Dodaj do ulubionych

Honorowe Krwiodawstwo!

07.04.07, 11:04
co myslicie o oddawaniu krwi czy ktos z was oddaje krew jako honorowy dawca
krwi? ja wlasnie zamierzam oddac krew i zastanawiam sie czy powinnam sie jakos
przzygotowac do tego? nigdy wczesniej nie oddawalam krwi ale jest taka
zbiorowa akcja u mnie w pracy i postanowilam pojsc:) a jak jest u was??
Edytor zaawansowany
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 11:18
    mysle ze oddawanie krwi to super sprawa! sam oddalem krew gdy moj ojciec szedl
    na operacje potrzebabylo oddac 3 litry kri i wcale nie tak latwo bylo znalesc
    osoby ktoreby oddaly krew dla mojego ojca dlatego szanuje honorowych krwiodawcow
    i od tego czasu sam staram sie oddawac krew niestety zrobilem to dopiero raz ale
    poprwie sie
  • 07.04.07, 11:20
    Ja od wielu lat to robię. Czy trzeba się jakoś specjalnie przygotowywać? Raczej nie, choć dobrze jest oddawać krew będąc wyspanym. To na co musisz być przygotowana, to wstępne badanie lekarskie i dość dokładny wywiad na temat Twojego zdrowia. Za pierwszym razem ilość pobranej krwi nie przekracza 250 ml. Myślę, że warto też zapoznać się z treścą tej strony:
    www.pck.org.pl/hdk_zost.php
    Czy warto to robić? Hmm... Myślę, że tak. Choć różne bywają zapewne motywy.

    Pozdrawiam

    --
    Fakty nie dzielą się na dobre i złe. Fakty to fakty...
  • 07.04.07, 12:16
    Ja także oddaję krew! Oczywiście, że warto to robić, krew ratuje rzeczy i wiele
    osób bardzo jej potrzebuje!
    Zgadam się w poprzednim forumowiczem- dobrze jest się wyspać i zjeść pożywne ale
    raczej lekkie śniadanko. Zasanów się też jak skomponowana jest Twoja dieta- czy
    np. nie masz niedoboru żelaza- bo jego niski poziom dyskwalifikuje Cię jako
    dawce. Rzeczywiście, przed pobraniem krwi musisz wypełnić dość szczegółową
    ankietę- dlatego warto sobie wcześniej przypomnieć jakie ostatnio używałaś leki
    i jakie przechodziłaś choroby. Musisz też zdawać sobie sprawę, że mimo wszystko
    oddanie krwi jest wysiłkiem, po oddnaniu krwi na pewno poczujesz się trochę
    osłabiona, ale niech Cię to nie zniechęca! Satysfakcja z każdym ml jest ogromna!
    Zapraszam na stronę www.krewniacy.pl i także na krewniackie forum- znajdziesz
    tam wiele informacji na każdy temat związany z krwiodawstwem!
    Jedno jest pewne- krew jest bardzo potrzebna i bezcenna- a Ty możesz ją oddać,
    ratując komuś życie! Nie ma nad czym się zastanawiać!
    Tylko nie zabardzo potrafię uzasadnić, to co napisał poprzednik:
    "Za pierwszym razem ilość pobranej krwi nie przekracza 250 ml"
    Ja od razu oddałam 450 ml... i nie słyszałam żeby oddawało się mniej...

    pozdrawiam!

    --
    ^*^ NajWiększYm urOkiEM śWiaTA jesT uRok drUGIego CzłoWieka ^*^
  • 07.04.07, 12:28
    dzisssabel napisała:


    > Tylko nie zabardzo potrafię uzasadnić, to co napisał poprzednik:
    > "Za pierwszym razem ilość pobranej krwi nie przekracza 250 ml"
    > Ja od razu oddałam 450 ml... i nie słyszałam żeby oddawało się mniej...
    >
    =====
    Niektórzy lekarze kwalifikujący zalecają oddanie mniejszej ilości krwi przy pierwszym razie. Prawdopodobnie czynią tak chcąc w jakiś sposób przeciwdziałać teoretycznym negatywnym reakcjom organizmu. Oczywiście można od razu zadeklarować chęć oddania "nominalnej" ilości 450 ml.



    --
    Fakty nie dzielą się na dobre i złe. Fakty to fakty...
  • 07.04.07, 17:01
    ja kilkakrotnie oddawałem krew,
    podczas luźnej rozmowy z pielęgniarką dowiedziałem się, że zawsze pobierają 450
    ml, ani mniej ani więcej
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 12:39
    moj brat jest w krewniakach i oddaje krew regularnie od 2 lat strasznie sie w to
    "wkrecil" i ja tez zastanawiam sie nad oddaniem krwi w najblizszym czasie:)
  • Gość: ania IP: *.net.autocom.pl 07.04.07, 12:41
    ja niestety nie mogę oddawać krwi bo ze względów zdrowotnych się nie kwalifikuję
    ale mąż oddaje regularnie. Nie przygotowuje się nigdy specjalnie, ot idzie i
    oddaje razem z kolegami:))
  • 07.04.07, 13:47
    a chodzicie oddac krew wdo stacji krwiodawstwa czy np do takich specjalnych
    autobusow, ktos kiedys w nim byl? wyglada kosmicznie;)
  • 07.04.07, 17:03
    ja byłem w stacji krwiodawstwa, ale z opowieści wiem, że w tych autobusach jest
    przyjemniej- są po prostu nowocześniejsze
  • Gość: ania IP: *.net.autocom.pl 07.04.07, 18:22
    > a chodzicie oddac krew wdo stacji krwiodawstwa czy np do takich specjalnych
    > autobusow, ktos kiedys w nim byl? wyglada kosmicznie;)

