Dodaj do ulubionych

perfidne pielegniarki

28.06.07, 12:50
Kiedy patrze na ten oglnononarodowy zryw i solidarnosc ze strakjujacymi
peilegniarkami i poloznymi, zastanwaim sie, czy spoelczenstwo dalo sie
sprorowkowac i czy rzeczywiscie uleglismy propagandzie?
Oficjalne zarobki pielegniarek-nie ma co ukrywac sa tragicznie niskie,
premier obszedl sie z nimi nagannie, zamiast zalagodzic sytuacje w zarodku to
rozbeltal to na caly swait...i teraz niezrecznie jest mu zadzials w
jakikolwiek sposob-majac przeciw sobie opinie publiczna-spropagandowana
zreszta. Wracajac do strajkujacych pielgniarek i poloznych. Strajkuja panie-
jzuz nie wk wiecie wieku, starsze, 'obcykane' z tym zawodem. Panie skraza sie
nam izerne place i meczaca prace, panie przyaczyly sie do lekarzy i to one
zdominowaly caly protest. Lekarzom zarzuca sie,ze moga dorabiac, nikt nie
widzial 'biednego lakarza', zarzuca im sie szorstkosc w obejsciu, wygorwane
wymagania, lekcewazenie pacjentow.
A co z pielegniarkami, majacymi rowniez czesty 'styk' z pacjentem? Zawsze sa
mile, pomocne i uczynne? Nie moga dorobic? Falsz, falsz, falsz! Ilez to razy
polozna na moich oczach brala 'w lape', za opieke nocna po porodzie, za
pilnowanie noworodka, ktoremu zsuwaly sie okulary przy naswietlaniu, za pomoc
rodzacej, za 'ochrone krocza', za dopilnowanie ojca jakiesj pani-bo pani
mieskza daleko. Ilez to razy jedna drugiej podsylala 'klienta' do obslugi.
Biora, biora, BIORA. Nielicze, ktore nie maja takiej mozliwosc-nie biora,
reszta jak leci! JAak widze te ich grube dupska i 'biale miasteczka', wiek
menopazuy i zalzwaione oczy to mi sie niedobrze robi!!!
Zaklamane babsztyle, biorace setki doaatkowych dyzurow i bazujacych na
schorowanych osobach, rodzacych i innych
Polozna 'do wynajceia' to ksozt ok. 500zl za porod!!!! Maja swoj przleicznik
i swoja wywieszke z nalczaniem! Wlasny cennik. Kpina!
Usunac je i udoroznic warszawskie ulice!
Obserwuj wątek
    • chyba_normalny Re: Dziwne i śmieszne 28.06.07, 14:00
      Wypomina się pielęgniarkom , że biorą dodatkowe dyżury , prywatne opieki lub
      temu podobne "chałturki" , jednocześnie zapomina się , że sami chętnie zostajemy
      po godzinach , łapiemy fuchy lub pracujemy na dwa etaty .
      I znów wychodzi mentalność Kalego
      --
      Uśmiechnij się - jutro będzie lepiej
    • piwi77 Masz cholerną racje, ebutla, szkoda, że niewielu 28.06.07, 14:02
      widzi to tak jak Ty. Wielu nauczyło się, że najlepszą drogą dochodzenia
      niesłusznych roszczeń, jest nieprawdziwe przedstawianie sytuacji i siłowe
      naciski na rząd, który, jak się wielu wydaje, ma pełne skrzynie pieniędzy i
      tylko sknerzy. No i to bezczelne blokowanie i tak niewielu ulic. Żadnej etyki,
      żadnej przyzwoitości, jak na skatolicyzowany kraj przystało.
      --
      Bez nałogów, a do tego niewierzący
      • feminasapiens czepki 28.06.07, 14:26
        Mnie zastanawia jedna rzecz.

        Za każdym razem kiedy mam okazję być w szpitalu, czy to jako pacjentka, czy
        odwiedzająca, nie mogę się nadziwić że pielęgniarki nie noszą czepków.

        Kiedyś był to przedmiot kultowy i pielęgniarka była dumna że go nosi: z czarnym
        paskiem "zwykłe" pielęgniarki, z czerwonym - położne.

        Teraz w szpitalach nie można odróżnić która to pielęgniarka, która lekarka,
        która salowa.
        Czepków się nie nosi.

        Nagle na ulicach, przed budynkiem urzędu jakoś wszystkie pielęgniarki zapałały
        miłością do czepków i epatują nimi w każdym wydaniu faktów/wiadomości.

        Ciekawe...
    • nessie-jp Re: perfidne pielegniarki 28.06.07, 15:19
      Ja na to patrzę inaczej.

      Te panie "menopauzalne", jak to nazwałaś -- można je lubić lub nie, ufać im lub
      nie, pogardzać nimi lub nie. Ale ja chcę, żeby zawód pielęgniarki był dobrze
      płatny. Jest to ciężka praca, a wykonywana sumiennie - nawet bardzo ciężka.
      Trudna, często wyczerpująca psychicznie (hospicja).

      Ja - ja osobiście, nie jakiś tam naród, tłum czy inne społeczeństwo - życzę
      sobie takiej sytuacji, w której zawód pielęgniarki będzie wykonywany chętnie.
      Nie przez ludzi, którym się nie udało złapać czegoś lepiej płatnego. Chcę, żeby
      dziewczyny garnęły się do szkół pielęgniarskich, żeby wychodziły z nich dobrze
      wykształcone, żeby zarabiały tak dobrze, by pracodawca mógł przebierać w ofertach.

      Dlaczego? Ano dlatego, że ja też się starzeję. I chciałabym na stare lata być
      pod opieką pielęgniarki dobrze wynagradzanej, sumiennej, dobrze wykształconej i
      zadowolonej ze swojej pracy.

      --
      "Czym się różni fanatyk? Oczywiście tym, że ma jedną nóżkę bardziej, a
      szczególnie prawą." - Kinga Dunin.
      • piwi77 Re: perfidne pielegniarki 28.06.07, 15:42
        nessie-jp napisała:


        > Chcę, żeby
        > dziewczyny garnęły się do szkół pielęgniarskich, żeby wychodziły z nich dobrze
        > wykształcone, żeby zarabiały tak dobrze, by pracodawca mógł przebierać w
        > ofertach.
        >
        > Dlaczego? Ano dlatego, że ja też się starzeję.

        To, że się starzejesz niekoniecznie tłumaczy, że piszesz niemądrze. Bo zarabiać
        mogą dobrze tylko wtedy, gdy to one będą przebierać w ofertach pracodawców.
        Gdyby doszło do tego, czego pielegniarkom życzysz, że pracodawca będzie
        przebierał w ofertach, to panie będą zmuszone obniżać płacowe wymagania, aby
        zostać przyjęte. Na rynku pracodawcy (pracodawca przebiera wśród kandydatek),
        to on ustala płace (jak najniżej oczywiscie), nie panie kandydatki.
        --
        Religia jest prawdą dla ludu, fałszem dla mędrców, a dla władców jest po prostu
        użyteczna (zasłyszane)
        • nessie-jp Re: perfidne pielegniarki 28.06.07, 16:07
          Niekoniecznie jest tak, jak piszesz. Oczywiście nadmierna podaż pielęgniarek
          szukających pracy = obniżka pensji. Ale też podwyższenie wymagań! Teraz szpital
          zatrudni każdą pielęgniarkę, jaka się napatoczy. Nieważne, co umie, jakie ma
          podejście do pacjenta, jak ją oceniano w poprzednim miejscu pracy.

          Ja zasadniczo życzyłabym sobie po prostu takiej sytuacji, w której zawód
          pielęgniarki będzie postrzegany na rynku jako atrakcyjny. Nie jest moim zamiarem
          zapewnienie pielęgniarkom kriociowych zysków. Chcę, żeby na rynku pojawiły się
          dziewczyny, które będą się przykładać do swojej pracy po to, żeby jej nie
          stracić, bo jest dobrze płatna. Chcę, żeby szkoły pielęgniarskie (na poziomie
          uniwersyteckim! nie liceum) miały 4 kandydatki na jedno miejsce, żeby można było
          wybrać najlepszą.

          Kwestia tego, czy będzie to rynek pracodawcy, czy rynek pracownika to już inna
          sprawa i mnie, jako pacjenta, zupełnie nie dotyczy.

          --
          "Czym się różni fanatyk? Oczywiście tym, że ma jedną nóżkę bardziej, a
          szczególnie prawą." - Kinga Dunin.
          • piwi77 Re: perfidne pielegniarki 28.06.07, 16:51
            Marzyć każdemu wolno, ale ten zawód nigdy nie bęzie dobrze płatny i raczej
            nigdy specjalnie atrakcyjny. Nie czarujmy się, ale praca pielęgniarki nie jest
            wysoce specjalistyczna i nie wymaga wyższego wykształcenia. Prace trudniejsze
            wykonują lekarze, a uciążliwsze, salowe (nawiasem to o nie nikt się nie upomni,
            a to naprawdę czarna robota). Z tym wyjazdem do Angli tez nie taka prosta
            sprawa, bo polskich uprawnień za granicą raczej sie nie uznaje i trzeba to i
            owo dozdawać. Kobiety, które jakoś otrzymały posadę pielegniarki za granicą,
            same mówią, że przez 10 lat w Polsce nie napracowały sie tak jak przez 1 rok
            poza Polską. I co z tego, że za 5 - 8 razy wyższe pieniądze. Na zachodzie
            pielęgniarka na boku nie dostanie nic! Tak drogie panie przed kancelarią
            premiera.
            --
            Tylko jeden raz, Hitchcock, naprawdę się przeraził. Jechał samochodem, w
            Szwajcarii, gdy ujrzał księdza mówiącego coś do młodego chłopca. Natychmiast
            zatrzymał auto i przez otwartą szybę krzyknął: "Uciekaj chłopcze, uciekaj, tu
            chodzi o twoje życie!" (podobno autentyczne)
            • edytkus Re: perfidne pielegniarki 28.06.07, 17:42
              piwi77 napisał:

              > Z tym wyjazdem do Angli tez nie taka prosta
              > sprawa, bo polskich uprawnień za granicą raczej sie nie uznaje i trzeba to i
              > owo dozdawać. Kobiety, które jakoś otrzymały posadę pielegniarki za granicą,
              > same mówią, że przez 10 lat w Polsce nie napracowały sie tak jak przez 1 rok
              > poza Polską. I co z tego, że za 5 - 8 razy wyższe pieniądze. Na zachodzie
              > pielęgniarka na boku nie dostanie nic! Tak drogie panie przed kancelarią
              > premiera.

              masz racje, np. w USA registered nurse musi pozdawac egzminy, dostac licencje itp. i naprawde sie
              napracowac. Pielegniarki tu dobrze zarabiaja ale np. na pogotowiu nie wytrwaja dluzej niz piec lat - za
              duzy stres. Tu pielegniarka jest niemal tak samo wazna jak lekarz, jesli np. lekarz przepisze za duza
              dawke jakiegos leku obowiazkiem pielegniarki jest blad wylapac.
              --
              -----------\\- -//------- You have to stand for what you believe.
              ---------( @ @ )------- Even if you stand alone.
              --o00o-- (_)--o00o---szał drewnianych ciał
              • kot_behemot8 Re: perfidne pielegniarki 28.06.07, 19:25
                edytkus napisała:

                > piwi77 napisał:
                >
                > > Z tym wyjazdem do Angli tez nie taka prosta
                > > sprawa, bo polskich uprawnień za granicą raczej sie nie uznaje i trzeba t
                > o i
                > > owo dozdawać. Kobiety, które jakoś otrzymały posadę pielegniarki za grani
                > cą,
                > > same mówią, że przez 10 lat w Polsce nie napracowały sie tak jak przez 1
                > rok
                > > poza Polską. I co z tego, że za 5 - 8 razy wyższe pieniądze. Na zachodzi
                > e
                > > pielęgniarka na boku nie dostanie nic! Tak drogie panie przed kancelarią
                > > premiera.
                >
                > masz racje, np. w USA registered nurse musi pozdawac egzminy, dostac licencje
                i
                > tp. i naprawde sie
                > napracowac. Pielegniarki tu dobrze zarabiaja ale np. na pogotowiu nie
                wytrwaja
                > dluzej niz piec lat - za
                > duzy stres. Tu pielegniarka jest niemal tak samo wazna jak lekarz, jesli np.
                le
                > karz przepisze za duza
                > dawke jakiegos leku obowiazkiem pielegniarki jest blad wylapac.


                Czyli ze Piwi racji nie ma - bo wbrew temu co pisze pielęgniarka może dobrze
                zarabiac. Np w USA tak własnie jest, prawda? A co do kwalifikacji, to firmy
                werbujące polskie pielegniarki do pracy w USA nie mają żadnych zastrzeżen co do
                ich fachowości - jedyne co stoi na przeszkodzie to nieznajomość języka bo
                pielęgniarka musi go znać perfekcyjnie.


                --
                79,25% wszystkich statystyk zostało wyssanych z palca
                • edytkus Re: perfidne pielegniarki 29.06.07, 05:54
                  kot_behemot8 napisała:

                  > Czyli ze Piwi racji nie ma - bo wbrew temu co pisze pielęgniarka może dobrze
                  > zarabiac. Np w USA tak własnie jest, prawda?

                  oczywiscie ze tak, o ile jest registered a to juz nie jest takie proste. Tutaj pielegniarka musi praktycznie
                  skonczyc studia i zdac egzaminy na licencje. Jesli nie jest registered to niestety pozostaja jej prace typ
                  u dom starcow, a to jest IMO koszmarna praca. Mamy w rodzinie head nurse w takim domu, jest
                  strasznie umeczona.

                  >A co do kwalifikacji, to firmy
                  > werbujące polskie pielegniarki do pracy w USA nie mają żadnych zastrzeżen co do
                  > ich fachowości - jedyne co stoi na przeszkodzie to nieznajomość języka bo
                  > pielęgniarka musi go znać perfekcyjnie.

                  nie tyle chodzi o fachowosc co o niedobor pielegniarek na rynku (jak pisalam wyzej, szybko sie
                  wypalaja), i koszty zatrudnienia - Polce z Polski w porownaniu z "tubylcem" placa duzo mniej, poza tym
                  taka sciagnieta z Polski jest zatrudniona na wizie pracowniczej wiec zanim wypracuje staz potrzebny
                  do wysokich zarobkow mozna ja zwolnic i sciagnac kolejna "tania" nowicjuszke. Inna sprawa to zeby
                  pracowac w szpitalu, jak juz wspomniales musi znac perfekcyjnie angielski, i zdac amerykanskie testy
                  do ktorych trzeba sie przygotowac. Ponadto pielegniarki musza umiec obslugiwac caly sprzet w
                  szpitalu a niestety w Polsce bardzo czesto jest on jeszcze niedostepny (wiem co mowie, gdy corka po
                  zabiegu usuniecia przepuchliny lezala na obserwacji pokoj wygladal jak kabina na promie kosmicznym
                  - wszedzie diody, przyciski i wyswietlacze, nawet kroplowka byla dozowana przez komputer) wiec sila
                  rzeczy pielegniarki z Polski nie moga go znac, czy nawet metody postepowania - np. gdy corka
                  "rozdwoila" sobie brode tu zamiast zakladac szwy posmarowano rane klejem chirurgicznym (to bylo
                  dwa lata temu, nie wykluczam ze ten klej jest juz codziennoscia w Polsce, ale wtedy przynajmniej na
                  forach gazetowych nikt o tym nie slyszal). Tez mamy registered nurse w rodzinie i chociaz ma piekna
                  wille to nie zamienilabym sie z nia na kariery. Kiedys miala dyzur na pietrze dla umyslowo chorych
                  pacjentow i o malo jeden jej nie zasztyletowal - dostala platne wolne i pokrycie kosztow terapii u
                  psychologa ale wspomnienia i strach zostana jej do konca zycia.

                  --
                  -----------\\- -//------- You have to stand for what you believe.
                  ---------( @ @ )------- Even if you stand alone.
                  --o00o-- (_)--o00o---szał drewnianych ciał
            • Gość: no name Re: perfidne pielegniarki IP: *.4web.pl 28.06.07, 17:56
              Ale one nie jadą na Zachów pracowac w szpitalach! Jadą pracować w domach opieki
              i domach starców, i biorą je z pocałowaniem reki. W moim bloku mieszka tqak,
              która w dwa lata zarobiła na dwa samochody! Wyobrazasz sobie to w Polsce, bo ja
              nie! Po prostu za granicą się je ceni, bo są dobrze wykształcone, po 3 latach
              przepracowanych w tkaim domu liczy im się to za staż przy mozliwosci pracy na
              oddziale, takze proszę nie przedstawiać tej wizji, jak to mają u nas dobrze,
              bo uż Niemcy to dla nich istny raj finansowy i wcale nie na jakichś pogotowiać
              24 na dobe.
      • Gość: ebutla Re: perfidne pielegniarki IP: *.chello.pl 28.06.07, 20:50
        iCH Strajki maja juz charakter narodowy. Pielegniarki to manipulatorki. Co
        innego przed kamera,a co innego w rzadzie. To w jaki sposob mowily o swoim
        pobycie w kancelarii, o potem co o tym powiedzial rzad.. Wierze juz rzadowi,
        ktory wszystko dokladnie spisywal.. A tu okazuje sie,ze wcale pielgniarki sie
        nie skarzyly, ze bylo im calkiem dobrze..
        To,ze praca ciezka i trudny kawalek chleba, to nie znaCzy ze z tego ma byc
        wielka afera... a taak jest..narodowa

        Jesli ktos z czystej uprzejmosci placi im za ich uslugi-to jest glu[i, one
        sporo zarabiaja, wiedza i umieja to robic, jesli kazdy im tak ochoczo
        daje 'napiwki', to wole nie myslec o relanych docohdoach pielgniary i cholernej
        poloznej..
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka