Od ateisty o ateizmie i religii uwag kilka Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • > Czy Kosciol przyczynil sie do rozwoju chorob umyslowych, w tym do rozwoju
    >histerii i schizofrenii, co jest przedmiotem sporu Funix-Dziabelek?

    O, nie, nie! Bardzo się właśnie starałem – myślałem, że to widać :( - żeby nie
    było to przedmiotem naszego sporu! ( Chodziło mi tylko – podkreślę to jeszcze
    raz, nie licząc już na reakcję – o ANACHRONICZNOSC chrześcijaństwa. ) Tym
    bardziej, że jestem zdania, że schizofrenia ma podłoże organiczne. ( Czy miałeś
    do czynienia z chorymi psychicznie? Ja tak, wielu. Moja żona jest psychologiem. )

    I cokolwiek by też o obłędzie polowań na czarownice mówić, nie da się go
    określić chorobą w sensie medycznym. Nie jest mi też wiadome, aby się jakiś
    uznany psychiatra na taką hipotezę poważył.

    >Religie rozpowszechniaja wirusa nazywanego przez Dawkinsa memem, ktory wywoluje
    >chorobe umyslowa ktora ja nazywam zakazaniem informacyjnym.

    Zmartwiłeś mnie :( Już gotów byłem tego Dawkinsa przeczytać, a teraz zaczynam
    się obawiać, że to strata czasu. A może tylko trzeby by spojrzeć na tego
    Dawkinsowego wirusa z mocnym przymrużeniem obu oczu i wziąć go w powójny
    cudzysłów: ””wirus”” ?
  • Ok. Podałem "z głowy". Będę szukał.

    Pozdrawiam
  • Gość portalu: diabelek napisał(a):

    > Wczesniej w dyskusji staralem sie brac przyklad z autorytetu jakim jest dla
    > mnie m.in. Niccolo Machiavelli i postrzegac nasz swiat takim jaki on jest, a
    > nie takim jakiego bysmy sobie zyczyli.

    Dobrze się składa, bo i ja się staram. Nie wychodzi mi?


    > >Funix: Napisałem, że kościół katolicki produkuje osobowości z pogranicza
    > >schizofrenii i hipokryzji ( i skąd sie to „rozdwojenie jaźni“
    > bierze).
    > > Ale ani nie mieszam schizofrenii i hipokryzji, ani nie przyznaję KK w tym
    > > procederze palmy pierwszeństwa, ani nie twierdzę bynajmniej, co zdajesz s
    > ię mi
    > > imputowac, że schizofrenia to choroba wierzących, a szczegolnie w naszym
    > kręgu
    > > kulturowym. Więc, że się tak wyrażę, po kiego diabła to piszesz??
    > =======================
    > Moze produkuje, a moze tylko takich wlasnie ludzi przyciaga.
    > Cytowane fragmenty tego nie wyjasniaja, chociaz swiadcza o wielkim
    > zainteresowaniu sprawami wiary.
    > Z tego co tam wyczytalem; chodzi przede wszystkim o to, ze wladza panstwowa
    > dazyla do unifikacji wierzen i dzieki temu do zjednoczenia swych poddanych
    > wokol wpolnej idei. Uzywajac terminologii Dawkinsa - jedna wladza, jeden
    > narod , jeden "mem".

    Co się tyczy cytatu z książki prof. Wipszyckiej, to oczywiście: tak.
    Ale to przecież było ...na inny temat.
    Do problemu anachroniczności wiary chrześcijańskiej wrócę ( chyba ), gdy wymyślę
    jak go przedstawić. Nie spodziewałem się ...takiej blokady!
    pozdrawiam
  • Gość portalu: diabelek napisał(a):

    > (...)
    Jan K. z innym autorytetem panem Romanem G. Wiele krytycznych uwag w tej
    > sprawie padalo ze strony rozmaitych srodowisk :-)

    Nie wiem o co w powyzszym zdaniu chodzi.
    Jestem wolno myslacy i bezaluzyjnie. Rownoczesnie chce rozumiec to co czytam,
    dlatego dopominam sie aby brac pod uwage cechy takich czytelnikow jak ja.

