Dodaj do ulubionych

KARA ŚMIERCI ???

31.01.06, 14:55
Czy uważacie że w Polsce przydała by sie kara smierci?
wczoraj oglądałem TVN , jakis 24 latek zgwałcił i zamordował 12 letnią
dziewczynke, wypowiadał sie ojciec, słuchając go i wczuwając w jego sytuacje
cieżko by było powstrzymac sie przed samosądem .... Jestem tylko ciekaw czy
Ziobro wypowiadając sie w TV podkręci kary na maximum( mam nadzieje ze tak)

Jestem w szoku , zaczyna mnie drażnić Polskie sądownictwo i to że Policja
jest bezradna i to za TV rozstrzyga wiele spraw krymninalnych ....
Wiem zyjemy w Państwie księdza R. i ludzie sa przeciw ale byc w sytuacji ojca
12 letniej zgwałconej i brutalnie zabitej dziewczyny czy w takiej sytuacji
nie pomysleliby(ście) o KARZE ŚMIERCI dla takiego ŚMIECIA .......?????
Edytor zaawansowany
  • iberia29 31.01.06, 14:59
  • kotbehemot6 31.01.06, 15:00
    nie jestem za karą smierci z kilku powodów a największe z nich to
    1. nie chcę stać się (w przemnośni) takim samym zbrodniarzem jak przestępca zadając mu śmierć
    2. większą dolegliwością będzie spędzenie reszty życia w więzieniu-bez możliwości wcześniejszego zwolnienia -i praca na rzecz spłeczeństwa
  • l_zaraza_l 02.02.06, 04:48
    kotbehemot6 napisała:

    > 2. większą dolegliwością będzie spędzenie reszty życia w więzieniu-bez
    możliwości wcześniejszego zwolnienia -i praca na rzecz spłeczeństwa

    HALO! Jaka praca?!
    W tej chwili praca jest w wiezieniach nagroda dla tych najlepiej sprawujacych sie.
    A zreszta nie tylko dla nich. Takze dla tysiecy bezrobotnych.


    --
    Skad to przeswiadczenie u tak wielu osob, ze o czlowieczenstwie swiadczy
    zdolnosc do artykulacji?...
  • simera 02.02.06, 19:11
    ale ta praca miałaby byc baaaardzo ciezka!!!!!!
  • nancyboy 31.01.06, 15:02
    Jestem przeciw.
    Zresztą, dożywocie, to chyba jeszcze gorsza kara. Zwłaszcza, że współwięźniowie
    będą wiedzieli za co siedzi.
  • Gość: zenka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 15:19
    Dokładnie. W rzeczywistości to jednak wygląda tak, ze skazani za gwałt(a już
    zwłaszcza na dziecku) są izolowani od reszty współwięźniów. Właśnie z obawy
    przed linczem takiego osobnika.
  • nancyboy 31.01.06, 15:22
    Mimo wszystko, dożywocie to też jakby odebranie życia. Ale bez zabijania.
  • Gość: zenka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 15:28
    Zgadzam się. Izolacja, pozbawienie praw publicznych- jest, wydaje mi się,
    dotkliwszą karą niż szybkie pozbawienie życia. Chodzi o to, że kara jest
    długotrwała i zmusza do ciągłej analizy swojego czynu. A śmierć? Cóż? Błysk i
    po wszystkim.
  • iberia29 31.01.06, 15:41
    chcesz utrzymywac takiego smiecia ze swoich podatkow? Bo ja nie zamierzam.
  • kotbehemot6 31.01.06, 15:43
    podłączę się , nich pracuje... kamienia w kamienilomach tłucze, śmierś to chwila strachu i tyle, niech cierpi przez resztę życia
  • Gość: lewak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 18:30
    liberia, taki sobie argument z tymi podatkami, popatrz na takie usa, gdzie
    ludzie czekają na wykonanie wyroku nawet po kilkanascie lat, a utrzymywanie
    delikwenta czekajacego na wyrok smierci jest duzo kosztowniejsze niz normalnego
    więźnia...
  • iberia29 31.01.06, 20:17
    wiesz co, nie zycze ci zle, ale moze jak nie daj Bog Twojej bliskiej osobie
    ktos odbierze zycie to bedziesz mial inne zdanie.
  • kryzar 01.02.06, 20:29
    zatrudnij się jako kat. Miłego zajęcia
  • markiz.de.sade 31.01.06, 15:05
    morfeusz100 napisał:

    > Czy uważacie że w Polsce przydała by sie kara smierci?

    Może by się i przydała. Ale co zrobić z terrorystą, który morduje 10000 ludzi
    sam się wysadzając? Czy kara śmierci go odstraszy? Wątpię też by odstraczyła
    maniaka seksualnego. Prawdopodobne jest to, że zabił właśnie dlatego, że po
    fakcie obawiał się kary za gwałt. Gchciał pozbyć się świadka.
    Potrzeba linczu jest naturalna, ale żadnych problemów nie rozwiąże.
  • Gość: Marta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 15:06
    przy sądownictwie IV Rzeszy Pospolitej by jaka kolwieka kara była skuteczna i
    realnie wymierzana a co do kary śmierci hmm to chyba są czyn które powinny być
    tak karane -czasem tak myślę
  • aktsieta 31.01.06, 15:22
    ale bilet w jedną stronę na Syberię czemu nie.

