Dodaj do ulubionych

Kiedy wierzący zaczną się wstydzić że wierzą?

19.03.06, 07:23
Świat podlega ewolucji, także społecznej. Niegdyś politeizm nie podlegał kwestionowaniu. Jeszcze dzisiaj monoteizm jest powszechnością. Ale zdobycze współczesnej nauki z coraz większą bezczelnością obnażają słabości każdej wiary, a zwłaszcza dogmatów na której się one opierają, mimo że kościelni kacykowie z uporem twierdzą, że wiara i nauka nie wyklucza się, a uzupełnia (co jest oczywiście bzdurą wierutną).

Ile potrzeba jeszcze lat, by społeczeństwo informacyjne którym się stajemy, uznało wiarę w boga za pogaństwo i szamaństwo, za oddawanie kultu nieistniejącym bożkom, tak jak niegdyś chrześcijaństwo potraktowało wierzenia politeistyczne? Wg mnie to proces nieunikniony, aczkolwiek zapewne z uwagi na wrosłe tradycje, długotrwały. Ale obserwując stosunek ludzi do wiary przekonany jestem, że wiara w boga wymiera, choć powoli. Za ile lat, dziesięcioleci czy wieków, będziemy wierzyli w siłę ludzkiego umysłu, a nie w "monopogaństwo"? Ja myślę, że to proces na 200-300 lat. Ale obserwując postęp w ludzkiej wiedzy nie zdziwię się, gdy nastąpi to nieco szybciej.

koń
Edytor zaawansowany
  • pumbcia 19.03.06, 08:42
    wydaje mi sie że wiara w boga/bogów (niepotrzebne skreśl) nigdy nie wyleci z
    obiegu, owszem zdażają się epoki w któych ona słabnie ustepując miejsca nauce
    ale to nie mozliwe by ludzie zapragnęli całkowitej suwerenności, to wbrew ich
    naturze :) potrzebują siły wyższej, zbawczej, ochronnej szczególnie w czasch
    wojny kataklizmu...etc., takie też jeszcze przed nami
    hmm chyba ze mutacje naszych organizmów, spowodowane modyfikacjami jedzenia
    <lol> etc. dotkną też naszej sfery duchowej :D

    ---
    zycie jak gaz
  • kon_by_sie_usmial 19.03.06, 10:25
    pumbcia napisała:

    > wydaje mi sie że wiara w boga/bogów (niepotrzebne skreśl) nigdy nie wyleci z
    > obiegu, owszem zdażają się epoki w któych ona słabnie ustepując miejsca nauce
    > ale to nie mozliwe by ludzie zapragnęli całkowitej suwerenności, to wbrew ich
    > naturze :) potrzebują siły wyższej, zbawczej, ochronnej szczególnie w czasch
    > wojny kataklizmu...etc., takie też jeszcze przed nami
    > hmm chyba ze mutacje naszych organizmów, spowodowane modyfikacjami jedzenia
    > <lol> etc. dotkną też naszej sfery duchowej :D
    >

    Cóż, myślę że w toku rozwoju nauki i wiary nigdy nie mieliśmy do czynienia z taką sytuacją z jaką mamy dzisiaj: otóż nauka nigdy w tak pełny sposób nie tłumaczyła zjawisk, na które odpwiedzi udzielała wiara w swych dogmatach. A myślę, że im więcej czasu będzie upływało, tym w sposób doskonalszy będziemy umieli wytłumaczyć coraz większą ilość zjawisk towarzyszących naszemu istnieniu. Fizyka kwantowa, genetyka... to nauki współczesne, które kreują świadomość o procesach zachodzących w świecie, wszechświecie. Zgadzam się, że wiara towarzyszy ludzkości od jej zarania. Ale dlaczego? Czyż to nie wiara starała się znaleźć odpowiedzi na pytania, na które nauka nie potrafiła odpowiedzieć? Dzisiaj prawami boskimi nie musimy już tłumaczyć ani powstania życia, ani jego rozwoju. Tłumaczą to nauki aposterioryczne. Dzisiaj nie musimy już czytywać kościelnych ksiąg pisanych przez klerykalnych skrybów. Możemy sami obserwować powstawanie nowych gwiazd, galaktyk etc. Informacja staje się dostępna dla wszystkich. Dlatego też myślę, że nadciąga poważny kryzys wiary, przynajmniej tej z którą mamy obecnie do czynienia.

    koń
  • pooh5 19.03.06, 11:15
    Nigdy nie będzie w pełni "naukowej" odpowiedzi na pytanie: skąd wziął się
    świat. Wiara w Boga nie wygaśnie. Wygasnąć mogą co najwyżej konkretne dogmaty
    np. wiara w Jezusa.
    A tak poza tym: co ta za wezwanie "Kiedy wierzący zaczną się wstydzić że
    wierzą?" Jakaś nowa krucjata? Zamierzasz piętnować wiarę?
  • kon_by_sie_usmial 19.03.06, 11:29
    Cóż, myślę sobie że już dzisiaj w kręgu osób wykształconych o szerokich horyzontach, przyznanie się choćby do słuchania RM jest wstydem, co dobitnie widać choćby po wpisach na Forum.

    Krucjaty nie zamierzam rozpoczynać, ten proces już się zaczął, czego efektem jest zmniejszająca się liczba wiernych w KK. To moim zdaniem proces samoczynny, równolegle biegnący wraz z rozwojem nauki i wiedzy. Myślę więc, że za lat "dziesiąt" lub "set" przyznanie się do niewiedzy (czyli przyznanie się do wiary) będzie powodem do wstydu.

    koń
  • pooh5 19.03.06, 12:07
    > Cóż, myślę sobie że już dzisiaj w kręgu osób wykształconych o szerokich
    > horyzontach, przyznanie się choćby do słuchania RM jest wstydem, co dobitnie
    > widać choćby po wpisach na Forum.

    Nie wiem jak ze słuchaniem RM, natomiast do samej wiary w Boga przyznaje się
    bardzo wielu autorytetów naukowych.
  • Gość: ant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 15:31
    wiara a "wiara" to różnica, można wierzyć, ale nie trzeba popierać popa.
  • Gość: ant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 15:28
    > wierzą?" Jakaś nowa krucjata? Zamierzasz piętnować wiarę?

    jeśli tylko na to zasługuje - to dlaczego nie ??
  • Gość: estera IP: *.tvteletronik.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 10:26
    Piszesz ,że nie trzeba cztać ksiąg klerykalnych aby zrozumieć świat, masz
    faktycznie rację. Ale czy zetknęłeś się kiedyś z Biblią? Czy ją czytałeś?
    Biblię pisali prorocy pod natchnieniem Boga i zawiera ona takie informacje
    których nie znajdziesz w książkach naukowych a są to informacje niezbędne do
    godnego życia.
    Psalm 1:1-3 mówi: "Szczęśliwy jest człowiek, który nie chodzi za radą
    niegodziwców, ani nie stoi na drodze grzeszników, ani nie zasiada tam, gdzie
    siedzą szydercy. Ma natomiast upodobanie w prawie Jehowy i jego prawo czyta
    półgłosem dniem i nocą. I stanie się podobnym do drzewa zasadzonego nad
    strumieniami wód, które wydaje owoc w swoim czasie i którego listowie nie
    usycha; a wszystko ,co on uczyni, wypadnie pomyślnie"
    Zauważ,że Biblia ma charakter ponadczasowy i jej treść można zastosowac w
    swoim życiu.
    Ten zacytowany wyżej werset radzi nam abyśmy nie przyjaźnili się z osobami
    niegodziwymi bo możemy przejąć ich zwyczaje.
    (przysłowie ludowe: ' z kim przestajesz takim się stajesz")
  • Gość: marysia IP: *.dmz / 192.189.173.* 19.03.06, 09:45
    Evolucja to zaledwie durna teoria i nadawanie jej rangi wyzszej niz ta wywoluje
    zlosc u wielu ludzi. Zproponuje tobie experyment, ktory powinien umiescic
    evolucje na wlasciwym miejscu, czyli w sraczu. Poniewaz wiesz jak ona dziala, to
    majac grzybek jestes w stanie uczynic z tego pajaczka. To bardzo proste jezeli
    zna sie sekrety evolucji. Jezeli jednak czegos podobnego nie potrafisz zrobic,
    to pewnie gowno z tej evolucji rozumiesz. Dla pocieszenia podpowiem, ze zaden ze
    hulubicieli evolucji czegos podonego rowniez nie zrobil – z powodow podobnych do
    twoich tj. brak umiejetnosci. Coz warta jest nauka, ktora nie dostarcza nowych
    narzedzi? - jej miejsce jest w sraczu.
  • kon_by_sie_usmial 19.03.06, 10:01
    ...więc Twój post uważam za pusty w treść mimo bogactwa słów. Wszak nie chodziło mi o ewolucję biologiczną, tylko społeczną, czego nie dostrzegłaś, bo nie umiesz czytać. A i o ewolucji biologicznej nie wiesz wiele, skoro próbujesz zasugerować, że taki proces można przeprowadzić w chwilę (a chwila dla ewolucji to milion lat).

    Oj Marysiu, Marysiu, pała z rozumienia tekstu.
    ale pozdrawiam
    koń
  • Gość: marysia IP: *.dmz / 192.189.173.* 19.03.06, 10:41
    to swietny trick z tym miljonem lat - probowales go ze swoim bankierem?
    Chyba ten duren zna sie na nauce?
  • kon_by_sie_usmial 19.03.06, 10:46
    Gość portalu: marysia napisał(a):

    > to swietny trick z tym miljonem lat - probowales go ze swoim bankierem?
    > Chyba ten duren zna sie na nauce?

    że lepiej milczeć gdy nie ma się nic sensownego do powiedzenia, niż zrobić z siebie idiotę.

    Więc po pierwsze: nie "miljon", tylko "milion".
    Po drugie: jedni opierają swój światopogląd o naukę (vide teoria ewolucji), drudzy opierają swój światopogląd o bajkę o powstaniu świata w 7 dni.

    To czy chcesz być uznana za człowieka światłego, czy za ciemnogrodzianina, zależy tylko od Ciebie. Jeśli bajeczka o Adasiu i Ewusi przekonuje Cię, to w nią wierz. Mój pies wierzy, że świat jest zbudowany na świńskich kościach. I też go szanuję, nawet kocham!!! :)

    koń
  • Gość: marysia IP: *.dmz / 192.189.173.* 19.03.06, 10:56
    nie wiele z madrosci ojca sobie przswoiles, amoze to nie byla madrosc. Ja nie
    wpycham swojego swiatopogladu nikomu, ale ty usilujesz swoje kretynizmy
    sprzedawac jako prawde. Moze jednak ty i twoj ojciec jestescie zwyklymi
    durniami? Gdybym sluchala rad takich jak twoja, to bylabym pewnie tam gdzie ty,
    czyli nigdzie.
  • kon_by_sie_usmial 19.03.06, 11:00
    >Ja nie wpycham swojego swiatopogladu nikomu, ale ty usilujesz swoje kretynizmy

    Ja Ci coś wpycham??? Nie schlebiaj sobie :) Ty przecież jesteś "zawsze dziewicą" :)

    koń

    PS. Naucz się czytać i wyjdź z tej swojej katolickiej nienawiści, bo nie wiele rozumiesz z nauk, którym ponoć hołdujesz.
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 18:25
    >drudzy opierają swój światopogląd o bajkę o powstaniu świata w 7 dni.

    Jak większość ateistów pokazałeś swoją ignorancję. Księga Rodzaju nie jest
    podręcznikiem biologi, historii, ewolucji, geografii, geologii itp. Księga
    rodzaju to literacka opowieść, której głównym przesłaniem jest twierdzenie, że
    świat i człowiek powstał z woli Boga, a nie przez przypadek. Tylko osoba
    niedouczona lub nie znająca Biblii może twierdzić, że Księga Rodzaju to opis
    powstania świata. Forma tej księgi jest dostosowana do ówczesnego poziomu
    wiedzy, wykształcenia i poziomu rozwoju społecznego Żydów, którzy ją spisali.
    Oczekiwać od ludzi żyjących w tamtych czasach rozumienia skomplikowanych teorii
    o powstaniu świata, to jak oczekiwać od lekarzy z 5 wieku wiedzy o DNA i grupach
    krwi.
    > że lepiej milczeć gdy nie ma się nic sensownego do powiedzenia, niż zrobić z
    siebie idiotę.
    Nic dodać nic ująć.
  • Gość: sync IP: *.escom.net.pl 23.03.06, 01:10
    Jeszcze przed 20 laty każdy ksiądz twierdził, że Biblia w sposób dosłowny tłumaczy powstanie życia ludzkiego na Ziemi. Dzisiaj pod potrzeby chwili, by spróbować choćby dorównać nauce, interpretuje się Pismo Święte jako swoistego rodzaju przenośnię. Nie pozostaje nic innego napisać jak to, że znajdujecie zgrabne wytłumaczenie z każdej sytuacji, która wskazuje na niedorzeczność wiary i biblijnych przypisów.

    Proponuję sięgnąć do literatury z zakresu teologii z minionego wieku, to może więcej nie będziesz pisał bzdur.
  • Gość: Gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 11:28
    Jak już to protestanta. Nie interesuję mnie katolicka interpretacja.
  • redykolek 19.03.06, 10:07
    Zwalczanie nieuctwa nieuctwem to wyjątkowo próżne zajęcie.
  • Gość: jotkajot49 IP: *.chello.pl 19.03.06, 10:32
    > Zwalczanie nieuctwa nieuctwem to wyjątkowo próżne zajęcie....
    zawyrokował ignorant.
  • redykolek 19.03.06, 11:03
    Fakt. Popełniłem błąd rozpoczynając pyskówkę. Wycofuję się z tego.
  • jotkajot49 19.03.06, 11:30
    Cofam epitet. Przepraszam.
  • fleshless 19.03.06, 17:09
    Też tak myślę...
    Pozdro ;-]
    --
    Cave ab homine unius libri
  • get.up.stand.up 19.03.06, 11:11
    > Ale zdobycze współczesnej nauki z coraz większą bezczelnością obnażają
    słabości > każdej wiary, a zwłaszcza dogmatów na której się one opierają,

    Jakie konkretnie zdobycze nauki masz tutaj na myśli? Żeby nie być zbyt
    wymagającym, poproszę o wymienienie pięciu.
  • kon_by_sie_usmial 19.03.06, 11:25
    get.up.stand.up napisał:

    > > Ale zdobycze współczesnej nauki z coraz większą bezczelnością obnażają
    > słabości > każdej wiary, a zwłaszcza dogmatów na której się one opierają,
    >
    > Jakie konkretnie zdobycze nauki masz tutaj na myśli? Żeby nie być zbyt
    > wymagającym, poproszę o wymienienie pięciu.

    Spełniam Twoją prośbę, pięć pierwszych z brzegu wziętych:

    1. Big Bang
    2. Teoria ewolucji
    3. Teoria względności
    4. Psychoanaliza
    5. Antropologia

    Ale nie proś bym rozwinął, bo nie dam się uwikłać w jałową dyskusję, w której będziesz starał się mnie przekonać, że pomiędzy nauką a wiarą nie ma rozbieżności i że nauka jest instrumentem wiary. Jestem racjonalistą.

    koń
  • redykolek 19.03.06, 11:54
    kon_by_sie_usmial napisał:

    > Ale nie proś bym rozwinął, bo nie dam się uwikłać w jałową dyskusję,

    Zanim na to odpowiem chciałbym przeprosić wszystkich uczestników tego forum za
    podjętą przeze mnie wyżej próbę pyskówki. Myślę, że teraz chyba mogę uczciwie
    napisać poniższą uwagę:

    Żadna dyskusja nie jest jałowa, jeżeli polega na wymianie sensownych
    argumentów. Przeciwnie nawet - można w ten sposób wiele się od siebie nawzajem
    nauczyć i poznać wszelkie słabości własnych poglądów, aby móc je następnie
    naprawić. Jeżeli odmawiasz więc przedstawienia argumentów na obronę swoich
    poglądów, to jak możesz ocenić ich wartość?

    "Nikt nie jest dobrym sędzią we własnej sprawie", jak mówi przysłowie, także w
    sprawie własnych przekonań, więc ich wartość możemy ocenić tylko wówczas, gdy
    poddamy je pod ocenę innych ludzi.

    > w której b
    > ędziesz starał się mnie przekonać, że pomiędzy nauką a wiarą nie ma
    rozbieżnośc
    > i

    Między nauką a wiarą nie ma rozbieżności, ponieważ ich przedmiotem jest coś
    innego. Mogą się więc one spokojnie uzupełniać.

    > i że nauka jest instrumentem wiary.

    Gdzie to usłyszałeś? Nauka nie jest instrumentem wiary.

    > Jestem racjonalistą.

    I ja także. Podobnie jak wielu katolików obecnie i w wiekach poprzednich.
  • get.up.stand.up 19.03.06, 12:23
    >Ale nie proś bym rozwinął, bo nie dam się uwikłać w jałową dyskusję, w której
    >będziesz starał się mnie przekonać, że pomiędzy nauką a wiarą nie ma
    >rozbieżności i że nauka jest instrumentem wiary. Jestem racjonalistą.

    Gdybyś był racjonalistą, to przede wszystkim zaczekałbyś na moje dalsze
    wypowiedzi i dopiero na podstawie już napisanych przeze mnie postów
    formułowałbyś o mnie zdania. Twoje stwierdzenie, że będę się starał Cię
    przekonać, że pomiędzy wiarą a nauką nie ma rozbieżności, jest głupie, bo ja nic
    takiego nie pisałem. Przypisujesz mi zamierzenia, których przypisywać mi się nie
    powinno, bo nie ma ku temu powodów. Poprosiłem tylko o wymienie tych pięciu
    zdobyczy nauki. Samo proszenie o to nie znaczy przecież, że opowiadam się w tym
    sporze po jednej ze stron. Kto tak myśli ten nie myśli, tylko wyciaga wnioski z
    powietrza. Znaczy to dokładnie tyle, że racjonalistą jesteś samozwańczym.

    Tutaj nawet zapytać nie wolno, bo już Cię jakiś pajac zaszufladkuje ;-)

    Pozdrawiam.

