Dodaj do ulubionych

Masoneria czy Opus Dei?

12.05.06, 11:17
Do której z tych organizacji wolelibyście należeć? :)
Obserwuj wątek
    • taus Re: Masoneria czy Opus Dei? 12.05.06, 12:17
      Obie to organizacje, skupiające ludzi głównie katolików.

      Ale jeśli miałbym już wybierać, to Loża Wielki Wschód (chyba tak sie nazywa).

      --
      "Mądrość jest szeptem samotnika z samym sobą pośród gwarnego targowiska."
      F.Nietzsche
      ‹^›..‹(•_•)›..‹^›
        • taus Re: Masoneria czy Opus Dei? 12.05.06, 17:02
          Nie tylko katolików, ale stanowią oni większość członków.

          Pewnie nie wiesz to przysięge w wiekszości lóż składa się na biblie, i tylko w Wielkiej loży wschodniej można składać na inne księgi (np Koran, lub inna księge religijną).


          --
          "Mądrość jest szeptem samotnika z samym sobą pośród gwarnego targowiska."
          F.Nietzsche
          ‹^›..‹(•_•)›..‹^›
            • eeela Re: Masoneria czy Opus Dei? 12.05.06, 20:36
              > ten taus ma tyle samentu w glowie. Przystapienie do masonerii automatycznie
              > wyklucza bycie katolikiem.

              Echo, radzilabym ci nie wypowiadac sie na tematy, w ktorych twoja wiedza jest
              bliska zeru. Przystapienie do masonerii nie tylko automatycznie nie wyklucza
              bycia katolikiem, ale byly tez przypadki wstepowania duchownych do masonerii,
              przez co duchownymi byc w zadnym stopniu nie przestawali.

              --
              Daj sie ugryzc
            • taus Re: Masoneria czy Opus Dei? 12.05.06, 20:52
              Powiedzmy, że posiłkuję się na wiedzy którą przekazuje nam nasz nowy dyrektor TVP, (przynajmniej w tym przypadku).

              Zdaje sobie sprawe, z tego, że masoneria jest źle widziana przez kościół.

              Ewentualnie słowo katolik zastąp sobie słowem chrześcijanin, jeśli to Ci poprawi estetykę :-)
              --
              "Mądrość jest szeptem samotnika z samym sobą pośród gwarnego targowiska."
              F.Nietzsche
              ‹^›..‹(•_•)›..‹^›
              • eeela Re: Masoneria czy Opus Dei? 12.05.06, 20:57
                Z prawa kanonicznego na stan z roku 1983 wynika, ze katolik nie powinien
                angazowac sie w dzialania jakiejkolwiek organizacji szkodzacej KK.
                Wolnomularstwo jest uznane za taka organizacje, a i owszem. Roznica ze stanem
                sprzed 1983 roku polega na tym, ze katolik bedacy masonem nie jest
                ekskomunikowany i wykluczony ze wspolnoty koscielnej, a jedynie grzeszy i dopoki
                nie wyspowiada sie, nie pozaluje za grzechy i nie przyobieca poprawy, formalnie
                nie moze przystepowac do komunii.
                W praktyce wyglada to podobnie do kwestii stosowania antykoncepcji czy zycia w
                zwiazkach przez KK nie poblogoslawionych. To znaczy - wiekszosc tak grzeszacych
                katolikow w ogole sie tym nie przejmuje.

                --
                Daj sie ugryzc
            • piekielnica1 Re: Masoneria czy Opus Dei? 14.05.06, 17:39
              Gość portalu: Echo napisał(a):
              > ten taus ma tyle samentu w glowie. Przystapienie do masonerii automatycznie
              > wyklucza bycie katolikiem.

              powyższy post wiadczy o naszej - społeczeństwa wiedzt na temat poruszany na
              forum.
              Wiemy, że gdzieś dzwonili, ale głos zabieramy
              • jot-23 Re: Masoneria czy Opus Dei? 12.05.06, 18:48
                masoni to V-ta kolumna swiatowego zydostwa, jej glowna agenda jest trzymanie
                populacji gojow na calym swiecie na krotkiej, aczkolwiek niewidzialnej
                smyczy... opus dei to niejako naturalna odtrutka na zydowskie knucie.
                --
                pozdrawiam "cieplutko"!

                "The end of our empire, if end it should, does not frighten us"
              • taus Re: Masoneria czy Opus Dei? 12.05.06, 21:01
                Masoneria zajmuje się działalnością, na rzecz praw człowieka, propagowanie tolerancji, działalność charytatywna.
                //no i oczywiscie, (razem z komunistami i żydami) niszczeniem naszego narodu :-)//

                Opus Dei - Organizacja skupiająca, duchownych i wpływowych ludzi o bardzo konserwatywnych poglądach, zajmująca sie wprowadzaniem tychże, w różnych krajach.
                W wlk.brytani jest wpisana na liste organizacji szkodliwych społecznie (aczkolwiek działa legalnie).
                //Zachowując wszelkie proporcje, to jest to takie watykańskie kółko różańcowe
                :-)//

                --
                "Mądrość jest szeptem samotnika z samym sobą pośród gwarnego targowiska."
                F.Nietzsche
                ‹^›..‹(•_•)›..‹^›
                • Gość: P.S.J. Re: Masoneria czy Opus Dei? IP: *.itpp.pl 15.05.06, 10:07
                  > Masoneria zajmuje się działalnością, na rzecz praw człowieka, propagowanie
                  tole
                  > rancji, działalność charytatywna.

                  To chyba prędzej rotarianie... Masoneria na dzień dzisiejszy jest grupą
                  wzajemnego wsparcia połączoną z klubem towarzyskim, coś jak stowarzyszenia
                  studenckie z USA (mutandis mutantur), np. "Skull & Bones".

                  > Opus Dei - Organizacja skupiająca, duchownych i wpływowych ludzi o bardzo
                  konse
                  > rwatywnych poglądach, zajmująca sie wprowadzaniem tychże, w różnych krajach.

                  Tu bym się nie zgodził o tyle, iż Opus Dei z założenia i w praktyce skupia
                  właśnie nie duchownych (duchowni już siłą rzeczy są razem "skupieni" w ramach
                  kościoła tudzież ruchów monastycznych), ale właśnie osoby ŚWIECKIE. I też
                  cieżko powiedzieć, by Opus zajmowało się wprowadzaniem poglądów gdziekolwiek
                  (od działalności misjonarskiej kościół ma bardziej wyspecjalizowane organy),
                  tylko też jest rodzajem grupy współ-wsparcia swych członków tudzież
                  przyciągania do kościoła ludzi szeroko pojętego sukcesu. Coś jak gminy
                  protestanckie doskonalące się poprzez pracę i sukcesy, poprawiające
                  jednocześnie wizerunek macierzystej religii. (Członkowie Opus wyglądają dla
                  laika bardziej "atrakcyjnie" niż jakieś stare, moherowe gropy).
                  • supaari Re: Masoneria czy Opus Dei? 12.05.06, 21:05
                    3promile napisał:

                    > A może chociażby Ewangelia Filipa? Albo Tomasza? Albo Marii z Magdali?
                    > ;)))

                    A one wchodzą w skład kanonu jakiejkolwiek chrześcijańskiej wspólnoty? Żeby
                    mozba tę "biblię" nazwać chrześcijańską...

                    --
                    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                        • 3promile Re: Masoneria czy Opus Dei? 12.05.06, 21:34
                          Taaa
                          supaari, jesteś cholernym monopolistą!
                          ;)
                          Już nie napiszę, że Doktryna przesłania ci Przekaz, bo jestem pewny, że nie.
                          Wolę mysleć, że bronisz Sprawy jedynie. Beznadziejnej, ale jednak Sprawy...
                          --
                          Praca uszlachetnia. Pracodawcę.
                          • supaari Re: Masoneria czy Opus Dei? 12.05.06, 21:38
                            3promile napisał:

                            > Taaa
                            > supaari, jesteś cholernym monopolistą!
                            > ;)
                            > Już nie napiszę, że Doktryna przesłania ci Przekaz, bo jestem pewny, że nie.
                            > Wolę mysleć, że bronisz Sprawy jedynie. Beznadziejnej, ale jednak Sprawy...

                            Monopolistą?!!
                            ZA chrześcijan uznaję katolików, prawosławnych, ewangelików, kościoły
                            przedchalcedońskie też...
                            Mam swój test na chrześcijaństwo po prostu. Skład Apostolski. Ciesz się, że nie
                            Nicejsko-Konstantynopolitański!

