Dodaj do ulubionych

Co robić, gdy na podwórku całą noc drą sie menele

10.08.06, 20:49
???
Jakieś sugestie???
Na policję jeszcze nie dzwoniłem, i na razie chciałbym tego uniknąć...
a mieszkam w okolicy Legii i sie nie daje żyć
Obserwuj wątek
    • agnieszkaaa6 Re: Co robić, gdy na podwórku całą noc drą sie me 10.08.06, 20:57
      Ja mam podobny problem. Pod moim oknem jest ławka i często w środku nocy
      siadają na niej menele lub teraz latem młodzież. Hałasują strasznie. Zawsze
      dzwonię na policję. Przyjeżdżają i uciszają drani. Chociaż ostatnio coraz
      trudniej mi sie dodzwonić na 997 (nikt nie odbiera), a jak już się dodzwonię to
      okazuje się, że nie ma wolnych radiowozów, bo mają tyle zgłoszeń. No cóż
      policjanci też muszą iść na urlop.
      Myślę, że nie ma innego wyjścia niż telefon na policję, chyba że nie boisz się
      sam interweniować. Ja jednak boję się, że ktoś mi w odwecie na moje uwagi
      powybija okna.
      • Gość: jaija Re: Co robić, gdy na podwórku całą noc drą sie me IP: *.elblag.dialog.net.pl 10.08.06, 23:38
        Jeżeli chodzi o ławkę, to spróbuj pozbierać podpisy sąsiadów pod petycją o
        zlikwidowanie jej - zrobiła tak moja znajoma i problem nie istnieje :)
        Ja też mam problem, ale nie z żulami, tylko z pijusami i młodzieżą, która wraca
        w weekendy z dyskotek. Niestety, mieszkam w miejscu, które leży o krok od
        całodobowej stacji benzynowej, a jak wszystkim wiadomo, na stacjach benzynowych
        sprzedaje się alkohol, co jest dla mnie jakimś niewyobrażalnym absurdem
        (kierowcom?). W związku z tym stacja jest 24 h monopolowym, którego klienci,
        najczęściej już napruci, pielgrzymują do przybytku po piwsko, wódę i inne
        takie. Inna sprawą ta polska młodzież - na palcach jednej ręki mogę policzyć
        normalne teksty, jakie padają z ust młodych ludzi przechodzących pod moimi
        oknami nocą. Mam już tego serdecznie dość, najczęściej drą się naprane
        gó..ary, ale i ich chłopcy tez nieźle dają czadu. Bardzo skomplikowane są te
        ich rozmowy, wygłaszane o 3 nad ranem tonem "z dyskoteki": panna: sp..., ch...
        chłopię: wypier..., szmato. I dalej idą razem. Urocze, nie?
      • e-nonim Najlepiej się wyprowadzić 16.08.06, 14:02
        Wiecie co? najlepiej się po prostu wyprowadzić.. Z kraju. Polska jest mocno zaludniona, 124 osoby na kilometr kwadratowy. Ja żebym miał sporo kasy i pewność, że za granicą znajdę pracę to od razu. A do porównania w Kanadzie 2 os/kilometr kw :)
        • llukiz Re: Najlepiej się wyprowadzić 17.08.06, 10:27
          Polska jest mocno zal
          > udniona, 124 osoby na kilometr kwadratowy. Ja żebym miał sporo kasy i pewność,
          > że za granicą znajdę pracę to od razu. A do porównania w Kanadzie 2 os/kilometr
          > kw :)

          nie ma to jak mieć pozamiatane pod sufitem... wyjedź sobie do mongolii, tam
          będziesz miał małą gęstość zaludnienia. A w kanadzie jest identycznie jak w
          polsce i jak na całym świecie cywilizowanym bo wszyscy mieszkają w jednym
          skupisku a reszta kanady jest pusta
    • iberia30 Re: Co robić, gdy na podwórku całą noc drą sie me 10.08.06, 20:58
      no wlasnie taki moze apel rowniez a moze przede wsyzstkim do wszystkich
      turlajacych sie pozna pora przez osiedla:miejcie te swiadomosc, ze nawet jak
      rozmawiacie normlanym(nie podniesionym)glosem to kazde wasze slowo slychac na
      10pietrze, w srodku nocy to srednia przyjemnosc, bo jakos nie specjalnie
      interesuje mnie, ze kaske zdradzil piotrek, albo ze franek ma dostep do lewego
      paliwa, wiec po prostu m.orda w kubel.

      Dzis w nocy na odmiane jakas pijana lala opowiadala do kogos przez telefon, ze
      kolezanka zostawila ja na srodku osiedla i ona nie gdzie jest....litosci.
      • gabi9917 Re: jak wolisz uniknąc zadzwonienia po policje to 17.08.06, 13:17
        KOgo grzecznie poprosić meneli?kocham życie!Policję grzecznie poprosić ale o
        co?O przyjazd?przyjeżdżają a że im to nie zabardzo wychodzi?dla nich nie ma
        problemu interwencja była ,była, menele na parę minut dali dyla?dali więc w czym
        problem tak mówią o wyprowadce narazie nie myślę bo nie ma chętnych na zamianę
        na moją klatkę bo na parterze mieszka menelka kto wejdzie ten biegiem do windy
        taki smród zwłaszcza jak gorąco,część ludzi ucieka od razu i nie chce nawet
        rozmawiać o zamianie.Zresztą zauważyłam że ludzie zaczynają( jak kto
        może)uciekać z takich osiedli molochów
    • agunia_29 Re: Co robić, gdy na podwórku całą noc drą sie me 14.08.06, 13:03
      U mnie na retkini to samo. Szczególnie od strony mojego okna bo tam akurat lezą
      i się drą do siebie. Ławek akurat nie ma ale takiemu towarzystwu to nie
      przeszkadza, najwyżej znajdą kawałek trwaki pod drzewkiem. Duszno jak diabli a
      ja okna musze zamykać bo jakas idiotka sie drze "spr.... h..u" albo jakiś
      debil "ze ją zgwałci jak nie da" Tragedia!! Jakoś nie mam zamiaru w nich niczym
      rzucać albo reagować bezpośrednio do nich w jakikolwiek sposób bo wróce
      poobijana i 10 razy zgwałcona. Dziękuje bardzo ale nie chce.
    • depresyjka4 hehe przeczytajcie to: 14.08.06, 14:21
      u mnie oczywiscie podobny problem ;) piaskownica z laweczkami pod moim blokiem
      i tez co noc rózne rzeczy sie tam dzieją. w końcu jeden sąsiad nie wytrzymał i
      wziął smolę i poszedł tam kiedy na te ławki gdy nikogo tam nie było i
      obsmarował ta smoła wszystkie ławki. jakis czas byl spokoj. potem jednak zdaje
      sie przechytrzyli tego sąsida, bo zaczeli przynosic ze soba jakieś maty i klasc
      sobie na tych ławkach i oczywiscie wszystko zaczeło sie od poczatku.
      no to moi sąsiedzi kombinowali dalej. w koncu ktos wpadl na pomysl, aby przy
      tych ławeczkach postawić jakies lampy. dokładnie nie rozumiem czemu to miało
      słuzyc, może temu, że jak jakis osobnik bedzie tam koło nich kiedy w środku
      nocy przechodził i jak dostanie czymś w leb to przynajmniej bedzie wiedzial od
      kogo.
      no wiec postawili te lampy. jedną troche dalej od piaskownicy, druga zaraz przy
      niej. obie skupiaja jednak swoje swiatło na ta piaskownice. i o dziwo troche to
      pomogło. tak jasno tam teraz cala noc, że pewnie im sie nie chce siedzieć w
      takim jasnym klimacie, gdzie to każdy z okna widzi co oni robią.
      no wiec dośc długo było dobrze i uspokoiło sie. do dzisiejszej nocy...kiedy to
      w całym pokoju miałam cala noc tak jasno, że sama nie wiedzialam co to jest.
      myslałam, że księzyc ale to niestety nie był on.
      potem zerknęłam na dól na ta piaskownice z ławeczkami i zobaczyłam, ze te dwie
      lampy sa jakos powykręcane, tak, że świecą jakos tak do gory zamiast na dól,
      czyli nieomal ludziom prosto w okna...
      nie musze juz chyba nawet wspominac o tym, ze znowu dzisiaj w nocy jakies
      hałasy tam były, tyle ża ja nic nie słyszalam, bo akurat mialam sluchawki na
      uszach i sluchalam moich ulubionych stacji radiowych. mama mi powiedziala, że
      cała noc spać przez tych kolesi nie mogła.
      nie wiem jak to dalej sie potoczy. pewnie ktoś tam pojdzie i przekreci te lampy
      na swoje miejsce, ale co to da, skoro i tak oni tam kiedy przyjdą i znowu to
      poprzekręcają...?
      postaram sie relacjonowac dalej jak to sie potoczy. tymczasem zycze wszystkim
      miłego dnia! :)

      --
      I love today, no hate for tomorrow.
      • yggdrasill Na bródnowskich drecholców... 14.08.06, 14:45
        ...działa rozwiązanie proste i stare jak świat: tradycyjny środek zaradczy o
        dźwięcznej nazwie 'wydarcie ryja'. Celowo ujęłam rzecz w ten sposób: nie
        wystarczy spokojnie acz donośnie zawołać 'Proszę o ciszę!'. Należy nabrać w
        płuca maksymalnie dużo powietrza, stanąć w otwartym oknie z całego serca ryknąć
        najgłośniej, jak potrafimy, wkładając w to całą naszą frustrację: 'ZAMKNĄĆ
        MORDY!!!!!'. Działa wspaniale. Zdaję sobie sprawę, że niektórych takie
        postępowanie może bulwersować, jednak do pewnego gatunku umysłów można dotrzeć
        jedynie dostosowując formę i treśc przekazu do ich możliwości pojmowania.
          • Gość: gabi9917 Re: takie coś to by ich chyba rozbawiło bardziej IP: *.tvtom.pl 16.08.06, 14:36
            U mnie to samo na dodatek jakiś podlizywacz faceta objechał że hałasuje!!!!! ten
            się wkurzył i była draka a menele miały ubaw po pachy dopiero rozrabiały aż
            zadzwoniłam na policję ci przyjechali a owszem na sygnale tak żeby menele miały
            czas zwiać jak wreszcie podjechali to było pusto a ja tak na wszelki wypadek
            chodziłam tylko jak było widno i ludnie:)nigdy więcej tak nie zrobię ale żyje
            się na osiedlach takie jak moje,coraz gorzej-menele niestety wygrywają i mają
            się coraz lepiej wrrrr!!
      • gabi9917 Re: hehe przeczytajcie to: 17.08.06, 13:40
        I popatrz te piaskownice w środku placu miały służyć małym dzieciom a służą
        menelą,jak ten świat się zmienia!Ja już nie raz tego architekta od tych bloków i
        tej piaskownicy w samym centrum tak przeklełam że chyba dostał czkawy!Lawki są
        na piaskownicy i obok na dodatek murowane tzn. z betonu a na tym połamane dechy
        wytrwale malowane co roku przez administrację,więc żeby to ruszyć to musiał by
        być ładunek wybuchowy.Siedzą sobie na tych ławach i opowiadają kto z kim kto co
        obrobił,ile koleś wypił,co on może,ile to on ma forsy:)wiem całe historie bo jak
        był taki upał to oni darli mordy a ja spać nie mogłam więc czy chcę czy nie
        muszę tego słuchać.U was sąsiedzi to przynajmniej coś kombinują bo u nas tylko
        oderwali dechy ale to nic nie dało przynajmniej drzazgi do du.y im się nie
        wbijają.U mnie załatwili ostatnią huśtawkę którą jakiś rodzic naprawił zanim się
        zepsuła to mieli uciechę bo huśtając się huśtawka strasznie zgrzytała więc było
        zgrzyt i rechot tak ok.godziny.Ciekawe kiedy na tych osiedlach coś się zmieni i
        jak się zmieni to na lepsze czy gorsze?Czy nie będa to czasami slamsy takie
        jakie się widuje w USA,Francji,Niemczech?Bo co wtedy będzie jak żyć na takim
        osiedlu?
    • Gość: chwila Najlepsze są jajka IP: *.chello.pl 14.08.06, 23:46
      Podobnie do depresyjki, na moim osiedlu, tuż pod naszymi oknami jest
      zlokalizowany plac zabaw dla dzieci. Pijane, mieszane towarzystwo przyjeżdżało
      samochodami przypomniec sobie szczenięce lata. Nie ma nic gorszego jak śmiechy
      pijanych dziewczyn o pierwszej w nocy. Umówiliśmy się z sąsiadami i przy
      zgaszonych światłach w mieszkaniach rzucaliśmy w nich świeżymi jajkami. Część z
      nich spadała na maski samochodów, część rozbryzgiwała się na samych
      nieproszonych gościach. Po dwóch takich akcjach, mamy idealny spokój i nikomu
      nie chce sie do nas przyjeżdżać w nocy. taki stan trwa juz kilka lat, więc jest
      chyba godne polecenia.
      Tanie i skuteczne
    • nauma Re: Co robić, gdy na podwórku całą noc drą sie me 17.08.06, 15:10
      U siebie mam to samo. Tak jest w całej Polsce. I nikt się za to nie weźmie, bo
      tak naprawdę jedyną metodą, gdy policja i politycy mają problem w d**pie, jest
      skrzyknięcie się paru sąsiadów i sklepanie ryjów menelstwu. Tyle tylko, że potem
      należy oczekiwać albo zemsty, albo... oskarżenia przez menela (nieważne, czy to
      gnojek, czy pijak) o naruszenie nietykalności cielesnej. A wtedy policja,
      prokuratura i sąd zadziała na 100%, bo oczywistym jest, że ważniejszym jest
      podbite oko menela, niż fakt, że tysiące ludzi w nocy nie mogą spać. Teraz mówi
      się, że komuna, cywilizacja śmierci i ew. Owsiak (róbta co chceta) są winne
      zbydlęceniu szczyli. Za kilkanaście lat problem będzie ten sam, co najwyżej będą
      teksty, że Kaczyńscy zdeprawowali kolejne pokolenie :D.
      --
      posłuchaj koloru swoich snów (The Beatles "Tomorrow Never Knows")
      Naumachia - (2006.08.17) "Nic się niezmieniło"
      NaumEroticon
    • Gość: chwila W jedności siła IP: *.chello.pl 17.08.06, 22:49
      Wydaje mi sie, że jedynym antidotum na tego typu zachowania meneli jest
      konsolidacja mieszkańców osiedla. U mnie ocieplano dom. Postawiono rusztowania.
      Któregoś wieczora po rusztowaniu zaczął się wspinać menel. Zauważyła to sąsiadka
      z pierwszego piętra i zaczęła się z nim kłócić. Wściekły menel zaczął ją bić. Od
      razu wyskoczyli sąsiedzi z bloku, ściągnęli jegomościa na dół, stłukli go
      niemiłosiernie. Menel zaczął się tłumaczyć, że ma narzeczoną na którymś tam
      piętrze, że chciał ja niespodziewanie odwiedzić i tego typu dyrdymały.
      No, ale po interwencji mieszkańców bloku, raczej nie był w stanie spodobać się
      swojej oblubienicy, nawet, gdyby taka istniała. Sąsiadka z pierwszego pietra
      wytoczyła proces menelowi o pobicie, byliśmy wszyscy świadkami, sprawę wygrała,
      menel poszedł siedzieć.
      • gabi9917 Re: W jedności siła 18.08.06, 01:31
        powiedz jeszcze jak skonsolidować ludzi z 5 bloków,4 są 10pietrowe po cztery
        klatki mieszkaniowe każdy a 1czteropiętrowy bloki dwie klatki postawione są w
        kształcie kwadratu tworząc podwórko-studnie gdzie każdy hałas odbija się echem
        nawet wiatr jak wieje silniej to tworzy się taka maciupka trąba.A w śodku
        slawetna piaskownica i miejsca na samochody i ławy na piaskownicy i obok.Jak bym
        dorwała tego zas...ego architekta to bym mu nogi z tyłka wyrwala.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka