Dodaj do ulubionych

Strzał w tanią turystykę młodzieżową

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.03, 10:45
Czy wiecie, że w polskich górach obowiązują przepisy rodem z najgorszych
totalitarnych czasów PRL-u. Czy wiecie, że każda grupa poruszająca się bez
zawodowego przewodnika na większości obszarów polskich gór czyni to
nielegalnie?
Oto fragment przesu przypominającego strzelanie do muchy z armaty:

ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW z dnia 6 maja 1997 r. w sprawie określenia
warunków bezpieczeństwa osób przebywających w górach, pływających, kąpiących
się i uprawiających sporty wodne (Dz. U. Nr 57, poz. 358) obowiązuje od dnia
22 czerwca 1997 r.

Załącznik nr 3

§ 3. 1. Wycieczki piesze lub narciarskie na terenach górskich, leżących na
obszarach parków narodowych i rezerwatów przyrody oraz leżących powyżej 1000
m n.p.m., mogą prowadzić tylko górscy przewodnicy turystyczni.

Tu można się z całym tym przepisem: ksp.republika.pl/rozporzrm.htm#d2

i odpowiednim fragmentem kodeksu wykroczeń:
ksp.republika.pl/kodeks.htm

Nowe ustawy okołoturystyczne i rozporządzenia wprowadziły monopol dla
przewodników zawodowych, przewidujący kary ograniczenia wolności lub grzywny
za społeczne (nieodpłatne) prowadzenie wycieczek nawet osobom posiadającym
uprawnienia przodownika turystyki górskiej PTTK czy doświadczonych
przewodników GOT PTT. Wprowadzono przepisy, które pozostają w rażącej
sprzeczności z zagwarantowaną konstytucyjnie wolnością działania organizacji
społecznych, łamiące niezbywalne prawo do samodzielnego decydowania przez
grupę stowarzyszoną w jakimś klubie kto będzie przewodził im na szlaku. A
wydawać by się mogło, że czasy totalitaryzmu, kiedy o tym decydowali
urzędnicy państwowi już się skończyły bezpowrotnie...

Dziś prowadzenie tanich młodzieżowych obozów wędrownych przez społecznych
działaczy turystycznych, które były znakomitą formą wychowania młodzieży w
zdrowym ciele i w zdrowym duchu, jest zakazane i zagrożone karą ograniczenia
wolności lub grzywny i zastrzeżone dla przewodników zawodowych. Kto więc ma
organizować wędrówki i zaszczepiać młodzieży taką pasję? Ci ludzie zostali
zepchnięci na boczne tory. Nie dziwota więc, że miejsce turystyki i
wędrownictwa zajmuje wzrastająca wśród młodzieży przestępczość i szereg
innych zjawisk patologicznych.

Zainteresowanie profesją przewodnika jest w skali kraju i wśród młodzieży
niewielkie. Tylko naprawdę nielicznych stać na drogie i czasochłonne
przewodnickie kursy i opanowanie całego zakresu wiedzy w większości mającej
niewiele wspólnego z samą turystyką górską i zdawanie karkołomnych egzaminów.
Zdecydowana większość młodych ludzi traktuje turystykę, zwłaszcza górską,
jako hobby. Tacy chętnie by mogli udzielać się w kołach i klubach i w ramach
tychże klubów organizować i prowadzić wycieczki klubowe i inne impezy
górskie. Rzecz w tym, że w naszym rzekomo szanującym prawa człowieka kraju
jest to...nielegalne.

Pod pozorem troski o bezpieczeństwo kilku "mądrali" zadbało o własne interesy
i wprowadziło cały pakiet monopolistycznych przepisów służących tylko
nabijaniu kasy przewodnikom zawodowym. Takie choćby wspomniane wyżej
Rozporządzenie RM z czerwca 1997 roku traktuje pozostałą resztę
doświadczonych turystów górskich jak idiotów nie umiejących poruszać się
znakowanymi górskimi szlakami turystycznymi. Czy wiecie, że w myśl tego
Rozporządzenia praktycznie każda grupa poruszająca się na terenie większości
polskich gór, szczególnie tych najbardziej atrakcyjnych a często latem wcale
nie niebezpiecznych (np. Gorce, Masyw Śnieżnika), musi sobie wynająć
zawodowego przewodnika?

Historia kiedyś surowo oceni ludzi małych duchem, a wielkich swoją
pazernościa za brak szacunku dla działaczy społecznych - organizatorów
turystyki, instruktorów ZHP, opiekunów SKKT PTTK i innych pasjonatów, którzy
krzewili "bakcyla" turystyki górskiej wśrod młodzieży. Historia rozliczy
tworców przewodnickich monopoli, dławiących tanią turystykę młodzieżową w
polskich górach, za upadek schronisk młodzieżowych i górskie obiekty PTTK
świecące dziś pustkami i za zarastające szlaki, po których kiedyś wędrowała
wesoło młodzież szkolna i akademicka. Rozliczy ich za zdławienie szalenie
pozytywnej pracy wychowawczej z młodzieżą i przyczynienie się do zajmowania
się młodzieży zamiast turystyką - narkotykami, tworzeniem agresywnych
subkultur i innej patologii...
Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.