    PS. Pomiędzy nauką i wiarą jest rozbieżność. O tym wiedzą nawet malutkie dzieci :-)
  • redykolek 19.03.06, 12:42
    get.up.stand.up napisał:

    > PS. Pomiędzy nauką i wiarą jest rozbieżność. O tym wiedzą nawet malutkie
    dzieci
    > :-)

    Faktycznie, jest rozbieżność, ale na pewno nie ma sprzeczności. :-)
  • Gość: saddam IP: 82.139.23.* 19.03.06, 13:19
    Jeżeli chcecie się wypowiadać na temat ewolucji, powinniście się zapoznać z
    dziełami Darwina, który wcale nie wykluczał udziału Boga w ewolucji.
  • kon_by_sie_usmial 19.03.06, 15:20
    redykolek napisał:

    > get.up.stand.up napisał:
    >
    > > PS. Pomiędzy nauką i wiarą jest rozbieżność. O tym wiedzą nawet malutkie
    > dzieci
    > > :-)
    >
    > Faktycznie, jest rozbieżność, ale na pewno nie ma sprzeczności. :-)

    Oczywiście, że nie ma sprzeczności :) Zwłaszcza w dorobku kościelnym sprzed 500 lat dotyczącym geocentryzmu :) W powstaniu życia na Ziemii także nauka i doktryna kościelna wykazują 100% zbieżność. Podziwiam krótkowzroczność kolegi :)

    koń

    PS. Zaraz zapewnę przeczytam, że jestem ignorantem w zakresie wykładni Pisma Świętego :) A więc czekam :)
  • redykolek 19.03.06, 16:11
    Geocentryzm nie jest wymysłem Kościoła, lecz najpierw potocznym poglądem całej
    ludzkości (stąd też znalazł się w tekstach biblijnych), a następnie teorią
    naukową najlepiej opracowaną przez Klaudiusza Ptolemeusza (poganina zresztą) w
    II w. n.e. Wprawdzie juz w III w. p.n.e. pojawił się pierwszy szkic teorii
    heliocentrycznej (autorstwa zdaje się Arystarcha z Samos), ponieważ jednak nie
    była ona w stanie - w tej pierwotnej wersji - wyjaśnić wielu zjawisk
    astronomicznych i służyć do prawidłowego ich przewidywania, dlatego też musiała
    ustąpić znacznie lepiej temu służącej teorii geocentrycznej. Gdy w
    średniowieczu w klasztorach i na uczelniach chrześcijańskich zaczęto zajmować
    się nauką, przyjęto oczywiście teorię astronomiczną najlepiej spełniającą
    wymogi naukowości, a więc geocentryzm. Już jednak w XIV stuleciu, dostrzegając
    pewne jego wady, zaczęto zastanawiać się nad heliocentryzmem. W ciągu XIV i XV
    stulecia uczeni duchowni pracowali nad dalszym rozwojem astronomii, aż jeden z
    nich - uczony kanonik warmiński Mikołaj Kopernik - sformułował bardziej
    przekonującą i znacznie lepiej matematycznie opracowaną teorię (właściwie
    jeszcze wtedy hipotezę) heliocentryczną. Spotkała się ona od razu z
    przychylnością wykształconych kręgów duchowieństwa i nawet samego papieża,
    chociaż - jak już wspomniałem - była ona jeszcze w znacznej mierze hipotezą,
    jako że przewidywane przez nią zjawiska (na przykład fazy i zmiana obserwowanej
    średnicy planety Wenus) nie mogły być jeszcze wówczas empirycznie sprawdzalne z
    powodu kiepskiej techniki obserwacyjnej. Zmieniło się to dopiero na początku
    XVII wieku po tym, jak Galileusz pierwszy wykorzystał do obserwacji
    astronomicznych teleskop.

    Niestety w XVI wieku doszło do kryzysu spowodowanego pojawieniem się i szybką
    ekspansją protestantyzmu (który od razu odrzucił heliocentryzm, powołując się
    zresztą na dosłowne odczytanie Biblii). W tej sytuacji, dla doraźnych celów
    politycznych, ówcześni kierownicy Kościoła postanowili poświęcić hipotezę
    heliocentryczną. Moim zdaniem był to błąd, ale świadczył on jedynie o
    ówczesnych trudnościach politycznych Kościoła, a nie o niezgodności
    heliocentryzmu z wiarą.

    Pismo Święte naucza bowiem "jedynie" prawd dotyczących natury Boga i
    moralności. Nie zajmuje sie ono wyjaśnianiem zjawisk przyrodniczych lub
    historycznych. I podobnie jest z powstaniem życia na Ziemi. Biblia mówi
    jedynie, że stwórcą życia na Ziemi jest Bóg, a odpowiedzi na pytanie o procesy
    przyrodnicze, które do tego doprowadziły, należy poszukiwać wyłącznie w naukach
    przyrodniczych.
  • kon_by_sie_usmial 19.03.06, 15:18
    Rzeczywiście, nigdzie nie napisałeś tego co ja wywnioskowałem, więc przepraszam.

    koń

    PS. Mam jednak nadzieję, że moje wyliczenie Cię choć w drobnej części usatysfakcjonowało.
  • Gość: marysia IP: *.dmz / 192.189.173.* 19.03.06, 15:04
    wymieniles tu trzy gliniane nogi na ktorych opiera sie wspolczesna nauka.
    1.Big Bang jest tak madra teoria, ze jest w stanie wyjasnic istnienie zaledwie
    4% materii we wszechswiecie. Pozostale 96% nazwali jajoglowi niewidzialna
    materia i dlatego nie nalezy udowadniac jej istnienia.
    2.Teoria evolucji jest tak durna, ze nie dopuszcza experymentu do zwerifikowania
    jej - 1 000 000 lat trick. Cos jak Lukaszenko wygrywa wybory juz przed wyborami.
    3.teoria wzglednosci nie przydala sie nikomu do chocby zbudowania lepszej
    pulapki na myszy
    Nazwalam to gliniane nogi mimo, ze znam mniej szlachetny material, ktory jeszcze
    mniej nadaje sie do podpierania czegokolwiek. Jezeli te teorie traktujesz
    powaznie to albo nie zansz ich mankamentow albo jestes tak glupi,ze ich nie
    rozumiesz.
  • kon_by_sie_usmial 19.03.06, 15:16
    Cóż Marysiu droga, uznajesz teorię ewolucji za nadającą się do (cytuję tutaj za Tobą) "sracza" (swoją drogą cóż za subtelność doboru słów, ale domyślam się że dzisiaj w kościele tak usłyszałaś, więc powielasz - wybaczam prostactwo), domyślam się więc, że hołdujesz powstaniu kobiety z żebra Adama :) Masz rację, ta teoria nadaje się do szerokiego publikowania i oczywiście jest aposterioryczna :)

    No i co o Tobie napisać? Przemilczę, niech inni wyciągną słuszne wnioski.

    pozdrawiam kobietę z żebra:)
    koń
  • Gość: marysia IP: *.dmz / 192.189.173.* 19.03.06, 15:19
    ja nie reklamuje swojej madrosci, ja wytykam tobie glupte.
  • kon_by_sie_usmial 19.03.06, 15:21
  • Gość: marysia IP: *.dmz / 192.189.173.* 19.03.06, 15:29
  • kon_by_sie_usmial 19.03.06, 17:01
  • Gość: marysia IP: *.dmz / 192.189.173.* 19.03.06, 18:07
    najczesciej jedynym jaki znacie
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 18:15
    wiesz w co ??
    :))
  • Gość: marysia IP: *.dmz / 192.189.173.* 19.03.06, 18:23
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 18:39
    nadwyrężysz i będzie bieda :))
  • kon_by_sie_usmial 19.03.06, 19:30
    Kak ja chodił w szkołu, ja toże uciłsja ruskowo jazyka :)

    Ja Tiebja ljublju Masza :)

    koń
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 19:58
    awodati kcat, we ani jodea gam kcat,
    ani ohev ota Maryś.
    :)
  • gytha_ogg 25.03.06, 14:30
    > 1.Big Bang jest tak madra teoria, ze jest w stanie wyjasnic istnienie zaledwie
    > 4% materii we wszechswiecie. Pozostale 96% nazwali jajoglowi niewidzialna
    > materia i dlatego nie nalezy udowadniac jej istnienia.

    skoro uwazaja, ze nie nalezy, to dlaczego sztab ludzi w CERN i innych osrodkach
    naukowych ontensywnie nad tym pracuje... ?]

    > 2.Teoria evolucji jest tak durna, ze nie dopuszcza experymentu do
    zwerifikowani
    > a
    > jej - 1 000 000 lat trick. Cos jak Lukaszenko wygrywa wybory juz przed
    wyborami
    > .

    na teorie ewolucji jest masa dowodow, przede wszystkim genetycznych,
    biochemicznych, jak rowniez paleontologicznych. ewolucje w dzialaniu mozna
    zauwazyc naocznie - chociazby nowy gatunek krolikow w Australii, ktory
    wyewoluowal z krolikow przywiezionych przez kolonistow. (autralijskie kroliki
    juz nie moga krzyzowac sie ze swoimi europejskimi kuzynami) podczas, gdy tzw.
    kreacjonisci z braku jakichkolwiek sensownych dowodow na swoja durna teoryjke
    ograniczaja so do obrzucania blotem teorii ewolucji, jednoczesnie bedac
    totalnymi ignorantami.

    > 3.teoria wzglednosci nie przydala sie nikomu do chocby zbudowania lepszej
    > pulapki na myszy

    do zbudowania pulapki na myszy faktycznie sie nie przydala. ale za to przydala
    sie podczas planowania lotow kosmicznych.

  • Gość: marysia IP: 5.3.1R* / 216.61.101.* 21.03.06, 09:23
    prawie zapmnialam, ze Allais effect z 1954 r. jest wystarczajaco mocnym powodem
    aby dziecko najwiekszego mysliciela wszechczasow samego Einstein'a umiescic
    razem z rownie wielka teoria evolucji i big bangiem w jednym, zwyczajnym wychodku
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 21.03.06, 22:09
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 21.03.06, 22:10
    :)
  • Gość: marysia IP: *.dmz / 192.189.173.* 21.03.06, 22:47
    Staram sie znaleźć powody uwielbienia czegoś tak biednego, kulawego, dziurawego
    jak te trzy wczesnej wymienione teorie przez tak wielu polskich ++magistow. Jak
    dotąd nie mam żadnych wskazówek.
  • kon_by_sie_usmial 21.03.06, 22:50
    Kto jest mędrcem, a kto głupcem, niech oceni publika.

    koń

    PS. Co dzisiaj "jarasz"?
  • Gość: marysia IP: *.dmz / 192.189.173.* 21.03.06, 23:01
    wierzysz w nauke?
  • ab_extra 22.03.06, 22:39
    Już mniejsza z tym, ze jest tylko TEORIĄ za którą przemawia wiele PRZESŁANEK,
    podobnie jak istnieją przesłanki swiadczące o tym, że mogło być całkiem inaczej.
    Nie wyjaśnia jednak jak do big bangu doszło, skąd sie wziął ani co było przed
    nim. Nadal niczego w tej sprawie nie wiadomo.
  • Gość: sync IP: *.escom.net.pl 23.03.06, 01:13
    A Wszechświat jest skończony, czy jest nieskończony? Pytanie retoryczne oczywiście. A więc skoro jest skończony, to... co jest za nim? Już widzisz, że pytanie o to, co było przed Big Bangiem jest pozbawione sensu? Nic nie było. Taka jest prawidłowa odpowiedź. Tak samo jak nie ma nic za krańcem Wszechświata. Wiem, że trudno to objąć ludzkim umysłem, bo najczęściej myśli on podobnymi kategoriami do Twoich, ale spróbuj sobie wyobrazić nicość, o ile wystarczy Ci wyobraźni.
  • ab_extra 23.03.06, 07:57
    Ale tego, czy skończony czy nieskończony nadal nie wiadomo. Zresztą, gdyby
    doszło do ostatecznej konkluzji, że Wszechświaty powstają z niczego było by w
    rzeczy samej ostateczną klęską Rozum(k)u
  • kon_by_sie_usmial 23.03.06, 14:09
    ab_extra napisał:

    > Ale tego, czy skończony czy nieskończony nadal nie wiadomo.

    Dokształć się, bo masz ewidentne braki. Wszechświat jest skończony.

    >Zresztą, gdyby
    > doszło do ostatecznej konkluzji, że Wszechświaty powstają z niczego było by w
    > rzeczy samej ostateczną klęską Rozum(k)u

    Nie ma kilku Wszechświatów, jest tylko jeden. Spałeś na fizyce, przykro stwierdzić.

    koń
  • markiz.de.sade 19.03.06, 13:48
    a najinteligentniejsi często umierają bezpotomnie. Ciemnota przechodzi często
    na dzieci i reprodukuje się w kolejnych pokoleniach.
    Za kilkadziesiątdziesiąt lat talibowie różnych maści opanują świat i nastanie
    epoka nowego barbarzyństwa. Ja na szczęście będę wtedy stary albo w stanie
    spoczynku ;)
  • redykolek 19.03.06, 13:52
    W takim razie zacznij się rozmnażać, inteligentny jasnogrodzianinie.
  • markiz.de.sade 19.03.06, 13:53
    redykolek napisał:

    > W takim razie zacznij się rozmnażać, inteligentny jasnogrodzianinie.

    A po co? Nie jestem tak okrutny, żeby płodzić dzieci, które będą musiały żyć
    wśród dziczy ;)
  • redykolek 19.03.06, 14:13
    Mam więc rozumieć, iż sądzisz, że nawet jeżeli ateiści dorównaliby
    płodnością "religiantom", to i tak znajdowaliby się w ciągłym zagrożeniu: nie
    tylko nie potrafiliby przekonać ich do swoich pogladów, ale nawet sami byliby
    zagrożeni stałą apostazją na rzecz "ciemnogrodu"?
  • markiz.de.sade 19.03.06, 14:15
    redykolek napisał:

    > Mam więc rozumieć, iż sądzisz, że nawet jeżeli ateiści dorównaliby
    > płodnością "religiantom", to i tak znajdowaliby się w ciągłym zagrożeniu: nie
    > tylko nie potrafiliby przekonać ich do swoich pogladów, ale nawet sami byliby
    > zagrożeni stałą apostazją na rzecz "ciemnogrodu"?

    Nie mam pojęcia. Z dużą pewnością mogę wypowiadać się tylko w swoim imieniu.
    Mnie "apostazja na rzecz ciemnogrodu" nie grozi :)
  • redykolek 19.03.06, 14:27
    No więc skąd ten niepokój? Do dzieła! ;-)
  • markiz.de.sade 19.03.06, 14:30
    redykolek napisał:

    > No więc skąd ten niepokój? Do dzieła! ;-)

    Jeśli ojcowie narodu podniosą wysokość becikowego, to może sprawę ponownie
    rozważę. Na razie jestem za słabo zmotywowany. ;)
  • Gość: ant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 15:14
    markizie do dzieła!!
    ale potem wyucz syna na księdza - za 500 lat 99% ludzi będzie księżmi, a orało
    będzie 1 % wspaniałego narodu wierzących!!
    DO DZIEŁA :))
  • Gość: maniek.27 IP: *.lublin.mm.pl 19.03.06, 19:33
    Przyznaj się że nie wiesz jak to się robi;)
  • kon_by_sie_usmial 19.03.06, 15:24
    markiz.de.sade napisał:

    > redykolek napisał:
    >
    > > W takim razie zacznij się rozmnażać, inteligentny jasnogrodzianinie.
    >
    > A po co? Nie jestem tak okrutny, żeby płodzić dzieci, które będą musiały żyć
    > wśród dziczy ;)

    Stuknęło mi już parę ładnych lat, dziectwo odkładałem na później, a dzisiaj poważnie zastanawiam się czy nie byłoby egoizmem z mojej strony spłodzić dziecko, które musiałoby żyć w takiej rzeczywistości, która mnie otacza dookoła. Chyba jednak nie chciałbym zmusić swojego potomstwa do życia wśród tego społeczeństwa hipokrytów, którzy w niedzielę leżą plackiem w kościele, a od poniedziałku do soboty piją, kradną i mordują. I chyba oszczędzę swoim dzieciom cierpenia związanego z przymusem bycia świadkiem tych przykrych wydarzeń.

    koń
  • redykolek 19.03.06, 18:14
    Kiepsko z wami, współcześni ateiści! Rzeczywistość wokół nas jest taka, na jaką
    sobie zapracujemy. Wiedzieli o tym ateiści dawnych czasów - Voltaire,
    Robespierre, Marks i Lenin - i aktywnie tę rzeczywistość przekształcali. A Wy?!
    Zamiast spłodzić potomka i wychować go na bohatera walki o nowe, światłe
    społeczeństwo, tchórzycie. Płaczecie, że będzie musiał żyć w trudnych
    warunkach. Jakaś taka słabowitość i mięczakowatość ostatnimi czasy was
    ogarnęła. To i nie dziw, że ciemnogród zwycięży! ;-)
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 18:20
    pyrrusowe zwycięstwo ??
    :))
  • redykolek 19.03.06, 18:31
    Oczywiście to, co wyżej napisałem, to tylko takie żarty. Sam, choć także
    stuknęło mi już parę ładnych lat, nie mam dzieci. Ale coś w tym jest, że już
    dwóch ateistów twierdzi, iż nie chcą mieć potomka, ponieważ może on żyć w
    trudnej rzeczywistości.
  • kon_by_sie_usmial 19.03.06, 20:13
    Ale primo: nie jestem ateistą, a agnostykiem.
    A secundo: może to samoświadomość wpływa na decyzje o bezdzietności? Bo zrobić nie sztuka, sztuką jest wychować. A jak wychowywać w poszanowaniu wartości uniwersalnych, skoro nawet Ci, którzy powinni im hołdować szczególnie (wierzący) mają je za nic?

    koń
  • markiz.de.sade 19.03.06, 18:25
    Gdy muzułmańscy talibowie urządzą na ulicach Warszawy rzeź katolików, ateiści
    będą na to patrzeć ze łzami w oczach, ale spokojni o własny los. W końcu co
    szkodzi w ostatniej chwili nawrócić się na Jedyną Wiarę. ;)
    Ateiści przez wieki musieli (a w niektórych rejonach świata dalej muszą)
    ukrywać swoje przekonania. Długa praktyka. Być może z pomroki dziejów, jak
    zwykle bywało, obronną ręką wyjdą właśnie ateiści. :)
  • Gość: maniek.27 IP: *.lublin.mm.pl 19.03.06, 19:42
    Obecnie są tanie linie lotnicze więc do Paryża drogo cię nie będzie kosztował
    wyjazd do jaśnieoświeconego społeczenstwa gdzie będziesz mógł się rozmnażać
    dopóki możliwości ci pomogą
  • Gość: maniek.27 IP: *.lublin.mm.pl 19.03.06, 19:30
    Inteligentny nie musi tego pisać i publicznie rozgłaszać. A ci co za takich
    chcą byc uważani ogłaszają to na każdym kroku.
  • Gość: maniek.27 IP: *.lublin.mm.pl 19.03.06, 19:28
    To lepiej nie rozmnażaj się bo debilizm Polskę może opanować.
  • Gość: ant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 14:03
    poszedł bym dalej i zapytał - ile lat jeszcze minie zanim wiara (wyznawanie) w
    jakiegokolwiek boga zostanie zakazane prawnie i tępione jak dziś rasizm,
    terroryzm lub narkotyki.
    Przecież gdyby nie "wiara" to na swiecie było by o połowe mniej wojen i trupów.
    :)
  • markiz.de.sade 19.03.06, 14:10
    Gość portalu: ant napisał(a):


    > Przecież gdyby nie "wiara" to na swiecie było by o połowe mniej wojen i
    trupów.
    > :)

    Wyznawcy chrześcijaństwa postrzegają tę sprawę inaczej. Otóż twierdzą, że tylko
    wiara powstrzymuje ich przed mordowaniem bliźnich. Gdy patrzę na niektórych z
    nich, rzeczywiście jestem skłonny w to uwierzyć ;)
  • Gość: ant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 14:47
    markizie, nic dodać nic ująć
    :))
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 18:29
    >Przecież gdyby nie "wiara" to na swiecie było by o połowe mniej wojen i trupów.

    Dlatego rezymy ateistyczne (sowiecki, nazistowski, maoistowski czy pol-potowski)
    wymordowaly wiecej ludzi niz wszystkie wojny przed nimi.

    Problem w tym ze historycznie ludzie uzywali morderstw i wojen do przezycia na
    koszt blizniego. Dlatego zasada milosci blizniego jest taka wazna chociaz
    niektorzy "w imie postempu" chcieli by ja wymazac. Jedyna znana mi religia ktora
    doktrynalnie sankcjonuje wojne wobec ludzi innych religii to islam. W innych
    religiach (buddyzm, chrzescijanstwo) wojna i zabijanie sa naduzyciem poza obrona
    wlasna.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 18:36
    > Dlatego rezymy ateistyczne (sowiecki, nazistowski, maoistowski czy pol-
    potowski
    > )
    > wymordowaly wiecej ludzi niz wszystkie wojny przed nimi.

    a reżim papa-tykański ??? ile liczy trupów ?? zliczyłaś?? to jest jednak 2000
    lat :)
    wiem wiem liczydło sie zacięło.

    > niektorzy "w imie postempu"
    prosiłem - chociaz tu "open your mind" - POSTĘPU !!


    > doktrynalnie sankcjonuje wojne wobec ludzi innych religii to islam. W innych
    > religiach (buddyzm, chrzescijanstwo) wojna i zabijanie sa naduzyciem poza
    obron
    > a
    > wlasna.

    piszesz o faktach czy o swoich marzeniach ??
    bo się pogubiłem.....
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 18:51
    > a reżim papa-tykański ??? ile liczy trupów ?? zliczyłaś?? to jest jednak 2000

    Ilosc skazanych na smierc w Europie przez inkwizycje 13-32,000. Wiekszosci
    wyrokow nie wykonano. Reconkwista i wyprawy krzyzowe: najwyzej milion. Wojna
    30-letnia
    1.5-2.5 miliona.

    Ilosc ofiar Rewolucji Francuskiej i napoleonizmu ~2 miliony
    Ilosc aborcji rocznie w USA: 1.2 miliona
    Ilosc ofiar nazizmu: ~60 milionow
    Ilosc ofiar sowietyzmu: ~50 milionow
    Ilosc ofiar maoizmu: ~20 milionow
    Ilosc ofiar pol-potyzmu: 2 miliony (2/3 narodu: proporcjonalnie gorsze
    niz Holocaust - budowanie postempackiego spoleczenstwa)

    Lubie slowo postemp w kontekscie postemp-actwa.
    Ilosc
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 18:53
    Wlasnie pochowali wielkiego idola ateizmu: Milosevica.
    Myslisz ze sie nie kierowal ateistyczna religia w mordowaniu?
    To czym sie kierowal? Niczym?
  • markiz.de.sade 19.03.06, 19:04
    Gość portalu: Echo napisał(a):

    > Wlasnie pochowali wielkiego idola ateizmu: Milosevica.
    > Myslisz ze sie nie kierowal ateistyczna religia w mordowaniu?
    > To czym sie kierowal? Niczym?

    I tylko na pomoc ateistów mógł biedaczek liczyć. Np. w Polsce dobrze o
    polityce, którą prowadził, można było przeczytać wyłącznie w dwóch naczelnych
    organach ateizmu: "Trybunie" i ..."Gazecie Polskiej" ;)
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 19:04
    a co ma Milosevic do wiatraka??
    on walczył o to o co chciał - ja nie wiem o co - i wątpie abyś ty wiedziała.
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 19:09

    > a co ma Milosevic do wiatraka??
    > on walczył o to o co chciał - ja nie wiem o co - i wątpie abyś ty wiedziała.

    Ano walczyl najpierw o ateistyczny socjalizm (pos-tempacki) a potem
    ubral sie w piorka serbskiego nacjonalisty. Za czasow Tito postempowy
    ateizm zrobil duzo spustoszenia w umyslach ludzkich wiec mordowanie szlo gladko.
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 19:15
    ant:

    >wiara a "wiara" to różnica, można wierzyć, ale nie trzeba popierać popa.

    To mi wyglada na zywcem wyciagniete z propagandowych broszurek
    sowieckich. Gdzies ty sie czlowieku urodzil i wychowal?
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 19:20
    w twojej katolickiej "polszcze", za pan brat z katechizmem, katchetką i
    wykładami coniedzielnymi księdza, co sie do mojej bratowej potem dobierał :)).
    widac różne broszurki czytujemy, ja najczęściej te z banku.
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 19:23
    Marysiu, lubie Cie ale nie znizaj sie do ich poziomu. Ewolucja jest takim
    samym narzedziem w rekach Stworcy jak reszta swiata materialnego. Zrozumienie
    Boga i ewolucji wymaga zrozumienia skali czasu i skali Wszechswiata. Wymaga
    docenienia ze Wszechswiat istnieje.

    Powstanie Wszechswiata i makroewolucja nie daja sie odtworzyc w probowce i
    dlatego smiech mnie bierze jak ktos je nazywa "teoriami naukowymi". Popper i
    inni filozofowie dokladnie to zrozumieli. Filozofowie z tego forum nazwaliby ich
    "fanatykami", podobnie jak mnie nie szczedza tego epitetu tylko dlatego ze nie
    mam NIC WSPOLNEGO z fanatyzmem. Mam natomiast wiele ironii nt. pos-tempackich
    wywodow antyreligijnych.


    Gość portalu: marysia napisał(a):

    > Evolucja to zaledwie durna teoria i nadawanie jej rangi wyzszej niz ta wywoluje
    > zlosc u wielu ludzi. Zproponuje tobie experyment, ktory powinien umiescic
    > evolucje na wlasciwym miejscu, czyli w sraczu. Poniewaz wiesz jak ona dziala, t
    > o
    > majac grzybek jestes w stanie uczynic z tego pajaczka. To bardzo proste jezeli
    > zna sie sekrety evolucji. Jezeli jednak czegos podobnego nie potrafisz zrobic,
    > to pewnie gowno z tej evolucji rozumiesz. Dla pocieszenia podpowiem, ze zaden z
    > e
    > hulubicieli evolucji czegos podonego rowniez nie zrobil – z powodow podob
    > nych do
    > twoich tj. brak umiejetnosci. Coz warta jest nauka, ktora nie dostarcza nowych
    > narzedzi? - jej miejsce jest w sraczu.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 19:29
    Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych miesiącach nie grozi nam żaden
    poważny wzrost cen. W produkcji rosną one bowiem równie wolno co w sklepach.
    Ważne jest jednak to, że to głównie górnictwo i zaopatrywanie w prąd, gaz i
    wodę windują ceny w górę. W przemyśle przetwórczym ceny były niższe niż rok
    wcześniej - czyli mieliśmy deflację. - To efekt umocnienia się złotego w
    ostatnich miesiącach i oczekiwań, że ten trend się utrzyma. Największy spadek
    cen nastąpił w firmach eksportujących - podkreśla Monika Kurtek.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 19:18
    walczył o swój świat- jego sprawa, jak KK walczył o swój też ginęły miliony.
    wtedy też KK robił dużo spustoszenia w umysłach ludzkich - w polsce nawet po
    chrzcie były rzezie na tle wyznaniowym - nie uczyli cie tego w twojej
    katolickiej szkole bo to temat tabu.
    ale to nie znaczy że on nie istnieje.
    :)
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 19:26
    >w polsce nawet po
    > chrzcie były rzezie na tle wyznaniowym

    No wiec towarzyszu przeprowadzcie analize jak to te popy zabijaly
    postepowy lud a batiuszka Stalin ich bronil! Co za poziom!!!!!
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 19:30
    jarasz cos ??
    czy dym kadzidła ci mózg poplątał ???
    a może mszalnego podciągasz z butli księżulka ??
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 19:34
    >Fizyka kwantowa, genetyka... to nauki współczesne, które kreują świadomość o
    >procesach zachodzących w świecie, wszechświecie

    No dobrze. I co to ma wspolnego z pytaniami skad przychodzimy i dokad zdazamy?
    Co to ma wspolnego z niebem gwiazdzistym nade mna i jasnoscia moralna we mnie,
    jak to ujal Kant?

    Fizyka kwantowa doszla do momentu w ktorym rozmywa sie rzeczywistosc. Genetyka
    doszla do momentu w ktorym rozumie ze genetyka zaplodnionego jaja i doroslego
    czlowieka sa te same. Tymczasem pos-tempacy usiluja ignorowac genetyke i probuja
    neurofzjologii w uzasadnianiu aborcji, bo neurofizjologia jest jeszcze w
    powijakach.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 19:36
    nieźle, nieźle...
  • kon_by_sie_usmial 19.03.06, 19:36
    Panią Echo, naczelną dewotę i bigotę Forum, prosimy o zamknięcię kruchcianej jadaczki. Wiemy, że sypia Pani z archaniołem, wiemy także że jest Pani "zawsze dziewicą", więc po co w kółko wałkowac to samo?

    koń

    PS. Poczytaj dziecino o inwestycjach Watykanu w przemysł zbrojeniowy w połowie lat 70-tych ubiegłego wieku (kulisy śmierci JP I). Zobaczysz sobie jakie czyste rączki mają białogłowi z ziemskiej prowincji Twojego boga.
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 19:39
    > PS. Poczytaj dziecino o inwestycjach Watykanu w przemysł zbrojeniowy w połowie
    > lat 70-tych ubiegłego wieku (kulisy śmierci JP I).

    Zapewne to ci sami specjalisci napisali co przeszkolili Agce zeby
    sprzatnac nastepnego papieza (w tym przypadku informacja o probie sprzatniecia
    papieza jest prawdziwa).
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 19:48
    znając przebiegłość KK i historię - powiedziałbym że to oni sami (KK)kazali go
    sprzątnąć-naukę pobierali przecież u najwiekszego męczennika.
  • kon_by_sie_usmial 19.03.06, 20:10
    w piśmie świętym, cała reszta to dzieło szatana. Puknij się koleżanko w tą zdewociałą głowę i zacznij czytać.

    koń
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 20:12
    > w piśmie świętym, cała reszta to dzieło szatana. Puknij się koleżanko w tą zdew
    > ociałą głowę i zacznij czytać.
    >
    > koń

    Puknij sie w gowe kopytem i zastanow sie kto z nas jest lepiej oczytany.
  • kon_by_sie_usmial 19.03.06, 20:14
    Ty tutaj jesteś najlepiej wykształcona i masz męża lekarza, buehehehehe.

    Wybacz, ale jedyne na co mogę się wysilić w stosunku do Ciebie, to cynizm i ironia. Bawisz mnie :)

    koń
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 20:18
    nie ważne ile czytasz tylko jakie wnioski z tego co przeczytasz POTRAFISZ
    wyciągnąć, co chyba zahacza o inteligencję, jak sie nie myle.
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 20:22
    > nie ważne ile czytasz tylko jakie wnioski z tego co przeczytasz POTRAFISZ
    > wyciągnąć, co chyba zahacza o inteligencję, jak sie nie myle.

    No wiec wykaz sie inteligencja i pokaz ktore moje wnioski sa nieinteligentne...
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 20:27
    na to, po głębokim przemysleniu swych wypowiedzi, możesz odpowiedziec tylko TY
    bo tylko ty wiesz co czytasz...
  • Gość: wstydliwa IP: 83.238.100.* 19.03.06, 19:31
    ja się wstydzę ,
    nie odmawiam często różańca , ale mi się to zdarzyło
    zdarzyło też mi się poczuc wolę Ducha Świętego i wiem , że ciagle działa
    gdybym miała o tym mówić otwarcie ... wolę nie
    Boję się pytań ... że jestem nienormalna
    boję się głupkowatych spojrzeń ,
    a jednak tak naprawdę moja wiara jest tylko w moim sercu i mówię do Boge
    jestem Twoja bo nic bez ciebie nie potrafię . Nawet odetchnąć bym nie potrafiła
    i tego ... swojej wiary
    nie mówie o tym publicznie , nie chcodzę do kościła co niedzielę
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 19:34
    > walczył o swój świat- jego sprawa, jak KK walczył o swój też ginęły miliony.

    oczywiście dla jasności sprawy - bo nie napisałem - ja go nie usprawiedliwiam,
    tak jak i nie popieram ciemnogrodu.
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 19:45
    To jest powod dlaczego nie wierze "neutralnym swiatopogladowo" rezymom
    ateistycznym. Nie tylko maja na swoich lapach najwieksze zbrodnie XX wieku
    ale chca zeby ich "jakobinska tolerancje" upowszechnic jako jedynie sluszna.

    > poszedł bym dalej i zapytał - ile lat jeszcze minie zanim wiara (wyznawanie) w
    > jakiegokolwiek boga zostanie zakazane prawnie i tępione jak dziś rasizm,
    > terroryzm lub narkotyki.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 19:50
    ateizm nie jest neutralny światopoglądowo bo zakłada brak boga - neutralny jest
    tzw. tumiwisizm w tym temacie - wisi mi to czy on jest czy go nie ma.
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 19:52
    > tzw. tumiwisizm w tym temacie - wisi mi to czy on jest czy go nie ma.

    I dlatego chcesz tepic religie??
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 19:54
    same się tępią przez postępowanie ich wyznawców....
    nie mieszaj mnie w to, ja tylko chcę być wolny od twoich nakazów, ale nie wolny
    wobec prawa.
  • kon_by_sie_usmial 19.03.06, 20:16
    ... dzięki takim kaznodziejom jak Ty. Wbrew temu co sądzisz o sobie, wyrządzasz swojej wierze swym radykalizmem więcej krzywdy niż pożytku.

    koń
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 20:19
    > ... dzięki takim kaznodziejom jak Ty. Wbrew temu co sądzisz o sobie, wyrządzasz
    > swojej wierze swym radykalizmem więcej krzywdy niż pożytku.
    >
    > koń

    haha ze sie zasmieje po konsku. Ty bys chcial zniszczyc religie
    w imie halucynacji a jak ktos ci to pokaze to uwazasz ze....
    czyni szkode religii. Widze twoja zmartwiona mine.
  • kon_by_sie_usmial 19.03.06, 20:21
    Gość portalu: Echo napisał(a):

    > > ... dzięki takim kaznodziejom jak Ty. Wbrew temu co sądzisz o sobie, wyrz
    > ądzasz
    > > swojej wierze swym radykalizmem więcej krzywdy niż pożytku.
    > >
    > > koń
    >
    > haha ze sie zasmieje po konsku. Ty bys chcial zniszczyc religie
    > w imie halucynacji a jak ktos ci to pokaze to uwazasz ze....
    > czyni szkode religii. Widze twoja zmartwiona mine.


    Tak często o nich piszesz, że domyślam się że często ich doświadczasz. W ślad za Antem zapytam: dużo kopcisz? :)

    koń
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 20:23
    > zapytam: dużo kopcisz? :)
    pewnie nie - ale za to jaki towar !!!
    :)
  • kon_by_sie_usmial 19.03.06, 20:26
    Podeślij to skunisko którym hartujesz swą wiarę, bo może i ja wtedy doświadczę tej łaski, której ponoć godzien nie jestem :) Tylko nie mieszaj z majerankiem :)

    koń
  • mg2005 19.03.06, 19:43
    Dodam,że często religia była tylko pretekstem dla całkiem świeckich,
    politycznych celów.
    Wojny religijne to także dzieło protestantów i heretyków,
    palenie czarownic - głównie dzieło protestantów.
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 19:48
    Nie ma im co tlumaczyc. Gdyby zajrzeli na internet to widzieliby
    ze to nie katolicy codziennie morduja ale musza cos halucynowac zeby
    uzasadniac ich marzenia o tepieniu katolicyzmu.

    > Dodam,że często religia była tylko pretekstem dla całkiem świeckich,
    > politycznych celów.
    > Wojny religijne to także dzieło protestantów i heretyków,
    > palenie czarownic - głównie dzieło protestantów.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 19:52
    g...no mnie obchodzi twój katolicyzm - póki mi nie porządkuje w domu i życiu...
  • lulek.lulek 19.03.06, 19:57
    A jak ci porządkuje w domu i życiu???
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 20:00
    nim zadasz pytanie pomyśl co autor miał na uwadze.
    to jest przenośnia do mieszania się kościoła w politykę kraju.
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 20:01
    > A jak ci porządkuje w domu i życiu???

    Nic nie porzadkuje sadzac po nieporzadku w glowie!
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 20:05
    ale nie ma w niej poukładane jak baba w tobołku, co widac u ciebie dokładnie.
    MSPANC
  • Gość: camel IP: 81.19.200.* 20.03.06, 11:07
    politycy i ludzie od marketigu tez ci pozadkuja zycie w domu i jakos sie nie
    burzysz po porstu przyjmujesz to z owcza tepota. placisz podaki,kupujesz
    reklamowane produkty.. cos..stajesz si epo prostu konsumentem..i to takim z
    media makrkt.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 20.03.06, 11:12
    tak ale oni nie robią tego w atmosferze fałszu i oszystwa lub co najmniej nie
    są hipokrytami - potrafia powiedzieć - tak to ja, ta szuja, wymysliłam ten
    podatek bo trzeba pokryc becikowe....
    ps
    nie wysilaj sie zbytnio bo ci się procek od intelektu przegrzeje i bedzisz
    musiał jechac do sanatorium.
  • kon_by_sie_usmial 19.03.06, 20:17
    Gość portalu: Echo napisał(a):

    > Nie ma im co tlumaczyc. Gdyby zajrzeli na internet to widzieliby
    > ze to nie katolicy codziennie morduja ale musza cos halucynowac zeby
    > uzasadniac ich marzenia o tepieniu katolicyzmu.
    >
    > > Dodam,że często religia była tylko pretekstem dla całkiem świeckich,
    > > politycznych celów.
    > > Wojny religijne to także dzieło protestantów i heretyków,
    > > palenie czarownic - głównie dzieło protestantów.

    że okupacja Iraku jest dziełem ateistów :) Gdyby bóg rzeczywiście był, za Twą głupotę raziłby Cię piorunem :)

    koń
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 20:20
    > że okupacja Iraku jest dziełem ateistów :) Gdyby bóg rzeczywiście był, za Twą g
    > łupotę raziłby Cię piorunem :)

    Przeciez ant pisal ze to wszystko katolicy... Jak widzisz piorun strzelil
    zupelnie gdzie indziej.
  • kon_by_sie_usmial 19.03.06, 20:23
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 20:20
    .Gdyby bóg rzeczywiście był, za Twą g
    > łupotę raziłby Cię piorunem :)

    a jesli była by lzżejsza od powietrza (głupota)
    to by latała jak anioł ??
    ;)
  • maniek.27 19.03.06, 20:26
    Stary to już jest naprawdę choroba. Mniemam że tsunami też katolicy wywołali,
    zamach WTC też, szkołę w Biesłanie też wysadzili a o trzęsieniach ziemi to już
    nie wspomnę.
    --
    Komuchy są jak kameleony. Najpierw byli czerwoni żeby być przy korycie a teraz
    są niebiescy. jaki kolor następny???
  • kon_by_sie_usmial 19.03.06, 20:28
    ... a jeśli nie umiesz odpowiedzieć, to po co zabierasz Maniuś głos?

    Zapytam więc raz jeszcze: jakiego wyznania są okupanci w Iraku?

    koń
  • Gość: Ech IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 20:30
    > Zapytam więc raz jeszcze: jakiego wyznania są okupanci w Iraku?
    >
    > koń

    ateisci, chrzescijanie wlaczajac katolikow i muzulmlanie. Kieruja nimi
    przedstawiciele swieckiego panstwa zbudowanego na modle Oswiecenia a nie papiez.
    Ze tez tak trzeba kawe na lawe!!!:)
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 20:31
    Koranczycy maja buddystow w swojej armii sluzacej w Iraku.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 20:33
    pomiń
  • kon_by_sie_usmial 19.03.06, 20:32
    > ateisci, chrzescijanie wlaczajac katolikow i muzulmlanie. Kieruja nimi
    > przedstawiciele swieckiego panstwa zbudowanego na modle Oswiecenia a nie papiez
    > .
    > Ze tez tak trzeba kawe na lawe!!!:)

    ... od ateizmu, skoro i ateiści mordują i katolicy także? W imię czego uzurpujesz sobie prawo do wygłaszania tez, że za całe zło tego świata odpowiada świat laicki, co z takim namaszczeniem próbujesz ukazać?

    koń

    PS. Że też tak trzeba wymuszać u Ciebie myślenie.
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 20:40
    W doktrynie wojny sprawiedliwej. JPII byl bardzo przeciwny wojnie w Iraku
    poniewaz nie uwazal ze spelnia kryteria wojny sprawiedliwej.

    Teraz nieparzystokopytni obwiniaja KK....
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 20:44
    gó.. mnie obchodzi twa doktryna - NIE MA WOJNY SPRAWIEDLIWEJ - zawsze giną na
    niej ci co nie powinni, a zyskuja tacy jak ty i tobie podobni, i nic co
    powoduje wojny (wiara też) nie powinno mieć na świecie miejsca do rozwoju.
  • maniek.27 19.03.06, 20:31
    Oczywiście! Wszystko to katolicy. Bush atakując Irak zrobił to z pobudek
    religijnych. M<niemasz że wszyscy żołnierze to katolicy? Nie sądzę


    --
    Komuchy są jak kameleony. Najpierw byli czerwoni żeby być przy korycie a teraz
    są niebiescy. jaki kolor następny???
  • kon_by_sie_usmial 19.03.06, 20:34
    Ale zastanawiam się, jak Twoja religia może Ci pozwalać (tak jak tym szatańskim ateistom), by mordować w imię interesów ekonomicznych?
    Zechcesz mi wytłumaczyć?

    koń
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 20:42
    > Ale zastanawiam się, jak Twoja religia może Ci pozwalać (tak jak tym szatańskim
    > ateistom), by mordować w imię interesów ekonomicznych?

    Co moja religia o tym sadzi, powiedzial papiez! NIE POZWALA!
  • kon_by_sie_usmial 19.03.06, 20:44

    > Co moja religia o tym sadzi, powiedzial papiez! NIE POZWALA!

    A mianowicie rozbieżnośc pomiędzy tym co głosicie, a tym co rzeczywiście robicie. I to się nazywa hipokryzja.

    koń
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 20:49
    > A mianowicie rozbieżnośc pomiędzy tym co głosicie, a tym co rzeczywiście robici
    > e. I to się nazywa hipokryzja.

    Dla mnie to jest rozdzial Kosciola od panstwa o ktore walczyli ateisci.
    Papiez nie ma duzego wplywu na to co robia panstwa ale ci z kopytami go i tak
    obwinia (ponoc Lucyper ma kopyta). Swieckie panstwo jest aparatem przymusu.
  • kon_by_sie_usmial 19.03.06, 20:53
    ... zmniejszanie dysonansu poznawczego. Świetnie, że potrafisz znaleźć zgrabne usprawiedliwienie dla własnych grzechów.

    koń

    PS. I ja, jako ten podły ateista (za którego mnie uważasz), NIGDY nie targnąłbym się na życie innego człowieka. Bo życie innego człowieka jest dla mnie wartością nadrzędną i nie potrzebuję czołem bić w kościelną posadzkę, by o tym wiedzieć. To jest po prostu zapisane w mym super ego, które stało się takie a nie inne w procesie mej socjalizacji.
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 21:03
    > PS. I ja, jako ten podły ateista (za którego mnie uważasz), NIGDY nie targnąłby
    > m się na życie innego człowieka. Bo życie innego człowieka jest dla mnie wartoś
    > cią nadrzędną i nie potrzebuję czołem bić w kościelną posadzkę, by o tym wiedzi
    > eć. To jest po prostu zapisane w mym super ego, które stało się takie a nie inn
    > e w procesie mej socjalizacji.

    Twoi wspolwyznawcy NIGDY nie mieli takich problemow nie tylko w gulagach
    ale w klinikach aborcyjnych.
  • Gość: ANT IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 21:07
    > Twoi wspolwyznawcy NIGDY nie mieli takich problemow nie tylko w gulagach
    > ale w klinikach aborcyjnych.
    JACY WSPÓŁWYZNAWCY ??
    agnostyka to wyznanie ??
    czy nie dociera do twych zwojów mózgowych słowo pisane ??
    o ile pamietam jasno pisał że jest agnostykiem, więc co ma ty wyznanie do
    wiatraka?
    a jesli śa tacy co nie nie mieli problemów w gułagach to sadzisz że ktoś (prócz
    nich samych) normalny ich popiera ?? czy tylko potrzebni oni są ci aby mieć
    podórkę w walce ze ZŁEM WSZECHOGARNIAJĄCYM niewierzących w to co ty ??
  • kon_by_sie_usmial 19.03.06, 21:14
    ... przeciwko nam!!!

    Oj Echo, ponoć uważasz się za istotę rozumną i oczytaną. Na jakiej podstawie???

    koń
  • Gość: maniek.27 IP: *.lublin.mm.pl 19.03.06, 22:23
    Pierwszą kwestią to jest to że katolicyzm uznaje tzw. wojnę sprawiedliwą. Czy
    ta była czy nie pozostawiam pod osąd każdego człowieka. Głową kościoła jest
    papież który z tego co pamiętam nie poparł tej wojny. Kolejną kwestią która
    mnie trochę denerwuje jest zwalanie winy za różne rzeczy poszczególnym warstwom
    społecznym (tak to nazwe). Np. Ty posądzasz katolików. Z koleji "rodzina RM" za
    wszystko posądza żydów. Mnie to śmieszy. Obecnie trzeba przyznać że najbardziej
    niebezpieczną religią jest muzułmanizm gdzie za złe słowo na jakiegoś proroka
    traci się głowę. Tak to wygląda w naszym społeczeństwie.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 20:53
    >Swieckie panstwo jest aparatem przymusu.

    o qur....a a papieskie jest rajem hahahahaha!!
    ale odmóżdżenie totalne
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 20:44
    to co twoi współwyznawcy tam robia ??
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 20:35
    ale tam są wbrew temu w co wierzą i głoszą - są hipokrytami - a tego swiat nie
    wybacza.
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 20:45
    > ale tam są wbrew temu w co wierzą i głoszą - są hipokrytami - a tego swiat nie
    > wybacza.

    Poscy zolnierze pilnuja zeby sie pilnowani nie mordowali miedzy soba. Ale
    to swiat wybacza, swiat zlozony z idiotow nie wspomni o Darfurze. Gdyby tam
    pojechali katoliccy zolnierze i rozwalili troche bandziorow swiat by tego nie
    wybaczyl. Na tym polegaja uzyteczni idioci jak to ujal Lenin.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 20:49
    znowu się głębiej zaciągnełaś marychą ??
    TAM SA KATOLICY i co ??
    nadto, to jest WOJNA m.in RELIGIJNA !!!
    powinni tego zabronic
    :)
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 20:51
    > znowu się głębiej zaciągnełaś marychą ??
    > TAM SA KATOLICY i co ??
    > nadto, to jest WOJNA m.in RELIGIJNA !!!
    > powinni tego zabronic
    > :)

    Kto sie zaciagnal? Czy to jest katolicka wojna religijna? A moze katolicy
    chca jej zapobiec?
  • kon_by_sie_usmial 19.03.06, 20:55
    Gość portalu: Echo napisał(a):

    > > znowu się głębiej zaciągnełaś marychą ??
    > > TAM SA KATOLICY i co ??
    > > nadto, to jest WOJNA m.in RELIGIJNA !!!
    > > powinni tego zabronic
    > > :)
    >
    > Kto sie zaciagnal? Czy to jest katolicka wojna religijna? A moze katolicy
    > chca jej zapobiec?

    ... który ma tak dobry własny PR, że największą porażkę potrafi przekuć na sukces z uśmiechem w krzywym kącie ust.

    Oczywiście, katolicy pojechali tam stanowić pokój :) Karabinami :)

    koń

    PS. Uniosłaś się już ku niebu jak gołębica?
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 20:58
    > PS. Uniosłaś się już ku niebu jak gołębica?

    cos mi śmigneło za oknem to było....ECHO !!
    ;)
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 21:04
    > Oczywiście, katolicy pojechali tam stanowić pokój :) Karabinami :)

    A jak policja ustanawia pokoj wobec mordujacych bandytow? Karabinami :)
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 21:09
    policja rządzi sie prawami danego kraju - nie ma policji (o ile się orientuję)
    międzynarodowej z prawem ingerencji w sprawy każdego kraju.
    (prócz katolików oczywiście i usa)
    :))
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 20.03.06, 16:35
    Policja Saddama, rzadzila sie jego prawami i wymordowala ponad 300000 ludzi.
    Kup sobie koszulke "kocham Saddama, precz z Bushem i katolikami" Moze ci ulzy.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 20:56
    nadal nie rozumiesz że g...o mnie obchodzi jakiej maści jesteś fanatykiem ??
    tam sie walą fanatycy islamu z fanatykami islamu pod strażą fanatyków
    katolickich i jeszcze jakich innych - nie interesuje mnie to - fanatyzm to
    fanatyzm, a ty jesteś jego dzieckiem w pełnym tego słowa znaczeniu.
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 21:07
    Pokazujesz ze jestes fanatykiem. Na razie uzywasz wyzwisk ale tak sie zaczyna.

    > nadal nie rozumiesz że g...o mnie obchodzi jakiej maści jesteś fanatykiem ??
    > tam sie walą fanatycy islamu z fanatykami islamu pod strażą fanatyków
    > katolickich i jeszcze jakich innych - nie interesuje mnie to - fanatyzm to
    > fanatyzm, a ty jesteś jego dzieckiem w pełnym tego słowa znaczeniu.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 21:11
    wskaż wyzwisko w powyższej wypowiedzi
  • kon_by_sie_usmial 19.03.06, 21:18
    Podobnie jak pomawianie bliźnich. Czy Ty także selektywnie wybierasz sobie przykazania?

    koń
  • mg2005 19.03.06, 20:29
    ..że 'buszmeni' napadli na Irak z przyczyn religijnych?
    Koń by się uśmiał...))


    kon_by_sie_usmial napisał:

    > że okupacja Iraku jest dziełem ateistów


  • mg2005 19.03.06, 19:55
    Istnienie ewolucji nie wyjaśnia jej przyczyny - przypadek czy boży plan?
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 19:59
    > Istnienie ewolucji nie wyjaśnia jej przyczyny - przypadek czy boży plan?

    Podobnie z istnieniem Wszechswiata. Nie ma i nie bedzie NAUKOWEJ odpowiedzi na
    to pytanie. Nowoczesna fizyka daje wyjasnienie ktore denerwuje ateistow ale jest
    bardzo zblizone do opisu z Ksiegi Rodzaju.
  • Gość: mg2005 IP: 81.19.200.* 20.03.06, 11:05
    swieta inkwizycja nie byla dzielem protestanow wywodzi sie z hiszpani.
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 20.03.06, 16:29
    Bylo kilka inkwizycji. Wczesniej byla inkwizycja przeciw katarom.
    Hiszpanska inkwizycja zostala powolana w 1480 kiedy Ferdynand zaczal
    miec problemy z piata kolumna skladajaca sie z tych co udawali ze sie nawrocili
    na katolicyzm ale robili krecia robote przeciwko koronie. Inkwizycja hiszpanska
    zajmowala sie wylacznie szczeroscia tych nawrocen i wbrew obiegowym opiniom
    nie miala jurysdykcji nad nie-katolikami.
  • mg2005 20.03.06, 21:28
    Najwięcej czarownic palono w krajach protestanckich.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 20:03
    ślicznie - zdałaś ,
    a teraz odniś to procentowo do ilosci ludzi na świecie w poszczególnych,
    wymienionych okresach...
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 20:08
    > ślicznie - zdałaś ,
    > a teraz odniś to procentowo do ilosci ludzi na świecie w poszczególnych,
    > wymienionych okresach...

    50 milionow w gulagach, przyrownaj do populacji Rosji (130 milionow).
    Tylko te 13-32 tys. skazanych mozemy przypisac "papa watican" czy jak go
    oreslasz. Wiekszosc z tych ludzi wybrala pokute. Populacja Europy w tym czasie
    miala ok. 30 milionow. Wojny religijne w Niemczech trudno przypisac katolikom a
    nawet protestantom. Natomiast wiele mozna przypisac swieckim ksiazetom ktorzy
    walczyli o wplywy. Podobnie jak morderstwa Irlandczykow przez Cromwella.
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 20:10
    Acha, i w zadnym kraju nikt nie wymordowal 2/3 ludnosci w imie nawracania
    na jedynie sluszna religie Pol Pota.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 20:13
    pen pol to sku..el był....
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 20:11
    odpowiedz wymijajaca
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 20:14
    > odpowiedz wymijajaca

    Wiec dodam ze ludzie nie gineli od wojen religijnych czy domowych ale byli
    systematycznie mordowani przez mala grupke fanatykow ateistycznych.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 20:33
    no tak, niech ci będzie - idąc twoim tokiem, a kto stworzył ateistów ??
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 21:08
    > no tak, niech ci będzie - idąc twoim tokiem, a kto stworzył ateistów ??

    Ten sam co dal im wolna wole!!!
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 21:13
    ??? znowu jarasz ???
    a kto im dał wole ??
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 21:48
    > a kto im dał wole ??

    Mozliwe ze Stworca powinien ich byl zaprogramowac jak roboty.
    Ale nie bede Mu radzic co ma robic:)
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 20.03.06, 11:07
    > Mozliwe ze Stworca powinien .....

    a więc juz nie jestes pewna jego boskiej doskonałości ??
    wiec zamykasz oczy i walisz pokłon ...
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 20.03.06, 16:33
    > > Mozliwe ze Stworca powinien .....
    >
    > a więc juz nie jestes pewna jego boskiej doskonałości ??
    > wiec zamykasz oczy i walisz pokłon ...

    Nie mam watpliwosci co do szczodrobliwosci Stworcy. Natomiast
    mam inne watpliwosci ale nie chce cie przyprawiac o kompleksy.
  • Gość: sync IP: *.escom.net.pl 20.03.06, 17:42
    Chyba w tych wojnach, trupach i kaźniach się objawia. Prawdziwy szczodrobliwy stwórca. Jeśli bóg jest, w co wątpię, to jest nieudacznikiem. Takie są fakty. Stworzył świat, który pełen jest ciepienia, nienawiści i krwi.
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 22.03.06, 05:48
    > Chyba w tych wojnach, trupach i kaźniach się objawia. Prawdziwy szczodrobliwy s
    > twórca. Jeśli bóg jest, w co wątpię, to jest nieudacznikiem. Takie są fakty. St
    > worzył świat, który pełen jest ciepienia, nienawiści i krwi.

    Pelni nienawisci sa tylko ci co odrzucaja Boga i ty jestes koronnym przykladem.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.06, 11:38
    Gość portalu: Echo napisał(a):
    > Pelni nienawisci sa tylko ci co odrzucaja Boga i ty jestes koronnym
    przykladem.

    a ci co go nie odrzucają są pełni WŚCIEKŁEJ NIENAWIŚCI do tych co go odrzucają.
    :))
  • lulek.lulek 19.03.06, 19:50
    Ale masz problem. Co cie to obchodzi czy ktoś wierzy czy nie? Aż tak bardzo
    przez to spać nie możesz? Można postawić takie samo pyt: kiedy ateiści zaczną
    się wstydzić że niewierzą?
  • mg2005 19.03.06, 20:01
  • mg2005 19.03.06, 20:17
    1/ Dlaczego zakładasz,że ludzki rozum może odpowiedzieć na wszystkie pytania
    dot. rzeczywistości? MSZ takie założenie nie ma racjonalnych podstaw.

    2/ Twierdzisz,że geocentryzm był dogmatem katolickim?

    3/ Które dogmaty katolickie obaliła nauka ?

    4/ Kościół nie atakuje 'teorii ewolucji' - robią to protestanci, którzy
    interpretują Biblię dosłownie.

    5/ Jeśli wiara w Boga jest sprzeczna z nauką, to dlaczego połowa naukowców
    wierzy w Boga ? Rozdwojenie jaźni?

    6/ Na jakiej podstawie zakładasz,że ateizm jest bardziej 'naukowy' od teizmu?

    7/ Jak wyjaśnisz rosnącą modę na bardzo nie-naukowe i nie-postępowe zjawiska:
    neo-poganizm, New Age, magia, parapsychologia, wróżbiarstwo, astrologia,
    bioenergoterapia,spirytyzm?
    Gdzie ten 'triumf ateizmu'?...
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 20:36
    głosisz troszkę nowine po domach, co ??
  • kon_by_sie_usmial 19.03.06, 20:43
    mg2005 napisał:

    > 1/ Dlaczego zakładasz,że ludzki rozum może odpowiedzieć na wszystkie pytania
    > dot. rzeczywistości? MSZ takie założenie nie ma racjonalnych podstaw.

    Nie zakładam tego. Nie wiem misjonarzu, gdzie to wyczytałeś. Jestem agnostykiem. Nie wierzę jednak w naiwne bajki pisma świętego, czy to interpretowane dosłownie, czy nadinterpretowywane.

    > 2/ Twierdzisz,że geocentryzm był dogmatem katolickim?

    Poczytaj o historii dogmatyki kościelnej. Kto przepraszał Galileusza i za co?

    >
    > 3/ Które dogmaty katolickie obaliła nauka ?

    Jak wyżej oraz dziesiątki innych: o powstaniu życia na Ziemi, o powstaniu człowieka, o jego cielesności etc. etc. Szkoda czasu na wymienianie. Mocna wiara to wiara statyczna, a nie dynamicznie zmieniająca się pod wpływem społecznego zapotrzebowania.

    > > 4/ Kościół nie atakuje 'teorii ewolucji' - robią to protestanci, którzy
    > interpretują Biblię dosłownie.

    Pytanie: protestanci=ateiści? Od kiedy?

    > 5/ Jeśli wiara w Boga jest sprzeczna z nauką, to dlaczego połowa naukowców
    > wierzy w Boga ? Rozdwojenie jaźni?

    Też zawsze zadaję sobie to pytanie. Odpowiedź znajduję na przykładzie własnej rodziny: mam stryjka, naprawdę inteligentnego faceta. Zawsze zachodzę w głowę, jak taki łebski facet, może być... komunistą z przekonania. Odpowiedź mam prostą i jednoznaczną: indoktrynacja. Sam jako niegdyś wierzący człowiek mam tak silne przyzwyczajenia, które naprawdę mocno kłócą się z moją agnostyczną naturą. Jak widać przysłowie "czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci" jest przysłowiem odnajdującym się w rzeczywistości.

    > 6/ Na jakiej podstawie zakładasz,że ateizm jest bardziej 'naukowy' od teizmu?

    Nigdzie nie napisałem, że ateizm jest bardziej naukowy. Jednak teizm ogranicza w sposób zasadniczy zdolnosci poznawcze, bo każe kierować się dogmatami zamiast rozumem.

    > 7/ Jak wyjaśnisz rosnącą modę na bardzo nie-naukowe i nie-postępowe zjawiska:
    > neo-poganizm, New Age, magia, parapsychologia, wróżbiarstwo, astrologia,
    > bioenergoterapia,spirytyzm?
    > Gdzie ten 'triumf ateizmu'?...

    Ludzie od zawsze poszukiwali. Jedni znaleźli katolicyzm, inni znaleźli spirytyzm.


    koń
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 21:01
    > > 2/ Twierdzisz,że geocentryzm był dogmatem katolickim?
    >
    > Poczytaj o historii dogmatyki kościelnej. Kto przepraszał Galileusza i za co?

    KK nigdy nie bral teorii Ptolemeusza za dogmat. Poczytaj o co chodzilo w sprawie
    Galileusza. Spedzilam kilkaset godzin zeby to wyjasnic na tym forum. Poza tym
    jakiego wyznania byl Galileusz? Jego problemem byla arogancja i uzywanie Biblii
    do podpierania swoich argumentow co w czasach wojen sekciarskich bylo grozne.

    > Jak wyżej oraz dziesiątki innych: o powstaniu życia na Ziemi, o powstaniu człow
    > ieka, o jego cielesności etc. etc. Szkoda czasu na wymienianie. Mocna wiara to
    > wiara statyczna, a nie dynamicznie zmieniająca się pod wpływem społecznego zapo
    > trzebowania.

    Nauka nie mowi skad sie wzielo zycie na Ziemi ani skad sie wziela Ziemia.
    Wiec nie wiem co nauka obalila? Wyklaruj prosze...


    > > 6/ Na jakiej podstawie zakładasz,że ateizm jest bardziej 'naukowy' od tei
    > zmu?
    >
    > Nigdzie nie napisałem, że ateizm jest bardziej naukowy. Jednak teizm ogranicza
    > w sposób zasadniczy zdolnosci poznawcze, bo każe kierować się dogmatami zamiast
    > rozumem.

    Bzdura. Zobacz gdzie rozwinela sie nauka. W katolickiej Europie. Kto budowal
    pierwsze uniwersytety? KK. Ktora religia ma najlepsze szkoly i uniwersytety
    nie za panstwowe pieniadze: Katolicyzm!!!

    >
    > Ludzie od zawsze poszukiwali. Jedni znaleźli katolicyzm, inni znaleźli spirytyz
    > m.
    >

    Ateizm zostawia pustke i pustynie duchowa. Dlatego ludzie szukaja.

  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 21:14
    > Ateizm zostawia pustke i pustynie duchowa. Dlatego ludzie szukaja.

    ci bez ducha szukają - masz rację - bo muszą, ci co go maja - nie szukaja - bo
    nie muszą!
  • mg2005 20.03.06, 10:23
    kon_by_sie_usmial napisał:


    >
    > > 1/ Dlaczego zakładasz,że ludzki rozum może odpowiedzieć na wszystkie pyta
    > nia
    > > dot. rzeczywistości?
    >
    > Nie zakładam tego. Nie wiem misjonarzu, gdzie to wyczytałeś.


    Przeczytaj swój pierwszy post rozpoczynający ten wątek.
    Twierdzisz,że nauka obali wiarę w Boga i dogmaty, że wiara w ludzki umysł
    zastąpi religię.
    A więc rozum (nauka) musi najpierw wyjaśnić 'zagadkę Świata' - odpowiedzieć
    na zasadnicze pytania nt. Świata i jego pochodzenia.
    MSZ tkwi w tym logiczny paradoks: jeśli rozum jest wytworem Świata, to nie może
    go w pełni opisać. Nie może także w pełni opisać samego siebie i swoich
    ograniczeń poznawczych. Do tego jest potrzebny 'wyższy poziom obserwacji'
    (meta-poziom).

    Poza tym, jeśli rozum powstał w wyniku ewolucji ,to jego przeznaczeniem jest
    'walka o byt' a nie rozwiązanie 'zagadki wszechświata'.


    >Jestem agnostykiem

    Tym bardziej nie rozumiem. Jako agnostyk wierzysz,że prawda jest niepoznawalna,
    więc jak możesz twierdzić,że Boga NA PEWNO nie ma, że prawda naukowa jest
    NA PEWNO prawdziwa, że monoteizm to NA PEWNO zabobon, którego należy się
    wstydzić? MSZ popadasz w sprzeczność.

    >> >
    > > 3/ Które dogmaty katolickie obaliła nauka ?
    >
    > Jak wyżej oraz dziesiątki innych: o powstaniu życia na Ziemi, o powstaniu człow
    > ieka, o jego cielesności etc. etc.


    Czy ulepienie Adama z gliny to dogmat katolicki?
    Jest to przenośnia - zresztą prawdziwa. Przecież ludzkie ciało powstało
    'z ziemi'(z ziemskich minerałów).

    > > 4/ Kościół nie atakuje 'teorii ewolucji' - robią to protestanci, kt
    > órzy
    > > interpretują Biblię dosłownie.
    >
    > Pytanie: protestanci=ateiści? Od kiedy?

    Oczywiście nie, ale wiele osób łączy to z katolikami, dlatego to zaznaczyłem.


    > Nigdzie nie napisałem, że ateizm jest bardziej naukowy. Jednak teizm ogranicza
    > w sposób zasadniczy zdolnosci poznawcze, bo każe kierować się dogmatami zamiast
    > rozumem.

    Które dogmaty Kościoła i w jaki sposób ograniczają badania naukowe
    naukowców-katolików?
    >

    Na pozostałe kwestie odpowiedziała Ci Echo.

    Pozdrawiam.
  • kamajkore 19.03.06, 20:11
    > w boga wymiera, choć powoli. Za ile lat, dziesięcioleci czy wieków, będziemy wi
    > erzyli w siłę ludzkiego umysłu, a nie w "monopogaństwo"? Ja myślę, że to proces
    > na 200-300 lat. Ale obserwując postęp w ludzkiej wiedzy nie zdziwię się, gdy n
    > astąpi to nieco szybciej.

    no ja bym nie była taką optymistką koniu. z tego co widzę ludzie nie wstydzą się wcale wiary w pechowe trzynastki, siłę czarnych kotów i jasnowidzów i kosmiczne koła w zbożu, więc czemu mieliby się wstydzić wiary akurat w róznoimienne bóstwa?
    może raczej będą traktować to coraz mniej poważnie i przynajmniej nie bluzgać na tych którzy w to nie wierzą :)

    --
    summer breeze makes me feel fine
    blowin' through the jasmine in my mind...
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 20:16
    jesli zalozyl taki watek i ma tak liche argumenty ze musi
    sie odwolywac do emocji.
  • kamajkore 19.03.06, 20:19
    > jesli zalozyl taki watek i ma tak liche argumenty ze musi
    > sie odwolywac do emocji.
    w którym momencie autor wątku odwołuje się do emocji?

    --
    summer breeze makes me feel fine
    blowin' through the jasmine in my mind...
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 20:25
    Jak twierdzi ze jestem fanatyczka i sypiam z aniolami. Powinno byc...
    odwoluje sie do halucynacji.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 20:38
    to wynika z twoich wypowiedzi (ton, namszczenie lub pouczanie)
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 20:37
    i wyszło z tego puste ECHO !!
  • Gość: camel IP: 81.19.200.* 20.03.06, 11:04
    wiara daja ludzim sile i poczucie wspolnoty. Pozta tym daje nadzieje.. Co mi z
    tego ze nauka odkryje ze tak naprawde to jesesmy bakteriiami w jakism duzym
    organizmie i to nie koniecznie najlepszymi? Czy wtedy moje zcie stanie sie
    lepsze i bogatsze?
  • Gość: Magda IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.03.06, 19:33
    ludzi na calym swiecie. Ani jezyk ani kolor skory ani narodowosc nie stanowily
    bariery, ani dla niego aby kochac innych, ani dla innych aby kochac jego. Nigdy
    nie zapomne Swiatowych Dni Mlodziezy w Toronto w 2002 roku. To byly dni
    niezwykle i piekne. Ludzie z calego swiata szli aby spotkac sie z nim. Droga
    Krzyzowa na ulicach Toronto, spotkanie na wielkim placu pod Toronto, Dzien
    Polski, setki flag z calego swiata,rozesmiana mlodziez , atmosfera pokoju,
    milosci i zyczliwosci. To wszystko tak magiczne ze trzeba to przezyc aby w
    pelni zrozumiec o czym pisze.
  • edico 23.03.06, 00:33
    Taaak - nie ma to, jak igrzyska :))
  • Gość: Magda IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.03.06, 02:41
    Smutna z ciebie osoba, ale moze kiedys dojrzejesz i do tego typu przezyc.
    Moze...
  • edico 21.03.06, 12:03
    serwowanych lekcji religii w szkołach. Na dzień dzisiejszy bardziej w cenie jest
    posłannictwo Paetza czy szarlataneria egzorcyzmów.
  • Gość: diverse IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 16:10
    1. przedewszystkim poczekać musimy na mozliwość regeneracji reszty narządów
    człowieka (musi być opanowana technologia) mózg już mozna regenerować, kwestia
    opanowania reszty, genu starzenia,.... itp...

    -powiedzmy 100-200 lat.... potem ludzie przestaną umierać.....i jak się zmieni
    ideologia KK???? wymyślą coś nowego???

    2. we wszechświecie jest setki milionów galaktyk
    taka jedna z nich - droga mleczna ma UWAGA!!!!! 100miliardów (100.000.000.000)
    gwiazd które mogą mieć planety...
    -a my widzimy powiedzmy 1% wszechświata,
    -nie licząc innych wymiarów....

    NIEWAżNE....

    -ważne jest to kiedy (nie czy?) spotkamy istoty rozumne (nie ludzi i prosze mi
    nie mówić że będą chrześcijanami :) i co wtedy.....????.

    jeżeli ktoś odrzuca >>>że może tak być<<< to na jakiej zasadzie przyjmuje
    ideologię KK i Jezusa ??


  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 22.03.06, 05:45
    Na jakiej podstawie ktos wierzy w zabobon ze za 200 lat ludzie nie beda umierac?
    Rownie dobrze mozna wierzyc ze samochody nie beda sie psuc tylko jezdzic na
    zawsze bo jakas antynaukowa ideologia tak mowi.

    Nauka mowi jasno ze degeneracja narzadow jest nieunikniona a jakakolwiek
    regeneracja jest bardzo kosztowna i malo skuteczna bo przeciwstawia sie prawom
    natury, glownie II zasadzie termodynamiki. Juz w tej chwili ci sami co mowia o
    niesmiertelnosci propaguja eutanazje. Zamiast dac zyc tym co maja szanse przezyc
    w dobrym stanie kilkadziesiat lat, proponuja aborcje.

    Podobnie z zyciem na innych planetach. Owszem jest duzo planet ale nikt jeszcze
    nie pokazal ani jednej poza Ziemia na ktorej byloby zycie. Nikt nie wie jakie
    jest prawdobodobienstwo spontanicznego powstania zycia wiec niezaleznie od
    liczby planet moglo nie powstac nigdzie indziej. Podobnie ze spontanicznym
    powstaniem wszechswiata ktory ma dokladnie takie stale fizyczne ktore pozwalaja
    na powstanie pierwiastkow powyzej helu ktore sa niezbedne do powstania zycia.
    Wiara w rozumne istoty gdzie indziej nie jest lepsza od wiary w krasnoludki.
    W kazdym razie ma niewiele wspolnego z nauka.
  • Gość: Saddam IP: 82.139.23.* 22.03.06, 08:03
    Do nie śmiertelności nigdy nie dojdziemy, bo nie powinniśmy, to wbrew prawom
    natury, którym człowiek podlega, choć od rewolucji przemysłowej wmawia sobie, że
    tak nie jest.
  • edico 23.03.06, 00:36
    Echo chce wierzyć w uduchowiona religijność, ktora pozwoli na życie biblijne
    rzędu 800 lat :))
  • Gość: eridu IP: *.pools.arcor-ip.net 24.03.06, 01:17
    > Echo chce wierzyć w uduchowiona religijność, ktora pozwoli na życie biblijne
    > rzędu 800 lat :))

    ???
    Ale to przeciez diverse jako ateista wyskoczyl z zyciem 100-200 lat!
    O czym ty piszesz!
  • kon_by_sie_usmial 22.03.06, 13:46
    Gość portalu: Echo napisał(a):

    > Na jakiej podstawie ktos wierzy w zabobon ze za 200 lat ludzie nie beda umierac
    > ?

    A na jakiej podstawie Ty wierzysz w zabobon, że istnieje bóg?

    > Rownie dobrze mozna wierzyc ze samochody nie beda sie psuc tylko jezdzic na
    > zawsze bo jakas antynaukowa ideologia tak mowi.

    Równie dobrze można wierzyć w imaginowanego boga, wierzyć ze strachu tak jak Ty.

    >Wiara w rozumne istoty gdzie indziej nie jest lepsza od wiary w krasnoludki.
    > W kazdym razie ma niewiele wspolnego z nauka.

    Zapomniałem, że wiara w boga jest najdoskonalsza i opierają się owe wierzenia na wspomnianej przez Ciebie nauce.

    Echo... jesteś największym matołkiem tego Forum, matołkiem bezwolnym, bezrozumnym, zindoktrynowanym przez kościół i klepiącym niedorzeczności. Bo właśnie takie bigotki jak Ty nie powinny kwestionować istnienia innych cywilizacji inteligentnych, skoro poddałaś się pogańskim wierzeniom sprzed 2000 lat i z takim namaszczeniem o nich trąbisz. Widzisz już jaka jesteś niekonsekwentna i głupia, skoro z jednego dogmatu się śmiejesz, stając zajadle w obronie drugiego?

    Szkoda czasu i słów na Ciebie.

    koń
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 22.03.06, 16:10

    >Echo... jesteś największym matołkiem tego Forum, matołkiem bezwolnym,
    >bezrozumnym, zindoktrynowanym przez kościół i klepiącym
    >niedorzeczności.

    Bo nie wierze ze ktos moze byc takim prymitywem z urodzenia....
  • kon_by_sie_usmial 22.03.06, 16:19
    Wierzy jak szamanka w boga, a możliwość istnienia obcych cywilizacji wyśmiewa. No to rzeczywiście trzeba urodzić się w kruchcie.

    koń
  • Gość: Magda IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.03.06, 19:14
    Tak samo jak moga istniec inne cywilizacje w co ty wierzysz,czego nie
    zaprzeczam ja, bo wszechsiat jest ciagle niezbadany, moze istniec Bog w co
    wierzy Echo, ja i milardy innych ludzi na swiecie.Zapewniam cie ze nie wszyscy
    wierzacy rodza sie w stajence jak Jezus.
  • edico 23.03.06, 00:40
    Fakt. Rodzili się także w samolotach, a to jest już diabelski postęp :))
    Tylko jak to się ma do tematu wątku???
  • Gość: Magda IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.03.06, 02:34
    A jak sie ma kruchta jako miejsce urodzenia? Miesci sie to w temacie watku, czy
    nie? Bo wlasnie nikt inny jak kon o tym napisal wczesniej.
  • edico 23.03.06, 15:52
    Gość portalu: Magda napisał(a):

    > A jak sie ma kruchta jako miejsce urodzenia? Miesci sie to w temacie watku, czy
    > nie? Bo wlasnie nikt inny jak kon o tym napisal wczesniej.
    Jest to dosyć ciekawe wydarzenie choć o ile mi wiadomo nikt sobie miejsca
    urodzenia nie wybiera. A czy mieści się to w temacie wątku??? :)
  • Gość: Magda IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.03.06, 19:28
    Kon uwaza ze tak, bo wspomnial o jakiejs kruchcie.
  • mg2005 22.03.06, 19:39
    kon_by_sie_usmial napisał:

    > A na jakiej podstawie Ty wierzysz w zabobon, że istnieje bóg?


    A na jakiej podstawie Ty twierdzisz,że wiara w Boga to zabobon?
    Zwłaszcza jako agnostyk? Popadasz w sprzeczność.
    Już raz Cię o to pytałem ,2 dni temu (post "Odpowiadam").
    Może tym razem odpowiesz?...