                            --
                            Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                                    • supaari Re: Masoneria czy Opus Dei? 12.05.06, 22:04
                                      3promile napisał:

                                      > PS. Skład apostolski jako warunek przypomina mi nieuczciwy przetarg, którego
                                      > warunki są pod konkretnego oferenta ;)

                                      A którego oferenta?
                                      --
                                      Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                                        • supaari Re: Masoneria czy Opus Dei? 12.05.06, 22:10
                                          3promile napisał:

                                          > ponicejskiego, naturelmą ;)

                                          To już nawet - niestety - trudno mówić o oferencie... Różne firmy,
                                          akcjonariusze różni...
                                          A że założyciel ten sam?

                                          --
                                          Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                                          • 3promile Re: Masoneria czy Opus Dei? 12.05.06, 22:13
                                            Nie do końca, nie do końca. Jeżeli boskość proroka jest rozstrzygana przez
                                            głosowanie, to sprawa letko śmierdzi, nie sądzisz? Że nie wspomnę o Ireneuszu -
                                            patronie cenzorów wszelkiej maści.
                                            --
                                            Praca uszlachetnia. Pracodawcę.
                                            • supaari Re: Masoneria czy Opus Dei? 12.05.06, 22:22
                                              3promile napisał:

                                              > Nie do końca, nie do końca. Jeżeli boskość proroka jest rozstrzygana przez
                                              > głosowanie, to sprawa letko śmierdzi, nie sądzisz? Że nie wspomnę o
                                              Ireneuszu -
                                              > patronie cenzorów wszelkiej maści.


                                              To Waść coś przeciw demokracji przedstawicielskiej masz?
                                              --
                                              Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                                                • supaari Re: Masoneria czy Opus Dei? 12.05.06, 22:29
                                                  3promile napisał:

                                                  > Ja już tak od dziecka.
                                                  > Tym bardziej, że tu nie o religię szło, jeno o politykę. A ściślej - o władzę.


                                                  To jak od dziecka i o władzę, to chyba musiałeś w tyłek nieźle dostawać!
                                                  --
                                                  Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                                                  • 3promile Re: Masoneria czy Opus Dei? 12.05.06, 22:33
                                                    Nie będę strzelał focha - zakładam, że nie zrozumiałeś;)
                                                    Pierwszy wers dotyczył twojego pytania, a drugi był odniesieniem do całości.
                                                    Między innyymi po to ktoś wymyślił wersyfikację.
                                                    --
                                                    Praca uszlachetnia. Pracodawcę.
                                                  • supaari Re: Masoneria czy Opus Dei? 12.05.06, 22:39
                                                    3promile napisał:

                                                    > Nie będę strzelał focha - zakładam, że nie zrozumiałeś;)
                                                    > Pierwszy wers dotyczył twojego pytania, a drugi był odniesieniem do całości.
                                                    > Między innyymi po to ktoś wymyślił wersyfikację.

                                                    Od dziecka masz coś przeciwko demokracji przedstawicielskiej. I szło o władzę
                                                    (jak to w demokracji). Wniosek - kto ma władzę, daje w tyłek! a władza od Boga
                                                    pochodzi...
                                                    Mam nadzieję, że już opuchlizna zeszła... ;-)

                                                    --
                                                    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                                                  • 3promile Re: Masoneria czy Opus Dei? 12.05.06, 22:44
                                                    Brawo. Oto nadejszła jasnośc "w tym zakresie"! A uwzględniono wnioski
                                                    mniejszości? Uwzględniono skargę do Trybunału w kwestii rażacej niezgodności z
                                                    pierwowzorem?
                                                    Marność, kunktatorstwo i polityka - krótko mówiąc, g.wno a nie wiara.
                                                    --
                                                    Praca uszlachetnia. Pracodawcę.
                                                  • supaari Re: Masoneria czy Opus Dei? 12.05.06, 22:52
                                                    3promile napisał:

                                                    > Brawo. Oto nadejszła jasnośc "w tym zakresie"! A uwzględniono wnioski
                                                    > mniejszości? Uwzględniono skargę do Trybunału w kwestii rażacej niezgodności z
                                                    > pierwowzorem?
                                                    > Marność, kunktatorstwo i polityka - krótko mówiąc, g.wno a nie wiara.

                                                    Wnioski mniejszości zostały odzrucone w głosowaniu (tak w ogóle to były tam
                                                    jakieś komicje?), a Trybunał (Sobór Chalcedoński?) zatwierdził
                                                    konstantynopolitańskie ustalenia.

                                                    --
                                                    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                                                  • 3promile Re: Masoneria czy Opus Dei? 12.05.06, 22:55
                                                    Oto mamy obraz tego kłamstwa nad kłamstwami. To co, zatwierdzamy Jeszuę na Boga?
                                                    Sru! Pieczątka. Alleluja i do przodu. To nie jest najgorsze. najgorsze jest to,
                                                    że ludziska w to wierzą...
                                                    --
                                                    Praca uszlachetnia. Pracodawcę.
                                                  • supaari Re: Masoneria czy Opus Dei? 12.05.06, 23:09
                                                    3promile napisał:

                                                    > Oto mamy obraz tego kłamstwa nad kłamstwami. To co, zatwierdzamy Jeszuę na
                                                    Boga
                                                    > ?
                                                    > Sru! Pieczątka. Alleluja i do przodu. To nie jest najgorsze. najgorsze jest
                                                    to,
                                                    > że ludziska w to wierzą...

                                                    "Och, nie... Jeszua był tylko czcigodnym prorokiem... Ale gdzież mu tam do
                                                    Proroka Mahometa!"
                                                    Wybacz echizm, ale nie mogłem się powstrzymać.
                                                    Na jakiej podstawie twierdzisz, że Jeszua Bogiem nie był? Przygotuj proszę
                                                    katalog argumentów - ja się udaję na spoczynek. Do poniedziałku. Miłych snów!

                                                    --
                                                    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                                                  • 3promile Re: Masoneria czy Opus Dei? 13.05.06, 12:49
                                                    Mój supaari, nie będzie żadnych argumentów - ty masz swoje zdanie na ten temat,
                                                    a ja swoje. Nie będziemy przecież dostarczać rozrywki gawiedzi podczytującej -
                                                    niech się obejdzie smakiem. Zamiast argumentów wiersz będzie.
                                                    Ryszarda Milczewskiego-Bruno:

                                                    Świątek

                                                    Gębę pocięła mu szabla lat
                                                    Jakiś ptak wydłubał oczy

                                                    Na skrzyżowaniu pod daszkiem
                                                    z aureolą mchu nad głową
                                                    czeka na przyjaciół
                                                    przy pustej szklance po musztardzie
                                                    z różową stokrotką w dłoni

                                                    I na pewno wypiłby z nami
                                                    wódkę na zdrowie

                                                    Tylko
                                                    gwoździem przez krzyż
                                                    przybił go ktoś
                                                    do nieba

                                                    --
                                                    Praca uszlachetnia. Pracodawcę.
                                                  • supaari wiersz za wiersz! 15.05.06, 09:59
                                                    3promile napisał:

                                                    > Mój supaari, nie będzie żadnych argumentów - ty masz swoje zdanie na ten
                                                    temat,
                                                    > a ja swoje. Nie będziemy przecież dostarczać rozrywki gawiedzi podczytującej -
                                                    > niech się obejdzie smakiem. Zamiast argumentów wiersz będzie.
                                                    > Ryszarda Milczewskiego-Bruno:
                                                    >
                                                    > Świątek
                                                    >
                                                    > Gębę pocięła mu szabla lat
                                                    > Jakiś ptak wydłubał oczy
                                                    >
                                                    > Na skrzyżowaniu pod daszkiem
                                                    > z aureolą mchu nad głową
                                                    > czeka na przyjaciół
                                                    > przy pustej szklance po musztardzie
                                                    > z różową stokrotką w dłoni
                                                    >
                                                    > I na pewno wypiłby z nami
                                                    > wódkę na zdrowie
                                                    >
                                                    > Tylko
                                                    > gwoździem przez krzyż
                                                    > przybił go ktoś
                                                    > do nieba
                                                    >

                                                    To skoro wiersze zamiast argumentów...

                                                    W kuźniach cesarskich silnych ciosów serią
                                                    Młoty kowalskie gwoździom kształt nadając
                                                    Stoją na straży władzy nad Imperium.

