Dodaj do ulubionych

gdzie zamieszkać w Krakowie czy Warszawie

24.01.07, 08:37
mam dwie propozycje podobnej pracy w Krakowie za ok 4 tys zł i w Warszawie z
tym że w Warszawie za większe pieniądze - ok 7 tys zł . Co wybrac spokojne
życie w Krakowie przy niższej pensji czy mniej spokojne życie w Warszwaie ale
przy wyższej pensji i większych możliwościach kariery zawodowej. Co byście
wybrali
Edytor zaawansowany
  • Gość: agnes IP: *.crowley.pl 24.01.07, 09:04
    zdecydowanie kraków:)
  • Gość: michal_powolny1 IP: *.crowley.pl 24.01.07, 09:05
    Widzę jeden podstawowy błąd: zakładasz że w Krakowie nie da się zrobić kariery
    zawodowej. Otóż mylisz się 100-krotnie. Kraków jest 3 a niedługo będzie 2
    miastem w Polsce. Patrząc na jakość usług komunalnych oraz społecznych
    (zdrowie, edukacja-każdego szczebla, kultura) wybrałbym Kraków.
    Jak by nie patrzeć w pobliżu W-wy po za Łodzią nie ma żadnej większej
    metropolii tak więc rozwój jest dość ograniczony, w pobliżu Krakowa leży
    wielkie biznesowe eldorado czyli megaaglomeracja Śląska.
  • jan.bar 24.01.07, 09:24
    pracując w Krakowie czesto staje się przed wyborem, jeżeli chcesz awansowac i
    miec lepsze pieniądze to musisz przenieść się do centrali firmy która
    najczęściej znajduje się w Warszawie, w Krakowie są zwykle oddziały które nie
    dają możliwości kariery zawodowej. Moje zdanie jest takie że lepiej juz od
    początku pracowac w stolicy niz się do niej przenosić np. po 2-3 latach pracy w
    oddziale.
  • Gość: michal_powolny1 IP: *.crowley.pl 24.01.07, 09:34
    I znowu nieprawda. Bardzo wiele firm za siedzibę obiera Kraków. Powodów jest
    kilka-od czysto oszczędnościowych(niższe czynsze za biura) po infrastrukturę
    biznesu-banki, ubezpieczenia i tym podobne lepsze lub tańsze od W-wy.
    Zrozumcie wreszcie że czas centralizmu gdzie wszystko musialo się mieścić w W-
    wie dawno minął. Dzisiaj tak naprawdę mamy trzy stolice biznesowe-W-wę, Wrocław
    i Kraków. Już niedługo będzie ich więcej-doszlusują do nich:Trójmiasto
    (PROKOM), Poznań i Rrzeszów (baza tanich linii lotniczych).
  • jancio.wodnik 29.01.07, 16:10
    . Bardzo wiele firm za siedzibę obiera Kraków.

    bardzo wiele w porównaniu z np. Mielcem, ale nie z Warszawą :P

    znam bdb obydwa miasta i odpowiedź jest dla mnie jasna jak slonce: WARSZAWA

    ludzie wieszaja psy na Warszawie, ale to raczej z zawisci, bo Warszawa to
    najlepsze miasto w Polsce.

    Przyjezdzaj do nas, zobaczysz ze Warszawa pozytywnie Cie zaskoczy :-)
  • Gość: michal_powolny1 IP: *.crowley.pl 29.01.07, 17:22
    Czas biznesowego centralizmu skończył się juz bardzo dawno.
    W tej chwili mamy trzy stolice gospodarcze RP: W-wę, Wrocław i Kraków. Niedługo
    doszlusują do nich Poznań/Trójmiasto i Rzeszów. Kraków to nie tylko Kraków lecz
    także aglomeracja Śląska.
    Jeżeli masz wybór. To stawiaj na Kraków.
  • hedonista.oswiecony 30.01.07, 07:33
    Ty kolego z jakąś chyba ideologią jedziesz
    mieszkałem w Krakowie, teraz w Warszawie i tutaj się o wiele lepiej czuję.
    Kwestia wyboru i osobistych preferencji. Lubię możliwości, które daje Wawa,a
    których ciągle brak w Kraku, lubię jednak większy kosmopolityzm, różnorodność i
    o wiele szerszą ofertę kulturalną i spędzania czasu wolnego.

    jako, że mieszkałem w Krakowie to i sam spotkałem się z dziwną niechęcią
    Krakowiaków do Wawy... a Wawa robi swoje i ma w zasadzie ma to gdzieś ;d

    z mojej strony polecam Warszawę

    ukłony i miłego dnia
    ed

    --
    Hedonia Oświecona
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34710
  • bateria_sloneczna 24.01.07, 09:58
    Zapraszam do Krakowa:)
    Choć sama chętnie wyprowadziłabym się teraz do Wrocławia (różne firmy z interesujące mnie branży tam osiadły, choć w Krk nie jest mi źle- mieszkam od ur.)

    --
    >>Najpierw się dowiedz, z kim masz do czynienia. Możesz się baaardzo mylić, więc daruj sobie swoje wyssane z palca osądy - ośmieszasz się. Nie atakuj mnie - nic Ci to nie da;] Masz jakieś "ale"? Mnie to rybka. Chcesz więcej? - patrz wizytówka.
  • Gość: P.S.J. IP: *.itpp.pl 24.01.07, 10:07
    Decyzja należy tylko do ciebie. Jako warsiawiak mogę co najwyżej zauważyć, iż
    życie w w-wie moze być całkiem spokojne, tylko od ciebie zależy, jak je sobie
    zorganizujesz. Nie ma przymusu szwendania się przez całe weekendy po klubach
    albo biegania po imprezach do białego rana.

    Ale ja to bym chciał pracować w Pekinie :)
  • albalonga 25.01.07, 09:10
    po jakich knajpach, jak na tzw, starowce o 22 wypraszaja gosci z lokalu bo... zamykaja. W weekedny do Warsiawka biega po knajpach w Krakowie ew. w Lodzi a nie w Warsiawce. Do Stalowych Magnolii porzadny Krakus nie wejdzie bo tam najazd hunow ze stolycy.
  • Gość: P.S.J. IP: *.itpp.pl 26.01.07, 09:27
    > po jakich knajpach, jak na tzw, starowce o 22 wypraszaja gosci z lokalu bo...
    z
    > amykaja.

    A jaki warszawiak chodzi do knajp na starówce? :) Chyba taki, co jeszcze nie
    zdążył walizek rozpakować.

    > W weekedny do Warsiawka biega po knajpach w Krakowie ew. w Lodzi a nie
    > w Warsiawce.

    Przejdź się w weekend po warszawie - w knajpach i klubach na/przy pl. 3 krzyży,
    na powiślu, w tygmoncie, na foksal to muszą same krakusy znakiem tego
    przesiadywać, bo tłok niemożebny.
  • beika 29.01.07, 23:30
    W Tygmoncie tylko Krakusy:)
    Przesadzasz:))
    Fakt, przyjezdnych w weekendy jest sporo.
  • Gość: maciej IP: 213.17.168.* 25.01.07, 08:26
    Dużą zaletą Warszawy jest to że w Warszawie można pracowac i robić karierę
    praktycznie w kazdym zawodzie a w innych miastach nie jest to takie łatwe np.
    stanowiska dziennikarza, aktora czy bankowca sa praktycznie zarezerwowane dla
    mieszkających w Warszawie bo w innych miastach te branże są zbyt słabe aby
    pozwolic ludziom na robienie kariery.
  • chrabia_von_dupensztain 25.01.07, 08:37
    jestem stokroć przejęty tym dylematem.

    ktoś kiedys powiedział: nie ważne gdzie, ważne z kim......

    pozdrawiam.
  • Gość: michal_powolny1 IP: *.crowley.pl 25.01.07, 09:33
    I znowu nieprawda.
    Po za Warszawą też są centralne media, dobre teatry i banki. Naprawdę.
    Podaję przykłady: Tygodnik Powszechny (Kraków), Odra (Wrocław), Nowy Przemysł
    (Katowice), w sektorze bankowym są to BZ WBK (Wrocław-Poznań), BPH (Kraków),
    Lukas (Wrocław), Nordea (Gdynia).
    Przestańcie pitolić że jak kariera to tylko w W-wie.
  • Gość: maciej IP: 213.17.168.* 25.01.07, 09:53
    większość prestizowych działów banków BPH i BZ WBK jest zlokalizowanych w
    Warszwaie, nawet niby takie niby krakowskie Radio RMF FM dział publicystyki ma
    zlokalizowany w Warszwie.
  • michal_powolny1 25.01.07, 10:26
    I znowu pudło.
    Po za stolicą także jest poważne życie biznesowo-polityczno-medialno-
    kulturalne.
  • Gość: Ania IP: *.cmbg.cable.ntl.com 03.02.07, 22:35
    na pewno nie w Krakowie
    i juz przestan bo nudno ...
  • Gość: rea IP: *.spray.net.pl 26.01.07, 03:04
    polecam Krawów! ostatnio byłam w Warszawie i wybrałam się na spacer o 21 z
    kuzynam. To miasto, to upiór, na ulicach (mimo że ciepło) prawie zero ludzi, ci
    którzy jeszcze byli poza domem, prawie biegli do niego, jakiś koszmar
  • nessie-jp 26.01.07, 03:41
    A poza tym nie masz żadnych preferencji? Z żadnym z tych miast nie jesteś
    związany? Może któreś bardziej lubisz, może w którymś już mieszkałeś, może je znasz?

    Ja jestem warszawianką od urodzenia, więc ogromnie lubię Warszawę i nie jestem
    obiektywna. Uważam, że żyje się tu spokojnie, przyjemnie. Z tym, że oczywiście
    karierę będziesz robił w towarzystwie zawodników z całej Polski, którzy staną
    wraz z tobą do tego wyścigu. To dotyczy także Krakowa. Może się okazać, że i tu,
    i tu będziesz musiał żyć w stresie i kopać kontrkandydatów do awansu w krok. ;)

    A tak na serio... Poszukaj może nieruchomości, które cię interesują (dom,
    mieszkanie?) Sprawdź ceny, czynsz. Nie wiem, jakie ceny są w Krakowie, ale w
    W-wie bywają horrendalne. Może się okazać, że łatwiej ci będzie kupić/wynająć
    mieszkanie w Krakowie.

    --
    Biada wam, przewodnicy ślepi, którzy przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda!
  • stefan331 27.01.07, 00:42
    większość ludzi znanych w Polsce (np. dzienniarzy, biznesmenów, aktorów) mieszka
    w stolicy, pokazuje to nam że tylko Warszawa ma potencjał aby kogoś wypromować
  • Gość: michal_powolny1 IP: *.crowley.pl 29.01.07, 09:27
    I znowu nieprawda. Nie chcę przypominać ale tacy członkowie RPP jak świętej
    pamaięci prof.C.Józefiak, Jerzy Pruski, Wojciech Łączkowski czy Wiesława
    Ziółkowska nie mieszkali w stolicy, także świętej pamięci Leon Niemczyk to też
    nie stolica. Nie opowiadajcie że kariera to tylko W-wa.
  • blasphemy 29.01.07, 18:13
    I znowu nieprawda. Nie chcę przypominać ale tacy członkowie RPP jak świętej
    > pamaięci prof.C.Józefiak, Jerzy Pruski, Wojciech Łączkowski czy Wiesława
    > Ziółkowska nie mieszkali w stolicy, także świętej pamięci Leon Niemczyk to
    też
    > nie stolica. Nie opowiadajcie że kariera to tylko W-wa.

    Tej panie Powolny. Po pierwsze, jak już wszystkim tak zarzucasz mijanie się z
    prawdą to przynajmniej pisz po polsku. "Poza" piszemy razem.

    Po drugie - musisz mieć strasznie mało argumentów, skoro podpierasz się jakimiś
    kompletnie nieznanymi nazwiskami. Who the fuck is Józefiak i ta cała reszta.
    Niemczyk jest jedyny znany w tym towarzystwie, ale to raczej wyjątek...
  • Gość: michal_powolny1 IP: *.crowley.pl 30.01.07, 09:06
    Dziękuję za zwrócenie uwagi na straszliwy błąd ortograficzny.
    Jednak nie mogę się zgodzić że podaję nazwiska szeroko nieznane. Otóż z WE-S UŁ
    wywodzili się:
    Marek Belka-wiceprezezes RM 97,01-02, prezes RM 04-05, administrator Iraku,
    Witold Orłowski-doradca ekonomiczny prezydenta RP,
    Anna Formalczyk-szef Urzędu Antymonopolowego, szef gabinetu politycznego MF,
    Jarosław Bauc-ps w MF a potem MF,
    z ośrodka krakowskiego chciałbym przypomnieć
    prof. Jerzego Hausnera -w ostatnich latach między innymi wiceprezasa RM, czy
    RPO -prof. Andrzeja Zolla czy Tadeusza Zielińskiego.
    Także prezesi NIK 91-prof. W.Pańko, 92-95 prof. L.Kaczyński, 95-01 Janusz
    Wojciechowski czy obecnie zasiadający pan M.Sekuła to ludzie z kraju a nie z W-
    wy.
    Tak profesor Cezary Józefiak to mało znana postać. Tak samo jak niejaka Anna
    Mucha.
    Naprawdę mam dosyć opowiadania bajek jak to prawdziwą karierę można robić tylko
    w stolicy.
    I na koniec. Najważniejsze media katolickie (RM/TT, GN,PK, Niedziela i Tygodnik
    Powszechny) działają z poza W-wy.
  • Gość: wienna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 15:58
    ZDECYDOWANIE WARSZAWA !!!!!

    W Krakowie pracę znajduje się tylko poprzez znajomości.
    To miasto całkowicie bez przyszłości.

  • Gość: michał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 17:41
    od jakiegos czasu badam sytlacje na "rynku" polskich miast i subiektywnie
    stwierdzam ze Łodź jest miastem najbardziej przyszlosciowym.
    Inwestycje jakie sie tam dzieja warunkuja szybkie podniesienie standartu zycia
    w ciagu 2-3 lat.
  • Gość: wienna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 21:50
    Na temat Łodzi niewiele mogę powiedzieć.
    Nie wydaje mi się jednak, by którekolwiek z miast miało w najbliższym czasie
    zdetronizować Warszawę.
    Stolica to jednak stolica. Zważ na tę architekturę, nowoczesne wieżowce,
    ogromne reklamy, siedziby firm. I ten pośpiech na ulicach. Dodaj do tego
    zwolnienie tempa na Starówce. Niezapomnianą atmosferę Łazienek, Pałac
    Wilanowski (no, może odrobinę przekroczyłam granice Warszawy). Słynne Powiązki,
    aleja zasłużonych. Zamek Królewski, Pałac Kultury i Nauki. I to wszystko
    połączone z nowoczesnością, szybkością i światowością.

    Kraków to przede wszystkim tradycja.


  • Gość: Majka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 23:50
    Bardzo ładnie napisane :) A to przyjezdny napisał?? Niesłychane. Tak się pluje
    na ta biedną stolice a nareszcie ktoś ją docenił.
    Jeśli chodzi o kariere i rozwój nic nie przebije Warszawy. Jak ktoś chce
    spokojnie życ wśród kamieniczek, spacerować po Plantach i napawac się kulturą to
    może być Kraków.
    A jak Łódź się tak rozwija to fajnie, blisko ze stolicy ;)
  • Gość: do Majki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 21:02
    Dziękuję za komplement :)
    Jestem mieszkańcem Krakowa zachowującym w pamięci miłe wspomnienia z pobytu w
    Warszawie.
    Spacer po Starówce, zwiedzanie Zamku Królewskiego, cicha komtemplacja cmentarza
    na Powiązkach, przyjrzenie się kamiennemu Chopinowi, goszczenie na dziedzińcu
    Zamku Ujazdowskiego- to ciągle żywe obrazy stające mi przed oczami.

    Kraków też ma swój urok. Tyle, że zaznajomione okolice nie wzbudzają już tylu
    emocji co dawniej. Przyzwyczajenie ? Być może.

  • Gość: Majka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 23:32
    Jako Warszawianka z dziada pradziada Kraków bardzo lubie i doceniam. Swego czasu
    często bywałam. Bez problemu oddam Krakowowi koronę stolicy kulturalnej a
    Warszawa niech zostanie administracyjno-biznesową ;)
  • Gość: michal_powolny1 IP: *.crowley.pl 30.01.07, 09:19
    Toż to samo masz w Krakowie czy we Wrocławiu.
    Stolica przez lata czerpała rentę ekonomiczną z tytułu siedziby władz. Były to
    także straszliwe koszty dla jej mieszkańców. Na początku lat 90 gdy tylko firmy
    zagraniczne przybyły do kraju nad Wisłą, Warszawa stała się na chwilę
    ekonimicznym eledorado. Praca i dobre zarobki. Niewydolny system zarządzania
    miastem (zezwolenia budowlane)wywołał przeraźliwą spekukacyjną zwyżkę cen na
    rynku nieruchomości, podobnie zachowywali się inni dostawcy dóbr i usług.
    Wyśrubowane do granic logiki ceny doprwadziły iż istotna część biznesu zaczęła
    myśleć o ucieczce z W-wy. Najprostrzy przykład do rozwój Wrocławia który staje
    się niezwykle szybko stolicą RP jeżeli chodzi o usługi finansowe. Rzeszów
    nastawił się na obsługę tanich linii lotniczych i przemysłów wysokiej
    technologii. Łódź idzie podobną drogą.
    Wybierając Warszawę masz szansę na:
    -bardzo wysokie ceny nieruchomości zarówno na rynku pierwotnym jak i wtórnym,
    -absurdalnie wysokie koszty wynajmu mieszkania,
    -wyższe koszty ubezpieczenia samochodu,
    -wyższe koszty życia oraz korki.
    Jednocześnie wynagrodzenia nie rosną tam jak by się wielu marzyło. ]
    Stolica ma atmosferę ale.....dopisz sam sobie.
    kariera zawodowa w stolicy wcale nie jest taka pewna.
  • Gość: Majka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 10:58
    To niech mi ktoś powie czemu tu nadal ściąga tylu przyjezdnych? Moi znajomi
    spoza Warszawy twierdza że poza nia pracy nie znajdą, osiedli w stolicy na
    stałe. A przynajmniej na długo. Chyba wcale nie ejst tak jak piszesz, nie
    przeklada się to na zmniejszenie migracji do Warszawy ani tym bardziej odpływ
    stąd ludzi żądnych kariery a czasami po prostu normalnej pracy za normalne
    pieniądze.
  • nessie-jp 30.01.07, 14:27
    Michał_powolny chyba nie był w Warszawie :) A jak był, to od razu mocno zamknął
    oczy, bo wiedział, że mu się nie będzie podobało, a co!

    --
    Biada wam, przewodnicy ślepi, którzy przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda!
  • Gość: michal_powolny1 IP: *.crowley.pl 30.01.07, 15:31
    A nie prawda. Liczne obowiązki zawodowe niosły mnie i niosą dalej do Warszawy.
    Nawet pomieszkiwalem w niej raz dłużej raz krócej.
    Mam tam klientów i partnerów, zajomych i rodzinę.
    Jednak W-wa nie jest wcale dobra na robienie kariery. KOszty przedstawiłem
    kilka razy. Nie chcę się już powtarzać.
  • Gość: wenna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 20:10
    Gość portalu: michal_powolny1 napisał(a):

    > Toż to samo masz w Krakowie czy we Wrocławiu.

    Połączenie tradycji z nowoczesnością ? Niezupełnie.

    > Wyśrubowane do granic logiki ceny doprwadziły iż istotna część biznesu
    zaczęła myśleć o ucieczce z W-wy.

    Nie tylko biznesu. Wtedy miały też miejsce migracje ludności z miasta na wieś
    lub na obrzeża wielkich metropolii. Zresztą ten trend już się odwrócił. Ludność
    z powrotem przenosi się do miasta (w tym przypadku Warszawy).


    > Wybierając Warszawę masz szansę na:
    > -bardzo wysokie ceny nieruchomości zarówno na rynku pierwotnym jak i wtórnym,
    > -absurdalnie wysokie koszty wynajmu mieszkania,
    > -wyższe koszty ubezpieczenia samochodu,
    > -wyższe koszty życia oraz korki.
    > Jednocześnie wynagrodzenia nie rosną tam jak by się wielu marzyło.

    Jesteś w błędzie. Zarobki w Warszawie kilkakrotnie przewyższają pensje w innych
    miastach. Przykład podaje autor wątku.


    > Stolica ma atmosferę ale.....dopisz sam sobie.
    > kariera zawodowa w stolicy wcale nie jest taka pewna.

    Pozwól, że podzielę się z Tobą poczynioną przeze mnie obserwacją. Od jakiegoś
    czasu przyglądam się ośrodkom naukowym działającym w moim mieście i w stolicy.
    Różnica jest kolosalna. Oczywiście na korzyść Wawy. Wiesz dlaczego ?
    Warszawiacy nauczyli sie ciężkiej pracy, ponadto mają wiele kontaktów
    zagranicznych, są doskonale zorientowani w panujących na świecie trendach w
    interesującej mnie dziedzinie, przedstawiają rzetelne wyniki badań. A skąd się
    to bierze ? Podejrzewam, że większość osób reprezentujących nasz kraj na
    międzynarodowej arenie politycznej, naukowej i nie tylko pochodzi właśnie z
    Warszawy. Tam też zlokalizowane są główne siedziby liczących się w Polsce
    zarządów organizacji pozarządowych.

    Nie twierdzę, że Kraków znacznie odstaje od reszty. Wręcz przeciwnie. Uważam,
    że zamieszkują go wybitne jednostki- tyle, że są to nieliczni fachowcy.



  • michal_powolny1 04.02.07, 13:09
    I znowu pudło.
    Wynagrodzenia w W-wie nominalnie być może są wyższe niż na przykład w
    Rzeszowie. Realnie aby utrzymać jako taki poziom musisz zarabiać nawet 4 razy
    więcej niż w takim Białymstoku. Koszty!
    Ogranizacje ppozarządowe. Będziemy się licytować na liczbę rekordów w bazach
    danych? A znane są Wam takie instytucje jak Borussia, ISS, KEW?
    Poziom badań, ja czynię to niemal codzinnie w pewnych dziedzinach to stolica
    jest daleko w tyle.
  • Gość: wienna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 20:00
    michal_powolny1 napisał:

    > I znowu pudło.
    > Wynagrodzenia w W-wie nominalnie być może są wyższe niż na przykład w
    > Rzeszowie. Realnie aby utrzymać jako taki poziom musisz zarabiać nawet 4 razy
    > więcej niż w takim Białymstoku. Koszty!

    Nie każdy musi pławić się w luksusach. Wynajęcie mieszkania czy płacenie za
    media z pewnością jest droższe w Warszawie niż w innym mieście. Nie podejrzewam
    jednak, by ceny produktów żywnościowych w marketach były w stolicy zawyżone w
    porównaniu do innych miast.

    > Ogranizacje pozarządowe. Będziemy się licytować na liczbę rekordów w bazach
    > danych? A znane są Wam takie instytucje jak Borussia, ISS, KEW?

    Nie znane są nam wymienione przez Was, Towarzyszu Michaiłow instytucje. Czymże
    mogą się one zajmować ? Liczymy, że nas oświecicie, Przyjacielu.

    > Poziom badań, ja czynię to niemal codzinnie w pewnych dziedzinach to stolica
    > jest daleko w tyle.

    Powszechnie wiadomo, iz kondycja polskiej nauki pozostawia wiele do życzenia.
    Kilka lat temu byłam świadkiem tworzenia sztucznych grup badawczych przez osobę
    uważającą się za naukowca. Parę lat później owa pomysłowa pani dr zasłynęła z
    wykorzystywania jako jedyna w Polsce nowatorskiej metody badawczej.
    Nie sądzę, by był to przypadek odosobniony. Rozumiem, że nieraz praca pod
    presją czasu zmusza człowieka do stosowania różnorodnych ułatwień, jednakże
    postępowanie takie powinno stanowić wyjątek, nie regułę.

    Kolejna rzecz. Przyjmowanie na prestiżowe uczelnie państwowe osób podających
    się za profesorów, a w rzeczywistości posiadających jedynie "dr" przy nazwisku.
    Pytam, dlaczego nikt tego nie sprawdza ?

    Korupcja. Przyjmowanie na studia protegowanych, podobnie przy przyjęciu do
    pracy.
    Mogłabym długo jeszcze wymieniać inne nieprawidłowości, ale nie widzę w tym
    większego sensu.


    Zgadzam się, że w stolicy brakuje czasem wysokospecjalistycznych ośrodków,
    aczkolwiek nie wydaje mi się, by mieszczące się tam placówki badawcze były
    daleko w tyle za np. Gdańskiem.







  • Gość: michal_powolny1 IP: *.crowley.pl 05.02.07, 10:41
    Już odpowiadam. Ceny nieruchomości w stolicy zwariowały. No cóż jak komuś to
    jest preydentowi miasta i radzie nie chciało się przygotować planów
    zagospodarowania przestrzennego to mamy taki pasztet.
    Koszt zakupu/wynajęcia mieszkania jest b.wysoki.
    Żywność-porównuję ceny i niestety na tak zwanej prowincji jest taniej.
    Usługi komunalne i ubezpieczenia-w stolicy jest drożej (choć są przypadki vide
    Płock gdzie komunikacja miejska jest droższa).
    A teraz wyjaśnię skróty-ISS-Instytutu Studiów Strategicznych-Kraków-Fundacja-
    ośrodek badań i analiz między innymi kwestii bezpieczeństwa. KEW-Kolegium
    Europy Wschodniej-Wrocław-Fundacja zajmująca się między innymi badaniami
    relacji Polski ze wschodnimi sąsiadami. Borussia-Wspólnota Kulturowa-
    Stowarzyszenie-Olsztyn-zajmuje się między innymi problematyką wielokuturowości.
    Serwisy internetowe www.iss.krakow.pl, www.kew.org.pl
    A z katolickich polecam bardzo krakowski Instytut Tertio Millenio.
    Co do patologii na uczelniach muszę Ci przynać rację, jak chcesz pogadać
    prywatnie i niezobowiązująco zapraszam. Mój e-maill michal_powolny1@gazeta.pl
  • Gość: wienna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 18:31
    Michał Powolny napisał:

    >Już odpowiadam. Ceny nieruchomości w stolicy zwariowały. No cóż jak komuś to
    jest prezydentowi miasta i radzie nie chciało się przygotować planów
    zagospodarowania przestrzennego to mamy taki pasztet.
    Koszt zakupu/wynajęcia mieszkania jest b.wysoki.
    Żywność-porównuję ceny i niestety na tak zwanej prowincji jest taniej.
    Usługi komunalne i ubezpieczenia-w stolicy jest drożej (choć są przypadki vide
    Płock gdzie komunikacja miejska jest droższa).

    Nadal będę stanowczo oporować przeciwko dewaluacji mieszkania w stolicy.
    Naturalnie, w zamian za w miarę łatwy dostęp do praktycznie wszystkich ośrodków
    kulturalnych trzeba ponosić większe koszty utrzymania. Chociaż znów nie jestem
    taka pewna czy za granicą ceny nie są wyższe (w przeliczeniu na euro) niż w
    Warszawie. Jak widać Wawa to jedynie „ogniwo pośrednie” w wielkim łańcuchu
    urbanistycznym.

    Co do niebezpieczeństw osiedlenia się w stolicy, należy pamiętać, że większe
    zagęszczenie ludności, szybsze tempo życia usposabia do częstszego niż gdzie
    indziej popadania w szaleństwo, co akurat niektórym jest zdecydowanie na rękę.


    >A teraz wyjaśnię skróty-ISS-Instytutu Studiów Strategicznych-Kraków-Fundacja-
    ośrodek badań i analiz między innymi kwestii bezpieczeństwa. KEW-Kolegium
    Europy Wschodniej-Wrocław-Fundacja zajmująca się między innymi badaniami
    relacji Polski ze wschodnimi sąsiadami. Borussia-Wspólnota Kulturowa-
    Stowarzyszenie-Olsztyn-zajmuje się między innymi problematyką wielokuturowości.
    Serwisy internetowe www.iss.krakow.pl , www.kew.org.pl

    Dzięki za adresy. Przejrzę je w wolnej chwili.


    > A z katolickich polecam bardzo krakowski Instytut Tertio Millenio.

    A od kiedy to Michale stałeś się orędownikiem katolicyzmu ?
    Oczywiście sprawdzę ten Instytut, aczkolwiek za fanatyka religijnego się nie
    uważam.


    > Co do patologii na uczelniach muszę Ci przyznać rację, jak chcesz pogadać
    prywatnie i niezobowiązująco zapraszam. Mój e-maill michal_powolny1@gazeta.pl

    Zabrzmiało jak propozycja elektronicznej terapii indywidualnej : ) Co będzie
    jak z niej skorzystam ? Ale uważaj, może dojść do zamiany ról w jej trakcie.
  • michal_powolny1 05.02.07, 21:00
    Żaden ze mnie fanatyk religiny,wręcz pzeciwnie. Instytut Tertio Millenio to jak
    by powiedzieć katolicki trust intelektualny. Publikują całkiem ciekawy
    Biuletyn, można się nie zgadzać ale poczytać warto.
    A co do patologii na uczelniach, to jest prawda, sam miałem względną
    przyjemność doświadczenia tego na własnych plecach.
    Może by to ponagłaśniać?
  • Gość: wienna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 23:03
    Michał Powolny:

    >Żaden ze mnie fanatyk religijny, wręcz przeciwnie.

    Nie wątpię. Miej na uwadze, że każda skrajność jest niebezpieczna. Bądź po
    środku.

    > Instytut Tertio Millenio to jak
    by powiedzieć katolicki trust intelektualny. Publikują całkiem ciekawy
    Biuletyn, można się nie zgadzać ale poczytać warto.

    >A co do patologii na uczelniach, to jest prawda, sam miałem względną
    przyjemność doświadczenia tego na własnych plecach.
    Może by to ponagłaśniać?

    Nie widzę sensu powracania do przeszłości, po to tylko by komuś zaszkodzić.
    Rozdrapywanie zaschniętych ran nikomu nie służy.
    Zresztą, jak nie oglądam pewnego oszusta, to mnie nie trafia.

    A może poczekam na Ciebie, aż narobisz trochę szumu wokół takich ‘nałkowców’ od
    7-miu boleści.
    Potem i ja się odważę :)

  • michal_powolny1 05.02.07, 21:02
    A co do cen to w niektórych przypadkach W-wa (jak i ostatnio Wrocław)dochodzą
    już do cen światowych.
  • Gość: regulamin.konta IP: *.116.233.238.wegrow233.tnp.pl 30.01.07, 09:46
    zostałbym na swojej wiosce 100km od Wawy i codziennie do niej dojezdzał samochodem
  • bullowy 30.01.07, 10:43
    Tutaj do Warszawy przyjeżdżają wszyscy bardziej liczący sie artyści.Jeśli
    chodzi o różnorodność sztuki to nie ma drugiego miasta w Polsce gdzie by sie
    tyle działo co tutaj.Wystarczy porównać informatory kulturalne :P
  • Gość: michał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 12:48
    no moze:P
    ale inicjtywa Davida Lyncha spowoduje ze Łodź zacznie zyskiwac na kulturalnej
    mapie Polski:)

  • elka116 30.01.07, 19:17
    zdecydowanie KRAKOW:). Przeprowadzam sie tam za rok. Najpiekniejsze miasto, jakie kiedykolwiek widzialam:). Stare, zabytkowe budynki, uwielbiam to:). To miasto ma niepowtarzalny klimat:). Pare razy bylam w warszawie, ale nie chcialabym tam mieszkac, jest dla mnei za duza, zbyt "masowa".
  • Gość: Ania IP: *.cmbg.cable.ntl.com 03.02.07, 22:39
    Krakow jest piekny ale na weekend.Zycie tam to juz nie to samo.
    Po 3 latach mieszkania tam moge smialo powiedziec Krakow to syf...
    prawie pod kazym wzgledem ,,,
    Teraz gdybym mila wybor to Wroclaw .
  • znj2 05.02.07, 21:53
    Ja wybieram Australię.
  • Gość: eurofanatik IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.02.07, 03:02
    Jezeli preferujesz spokojne zycie to Krakow. Natomiast jezeli wolisz byc w miescie w ktorym ciagle cos sie dzieje to Warszawa. To jest bardzo subiektywny wybor bo nie da sie obiektywnie stwierdzic, ze jedno z tych miast jest lepsze od drugiego. Oferuja one rozne rzeczy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka