Dodaj do ulubionych

Mycie auta na podwórku zabronione.

01.04.08, 11:14
Słucham sobie wczoraj radia. I co słyszę? Że nie wolno jest myć auta
na własnym podwórku, chyba że nawierzchnia jest utwardzona, a odpływ
wody z działki odbywa się do naczynia bezodpływowego. Za naruszenie
zakazu grozi mandat 500 zł.
Komu zawdzięczamy taką bzdurę? Ano Łunii, komużby innemu.
Mam pytanko: Kto ma więcej wolności? Ja na swoim podwórku, czy
okupowany przez okrutny chiński reżim Tybetańczyk?
--
-
Lewakom, socjalistom i wszelkim postępowcom mówię stanowcze "NIE"
Edytor zaawansowany
  • 01.04.08, 11:41
    Przepis co do zasady słuszny - ścieki nie powinny zanieczyszczać
    gleby po której spływaja wgłąb i prędzej czy póżniej my ten syf
    musimy pić. Istnienia kanalizacji miejskiej chyba nie kwestionujuesz
    i nie uważasz, ze stanowi ona łamanie twoich praw? ;)Niesłuszna moze
    byc natomiast przesada w jego egzekwowaniu - warto to robic tylko
    tam, gdzie skażenie ściekami wód gruntowych stanowi realne
    zagrozenie.
    Porównanie z Tybetem natomiast wyjątkowo nieudane. No comments.

    --
    Należy ściąć każdego kto powie, że islam jest religią przemocy.
  • 01.04.08, 11:49
    Przepraszam, ale jaki syf?
    --
    -
    Lewakom, socjalistom i wszelkim postępowcom mówię stanowcze "NIE"
  • 01.04.08, 12:11
    > Przepraszam, ale jaki syf?


    Wlej troche tych mydlin które zostają po myciu samochodu do wody i
    wypij, to się przekonasz jaki. No chyba, ze ty myjesz samą wodą -
    wtedy faktycznie nikt nie powinien sie ciebie czepiać. Ale mycie
    auta samą wodą zbyt popularne raczej nie jest.


    --
    Czy byłem wystarczająco uprzejmy, Asteriksie? [Obelix]
  • 01.04.08, 12:17
    Nie wypiję. Tak samo pewnie Ty nie wypijesz substancji powstałej po
    opłukaniu czyściutką wodą mocno zakurzonego auta. a co do mydlin, to
    chyba znane Ci jest pojęcie biodegradacji?
    --
    -
    Lewakom, socjalistom i wszelkim postępowcom mówię stanowcze "NIE"
  • 01.04.08, 13:41
    > chyba znane Ci jest pojęcie biodegradacji?


    Udowodnij, że detergenty spływające do gleby po umyciu
    kilkudziesięciu samochodów na jednym osiedlu domków jednorodzinnych
    takim jak to na którym ja mieszkam, zostana całkowicie rozłożone i
    unieszkodliwione w sposób naturalny - a wtedy przyznam ci racje.
    Póki co zaś - myjnia duzo nie kosztuje, mam ją blisko a i wysiłek
    mniejszy:)

    --
    Należy ściąć każdego kto powie, że islam jest religią przemocy.
  • 01.04.08, 13:44
    A macie tam na tym osiedlu przydomowe oczyszczalnie z drenażem
    rozsączającym? To udowodnij że to co z niego wypływa w żwdan sposób
    nie może "zatruć" warstwy wodonośnej.
    --
    -
    Lewakom, socjalistom i wszelkim postępowcom mówię stanowcze "NIE"
  • 01.04.08, 13:55
    Mamy kanalizację, po co nam oczyszczalnie? Oczyszczalnia jest
    gminna, bardzo nowoczesna o ile wiem. A samochodu do domu przeciez
    nie wniosę zeby go wykąpac pod prysznicem...
    --
    Change your mind. It's starting to smell
  • 01.04.08, 14:03
    Patrz, jaki ten świat dziwny.
    A niektórzy mają oczyszczalnie przydomowe. Niektórzy rozlewają
    gnojówkę na polach, niektórzy nawożą pola saletrą amonową czy inną
    polifoską.
    A wszystko spływa na dół i Ty to pijesz :)
    I tylko mnie Łunia chce wlepić 500 zł kary za 50 ml szamponu do auta.
    --
    -
    Lewakom, socjalistom i wszelkim postępowcom mówię stanowcze "NIE"
  • 01.04.08, 14:20
    prawicowiec2 napisał:

    > Patrz, jaki ten świat dziwny.
    > A niektórzy mają oczyszczalnie przydomowe. Niektórzy rozlewają
    > gnojówkę na polach, niektórzy nawożą pola saletrą amonową czy inną
    > polifoską.
    > A wszystko spływa na dół i Ty to pijesz :)
    > I tylko mnie Łunia chce wlepić 500 zł kary za 50 ml szamponu do
    auta.


