Dodaj do ulubionych

PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić

19.09.06, 08:54
praktycznie to potwierdził dziś Kuchciński u Olejnik, migając się od
odpowiedzi bezpośredniej (tak/nie) i mówiąc, że TERAZ przed wyborami o tym nie
będzie mówił, ale ZARAZ PO wyborach mogą do tego powrócić...!!!

Przypominam, że LPR ale i PiS i Samoobrona chcą zmienić konstytucję w tym zakresie
--
kaczyzm zawitał do V PRL pisiorów
Edytor zaawansowany
  • Gość: kaczyzm=faszyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 09:26
    cała ta koalicja to banda baranów
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.06, 10:39
    palanty...
  • asskela 19.09.06, 11:01
    trzeba ich zgwałcić i zaciążyć, niech zobaczą jak to jest,, ot co!
  • Gość: ania IP: *.icpnet.pl 19.09.06, 11:02
    Ja po prostu licze na to, że ten pomysł nie przjedzie- bo to przypomina
    najgorsze praktyki państwa totalitarnych- kobieta jako maszynka do ordzenia
    kolejnych dzieci ku chwale ojczyzny. Pomijam już fakt, że ja w ogóle jestem za
    bardziej liberlanymi przepisami dot. aborcji, a nie jeszcze bardziej surowymi,
    choć nawet obcene przepisy są w Polsce rzadko respektowane i kobiety i tak mają
    problemy z legalną aborcją.
    Niech głupie kaczory i giertychy tak pukną się w czoło i uruchomią swoją
    wyobraźnię i empatię- jeśli mają coś takiego- i niech np. Roman sobie wyobazi,
    że jego żona została zgwałcona i musi urodzić to dziecko. Albo córka Lecha, lub
    jego wnusia tak za jakieś 8 lat- wtedy już chyba będzie bilogicznie dojrzała.
    Z uruchomieniem wyobraźni Jarosława będzie trudniej:)
    Ciekawe, jak podchodzą do tego ich partyjne koleżanki- niech też pomyślą, że je
    to może spotkać..
    Nawet becikowym nie pzrekonają kobiet.
    I niech nie wciskają kitu, że przecież potem mozna oddać takie dziecko do
    adopcji- kobieta po takim "macierzyństwie" na siłe chyba niegdy nie ma szans
    pozbierać się psychicznie.
  • taus 19.09.06, 11:37
    > Ja po prostu licze na to, że ten pomysł nie przjedzie- bo to przypomina
    > najgorsze praktyki państwa totalitarnych- kobieta jako maszynka do ordzenia
    > kolejnych dzieci ku chwale ojczyzny.

    hmm który reżim totalitarny masz na mysli ??
    "Komunizm Radziecki" z legalną aborcją ?
    "Komunizm Chiński" z przymusową aborcja ?
    Nazizm w którym wymordowano 1-1,5 mln dzieci ?

    Tak sie tylko pytam.

    A pomysł ze zgwałceniem kilku posłanek LPR lub PiS'u wydaje sie całkiem rozsądny.
    --
    "Mądrość jest szeptem samotnika z samym sobą pośród gwarnego targowiska."
    F.Nietzsche
    ‹^›..‹(•_•)›..‹^›
  • smoczyca.spod.wawelu 19.09.06, 12:11
    W hitlerowskich Niemczech aborcja była dla Żydówek, Polek i innych z "gorszych"
    ras, Niemka miała właśnie "rodzić ku chwale Ojczyzny", najlepiej czyste rasowo
    dzieci...

    > A pomysł ze zgwałceniem kilku posłanek LPR lub PiS'u wydaje sie całkiem rozsądn
    > y.
    Znaczy kogo masz na myśli? Wielorybki a'la p. Sobecka? ;)
    Chyba nie znajdziesz "amatorów" na taka oferte...
  • mg2005 20.09.06, 12:49
    smoczyca.spod.wawelu napisała:

    > W hitlerowskich Niemczech aborcja była dla Żydówek, Polek...

    Chcesz powiedzieć, że nazistom leżało na sercu dobro i prawa kobiet polskich
    i żydowskich?... )) Prekursorzy feminizmu?...))

  • kixi 24.09.06, 20:57
    smoczyca.spod.wawelu napisała:

    > W hitlerowskich Niemczech aborcja była dla Żydówek, Polek i innych
    z "gorszych"
    > ras, Niemka miała właśnie "rodzić ku chwale Ojczyzny", najlepiej czyste rasowo
    > dzieci...
    >
    > > A pomysł ze zgwałceniem kilku posłanek LPR lub PiS'u wydaje sie całkiem r
    > ozsądn
    > > y.

    I nasłać pederastów by zgwałcili Romana G.

    > Znaczy kogo masz na myśli? Wielorybki a'la p. Sobecka? ;)
    > Chyba nie znajdziesz "amatorów" na taka oferte...
  • Gość: F. IP: *.thinprint.de 19.09.06, 12:15
    III. Rzesza, Wlochy Mussoliniego, Hiszpania Franco, Portugalia Salazaraa...

    Prawdziwa perelka byl rezim w Rumunii - tam kobiety powracajace z zagranicy
    przechodzily obowiazkowe badania ginekologiczne, ktore mialy stwierdzic, czy w
    ostatnim czasie kobieta nie poddala sie aborcji. Pomysl jak w sam raz dla LPR...

    F.
  • feminasapiens 19.09.06, 12:34
    taus napisał:

    > > Ja po prostu licze na to, że ten pomysł nie przjedzie- bo to przypomina
    > > najgorsze praktyki państwa totalitarnych- kobieta jako maszynka do ordzen
    > ia
    > > kolejnych dzieci ku chwale ojczyzny.
    >
    > hmm który reżim totalitarny masz na mysli ??
    > "Komunizm Radziecki" z legalną aborcją ?
    > "Komunizm Chiński" z przymusową aborcja ?
    > Nazizm w którym wymordowano 1-1,5 mln dzieci ?
    >

    Myślę, że odniesienie dotyczy haniebnego programu LEBENSBORNu z czasów
    hitlerowskich Niemiec.
  • Gość: wtf ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.06, 14:31
    "A pomysł ze zgwałceniem kilku posłanek LPR lub PiS'u wydaje się całkiem
    rozsądny" - o,tu się nie zgodzę, tyle wódki żaden chłop nie wypije.
  • piekielnica1 19.09.06, 21:18
    Gość portalu: wtf ? napisał(a):

    > "A pomysł ze zgwałceniem kilku posłanek LPR lub PiS'u wydaje się całkiem
    > rozsądny" - o,tu się nie zgodzę, tyle wódki żaden chłop nie wypije.

    Każdy partyjny gwałci członkinie swojej partii. Taki partyjny obowiązek ku
    chwale ojczyzny.
  • Gość: Magda IP: *.aster.pl 20.09.06, 17:24
    W III Rzeszy istniała specjalna jednostka zajmująca się płodzeniem dzieci
    aryjskiej rasy. Kiedyś oglądałam film dokumentalny o kobietach ze Skandynawii (
    chyba Szwecji) którym odebrano zaraz po porodzie dzieci spłodzone z żołnierzami
    niemieckimi. Opisany dramat itd.
  • Gość: lili IP: *.chello.pl 23.09.06, 13:43
    została poczeta własnie w ten sposób- Anni -Frida Lyngstad.
  • taus 03.10.06, 02:30
    Nie wiem czy nie większym dramatem był później los tych dzieci, ale to już inna historia...

    --
    "Mądrość jest szeptem samotnika z samym sobą pośród gwarnego targowiska."
    F.Nietzsche
    ‹^›..‹(•_•)›..‹^›
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 19.09.06, 14:49
    Gość portalu: ania napisał(a):

    I niech nie wciskają kitu, że przecież potem mozna oddać takie dziecko do
    > adopcji- <

    To nie "kit" to prawda. Dziecko mozna oddać do adopcji.

    >kobieta po takim "macierzyństwie" na siłe chyba niegdy nie ma szans
    > pozbierać się psychicznie.<

    A Ty skąd to wiesz, ze nie ma szans pozbierać się? Bo taka panuje opinia w Twoim
    otoczeniu?
    Są ludzie, którzy uważają inaczej.
  • snajper55 19.09.06, 15:34
    Gość portalu: ferment napisał(a):

    > A Ty skąd to wiesz, ze nie ma szans pozbierać się? Bo taka panuje opinia w
    > Twoim otoczeniu?
    > Są ludzie, którzy uważają inaczej.

    To niech takie kobiety rodzą. Wszak do aborcji nikt nikogo nie zmusza.

    S.
    --
    Ciemno w tym państwie, gdzie łotry na świeczniku. S.J.Lec
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 19.09.06, 16:05
    >> To niech takie kobiety rodzą<

    Jestem za.

    >Wszak do aborcji nikt nikogo nie zmusza.<

    Zmusza.
    pisaliśmy już na ten temat.
    Zmusza np. opinia wyrażana w ten sposób:

    >kobieta po takim "macierzyństwie" na siłe chyba niegdy nie ma szans
    > pozbierać się psychicznie.<


    >
  • trydzyk 19.09.06, 16:22
    > Zmusza.
    > pisaliśmy już na ten temat.
    > Zmusza np. opinia wyrażana w ten sposób:

    Jak ktos sie zdecyduje na aborcje z powodu zaslyszenia takiej opinii, to ma
    powazne zaburzenie psychiczne.

    F.
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 19.09.06, 16:40
    > Jak ktos sie zdecyduje na aborcje z powodu zaslyszenia takiej opinii, to ma
    > powazne zaburzenie psychiczne.<

    To nie do końca jest tak.
    Gwałt, ciąża z gwałtu to sytuacje wywołujące szok.
    To już rzezczywiście blisko do zaburzeń wywołanych rozpaczą. Bo sytuacja
    zgwałconej kobiety normalna nie jest.
    I Tu wkraczają doradcy i doradzarze, którzy zgodnie z własnymi przekonaniami i
    jakąś tam wiedzą, na temat takich zdarzeń, zaczynają wywierać nacisk na kobietę.
    To jest silna presja, bo wywierana na kobietę zdesperowanaą, przez, niekiedy
    także zdesperowane, przerażone sytuacją otoczenie.
    Sam gwałt nie normalna sytuacja.
    Ciąża, jako taka,tez powoduje róznorodne stany w psychice kobiety. Nawet ciąże
    oczekiwane, wywołują niekiedy stany depresyjne u kobiety. Taka gra hormonów.
    W każdej ciąży kobieta potrzebuje wsparcia, w tym trudnym dla niej czasie. Tym
    bardziej, w omawianej tu sytuacji, ciąży pochodzącej z gwałtu.
    I tu ważne jest kto jej tego wsparcia będzie udzielał. Jeżeli obronca życia, to
    bardzo często dziecko, choć z gwałtu, urodzi się.
    Gdy z pomocą spieszy osoba przekonana, że gwałtu nie da się zapomnieć, a dziecko
    z gwałtu należy unicestwić, to w takiej sytuacj8i często dochodzi do aborcji.
    Tak pokrótce
    >
  • trydzyk 19.09.06, 16:51
    Dlatego nalezy kobiete otoczyc opieka psychologa, a nie teologa. I lekarza,
    ktory poinformuje ja o mozliwosciach wyboru, i ew. konsekewncjach tego.

    F.
  • xtrin 19.09.06, 20:27
    > Gwałt, ciąża z gwałtu to sytuacje wywołujące szok.
    > To już rzezczywiście blisko do zaburzeń wywołanych rozpaczą. Bo sytuacja
    > zgwałconej kobiety normalna nie jest.
    > I Tu wkraczają doradcy i doradzarze, którzy zgodnie z własnymi przekonaniami i
    > jakąś tam wiedzą, na temat takich zdarzeń, zaczynają wywierać nacisk na kobietę

    I właśnie dlatego aborcja powinna być dozwolona (nie tylko zresztą w przypadku
    gwałtu). Jeżeli kobieta znajdzie się w tak desperackiej sytuacji to działa
    często bez głębszego zastanowienia. Jeżeli stawia się przed nią przeszkody
    natury praktycznej to po pierwszej myśli o aborcji problemem staje się nie CZY,
    ale JAK.
    Aborcja legalna - czyli jawna - byłaby okazją do stworzenia odpowiednich
    warunków, w których każda kobieta mogłaby (na tyle na ile to w tej sytuacji
    możliwe) spokojnie rozważyć wszystkie za i przeciw, mając pełną wiedzę o
    możliwych rozwiązaniach i wyważone doradztwo z każdej strony.
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 19.09.06, 21:11
    >> Aborcja legalna - czyli jawna - <

    Nawet, gdy aborcja była dozwolona, to wiele osób ukrywało fakt jej dokonania.

    >byłaby okazją do stworzenia odpowiednich
    > warunków, w których każda kobieta mogłaby ::><

    O jakich konkretnie warunkach piszesz, w których kobieta nogłaby:>na tyle na ile
    to w tej sytuacji
    > możliwe) spokojnie rozważyć <

    Spokjnie rozważyć? Spokjnie, gdy została zgwałcona nie łatwo o spokój. Gdzie
    widzisz takie warunki w naszej rzezcywistości niedoinwestowanej służby zdrowia?

    >wszystkie za i przeciw,<

    Wszystkie, a to w ogóle możliwe?

    > mając pełną wiedzę o
    > możliwych rozwiązaniach <

    Pełną wiedzę? A cóż to takiego ta pełna wiedza?

    >
    i wyważone doradztwo z każdej strony<

    Wyważone doradztwo, a co to znowu takiego to wyważone doradztwo, gdzie można
    je/go spotkać?
    I to: >z każdej strony>.

    Nic takiego nie istnieje. Propozycja pełna oczywistych fikcji.

  • xtrin 19.09.06, 21:18
    > Nic takiego nie istnieje. Propozycja pełna oczywistych fikcji.

    Innymi słowy lepiej zakazać i zamknąć oczy na to co dzieje się w podziemiu, tak?
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 19.09.06, 21:41
    >> Innymi słowy lepiej zakazać i zamknąć oczy na to co dzieje się w podziemiu, tak
    >
    Dlaczego łączyszw jednym zdaniu zakaz aborcji i zamknięcie oczu na podziemie
    aborcyjne.
    Sądzę, ze w "społecznym rozliczeniu" bardziej opłaca się zakazać niż uczynić
    aborcje legalną. Z mojego rachunku wynika, że zakaz pozwala na uniknięcie wielu
    cierpień, pomijając fakt zabijania nienarodzonych.
  • xtrin 19.09.06, 21:57
    > Sądzę, ze w "społecznym rozliczeniu" bardziej opłaca się zakazać niż uczynić
    > aborcje legalną. Z mojego rachunku wynika, że zakaz pozwala na uniknięcie wielu
    > cierpień, pomijając fakt zabijania nienarodzonych.

    Można wiedzieć na czym ten rachunek oparty? Bo większość badań wskazuje na coś
    przeciwnego. Zakaz po prostu się nie sprawdza, aborcja jest wszechobecna, tyle
    że w podziemiu.
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 19.09.06, 22:08
    Zakaz zmniejsza ilośc aborcji. O tym jestem przekonany. Nikt tego uczciwie, bez
    manipulowania, nie policzy.
    Mogę mówić o swoich przekonaniach opartych przede wszystkim na obserwacji zycia
    ludzi, ich wypowiedzi. Znam dzieci urodzone dzięki zakazowi, w sytuacji
    dopuszczonej aborcji nigdy by się nie urodziły.
    Ot, takie moje rozważania.
    Każda aborcja niesie przegaraną. Niesie śmierć dziecku, wyrzuty sumienia tym ,
    którzy aborcje spowodowali. Często te wyrzuty sumienia są zagłuszane np. głośnym
    nawoływanie do prawa kobiet do aborcji.
  • xtrin 19.09.06, 22:12
    > Zakaz zmniejsza ilośc aborcji. O tym jestem przekonany. Nikt tego uczciwie, bez
    > manipulowania, nie policzy.

    Nikt nie policzy, fakt, co już jest argumentem za legalizacją aborcji, bo lepiej
    znać skalę zjawiska. Czy się zmniejsza? W pewnym stopniu pewnie tak, ale w
    stopniu moim zdaniem (jeżeli już opieramy się tylko na przekonaniach) zupełnie
    niewystarczającym. A niewątpliwie zwiększa ilość dzieci lądujących na śmietnikach.

    > Każda aborcja niesie przegaraną. Niesie śmierć dziecku, wyrzuty sumienia tym ,
    > którzy aborcje spowodowali. Często te wyrzuty sumienia są zagłuszane np.
    > głośnym nawoływanie do prawa kobiet do aborcji.

  • xtrin 19.09.06, 22:15
    > Każda aborcja niesie przegaraną. Niesie śmierć dziecku, wyrzuty sumienia tym ,
    > którzy aborcje spowodowali. Często te wyrzuty sumienia są zagłuszane np.
    > głośnym nawoływanie do prawa kobiet do aborcji.

    Że aborcja sama w sobie nie jest rzeczą pożądaną to raczej oczywiste, choćby
    dlatego, że jest medyczną ingerencją w ciało kobiety. I niewątpliwie powinno się
    dążyć do ograniczenia ilości aborcji. Ale zakaz to moim zdaniem najgorsze z
    rozwiązań. Jestem przekonana, że odpowiednio zorganizowany system aborcji
    legalnej przyniósłby o wiele więcej pożytku i zdecydowanie obniżył ilość
    dokonywanych aborcji.
  • xtrin 19.09.06, 22:16
    A i jeszcze jedno. Taki system możnaby rzeczywiście ocenić po wynikach, zobaczyć
    na ile jego rozwój obniża ilość aborcji. W przypadku zakazu można sobie
    wyłącznie gdybać.
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 19.09.06, 22:35
    > xtrin napisała:

    > A i jeszcze jedno. Taki system możnaby rzeczywiście ocenić po wynikach, zobaczy
    > ć
    > na ile jego rozwój obniża ilość aborcji. W przypadku zakazu można sobie
    > wyłącznie gdybać.<

    wolęgdybać niż pozwolić na zabijanie dzieciaków w łonach ich matek. Nie jestem
    ciekaw tak bardzo wyników statystycznych. Absolutnie mi nie zależy na znajomości
    cyfr.
    Zależy mi na tym, by kobiety nie okaleczały siebie fizycznie i psychicznie. Nie
    zapominam o uratowaniu istnień ludzkich.
  • xtrin 19.09.06, 22:50
    > wolęgdybać niż pozwolić na zabijanie dzieciaków w łonach ich matek.

    To nie zapominaj o tym, że tym zakazem możesz robić o wiele większą krzywdę. Czy
    to, że nigdy się o niej nie dowiesz czyni Cię szczęśliwszym?
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 21:24
    > Zależy mi na tym, by kobiety nie okaleczały siebie fizycznie i psychicznie. Nie
    > zapominam o uratowaniu istnień ludzkich.

    to jedź na bliski wschód i zatrzymaj tą rzeź....
    hipokryto
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 19.09.06, 22:32
    >> Że aborcja sama w sobie nie jest rzeczą pożądaną to raczej oczywiste, choćby
    > dlatego, że jest medyczną ingerencją w ciało kobiety. I niewątpliwie powinno si
    > ę
    > dążyć do ograniczenia ilości aborcji.<

    Tu się zgadzam

    >Ale zakaz to moim zdaniem najgorsze z
    > rozwiązań. <

    Dlaczego tak uważasz, ja raczej wolę zakazywać czynienia zła niż je dopuszcać
    tylko dlatego, ze jest wielu chętnych do jego czynienia.
    Może należałoby dachy okradanych domów wyposażyć w uchwyty bezpieczeństwa, a
    najlepieje nie zakazywać złodziejstwa, by złodzieje się nie stresowali.

    >Jestem przekonana, że odpowiednio zorganizowany system aborcji
    > legalnej przyniósłby o wiele więcej pożytku i zdecydowanie obniżył ilość
    > dokonywanych aborcji.<

    Raczej wpłynąłby na zwiększenie ilości. To takie moje przekonanie.
  • xtrin 19.09.06, 22:50
    > Dlaczego tak uważasz, ja raczej wolę zakazywać czynienia zła niż je dopuszcać
    > tylko dlatego, ze jest wielu chętnych do jego czynienia.

    A nie wydaje Ci się, że lepiej przeciwdziałać, niż zakazywać, szczególnie że
    zakaz ten jest notorycznie olewany?
    Tylko nie mów mi proszę, że można zakazywać i przeciwdziałać, bo wszyscy chyba
    wiemy jak jest.
  • mg2005 20.09.06, 13:27
    xtrin napisała:

    >Ale zakaz to moim zdaniem najgorsze z
    > rozwiązań. Jestem przekonana, że odpowiednio zorganizowany system aborcji
    > legalnej przyniósłby o wiele więcej pożytku i zdecydowanie obniżył ilość
    > dokonywanych aborcji.

    Możesz rozwinąć tę oryginalną myśl ?...
  • winnix 21.09.06, 14:46
    To ja pozwolę sobie rozwinąć. Odpowiednio zorganizowany system aborcji nie
    polega na tym, że kobieta wpada do szpitala, krzyczy "Chcę aborcji!" po czym
    pakują ją na fotel i zaczynają zabieg. Najpierw są konsultacje z psychologiem,
    którego zadaniem jest uspokojenie rozedrganych nerwów kobiety i upewnienie się,
    czy jest świadoma swojej decyzji. Myślę, że po takich rozmowach wiele kobiet
    zmienia zdanie.

    winnie
    --
    "Wodka z plastiku, wino w kartonie, piwo w torebkach.
    Na cholere byl nam ten kapitalizm"
  • xtrin 24.09.06, 15:14
    > Możesz rozwinąć tę oryginalną myśl ?...

    Myśl ta wcale nie jest specjalnie oryginalna. winnix wcześniej już mniej więcej
    opisała o co chodzi. Jeżeli aborcja jest legalna, to można ją wykonujących
    zobowiązać do pewnych działań - pełnej informacji dla pacjentki o samym zabiegu
    jak i o możliwych innych rozwiązaniach, konsultacji z psychologiem, dania
    pacjentce pewnego czasu na przemyślenie decyzji, by nie była ona podejmowana
    nagle i pod wpływem impulsu. Takich możliwości nie ma w przypadku aborcji "w
    podziemiu", przeprowadzający je ginekolog nie ma w tym żadnego interesu.

    Jakiś czas temu oglądałam w tv dokument o organizacjach pro-life na świecie,
    m.in. wypowiadała się pani, która (w kraju gdzie aborcja jest w pełni legalna
    oczywiście) chadzała do klinik gdzie aborcji dokonywano i tam rozmawiała z
    pacjentkami, prezentując im nie tylko swój na aborcję pogląd (w wersji
    nieindokrynacyjnej), ale także oferując pewną realną pomoc. Miała bardzo wysoką
    skuteczność.
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 19.09.06, 22:26
    > Nikt nie policzy, fakt, co już jest argumentem za legalizacją aborcji,<

    A to dlaczego? Nie zgadzam się z tym poglądem.


    >bo lepie
    > j
    > znać skalę zjawiska.<

    Przeważnie lepiej wiedzieć. Co ta wiedza ma dać wiedzącym?

    > Czy się zmniejsza? W pewnym stopniu pewnie tak, ale w
    > stopniu moim zdaniem (jeżeli już opieramy się tylko na przekonaniach) zupełnie
    > niewystarczającym. A niewątpliwie zwiększa ilość dzieci lądujących na śmietnika
    > ch.<

    Te dzieci na śmietnikach też bywały róznie liczone. Kiedyś nie pisało się o
    takich tragicznych znaleziskach tak otwrcie jak teraz. Nie wiem, czy ta ilośc
    wzrasta, bo nie szukałem nigdy statystyk.
    dzieci porzucone nie są dla mnie argumentem za aborcją. Nigdy.
    To jest brak opieki nad kobietami w xiąży, w ich rodzinach w ich środowisku.
    Braki w edukacji
    >
  • xtrin 19.09.06, 22:44
    > Przeważnie lepiej wiedzieć. Co ta wiedza ma dać wiedzącym?

    Realnie ocenić wyniki działań.

    > dzieci porzucone nie są dla mnie argumentem za aborcją. Nigdy.

    A czy cokolwiek jest dla Ciebie argumentem za aborcją? :)

    > To jest brak opieki nad kobietami w xiąży, w ich rodzinach
    > w ich środowisku. Braki w edukacji

    W świecie idealnym aborcja by nie istniała.
    Świat nie jest idealny i w takiej dziedzinie się obracamy.
  • mg2005 20.09.06, 13:22
    xtrin napisała:

    > A niewątpliwie zwiększa ilość dzieci lądujących na śmietnikach

    Znów poproszę o 'twarde dane' nt. ilości takich przypadków w ostatnim roku,
    w porównaniu z latami, gdy aborcja była legalna.

    Czy to tylko feministyczny bełkocik ?...
  • xtrin 20.09.06, 13:28
    Rozmówca opiera się na własnych przekonaniach to dlaczego ja nie mogę? :)
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 21:22
    każda aborcja niesie ulge matce (inaczej nie podjeła by takiej decyzji), a dziecku niesie śmierć wojna religijna na bliskim wschodzie, ignorancie.
  • mg2005 25.09.06, 09:35
    Gość portalu: ant napisał(a):

    > każda aborcja niesie ulge matce (inaczej nie podjeła by takiej decyzji),


    Po pierwsze: to błąd logiczny (skutki mogą być inne od oczekiwanych)

    Po drugie: ulga może być chwilowa, a potem (czasem po tygodniu, czasem po 10
    latach) 'syndrom poaborcyjny' (depresja , myśli samobójcze, destrukcja rodziny
    - rozpad relacji z mężem i dziećmi)- ofiarą aborcji staje się cała rodzina...
  • smoczyca.spod.wawelu 25.09.06, 09:46
    A aspekty psychologiczne urodzenia i oddania takiego dziecka do adopcji????
    Świadomość męża, że żona urodzi dziecko kogoś "innego"
    Świadomość dzieci, że mają rodzenstwo, którego ojcem jest jakiś świr lub bandyta...
    Świadomość, że to dziecko, nawet oddane do adopcji, kiedyś może o sobie
    przypomnieć. I powiedziec - ty jesteś moja matką, wy moim rodzeństwem... Jeśli
    po "tatusiu" odziedziczy skłonności?
    Ofiarą gwałtu staje sie cala rodzina...
  • mg2005 25.09.06, 11:29
    smoczyca.spod.wawelu napisała:

    > Ofiarą gwałtu staje sie cala rodzina...

    ant pisał o KAŻDEJ aborcji ( nie tylko po gwałcie).

    Oczywiście aborcja po gwałcie też może spowodować 'syndrom poaborcyjny'.
  • smoczyca.spod.wawelu 25.09.06, 11:38
    Tylko, że tutaj nam sie rozbi wybór "mniejszego zła"...
    Co lepsze, syndrom poaborcyjny, czy świadomość, że gdzieś żyje owoc tego gwałtu,
    który kiedyś może przyjśc z pretensjami - dlaczego mnie oddałaś, jestes ku.. a
    nie matka? Co wtedy? Powiedziec, że jest efektem gwałtu? Powrót traumy sprzed lat?
  • mg2005 25.09.06, 13:56
    Osobiście uważam, że "z dwojga złego" lepiej jest urodzić - bo aborcja to
    karanie dziecka za winę ojca.
    Ale gwałt to sytuacja szczególna i nie wypowiadam tu kategorycznych sądów...
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.06, 20:20
    mg2005 napisał:

    > Osobiście uważam, że "z dwojga złego" lepiej jest urodzić - bo aborcja to

    a co ty quwa RODZIŁEŚ ?? że WIESZ??!!!
    sp...j palancie, tak ci powiem, jak brak ci empatii !!!
    a jeśli nie to karaj ojca, i tu dopowiem "idioto"!!
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.06, 20:18
    piasałem o każdej na którą zdecydowała sie ew. przyszła matka, prawda !
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.06, 20:13
    co ty gadasz do IGNORANTA, zadufanego w sobie jak talib w wierze ???
    opanuj sie kobieto !
  • xtrin 25.09.06, 10:20
    > Po drugie: ulga może być chwilowa, a potem (czasem po tygodniu, czasem po 10
    > latach) 'syndrom poaborcyjny'

    A czasem nigdy.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.06, 20:12
    a po trzecie chwilowo pieprzysz...
    może być??
  • mg2005 20.09.06, 13:14
    xtrin napisała:

    > Można wiedzieć na czym ten rachunek oparty?

    No właśnie...))

    >Bo większość badań wskazuje na coś
    > przeciwnego. Zakaz po prostu się nie sprawdza, aborcja jest wszechobecna, tyle
    > że w podziemiu.

    Czy możesz podać jakieś 'twarde dane' dla tej 'śmiałej' tezy, bo dane oficjalne
    jej przeczą. Bo chyba nie wierzysz bezkrytycznie w bajania feministek ?...))
  • smoczyca.spod.wawelu 20.09.06, 13:25
    > Czy możesz podać jakieś 'twarde dane' dla tej 'śmiałej' tezy, bo dane oficjalne
    > jej przeczą. Bo chyba nie wierzysz bezkrytycznie w bajania feministek ?...))
    Otwórz pierwszą z brzegu gazetę i przyjrzyj sie ogłoszeniom gabinetów
    ginekologicznych :))
    Oferta "wywoływania miesiączki" jest conajmniej ciekawa :))

    Z oficjalnych danych znikneły przerwania ciązy, ale raptem zwiększyła sie
    pozycja: przyjęte do szpitala poronienia w toku czy resztki po poronieniu :D
    Jak to sie razem zsumuje, to wychodzi, że mimo zakazu "skrobanie" idzie dalej na
    tę samą skale, co przed zakazem :D
  • mg2005 20.09.06, 13:37
    smoczyca.spod.wawelu napisała:

    > Z oficjalnych danych znikneły przerwania ciązy, ale raptem zwiększyła sie
    > pozycja: przyjęte do szpitala poronienia w toku czy resztki po poronieniu :D
    > Jak to sie razem zsumuje, to wychodzi, że mimo zakazu "skrobanie" idzie dalej
    n
    > a
    > tę samą skale, co przed zakazem :D


    OK, prosiłem o 'twarde dane', a nie feministyczne 'gdybania'
    - więc podaj konkretną liczbe tych przypadków i porównaj ją z liczbą aborcji,
    gdy była legalna.
  • smoczyca.spod.wawelu 20.09.06, 13:41
    > - więc podaj konkretną liczbe tych przypadków i porównaj ją z liczbą aborcji,
    > gdy była legalna.
    Usiłujesz mnie zmusić do naruszenia tajemnicy służbowej :D
    Powiem ci tylko tyle, że nie wszystkie dane statystyczne są publikowane... Bo
    mogłoby to bardzo brzydko wyglądać :D
    W przypadku mojego województwa są to dane porównywalne :) jeśli chodzi o rząd
    wielkości :)
  • mg2005 20.09.06, 14:06
    smoczyca.spod.wawelu napisała:

    > Powiem ci tylko tyle, że nie wszystkie dane statystyczne są publikowane... Bo
    > mogłoby to bardzo brzydko wyglądać

    Hm...trudno mi uwierzyć, że za rządów SLD były ukrywane dane będące
    'wodą na ich młyn'...i wścibskie media liberalne nic nie odkryły ?...
  • smoczyca.spod.wawelu 20.09.06, 14:12
    > Hm...trudno mi uwierzyć, że za rządów SLD były ukrywane dane będące
    > 'wodą na ich młyn'...i wścibskie media liberalne nic nie odkryły ?...
    Właśnie to było to, co moherki nazywają "feministycznym bełkotem" :D
    Czasem ktoś sie "zagalopował" i powiedział co nieco do mediów, to w ogóle był
    wrzask.
    Prawda jest brutalna, podziemie aborcyjne kwitnie, turystyka aborcyjna -
    rownież. Może jedynie niewiele sie zmniejszyły w porównaniu z czasami, gdy były
    legalne.

    Dziennikarz - nie zorientowany w temacie - szukał w pozycji "przerwania ciązy"
    :) A tam - pustka :D Brak odzewu...
  • xtrin 20.09.06, 13:26
    > Czy możesz podać jakieś 'twarde dane' dla tej 'śmiałej' tezy, bo dane oficjalne
    > jej przeczą. Bo chyba nie wierzysz bezkrytycznie w bajania feministek ?...))

    Otwórz dowolną gazetę.
  • mg2005 20.09.06, 13:33
    xtrin napisała:

    > > Czy możesz podać jakieś 'twarde dane' dla tej 'śmiałej' tezy, bo dane ofi
    > cjalne
    > > jej przeczą. Bo chyba nie wierzysz bezkrytycznie w bajania feministek ?..
    > .))
    >
    > Otwórz dowolną gazetę.

    Argument 'powalający' (ze śmiechu...)
    Czy swoje teorie opierasz tylko na gazetowych ogłoszeniach?...
    To współczuję...
  • xtrin 24.09.06, 15:17
    Oczywiście, owe ogłoszenia to zmyłka, wcale nie oznaczają aborcji :).

    Nie wierzysz to namów koleżankę, żeby na taki numer zadzwoniła i umówiła się na
    zabieg.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.06, 20:22
    xtrin napisała:

    >
    > Otwórz dowolną gazetę.

    wyborczą czy nasz dziennik ??
    bo ma dylematy !
  • winnix 21.09.06, 14:50
    > Czy możesz podać jakieś 'twarde dane' dla tej 'śmiałej' tezy, bo dane
    oficjalne
    > jej przeczą. Bo chyba nie wierzysz bezkrytycznie w bajania feministek ?...))

    Zwariowałaś? Naprawdę myślisz, że można zdobć "twarde dane" w momencie, jak za
    udowodnienie aborcji można pójść do więzienia? Łatwo się czepić czegoś, co jest
    nieosiągalne ze względu na niezgodność z prawem.

    --
    "Wodka z plastiku, wino w kartonie, piwo w torebkach.
    Na cholere byl nam ten kapitalizm"
  • mg2005 21.09.06, 20:26
    winnix napisała:

    > Zwariowałaś? Naprawdę myślisz, że można zdobć "twarde dane" w momencie, jak
    za
    > udowodnienie aborcji można pójść do więzienia?


    Ja tam nic nie myślę:) Ale jeśli ktoś twierdzi z przekonaniem, że ilość aborcji
    nie spadła z powodu zakazu - to widocznie takimi danymi dysponuje...))
    Łatwo się czepić czegoś, co jest
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 21:19
    > ........ Z mojego rachunku wynika, że ..............

    wróć do szkoły, jesteś nieukiem
    IMO !!!
  • Gość: bruxa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 16:41
    opinia kogoś zmusza?
    wybacz, ale gdybym zostala zgwałcona i zaszla w ciąże, to ostatnią sprawą,
    która by mnie interesowała byłyby opinie innych na ten temat.

    ferment- albo jesteś bardzo głupi albo bardzo okrutny
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 19.09.06, 16:47
    > Gość portalu: bruxa napisał(a):

    > opinia kogoś zmusza?
    > wybacz, ale gdybym zostala zgwałcona i zaszla w ciąże, to ostatnią sprawą,
    > która by mnie interesowała byłyby opinie innych na ten temat.<

    Wybaczam bo zapewne jesteś bardzo młoda i niedoświadczona.
    A jak jest z innymi sprawami? Też nie interesują CIę opinie innych ludzi? Taka
    odporna jesteś na oceny otoczenia/ Czy aby na pewno?
    Nie przekonam Cię. sam jestem przekonany do tego, o czym piszę.
    >
    > ferment- albo jesteś bardzo głupi albo bardzo okrutny<

    Może.
    Ale jestem też trochę wykształcony, trochę doświadczony życiowo. w omawianej
    dziedzinie.
    O okrucieństwie nie mogę się wypowiedzieć, bo nie wiem, jakie kryteria przyjmujesz?
  • Gość: bruxa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 17:09
    młoda jestem faktycznie ale czy taka niedoswiadczona- nie powiedzialabym. to
    nie miejsce na wynurzenia, ale uwierz mi: w sytuacji gwałtu chciałabym po
    prostu mieć wybór czy urodzić czy nie, a nie odgórny państwowy nakaz (wszystko
    jedno jaki)

    mówiąc głupi nie mialam na mysli braku wykształcenia- raczej brak wyobraźni
    a gdy mówiłam o okrucieństwie- brak empatii
  • amikeo 19.09.06, 23:03
    Też jestem trochę wykształcona i troche doświadczona. I jestem KOBIETĄ. W
    pezciwienstwie do Ciebie. I nie chciałabym żebys decydował za mnie o mojej
    ciąży lub jej braku. Bo ja mam swoje sumienie, i z nim będe zyła, i z tym
    sumieniem pójdę na Sąd Ostateczny. I tam się nie zapytają jakie były w tej czy
    innej sprawie opinie ludzi. Dostalismy wolną wolę w prezencie.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 21:26
    okrótny, to bardzo delikatnie powiedziane....
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 21:27
    oczywiście okrutny :))
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 21:16
    masz żonę ??TAK ?? TO NIECH ONA PO GWAŁCIE RODZI, a co tobie do mojej kobiety ???
    ja nie chce aby rodziła cudzego benkarta IGNORANCIE !!!!!!!!!!!!!
  • Gość: rsg IP: *.chello.pl 23.09.06, 11:01
    > A Ty skąd to wiesz, ze nie ma szans pozbierać się? Bo taka panuje opinia w Twoi
    > m
    > otoczeniu?
    > Są ludzie, którzy uważają inaczej.

    tak naprawdę najistotnijsze jest co uważa i czuje kobieta ktorą to spotkalo
    reszta to gadanie
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 23.09.06, 12:55
    >>
    > tak naprawdę najistotnijsze jest co uważa i czuje kobieta ktorą to spotkalo
    > reszta to gadanie<

    A dlaczego?
  • Gość: rsg IP: *.chello.pl 23.09.06, 21:24
    bo stala się jej krzywda.
    gwałt bardzo niszczy psychikę
    dlatego.
  • Gość: rsg IP: *.chello.pl 24.09.06, 00:20
    jest jeszcze coś Ferment:
    jej uczucia mają decydujące znaczenie dla dziecka...
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 24.09.06, 12:34
    Gość portalu: rsg napisał(a):

    > jest jeszcze coś Ferment:
    > jej uczucia mają decydujące znaczenie dla dziecka...


    Nie potrafię znaleźć treści, do jakiej się odnosisz, więc tylko powiem rzecz znaną:
    Uczucia potrafią się zmieniać.
    Miłość potrafi zmienić się w nienawiść, bywa o odwrotnie.
  • Gość: rsg IP: *.chello.pl 24.09.06, 15:55
    więc tylko powiem rzecz zn
    > aną:
    > Uczucia potrafią się zmieniać.
    > Miłość potrafi zmienić się w nienawiść, bywa o odwrotnie.

    tak, to prawda
    ale nie można tego wymuszać, nie da sie tego wymusić
    wymuszajac potęguje się jeszcze nienawiść i poczucie krzywdy

    milosc rządzi się swoimi prawami
    pozdrawiam
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 24.09.06, 16:09
    > ale nie można tego wymuszać, nie da sie tego wymusić
    > wymuszajac potęguje się jeszcze nienawiść i poczucie krzywdy
    >
    > milosc rządzi się swoimi prawami<

    Jak dotąd nie ma problemu wymuszania. Jest dyskusja i to bardzo dobrze, że się
    rozmawia.
    Szkoda jednak, ze tak mało rozmawia się o przyczynach patologicznych zjawisk. Tu
    prawie nie ma sprawcy. Jest chęć odwetu za gwałt. Na niewinnym. Na poczętym w
    dramatycznych okolicznościach dziecku.
    Nie chce mu się dać szansy na życie. Za winny ojca, czasem także winy zgwałconej
    dziewczyny.
    >
  • Gość: rsg IP: *.chello.pl 24.09.06, 19:58
    Jest chęć odwetu za gwałt.

    a dziwisz sie? to bardzo ludzkie uczucie (nie oceniam teraz tego w kategoriach
    dobry/zly). siedząc wygodnie w fotelu mozemy sobie teoretyzowac co jest zle a co
    dobre i co by należalo, ale jak już faktycznie dzieje się krzywda to wyzwala się
    taki łańcuch emocji, że trudno wymagać by ktoś byl jak Chrystus. Można tylko
    probować pomoc i lagodzic. Moralizowanie, ze powinno się czuć to czy tamto jest
    moim zdaniem chybione. czuje się to co się czuje. Niektorzy potrafią być ponad
    to ale większość nie.

    Na niewinnym. Na poczętym w
    > dramatycznych okolicznościach dziecku.
    > Nie chce mu się dać szansy na życie. Za winny ojca, czasem także winy
    zgwałconej dziewczyny.

    niekoniecznie. Jeśli już to raczej cheć odwetu na sprawcy. A przede wszystkim
    chęć uwolnienia się, pozbycia jakiegokolwiek związku ze sprawcą. I to też można
    zrozumieć.

    a co masz na myśli mowiąc o winie zgwalconej dziewczyny?
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 24.09.06, 20:13


    > a dziwisz sie? to bardzo ludzkie uczucie (nie oceniam teraz tego w kategoriach
    > dobry/zly). siedząc wygodnie w fotelu mozemy sobie teoretyzowac co jest zle a c
    > o
    > dobre i co by należalo, ale jak już faktycznie dzieje się krzywda to wyzwala si
    > ę
    > taki łańcuch emocji, że trudno wymagać by ktoś byl jak Chrystus. Można tylko
    > probować pomoc i lagodzic. Moralizowanie, ze powinno się czuć to czy tamto jest
    > moim zdaniem chybione. czuje się to co się czuje. Niektorzy potrafią być ponad
    > to ale większość nie.<

    Zgadzam się z Tobą
    >
    > niekoniecznie. Jeśli już to raczej cheć odwetu na sprawcy. A przede wszystkim
    > chęć uwolnienia się, pozbycia jakiegokolwiek związku ze sprawcą. I to też można
    > zrozumieć.<
    >
    Tu jednak rozważamy aborcję, tu ma zginąć dziecko za winy swego ojca.

    > a co masz na myśli mowiąc o winie zgwalconej dziewczyny?<

    Cóż, bywa, że dziewczyna przyczynia się do patologicznego zachowania sprawcy. to
    sprawcy nie usprawiedliwia. Kobiety powinny więcej wiedzieć na temat reakcji
    seksualnych mężczyzm, by nie 'wchodzić" w sytuacje sprzyjającą gwałtowi.
    Tak pokrótce, mam nadzieję, że jest to dość jasne

    Pozdrawiam
  • Gość: rsg IP: *.chello.pl 24.09.06, 20:29
    jasne, choć użylabym raczej slowa nieostrożność

    "Tu jednak rozważamy aborcję, tu ma zginąć dziecko za winy swego ojca."

    wg mnie jest to jeden z dylematów nie do rozstrzygnięcia (w życiu, tym
    rzeczywistym, tym ktore się dzieje). Jest takim nierozwiązywalnym dylematem,
    którego istnienie trzeba po prostu zaakceptować. Bo w tym momencie kobieta moze
    po prostu nie być w stanie (i nie da się od niej wymagać, zeby było
    inaczej)oddzielić tych dwoch bytow: ojca i dziecka (trochę niezrecznie to
    ujęlam, ale mam nadzieję, że wiesz co mam na myśli). To jest jak potwornie
    poskręcany i zaciśnięty supeł, chcąc się od niego uwolnić (a czlowiek z calych
    sil będzie się chcial od tego uwolnić, odegnać to od siebie,
    zapomnieć)kzgwalcona kobieta moze po prostu nie mieć sil go rozplątywać, tylko
    odciąć. A na to że nie ma sily - nie jesteśmy w stanie nic poradzic.tak myślę.

    tez pozdrawiam
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 24.09.06, 21:36
    >A na to że nie ma sily - nie jesteśmy w stanie nic poradzic.tak myślę.<

    Trzeba próbować rozplątać ten węzeł. Czasem się udaje. Nie jest łatwo zapomnieć
    o gwałcie, niełatwo zapomnieć o dokonanej aborcji.
    To bardzo trudne .
    Nie powinno sie tego dylematu rozwiązywać jesdnym nakazem: dziecko z gwałtu -
    zabić. Dać mu szansę na życie, zaopiekować się matką. Ją wspomóc, dać jej szansę
    bć matką. To też jest jej dziecko.
    >
  • Gość: rsg IP: *.chello.pl 24.09.06, 22:31
    tak zgadzam się
    ale wtedy jesli ona tego chce...
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.06, 20:46
    > Tak pokrótce, mam nadzieję, że jest to dość jasne

    nie, dla mnie nie jest jasne,
    mas pik ??
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.06, 20:43
    aleś ty ignorant !!!!!!!!!!
    spadaj~...
  • Gość: ANT IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 21:13
    > A Ty skąd to wiesz, ze nie ma szans pozbierać się? Bo taka panuje opinia w Twoi
    > m
    > otoczeniu?

    a ty skąd wiesz, że jest inaczej ??
    JESTEŚ KOBIETĄ?? ZGWAŁCONĄ !!!???
    quwa, ci wszystkowiedzący habiciaki....
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.06, 20:42
    są też ludzie, którzy sądzą, że należy wybić wierzących, przyznasz im rację???
  • Gość: *** IP: *.escom.net.pl 19.09.06, 12:35
    Oto do czego prowadzi religia. Do braku poszanowania praw człowieka, pod rzekomym pretekstem ratowania zygoty, ew. embrionu.

    A za 50 lat może wprowadzą obowiązek (na wzór muzułmański) modlenia się 5, 10 razy dziennie?

    I pomyśleć, że żyjemy w XXI wieku. Zatrważające, ale mam nadzieję że Lepper da konsekwentnie do pieca i ta zaściankowa moralność odejdzie wraz z PiS-em (dla niezorientowanych: SLD tak samo lubię jak PiS).
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 19.09.06, 14:44
    Gość portalu: *** napisał(a):

    > Oto do czego prowadzi religia. Do braku poszanowania praw człowieka, pod rzekom
    > ym pretekstem ratowania zygoty, ew. embrionu.<

    Religia, w myśl zasady: NIE ZABIJAJ, chroni poczęte dziecko.
  • snajper55 19.09.06, 15:36
    Gość portalu: ferment napisał(a):

    > Religia, w myśl zasady: NIE ZABIJAJ, chroni poczęte dziecko.

    Religia mówi, że zarodek to dziecko, więc aborcja to morderstwo.

    Nie ma zasady nie zabijaj. Zabijamy rośliny, zwierzęta, żołnierzy na wojnie,
    teraz niektórzy chcą zabijać przestępców.

    S.
    --
    Ciemno w tym państwie, gdzie łotry na świeczniku. S.J.Lec
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 19.09.06, 16:10
    >> Nie ma zasady nie zabijaj. Zabijamy rośliny, zwierzęta, żołnierzy na wojnie,
    > teraz niektórzy chcą zabijać przestępców.<

    Zasada - przykazanie jest. Jego przestrzeganie nie jest konsekwentne. Może warto
    postulować przestrzegania tej zasady, choćby w odniesieniu do istot ludzkich,
    szczególnie niewinnych i bezbronnych?
    Może nie warto powiększać listy "zabić koniecznych"?
    Moze znajdować inne drogi wyjścia niż unicestwianie?
    >
  • trydzyk 19.09.06, 16:22
    > postulować przestrzegania tej zasady, choćby w odniesieniu do istot ludzkich,
    > szczególnie niewinnych i bezbronnych?

    A moze nalezy zaakceptowac fakt, ze nie kazdy uwaza zarodki za istoty ludzkie?

    F.
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 19.09.06, 16:42
    >> A moze nalezy zaakceptowac fakt, ze nie kazdy uwaza zarodki za istoty ludzkie?<

    W imię czego należełoby dokonać takiej akceptacji?
  • trydzyk 19.09.06, 16:50
    W imie pluralizmu spolecznego. Chcesz wyznawac teologie katolicka - prosze
    bardzo. Ale nie zmuszaj do tego innych. Brzuch nalezy do kobiety i tego nie
    zmienisz. Jak sie bedzie chciala pozbyc plodu, to zawsze to zrobi.

    F.
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 19.09.06, 16:57
    trydzyk napisał:

    > W imie pluralizmu spolecznego.<

    Jak go definiujesz?

    Chcesz wyznawac teologie katolicka - prosze
    > bardzo.<

    Dzięki za przyzwolenie.

    >Ale nie zmuszaj do tego innych.<

    Obiecuję nie zmuszać.

    <Brzuch nalezy do kobiety i tego nie
    > zmienisz.<

    Należy. Nie zmienię, nie zamierzam.

    >Jak sie bedzie chciala pozbyc plodu, to zawsze to zrobi.<

    Warto jej pomóc podjąć decyzję o urodzeniu dziecka. Pomóc jej w czasie ciąży i w
    wychowaniu.

    >
    >
  • trydzyk 19.09.06, 17:01
    > > W imie pluralizmu spolecznego.<
    >
    > Jak go definiujesz?

    Wpolistnienie w tym samym spoleczenstwie ludzi o odmiennych swiatopogladach i
    spojrzeniach na pewne zagadnienia.

    > Warto jej pomóc podjąć decyzję o urodzeniu dziecka. Pomóc jej w czasie ciąży i
    > w
    > wychowaniu.

    W 100% sie zgadzam. Ale oprocz tego - nalezy jeszcze zostawic mozliwosc wyboru.

    F.
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 19.09.06, 17:22
    >> Wpolistnienie w tym samym spoleczenstwie ludzi o odmiennych swiatopogladach i
    > spojrzeniach na pewne zagadnienia.<

    Współistnienie nie może być zgodą na dokonywania aktów niegodnych człowieka.
    Aborcja jest rzeczą niegodną.

    >Ale oprocz tego - nalezy jeszcze zostawic mozliwosc wyboru.<

    Gdy wybór powoduje czyjąś krzywdę też?
    >
  • marysia_b 19.09.06, 17:26
    Gość portalu: ferment napisał(a):


    > Aborcja jest rzeczą niegodną.

    Za to gwalt swiadczy o milosierdziu ;)
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 19.09.06, 17:33
    >> Za to gwalt swiadczy o milosierdziu ;)<

    Pominę uśmiech i zapytam, dlaczego chce Ci się żartować na tak poważne tematy
    jak gwałt i aborcja.
  • marysia_b 19.09.06, 17:35
    Gość portalu: ferment napisał(a):

    > >> Za to gwalt swiadczy o milosierdziu ;)<
    >
    > Pominę uśmiech i zapytam, dlaczego chce Ci się żartować na tak poważne tematy
    > jak gwałt i aborcja.

    Ooooo daleko mi do zartow! :(
  • Gość: F. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.09.06, 18:29
    > Współistnienie nie może być zgodą na dokonywania aktów niegodnych człowieka.
    > Aborcja jest rzeczą niegodną.

    W TWOJEJ opinii. W mojej nie. Dlatego ty (czy tez raczej - twoja zona, siostra,
    corka...) nie bedziecie sie na to zgadzac. Ale nie zmuszaj do tego innych.

    > Gdy wybór powoduje czyjąś krzywdę też?

    Brak wyboru tez powoduje czyjas krzywde. W tej sytuacji nie ma dobrego wyjscia -
    wiec pozwol decydowac kobiecie o jej wlasnym ciele. I tak zreszta na to nie masz
    wplywu przeciez.

    F.

  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 19.09.06, 18:36
    > W tej sytuacji nie ma dobrego wyjscia<

    Tak to bywa z dylematami moralnymi. Nie ma dobrego/idealnego wyjścia, ale można
    rozważać lepsze wyjście lub gorsze. Trzeba rozważać i brak pod uwagę różne
    opinie. Mam wrażenie, ze taki mam zwyczaj.
    > -
  • Gość: F. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.09.06, 18:41
    > Tak to bywa z dylematami moralnymi. Nie ma dobrego/idealnego wyjścia, ale można
    > rozważać lepsze wyjście lub gorsze. Trzeba rozważać i brak pod uwagę różne
    > opinie. Mam wrażenie, ze taki mam zwyczaj.

    Znowu 100% zgody. Tylko wlasnie - pozwol wybrac.

    F.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 21:30
    > Gdy wybór powoduje czyjąś krzywdę też?

    twój ew.wybór jazdy do pracy samochodem powoduje moją krzywdę - mam cie potępić??
    to że piszesz na papierze z drzew wycinanch w ameryce płd. powoduje krzywdę tamtejszej (i nie tylko) ludności - mam cie potępić ??
    tak??
    a wiec do wora z tobą i tobie podobnymi manipulantami !!!!!
    a wór do jeziora...
    i weź przestań pieprzyć,
  • Gość: *** IP: *.escom.net.pl 19.09.06, 18:48
    >Religia, w myśl zasady: NIE ZABIJAJ, chroni poczęte dziecko.

    Demagogia, nie mająca nic wspólnego ze współczesną medycyną (świecką).

  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 19.09.06, 18:56
    >Religia, w myśl zasady: NIE ZABIJAJ, chroni poczęte dziecko.
    >
    > Demagogia, nie mająca nic wspólnego ze współczesną medycyną (świecką).

    Dlaczego religia ma mieć wspólny mianownik z medycyną. Świecką, bo nic nie wiem
    o medycynie religijnej.
    O co naprawdę Ci chodzi, napiszesz?
    >
  • Gość: *** IP: *.escom.net.pl 20.09.06, 00:50
    Znowu będziemy przerabiać zygoty, embriony, pierwsze procesy neurologiczne, tygodnie ciąży itd. itd.??? Ty wiesz swoje (zygota to człowiek), medycyna nie przetrawiona religijnym bełkotem wie swoje: zygota to zytota, embrion to człowiek, ok. 50 dnia pojawiają się pierwsze funkcje neurologiczne i od tego momentu można dopiero próbować mówić coś o człowieku a nie zalążku życia itd.itd.

    Czytaj sobie te katolickie informatory, w których każda możliwia do narodzenia dusza to wartość także materialna, ja czytuję publikacje autorytetów medycznych (nie skupionych wokół instytucji i organizacji religijnych) i one wątpliwości nie mają, że dzieląca się zygota człowiekiem nie jest.

    Próżny więc nasz dialog. Ani ja Ciebie nie przekonam (bo Ty działasz na zasadzie wiary - po prostu tak jak wierzysz w boga, tak wierzysz że zygota to człowiek - mimo że racjonalne argumenty przemawiają i przeciwko temu pierwszemu wierzeniu i temu drugiemu także), ani nie przekonasz Ty mnie, aposteriorysty, który jak nie zobaczy to nie uwierzy.

    z bogiem
  • Gość: ale pierdoły IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.06, 07:30
    Czy człowiek???
    Twoja wiedza medyczna chłopie jest na poziomie podstawówki!!!
    Choć trąbisz w kółko czegoś to nie ukończył...
    Wacek mnie boli, jak czytam takich popapranych doktórków...
  • Gość: *** IP: *.escom.net.pl 20.09.06, 16:49
    Skąd ja znam ten prymitywizm w typowiedzi? :)

    Widzę koleżanko, że wciąż masz rozdwojenie jaźni :)
  • Gość: stary.troll IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 07:51
    Na to, że na podstawie wypisywanych przez ciebie bredni zostałes wciągnięty w
    badania na temat przekroju społecznego osób, piszących na forach, to chyba nigdy
    dzieciaku nie wpadniesz, bo taki z ciebie psycholog, jak z koziego zadka trąbka :D
    wredna/ wredna_jedza
    stary.troll
    skiadler
    łowca.debili
    to są nicki osób, uczestniczących w całej "zabawie" :P A tobie sie wydawało, że
    to jedna i ta sama osoba, bo używaliśmy pewnych wspólnych "słów-kluczy" :D Skoro
    też nadawaliśmy z jednego biura - to i domena musiała być wspólna :D
    Gdybyś miał odrobinę oleju we łbie i do myslenia uzywał mózgu, a nie fiuta, to
    byś pokapował, że jako "wredna" piszą conajmniej dwie osoby, bo w pewnym
    momencie zmieniliśmy jej styl o 180 stopni, dotychczasowy moher zaczął kląć jak
    dresiara [a ty tylko tyle zauważyłeś - rzeczywiście, bystryś chłopie jak woda w
    kiblu]. Na innych forach [bo nie tylko tutaj "wkręcaliśmy"] pisują jednak
    inteligentniejsi, nawet na onecie, heheh
    Teraz czas na analize - nasi "zleceniodawcy" mają co poczytać, tobie będzie
    poświęcony jeden z rozdziałów - a wiesz za co? Po tym jak zaczałeś walić
    debilizmy, że "wredna" to stara tłusta baba, obżerająca sie pączkami, a ty
    jestes piękny jak Apollo, i masz super "kaloryferek" na brzusiu :))) Mało nie
    pospadaliśmy wtedy z krzeseł ze śmiechu :D
    A my - "pracownicy" wracamy do swoich starych nicków :)
  • Gość: *** IP: *.escom.net.pl 21.09.06, 10:40
    Uśmiałem się głupolu z Ciebie do łez :) ROFTL, ROTFL, ROTFL :)

    Cóż za prostactwo :) :) :)
  • Gość: stary.troll IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 10:45
    No a jak myślisz matołku, w jaki sposób bada sie kto klepie w necie?
    Trzeba sie zarejestrować i sprowokować pare osób do dyskusji [choć to nie jedyny
    sposób] :)
    Tylko że w twoim wypadku total niewypał. Wydawało sie początkowo, żeś ludek na
    poziomie, a wyszedł mitoman-prymityw :)
    Pociesze cie, znalazłeś sie w jednej kategorii z paroma innymi przygłupami, nie
    jesteś jedyny :))
    A dobre prowokacje trzeba umieć pisać :)
  • Gość: *** IP: *.escom.net.pl 21.09.06, 11:06
    Ten prostacki ton, którym się posługujesz, a który próbujesz maskować nakazuje mi przypuszczać, że nie tylko nic nie wiesz o metodologii w badaniach społecznych, ale jesteś w dodatku dość słabo wykształcona. Kompensacja to się nazywa.

    Zamawiam ten pierwszy egzemplarz książki :) :) :) ROTFL, ROFTL, ROFTL :)

    ps.
    W myśl zasady "Nie karmić trolla", zaprzestaję z Tobą dyskusji pod tym nickiem. Przechodzę do tego poniżej :) (naprawdę myślisz, że uda Ci się tutaj skryć? - ten prostacki ton i ograniczony dobór słów jest niepowtarzalny, naprawdę)
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 21:34
    > A dobre prowokacje trzeba umieć pisać :)

    ty nie umiesz...
    z przykrością stwierdzam.
  • Gość: stary.troll IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 08:02
    To byś rzucił solidną analizą, np. w dwóch wątkach na tym forum - że Zawisza ma
    ADHD [a przynajmniej nierówno pod sufitem], oraz, że Wierzejskiego nalezy wysłać
    do psychiatry :))) I przede wszystkim udzielałbyś sie na forum "Psychologia" :)

    A prawda o tobie jest taka, prymityw z solidna katofobią i obsesjami seksualnymi
    nic więcej. Bo dziwnym trafem tylko w takich wątkach sie tu wpisujesz :D

    Pisałes, że "wredna" nie ma przyjaciół, tylko siedzi na forum :)) Tak, tak, my
    siedzieliśmy na forum [tylko 8 godzin, od 8 do 16], wykonując swoją pracę, potem
    szliśmy do domów, do przyjaciól do knajp, gdzie śmialiśmy sie do łez z takich
    buraqów jak ty, co nie mają nic mądrzejszego i przyjemniejszego do roboty, tylko
    klepią w necie od południa do północy... Godziny swoich wpisów nie ukryjesz :)))
    Żegnam - my jedziemy teraz na zasłużone wakacje, swoją robote zrobiliśmy - ty
    zostajesz na forum dalej lecząc swoje fobie :)))
    Aż nam cie żal :D
  • Gość: *** IP: *.escom.net.pl 21.09.06, 10:42
    "Gdyby głupota umiała latać wzbiłabyś się do nieba niczym gołębica" :)
  • Gość: stary.troll IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 10:52
    Czy naprawde masz tak ograniczony zasięg, że nie możesz skumać, że ktoś cie robi
    w jajo i prowokuje do dyskusji? I że nie robi tego jedna osoba, tylko kilka???
    Mało synku wiesz o życiu... a szczególnie o badaniach społecznych :)
    Czasy, kiedy ankieter latał z kartką i zadawał ludziom głupie pytania na ulicy,
    to już daaawno minęły :))

    A twój post świadczy o jednym - argumentów ci zabrakło, bo przystawiliśmy cie w
    tym momencie "do ściany" :)
    Są wątki typowo "psychologiczne", nawet "psychiatryczne" - ale dziwnym trafem
    cię tam nie ma...
    Wniosek? Nie jestes psychologiem, tylko zwykłym mitomanem :))
    Żegnam, nasi "zleceniodawcy" mają co pisac :))
  • Gość: *** IP: *.escom.net.pl 21.09.06, 11:07
    Skomentuję to tylko tak: ROTFL, ROTFL, ROTFL :)

    Napisz coś jeszcze, jest wesolutko :) (boję się tylko, że zachlapię ze śmiechu monitor)
  • Gość: skiadler IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 11:07
    Prawdziwy psycholog nie daje sie tak łatwo wyprowadzić z równowagi :)
    I przede wszystkim - o wiele kulturalnie przekonuje do swoich racji :) A nie -
    tylko obraża swego rozmówcę :)
    Ty masz zbyt ubogie słownictwo jak na człowieka wykształconego :) Nawet
    inwektywy masz niezbyt wyszukane... Płycizna maksymalna... Jak brakuje ci
    argumentów, to od razu twój rozmówca jest "grubą babą obżerającą sie pączkami"
    [wredna, Echo], albo "kruchcianym ministrantem" [mg2005 - mimo deklaracji, że
    jest "myślącym ateistą"] :)
    I w jakich tematach sie pojawiasz? Zaburzenia seksualne i obrzucanie błotem
    kościoła katolickiego. Czasem coś o zwierzątkach - na poziomie National Gegrafic
    czy Animal Planet :))

    Jestes swoista Dodą Elektrodą tego forum, ona też ma rzekomo wielkie IQ [chyba
    jak jej biust], a jedyny temat w jakim sie czuje pewnie to seks [i to w bardzo
    ordynarnym wydaniu], a jedyny znany jej przymiotnik to "zajebisty" :)))
    Popracuj nad słownictwem chłopcze, bo na razie tylko śmieszysz swoimi
    nieudolnymi próbami udawania mgr psychologii :))
  • Gość: *** IP: *.escom.net.pl 21.09.06, 11:09
    Ty naprawdę masz jakiś kompleks :) ROFTL, ROFTL :)
  • Gość: stary.troll IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 11:23
    Nie "Ty", tylko "Wy" :))
    I nawet słowa <rotfl> poprawnie napisac nie potrafisz :) [podejrzyj sobie na
    podglądzie w gg lub tlenie]
    Jak tu z tobą gadać o rozumieniu czegokolwiek :))
  • Gość: *** IP: *.escom.net.pl 21.09.06, 11:31
    Przekupko bazarowa ! :)
    Mogę Ci mówić nawet "Jaśnie Pani", nie tylko "Wy". Nie zmieni to jednak faktu, że poziom wypowiedzi który Cię cechuje nosi ewidentne znamiona prostactwa.

    Zaczynam Cię nawet lubić :)

    Pisz więcej tych projekcji, ubaw mam świetny :)

    ps.
    Naprawdę nie dostrzegłaś do tej pory, że w żywe oczy sobie pokpiwam z Ciebie? :) W dodatku przeokrutnie bawi mnie ta Twoja nerwowość :) Bawi mnie setnie :) ROTFL, ROFTL, ROTFL :)

    Badania... społeczne... anonimowo... bez metryczki... ROTFL, ROTFL :) Wyśpij się :)
  • Gość: stary.troll IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 11:53
    > Badania... społeczne... anonimowo... bez metryczki... ROTFL, ROTFL :)
    Odpowiednik "anonimowej ankiety" :) głuptasku :)
    O "wkręcaniu" słyszałeś? Chyba nie :)) A w necie bardzo powszechne, co więcej,
    część portali tak robi, gdy chce zbadac opinię "swoich" internautów na jakiś temat.
    Gdybyś wiedział, które z naszych wypowiedzi były celowymi prowokacjami, to byś
    połowy rzeczy nie napisał :)))

    Wystarczyła umiejętnie napisana prowokacja i na forum o skokach narciarskich
    onetu mieliśmy "na talerzu" przekrój wiekowy :)
    Dopiero po paru dniach sie skapnęli... :)
    Ale ty żyj dalej w swoim świecie i myśl, że badania to tylko i wyłącznie z
    metryczką, najlepiej jeszcze z imieniem i nazwiskiem :))

    > Mogę Ci mówić nawet "Jaśnie Pani", nie tylko "Wy". Nie zmieni to jednak faktu,
    > że poziom wypowiedzi który Cię cechuje nosi ewidentne znamiona prostactwa.
    Jesteś takim samym tępakiem, jak ci, którym sie wydaje, że jasiu_smietana na
    onecie, to tylko nudzący sie gó..arz, mający problemy z ortografią...
    Przeanalizuj innego "geniusza" - z forów gazety.pl - niejakiego galbę - jego
    teksty też są ewidentnie "celowane"...
  • Gość: *** IP: *.escom.net.pl 21.09.06, 12:05
    Jeszcze napisz, proszę :) :) :) Nie daj się prosić :)

    ps. Weź sobie może poczytaj o metodologii badań społecznych. Ogryzko-Wiewiórowski, UMCS 1998 (wydanie poprawione), "Metodologia badań społecznych" /to dobra uniwersytecka pozycja/ - i nie kompromituj się dalej :)

    Ale pisz, pisz, pisz !!!! Nie ma to jak dobry humor od rana :)

    całusek dla nerwuska :)

  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 21:32
    z tego rozwiną sie pierdoły , zatem lepsza aborcja...
  • mg2005 20.09.06, 13:56
    Gość portalu: *** napisał(a):

    > zygota to zytota, embrion to człowiek,
    > ok. 50 dnia pojawiają się pierwsze funkcje neurologiczne i od tego momentu
    możn
    > a dopiero próbować mówić coś o człowieku a nie zalążku życia itd.itd.


    Częściowo się zgadzam. Z tym, że zygota to nie jakaś 'tkanka', ale istota ludzka
    - bo posiada własny (odrębny) ludzki kod genetyczny, wg którego rozwija się do
    postaci człowieka. To 'potencjalny człowiek', a więc posiadający samoistną
    wartość.
  • Gość: *** IP: *.escom.net.pl 20.09.06, 16:52
    Czy wbijając jajko na patelnię z kurzęcym zarodkiem, smażę jajecznicę czy... kurczaka? Bo chyba przez całe życie nie wiem co jem.

    Zechcesz odpowiedzieć? Tylko jednym słowem, bez kręcenia: JAJECNICA czy KURCZAK?

  • mg2005 20.09.06, 19:08
    Gość portalu: *** napisał(a):

    > Zechcesz odpowiedzieć? Tylko jednym słowem, bez kręcenia: JAJECNICA czy
    KURCZAK ?
    >

    Oczywiście: jajecznica.

    Jajko, które wbijasz na patelnię jest już 'martwe', natomiast jajko wysiadywane
    przez kurę jest jednocześnie 'potencjalnym kurczakiem', tak jak ludzki zarodek
    jest potencjalnym człowiekiem.
  • Gość: *** IP: *.escom.net.pl 20.09.06, 19:17
    >Oczywiście: jajecznica.

    >Jajko, które wbijasz na patelnię jest już 'martwe', natomiast jajko wysiadywane
    >przez kurę jest jednocześnie 'potencjalnym kurczakiem', tak jak ludzki zarodek
    >jest potencjalnym człowiekiem.

    Czy obumarła ludzka zygota jest martwym człowiekiem?

    TAK lub NIE.

  • mg2005 20.09.06, 22:42
    Gość portalu: *** napisał(a):

    > Czy obumarła ludzka zygota jest martwym człowiekiem?
    >
    > TAK lub NIE.
    >

    Nie. Zrozum - 'potencjalny człowiek' nie jest jeszcze człowiekiem.
    Wg mnie jest 'istotą ludzką' (już to pisałem)
  • Gość: *** IP: *.escom.net.pl 20.09.06, 22:48
    >Nie. Zrozum - 'potencjalny człowiek' nie jest jeszcze człowiekiem.
    >Wg mnie jest 'istotą ludzką' (już to pisałem)

    Nie jest człowiekiem, ale jest istotą ludzką :) Ciekawe :)

    Zechcesz rozwinąć? Zapowiada się pasjonująco :)

    I nasuwa mi się kolejne pytanie (domniemując zapewnie słusznie, że istota ludzka to taki "prawie-człowiek"): co jest ważniejsze, życie człowieka czyli matki czy też może życie "prawie-człowieka" czyli zygoty?

    Zaiście ciekawy masz światopogląd, więc naprawdę z pasją poczytam.
  • smoczyca.spod.wawelu 21.09.06, 07:34
    Zygota rzeczywiście jest "zlepkiem komórek", gdzie dopiero po paru tygodniach
    pojawiają sie funkcje, świadczące, że coś z niej wyrośnie.
    *** - jakoś dziwnym trafem to, że dopiero po 50 dniach pojawiają sie funkcje
    mózgu, pasuje do teorii św. Augustyna, kiedy zygota staje sie człowiekiem [czyli
    otrzymuje dusze].
    Ale musze cię zmartwić geniuszu medyczny - już w chwili zapłodnienia zygota ma
    kompletny kod genetyczny dorosłego człowieka. I rozwinie sie z niej człowiek, a
    nie żaba, ryba, słoń, czy małpa...

    Co jest ważniejsze - życie matki czy płodu? Natura akurat w tym wypadku jest
    okrutna, w świecie zwierząt, gdy zagrożone jest życie matki [choroba, brak
    pożywienia], w 99% przypadków... dochodzi do poronienia [czy sama matka
    przeżyje, to temat na odrębną historię], jej organizm traktuje wtedy płód jako
    "ciało obce"...
  • mg2005 21.09.06, 10:15
    smoczyca.spod.wawelu napisała:

    > Zygota rzeczywiście jest "zlepkiem komórek", gdzie dopiero po paru tygodniach
    > pojawiają sie funkcje, świadczące, że coś z niej wyrośnie.

    I tak, i nie...
    Ze 'zwykłej' tkanki nie powstanie nowy człowiek, a z zygoty powstanie.

  • smoczyca.spod.wawelu 21.09.06, 10:41
    Zygota nie jest "zwykłą tkanką", ale na obecnym etapie rozwoju nauki nie
    jesteśmy w stanie powiedziec, z której komórki zygoty w pierwszych stadiach
    podziału [gdy cały przysżły człowiek to kilka komórek] powstanie mózg, a z
    której serce :))
    Jednego, czego możemy być pewni, to to, że zygota ma kompletny zestaw genów
    dorosłego człowieka, i przekształci sie w człowieka, a nie w zwierze czy tkankę :)
  • Gość: *** IP: *.escom.net.pl 21.09.06, 11:02
    >Jednego, czego możemy być pewni, to to, że zygota ma kompletny zestaw genów
    >dorosłego człowieka, i przekształci sie w człowieka, a nie w zwierze czy >tkankę :)

    Pytam się więc: czy zapłodniony zarodek kury w jajku, które wbijam na patelnię smażąc jajecznicę, jest już kurą i czy w związku z tym smażę jajecznicę, czy martwego kurczaka?

    ---
    Piszesz truizmy - to tak na marginesie. I ... styl wydaje się znajomy :)

  • smoczyca.spod.wawelu 21.09.06, 11:13
    > Pytam się więc: czy zapłodniony zarodek kury w jajku, które wbijam na patelnię
    > smażąc jajecznicę, jest już kurą i czy w związku z tym smażę jajecznicę, czy m
    > artwego kurczaka?
    Mylisz przyczynę i skutek :) A to świadczy, że w czasach szkolnych przyspałeś na
    logice /albo jej w ogóle nie miałeś/.
    Zarodek jest zapłodniony, ale nie dajesz mu szansy, tylko robisz z jajka
    jajecznicę :)
    Gdybyś nie zrobił tej jajecznicy, tylko dał jajko kwoce do wysiadywania, po
    jakimś czasie miałbyś kurczątko :)

    W przypadku człowieka "jajecznicą" jest aborcja :)
    Zgodnie jednak z tematem wątku /bo widze ze odeszliśmy bardzo w bok/, akurat w
    przypadku gwałtu kobieta powinna mieć w 100% wolny wybór, co zrobi. I mieć do
    tego zapewnioną solidną opiekę psychologiczna.
  • Gość: *** IP: *.escom.net.pl 21.09.06, 11:20
    Więc jeszcze raz, od początku:

    >Mylisz przyczynę i skutek :) A to świadczy, że w czasach szkolnych przyspałeś na
    >logice /albo jej w ogóle nie miałeś/.

    W ZSZ mieliśmy tylko ślusarstwo i tokarstwo. To już ustaliliśmy i wycieczki ad personam sobie oszczędźmy.

    >Zarodek jest zapłodniony, ale nie dajesz mu szansy, tylko robisz z jajka
    >jajecznicę :)

    1. Czy więc zapłodniony zarodek kury jest już kurą?
    2. Czy więc zapłodniony zarodek człowieka jest już człowiekiem?

    Odpowiedz TAK lub NIE na te proste pytania.

    >Gdybyś nie zrobił tej jajecznicy, tylko dał jajko kwoce do wysiadywania, po
    >jakimś czasie miałbyś kurczątko :)

    3. Czy kobieta, która używa Postinoru, który zapobiega zagnieżdżeniu się zarodka, zabija człowieka czy niszczy zarodek?

    4. Do którego momentu zarodek jest tylko zarodkiem, a od którego jest już człowiekiem?

    5. Czy kościół katolicki uważa za człowieka zagnieżdżony zarodek, czy już zapłodnioną komórkę jajową?

    >W przypadku człowieka "jajecznicą" jest aborcja :)

    6. Czyli de facto smażąc jajecznicę, smażę nieżywego kurczaka?

    >Zgodnie jednak z tematem wątku /bo widze ze odeszliśmy bardzo w bok/, akurat w
    przypadku gwałtu kobieta powinna mieć w 100% wolny wybór, co zrobi. I mieć do
    tego zapewnioną solidną opiekę psychologiczna.

    Przynajmniej tu jesteśmy zgodni.
  • smoczyca.spod.wawelu 21.09.06, 11:42
    1. Czy więc zapłodniony zarodek kury jest już kurą?
    2. Czy więc zapłodniony zarodek człowieka jest już człowiekiem?
    Odpowiedz TAK lub NIE na te proste pytania.
    1. NIE
    2. Nie, jest ZARODKIEM człowieka
    Ale są tacy, dla których zarodek kury jest już istota żywą i nie jedzą jajek :-)

    3. Czy kobieta, która używa Postinoru, który zapobiega zagnieżdżeniu się
    zarodka, zabija człowieka czy niszczy zarodek?
    Co ci mówi nazwa "środek wczesno-poronny"?

    4. Do którego momentu zarodek jest tylko zarodkiem, a od którego jest już
    człowiekiem?
    No tego to sie nie da rozstrzygnąc na polu teologiczno-filozoficznym, tylko
    biologicznym :)
    Osobiście byłabym skłonna przyjąć opcję, że od momentu uruchomienia aktywności
    mózgu /ok. 50 dnia/.
    Chociaż - z teologów kk rację miałby św. Augustyn :) Że człowiek dopiero w
    pewnym momencie staje sie człowiekiem - otrzymuje duszę :)
    PS - do 3 i 4 - nie wszystkie zarodki sie zagnieżdżają :)

    5. Czy kościół katolicki uważa za człowieka zagnieżdżony zarodek, czy już
    zapłodnioną komórkę jajową?
    Od momentu poczęcia - czyli zapłodnienia :)
    Dlatego też odrzuca środki antykoncepcyjne, jako uniemożliwiające poczęcie.
    PS - czytałeś może "Kamasutrę" w całości? Bo w filozofii wedyjskich Indii też
    przyjmuje się, iż współżycie małżonków ma służyć jedynie prokreacji :) A reszta
    - to tylko "dodatek" jak to robić, by było przyjemnie.

    6. Czyli de facto smażąc jajecznicę, smażę nieżywego kurczaka?
    Zaczynasz gadać jak wegetarianin :-)) Na to już nic nie poradzę :-)

    Tak samo dla mnie dopuszczalna jest aborcja w warunkach zagrożenia życia/zdrowia
    kobiety, bo w sytuacji ciężkich wad płodu - tu by sie należało zastanowić. Część
    wad jest wykrywalna dopiero w okresie późniejszym, kiedy w łonie matki jest już
    ukształtowany, żywy i czujący płód :) A pod względem badań prenatalnych jeszcze
    chyba nie doszliśmy do tego, aby w I miesiącu ciąży określić, czy dziecko nie
    będzie miało wad [przynajmniej nie jest to powszechnie stosowane].
    Ponadto - troche za bardzo by mi to pachniało pewnym panem z wąsikiem i grzywką
    na skos :-)
  • Gość: *** IP: *.escom.net.pl 21.09.06, 11:51
    No i wszystko jasne. Twój tok myślenia w tej materii (mimo, że na kilka pytań nie udzieliłaś jednoznacznej odpowiedzi) pasuje mi i dość silnie koreluje ze stanowiskiem współczesnej medycyny (by nie rzec, że ściśle).

    Ale...... ja chciałem na tę okoliczność odpytać kolegę MG2005, który rozróżnia "istotę ludzką" od człowieka.

    Dla mnie (jak i dla Ciebie) zarodek człowieka to zarodek człowieka, a nie żaden człowiek. I Ty i ja przyjmujemy stanowisko medycyny, że o życiu człowieka możemy mówić od początku pojawienia się pierwszych procesów neurologicznych, czyli mniej więcej od 7 tygodnia ciąży.
    Do 7 tygodnia ciąży aborcja jest więc nie zabiciem człowieka, co zwykłym usunięciem zarodka, z którego dopiero może wyewoluować człowiek (o ile nie obumrze).

    Wciąż czekam na wykład MG2005 na temat różnic w "istocie ludzkiej" i człowieku.

    ps.
    Cieszę się, że tu przynajmniej mogliśmy nawiązać w miarę sensowny dialog. To buduje.
  • smoczyca.spod.wawelu 21.09.06, 12:22
    ---No i wszystko jasne. Twój tok myślenia w tej materii (mimo, że na kilka pytań
    nie udzieliłaś jednoznacznej odpowiedzi) pasuje mi i dość silnie koreluje ze
    stanowiskiem współczesnej medycyny (by nie rzec, że ściśle).---
    Tak jak gdzieś powyzej napisałam, mam do czynienia z danymi stricte "medycznymi"
    i paru lekarzy dookoła na co dzień :-)
    Nie na wszystkie pytania da sie udzielić jednoznacznej odpowiedzi, ponieważ
    łączą zagadnienia z kilku dziedzin, czasem sie wykluczających.

    ---Dla mnie (jak i dla Ciebie) zarodek człowieka to zarodek człowieka, a nie
    żaden człowiek. I Ty i ja przyjmujemy stanowisko medycyny, że o życiu człowieka
    możemy mówić od początku pojawienia się pierwszych procesów neurologicznych,
    czyli mniej więcej od
    7 tygodnia ciąży.---
    Wiesz, dla części "moheru" wygodnym byłoby usunięcie św. Augustyna z listy Ojców
    Kościoła, toż przecież straszne herezje napisał :-) Że nie od momentu poczęcia,
    tylko od chwili, gdy otrzyma duszę [po 40 dniach - dziwnym trafem zbieżne z
    danymi współczesnej medycyny] :-)
    Odkąd pojawił sie ten temat w początku lat 90-tych, jakoś dziwnym trafem
    rozważań o aborcji nie było zbyt wiele w kościołach, gdzie urzędują zakonnicy,
    którzy mają właśnie św. Augustyna za założyciela :-))

    ---Do 7 tygodnia ciąży aborcja jest więc nie zabiciem człowieka, co zwykłym
    usunięciem zarodka, z którego dopiero może wyewoluować człowiek (o ile nie
    obumrze).---
    Nie tyle wyewoluować [bo tu nie zachodzi ewolucja], tylko sie rozwinąć.
    Więc - aborcja - przynajmniej teoretycznie, nie powinna być ograniczana w ogóle
    do 7 tygodnia ciąży. Tyle, że obecny poziom badań prenatalnych [a jest w ogóle
    jakiś poziom w naszym kraju? - że spytam na marginesie] nie pozwala na tyle
    wychwycić różnicę między 6 a 7 tygodniowym płodem...

    Swoją droga - dyskusja o aborcji mnie śmieszy momentami do łez. Dlaczego
    wyciągnięto ten temat? Może Kościół powinien iść inną drogą? Głośno mówić z
    ambony, że aborcja jest niemoralna, zła, ale - przecież Pan Bóg dał nam wolną
    wolę! Jeśli ja - jako osoba wierząca - dokonam tego czynu, to ja się w piekle
    będę smażyć, a nie ktoś inny. Zakaz nic nie da... Jeśli nie da się w Polsce, to
    pojadę gdzie indziej... To mnie - jako konkretną osobę - Bóg będzie rozliczał z
    całego życia. Ktoś może mieć grzech lub zasługe - jeśli będzie mnie namawiał,
    żeby usunąć,lub przekonywał, aby jednak urodzić. Wolna wola i odpowiedzialność -
    mam wrażenie, że niektórym te pojęcia są obce.

    PS - jestem katoliczką, fakt, ale bliżej mi do Łagiewnik [skoro jesteś z
    Warszawy, jak raz pisałeś, to nie będę ci pisać, do czego w Krakowie mi
    najbliżej światopoglądowo], niż do Torunia :-)
  • mg2005 21.09.06, 10:07
    Gość portalu: *** napisał(a):


    > Nie jest człowiekiem, ale jest istotą ludzką :) Ciekawe :)
    >
    > Zechcesz rozwinąć? Zapowiada się pasjonująco :)

    Już o tym pisałem, przeczytaj zamiast ironizować...


    >
    >co jest ważniejsze, życie człowieka czyli matki c
    > zy też może życie "prawie-człowieka" czyli zygoty?


    Dla ratowania życia matki można poświęcić życie zygoty.
    Z moralnego punktu widzenia ciekawsza jest sytuacja, gdy zamiast zygoty
    mamy kilkumiesięczny płód, który już jest człowiekiem.
  • Gość: *** IP: *.escom.net.pl 21.09.06, 11:08
    >Już o tym pisałem, przeczytaj zamiast ironizować...

    Nie czytałem tego, naprawdę. Zechcesz powtórzyć? Naprawdę ten światopogląd mnie zainteresował. Ciekawi mnie szczerze różnica pomiędzy "istotą ludzką" a człowiekiem.
  • mg2005 21.09.06, 12:52
    Gość portalu: *** napisał(a):

    > Nie czytałem tego, naprawdę.

    ? Nie czytasz wpisów ,na które odpowiadasz ??...


    > Ciekawi mnie szczerze różnica pomiędzy "istotą ludzką" a człowi
    > ekiem.

    Istota ludzka nie ma jeszcze świadomości, nie odczuwa bólu i in. bodźców.
  • Gość: *** IP: *.escom.net.pl 21.09.06, 12:57
    >> Nie czytałem tego, naprawdę.

    >? Nie czytasz wpisów ,na które odpowiadasz ??...

    W dialogu ze mną nie pisałeś tego wprost. A domyślać się co dokładnie masz na myśli nie chcę, bo mogę wypaczyć Twoją myśl.


    >> Ciekawi mnie szczerze różnica pomiędzy "istotą ludzką" a człowi
    >> ekiem.

    >Istota ludzka nie ma jeszcze świadomości, nie odczuwa bólu i in. bodźców.

    Rozumiem w takim razie, że zarodek w jajku jest "isotą kurzęcą", czy tak?
    Czyli smażąc sobie jajecznicę (z zarodkami) w zasadzie nie byłem tego nigdy świadom, ale robię sobie potrawkę z "istot kurzęcych"?

    Skoro "istota ludzka" to nie człowiek, bo nie czuje bólu i innych bodźców (etc.) to jak możemy mówić w przypadku aborcji dokonywanej na np. 5 tygodniowym płodzie, że jest to ZABIJANIE CZŁOWIEKA? Jak w takim razie można równoważyć życie zygoty, z życiem dorosłego, myślącego, czującego człowieka?

    Jak w końcu w takim razie, można PRZEDKŁADAĆ (tak jak kościół katolicki próbuje to uczynić) życie matki (a więc człowieka) nad życie zygoty (czyli jeszcze nie-człowieka tylko "istoty ludzkiej"?)

    I na samym końcu pytanie: czy medycyna posługuje się terminem "istota ludzka"?

    z góry dziękuje za odpowiedzi
  • mg2005 21.09.06, 20:44
    Gość portalu: *** napisał(a):

    > Rozumiem w takim razie, że zarodek w jajku jest "isotą kurzęcą", czy tak?

    Tak.

    > Czyli smażąc sobie jajecznicę (z zarodkami) w zasadzie nie byłem tego nigdy
    świ
    > adom, ale robię sobie potrawkę z "istot kurzęcych"?

    Już pisałem wcześniej, że jajko na patelni jest 'martwe' i nie jest 'istotą'.


    >
    > Skoro "istota ludzka" to nie człowiek, bo nie czuje bólu i innych bodźców
    (etc.
    > ) to jak możemy mówić w przypadku aborcji dokonywanej na np. 5 tygodniowym
    płod
    > zie, że jest to ZABIJANIE CZŁOWIEKA?

    Jest to 'niszczenie istoty ludzkiej'.

    >Jak w takim razie można równoważyć życie z
    > ygoty, z życiem dorosłego, myślącego, czującego człowieka?

    Nie można. Dlatego aborcja w 5. tygodniu powinna być karana łagodniej niż
    morderstwo.

    >
    > Jak w końcu w takim razie, można PRZEDKŁADAĆ (tak jak kościół katolicki
    próbuje
    > to uczynić) życie matki (a więc człowieka) nad życie zygoty (czyli jeszcze
    nie
    > -człowieka tylko "istoty ludzkiej"?)

    Już pisałem: dla ratowania życia matki dopuszczalne jest zniszczenie zygoty.

    >
    > I na samym końcu pytanie: czy medycyna posługuje się terminem "istota ludzka"?

    To termin filozoficzny ,nie medyczny.


    > z góry dziękuje za odpowiedzi

    Proszę.
  • xtrin 21.09.06, 20:55
    > Nie można. Dlatego aborcja w 5. tygodniu powinna być karana
    > łagodniej niż morderstwo.

    Czy w takim razie zabicie siedemdziesięciolatka powinno być karane łagodniej niż
    trzydziestolatka? Niewykwalifikowanego robotnika niż profesora? Dwulatka niż
    studenta?
  • mg2005 21.09.06, 21:46
    xtrin napisała:

    > Czy w takim razie zabicie siedemdziesięciolatka powinno być karane łagodniej
    ni
    > ż
    > trzydziestolatka? Niewykwalifikowanego robotnika niż profesora? Dwulatka niż
    > studenta?

    Nie widzę związku...
  • xtrin 22.09.06, 22:27
    Jeżeli uznajemy płód za człowieka to należałoby karać za aborcję tak samo jak za
    każde inne morderstwo. Kara za takowe nie zależy od tego kim była ofiara. Na
    wymiar kary mogą co najwyżej wpływać okoliczności i tutaj ew. możnaby doszukiwać
    się niższej kary za aborcję. Natomiast życia ludzkiego (jeżeli wychodzimy z
    założenia, że płód to ludzkie życie) nie wartościujemy.
  • mg2005 22.09.06, 22:45
    xtrin napisała:

    > Jeżeli uznajemy płód za człowieka to należałoby karać za aborcję tak samo jak
    z
    > a
    > każde inne morderstwo.

    Mam nadzieję, że przeczytałaś co napisałem wcześniej i znasz mój pogląd:
    płód staje się człowiekiem, gdy zaczyna odczuwać ból i in. bodźce
    (ok. 7-8 tygodnia ciąży) . Wcześniej jest 'istotą ludzką' - 'potencjalnym
    człowiekiem'
  • xtrin 22.09.06, 22:54
    Co do "potencjału człowieka" się zgadzam (jakkolwiek moim zdaniem człowiekiem
    toto się staje zdecydowanie później niż 8 tydzień), ale nie wiedzę specjalnej
    różnicy między "istotą ludzką" a "człowiekiem" - dla mnie to synonimy.
  • mg2005 23.09.06, 10:48
    xtrin napisała:

    > nie wiedzę specjalnej
    > różnicy między "istotą ludzką" a "człowiekiem" - dla mnie to synonimy.


    "Istotą ludzką" nazywam organizm w fazie stawania się człowiekiem ,
    wg zapisanego w nim wewnętrznego planu.
  • xtrin 23.09.06, 12:23
    Dla mnie to potencjał człowieka.
    Wciąż nie widzę rozróżnienia między "istotą ludzką" a "człowiekiem".
  • mg2005 23.09.06, 14:38
    xtrin napisała:

    > Dla mnie to potencjał człowieka.

    To nie jest jakiś abstrakcyjny 'potencjał', ale realnie istniejący organizm
    zaprogramowany na stanie się człowiekiem.
  • Gość: nina IP: *.chello.pl 20.09.06, 21:38
    Religia, w myśl zasady: NIE ZABIJAJ, chroni poczęte dziecko.


    I nakazuje traktować kobietę w ciąży gorzej niż embrion w razie sprzeczności
    interesów ?
  • Gość: :o) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 12:35
    bo te matoły dopiero jak to dotyka ich (patrz lustracja kaczora czy zyty),
    zauważają pwenie 'niedogodności'
  • snajper55 19.09.06, 15:36
    Gość portalu: :o) napisał(a):

    > bo te matoły dopiero jak to dotyka ich (patrz lustracja kaczora czy zyty),
    > zauważają pwenie 'niedogodności'

    Ale to wtedy jest wstrętny spisek.

    S.
    --
    Ciemno w tym państwie, gdzie łotry na świeczniku. S.J.Lec
  • fan.giertycha 19.09.06, 16:55
    Dostaniesz krzyż walecznych
    --
    A na drzewach zamiast liści, będą wisieć komuniści (pederaści oraz członkowie
    SLD, SDPL, Demokraci.pl i reszta złodzieji)
  • Gość: ant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 18:42
    ROTFL !!!!
    :)))
  • gemini14 19.09.06, 14:18
    ciekawe jak takiemu jednemu z drugim zgwałciliby mu kobiete,ciekawe co by wtedy powiedział,wychowywałby te dziecko?
  • Gość: wtf ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.06, 14:32
    Nie.Pojechałby cichcem zagranicę i tam wyskrobał.
  • amikeo 19.09.06, 14:50
    O nie, nie. Mój "ulubiony" poseł Wierzejski Wojciech, tfuu zapowiedział, że
    gdyby to spotkało jego zonę to on to dziecko przyjmnie z miłością i wychowa jak
    własne w katolickiej, tradycyjnej rodzinie. Żona się nie miała szansy
    wypowiedzieć. Gwałt to by sie przydał pary posłom LPR czy PiS. Gwałt na ich
    własnej głupocie.
  • gemini14 19.09.06, 15:21
    zgwałcić posłów pisu-ciekawy pomysł
  • amikeo 19.09.06, 15:24
    wiem, wiem, desperatów (desperatek) brak.
  • snajper55 19.09.06, 15:38
    amikeo napisała:

    > O nie, nie. Mój "ulubiony" poseł Wierzejski Wojciech, tfuu zapowiedział, że
    > gdyby to spotkało jego zonę to on to dziecko przyjmnie z miłością i wychowa
    > jak własne w katolickiej, tradycyjnej rodzinie. Żona się nie miała szansy
    > wypowiedzieć.

    Zona w prawdziwej katolickiej rodzinie sie nie wypowiada. Ona słucha w pokorze
    męża. Mąż każe - to urodzi, każe - to wyskrobie.

    S.
    --
    Ciemno w tym państwie, gdzie łotry na świeczniku. S.J.Lec
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 19.09.06, 16:13
    >> Zona w prawdziwej katolickiej rodzinie sie nie wypowiada. Ona słucha w pokorze
    > męża. Mąż każe - to urodzi, każe - to wyskrobie.<

    To baaaardzo interesująca, choć nieprawdziwa po prawdzie, opinia.
    Można się dowiedzieć, gdzie autor?
  • fan.giertycha 19.09.06, 16:52
    urodzić, jeśli dokona aborcji to jest to morderstwo z premedytacją. Ktoś
    zaprzeczy że jest to morderstwo ?
    zresztą bardzo dobrze bo mamy ujemny przyrost naturalny i każde dziecko sie przyda
    --
    A na drzewach zamiast liści, będą wisieć komuniści (pederaści oraz członkowie
    SLD, SDPL, Demokraci.pl i reszta złodzieji)
  • Gość: ania IP: *.icpnet.pl 19.09.06, 17:14
    to może jeszcze nagrody dla gwałcicieli, którym uda się zapłodnić ofiarę? Takie drugie becikowe dla tatusia..
    głupi jesteś i tyle- to chyba najgorszy pomysł na walkę z ujemnym przyrostem naturalnym
  • fan.giertycha 20.09.06, 16:41
    > głupi jesteś i tyle- to chyba najgorszy pomysł na walkę z ujemnym przyrostem na
    > turalnym
    hahaha
    Głupia to jesteś ty skoro w to uwierzyłaś
    udowadniasz że wyskrobano nie tych co trzeba
    --
    A na drzewach zamiast liści, będą wisieć komuniści (pederaści oraz członkowie
    SLD, SDPL, Demokraci.pl i reszta złodziei)
  • trydzyk 19.09.06, 17:17
    Ja dam nagrode temu, kto cie porzadnie z tylu przyladuje, Wszechpolaku. Wtedy
    poslucham jak spiewasz :D

    F.
  • fan.giertycha 20.09.06, 16:42
    Pewnie masz na mnie ochote pedałku, ale nie twoje doczekanie.
    --
    A na drzewach zamiast liści, będą wisieć komuniści (pederaści oraz członkowie
    SLD, SDPL, Demokraci.pl i reszta złodziei)
  • Gość: Wilia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 17:18
    Na pytanie, które zadałam kiedyś przy okazji podobnej dyskusji i nikt go nie
    podjął, nawet Pan Ferment. Czy jeśli ojciec zgwałci swoją nieletnią córkę i ona
    zajdze w ciążę, to też będzie musiała ustawowo urodzić taką siostro - córeczkę,
    czy brato - synka?
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 19.09.06, 17:43
    > Gość portalu: Wilia napisał(a):

    > Na pytanie, które zadałam kiedyś przy okazji podobnej dyskusji i nikt go nie
    > podjął, nawet Pan Ferment. Czy jeśli ojciec zgwałci swoją nieletnią córkę i ona
    > zajdze w ciążę, to też będzie musiała ustawowo urodzić taką siostro - córeczkę,
    > czy brato - synka?<

    Wywołano mnie do odpowiedzi.
    Jestem.
    Tak, będąc koinsekwentnym.
    Nie walczę o wprowadzanie poprawek do istniejącej ustawy. Nie jest one
    doskonała, ale uwzględnia róznorodność okoliczności. Niekiedy nie można widać
    być konsekwentnym do końca.
    Zdarza się, że ojciec, brat gwałci dziewczynę. Zdarza się, ze te zgwałcone matki
    rodzą. To są głębokie patologie i każdą sytuację trzeba dobrze rozważyć, nawet
    kosztem... No, właśnie czyim kosztem?
    Skrzywdzonej matki, poczętego z czynu przestępczego dziecka?





  • marysia_b 19.09.06, 18:32
    Gość portalu: ferment napisał(a):

    To są głębokie patologie i każdą sytuację trzeba dobrze rozważyć, nawet
    > kosztem... No, właśnie czyim kosztem?
    > Skrzywdzonej matki, poczętego z czynu przestępczego dziecka?

    Salomon wybralby matke!
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 19.09.06, 18:39
    >> Salomon wybralby matke!<

    Salomon mądry był. Wiedział, ze prawdziwa/biologiczna matka nie pozwoli na
    śmierć swego dziecka.
    Ale tam był inny problem, inne okoliczności. Nie do końca można czynić analogie.
  • fan.giertycha 20.09.06, 16:46
    Nie wiem jak ma być ustawowo bo mnie to gó.. obchodzi ale powina urodzić (jak
    każde dziecko). A jesli sie urodzi debil to też go będziemy uśmiercać ?

    --
    A na drzewach zamiast liści, będą wisieć komuniści (pederaści oraz członkowie
    SLD, SDPL, Demokraci.pl i reszta złodziei)
  • Gość: ant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 19:30
    do jakiejś kobiety,(wybaczy mi zapewne) aby twoją żonę co rok ktoś zapładniał, ale nie ty i weź sobie te wszystkie dzieci na wychowanie, palancie.
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 19.09.06, 19:53
    >
    > do jakiejś kobiety,(wybaczy mi zapewne) aby twoją żonę co rok ktoś zapładniał,
    > ale nie ty i weź sobie te wszystkie dzieci na wychowanie, palancie.<

    Tym palantem mam być może ja? Mogę się i tak nazywać, co mi szkodzi.
    A dlaczego tak sie starasz z tymi życzeniami? Możesz podać motywację swego
    złorzezcenia?
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.06, 23:39
    > Możesz podać motywację swego
    > złorzezcenia?

    ty życzysz innym, ja tobie...
    proste nie ??
  • fan.giertycha 20.09.06, 16:49
    Ja ci źle nie życze, a aborcja jest morderstwem i większym złem niż rodzenie
    tych wszystkich dzieci
    --
    A na drzewach zamiast liści, będą wisieć komuniści (pederaści oraz członkowie
    SLD, SDPL, Demokraci.pl i reszta złodziei)
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.06, 19:00
    rodziłeś ? czy tak pierd....sz tylko ??!!!
    chyba jednak to drugie.
    sie lecz!!!
  • pyorunochron 19.09.06, 18:45
    Przeciez to nie wina zarodka, ze mamusia zostala zgwalcona. Dlaczego placic za
    gwalt ma poczety nowy czlowiek - i to swoim zyciem?
  • Gość: F. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.09.06, 18:47
    A dlaczego mamusia ma byc zmuszona do noszenia przez 9 miesiecy plodu, ktorego
    nie chciala?

    F.
  • pyorunochron 19.09.06, 18:56
    Gość portalu: F. napisał(a):

    > A dlaczego mamusia ma byc zmuszona do noszenia przez 9 miesiecy plodu, ktorego
    > nie chciala?
    > F.

    A dlaczego plod ma byc przez ta mamusie zabity? Tylko dlatego, ze nie chce jej
    sie ponosic? Chyba lepiej ponosic 9 miesiecy, niz zabic czlowieka, prawda?
  • Gość: F. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.09.06, 19:00
    Nie "zabic czlowieka", tylko usunac plod. To, czy plod od samego poczatku jest
    czlowiekiem, jest zalezne tylko od przyjetych aksjomatow.
    Jezeli jestes kobieta - to przeciez nikt ci nie zabrania urodzic dziecka po tym,
    jak zgwalci cie jakas bestia (czego oczywiscie nie zycze).
    A jesli nie jestes kobieta - to pozwol kobietom decydowac o swoim ciele. Jesli
    kobieta nie bedzie chciala urodzic, to nie urodzi - i zaden zakaz tu nic nie zmieni.

    F.
  • mandaryna65 19.09.06, 20:25
    Gość portalu: F. napisał(a):

    > Nie "zabic czlowieka", tylko usunac plod. To, czy plod od samego poczatku jest
    > czlowiekiem, jest zalezne tylko od przyjetych aksjomatow.
    > Jezeli jestes kobieta - to przeciez nikt ci nie zabrania urodzic dziecka po tym

    hehehe, dobre, widocznie LPR przyjmuje inne aksjomaty... Kto im tego zabroni?
    Jeśli przyjmiemy aksjomat, że każdy może dowolnie przyjmowac swoje aksjomaty, to
    ... no własnie?

    Wątpliwości w istotnych kwestiach zawsze rozstrzyga się na korzyść człowieka.


    --
    na znak protestu przeciw ministrowi edukacji narodowej - Romanowi Giertychowi,
    od dziś zaprzestajemy używania czcionki TIMES NEW ROMAN!
  • Gość: F. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.09.06, 20:33
    > Wątpliwości w istotnych kwestiach zawsze rozstrzyga się na korzyść człowieka.

    Czlowieka - owszem. Ale nie plodu.

    F.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.06, 19:05
    dokładnie, to może głosy w głosowaniu w wyborach matek ciężarnych liczmy za
    dwa, a jak ciąża mnoga to za wielokrotność, bo quwa czemu nie ??!!
    idioci.
  • xtrin 19.09.06, 20:38
    > hehehe, dobre, widocznie LPR przyjmuje inne aksjomaty... Kto im tego zabroni?
    > Jeśli przyjmiemy aksjomat, że każdy może dowolnie przyjmowac swoje aksjomaty,
    > to ... no własnie?

    Ależ nikt im nie zabrania przecież. Mogą sobie rodzić do woli, ba, mogą sobie
    nawet wyrzucać z partii za aborcję jeżeli o mnie chodzi.
    Ale oni nie mają prawa narzucać swoich aksjomatów innym, tak jak im nikt swoich
    tutaj nie narzuca.

    > Wątpliwości w istotnych kwestiach zawsze rozstrzyga się na korzyść człowieka.

    Tyle że tutaj nie sposób uznać tej zasady, ponieważ jej zastosowanie uznawałoby,
    że zarodek jest człowiekiem, więc byłoby stanięciem po jednej ze stron konfliktu.
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 19.09.06, 21:15
    >ba, mogą sobie
    > nawet wyrzucać z partii za aborcję jeżeli o mnie chodzi.
    > Ale oni nie mają prawa narzucać swoich aksjomatów innym, tak jak im nikt swoich
    > tutaj nie narzuca.<

    Czy przypadkiem się nie mylisz? Może w ustroju demokratycznym jest taka
    możliwość, że jakieś ugrupowanie "narzuca" swe aksjomaty innym. Inni, mając
    przewagę, narzucają swoje i tak się kręci
  • xtrin 19.09.06, 21:20
    > Czy przypadkiem się nie mylisz? Może w ustroju demokratycznym jest taka
    > możliwość, że jakieś ugrupowanie "narzuca" swe aksjomaty innym. Inni, mając
    > przewagę, narzucają swoje i tak się kręci

    Czyli gdy następny wybrany w wyborach rząd zakaże wychodzenia z domu po 20,
    noszenia czerwonych spodni i jedzenia sera we wtorki to uznasz to za przejaw
    demokracji?
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 19.09.06, 21:35
    > Czyli gdy następny wybrany w wyborach rząd zakaże wychodzenia z domu po 20,
    > noszenia czerwonych spodni i jedzenia sera we wtorki to uznasz to za przejaw
    > demokracji?<

    Uhu. Za konsekwencje.

    Demokracja
    Z Wikipedii

    Demokracja, ludowładztwo (gr. δημοκρατία demokratia "rządy ludu", od wyrazów
    δῆμος demos "lud" + κρατέω krateo "rządzę") – ustrój polityczny, oparty na
    trójpodziale władzy, w którym źródło władzy stanowi wola większości obywateli.
    Gwarantem istnienia demokracji jest konstytucja (jedynym wyjątkiem jest
    Zjednoczone Królestwo i Izrael, nie posiadające spisanej konstytucji). Obecnie
    powszechną formą ustroju demokratycznego jest demokracja parlamentarna.

    >>>w którym źródło władzy stanowi wola większości obywateli.<<<
  • xtrin 19.09.06, 21:51
    No i tutaj się nie zgadzamy, bo dla mnie demokracja to rządy większości z
    poszanowaniem praw mniejszości.
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 19.09.06, 22:03
    To tak jak dla mnie. Poszanowanie dla złodziei nie powinno skutkować
    przyzwoleniem na ich proceder, nawet, jeżeli bardzo lubią kraść.
    Zakładam, ze złodzieje sa w mniejszości
  • xtrin 19.09.06, 22:10
    > To tak jak dla mnie. Poszanowanie dla złodziei nie powinno skutkować
    > przyzwoleniem na ich proceder, nawet, jeżeli bardzo lubią kraść.
    > Zakładam, ze złodzieje sa w mniejszości

    Tyle, że kradzież jest ogólnie uznawana za rzecz nie do przyjęcia, a aborcja
    nie. Nikt - nawet najbardziej zagorzały złodziej - nie będzie utrzymywał, że
    nikogo tym nie krzywdzi. A wielu uważa, że aborcja nikogo nie krzywdzi.
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 19.09.06, 22:20
    >> Tyle, że kradzież jest ogólnie uznawana za rzecz nie do przyjęcia, a aborcja
    > nie.<

    Złodzieje uważają kradzież za rzecz dobrą. Może nie wszyscy.
    Wiele osób uważa aborcję za zło. Sądzę, ze ilość tych osób wzrasta.

    >Nikt - nawet najbardziej zagorzały złodziej - nie będzie utrzymywał, że
    > nikogo tym nie krzywdzi.<

    Brak zgody. Są złodzieje, którzy uważaja, ze nie krzywdzą nikogo.

    >A wielu uważa, że aborcja nikogo nie krzywdzi.<

    Wielu tak uważa. Nierozważnie.
    Nie wiemy jak wielu.
  • crax 19.09.06, 22:30
    "Nie wiemy jak wielu."

    Nic prostszego się dowiedzieć - referendum i po sprawie.
    --
    ***
    "Problem z katolikami nie polega na tym, iż mają fałszywe zdanie, lecz że nie mają go wcale"
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.06, 19:09
    i odpowie ci tylko puste "ECHO"
  • xtrin 19.09.06, 22:42
    > Złodzieje uważają kradzież za rzecz dobrą. Może nie wszyscy.

    Ile znasz krajów, w których kradzież jest dozwolona? Bo na aborcję pozwalają
    dziesiątki. To chyba pokazuje jaka jest różnica w skali akceptacji kradzieży i
    aborcji.

    > Wielu tak uważa. Nierozważnie.

    Prosiłabym, byś w dyskusji ze mną powstrzymał się od tego typu odgórnych ocen.
    Ja nie piszę, że tylko ograniczeni uważają embrion za dziecko, Ty bądź łaskaw
    nie oceniać moich poglądów jako "nieroważnych".
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.06, 19:07
    ale nie dla wszystkich jest to zrozumiałe...
    idioci są wszędzie.
  • Gość: *** IP: *.escom.net.pl 20.09.06, 00:56
    Świetnie rozumiesz demokrację :)

    Kolejny naukowiec czerpiący wiedzę z Wikipedii :) Akurat współredaguję kilka pozycji i widzę jakie głupoty próbują wypisywać przypadkowi redaktorzy. Pożal się boże źródło wiedzy. Sam nie wiem, dlaczego jeszcze próbuję tam coś robić.

    A w definicji zabrakło Ci przyjacielu najważniejszego: "z poszanowaniem praw mniejszości". Sięgnij brachu do książki z WOS-u z podstawówki, bo nawet tam jest właściwa definicja.

    koń
  • trydzyk 19.09.06, 21:21
    Nic nie stoi na przeszkodzie, zeby przeprowadzic referendum w tej sprawie.

    F.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.06, 19:06
    o znaczy że jest to sk...syństwo !?
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.06, 19:03
    to niech sobie płód żyje BEZ mamusi, dlaczego ona ma ustępować ?? odpowiedz !!!
    (jesli potrafisz)
  • Gość: nina IP: *.chello.pl 20.09.06, 21:47
    ale dlaczego ma nosić, nie prosila się być matką
  • morska_trawa 19.09.06, 18:58
    kretyństwo
    niestety natura tak to już urządziła, że brzuch należy do kobiety, i słusznie
    czy nie i tak zrobi to co chce i nic na to nie poradzicie...
    zarodek jest całkowicie uzależniony od brzucha kobiety i ona może z nim zrobić
    co chce, a jesli się to komuś nie podoba, to niech go sobie weżmie do własnego
    brzucha
  • pyorunochron 19.09.06, 19:02
    morska_trawa napisała:

    > kretyństwo
    > niestety natura tak to już urządziła, że brzuch należy do kobiety, i słusznie
    > czy nie i tak zrobi to co chce i nic na to nie poradzicie...
    > zarodek jest całkowicie uzależniony od brzucha kobiety i ona może z nim zrobić
    > co chce, a jesli się to komuś nie podoba, to niech go sobie weżmie do własnego
    > brzucha

    Moze zrobic, co zechce - ale wtedy ponosi konsekwencje. Ty tez mozesz zabic
    kogos (tak to natura urzadzila, ze czlowiek jest krucha istota i latwo go
    zabic), ale oczywiscie poniesiesz za to konsekwencje.
  • Gość: F. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.09.06, 19:05
    > Moze zrobic, co zechce - ale wtedy ponosi konsekwencje. Ty tez mozesz zabic
    > kogos (tak to natura urzadzila, ze czlowiek jest krucha istota i latwo go
    > zabic), ale oczywiscie poniesiesz za to konsekwencje

    Czy uwazasz, ze kobieta, ktora wymusi poronienie wlasnego plodu, powinna
    dostawac przewidziany w kk wyrok za zabojstwo(czyli np. w Polsce do kary
    dozywocia wlacznie)?

    F.
  • morska_trawa 19.09.06, 19:18
    niestety jest duża różnica
    i Twoje porównanie to ogromne nadużycie, taki demagogiczny argument w tej
    kwestii, ale czegóż się spodziewać
    wyobraź sobie, jeśli możesz oczywiście, że taka kobieta nie chce nikogo zabić,
    nie zabija wolnej, niezależnej istoty. Nie ma czego porównywać. Po prostu nie
    chce zarodka w swoim własnym ciele,które do niej należy i którym ma pełne prawo
    dysponować.
    To nie moja wina, że natura tak to urządziła i uczyniła tutaj kobietę panią
    sytuacji, co wielu się nie podoba. Tego nie zmienicie obrońcy zycia.
    Kobiety usuwały ciąże od wieków, kiedy jeszcze nawet nikt nie słyszał o
    medycynie. I żeby była jasność, nie staję po żadnej ze stron, nie zostałam
    zgwałcona więc się nie wypowiadam, nie wiem jaka byłaby moja decyzja. Ale
    wolałabym, żeby starsi panowie, którzy jeszcze mniejsze mają pojęcie o tyvh
    rzeczch i nie grzeszą empatią, się nie wypowiadali.
  • xtrin 19.09.06, 20:39
    > To nie moja wina, że natura tak to urządziła i uczyniła tutaj kobietę panią
    > sytuacji, co wielu się nie podoba.

    "Gdyby mężczyźni rodzili to aborcja byłaby świętym sakramentem".
  • mandaryna65 19.09.06, 20:22
    morska_trawa napisała:

    > kretyństwo
    > niestety natura tak to już urządziła, że brzuch należy do kobiety, i słusznie
    > czy nie i tak zrobi to co chce i nic na to nie poradzicie...
    > zarodek jest całkowicie uzależniony od brzucha kobiety i ona może z nim zrobić
    > co chce, a jesli się to komuś nie podoba, to niech go sobie weżmie do własnego
    > brzucha

    faktycznie kretyństwo. Niemowlak też jest całkowicie uzależniony od rodziców...
    czy mogą go zabić?
    Czy kiedy będziesz stara i całkowicie uzależniona od opiekunów, czy będzie
    można wyrzucić cię na śmietnik?

    --
    na znak protestu przeciw ministrowi edukacji narodowej - Romanowi Giertychowi,
    od dziś zaprzestajemy używania czcionki TIMES NEW ROMAN!
  • xtrin 19.09.06, 20:43
    > faktycznie kretyństwo. Niemowlak też jest całkowicie uzależniony
    > od rodziców... czy mogą go zabić?

    Nie jest. Z równym powodzeniem mogą się nim zająć inni ludzie.
    Płodu do innego brzucha (póki co) nie przeniesiesz. Jeżeli medycyna na tyle się
    rozwinie, by można było zaroki przenieść do innego brzucha, to ciekawa jestem
    ile "obrończyń życia" z chęcią się podejmie urodzenia. Ale jak powstanie
    sztuczna macica to problem aborcji po prostu zniknie.
  • amikeo 19.09.06, 22:55
    I taki, mój "ulubiony", poseł Wierzejski Wojciech, krzyczy teraz, ze brak kary
    smierci dla mordercy to wymysł zlewczałej Europy i jakie to "światłe" umysły
    popierają ta "cenną" ideę LPR. To pozbawienie życia zarodka jest wbrew
    5.przykazaniu a zgładzenia mordercy nie jest? To są życia równe i równiejsze?
    Ja wiem, że okrutny morderca nie powienien chodzic po tym swiecie (ani tym
    bardziej za społeczne pieniadze wczasować się w wiezieniu), ale komu wolno o
    tym decydowac skoro kazde zycie pochodzi od Boga? to w konstytucji bedzie zapis
    o ochronie życia poczetego (albo i nie będzie, bo zaraz sie koalicja rozpadnie)
    oraz o zgładzaniu zycia "gorszego"?
  • Gość: karmin IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.09.06, 23:41
    Niech sie sami daja gwalcic.
  • vivian.darkbloom 21.09.06, 11:11
    ilu to jest tkaich co w temacie aborcja powołują się na "świętość życia
    ludzkiego", przekonują, że "życie jest najwyższą wartoscią" etc. etc. a gdy
    przychodzi do kary śmierci to ise nagle okazuje, zę są jej zagrzałymi
    zwolennikami - trochę konsekwencji by się przydało...
  • mg2005 21.09.06, 12:41
    vivian.darkbloom napisała:

    >
    > przekonują, że "życie jest najwyższą wartoscią"

    To raczej twierdzenie ideologii humanistycznej...))
    Dla katolika ważniejsze jest zbawienie.


    > a gdy
    > przychodzi do kary śmierci

    Dlatego humaniści są jej przeciwni.

  • snatcher 20.09.06, 22:46
    morska_trawa napisała:

    > kretyństwo
    > niestety natura tak to już urządziła, że brzuch należy do kobiety, i słusznie
    > czy nie i tak zrobi to co chce i nic na to nie poradzicie...
    > zarodek jest całkowicie uzależniony od brzucha kobiety i ona może z nim zrobić
    > co chce, a jesli się to komuś nie podoba, to niech go sobie weżmie do własnego
    > brzucha


    Zyjemy w panstwie prawa,twoje widzimisie nie ma nic tutaj do rzeczy.
    --
    Forum PiS
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.06, 19:01
    hłehłehłe...
  • Gość: nina IP: *.chello.pl 20.09.06, 21:46
    a dlaczego ma za to płacić mamusia ????? Tez jej wyrządzono krzywdę
  • pyorunochron 22.09.06, 18:36
    Gość portalu: nina napisał(a):

    > a dlaczego ma za to płacić mamusia ????? Tez jej wyrządzono krzywdę

    Niech mamusia dostanie odszkodowanie od sprawcy. Ale w zadnym wypadku nie moze
    byc odszkodowaniem smierc drugiego czlowieka - zyli plodu.
  • Gość: nina IP: *.chello.pl 22.09.06, 20:04
    hahaha odszkodowanie za 9 miesięcy... dobre sobie. Bedąc w takiej sytuacji
    wyskrobalabym sie własnymi paznokciami brrrrrrrrrrrr
    A płód nie jest człowiekiem.
  • Gość: Hmmm IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.09.06, 20:18
    Ty tez bylas plodem i popatrz umiesz dzis nawet pisac tymi pazurami...
  • Gość: nina IP: *.chello.pl 22.09.06, 20:32
    ale ja byłam c h c i a n y m i o c z e k i w a n y m płodem
  • Gość: Hmm IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.09.06, 21:11
    Nieprawda. Ty nigdy NIE BYLAS chcianym i oczekiwanym plodem. Zapytaj sie mamy i
    taty. Ty bylas chcianym i oczekiwanym DZIECKIEM, nigdy nie nazwali cie plodem.
    Wyobrazasz sobie aby przed twoim urodzeniem, wybierali na przyklad imie dla
    swojego plodu? Nie , oni usiedli i wybierali imie dla swojego dziecka. Moge sie
    zalozyc. I tutaj pojawia sie pytanie : czy prawo do zycia moga miec wylacznie te
    chciane i oczekiwane dzieci??? Zareczam ci, ze nawet te chciane i oczekiwane
    "plody" wzbudzaly nieraz w ich rodzicach lek , czy obawy o to czy sobie poradza,
    jak to bedzie itp, itd. Niewazne jest dla innych czy bylas oczeekiwana czy nie .
    Wazne, ze jestes i wierz mi dla mnie mialabys taka sama wartosc, a moze i
    wieksza gdyby twoi rodzice cie nie chcieli na poczatku.
  • Gość: nina IP: *.chello.pl 22.09.06, 21:40
    Kobieta powinna mieć prawo wyboru, czy chce urodzić, w końcy ona ponosi
    wszystkie konsekwencje. Nie jestem zwolennikiem aborcji jako metody
    antykoncepcyjnej, ale nie zawsze wszystko jest czarne albo białe, jest mnóstwo
    odcieni szarości pomiędzy. Czasem trzeba wybrac mniejsze zło. Nie rozumiem
    tylko dlaczego ja jako potencjalna matka mam być tym mniejszym złem ????
  • pyorunochron 24.09.06, 14:14
    Gość portalu: nina napisał(a):

    > Kobieta powinna mieć prawo wyboru, czy chce urodzić, w końcy ona ponosi
    ...

    Nikt nie ma prawa wyboru, czy chce zabic czy nie.
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 19:05
    idąc dalej, czyli zgębiając waszą postawę, można dowieść, że mężczyzna który nie zapłodnił żadnej kobiety TO MORDERCA !!! bo mógł ale tego nie zrobił, zatem zabił NIENARODZONE życie, hłehłehłe.
    wszyscy bezpłodni do gazu!!!!!!!!!!!!!!!
    :)
  • Gość: nina IP: *.chello.pl 25.09.06, 20:53
    w przypadku embriona jest to usunięcie ciąży, nie zabicie :)
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 19:02
    ale już jest człowiekiem, i dlatego pazurami pisze.
  • Gość: nina IP: *.chello.pl 25.09.06, 20:54
    paluszkami :P
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 19:01
    sie quwa zdecyduj, człowieka czy płodu !
    :)
  • off-line 20.09.06, 21:03
    Jak czytam o takich porąbanych pomysłach, a poźniej widzę wypowiedzi -
    przeważnie facetów - zaciekle broniące prawa do życia płodów, mądrzenie się na
    temat tego co jest mniejszą, a co większą wartościa oraz uzurpowanie sobie prawa
    do podejmowania decyzji za kogoś, to mnie k...wica strzela.
  • snatcher 20.09.06, 22:50
    off-line napisała:

    > Jak czytam o takich porąbanych pomysłach, a poźniej widzę wypowiedzi -
    > przeważnie facetów - zaciekle broniące prawa do życia płodów, mądrzenie się na
    > temat tego co jest mniejszą, a co większą wartościa oraz uzurpowanie sobie
    praw
    > a
    > do podejmowania decyzji za kogoś, to mnie k...wica strzela.

    Generalnie PiS jest przeciwko zaostrzaniu ustawy antyaborcyjnej wiec nie wiem
    co antagonista PiS ktory zalozyl ten watek chce osiagnac.

    Prawo do zycia bedzie konsekwentnie przestrzegane a jak ktos jest prymitywem i
    tego nie rozumie to trudno.

    --
    Forum PiS
  • Gość: Hmmm IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.09.06, 20:09
    a nie czegos. Ty tez mialas taki poczatek i dziekuj matce, ze dala ci szanse na
    zycie, ze mozesz dzis pisac, oddychac, czuc.... Dlaczego odmawiasz tego prawa
    innym skoro sama z niego korzystasz????Wyznajesz kulture smierci?
  • Gość: Hmmmm IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.09.06, 20:14
    Ps. piszesz ze inni uzurpuja sobie prawo do decyzji na twoj tmat. Nic bardziej
    blednego i klamliwego. To wlasnie ty uzurpujesz sobie takie prawo, bo dokonujac
    aborcji decydujesz o zyciu-smierci innego niz ty czlowieka. Nie zabijasz
    przeciez siebie, tylko kogos innego .A ludzie tu na forum moga jedynie probowac
    trafiac do twego sumienia, abys nie zabijala innych. Nic nie moga ci zakazac.
  • Gość: nina IP: *.chello.pl 22.09.06, 20:43
    dlaczego życie i zdrowie kobiety ma być niżej cenione niż życie zapłodnionej
    komórki, zarodka, płodu ? Dlaczego to kobieta ma ponosić konsekwencje w
    przypadku konfliktu interesów ?
  • Gość: Hmm IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.09.06, 21:02
    Droga nino, niewatpliwie jest to trudny temat, ale dlaczego tak nisko stawiasz
    innych , ktorzy urodza sie troche pozniej niz ty? No wlasnie czy sie urodza?
    Jesli kazdy bedzie mial tak razaco niski stosunek do innych ludzi, slabszych,(
    bo niewatpliwie im czlowiek mniejszy tym slabszy) to malo kto z nas dzisiaj
    bylby na swiecie. Ta kobieta to matka, a czlowiek, ktory sie z niej rodzi to JEJ
    dziecko. Moze dlatego....
  • amikeo 22.09.06, 21:04
    Zeszliście z tematu. JEJ dziecko.. z gwałtu. Z aktu przemocy, okrucieństwa,
    poniżenia, bólu i psychicznego zeszmacenia.
  • Gość: Hmmm IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.09.06, 21:21
    Osobiscie nie jestem za zabiciem niewinnego czlowieka niezaleznie od
    okolicznosci jego poczecia.Zreszta takie przypadki to margines posrod setek
    tysiecy aborcji dokonywanych KAZDEGO dnia i nocy. Ich powody sa czesto tak
    bezsensowne jak chocby plec zenska , a nie meska majacego sie narodzic dziecka.
    Jest to zjawisko masowe np. w Indiach, Chinach, krajach arabskich itp. Czy
    wiecie ze kobiety rodzace corki sa tam gorszego gatunku dla ich rodzin??? Czy
    wiecie, ze jest to powod do rozwodu, albo spalenia jej zywcem, bo rodzi
    dziewczynki a nie chlopcow???? Pewnie znowu nie znajde sie w waskich,
    wyrafinowanych,usprawiedliwiajacych zabojstwa niewinnych dzieci ramach.... No
    wiec moze nie zajmujmy sie tak mocno czyms marginalnym, nie szukajmy powodow na
    zabijanie... sprobujmy znalezc powody na utrzymanie przy zyciu czlowieka, ktory
    w zaden sposob nie jest ODPOWIEDZIALNY za gwalt na swojej matce...
  • amikeo 22.09.06, 21:30
    To nie jest na temat. Chiny, Indie to inna kultura, religia, obyczaje i inna
    polityka. Nie znam statystyk ile aborcji jest dokonywanych w Polsce i ile z
    nich dotyczy ciąży z gwałtu. Na pewno nie ma tego wiele, ale są! Chodzi o samą
    istote gwałtu (o czym pisałam wyżej) i poczęcia przy tym. I tu wkracza władza,
    która chce zmusić kobiety do przyjecia tego dziecka z miłością i troskliwością
    po 9 miesiącach od samego aktu gwałtu. Taki jest temat tego wątku.
  • amikeo 22.09.06, 21:34
    Sorki, nie doczytałam ostaniego zdania. Nie jest odpowiedzialny w żaden sposób,
    prawda. Ale będzie wieczna "pamiątką" tegoż gwałtu. Na całe życie matki, bedzie
    podobne do zwyrodnialca, gwałciciela i oprawcy. Bo nie sztuka urodzić, dziecko
    jest "na zawsze", trzeba je wychować, opiekować się nim i kochać. Do tego mają
    być zmuszane kobiety po takich przeżyciach?!
  • Gość: Hmmm IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.09.06, 21:41
    amikeo dziecko mozna oddac do adopcji...
  • smoczyca.spod.wawelu 25.09.06, 08:15
    Jedną traumę - gwałt, pogłębiamy poprzez kolejną - czyli oddanie dziecka do
    adopcji :/ To tylko pogłębia świadomość, ze kobieta jest "workiem na spermę" :/
    Maszynka do rodzenia na zawołanie...
    I jak to prosto wam przychodzi - kochane "moherki" - nie chcesz dziecka, to je
    uródź i oddaj...
    A fizjologia? A to, że przez 9 miesiecy jej organizm sie przygotowuje do opieki
    nad tym dzieckiem? Instynkt macierzyński na tym poziomie najniższym, czysto
    biologicznym... Świadomość, że zostanie matką... To nic nie znaczy, nic...
    To jest potraktowanie kobiety w sposób najbardziej prymitywny, jak suke czy
    kocice, której utopiono dopiero co narodzone dzieci...
  • Gość: Hmmm IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.09.06, 21:40
    Tematem jest aborcja, a wiec jak najbardziej jest to na temat o czym pisze.
    Boisz sie dyskutowac szerzej? Boisz sie, ze bedzie wowczas problem z
    usprawiedliwieniem zabijania? Napisalem wyraznie:jestem przeciwny zabijaniu
    niewinnego dziecka niezaleznie od okolicznosci jego poczecia. Zreszta skad
    wiadomo, ze sama kobieta w przyszlosci faktu aborcji nie zapamieta jeszcze
    bardziej niz faktu gwaltu? Wspolczuje takim kobietom i jestem za udzieleniem im
    jak najszerszej pomocy, wlacznie z psychologiczna.Nikt napewno nie zmusi jej
    sila do urodzenia, po prostu nie ma takiej mocy. Ale nalezaloby sie zastanowic
    czy jest to rozwiazanie najlepsze z mozliwych nawet dla samej kobiety, bo tak
    wlasnie sugerujesz z gory..
  • Gość: nina IP: *.chello.pl 22.09.06, 21:44
    Najlepszym rozwiązaniem jest pozostawienie tego kobietom...
  • amikeo 22.09.06, 21:50
    No właśnie : "Nikt na pewno nie zmusi jej siłą do urodzenia, po prostu nie ma
    na to mocy". I w tym sęk, żeby nie zmuszał do tego rząd (PiS). Jak ktoś w tym
    atku napisał, nie jest tak, że biegnie się szybciutko do lekarza, rokłada nogi
    i po krzyku (oczywiście mówię o legalnej aborcji). Jest zastanawianie, rozmowy,
    przeciwskazania, powikłania. I dopiero decyzja, którą podejmuje świadoma szans
    i zagrożen kobieta. I tego nie należy, nam kobietom, odbierać. Prawa do decyzji.
    PS Nie jestem zwolenniczka aborcji o tak o,bo płeć nie ta, bo wpadka, bo nie
    ten moment. Błahe powody. Jestem zwolenniczką takiego prawa, które gwarantuje w
    tych najistotniejszych przypadkach pełną pomoc medyczno-psychologiczną
    kobiecie. A co najważniejsze pozostawia decyzję jej samej.
    A adopcja... hmm wiemy jak z ta adopcją w Polsc jest. Jakie mamy prawo
    adopcyjne, chore i pełne przeszkód. Kolejny temat rzeka.
  • Gość: nina IP: *.chello.pl 22.09.06, 21:32
    Ta kobieta to matka, a czlowiek, ktory sie z niej rodzi to JE
    > J
    > dziecko. Moze dlatego....

    Więc powinna mieć prawo wyboru bycia matką
  • Gość: Hmmm IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.09.06, 21:43
    A jakie prawo wyboru ma dziecko?
  • Gość: nina IP: *.chello.pl 22.09.06, 21:48
    Embrion nie jest dzieckiem, więc pytanie o prawo wyboru embriona jest
    nietrafione
    W przypadku gwałtu to obce ciało
  • Gość: Hmmm IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.09.06, 00:04
    Droga nino-byly embrionie, a obecnie czlowieku, od kiedy nim sie stalas??? Kanal
    rodny twojej matki byl tym miejscem przeobrazenia ciebie z nie-czlowieka w
    czlowieka???? Cialo dziecka to nie cialo matki, a wiec w pewnym sensie jest to
    cialo obce, bo nie buduje naszego organizmu. Myslisz ze ty nie bylas tym obcym
    cialem??? Bylas, bylas, nawet jesli powstalas w przytulnej sypialni ...
  • xtrin 23.09.06, 07:41
    Hmmm, to ma być "argument"? Co ma wnieść do dyskusji takie stwierdzenie "Ty też
    byłaś embrionem!"?
  • snatcher 23.09.06, 13:24
    xtrin napisała:

    > Hmmm, to ma być "argument"? Co ma wnieść do dyskusji takie stwierdzenie "Ty
    też
    > byłaś embrionem!"?

    Tak to jest argument.


    --
    Forum PiS
  • Gość: *** IP: *.escom.net.pl 23.09.06, 15:45
    Jaki argument?

    Gdy byłeś/byłaś zygotą, nie byłeś/byłaś świadomy/a tego, że możesz być usunięty/a, więc dywagowanie nad ewentualną stratą - z Twojego punktu widzenia - jest pozbawione jakiegokolwiek logicznego sensu i trąci demagogią.

    Twoja "stopka" tłumaczy jednak wszystko: ideologia zamiast nauki.

    ps. Hipokryci, bratający się z Lepperem, później na niego naskakujący, a teraz bratający się z postkomunistami z PSL-u. Zwykłe hipokrytyczne świnie, do których i Ty chyba należysz z racji na polityczne sympatie. Więc przestań pochwalając tak nieetyczne działania pisać o etyce i moralności. Bo stajesz się poprzez ten cynizm śmieszny.

  • snatcher 23.09.06, 16:06
    Gość portalu: *** napisał(a):

    > Jaki argument?
    >
    > Gdy byłeś/byłaś zygotą, nie byłeś/byłaś świadomy/a tego, że możesz być
    usunięty
    > /a, więc dywagowanie nad ewentualną stratą - z Twojego punktu widzenia - jest
    p
    > ozbawione jakiegokolwiek logicznego sensu i trąci demagogią.

    To jest czyjas szansa na zycie tak trudno to zrozumiec?

    >
    > Twoja "stopka" tłumaczy jednak wszystko: ideologia zamiast nauki.

    nauka,nauka a etyka,etyka
    >
    > ps. Hipokryci, bratający się z Lepperem, później na niego naskakujący, a
    teraz
    > bratający się z postkomunistami z PSL-u. Zwykłe hipokrytyczne świnie, do
    któryc
    > h i Ty chyba należysz z racji na polityczne sympatie. Więc przestań
    pochwalając
    > tak nieetyczne działania pisać o etyce i moralności. Bo stajesz się poprzez
    te
    > n cynizm śmieszny.
    >

    Dziekuje.

    --
    Forum PiS
  • Gość: *** IP: *.escom.net.pl 23.09.06, 16:19
    >To jest czyjas szansa na zycie tak trudno to zrozumiec?

    Czyjaś szansa na życie spływa też po kafelkach w łazience po masturbacji. I dlaczego nie postulujesz o zakaz masturbacji, wszak niszczona jest możliwość powstania życia?

    Demagogia mistrzu i nic więcej. W dodatku alogiczna.

    PS. Za moją opinię o PiS-ie dziękować nie musisz. Wszyscy widzą tę hipokryzję, którą maskujecie białym PR-em. Kiedyś myślałem że bezczelności Millera i SLD nie pobije nikt. Ale wtedy nie wiedziałem, że postkomuniści mieli takich wytrawnych uczniów jak Wy, którzy przerosną SLD-owskich mistrzów o głowę.
  • snatcher 23.09.06, 16:33
    Gość portalu: *** napisał(a):

    > Czyjaś szansa na życie spływa też po kafelkach w łazience po masturbacji. I
    dla
    > czego nie postulujesz o zakaz masturbacji, wszak niszczona jest możliwość
    powst
    > ania życia?
    >
    > Demagogia mistrzu i nic więcej. W dodatku alogiczna.

    Biedny jestes czlowieku i szkoda ze zostales tak wychowany jesli nie widzisz
    roznicy miedzy poczeciem a masturbacja.

    >
    > PS. Za moją opinię o PiS-ie dziękować nie musisz. Wszyscy widzą tę
    hipokryzję,
    > którą maskujecie białym PR-em. Kiedyś myślałem że bezczelności Millera i SLD
    ni
    > e pobije nikt. Ale wtedy nie wiedziałem, że postkomuniści mieli takich
    wytrawny
    > ch uczniów jak Wy, którzy przerosną SLD-owskich mistrzów o głowę.

    ..i ukradli ksiezyc.

    --
    Forum PiS
  • Gość: *** IP: *.escom.net.pl 23.09.06, 19:05
    >Biedny jestes czlowieku i szkoda ze zostales tak wychowany jesli nie widzisz
    >roznicy miedzy poczeciem a masturbacja.

    Ja właśnie "człowieku" widzę tę różnicę, doskonale. Tak samo jak widzę różnicę pomiędzy zygotą i embrionem a płodem i człowiekiem. A dla Ciebie te wszystkie pojęcia to jedność, bo zamiast wiedzą naszpikowałeś się religijną doktryną. I kto tu jest tak naprawdę biedny?
  • snatcher 23.09.06, 20:10
    Gość portalu: *** napisał(a):

    > >Biedny jestes czlowieku i szkoda ze zostales tak wychowany jesli nie widzi
    > sz
    > >roznicy miedzy poczeciem a masturbacja.
    >
    > Ja właśnie "człowieku" widzę tę różnicę, doskonale. Tak samo jak widzę
    różnicę
    > pomiędzy zygotą i embrionem a płodem i człowiekiem. A dla Ciebie te wszystkie
    p
    > ojęcia to jedność, bo zamiast wiedzą naszpikowałeś się religijną doktryną. I
    kt
    > o tu jest tak naprawdę biedny?


    Nie tlumacz swojego prymitywizmu moja religia.
    --
    Forum PiS
  • Gość: *** IP: *.escom.net.pl 23.09.06, 20:18
    >Nie tlumacz swojego prymitywizmu moja religia.

    Swojego nie tłumaczę, absolutnie, bo i jakbym mógł, skoro nie wierzę w te gusła. Próbuję Twój, nie dostrzegłeś, naprawdę??? :)
  • Gość: nina IP: *.chello.pl 23.09.06, 18:21
    No i co z tego ?
  • spragnienie 24.09.06, 21:45
    A to, ze zgwalicl ja jakis psychol nie ma najmniejszego znaczenia?!?!? Ona nie
    chciala go, nie pieprzyla sie w krzakach dla wlasnej satysfakcji, tylko jakis
    konowal podrapal ja, zbeszczescil, obnizyl poczucie wartosci, do konca zycia
    zostawil w niej poczucie winy, bezislosci, strach. Coz, powinna mu urodzic
    dzieciatko;-), czyz nie tak?!?!!?
  • Gość: nina IP: *.chello.pl 25.09.06, 20:57
    No i co z tego ? Matką jest kobieta, ktora chce nią być. Przy ciązy z gwałtu
    tego nie ma
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 25.09.06, 21:01
    > Gość portalu: nina napisał(a):

    >Matką jest kobieta, ktora chce nią być.<

    To bardzo zajmujące. I takie proste. Nie chce nie jest w ciąży. nie chce nie
    jest matką. I nie ma problemu. Prościzna. ZŻe też wcześniej na to nie wpadli

    >Przy ciązy z gwałtu
    > tego nie ma<

    Nie ma czego?
  • Gość: nina IP: *.chello.pl 26.09.06, 17:37
    > Gość portalu: nina napisał(a):
    >
    > >Matką jest kobieta, ktora chce nią być.<
    >
    > To bardzo zajmujące. I takie proste. Nie chce nie jest w ciąży. nie chce nie
    > jest matką. I nie ma problemu. Prościzna. ZŻe też wcześniej na to nie wpadli

    Oczywiście, że proste i jasne.


    > >Przy ciązy z gwałtu
    > > tego nie ma<
    >
    > Nie ma czego?

    Udajesz głupka ?

  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 26.09.06, 17:41
    >> Udajesz głupka ? <

    Nie, dyskutuję. Nie poznać?
  • Gość: nina IP: *.chello.pl 26.09.06, 21:07
    hahaha
  • snatcher 23.09.06, 13:24
    Gość portalu: Hmmm napisał(a):

    > a nie czegos. Ty tez mialas taki poczatek i dziekuj matce, ze dala ci szanse
    n
    > a
    > zycie, ze mozesz dzis pisac, oddychac, czuc.... Dlaczego odmawiasz tego prawa
    > innym skoro sama z niego korzystasz????Wyznajesz kulture smierci?

    Gratuluje przytomnosci umyslu i pozdrawiam!

    --
    Forum PiS
  • Gość: nina IP: *.chello.pl 23.09.06, 18:24
    wyznaję prawo kobiety do decydowania o sobie
  • snatcher 23.09.06, 20:11
    Gość portalu: nina napisał(a):

    > wyznaję prawo kobiety do decydowania o sobie

    A co tu ma twoje widzimisie? jakie sobie!
    --
    Forum PiS
  • Gość: nina IP: *.chello.pl 23.09.06, 20:26
    Bardzo dużo
  • benek231 24.09.06, 17:53
    a nie czegos. Ty tez mialas taki poczatek i dziekuj matce, ze dala ci szanse
    n azycie, ze mozesz dzis pisac, oddychac, czuc.... Dlaczego odmawiasz tego prawa
    innym skoro sama z niego korzystasz????Wyznajesz kulture smierci?

    Gratuluje przytomnosci umyslu i pozdrawiam!


    Czy poprzez powyzsze powiedziec chcecie, ze byloby am bardzo przykro, oraz czulibyscie sie bardzo
    niedowartosciowani gdyby wasze matki zdecydowaly inaczej?

    Jestem przekonany ze najzupelniej nieswiadomie podpisujecie sie pod boskim planem zaistnienia X,
    ktory, w przypadku usuniecia, nadal tkwi w boskim planie jako niezaistnialy X.

    Co za piramidalna bzdura (dla mnie oczywiscie, bo wy wierzycie przeciez w swietego Mikolaja)


  • xxx131 23.09.06, 16:22

    A dziecko nie powinno miec wyboru? Czemu dziecko ma byc karane za to ze zostal splodzony w wyniku gwaltu.
  • snatcher 23.09.06, 16:34
    xxx131 napisał:

    >
    > A dziecko nie powinno miec wyboru? Czemu dziecko ma byc karane za to ze
    zostal
    > splodzony w wyniku gwaltu.

    PiS mowil ze nie jest za zaostrzaniem ustawy aborcyjnej.To byl pomysl LPR - a
    jak wiadomo Roman Giertych wiele rzeczy mowi.




    --
    Forum PiS
  • stworzenje 23.09.06, 18:24
    a kobieta to przepraszam maszynka do rodzenia ktora gwalcic moze kto chce bo i
    tak ma urodzic?? Ludzie nie przesadzajcie, zeby kobieta musiala rodzic z gwaltu
  • benek231 23.09.06, 20:32


    Pomijajac ten drobiazg ze aktualna ustawa antyaborcyjna jest bandyckim prawem, wylaczniedo jobiety
    nalezy decyzja o utrzymaniu badz pozbyciu sie niepozadanej ciazy - to jest jej naturalne prawo.

    Coraz czesciej odnosze wrazenie jakbym, patrzac na Polske, ogladal wirujace a karykaturalne twarze z
    pierwszej rosyjskiej ekranizacji powiesci "Bracia Karamazow". Mroczno i straszno tu.


    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=48960070&t=1159035794780

    Komentarze mile widziane takze w watku na Aquanet.
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 23.09.06, 20:53
    benek231 napisał:

    > Pomijajac ten drobiazg ze aktualna ustawa antyaborcyjna jest bandyckim prawem,
    > wylaczniedo jobiety
    > nalezy decyzja o utrzymaniu badz pozbyciu sie niepozadanej ciazy - to jest jej
    > naturalne prawo.
    >
    >
    Pomijając ocenę obecnej ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i
    warunkach dopuszczalności przerywania ciąży ...

    Decyzja może należeć do kobiety. "Wykonanie tej decyzji" trzeba pozostawić
    naturze. Od niej w pierwszym rzęzdie zależy, czy poczęte dziecko urodzi się. I
    niech tak zostanie

    Jeżeli mamy naturę wspomagać i w nią ingerować, to pomóżmy kobiecie zdrowo
    przejść perzez okres ciąży i urodzić zdrowe dziecko.
  • Gość: *** IP: *.escom.net.pl 23.09.06, 21:29
    Ferment, zlituj się - tak po prostu.

    Odmów modlitwę, przygotuj się do jutrzejszej mszy, zrób wieczorny rachunek sumi enia, zmasturbuj się skrycie pod kołdrą i nie smędź już w tym paranoiczno-katolickim tonie.

    Z góry Ci łaskawco dziękuję.
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 23.09.06, 21:36
    Jestem bezlitosny.
    Pozostałe sugestie przyjmuję.
    Miłej niedzieli
  • benek231 23.09.06, 22:14
    Ferment napisał:
    benek231 napisał:

    > Pomijajac ten drobiazg ze aktualna ustawa antyaborcyjna jest bandyckim prawem,
    > wylaczniedo jobiety
    > nalezy decyzja o utrzymaniu badz pozbyciu sie niepozadanej ciazy - to jest jej
    > naturalne prawo.
    >
    >
    Pomijając ocenę obecnej ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i
    warunkach dopuszczalności przerywania ciąży ...

    Decyzja może należeć do kobiety. "Wykonanie tej decyzji" trzeba pozostawić
    naturze. Od niej w pierwszym rzęzdie zależy, czy poczęte dziecko urodzi się. I
    niech tak zostanie

    Jeżeli mamy naturę wspomagać i w nią ingerować, to pomóżmy kobiecie zdrowo
    przejść perzez okres ciąży i urodzić zdrowe dziecko.

    A gdy twoja mama lub coreczka zlapia zapalenie pluc to zdaj sie na nature. Powodzenia.
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 24.09.06, 11:28
    >>
    > A gdy twoja mama lub coreczka zlapia zapalenie pluc to zdaj sie na nature. Powo
    > dzenia.<

    Utożsamiasz ciążę z zapaleniem płuc? Ja nie.
  • benek231 24.09.06, 13:37
    Gość portalu: ferment napisał(a):

    > >>
    > > A gdy twoja mama lub coreczka zlapia zapalenie pluc to zdaj sie na nature
    > . Powodzenia.<
    >
    >
    Utożsamiasz ciążę z zapaleniem płuc? Ja nie.


    Nie, mondralo. "Utozsamiam" nature z natura.
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 24.09.06, 14:17
    >
    benek231 napisał:

    > Nie, mondralo. "Utozsamiam" nature z natura.<

    Zgadzam się wyłącznie na formę: mądrala.
    /Do fermenta średnio pasuje z punktu widzenia gramatyki (i ortografii) polskiej./

    Utożsamiasz naturę z naturą? A po co? To to samo, czyż nie?
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 21:02
    dlaczego - to już nie bóg??
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 21:01
    pomoca nazywasz metody kolegi stalina??
    faaajnie :)
  • Gość: ml IP: *.wroclaw.mm.pl 23.09.06, 22:05
  • Gość: kobieta IP: *.chello.pl 24.09.06, 10:13
    Tu się można wpisać

    www.federa.org.pl/podpisy/
  • benek231 24.09.06, 13:47
    okradaja nas z wolnosci i godnosci. Takze na potrzeby kk.
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 24.09.06, 14:21
    > benek231 napisał:

    > okradaja nas z wolnosci i godnosci. Takze na potrzeby kk.<

    Piękne hasło na transparenty.
    Może trochę jasniej i konkretniej?
  • benek231 24.09.06, 14:50
    Gość portalu: ferment napisał(a):

    > > benek231 napisał:
    >
    > > okradaja nas z wolnosci i godnosci. Takze na potrzeby kk.<
    >
    > Piękne hasło na transparenty.
    > Może trochę jasniej i konkretniej?

    To juz zapomniales zlodzieju, ze z uzyciem panstwa okradasz swych wspolobywateli na potrzeby
    swojej prywatnej religii, ktora winna byc utrzymywana wylacznie z twojej kieszeni. Rok w rok, od lat
    dziesieciu osiagacie roczny udoj w wysokosci ok. 5 miliardow dolarow.

    PS... gdy sie nie ma polskich liter to czasem lepiej jest "napisac fonetycznie" (mondralo zamiast
    madralo, patrz wyzej w watku) - by nie bylo watpliwosci (np. glombie zamiast glabie)
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 24.09.06, 15:07
    > benek231 napisał:


    > To juz zapomniales zlodzieju, <

    A gdzie zasady netykiety, jeżeli nie jesteś po prostu kulturalny, tak po ludzku.


    L>ze z uzyciem panstwa okradasz swych wspolobywatel
    > i <

    Mam inne zdanie, nie chcę wprost napisać, że mylisz się, bo chcę być elegancji i
    w stosumku do Ciebie, boś człowiek, choć omylny. Nikogo nie okradam.
    Wiodę bardzo przyzwoite, moralne życie.

    >na potrzeby
    > swojej prywatnej religii,<

    Myślisz, że jestem Bogiem? Nie jestem.

    >ktora winna byc utrzymywana wylacznie z twojej kiesze
    > ni.<

    Nie mam prywatnej religii; argument niezasadny.

    >Rok w rok, od lat
    > dziesieciu osiagacie roczny udoj<

    Chodzi Ci io udój? Studiujesz rolnictwo, może historię prywatnego kościoła?

    >w wysokosci ok. 5 miliardow dolarow.<

    Takie dokładne dane? Taki dochodowy ten udój?
    MOze warto w to wejść, zostać udziałowcem?
    >
    > PS... gdy sie nie ma polskich liter to czasem lepiej jest "napisac fonetycznie"
    > (mondralo zamiast
    > madralo, patrz wyzej w watku) - by nie bylo watpliwosci (np. glombie zamiast gl
    > abie)<

    Wolę niefonetycznie, tym bardziej, że nie wymawiam, jak Ty, tylko z nosowością
    głoski >ą<.
    Pytam wyżej o iisownię jednego ze słów - udoj-.NIe będę poprawiać, by wykazać,
    że może dochodzić do nieporozumień z powodu innej niż poprawna pisowni. Może
    trzeba zrezygnować z pewnych sformułowań, by robić wrażenia błnej pisowni.
    Literówki z reguły mi nie przeszkadzają, ale niekiedy trzeba się dowiedzieć, o
    czym się rozmawia, by nie było niepotrzebnych nieporozumień.
  • benek231 24.09.06, 15:38
    panstwowy?

    Oczywiscie przyjalem ze jestes katolem zatem jestes zlodziejem (lubie nazywac rzeczy po imieniu) bo
    poprzez panstwo finansujesz potrzeby swojej religii z pieniedzy pochodzacych zmoich podatkow, choc
    nie masz na to mojej zgody. Religia to prywatna sprawa.


    > benek231 napisał:


    > To juz zapomniales zlodzieju, <

    A gdzie zasady netykiety, jeżeli nie jesteś po prostu kulturalny, tak po ludzku.


    Hmmm, jak by tu kulturalnie nazwac zlodzieja..... (?)

    Reszte daruje sobie bo jedynie potwierdza zalozenie twojego katolstwa.

  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 24.09.06, 15:48
    > benek231 napisał:

    > panstwowy?
    >
    > Oczywiscie przyjalem ze jestes katolem zatem jestes zlodziejem (lubie nazywac r
    > zeczy po imieniu) bo
    > poprzez panstwo finansujesz potrzeby swojej religii z pieniedzy pochodzacych zm
    > oich podatkow, choc
    > nie masz na to mojej zgody. Religia to prywatna sprawa.
    >
    >
    > > benek231 napisał:
    >
    >
    > > To juz zapomniales zlodzieju, <
    >
    > A gdzie zasady netykiety, jeżeli nie jesteś po prostu kulturalny, tak po ludzku
    > .
    >
    >
    > Hmmm, jak by tu kulturalnie nazwac zlodzieja..... (?)
    >
    >, jak by tu kulturalnie nazwac zlodzieja..... (?)
    >
    > Reszte daruje sobie bo jedynie potwierdza zalozenie twojego katolstwa.<

    Tak bardzo chcesz mnie obrazić? Przykro mi nie uda Ci się to. Ale mogę coś dla
    Ciebie zrobić.
    Mogę Ci współczuć>
    Współxczuję CI tego, że jesteś tak bardzo sfrustrowany.
    Serio Ci współczuję.

    Serdecznie posdrawiam.
  • benek231 24.09.06, 16:07
    panstwowy?


    >
    > Oczywiscie przyjalem ze jestes katolem zatem jestes zlodziejem (lubie nazywac r
    > zeczy po imieniu) bo
    > poprzez panstwo finansujesz potrzeby swojej religii z pieniedzy pochodzacych zm
    > oich podatkow, choc
    > nie masz na to mojej zgody. Religia to prywatna sprawa.
    >
    >
    > > benek231 napisał:
    >
    >
    > > To juz zapomniales zlodzieju, <
    >
    > A gdzie zasady netykiety, jeżeli nie jesteś po prostu kulturalny, tak po ludzku
    > .
    >
    >
    > Hmmm, jak by tu kulturalnie nazwac zlodzieja..... (?)
    >
    >, jak by tu kulturalnie nazwac zlodzieja..... (?)
    >
    > Reszte daruje sobie bo jedynie potwierdza zalozenie twojego katolstwa.<

    Tak bardzo chcesz mnie obrazić? Przykro mi nie uda Ci się to. Ale mogę coś dla
    Ciebie zrobić.
    Mogę Ci współczuć>
    Współxczuję CI tego, że jesteś tak bardzo sfrustrowany.
    Serio Ci współczuję.

    Serdecznie posdrawiam.

    Gdybys zamiast 'd' wstawil 't' a, 'w' wymienil na 'f' to "postrafiam" wyszloby jeszcze bardziej nosowo -
    a wiec niejako... okolicznosciowo :)

    Jak to dobrze, ze ty nie jestes sfrustrowany. No to pomodl sie jeszcze za mnie abym i ja nie byl. Takze
    dziekuje za wspolczucie, zlodzieju. Serio dziekuje. A gdybys potrzebowal chusteczke to najlepiej jak
    zwrocisz sie do swej mamusi.

    I jeszcze jedno. Kulturalni ludzie nie czepiaja sie na necie pisowni, bo sa i internauci uciekajacy sie do
    zamierzonego pisania z bledami ortograficznymi (np. 'o' zamiast 'o kreskowane' - by bylo
    czytelniejsze), przy czym nie wydaje mi sie bym ja sam smarowal ortografy.

    No no, jak to cie ruszyl ten zlodziej, zlodzieju. A juz myslales, ze nikt nie przypomni ci ze twoj
    kosciolek zyje z kradzionego - wolalbys o tym nie wiedziec. Zbyt stresujaca informacja....

    Szkoda, ze do dyskusji nt. prawa kobiety do decydowania o wlasnej ciazy takze nie jestes
    przygotowany. Masz pecha chlopcze: trafiles na mnie.
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 24.09.06, 16:18
    benek231 napisał:


    że ferment napisał
    >Serdecznie posdrawiam.<


    To moja wpadKa. Ale kompromitacja! Biję się w klawiaturę i po paluchach za
    nietrafne uderzenie w klawisze. Wybacz Benek i inni czytacze tego słowa.

    >
    > Jak to dobrze, ze ty nie jestes sfrustrowany. No to pomodl sie jeszcze za mnie
    > abym i ja nie byl. <

    Bywam sfrustrowany, to niemiły stan.
    Z tą modlitwą to serio? Nawet jeżeli nie, to obiecuję wspomnieć i o Tobie.

    >Takze
    > dziekuje za wspolczucie, zlodzieju.<

    Masz problem z uczciwośćią, szcególnie w kwestii złodziejstwa, tak wracasz do
    tego terminu, jakaś kompulsja?

    <Serio dziekuje. A gdybys potrzebowal chuste
    > czke to najlepiej jak
    > zwrocisz sie do swej mamusi.>

    ??? Nie pjąłęm o tej chusteczce, będzie jaśniej?
    >
    > I jeszcze jedno. Kulturalni ludzie nie czepiaja sie na necie pisowni, bo sa i i
    > nternauci uciekajacy sie do
    > zamierzonego pisania z bledami ortograficznymi (np. 'o' zamiast 'o kreskowane'
    > - by bylo
    > czytelniejsze), przy czym nie wydaje mi sie bym ja sam smarowal ortografy.<

    Widać nie jestem kulturalny, a do tego ukarało mnie i sam strzeliłem byka, o
    czym wyżej.

    >
    > No no, jak to cie ruszyl ten zlodziej, zlodzieju.<

    Jak mnie ruszył?

    >A juz myslales, ze nikt nie p
    > rzypomni >

    Przypomni? O czym piszesz?

    >ci ze twoj
    > kosciolek zyje z kradzionego - wolalbys o tym nie wiedziec. Zbyt stresujaca inf
    > ormacja....<

    j.w.
    Żeczywiście nic na ten temat nie wiem

    >A o tej modlitwie będę pamiętać.
    Pozdrawiam
  • benek231 24.09.06, 16:22
    Bardzo zabawny Muminek z ciebie :))
  • Gość: ferment IP: *.chello.pl 24.09.06, 17:00
    > benek231 napisał:

    > Bardzo zabawny Muminek z ciebie :))<

    Dzięki za uśmiech:)
    To znasz Muminki Jeana Vaniera, bo Ty o takim Muminku, prawda?
  • Gość: ant IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 20:55
    kali też ma swą moralnośc, i co ??
    nic.
  • mandaryna65 24.09.06, 13:56

    a tak w ogóle, to chyba nie jest inicjatywa PIS tylko LPR?

    --
    na znak protestu przeciw ministrowi edukacji narodowej - Romanowi Giertychowi,
    od dziś zaprzestajemy używania czcionki TIMES NEW ROMAN!
  • benek231 24.09.06, 14:59
    niechciany. Jedynie kobieta ma prawo do decydoania o losie wlasnej ciazy. Tu chodzi o zlapanie krotko za
    pysk calego spoleczenistwa


    > tak w ogóle, to chyba nie jest inicjatywa PIS tylko LPR?

    Najbardziej wyglada mi to na inicjatywe Pasozytow. To oni edukowali Markow-Jurkow.
  • snatcher 24.09.06, 15:53
    benek231 napisał:

    > niechciany. Jedynie kobieta ma prawo do decydoania o losie wlasnej ciazy. Tu
    ch
    > odzi o zlapanie krotko za
    > pysk calego spoleczenistwa
    >

    Wujek daruj sobie bo zyjemy w panstwie o podwalinach chrzescijansko katolickich
    i nic nie wskorasz produkowaniem takich bzdur.Przejdz sie jeszcze po hospicjach
    gdzie ludzie teoretycznie tez nie zyja i zapodaj im po pawolunie i bedzie git.
    --
    Forum PiS
  • snatcher 24.09.06, 15:54
  • benek231 24.09.06, 16:17
    snatcher napisał:

    Wujek daruj sobie bo zyjemy w panstwie o podwalinach chrzescijansko katolickich
    i nic nie wskorasz produkowaniem takich bzdur.

    No wiec po co sie denerwujesz?

    Skoro Tysiacletnia Rzesza padla po latach dziesieciu to i polskie panstwo wyznaniowe nie pozyje dlugo.
    Miedzy innymi dzieki mnie ale glownie dzieki tobie bo zadne panstwo radzone przez religijnych
    czubow (w dodatku socjalizujacych) nie ma szans na dlugie funkcjonowanie.

    Ponadto sprawiles mi przyjemnosc "podwalinami chrzescijansko-katolickimi" bo wielu katoli (blednie)
    utozsamia katolicyzm z chrzscijanstwem. Nawiasem mowiac we Wloszech maja identyczne podwaliny a
    usluga aborcji nie jest prawnie zakazana. No ale oni nie maja az tylu ciemnych glupoli wierzacych w
    idiotyzmy. Oni wiedza ze religia jest dla ludzi a nie na odwrot.
  • snatcher 24.09.06, 16:34
    benek231 napisał:

    > snatcher napisał:
    >
    > Wujek daruj sobie bo zyjemy w panstwie o podwalinach chrzescijansko
    katolickich
    >
    > i nic nie wskorasz produkowaniem takich bzdur.
    >
    > No wiec po co sie denerwujesz?
    >
    > Skoro Tysiacletnia Rzesza padla po latach dziesieciu to i polskie panstwo
    wyzna
    > niowe nie pozyje dlugo.
    > Miedzy innymi dzieki mnie ale glownie dzieki tobie bo zadne panstwo radzone
    prz
    > ez religijnych
    > czubow (w dodatku socjalizujacych) nie ma szans na dlugie funkcjonowanie.
    >
    > Ponadto sprawiles mi przyjemnosc "podwalinami chrzescijansko-katolickimi" bo
    wi
    > elu katoli (blednie)
    > utozsamia katolicyzm z chrzscijanstwem. Nawiasem mowiac we Wloszech maja
    identy
    > czne podwaliny a
    > usluga aborcji nie jest prawnie zakazana. No ale oni nie maja az tylu
    ciemnych
    > glupoli wierzacych w
    > idiotyzmy. Oni wiedza ze religia jest dla ludzi a nie na odwrot.

    Jedna ceche lubie u pseudo-ateistow (czlowiek o rzeczywistych laickich
    pogladach nie uzywa takiego jezyka jak ty) to to poczucie wyzszosci nad nami-
    oszolamami.

    Ja jestem dumny ze ten kraj jest katolicki,mamy kregoslup moralny,nie
    zwariowalismy jeszcze.Wy jestescie i bedziecie w mniejszosci.

    --
    Forum PiS
  • xtrin 24.09.06, 17:26
    > Ja jestem dumny ze ten kraj jest katolicki,mamy kregoslup moralny,nie
    > zwariowalismy jeszcze.Wy jestescie i bedziecie w mniejszosci.

    Khem... póki co to wy - katolicy - jesteście w mniejszości :p.
  • benek231 24.09.06, 17:32
    snatcher napisał:

    Jedna ceche lubie u pseudo-ateistow (czlowiek o rzeczywistych laickich
    pogladach nie uzywa takiego jezyka jak ty) to to poczucie wyzszosci nad nami-
    oszolamami.

    Czy mam zaczac kajac sie juz teraz, czy troche poczekasz ? :)
    Ponadto ciekaw jestem czym roznia sie laickie poglady od "rzeczywiscie laickich pogladow" - oswiecisz
    mnie?
    W dodatku interesuje mnie w jaki sposob - skoro jestes po "tamtej stronie" - wiedziec mozesz
    cokolwiek na temat tego co czuje ja, znajdujacy sie po "tej stronie" przeciez?

    A nawiasem mowiac, odpowiedz sobie - czy sam mialbys poczucie wyzszosci nad oszolomami?


    Ja jestem dumny ze ten kraj jest katolicki,mamy kregoslup moralny,nie
    > zwariowalismy jeszcze.Wy jestescie i bedziecie w mniejszosci.

    Pewnie masz z czego byc dumny, bo wiezienia mamy bardziej przepelnione niz za represyjnej komuny
    (tylko Estonia wyprzedza nas zageszczeniem wiezien oraz odsetkiem przestepcow), choc "demokracja z
    Bogiem" miala stanowic panaceum i na przestepczosc. Tymczasem patologii przybywa wraz ze
    wzrostem obecnosci Boga. Wniosek moze byc jeden; Bog napedza przestepczosc.
    Plasujemy sie pod koniec pierwszej setki pod wzgledem skorumpowania (numerem 1 oznaczone jest
    panstwo najmniej skorumpowane) - czy sadzisz ze koscielna szara strefa (najwieksza na swiecie), czyli
    swoiste panstwo w panstwie, moze miec cos wspolnego ze skala polskiego skorumpowania?
    Klamstwo nie spotyka sie w Polsce ze spolecznym potepieniem (bo "wszyscy klamia" tak jak "wszyscy
    kradna"), bo gdyby sie spotykalo to politycy PiS i LPR zostaliby zlinczowani po przyznaniu sie, ze w
    kampanii klamali jak najeci bo inaczej nie wygraliby wyborow.
    O beczkowaniu noworodkow, wyrzucaniu na smietniki, o zmuszaniu kobiet do rodzenia w celach
    komercyjnych, napisalem powyzej (za linkiem), wiec znajdz sobie co trzeba powyzej (w watku).
    I tak mozna by wymieniac bardzo dlugo powody do dumy z twojego "katolickiego kregoslupa
    moralnego".

    No i powiedz teraz sam - jak mamy na was patrzec?

    W dodatku wierzycie w przerozne kretynizmy, swiete duszki, cuda niewidy - lacznie ze zjawami na
    brudnych szybach. Czy t