• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

ubezwlasnowolnienie chorej osoby Dodaj do ulubionych

  • 17.03.07, 21:01
    nie wiem czy okreslenie "ubeswlasnowolnienie" jest w tym przyp adekwatne do
    sytuacji...chodzi o to ze moja Babcia jest sparalizowana po udarze mozgu
    opiekuje sie nia moja mama, ale sa pewne sprawy ktorych sama nie moze
    zalatwic...bo potrzebny jest podpis Babci...
    Babcia nie chodzi, ma ogromne problemy nawet z mowa wiec nie mozliwe jest aby
    cokolwiek mogla zalatwic np w Banku itp.
    Mama chce ja przewiezc do innego miasta gdzie mieszka, aby na miejscu
    opiekowac sie Babcia ...jednak taka przeprowadzka pociaga za soba mase
    zalatwien.
    Czy taka kwestie zalatwia sie przez sad czy w jakiejs innej instytucji?Czy
    ktos z Panstwa moglby mi opisac pokrotce ta procedure?
    Zaawansowany formularz
    • 17.03.07, 21:39
      lidia.maj napisała:

      > nie wiem czy okreslenie "ubeswlasnowolnienie" jest w tym przyp adekwatne do
      > sytuacji...chodzi o to ze moja Babcia jest sparalizowana po udarze mozgu
      > opiekuje sie nia moja mama, ale sa pewne sprawy ktorych sama nie moze
      > zalatwic...bo potrzebny jest podpis Babci...

      Wystarczy UPOWAZNIENIE (jest to akt notarialny).
    • Gość: brum IP: *.chello.pl 17.03.07, 23:50
      Najlepszym rozwiązaniem problemu byłoby udzielenie pełnomocnictwa, w którym
      wskazuje się osobe, lub grupę osób mających reprezentować mocodawcę, czyli w tym
      przypadku Twoją babcię. Poczytaj, w internecie na ten temat jest mnóstwo informacji.
    • 18.03.07, 01:02
      ale jak Babcia ma udzielic pelnomocnictwa jesli nie chodzi ( nie wchodzi w gre
      nawet wozek) i praktycznie nie mowi?Jak ma dotrzec do notariusza...taka opcja
      chyba niestety nie wchodzi w gre :-(
      • Gość: brum IP: *.chello.pl 18.03.07, 01:12
        lidia.maj napisała:

        > ale jak Babcia ma udzielic pelnomocnictwa jesli nie chodzi ( nie wchodzi w gre
        > nawet wozek) i praktycznie nie mowi?Jak ma dotrzec do notariusza...taka opcja
        > chyba niestety nie wchodzi w gre :-(

        Notariusza należy sprowadzic do domu, taka opcja jest możliwa.
        Poza tym, babcia autorki wątku ma kłopoty z mową, co nie oznacza, że wogóle nie
        mówi, zatem istnieje szansa na porozumienie z notariuszem.
        • 18.03.07, 01:15
          moze ktos orientuje sie w kosztach takiej wizyty prywatnej notariusza?
          • 18.03.07, 01:44
            Jeśli babcia jest zupełnie niekomunikatywna, co się zdarza po udarach - tzn. nie
            jest w stanie odpowiedzieć zrozumiale na pytania notariusza - to być może do
            wystawienia pełnomocnictwa będzie konieczna opinia lekarska.

            Nie pchaj się w ubezwłasnowolnienie, to długotrwały i bardzo przykry proces,
            toczący się zresztą przed sądem. O ile wiem, nie orzeka się ubezwłasnowolnienia
            z automatu. Raczej skonsultuj się z prawnikiem, być może są jakieś inne sytuacje
            'niezdolności do wykonywania czynności prawnych' czy jakoś tak, na które można
            się powołać.

            --
            Biada wam, przewodnicy ślepi, którzy przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda!
            • Gość: Lena IP: 80.48.96.* 18.03.07, 11:54
              Proces o ubezwłasnowolnienie w sądzie rodzinnym wcale nie jest ani długotrwały
              ani przykry jeśli jest konieczny. Jednak prawny opiekun po ubezwłanowolnieniu
              nie staje się prawnym właścicielem majątku osoby ubezwłanowolnionej. Gdyby
              twoja mama chciała sprzedać np. mieskzanie babci musiałaby mieć na to zgodę
              sądu rodzinnego. Gdyby miałą pełnomocnictwo notarialne do sprzedaży majatku
              babci - wtedy może nim dysponować. Dopóki babcie jest jeszcze komunikatywna i
              może podpisać takie upoważnienia to lepiej przeprowadzać ją i dysponować jej
              sprawami z notarialnymi upoważnienieaniami. Po ubezwłasnowolnieniu wiele rzeczy
              trzeba już załatwiać przez sąd rodzinny.
    • Gość: Matylda IP: 85.112.196.* 18.03.07, 12:48
      Mama mojej koleżanki już zmarła ale zanim to się stało kilka miesięcy
      przebywała w szpitalu a potem w hospicjum. W czasie gdy była jeszcze w szpitalu
      zaistniała potrzeba żeby koleżanka odbierała emeryturę mamy przekazywaną przez
      ZUS na konto. Mama oczywiście nie poszła do banku więc przyszły do szpitala
      dwie panie z banku i w obecności lekarza przyjęły oświadczenie od chorej.
      Zamiast podpisu pobrano odcisk palca bo chora nawet nie mogła się podpisać. Nie
      mówiła więc tylko oczami potwierdziła swoją wolę. Jak widać wszystko jest do
      zrobienia. W przypadku Twojej babci dobrze byłoby spisać akt notarialny -
      pełnomocnictwo dla mamy dotyczące wszystkich spraw babci. Skontaktuj się z
      notariuszem a on już będzie wiedział jak taki akt powinien brzmieć.
      Ps. Czy to Ty kilka tygodni temu pytałaś na forum w związku z babcią o życie
      człowieka po udarze?
      • 18.03.07, 16:42
        tak to ja...Babcia jest juz w domu ...jej stan jest stabilny jesli mozna tak
        powiedziec ale niestety beznadziejny...ledwo rusza "sprwna" niesparalizowana
        reka , noga i glowa...reszta jest bezwladna.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.