    do takich specjalnych autobusów:)
  • Gość: ggggosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 21:38
    sa takie altobusy do poboru krwi widzialam kilka razy w warszawie stoi na
    starowce jak sa jakies akcje spoleczne taki bialo-czerwony i tam mozesz wlasnie
    oodac krew
  • 07.04.07, 18:16
    Oddawalem kiedys.. dzisiaj juz nie moge :( Nie pamietam specjalnie zadnych
    przygotowan..
    --
    Quaeritur belli exitus non causa..
    Troche inaczej..
    "Pozwól więc, że zmienię formę pytań na taką, bym mogła na nie odpowiedzieć:" Xtrin
  • 07.04.07, 22:04
    bardzo dobrze mysle:)
    sama niestety nie oddaje, bo nie moge a szkoda- mam rzadka grupe i czesto
    poszukiwana. z tego co wiem przygotowywac sie nie trzeba.
  • 07.04.07, 22:23
    krew to LEK. CHOLERA, MYŚLE SOBIE że ta moja krew mogłąbyby być wpompowana na
    ten przykład jakiemuś szefowi koncernu farmaceutycznego, jtóry z radoscia
    bronił dotępu do tanich leKÓW na AIDS na przykład biednej afryce.jakos mi to
    nie pasuje.
  • 07.04.07, 22:25
    jeszcze jedno. za mateńki komuny honorowi mieli ułatwiony dostęp do lekóW, na
    zasadzie LEK za LEK.
  • Gość: jaija IP: *.elblag.dialog.net.pl 07.04.07, 22:40
    Ja jestem za oddawaniem (sama się, niestety, nie kwalifikuję), ale bądźcie
    ostrożni i domagajcie się zmiany rękawic przy pobieraniu. Znajomy był
    krwiodawcą i niestety, wszczepili mu wirusa C :/ (musieli tam, bo nie było
    szans gdzie indziej złapać).
  • Gość: ania IP: *.net.autocom.pl 08.04.07, 18:40
    w du##e mam co było za komuny w tej kwestii, mąż oddaje krew nie żeby coś
    dostać, u mnie z resztą przewlekle nikt nie choruje cale szczęscie
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.07, 23:42
    na szczescie nie mamy juz komuny
  • Gość: cytadela panx ok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 20:48
    Zniżki na PKP i na miejską komunikację,a także byli obsługiwani bez kolejek np.w
    mięsnym.
  • Gość: ggg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.07, 20:52
    szkoda ze to juz nie obowiazuje
  • 08.04.07, 00:11
    Nigdy nie oddawałam krwi, bo nie spełniam warunków :( Choruję przewlekle i cały
    czas biorę leki, więc takiej krwi nie chcą... :(

    Jak się przygotować? Co najmniej 3 dni przed oddawaniem krwi nie wolno brać
    aspiryny i w ogóle najlepiej żadnych leków. Nie planować sobie na ten dzień
    żadnej siłowni, basenu czy innych wysiłkowych rozrywek.

    --
    "Czym się różni fanatyk? Oczywiście tym, że ma jedną nóżkę bardziej, a
    szczególnie prawą." - Kinga Dunin.
  • Gość: sylwiwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.07, 15:22
    oddalam krew dwukrotnie zawsz dla rodziny czuje potrzebe ze powinnam oddac krew
    honorowo ale enigdy nie mam czasu sie zebrac moze to wymowka pewnie tak ale
    jestem swiadoma ze oddawanie krwi to wazna sprawa i na prawde ratuje zycie
  • Gość: wesolych swiat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.07, 15:36
    weeeesolych swiat dla wszystkich!!!!
  • 08.04.07, 01:43
    a co ze szpikiem kostnym podobno też się wbija igłe?
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 17:26
    jak juz jestes dawca to na pewno ale jak badaja cie jako ochotnika na dawce to
    chyba tylkoprobka normalnejkrwi z zyly alepewna nie jestem
  • 08.04.07, 16:00
    jesc mniej miesa coby mniej kwasu moczowego we krwi bylo :o
    --
    Quaeritur belli exitus non causa..
    Troche inaczej..
    "Pozwól więc, że zmienię formę pytań na taką, bym mogła na nie odpowiedzieć:" Xtrin
  • Gość: agula2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 11:16
    Witam, ja oddawałam krew tylko kilka razy. Nigdy jakos specjalnie się do tego
    nie przygotowywałam. Dadzą Ci do wypełnienia ankietę, na temat przebytych
    chorób, leków itp. oraz wezmą najpierw próbke z palca do badania .Wiem że nie
    mozna oddawac krwi podczas okresu.
  • 10.04.07, 11:18
    Oddałem przeszło 40 l i zrezygnowałem bo nie mogłem znieść traktowania nas
    dawców przez lekarkę stacji krwiodastwa, z reszta myślę że i tak pora była
    skończyć.
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 17:22
    40 litrow to masakrycznie duzo ile lat oddawales krew?? podziwiam:)
  • 10.04.07, 17:49
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 19:56
    gratuluje:) ja tez niedlugo ide pierwszy raz oddac krew zobaczymy jak to jest
  • 11.04.07, 07:13
    Oddawałem przeszło 35 lat (nie jestem już młodzieniaszkiem), jeszcze od
    Jaruzelskiego dostałem złoty krzyż zasługi za 25 l krwi (to nie chwalenie)
    chyba mi teraz zabiorą bo to chyba odznaczenie z "niesłusznych czasów ha ha.
    Jedno co zauważyłem wspominając początki oddawania że co raz bardziej
    krwiodawców ma się "za nic". W prawdzie to oddawanie honorowe ale kiedyś
    mieliśmy jakieś tam przywileje (np. leki darmowe teraz ich prawie nie ma, a
    spróbuj się odezwać w przychodni że przysługuję ci wejście do lekarza po za
    kolejnością osobiście nie radzę nie raz byłem zmieszany z błotem
    przez "kolejkę"). Pozdrawiam
  • Gość: brum IP: *.chello.pl 10.04.07, 21:00
    Czy waszym zdaniem nadal krwiodawstwo powinno być za darmochę? Komuna już dawno
    się skończyła, darmowa służba zdrowia również. Skąd zatem pozostaje niezmieniona
    forma krwiodawstwa? Jeszcze jestem w stanie zrozumieć oddanie krwi na rzecz
    kogos bliskiego lub znajomego. Ale w imię czego mam sie poddawać zabiegowi,
    drżeć czy mnie przypadkiem nie zarażą jakimś świństwem, narażać swoje zdrowie
    dla kogoś zupełnie mi obcego? I to za "dziekuje"?
    Oddałem raz krew, imiennie dla dziecka mojej koleżanki w pracy. Dziecko wymagało
    transfuzji dokładnie takiej samej grupy krwi i takiego samego Rh. I to miało sens.
    W innym przypadku nie widzę sensu, niestety...
  • 11.04.07, 11:27
    ja oddaje krew od 4 lat (z malą przerwa bo mialam operację wiec nie moglam) i
    uwazam ze to najlepszy sposób pomagania innym - ratujesz przeciez zycie i
    zdrowie ludzi w potrzebie. patrzse na to tez osobiscie, bo w tym czasie mój
    dziadek musial miec transfuzję...co by sie stało, gdyby wszyscy stwierdzili, ze
    nie warto juz krwi oddawać? - umarłby.
    krew jt zawsze potrzebna i nie mozemy zapominac o tym, ze za chwile moze nas np
    potrącic samochód i sami bedzeimy jej potrzebowac !!!
    a pomysl płatnego oddawania krwi?... BZDURA!!! przeciez wtedy krew bylaby
    traktowana jako dobry zarobek np dla osób nie majacyhc stałych dochodów, i
    róznych innych. nie wiem, czy zdajesz sobie sprawe z tego, ze np wirus HIV we
    krwi mozna wykryc dopiero ok 3miesiace od zarazenia..chcialbys dostac krew od
    zarazonego narkomana, ktory oddaje ja tylko po to by miec na dzialke, wiec nie
    przyzna sie do tzw.'ryzykownych zachowan' w ankiecie, która wypełnia

    a dla wszystkich wahająch sie czy oddawać: nie ma sie czego bać:) sprawdzcie
    sami:))
    --
    świt to najpiękniejsza pora dnia...
  • Gość: gosssc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 21:56
    zgadzam sie z poprzedniczka oddawanie krwi jest bezcennym darem i nie chcialabym
    nigdy stanac w sytuacji gdy nie dostalabym krwi bo inni uznaja ze juz niewarto.
    oddaje krew nie dla kasy tylko po prostu bo chociaz raz moge cos zrobic
    bezinteresownie to nie boli nie zamieniasz sie w bufona zyjesz normalnie nic ci
    sie nie stanie jak oddasz krew kilka razy
  • Gość: biorca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 22:10
    Jestem osobą, która otrzymała kiedyś "obcą krew". Gdyby większość honorowych
    dawców myślała w taki sposób jak Brum, może nie dane by mi było przeżyć wielu
    lat jakie upłynęły od tamtego pamiętnego momentu.
    Nie wiem czyją krew otrzymałam, ale jestem bardzo wdzięczna osobie, która
    zdecydowała się na "podarowanie komuś życia".

    Uważam, że Honorowe Krwiodawstwo to jedna z najcenniejszych inicjatyw jakie
    wciąż mają miejsce w wielu miastach.



  • Gość: brum IP: *.chello.pl 11.04.07, 23:18
    Widzę, że wsadziłem kij w mrowisko...
    Proszę zauważyc, że nie neguje akcji krwiodawstwa. Podwazam jedynie jej
    dotychczasowa formę. Z naszych podatków idą bajońskie sumy na chorą służbę
    zdrowia a i tak, gdy przyjdzie nam poważnie zachorować, bez dodatkowych
    pieniędzy dobrej opieki lekarskiej się nie uzyska. Nie mówię, że zawsze tak
    jest, ale przeważnie.
    Cholerycznie drogie leki, konieczność pójscia do prywatnego lekarza, bo na
    publiczną służbę zdrowia nie ma co liczyć. Spróbujcie pójść do nefrologa, czeka
    was półroczny okres oczekiwania na pierwszą wizytę. Psia mac, nóz się w kieszeni
    otwiera. A krew, specyfik ratujący życie mam oddać za darmo. Czy to jest w
    porządku? Skoro płace za każdy zabieg, za każda wizyte do lekarza, to w imie
    czego mam jeszcze dokładac do tego parszywego interesu swój skarb w postaci
    krwi? Słuzba zdrowia nie dysponuje pieniędzmi na godziwe zapłacenie krwiodawcom?
    Całe swe dorosłe życie sponsoruję ten bajzel na kółkach, a na starość mogę się
    spodziewać, że miłościwy pielęgniarz lub lekarz z bożej łaski zaaplikuje mi
    pavulon. Nie, to nie tak powinno byc!
  • Gość: brum IP: *.chello.pl 11.04.07, 23:23
    Żeby postawic kropkę nad i,
    Za krew powinno płacic Ministerstwo Zdrowia, nie pacjent oczekujący na zabieg
    lub transfuzję. Pacjent wystarczająco już za wszystko zapłacił w postaci
    dragońskich podatków.
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.07, 16:26
    popieram brum jesli chodzi o taka forme zaplaty to jest sprawiedliwa
  • Gość: jedenee IP: *.aster.pl 12.04.07, 22:10
    ja w pracy oddaje krew jak robia zbiórki... wydaje mi sie ze w kazdej firmie
    powinno sie organizowac takie zbiorki obowiązkowo! kto moze niech daje bo sam
    moze kiedyc potrzebowac :/
  • Gość: asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 13:24
    Szpitale płacą za krew i to dość dużo.Nie płaci pacjent wiec nie rozumiem czemu
    tak sie denerwujesz.
  • 02.05.07, 13:57
    My byśmy oddawali krew czesciej niż to robimy, ale niestety akcje nie są
    prowadzone w weekendy. W tygodniu ciężko isc oddac krew, bo pracodawca krzywo
    patrzy na zwolnienie.
    Kiedys chcialam oddac krew w normalnej placówce (nie w autobusie, poniewaz
    terminy mi nie pasowaly) wiec wykonalam kilka telefonów. Zaczelam od szpitala i
    za kazdym razem mnie kierowano gdzie indziej. Przy okazji zadna z pan, z ktorymi
    mialam przyjemnosc rozmawiac nie potrafila mi powiedzec, gdzie ta krew moge
    oddac. Pomijam juz fakt "przesympatycznego" tonu i problemow ze zrozumieniem, ze
    nie chodzi mi o oddanie probki krwi tylko o krwiodastwo.

    Trabi sie o tym w mediach ale (poza busami na dworcach czy kolo szkół) nie widac
    szczegolnego zainteresowania akcja.

    Chociaz oddajemy krew zupelnie bezinteresownie i duza przyjemnoscia to zgodze
    sie z brum.
    Ale czy w tym chorym kraju malo jest absurdow?
    Widac je na kazdym kroku...


    -------
    →wejdź do przymierzalni→
  • 13.04.07, 00:15
    Gość portalu: brum napisał(a):

    > Czy waszym zdaniem nadal krwiodawstwo powinno być za darmochę? Komuna już dawno
    > się skończyła, darmowa służba zdrowia również.

    Oddaję krew od 6 lat, co kwartał 500 ml, tylko za... kolację w Niemieckim
    Czerwonym Krzyżu ( kanapeczki, ciasto, kawa, sok pomarańczowy etc ).
    Czytałem gdzieś o Polakach, którzy oddali krew w jakimś niemieckim
    przygranicznym mieście, a potem awanturowali się, domagając się zapłaty, bo
    „kolega im powiedział, że na tym zarobią”....
    Brumie, byłeś z nimi?

    ;))
  • Gość: brum IP: *.chello.pl 13.04.07, 00:33
    funix napisał:

    > Brumie, byłeś z nimi?

    Nie, nie byłem, potraktuje to jako słowna zaczepkę.
    Czytałeś wszystkie moje wypowiedzi, czy tylko tę jedną?
    Wiesz, prawde mówiąc, nie muszę w ten sposób zarabiać, ani dorabiać
    (przynajmniej od kilkunastu lat, wiedzie mi się finansowo całkiem dobrze).
    Chodzi mi tylko o zasady, o zdrowe zasady.
  • 13.04.07, 00:41
    Gość portalu: brum napisał(a):

    > funix napisał:
    >
    > > Brumie, byłeś z nimi?
    >
    > Nie, nie byłem, potraktuje to jako słowna zaczepkę.

    > Chodzi mi tylko o zasady, o zdrowe zasady.

    Mnie też.
    Dlatego honorowe branie udziału w ratowaniu cudzego życia uważam za zdrową zasadę.
    To samo za 100 (??) złotych/€ - nie.
  • Gość: brum IP: *.chello.pl 13.04.07, 00:59
    Za 100 zł to nie chciałoby mi sie wstać z łóżka, a co dopiero oddać moją krew!
    I to jeszcze "pół litry"! :)
  • 14.04.07, 01:40
    Bo jeśli się nie mylę, to z nas dwóch Ty, Brumie, jesteś wyznawcą nauk rabbiego
    z Nazaretu, który kazał kochać drugiego człowieka, jak samego siebie....
    Ja, przypominam, jestem zatwardziałym ateistą, który nie powinien mieć żadnej
    motywacji ( znaczy się: interesu...), by spełniać dobre uczynki, bo koncepcja
    Superadmina, który mnie kontroluje i stawia w niebiańskim kajecie plusy i minusu
    pod moim nazwiskiem, co najwyżej wywołuje u mnie rechot ;))
    No to dlaczego Ty piszesz:
    >Ale w imię czego mam sie poddawać zabiegowi,
    >drżeć czy mnie przypadkiem nie zarażą jakimś świństwem,
    >narażać swoje zdrowie dla kogoś zupełnie mi obcego?
    >I to za "dziekuje"?
    a dla mnie to jest tak jasne, proste i oczywiste, że.... aż nie wiem jak Ci to
    wytłumaczyć, żebyś zrozumiał?

    Gdybyś zechciał mi ten paradoks wyjaśnić – będę wdzięczny ;)
  • Gość: brum IP: *.chello.pl 14.04.07, 09:51
    funix napisał:

    > Bo jeśli się nie mylę, to z nas dwóch Ty, Brumie, jesteś wyznawcą nauk
    > rabbiego
    > z Nazaretu, który kazał kochać drugiego człowieka, jak samego siebie....

    > a dla mnie to jest tak jasne, proste i oczywiste, że.... aż nie wiem jak Ci to
    > wytłumaczyć, żebyś zrozumiał?

    Po pierwze, swoje stanowisko w tej kwestii wyjaśniłem precyzyjnie w innym
    poście, stanowiacym uzupełnienie tej wypowiedzi, siegnij do niego.
    Po drugie, nie mam zamiaru polemizowac z toba na płaszczyznie wiary/religii.
    Po trzecie niczego mi nie musisz tłumaczyć, bo o to nie proszę.
    Po czwarte, koniecznie chcesz przekonac mnie o swojej wyższości, prosze bardzo,
    jesli sprawi ci to satysfakcję, tak właśnie myśl.

    Mam także dwie zdrowe nerki, dwoje oczu, dwie ręce, dwie nogi....
    i też nie oddam ich nikomu obcemu, lubię harmonię i niech pozostana tam, gdzie
    ich miejsce.
    Mam także i dom i mieszkanie i też nie oddam żadnego z nich dla bezdomnych,
    samochodu też nie dam ruszyć, ukochanej też nie oddam nikomu.
    Taki zdrowy egoista ze mnie i już... i nie mam zamiaru sponsorowac ponad miarę
    chorej służby zdrowia, chorej i skorumpowanej.

    Pewnie cie bardzo zaskoczę, ale pomagam ludziom od lat, tylko w inny sposób,
    przeważnie finansowo.
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.07, 21:22
    a jak twoja ukochana ktorej za nic nie oddasz bedzie potrzebowac krew to
    przetoczysz jej zlotowki oczywiscie nie zycze takiej sytuacji ...juz wiem!!!
    pewnie pojdziesz do najblizszej przychodni i KUPISZ 10litrow krwi bo w koncu
    sprzedaja no nie jak jaja na targu:))))
  • Gość: brum IP: *.chello.pl 15.04.07, 21:39
    Gość portalu: gosc napisał(a):

    > a jak twoja ukochana ktorej za nic nie oddasz bedzie potrzebowac krew to
    > przetoczysz jej zlotowki oczywiscie nie zycze takiej sytuacji ...juz wiem!!!
    > pewnie pojdziesz do najblizszej przychodni i KUPISZ 10litrow krwi bo w koncu
    > sprzedaja no nie jak jaja na targu:))))

    Jaja to ty tu sobie robisz i niepotrzebnie ironizujesz. Pisałem przecież, że dla
    bliskich oddam bez wahania krew. Trzeba czytać, a potem ewentualnie krytykować
    czyjąś postawę, gościu. Skoro oddałem dziecku koleżanki, to oczywitym jest, że
    oddam dla kogos mi bliskiego.

    PS A tak na marginesie, jak masz forse to nie tylko załatwisz bez problemu
    odpowiednią ilość krwi. Dostarczą ci też w paczce Lenina, wiecznie żywego...
  • 15.04.07, 23:54
    Gość portalu: brum napisał(a):

    > Po pierwze, swoje stanowisko w tej kwestii wyjaśniłem precyzyjnie w innym
    > poście, stanowiacym uzupełnienie tej wypowiedzi, siegnij do niego.

    Po pierwsze, sięgnąłem i dlatego właśnie zadałem pytanie, bo najmniejszego echa
    ( tfu, tfu tfu, na psa urok...;) nauki rabbiego z Nazaretu w nim nie znalazłem.

    > Po drugie, nie mam zamiaru polemizowac z toba na płaszczyznie wiary/religii.

    Po drugie, zadałem Ci to pytanie, bo odnoszę wrażenie (nie chce mi się szukać;),
    że bronisz na forum tezy o religinych podstawach moralności. Jeśli się mylę –
    sorry!

    > Po trzecie niczego mi nie musisz tłumaczyć, bo o to nie proszę.

    Po trzecie, wydawało mi się, że właśnie o to prosisz, pytając: „w imię czego”...
    „za darmochę?” ( nawet jeśli zdaję sobie sprawę, że były to pytania retoryczne ;)))

    > Po czwarte, koniecznie chcesz przekonac mnie o swojej wyższości, prosze bardzo,
    > jesli sprawi ci to satysfakcję, tak właśnie myśl.
    >

    Po czwarte, to co piszesz, to tylko wybieg erystyczny ( czy jednak autentyczna
    projekcja? ), a ja - w obliczu powracających jak bumerang wątków na temat
    moralności ateistów i wierzących – naprawdę chętnie chciałbym się przyjrzeć ich
    motywom, na konkretnym przykładzie oddawanie „specyfiku ratującego życie [...]
    za darmo”, i bez abstrakcyjnego wymądrzania się. Źle?

    Po piąte ( jeśli wolno ;) nigdy nie przyszło mi na myśl, że oddając krew
    sponsoruję służbę zdrowia!! ( To niby kogo...? ) Do tej pory wierzyłem ( a
    podobno ateiści w nic nie wierzą...;)), że wcześniej czy później pomoże kogoś
    uratować... Naiwny jestem?? A może krew za darmochę w Niemczech ma sens a w
    Polsce nie??

    I po szóste, ...to jednak nie rabbi z Nazaretu ( a może nie doczytałem? ), ale
    Josef Kirschner popularyzował „zdrowy egoizm” ( „Jak być egoistą” i inne ).
    Książki Kirschnera polecam, ale różnicę jednak dostrzegam.... ;)))
  • Gość: brum IP: *.chello.pl 16.04.07, 08:11
    Inteligentny jesteś,
    sam sobie odpowiedziałeś na nurtujace cie pytania.
    I to w świetnym stylu.
  • Gość: hania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 13:52
    jestem honorowym dawcą. W praktyce wygląda to tak, że musisz pojechać po duzym
    kalorycznym śniadaniu - żeby wyniki były dobre, i nie wcześniej niż tydzień od
    zakończenia okresu pamietaj. Na miejscu pobierają Ci krew do badań, ogląda Cię
    lekarz i jak wszystko jest OK, to oddajesz krew czyli pprzystepujesz do donacji.
    O zarażaniu się chorobami nie ma mowy, bo caly sprzet jest JEDNORAZOWY
    Po oddaniu krwi dostajesz czekolady i soczek:)
  • Gość: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 14:58
    " zarażaniu się chorobami nie ma mowy, bo caly sprzet jest JEDNORAZOWY"

    no ales mnie rozbawił ;)))))))))))))
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.07, 21:19
    > " zarażaniu się chorobami nie ma mowy, bo caly sprzet jest JEDNORAZOWY"
    >
    > no ales mnie rozbawił ;)))))))))))))

    rozumiem ze ty dostajesz igle po koledze:))))))))))))))))))
  • 16.04.07, 21:06
    to prawda sprzet do pobierania krwi jest sterylny i jednorazowy:)
  • Gość: kim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 12:58
    Tak jest.
  • Gość: danka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 14:03
    era szklanych strzykawek i sprzetu wielorazowego urzytku juz dawno minela
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 11:28
    a co ze zbiórkami krwi w firmach? znacie przypadki gdzie np. prezes nie wyrazil
    na to zgody?
  • 18.04.07, 14:30
    moze odpowiem jako pierwsza:) u mnie zbiorka juz sie odbyla z reszta z wielkim
    sukcesem poszli wszyscy oddali ci co przeszli badania super sprawa polecam
    atmosfera w pracy bardzo sie zmienila:):) my organizowalismy zbiorke pod
    patronatem Europejskiej Fundacji Honorowego Dawcy Krwi na stronce
    www.krewniacy.pl sa wszystkie informacje jak zorganizowac taka zbiorke i do kogo
    sie zglosic o pomoc:) polecam bardzo krewniakow bo dzieki nim akcje udalo sie
    szybko i LATWO zorganizowac na dobra sprawe potrzebna jest jedynie sala do
    pobran i ludzie dobej woli a oni ci z reszta pomoga...bedziemy organizowac takie
    zbiorki dalej razem z Krewniakami:):)
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 13:03
    www.krewniacy.pl
    robimy zbiorki u nas razem z krewniakami:) zjedz dobre sniadanie wyspij sie i
    miej w rezerwie tel do osoby ktora odwiezie cie do domku gdybys czula sie zmeczona
  • Gość: monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 19:08
    u mnie w szkole byla akcja organizowana razem z krewniakami fajnie bylo
    przyjechal specjalny autobus do pobrani byla masa chetnych. jak dla mnie takie
    akcje w szkolach sa lepsze bo dzieciaki nie maja czasu a tak jak podjada pod
    nos to wiecewj osob sie zdecyduje:) prawda brutalna ale chyba liczy sie ilos
    oddanej krwi:)
  • 21.04.07, 00:13
    Nie udało mi się w prawdzie znaleźć żadnej światowej statystyki honorowego
    krwiodawstwa, ale parę liczb z internetowych stron Polskiego i Niemieckiego
    Czerwonego Krzyża chętnie jednak przytoczę.

    PCK pobrał w 2005 roku 421.073 litry krwi od honorowych krwiodawców.
    Dzienne zapotrzebowanie w Polsce wynosi ok. 10 tys. dawców (rocznie:
    10000x0,45x365=1.642.500 litrów). Skąd pochodzi reszta i czy od honorowych
    krwiodawców – nie wiem.

    DRK pobrał w 2003 ok 3,5 miliona darów krwi ( 3500000x0,5=1.750.000 litry), co
    stanowiło 80% ( 4,3 mln darów) pozyskanej w Niemczech krwi (reszta też
    bezpłatnie, tyle że nie przez DRK, np. w szpitalach). Dzienne niemieckie
    zapotrzebowanie wynosi ok 15 tys. dawców (rocznie: 15000x0,5x365=2.737.500 litrów)

    Koszt własny jednego daru krwi w Niemczech w końcu 2003: 109,90 €.

    Na każdej stronie DRK tekst: „Czerwony Krzyż działa na całym świecie w myśl
    etycznej zasady honorowego krwiodawstwa. Krew, jak każdy ludzki organ, nie ma
    prawa stać artykułem handlowym. Krwiodawstwo jest praktykowaniem człowieczeństwa.”

    Na marginesie: w Niemczech jest ok. 2 razy więcej mieszkańców niż w Polsce, zaś
    ilość wypadków na drogach i śmiertelnych ofiar jest prawie jednakowa, tzn. ok
    6000 zabitych rocznie ( w Niemczech ta liczba od lat spada, a Polska...
    prowadzi w tej statystyce w całej Unii ). Domyślam się więc, że w obu krajach
    jest zbliżona ilość ratowanych ofiar wypadków drogowych, chyba że ....”szanse”
    na pójście do nieba są jednak w Polsce wyższe.
    Ostatecznie jesteśmy, ponoć po Grekach, najbardziej religijnym narodem w Unii...
  • Gość: k IP: *.tvk.torun.pl 21.04.07, 00:53
    kiedy tylko uplynie wymagany termin, w przypadku kobiet 12 tygodni, u mezczyzn
    zdaje sie 8. Atmosfera w stacji krwiodawstwa super, panie laborantki przemile,
    pobieraja krew do badan wrecz niezauwazalnie(a ja zawsze balam sie igiel,
    zastrzykow i nawet szczepienie napawalo mnie zgroza;)ale radze po oddaniu
    przyjmowac duzo plynow i nie oddawac krwi ponizej 50 kg wagi, ja kozaczylam i
    zemdlalam w drodze powrotnej;p ale satysfakcja z oddania 450ml wlasnej tkanki-
    niewyobrazalna.
  • 21.04.07, 18:00
    Miało być oczywiście ‚wprawdzie’ a nie ‘w prawdzie’!
    Tłumaczę się na wypadek, gdyby to przeczytała nessie-jp ;))

  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.07, 07:55
    Mogę oddac na kogoś konkretnie kiedy wiem, że żaden konowal z kompleksem boga
    nie zażąda za jej podanie wkładu do swojego mercedesa.
  • 21.04.07, 18:02
    Gość portalu: Gość napisał(a):

    > Mogę oddac na kogoś konkretnie kiedy wiem, że żaden konowal z kompleksem boga
    > nie zażąda za jej podanie wkładu do swojego mercedesa.


    Domyślam się, że kiedy Ty będziesz potrzebował krwi, żeby przeżyć i jakiś
    „konowal z kompleksem boga [...] zażąda za jej podanie wkładu do swojego
    mercedesa” , Ty – wierny swym zasadom – wycharczysz: „pooo-moooiim-truuupiee...!”

    Brawo, tak trzymaj!

  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.07, 10:20
    zglosic sie do duzejorganizacji typu eurpejska fundacja hdk albo pck?? wtedy
    jest gwarancja ze twoja krew nie idzie na sprzedaz
  • 21.04.07, 12:34
    Z powodow finansowych - ty jako krwiodawca dostajesz czekolade, a ta krew jest
    sprzedawana za gruba kase. Powinnas o tym wiedziec, zanim oddasz krew. Jesli
    zgadzasz sie, zeby ktos na tym zarobil - nie widze problemu. Jezeli nie -
    powstrzymaj sie
    --
    Seth Destructor

    ---stay frosty---
  • 21.04.07, 18:15
    seth.destructor napisał:

    > Z powodow finansowych - ty jako krwiodawca dostajesz czekolade, a ta krew jest
    > sprzedawana za gruba kase.

    Coś o podaży i popycie słyszałeś?

    > Powinnas o tym wiedziec, zanim oddasz krew.

    Ja to się nawet chętnie dowiem po oddaniu ( wczoraj ) krwi.
    Nie daj się prosić i zdradź, CO TY WIESZ o handlu krwią takich naiwniaków
    jak ja ;))

    > Jesli
    > zgadzasz sie, zeby ktos na tym zarobil - nie widze problemu. Jezeli nie -
    > powstrzymaj sie

    Aha, a więc decydujące jest, że ktoś MÓGŁBY na tej krwi zarobić ( bo to tylko
    założenie ;), a nie sam fakt, że miałaby ona kogoś uratować ( chyba nie
    zakładasz, że sprzedawana jest jako tani składnik „bloody Mary”? ).
    To, zdaje się, zupeeeeełnie umknęło Twej uwadze....

    No i jak długo radzisz się powstrzymywać? Aż w Polsce w ogóle nie będzie krwi,
    na której ktoś mógłby zarobić??
    A zagranica? Może więc wprowadzić absolutny i bezwzględny zakaz podawania krwi
    ( skoro można na niej zarobić ) na całym świecie?

    I po co Ci dorabiać taką płytką filozofię to tak zwykłego egoizmu?
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.07, 12:42
    no to hop za odre po kase honorowi obywatele:):)
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.07, 12:42
    no to hop za odre po kase honorowi obywatele:):)
  • Gość: aaaaaaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.07, 19:21
    a ja licze ze jednak pokazemy klase:)
  • 26.04.07, 08:34
    tez mam taka nadzieje... sytuacja nie jest latwa wybor pieniadze czy czekolada
    nie dla kazdego bedzie latwy... ale licze ze znajda sie ludzie ktorzy beeda
    nadal oddawac krew dla naszych pacjentow
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.07, 12:38
    honorowi krwiodAWCY łaczmy sie i pokazmy na co nas stac !!!! ze nie lecimy na
    kase niemcow!!!!
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.07, 13:50
    no i ilu juz honorowych znalazles jakos malo tu wpisow hihi
  • Gość: agata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.07, 20:38
    ja bede oddawac krew mozesz mnie wpisac na liste:P
    pozdrawiam krewnikow nie damy sie
  • Gość: mihsss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.07, 20:49
    podpisuje sie pod slowami agaty
  • Gość: ggggg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.07, 21:01
    dla mnie to fajna sprawa z ta kasa szkoda ze u nas tak nigdy nie bedzie
  • 03.05.07, 14:29
    Ja oddałam krew jak dotąd dwa razy.
    Zgodziłam się na wpisanie mnie do szpitalnego rejestru "cennych" dawców. Mam
    grupę krwi 0-. Jak wszyscy wiedzą w tym wypadku jestem najlepszym dawcą, a
    najgorszym biorcą...A co jeśli ja będę potrzebowała krwi, a jej nie będzie? Czy
    krew taka jak O- nie powinna być oszczędzana?!!

    --
    *nie jestem homo sapiens, lecz homo sensualis*
  • 03.05.07, 23:07
    Ja mam „tylko” AB Rh+ , więc nie mam się specjalnie czym chwalić ;))
    Przyszło mi jednak na myśl, że skoro inni mają „cenniejszą”, może warto jest im
    to uświadomić?

    Polecam:
    pl.wikipedia.org/wiki/Grupy_krwi
    :)))
  • 04.05.07, 13:04
    Myślę, że wszyscy mają świadomośc tego jaką mają krew.
    Mimo, że moja grupa jest dość rzadka to w moim najbliższym otoczeniu jest 3
    facetów z tą samą przypadłością ;) Więc w sumie obawiać się, aż tak bardzo nie
    powinnam...

    Ale niech pomyślą o tym, bo qrde nikt nie jest fabryką krwi
    --
    *nie jestem homo sapiens, lecz homo sensualis*
  • 04.05.07, 18:42
    Ja nigdy ni oodam krwi honorowo. jedyne co mnie moze zmusic to obawa o moich
    bliskoch. dla nich jestem gotow na takie ryzyko.

    Obcy moga mnie cmoknac.

    nie dam sobie wszczepic WZW typu C, HIV, inne badziewie. jak to wygada w Polsce
    kazdy wie; Niby sprzet jednorazowy, a ludzie choruja i to w znacznym odsetku.
    mam to w d.... zeby tak ryzykowac dla kogos obcego. Altruizm poplaca wsrod
    muchuwek, ktore rozmnazaja sie partenogenetycznie; inaczej jest ewolucyjnie
    sprzeczny!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.