Zastanawia mnie fenomen popytu na kupno mieszkan na nowych osiedlach,
> stawianych masowo na obrzeżach miast i w miejscowosciach ościennych."
Na obrzeżach miast mieszkania są po prostu tańsze. Obserwujemy tez popyt na
mieszkania zarówno na rynku pierwotnym jak i wtórnym.
"ogrodzonym od swiata i
> strzeżonym przez firmy ochroniarskie to szczyt szczęścia?"
A co to komu przeszkadza? Ja bede miała nawet monitoring na parking, chyba
przeszkadza to tylko zlodziejom, wlascicielom samochodów raczej nie!Nowe osiedla
cierpią na duza liczbę wlaman. Myślę że jest to spowodowane tym ze sasiedzi się
jeszcze nie znają, nie wszyscy się wprowadzają w tym samym czasie, ciągle ktoś
coś wnosi i wynosi i łatwo wlamania nie zauważyć.
A
> najbardziej żal mi dzieci, które będą musiały się wychowywać wśród kolegów -
> burżujów,
nie będziemy budować osobnego przedszkola ani szkoły, będę tez jeździć zwyklym
autobusem i robić zakupy w zwykłym osiedlowym sklepie
ze
> sciśle wyznaczonymi miejscami na spacer, zabawę i wyjście z psem, z
> geometrycznymi skrawkami trawników, jako namiastka natury...
co za bełkot, przeszkadzają ci chodniki, place zabaw?
Wg. mnie mieszkańcy owych przybytków cywilizacji to ludzie wychowani na
> nowoczesnych magazynach, amerykańskich programach i opowiastkach bogatych
> znajomych
w stanach normą jest mieszkanie w domku a nie w bloku.
omotani przez deweloperów,
> tworzących wokół nowoczesnych blokowisk atmosferę sielskiego życia bliżej
> natury...
jak sama zauważyłaś są to mieszkania na obrzeżach miast to chyba logiczne że
bliżej natury
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.