zarówno ksiądz Czajkowski, jak i abp Wiegus do ostatniej chwili szli w zaparte
i zaprzeczali w żywe oczy. To oznacza nie tylko to, że przeszli stosowne
szkolenie, nie tylko, że ktoś widocznie im obiecał, że żadnych dokumentów nikt
nie zobaczy, ale - przede wszystkim - ukazuje ich podstawowe kryterium
lojalności. Obaj podpisali zobowiązanie że NIGDY NIKOMU NIE ZDRADZĄ TRAŚCI
PODPISANYCH ZOBOWIĄZAŃ. I to ich zobowiązywało o wiele mocniej niż zwykła,
ludzka przyzwoitość, czy zwykła ludzka logika.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.