    Nie wiem, czy warto wiedziec, kto to byli ci panowie, o ktorych mowi Diabelek,
    i jakie to byly te "rozmaite srodowiska", prosze wiec P.T. Diabelka, ktorego
    machiavelna inteligencje cenie i podziwiam, aby mial litosc nad takimi
    wonomyslicielami jak ja i unikal aluzji wogole, bo jezeli je wszyscy inni
    chwyca to i tak pozostaje pewnosc, ze ja je nie chwyce. Aleksanderson
    zainicjowal nasza wymiane mysli tekstem pieknie i prosto napisanym, trzymajmy
    sie tego wzoru.

    Moje stwierdzenia, ktore brzmialo jak nastepuje:
    >
    > > Dobor tych spraw najwazniejszych jaki czyni Kosciol jest daleki odwlasciw
    > ego,
    > > wrecz szkodliwy dla spoleczenstwa, ale to nie znaczy aby nie podejsc do
    > >calego problemu tak aby wszyscy zyskali a nikt nie stracil. Mozna to co j
    > est
    > > przeksztalcic i wykorzystac dla dobra nas wszystkich Polakow.
    > =================
    Diabelek skwitowal pytaniem:

    > Czy nalezy przez to rozumiec, ze ksiezy na ambonach mieliby zastapic
    > psychologowie, psychiatrzy i rozni inni absolwenci szkol swieckich.

    Odpowiadam:

    Tak. Mogliby byc zapraszanymi prelegentami na spotkania z parafianami aby
    wyjasniac najrozniejsze problemy. Sa problemy nie tylko te ktore przykladowo
    wymienia Diabelek, jest ich bardzo duzo: uprawa roli, zdrowie, zdrowe
    odzywianie, struktura podatkow, co naprawde robia w sejmie partie polityczne,
    demokracja i systemy niedemokratyczne, wady i zalety, itd., itd.

    Niekoniecznie musza to byc ambony i niekoniecznie tylko absolwenci szkol
    swieckich, moga byc rowniez absolwenci seminariow duchownych, chociaz z nimi
    trzeba ostroznie, bo zwykle maja slabiutkie przygotowanie aby dyskutowac
    problemy teologiczne, filozoficzne i historyczne. Nie znalazlem wsrod nich
    nikogo klasy niestety niezyjacego juz Tischnera. Zwykle mozna ich skwitowac:
    poczciwiec ktory wie niewiele. Przynajmniej to jest to na co ja mialem pecha
    trafiac szukajac wsrod katolickich autorow. Jezykowo niektorzy sa bardzo
    dobrzy, maja na seminariach dobrych wykladowcow polszczyzny. Jest szereg
    katolickich pisarzy doskonalych literacko. Niestety ze znajomoscia faktow jest
    u wszystkich calkiem zle.
  • Gość: Wasteoftime IP: 64.163.150.* 28.09.05, 07:37
    Szkoda czasu na takie dyskusje. To wladcy potrzebowali chrzescijanstwa jako
    ideologii wiazacej imperium i jego porzadek socjalny. Oczywiscie z chwila gdy
    Konstantyn przewodzil soborom i mianowal biskupow, korupcja byla nieunikniona.
    Tam gdzie chrzescijanstwo naprawde wymieralo, rozszerzala sie pustynia
    intelektualna. Przyklad: swiat chrzescijanski przerobiony kompletnie na islam
    ok. 14-15 wieku na calym Bliskim Wschodzie. Gdzies w 17-18 wieku w Turcji.

    Wbrew pozorom, pustynia intelektualna zaczela sie takze szerzyc po rewolucji
    francuskiej. Pomimo rozpedu nauki i technologii, zaczela sie era wojen
    totalnych, bardzo nieinspirujacych rezymow swieckich napoleonizmu, hitlerymum
    bismarckizmu, stalinizmu-leninizmu, maoizmu etc. Pomimo tych katastrof,
    utrzymywala sie pewna rownowaga miedzy religia a swieckimi rezymami. Ta
    rownowaga ostatecznie zalamala sie w latach 60tych wraz z wybuchem wielkich
    wartosci swieckich jak skrobanki, kontracepcja, rozwody, eutanazja, seks
    przedmalzenski, zamiastmalzenski, homoseksualny, grupowy. Katastrofa jaka z tego
    wynika jest nadto widoczna: depopulacja. Nastepny etap to islamizacja. jedynie
    chrzescijanstwo moze przywrocic zycie Europie. Zamiast pieprzyc po proznicy
    poczytajcie sobie ksiazke tych co troche mysla.

    www.wndbookservice.com/products/BookPage.asp?prod_cd=c6812



    ------
    Przecież moje zdanie w oryginale brzmiało:
    „Chrześcijaństwo, o jakim pisze np. Tertulian na przełomie II i III w. , zmarło
    ostatecznie w 381,
    na soborze w Konstantynopolu, stając się religią PANUJĄCĄ“ !!
    A napisałem je w kontekście INSTRUMENTALNEGO traktowania religii, bo o tym
    była mowa!
    ( Ktoś tu coś mówił o stosowaniu przez propagandę wyrwanych z kontekstu cytatów,
    celem „udowodnienia“ czegoś?? )
    Rok 381 był właśnie pod tym względem przełomowy. W pierwszych 3 wiekach n.e.
    trzeba było mieć odwagę, aby być chrześcijaninem, w IV w. wiedziało się już,
    który wybór jest „właściwy“, a w V w. można juz było ( trzeba było! ) być
    chrześcijaninem nie wiedząc nawet co to znaczy, a każdy, kto próbował znaleźć
    WŁASNA drogę do Boga, w którego wierzyl, ryzykował życiem.
    W 381, z religii niegdyś prześladowanej, chrześcijaństwo stało się religią
    prześladującą wszystkich innych, którzy nie mieścili się w jej kanonie.
    Chrześcijaństwo stało się INSTRUMENTEM władzy i bezwzględnego nadzoru nad
    czynami, uczuciami i myślami ( sumieniem ) pojedynczego człowieka ( w jakim
    państwie niechrześcijańskim cywilna władza sądzi(ła) swych obywateli pod
    zarzutem czarów i pali(ła) z mocy nakazu swego boga ?? ).
    Dla mnie to była ZDRADA pierwotnych idei chrzescijaństwa za udział we władzy,
    splendor i przywileje, i nie jestem w tej opinii odosobniony!
  • Gość: Szkodaczasu IP: 64.163.150.* 28.09.05, 08:07
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość portalu: Wasteoftime napisał(a)m.in.:

    >Zamiast pieprzyc po proznicy
    > poczytajcie sobie ksiazke tych co troche mysla.
    >

    Wasteoftime operuje metodami ktore mnie odrzucaja: wulgaryzmami i Rush
    Limbaugh, host of The Rush Limbaugh Show. Wulgaryzmy odrzucaja w rozmowie
    wszyscy z ktorymi warto rozmawiac. Rush Limbaugh to jeden z tych ktorzy
    zalecaja ksiazke ktora zaleca Westoftime. Ksiazka ta ostrzega przed zagrozeniem
    przez islam, wbrew temu co sie oficjalnie glosi i podkresla w Ameryce, wbrew
    oficjalnej tolerancji religijnej gloszonej tak przez islam jak i katolicyzm,
    wbrew oficjalnej pozycji rzadu amerykanskiego, ze to nie islam jest
    zagrozeniem, lecz terrorysci, a terrorysci rekrutowali sie tak samo dobrze z
    chrzescijanstwa jak i z islamu.

    Rush Limbaugh to prowadzacy skrajnie prawicowy amerykanski show radiowy, jest
    jednym z tych ktorzy przekonali czesc Amerykanow aby glosowali na Busha
    Juniora, ktory zainicjowal inwazje na Irak, a ktorego popularnosc na szczescie
    spadla w Ameryce bardzo nisko, poniewaz wszystko czego sie podjal podjal sie
    nie przemyslawszy do konca swoich poczynan, czyli nieudolnie.

    Byl okres kiedy sluchalem audycje Rush Limbaugh. One otworzyly mi oczy czym w
    praktyce, w szczegolach, na co dzien, jest chrzescijanski fundamentalizm, kazdy
    rodzaj fundamentalizmu. Kilka kursow polegajacych na wysluchiwaniu
    fundamentalistycznych kaznodziejow dopelnilo calosci. Rush Limbaugh odrzucilby
    wszyscy myslacych kategoriami juz nie tylko sceptyka jak ja ale np. ks.
    Tischnera, ktory przeciez odrzuca jeszcze inny rodzaj chrzescijanskiego
    fundamentalizmu, fundamentalizm biskupa Lefebre'a. Biskup ten odrzucil Vatykan
    II. W chrzescijanstwie sa skrajne podzialy, jeszcze jeden powod aby krytykowac
    chrzescijanstwo.

    Tyle chyba wystarczy aby skomentowac posty Westoftime. Skreslam je podobnie jak
    skreslam posty Szkodaczasu, tym razem ze wzgledu na wulgaryzmy i na
    propagowanie takich jak Rush Limbaugh, skrajnego chrzescijanskiego
    fundamentaliste, zawsze spienionego przeciwko tym ktorzy wykazuja nawet slad
    niezaleznego myslenia.

    Zarzuty Szkodaczasu i Westoftime pochodza wlasnie od Rush Limbaugh, Westoftime
    i Szkodaczasu wzial je od Rush Limbaugh. Westoftime i Szkodaczasu wymienia te
    zarzuty jednym tchem, dokladnie tym samym stylem jakim wymienia je Rush
    Limbaugh w swoich audycjach. To jest karabin maszynowy zarzutow ktorymi Rush
    Limbaugh strzela seriami do wszystkich tych, ktorzy mu sie nie podobaja. To
    jest ten jezyk i ten poziom argumentacji.


  • Gość: diabelek IP: *.sympatico.ca 29.09.05, 15:25
    abmiros napisał:
    > Odpowiadam:
    >
    > Tak. Mogliby byc zapraszanymi prelegentami na spotkania z parafianami aby
    > wyjasniac najrozniejsze problemy. Sa problemy nie tylko te ktore przykladowo
    > wymienia Diabelek, jest ich bardzo duzo: uprawa roli, zdrowie, zdrowe
    > odzywianie, struktura podatkow, co naprawde robia w sejmie partie polityczne,
    > demokracja i systemy niedemokratyczne, wady i zalety, itd., itd.
    =============
    Zakladam, ze to dobry pomysl, jednoczesnie biore pod uwage szczegoly techniczne.
    Czasy sa takie, ze entuzjastow tworczosci i pomyslow np. Stefana Zeromskiego
    i jemu podobnych trudno dzisiaj znalezc.
    Pytanie: Kto tym prelegentom zaplaci?
    Inna sprawa. Prelegenci, ktorych celem byloby zainteresowanie
    sluchaczy "struktura podatkow, co naprawde robia w sejmie partie polityczne,
    > demokracja i systemy niedemokratyczne" moga natrafic i najprawdopodobniej
    natrafia na sluchaczy takich jak dyskutantka "Szkoda czasu".
    Moga uslyszec od nich pod swoim adresem wiele cierpkich slow, wsrod ktorych
    (niewlasciwie zreszta) uzycie slowa "nekrofil" mozna uznac za stosunkowo
    lagodne. Ludzie kierujacy sie czesciej rozumem musza zaakceptowac fakt, ze
    wsrod ludzi religijnych spora grupe (wiekszosc?) stanowia ludzie kierujacy sie
    glownie emocjami. Nikt zreszta od tych ostatnich nie jest w stanie sie uwolnic.

  • Gość: diabelek IP: *.sympatico.ca 29.09.05, 15:31
    > Dobrze się składa, bo i ja się staram. Nie wychodzi mi?
    ===========
    Wychodzi.

    > Co się tyczy cytatu z książki prof. Wipszyckiej, to oczywiście: tak.
    > Ale to przecież było ...na inny temat.
    > Do problemu anachroniczności wiary chrześcijańskiej wrócę ( chyba ), gdy
    wymyślę jak go przedstawić. Nie spodziewałem się ...takiej blokady!
    ==================
    W takim razie zaczekam :-)



  • Gość portalu: Wasteoftime zarzuca ateistom. Dlaczego ateisci sa temu winni?
    Cale wieki ateisci byli tepieni przez chrzescijan, cale wieki rzadzili
    chrzescijanie, teraz robia zarzuty ateistom? Ze to przez nich jest degeneracja?
    W Afryce w siodmym i osmym wieku na islam chrzescijanie przechodzili chetnie bo
    arabscy wladcy byli lepsi dla poddanych niz chrzescijanscy. To Arabowie islamu
    uchronili skarby kultury starozytnej przed barbarzynstwem chrzescijanstwa, od
    nich w pozniejszych wiekach przejeli je chrzescijanscy mnisi. Tam gdzie
    rozwijalo sie chrzescijanstwo rozwijala sie ciemnota i zabobon az wystapila
    przeciwko temu czesc chrzescijan w czasie Odrodzenia. Pisali to i pisza o
    chrzescijanstwie wszyscy co je krytykowali od jego powstania do dzis,
    jedynie humanizm bez chrzescijanskiego zabobonu moze przywrocic zycie Europie.
    Koran jak na czas kiedy powstal jest bardzo rozsadny. Aby sie unowoczesnic
    mniej ma islam do weryfikacji ze swoich tradycji od chrzescijanstwa. Trzeba
    rowniez rozrozniac pomiedzy odlamami chrzescijanstwa, bo chrzescijanstwo to nie
    monolit. W Polsce po upadku komunizmu kosciol mial wladze i co z tego wyszlo.

    Gość portalu: Wasteoftime napisał(a):

    To wladcy potrzebowali chrzescijanstwa jako
    > ideologii wiazacej imperium i jego porzadek socjalny. Oczywiscie z chwila gdy
    > Konstantyn przewodzil soborom i mianowal biskupow, korupcja byla nieunikniona.
    > Tam gdzie chrzescijanstwo naprawde wymieralo, rozszerzala sie pustynia
    > intelektualna. Przyklad: swiat chrzescijanski przerobiony kompletnie na islam
    > ok. 14-15 wieku na calym Bliskim Wschodzie. Gdzies w 17-18 wieku w Turcji.
    >.....
    > ... wynika jest nadto widoczna: depopulacja. Nastepny etap to islamizacja.
    jedynie
    > chrzescijanstwo moze przywrocic zycie Europie.
  • Gość portalu: Wasteoftime napisał(a):
    > (...) Wbrew pozorom, pustynia intelektualna zaczela sie takze szerzyc po
    rewolucji
    > francuskiej. Pomimo rozpedu nauki i technologii, zaczela sie era wojen
    > totalnych, bardzo nieinspirujacych rezymow swieckich napoleonizmu, hitlerymum
    > bismarckizmu, stalinizmu-leninizmu, maoizmu etc. Pomimo tych katastrof,
    > utrzymywala sie pewna rownowaga miedzy religia a swieckimi rezymami. Ta
    > rownowaga ostatecznie zalamala sie w latach 60tych wraz z wybuchem wielkich
    > wartosci swieckich jak skrobanki, kontracepcja, rozwody, eutanazja, seks
    > przedmalzenski, zamiastmalzenski, homoseksualny, grupowy.

    To jest kopalnia tematow o ktorych trzeba mowic, a nie omijac westoftime. Nie
    powinni walczyc o wolnosc w czasie rewolucji amerykanskiej i francuskiej? Nie
    powinni w czasie jednej i drugiej rewolucji przeciwko caratowi? Polacy nie
    powinni walczyc o wolnosc? Kler ukryty za murami swoich kosciolow i klasztorow
    potrafi tylko zbierac pieniadze i wskazywac na innych ze sa winni, a co sami
    robia? Przyniesli wolnosci jakiemus narodowi? Politycy kradna, kler obiecuje
    nagrode za uczciwos i kare za grzechy tylko po smierci. W gazecie pisze ze w
    Ameryce nastepnych ksiezy molestujacych dzieci oddal wladzom kardynal z
    Chicago.
  • Coś znalazłem. Marcel Simon „Cywilizacja wczesnego chrześcijaństwa” ( francuskie
    wydanie: 1972, polskie 1981 )

    judeochrystianizm, odgałęzienie starożytnego Kościoła wierne obserwancji (tu: w
    sensie gorliwego przestrzegania nakazów i zakazów Pięcioksięgu; funix ) i
    niektórym poglądom żydowskim. W swojej początkowej postaci judeochrystianizm
    reprezentowany był przez gminę jerozolimską, zgrupowaną wokoło Dwunastu, a
    szczególnie przy Jakubie, bracie Pana, który wydaje się przywódcą
    judeochrześcijan. Ci niechętnie traktowali interpretację nauki chrześcijańskiej,
    jaką nadał jej Paweł, i zorganizowali w różnych regionach kontrmisje, których
    zadaniem było skłanianie nawróconych pogan, aby przyjmowali Prawo żydowskie.
    Jeżeli można wierzyć Euzebiuszowi, gmina jerozolimska opuściła miasto w
    przeddzień lub w czasie wojny lat 66-70 i osiedliła się w Pelli w Zajordanii.
    Późniejsze jej dzieje są nie znane. Ale judeochrystianizm, dość wcześnie uważany
    już za herezję, przetrwał w różnych sektach (nazarejczyków,ebionitów) na
    marginesie Kościoła powszechnego co najmniej do końca wieku IV. Nadal cechowało
    go przywiązanie do obserwancji, całkowitej albo częściowej, i Prawa rytualnego,
    uparta niechęć do Pawła i archaiczne poglądy doktrynalne, szczególnie
    chrystologia adopcjanistyczna. Tak zwane Pseudoklementyny są wyrazem bardzo
    szczególnej i oryginalnej formy judeochrystianizmu. Zdaje się on czasem zgodny z
    prądami gnostyckimi. Judeochrześcijanie, często wierni językowi aramejskiemu,
    korzystali nieraz z Ewangelii (Nazarejczyków, Hebrajczyków), które Kościół
    katolicki odrzucił jako apokryfy, a z których dochowały się tylko krótkie fragmenty.

    adopcjanizm, doktryna odmawiająca Jezusowi natury boskiej. Według adopcjanizmu
    nie był on
    odwiecznie Synem Bożym, ale stał się nim. gdy w chwili chrztu zstąpił na niego
    Duch Boży.
    W następstwie tej adopcji Jezus został po zmartwychwstaniu umieszczony po
    prawicy Bożej.
    Doktryna adopcjan opiera się, biorąc ogólnie, na odróżnieniu człowieka Jezusa i
    istoty boskiej -
    Ducha, Logosu, Chrystusa - która zamieszkała w nim na czas części jego ziemskiej
    egzystencji.
    Adopcjanizm często występuje w judeochrześcijańskim odgałęzieniu starożytnego
    Kościoła.


    Hm, wyszło na to, że potomkowie uczniów Jezusa przetrwali wprawdzie dłużej niż
    pamiętałem, mieli za to większego pecha!

    Dodam jeszcze, że Simon to przecież klasyka i cytowany jest w większości prac
    na temat początków chrześcijaństwa, a przytoczony tu tekst nie jest rewolucyjny...

    Pozdrawiam


  • Dzieki. Nie znam nic autora ktorego Pan podaje. Kolejna pozycja ktora wpisuje
    na liste tego co bede szukal. Zycia nie starczy na czytanie. Pozdrawiam.
  • Diabelek napisal:
    Czasy sa takie, ze entuzjastow tworczosci i pomyslow np. Stefana Zeromskiego
    > i jemu podobnych trudno dzisiaj znalezc.
    > Pytanie: Kto tym prelegentom zaplaci?
    > Inna sprawa. Prelegenci, ktorych celem byloby zainteresowanie
    > sluchaczy "struktura podatkow, co naprawde robia w sejmie partie polityczne,
    > > demokracja i systemy niedemokratyczne" moga natrafic i najprawdopodobniej
    >
    > natrafia na sluchaczy takich jak dyskutantka "Szkoda czasu".
    > Moga uslyszec od nich pod swoim adresem wiele cierpkich slow, wsrod ktorych
    > (niewlasciwie zreszta) uzycie slowa "nekrofil" mozna uznac za stosunkowo
    > lagodne. Ludzie kierujacy sie czesciej rozumem musza zaakceptowac fakt, ze
    > wsrod ludzi religijnych spora grupe (wiekszosc?) stanowia ludzie kierujacy
    sie
    > glownie emocjami. Nikt zreszta od tych ostatnich nie jest w stanie sie
    uwolnic.

    Mam mozliwe ze nieuzasadnione przekonanie, ze czegos waznego nie bierzemy pod
    uwage, (my wszyscy, nie chodzi mi tylko o uczestnikow naszych pogaduszek), a co
    stanowi niewykorzystany potencjal Polakow. Mysle ze Polacy zbytnio licza na
    innych, mysle ze za malo waznych tematow poruszaja w swoich dyskusjach, mysle
    ze Wojtyla przytloczyl ten narod i zawiodl, nic nie dal, mysle ze maja ten
    odruch lokowania nadziei w darmosze tak po duchowych rzadach Kosciola jak i po
    rzadach komunizmu kiedy wszystko "dostawali", dlatego jestem niechetny jednemu
    i drugiemu z tych kierunkow spolecznych.

    Polacy w okresie miedzywojennym rozbudowywali spoldzielczosc, przemysl,
    komunikacje, bez wielkich "demokracji" i w kraju rozdygotanym napieciami
    wewnetrznymi i zewnetrznymi, i stanowili piekna walczaca wspolnote w czasie
    wojny. Teraz nie mam czestych chwil entuzjazmu.

    Kto tym prelegentom zaplaci? W bibliotece w ktorej siedze jest wlasnie wyklad
    na temat muzyki Rossiniego. Prelegent wystepuje za "dziekuje". To jest w
    Ameryce na co dzien.

    Wulgaryzmy i wyzwiska? Zastanawiam sie, czy nie byloby sposobu zareagowac
    nieustepliwie na wulgaryzmy i wyzwiska, a rownoczescie zachowac autora czy
    autorke tych postow dla naszego grona. "...ludzie kierujacy sie
    glownie emocjami"? Gdzies kiedys czytalem ze to emocje powoduja, ze chce sie
    nam spuscic rano nogi z lozka. To nie nasze rozumowania powoduja ze
    funkjonujemy jako istoty zywe.
    Pozdrawiam.
  • Gość: ? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 30.09.05, 18:13

    Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

    Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

    lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

  • Kategorie tematyczne
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej wątków na ten temat
  • Tagi
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.