Dodaj do ulubionych

11 listopada - dzień żałoby narodowej

11.11.05, 12:24
Wydawałoby się, że rocznica odzyskania niepodległości to okazja do świętowania
- by cieszyć się, że dzisiaj możemy mieszkać w wolnej Polsce, mimo że ta sama
Polska kiedyś nie istniała, a nasi przodkowie musieli żyć pod zaborami,
prześladowani za swą polskość, choćby za samo posiadanie polskiego nazwiska,
mówienie polskim językiem. Ale nie - 11 listopada, podobnie zresztą jak 15
sierpnia, czyli rocznica obronienia tej niepodległości, jest obchodzony w
zupełnie inny sposób niż na przykład amerykański 4 lipca - smuta, żałoba,
płacze, apele poległych, a w telewizji (zwłaszcza publicznej) brak
przyzwolenia na jakiekolwiek oznaki radości. Dlaczego? Czy to źle że Polska
jest dzisiaj suwerennym państwem? A może lepiej byłoby, gdybyśmy dzisiaj byli
częścią Niemiec (zarabialibyśmy więcej i mielibyśmy autostrady) albo Federacji
Rosyjskiej (nie byłoby tych kłopotów z dostawami ropy gazu)?
Obserwuj wątek
    • Gość: ksyfon Re: 11 listopada - dzień żałoby narodowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 00:23
      Jak można podawać Amerykę za przykład? Przecież to jest kraj, w którym Fszystko
      się sprzedaje. Sprzedaje się kandydatów na prezydenta, reklamuje idee religijne
      itd. "Towar" nie jest już tylko towarem lub usługą. Towar to także uczucia,
      idee, "wartości". Jeżeli chcemy żeby coś było popularne i popierane przez
      wszystkich (a na pewno przez większość) musi być odpowiednio przedstawione
      ludziom, przepraszam, klientom. Nie będzie popularne święto patetyczne i
      wyniosłe (przykład w Polsce). Jeżeli ktoś twierdzi, że 11.11 to żałoba, nie
      rozumie moim zdaniem co się tego dnia stało i jakie są powody żeby ten dzień
      świętować. Poczucie narodu w Polsce jest silne tylko wtedy, gdy chodzi o
      postawienie się np. Rosji czy Niemcom (patrz: wiele przykładów w historii). Nie
      twierdzę że sam jestem inny - w końcu jestem Polakiem. W USA towar o
      nazwie "patriotyzm" sprzedaje się tak jak każdego innego makdonalda. Stąd
      różnica świąt narodowych Polska - USA.
      howgh
    • podatek23 Po co nam ta niepodległość!!!!!!!!! 15.11.05, 17:32
      Po co pradziadek walczył o niepodległosc. Dziś żyłbym w Niemczech lub Austrii
      jak człowiek na przyzwoitym poziomie. Czy byłbym malarzem, piekarzem czy
      prawnikiem czy lekarzem to i tak żyłbym na godnym poziomie w normalnym kraju.
      Mój karja Austria lub Niemcy nie byłby skorumpowany n apoziomie Burkinia Faso.
      I najważniejsze jeżeli chciałoby mi się uczyć to po uzyskaniu jakiegokolwiek
      tytułu naukowego byłbym kims a dziś jestem nędzarzem z wyzszym wykształceniem
      klepiacym biedę z żoną i mieszkajacym u rodziców. Po cholere dziadek walczył o
      niepodległość!!!!
    • durante Re: 11 listopada - dzień żałoby narodowej 15.11.05, 19:08
      Tego typu okazje zawsze maja dwa oblicza. Smutek i zal z powodu tego co bylo
      oraz radosc z powodu tego, co bylo potem. Najrozsadniej byloby w powadze
      wspominac tych, ktorzy zyli w ciezkich czasach i swietowac to, ze czasy te sie
      skonczyly.

      Ale szczerze mowiac dosc juz mam tej wszechobecnej smuty i zdecydowanie wole
      optymistyczna wersje.
    • squirrel9 Re: 11 listopada - dzień żałoby narodowej 16.11.05, 10:32
      Ta dyskusja właśnie świetnie obrazuje "co byłoby gdyby". Gdybyś Polaku dobrze
      zarabiał i miał autostrady ale musiał mówic po niemiecku to rwałaby ci się
      dusza do polskości (szabelki i te klimaty), jak mówisz po polsu to chcesz
      autostardy niemieckiej i świętowanie po amerykańsku. Polakowi zawsze źle:)
    • Gość: Maddi Re: 11 listopada - dzień żałoby narodowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 23:32
      Telewizja - telewizja jak zwykle przeinacza fakty. Na ulicach Warszawy było
      pusto i ponuro, bo społeczeństwo gremialnie udało się do sklepów na
      poszukiwanie produktów żywościowych i nie tylko, czyli świętowało w sposób
      tradycyjny, łącząc się duchowo z przodkami z nie tak przecież odległej kultury
      zbieraczej. Ale poza, tutaj u nas w Warszawie, na Krakowskim Przedmieściu
      była piękna parada żołnierzy w kolorowych mundurach, i potem musztra, i
      czołgi z epoki (podobno, bo niestety zaspałam i nie zdążyłam)....
    • Gość: ksyfon Re: 11 listopada - dzień żałoby narodowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 23:44
      "jakby mój dziadek nie walczył o niepodległość to byłbym niemcem i zarabiał
      sporo kasy"
      Ludzie! Puknijcie się w te puste główki! Właśnie dlatego że macie
      niepodległość "możecie" pojechać do niemiec i za sporą dla was buraków kasę
      czyścić niemcom buty. Gdyby nie wasi dziadkowie, robilibyście pewnie to samo,
      tylko że wtedy zamiast pieniędzy dostalibyście piąchę między oczy albo kopa w
      zadek! I nie "moglibyście" być ich służącymi jak teraz, tylko "musielibyście".
      Zgadzam się z tym, że dziś Polacy (tak jest od Poniatowskiego) nie potrafią
      sami o siebie zadbać. Polacy muszą czuć bat nad głową bo tylko wtedy potrafią
      się zjednoczyć i zadbać nie tylko o własny brzuch. Polacy potrzebowali kajzera
      i potrzebowali Piłsudskiego - co z tego że połowę posłów osadził w twierdzy?
      Razem z mądrymi ludźmi w rządzie ruszyli ten kraj - ale siłą.
      Piszecie: "polaczki to durny naród, naród złodziei i głupców", a czy wy nie
      jesteście też takimi polaczkami? kto tworzy ten naród? eskimosi czy inni
      marsjanie? Najprościej jest przyłączyć się do fajnijeszej bandy na podwórku i
      zgrywać dżejmsa bonda albo innego bila gejtsa.
      Pozdrawiam wszystkich, którzy czują się Polakami i żal mi tych, którzy uważają
      się za Polaczków.
      • podatek23 A jakie znaczenie ma czy jesteś Polakiem 19.11.05, 08:38
        Niemcem czy Żydem, Astriakiem itd. jeśli dzis byłbys Niemcem lub austriakiem
        to żyłbys przynajmniej w normalnym kraju. z problemami ale w NORMALNYM!!!!!!!!!
        JAKBYM ŻYŁ NP. W NIEMCZECH I BYŁ NIEMCEM TO NIE MUSIAŁBYM NIGDZIE "JEŹDZIĆ" I
        NIKOMU CZYŚCIC BUTÓW. A NAWET JAKBYM CZYSCIŁ W NIEMCZECH BUTY ZTO PRZYNAJMNIEJ
        PRZYZWOICIE BYM ZARABIAŁ JAK NA NIEMIECKIEGO, FRANCUSKIEGO LUB AUSTRIACKIEGO
        PUCYBUTA. NIESTETY JESTEM POLACZKIEM BO MIAŁEM PECHA ZE TUTAJ SIE URODZIŁEM.
        POCIESZAM SIĘ TYLKO ZE NIE URODZIŁEM SIĘ GDZIEŚ ZA BUGIEM BO MIAŁBYM JESZCZE
        GORZEJ./
        • Gość: FJR Re: A jakie znaczenie ma czy jesteś Polakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 09:39
          Jesteś Polaczkiem, nie Polakiem! Właśnie Polaczkiem w najgorszym wydaniu -
          potrafisz tylko narzekać, jęczeć, że w Reichu to mają lepiej, że tam są
          pieniądze, tak jakby to było najważniejsze. Do tego wypierasz się całej
          polskości. Jak ci tu tak źle, to się przeprowadź do Niemiec czy Austrii - nikt
          ci nie broni! Tam z pewnością czekają na ciebie z otwartymi ramionami.
        • Gość: Just a guy Re: A jakie znaczenie ma czy jesteś Polakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 09:48
          Ty wygodna chorągiewo! Pójdziesz wszędzie za brzęczącymi pieniążkami. Jedź
          sobie do tych Niemiec, im mniej tutaj takich jak ty, tym lepiej! Niedobrze się
          robi od takiego narzekania na prawo i lewo! Tylko założę się, że jeśli
          przpadkiem w Niemczech coś by było nie tak, nie wyszedłby ci interes z
          pucowaniem szwabskich klopów lub butów, i nagle nie mógłbyś tyle zarabiać, ile
          byś chciał, to od razu byś wrócił do Polski z odpowiednio innymi przekonaniami.
            • Gość: Just a guy Re: coż zawsze jest jakies ryzyko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 13:07
              Jak się tak słucha tych Twoich wypowiedzi, to Polska wydaje się być krajem
              złodziei, bandytów, kombinatorów i ich ofiar lub innych przegranych ludzi,
              którzy tylko narzekają, marudzą i nic nie robią. I ty właśnie należysz do
              takich ofiar. 100 lat temu Polacy żyli pod zaborami. I co? Mieli się poddać,
              zapomnieć o tym, że są Polakami, bo ich gnębiły trzy mocarstwa? Bo nie mogli
              mówić, czytać, pisać po polsku? Bo klepali biedę? Nie, właśnie byli dumni z
              tego, że są Polakami. Jak źle ci tu, to jazda na Zachód! Krzyż na drogę i nie
              wracaj, o nadziejo "polskiej" przedsiębiorczości na obczyźnie! A tak sobie
              myślę, że jakby Ci się tu w Polsce dobrze żyło (domek z ogrodem, samochód,
              wysoka pensja, wakacje w ciepłych krajach) to byś tak nie narzekał i uważał się
              za 100% Polaka - jak ci wiaterek powieje, taki jesteś. A prawdziwą sztuką jest
              kochać swoją ojczyznę, gdy jest cieżko, a nie wtedy, gdy jest słodko i
              przyjemnie.
              • podatek23 nie troszcz się zbytnio o moje plany zyciowe 19.11.05, 14:16
                ja mam tylko zal do dziadka i jemy podobnych ze niepotzrebnie walczył bo dzis
                na forum szwargotalibysmy lub mowili po angielsku zastanawiajac sie co dobrego
                przyniesie rząd angeli merkel i smialibyśmy się z nieudolnych polaczków ze maja
                syfskie drogi i poziom korupcji jak w Burkina faso
                    • Gość: Just a guy Re: pradziadek z głupoty poległ za ojczyzne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 12:36
                      Powiem ci jedno: wiesz z kogo największy ubaw mają Niemcy? Z takich "polaczków"
                      jak ty, którzy gotowi są za marne grosze pucować im buty i kible! Taki Hans czy
                      inny Fritz zaprosi swojego kolegę i powie: "Patrz, mam tu takiego głupiego
                      polaczka, co czyści mi kible jak tylko strzele palcami. Ja bym w życiu za takie
                      pieniądze, jakie mu płace, klopa nikomu nie czyścił." Trzeba mieć trochę
                      godności. Właśnie m.in. przez takich ja ty, którzy zrobią wszystko, byle mieć
                      pieniądze, powstał termin "polaczek" i najgorsze stereotypy o nas. Trudno mieć
                      szacunek do kogoś, kto sam do siebie nie ma szacunku. Do siebie, do własnej
                      historii i korzeni.
                      Twój pradziadek z głupoty poległ za ojczyznę? No pięknie... Biedny, przewraca
                      się pewnie w grobie słysząc, co jego prawnuczek myśli.
                      • podatek23 wąłsnie teraz ja i moi 20.11.05, 15:49
                        znajomi pracujemy ciężko za grosze pod pregierzem polaczka w i to w polsce. a
                        za granica owszem moze i czyściłbym kible u niemca, austriaka czy jakiegoś
                        innego ale przynajmniej płacił by przyzwoicie i nie musiałbym kombinować
    • Gość: FJR Re: 11 listopada - dzień żałoby narodowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 07:48
      Fakt faktem, że jak się patrzy na ten cały burdel jaki teraz mamy, na
      wszechobecne złodziejstwo, na krętactwa i całe to bagno zwane społeczeństwem,
      to człowiek zaczyna się zastanawiać, po co tyle krwi przelaliśmy. Tylu ludzi
      zginęło, a i tak kończymy jako prowincjonalne państewko wielkiej Unii
      Europejskiej, z którym nikt się tak naprawdę nie liczy. A o datach takich jak
      11 listopada 1918 czy 1 sierpnia 1944 pamięta coraz mniej Polaków. Przykre to,
      zwłaszcza jak się weźmie pod uwagę, że ci wszyscy, którzy ginęli w powstaniach
      czy na różnych frontach obydwu wojen nie robili tego tylko dla siebie, ale i
      dla następnych pokoleń. A my możemy być z siebie teraz cholernie "dumni" - nikt
      tak nie potrafi zmarnować szansy jak my, Polacy. Owszem, obce mocarstwa też nas
      nieźle załatwiły (specjalne podziękowania dla ZSRR i niby-sojuszników z
      Zachodu), ale ich ingerencja to jedno, a nasza rola to druga sprawa. Zdaję
      sobie sprawę z tego, że mamy swoje wady, że jest ich wiele, ale mimo tego czuję
      się w 100% Polakiem i jestem z tego dumny. Nawet jeśli przyjdzie mi kiedyś
      wyjechać z Polski do innego kraju, do USA, Niemiec, czy Anglii, nigdy nie
      zapomnę o tym skąd pochodzę i kim jestem. Nigdy nie wyprę się polskości, a już
      na pewno nie w imię Mercedesa stojącego przed elegancką willą pod Berlinem.
      • podatek23 JAKIE DZISIAJ ZNACZENIE MA TO ZE JESTEŚ POLAKIEM? 19.11.05, 08:44
        dla mnie zadne. równie dobrze czułbym sie Niemcem , austriakiem francuzem. tak
        naprawde znczenie ma tylko to ze zyję w mieście, ulicy w którym sie urodziłem.
        znaczenie ma dla mnie moze sam budynek i zwiazane z nim wspomnienia ale
        narodowosc i język to bzdura. Z czego mamm byc dumny ze jestem polakiem. dumny
        to jestem z tego ze jestem człowiekiem i innych traktuje jak ludzi bez wzgledu
        na narodowosc.
        • Gość: FJR Re: JAKIE DZISIAJ ZNACZENIE MA TO ZE JESTEŚ POLAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 09:34
          A dla mnie ma znaczenie. Bycie dumnym z tego, że jest się Polakiem, to bycie
          dumnym m.in. z postaw i osiągnięć przodków (także tych kulturalnych), z
          własnych korzeni, z histori - może nie całej, ale jest tam wiele wydarzeń, z
          których możemy być dumni. To także świadomość błędów i wad narodu.
          To, że ja jestem dumny z tego, że jestem Polakiem, nie znaczy, że jestem
          nacjonalistą albo że na obcokrajowców, ludzi innego wyznania czy orientacji
          patrzę krzywo. Ja też przede wszystkim jestem człowiekiem, ale zaraz po tym -
          Polakiem. Nie będę się tego wypierał ani wstydził. Bo sobie nie mam nic do
          zarzucenia, odpowiadam tylko za siebie, nie za innych.
          A takie podejście jak twoje to broń bardziej skuteczna od zaborów i prób
          rusyfikacji czy germanizacji. Gdyby takich jak ty było więcej w kluczowych
          momentach historii, to nasz kraj w ogóle by zniknął z powierzchni ziemi.
                • Gość: FJR Re: nie zamierzałem obrazić twoich przodków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 23:38
                  Jeśli ktoś poległ za ten kraj, to widać głęboko wierzył, że warto za niego
                  umierać. Poza tym - nie uważasz, że pisząc tak jesteś choerlnie bezczelny? Czy
                  powiedziałbyś to samo prosto w oczy weteranom Powstania Warszawskiego, bitwy
                  pod Monte Cassino?
                  Dla mnie ma znaczenie, że jestem Polakiem i twoje argumenty i tak tego nie
                  zmienią. Jeśli miałbym się urodzić jeszcze raz i miałbym możliwość wyboru
                  miejsca, to niczego bym nie zmienił.
                  Nie potrafisz chyba po prostu docenić tego, co masz. Pomyśl, że gdyby nie
                  ludzie, który oddali życie za Polskę, twoich przodków mogłoby nie być - Hitler
                  albo Stalin wymordowaliby ich, a ty nie urodziłbyś się w ogóle.
                  • podatek23 nie urodziłbym się wogóle 20.11.05, 09:37
                    albo urodził bym się np. Niemcem lub austriakiem. mnie nie chodzi o konkretne
                    urodzenie tylko o to ze były kraje w historii które ni ewalczyły nie wszczynały
                    powstań, nie ponosiły ogromnych strat i dzis całkiem dobrze sobie radzą np.
                    czechy, słowacja itp. Nie podskakiwały "okupantom" i dziś nadal sa na mapie
                    europy
                  • podatek23 ja nigdy nie oddałbym życia za ten kraj!!!!! 20.11.05, 09:52
                    mam go w dupie. a weterani i ci co polegli to ich sprawa postepwoali zgodnie ze
                    swoim przekonaniem tylko CO PRZEZ to OSIĄGNĘLI?????? 200 tys zabitych w
                    powstaniu. kwiat inteligencji wybity!!! potem wywózki na sybir. jaki był sukces
                    choć maleńki tego powstania???? Ja ci powiem - taki ze teraz zostały w
                    tymkraju "smieci genetyczne" bo najlepszy materiał wymordowano albo poległ albo
                    wyjechał.
                          • Gość: Just a guy Re: Jakoś ani czechów ani słowaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 19:43
                            Człowieku, czy ty w ogóle znasz historię II wojny światowej?! Nie wiesz, że w
                            planach Hitlera wszelki narody słowiańskie miały być zlikwidowane? To była
                            tylko kwestia czasu - cześć od razu była zabijana, inni żyli dopóki mogli
                            pracować. Wszystko, co polskie miało być wycięte w pień i zrównane z ziemią.
                            Nic dziwnego, że gadasz takie bzdury o tym, że nie można być dumnym z bycia
                            Polakiem skoro nawet historii nie znasz! Żałosny jesteś!
                          • Gość: FJR Puknij się w czoło! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 20:05
                            Chyba spałeś na lekcjach historii... Po prostu w głowie się nie mieści, jak
                            można być takim ignorantem, pomijając już kwestię zupełnego szału na punkcie
                            pieniędzy... Jak można mieć jakieś zarzuty wobec swojego kraju, jeśli nie zna
                            się nawet podstawowych rzeczy z jego historii? Lecz się na cokolwiek prócz
                            głowy, bo na głowę za późno! Założę się, że byłbyś pierwszy do podpisania
                            Volkslisty... Wtedy Niemcy traktowali by cię jak swojego, miałbyś jedzenie,
                            ubrania, może poznałbyś najwyższych dostojników w partii nazistowskiej... Full
                            wypas! Ciekawe, czy Niemcy wiedzą, jakiego mają tutaj fana swojej gospodarki i
                            dobrobytu? Może rzeczwiście powinieneś był się urodzić za Odrą... Byłoby
                            jednego idioty mniej. Jedź do tych swoich Niemiec - tam już czeka na Ciebie
                            szalet do wypucowania za parę euro.
        • Gość: Denver Re: JAKIE DZISIAJ ZNACZENIE MA TO ZE JESTEŚ POLAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 10:02
          Nie zapominaj, kosmopolito, że to, co się dzieje teraz z Polsce to efekt wielu
          wydarzeń z ubiegłego stulecia. Zabory, I WŚ, potem trudne dwudziestolecie
          międzywojenne z kryzysem gospodarczym, następna wojna, jeszcze bardziej
          okrutna, kolejne okupacje, w tym jedna trwająca ponad 40 lat. Mało który kraj
          tak oberwał jak my, więc nie spodziewaj się cudów i złotych miast. A to, że
          mamy taki, a nie inny rząd, że mamy takie, a nie inne problemy, że panuje
          bezrobocie, a zarobki są niskie, to nie powód, by nie być dumnym z tego, że
          jest się Polakiem. Myślisz, że u Niemców, Austriaków itd. to nie ma złodziei,
          kombinatorów? Myślisz, że tam wszystko jest tak cacy i dla wszystkich jest
          praca, że żyje się im tak wygodnie i bez zmartwień? Pomyśl, jeśli potrafisz...
            • Gość: Denver Re: np. Niemcy tez poniesli ogromne straty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 12:46
              Co to za argument? Stary, może trochę historii by się przydało poczytać? Bo
              jakbyś nie zauważył, to trafili pod strefy okupacyjne m.in. USA, cała część
              zachodnich Niemiec bardzo szybko podniosła się z gruzów. Austria w krótkim
              czasie pozbyła się nadzoru Związku Radzieckiego, o którego obecności przypomina
              tam jedynie pomnik Żołnierza Armii Czerwonej w Wiedniu. Nasz kraj, doszczętnie
              zniszczony przez obydwu najeźdzców wpadł w 1945 r. w łapy jednego z nich, przez
              co byliśmy do tyłu w wielu sprawach. Więc nie wpatruj się w ten Zachód i
              tamtejsze złote góry jak to ciele gapiące się na malowane wrota!
          • wielki_czarownik Mylisz się 19.11.05, 19:27
            To, że zyjemy dzisiaj w takim kraju w jakim żyjemy to jest tylko i wyłącznie nasza wina. W XVI wieku ówczesna Polska (Rzeczpospolita Obojga Narodów) była światową potęgą. Zarówno gospodarczą jak i militarną. To MY zdobyliśmy Kreml!
            Tylko później zaczęła się prywata, ciemnogród, anarchia itp. I teraz jesteśmy jacy jesteśmy. Trzy razy mniejsi o zerowej pozycji w świecie. I wypada za to podzękować naszym przodkom.
            Gdyby w Polsce przeprowadzano reformy takie jak w sąsiednich krajach to nie byłoby żadnych rozbiorów bo nikt by się nie odważył krzywo spojrzeć na Polaka. Ale jest jak jest. I dlatego ja stąd wyjeżdżam.

            --
            "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
            FELIKS DZIERŻYŃSKI
            • Gość: Denver Re: Mylisz się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 23:32
              XVI wiek to odległe czasy. Liczy się przede wszystkim to, co działo się w XX
              wieku. Wywalczyliśmy niepodległość. Załatwili nas Iwan z Fritzem, a pomogli im
              nasi "sojusznicy" - waleczni Francuzi, Anglicy i Amerykanie. Tak ładnie nas
              sprzedali, że znaleźliśmy sie pod kolejną okupacją, czego konsekwencje ponosimy
              do dziś. Owszem, błędne decyzje rządu i brak właściwych reform - to też wpływa
              na państwo. Ale jak cię atakują z dwóch stron, równają z ziemią, a inni patrza
              jak się wykrwawiasz, to trudno potem od razu stanąć na równe nogi.
              A poza tym myślę, że po XVI wieku są ludzi, którym jednak masz za co dziękować -
              szczerze, bez ironii, nie sądzisz?
              • wielki_czarownik Re: Mylisz się 19.11.05, 23:54
                Wszystko co nas dotknęło wynika z błędów popełnionych w I RP. Gdybyśmy reformowali państwo to nie byłoby rozbiorów itp. Nie ma co zwalać winy na Francuzów, Niemców, Rosjan, Chińczyków, Żydów. masonów i cyklistów. Byliśmy potężni. A że teraz jesteśmy niemal niczym to tylko nasza wina. Piszesz "Załatwili nas Iwan z Fritzem (...) Ale jak cię atakują z dwóch stron, równają z ziemią, a inni patrza (...)"
                W XVI wieku mogliśmy przyłożyć i Iwanowi i Frycowi i jeszcze komuś innemu jednocześnie. Ale straciliśmy naszą pozycję. Byliśmy najlepsi a teraz jesteśmy w gronie słabeuszy. Iwan i Fryc nam dokopali tylko dlatego, że byliśmy słabi. Gdybyśmy dbali o państwo i reformowali je tak jak nasi sąsiedzi to ani Fryc ani Iwan nie odważyliby się nas napaść. Nawet wspólnie.
                Niestety to takie polskie a raczej polaczkoware "wszyscy winni tylko nie my".

                --
                "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
                FELIKS DZIERŻYŃSKI
                • Gość: diabelek Re: Mylisz się IP: *.sympatico.ca 20.11.05, 00:21
                  > W XVI wieku mogliśmy przyłożyć i Iwanowi i Frycowi i jeszcze komuś innemu
                  >jedno cześnie.
                  =========================
                  Wiek szesnasty- stare dobre czasy. Nawet siedemnasty wiek, w 1605 niedaleko
                  Rygi, pod Kirholmem hetman Jan Karol Chodkiewicz z 4 tysiacami husarzy
                  rozgromil dwanascie tysiecy Szwedow. Albo 1683 rok pod Wiedniem.
                  Tylko, ze to wszystko bylo jeszcze przed rewolucja przemyslowa. Przyjmujac za
                  poczatek rewolucji date 1782, tj. rok w ktorym James Watt otrzymal patent na
                  swoja wersje silnika parowego mamy polske po pierwszym rozbiorze.
                  Rozbiory Polski to jeden z etapow podbojow kolonialnych na swiecie.
                  Podczas gdy inne nacje uprzemyslowialy swoje kraje polska tkwila w kulturze
                  rolnej, gdzie wiekszosc spoleczenstwa miala status niewiele rozniacy sie od
                  polozenia niewolnikow. Polem bitwy stala sie gospodarka i najnowsze technologie.
                  Odnosze wrazenie, ze pod tym wzgledem niewiele zmienilo sie na lepsze od czasow
                  tzw. komuny. Co rok panstwo wiecej wydaje niz ma przychodu, a w handlu
                  zagranicznym deficyt.
                • Gość: Denver Re: Mylisz się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 09:16
                  "Iwan i Fryc nam dokopali tylko dlatego, że byliśmy słabi."

                  Niemcy zaatakowali także kraje, które były silne gospodarczo i militarnie. A
                  Hitler zaatakował ze Polskę nie dlatego, że była słaba, ale dlatego, że chciał
                  unicestwić narody słowiańskie i potrzebował przestrzeni życiowej dla swoich
                  nordyków. Przecież Rosja też posiadała ogromny potencjał militarny, a jednak ją
                  zaatakował. Francuzi też mieli sporo wojska - stało się to samo.

                  A po drugie nie zrzucam całej winy na sąsiednie kraje, ale zauważ, że trudno
                  reformować kraj jeśli warstwy rządzące idą na krzywdzące układy z wrogiem. A
                  to, że działo się tak, a nie inaczej, to nie jest powód by wypierać się
                  polskości i wstydzić się tego, że jest się Polakiem. A takie wypieranie się
                  jest gorsze od jest gadania "wszyscy winni tylko nie my".
                  • wielki_czarownik Re: Mylisz się 20.11.05, 11:25
                    Gość portalu: Denver napisał(a):

                    > "Iwan i Fryc nam dokopali tylko dlatego, że byliśmy słabi."
                    >
                    > Niemcy zaatakowali także kraje, które były silne gospodarczo i militarnie.

                    I dostali taki łomot, że Berlina do dziś całkowicie nie odbudowali.

                    A
                    > Hitler zaatakował ze Polskę nie dlatego, że była słaba, ale dlatego, że chciał
                    > unicestwić narody słowiańskie i potrzebował przestrzeni życiowej dla swoich
                    > nordyków. Przecież Rosja też posiadała ogromny potencjał militarny, a jednak ją
                    >
                    > zaatakował.

                    I jak na tym wyszedł? Jak było? Fryc w Moskwie czy Iwan w Berlinie?

                    > Francuzi też mieli sporo wojska - stało się to samo.

                    Wojsko francuskie było silne tylko na papierze.

                    >
                    > A po drugie nie zrzucam całej winy na sąsiednie kraje, ale zauważ, że trudno
                    > reformować kraj jeśli warstwy rządzące idą na krzywdzące układy z wrogiem. A
                    > to, że działo się tak, a nie inaczej, to nie jest powód by wypierać się
                    > polskości i wstydzić się tego, że jest się Polakiem. A takie wypieranie się
                    > jest gorsze od jest gadania "wszyscy winni tylko nie my".

                    Czyli skoro zdrada nie jest powodem do wstydu to co nim jest?

                    --
                    "Patrz Kościuszko na nas z góry!" - Raz Polak skandował.
                    I popatrzył się Kościuszko i się zwymiotował.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka