Kościół protestatcki-czym sie różni .........

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • ............ od katolickiego?
    Dziekuje serdecznie za odpowioedz.:)
    --
    łan kozie ded ;)))
    • 19.10.05, 09:24 Odpowiedz
      wejdź na okiem.boo.pl/okiem/index2.html?bog/religie_pro.htm&3

      masz tam główne różnice
      • 19.10.05, 09:34 Odpowiedz
        "dobre uczynki nie poprawiają człowieka" cóż to za głupoty?
        Zapewne chodziło o to, że wg. niektórych wyznań do zbawienia (do odpuszczenia
        grzechów) jest potrzebna wiara a nie dobre uczynki. Jednak z cytatu wynika, że
        dobre uczynki są bezużyteczne, zupełnie nie mają wpływu na duchowość. Tak nie
        głosi żaden kościół chrześcijański.
        Czytajcie sobie dalej...
        • 19.10.05, 10:36 Odpowiedz
          No rzeczywiscie - ta strona to prawdziwa perelka naukowa.
          A Protestantyzm jest bardzo szerokim pojeciem no i roznorodnym.
          Ta roznorodnosc jest chyba jedna z cech.

          --
          Zapraszam na Forum Chrześcijaństwo
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29729
          • 19.10.05, 10:46 Odpowiedz
            nik82 napisał:

            > No rzeczywiscie - ta strona to prawdziwa perelka naukowa.
            > A Protestantyzm jest bardzo szerokim pojeciem no i roznorodnym.
            > Ta roznorodnosc jest chyba jedna z cech.
            >
            Protestantyzm cechuje oprócz róznorodności przede wszytskim protestowanie.
            I chyba duzo bardziej wdziecznym i ciekawym tematem jest to czym się rożnia
            kolejne protestantyzmy.
        • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

          Gość: Epsilon 19.10.05, 21:32 Odpowiedz

          pooh5 napisał:

          > "dobre uczynki nie poprawiają człowieka" cóż to za głupoty?
          > Zapewne chodziło o to, że wg. niektórych wyznań do zbawienia (do odpuszczenia
          > grzechów) jest potrzebna wiara a nie dobre uczynki. Jednak z cytatu wynika,
          że
          > dobre uczynki są bezużyteczne, zupełnie nie mają wpływu na duchowość. Tak nie
          > głosi żaden kościół chrześcijański.
          > Czytajcie sobie dalej...

          Kilka lat temu między KK a Kościolem Protestanckim została podpisana wspólna
          deklaracja "O usprawiedkiwieniu". Trescią tej deklaracji jest to, że do
          Królestwa Niebieskiego idzie się głównie przez wiarę w Jezusa Chrystusa a nie
          dobre uczynki podczas zycia na ziemi. Dobre uczynki - jeżeli są - mogą być
          tylko pomocne.
          • 20.10.05, 06:52 Odpowiedz
            Pisałem juz ze tego tupu wypowiedzi są uproszczeniem i tworza NIEPOTRZEBNY
            zament.

            Wspolna Deklaracja o Usprawiedliwieniu, została podpisana pomiedzy 1 z
            kosciolow katolickich i 1 z kosciolow protestanckich.

            dokladnie pomiedzy Kosciolem Rzymsko-Katolickim a kosciolem Ewangelicko
            Augsburskim.

            pozdrawiam
            Rekinus
            <>^<
            www.religia.doc.pl
            <>^<
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: Katolik papieski 19.10.05, 11:46 Odpowiedz
      Protestantyzm to taki wstęp do ateizmu. Oni wyeliminowali sakramenty, kult
      Maryi, papiestwo, kult świętych, Eucharystię, celibat itd. Niektórzy to nawet
      odrzucają boskość Jezusa i Trójcę Świętą. Obrządki protestanckie to takie
      jakby "wykłady" z pastorem jako wykładowcą, nie ma w nich nic z atmosfery
      misterium.
      Niedługo pewnie powstaną nowe wyznania, gdzie w ogóle będą nauczać, że nie ma
      Boga, a Jezus nie zmartwychwstał.
      Tych wyznań protestanckich to jest już z parę tysięcy.
      • 19.10.05, 11:58 Odpowiedz
        Pogaństwo ma to do siebie, że świętość jest "na ziemi", spotykana tu i tam
        wśród świętych kamieni, drzew, kwiatów, świętych krów itp., a także w świętym
        porządku społecznym. Chrześcijaństwo owo sacrum przeniosło do nieba, do samego
        Boga. Ktoś chyba słusznie zauważył, że największej desakralizacji i
        sekularyzacji dokonał sam Kościół.
        Kościół Katolicki zachował pewną ilość "sacrum" na ziemi: w eucharystii, w
        świętych obrazach. Natomiast kościoły ewangelickie całe sacrum przeniosły do
        Nieba, do Boga.
        Morał z tego taki, że wiara ewangelicka jest trudniejsza od katolickiej, bo
        jest całkowicie monoteistyczna, nie ma żadnych "ułatwień". Jednak dla tego, kto
        gorąco kocha Boga, cały świat jest święty, nie dlatego, że jest "boski", lecz
        dlatego, że jest uświęcony miłością Boga.
      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Gość: tempus 20.10.05, 01:11 Odpowiedz
        Gość portalu: Katolik papieski napisał(a):

        > Protestantyzm to taki wstęp do ateizmu. Oni wyeliminowali sakramenty, kult
        > Maryi, papiestwo, kult świętych, Eucharystię, celibat itd. Niektórzy to nawet
        > odrzucają boskość Jezusa i Trójcę Świętą. Obrządki protestanckie to takie
        > jakby "wykłady" z pastorem jako wykładowcą, nie ma w nich nic z atmosfery
        > misterium.
        > Niedługo pewnie powstaną nowe wyznania, gdzie w ogóle będą nauczać, że nie ma
        > Boga, a Jezus nie zmartwychwstał.
        > Tych wyznań protestanckich to jest już z parę tysięcy.

        Czyli wyeliminowali to czego nie ma w Biblii a zostało wymyślone w Watykanie w
        ciągu setek lat.
        • 20.10.05, 23:36 Odpowiedz
          Co na przykład tempus? Najlepiej zasłaniaja się Biblia ci, którzy jej wcale nie
          czytają.
          • IP: *.cybernet.ch

            Gość: sklepowa 21.10.05, 20:19 Odpowiedz
            Dajmy na to: katolicki sakrament malzenstwa.

            Protestanci tego nie uznaja.

            Dla Jezusa i Pawla Apostola malzenstwo jest wylacznie czyms czysto doczesnym,
            swieckim, "z tego swiata". (Marcin Luter: "Ehe ist ein weltlich Ding".)

            Dlatego nie jest sakramentem.

            W nadchodzacym "Krolestwie Bozym" malzenstwa nie bedzie.

            Ewangelia weglug Marka 12, 24

            O wdowie, ktora miala 7 mezow.

            "24 Jezus im rzekl: ?Czyz nie dlatego jestescie w bledzie, że nie rozumiecie
            Pisma ani mocy Bozej? 25 Gdy bowiem powstana z martwych, nie beda sie ani
            zenic, ani za maz wychodzic, ale beda jak aniolowie w niebie."
            • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

              Gość: m 21.10.05, 21:37 Odpowiedz
              Malżeństwo jest czyms doczesnym i to znaczy,że nie jest sakramentem. Co za
              bzdury?
              I chrzest i kapłanstwo i spowiedź i małżeństwo i eucharystia sa doczesne i sa
              sakramentami.
              W niebie sakramenty nie będa potrzebne.
              • IP: *.cybernet.ch

                Gość: sklepowa 25.10.05, 19:33 Odpowiedz
                Chrzest (bilet wstepu do "Krolestwa Bozego" ?!) ma wymiar eschatologiczny i
                przez to sakramentalny.

                Spowiedz, kaplanstwo i malzenstwo ma wymiar wylacznie doczesny,
                swiecki: "z tego swiata". Doczesnosc nie jest swieta.

                Tzn. wedlug protestantow - a nie wedlug mnie.

                Ja zostalam wychowana "na katolicyzmie", ale pytalam znajomych protestantow o
                opinie na temat sakramentu.
          • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

            Gość: tempus 24.10.05, 11:07 Odpowiedz
            ejkuraczek napisała:

            > Co na przykład tempus? Najlepiej zasłaniaja się Biblia ci, którzy jej wcale
            nie
            >
            > czytają.

            Np. chrzczenie niemowląt, kult Miriam, produkcja "świętych" czyli złotych
            cielców.
      • 20.10.05, 14:30 Odpowiedz
        Gość portalu: Katolik papieski napisał(a):

        > Protestantyzm to taki wstęp do ateizmu.

        Dla protestantów, eliminowanie zbędnych symboli i rytuałów jest krokiem
        naprzód, bliżej Boga.
        Są różnego rodzaju protestanci, ale prezbiterianie np. uważają za
        bałwochwalstwo ołtarze, kult świętych, ikony, koronowanie obrazów, modlitwa do
        posągów i w ogółe wszystko, co stoi pomiędzy człowiekiem a samym Bogiem. Zbłiża
        się człowiek do Boga poprzez samego Jezusa.
        Hierarchia dla nich jest sprzeczna z porządkiem boskim, wszyscy są równi w
        oczach Pana, więc biskupów nie ma, i trzeba aktywnie uczestniczyć w życiu
        kościoła, nie wystarczy biernie słuchać kazań drugiego człowieka.
        Niektórzy czytają Biblię zbyt dosłownie i wierzą, że papież jest antychrystem.

        www.ianpaisley.org/tiara.asp
        Pastor Paisley jest wariatem, ale takim uczonym i pobożnym :-)
        • 20.10.05, 15:48 Odpowiedz
          własciwie nie miałam pojęcia na czym polega protestantyzm,teraz dzieki wam juz
          wiem:)
          Poznałam jedną dziewczyne,znamy sie juz jakis czas i spotykamy,na spotkaniach
          zauwazyłam ze ona nalezy własnie do protestantów,krepowałam sie swojej nie
          wiedzy na ten temat i dlatego nie spytałam jej o to wprost,z tego tez powodu nie
          wiem dokladnie do jakiej grupy protedstantow ona nalezy.
          moze sie dowiem wtedy jeszcze was popytam:)))
          A za wyczerpujace odpowiedzi i pytania,które zadalisnie uprzedzając mnie
          serdecznie dziekuje:)
          pozdrawiam ciepło
          --
          łan kozie ded ;)))
    • 19.10.05, 14:12 Odpowiedz
      Witaj.

      To moze jako protestant Ci odpowiem. Bo czytajac odpowiedzi innych - to
      swiadomosc mamy tu marniutką.

      Ale w kwestii formalnej - nie ma czegos takiego jak "kosciol protestancki"
      tak samo jak nie ma "kosciola katolickiego" ani "kosciola prawoslawnego".

      To uproszczenia, i czesto MYLĄCE.

      Jest wieel kosciołow Prawosławnych, Masa kosciołow KAtolickich, i Masa
      kosciołow Prostestanckich.

      w polsce np. mamy dominujacy koscioł Rzymsko-Katolicki. ale są tez inne np.
      Polsko-Katolicki, Greko-Katolicki itp.

      Tak samo powinnaś podać o JAKI konkretnie kosciół protestancki pytasz.

      Generalnie Katolicyzm Prawosławie Protestantyzm, to trzy NURTY w
      chrzescijanstwie. Tak jak 3 gałęzie wielkiego drzewa Chrzescijanstwa.

      Co mozna powiedziec generalnie o protestantyzmie to.

      4x Sola (Tylko) - jako konstytucja protestantow.

      Tylko Wiara - jako droga do Boga i Zbawienia
      Tylko Chrystus - jako ofiara za grzechy ludzi- 100% wystarczająca
      Tylko Łaska - Zbawienie jest darem Boga. Niezasłużonym aktem Łaski.
      Niewypracowanym przez człowieka
      Tylko Pismo - Pismo św jest jedynym dzis Autorytetem dla ludzi wierzacych
      (chrzescijan) w sprawach wiary i moralności. Reszta to tradycje ludzkie,
      plewy . Ktore protestanci odrzucaja i nie maja obowiązku wierzyc.

      Tak wiec czego nie znajdziesz w biblii w to Ci protestant na 100% nie wierzy.

      Nie wierzy wiec np. w :

      czysciec
      kulty swietych
      kulty Maryji i wszystko co sie z tym wiąże
      spowiedz uszną (do człowieka)
      papieży
      kapłanów (rozumienie pastora jest INNE niz kapłana w katolicyzmie)
      itp.

      tak na gorąco - jest oczywiscie i wiecej tego ;)

      Protestantyzm zakłada indywidualną relacje i decyzję człowieka wobec Boga.
      Nie zasłonisz sie Kosciołem, księdzem, innymi osobami.
      Bierzesz pełna odpowiedzialność za swoje życie przed Bogiem. masz biblie -
      czytaj i stosuj. Spowiadasz sie Bogu. Bog jest Bogiem i go nie oszukasz. Twoje
      życie, twoje relacje, twoja Praca i sposob w jaki ją wykonujesz - MA ZNACZENIE
      dla Boga. Istnieje nawet pojęcie "protestancka etyka pracy" ale to dalszy temat.

      Tyle. wiecej pytan jak masz - odpowiem na email.
      pozdrawiam

      IreK vel Rekinus
      <>^< <>^< <>^<
      www.religia.doc.pl
      <>^< <>^< <>^<
      • IP: 217.149.242.*

        Gość: agrest 19.10.05, 14:45 Odpowiedz
        > Protestantyzm zakłada indywidualną relacje i decyzję człowieka wobec Boga.
        > Nie zasłonisz sie Kosciołem, księdzem, innymi osobami.
        > Bierzesz pełna odpowiedzialność za swoje życie przed Bogiem. masz biblie -
        > czytaj i stosuj. Spowiadasz sie Bogu. Bog jest Bogiem i go nie oszukasz.
        Twoje
        > życie, twoje relacje, twoja Praca i sposob w jaki ją wykonujesz - MA
        ZNACZENIE
        > dla Boga.

        Nie widzę u róznic między protestantyzmem a katolicyzmem. Co to
        znaczy "zasłonić się Kościełem, ksziędzem, innymi osobami"?
        • 19.10.05, 14:57 Odpowiedz
          roznice sa
          z punktu widzenia katolika widze ze protestantyzm jest latwiejszy jezeli chodzi
          o pewne sprawy jak np. spowiedz: przed Bogiem mozesz stanac ze wszyskimi
          myslami nieskrepowanny ze drugi czlowiek to uslyszy... to wlasnie
          jest"zaslanianie sie" zorzumiane przez Protestantow...

          Jakie sakramenty wystepuja w protestanyzmie? Chrzest? Malzenstwo?
          Kaplanstwo? ...?
          • 19.10.05, 20:40 Odpowiedz
            > Jakie sakramenty wystepuja w protestanyzmie? Chrzest? Malzenstwo?
            > Kaplanstwo? ...?

            Generalnie te ktore znamy z Biblii. Czyli Tylko Pismo - tak jak pisałem na
            początku.

            Mamy wiec : Chrzest wodny, na wyznanie wiary osoby swiadomie decydującej sie
            isc za Chrystusem.
            Mamy Wieczerzę Pańską - jako pamiątkę śmierci Chrystusa przelanej Krwi (wino) i
            ciała (chleb)
            Mamy Małżeńśtwo - jako deklarację 2 osob, przed Bogiem.


            Kapłaństwo - zdecydowanie nie. Nowy Testament mowi ze wszyscy są równi - jako
            bracia we Wspólnotach. Mamy Jednego Pasterza - Chrystusa.
            Pastorzy i Starsi w Kosciołach - często są wybierani spośród samych wierzących.
            A jeżeli w jakis kosciolach protestanskich istnieje urząd pastora (gdzie
            wymagane sa studia i przygotowanie teologiczne) - to rownież jako tylko funkcja
            administracyjno-katechetyczna. A nie jako szczególne "poświęcenie i oddanie"
            Bogu.

            pozdrwaiam

            Rekinus
            <>^< <>^< <>^<
            www.religia.doc.pl
            <>^< <>^< <>^<
            • 19.10.05, 21:33 Odpowiedz
              Jak niektorzy tu przypominaja mi mysleniem mojego kolege z pracy,Turka(mam ich paru w pracy).On to samo mysli o katolikach co tu niektorzy o protestantach.Dla niego katolicy to chrzescianscy fanatycy...
              • 20.10.05, 23:41 Odpowiedz
                caesar_pl napisał:

                > Jak niektorzy tu przypominaja mi mysleniem mojego kolege z pracy,Turka(mam
                ich
                > paru w pracy).On to samo mysli o katolikach co tu niektorzy o
                protestantach.Dla
                > niego katolicy to chrzescianscy fanatycy...

                Ja zauwazam taka róznice ,że katolicy wiedza to w co wierza protestanci i
                szanuja to mimo,że się z tym nie zgadzaja , a protestanci nie wiedza w to co
                wierza katolicy i wymyslaja często mity i klamstwa na ten temat. Dlatego tez
                czesto walczą z katolicyzmem, wrecz opieraja swoja wiare i bycie we wspólnocie
                na walce z katolicyzmem, w momencie gdy w kościolach katolickich rzadko mowi
                sie o protestantach,a jesli juz tak -to dobrze , o tym co łaczy ,a nie dzieli-
                w imie ekumenizmu i pragnien Jezusa "Aby byli Jedno".
            • 20.10.05, 18:24 Odpowiedz
              Co do chrztu to akurat u protestantów jest różnie. Niektórzy (np. anglikanie,
              chyba tez luteranie) chrzczą niemowleta.
              Ciekawe ,że ja swiadomośc wiary mialam juz w wieku 3 lat, mimo,ze moi rodzice
              nie byli zbyt religijni ani praktykujący. Czyzby rezlutat łaski chrztu sw.?
              Dobrze,że nie czekali az skończe lat 18....
              • 21.10.05, 06:58 Odpowiedz
                >Dobrze,że nie czekali az skończe lat 18....

                Dlaczego dobrze ? a cos by sie stało, jakby poczekali a Ty miałabyś swiadomosc
                wiary wcześniej ?

                Co to jakeis czary-mary ten chrzest ? hokus pokus i wierzę, a wcześniej to nie ?

                Chrzest jest jak i MAłżeństwo. JEst publicznym wyznaniem tego co O WIELE
                WCZESNIEJ własnie jest. Tu Wiary, tam Miłości. Narzeczeni O WIELE wcześniej
                powiedzieli sobie "kocham i chcę" a na Ślubie,tylko uroczyscie to sobie
                przysiegaja w obecnosci swiadkow.

                Na Chrzcie - podobnie. Jest on WYRAZEM Wiary w Chrystusa. Swiadomie i o wiele
                wcześniej PRZYJĘTEJ do serca. W obliczu świadków wyznawana.

                "Możesz, jeżeli wierzysz z całego serca". - tak jest w Biblii.

                pozdrawiam
                Rekinus
                <>^<

      • 20.10.05, 18:33 Odpowiedz
        Co do wymienionych Kościołow katolickich...
        Nie ma kilku kościołów katolickich. Kosciól polskokatolicki jest katolicki
        jedynie z nazwy(taką sobie nadal nazwe). Nie uznaje sukcesji apostolskiej, nie
        ma waznych swiecen kapłanskich, sakramentów tam zawartch (łącznie z chrztem)
        Kościól Rzymskokatolicki nie uznaje, nie uznaje ten kościól za katolicki. Stąd
        też duzo dalej Kosciołowi polskokatolickiemu do Kościoła rzymskokatolickiego
        niż KRK do np. luteran czy kościoła ewangelicko-agsburskiego.
        Natomiast Kościoł grekokatolicki jest w łączności z kościołem
        rzymskokatolickim, ma te same dogmaty,uznaje sukcesje apostolska, skaramenty
        tam zawarte sa wszystkie wazne w KRK, KRK uznaje sweitych tamtego koscioła,
        grekokatolcki uznaje zwierzchnośc papieza aktualnie Benedykta XVI i wypełnia
        wszystkie jego polecenia. Rózni sie jedynie obrządkiem liturgicznym,chyba
        strukturą organizacyjną i niektórymi zwyczajami. Przejscie z kościoła
        rzymskokatolikiego do grekokatolickiego jest mozliwe i nie wiąze sie z ządnymi
        konsekwencjami.
        Dodam,ze w modlitwie eucharystycznej wszyscy katolicy modlą się w Credo "(...)
        wierze w jeden, świety, apostolski Kosciół....(...)"
        • 20.10.05, 20:24 Odpowiedz
          Droga koleżanko.

          Mylisz sie.

          sprawdz ten link: religia.mse-net.com/forum/read.php?f=4&i=1118&t=1113
          sprawdz ile jest kosciołów z nazwą "katolicki" i nie żyj w niewiedzy.

          Koscioł Rzymski - z oczywistych względow chciałby - by tak go uwazano. Ale to
          tylko jego wersja na jego wlasny uzytek i jego wlasna propaganda.

          Credo o ktorym wspominasz, bez zająkniecia wypowie kazdy protestant.

          Ja tez wierze ze jest jeden POWSZECHNY koscioł Chrystusa. Ale nie jest to ZADNA
          z dzisiejszych denominacji chrzescijanskich. Tylko misttyczne, ponad czasowe, i
          duchowe Ciało Chrystusa, z kazdego pokolenia i jezyka. O takim CIELE mowi Pismo
          sw.

          pozdrawiam
          Rekinus
          <>^<
          www.religia.doc.pl
          <>^<
          • 20.10.05, 23:33 Odpowiedz
            kaczm77 napisał:

            > Droga koleżanko.
            >
            > Mylisz sie.
            >
            > sprawdz ten link: religia.mse-net.com/forum/read.php?f=4&i=1118&t=1113
            > sprawdz ile jest kosciołów z nazwą "katolicki" i nie żyj w niewiedzy.
            >
            > Koscioł Rzymski - z oczywistych względow chciałby - by tak go uwazano.

            W takim razie Jezus mylił sie modląc sie o jednośc, i jednomyslnośc, a sw.
            Paweł mylił sie ganiąc uczniów aby nie byli "jedni Pawła ,inni Apollosa".
            Własnie dlatego Kosciół K. ma ochrone- Głowe widzialnego Koscioła na ziemi-
            papieża i jego urząd nieomylności w sprawach dogmatycznych i moralnych-to czyni
            Kościół jeden w kazdym wymiarze-także tym ludzkim oprócz duchowego.
            To inni "rewolucjoniści" odrywali sie od niego tworząc własne kościoły i
            wyznania, które ,nazwijmy to po imieniu, zwalczaja katolicyzm, a nie sa z nim w
            jednosci.
            Jestem za dążeniem do jedności, ale wcale nie uwazam ,ze jestem teraz w
            jednosci z protestantami,ze np. husyta nie jest w jedności ze mna skoro nie
            zgadzamy się w podstawowych sprawach odnosnie wiary. W KRK jest inaczej-jedna
            Głowa, jedne papiez, jedne dogmaty, jedne posłuszeństwo, jednomyslnosc w
            sprawch wiary i to juz od 2000 lat. I to jest fakt. I jestem jedno z moimi
            bracmi w wierze w Kościele Katolickim-inni bracia to bracia odłaczeni...na
            własna prosbę i wg własnego wyboru. Choc-z oczywistych wzgledów-chcieliby aby
            to wygladało inaczej...
            • 21.10.05, 10:16 Odpowiedz
              > W KRK jest inaczej-jedna
              > Głowa, jedne papiez, jedne dogmaty, jedne posłuszeństwo, jednomyslnosc w
              > sprawch wiary i to juz od 2000 lat. I to jest fakt. I jestem jedno z moimi
              > bracmi w wierze w Kościele Katolickim-inni bracia to bracia odłaczeni...na
              > własna prosbę i wg własnego wyboru.

              Mówisz wiec ze to Prawosławni odłączyli sie od Rzymskich-KAtolikow ? a nie
              Rzymscy od Prawosławia ?

              skąd taka ciekawa wiedza historyczna ? :>

              Ciekawa to Jednosc Twojego kosciola, gdzie 70% wiernych metrykalnych nie wie w
              co wierzy,a Trojca sw to :Ojciec Syn i Maryja.

              Z kim Ty tak naprawde jestes i chesz być w jednosci ?

              Czy naprawde nie widzisz iż nie etykietka Koscioła, ale Wiara czyni
              Chrzescijaninem i jeżeli wierzysz to jestes połączony z JEDYNĄ GŁOWĄ KOŚCIOŁA(o
              ktorej mówi Pismo sw) - z Chrystusem, razem z szczerze wierzacym protestantem,
              prawosławnym itp ?

              Jakiej jednosci chesz ? i jaką ty jednośc w Kosciele Rzymskim widzisz ?

              Rekinus
              • IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net

                Gość: Echo 22.10.05, 08:21 Odpowiedz
                >Ciekawa to Jednosc Twojego kosciola, gdzie 70% wiernych metrykalnych nie wie w
                > wierzy,a Trojca sw to :Ojciec Syn i Maryja.

                O jakim kosciele piszesz islamskim? O jakiej ankiecie?
                • 22.10.05, 17:02 Odpowiedz
                  Oczywiscie ze o rzymskim-katolicyzmie.

                  Nie jedna tez i nie dwie ankiety zapodano w tym temacie.

                  do jednej znich masz linka poniżej:
                  religia.mse-net.com/forum/read.php?f=4&i=1381&t=1381
                  ze tylko zacytuje:
                  "Ponad połowa badanych (53 proc.) wyraziła przekonanie, iż nie można mówić o
                  obiektywnym wymiarze istnienia dobra i zła. Ich zdaniem to, czy dane
                  postępowanie uznaje się za własciwe, czy też naganne, w znacznym stopniu jest
                  uwarunkowane różnymi okolicznosciami."

                  "Prawie połowa (46 proc.) badanych nie potrzebuje żadnych kodeksów etycznych w
                  życiu. Rozstrzyganie o tym, co jest dobre, a co złe, powinno pozostać - ich
                  zdaniem - indywidualnš sprawa każdego człowieka."

                  "Jedynie niespełna co trzeci ankietowany (31 proc.) uznaje koniecznosć
                  posiadania wyraznych i stałych zasad moralnych. Prawie tyle samo (30 proc.)
                  uważa za pożadane posiadanie jednoznacznych zasad moralnych, jednak dopuszcza
                  sytuacje, w których zasady te można uznać za nieobowiazujace. "

                  o czym w ogole wiec tu rozmawiamy.
                  o jakiej jednosci ;) w jakim kosciele ;)

                  ja jako byly katolik, i byly animator Ruchu swiatlo zycie. Wiem jakie jest
                  nauczanie kosciola rzymsko-katolickiego, znam je, znam KKK, KPK , czytałem
                  encykliki papieskie.

                  Ale wybrałem biblie. Bo porownując nauczanie kosciola rzymskiego i biblię -
                  pogodzic sie ich nie dało. A naprawde przeciez chciałem to godzić i do kiedy
                  mogłem to tak robiłem bedac w Oazie.

                  Potem xieza zaczeli mnie przezywac "protestant" ;) mimo ze z zadnym
                  protestantem nie mialem do czynienia i na poczatku bylo to dosc niemile ;) dla
                  mnie. Jak sie okazalo - nie taki protestant straszny jak go katolicy maluja ;)
                  hahaha i nie jestem sam w swoim poszukiwaniu szczerosci przed Bogiem.

                  Ale wracajac - gdyby kosciol rzymski byl taki super i hiper extra ;) to nie
                  mowił by papież o "nowej ewangelizacji" nie bylo by Odnowy w duchu sw. czy
                  innych ruchow majacych na celu skupianie KATOLIKOW - by mogli wzrastać , karmic
                  sie Słowem i odpowiadać na głos Boga.

                  Swoją droga i Ruch Światlo-Zycie i Odnowa - to (chcesz czy nie chcesz) implant
                  protestantów, i dzieła z ich inspiracji. :) Czyz to nie piękne ?

                  pozdrawiam
                  <>^<
                  Rekinus
                  • 22.10.05, 20:59 Odpowiedz
                    kaczm77 napisał:

                    "Ponad połowa badanych (53 proc.) wyraziła przekonanie, iż nie można mówić o
                    obiektywnym wymiarze istnienia dobra i zła. Ich zdaniem to, czy dane
                    postępowanie uznaje się za własciwe, czy też naganne, w znacznym stopniu jest
                    uwarunkowane różnymi okolicznosciami."

                    Zastanawiam się jak potraktować badania, w których omówieniu znalazło się
                    powyższe zdanie. Z faktu, że ktoś podnosi ważność okoliczności dla oceny
                    moralnej czynu, w najmniejszym stopniu nie wynika, iż odmawia dobru i
                    złu "obiektywnego wymiaru".
                  • IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net

                    Gość: Echo 23.10.05, 04:15 Odpowiedz
                    > >Ciekawa to Jednosc Twojego kosciola, gdzie 70% wiernych metrykalnych nie w
                    > ie w
                    > > wierzy,a Trojca sw to :Ojciec Syn i Maryja.
                    >
                    > O jakim kosciele piszesz islamskim? O jakiej ankiecie?


                    > Oczywiscie ze o rzymskim-katolicyzmie.

                    Czy ty w ogole jestes jakims uczciwym czlowiekiem? Pytanie bylo konkretne:
                    wg jakiego zrodla 70% katolikow wierzy ze "Trojca sw to :Ojciec Syn i
                    Maryja"????? Myslalam ze tylko komuchy robily taka ohydna propagande. A tu widze
                    ze tzw. chrzescijanie "zreformowani" na... komuchow????
                    • IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net

                      Gość: Echo 23.10.05, 04:18 Odpowiedz
                      jesli wychowuje takie agresywno-niechlujne kreatury
                      ktore potrafia atakowac normalnych ludzi bez najmniejszego powodu.
                      • 23.10.05, 08:12 Odpowiedz
                        Drogi Rycerzyku katolicki.

                        Ty sie na mnie nie obruszaj ani nie krzycz. Nie wyzywaj.
                        ty sie zapoznaj z tym oto badaniem OBOP-u

                        www-old.obop.com.pl/archiwum/zal/raport/132-95.pdf
                        oraz tutaj
                        www-old.obop.com.pl/archiwum/zal/raport/090-00.pdf
                        strony od 30 w dół.

                        i odpowiedz na moje pytania. Czy o TAKIM kosciele mowisz i czy TAKI kosciół
                        chcesz proponowac jako jedność dla innych kosciolow, i czy czasem.......

                        ten kosciol nie ma jednosci z samym sobą. A co dopiero z innymi kosciolami.

                        Miłej lekturki.

                        <>^<
                        Rekinus
                        www.religia.doc.pl
                        <>^<
                        • IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net

                          Gość: Echo 23.10.05, 08:33 Odpowiedz
                          Nie martw sie, ja dobrze znam KK (bo nawrocilam sie na katolicyzm
                          w doroslym wieku). Doktryny KK nie uczylam sie z obopu. Te 70% wierzacych
                          ze Maryja to trzecia osoba Trojcy to czysta halucynacja.

                          Te "inne" koscioly zniechecily mnie jako zwalczajace
                          sie nawzajem. Teraz twoje zamkniecie umyslowe mnie odstrecza.

                          > Drogi Rycerzyku katolicki.
                          >
                          > Ty sie na mnie nie obruszaj ani nie krzycz. Nie wyzywaj.
                          > ty sie zapoznaj z tym oto badaniem OBOP-u
                          >
                          > www-old.obop.com.pl/archiwum/zal/raport/132-95.pdf
                          > oraz tutaj
                          > www-old.obop.com.pl/archiwum/zal/raport/090-00.pdf
                          > strony od 30 w dół.
                          >
                          > i odpowiedz na moje pytania. Czy o TAKIM kosciele mowisz i czy TAKI kosciół
                          > chcesz proponowac jako jedność dla innych kosciolow, i czy czasem.......
                          >
                          > ten kosciol nie ma jednosci z samym sobą. A co dopiero z innymi kosciolami.
                          >
                          > Miłej lekturki.
                        • IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net

                          Gość: Echo 23.10.05, 08:37 Odpowiedz
                          Przejrzalam oba dokumenty. Dalej uwazam ze ohydnie klamiesz
                          co do tej Sw. Trojcy. Nie znalazlam nic na ten temat.
          • 21.10.05, 10:37 Odpowiedz
            kaczm77 napisał:

            > Droga koleżanko.
            >
            > Mylisz sie.
            Hmm.. bardzo ładne drzewko.I prawdziwe,tyle,że te odnogi od katolicyzmu to nie
            sa rodzaje katolicyzmu ,a kościoły ,które się odłączyły nie sa katolicyzmu.
            Nie zmieniaj faktów historycznych.
            • 21.10.05, 12:17 Odpowiedz
              Znow nie rozumiesz. ;)

              Cały Kosciół JEST KATOLICKI - powszechni. WSZYSCY , protestanci, prawosławni,
              rzymscy katolicy, koptowie, inne koscioly ortodoxyjne wchodnie itp. Kazdy
              wierzący Chrzescijanin, na przestrzeni wieków, z kazdegonarodu i języka.

              Koscioł Rzymsko-KAtolicki ;) jako odnoga katolicyzmu (skoro tak postrzegasz
              pień) to takie na samej górze tego drzewka ;)) sprawdz tam sobie.


              pozdrawiam
              <>^<
              Rekinus
              • IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net

                Gość: Echo 22.10.05, 08:24 Odpowiedz
                Myslisz ze jehowici, unitarianie, metodysci i anabaptysci to kosciol powszechny.
                Moze dlatego ze sie powszechnie zwalczaja nie zawsze metodami fair, czego
                najlepszym dowodem sa twoje niechlujne wypowiedzi.
    • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

      Gość: husyta 19.10.05, 22:44 Odpowiedz

      Trochę odpowiedzi na pytanie o różnicach znajdziesz w tym artykule:

      www.czytelnia.jezus.pl/polemiki/bledy_i_herezje.html
      • IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net

        Gość: Echo 20.10.05, 05:42 Odpowiedz
        Sama zasada "tylko Pismo" jest przegieciem z czasow Gutenberga.
        KK tez uwzglednia Tradycje. Czy chrzescijanie pierwszych II wiekow,
        kiedy Ewangelie jeszcze nie zostaly napisane byli heretykami bo nie opierali sie
        na Pismie?

        -----
        O czyscu jest w Biblii (2 Machabejska 12:43). Ta ksiega jest tez w kanonie
        kosciolow prawoslawnych. Natomiast Luter ja wyrzucil z kanonu protestanckiego.
        Znow jest problem: czy mozna po 1500 latach wyrzucic cos co bylo czescia
        oryginalnych wspolnot chrzescijanskich?

        Co do sakramentow: malzenstwo NIE jest sakramentem w kosciolach protestanckich.
        Dopiero teraz Zielonoswiatkowcy (Pentacostals) usiluja go wprowadzic tylnimi
        drzwiami jako "malzenstwo Przymierza" (Covenant Marriage), poniewaz rozwody
        sa oczywista plaga.

        przez t
        • 20.10.05, 07:12 Odpowiedz
          > O czyscu jest w Biblii (2 Machabejska 12:43).

          Bzdury pleciesz. Nie ma we wskazanym fragmencie 'joty' n.t. czyscca. Jest na
          temat Zmartwychwstania.

          Ta ksiega jest tez w kanonie
          > kosciolow prawoslawnych.

          Znow to samo. Zalezy ktorego z kosciolow prawosławnych. Nie traktucje NURTOW
          jako jeden wspolny WOREK.

          >Natomiast Luter ja wyrzucil z kanonu protestanckiego.

          Luter niczego nie wyrzucal. Luter przejoł kanon ST po żydach jerozolimskich.
          Kosciol Rzymsko-Kat. Ma kanon po Zydach z diaspory greckiej.

          > Znow jest problem: czy mozna po 1500 latach wyrzucic cos co bylo czescia
          > oryginalnych wspolnot chrzescijanskich?

          Jakich wspólnot. I co ty wiesz o tworzeniu spisu ksiąg w pierwszych wiekach....
          dla Ciebie kanon to pewnie "spadek z nieba" skoro takie rzeczy wypisujesz.

          Ale dla potomnych swoich - co bys bzdurek nie plotl na przyszlosc. Przezcytaj
          sobie:

          www.cerkiew.pl/faq/faq.php?id=543
          abys wiedzial iz sa dodatkowe jeszcze ksiegi ktorych TY- katoliku nei masz w
          swojej biblii a maja inne koscioly Wschodu.

          oraz biblijna.strona.pl/teksty/biblia_hebrajska_porownanie.htm

          abys mial pełny obraz czym poszczególne kanony w poszczególnych nurtach
          chrzescijanstwa się róznia.

          co do małżeństwa - to wiekszych glupot nie czytałem. W kosciolach
          protestanckich cos takiego jak "uniewaznienei małżeńśtwa" - poprostu nie
          istnieje. (patrz KrzK) i nikt nie robi z Boga idioty.

          Jezeli ludzie sie rozchodza - bo rzeczywiscie maja do tego prawo. To tylko w
          przypadku "zdrady małżeńskiej" - jest to wyjatek biblijny tzw.Pawłowy. Maja
          prawo zawrzec powtornie małżeństwo. poza tym przywilejem, sa zobowiazani do
          pozostania jako Single, albo maja do siebie powrócic.

          pozdrawiam
          <>^<
          Rekinus
          <>^<


          • IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net

            Gość: Echo 20.10.05, 08:53 Odpowiedz
            > Bzdury pleciesz. Nie ma we wskazanym fragmencie 'joty' n.t. czyscca. Jest na
            > temat Zmartwychwstania.

            Sorry: 12:46

            "It is a holy and pious thought to pray for the dead that they may be loosed
            from sins" (2Macc.12:46)."

            >Znow to samo. Zalezy ktorego z kosciolow prawosławnych. Nie traktucje NURTOW
            >jako jeden wspolny WOREK.

            Ktore nie maja II Machabejskiej? Nie znam takiego.

            >> Znow jest problem: czy mozna po 1500 latach wyrzucic cos co bylo czescia
            >> oryginalnych wspolnot chrzescijanskich?

            >Jakich wspólnot. I co ty wiesz o tworzeniu spisu ksiąg w pierwszych wiekach....
            >dla Ciebie kanon to pewnie "spadek z nieba" skoro takie rzeczy wypisujesz.

            Wiekszosc historykow uwaza ze Ewangelie nie zostaly zredagowane przed koncem
            II wieku. Poza tzw. "ewangelia Magdaleny" nie ma dowodow na "Pismo" z I wieku.
            Zatem conajmniej przez 100 lat chrzescijanie opierali sie na Tradycji a nie na
            Pismie.

            Najwiekszy problem z protestantyzmem jest ze "Pismo nie jest do indywidualnej
            interpretacji." To apostolskie ostrzezenie protestanci zlamali i podzielili sie
            na tysiace sekt i odlamow, wbrew modlitwie Chrystusa "aby byli jedno".

            • 20.10.05, 14:10 Odpowiedz
              > Sorry: 12:46
              >
              > "It is a holy and pious thought to pray for the dead that they may be loosed
              > from sins" (2Macc.12:46)."
              >

              Bzdury pleciesz do kwadratu. Typowa propaganda katolicka dla osob ktore same
              nie sprawdza w Pismie sw.

              Oto co jest w ksiedze na Ktora sie powołałes katoliku.

              "43 Uczyniwszy zaś składkę pomiędzy ludźmi, posłał do Jerozolimy około dwu
              tysięcy* srebrnych drachm, aby złożono ofiarę za grzech. Bardzo pięknie i
              szlachetnie uczynił, myślał bowiem o zmartwychwstaniu. 44 Gdyby bowiem nie był
              przekonany, że ci zabici zmartwychwstaną, to modlitwa za zmarłych byłaby czymś
              zbędnym i niedorzecznym, 45 lecz jeśli uważał, że dla tych, którzy pobożnie
              zasnęli, jest przygotowana najwspanialsza nagroda - była to myśl święta i
              pobożna*. Dlatego właśnie sprawił, że złożono ofiarę przebłagalną za zabitych,
              aby zostali uwolnieni* od grzechu. "

              Pokaż MI gdzie tu jest mowa o czyśccu ! Pokaż mi gdzie w tym fragmencie jest iż
              mozna odpuscic grzechy po smierci człowieka a przed zmartwychwstaniem !? Nie
              można - co wiecej , ten fragment jasno mowi ze byloby to śmieszne i
              niedorzeczne.

              Ty nawet nei zdajesz sobie sprawy ze dla Zydow i Judaizmu coś takiego
              jak "czyściec" nie istniało. Ba... a nawet pojęcie świadomości duszy było inne.
              O czym mowi ks. Koheleta , psalmy i inne fragmenty w ST.

              Wiec nie pitol tu nikomu iż czyściec ma potwierdzenie w biblii. To doktryna
              zbudowana na potrzeby pustego skarbca watykanu.

              > Wiekszosc historykow uwaza ze Ewangelie nie zostaly zredagowane przed koncem
              > II wieku. Poza tzw. "ewangelia Magdaleny" nie ma dowodow na "Pismo" z I wieku.
              > Zatem conajmniej przez 100 lat chrzescijanie opierali sie na Tradycji a nie na
              > Pismie.

              Kpisz czy o drogę pytasz ?

              Kto jest autorem ewangeli sw.Jana ? Odp.Sw.Jan -kiedy zmarł św.Jan ? - ok 90r
              n.e. na wyspie Patmos.
              A Czym są pisma Apostołów: Pawła, Piotra, Jana ?

              "Autorstwo księgi tradycja wczesnochrześcijańska przypisuje Mateuszowi, jednemu
              z dwunastu apostołów. Data powstania księgi budzi dotąd spory wśród biblistów.
              Na ogół przyjmuje się daty między 60 a 65 rokiem n.e."
              pl.wikipedia.org/wiki/Ewangelia_Mateusza
              "Obecnie Ewangelię według Marka datuje się na lata 60-70 n.e. i uważa się za
              główne źródło, z którego korzystali autorzy pozostałych ewangelii synoptycznych"
              pl.wikipedia.org/wiki/Ewangelia_Marka
              reszty mnie sie nei chce szukac Tobie - przygotuj sie do odpowiedzi jezeli
              chcesz dyskutowac..... a jak 'poblablac' sobie to nie ze mna.

              A po co w ogóle spisywali Ewangelię , i po kiego pisali listy Apostołowe -
              skoro Tradycja ustna, przekazywana z ust do ust, jest taka wspaniała i
              wiarygodna ? Co ?

              Otóż NIE JEST. I wie to kazdy przedszkolak bawiący sie w "gluchy telefon".
              Dlatego spisano Ewangelie, i dlatego zebrano je do kupy z Listami Apostolskimi -
              tworząc KANON. Aby SPISANE nauczanie było niezmienne, bylo weryfikacją, i
              papierkiem lakmusowym na kazdą herezję.

              2Tm 3:16 BT "Wszelkie Pismo od Boga natchnione /jest/ i pożyteczne do
              nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości -
              (17) aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu. "

              pozdrowienia.
              i wiedzy życzę.

              <>^< <>^< <>^< <>^<
              www.religia.doc.pl
              <>^< <>^< <>^< <>^<
              • IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net

                Gość: Echo 20.10.05, 16:03 Odpowiedz
                "Dlatego właśnie sprawił, że złożono ofiarę przebłagalną za zabitych,
                aby zostali uwolnieni* od grzechu. "

                Czysciec to jest miejsce dla ludzi nie uwolniononych do konca z grzechu.
                Dlatego ludzie sie za nich modla (bo sami nie moga sie uwolnic).

                > Kto jest autorem ewangeli sw.Jana ? Odp.Sw.Jan -kiedy zmarł św.Jan ? - ok 90r
                > n.e. na wyspie Patmos.
                > A Czym są pisma Apostołów: Pawła, Piotra, Jana ?

                Biblisci sie spieraja czy sw. Jan byl autorem tej ewangelii. Zalozmy ze byl.
                Chrystus zmarl ok. 33 roku. Na jakiej PISANEJ EWANGELII i LISTACH APOSTOLOW
                opierali sie owczesni "protestanci"? NA nienapisanych!!!!!!! Jasno widac
                ze "sola scriptura" nie miala sensu.

                Widzisz pienisz sie niepotrzebnie. Zauwaz ze ja nie uzywam inwektyw tylko
                argumentow. Wiec schowaj sobie epitety jak "typowo katolickie" albo "glupoty
                piszesz." Wyjdz poza horyzonty swiadkow Jehowy.

                • 21.10.05, 06:54 Odpowiedz
                  > Biblisci sie spieraja czy sw. Jan byl autorem tej ewangelii. Zalozmy ze byl.
                  > Chrystus zmarl ok. 33 roku. Na jakiej PISANEJ EWANGELII i LISTACH APOSTOLOW
                  > opierali sie owczesni "protestanci"? NA nienapisanych!!!!!!! Jasno widac
                  > ze "sola scriptura" nie miala sensu.

                  Drogi adwersarzu - dlaczego nie potrafisz zrozumiec faktu iż w czasie
                  powstawania Kościoła Chrystusa - do czasu kiedy żyli i działalni NAOCZNI
                  świadkowie, do czasu ich śmierci i na skalę jaka w I wieku była (liczebnośc
                  chrzescijan) przekaz i Nauczanie ustne Ewangelii wystarczało.

                  Zwłaszcza ze mieli oni przekonanie paruzji za ICH zycia. Ale z czasem zaczęli
                  SPISYWAC swoje wspomnienia - jako świadkowie. Bo zaczeli normalnie umierać....

                  Dlaczego Adwersarzu moj, tak ciezko Ci przyjąć fakt iż SPISANIE tekstów
                  EWANGELII, i zebranie do kupy ich razem- jak o tzw. KANON miało własnie na celu
                  własnie ustrzeżenie Koscioła przed zwiedzeniem i herezjami.

                  Niestety nalezysz do Koscioła, ktory nie tylko sie nie stosuje do Biblii - ale
                  poprzez swoje POZAbiblijne tradycje - zaprzecza jej przesłaniu, tworząc całą
                  masę niepotrzebnych konstrukcji teologicznych (np. wstawiennictwo świetych) i
                  zamieniająć prostą Ewangelię rybaków - Dobrą Nowinę dla KAZDEGO
                  człowieka/grzesznika - w system kar i nagród....

                  na całe szczescie i w kosciele rzymskim są wspolnoty ODNOWY - ktore zaczeły
                  czytać Pismo sw i JEMU wierzyc. Czesto przyprawia to hierarhow o zawroty głowy -
                  bo te wspolnoty czesto tez przestają chciec byc Katolickimi ;)

                  pozdrowienia Adrwesarzu.

                  <>^<
                  Rekinus
                  • IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net

                    Gość: Echo 21.10.05, 07:18 Odpowiedz
                    > na całe szczescie i w kosciele rzymskim są wspolnoty ODNOWY - ktore zaczeły
                    > czytać Pismo sw i JEMU wierzyc. Czesto przyprawia to hierarhow o zawroty głowy

                    Moge Ci pokazac takie wspolnoty poza KK jak swiadkowie Jehowy czy mormoni a takze
                    inne niezliczone sekty protestantyzmu ktorzy nie wierza sobie nawzajem i wlasnym
                    oczom, czytajac Pismo Swiete.
                    • 21.10.05, 08:19 Odpowiedz
                      > Moge Ci pokazac takie wspolnoty poza KK jak swiadkowie Jehowy czy mormoni a >
                      tak ze inne niezliczone sekty protestantyzmu ktorzy nie wierza sobie nawzajem
                      >i wlasnym oczom, czytajac Pismo Swiete.

                      I znowu nie wiesz o czym piszesz wymieniajac akurat TE zwiazki wyznaniowe.
                      One bowiem - podobnie jak Kosciół RZYMSKO-Katolciki - DODAŁY do biblii swoje
                      wlasne Tradycje i ksiegi. Maja GŁOWE (Ciało przewodnie) ktore - podobnie jak w
                      Kosciele Rzymskim - ma "monopol" na prawde i głosci nauczanie nieomylne- hehe -
                      i rownie czesto się myli jak papieże ;)

                      Dlatego PUDŁO moj adwersarzu. PUDŁO do kwadratu.

                      Gdyby Mormoni odrzucili księge Mormona (oraz Dwie Perły) a SW. NAuczanie
                      Russela , Ruttheforda czy ogólnie nauczanie "swiadka wiernego i prawdziwego" z
                      Brooklynu - zapewniam iż nie było by problemu z uznaniem ich za chrzescijan.

                      Strzelaj dalej.
                      hahaha
                      Tylko najpierw obbadaj teren dobrze ;) zanim sie znow podłożysz

                      Rekinus
                      <>^<
                      www.religia.doc.pl
                      • IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net

                        Gość: Echo 21.10.05, 16:48 Odpowiedz
                        > I znowu nie wiesz o czym piszesz wymieniajac akurat TE zwiazki wyznaniowe.
                        > One bowiem - podobnie jak Kosciół RZYMSKO-Katolciki - DODAŁY do biblii swoje
                        > wlasne Tradycje i ksiegi. Maja GŁOWE (Ciało przewodnie) ktore - podobnie jak w
                        > Kosciele Rzymskim - ma "monopol" na prawde i głosci nauczanie nieomylne- hehe -
                        >

                        Pomijajac ksiege mormona, mormoni wywodza swoje tradycje dowolnego
                        interpretowania Biblii z protestantyzmu. Np. "chrzesy za zmarlych." Jakie ksiegi
                        dodali jehowici?
                        Albo np. unitarianie? Albo w przeszlosci monofizyci, nestorianie czy katarzy
                        (ci ostni gnostycy sa uwazani za prekursorow protestantyzmu). Juz nie chce
                        wspominac ze protestanci w wielu sprawach interpretacji Pisma nie zgadzaja sie
                        miedzy soba i dlatego podzielili sie na tysiace sekt. Widzisz, jestes nieuczciwy
                        bo nie chcesz widziec tego sekciarstwa. I jak to sie ma do Pisma "aby byli
                        jedno?" Dlatego pytam: ktora protestancka interpretacja Pisma jest prawdziwa?
                        Adwentystow? Anabaptystow? Unitarian? Jehowitow? Pismo NIE JEST do indywidualnej
                        interpretacji (tyle nt. indywidualizmu protestanckiego).
                        • 24.10.05, 08:29 Odpowiedz
                          > Pomijajac ksiege mormona, mormoni wywodza swoje tradycje dowolnego
                          > interpretowania Biblii z protestantyzmu. Np. "chrzesy za zmarlych."