    I tu sie mylisz, bo nie tylko tobie. Domowe oczyszczalnie muszą
    spełniac normy unijne, gnojówki od dawna rozlewac nie wolno, chłopi
    mają obowiązek budowania na nią szczelnych pojemników bo jak nie to
    tracą dopłaty, uzywanie nawozów sztucznych jest dozwolone tylko tam
    gdzie nie ma ryzyka przenikania do zasobów wodnych a w innych
    miejscach obowiązuje zamknięty obieg wody itd itd
    Tak więc jesli sądzisz, ze unia się uwzieła na ciebie i twój
    samochód to jesteś w błędzie;)
    Poza tym co to za dziwna argumentacja: jak ktoś inny zanieczyszcza,
    to zamiast z tym walczyć pozwólmy na wszelkie zanieczyszczanie bo
    tak jest logicznie i sprawiedliwie? Przeciez to nonsens...


    --
    Hi! I'm a signature virus. Please copy me into your signature and
    help me spread
  • 01.04.08, 14:43
    odniosę się tylko do tego:

    > I tu sie mylisz, bo nie tylko tobie. Domowe oczyszczalnie muszą
    > spełniac normy unijne,

    W gospodarstwie domowym zużywa się ok 1 kg detergentów na dobę.
    Permanentnie dzień w dzień. Czy te normy łunijne gwarantują w 100%
    że ciecz wyciekająca z drenażu jest nieszkodliwa? Albo chociaż
    znacząco mniej szkodliwa niż moje 50ml BIODEGRADOWALNEGO szamponu?
    --
    -
    Lewakom, socjalistom i wszelkim postępowcom mówię stanowcze "NIE"
  • 01.04.08, 14:57
    prawicowiec2 napisał:

    > odniosę się tylko do tego:


    A nie mógłbys się odnieść do tego co napisałam na końcu poprzedniego
    postu? Bo to stanowi jednocześnie odpowiedź na to co napisałes teraz.


    >
    > W gospodarstwie domowym zużywa się ok 1 kg detergentów na dobę.


    To w sumie mało istotne, ale skąd taka informacja? Cały kg
    detergentów dziennie??? Nie wierzę...


    > Permanentnie dzień w dzień. Czy te normy łunijne gwarantują w 100%
    > że ciecz wyciekająca z drenażu jest nieszkodliwa? Albo chociaż
    > znacząco mniej szkodliwa niż moje 50ml BIODEGRADOWALNEGO szamponu?


    A jakie to ma znaczenie, czy gwarantują w 100, 90 czy 50%? Istotne
    jest to, czy nalezy walczyc z zanieczyszczaniem wód gruntowych czy
    nie. Czy samą zasadę oczyszczania ścieków uznajemy za słuszną - czy
    moze marzą nam sie miasta w stylu średniowiecznym, z gówienkami
    płynącymi środkiem ulicy. Skoro scieki np z prania ubrań ida do
    kanalizacji i nie pozwala im sie wchłaniac bezpośrednio do gruntu,
    to nie uważam by analogiczne traktowanie ścieków pozostałych po
    myciu samochodu było jakąś szczególna represją. Moze byc uciążliwe,
    stosowane zbyt rygorystycznie moze irytować - ale co do zasady jest
    słuszne.


    --
    Czy byłem wystarczająco uprzejmy, Asteriksie? [Obelix]
  • 01.04.08, 15:12
    na końcu poprzedniego wpisu było coś takiego:
    Poza tym co to za dziwna argumentacja: jak ktoś inny zanieczyszcza,
    to zamiast z tym walczyć pozwólmy na wszelkie zanieczyszczanie bo
    tak jest logicznie i sprawiedliwie? Przeciez to nonsens...

    Tylko że ja z uporem twierdzę że myjąc to auto NIE SZKODZĘ.
    --
    -
    Lewakom, socjalistom i wszelkim postępowcom mówię stanowcze "NIE"
  • 01.04.08, 16:18
    prawicowiec2 napisał:

    > na końcu poprzedniego wpisu było coś takiego:
    > Poza tym co to za dziwna argumentacja: jak ktoś inny
    zanieczyszcza,
    > to zamiast z tym walczyć pozwólmy na wszelkie zanieczyszczanie bo
    > tak jest logicznie i sprawiedliwie? Przeciez to nonsens...
    >
    > Tylko że ja z uporem twierdzę że myjąc to auto NIE SZKODZĘ.


    Jeśli do mycia nie uzywasz detergentów to oczywiście nie szkodzisz.
    Przeciez juz to napisałam. Natomiast jesli uzywasz i te detergenty
    wsiąkaja w glebę bez etapu oczyszczania (niewazne jakiego i z jak
    dużą skutecznoscią), to raczej poza dyskusja jest to, ze szkodzisz.
    Temu nijak nie możesz zaprzeczyć, bo ściek to zawsze ściek.
    Oczywiscie taka szkoda jednostkowo jest minimalna.
    Tyle tylko, ze szkoda z wpuszczania ścieków wszelakich prosto do
    rzeki "tylko" z jednego domu tez jest minimalna, a jakoś nikt nie
    kwestionuje, ze w skali kraju jest to duzy problem.


    --
    Nawet słowo „róża” może stać się niepachnące gdy jawi się na ustach
    pretensjonalnej estetki, a nawet słowo „gó…o” może stać się
    doskonale wychowane, gdy posługuje się nim świadoma swoich celów
    dyscyplina.
  • 01.04.08, 16:31
    Proszę Cię ...

    Jeśli przez 20 lat ojciec mój i ja co 2 tygodnie myjemy wóz w tym
    samym miejscu, to skumulowane zanieczyszczenia (stare detergenty nie
    były takie "fajne" jak teraz) powinny doprowadzić do śmierci
    biologicznej tego miejsca. Zapewniam Cię że rośnie wszystko i
    kwitnie na potęgę. Aż się wkurzam bo trzeba z kosiarką dymać..
    --
    -
    Lewakom, socjalistom i wszelkim postępowcom mówię stanowcze "NIE"
  • 01.04.08, 17:23
    Chyba nie sądzisz, że jakiegokolwiek ekooszłoma przekonasz tym
    pseudoargumentem? ;)

    --
    Antysemita to nie ten, kto nie lubi Żydów ale ten, kogo Żydzi nie
    lubią.
  • 01.04.08, 19:09
    Detergenty się nie kumuluja tylko spływają do gleby, tam łącza się z
    innymi ściekami po czym wracają do ciebie wodociagiem w postaci wody
    pitnej. A efekty tego widac nie w tym, ze mniej chwastów rośnie
    tylko np we wzroście zapadalności na raka. Oczywiscie możnaby
    powiedziec - a niech sobie choruja skoro głupi i nie dbaja o
    zanieczyszczenie wód pitnych... Problem tylko w tym, ze ja dbam a
    też musze pić ścieki, bo inni nie dbają. Podsumowując, takie
    przepisy to samoobrona przed krzywdą spowodowaną bezmyslnoscią i
    uporem innych ludzi.

    --
    Nawet słowo „róża” może stać się niepachnące gdy jawi się na ustach
    pretensjonalnej estetki, a nawet słowo „gó…o” może stać się
    doskonale wychowane, gdy posługuje się nim świadoma swoich celów
    dyscyplina.
  • 02.04.08, 15:55
    Wzrost zapadalności na raka (za przyczyną skumulowanych w glebie
    detergentów)to dla mnie jakaś abstrakcyjna i niemierzalna wielkość.
    Sory, ale po prostu to do mnie nie trafia.
    --
    -
    Lewakom, socjalistom i wszelkim postępowcom mówię stanowcze "NIE"
  • Gość: Peter IP: *.dip.t-dialin.net 01.04.08, 11:44
    Na wlasnym to ci moga na pukiel skoczyc,podkreslam:NA WLASNYM
  • 01.04.08, 11:48
    Mogą, mogą i to podkutymi buciorami.
    --
    -
    Lewakom, socjalistom i wszelkim postępowcom mówię stanowcze "NIE"
  • 01.04.08, 11:55
    Musisz tłumaczyć że tylko spłukujesz kurz z samochodu czystą wodą nie używając
    detergentów. Tylko ślady piany na trawie musisz dobrze polać wodą żeby znikły.
    Za spłukiwanie samochodu mandatu nie mogą wlepić bo konsekwentnie musieliby też
    wlepić mandat Panu Bogu mandatu za deszcz, bo działa dokładnie tak samo.

    A co do Unii to zapewniam Cię że to nie pierwszy i nie ostatni idiotyzm który
    te głupki w Brukseli wymyślą. Tyle lat ludzie tak myli samochody i dobrze było.
    Teraz środki do mycia ulegają biodegradacji czy jak to się tam nazywa, a oni
    zabraniają. Swoją drogą dla mnie to już jest początek utraty suwerenności Polski
    żeby jakiś zagraniczny Urzędnik mógł czegoś zakazać Polakowi w jego własnym
    kraju na jego własnym podwórku. Kwaśniewski i wszyscy ci co wprowadzali Polskę
    do UE powinni zawisnąć na szubienicy i wisieć na niej dopóki sami nie odpadną i
    ptaki ich nie rozdziobią i psy nie rozszarpią. To byłoby ostrzeżenie dla
    zdrajców i sprzedawczyków narodu Polskiego.
  • 01.04.08, 12:04
    podpisuję się pod tym co napisałeś w 100 procentach. mała uwaga co
    do "spłukiwania": nie zapominajmy o
    wszystkowidzącyhiwszystkosłyszącychżyczliwych :)
    --
    -
    Lewakom, socjalistom i wszelkim postępowcom mówię stanowcze "NIE"
  • 01.04.08, 12:13
    Jeśli dbanie o czystość wód gruntowych nazywasz utratą suwerennosci,
    to ja nic przeciwko takiemu zniewoleniu nie mam;)
    Wolę być "zniewolona" pijac czystą wodę niz wolna pijąc syf
    powodujacy raka.

    --
    Należy ściąć każdego kto powie, że islam jest religią przemocy.
  • Gość: domestos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.08, 16:06
    Wydaje Ci się że pijesz czystą wodę, nic bardziej mylnego. Woda z wodociągu też
    jest chemicznie i bakteriologicznie zanieczyszczona tylko normy mówią nam że
    jest ok. Chcesz czystą wodę to wykop sobie studnię 500 m głęboką. O
    zanieczyszczeniach które wniknęły do gleby od początku rozwoju industrializacji
    i przemysłu nikt tu nie wspomina a to właśnie dziś pijemy to co 100 lat temu
    wniknęło do gleby. A co mają powiedzieć ludzie mieszkający na terenach skażonych
    właśnie od około 100 lat przez duże zakłady chemiczne? Nic, piją i żyją.
  • 01.04.08, 16:19
    No i jaki z tego wniosek? Chcesz powiedzieć, że skoro woda i tak
    jest brudna to dajmy sobie w ogóle spokój z jej oczyszczaniem i
    dbaniem o czystość? Nie widzisz, ze takie rozumowanie to nonsens?
    --
    Należy ściąć każdego kto powie, że islam jest religią przemocy.
  • 01.04.08, 16:31
    Łuniiiiiiii jak to piszesz nic do moich rachunków za wodę z MPWiK
    --
    In Googlis non est, ergo non est
  • Gość: nikt IP: *.netis.net.pl 01.04.08, 17:04
    I tak to właśnie w Polsce wygląda - ja, moje, mnie i tak dalej. A
    właśnie że dobrze, że zaczyna się egzekwowanie zakazów - pieniążki
    na auto miałeś? to na myjnie też musisz mieć! O środowisko trzeba
    dbać - i ma dbać każdy - żadnego zasłaniana się że sąsiad nie dba,
    że inni trują itd. więc ja też mogę. Zacznij od siebie - daj dobry
    przykład innemu. Jesteśmy na szarym końcu Europy bo taką mamy tępotę
    w narodzie! Myślącym ludziom niczego nie trzebaby tłumaczyć...
  • 01.04.08, 17:19
    > I tak to właśnie w Polsce wygląda - ja, moje, mnie i tak dalej.

    Tak, tak właśnie wygląda.
    "Moje" to nie "nasze", "czyjeś" albo "niewiadomoczyje".

    A
    > właśnie że dobrze, że zaczyna się egzekwowanie zakazów - pieniążki
    > na auto miałeś? to na myjnie też musisz mieć!

    ..... a za 10 lat Łunia wymyśli że myjnie samochodowe muszą spełniać
    jakieś superhipernajnowszenormy i mycie zakosztuje 200 zł to co ?
    jak baranki na rzeź???

    O środowisko trzeba
    > dbać - i ma dbać każdy - żadnego zasłaniana się że sąsiad nie dba,
    > że inni trują itd. więc ja też mogę. Zacznij od siebie - daj dobry
    > przykład innemu. Jesteśmy na szarym końcu Europy bo taką mamy
    tępotę
    > w narodzie! Myślącym ludziom niczego nie trzebaby tłumaczyć...

    a ja twierdze że mycie auta na trawce niczemu i nikomu nie szkodzi.



    --
    -
    Lewakom, socjalistom i wszelkim postępowcom mówię stanowcze "NIE"
  • Gość: nikt IP: *.netis.net.pl 01.04.08, 17:36
    >>Moje" to nie "nasze", "czyjeś" albo "niewiadomoczyje".
    ;) Targowica też była bo "moje", "nasze" nieistotne;) czyż to nie
    piękne myślenie - z lekka XVIII wieczne?? hahaha ;)

    >..... a za 10 lat Łunia wymyśli że myjnie samochodowe muszą
    spełniać
    > jakieś superhipernajnowszenormy i mycie zakosztuje 200 zł to co ?
    to myjnia zbankrutuje - prawo rynku, powstaną tańsze ;) a z resztą -
    kto bogatemu zabroni umyć auto za 200 zł...? ;)

    > a ja twierdze że mycie auta na trawce niczemu i nikomu nie szkodzi.
    a ja twierdzę że jak zapłacisz parę razy po 500 to nikomu nic nie
    szkodzi ;) zwłaszcza przyrodzie ;) i mnie (Targowica) ;)
    EOT
  • 03.04.08, 16:33
    > ;) Targowica też była bo "moje", "nasze" nieistotne;) czyż to nie
    > piękne myślenie - z lekka XVIII wieczne?? hahaha ;)

    XVIII albo i XV wieczne. NORMALNE. "moje" to "moje" a uważasz że
    lepiej by było "twoje" = "nasze" ?

    > to myjnia zbankrutuje - prawo rynku, powstaną tańsze ;) a z
    resztą -
    > kto bogatemu zabroni umyć auto za 200 zł...? ;)

    nie myl proszę wonego rynku z rynkiem a'la ZSRE.


    > a ja twierdzę że jak zapłacisz parę razy po 500 to nikomu nic nie
    > szkodzi ;) zwłaszcza przyrodzie ;) i mnie (Targowica) ;)

    mnie zaszkodzi - chyba nie muszę udowadniać, przepływ pieniężny
    między rachunkiem moim i Urzędu Wojewódzkiego nie wpływa na przyrodę.
    --
    -
    Lewakom, socjalistom i wszelkim postępowcom mówię stanowcze "NIE"
  • 01.04.08, 17:55
    ja myję swój samochodzik na swojej działce, swoją prywatną wodą, która spływa do
    mojego kanału. Tak jest napisane w mojej umowie z MPWiK.
    --
    In Googlis non est, ergo non est
  • Gość: domestos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.08, 18:20
    Wy tu o wodzie a na odpustach kupujecie osrane pierniki tak osrane sam złapałem
    babę z takiego straganu jak srała pod murem kościelnym a potem z tymi łapami do
    pierników. To wam nie przeszkadza. Szkoda że nie zdążyłem po aparat.
  • 03.04.08, 16:57
    będziemy miec w UE.
    Ewidentny przykład przepisu napedzajacego klientów myjniom, niedługo nie bedzie
    mozna podetrzeć samemu tyłka tylko trzeba bedzie to robic w specjalnych przybytkach.
    Przypomina mi sie jak kilka lat temu czytałem jak proboszcz jednej z brytyjskich
    parafii postanowił wymienic zarówke pod stropem zgodnie z PRZYGłUPIMI wymogami
    dEbilokołchozU, usługa która byle elektryk wykona za kilka złotych albo nawet
    mozna ja wykonać samemu majac odpowiednią drabine wyniosła go ponad 7000 funtów
    (siedem tysięcy).




    pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.