    Czy ateizm (wiara w nie-istnienie Boga) to też zabobon?
  • Gość: Magda IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.03.06, 20:02
    No wlasnie ,jesli ktos wierzy w to, ze wszechswiat jest niezbadany i tym samym
    istnieje szansa na inne pozaziemskie cywilizacje to dlaczego ta sama osoba
    czyli smiejacy sie kon zaprzecza, ze Bog istnieje? I jedno i drugie jest na
    dzisiejszym etapie naszej wiedzy nieosiagalne, aby odkryc, udowodnic etc.
    Zreszta gdyby udowodniono istnienie Boga to nie bylaby wowczas wiara tylko
    wiedza.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.06, 12:25
    > No wlasnie ,jesli ktos wierzy w to, ze wszechswiat jest niezbadany i tym
    samym
    > istnieje szansa na inne pozaziemskie cywilizacje to dlaczego ta sama osoba
    > czyli smiejacy sie kon zaprzecza, ze Bog istnieje?

    błąd:
    jesli wszechświat jest niezbadany (nie można stwierdzić czy coś istnieje czy
    nie)a o ile zuważyłem koń walczy ze stwierdzeniem że bóg istnieje, bo nie ma na
    to dowodów prócz czyjejś wiary, ale nie twierdzi też że nie istnieje, to jest
    róznica w stosunku do tego co powiedziałaś.
  • Gość: Magda IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.03.06, 14:33
    Blad, strasznie placzesz i nic z tego nie wynika. Gdyby kon wierzyl w to ze Bog
    moze tak samo istniec jak te jego pozaziemskie cywilizacje to nie zakladalby
    kolejnych watkow atakujacych ludzi za to ze wierza w Boga...
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.06, 14:43
    cywilizacje mogą istnieć na tej podstawie, że nasza istnieje, a bóg na jakiej -
    twojej wiary tylko, więc gdzie błąd ??
    wiara zazwyczaj nie jest zła - ale zazwyczaj umysl zaslepia, to fakt.
  • Gość: Magda IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.03.06, 17:16
    Wiara w nieistnienie Boga moze w takim razie rowniez zaslepiac...
  • kon_by_sie_usmial 23.03.06, 17:32
    Porażający tok myślenia.

    Wiara w nieistnienie krasnoludków może w takim razie również zaślepiać...

    koń
  • Gość: Magda IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.03.06, 19:25
    Absolutnie. Szczegolnie jesli te krasnoludki istnialyby na swiecie...
  • kon_by_sie_usmial 23.03.06, 20:43
    Gość portalu: Magda napisał(a):

    > Absolutnie. Szczegolnie jesli te krasnoludki istnialyby na swiecie...

    A udowodnij mi, że nie istnieją, ok?

    koń
  • Gość: ! IP: *.pools.arcor-ip.net 24.03.06, 01:22
  • edico 23.03.06, 00:46
    mg2005 napisał:

    > Czy ateizm (wiara w nie-istnienie Boga) to też zabobon?

    Czy twierdzenie Pitagorasa jest wiarą???
    W wypadku mg2005 jest to pragmatyzm odrzucający bardzo słusznie nie potwierdzone
    bajeczki o przyspieszeniu porostu włosów przez sadzanie sobie kury na głowie.
    Nikt Ci tego nie broni i do tego celu możesz sobie nawet uzyc konia. Nie wymagaj
    jednak tego, aby inni w podobny sposób przyjmowali te bzdety na wiarę.
  • mg2005 23.03.06, 13:33
    Dużo słów, ale brak odpowiedzi na moje pytanie:



    edico napisał:

    > mg2005 napisał:
    >
    > > Czy ateizm (wiara w nie-istnienie Boga) to też zabobon?
    >
    > Czy twierdzenie Pitagorasa jest wiarą???
    > W wypadku mg2005 jest to pragmatyzm odrzucający bardzo słusznie nie potwierdzon
    > e
    > bajeczki o przyspieszeniu porostu włosów przez sadzanie sobie kury na głowie.
    > Nikt Ci tego nie broni i do tego celu możesz sobie nawet uzyc konia. Nie wymaga
    > j
    > jednak tego, aby inni w podobny sposób przyjmowali te bzdety na wiarę.
  • edico 23.03.06, 15:54
    Wręcz przeciwnie. Jest to bardzo konkretna opdpowiedź na nie mniej konkretne
    pytanie :)
  • mg2005 23.03.06, 20:58
    edico napisał:

    > Wręcz przeciwnie. Jest to bardzo konkretna opdpowiedź na nie mniej konkretne
    > pytanie :)


    Konkretna?? A więc: tak czy nie?...
  • edico 24.03.06, 22:13
    Taki sam zabobon, jak i każda religia. Spieranie się o coś, czego nie można
    udowodnić, jest najwyższą formą głupoty, aczkolwiek w takich dyskusjach jestem
    zdecydowanym zwolennikiem zwątpienia w idiotyzm jedynie słusznych racji, które w
    miarę osiągnięć nauki wiją się jak piskorz na widelcu do momentu ich usmażenia.

    W tych kwestiach wolę już bardzo rozważne filozoficzne spekulacje Rig-Wedy, niż
    jedynie słusznego talibanizmu katolickiego. Zarówno chrześcijaństwo jak i
    katolicyzm narodził się na niwie sekciarskiej walki o własne ego i takim
    pozostanie w sferze teorii funkcjonowania rzymskiego niewolnictwa. Schizmy
    chrześcijańsko-katolickie rodziły się i rodzą wcale nie z pojęcia rozumianej w
    greckim ujęciu filozofii, ale prymitywnej walki o rząd "dusz".
  • mg2005 25.03.06, 11:58
    Ja uważam,że ani teizmu ani ateizmu nie można udowodnić ani obalić
    racjonalnie (a tym bardziej naukowo).Można jedynie przedstawiać argumenty
    uprawdopodobniające jedną z tych tez.
    Dlatego i teizm i ateizm jest WIARĄ
  • redykolek 22.03.06, 16:33
    Droga Echo! Obrona naszej Wiary to z pewnością coś godnego pochwały, ale nie
    przesadzajmy.

    Gość portalu: Echo napisał(a):

    > Podobnie z zyciem na innych planetach. Owszem jest duzo planet ale nikt
    jeszcze
    > nie pokazal ani jednej poza Ziemia na ktorej byloby zycie. Nikt nie wie jakie
    > jest prawdobodobienstwo spontanicznego powstania zycia wiec niezaleznie od
    > liczby planet moglo nie powstac nigdzie indziej.

    Z faktu, że dotąd nie znaleziono życia na innych planetach nie znaczy, że
    takiego życia nie ma. Popatrz: jeszcze kilkanaście lat temu nie znano nawet
    jednej planety poza Układem Słonecznym, a ile znamy ich teraz? Wszechświat
    jeszcze w niejednym może nas zaskoczyć.

    > Podobnie ze spontanicznym
    > powstaniem wszechswiata ktory ma dokladnie takie stale fizyczne ktore
    pozwalaja
    > na powstanie pierwiastkow powyzej helu ktore sa niezbedne do powstania zycia.

    Nie antropomorfizujmy jednak wszechświata. To jest podejście nienaukowe.

    > Wiara w rozumne istoty gdzie indziej nie jest lepsza od wiary w krasnoludki.
    > W kazdym razie ma niewiele wspolnego z nauka.

    Obecnie pewnie tak. Ale mimo to powinniśmy być intelektualnie przygotowani na
    spotkanie braci (względnie sióstr) w rozumie.

    --
    Forum Historicum
    Nowy Targ
  • kon_by_sie_usmial 22.03.06, 16:56
    wszak w biblii nic nie jest napisane o istotach pozaziemskich, więc ograniczona biblijnym poznaniem Echo nie potrafi objąć swym umysłem, że jednak pozaziemskie życie istnieć może. Dla niej biblia to nauka, a więc istnienie innych inteligencji jest nienaukowe :)

    Takiej fanatyczki NIGDY nie spotkałem, serio.

    koń
  • Gość: Sarmata IP: *.girinst.org 22.03.06, 19:02
    Poniewaz do dyskusji wlaczyl sie Redykolek ktorego szanuje, musze
    zauwazyc ze pomimo pyskowek, argumenty Echo nie odwoluja sie do zadnej Biblii
    tylko metodologii naukowej.

    Po pierwsze, to nie Echo antropomorfizuje Wszechswiat. Od dziesiatkow lat
    istnieje tzw. "anthropic principle" sformulowana przez fizykow ktorzy zauwazyli
    ze jest nieskonczona liczba mozliwych wszechswiatow ale tylko w takim jak nasz
    moze powstac i rozwinac sie zycie (chyba ze Echo jest jedna z tworczyn tej zasady.

    Co do istot rozumnych na innych planetach: na razie nie ma zadnych naukowych
    dowodow czyli kon i inni nie musza sie wysmiewac, szczegolnie ze Biblia nie
    wyklucza zycia na innych planetach. Tak czy inaczej wierzacy nie maja sie czego
    wstydzic, a niewierzacy nie maja prawa do arogancji.

    Co do "niesmiertelnosci" ludzi to Echo ma racje, jest niezgodna z zasada wzrostu
    entropii.
  • mg2005 22.03.06, 19:45
    Drogi Sarmato, równie dobrze mógłbyś tłumaczyć krowie...))

    Katofoby są niereformowalne...
  • kon_by_sie_usmial 22.03.06, 19:46
    mg2005 napisał:

    > Drogi Sarmato, równie dobrze mógłbyś tłumaczyć krowie...))
    >
    > Katofoby są niereformowalne...

    Wybacz, ale nie jestem katofobem, tylko głupofobem. Przekonaj mnie do swojej racji zamiast bić pianę.

    koń
  • mg2005 22.03.06, 19:55
    Dlaczego teizm nazywasz zabobonem (zwłaszcza będąc agnostykiem)?

    Dlaczego chrześcijaństwo nazywasz pogaństwem?


    kon_by_sie_usmial napisał:


    > Wybacz, ale nie jestem katofobem, tylko głupofobem. Przekonaj mnie do swojej
    ra
    > cji zamiast bić pianę.
    >
    > koń
  • kon_by_sie_usmial 22.03.06, 19:45
    Gość portalu: Sarmata napisał(a):

    > Poniewaz do dyskusji wlaczyl sie Redykolek ktorego szanuje, musze
    > zauwazyc ze pomimo pyskowek, argumenty Echo nie odwoluja sie do zadnej Biblii
    > tylko metodologii naukowej.
    >

    Proszę nie żartować. Bo ma ontologia wspólnego z metodologią naukową? Chyba tyle co krzesło z krzesłem elektrycznym.

    > Po pierwsze, to nie Echo antropomorfizuje Wszechswiat. Od dziesiatkow lat
    > istnieje tzw. "anthropic principle" sformulowana przez fizykow ktorzy zauwazyli
    > ze jest nieskonczona liczba mozliwych wszechswiatow ale tylko w takim jak nasz
    > moze powstac i rozwinac sie zycie (chyba ze Echo jest jedna z tworczyn tej zasa
    > dy.
    >

    Cóż, może błędnie wciąż zakładamy, że do życia (w jakiejkolwiek formie) potrzebny jest tlen. Być może ewolucja w innych częściach Wszechświata (co oczywiście jest niezbadane i pozostaje póki co poza naszymi zdolnościami poznawczymi) nie potrzebowała tlenu jako warunku sine qua non determinującego powstanie życia.

    > Co do istot rozumnych na innych planetach: na razie nie ma zadnych naukowych
    > dowodow czyli kon i inni nie musza sie wysmiewac, szczegolnie ze Biblia nie
    > wyklucza zycia na innych planetach. Tak czy inaczej wierzacy nie maja sie czego
    > wstydzic, a niewierzacy nie maja prawa do arogancji.
    >

    Nie bardzo rozumiem, do czego chcesz mnie przekonać. Piszesz, że na razie nie ma żadnych naukowych dowodów na istnienie życia poza Ziemią. A jakie są naukowe dowody świadczące o istnieniu boga? Pytam serio, skoro twierdzisz że zachowuję się arogancko wobec osób wierzących. W czym lepsza jest wiara w boga od wiary w życie poza Ziemią?

    koń

    PS. Wciąż nie bardzo rozumiem, dlaczego osoby wierzące (religijne) uważają że przedmiot ich wierzeń jest lepszy i bardziej "naukowy" od wiary choćby w UFO. I jedno póki co jest dogmatem i drugie także. Z tą wszakże różnicą, że istnieniu boga przeczy nauka. A istnienia życia poza Ziemią nie wyklucza.
  • mg2005 22.03.06, 20:06
    > > Po pierwsze, to nie Echo antropomorfizuje Wszechswiat. Od dziesiatkow lat
    > > istnieje tzw. "anthropic principle" sformulowana przez fizykow ktorzy zau
    > wazyli
    > > ze jest nieskonczona liczba mozliwych wszechswiatow ale tylko w takim jak
    > nasz
    > > moze powstac i rozwinac sie zycie (chyba ze Echo jest jedna z tworczyn te
    > j zasa
    > > dy.
    > >
    >
    > Cóż, może błędnie wciąż zakładamy, że do życia (w jakiejkolwiek formie)
    potrzeb
    > ny jest tlen. Być może ewolucja w innych częściach Wszechświata (co
    oczywiście
    > jest niezbadane i pozostaje póki co poza naszymi zdolnościami poznawczymi)
    nie
    > potrzebowała tlenu jako warunku sine qua non determinującego powstanie życia.


    Tu nie chodzi o tlen. Gdyby stałe fizyczne miały trochę inne wartości -
    nie mogłyby powstać atomy, gwiazdy i złożone organizmy mogace stworzyć życie.


    >
  • Gość: Sarmata IP: *.girinst.org 22.03.06, 21:00
    Zachowujesz sie arogancko poczynajac od tytulu. Teraz przyznajesz ze nie masz
    zadnych dowodow na istnienie zycia a istnieja fundamentalne zasady wg. ktorych
    "niesmiertelny" czlowiek jest niemozliwy. Czy wg. Twojej logiki nie powinienes
    sie wstydzic???


    >Nie bardzo rozumiem, do czego chcesz mnie przekonać. Piszesz, że na razie nie
    ma >żadnych naukowych dowodów na
    >istnienie życia poza Ziemią. A jakie są naukowe dowody świadczące o istnieniu
    >boga? Pytam serio, skoro twierdzisz że
    >zachowuję się arogancko wobec osób wierzących. W czym lepsza jest wiara w boga
    od >wiary w życie poza Ziemią?
  • kon_by_sie_usmial 22.03.06, 21:43
    pijesz dużo albo coś wciągasz? "Przeczytaj się" jeszcze raz i spróbuj dostrzec jakikolwiek sens słów, które napisałeś.

    koń

    EOT

    PS. Wierzcie sobie nawet w 10 bożków, w 20 maryj zawsze dziewic i w 100 duchów świętych, tylko... postępujcie tak jak nakazują Wam te wierzenia. Bijcie czołem do boga słońca, plonów czy deszczu, tylko nie bądźcie hipokrytami. Dla mnie wciąż pozostajecie bezwolnymi istotami, które dały się zindoktrynować i które pozbawiono wolnej myśli, nakazując im myśleć tak, jak chcą tego ich duchowi przywódcy. I uważam Was za taką samą sektę jak świadkowie jehowy, moon czy podlubartowskie "niebo". Tyle że w doskonalszej formie zorganizowania i zindoktrynowania. Ale jakby nie patrzeć, stanowicie coraz mniejszą siłę, bo liczba osób przynależnych do Waszej sekty wciąż spada i spadać będzie wraz z postępem nauk, które w sposób coraz pełniejszy tłumaczą prawidła rządzące tym światem, bez potrzeby odwoływania się do bajek z biblii. Amen.
  • maniek.27 23.03.06, 01:15
    Nauka rozwija się cały czas od niepamiętnych dziejów. Cały czas coś nowego
    tłumaczy a mimo to przez te wieki wiara nie wyginęła. Jak pokazuje historia
    człowiek powraca do wiara w złych chwilach takich jak np. wojna, władza
    totalitarna. Dziwną rzeczą jest również to że spora grupa tych co całe życie
    była ateistami nagle na 5 minut przed śmiercią zaczynaja wierzyć. I to jest
    hipokryzja. Nauka nie wytłumaczyła nam do tej pory najważniejszych rzeczy: jak
    powstała Ziemia i jak powstał człowiek. Narazie jest wiele teorii i każda z
    nich jest obalana przez inne. Każdy chyba naczytał się różnych wersji powstania
    życia na ziemi.

    --
    Komuchy są jak kameleony. Najpierw byli czerwoni żeby być przy korycie a teraz
    są niebiescy. Jaki kolor następny???
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.06, 13:10
    > człowiek powraca do wiara w złych chwilach takich jak np. wojna, władza
    > totalitarna. Dziwną rzeczą jest również to że spora grupa tych co całe życie
    > była ateistami nagle na 5 minut przed śmiercią zaczynaja wierzyć. I to jest
    > hipokryzja.

    jasne, bo dobrze i wygodnie jest mieć takiego "papcię smerfa" który "pomoże",
    na którego moża zwalić winę, a jak całe życie było sie s...synem co wybaczy i
    przygarnie do piersi, oduszczając. co to szkodzi ?? nic. a może pomoże?? nie
    wiadomo:)a jeśli tak ?
  • Gość: maniek.27 IP: *.lublin.mm.pl 23.03.06, 22:45
    Jak się całe życie naśmiewa z Boga to trzeba mieć honor i nie zmieniać poglądów
    w sytuacji gdy się umiera
  • kon_by_sie_usmial 23.03.06, 23:35
    Gość portalu: maniek.27 napisał(a):

    > Jak się całe życie naśmiewa z Boga to trzeba mieć honor i nie zmieniać poglądów
    >
    > w sytuacji gdy się umiera

    Pewnie wyda Ci się to niewiarygodne, ale... stałem już dwukrotnie w swoim życiu u wrót śmierci (była taka możliwość, że się nie obudzę). I zdziwię Cię znowu... zachowałem honor. I co Ty na to?

    koń
  • Gość: maniek.27 IP: *.lublin.mm.pl 24.03.06, 09:55
    I to mi się podoba bo oznacza że nie jesteś pseudoateistą.
  • nelsonek 23.03.06, 20:20
    maniek.27: Dziwną rzeczą jest również to że spora grupa tych co całe życie była ateistami nagle na 5 minut przed śmiercią zaczynaja wierzyć.

    nelsonek: Oni nie zaczynaja wierzyc. Nie mozna przeciez mowic, ze racjonalnie mysla (wypowiadaja sie) w NADZWYCZAJNEJ sytuacji. To sa po prostu majaki, zadna wiara (i zadna hipokryzja). Tak wiec argument traci sens.

    --
    1. Wszystko płynie jak powiedział Pan Tarej. :)
    2. Duży wpływ na rozwój religii mial Cyryl i jego metody:)
  • Gość: maniek.27 IP: *.lublin.mm.pl 23.03.06, 22:43
    To jest Twoje tłumaczenie. Nie każdy przed śmiercią majaczy. Poprostu boi się
    śmierci.
  • nelsonek 23.03.06, 23:21
    I robi to w nadzwyczajnej sytuacji (w strachu, majakach czy nazwij to sobie jak chcesz). Nie jest to czas na racjonalne myslenie i nie mozna powiedziec, ze taki ktos zaczal wierzyc.

    --
    1. Wszystko płynie jak powiedział Pan Tarej. :)
    2. Duży wpływ na rozwój religii mial Cyryl i jego metody:)
  • maniek.27 23.03.06, 01:16
    A jeśli Twój "p.s" dotyczył wiary katolickiej to informuje Cię że jest jeden
    Bóg.
    --
    Komuchy są jak kameleony. Najpierw byli czerwoni żeby być przy korycie a teraz
    są niebiescy. jaki kolor następny???
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.06, 13:11
    ja nim jestem,
    dla siebie....
  • Gość: estera IP: *.tvteletronik.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 11:18
    Koniu jeśli piszesz negatywną opinię o świadkach Jehowy to czyż też nie jesteś
    hipokrytą bo żeby wydac opinię o kimś trzeba najpierw dokładnie poznać tego
    kogoś lub taką grupę ludzi.
    Najdziwniejsze jest to, że sami nie dostrzegamy swoich wad za to widzimy cudze
    nawet jak ich nie ma.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.06, 13:12
    to jeszcze wieksi hipokryci niż co z KK.
  • kon_by_sie_usmial 23.03.06, 13:57
    Gość portalu: estera napisał(a):

    > Koniu jeśli piszesz negatywną opinię o świadkach Jehowy to czyż też nie jesteś
    > hipokrytą bo żeby wydac opinię o kimś trzeba najpierw dokładnie poznać tego
    > kogoś lub taką grupę ludzi.
    > Najdziwniejsze jest to, że sami nie dostrzegamy swoich wad za to widzimy cudze
    > nawet jak ich nie ma.

    ... zaprosić ich do własnego domu, na przemiłą prawie godzinną pogawędkę. Najpierw dałem im się wygadać, z później zacząłem zadawać im niewygodne pytanie. Panie (bo były to Panie, dwie) chciały czym prędzej salwować się ucieczką, bo dostrzegły że trafiły na racjonalistę, niepodatnego na religijne manipulacje. Ale nie ułatwiłem im tego i zapytałem się, czy zawsze gdy ktoś używa przeciwko nim racjonalnych argumentów, próbują czym prędzej zakończyć rozmowę i uciec?
    Są taką samą sektą jak katolicy, równie nachalną.

    koń
  • Gość: Magda IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.03.06, 16:53
    Jak to sie dzieje drogi koniu, ze ty taki racjonalny i nienahalny ciagle
    atakujesz Katolikow za to, ze wierza w Boga. Zakladasz szerego watkow w
    ktorych rozladowujesz swoje zyciowe , racjonalne, negatywne emocje, obciazajac
    za wszystkie zlo tego swiata innych , tylko nie siebie? To ty jestes nahalny ,
    a nie Katolicy.
  • kon_by_sie_usmial 23.03.06, 16:56
    Czy 1 wątek traktujący o wierze i 1 wątek traktujący o hipokryzji związanej z obchodami śmierci papieża to jest wg Ciebie szereg? To, że nie masz zdolności do logicznego myślenia to już wiem, ale by tak nieobiektywnie postrzegać rzeczywistość... jestem wielce zdziwiony.

    To ile to jest "szereg"? 2, 5 czy 15?

    koń
  • Gość: Magda IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.03.06, 18:12
    Gdzie to niby widzisz ten moj rzekomy brak logicznego myslenia? Sam sie
    przyznajesz do napisania dwoch watkow, ponizej ktos podaje link do trzeciego...
    Szkoda mi juz czasu na twoje beznadziejne wypociny..
  • kon_by_sie_usmial 23.03.06, 18:30
    Gość portalu: Magda napisał(a):

    > Gdzie to niby widzisz ten moj rzekomy brak logicznego myslenia? Sam sie
    > przyznajesz do napisania dwoch watkow, ponizej ktos podaje link do trzeciego...
    >
    > Szkoda mi juz czasu na twoje beznadziejne wypociny..

    Pytam się po raz wtóry? Gdzie ten szereg wątków?

    A Twój brak logicznego myślenia udowodniłem poniżej:
    Udowodnij, że nie ma krasoludków! I że nie jesteś prostytutką, skoro ja mam Ci udowodnić, że nie ma boga.

    Rozmawiasz rzeczowo czy tłuczesz pianę dalej?

    koń
  • Gość: Magda IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.03.06, 19:58
    Znowu bredzisz o tym udowadnianiu. Nic nie musisz udowadniac. Czy ty jestes
    niedoszlym ksiedzem ktory popadl w prostytucje? Wyglada ze masz na tym punkcie
    obsesje...
  • kon_by_sie_usmial 23.03.06, 21:02
    Gość portalu: Magda napisał(a):

    > Znowu bredzisz o tym udowadnianiu. Nic nie musisz udowadniac. Czy ty jestes
    > niedoszlym ksiedzem ktory popadl w prostytucje? Wyglada ze masz na tym punkcie
    > obsesje...

    Nie rozumiesz słowa pisanego. Przykład z prostytutką miał tylko obnażyć (i zrobił to) Twoją niespójność logiczną, polegającą na zmuszaniu mnie do udowadniania że nie jestem wielbłądem (czyli że nie ma boga). A to Ty masz udowodnić, że jestem wielbłądem (czyli że bóg jest), a nie odwrotnie.

    Wciąż mi nie odpowiedziałaś na pytanie: dlaczego nie wierzysz w krasnoludki?

    koń
  • Gość: Magda IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.03.06, 20:56
    Naprawde nie rozumiesz slowa pisanego. Nic ci nie kaze udowadniac. Pisze to po
    raz kolejny a ty ciagle powtarzasz ze ktos kaze ci cos udowadniac.Czlowiek
    zrozum w koncu ze mnie nie zalezy czy wierzysz i w co wierzysz jezeli wierzysz,
    czy nie wierzysz. Wsio ryba dla mnie, ponial? A w w upierdliwe krasnoludki
    wierze jak najbardziej bo ty musisz byc jednym z nich.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.06, 21:40
    do nawracania
  • vacia 23.03.06, 19:54
    kon_by_sie_usmial napisał:

    > Są taką samą sektą jak katolicy, równie nachalną.

    Takie same to mogą być dwie figury geometryczne a nie religie.


  • mg2005 23.03.06, 13:20
    kon_by_sie_usmial napisał:


    > PS. Wierzcie sobie nawet w 10 bożków, w 20 maryj zawsze dziewic i w 100 duchów
    > świętych, tylko... postępujcie tak jak nakazują Wam te wierzenia. Bijcie czołem
    > do boga słońca, plonów czy deszczu, tylko nie bądźcie hipokrytami. Dla mnie wc
    > iąż pozostajecie bezwolnymi istotami, które dały się zindoktrynować i które poz
    > bawiono wolnej myśli, nakazując im myśleć tak, jak chcą tego ich duchowi przywó
    > dcy. I uważam Was za taką samą sektę jak świadkowie jehowy, moon czy podlubarto
    > wskie "niebo". Tyle że w doskonalszej formie zorganizowania i zindoktrynowania.
    > Ale jakby nie patrzeć, stanowicie coraz mniejszą siłę, bo liczba osób przynale
    > żnych do Waszej sekty wciąż spada i spadać będzie wraz z postępem nauk, które w
    > sposób coraz pełniejszy tłumaczą prawidła rządzące tym światem, bez potrzeby o
    > dwoływania się do bajek z biblii. Amen.


    Bez komentarza.
    Proszę zauważyć,że 'koń' unika odpowiedzi na moje pytanie, które zadałem mu
    trzykrotnie. To pokazuje,że katofobom nie chodzi o uczciwą dyskusję,
    a tylko to ,żeby 'dokopać katolom'...
  • kon_by_sie_usmial 23.03.06, 14:00
    mg2005 napisał:

    >
    > Bez komentarza.
    > Proszę zauważyć,że 'koń' unika odpowiedzi na moje pytanie, które zadałem mu
    > trzykrotnie. To pokazuje,że katofobom nie chodzi o uczciwą dyskusję,
    > a tylko to ,żeby 'dokopać katolom'...


    Stawiasz bzdurną tezę, że teizm jest właściwy człowiekowi i jest stanem naturalnym. Obnaża to Twoją ignorancję z zakresu psychologii człowieka. Jak mogę prowadzić z Tobą rzeczową dyskusję, skoro ja używam argumentów, a Ty operujesz apriorycznymi dogmatami.

    koń
  • mg2005 25.03.06, 12:21
    kon_by_sie_usmial napisał:


    > Stawiasz bzdurną tezę, że teizm jest właściwy człowiekowi i jest stanem natural
    > nym.

    Gdzie przeczytałeś taką moją tezę?

    >Obnaża to Twoją ignorancję z zakresu psychologii człowieka. Jak mogę prowa
    > dzić z Tobą rzeczową dyskusję, skoro ja używam argumentów,


    Brak odpowiedzi to dla Ciebie argument?


    > a Ty operujesz aprio
    > rycznymi dogmatami.

    ? To znaczy jakimi? Czy napewno czytasz moje posty ze zrozumieniem?...))

    A odpowiedzi na moje pytanie nadal brak...))
    Czyżbyś nie umiał uzasadnić swoich poglądów?
  • kon_by_sie_usmial 23.03.06, 14:05
    Napisałeś:

    >Czy ateizm (wiara w nie-istnienie Boga) to też zabobon?

    Stanem naturalnym człowieka jest czysty umysł. Potrzeby wiary nie masz zapisanych w genach. Dopiero w procesie socjalizacji nabywasz pewnych nawyków, które przekazywane są przez środowisko w którym wzrastasz. Dotyczy to także potrzeby wiary. Tak więc ateizm (brak wiary) jest stanem naturalnym człowieka. Dopiero wychowując jednostkę wpajamy jej potrzebę (?) wiary, starając się ją uduchowić. Tak więc ateizm nie może być zabobonem, bo jesteś ateistą aż do momentu, w którym zaczynasz sobie uświadamiać ewentualną (!!!) potrzebę wierzeń. Nie nabędziesz jej będąc odizolowanym od środowiska. To środowisko dopiero pokazuje Ci, że "można wierzyć". Pojąłeś, czy za trudne?

    koń

    PS. Gdyby Cię odizolować od reszty świata, wiara w boga nawet nie przyszłaby Ci do głowy. Polecam lektury z zakresu socjologii religii. Pierwsza lepsza z brzegu pozycja, np. P.prof. Libiszowskiej-Żółtkowskiej (UW).
  • Gość: Magda IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.03.06, 16:35
    Z tego co piszesz wynika ze wzrosles w domu o nurcie ateistycznym. Idac twoim
    tokiem rozumowania nalezy dojsc do wniosku ze twoj ateizm i wrogosc do Boga,
    wiary i osob wierzacych nie sa rowniez wynikiem wylacznie twoich przemyslen,
    lecz srodowiska w ktorym znalazles sie z racji swego urodzenia.
  • kon_by_sie_usmial 23.03.06, 16:42
    Gość portalu: Magda napisał(a):

    > Z tego co piszesz wynika ze wzrosles w domu o nurcie ateistycznym. Idac twoim
    > tokiem rozumowania nalezy dojsc do wniosku ze twoj ateizm i wrogosc do Boga,
    > wiary i osob wierzacych nie sa rowniez wynikiem wylacznie twoich przemyslen,
    > lecz srodowiska w ktorym znalazles sie z racji swego urodzenia.

    Jak zaczyna Ci brakować argumentów merytorycznych, to nie sprowadzaj proszę naszego dyskursu na ścieżki, o których nie masz zielonego pojęcia.

    Do Twojej wiadomości: wyrosłem w rodzinie konserwatywnej, z katolickimi tradycjami z pokolenia na pokolenie. Ale nadszedł czas w moim życiu, że górę nad emocjami wziął rozum. Trafiłaś więc jak kulą w płot. Powiem Ci więcej: nawet ministrantem byłem!!! Uwierzysz?

    koń
  • Gość: Magda IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.03.06, 18:23
    Uwierze. Przesada nie jest pozadana w jakimkolwiek temacie. Dlatego mogles sie
    zniechecic do wiary i Boga bo zostalo ci to w przesadny sposob narzucone. Sam
    chciales byc tym ministrantem, czy raczej rodzice chcieli? Ja w przeciwienstwie
    do ciebie jednak kula w plot nie walilam tylko pokazalam ci twoja sciezke
    myslowa z drugiej strony. No bo co ty mozesz wiedziec o ludziach ktorzy wierza
    i domu z ktorego wyrosli? A napisales ze wierza bo socjalnie wiara zostala im
    narzucona... A moze bylo odwrotnie , podobnie jak w twoim domu, gdzie w
    rodzinie katolickiej wyrosl wrog katolikow?
  • kon_by_sie_usmial 23.03.06, 20:51
    Gość portalu: Magda napisał(a):

    > Uwierze. Przesada nie jest pozadana w jakimkolwiek temacie. Dlatego mogles sie
    > zniechecic do wiary i Boga bo zostalo ci to w przesadny sposob narzucone.

    W przesadny sposób nic mi nie było narzucane. Wyrastałem w rodzinie katolickiej, przeto jako dziecko za naturalne uważałem wrastanie w życiu kościoła. Ale o moim świadomym wyborze w tej materii można mówić tak samo, jak o pragnieniu bycia ochrzczonym, wyrażonym przez 1 miesięczne dziecko.

    Sam
    > chciales byc tym ministrantem, czy raczej rodzice chcieli?

    Jak wyżej. Znasz dzieci, które w wieku lat 10-ciu są świadome swojej wiary? Kościół katolicki wszystko robi podstępem, wcielając w swoje szeregi nieświadome jednostki, które można łatwo zindoktrynować i zmusić do myślenia tak jak oni chcą. Problem pojawia się wtedy, gdy dane dziecko osiągając dojrzałość zaczyna dostrzegać niespójność pomiędzy głoszoną nauką, a obiektywną rzeczywistością. Tak było w moim przypadku. I dlatego też uważam, że chrzczenie dzieci i posyłanie ich do 1 komunii to barbażyństwo duchowe w stosunku do tych dzieci. Robią tak, jak każą im rodzice, zamiast robić tak jak same by tego chciały. A że religia jest sprawą nieco poważniejszą niż np. wykształcenie (co do którego rodzice winni decydować) ten wybór winien być pozostawiony człowiekowi, który ma już ukształtowany światopogląd na temat swojej przynależności - lub nie - do danego kościoła.


    Ja w przeciwienstwie
    >
    > do ciebie jednak kula w plot nie walilam tylko pokazalam ci twoja sciezke
    > myslowa z drugiej strony.

    Coś bredzisz.


    No bo co ty mozesz wiedziec o ludziach ktorzy wierza
    > i domu z ktorego wyrosli?

    Nie wiem jak Ty, ale mnie w życiu udało się wykształcić, coś studiować, nawet z nienajgorszym skutkiem. Wykształcenia swojego Ci nie zdradzę, bo nie czas i miejsce na to, ale... tak się składa że "ludzie" to moja specjalność. Zwłaszcza ich duchowy składnik.

    A napisales ze wierza bo socjalnie wiara zostala im
    > narzucona... A moze bylo odwrotnie , podobnie jak w twoim domu, gdzie w
    > rodzinie katolickiej wyrosl wrog katolikow?

    Znowu coś bez większego sensu. Nawet zrozumieć tego nie potrafię, taki bełkot.


    koń
  • redykolek 23.03.06, 16:56
    Ciekawe, a jeszcze niedawno twierdziłeś, że jesteś agnostykiem. I teraz taka
    pochwała ateizmu jako stanu naturalnego! :)) Cóż, nie wiem, czy człowiek ma
    wiarę zapisaną w genach - chyba nie - ale coś takiego, jak czysty umysł z
    pewnością nie istnieje. Dzieci przychodzą na świat z zakodowanymi oczekiwaniami
    wobec świata, dotyczącymi na przykład jedzenia. Ale to tylko taka poboczna
    uwaga. Przyjmijmy jednak, że masz racje i ludzie faktycznie rodzą się z czystym
    umysłem, bez żadnych zakodowanych idei. Czy oznaczałoby to, że są z natury
    ateistami? Raczej nie, ateizm bowiem nie jest BRAKIEM poglądów, ale przeciwnie -
    wyznawaniem pewnego zespołu pozytywnych twierdzeń o budowie i funkcjonowaniu
    świata. Taki "naturalny człowiek" nie byłby więc ani ateistą, ani teistą. Do
    ateizmu lub teizmu należałoby go dopiero skłonić - argumentami lub perswazją,
    czy wręcz siłą. I obu tych metod stosowano. Zarówno do wpajania ateizmu, jak i
    teizmu. Metody te spotykamy również na tym forum. Spośród nich cenię jednak - w
    odróżnieniu od wielu domorosłych wolnomyślicieli - tę opartą na argumentach i
    racjonalnej dyskusji.
  • kon_by_sie_usmial 23.03.06, 20:55
    redykolek napisał:

    > Ciekawe, a jeszcze niedawno twierdziłeś, że jesteś agnostykiem. I teraz taka
    > pochwała ateizmu jako stanu naturalnego! :)) Cóż, nie wiem, czy człowiek ma
    > wiarę zapisaną w genach - chyba nie - ale coś takiego, jak czysty umysł z
    > pewnością nie istnieje. Dzieci przychodzą na świat z zakodowanymi oczekiwaniami
    >
    > wobec świata, dotyczącymi na przykład jedzenia. Ale to tylko taka poboczna
    > uwaga. Przyjmijmy jednak, że masz racje i ludzie faktycznie rodzą się z czystym
    >
    > umysłem, bez żadnych zakodowanych idei. Czy oznaczałoby to, że są z natury
    > ateistami? Raczej nie, ateizm bowiem nie jest BRAKIEM poglądów, ale przeciwnie
    > -
    > wyznawaniem pewnego zespołu pozytywnych twierdzeń o budowie i funkcjonowaniu
    > świata. Taki "naturalny człowiek" nie byłby więc ani ateistą, ani teistą. Do
    > ateizmu lub teizmu należałoby go dopiero skłonić - argumentami lub perswazją,
    > czy wręcz siłą. I obu tych metod stosowano. Zarówno do wpajania ateizmu, jak i
    > teizmu. Metody te spotykamy również na tym forum. Spośród nich cenię jednak - w
    >
    > odróżnieniu od wielu domorosłych wolnomyślicieli - tę opartą na argumentach i
    > racjonalnej dyskusji.

    Poczytaj trochę o psychologii wczesnodzięcięcej, o procesach socjalizacyjnych, o nabywaniu nawyków etc. Dostrzeżesz (o ile poczytasz), że pleciesz androny.

    koń

    PS. Jako przykład: gdyby Cię porzucono w lesie i znalazłyby Cię w nim wilki, to... chodziłbyś na czworaka, a Twoje struny głosowe nigdy nie wykształciłyby się w sposób, który umożliwiałby Ci wyartykułowanie dźwięku ludzkiego. Taki rodzisz się "zapisany". A Ty bredzisz o ateiźmie i teiźmie. Rodzisz się tylko z instyntem, a "ulepić" Cię można tak jak się chce. Można zrobić z Ciebie 4-letniego mordercę, który bez mrugnięcia okiem mordował będzie inne dzieci dookoła, bo "ludzkości" która zapisana zostanie w Twoim super ego musisz się nauczyć.
  • redykolek 24.03.06, 08:21
    kon_by_sie_usmial napisał:

    > A Ty bredzisz o ateiźmie i teiźmie.

    Drogi ateisto/agnostyku! O ateizmie i teizmie to raczej Ty zacząłeś - pozwól,
    że użyję Twojego słownictwa - bredzić. Napisałeś, że ateizm jest stanem
    naturalnym, ponieważ człowiek przychodzi na świat z czystym umysłem, bez
    żadnych idei. W odpowiedzi zwróciłem Ci uwagę na fakt, że nawet gdyby człowiek
    naprawdę rodził się z czystym umysłem, to i tak nie można by go nazwać ateistą,
    ponieważ ateizm nie polega na BRAKU pogladów, ale wręcz przeciwnie, jest on
    właśnie zestawem pewnych POZYTYWNYCH POGLĄDÓW na świat. Ludzie nie rodzą się
    ateistami, podobnie jak nie rodzą się wierzącymi. Nie ma ateistów z natury. I
    tego właśnie dotyczył mój powyższy post. Bądź więc łaskaw nie zmieniac tematu,
    tylko odnieść się do tego co napisałem.
  • mg2005 25.03.06, 13:13
    kon_by_sie_usmial napisał:


    > Stanem naturalnym człowieka jest czysty umysł.

    Panie 'psychologu', musisz sie jeszcze poduczyć, bo nie masz pojęcia czym jest
    "czysty umysł" i "czyste poznanie". Ateista ma równie "nie-czysty" umysł jak teista

    > Potrzeby wiary nie masz zapisany
    > ch w genach. Dopiero w procesie socjalizacji nabywasz pewnych nawyków, które pr
    > zekazywane są przez środowisko w którym wzrastasz. Dotyczy to także potrzeby wi
    > ary.

    A więc dzieci z rodzin ateistycznych powinny pozostać ateistami.
    Życie obala twoją tezę.

    Skoro pierwsi ludzie byli ateistami, ich dzieci również itd - to religia
    nie powinna nigdy powstać...)))


    > Tak więc ateizm (brak wiary) jest stanem naturalnym człowieka.

    Znów błąd. Ateizm to nie brak wiary, ale właśnie WIARA ( w nieistnienie Boga).
    Nie rozumiesz słów ,których używasz (ateizm, teizm, agnostycyzm, pogaństwo)

    > Pojąłeś, czy za trudne?

    Chyba za trudne - dla Ciebie...))


    Jak wyjaśnisz fakt,że w ateizujących się społeczeństwach rośnie moda na
    pogańskie zabobony: New Age, neopogaństwo,satanizm, magia, okultyzm,
    astrologia, wróżbiarstwo, bioenergoterapia, parapsychologia, różdżki,wahadełka
    itd...? Dlaczego ateiści wracają do pogaństwa?
  • Gość: Sarmata IP: *.girinst.org 22.03.06, 22:11
    Widze ze szkoda czasu. Nie pozdrawiam.
  • kon_by_sie_usmial 22.03.06, 23:05
    Gość portalu: Sarmata napisał(a):

    > Widze ze szkoda czasu. Nie pozdrawiam.

    A ja Cię pozdrawiam.

    Z Twoim bogiem.

    koń
  • Gość: Magda IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.03.06, 02:38
    koniu Bog jest jeden dla wszystkich , rowniez i dla ciebie choc w niego nie
    wierzysz.Twoj brak wiary jest smutny, ale masz do tego pelne prawo. Jedyne do
    czego nie masz prawa to obrazac innych i im ublizac tylko dlatego ze mysla
    inaczej niz ty.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.06, 13:14
    to po co sie lejecie po mordach - każdy za swojego ??
    i co tu ma do rzeczy czy w niego wierze czy nie ??
  • Gość: Magda IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.03.06, 14:36
    Mozesz wyjasnic blizej o co ci chodzi z tym laniem po mordach? Czy ty jestes
    koniem, czy inna osoba?
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.06, 14:46
    jestem człowiekiem,
    a chodzi o lanie po mordach miedzy tymi którzy w boga wierzą...
    jesli jest jeden to po co sie leją, każdy o swego.
  • Gość: Magda IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.03.06, 16:08
    Nie watpie w to,ze jestes czlowiekiem, dlatego zapytalam sie czy jestes inna
    osoba niz autor, ktory sam okreslil sie jako kon,albo mrowka tlumaczac na
    polski. Nie moge ci odpowiedziec za innych dlaczego wierza w innego Boga czy
    tez dlaczego nie wierza wcale,ale moge odpowiedziec ci za siebie. Jest jeden
    Bog , ktory stworzyl nas i dal nam wolna wole. My sami pracujemy na to czy
    swiat wokol jest dobry czy tez jest zly. Dlatego nie obarczam Boga
    odpowiedzialnoscia za ludzkie czyny.
  • Gość: Ed IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 23.03.06, 20:54
    Jeżeli jest jeden, to czy można wiedzieć, którego z tych setek masz na myśli??? :)
  • Gość: marysia IP: 5.3.1R* / 216.61.101.* 22.03.06, 22:23
    > Co do "niesmiertelnosci" ludzi to Echo ma racje, jest niezgodna z zasada wzrostu
    > entropii.
    termaodynamika zostala wymyslona do usprawiedliwienia dzialania maszyny parowej
    w XVIII w. Jest wiele powodow, aby glupot wymyslonych wowczas juz nie wspominac.
  • Gość: Sarmata IP: *.girinst.org 22.03.06, 23:42
    Marysiu, poczytaj sobie jak to Carnot chcial wyjasnic maszyne parowa
    a wyjasnil Wszechswiat. Poczytaj sobie Schroedingera, Prigogine'a...
    Widzisz, prawa fizyki nie sa dla "usprawiedliwienia" tylko wyjasnienia.
    Dyskutujesz na tym samym poziomie co kon.

    > > Co do "niesmiertelnosci" ludzi to Echo ma racje, jest niezgodna z zasada
    > wzrostu
    > > entropii.
    > termaodynamika zostala wymyslona do usprawiedliwienia dzialania maszyny parowej
    > w XVIII w. Jest wiele powodow, aby glupot wymyslonych wowczas juz nie wspominac
    > .
  • Gość: marysia IP: 5.3.1R* / 216.61.101.* 22.03.06, 23:59
    tym biednym Carnot'em to mnie zaskoczylas. Ten biedak nigdy sie nie dowie, ze
    przypisujesz mu wyjasnienie wszechswiata. Wypociny Schroedingera bylyby cos
    warte gdyby np wyjasnily widmo wodoru ... ale tak nie jest. Porownanie mnie z
    koniem przyjmuje jako obelge. Maszyna parowa istniala przed termodynamika -
    nauka o maszynie parowej, nie o wszechswiecie.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.06, 13:16
    myj nogi, bo mi z kompa jedzie !
    udowodnij że nie jedzie ??
    :)
  • Gość: marysia IP: 5.3.1R* / 216.61.101.* 23.03.06, 13:21
    nie musisz szukac az tak daleko
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.06, 13:39
    gdzie dowód ??
    :)
  • Gość: marysia IP: 5.3.1R* / 216.61.101.* 23.03.06, 13:44
    tak twierdze, a ty dowiedz, ze tak nie/jest :)
  • kon_by_sie_usmial 23.03.06, 14:07
    A ja wierzę w to, że jesteś prostytutką. I dowiedź mi, że nią nie jesteś!!!

    Analogicznie do Twojego stanowiska:

    A ja wierzę w to, że jest bóg. I dowiedź mi, że go nie ma!!!

    Rozumiesz swój błąd myślowy?

    To Ty masz coś udowodnić, że coś jest, a nie ja że czegoś nie ma. Bo idąc Twoim tokiem myślenia możemy stawiać miliony bzdurnych dogmatów, które musielibyśmy obalać.

    koń
  • kon_by_sie_usmial 23.03.06, 16:45
    ... prostytutką!!! Dlaczego uciekłaś od tematu i nakazujesz mi udowonić że nie ma boga, skoro nie potrafisz udowodnić tak prostej rzeczy, że nie jesteś prostytutką???

    koń

    PS. Mam nadzieję, że rozumiesz porównanie. Chcę sprawdzić tylko Twoją zdolność do logicznego myślenia.
  • Gość: marysia IP: 5.3.1R* / 216.61.101.* 23.03.06, 17:00
    ani mi w glowie dowodzenie czegokolwiek. Logiczne myslenie; o tym zapomnij. Ja
    tylko nienawidze big bang'u, evolucji i teorii wzglednosci. Ty, koniu zyj sobie
    ze swoimi fobiami.
  • kon_by_sie_usmial 23.03.06, 17:05
    Gość portalu: marysia napisał(a):

    > ani mi w glowie dowodzenie czegokolwiek. Logiczne myslenie; o tym zapomnij. Ja
    > tylko nienawidze big bang'u, evolucji i teorii wzglednosci. Ty, koniu zyj sobie
    > ze swoimi fobiami.

    Każesz mi udowadniać, że nie ma boga, a nie potrafisz dowieść prawdy (tak mniemam), że nie jesteś prostytutką.

    Nawet w każdym systemie prawnym obowiązuje zasada domniemania niewinności, która polega na tym, że to oskarżyciel musi dowieść winy, a nie oskarżony swojej niewinności.

    Dowiedz że jest bóg, a nie każesz mi dowodzić że go nie ma.
    Bo analogicznie możesz mi kazać dowieśc, że nie ma krasnoludków. I jak niby miałbym to uczynić?

    "Zakumałaś"?

    koń
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.06, 21:45
    a mi że nie jestem wielbłądem,
    :)
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.06, 14:08
    no i se pogadalim o BOGU....
  • Gość: marysia IP: 5.3.1R* / 216.61.101.* 23.03.06, 16:00
    i tez nie wyszlo
  • Gość: Sarmata IP: *.girinst.org 23.03.06, 00:19
    Tak podejrzewalem. Jestes na rowni z koniem.
    Tutaj masz lekture:
    www.calpoly.edu/~rbrown/entropy.html
    Najwyrazniej cos slyszalas o rownaniu Schroedingera ale nie
    masz pojecia ze napisal ksiazke "What's life" gdzie
    po raz pierwszy sformulowal termodynamiczne wlasnosci ukladow
    zywych. Pogadaj sobie z koniem bo widze kon tez tego nie pojmuje.
  • Gość: marysia IP: *.speed.planet.nl 23.03.06, 07:51
    rownanie Schroedingera jstem w stanie sfalsyfikowac, a jego (Schroe...) pojecie
    o zyciu nie przekracza twojego. Zyjatko sklada sie z wielu atomow, a ty,
    Schro... i inni do dzis nie wiedza dlaczego dwa atomy pozostaja polaczaone
    podczas gdy przed chwila byly oddzielone. Jak mozesz rozumiec tak wile (zycie)
    wiedzac tak malo? jestes bardzej durna niz kon.
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 23.03.06, 08:05
    Wyjatkowy przyklad rozszalalej glupoty. Daj spokoj Sarmato. To kliniczny przypadek.

    > rownanie Schroedingera jstem w stanie sfalsyfikowac, a jego (Schroe...) pojecie
    > o zyciu nie przekracza twojego. Zyjatko sklada sie z wielu atomow, a ty,
    > Schro... i inni do dzis nie wiedza dlaczego dwa atomy pozostaja polaczaone
    > podczas gdy przed chwila byly oddzielone. Jak mozesz rozumiec tak wile (zycie)
    > wiedzac tak malo? jestes bardzej durna niz kon.
  • Gość: Magda IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.03.06, 19:01
    sa zdolni do tego aby wierzyc. Ja na przyklad wierze ze nawet ty mozesz nauczyc
    sie podstaw gramatyki...
  • kon_by_sie_usmial 22.03.06, 19:33
    Pytam serio, liczę na rzeczową odpowiedź. Mam nadzieję, że nie próbujesz tylko dla zasady bić piany.

    koń
  • kon_by_sie_usmial 22.03.06, 19:37
    Gość portalu: Magda napisał(a):

    > sa zdolni do tego aby wierzyc. Ja na przyklad wierze ze nawet ty mozesz nauczyc
    >
    > sie podstaw gramatyki...

    Popełniłaś w tym zdaniu 2 błędy.

    1. Interpunkcyjny, bo przed "że" stawiamy przecinek.
    2. Ów gramatyczny, który nie wiem dlaczego mnie wytknęłaś, bo zaimki osobowe z grzeczności dla adwersarza winno pisać się wielką literą.

    A swoją drogą... IP do złudzenia przypomina IP "Echo", którym ona czasami się posługuje.

    koń
  • Gość: Magda IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.03.06, 19:52
    koniu, przejrzyj koniecznie wszystkie swoje posty a zobaczysz ile w nich
    brakuje przecinkow. Twoje imie pisze z malej litery z szacunku dla ciebie, gdyz
    sam tak zdecydowales aby je pisac. Moje IP absolutnie rozni sie od IP Echo.
    Swoja droga to bardzo madra kobieta, podziwiam ja, bo ona w przeciwienstwie do
    wielu osob tutaj na forum odwaznie wyraza swoje mysli i nigdy nikogo nie
    atakuje grupowo. Pewnie zdazyles juz zauwazyc, ze niektorzy zwoluja cale
    bojowki soich pseudoprzyjaciol aby atakowac personalnie jakas osobe.
  • Gość: Echo IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 23.03.06, 04:56
    Wlasnie, Magdo to zbieranie sie w gangi i argumenty w stylu "zgadzam sie z moim
    przedmowca" swiadcza o braku argumentow. Prawdy nie decyduje sie przez
    demokracje. Jedna osoba wystarczy zeby miec racje. Zadziwia mnie przyklad
    mentalnosci nie tylko konia ale i tej marysi ktora uwaza ze termodynamika jest
    przestarzala. Nic mi nie wiadomo zeby II zasada termodynamiki przestala
    obowiazywac. No chyba na tym forum. Zobaczymy czy zjawi sie chorek wyrazajacy
    zdecydowany odpor dla zasady wzrostu entropii. Nie wiem czy smiac sie czy
    plakac. Myslalam ze mentalnosc w stylu "Boga nie ma jak to zostalo udowodnione
    naukowo" pogrzebalismy razem z PRLem. Widze jednak ze nie!

    koniu, przejrzyj koniecznie wszystkie swoje posty a zobaczysz ile w nich
    > brakuje przecinkow. Twoje imie pisze z malej litery z szacunku dla ciebie, gdyz
    >
    > sam tak zdecydowales aby je pisac. Moje IP absolutnie rozni sie od IP Echo.
    > Swoja droga to bardzo madra kobieta, podziwiam ja, bo ona w przeciwienstwie do
    > wielu osob tutaj na forum odwaznie wyraza swoje mysli i nigdy nikogo nie
    > atakuje grupowo. Pewnie zdazyles juz zauwazyc, ze niektorzy zwoluja cale
    > bojowki soich pseudo
  • kon_by_sie_usmial 23.03.06, 14:12
    Nie trzeba być zwolennikiem PRL-u, by nie wierzyć w bajki o rzekomym sprawiedliwym i miłosiernym bogu.

    Gdzie ten Twój bóg jest, skoro na świecie dzieje się tyle krzywdy. W imię czego? Jakiej pokuty? Za co? Za co giną miliony ludzi cierpiąc, doznając krzywdy? To jest ten cudowny stwórca? To patałach, nieudacznik i mówiąc językiem współczesnej młodzieży... lamer.

    koń
  • redykolek 23.03.06, 14:26
    I według Ciebie to Bóg nawołuje do robienia tych krzywd? Zastanów się przez
    chwilę. Każdy rozumny człowiek odpowiada za siebie. A może chciałbyś
    zrezygnować ze swojej rozumności i zamienić się w coś w rodzaju kamienia
    biernie popychanego Bożą Opatrznością? Za zbrodnie ludzi odpowiadają ludzie, a
    Bóg dał nam dosyć środków, żebyśmy mogli żyć w pokoju.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.06, 14:29
    > I według Ciebie to Bóg nawołuje do robienia tych krzywd?
    a według ciebie on do czegokolwiek nawołuje ??
  • redykolek 23.03.06, 14:33
    Zajrzyj do Ewangelii, to się przekonasz.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.06, 16:05
    a dlaczego mam gdziekolwiek zaglądam, ja pytam co ty sądzisz o tym, co
    uwarzasz, nawołuje czy nie ??
  • redykolek 23.03.06, 16:17
    Dlatego, żeby się czegoś nauczyć. Kiedy miałem przygotować się do kolokwium z
    rachunkowości, to wziąłem podręcznik i zacząłem się z niego uczyć. Podobnie,
    żeby dowiedzieć się czegoś o nauce Jezusa Chrystusa, zajrzałem do Ewangelii i
    stamtąd uzyskałem wiedzę o tym, do czego nawołuje Bóg. I Tobie radzę postępować
    tak samo. Jeśli chcesz zdobywać wiedzę na jakiś temat, to zacznij czytać
    książki lub artykuły na ten temat.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.06, 21:50
    celem pytanie było sprawdzenie CO TY myslisz na ten temat a nie podnoszenie
    mojej wiedzy na tematy z ewangelii, jak widze uciekasz od odpowiedzi...
    ale brak odpowiedzi też jest odpowiedzią.
  • redykolek 25.03.06, 07:51
    O czym my właściwie rozmawiamy? :[ Pytasz, czy Bóg do czegokolwiek nawołuje? A
    jak myślisz, po co była głoszona, a następnie spisana Ewangelia? Pytasz, co ja
    o tym sądzę i twierdzisz, że odmawiam odpowiedzi? A więc dlaczego