                          Dlaczego nie potrafisz sie wycofac z głupoty jaka napisałas i chcesz
                          cos "pomijac" ;> jak pominiemy wszystkie moje argumenty ;> i zostawimy
                          Twoje ;) - oczywisice ze bedziesz miaal racje ;) A tak... coz. Mormoni
                          odpadaja . Dołożyli do Biblii dodatkowe objawienia.

                          >Jakie ksiegi dodali jehowici?

                          Swiadkowie jehowi - tutaj sytuacja jest bardzo ciekawa, i bardzo podobna do
                          Rzymskeigo Katolicyzmu - oficjalnie ksiąg dodatkowych nie mają. Mają natomiast:
                          "Ciało przewodnie" (tam Watykan, tu Brooklyn) - które wskazuje "prawidłową"
                          intepretacje pisma sw. Są jedyną (w ich nauczaniu) organizacja wierną Bogu -
                          jedynozbawczy (tak jak nauczał drzewiej i Rzymski Katolicyzm). SJ- działają (o
                          czym zapewne wiesz) poprzez swoje książki i czasopisma (strażnica) - które są
                          wykładnią biblii dla ich wiernych. Tak więc choć nie mają oficjalnie
                          dodatkowych "ksiąg" - działają poprzez swoje ksiązki i literature.

                          > jak to sie ma do Pisma "aby byli jedno?"

                          Echo. SĄ jedno, JESTEŚMY jedno. Koscioła Chrystusa nic nigdy i nigdzie nie
                          podzieliło i niepodzieli. TEGO KOŚCIOŁA - bramy piekielne nie przemogą. (czego
                          nie mozna powiedziec o żadnej z denominacji). Uwierz Chrystusowi - uwierz w TO
                          ze jego modlitwa ZOSTAŁA wysłuchana (jak kazda !). Ja naprawde jestem w
                          jednosci z kazdym wierzącym Chrzescijaninem.

                          To widać , słychać , i czuć ;) przy rozmowie, wspólnych spotkaniach, lekturze
                          biblii.

                          >Dlatego pytam: ktora protestancka interpretacja Pisma jest prawdziwa?

                          a rzymsko katolicka jest prawdziwa ? , a prawosławna może jest ? hm... bierz
                          Biblie w rękie -Echo- i bierz odpowiedzialność za SIEBIE a nie zwalaj tego na
                          kosciol (dowolniejaki)

                          > Pismo NIE JEST do indywidualnej interpretacji (tyle nt. indywidualizmu
                          > protestanckiego).

                          Skad ty to wiesz co ? :> Powiedzieli na katechezie ? Powiedzieli jak rozumiec
                          wers z Listu Piotra ? Powiedzieli..... a ty IM uwierzyłas.


                          pozdrawiam.
                          Rekinus.
                          <>^<
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: Katolik papieski 20.10.05, 11:57 Odpowiedz
      to nieomylny Ojciec Święty sam by został protestantem. To przecież logiczne.
      • 20.10.05, 14:12 Odpowiedz
        ROTFL ! ;)

        <>^<
        www.religa.doc.pl
        <>^<
      • 20.10.05, 23:49 Odpowiedz
        Gość portalu: Katolik papieski napisał(a):

        > to nieomylny Ojciec Święty sam by został protestantem. To przecież logiczne.


        Aby zostać protestantem, musiałby odwołać swoją nieomylność, co oznaczałoby, że
        był w błędzie, a na to sobie nigdy nie pozwoli.
        Musiałby zrezygnować z tytułu Ojciec Święty i przyznać, że tytuł ten należy się
        jedynie Bogu.
        Musiałby przyznać, że czyśćiec został wymyślono po to, aby ściągac od ludzi
        kasę, poprzez oferowanie im obrzędów, które rzekomo mają wyzwolić dusze z
        czyśćca;
        Musiałby się przyznać, że nie ma żadnej władzy nad czyśćcem, bo taki nie
        istnieje;
        Musiałby uwierzyć, że do Pana Boga przychodzi się nie przez świętych, ale TYLKO
        przez Pana Jezusa;
        Musiałby uznać, że ofiara Jezusa została złożona RAZ NA ZAWSZE i że eucharystia
        nie możem być traktowana jako ofiara za grzechy ludzi, czy to żywych, czy
        zmarłych ...
        i jeszcze wiele innych ...

        --
        Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota. To napisałem wam,
        którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że macie żywot wieczny.
        (1 Jan 5,12-13)
    • 20.10.05, 20:59 Odpowiedz
      Polecam fragment dyskusji na temat czyśća:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=2829713&a=3071285

      Apologeta katolicki argumentował:

      "— Wiara Judy Machabejskiego w pośmiertne oczyszczenie z grzechów
      W możliwość oczyszczenia się z grzechów po śmierci wierzył Juda, zwany
      Machabejskim, który zorganizował składkę pomiędzy ludźmi i posłał do Jerozolimy
      około dwu tysięcy srebrnych drachm, aby złożono ofiarę za grzech niektórych
      żołnierzy, którzy zginęli w boju. Ich grzech polegał na tym, że zatrzymali przy
      sobie różne przedmioty poświęcone bóstwom, chociaż Prawo im tego zabraniało.
      Wszyscy "oddali się modlitwie i błagali, aby popełniony grzech został
      całkowicie wymazany." (por. 2 Mch 12,40-44). Autor natchniony pochwala Judę za
      jego wiarę w zmartwychwstanie i za jego troskę o oczyszczenie zmarłych z ich
      grzechów (por. 2 Mch 12,43-45).

      Jerzy odpowiadał:
      "Bazujesz na księgach apokryficznych, zostawmy to na razie.
      Postawa Judy Machabejczyka wyraża pobozne życzenie, aby można było wpłynąć na
      los tych, którzy zmarli, a pazerni na kasę kapłani, chętnie odprawili takie
      obrzędy. Wcale to nie znaczy, że było to zgodne z przesłaniem Starego
      Testamentu.
      Po drugie, Juda złożył ofiarę za tych, którzy według nauki katolickiej
      popełnili grzech śmiertelny, a za to idzie się prosto do piekła, a nie do
      czyśćca i już nic w ich sprawie nie można zrobić. Oczywiście, że kapłani
      pazerni na kasę, odprawią obrzędy, ale tym, którzy zmarli, nic ni pomogą.
      Trzeba się opamiętać za życia!



      --
      Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota. To napisałem wam,
      którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że macie żywot wieczny.
      (1 Jan 5,12-13)
      • 21.10.05, 11:53 Odpowiedz
        Z dużym zainteresowaniem przeczytałem dyskusję zarówno w tym wątku, jak i w
        pokrewnych. Ciekawa...
        Mam nadzieję, że nie podzielasz pewności Jerzego co do potępienia konkretnych
        osób, gdyż wtedy przypisywałbyś SOBIE - tu i teraz (!) - atrybuty Boga.
        Mam także nadzieję, że daleki jesteś od przypisywania innym brzydkich motywów
        ("pazerni na kasę kapłani...").
        Juda uczynił "pięknie i szlachetnie".
        • 21.10.05, 19:43 Odpowiedz
          supaari napisał:

          > Z dużym zainteresowaniem przeczytałem dyskusję zarówno w tym wątku, jak i w
          > pokrewnych. Ciekawa...
          > Mam nadzieję, że nie podzielasz pewności Jerzego co do potępienia konkretnych
          > osób, gdyż wtedy przypisywałbyś SOBIE - tu i teraz (!) - atrybuty Boga.

          H: Nie sądzę, aby Jerzy kogokolwiek potępiał. Jego duchowa diagnostyka jest dla
          wielu katolików szokujaca i dlatego przypisują mu osądzanie;

          > Mam także nadzieję, że daleki jesteś od przypisywania innym brzydkich motywów
          > ("pazerni na kasę kapłani...").

          H: Tutaj zgadzam się z Jerzym bardzo mocno. Niestety, za doktryną o czyśścu
          stoją pieniądze, a nie Słowo Boże. Gdyby kapłani KK nie kierowali się
          chciwością pieniędzy, to msze za zmarłych powinni odprawiać ZA DARMO.
          .
          > Juda uczynił "pięknie i szlachetnie".
          H: Tyle że niezgodnie z tym, co uczyło go Słowo Boże.
          Nie wszystko, co wydaje się piękne i szlachetne, ma w świetle Słowa Bożego
          rację bytu.


          --
          Burzy swój dom ten, kto jest przekupny; lecz kto nienawidzi łapówek, będzie
          żył. (Przyp. Sal. 15,27)
          • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

            Gość: m 21.10.05, 21:39 Odpowiedz
            msze odprawiane sa za darmo. wejdź do najbliższego kosciola na msze, nikt cie
            nie wygoni i nie karze płacic ( co jest dośc rzadkie,aby za cos nie placic na
            tym swiecie )
            • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

              Gość: m 21.10.05, 21:43 Odpowiedz
              dodam,że w ten sposób mozna powiedziec,ze cała wiara to biznes bo za Biblie tez
              trzeba w sklepie zaplacic i za wynajem pomieszczeń na spotkania modlitewne i za
              inne zwiazane z praktykowaniem rzeczy,co wcale automatycznie nie czyni ich
              złymi samymi w sobie
            • 21.10.05, 23:28 Odpowiedz
              A nie wiesz przypadkiem, z jakich środków zbudowano Bazylikę Św. Piotra w
              Rzymie?

              A za kilka dni święto zmarłych. Chcesz powiedzieć, że ani księża, ani zakonnice
              nie bedą zbierali pieniędzy na odprawienie mszy w intencji zmarłych?


              --
              Burzy swój dom ten, kto jest przekupny; lecz kto nienawidzi łapówek, będzie
              żył. (Przyp. Sal. 15,27)
              • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                Gość: m 22.10.05, 09:58 Odpowiedz
                Nie ma czegos takiego jak swięto zmarłych- to wymysl komuny
                jest dzien wszystkich świetych i dzien zaduszny i zdaje się ze zupelnie nie
                wiesz o co w tych dniach chodzi
                zakonnice maja na cos zbierac???? chyba na ochronke dla dzieci
                puknij sie w łeb baranie
            • 22.10.05, 02:25 Odpowiedz
              Ksieza biora, i to sporo!
              Odprawiaja jedna krotka msze za wszystkie "duszyczki" naraz, ale od kazdej
              "duszyczki" biora zaplate.
              Ile ma sie dac zalezy od zwyczaju w danej parafii.



              "...msze odprawiane sa za darmo. wejdź do najbliższego kosciola na msze, nikt cie
              > nie wygoni i nie kaze płacic..."
              • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                Gość: m 22.10.05, 09:56 Odpowiedz
                A wiesz co to sa wypominki w kościele?
                jesli ktos chce osobno zamówic msze za zmarlego może dac co łaska, a przy
                zbiorowej modlitwie za zmarłych wypisuje sie wypominki na kartce i wrzuca w
                miejsce, ogloszone wczesniej w kosciele
                zreszta za zmarlych kościoł modli się na kazdej mszy sw, przysłuchaj sie w
                prosbach( sa po kazaniu) na kazdej mszy sw. jesli kiedys trafisz do kościoła
          • 23.10.05, 09:56 Odpowiedz

            H: Nie sądzę, aby Jerzy kogokolwiek potępiał. Jego duchowa diagnostyka jest dla
            wielu katolików szokujaca i dlatego przypisują mu osądzanie;

            S: Jeśli nie mylę się co do logiki Jerzego (i Twojej być może), to nawet
            przekonanie o istnieniu czyśćca nie usprawiedliwiało składania ofiar za
            poległych żołnierzy machabejskich, bo za swój grzech na pewno trafili do piekła!
            Ta "szokująca diagnostyka" jest osądzeniem na własny użytek. Spłyca wiarę,
            odbiera nadzieję i niszczy miłość.

            H: Tutaj zgadzam się z Jerzym bardzo mocno. Niestety, za doktryną o czyśścu
            stoją pieniądze, a nie Słowo Boże. Gdyby kapłani KK nie kierowali się
            chciwością pieniędzy, to msze za zmarłych powinni odprawiać ZA DARMO.

            S: Czy to typowe tylko dla Ciebie, by bić się w cudze piersi, czy też jest Was
            więcej? Wiem, pytam złośliwie...

            H: Tyle że niezgodnie z tym, co uczyło go Słowo Boże.
            Nie wszystko, co wydaje się piękne i szlachetne, ma w świetle Słowa Bożego
            rację bytu.

            S: Bóg niedokładnie oddzielił swiatło od ciemności?
            • 23.10.05, 20:30 Odpowiedz

              S: Jeśli nie mylę się co do logiki Jerzego (i Twojej być może), to nawet
              przekonanie o istnieniu czyśćca nie usprawiedliwiało składania ofiar za
              poległych żołnierzy machabejskich, bo za swój grzech na pewno trafili do piekła!
              Ta "szokująca diagnostyka" jest osądzeniem na własny użytek. Spłyca wiarę,
              odbiera nadzieję i niszczy miłość.

              H: Przeczytaj cały ten fragment w 2 Machabejskiej, 14.
              Tam masz wyjaśnione, dlaczego ci żołnierze zginęli. Popełnili taki sam grzech,
              jaki popełnił Achan, (zobacz do księgi Jozuego).

              Jesli idzie o zarzut osądzania na własny użytek, to popełniasz sofizmat
              samozaprzeczenia.
              Osądzasz mnie, zarzucając mi osądzanie i spłycanie wiary.

              To właśni doktryna o czyśćcu spłyca wiarę i niszczy miłość, a zamiast nadziei,
              daje iluzję na życie wieczne, bez względu na to, jak żyłeś.
              Skoro jest czyściec, to twoja miłość do bliźniego, nie jest konieczna.
              Możesz sobie grzeszyć do woli, bo na koniec, po twojej śmierci, wierzysz, że
              pójdziesz do czyśćca, a ktoś z rodziny postąpi szlachetnie (jak Juda
              Machabeusz), i zapłaci kapłanom, aby odprawili mszę, może wiele mszy, w twojej
              intencji.

              Msze za dusze w czyśćcu, są zaprzeczeniem doskonałości ofiary Jezusa, skoro
              człowiek ma cierpieć za swoje grzechy jeszcze gdzieś po śmierci.
              Czyścieć daje złudną nadzieję na życie wieczne; nie ważne jest jak żyjesz,
              bylebyś był w KK, a po śmierci, twoi krewni zamówią u kapłanów obrzędy, aby
              wykupić cię z czyśćca.

              Nauka o czyśću jest wymysłem demonicznym i zapewne wielu ludzi doprowadziła do
              wiecznego potępienia.



              --
              Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy,
              kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
              Jana 3,16
              • 23.10.05, 22:31 Odpowiedz
                husyta napisał:
                To właśni doktryna o czyśćcu spłyca wiarę i niszczy miłość, a zamiast nadziei,
                > daje iluzję na życie wieczne, bez względu na to, jak żyłeś.
                > Skoro jest czyściec, to twoja miłość do bliźniego, nie jest konieczna.
                > Możesz sobie grzeszyć do woli, bo na koniec, po twojej śmierci, wierzysz, że
                > pójdziesz do czyśćca, a ktoś z rodziny postąpi szlachetnie (jak Juda
                > Machabeusz), i zapłaci kapłanom, aby odprawili mszę, może wiele mszy, w
                twojej
                > intencji.
                Co ty bredzisz, człowieku, przecież czyściec jest dla już pewnych zbawienia,
                już tam sie nic nie decyduje. Maja sie tylko oczyścić z ziemskiego brudu.
                Ewentualne modlitwy za zmarłych maja skrócic ich cierpienia wynikające z
                uświadomienia sobie, jak obrażali Boga.
                • 23.10.05, 22:43 Odpowiedz
                  november11 napisał:

                  > husyta napisał:
                  > To właśni doktryna o czyśćcu spłyca wiarę i niszczy miłość, a zamiast
                  nadziei,
                  > > daje iluzję na życie wieczne, bez względu na to, jak żyłeś.
                  > > Skoro jest czyściec, to twoja miłość do bliźniego, nie jest konieczna.
                  > > Możesz sobie grzeszyć do woli, bo na koniec, po twojej śmierci, wierzysz,
                  > że
                  > > pójdziesz do czyśćca, a ktoś z rodziny postąpi szlachetnie (jak Juda
                  > > Machabeusz), i zapłaci kapłanom, aby odprawili mszę, może wiele mszy, w
                  > twojej
                  > > intencji.
                  > Co ty bredzisz, człowieku, przecież czyściec jest dla już pewnych zbawienia,
                  > już tam sie nic nie decyduje. Maja sie tylko oczyścić z ziemskiego brudu.
                  > Ewentualne modlitwy za zmarłych maja skrócic ich cierpienia wynikające z
                  > uświadomienia sobie, jak obrażali Boga.

                  A kto może być pewnym takiego zbawienia według KK?
                  Tylko tem kto jest w KK.
                  Jego życie moralne nie ma tutaj znaczenia. Możesz pić, żonę i dzieci bić,
                  kraść, oszukiwać ... to są wszystko grzechy powszednie. Jeśli przy tym
                  wszystkim nadal będzie uczestniczył w mszach i obrzędach koscioła, to po
                  śmierci pójdziesz do czyśćca, krewni odprawią obrzędy w twojej intencji, i w
                  końcu pójdziesz do nieba.

                  Jeśli jednak przystałbyś do jakiejś wspólnoty niekatolickiej, przestałbyś pić,
                  żonę i dzieci bić, przestałbyś kraść itd. wtedy według anuki KK, popełniłbyś
                  jednak grzech śmiertelny i po śmierci trafiłbys do piekła.


                  --
                  Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy,
                  kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
                  Jana 3,16
                  • 23.10.05, 22:48 Odpowiedz
                    > A kto może być pewnym takiego zbawienia według KK?
                    > Tylko tem kto jest w KK.
                    > Jego życie moralne nie ma tutaj znaczenia. Możesz pić, żonę i dzieci bić,
                    > kraść, oszukiwać ... to są wszystko grzechy powszednie. Jeśli przy tym
                    > wszystkim nadal będzie uczestniczył w mszach i obrzędach koscioła, to po
                    > śmierci pójdziesz do czyśćca, krewni odprawią obrzędy w twojej intencji, i w
                    > końcu pójdziesz do nieba.

                    Po co sie pisze taką nieprawdę?
                    • 23.10.05, 23:05 Odpowiedz
                      november11 napisał:

                      > > A kto może być pewnym takiego zbawienia według KK?
                      > > Tylko tem kto jest w KK.
                      > > Jego życie moralne nie ma tutaj znaczenia. Możesz pić, żonę i dzieci bić,
                      >
                      > > kraść, oszukiwać ... to są wszystko grzechy powszednie. Jeśli przy tym
                      > > wszystkim nadal będzie uczestniczył w mszach i obrzędach koscioła, to po
                      > > śmierci pójdziesz do czyśćca, krewni odprawią obrzędy w twojej intencji,
                      > i w
                      > > końcu pójdziesz do nieba.
                      >
                      > Po co sie pisze taką nieprawdę?

                      No to jak wygląda ta prawda?

                      Które grzechy są według KK powszednie, a które śmiertelne:

                      Podam kilka przykładów, ty je zaszereguj do jednej lub drugiej kategorii:

                      1. Pijaństwo,
                      2. Cudzołóstwo, zdrada małżeńska;
                      3. Seks przedmałżeński;
                      4. Kradzież
                      5. Zabójstwo
                      6. Kłamstwo
                      7. Odrzucenie nauki o czyśćcu
                      8. Odrzucenie nauki o świętych
                      9. Odmowa nazywania papieża Ojcem Świętym
                      10. Czytanie Biblii bez imprimatur



                      --
                      Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy,
                      kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
                      Jana 3,16
                      • 24.10.05, 01:21 Odpowiedz
                        Nie wiemy które grzechy zamykają bramy Królestwa...
                        Nie musi to być katolik. Dlatego jesteśmy w stanie modlić się za kogokolwiek:
                        animistę, buddystę, ateistę, husytę... Jedynie w odniesieniu do siebie mamy
                        stosować "teoremat" o grzechach śmiertelnych. W końcu tylko Najwyższy zna
                        prawdę... Jeśli bliscy będą się modlić za potępionego "a priori" (czyli na
                        ułamek sekundy przed zgonem), to modlitwy (wg Kośioła Katolickiego) nie będą
                        skuteczne (co nie oznacza, że nie ma sensu ich podejmować).
                        Mimo wszystko uważam, że lepiej jest kierować swe modły za zmarłych niż tego
                        nie robić (choć jestem w stanie uznać, że lepiej jest to robić za żywych niż
                        zmarłych) - będzie to "piękne i szlachetne" oraz że jest to myśl "święta i
                        pobożna"... I - sądzę - nie zakazana przez ST.
                        • 24.10.05, 11:27 Odpowiedz
                          Ale powiedz szczerze, gdyby do konfesjonału przyszedł katolik i wyznawałby takie
                          grzechy, to jakbyś je zaszeregował:

                          Które grzechy są według KK powszednie, a które śmiertelne:

                          1. Pijaństwo,
                          2. Cudzołóstwo, zdrada małżeńska;
                          3. Seks przedmałżeński;
                          4. Kradzież
                          5. Zabójstwo
                          6. Kłamstwo
                          7. Odrzucenie nauki o czyśćcu
                          8. Odrzucenie nauki o świętych
                          9. Odmowa nazywania papieża Ojcem Świętym
                          10. Czytanie Biblii bez imprimatur
                          11. Odejście od KK

                          --
                          Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy,
                          kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
                          Jana 3,16
                          • 24.10.05, 15:15 Odpowiedz
                            husyta napisał:

                            > Ale powiedz szczerze, gdyby do konfesjonału przyszedł katolik i wyznawałby
                            taki
                            > e
                            > grzechy, to jakbyś je zaszeregował:
                            >
                            > Które grzechy są według KK powszednie, a które śmiertelne:
                            >
                            > 1. Pijaństwo,
                            > 2. Cudzołóstwo, zdrada małżeńska;
                            > 3. Seks przedmałżeński;
                            > 4. Kradzież
                            > 5. Zabójstwo
                            > 6. Kłamstwo
                            > 7. Odrzucenie nauki o czyśćcu
                            > 8. Odrzucenie nauki o świętych
                            > 9. Odmowa nazywania papieża Ojcem Świętym
                            > 10. Czytanie Biblii bez imprimatur
                            > 11. Odejście od KK


                            Mówiąc szczerze, to gdyby do konfesjonału przyszedł katolik (albo ktokolwiek
                            inny), to nie słuchałbym co mówi, tylko odalił się na tyle, żeby żaden dżwięk
                            do mnie nie docierał...
                            Jeśli zaś pytasz których grzechów wystrzegać się najbardziej, to proponuję 5. i
                            4. z listy. I mam nadzieję, że mi wybaczysz, iż nie dokonałem pełnej
                            klasyfikacji. Niektórych z wymienionych przez Ciebie nawet nie nazwałbym
                            grzechami (np. poz. 9.).
                            Najważniejsze jednak jest to, by robić rachunek sumienia sobie, a nie bliźnim...
                            • 24.10.05, 18:32 Odpowiedz
                              supaari napisał:

                              > husyta napisał:
                              >
                              > > Ale powiedz szczerze, gdyby do konfesjonału przyszedł katolik i wyznawałby
                              > takie grzechy, to jakbyś je zaszeregował:
                              > >
                              > > Które grzechy są według KK powszednie, a które śmiertelne:
                              > >
                              > > 1. Pijaństwo,
                              > > 2. Cudzołóstwo, zdrada małżeńska;
                              > > 3. Seks przedmałżeński;
                              > > 4. Kradzież
                              > > 5. Zabójstwo
                              > > 6. Kłamstwo
                              > > 7. Odrzucenie nauki o czyśćcu
                              > > 8. Odrzucenie nauki o świętych
                              > > 9. Odmowa nazywania papieża Ojcem Świętym
                              > > 10. Czytanie Biblii bez imprimatur
                              > > 11. Odejście od KK
                              >
                              >
                              > Mówiąc szczerze, to gdyby do konfesjonału przyszedł katolik (albo ktokolwiek
                              > inny), to nie słuchałbym co mówi, tylko odalił się na tyle, żeby żaden
                              dżwięk
                              > do mnie nie docierał...
                              > Jeśli zaś pytasz których grzechów wystrzegać się najbardziej, to proponuję 5.
                              i
                              >
                              > 4. z listy. I mam nadzieję, że mi wybaczysz, iż nie dokonałem pełnej
                              > klasyfikacji. Niektórych z wymienionych przez Ciebie nawet nie nazwałbym
                              > grzechami (np. poz. 9.).
                              > Najważniejsze jednak jest to, by robić rachunek sumienia sobie, a nie
                              bliźnim..
                              > .

                              Nie zrozumiałeś pytania? Było bardzo jasne. Nie pytałem się, których grzechów
                              wystrzegać się najbardziej, ale które z tych, które przedstawiłem, sa
                              powszechne, a które śmiertelne.

                              Czy chcesz powiedzieć, że katolicy nawet nie wiedzą co jest grzechem? Dopiero
                              ksiądz w konfesjonale im to zinterpretuje?
                              To bym musiał księdzu opowiedzieć wszystko, co robiłem, co myslałem, co czułem,
                              czego nie robiłem, ....
                              A ten dopiero mi powie, co jest, a co nie jest grzechem ...


                              --
                              Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy,
                              kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
                              Jana 3,16
                              • 25.10.05, 17:08 Odpowiedz
                                husyta napisał:


                                Nie zrozumiałeś pytania? Było bardzo jasne. Nie pytałem się, których grzechów
                                wystrzegać się najbardziej, ale które z tych, które przedstawiłem, sa
                                powszechne, a które śmiertelne.
                                Czy chcesz powiedzieć, że katolicy nawet nie wiedzą co jest grzechem? Dopiero
                                ksiądz w konfesjonale im to zinterpretuje?
                                To bym musiał księdzu opowiedzieć wszystko, co robiłem, co myslałem, co czułem,
                                czego nie robiłem, ....
                                A ten dopiero mi powie, co jest, a co nie jest grzechem ...


                                Pytanie oczywiście zrozumiałem. Nie próbowałem jednak "porządkować" ułożonej
                                zez Ciebie listy, bo nie ma to sensu. Byłby to jakiś "rachunek cudzego
                                sumienia". Nie sądzę, aby było to właściwe działanie. Do pełnej oceny czynu
                                trzeba znać okoliczności jego popełnienia (co nie znaczy, że np. uważam
                                zabójstwo husyty za grzech mniejszy iż zabójstwo katolika). Ponieważ nie znam
                                wszystkich okoliczności grzechu, trudno mi oceniać.
                                Odpowiadając na pytanie z tytułu Twego postu - katolik wie kiedy grzeszy. Nie
                                wydaje jednak wyroków w sprawie cudzych grzechów.
                                • 27.10.05, 00:14 Odpowiedz

                                  Supaari,
                                  odpowiadasz wymijająco. Czy jest gdzieś opublikowana przez KK lista grzechów
                                  powszednich i śmiertelnych? Katolik powienien wiedzieć, za co grozi mu piekło,
                                  a za o nie.

                                  Na przykład:
                                  1. Czy bicie żony za odmowę współżycia jest grzechem? Jeśli tak, to jakim?
                                  2. Czy odejście od KK jest grzechem? Jeśli tak, to jakim?

                                  Może jakiś forumowy ksiądz odpowie na te dwa proste pytania.

                                  --
                                  Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy,
                                  kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
                                  Jana 3,16
                                  • 27.10.05, 09:16 Odpowiedz
                                    Odpowiadasz na :
                                    husyta napisał:

                                    > Może jakiś forumowy ksiądz odpowie na te dwa proste pytania.

                                    Jest jakiś urząd forumowego księdza? Powinien być link do kapelana obok admina.
                                  • 27.10.05, 12:55 Odpowiedz
                                    Zgodnie z nauką Kościoła Kaolickiego grzech śmiertelny wyróżniają trzy cechy:
                                    (1) dotyczy rzeczy ważnych, (2) został popełniony z pełną świadomością, (3)
                                    został popełniony z całkowitą zgodą.
                                    Rzecz w końcu najważniejsza - co do której zdajesz się wykazywać zrozumienie -
                                    nie należy oceniać cudzych grzechów. Stąd trudno jest mi oceniać bicie żony, bo
                                    nie pamiętam, abym to KIEDYKOLWIEK to zrobił. Ocena świadomości i zgody (2. i
                                    3. warunek) z zewnątrz nie jest możliwa. Ocena materii (1. warunek) musiałaby
                                    uwzględniać stopień bicia - katowanie łańcuchem przez 2 godziny to coś z
                                    pewnością cięższego niż popchnięcie na ścianę. Ale nie powiem Ci gdzie
                                    przebiega granica - sam musisz ją określić.
                                    W sprawie wyjścia z KK sprawa może wyglądać podobnie (polecam na
                                    przykład "Fraszkę(!) II" Norwida). Owo wyjście nie musi nawet oznaczać
                                    apostazji, która - o ile mnie pamięć nie myli - jest traktowana jako grzech
                                    śmiertelny.
                                    Wracając jednak do grzechów ciężkich, piekła i modlitwy za zmarłych - czy
                                    argument, że jeśli w naszej ocenie ktoś popełnił grzech ciężki jest
                                    WYSTARCZAJĄCYM powodem, aby się za niego nie modlić po jego śmierci? Zdaje się,
                                    że mieliśmy ustalić właśnie to...
                                    • 29.10.05, 20:00 Odpowiedz
                                      Nadal nie odpowiadasz prosto, na proste pytanie. Przedstawiasz dosyć ciekawy
                                      wywód na temat ważności, świadomości i zgody, o którym szeregowy katolik nie ma
                                      pojęcia i takich rozważań nie prowadzi. Z prostej rzeczy czynisz coś wielce
                                      uczonego i skomplikowanego.

                                      Rozważmy hipotetyczną sytuację:
                                      Oto facio regularnie daje sobie w gaz, raz mocniej, raz słabiej.
                                      Kiedy przychodzi do domu, to czasem zrobi żonie i dzieciom awanture,
                                      poprzeklina i idzie spać.
                                      Jak się trochę prześpi, ma ochotę pokazać żonie, jaki z niego ogier. Ona nie ma
                                      ochoty. No to wali ją raz drugi w gębę i dla świetego spokoju, aby dzieci nie
                                      budzić, poddaje się.
                                      Aby podreperować budżet rodzinny, nasz facio od czasu do czasu robi jakieś
                                      przekręty. Tu coś ukreadnie, tam sprzeda, po prostu, dba o rodzinę.
                                      W niedzielę nasz facio leci na mszę, a w czasie roku jakąś pielgrzymkę zaliczy.

                                      Gdyby umarł, pójdzie do piekła, czy czyśćca?

                                      Załóżmy jednak, że ten człowiek spotyka się z jakimiś ludźmi, którzy zaczynają
                                      mu pokazywać, co Biblia mówi o jego życiu. W końcu uświadamia sobie, że zyjąc w
                                      ten sposób, nie ma prawa nazywac się chrześcijaninem.
                                      Podejmuje ważny krok. Zawierza świadomie swoje życie Jezusowi, przestaje pić,
                                      przestaje żonę bić i zmuszac do współzycia, przestaje kraść.
                                      A w końcu, odchodzi od KK do jakiejś wspólnoty domowej, gdzie wyznają zasadę -
                                      tylko Jezus, tylko Biblia, tylko wiara, tylko łaska, a przejawem odrodzonego
                                      życia jest dążenie do życia w uczciwości i szacunku do bliźniego.

                                      Gdyby umarł, to według KK, trafi do nieba, czyśćca, czy piekła?


                                      --
                                      Istnieje pewne zło, które widziałem pod słońcem, a jest nim pewien rodzaj
                                      pomyłki, która wychodzi od zwierzchności: Że głupców stawia się na wysokich
                                      stanowiskach, a zasobni w mądrość siedzą nisko. Kaznodziei Salomona 10, 5-6
                                      • 29.10.05, 20:11 Odpowiedz
                                        To nie jest kwestia uczonego wywodu, a bicia się we własne piersi
                                        Nie wiem jakie będzie przeznaczenie owego "facia". Sądzę, że lepsze w drugim
                                        przypadku (chyba że coś ukryłeś...). Gdybyś przeczytał polecony (nie w
                                        znaczeniu rozkazu) przeze mnie wiersz, moje stanowisko w tym względzie byłoby
                                        jasne. Latanie ma msze i pielgrzymki - jeśli nie przynosi "owoców nawrócenia" -
                                        na nic się nie zdaje. Czy jednak w jego przypadku się nie zdaje? Może bije żonę
                                        rzadziej, może lżej?
                                        • 29.10.05, 21:22 Odpowiedz

                                          No to jeszcze skomplikujmy tę sytuację.
                                          Załóżmy, że ten nasz facio umiera, kiedy jeszcze pił i żonę bił. Załóżmy, że ma
                                          na koncie kilka tysięcy złotych. Żona zostaje sama, załóżmy z dwójką małych
                                          dzieci.
                                          Co ma teraz zrobić.
                                          Czy wydać te pieniądze na msze w intencji zmarłego męża łajdaka, aby wyzwolić
                                          go z czyśćca, przy czym nie wiadomo, ile tych mszy będzie potrzebnych, a na
                                          msze gregoriańskie jej nie będzie stać, czy też wydać je na edukację i
                                          wychowanie dzieci?


                                          --
                                          Istnieje pewne zło, które widziałem pod słońcem, a jest nim pewien rodzaj
                                          pomyłki, która wychodzi od zwierzchności: Że głupców stawia się na wysokich
                                          stanowiskach, a zasobni w mądrość siedzą nisko. Kaznodziei Salomona 10, 5-6
                                          • 29.10.05, 23:21 Odpowiedz
                                            Dopóki się do mnie nie zgłosi po radę (a pewnie nie zgłosi...), to nie będziemy
                                            o niej rozmawiać, dobrze? Czuję się naprawdę niezręcznie mając radzić komuś,
                                            kogo nie znam. Choć mógłbym podumać nieco o tym, co ja zrobiłbym w takiej
                                            sytuacji...
                                            Zastanawiam się o co w tym wszystkim Ci chodzi... Wystawisz diagnozę do jakiego
                                            kościoła powinienem wstąpić? Nie śpiesz się, proszę! Wszysto wskazuje, że przez
                                            jakiś tydzień nie zajrzę na forum - ot, taka sytuacja.
                                            • 09.11.05, 14:47 Odpowiedz
                                              supaari napisał:

                                              > Dopóki się do mnie nie zgłosi po radę (a pewnie nie zgłosi...), to nie
                                              będziemy
                                              > o niej rozmawiać, dobrze? Czuję się naprawdę niezręcznie mając radzić komuś,
                                              > kogo nie znam. Choć mógłbym podumać nieco o tym, co ja zrobiłbym w takiej
                                              > sytuacji...

                                              Droga Supaari, rozważamy sytuację hipotetyczną. ... Tak więc, co byś poradziła
                                              rodzinie; dać na mszę za pijaka, czy na edukację jego osieroconych dzieci?



                                              --
                                              Istnieje pewne zło, które widziałem pod słońcem, a jest nim pewien rodzaj
                                              pomyłki, która wychodzi od zwierzchności: Że głupców stawia się na wysokich
                                              stanowiskach, a zasobni w mądrość siedzą nisko. Kaznodziei Salomona 10, 5-6
                                              • 09.11.05, 15:18 Odpowiedz
                                                Droga Husyto...
                                                Poradził(a)bym to drugie i zaproponował wspólną modlitwę za duszę męża-pijaka.
                                                • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                                                  Gość: mru 09.11.05, 15:23 Odpowiedz
                                                  msze to raczej za darmo odprawiaja no chyba,ze ktos sie uprze to daje 20-30 zł
                                                  z łaski swojej,
                                                  obawiam sie ,że to duzo za mało nawet na jedną ksiązke jesli ktos chcialby
                                                  sponsorowac edukacje dzieci
                                                • 09.11.05, 17:30 Odpowiedz
                                                  supaari napisał:

                                                  > Droga Husyto...
                                                  > Poradził(a)bym to drugie i zaproponował wspólną modlitwę za duszę męża-pijaka.

                                                  Thanks a lot for your honest and sincere answer!
                                                  Ale modlitwa za zmarłego nie zmieni jego położenia przed Bogiem.

                                                  --
                                                  Istnieje pewne zło, które widziałem pod słońcem, a jest nim pewien rodzaj
                                                  pomyłki, która wychodzi od zwierzchności: Że głupców stawia się na wysokich
                                                  stanowiskach, a zasobni w mądrość siedzą nisko. Kaznodziei Salomona 10, 5-6
                                                  • 09.11.05, 18:13 Odpowiedz
                                                    husyta napisał:

                                                    > Thanks a lot for your honest and sincere answer!
                                                    > Ale modlitwa za zmarłego nie zmieni jego położenia przed Bogiem.
                                                    >

                                                    Thanks for the proof of your hope.
                                                    Wiem, że traktujesz Drugą Księgę Machabejską jako apokryf; wiem, że twierdzisz,
                                                    iż Jezus nigdzie nie dał do zrozumienia istnienia cyśćca; wiem, że Twoja
                                                    nadzieja ma granice; wiem, że ograniczasz łaskę Boga do żyjących...
                                                    I wierz mi - nie chcę Cie oceniać.
                                                    Wiem wszakże też, że miliony innych zaliczają Drugą Księgę Machabejską do
                                                    Kanonu; wiem, iż uważają, że Jezus nigdzie nie napiętnował modlitwy za
                                                    zmarłych, choć była we współczesnej mu Palestynie spotykana (a może
                                                    powszechna?); wiem, że moja nadzieja, wiara i miłość nie muszą podlegać
                                                    ograniczeniom; wiem, że Bóg jest miłosierny.
                                                    I wiem, że moglibyśmy dyskutować o różnych fragmentach Pisma... na przykład o
                                                    rozumieniu snu w przypowieści o pannach roztropnych i nierozsądnych. Wiem
                                                    jednak także (z doświadczenia, a jakże!), że dyskusja na forum zbyt wiele nie
                                                    zmieni! Może maile na konta na gazeta.pl? Może coś z tego wyjdzie? Może
                                                    spotkamy się w jakimś zborze, może w kościele (templum!) jezuitów? Może ja nie
                                                    będę atakował ewangelików (sic!)? Może Ty zostawisz Kościół Rzymski w spokoju?
                                                    In manus tuas, domine...
                                                  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                                                    Gość: mru 09.11.05, 18:27 Odpowiedz
                                                    wtracajac sie w te pasjonujca dyskusje
                                                    1. modlitwa nigdy nie jest "bez sensu", to modlitwa to zwrocenie sie z
                                                    zaufaniem ku Bogu,
                                                    2. z moich doswidczen wiem ,że niektorzy traktuja czysciec jako 'miejsce" i
                                                    jest raczej błedne- raczej nalazaloby traktowac czysciec
                                                    jako "stan "oczyszczenia" przed wejsciem do nieba ogniem miłosierdzia Bozego -
                                                    i to akurat o tym oczyszczającym ogniu w Biblii jest kilkakrotnie powtarzane,
                                                    nawet w listach
                                                    3. pierwsi chrzescijanie modlili sie za zmarlych, jest to historycznie
                                                    potwierdzone
                                                    4. itd:)
                                                    co do tej sytuacji hipotetycznej o męzu pijaku napomkne jeszcze ,że warto w
                                                    takich przypadkach rozwazyc przypowiesc o wdowim groszu.
                                                    jak na wierzacego to troche za bardzo "cwaniakujesz" w materialiźmie i opierwsz
                                                    sie wyłącznie na siłach ludzkich husyto
                                                    i zadam pytanie: wierzysz w Boga???? bo czytajac twoje wypowiedzi trudno byc
                                                    tego pewnym...
                          • 24.10.05, 17:01 Odpowiedz
                            husyta :

                            > Ale powiedz szczerze, gdyby do konfesjonału przyszedł katolik i wyznawałby
                            taki
                            > e
                            > grzechy, to jakbyś je zaszeregował:
                            >
                            > Które grzechy są według KK powszednie, a które śmiertelne:
                            >
                            > 1. Pijaństwo,
                            > 2. Cudzołóstwo, zdrada małżeńska;
                            > 3. Seks przedmałżeński;
                            > 4. Kradzież
                            > 5. Zabójstwo
                            > 6. Kłamstwo
                            > 7. Odrzucenie nauki o czyśćcu
                            > 8. Odrzucenie nauki o świętych
                            > 9. Odmowa nazywania papieża Ojcem Świętym
                            > 10. Czytanie Biblii bez imprimatur
                            > 11. Odejście od KK

                            Widze ,że ułozyłes nowy dekalog? Brawo. Ale katolików nadal obowiązuje dekalog
                            z Pisma św. (że tez musze Ci przypominac i Piśmie sw.!!!!), a przede wszystkim
                            1 Przykazanie. Jak 1 przykazanie jest na swoim miejscu wszystko jest na swoim
                            miejscu.
                            Co do grzechów smiertelnych nie ma czegos takiego jak księga grzechow
                            smiertelnych. Grzechy śmiertelne to te, ktore przy mojej dobrowolnisci i
                            swiadomości oddzielja mnie od Boga-wtedy kiedy swidomie i dobrowolnie wybieram
                            grzech, ktory izoluje mnie od Boga. I trzeba tu niestety przewalkowac swoje
                            sumienie ,a nie ksiegi grzechów.
                            Eh..gdyby chrzescijanstwo było takie proste...
                            >
                            • 24.10.05, 18:37 Odpowiedz
                              mala.mi74 napisała:

                              > Widze ,że ułozyłes nowy dekalog? Brawo. Ale katolików nadal obowiązuje
                              dekalog z Pisma św. (że tez musze Ci przypominac i Piśmie sw.!!!!), a przede
                              wszystkim
                              > 1 Przykazanie. Jak 1 przykazanie jest na swoim miejscu wszystko jest na swoim
                              > miejscu.
                              > Co do grzechów smiertelnych nie ma czegos takiego jak księga grzechow
                              > smiertelnych. Grzechy śmiertelne to te, ktore przy mojej dobrowolnisci i
                              > swiadomości oddzielja mnie od Boga-wtedy kiedy swidomie i dobrowolnie
                              wybieram
                              > grzech, ktory izoluje mnie od Boga. I trzeba tu niestety przewalkowac swoje
                              > sumienie ,a nie ksiegi grzechów.
                              > Eh..gdyby chrzescijanstwo było takie proste...
                              > >
                              Droga mala.mi,
                              Jeśli uż wchodzisz w środku dyskusji do tematu, to sprawdź najpierw, jaki jest
                              temat.
                              Nie miałem zamiaru układać nowego dekalogu dla katolików, tylko zapytać, które
                              grzechy są powszechne a które smiertelne. Podałem kilka przykładów i prosiłem o
                              zaszeregowanie.
                              Ale widzę, że sami nie wiecie.
                              Skoro nie wiecie, co jest grzechem, to czy mozna z wami dyskutować o
                              uświęceniu, o etyce, moralności?


                              --
                              Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy,
                              kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
                              Jana 3,16
              • 27.10.05, 14:17 Odpowiedz
    • IP: *.dip.t-dialin.net

      Gość: Emilek 21.10.05, 12:03 Odpowiedz
      W Danii,Szwecji i Finlandi sa najlepsze zabezpieczenia socjalne na swiecie.
      Przypadek,ze to protestanci?
      • 21.10.05, 12:45 Odpowiedz
        Mysle ze to przypadek, a moze i dziedzictwo minionych lat.
        Obecnie te panstwa maja niewiele wspolngo z idealami protestantyzmu.

        --
        Zapraszam na Forum Chrześcijaństwo

        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29729
        • 21.10.05, 23:10 Odpowiedz
          zbierają do innej tacy ot i wszystko
          • 22.10.05, 11:42 Odpowiedz
            Hej:)
            Wydaje misie czytajac tutejsze watki,ze niewielu wie cos więcej o sakramentach
            w KK: np. eucharystii i spowiedzi. Mysle,ze więcej informacji w przystępny
            sposób podane jest tutaj:
            www.adonai.pl/?id=sakramenty/index.php
            pozdrówka;))))
            • 23.10.05, 22:00 Odpowiedz
              Polecam zajrzeć do dyskusji na ten temat
              Czy sakramenty zbawiają człowieka
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=940002&s=0
              która pokazuje absurdy sakramentalizmu, który kreuje wiarę nie tyle w
              skuteczność doskonałej ofiary Jezusa, co w sakramenty i ich safarzy.


              --
              Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy,
              kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
              Jana 3,16
              • 24.10.05, 17:03 Odpowiedz
                husyta napisał:

                > Polecam zajrzeć do dyskusji na ten temat
                > Czy sakramenty zbawiają człowieka
                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=940002&s=0
                > która pokazuje absurdy sakramentalizmu, który kreuje wiarę nie tyle w
                > skuteczność doskonałej ofiary Jezusa, co w sakramenty i ich safarzy.
                >
                Wybacz,że nie przeczytam linka, ktorego podałes z braku czasu przede wszystkim.
                No...może jeszcze z tego powodu,ze najczesciej pisuja tam ludzie ,ktorzy nie
                wiedza nawet co to jest sakrament.
                I tej wiedzy "co to jest sakrament" goraco Ci zycze ,bo póki co zadajesz
                pytania w stylu "Co nas zbawia: Jezus czy łaska?"
                ;o)
                • 24.10.05, 18:44 Odpowiedz
                  mala.mi74 napisała:

                  > husyta napisał:
                  >
                  > > Polecam zajrzeć do dyskusji na ten temat
                  > > Czy sakramenty zbawiają człowieka
                  > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=940002&s=0
                  > > która pokazuje absurdy sakramentalizmu, który kreuje wiarę nie tyle w
                  > > skuteczność doskonałej ofiary Jezusa, co w sakramenty i ich safarzy.
                  > >
                  > Wybacz,że nie przeczytam linka, ktorego podałes z braku czasu przede
                  wszystkim.

                  H: Tutaj zrobiłaś unik w stylu Świadków Jehowy, którzy chcą dyskutowac o
                  różnych sprawach, jednak nie słuchają tego, co im druga strona ma do
                  powiedzenia.

                  >
                  > No...może jeszcze z tego powodu,ze najczesciej pisuja tam ludzie ,ktorzy nie
                  > wiedza nawet co to jest sakrament.

                  H: Wydałaś osąd, bez przeczytania jednej linijki.

                  > I tej wiedzy "co to jest sakrament" goraco Ci zycze ,bo póki co zadajesz
                  > pytania w stylu "Co nas zbawia: Jezus czy łaska?"
                  > ;o)

                  H: A co rozumiesz przez łaskę?

                  Łaską zbawieni jestescie przez wiarę, i to nie z was; nie z uczynków, aby się
                  kto nie chlubił ....
                  Wiesz gdzie to jest napisane.

                  Powtórzę teraz pytanie: co to jestb łaska?
                  W co trzeba wierzyć, aby dostąpić łaski?
                  W skutecznośc ofiary Jezusa na krzyżu,
                  czy w skuteczność sakramentu?

                  --
                  Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy,
                  kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
                  Jana 3,16
    • 23.10.05, 13:37 Odpowiedz
      Niedawno jeden z pasotrów kościoła luterańskiego w Szwecji powiedział piekne
      slowa,ze Kościól Katolicki przeprowadził już wszystkie reformy, ktorych chcial
      Luter i reformacja własciwie nie jest już potrzebna. Dodam od siebie,że
      wspolczesnym kościołom protestanckicm ,zwłaszcza tym z krótsza tradycja(!!!)
      bardzo daleko do tego czego chciał i co wyznawał Luter, wlasciwie zapedzili sie
      tak w protestowaniu ,że zaczynają "wylewac dziecko razem z kapielą".
      I dochodze do wniosku ,że teraz wspolczesnie wielu kościolom(wyznaniom)
      protestanckim, które dochodza juz w niektórych swoich poglądach wprost do
      absurdow lub do relatywizmu moralnego lub tych o zapedach wprost
      inkwizytorskich przydałaby sie REFORMACJA!!!!
      pozdrowka
      • 23.10.05, 14:02 Odpowiedz
        Protestanci nie traktuja Lutra jako wyroczni, albo papieza.

        Nie jest on tez ani nigdy nie byl:
        nieomylny
        bezgrzeszny
        posiadający pełnie poznania itp.
        jedynozbawczy

        tacy sa tylko w KrzK ;>

        Luter byl człowiekiem ktoremu się udało nie zginąć. Ale byl zwyklym,
        grzesznikiem, zbawionym z Łaski. A przed nim i po nim bylo wielu podobnych.
        np. Jan Hus - jemu sie nie udalo, i został spalony jak wiesz na stosie (mimo
        listu zelaznego papieża !).

        Zadaj sobie raczej pytanie, jak wygladal kosciol rzymski- w czasie gdy zyl
        Luter - iz potrzebna byla Reformacja. I czy rzeczywiscie mozna pod wplywem tej
        wiedzy o tamtych ludziach ciągle utzymywac ze jest to "nieomylny" Kosciol
        Chrystusowy.

        pozdrawiam
        Rekinus
        <>^<
przejdź do: 1-100 101-154
(101-154)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj



Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.