstydzę się być Polakiem 05.05.05, 18:24
                Dumy i wstydu miało być. Ta wina pewnie stąd, że pomyślałam sobie o czuciu się
                winnym za przewinienia wspólnoty, której jesteśmy członkami. My jednak
                zachowajmy umiar, nawet w poczuciu winy, wstydu i dumy ;), poetom oddając w ręce
                patos i gęsią skórkę ;):

                Ten, co o własnym kraju zapomina.
                Na wieść, jak krwią opływa naród czeski,
                Bratem się czuje Jugosłowianina,
                Norwegiem, kiedy cierpi lud norweski,

                Z matką żydowską nad pobite syny
                Schyla się, ręce załamując żalem,
                Gdy Moskal pada - czuje się Moskalem,
                Z Ukraińcami płacze Ukrainy,

                Ten, który wszystkim serce swe otwiera,
                Francuzem jest, gdy Francja cierpi, Grekiem -
                Gdy naród grecki z głodu obumiera,
                ten jest z ojczyzny mojej. Jest człowiekiem

                (Antoni Słonimski, "Ten jest z ojczyzny mojej")
              • Gość: p Re: Nie wstydzę się być Polakiem IP: *.chello.pl 07.05.05, 02:29
                A cóż to takiego Polacy mają wobec Czechów za winy?
                Poczytaj troche o historii Zaolzia, to może zrozumiesz że to oni zaczęli
                konflikt w czasie gdy Polacy byli atakowani przez sowietów.
                Podział Śląska Cieszyńskiego w 1918 został dokonany wg. kryteriów etnicznych.
                To nie strona polska zerwała układ.
                Pewnie daleko od Cieszyna mieszkasz.
                • kr_kap Re: Nie wstydzę się być Polakiem 09.05.05, 15:54
                  > A cóż to takiego Polacy mają wobec Czechów za winy?
                  No, ja wiem, że Polska w historii wyłącznie zbierała baty, w życiu nikogo nie
                  najechała, nie mówiąc o wszczynaniu wojen, ale delikatnie starałam sie
                  zasugerować, żeby rozsunąć te klapki końskie na oczach i zobaczyć historię
                  wspólną mniej jednostronnie.
                  (Nie użyłam sformułowania "winy Polaków wobec Czechów", tak poza wszystkim)

                  > Podział Śląska Cieszyńskiego w 1918 został dokonany wg. kryteriów etnicznych.
                  > To nie strona polska zerwała układ.
                  Jeśli będziemy rozmawiać w kategoriach "rozbiorów Polski", to zawsze można
                  znależć więcej "winy" po stronie czeskiej. Ale konflikty zwykle narastają sobie
                  i narastają, na pozór z niczego, i arbitralne wybieranie to jednej to drugiej
                  daty ze wspólnej historii, na poparcie jakiejś tezy, nie wyjaśnia nic, a
                  szczególnie różnicy perspektywy w patrzeniu na tę historię. Równie dobrze można
                  powiedzieć, że do czeskiego najazdu w 1919 roku musiało dojść po rozpisaniu
                  przez stronę polską wyborów do Sejmu Ustawodawczego, na ziemiach - formalnie -
                  nie polskich.

                  ------------

                  Słowo "Czesi" oznacza jakąś grupę ludzi (a co za tym idzie - jakąś specyficzną
                  perspektywę - i w tym sensie go użyłam); nie jest jednoznaczne z Zaolziem czy
                  Śląskiem Cieszyńskim.

                  ------------

                  Dziwne to, lecz prawdziwe: historia stosunków polsko-czeskich nie rozpoczyna się
                  w roku 1918. Polecam szczególnej uwadze wieki IX, X, XI, XIV. Październik 1938
                  był elementem jakiegoś ciągu.



                • kr_kap Re: Nie wstydzę się być Polakiem 10.05.05, 10:06
                  > Pewnie daleko od Cieszyna mieszkasz.

                  Tak, mieszkam daleko od Cieszyna, a jeszcze dalej od Moskwy i w ogóle nie jestem
                  rodziną Vaclava Klausa. Co nie znaczy, że nie powinnam rozważyć jego racji, tak
                  na przykład.

    • marecki997 Re: Czy wstydzisz sie Polski? 05.05.05, 09:25
      Ja się nie wstydzę Polski, tylko pewnej części swoich rodaków. Najbardziej
      podniecają się jakimiś teczkami, mają obsesje na punkcie nieaktualnych od 30 lat
      list agentów, żyją wydarzeniami z Sejmu i nie mają własnych poglądów, tylko z
      ustosunkowaniem się do każdej sprawy czekają, aż się w tej sprawie wypowie ich
      polityczny guru. Zachodnie społeczeństwa mają "pokolenie MTV" i całe rzesze osób
      mówiących cytatami z filmów, Polska ma pokolenie teczkowe i osoby cytujące
      sejmowych i pozaparlamentarnych demagagów.