    --
    Daj na ofiarę-proboszcz by coś wypił.
  • ianek70 31.01.06, 15:39
    W zasadzie to barbarzyństwo, ale niestety niektórzy ludzie są po prostu
    szkodnikami i nigdy nie będą w stanie żyć wśród innych.

    www.theherald.co.uk/news/55226.html
    Morderstwo można czasami "uzasadnić" gniewem czy prowokacją, gwałt chorobą
    psychiczną, ale człowieka, który świadomie sprzedaje heroinę 11-latkom należy
    zabić i tyle.
  • equus3 31.01.06, 15:54
    Nie. Kara śmierci niczego nie rozwiąże moim zdaniem. Jeżeli ktoś nie boi się
    paru lat więzienia czy dożywocia, to nie przestraszy się i śmierci.

    --
    Equus
    equus.webd.pl
  • iberia29 31.01.06, 20:18
    zebys sie smierci przestraszyl, ale wiecej nikogo nie skrzywdzi.
  • chyba_normalny 31.01.06, 18:15
    Jeżeli tak - to niech wykonują ją ci , dla których kij bejsbolowy "nie
    ma "tajemnic ,
    jeżeli nie - młotek 0,5 kg i kamieniołom do własnej dyspozycji( pilnują
    oczywiście ogolone (pół)główki z MW )
  • Gość: rzeczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 18:43
    Kara powinna być dotkliwa. Dozywocie jest kara surowsza, oczywiscie nie w
    Polskim wykonaniu, gdzie można wyjść po 15 latach a po 8 już spędzac weekendy w
    domu. Jeżeli chodzi o argument, że ktoś nie chce aby zbrodniarz był utrzymywany
    z jego podatków to pytam czy on chce aby z jego podatków fundować wódkę dla
    posłów, a są wydatki społecznych pieniędzy jeszcze bardziej kontrowersyjne
  • 17_mgnien_wiosny 31.01.06, 18:32
    Kara śmierci - tak, ale nie jako kara, chodzi o fizyczną eliminację. Żeby
    zwyrola nie było na świecie. Karą może być dożywocie, może być oczekiwanie na
    wyrok, ale takich typów powinno usuwać spośród ludzi.
    --
    ne mam sygnasturcji
  • nancyboy 31.01.06, 18:36
    Niekonsekwentne trochę.
    Bo przecież wsadzenie dożywotnie za kraty to też eliminacja, usunięcie sposród
    ludzi.
  • 17_mgnien_wiosny 31.01.06, 18:39
    Kara śmierci jest symboliczna (może najmniej dla karanego ;) otóż śmieci wywala
    się na śmietnik, ich się nie przechowuje w lodówce.
    --
    ne mam sygnasturcji
  • crax 31.01.06, 18:36
    morfeusz100 napisał:
    "Wiem zyjemy w Państwie księdza R. i ludzie sa przeciw..."

    Ja też jestem przeciw. Sugerujesz, że jestem człowiekiem Rydzyka?

    --
    ***
    "Problem z katolikami nie polega na tym, iż mają fałszywe zdanie, lecz że nie
    mają go wcale"
  • po_godzinach 31.01.06, 18:37
    mam obawę, że pan R. jest raczej za, niz przeciw
  • crax 31.01.06, 18:47
    po_godzinach napisała:

    "mam obawę, że pan R. jest raczej za, niz przeciw"

    Też się tego obawiam... Ale rodzina, której "wychowanie" sprawia, że powstaje
    taki zwyrodnialec gwałcący 12-letnie dzieci, jest wg niego "święta" i
    "nienaruszalna". I wara wszystkim od niej!!!! No jasne... łatwiej takiego
    powiesić albo uciąć mu jaja niż nie dopuścić do stworzenia potwora. BO POLSKA
    RODZINA JEST ŚWIĘTA I NIENARUSZALNA!! Tak skrajny katolicki prymitywizm nadaje
    się na temat do pracy (co najmniej) doktorskiej.


    --
    ***
    "Problem z katolikami nie polega na tym, iż mają fałszywe zdanie, lecz że nie
    mają go wcale"
  • abaddon_696 31.01.06, 18:46
    To dożywocie jest niemoralne, robi z człowieka amebę. Kara powinna służyć
    pewnemu oczyszczeniu. Jeśli jednak przestępstwo jest zbyt poważne, to kara
    śmierci jest jedynym sensownym rozwiązaniem.



    --
    "All women are lesbians, but, luckily for us men, not all of them know it"
  • crax 31.01.06, 18:48
    --
    ***
    "Problem z katolikami nie polega na tym, iż mają fałszywe zdanie, lecz że nie
    mają go wcale"
  • 17_mgnien_wiosny 31.01.06, 18:50
    Jeśli znasz sposób to go zdradź. Od zawsze byli tacy zwyrole i od zawsze
    społeczeństwa ich eliminowały.
    --
    ne mam sygnasturcji
  • crax 31.01.06, 19:11
    Sposób jest, i owszem. Tylko, że "postympowy", jak to by Echo powiedziała. Nie
    należy pozwalać rodzicom na wychowywanie dzieci tak, jak chcą, bezprawnie, "per
    fas et ne fas". Nie wolno pozwolić, żeby dzieci były wychowywane wbrew
    społeczeństwu. Ot, i cała filozofia. Tylko kiedy te katolickie q...wy głoszą
    "nienaruszalność" rodziny to nic na to nie poradzisz.

    --
    ***
    "Problem z katolikami nie polega na tym, iż mają fałszywe zdanie, lecz że nie
    mają go wcale"
  • 17_mgnien_wiosny 31.01.06, 19:16
    Ale w jaki sposób, odbierać rodzicom i co, do sierocińców, do rodzin
    zastępczych? W jaki sposób wpoić dzieciakom wzorce?
    ne mam sygnasturcji
  • crax 31.01.06, 19:22
    Po prostu nie należy pozwolić rodzicom na wychowywanie dzici na takie bestie,
    potwory... czy jak to tam nazwać.

    "W jaki sposób wpoić dzieciakom wzorce?"

    Wzorce... szumna nazwa... Jedyny wzorzec to "nie robić innym krzywdy! Bo nie
    tylko twoja przyjemność się liczy." To nie tak dużo, wbrew pozorom.

    A sposoby? Wg mnie TAK - odbierać rodzicom dzieci! Oddawać je do rodzin
    zastępczych! Zrozum - takie bestie wychowujemy my - społeczeństwo! Przez grzech
    zaniechania.

    --
    ***
    "Problem z katolikami nie polega na tym, iż mają fałszywe zdanie, lecz że nie
    mają go wcale"
  • 17_mgnien_wiosny 31.01.06, 19:40
    Craxie, nie mnie przekonuj. Znajoma pracuje w szkole specjalnej , to jest
    skrajna patologia, wielodzietna i "z tradycjami" . Żyje toto w jednym
    pomieszczeniu całą zgrają, wszy jak szczury, smród powalający, i się mnoży,
    dzieci z rodzicami, między sobą, komu z kim przyjdzie ochota, później tacy
    "wyborcy" idą do szkoły specjalnej i kólko się zamyka. Ale są też "szlachetni
    ludzie" którzy biorą inne sierotki pod opiekę tworząc rodziny zastępcze. Gdy
    ubiegają się o "przydział" dziecka przynoszą czekoladki, prezenciki, ale gdy
    dostaną dzieciaka (850 PLN jeśli się nie mylę) to ubierają je tylko w ciuchy "z
    darów" a dzieciaki do szkoły prztwożą głodne. Ich własne dzieci chodzą do szkoły
    społecznej. Tego się nie upilnuje, społeczeństwo pełne jest sq.ynów, a ludzie
    odpowiedzialni za to albo nie mają dość czasu albo ochoty żeby z tym coś zrobić.
    --
    ne mam sygnasturcji
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 31.01.06, 19:55
    17_mgnien_wiosny napisał:

    >w jednym
    > pomieszczeniu całą zgrają, wszy jak szczury, smród powalający, i się mnoży,
    > dzieci z rodzicami, między sobą, komu z kim przyjdzie ochota, później tacy
    > "wyborcy" idą do szkoły specjalnej i kólko się zamyka.<

    >Ale są też "szlachetni
    > ludzie" którzy biorą inne sierotki pod opiekę tworząc rodziny zastępcze. Gdy
    > ubiegają się o "przydział" dziecka przynoszą czekoladki, prezenciki, ale gdy
    > dostaną dzieciaka (850 PLN jeśli się nie mylę) to ubierają je tylko w ciuchy "z
    > darów" a dzieciaki do szkoły prztwożą głodne.


    >Ich własne dzieci chodzą do szkoł
    > y
    > społecznej.


    >Tego się nie upilnuje<

    tego SIĘ NIE UPILNUJE

    >społeczeństwo pełne jest sq.ynów, a ludzie
    > odpowiedzialni za to

    ludzie muszą być odpowiedzialni za siebie

    >...żeby z tym coś zrobić

    trzeba zrobić bardzo wiele, wiele poświęcić, oduczyć i nauczyć od nowa
    to bardzo trudne, ale nie niemożliwe
    > .

  • 17_mgnien_wiosny 31.01.06, 19:59
    Rozumiem twoje dobre intencje, ale czy to nie są pobożne życzenia, kto ma to robić?
    --
    ne mam sygnasturcji
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 31.01.06, 20:04
    17_mgnien_wiosny napisał:

    ale czy to nie są pobożne życzenia,

    bardzo pobożne, to nie znaczy nierealne, nie uda się całkowicie wyeliminowac
    patologii, na pewno jest możliwe jej zmniejszenie

    kto ma to ro
    > bić?

    ja, Ty, oni
    każdy z nas
    nie mamy wyjścia
  • 17_mgnien_wiosny 31.01.06, 20:11
    Może Ty jesteś idealistą, ja nie.
    --
    ne mam sygnasturcji
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 31.01.06, 20:19
    17_mgnien_wiosny napisał:

    > Może Ty jesteś idealistą, ja nie.

    nie wiem, co znaczy u Ciebie wyrażenie idealista, więc może nim jestem, nie wiem
    wiem, ze jestem praktykiem, nie teoretyzuję, wiem nieco o wychowaniu i wiem,
    jakie mogą być skutki oddziaływań wychowawczych
    nie jestem młody - naiwny
    chyba i nie jestem takm bardzo naiwny
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 31.01.06, 18:48
    morfeusz100 napisał:

    > Czy uważacie że w Polsce przydała by sie kara smierci?

    czy zlikwiduje przyczyny występków

    jakis 24 latek zgwałcił

    co wiesz o nim poza tym ile miał lat i jakiej zbrodni dokonał, co go pchnęło do
    tych zbrodni

    i zamordował 12 letnią
    > dziewczynke, wypowiadał sie ojciec

    gdzie jest i kim/jaki jest ojcie tego przestępcy

    słuchając go i wczuwając w jego sytuacje
    > cieżko by było powstrzymac sie przed samosądem ....

    to naturalne, ze jesteśmy oburzeni i chcemy ukarania zbrodniarza, ale czy tylko
    on jest winien swego czynu
    zabicie zbrodniarza nie usunie przyczyn zbrodni, tu trzba szukać rozwiąń,
    karanie to już działanie z bezsilności, słuszne, ale czy nie ma innych sposobów
    zmniejszenia przestępczości, niz podwyższanie kar
    czy w takiej sytuacji

    > nie pomysleliby(ście) o KARZE ŚMIERCI dla takiego ŚMIECIA .......?????

    wielu nas myśli o odwecie, niewielu o przyczynie tego, ze ktoś staje się takim
    Śmieciem
  • crax 31.01.06, 19:16
    No patrz, ferment... Gadasz sensownie!!!!
    --
    ***
    "Problem z katolikami nie polega na tym, iż mają fałszywe zdanie, lecz że nie
    mają go wcale"
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 31.01.06, 19:24
    crax napisał:

    > No patrz, ferment... Gadasz sensownie!!!!

    dziękuję, wiem
    mam nadzieję, ze nie ironizujesz

    to, ze mam rację nie czyni sprawy łatwiejszą, łatwiej szukać odwetu niż szukać
    odpowiedzi - co zrobić
    a jak sie znajdzie tę odpowiedx to ją wdrożyć, jedno i drugie jest trudne, to
    drugie trudniejsze
    szkoda, ze tekie trudne
    i kosztowne, a kto uwierzy, ze opłacalne
  • 17_mgnien_wiosny 31.01.06, 19:54
    A znacie może jakiegoś kryminalistę, bo ja znam, od dziecka, bywałem u niego w
    domu jako szczyl, a teraz obaj, on i jego brat są , jeden po wyroku, a drugi
    recydywa. A rodzina dobra, katolicka, a jakże, ale nie interesowała się
    szczeniakami, ZERO, do szkoły trafili belejakiej, jako ministranci dostawali
    sporo smakołyków i poznali kolegów którzy wprowadzili ich w wielki świat
    seksu...z jednym "kierownikiem"... i tak się chłopakom fajnie świat ułożył, ale
    oni też mają rozum, nie szukają wyjścia, im takie życie odpowiada, chociaż mówią
    co innego.
    --
    ne mam sygnasturcji
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 31.01.06, 20:01
    17_mgnien_wiosny napisał:

    > A znacie może jakiegoś kryminalistę, bo ja znam,

    teraz obaj, on i jego brat są , jeden po wyroku, a drugi
    > recydywa.

    A rodzina dobra, katolicka, a jakże,

    ale nie interesowała się
    > szczeniakami,
    ZERO,

    do szkoły trafili belejakiej,
    jako ministranci dostawali
    > sporo smakołyków i poznali kolegów którzy wprowadzili ich w wielki świat
    > seksu...
    z jednym "kierownikiem"... i tak się chłopakom fajnie świat ułożył,

    ale
    > oni też mają rozum, nie szukają wyjścia, im takie życie odpowiada, chociaż mówi
    > ą
    > co innego.

    -a znają inny świat?

    pozwoliłem sobie znowu przeredagować nieco formę Twojej wypowiedzi
    skróty z powodów technicznych, gdy ich nie robię, nie chce mi wysyłać postu
    napisałem je tak, by były czytelniejsze, bo niosą ogromnie dużo prawdy o
    przyczynach patologii społecznej
    dzięki, ferment


  • 17_mgnien_wiosny 31.01.06, 20:05
    Słuchaj, to widać DOPIERO post factum! Być może są symptomy, ale nie zatrudnisz
    psychologa dla każdej rodziny.
    --
    ne mam sygnasturcji
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 31.01.06, 20:15
    17_mgnien_wiosny napisał:

    > Słuchaj, to widać DOPIERO post factum! Być może są symptomy, ale nie zatrudnisz
    > psychologa dla każdej rodziny.

    nie trzeba do każdej rodziny zatrudniać psychologa
    są takie nauki jak psychologia i pedagogika, sporo wiedzą o przyczynach
    patologii o sposobach ich unikania
    od kilku lat mówi sie o potrzebie powrotu do tradycyjnych wartoci, nie tylko
    religijnych
    moze znasz ludzi, którzy swoim dzieciom poświecaja czas, żyję godnie, moralnie
    ilu przestęoców pochodzi z takich rodzin
    mamy przemozną siłe w mediach, wychowanie współczesnego człowieka jest w ich
    rękach, a media są w rękach ludzi o określonym systemie wartości
    nie miejsce na dłuższą wypowiedx z mojej strony, mogę nie znać odpowiedzi na
    wiele pytań, ale jest nas wielu
  • chrismura 01.02.06, 09:43
    Ferment .Z szacunkiem ale czy nie zaczynamy dzielic wlosa na czworo?Wczasach
    tzw Komuny czlowiekiem wartosciowym byl ten ktory cos dawal Spoleczenstwu.Teraz
    Wartosci sie zmienily,ludzie ktuzy cos posiadaja sa na lamach prasy i w
    telewizji.Nie mowmy w jaki sposob do tego doszli.Mlodziez prubuje to nasladowac.
  • Gość: ferment IP: 87.207.204.* 01.02.06, 18:12
    chrismura napisał:

    > Ferment .Z szacunkiem ale czy nie zaczynamy dzielic wlosa na czworo?Wczasach
    > tzw Komuny czlowiekiem wartosciowym byl ten ktory cos dawal
    Spoleczenstwu.Teraz
    >
    > Wartosci sie zmienily,

    co oznacza tu dzielenie włosa na czworo?
    czy teraz człowiek dajacy coś społeczeństwu przestał być wartościowy?
    nie wierzę, by tak było
    wartości się mieniły, co to oznacza?
    ludzie się zmieniają, cenią sobie inne wartości
    zmieniły się warunki życia ludzi, jest wiele nieprawidłowości i one, niestety,
    dla niektórych ludzi staja się wzorcem postępowania

    ludzie ktuzy cos posiadaja sa na lamach prasy i w
    > telewizji.Nie mowmy w jaki sposob do tego doszli.Mlodziez prubuje to
    nasladowac

    nie jest to jedyna prawda
    w telewizji pokazuje sie wiele, są pokazywani bogaci i biedni, dobrzy i źli
    mówi się i o ludziach uczciwych jak i nieuczciwym dochodzeniu do bogactwa
    właściewie to każdy widzi to, co chce widzieć, słyszy, to co chce usłyszec
    zwracamy uwagę na to, co już nas interesuje i to, co przebija inne informacje
    bogactwo jest bardziej pociągajace, bardziej kolorowe, bogactwo błyszczy,
    przyciaga uwagę
    nikt, kto zdobywa majatek w nieuczciwy sposób nie ma ochoty się tym chwalić
    nieuczciwy liczy, że j-e-m-u to na pewno sie uda i że j-e-g-o proceder się nie
    wyda

    młodych przyciąga bogactwo, blichtr, trudno im może uwierzyć, że uczciwą praca
    można dojść do dobrobytu, uszy i oczy maja zasłonięte przed przestrogami, jest
    naturalne, ze chca szybko dojść do bogactwa, błykotek, szczególnie, gdy nie
    mieli okazji zostać wyposażeni w inne wartości, niż dążenie do posiadanie dóbr
    materialnych
    pozdrawiam, dzięki za lekturę moich postów i odniesienie się do ich tresci
    > .



  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 19:42
    bo nie chcę zabijać, i nie chcę by ktokolwiek zabijał w moim imieniu
    bo w sądach jest niesamowita korupcja, i w ten sposób można by zabijać setki
    uczciwych niewinnych ludzi.
  • Gość: jaija IP: *.elblag.dialog.net.pl 31.01.06, 23:24
    Już kiedyś był podobny wątek. Powtórzę więc, że ja również jestem przeciwko
    karze śmierci. To absurd, bo robimy dokładnie to samo, co jakiś zbrodniarz,
    czyli odbieramy życie, a prawdziwe przyczyny (czyli brak jakiejkolwiek
    moralności, wynikający z różnych rzeczy)dalej będą powodowały zwyrodnienie
    innych. Najpierw zróbmy wszystko, by nie rośli nam tacy zwyrole, a jak jednak
    zabiją, wsadźmy na dożywocie w ciężkich warunkach, gdzie zarobią w pocie czoła
    na chleb i opierunek.
    Kara śmierci jest natomiast wyjątkowo gorąco popierana przez tzw. prawicę, co
    mnie niezmiernie dziwi, jako że w KK życie ludzkie jest najwyższym dobrem, no
    ale cóż.
  • Gość: zenka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 09:05
    Kara śmierci jest NIEODWRACALNA. Musimy brać pod uwagę, że sądy nie są
    nieomylne, a ,,papugi'' bywają nieudolne. To są tylko ludzie.

    Człowiek skazany na ,,odsiadkę'' ma możliwość odwołania się od wyroku i jego
    sprawa jest z większą wnikliwością ponownie rozpatrywana. Jeśli rzeczywiście
    został niesłusznie skazany, zostaje zrehabilitowany i ma prawo do
    zadośćuczynienia finansowego. Ale jeśli już jest martwy, to...?

    Dożywocie w zakładzie o zaostrzonym rygorze. I jeśli sądy wszystkich instancji
    potwierdzą jego winę, to-zero możliwości przedterminowego zwolnienia, zero
    amnestii.
  • 0golone_jajka 31.01.06, 23:40
    Jak powinna być wykonywana kara śmierci? Tak żeby bolało czy tak żeby nic nie czuć?

    Stawiam na to pierwsze. Człowiek powinien się bać i cierpieć.

    --
    Zapraszam na Kościół, religia dla każdego oraz Mężatki i żonaci (znudzeni)
  • Gość: jaija IP: *.elblag.dialog.net.pl 01.02.06, 00:39
    A ty co byś dla siebie wybrał?
  • Gość: Morfeusz IP: *.ponar-wadowice.pl 01.02.06, 08:02
    bo nie chcę zabijać, i nie chcę by ktokolwiek zabijał w moim imieniu
    bo w sądach jest niesamowita korupcja, i w ten sposób można by zabijać setki
    uczciwych niewinnych ludzi.

    COS W TYM JEST , dzieki za wpisy i opinie
  • Gość: jaija IP: *.elblag.dialog.net.pl 01.02.06, 23:44
    Ogolone_jajka:
    Cały w tym ambaras, że wybieram dla innych!
    >
    A może, nie wiedząc o tym, kręcisz powróz na własną szyję? Pomyśl sobie, że
    akurat będziesz przechodził w pobliżu miejsca, w którym popełniono brytalne
    morderstwo, zbir ucieknie i ciebie będą za to sądzić, bo nawet dyżurna sąsiadka-
    plotkara zobaczy właśnie ciebie przy zwłokach. Albo ktoś cię wrobi. I co wtedy?
    Nadal jesteś przy powolnej śmierci, bolesnej? Chciałbyś tak?
  • nangaparbat3 01.02.06, 20:25
    0golone_jajka napisał:

    > Jak powinna być wykonywana kara śmierci? Tak żeby bolało czy tak żeby nic nie
    c
    > zuć?
    >
    > Stawiam na to pierwsze. Człowiek powinien się bać i cierpieć.
    >


    To ja obstawiam gotowanie w oleju - stopniowe zanurzanie, począwszy od stópek.
    --
    Los działa powoli i nikt nie wie, które z naszych przypadkowych czynów
    zakiełkują i rozrosną się jak drzewa.
  • wittch 01.02.06, 18:14
    Jestem jak nabjardziej za i to w dodatku za bardzo ostrymi karami. A za gwałty
    kastracja i KONIEC! A nie tłumaczenie tytvh ludzi i utrzymywanie w więzieniach
    za nasze pieniądze!!!!!!!!!!!
  • seth.destructor 01.02.06, 19:17
    A owszem. Dowiedzielibysmy sie wreszcie ilu ludzi w Polsce pala agresja do
    siebie i zadza mordu. Tylko, co jakby sie okazalo, ze wiekszosc ma geny
    mordercow? Trzebaby z samolotu neurostatyki rozpraszac nad krajem...
    --
    Kto tam?
  • misiak38 01.02.06, 19:19
    ja od dawna jestem za karą śmierci.śmierć za śmierć.żeby jeszcze w Polsce prawo
    było takie jak powinno być,że kara adekwatna do czynu,a nie za zabicie 10
    lat,wychodzi po 3 i co to ma być?
  • Gość: jaija IP: *.elblag.dialog.net.pl 01.02.06, 23:49
    No właśnie o to chodzi, żeby zwyrol nie wyszedł na wolność ani po 3, ani po 25
    latach. Mówię - zwyrol, bo normalne osoby, które zabiły w afekcie (np.
    maltretowane latami żony, które nagle mężowi wbijają nóż w brzuch), powinny byc
    sądzone inaczej.
    Ale bezwzględne dożywocie dla zwyrodniałych morderców i cięzka orka to byłoby
    dobre rozwiązanie.
    A ci wszyscy, którzy optują za karą śmierci są dla mnie równie psychopatyczni,
    co i te zwyrole. Pałać taką żądzą zemsty. Krwawy odwet. Najlepiej jakby jeszcze
    sami stryczek zakładali lub trucizne podawali, co nie?
  • dziwak4 02.02.06, 04:05

    Zawsze zabierajac glos w tej sprawie powtarzam az do znudzenia,
    ze kara smierci nie moze byc problemem emocjonalnym ale prawnym.
    Wynika ona z roznych przyczyn,jak sytuacja gospodarcza w danym kraju,
    wskaznik przestepczosci kryminalnej na danym obszarze,wreszcie sposob
    dokonywania zbrodni na tym obszarze.Tzeba tu odroznic zabojstwo od
    mordestwa,jego formy i okolicznosci.
    Jezeli nic nie przemawia na korzysc oskarzonego to musi zostac wykonana,
    w imie prawa,o ile ma ono ma byc jeszcze prawem i cos znaczyc.
    Lagodzenie zbytnie tego prawa prowadzi roniez do innych przestepstw,
    gdzie ofiary (chociaz przezywaja) cierpia w sposob niewiargodny.Rowniez
    tacy ludzie powinni byc skazywani na smierc,bo o tym jak juz powiedzialem
    decyduje kondycja oskarzonego a wiec co zrobil.
    Moze zabic kilka osob i dostac dozywocie,a moze nie zabic nikogo,ale
    maltretowac te osobe i powinien dostac kare smierci.
    Wiaze sie to z przebudowa dos znaczna kryminalnego prawa karnego i osobiscie
    wierze,ze kiedys takie zostanie wypracowane.
    Nalezy sie jednak z tym dosc spieszyc,bo ludzie umieraja.
    pozdr.


  • zenka148 02.02.06, 10:05
    dziwak4 napisał:

    >
    > Zawsze zabierajac glos w tej sprawie powtarzam az do znudzenia,
    > ze kara smierci nie moze byc problemem emocjonalnym ale prawnym.
    > Wynika ona z roznych przyczyn,jak sytuacja gospodarcza w danym kraju,
    > wskaznik przestepczosci kryminalnej na danym obszarze,wreszcie sposob
    > dokonywania zbrodni na tym obszarze.Tzeba tu odroznic zabojstwo od
    > mordestwa,jego formy i okolicznosci.

    Znaczy, ze co? Na jednym obszarze można w sposób cywilizowany wyeliminować
    zbrodniarza ze społeczeństwa puszkując go dozywotnio, a na innym trzeba sięgać
    po ostateczne rozwiązania? Nierozumiem, co za różnica? Zwłaszcza,że ( nie tylko
    ja jestem takiego zdania) dożywotnie więzienie jest uciążliwszą karą niż śmierć-
    chodzi o czas trwania kary.
    Zresztą cóż to za kara, skoro śmierć dotyka prędzej czy później każdego, bez
    względu na to jakim jest człowiekiem. To jest jedyna pewna rzecz w naszym
    życiu. W wypadku wykonania wyroku śmierci na zbrodniarzu, chodziłoby jedynie o
    przyspieszenie czegoś co i tak jest nieuniknione.


    > Jezeli nic nie przemawia na korzysc oskarzonego to musi zostac wykonana,
    > w imie prawa,o ile ma ono ma byc jeszcze prawem i cos znaczyc.
    > Lagodzenie zbytnie tego prawa prowadzi roniez do innych przestepstw,
    > gdzie ofiary (chociaz przezywaja) cierpia w sposob niewiargodny.


    Sądzisz, ze ulżysz takiej osobie, jeśli uśmiercisz jej oprawcę? Częściowo, ale
    dodatkowo obciążysz jeszcze w pewnym sensie odpowiedzialnością za śmierć tego
    kogoś. Wiesz co się dzieje z kimś, kto będąc nękanym przez wiele lat posunął
    się do zabójstwa? Jesteś pewny, że jedynym uczuciem, które temu towarzyszy jest
    ulga? Na początku owszem, ale później...


    Rowniez
    > tacy ludzie powinni byc skazywani na smierc,bo o tym jak juz powiedzialem
    > decyduje kondycja oskarzonego a wiec co zrobil.
    > Moze zabic kilka osob i dostac dozywocie,a moze nie zabic nikogo,ale
    > maltretowac te osobe i powinien dostac kare smierci.


    Jeśli przyczyną jest choroba psychiczna, to skutkiem powinno być dożywotnie
    leczenie w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Nie rozumiem. Zabić, bo chory?
    Hitler też był zwolennikiem takich rozwiązań...


    > Wiaze sie to z przebudowa dos znaczna kryminalnego prawa karnego i osobiscie
    > wierze,ze kiedys takie zostanie wypracowane.

    Ja też. Póki co sądy działają opieszale, mamy małą wykrywalność przestępstw,
    zbyt liberalne prawo karne, brak więzień o zaostrzonym rygorze( o rzeczywiście
    zaostrzonym rygorze, bo to co widzimy, to są jakieś wczasy na koszt
    podatnika),wszechobecna korupcja itd.
    Przestępca musi mieć świadomości, że kara jest surowa i nieunikniona.


    > Nalezy sie jednak z tym dosc spieszyc,bo ludzie umieraja.


    Patrz wyżej. Co za różnica? Śmierć to śmierć.

    > pozdr.
    >
    >
  • mona75 02.02.06, 10:18
    dla zwyrodnialców-zboczeńców a zwłaszcza pedofilów gwałcących małe dzieci
    powinna być jak najbardziej kara śmierci, ale w męczarniach, np. wbijanie na
    pal. myślę, że wizja takiej kary byłaby skuteczniejszym straszakiem niż wizja
    spędzenia 25 lat w więzieniu.
  • zenka148 02.02.06, 10:32
    mona75 napisała:

    > dla zwyrodnialców-zboczeńców a zwłaszcza pedofilów gwałcących małe dzieci
    > powinna być jak najbardziej kara śmierci, ale w męczarniach, np. wbijanie na
    > pal. myślę, że wizja takiej kary byłaby skuteczniejszym straszakiem niż wizja
    > spędzenia 25 lat w więzieniu.

    No i tym sposobem stałabyś się takim samym zwyrodnialcem jak on. Nie sądzisz
    chyba, ze w cywilizowanym kraju wprowadzonoby karę śmierci połączoną z
    torturami? Jeżeli już jest ta kara śmierci, tak jak na przykład w niektórych
    stanach w USA, to przeprowadza się ją w sposób humanitarny.

    Jak już wcześniej pisałam(niezalogowana), kara śmierci jest karą nieodwracalną!
    I będę to powtarzać z uporem maniaka. Jeżeli wyrok zapadnie omyłkowo i zostanie
    wykonany, nic już nie można zrobić. W sądach pracują tylko ludzie, którzy też
    bywają omylni. Dlatego ja jestem przeciwko karze śmierci, ale jak najbardziej
    za dozywociem.
  • water7 02.02.06, 19:05
    TAK ŚMIERĆ ZA ŚMIERĆ NIECH SIĘ BOJĄ!
  • simera 02.02.06, 19:21
    Nie jestem za karą śmierci. Uważam że każdy powinien odpokutować za swoje
    grzechy. Niech cierpi tak jak cierpiała jego ofiara. Jak zgwałcił to powinno sie
    go pozbawic "narzędzia zbrodni" jak pobił kogos to niech jego pobiją.Oprócz tego
    taki gosciu powienien siedziec juz do konca zycia w jakims obskórnym więzieniu i
    harować w kopalniach.
  • taus 03.02.06, 12:15
    Wiesz wydaje mi się, że dla gwałcicieli, a zwłaszcza gwałcicieli-pedofilów, wiezienie jest najbardziej odpowiednią i okrutna karą. Przy każdej okazji się słyszy w TV, że takich się tam najbardziej nie lubi, a to oznacza, że w takowym zakładzie nie będą mieli łatwego życia, i zapewne tam się dosadnie przkonają
    jak się czuła ich ofiara.
    Kara smierci powinna być wprowadzona, ale z dużymi obostrzeniami, tak by była orzekana tylko w skrajnych przpadkach.

    Co do bezradności policji to jest zupełnia inna sprawa, problemem nie jest wysokość kar, tylko ich wykonalność, oraz wykrywalność przestępstw.
    Mamy przepełnione więzienia, przez co kara często kara nie może być wykonana nattychmiast.
    Sądy zbyt często wydają wyroki w zawieszeniu.
    Niska wykrywalność i ścigalność zwłaszcza drobnych przestępstw (np gróźb karalnych)
    Za dużo policjantów przy biurkach za mało w terenie, np są województwa gdzie jeden komisariat (a w nim 3-5 policjantów) odpowiadają za klika miejscowości, przez co często nie są w stanie reagować.
    No i życie publiczne, sędzia unikający odp karnej, poseł aspirujący do rzadu z setką sprw w sądzie, członek izby sądownictwa z wyrokiem, minister z wyrokiem,
    to na pewno nie buduje szacunku dla prawa (z wyj 1 przykładu, reszta dotyczy tylko tej kadencji sejmu).

    --
    "Mądrość jest szeptem samotnika z samym sobą pośród gwarnego targowiska."
    F.Nietzsche
    ‹^›..‹(•_•)›..‹^›
  • Gość: dlornbk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 17:33
    uparcie
  • Gość: JotJa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 18:11
    Kara śmierci powinna być.Powinien taki bandzior najpierw przesiedzieć np 20 lat
    w więzieniu i potem powinien być stracony.Żeby nie wiedział wcześniej za ile to
    czasu nastąpi.Za rok,dziesięć czy więcej.I niech siedzi i myśli i się boi.
    Teraz w więzieniach bandziory mają wczasy!Mają lepiej od bezdomnych.Mają
    sku..ele dach nad głową,trzy razy dziennie micha pod ryj,czytelnia,siłownia
    (!),telewizja ,lekarz,Skandal,żeby bandzior miał lepiej niż niejeden na
    wolności uczciwy lecz biedny i bezdomny człowiek.
  • taus 04.02.06, 08:17
    TAK, ale tylko w przypadku niezwykle brutalnych i seryjnych morderców.

    --
    "Mądrość jest szeptem samotnika z samym sobą pośród gwarnego targowiska."
    F.Nietzsche
    ‹^›..‹(•_•)›..‹^›

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka