Dodaj do ulubionych

Wypalanie się? Czy to jest przed 30stką? Czy jest

08.10.06, 20:06
Witam,

Mam 25lat. Inaczej wyobrażałem sobie swoją przyszłość jak byłem jeszcze na
studiach. Planujemy wyjechać z dziewczyną, która jest jeszcze rok na studiach
ale to nieważne. Rok temu miałem o wiele więcej sił, pasji, planów, pewności
siebie, teraz nic mi się nie chce i mnie to przeraża. Zarabiam 2000zł brutto i
pracuję w zawodze zgodnym ze swoim wykształceniem. Mam świadomość tego że nie
mam szans sobie teraz odłożyć na dom, samochód i inne bajery. Wiem też, że
nawet gdybym zarabiam 4, 6 a nawet 8tyś to były by te same problemy a to może
być moja przyszłość w najbliższych 10 latach. Kredytów na 30lat nie zamierzam
zaciągać. Czuję się jak "wypalony". Do końca nie wiem czemu, w sumie pracuję
tylko rok więc nie powinenem się tak czuć. Mam jednak zamknąć się w pokoju na
pół roku i z niego nie wychodzić. Czy jest na to jakieś lekarstwo? Co dzieje
się potem, jak się dobija do 30stki w tym kraju?
Edytor zaawansowany
  • 33qq 08.10.06, 20:19
    po trzydziestce już tylko na śmierć się czeka
  • Gość: herbatniczek7 IP: *.toya.net.pl 08.10.06, 22:18
    a załozenie rodziny?
  • Gość: herbatniczek7 IP: *.toya.net.pl 08.10.06, 22:30
    Właściwie to chciałem zmienić miejsce pracy bo mam wrażenie że to przez nie.
    Nie mam jednak 100% pewności, nie potrafię określić źródła tego samopoczucia.
    Wiem że rozwija się we mnie od ukoczenia studiów.
  • Gość: realista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.06, 23:09
    Potem jest coraz gorzej.
    Własnie stałeś się doświadczonym pracownikiem.
    Najwyższa pora żeby cię wyżyłować.
    Dadzą ci jakiś projekt, będziesz harował .
    Jeśli się powiedzie - zaraz cię zwolnią.
    W nastęnej pracy od razu będziesz doświadczony i od razu dadzą ci nowy projekt.
    Jeśli się powiedzie znów cię wywalą.
    Ten projekt będzie większ od poprzedniego , minie więc odrobinę więcej czasu.
    Razem jakieś 5 lat.
    Potem może ci się coś nie uda.
    I to cię uchroni przed następnym zwolnieniem.
    Zwolnią cię jakieś 3 miesiące później, niż jakby ci się udało.
    Potem miej nadzieję, że zmienią się czasy na lepsze.
    Bo inaczej , całkiem wypalony wylądujesz na wiele lat na bezrobociu, bo
    będziesz już wrakiem człowieka, i nie będzie czego żyłować,
    a żaden krwiopijca nie chce zatrudniać wraka człowieka bez układów.
  • Gość: fg IP: *.chello.pl 08.10.06, 23:16
    nie zarabiam 2000 brutto, jestem zaledwie o rok mlodsza od ciebie, ale nie
    zamierzam ciagle mieszkac z rodzicami. dochodze do wniosku, ze jednak bez
    kredytu ani rusz. no i staram sie hamowac wlasne ambicje. pomazyc od domku,
    aucie moge, ale mierze sily na zamiary. aty chyba wlasnie nie. byc moze dlatego
    czujesz sie wypalony. za duzo chccesz na raz. tak mi sie zdaje. tracisz energie
    by wszystko ogarnac, harojesz jak wol i wg ciebie nie masz nic. jesli cie to
    pocieszy to inni moga miec gorzej i mają.
  • margo.pf 09.10.06, 02:13
    Byc moze, ze boisz sie zycia w jego aktualnej postaci. Chcialbys wejsc
    w "spoleczenstwo konsumpcyjne" ale podswiadomie czujesz, ze to nie to. Brak ci
    miejsca moze pasji. Moze nie znasz samego siebie? Moze masz trudnosci z
    wyborem "miec" czy "byc"? Dzis wiekszosc spoleczenstwa jest nastawiona
    na "miec" i "byc widzianym". Trzeba silnej osobowosci by nie ulec.
    --
    "Wyscie sa ludzie tyle naiwne co cud." W.Mlynarski - Ksiezyc nad Koscieliskiem

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka