Dodaj do ulubionych

Najśmiesniejsze rzeczy jakie zrobiliście po pijaku

28.07.05, 21:34
Po znacznej ilości piwa zakopałem w ogrodzie własne buty. Powody, którymi się
kierowałem pozostaną na zawsze tajemnicą....również dla mnie.

A ja 3 lata temu spędziłem 2 godziny na drzewie bo myślałem że mnie psy
gonią :D cały czas ujadały jak się zrobiło jaśniej o 5 nad ranem zobaczyłem
ze psy są za płotem a ja mam całe plecy poobdzierane

Kiedy wrocilam do domu to ponoc zrobilam striptiz mojej mamie i siostrze.
Moja mama zamiast zlac mnie po pysku ponoc konala ze smiechu

Moj kumpel jak sie nawalil jednego dnia w warszawie to sie obudzil 2 dnia na
dworcu jakim. Ale se mysli ee na wschodni to za duze jest. Wychodzi na
wierzch a tam.... HEL

Na studiach na AWF w Katowicach. Pomalowaliśmy kumplowi paznokcie u nóg jak
spał i włożyliśmy skarpetki. Rano ubraliśmy się i poszliśmy na zajęcia na
basen.

Ja po wypiciu duzej ilosci piwa chodzilem po scianach myslac ze jestem
pajakiem :))

Gralem pare lat temu w szachy z kumplem no i popijalismy sobie: poloweczke,
jeszcze poloweczke, poszlismy do nocnego jeszcze po poloweczke, potem zostala
tylko whisky Johnny Walker w "uchu" - 1.75 l - tez sprobowalismy, nagle oba
moje laufry zaczely chodzic po bialych przekatnych... a potem juz nie
pamietam.

ja kiedys po ostrej libacji powiedzialem dziwczynie ze ja kocham ale nie
uwierzyla a to byla prawda :(((

Ostatnio jak pilismy w lesie to dorwalismy patyki z ziemi i zaczelismy
naparzac w drzewa, myslac ze to ruskie wojska ktore trzeba pokonac. Bylo
super. Poza tym z relacji ludzi, z ktorymi pije zawsze po pijaku biegam.
Obojetnie gdzie jestem i w ktora strone biegam, zeby tylko pobiegac.

A ja po niezłej imprezie zaległem na łozku w opakowaniu (czytaj w ubraniu i
okularach) i rano jak sie obudziłem zaczalem sie drzec do zony ze widze

kierowanie ruchem na głównym skrzyżowaniu, a raz na komisarjacie kumpel
prosił o żeby go przesłuchać w sprawie że jest Bogiem...;D

A mój kumpel po pijaku urządzał walki uliczne z Powstania, aż wpadł do rowu ,
złapal za rure i krzyczał że broni nie oddamy.

Chodziliśmy po mieście z kumplami i robiliśmy ankietę: Gdzie jest Nemo ?

Edytor zaawansowany
  • 28.07.05, 23:22
    na imprezie z okazji ukonczenia studiow skonczyla sie wodka, wiec
    postanowilismy wyskoczyc na pobliska stacje benzynowa.poszlam z kumplem.
    strasznie dziwnie na nas patrzeli.zorientowalam sie dopiero, jak zobaczylam
    swoje odbicie w witrynie sklepu..chodzilam w okularach do nurkowania...
  • 11.08.05, 11:24
    najbardziej podobalo mi sie:

    "A ja po niezłej imprezie zaległem na łozku w opakowaniu (czytaj w ubraniu i
    okularach) i rano jak sie obudziłem zaczalem sie drzec do zony ze widze"
    ;DDDDD
  • 11.08.05, 11:41
    To nie jest wcale śmieszne, ale głupota totalna - ku przestrodze. Ja kompletnie
    napie..ny otwierałem drzwi od klatki schodowej scyzorykiem (co za debilizm!).
    Udało mi się, ale film mi się na moment urwał. Następne ujęcie - siedzę w domu i
    zdejmuję buty. Palec coś dziwnie mnie boli, a raczej szczypie. Patrzę - z palca
    kapie krew (o zawartości alkoholu na pewno ok. 1,5 promila, jak nie więcej), a
    na podłodze zrobiła się już plama. Okazało się że przy chowaniu ostrza scyzoryka
    przyciąłem sobie palec.


    Ale najlepsze "pijackie opowieści" miał mój ojciec. Raz jak w czasach
    studenckich wracał na czworakach z popijawy, w pijanym widzie przypomniało
    (ubzdurało?) mu się, że ktoś kiedyś mu powiedział (ciekawe kto?), że "jeśli za
    dużo wypiłeś i nie poradzisz iść, to biegnij". No i biegnie: jeeb! - latarnia;
    pieeeer-dut! - słup; buch! - drzewo; bang! - ściana, srrru! - na glebę. I tak
    100 metrów szedł przez kilkadziesiąt minut, aż wreszcie udało mu się doczołgać
    do znajomych. W ciężkim stanie - myśleli że ktoś go pobił.
  • 11.08.05, 13:02
    Ja po paru sznapsach ,jeżeli jest lato,to siadam i mówie w kółko tse tse tse
    tse tse tse......rozmawiam z komarami poprostu.Znam to z relacji znajomych,bo
    sam to nic nie pamiętam hahaha.
  • Gość: anka IP: *.pleco.pl / *.pleco.pl 11.08.05, 13:11
    Wiem, że taka sytuacja była przedstawiona na innym forum o podobnym temacie,
    ale tak się składa, że mnie też się to przytrafiło, no może to nie takie
    śmieszne, w każdym razie dla mnie napewno nie. 4 lata temu, 18-stka mojej
    kumpeli, tak się totalnie zaprawiłam, a pojechalismy zobaczyć na pobliską
    dyskotekę. No i tańcze, tańcze i tak fajnie wiruje w koło, zamknęłam oczy i
    dalej tancze. Po pewnym czasie zauwazylam ze juz jakis czas cos mnie uciska w
    nos. Otwieram oczy, a przed oczami parkiet w bardzo zblizonej perspektywie. Po
    prostu przewrocilam sie i nawet nie zauwazylam kiedy, no i "tańczylam"
    dalej :). Na tej imprezie byli tez dorosli, a tak sie skladalo, ze ta moja
    kumpela to moja kuzynka rownoczesnie i bylo tam troche wspolnej rodziny
    (naszczescie moich rodzicow nie bylo). Na drugi dzien po imprezie dzwoni do
    mnie kolezanka i mowi mi co robilam na dyskotece, a ja w szoku: To my bylismy
    na dyskotece??!!

    squirrel22
  • 11.08.05, 14:41
    Raz po pijaku zasnąłem z głową w miednicy do której pół nocy rzygałem. Fuj,
    fuj,fuj
  • Gość: anka IP: *.pleco.pl / *.pleco.pl 11.08.05, 15:07
    Ja raz wróciwszy z imprezy późno w nocy, źle się poczułam (a juz myślałam że
    nie będę wymiotować, jeszcze na imprezie w miarę dobrze się czułam) i nie
    poszłam do łazienki po miskę, bo nie chciałam obudzić rodziców (to było w takim
    wieku, że jeszcze nie wiedzieli, że piję:)) w dodatku brakowało mi powietrza.
    Otworzyłam więc okno, zimno było jak nie wiem co, i przewiesiłam się przez
    parapet, tak że od pasa w górę, byłam za oknem i chyba tak przysnęłam czy coś,
    wymiotując za okno, a to było okno na ulice, a dodam ze do poludnia tak gdzies
    drzemalam. Potem mialam siną pręgę na brzuchu.
  • 11.08.05, 17:47
    wysyłałąm sms do koleżnaki ,że spotkałam się z tym i z tym, robilismy to i to,
    a wiatry boczne i ciasne buty miałam, idąc sobie ulica pisałam do niej sms.
    Wysłano -odczytałam. W tym momencie bzyknela mi moja mamuska. A ja
    spanikowana ,że wysłalam do niej tego erotycznie zabarwionego sms. Miałam
    kluski w gardle..a serducho wybijało godziny smierci;))
    Dzwonie do niej-nic cisza. Kolejny raz, nadal nie odbiera...
    pae razy dzwoniłam -nic. Mysle sobei no to bosko, wróce do domu i dostane z
    liścia;))
    wysalam jej sms z pytaniem : jak tam w domku??(a nie było mnei wtedy w domu)
    Ona nic.
    Ja załamana. Juz sobie film wkręciłam...;DD
    Zadzwoniłąm ostatni raz, odebrała, i pytam się jej : czemu nie odbierasz, nie
    odpisujesz?
    A ona do mnie : Co mi tu teraz głowę zawracasz, maila do Ciebie piszę..."
    Dodam ,że matka klika na klawiaturze pól dnia swoje imię i nazwisko;DDDD


    --
    ...moje serce takie Twoje, że aż obce...

    Poza Światem
    Niebo do wynajęcia...

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.