                                                    Syk się dobywa, gdy gwoździe wpadając
                                                    W beczki z nie zimną przecież wcale wodą,
                                                    Zacnej twardości, hartu nabierają.

                                                    Każdy z tych gwoździ ręki z młotem zgodą
                                                    Przybić do krzyża może buntownika,
                                                    Co śmiał wystąpić przeciw rzymskim rodom

                                                    Lub nawet wzbudzić, kiedy w ciało wnika,
                                                    Postrach w patrzących, albo (gdy potrzeba)
                                                    Złączyć poszycie łodzi dostojnika.

                                                    Żaden rzemieślnik nie porafi jednak
                                                    Wykonać gwoździa o takim rozmiarze
                                                    By można było "przybić nim do nieba"!

                                                    Inne coś łączy niebieskim przestworzem,
                                                    Chociaż przez pryzmat trzeciej musztardówki
                                                    Zgoła inaczej wyglądać to może...

                                                    --
                                                    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                                                  • marysia_b Wersyfikacja vice versa! 17.05.06, 15:52
                                                    No i mamy puente! :)

                                                    > Żaden rzemieślnik nie porafi jednak
                                                    > Wykonać gwoździa o takim rozmiarze
                                                    > By można było "przybić nim do nieba"!

                                                    A swoja droga, podoba mi sie Twoja sztuka wersyfikacji!
                                                  • supaari Re: Wersyfikacja vice versa! 17.05.06, 16:40
                                                    marysia_b napisała:

                                                    > No i mamy puente! :)
                                                    >
                                                    > > Żaden rzemieślnik nie porafi jednak
                                                    > > Wykonać gwoździa o takim rozmiarze
                                                    > > By można było "przybić nim do nieba"!
                                                    >
                                                    > A swoja droga, podoba mi sie Twoja sztuka wersyfikacji!

                                                    Ja jednak za puentę uznałbym jednak:

                                                    "Inne coś łączy z niebieskim przestworzem,
                                                    Chociaż przez pryzmat trzeciej musztardówki
                                                    Zgoła inaczej wyglądać to może..."

                                                    Choć z drugiej strony - zależy co kto miał na celu...
                                                    Po Dantem został wzór niedościgły: "Nel mezzo del cammin..."


                                                    --
                                                    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                                                  • supaari Re: Wersyfikacja vice versa! 17.05.06, 17:16
                                                    marysia_b napisała:
                                                    > Dante mial przywileje jezyka wokalicznego! ;)


                                                    I stąd najlepszym Polak werszopisem,
                                                    Co z spółgłoskami użerać się musi
                                                    Lub German jaki, lub mieszkaniec Rusi... ???


                                                    że sparafrazuję innego poetę.
                                                    --
                                                    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                                                  • marysia_b Re: Wersyfikacja vice versa! 17.05.06, 17:29
                                                    supaari napisał:

                                                    > marysia_b napisała:
                                                    > > Dante mial przywileje jezyka wokalicznego! ;)
                                                    >
                                                    >
                                                    > I stąd najlepszym Polak werszopisem,
                                                    > Co z spółgłoskami użerać się musi
                                                    > Lub German jaki, lub mieszkaniec Rusi... ???
                                                    >
                                                    >
                                                    > że sparafrazuję innego poetę.

                                                    Pars pro toto: *ze spolgloska*.... ;)
                                                  • marysia_b Re: Wersyfikacja vice versa! 18.05.06, 10:39
                                                    supaari napisał:


                                                    > Ja jednak za puentę uznałbym jednak:
                                                    >
                                                    > "Inne coś łączy z niebieskim przestworzem,
                                                    > Chociaż przez pryzmat trzeciej musztardówki
                                                    > Zgoła inaczej wyglądać to może..."

                                                    Po trzeciej musztardowce, przychodzi kolej na czwarta i wersyfikacja sie chwieje. ;)

                                                  • supaari Re: Wersyfikacja vice versa! 18.05.06, 10:50
                                                    marysia_b napisała:
                                                    > > "Inne coś łączy z niebieskim przestworzem,
                                                    > > Chociaż przez pryzmat trzeciej musztardówki
                                                    > > Zgoła inaczej wyglądać to może..."
                                                    >
                                                    > Po trzeciej musztardowce, przychodzi kolej na czwarta i wersyfikacja sie
                                                    chwieje. ;)
                                                    >
                                                    Po trzeciej musztardówce przychodzi baba do lekarza!

                                                    --
                                                    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                                                  • supaari Re: Wersyfikacja vice versa! 18.05.06, 10:55
                                                    marysia_b napisała:

                                                    > supaari napisał:
                                                    >
                                                    > > Po trzeciej musztardówce przychodzi baba do lekarza!
                                                    >
                                                    > A lekarz tez baba?

                                                    Nie. Ale też po trzeciej ;-)

                                                    --
                                                    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                                                  • supaari Re: Wersyfikacja vice versa! 18.05.06, 11:05
                                                    marysia_b napisała:

                                                    > supaari napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie. Ale też po trzeciej ;-)
                                                    >
                                                    > To moze byc z tego niezly Witz :)

                                                    Problem jest poważniejszy: CO SIĘ STAŁO Z MUSZTARDĄ? Bo niektórzy mogą chrzanu
                                                    do zagrychy nie cierpieć :-)

                                                    --
                                                    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                                                  • marysia_b Re: Wersyfikacja vice versa! 18.05.06, 11:07
                                                    supaari napisał:


                                                    > Problem jest poważniejszy: CO SIĘ STAŁO Z MUSZTARDĄ? Bo niektórzy mogą chrzanu
                                                    > do zagrychy nie cierpieć :-)

                                                    Wystarczy dodac kilka gozdzikow a jak nie pomoze to juz nie nasz cwiek ;)
                                                  • supaari Re: Wersyfikacja vice versa! 18.05.06, 11:11
                                                    marysia_b napisała:

                                                    > supaari napisał:
                                                    >
                                                    >

                                                    > Wystarczy dodac kilka gozdzikow a jak nie pomoze to juz nie nasz cwiek ;)

                                                    Goździki jako "dowód wdzięczności" dla lekarza?
                                                    --
                                                    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                                                  • supaari Re: Wersyfikacja vice versa! 18.05.06, 11:22
                                                    marysia_b napisała:


                                                    > > Goździki jako "dowód wdzięczności" dla lekarza?
                                                    >
                                                    > O tym nie pomyslalam!!!

                                                    Baba je pewnie na Dzień Kobiet dostała...

                                                    --
                                                    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                                                  • supaari Re: Wersyfikacja vice versa! 18.05.06, 11:29
                                                    marysia_b napisała:

                                                    > supaari napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Baba je pewnie na Dzień Kobiet dostała...
                                                    >
                                                    > To teraz na Dzien kobiet sie przyprawy dostaje???;)

                                                    Ja rok (dwa?) temu wręczałem właśnie przyprawy... Taki mały żart ;-)

                                                    --
                                                    Christianus mihi nomen, catholicus cognomen.
                    • taus Re: Masoneria czy Opus Dei? 12.05.06, 22:41
                      A czy istnieje jakas stricte chrześcijańska wspólnota ??

                      termin Chrześcijaństwo stosuje do określenia zbioru w którym zawiera sie katolicyzm, protestantyzm etc

                      --
                      "Mądrość jest szeptem samotnika z samym sobą pośród gwarnego targowiska."
                      F.Nietzsche
                      ‹^›..‹(•_•)›..‹^›
    • renebenay Re: Masoneria czy Opus Dei? 14.05.06, 07:41
      Oczywiscie wybieram masonow bo ludzie tej odpowiedzialnej organizacji byli i sa
      przy sterach prawie wszystkich najbogatszych panstw swiata,oni zawsze rozwijali
      kraje z mysla o ludziach,decydowali prawie o wszystkim i dzieki tym ludziom mamy
      tak duze postepy we wszyskich domenach.Kosciol zawsze atakowal masonow bo nigdy
      nie potrafil ich opanowac i dlatego stworzyl opus dei jako przeciw wage ktorej
      prawie glowna rola jest pranie muzgow ale juz w sposob subtelny.
    • samentu Po zastanowieniu się 15.05.06, 22:52
      i zaznajomieniu z koniecznością oddawania nawet 3/4 dochodów na Opus Dei
      zdecydowanie wybieram masonerię (choć obecnie już nie tak demoniczna jak kiedyś:()
      --
      Money making is a wonderful thing:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka