Dodaj do ulubionych

Czemu ludzie nie sprzataja po psach?

06.04.08, 22:02
dbamy o czystosc we wlasnym mieszkaniu, myjemy rece przed kazdym posilkiem,codziennie bierzemy prysznic... tymczasem na osiedlach, na ktorych mieszkamy i ktorych skromne obszary zieleni sa czaseto przez wieksza czesc roku naszym jedynym kontaktem z przyroda, roi sie od psich odchodow... dziwi mnie ze zatykamy nos wchodzac do publicznej toalety, a nie przeraza nas widok trawnika, gdzie zamiast krzewow i klombow wyrastaja brazowe bobki... najbardziej przeraza mnie jednak totalne zobojetnienie "lokatorow" na estetyke otoczenia w ktorym zyja... rozumiem ze w spoleczenstwie przyzwyczajonym do nieszanowania wspolnej wlasnosci sprzatniecie po piesku moze budzic usmiech drwiny na ustach leniwszych sasiadow, ale musi byc ktos pierwszy! NIE BóJMY SIE SPRZATAC PO SWOICH PSACH!!!
Edytor zaawansowany
  • Gość: @@## IP: *.ramm.net.pl 06.04.08, 22:55
    Znowu to samo.
    Ale dobrze, że ten temat nie wraca tak często jak tematy o homosiach, homofobach, Kościele...
  • Gość: ken IP: *.gprs.plus.pl 08.04.08, 19:00
    .
  • Gość: mar. IP: *.punkt.pl 09.04.08, 13:43
    Gó..any temat, he he.
    pzdr
  • Gość: jankop IP: *.chello.pl 09.04.08, 15:15
    zety
  • Gość: Spostrzegawczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.08, 16:02
    spłukują też wody w WC i nie myją rąk, ciekawe, czy używają papieru ???
  • Gość: psia kupa IP: *.aster.pl 08.04.08, 20:33
    Gość portalu: @@## napisał(a):

    > Znowu to samo.
    > Ale dobrze, że ten temat nie wraca tak często jak tematy o homosiach, homofobac
    > h, Kościele...


    Znaczy - wystarczy schowac sie za zaslone i mnie nie ma???

    Inaczej - wystaczy zamknac oczy albo wlaczyc telewizor i udawac, ze to co za
    oknem to nie moj swiat (i otoczenie)?????


    Duze dzieci, duze raczki, duze glowy, ale mozdzki nadal malutkie.

    Od unikania tematu nic sie nie zmieni. Nie bawmy sie w pis, ani nie zwalajmy
    winy na innych jak pzpr (i pis). Pies s.r.a - trzeba po nim posprzatac.
  • Gość: antyk. IP: *.chello.pl 08.04.08, 23:26
    antykynoterrorysta.blox.pl
  • Gość: logika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 02:50
    Jak to sobie wyobrażacie? Załóżmy, że właściciele zaczną sprzątać. Każda kupa zostanie zapakowana do woreczka foliowego i wrzucona do zwykłego kosza na śmieci, bo specjalnych pojemników prawie nigdzie nie ma. Opróżnianie koszy odbywa się wczesnym rankiem, czyli w lecie pieczołowicie popakowane kupy będą się smażyły w metalowych koszach na śmieci, po paru godzinach smród będzie na parę metrów - zapomnijcie o wieczornych spacerach. W koszach grzebią bezdomni, o co wytrą ubabraną psią kupą rękę? O najbliższą ławkę?
    I na koniec podstawowe pytanie: jak duże miasto poradzi sobie z codziennym wywiezieniem i utylizacją od kilkuset kilogramów do jakichś 2 ton psich kup pieczołowicie popakowanych w woreczki foliowe (naiwniakom myślącym, że można to pakować w torby papierowe, proponuję, by spakowali tak swoją świeżą kupkę i spróbowali przenieść jakieś kilkadziesiąt metrów do kosza na śmieci). Przecież to będzie bomba ekologiczna.
    Zarządy miast chyba zdają sobie z tego sprawę, bo nigdzie w Polsce tak naprawdę nie egzekwuje się tego sprzątania.
    Ludzie, zresztą, brudzą dużo bardziej - pety, opakowania po słodyczach, czipsach, papierosach itp., potłuczone butelki po alkoholach i puste plastikowe po innych napojach, to wszystko leży na naszych osiedlowych alejkach (leżałyby jeszcze tony puszek aluminiowych, ale skwapliwie zbierają je bezdomni).

  • Gość: X IP: *.gdynia.mm.pl 09.04.08, 05:56
    A tak dodatkowo proponował bym zapoznać się z regulacjami prawnymi - psich kup
    NIE WOLNO wrzucać do zwykłych pojemników.....
  • Gość: snajper IP: 81.200.20.* 09.04.08, 08:58
    a gdzie je wrzucac? do domu zabierac? malo tego , ze nie ma
    specjalnych pojemnikow na psie kupy , to w dodatku normalne tez
    stoja w odstepach kosmicznych od siebie. pozbierasz kupe i potem
    nosisz ja ze soba jakis czas , bo nie ma gdzie wyrzucic! mowie to z
    wlasnego doswiadczenia, poniewaz zawsze sprzatam po swoich psach ,
    juz 18 lat, i borykam sie ztym problemem.a wrzucam do normalnego
    pojemnika na smieci
  • Gość: amelia IP: *.master.pl 09.04.08, 09:12
    Właśnie. Do zwykłych koszy na śmieci psich kup wrzucać nie wolno. A miasto nie
    jest wyposażone w spejalne kosze z piaskiem. Tak więc ja mogę po swoim psie
    posprzątać, tylko co dalej? ZANIOSĘ DO DOMU?
  • Gość: em IP: *.hist.amu.edu.pl 09.04.08, 09:57
    > Właśnie. Do zwykłych koszy na śmieci psich kup wrzucać nie wolno.
    A miasto nie
    > jest wyposażone w spejalne kosze z piaskiem. Tak

    Jak masz problem z utylizacja psich odchodow, to po co kupowalas i
    trzymasz psa?!
  • kj31 09.04.08, 10:13
    Pies to przyjaciel człowieka. Refleksja na temat co sie z psią kupą
    stanie w woreczku świadczy o odpowiedzialności za siebie i za psa i
    za innych, coby im sie kuku nie stało od usmazonych psich kup w
    woreczkach.


    Gość portalu: em napisał(a):

    > >
    > Jak masz problem z utylizacja psich odchodow, to po co kupowalas i
    > trzymasz psa?!
  • Gość: em IP: *.hist.amu.edu.pl 09.04.08, 10:20
    > Pies to przyjaciel człowieka. Refleksja na temat co sie z psią
    kupą
    > stanie w woreczku świadczy o odpowiedzialności za siebie i za psa
    i
    > za innych, coby im sie kuku nie stało od usmazonych psich kup w
    > woreczkach.

    Nie. O odpowiedzialnosci za siebie, psa i moze jeszcze drugiego
    czlowieka moze tylko swiadczyc fakt, ze sie mimo calej swej milosci
    do psa (ja tez psy lubie) mozna sie powstrzymac od jego kupna, gdy
    nie ma sie warunkow do tego, aby do porzadnie trzymac. I do tego
    nalezy tez utylizacja jego odchodow.
  • kj31 09.04.08, 10:48
    A jednak: odpowiedzialność. Co to znaczy nie ma warunków? Co to
    znaczy porządnie trzymac? Pies ma życ przy człowieku. Większość
    ludzi żyje w miescie, wiec psy tez żyją w miescie. Czy szanownemu
    paniu chce sie zastanawiac i martwic o to jak utylizowane są jego
    własne odchody? Nie? No własnie. Dlaczego wlasciciele psów powinni
    to robic? Do tego trzeba specjalistycznej wiedzy, systemu, techniki.
    Wlasciciel psa powinien po psie posprzątac. Reszta juz do niego nie
    należy. Tak jak do wiekszosci ludzi nie należy przejmowanie sie, co
    dzieje sie z ich kupą.

    > Nie. O odpowiedzialnosci za siebie, psa i moze jeszcze drugiego
    > czlowieka moze tylko swiadczyc fakt, ze sie mimo calej swej
    milosci
    > do psa (ja tez psy lubie) mozna sie powstrzymac od jego kupna, gdy
    > nie ma sie warunkow do tego, aby do porzadnie trzymac. I do tego
    > nalezy tez utylizacja jego odchodow.
  • Gość: em IP: *.hist.amu.edu.pl 09.04.08, 11:07
    Obowiazkiem kazdego wlasciciela psa jest postepowania w taki sposob,
    aby fakt posiadania zwierzaka nie byl uprzykrzaniem zycia innych
    czlonkow spoleczenstwa. Do tego nalezy utylizacja jego odchodow, o
    ktora musisz zadbac zgodnie z obowiazujacym prawem. Nie interesuje
    mnie, czy bedziesz wsiadal natychmiast na rower i jechal zakopac ja
    w lesie czy spuscisz psia kupe przez wlasna toalete. Nie jestes w
    stanie tego zrobic - nie kupuj psa. Kropka.
  • kj31 09.04.08, 11:25
    Nieprawda. Utylizacja kupy mojego psa nie jest moim obowiązkiem. Jej
    posprzątanie owszem. No proszę, wywiązuję się z moich obowiazków, a
    tu ciągle mało. To chyba mozna zrozumiec przekorną postawę wielu
    włascicieli psów. Sprzątają, a i tak ich sie opieprza. Przykre. To
    chyba wynika z wrednego charakteru wrogów psów.


    Gość portalu: em napisał(a):

    > Obowiazkiem kazdego wlasciciela psa jest postepowania w taki
    sposob,
    > aby fakt posiadania zwierzaka nie byl uprzykrzaniem zycia innych
    > czlonkow spoleczenstwa. Do tego nalezy utylizacja jego odchodow, o
    > ktora musisz zadbac zgodnie z obowiazujacym prawem. Nie interesuje
    > mnie, czy bedziesz wsiadal natychmiast na rower i jechal zakopac
    ja
    > w lesie czy spuscisz psia kupe przez wlasna toalete. Nie jestes w
    > stanie tego zrobic - nie kupuj psa. Kropka.
  • Gość: em IP: *.hist.amu.edu.pl 09.04.08, 11:40
    > Nieprawda. Utylizacja kupy mojego psa nie jest moim obowiązkiem.
    Jej
    > posprzątanie owszem. No proszę, wywiązuję się z moich obowiazków,
    a
    > tu ciągle mało. To chyba mozna zrozumiec przekorną postawę wielu
    > włascicieli psów. Sprzątają, a i tak ich sie opieprza. Przykre. To
    > chyba wynika z wrednego charakteru wrogów psów.

    Nie mozesz trzymac zwierzecia, ktorego odchodow nie mozna
    zutylizowac. Jesli prawo zabrania wrzucania psich odchodow do
    zwyklych koszy na smieci, to musisz pozbywac sie tych odchodow inna
    (legalna) droga. Jesli nie jestes w stanie tego robic, to nie
    powinienes miec psa. Ale widze, ze egoizm niekiedy jest wiekszy.
    Twoj sasiad tez nie jest winny temu, ze miasta nie ustawiaja
    specjalnych pojemnikow na psie odchody. Mimo to musi tolerowac
    odchody twojego psa przed swym blokiem, bo "pies jest najlepszym
    przyjacielem czlowieka". Wg. twojego rozumowania dopuszczalne jest
    tez smiecenie na ulicy w tych miejscach, gdzie w poblizu nie ma
    kosza na smieci....sancta simplicitas.
    Co wlasciciele psow, ktorzy nie sprzataja, nie czynia tego z
    przekornosci (co jak co, ale w przekornosci to POlacy sa mistrzami)
    ale po prostu bo im sie nie chce i jeszcze sie obrazaja, jak sie im
    zwroci uwage. W takim momencie chcialoby sie tylko powtorzyc pewna
    scenke z "Dnia Swira".
  • kj31 09.04.08, 11:57
    A kto powiedział, ze wrzucam do zwyklych koszy? Wrzucam do psich
    koszy(które zresztą współfinajsuję nie po to, zeby z kuupą wracac do
    domu)... Sam jestes Polakiem, stąd chyba ta przekora zadziorna.
    Proponuję wziąć inicjatywe w swoje ręce i samemu zacząc egzekwowac
    to prawo, które tak świetnie znasz, bo na więcej raczej nie mozesz
    liczyc jak posprzątanie kupy psiej przez własciciela i wrzucenie jej
    do kosza...najczęściej zwykłego. Czy Ci sie to podoba czy nie.
    >
    > Nie mozesz trzymac zwierzecia, ktorego odchodow nie mozna
    > zutylizowac. Jesli prawo zabrania wrzucania psich odchodow do
    > zwyklych koszy na smieci, to musisz pozbywac sie tych odchodow
    inna
    > (legalna) droga. Jesli nie jestes w stanie tego robic, to nie
    > powinienes miec psa. Ale widze, ze egoizm niekiedy jest wiekszy.
    > Twoj sasiad tez nie jest winny temu, ze miasta nie ustawiaja
    > specjalnych pojemnikow na psie odchody. Mimo to musi tolerowac
    > odchody twojego psa przed swym blokiem, bo "pies jest najlepszym
    > przyjacielem czlowieka". Wg. twojego rozumowania dopuszczalne jest
    > tez smiecenie na ulicy w tych miejscach, gdzie w poblizu nie ma
    > kosza na smieci....sancta simplicitas.
    > Co wlasciciele psow, ktorzy nie sprzataja, nie czynia tego z
    > przekornosci (co jak co, ale w przekornosci to POlacy sa
    mistrzami)
    > ale po prostu bo im sie nie chce i jeszcze sie obrazaja, jak sie
    im
    > zwroci uwage. W takim momencie chcialoby sie tylko powtorzyc pewna
    > scenke z "Dnia Swira".
  • Gość: em IP: *.hist.amu.edu.pl 09.04.08, 12:09
    Nie jestem zadziorny, ale nie lubie, kiedy ktos nie respektuje mojej
    sfery wolnosci, spokoju oraz zasad czystosci na osiedlu. Jak mialem
    psa, sam wyrzucalem jego kupy do smietnika pod blokiem. Psie odchody
    w normalnych koszach na smieci to faktycznie zly pomysl, ale dlugo
    nie powod, aby twierdzic, ze brak specjalnych pojemnikow rowna sie
    przyzwoleniem na dekorowanie trawnikow psimi pozostalosciami.
  • kj31 09.04.08, 12:12
    Zgadzam się. W 100%.


    Gość portalu: em napisał(a):

    > Nie jestem zadziorny, ale nie lubie, kiedy ktos nie respektuje
    mojej
    > sfery wolnosci, spokoju oraz zasad czystosci na osiedlu. Jak
    mialem
    > psa, sam wyrzucalem jego kupy do smietnika pod blokiem. Psie
    odchody
    > w normalnych koszach na smieci to faktycznie zly pomysl, ale dlugo
    > nie powod, aby twierdzic, ze brak specjalnych pojemnikow rowna sie
    > przyzwoleniem na dekorowanie trawnikow psimi pozostalosciami.
  • Gość: lokus IP: *.icpnet.pl 09.04.08, 18:27
    skad w ludziach tyle agresji????
    wszyscy atakuja właścicieli psów, a o swoich śmieciach jakie produkuja nie pomysla! ja nie chce ogladac ani psich kup ani Twoich wysmarkanych chusteczek, papierków, wyplutych gum do zucia...
    troche POKORY!
  • Gość: MEEEE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.08, 12:36
    em.
    Jak go brałem mojego psa ze schroniska, to nie zdawałem sobie z tego sprawy, że
    nie da się sprzątnąć jego kup.
    Przekonałeś mnie. Jutro oddam mojego psa do schroniska. Albo przywiążę do drzewa
    w lesie. I nie traktuj tego jak szantaż emocjonalny.
  • Gość: em IP: *.hist.amu.edu.pl 09.04.08, 13:50
    Nad niektorymi rzeczami trzeba sie zastanowic wczesniej. Od tego ma
    sie mozg.
  • Gość: T2000 IP: 87.204.12.* 09.04.08, 13:55
    A czy jestes tak samo rygorystyczny wobec ludzi, korzy zalatwiaja
    swoje potrzeby w parku pod krzaczkiem? Dlaczego nie wymaga sie od
    ludzi zeby posprzatali po sobie?
  • Gość: em IP: *.173.30.90.tesatnet.pl 09.04.08, 15:59
    Jezeli moje zachowanie jest postrzegane jako "rygorystyczne", to ten kraj
    rzeczywiscie nisko upadl...
  • Gość: estetka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 12:02
    niech mi ktos powie co zrobić gdy pies ma że tak powiem sraczkę?
    (poza pójściem do weterynarza, oczywiście...)
  • kj31 09.04.08, 12:06
    MOzna podac węgiel :). No i trzeba wyprac dywan...


    Gość portalu: estetka napisał(a):

    > niech mi ktos powie co zrobić gdy pies ma że tak powiem sraczkę?
    > (poza pójściem do weterynarza, oczywiście...)
  • Gość: xxx IP: 212.244.80.* 09.04.08, 06:40
    jedna tylko uwaga nadepniesz w papierek po słodyczach albo w peta
    nawet nie zauważysz a wdepnij w psie odchody.
  • Gość: Wojtek IP: *.chello.pl 09.04.08, 07:15
    Jak wejdziesz w rozbita buletke, pewnie tez nie zauwazysz, mistrzu.
  • kj31 09.04.08, 08:42
    Mądra wypowiedz o tej bombie ekologicznej z kup popakowanych w
    woreczki foliowe! Sama mam psa, goldena we Wrocławiu. Sprzątam, bo
    uważam, że każdy powinien to robic. Ale od jakiegos czasu z
    niepokojem myslę, że faktycznie mogę paradoksalnie sie przyczynic do
    pogorszenia całej sprawy przez to moje sprzątanie. Fakt, zamykam
    kupę w foliowy woreczek. Bo w co innego sprzątac? Pare lat temu
    bylam w Szwajcarii przez kilka miesiecy i zaobserwowałam, ze co
    kilkaset metrów stoi zielony kubeł na psie odchody z czarnymi
    woreczkami. Rano przejeżdza samochód i opróżnia zawartośc i gdzies
    to wywozi. Nie wiem dokładnie jak to działa i jak sie te odchody
    utylizuje. Ale ludzie naprawde sprzątają tam po psach i nikt nie
    robi problemu, ze to w foliowe woreczki. Wszystko wydaje się byc
    bardzo dobrze zorganizowane. Mam tez zupełnie inne spostrzeżenie z
    Wiednia, w którym tez spedziłam dłuższy okres czasu. Miasto wydaje
    sie byc osrane do granic mozliwosci! Oni tam mają specjalne
    poodgradzane skwerki, gdzie własciciele psów wchodzą i czekają, az
    sie pies załatwi. Raczej nei zdają egzaminu, poniwaz trawniki
    wygladają jak wygladają. Moim zdaniem każdy własciciel psa powinien
    sprzątac. Ktos inny powinien sie zatroszczyc, żeby z tego bomby
    ekologicznej nie było. Kto? Nie wiem.
  • Gość: snajper IP: 81.200.20.* 09.04.08, 09:03
    ja w sprawie tych skwerow dla psow. mieszkam w Moskwie i tu tez
    praktykuje sie te ogrodzone skwerki , ale na prawde nie zbyt to
    zdaje egzamin, bo.np. ide rano na skwerek ze swoja labradorka , a
    tam juz jest np. stafford, czy nawet nie wiem pekinczyk , z ktorym
    moj pies sie nie przyjazni, i po koncepsji.nie wejde juz tam , a psu
    nie wytlumacze przeciez , poczekaj z kupa , az oni wyjda. ni
    zalatwia sie na trawniku oczywiscie. tak zbieram odchody , ale tez w
    woreczek foliowy i tez wyrzucam do normalnego kosza na smieci
  • Gość: nn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.08, 13:51
    W Nowym Jorku, gdzie zieleń jest na wagę złota, na każdym większym
    skwarku są ogrodzone miejsca dla psów, w których jednocześnie
    przebywa po kilkanaście psów na ogół bez kagańców - małych i dużych -
    i nie rzucają się sobie do gardeł. Kwestia wychowania.
  • Gość: borewicz IP: 195.47.201.* 09.04.08, 16:10
    Jak czytam Wasze relacje odnoszę wrażenie, że wszyscy właściciele psów sprzątają
    po swoich czworonogach!! A patrząc jak wyglądają nasze trawniki i
    chodniki(!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!) wrażenie jest zupełnie inne.

    Nie zrozumcie mnie źle, piesek to super przyjaciel człowieka itd. Uwielbiam psy.
    Jak mialem psa (zdechl ze starosci) zakopywałem jego odchody.

    Trawnik przed domem rósł jak marzenie:-D

    Polecam sprawdzić.

  • Gość: Sebuś to @ IP: *.zicom.pl 09.04.08, 09:12
    oj boże...cały czas widuje kupy na chodnikach
  • Gość: bunia IP: 88.220.79.* 09.04.08, 09:48
    Droga logiko,
    coś nie bardzo z tą logiką... Lepsze usmażone kupy w pojemniku, czy
    na rękawie grzebacza śmietnikowego niz na butach moich dzieci- to
    jest dopiero SMROD- jak trzeba to umyć. U mnie pod domem stoi kilka
    huśtawek, karuzela, ławki itp. Stoi również pojemnik na psie
    odchody. Ale właściciele psów z dziwnym uporem pozwalają swoim
    pupilkom załatwiać się pod huśtawką i żadnemu nie przyjdzie do głowy
    sprzątnięcie po psie. A na moje uwagi, ironizują i rzucają
    wulgaryzmami. Kocham psy ale dochodzę do wniosku, że z właścicielami
    jest coś nie tak, psia logika?
  • kj31 09.04.08, 09:53
    To sie okaże czy lepsze usmazone jak wybuchnie jakas epidemia. Wiec
    jednak jest w tym troche logiki.


    Gość portalu: bunia napisał(a):

    > Droga logiko,
    > coś nie bardzo z tą logiką... Lepsze usmażone kupy w pojemniku,
    czy
    > na rękawie grzebacza śmietnikowego niz na butach moich dzieci- to
    > jest dopiero SMROD- jak trzeba to umyć. U mnie pod domem stoi
    kilka
    > huśtawek, karuzela, ławki itp. Stoi również pojemnik na psie
    > odchody. Ale właściciele psów z dziwnym uporem pozwalają swoim
    > pupilkom załatwiać się pod huśtawką i żadnemu nie przyjdzie do
    głowy
    > sprzątnięcie po psie. A na moje uwagi, ironizują i rzucają
    > wulgaryzmami. Kocham psy ale dochodzę do wniosku, że z
    właścicielami
    > jest coś nie tak, psia logika?
  • Gość: Finia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 12:27
    Rozumiem Twoje niezadowolenie ale nie rozumiem też jakim cudem tak
    siędzieje. U mnie po 1.) jest zakaz wyrpowadzania psów w obrembie
    podwórka a po 2.) plac zabaw jest ogrodzony niskim płoteczkiem więc
    nawet niechcący żaden pies tam nie nafajda. Inna sprawa to brak
    wyobrażni i kultury u osób które pozwalają swoim psom załatwiać się
    pod huśtawką dla dzieci. jednak nie należy generalizować ze wszyscy
    posiadacze psów specjalnie wybierają takie miejsca na toalety dla
    swoich pupilów.
  • Gość: łodzianka IP: *.toya.net.pl 09.04.08, 11:05
    Polacy są hipokrytami. Tak naprawdę swoje kompleksy i niedowartościowanie załatwiają poprzez sprawienie sobie psa. Najlepiej dużego i groźnego. A jak wyobrażenia nie pokrywają się z rzeczywistością pieska porzucamy a w najlepszym(?) wypadku oddajemy do schroniska. A tam ścisk,bo brak pieniędzy itp. O usypianiu nie ma mowy, bo to niehumanitarne! Znowu ta hipokryzja. Władza lokalna sprawę bagatelizuje, bo porusza się limuzynami lub walczy o stołek. A przecież można zwrócić się do UE o fundusze na sprzęt w imię dbałości o czystość i ekologię (skoro tak jak w Łodzi zwolniono posiadaczy psów z płącenia podatków) A przede wszystkim zapytać cywilizacje zachodnie jak uporałysię z tym problemem. Tylko jak oczekiwać tego typu działań od "sarmatów"?
  • Gość: Qwerty IP: *.chello.pl 09.04.08, 12:45
    Piszesz tak jakbyś miał psa i nie sprzątał po nim! Jeśli ja nie mam psa i mi te psie kupy ranią mój zmysł estetyczny - powodują porażenie nosa lub poprostu przeszkadzaja bo nie mogę 2,5 letniego dziecka puścić na trawnik...To uważasz że Ja mam sprzątać po cudzych psach?
    A kwiestia zbierania psich odchodów czy koszy na nie to jest problem ludzi którzy mają psy! Zawsze można wyjść z jakąś inicjatywą społeczną!
    Logiki to Ty nie masz za grosz nie mówiąc już o rozumowaniu indukcyjnym tudzież dedukcyjnym.
    Na przyszłość postudiuj trochę logiki to taka dziedzina matematyki!
  • Gość: JanekSz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.08, 08:04
    Psia kupa jest biodegradacyjna i nie należy jej sprzątać jeżeli leży
    na trawniku.Co innego ciągi komunikacyjne(chodniki ,ulice)które
    należy posprzątać bezwzględnie.
  • Gość: sveni IP: *.ericsson.net 09.04.08, 09:07
    Lepsza kupa na trawie niz kolejne miliony niepotrzebnych foliowych
    workow zanieczyszczajacych swodowisko. A czym na wsi sie nawozi
    uprawy jak nie tym, co krowa wysra? A to co na tym urosnie jest
    najsmaczniejsze, no nie?
  • Gość: em IP: *.hist.amu.edu.pl 09.04.08, 09:59
    Widze, ze ulegasz urokowi obsranych trawnikow przed domem. Ja jakos
    nie
  • arek103 08.04.08, 23:12
    Po prostu.
  • Gość: mam psa w bloku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 02:22
    Jak ktoś nie ma garażu, to niech jeździ autobusem, zamiast parkować na osiedlowym trawniku.
    Powinno się zabronić palenia papierosów w bloku, na balkonach także. Dlaczego mam wdychać dym z fajek sąsiada?
    Powinno się zabronić majsterkowania w bloku - pracowałam w nocy, wracałam do domu koło 5 rano, szłam spać koło 6, a koło 8 rano sąsiad włączał wiertarkę.
    Najlepiej zabronić wszystkiego. Na szczęście komuna się skończyła i żeby komuś czegoś zabronić, trzeba mieć poważny powód. Nie wystarczy, że ktoś nie lubi psów albo ich właścicieli.
  • wnukstalina 09.04.08, 06:48
    Ja jako wnuk z prawego łoża Ojca Narodów ci mówię, że jak sobie
    kupisz własny dom, to wolnoć Tomku... a w bloku masz szanować ciszę
    i świeże powietrze sąsiada.
    Karać, karać, karać ... jak w Niemczech, dotkliwie, pieniężnie. A
    jak nie płaci komornik i ściganie do piątego pokolenia.
  • dastach 09.04.08, 09:54
    Temat musi wracać bo 99,99 procent wielbiciel piesków nie sprząta po
    nich.Też tego nie robiłam ale w marcu weszłam w g... spacerując z
    psem i postanowiłam zacząć od siebie.Pozdrawiam
  • cartahena 06.04.08, 23:24
    Niestety, nie wszyscy dbaja o czystosc we wlasnym mieszkaniu, a co
    dopiero w miejscach publicznych. Mnie tez bardzo mierza psie kupy na
    trawnikach i chodnikach. Strasznie sie duzo tych psow namnozylo w
    miastach. Moda jakas, czy co? Czy fakt posiadania psa powoduje, ze
    ktos jest bardziej dowartosciowany? I nie chodzi mi o samotne
    emerytki, ani o male dzieci, ktorym czasem zwierze jest potrzebne w
    procesie wychowawczym, ale jak widze wyrosnietego osilka 18-letniego
    z jakims bokserem, to nachodzi mnie mysle, ze jednak to
    pewna "moda". A cala reszta musi ogladac odchody.
  • x-magda-x 07.04.08, 13:37
    To jest wątek o sprzątaniu, a nie o tym, po co ludzie mają psy. A po
    co mają samochody? A dzieci? Takich pytań się w ogóle nie zadaje.
    Żyj i pozwól żyć innym.
    A ludzie nie sprzątają, bo im się nie chce. Oto całe wytłumaczenie.
  • Gość: Quinta-Feira IP: 88.220.32.* 07.04.08, 20:54
    Nie sprzątają, bo sie brzydzą gówna!
  • Gość: hehehe IP: *.res.east.verizon.net 07.04.08, 23:50
    To pewnie wola po nim chodzic?
    Wlasnych tylkow pewnie tez nie podcieraja
    bo to takie obrzydliwe?
  • inzynier2 08.04.08, 12:26
    Ludzie nie sprzątają po swoich psach, bo im się nie chce i nie mają
    elementarnego poczucia higieny i estetyki. Potrzebne są przepisy
    nakazujące sprzątanie i policjanci piszący solidne mandaty karne.
    Zapłaciwszy mandat właściciel psa nauczy się, że musi po nim
    sprzątać.
  • Gość: sqwind IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 19:04
    "Ludzie nie sprzątają po swoich psach, bo im się nie chce i nie mają
    elementarnego poczucia higieny i estetyki. Potrzebne są przepisy
    nakazujące sprzątanie i policjanci piszący solidne mandaty karne.
    Zapłaciwszy mandat właściciel psa nauczy się, że musi po nim
    sprzątać."

    100% zgodność poglądów.W Niemczech,w Austrii,w Stanach jest nie do
    pomyślenia pozostawienie bałaganu po swoim psie.W Austrii wiszą
    tabliczki po lasach,że zwierz typu pies czy kot wolnobiegający
    zostanie odstrzelony.Z utęsknieniem czekam na pokazanie w telewizji
    akcji pokazowej w wykonaniu Straży Miejskiej wlepiającej mandaty na
    conajmniej 5 tysięcy złotych chamom śmiecącym,załatwiającym psy lub
    myjącym samochody na ulicy.
  • Gość: ania_bardzo_nie... IP: *.chello.pl 08.04.08, 19:15
    jest związek miedzy tym, ze - inaczej niz np. niemcom - nie chce nam
    sie sprzatac po wlasnych psach, a tym, ze to my jezdzimy do niemiec
    za parobkow, a nie oni jeżdżą do nas, :).
  • Gość: zulugula IP: *.chelmnet.pl 08.04.08, 23:12
    A taki, że parobek sra pod siebie i mu to nie przeszkadza. Taka polska kultura.
  • Gość: Adi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.08, 20:10
    Bzdura, w Niemczech np. w Berlinie plagą są psie kupy,
    tylko że one tam są na chodnikach!!! bo nie ma trawników.
    Nie wciskaj kitu ludziom, że Niemcy tak dbają o czystośc po swoich psach bo to
    gó.. prawda ---> doświadczyłem tego na własne oczy i .. buty
  • Gość: Marek IP: *.dip.t-dialin.net 08.04.08, 20:21
    Ja mieszkam w Niemczech osmy rok. I jedno jest pewne. Niemcy z cala pewnoscia
    sprzataja po psach. Pewnie ze i tam sa swinie, ktore nie mysla o tym, ze np
    czyjes dziecko bawiac sie moze wejsc w gowno. Moze to wlasnie Polacy badz Turcy.
    I Polakow i Turkow jest w Berlinie bardzo wielu. W Niemczech jednak te swinie to
    wyjatek. W Polsce NIKT nie sprzata. Jak przyjedzdzam do Polski i widze te
    trawniki w gownach to zbiera mi sie na wymioty.
  • Gość: otton IP: *.chello.pl 08.04.08, 21:48
    świnią to jesteś Ty uważając że jesteś n i e m c e m, a jesteś po prostu małym
    polaczkiem i takim zostaniesz do końca swoich dni. Wot patriota
  • Gość: marek IP: *.dip.t-dialin.net 08.04.08, 22:40
    A Tobie podobaja sie gowna na trawnikach ?
  • Gość: marek IP: *.dip.t-dialin.net 08.04.08, 22:43
    Niemiec, Polak i Zyd pisze sie z duzych liter.
    Ja mam polski paszport, lecz gowna na trawnikach w Polsce mi sie nie podobaja. A
    Tobie sie podobaja?
  • Gość: kasia IP: *.chello.pl 09.04.08, 09:52
    no to te posty są o tobie, chlopaku, :).
  • Gość: legion IP: *.retsat1.com.pl 09.04.08, 00:20
    ja sprzatam
  • kj31 09.04.08, 08:47
    Wypraszam sobie, jestem Polką, mieszkam w Polsce i ja sprzątam.

    Gość portalu: Marek napisał(a):

    > Ja mieszkam w Niemczech osmy rok. I jedno jest pewne. Niemcy z
    cala pewnoscia
    > sprzataja po psach. Pewnie ze i tam sa swinie, ktore nie mysla o
    tym, ze np
    > czyjes dziecko bawiac sie moze wejsc w gowno. Moze to wlasnie
    Polacy badz Turcy
    > .
    > I Polakow i Turkow jest w Berlinie bardzo wielu. W Niemczech
    jednak te swinie t
    > o
    > wyjatek. W Polsce NIKT nie sprzata. Jak przyjedzdzam do Polski i
    widze te
    > trawniki w gownach to zbiera mi sie na wymioty.
  • lidkamarek 08.04.08, 20:22
    Ja mieszkam w Niemczech osmy rok. I jedno jest pewne. Niemcy z cala pewnoscia
    sprzataja po psach. Pewnie ze i tam sa swinie, ktore nie mysla o tym, ze np
    czyjes dziecko bawiac sie moze wejsc w gowno. Moze to wlasnie Polacy badz Turcy.
    I Polakow i Turkow jest w Berlinie bardzo wielu. W Niemczech jednak te swinie to
    wyjatek. W Polsce NIKT nie sprzata. Jak przyjedzdzam do Polski i widze te
    trawniki w gownach to zbiera mi sie na wymioty.
  • Gość: ania_bardzo_nie... IP: *.chello.pl 08.04.08, 20:34
    smutne. dzieli nas od nich, tak myślę, dobre 50 lat rozwoju
    cywilizacji. może za pół wieku osiągniemy jako spoleczeństwo ich
    poziom wrażliwości na sprawy, o ktorych na razie większośc z nas nie
    ma w ogole pojęcia, :). a póki co pozostaje nam ogladanie
    rechoczącego leppera, ktory wątpi "czy w ogole prostytutke mozna
    zgwałcic", homofob kaczyński, ktory z językow to zna polski
    (niestety - kiepsko), nawiedzony mnich i - w przerwach między
    szukaniem prostej pracy fizycznej w niemczech i w anglii -
    pohukiwanie, ze "nie będzie niemiec...", ze "oni też" i
    że "ewangelizacja europy" itd. :)
  • Gość: Rui IP: *.piasta.pl 08.04.08, 23:00
    A o tych Niemcach to też wam się wątek urodził. Że niby taki czysty naród, i
    rozwinięty, i kulturalny? Pracuję w niemieckiej firmie, mam z nimi do czynienia
    często i twierdzę, że za dużo od nas się nie różnią.
    A natomiast jeżeli chodzi o sprzątanie to nie można pisać, że nikt nie sprząta,
    bo ja i moja rodzina, oraz sąsiadka sprzątamy!!!
  • Gość: marek IP: *.dip.t-dialin.net 08.04.08, 23:14
    no to chwala Wam za to
    oby takich jak Wy bylo wiecej !
  • Gość: kasia IP: *.chello.pl 09.04.08, 09:57
    weź rocznik statystyczny i porownaj wydajnosc pracy PRZECIĘTNEGO
    niemca i PRZECIĘTNEGO polaka. tak na oko sa od nas ze dwa razy
    lepsi. to wlaśnie dlatego my chętnie bywamy ich parobkami, a oni nie
    bez racji mawiaja o nas "polnische wirtschaft".
  • wlasciwie_dlaczego 08.04.08, 20:53

    No to może nie przyjeżdżaj...:)
  • Gość: marek IP: *.dip.t-dialin.net 08.04.08, 22:41
    a Tobie podobaja sie gowna na trawnikach ?
  • Gość: f* IP: *.chello.pl 08.04.08, 21:07
    to nie przyjeżdżaj!!!
  • Gość: marek IP: *.dip.t-dialin.net 08.04.08, 22:44
    A Tobie podobaja sie gowna na trawnikach?
  • Gość: f* IP: *.chello.pl 08.04.08, 23:40
    nie widzę takowych, gdyby więcej polaków nie gapiło się tylko
    w "podłogę" to mniej takich gó..anych tematów pojawiałoby się na
    stronach gazety.pl
  • Gość: Gościu IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.04.08, 21:19
    Nie idealizuj i nie mitologizuj. Sam mieszkam w Berlinie i wcale tak
    czysto, biorąc pod uwagę psie kupy, nie jest. Na każdym kroku można w
    coś wdepnąć.
  • Gość: marek IP: *.dip.t-dialin.net 08.04.08, 22:51
    Nie twierdze ze w Niemczech nie ma w ogole kup psich, lecz roznica pomiedzy
    Polska a Niemcami jest w tym aspekcie ogromna
  • Gość: svenko IP: 77.119.20.* 08.04.08, 23:32
    marku, nie przesadzaj. berlin jest obecnie jednym z najbiedniejszych miast w
    niemczech i ludzie maja na glowie raczej bezrobocie niz sprzatanie kup. a skoro
    cos ci sie nie podoba to po prostu nie jezdzij do polski i zostan na budowie w
    niemczech. ja mieszkam w wiedniu i pomimo, ze wszedzie sa urocze pojemniki z
    pieskiem mowiacy "wez torebke na moje gowienko" to i tak nikt nie bierze.
    wszyscy maja pieska w kupie.
  • Gość: marek IP: *.dip.t-dialin.net 08.04.08, 23:53
    w Wiedniu bylem sluzbowo wiele razy i nie rozbawiaj mnie porownujac w tej
    dyskusji Wieden do Polski. Mozna nie lubic Austriakow ale psich gowien jest u
    nich/ u Was o wiele mniej niz w Polsce. A Berlin to nie cale Niemcy. Choc tez
    jest czystszy od przecietnego polskiego miasta. Notabene ja osobiscie nie lubie
    Berlina.
    Na marginesie uwazam za bezczelnosc ze w sytuacji gdy krytykuje gowna na
    trawnikach w Polsce to nagle nie wolno mi przyjezdac do wlsnego kraju.
    Ksenofobiczna Polska Kaczynskich nie znosi krytyki...
  • Gość: kkkkkkkkkkk IP: *.235.217.87.dynamic.jazztel.es 09.04.08, 00:26
    przeciez to nei jest kwestia tego ktory narod jest czysty a ktory
    nie - to kwestia kar ktore w wiekszosci pansstw sie placi za
    pozostawienie odchodow psich. Kary sa nie tylko wysokie, ale przede
    wszystkim powszechne. W hiszpanii kazdy wychodzi z psem i z gazeta
    zeby po nim sprzatac, zwlaszcza, ze prawie tu nie ma trawnikow tylko
    chodniki
  • Gość: isse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 00:58
    Swoją drogą dziwny zwyczaj, zwiedzać Europę wypatrując psich kup i porównując
    ich ilość. Hobby?
  • Gość: snajper IP: 81.200.20.* 09.04.08, 09:18
    no teraz to obrazasz "kazde przecietne" miasto w Polsce.Ja jestem
    rodem z Kolobrzegu i tam normalnie to mozna jesc z ulicy , tak
    czysto, i nie ma bezdomnych psow i kotow...takze wuluzuj z tymi
    Niemcami
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 21:04
    Zapraszam do Paryza. Juz nawet Altman nie wytrzymal i skrecil scenke w Pret a
    Porter.
  • Gość: ewe IP: *.chello.pl 08.04.08, 21:05
    po 5000zł powinni też dostawać ci, którzy parkują swevsamochody na
    trawnikach, przekraczają prędkość, palą fajki na przystankach
    autobusowych, mieszkańców domków jednorodzinnych, którzy wyrzucają
    śmieci w lasach, bo chcą oszczędzać na MPO... lista jest długa, ale
    jakoś wszyscy uparcie trąbią tylko o tych nieszczęsnych psich
    kupach!! bez komentarza
  • Gość: wykidajlo2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.08, 21:58
    No to powiedz, co ma bardziej szkodliwy wplyw na ludzkie zdrowie -
    psie kupy czy spaliny samochodowe?
  • Gość: saj-gon-ki IP: *.chelmnet.pl 08.04.08, 23:15
    to zależy jak podane
  • Gość: ewe IP: *.chello.pl 08.04.08, 23:37
    no jasne że spaliny!!!!!
  • Gość: aneta IP: *.lubin.dialog.net.pl 09.04.08, 07:30
    Jakoś nie widziałam takich tabliczek o odstrzale w Kolonii - jednym
    z większych miast niemieckich. Jestem tam dość często, i tak
    naprawdę tam również wdepłam w gó.. na środku chodnika, a po
    trawnikach było pełno psich kupek. Jak się wypowiadasz w jakiejśc
    sprawie, to najpierw upewnij się, że to prawda ;-)
  • Gość: norma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.08, 08:08
    Tyle ze w Stanach są wydzielone miejsca, gdzie psa spuszcza się ze
    smyczy i piaskownice, do których pies się załatwia, co umożliwia
    sprzątnięcie. Estetyczne, ogrodzone, żeby dzieci się nie poszły tam
    bawić, i nie ma problemu. A u nas musisz latać po krzakach w
    poszukiwaniu g..., a potem po okolicy w poszukiwaniu kosza. Szkoda,
    nikomu z włodarzy Krakowa taki prosty sposób na załatwienie sprawy
    nie przyszedł głowy!
  • Gość: isse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 00:24
    Płacę podatek, na co on idzie? Zaraz znowu ktoś stwierdzi, że to śmieszna sumę.
    Proszę uprzejmie, mogę co miesiąc płacić za psa 200zł. Ale jeśli sama mam
    sprzątać, to nie płacę żadnego podatku (za co, za tlen?), a na ulicach są kosze
    na psie odchody i tanie jednorazówki do sprzątania. Nie może być tak, że wymaga
    się ode mnie wszystkiego, nie oferując nic w zamian. Zwłaszcza, że wzięłam psa z
    azylu zdejmując ciężar opieki nad nim z państwa.
  • Gość: piesek Leszek IP: *.ntlworld.ie 08.04.08, 19:30
    Czy za posiadania psa nie płaci sie opłaty/podatku? Wydaje mi się, że tak. A na co idą te pieniądze? Tego nie wiem.
  • Gość: Quinta-Feira IP: 88.220.32.* 08.04.08, 19:57
    Co to za podatek? 20 zł na rok to jest podatek? To jest śmiech na
    sali. Jeśli chcesz mieć czworonoga w bloku mieszkalnym, to czy
    spytałeś sąsiadów, czy życzą sobie takiego sąsiedztwa. A może sobie
    nie życzą codziennie kłaków na wycieraczce po liniejącym psie?
    Są już tacy, którzy mają w mieszkaniu trzy psy. Wiecie ile gówna one
    produkują w skali miesiąca? Czy wiecie, że w Warszawie psy produkują
    codziennie 5 ton (5000 kg) psiego gówna? Zasramy tę naszą biedną
    Ziemię. I ktoś tu mówi ,że płaci podatek. Walnij się człowieku w
    czoło!
  • Gość: lux IP: *.chello.pl 08.04.08, 21:09
    a ile ty gówna produkujesz w roku? zastanawiałeś/łaś się nadtym?? i
    kto je po tobie sprząta? :P
  • Gość: Sprytny IP: *.chello.pl 08.04.08, 21:18
    spokój. Od pewnego czasu już nawet nie chce mu się wychodzić na dwór to nawet
    rzadziej go teraz wyprowadzam.
    Wody jeszcze nie umie spłukać, ale jakbym wymienił spłuczkę na jakąś prostszą to
    i z tym miałbym spokój.
  • kj31 09.04.08, 10:15
    Gość portalu: Sprytny napisał(a):

    dobre :). A jak nauczyc suke?



    > spokój. Od pewnego czasu już nawet nie chce mu się wychodzić na
    dwór to nawet
    > rzadziej go teraz wyprowadzam.
    > Wody jeszcze nie umie spłukać, ale jakbym wymienił spłuczkę na
    jakąś prostszą t
    > o
    > i z tym miałbym spokój.
  • Gość: marek IP: *.dip.t-dialin.net 08.04.08, 23:22
    zastanow sie co piszesz zanim znowu palniesz glupstwo.
    Ani ja ani Ty nie robimy na ulice lecz do toalety, chyba ze w Twoim przypadku
    jest inaczej :)) A co do tej siersci na korytarzach to swieta prawda !
  • Gość: hehe IP: *.chello.pl 08.04.08, 23:47
    co do kłaków na korytarzach, zmieńcie
    gospodarza/dozorcę/sprzątacza/kę, sierści będzie mniej (to
    sprzątanie wliczone jest w czynsz, podobnie jak wnoszone błotko,
    śnieg itp.)
  • Gość: marek IP: *.dip.t-dialin.net 08.04.08, 23:58
    Czlowieku to jest tez TWOJA klatka schodowa, a dozorca nie sprzata codziennie,
    chyba ze zaplacisz duzo wiekszy czynsz.
  • Gość: he he IP: *.chello.pl 09.04.08, 00:22
    może u Ciebie nie sprząta codziennie, u mnie jest inaczej... poza
    tym, to już jest chore, właściciele psów powinni biegać po całej
    klatce i zbierać sierść swoich pupili i ogólnie powinni przepraszać,
    że żyją... kraje zachodnie jeszcze w co najmniej jednej kwestii
    różnią się od Polski w traktowaniu zwierząt ogólnie, w opiekowaniu
    się nimi, traktowaniu ich jak przyjaciół a nie wroga publicznego nr
    1, schroniska nie są przepełniane a pracownicy dbają o to, aby
    zwierzęta zostawały szybko i do dobrych domów adoptowane

    może i nie mieszkasz w Polsce ale zaściankowe podejście do zwierząt
    nadal w Tobie pozostało
    zwierzęta w Polsce i tak mają cieżkie życie, praktycznie zero praw i
    właśnie przez takich ludzi jak Ty nie będzie im w tym kraju lepiej,
    bo przecież w tym kraju tylko człowiek ma do wszystkiego prawo...

    p.s. nie jestem przeciwnikiem sprzątania psich kup, ale nie podoba
    mi się też ciągły atak na właścicieli psów, nie dziwię im się, że w
    atmosferze nagonki robią nam na złość i nie sprzątają po swoich
    zwierzętach
    CZŁOWIEKU
    pewnie ten problem można byłoby rozwiązać inaczej, ale przecież
    lepiej się pokłócić, zwyzywać od brudasów... a problem i tak
    pozostaje
  • Gość: ad IP: *.chello.pl 09.04.08, 06:54
    No racja, niestety. Pozwolcie mi wejsc z psem do parku, na plaze w
    sezonie (rano lub poznym wieczorem - pies w upale sie meczy), do
    pub'u (pies grzecznie lezy, nie wadzi nikomu), do sklepu nie chce,
    ale do takiej drogerii to juz czasami chcialabym moc wejsc z psem.
    Pozwolcie mojemu psu wykapac sie w jeziorze, z dala od plywajacych
    dzieci.
    Z psem nic mi nie wolno. Mam tez klopot z kupami innych psow, w
    ktore moj pies potrafi wpasc w czasie zabawy, mam klopot z zarciem
    wyrzucanym przez okno przez milosnikow kotow, ze szklem z rozbitych
    butelek po piwie. Nawet nie wiecie, ile pampersow i zuzytych
    chusteczek higienicznych moj pies potrafi znalezc w krzakach.
    Kupy i tak sprzatam. Ale tylko w okolicach zabudowanych. W lesie i
    na lakach za miastem nie ma kosza i nikt mnie nie zmusi do chodzenia
    z pelnym workiem kilka kilometrow.
    Myslicie, ze zaczniemy zbierac kupy i swiat wokol was olsni zywa
    zielenia? Chetnie zaplace wiecej tego podatku, ale nich to idzie na
    sluzby porzadkowe, niech sprzataja oprocz kup tez te resztki
    jedzenia, butelki, zyzyte prerwatywy, strzykawki itp.
  • Gość: snajper IP: 81.200.20.* 09.04.08, 09:48
    swieta raqcja! mam takie wrazenie , ze wlasciciele psow maja tylko
    same obowiazki i zadnych praw. a pozostala czesc obywateli , ktorzy
    nie maja psow maja tylko wymagania i prawa.jezeli ktos z tego
    forum , kto nie ma psa nigdy w zyciu nie wyrzucil na ulice jekiegoos
    odpadka , ktory nalezaloby wrzucic do kosza na smieci , to niech
    wezmie kamien i pierwszy rzuci go we mnie1 Nie wierze , ze wszyscy
    ci ktorzy nie maja psow czy kotow sa tacy swieci! niech to diabli!
  • porbar 09.04.08, 10:25
    właściciele psów płacą podatki. Niby duże miasta są najbardziej zapaskudzone,
    ale tez i psów jest więcej, więc i więcej kasy z podatków. Ale jakoś nikt nie
    wpada na pomysł postawienia pojemników na psie kupy (na co idzie ta kasa? chyba
    podatek z 10-20 psiaków starczy na postawienie kosza, a jak nie to podnieść te
    opłaty - ja chętnie dołożę). Rozwiązanie tego problemu jest konieczne, ale
    potrzeba jakiś systemowych działań. Samo karanie nie wystarczy, jeśli nie ma
    możliwości uniknięcia popełniania wykroczenia. Zwykłe kosze są w znacznym
    oddaleniu od siebie (a do nich i tak nie wolno wrzucać kup - to co? mandacik za
    kupkę na trawie, czy mandacik za kupkę w koszu?) a pojemników na psie odchody
    brak. Wrocław stać na budowę fontanny za 20 milionów bo miasto będzie ładniej
    wyglądało. Ale na pojemniki na psie kupy już nie (chociaż pewnie taniej by
    było). Karać za niesprzątanie można dopiero po stworzeniu możliwości posprzątania...
  • Gość: mam_psa IP: 217.153.60.* 09.04.08, 13:00
    przejrzałem całą dyskusję i widzę jedno rozwiązanie
    trzeba podnieść podatki za posiadania psów, egzekwować ich płacenie, a za te
    pieniądze opłacić sprzątanie kup przez odpowiednie miejskie służby

    na terenach prywatnych (ogrodzone osiedla) oczywiście sprawa spada na
    wspólnotę/spółdzielnię, żeby to zorganizować

    ja nie wierzę, że zaczniemy sprzątać po psach, ale myślę, że płacenie jest
    szansą na rozwiązanie tej sprawy

    a poza tym, to kupy na chodniku w Warszawie to ja już dawno nie widziałem. a te
    na trawnikach chyba aż tak nie przeszkadzają, bo przecież bo trawnikach ludzie
    nie chodzą (nie mówię o parkach, bo to jest osobna sprawa)

    a na koniec: mnie jako wlasciela psa duzo bardziej drażnią wydeptane trawniki,
    potluczone butelki na chodnikach i smieci wyrzucane w lasach :-/

  • Gość: EM IP: *.173.30.90.tesatnet.pl 09.04.08, 16:02
    > przejrzałem całą dyskusję i widzę jedno rozwiązanie
    > trzeba podnieść podatki za posiadania psów, egzekwować ich płacenie, a za te
    > pieniądze opłacić sprzątanie kup przez odpowiednie miejskie służby

    I do momentu az ktos posprzata gowno by sobie ladnie kwitlo. Nie, rozwiazanie
    jest przeciez o wiele tansze i mniej problemowe: samemu sprzatac - ale po co to
    robic, nie?
  • Gość: obserwator2 IP: *.spray.net.pl 08.04.08, 21:15
    Gość portalu: Quinta-Feira napisał(a):
    > codziennie 5 ton (5000 kg) psiego gówna? Zasramy tę naszą biedną
    > Ziemię.
    Z rozpędu oratorskiego, to chlapnęłaś jak krowa na beton.
    Odchody to nawóz. Źródło życia. Niech tylko zrobi się cieplej,
    spadnie deszczyk, trawa wyskoczy w górę, a kupy znikną, nie dlatego
    tylko, że się schowają w trawie, ale że tę trawe zasilą.

    Nieszczęściem to sa kupy na chodnikach. Ale trawniki, na ogół (jeśli
    nie są mikrotrawniczkami mającymi "obsłużyć" setki psów),są we
    wspaniałej sybbiozie z psami.
  • Gość: ech IP: 80.48.4.* 08.04.08, 21:28
    Odchody to nawóz. Źródło życia. Niech tylko zrobi się cieplej,
    spadnie deszczyk, trawa wyskoczy w górę, a kupy znikną, nie dlatego
    tylko, że się schowają w trawie, ale że tę trawe zasilą.

    Trawa bez tego zasilacza będzie jeszcze lepiej rosła.Niech pies sra Ci na Twój
    balkon to go zasili a i przy okazji bedzie Ci w chacie pachniałao.Jedne gówna
    sie rozłożą ale na ich miejsce jest tona innych świeżych.
  • Gość: obserwator2 IP: *.spray.net.pl 08.04.08, 22:50
    Człowieku, nie irytuj się!

    Nie mam psa i nie dlatego bagatelizuję problem, że mam w tym interes.
    Napisałem, że na osiedlach nadmiernie zagęszczonych problem powstaje.
    Tu gdzie mieszkam (a jest to Śródmieście) jest dużo trawników w
    stosunku do ludzi i psich kup, mimo, że nie sprzątane, właściwie się
    nie widzi.
  • Gość: samtataria IP: *.chelmnet.pl 08.04.08, 23:19
    psi mocz wypala trawę a psia kupa wyjaławia ziemię, poczytaj trochę o nawożeniu gałganie amtorszczyku
  • Gość: antyk. IP: *.chello.pl 08.04.08, 23:29
    Może tu:

    antykynoterrorysta.blox.pl
  • larson 09.04.08, 11:59
    Gość portalu: antyk. napisał(a):
    > Może tu:
    >
    > antykynoterrorysta.blox.pl

    Byłeś już u lekarza ze swoją obsesją? Bo to się może da wyleczyć.
    Albo jeszcze lepiej - weź sobie psa ze schroniska, zobaczysz jak to
    zwierzę potrafi ukoić skołatane nerwy. No i będziesz miał mniej
    czasu na pisanie bloga, a to jest chyba największa korzyść.

    --
    LARSON, Lifelike Android Responsible for Sabotage and Online
    Nullification
  • kewiz 09.04.08, 14:47
    Tepy bydlaku, ja tez place podatki, ale nie znaczy to, ze wolno mi srac i szczac
    wszedzie tylko dlatego, ze je place! Jak jestes taki cwany to pozwol psu srac i
    szczac w domu do kwiatow i nie sprzataj tego. Ty tepy jeb...ty idioto.
  • Gość: marek IP: *.dip.t-dialin.net 08.04.08, 23:23
    Tylko ze nie sa w symbiozie z dziecmi, ktore bawiac sie biegaja po trawnikach.....
  • Gość: aqua IP: *.chello.pl 08.04.08, 23:52
    a Ty spytałeś/łaś sąsiadów czy życzą sobie hałaśliwych dzieciaków za
    ścianą, które drą gębę niezależnie od pory dnia czy nocy? plizzzz co
    za poziom dyskusji
  • Gość: isse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 00:38
    > Co to za podatek? 20 zł na rok to jest podatek?
    Jeśli to zam mało, to trzeba podwyższyć podatek. 200 złotych miesięcznie
    wystarczy na posprzątanie? Proszę uprzejmie, mogę płacić. Ale na pewno nie będę
    i płacić i sprzątać, zwłaszcza, że nie ma ani czym, ani gdzie wyrzucić.

    >Zasramy tę naszą biedną Ziemię.
    Naprawdę, nie mieszaj do tego psów. Gdyby nie ludzie, ziemia byłaby niepokalana.
    To ludzi jest za dużo, bo bez opanowania się mnożą, nie innych zwierząt.
  • Gość: ech IP: 80.48.4.* 08.04.08, 21:31
    Niech każdy kto ma psa płaci 200zł podatku na miesiac a znajdzie się firma która
    sie tym zajmie.Tylko niech płaci kazdy, bo płaci znikoma liczba właścicieli piesków.
  • Gość: Rui IP: *.piasta.pl 08.04.08, 23:07


    "Niech każdy kto ma psa płaci 200zł podatku na miesiac a znajdzie się firma która
    sie tym zajmie.Tylko niech płaci kazdy, bo płaci znikoma liczba właścicieli
    piesków."
    Jasne. A może od razu 2000 zł miesięcznie. A ciebie za takie debile pomysły to
    obłożyć podatkiem za używanie tlenu.
    A powiedzcie mi ile widzieliście psich toalet wybudowanych w miastach?
  • Gość: dotti IP: 83.16.20.* 09.04.08, 07:54
    Podatek zostal zniesiony, mało kto o płacił. I nie obejmował sprzątania po pupilu
  • Gość: Rui IP: *.piasta.pl 08.04.08, 22:54
    A ja śmiem twierdzić, że nie sprzątają, bo się wstydzą. Nie chcą garściować ręką
    goowna przez reklamówkę. Nie każdy wie, że są takie fajne urządzonka do
    zbierania odchodów. A w ilu sklepach zoologicznych widzieliście coś do
    sprzątania oprócz zwykłych łopatek?
  • Gość: xxx IP: *.washdc.east.verizon.net 08.04.08, 19:55
    Nie sprzataja, bo sa niewychowani... W cywilizowanych krajach ludzie to robia od
    dawna, a przeciez tez chyba sie brzydza odchodow? Czy moze tylko mieszkancy
    Europy Wschodniej maja wstret do odchodow i dlatego wola po nich sie przechadzac?
    Tak na serio, to jest to jedna z pierwszych rzeczy, ktora rzuca sie czlowiekowi
    w oczy (i w nos niestety), gdy przyjezdza do Polski... To sie nazywa brak
    kultury osobistej.
  • Gość: X223 IP: *.buffalo.res.rr.com 08.04.08, 21:01
    Przestańmy się tak na tej Polsce wyżywać. We Francji też pelno kup, a niby to
    kraj, który jest paragonem kultury.

  • Gość: nie do wiary!!! IP: *.ksi-system.net 08.04.08, 22:01
    w cywilizowanych krajach sa tez miejsca, gdzie mozna wyprowadzac psy! a w
    Polsce? nie ma! w cywilizowanych krajach sa kosze na psie kupy! a w polsce? nie
    ma! czy ktos z tutaj jest wlascicielem psa? chyba nie. a ja jestem. i wyobrazcie
    sobie ze sprzatam kupy z chodnikow, z trawnikow nie sprzatam. a gdzie
    wyrzucam??? do zwyklych koszy na smieci. az mi glupio za kazdym razem jak
    wrzucam torebke do takiego kosza. sa ludzie ktorzy pozniej zajmuja sie
    segregacja tych smieci. a gdzie mam wyrzucac? moze wlozyc do torby albo do
    kieszeni? i zaniesc do domu? problemem jest brak koszy na psie kupy. a o
    torebkach przy koszach juz nie wspomne. nosze swoje. A jak na trawniku mam kosz
    na psie kupy to kupy mojego psa laduje w tym ze koszu. ludzie z psami zyja od
    wiekow i nikt nam tego nie zabroni. a o psie kupy miejcie pretensje to wladzy,
    ktorej nie chce sie postawic koszy na psie kupy. albo inaczej, po co stawiac
    jak i tak zepsuja. no to jak zepsuja to k... stawiamy nastepny. nie po to place
    podatki!
  • Gość: Mariusz IP: *.2a.pl 08.04.08, 20:02
    Nie sprzątają bo to są brudasy!
  • Gość: Arkadiooo IP: *.acn.waw.pl 09.04.08, 01:05
    Dlatego, że brzydzę się psich (i nie tylko) gówien, nie jestem właścicielem psa.
    To jest kwestia odpowiedzialności!!!!! Kultury i higieny! Brudasy!!!
  • Gość: Paweł IP: *.chello.pl 08.04.08, 11:47
    Mam 27 lat, mam psa wziętego ze schroniska, kundla który miał ciężkie życie, psa
    starego, chorego, wymagającego opieki, leków. Gdybym go nie wziął pewnie już by
    dawno został uśpiony a tak ma dom, jedzenie i co najważniejsze ludzi, którzy go
    kochają. Spróbuj może ulec takiej modzie bo może ona dawać wiele radości.
  • Gość: bez logowania IP: *.chello.pl 08.04.08, 21:14
    mozna jednoczesnie miec dobre serce i byc brudasem. jesli nie sprzatasz po przygarnietym psie jestes brudas. zaniedbanie jest zaniedbaniem. na marginesie dodam, ze nie ladnie tez tak podkreslac swoje zaslugi.
  • Gość: XYZ IP: *.toya.net.pl 08.04.08, 21:30
    A jakąś książkę inteligencie-czyściochu kiedyś przeczytałeś?
    Może by to pomogło w rozwoju intektualnym.
  • Gość: bez logowania IP: *.chello.pl 08.04.08, 21:38
    nie wiem, co to ma do tematu, ale jesli juz pytasz, to odpowiem. przeczytalem niemalo i moge smialo Cię zachęcic do czytania, bo przypuszczenie słuszne - intelektualnie rozwijają.
  • Gość: snajper IP: 81.200.20.* 09.04.08, 10:04
    nieladnie tez jest nazywac ludzi , ktorzy maja psy brudasami. , a co
    nie widziales nigdy brudasa ktory nie ma psa?
  • Gość: Eqonix IP: *.toya.net.pl 08.04.08, 21:27
    A ja mam w domu syna, zdrowego dorodnego, który za ok 17 lat zacznie płacić
    podatki by żyło się lepiej wszystkim!!!!!! Ale nawet w parku, ba!, nawet na
    parkowym placu zabaw wejście na trawnik to wejście w psią KUPĘ!!!!!!! Ma ten mój
    syn prawo do biegania po trawie w parku ma on przyzwolenie społeczne ale srania
    na środku trawnika nie uskutecznia!!!!! Podobnie z sikaniem!!!!! Jak się odleję
    pod drzewem to mi wlepią mandat!!!! Za zanieczyszczanie!!!! A pies to ma mocz
    inny??? Uważam, że posiadanie psa w mieście jest luksusem i to często wiążącym
    się z psią krzywdą. Żona prowadzi salon pielęgnacji psów i ostatnie kilka
    miesięcy wierciła mi dziurę w brzuchu, że pies, że nas stać, że byłaby wizytówka
    jakąś dla salonu bo się klienci pytają czy ma psa itp. Powiedziałem NIE!!! W
    mieście nie będę miał psa, nie będę wychodził na pseudo trawnik i tam pozwalał
    swojemu psu na defekacje i może i bym zbierał to gó.. po tym psie ale nie widzę
    nic przyjemnego w wychodzeniu przed blok z psem tylko po to aby się zesrał.
    Szkoda mnie i tego psa. A wracając do właścicieli czworonogów to egoistycznych
    świń jest wśród nich 90% reszta to pasjonaci i do nich nic nie mam. Do tych 90%
    mam jednak wielkie ALE, bo męczą te psy nie poświęcając im wymaganego czasu.
    Posiadanie przez nich psa jest nawykiem z przeszłości, często wiejskiej,
    fanaberią, nieprzemyślanym kompletnie widzimisię lub przejawem konsumpcjonizmu.
    Dlatego podatki od psa powinny wynosić 2000PLN rocznie albo więcej a z tych
    pieniędzy organizowana miejska grupa sprzątaczy psiego gówna, kosze na odchody
    oraz torebki, psia policja, dofinansowanie schronisk oraz akcja informacyjna w
    szkołach. Tylko tyle i aż tyle.
  • Gość: VIOLATOR IP: *.koronowo.com.pl 09.04.08, 06:29
    Glupi facet jestes i sam jestes egoistyczna swinia ,ludzie wiecej smieca na
    trawnikach i nie tylko niz te psy,moze tez palisz,ciekawe czy nie wyrzucasz
    petow na chodnik i innych smieci.Najpierw trzeba zaczac od siebie i swojej
    kultury by mniej smiecic na ulicach,trawnikach w lasach pozniej mozna sie
    czepiac psow.
  • Gość: Crom IP: 82.177.11.* 09.04.08, 09:19
    Cóż za inteligentna wypowiedź... Tak, na pewno pali, śmieci, jest łysy i pije w
    bramie. Argumenty z powietrza! To oczywiste, że śmiecenie jest naganne, ale o
    tym wszyscy wiedzą. Poza tym nie o tym jest temat dyskusji. Jest o psich kupach,
    a jest dlatego, że do niektórych jeszcze nie dotarło, że je trzeba sprzątać, tak
    samo jak nie należy wyrzucać śmieci na trawnik.
  • czerwony_burak 09.04.08, 10:37
    > Posiadanie przez nich psa jest nawykiem z
    > przeszłości,
    > często wiejskiej,

    A nieczesto jakiej?
    Przysrac komus, czyli zdefekowac sie chcielismy,
    w przestrzeni publicznej? Wyleczyc komplek-siki?

    Bardzo mnie ciekawi z jakich metropolii
    kamienia lupanego wywodza swoja genealogie
    tacy madrale.

    Pewnie ich przodkowie to Flintstones, ktorzy
    prowadzali dinozaura na smyczy i jezdzili samochodzem
    z kamienia do roboty w zakladzie kamieniarskim?


    Nawyk niecywilizowanego wydzierania sie w miejscu publicznym i chodzenia do
    sklepu spozywczego wyniesli
    z przeszlosci polowan i zbieractwa w puszczy.
  • Gość: snajper IP: 81.200.20.* 09.04.08, 10:02
    ..i wierze , ze ztych krzykaczy, co to gowna psie im sie nie
    podobaja, a inne smieci widac tak, zrobilaby lepszych ludzi.mam tu
    na mysli idee przygarniecia psa ze schroniska
  • rikol 08.04.08, 11:55
    Jesli ludzie nie maja zadnych skrupulow, zeby zostawic w lesie stara lodowke czy
    nawet samochod (ktore sa toksyczne dla srodowiska, zatruwaja wode itd.), czy
    mozna sie spodziewac, ze beda sprzatac po psie? Wlasne podworko sprzataja, ale
    za plotem to juz 'niczyje' i mozna tam smiecic.
    Poza tym psia kupa uzyznia teren, wiec dziala pozytywnie;)
    Sa tez problemy zwiazane ze sprzataniem. Sama kupa rozlozy sie szybko, jesli
    jednak ktos to wezmie do foliowego worka i zawiaze, powstanie dodatkowy smiec
    (ten worek), ktory nie rozklada sie przez setki lat. Juz lepsze sa papierowe
    worki czy lopatki, ale to z kolei moze przemakac. Kolejny problem to ilosc
    smietnikow na ulicach. Ile razy zdarzylo komus niesc smiec 50 czy 100m i zadnego
    smietnika na horyzoncie? Z psia kupa jest bardziej nieprzyjemnie niz z papierkiem.

    Ostatnia kwestia, poruszana przez wlascicieli psow - podatek za posiadanie psa.
    Z tego, co mi wiadomo, ani jeden grosz z tego podatku nie idzie na psy. Wiec na
    co sa przeznaczane te pieniadze? Po co sie placi podatki? Na 50 tysiecy
    sluzbowych limuzyn, ktore panstwo oplaca w Polsce? Sens podatku jest taki, ze
    obywatel placi, ale za to cos dostaje. W przypadku tego podatku psy nie dostaja nic.
  • ludwikdorn 08.04.08, 18:48
    Trochę racji w tym jest - skoro jest podatek, to powinien być na coś
    przeznaczany. Na przykład na służby sprzątające psie kupy. Ale to tylko pobożne
    życzenie, póki co jest tak, że prawo nakazuje po psie sprzątać, więc właściciele
    sprzątać powinni. Nie chcesz płacić podatku ani sprzątać - to nie miej psa, tak
    jak ja nie mam, problem rozwiąże się sam.
  • Gość: Dragusiowa IP: *.gprs.plus.pl 08.04.08, 19:02
    Zgadzam się całkowicie z Tobą, dodam jeszcze, ze ludziom
    przeszkadzaja psie kupy, ktore szybko znikaja..a nie przeszkadzaja
    czasami porozbijane butelki, porozrzucane resztki jedzenia czy
    kawaly chleba niby dla golebi????

    sama mam psa i nie zamierzam sprzatac bo raz place podatek za niego,
    dwa idac na spacer musze robic slalom wrod odpadkow jedzenia.
  • Gość: tomek IP: *.gprs.plus.pl 08.04.08, 19:23
    Zastanawiam się czy masz małe dzieci i czy po nich sprzątasz skoro nie sprzątasz
    po swoim psie . Ciekaw jestem czy miałaś kiedyś sytuację że twoje dziecko wlazło
    na psią kupę. Najlepiej, to sama narób koło psa i też zostaw nie posprzątane.
    Fajnie jest mieć psa ale posprzątać po nim to już poniżej godności. Żenada, brak
    jakiejkolwiek odpowiedzialności.
  • Gość: ania_bardzo_nie... IP: *.chello.pl 08.04.08, 20:38
    to nie jest kwestia odpowiedzialnosci, tylko kultury osobistej, :).
    po prostu chodzi o - tak powszechne w naszym kraju - chamstwo.
  • Gość: adam IP: *.102.192.213.cable.satra.pl 08.04.08, 20:18
    a ja idąc muszę robić slalom między kupami, przeciętna kupa rozkłada się 3-4
    tygodnie do zera, a u mnie jest tego po prostu pełno! Przejść się nie da bez
    patrzenia pod nogi. Wstyd. Może przestań płacić podatki i kup saperkę albo torebki?
  • Gość: m IP: 80.72.196.* 09.04.08, 16:34
    A ptaszki ci nie przeszkadzaja ? Tez robia bezczelnie gdzie popadnie
    nawet w przeciwienstwie do psow moga narobic na glowe (ohyda)
    Proponuje zlikwidowac wszystkie ptaki, psy, koty tudziez inne
    stworzenia zanieczyszczajace okolice (moze ludzi tez, bo chyba
    smieca najbardziej) i wtedy bedzie spokoj (swiety spokoj)
  • Gość: bez logowania IP: *.chello.pl 08.04.08, 21:18
    przechwalac sie chamstwem - nie wstyd Ci?!
  • Gość: Krociech IP: *.sm-rozstaje.pl 08.04.08, 23:24
    bo przecież ZAPŁACIŁEM JUŻ PODATEK VAT OD JEDZENIA.

    Żałosne. Ile jeszcze wcieleń potrzebujesz, żeby przestać ludziom robić kupę psem pod oknami?
  • czerwony_burak 09.04.08, 11:38
    > Zgadzam się całkowicie z Tobą, dodam jeszcze, ze
    > ludziom przeszkadzaja psie kupy, ktore szybko
    > znikaja..

    Naprawde? Gdy pies pojdzie srac dzisiaj to wczorajsza jego kupa juz zniknie? Oj,
    ludzie-brudasy ale potraficie bzdury pisac byle sie od sprzatania wykrecic!

    > a nie przeszkadzaja
    > czasami porozbijane butelki, porozrzucane resztki jedzenia czy
    > kawaly chleba niby dla golebi????
    >

    Z czego to wywnioskowalas?
    Naprawde ktos napisal, ze mu to nie przeszkadza?
  • Gość: sqwind IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 19:07
    "Ostatnia kwestia, poruszana przez wlascicieli psow - podatek za
    posiadanie psa.
    Z tego, co mi wiadomo, ani jeden grosz z tego podatku nie idzie na
    psy. Wiec na
    co sa przeznaczane te pieniadze? Po co sie placi podatki? Na 50
    tysiecy
    sluzbowych limuzyn, ktore panstwo oplaca w Polsce? Sens podatku jest
    taki, ze
    obywatel placi, ale za to cos dostaje. W przypadku tego podatku psy
    nie dostaja nic."
    Też płacę podatki-między innymi po to,by nie wąchać na okrągło psich
    gówien
  • Gość: yukka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 19:13
    jak ktoś mówi, że nie będzie sprzątał po psie bo płaci podatek to nasuwa mi się
    pytanie: w publicznej (płatnej) toalecie pewnie można sikać dookoła i rzucać
    papier na ziemie - w końcu zapłacone?
  • Gość: isse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 01:17
    W publicznej toalecie jest sedes i papier toaletowy. Na ulicach pojemników na
    psie odchody ani powszechnie dostępnych torebek i szufelek nie ma. Jak widać
    twoją analogię można pociągnąć dalej.
  • Gość: zuza IP: *.dip.t-dialin.net 08.04.08, 19:48
    powinien dostac, kosz na psie kupy, wraz z workami
    a tak wogole to moje dzieci robia kupy ale ja zabieram pieluche i ja
    wyrzucam a nie zostawiam na trawniku, ja mam dzieci i to jest
    strasznie paskudnie jak dziecko nie moze sie pobawic bo dorosly nie
    potrafi przejsc, a co dopiero dziecko, szczegolnie wstretnie jest na
    duzych blokowiskach z wiezowcami, wiele osob, kazdy prawie ma
    pieska, windy zasikane a trawniki... no wlasnie, jak przyjezdzam na
    swieta na slask na mi sie nie chce z dziecmi wyjsc na spacer
    w miejscu gdzie mieszkam okolo 80% wlascicieli sprzata po swoich
    psach, pozostale 20% to dla mnie brudasy, ale dzieki tej
    osiemdziesiatce da sie zyc
  • Gość: shaq-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 20:26
    1. Sprzątać nie mam zamiaru, ponieważ żyję w kraju gdzie od wszystkiego
    pobierane są złodziejskie podatki.

    2. Więc nie będę robił czegoś za co PŁACĘ, a płacę podatki także na służby
    porządkowe, bo przecież państwowe.

    3. Ktoś mówi o gó..e, tymczasem nic nie robi. W Warszawie i wielu innych
    miastach NIE MA NAWET ŚMIETNIKÓW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! na kupy!

    4. Sprzątałbym po psie, jeżeli wszystko by było prywatne, podatek w Polsce
    wynosiłby 200-300 zł miesięcznie pogłównego od każdego pracującego, ludziom
    leniwym nie dawano by zasiłków z mojej kieszeni!

    5. Dopóki w Polsce istniej złodziejski system podatkowy, 1 dochód jest
    wielokrotnie opodatkowany, NIE BĘDĘ SPRZĄTAŁ PO PSIE.
  • Gość: mg IP: *.icpnet.pl 08.04.08, 20:44
    a ja ci nasram na wycieraczkę- zadzwon wtedy po sluzby zeby posprzataly.
  • Gość: arm IP: *.chello.pl 08.04.08, 22:05
    Ma po czesci racje, wiec nie pitol. A za nasranie na wycieraczce moga Cie zabrac niebiescy panowie, albo tacy w bialych kitlach. Ty tez zostaniesz elegancko ubrany na biało. Wystarczy sprobowac.
  • Gość: marek IP: *.dip.t-dialin.net 08.04.08, 23:38
    Niestety nie zgodze sie z Toba. Placenie podatkow nie upowaznia NIKOGO do
    zasmiecania otoczenia. Wkurza mnie ten podzial na MY i ONI. Polska to nie jakies
    sluzby tylko MY, obywatele. I to od nas zalezy jak dzialaja sluzby i czy
    zachowamy czystosc w SWOIM kraju. Notabene nie znam kraju z podatkiem poglownym....
  • Gość: Razzle IP: *.eranet.pl 08.04.08, 21:03
    Gdyby w Polsce był zakaz seksu po pijaku, nie wypisywałbyś takich
    bzdur. Nie widzę związku między podatkiem w robieniem chlewa w swoim
    otoczeniu. Proszę Cie więc Afropolu kwadratowy nie rozmnażaj się
    proszę by nie zaśmiecać materiału genetycznego. Duża pzepaść
    cywilizacyjna.
  • Gość: shaq-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 22:36
    W wolnym kraju jeżeli ja zostawiłbym sąsiadowi gó.. na trawniku, to sąsiad w
    sądzie dostaje ode mnie odszkodowanie!!!!!!!
    Ale mamy tusko-kaczo-socjalizm!!! Gdzie o trawnik troszczy się Państwo! Państwo,
    my wszyscy, czyli nikt!

    Polacy, ja także, nieświadomie płacimy coraz większe podatki. Za które musimy
    wymagać od urzędników! Jeżeli płacę rocznie ok. 50 tys podatków (bardzo różnych,
    za psa także!), to zgodnie z konstytucją i innymi ustawami Państwo MUSI mi
    zagwarantować takie rzeczy jak szkolnictwo, opiekę zdrowotną, także służby
    porządkowe!

    Ja nie mam nic do ludzi którzy chodzą obok kupy. Ale wymaga od Urzędników, żeby
    za moje podatki coś robili!!!! Płacę to wymagam!
    Jakbym nie płacił to bez gadania musiałbym sprzątać kupy!

    Ale jesteśmy w UE, niedawno ratyfikowano traktat reformujący, więc socjalizm w
    Polsce się pogłębia! Podatki rosną i opiekuńczość Państwa też! Więc wymagam żeby
    za pieniądze, się mną opiekowano!
  • Gość: Ktos IP: *.dip.t-dialin.net 08.04.08, 23:41
    Przestan wyjezdzac z wielka polityka tylko posprzataj SWOJE gowna, aby moje
    dzieci w nie nie weszly. Gdybym wiedzial ze to TWOJE gowna to chetnie bym
    wystapil o odszkodowanie albo przynajmniej naplul bym Ci w twarz !
  • Gość: isse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 00:45
    o odszkodowanie mógłbyś wystąpić do państwa, bo to ono ma sprzątać, skoro shaq-u
    płaci podatek...
  • czerwony_burak 09.04.08, 11:08
    > o odszkodowanie mógłbyś wystąpić do państwa, bo to ono > ma sprzątać, skoro
    shaq-u płaci podatek...

    I ty i shaq-u piszecie skonczone idiotyzmy. Musieliscie znalezc jakies ladne
    usprawiedliwienie dla waszego buraczanego niechlujstwa to zwaliliscie wine na
    panstwo, jak typowe homo sovieticusy.

    W gowna Waszych psow nie wdeptuja jakies anonimowe panstwo tylko Wasi sasiedzi.

    Nie panstwo wyslalo Was, z Waszymi psami, na trawnik, by sie wysraly, tylko Wy
    sami tego chcieliscie!

    Wy nie potrzebujecie isc do sadu by otrzymac dla Waszych psow licencje na
    kazdorazowe sranie, a sasiad musialby isc do sadu by dostac odszkodowanie za
    kazde wdepniecie w odchody Waszych psow.


    Wy o tym dobrze wiecie i dlatego jestescie tacy moci
    w gebach.

    Ale gdyby rzeczywiscie walneli Wam grzywne, nie symboliczna, tylko taka zebyscie
    sie pos..., to by sie Wam odechcialo tak glosno pyska drzec.

    Tego w Polsce brakuje. Brakuje tez wytykania takich brudasow palcami.

    Jesli chodzi o sluzby to powinny one chodzic z wielgachnymi psami i kopac w d...
    kazdego srajacego psa
    i jego wlasciciela, az by sie zes.. i nabral rozumu.
  • Gość: isse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 12:05
    > Tego w Polsce brakuje. Brakuje tez wytykania takich brudasów palcami.
    Uspokój się, nadmiar podniecenia niezdrowy. Żartuję z odszkodowaniem, nie widać? Chyba, że wdepnąłeś rano, to jesteś usprawiedliwiony. Dla porządku dodam, że w okolicy, w której mieszkam nie widziałam jeszcze ani jednego sprzątającego po psie osobnika, a panowie strażnicy miejscy przechadzają się wśród defekujących piesków i żaden nigdy się nie zainteresował losem psiej kupy. Wymagaj nie tylko one mnie, co?
  • mako75 09.04.08, 07:37
    ja tam nie wymagam aby państwo czy samorząd sprzątał po moim psie... ale skoro płace za ścieki i wode a mam ubikacje to po to abym gó.. mógł spokojnie spłukać a nie sprzątac i zakopywać. Skoro więc płace za psa to minimum przyzwoitości od władz to śmietniki na odchody i dostępność torbek przy trawnikach i w parkach.
    Rozumiem, że Twoje dzieci nigdy nie rzuciły żadnego papierka, gumy do żucia ani nic innego na chodnik, trawnik, ulice???


  • czerwony_burak 09.04.08, 11:14
    ja tam nie wymagam aby państwo czy samorząd sprzątał po moim psie... ale skoro
    płace za ścieki i wode a mam ubikacje to po to abym gó.. mógł spokojnie spłukać
    > a nie sprzątac i zakopywać.

    Kto wymaga od Ciebie zakopywania?
    Czytac nie umiesz?
    Nigdy tego nie robiles i dlatego nie wiesz
    po co jest lopatka!

    > Skoro więc płace za psa to minimum przyzwoitości o
    > d władz to śmietniki na odchody

    Przeciez chciales splukiwac odchody w domu!

    > i dostępność torbek przy trawnikach i w parkach

    Torebki to sam sobie kup!
    Niedlugo pewnie napiszesz, ze w parkach powinny byc dostepne musztardowki, zeby
    mozna bylo wypic pol litra, skoro jest akcyza.
  • Gość: kropek IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.04.08, 11:52
    A,ja bym nasmarował Twoją i Twoje dzieci twarze tymi gównami byś poamietał
    pozatym Twoje dzieci wyrosną na takich samychcw..i co Ty
  • Gość: tomek IP: 89.174.55.* 09.04.08, 10:35
    co ty gadasz koleś?? jak płacisz podatki, to pewnie urzędnicy powinni
    też podcierać ci tylek, tak??:)

  • czerwony_burak 09.04.08, 10:52
    > Ja nie mam nic do ludzi którzy chodzą obok kupy. Ale
    > wymaga od Urzędników, żeby
    > za moje podatki coś robili!!!! Płacę to wymagam!

    :)))
    Dre sie jaki to z mnie liberal, a mysle jak typowy komuch.
  • Gość: shaq-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 15:36
    Tylko parę osób wypowiedziało się logicznie i umiarkowanie.

    Ja mam psa i wiem, że powinienem sprzątać po psie. Nie palę, więc nie zaśmiecam
    niedopałkami, w ŻYCIU NIE RZUCIŁEM PAPIERKA NA CHODNIK!
    Socjalistom nie jestem.

    Chciałem się odwołać do logiki.
    Dzisiaj wszystko jest robione przez państwo. Szkoły, szpitale, drogi, także
    trawniki. I ludzie są przyzwyczajeni, że państwo kogoś zatrudni aby żyło się lepiej.
    Jednocześnie państwo to ma złodziejski system podatkowy, nawet kupując chleb
    płacimy podatek vat! A składki z tego systemu są teoretycznie przeznaczane na
    różne cele, np budowę dróg, ale także na sprzątanie po psach!

    Jestem liberałem, ale każdy człowiek dostosowuje się do systemu w którym żyje.
    Jeżeli 99% ludzi jeździ prawą stroną ulicy to ja nie zamierzam się wyróżniać.
    Tym bardziej że sprzątając gó.. z trawnika jestem oglądany przez całe otoczenie
    śmiejące się (nie wiem z czego:)).

    Lubię robić dobro ale takie jak pomaganie sierotom i staruszkom. Bo z tego się
    ludzie nie śmieją.
  • czerwony_burak 09.04.08, 10:50
    > Gdyby w Polsce był zakaz seksu po pijaku, nie
    > wypisywałbyś takich bzdur.

    Specjalne zlodziejskie sluzby powinny taki zakaz ekgzekwowac, chloszczac n.p.
    uprawiajacych seks
    po pijaku, na goly tylek.
  • olafinek 08.04.08, 21:13
    codziennie odprowadzam dzieci przez malutki park w którym sa kosze na psie
    odchody (Wwa Bielany) i co? właściciele nie zauważają tych koszy, nie zauważają,
    ze pies paskudzi na alejce a nawet bezpośrednio przy ławce czy na nowym placyku
    zabaw;
    moj szanowny sasiad nie słyszy kiedy prosze, zeby nie wchodził ze swoimi 2 psami
    do windy gdzy jestem w niej z dziecmi, inny nie zauważył, ze jego pies obsikał
    but stojącej w windzie sąsiadce (przeciez to wina windy, ze szybko nie dowiozła
    pieska na parter!)
  • Gość: fifi IP: *.pro-internet.pl 08.04.08, 23:10
    A dlaczego niby sąsiad nie może wejść do windy z psami, gdy jesteś w niej ze swoimi szanownymi bachorami? Korona z głowy im spadnie czy jak? No, nie pojmuję!
  • Gość: ktos IP: *.dip.t-dialin.net 08.04.08, 23:42
    przeciez oni placa podatki za te psy to urzednicy mogliby zrobic szybsze windy :))
  • Gość: bez logowania IP: *.chello.pl 08.04.08, 21:24
    za 20 pln chcialbys miec sluzacego co przez caly rok sprzata po twoim piesku?
    jak idziesz do publicznej toalety i placisz 1pln, to nie spuszczasz wody, bo przeciesz zaplaciles?

    zenada czlowieku, zenada
  • mateuszste 08.04.08, 21:26
    To było moje porównanie! :)
  • Gość: bez logowania IP: *.chello.pl 08.04.08, 21:39
    bardzo trafne - gratuluje. na usprawiedliwienie: zalozylem, ze licencja creative commons ;)
  • Gość: Ti IP: *.chello.pl 09.04.08, 01:29
    A ty sprzątasz publiczną toalete jak się wysrasz?Czy płacisz i
    wychodzisz?Spuszczenie wody jest łatwe.Tak łatwe jak udogodnienia w postaci
    toalet psich których nie ma.A co by było gdyby ci się zachciało a tu zadnej
    toalety?Posprzątasz po sobie by nie narobić w gacie? Co robia faceci?A za murek
    i sikają.I co? A ile razy dzieci mamusie wysadzaja na trawe jak im się zachce bo
    juz nie noszą pieluchy a do domu daleko.I co sprzątają po sobie?Nie widzicie
    zaśmieconych przestrzeni.Co się dzieje po akcji sprzątanie świata.Ile worów
    śmieci jest po sprzątnięciu takiego osiedla.To robia ludzie posiadający psy?
    Brudastwo jest w kolo.Psie kupy są problemem brudastwa ogólnego
    społeczeństwa.Moje sąsiadki wystawiają śmieci przed dżwi mieszkania i stoja
    śmierdząc aż przyjdzie sprzątaczka i wyrzuci.A ja mam psa i to ja kiedy nie ma
    sprzątaczki myje i zmiatam bo dwa razy w tygodniu to za mało.To ja zajmuje się
    ogródkiem przed blokiem i zbieram tony petów tam narzucanych.Jak zaczęłam
    zbierać kupy swojego psa sąsiadki skomentowały to słowami..jak pani się nie
    brzydzi taka elegancka kobieta.A fuj.Trzeba zmienić mentalnośći ogólnie dbać o
    czystość wszędzie wkoło.A nie patrzeć tylko na psie kupy a własne dziecko
    łamiące kwiatki i rzucające śmieci uczyć nienawiści do zwierząt bo one....srają
    i są wsiowe nie tak jak komputer.Pozdrawiam.
  • czerwony_burak 09.04.08, 11:22
    > A ty sprzątasz publiczną toalete jak się wysrasz?

    A ty placisz za kazdym razm jak Twoj piesek sie wysra?

    > Czy płacisz i wychodzisz?Spuszczenie wody jest
    > łatwe.Tak łatwe jak udogodnienia w postaci
    > toalet psich których nie ma.

    Charakterystyczny sa dlugasne a bezsensowne tyrady obroncow psich kup.

    Sluza wylacznie mataczeniu.
    Ech, gdyby ich autorzy tyle energii wkladali
    w sprzatanie po swoich psach.
  • Gość: Ti IP: *.chello.pl 09.04.08, 12:29
    Tak płace podatek.A ty skupiasz się na krytyce? A sam robisz wszystko w zyciu
    idalnie? Jak inny człowiek zwraca ci uwage na cokolwiek przyjmujesz ze stuleniem
    uszu i pokornie przepraszasz za inny punkt widzenia?Żyjesz zgodnie z prawem i
    nic a nic nie robisz nieetycznie,niemoralnie ani nie brudzisz? To gratuluje
    panie idealny.Ja jestem za czystością o której pisałam wcześniej.Ale ty
    wyciagasz z tekstu tylko te słowa o które możesz się pienić.Nie wiesz co to
    dyskusja?Nie wiesz że rozmowa powinna doprowadzić do jakiś wniosków? Pieniactwem
    wzbudza się wojny i nic się nie zmienia tylko przeciwnicy są jeszcze bardziej
    pewni swoich racji.Może by porozmawiać o tym jak to zmienić a nie powybijać
    wszystkie zwierzęta bo brudzą wszystkie ptaki bo sraja i ich odchody żrą i moze
    miłośników zwierząt karać wysokimi podatkami.Bedzie ślicznie i pachnąco i
    sterylnie.....nie przecież te śmieci wkoło ktoś wyrzuca.Może ty jestes jednym z
    nich?
  • Gość: Xinoqe IP: *.toya.net.pl 08.04.08, 21:59
    I ja też ci nasram. I jeszcze przyniosę śmieci!!!!!!! Jaśnie wielmożny pan
    zapłaci przecież za służbę !!!!!! 300PLN miesięcznie podatku od psa i niech
    sobie psiarze opłacają z nich sprzątaczy psich gówien a jak zobaczę że gó..
    leży na wspólnym parkowym trawniku to służba którą chętnie opłacam ze swoich
    podatków wpakuje takiemu psiarzowi mandacik w wysokości 5000 PLN a za recydywę
    zabroni mu posiadać psa!!!!!!
  • czerwony_burak 09.04.08, 10:46
    > 1. Sprzątać nie mam zamiaru, ponieważ żyję w kraju
    > gdzie od wszystkiego
    > pobierane są złodziejskie podatki.

    Nie dlatego tylko z tego powodu, ze jestem smierdzacym brudasem.
    Zeby po mnie i moim psie posprzatac, podatki
    musialyby byc wprost bandyckie.

    Gdyby podatki byly nizsze to tez bym nie sprzatal,
    nadal krzyczac, ze sa zlodziejsko wysokie.
    I tak do usranej smierci.

    A tak w ogole to jestem zwykly tepy homo sovieticus,
    ktory mysli, ze od wszystkiego powinno byc panstwo
    (no nie takie jasnie panstwo jak ja).
  • Gość: ryś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 11:00
    to paplaj sie w guwnach.
  • Gość: namaste IP: *.icpnet.pl 08.04.08, 21:03
    Nie wiem, ile dokładnie może być psów w Polsce, ale zakładam, że nie więcej niż
    kilka mln.
    Jeśli np. jest ich 3mln i za każdego (a pewnie tak nie jest) jest odprowadzany
    podatek w wysokości 20 zł/kwartał, wystarczy tego na 50 tys służbowych limuzyn o
    wartości... 1200 zł (przez rok niecałe 5000).
    Problemem ludzi opłacających podatki (nawet te śmiesznie niskie) jest to, że
    mają wyraźne trudności z liczeniem.
    Takie grosze idą pewnie na utrzymanie straży miejskiej, schronisk, hycli, itp.
    (pośrednio, bo podatki z zasady nie są pobierane z zamiarem przeznaczenia na
    konkretny cel).
    A jeśli w kwocie takiej opłaty ktoś chciałby jeszcze mieć służącego swojego psa,
    który będzie za tym zwierzakiem chodził i zbierał odchody gdy pies łaskawie
    zechce je akurat "wypuścić", to już jakieś nieporozumienie.
    Jakkolwiek nieestetycznie by to nie wyglądało, od razu po wypróżnieniu
    właściciel powinien zebrać odchody swojego psa, bo posiadanie czworonoga to nie
    tylko przyjemności, ale też odpowiedzialność za inną istotę.
  • Gość: isse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 00:54
    >Takie grosze idą pewnie na utrzymanie straży miejskiej, schronisk, hycli, itp.
    A dlaczego za schroniska maja płacić tylko ludzie mający psy? Ja mojego psa (z
    resztą ze schroniska) utrzymuję, nie widzę powodu, żebym miała płacić, bo ktoś
    swojego wyrzucił. To powinno być finansowane przez wszystkich, a nie przez
    ludzi, którzy mają najmniej wspólnego z porzucaniem zwierząt, bo o swoje się
    troszczą.
    Naprawdę, wolałabym płacić 200-300 złotych podatku na sprzątanie po psach i żeby
    wszyscy nienawidzący zwierząt zamknęli paszcze.
  • Gość: Eqonix IP: *.toya.net.pl 08.04.08, 21:37
    Psie gó.. nie użyźnia ziemi!!!!!!!!! Zatruwa tak samo jak twoje !!!! Bo ten
    pies je to samo co ty a czasem jeszcze gorzej, je brykiet jakiś karmę suchą i
    bóg wie co jeszcze. Podobnie jak psi mocz. Posadź sobie roślinki i zacznij
    nawozić je psim gównem i polewać psim moczem zobaczysz jakie to przynosi efekty.
    A ludzie którzy śmiecą gówien po swoich psach nie sprzątają!!!!!!!!
    Bo ci co po psach sprzątają raczej lodówek do lasu nie wożą!!!!!
  • Gość: konon IP: 82.210.191.* 08.04.08, 23:31
    Wiesz, są karmy i KARMY. W niektórych jest mięso lepszej jakości i jest jego
    więcej niż w parówkach które ludzie kupują swoim dzieciom. Ale co ja tu będę
    pisał, tu same spece.
  • Gość: ogrodnik IP: *.compower.pl 09.04.08, 00:24
    Niestety psie odchody bez względu na jakość karmy wpływają negatywnie na roślinnośc-zarówno mocz,jak i kał.Psia kupka nie ma żadnej wartości jako nawóz.Wprost przeciwnie.Zaś psie siuśki działają na rośliny jak substancje żrące(duża zawatrtość mocznika).Polecam przyjrzeć się uschniętym miejscami krzewom bukszpanu posadzonym na krakowskich plantach 2 lata temu.Zimy były łagodne, ale coś im zaszkodziło...
    Ciekawe co?
  • Gość: sebek_indy IP: *.dsl.ipltin.sbcglobal.net 08.04.08, 21:37
    smierdzi od nich na kilometr...
  • rlnd 09.04.08, 00:39
    Rozumiem, ze Ty nawet wlasnego podworka (czyt. trawnika pod domem) posprzatac
    nie potrafisz ? A moze chodzisz na cudze podworka ?
    Kupa nie uzyznia terenu, tylko go zatruwa, a juz w szczegolnosci cale poklady
    kupy rozmarzajace po zimie.
    Jesli juz tak troszczysz sie o srodowisko - uzywaj innych pojemnikow niz worki
    plastikowe - polecam garnek albo szklany pojemnik. Kupe przeciez mozna wyrzucic
    w domu do toalety, a pojemnik umyc.
    Co do podatku za psa - czy jesli nie byloby podatku to sprzatalbys po swoim psie
    ? Bo np. w Warszawie takiego podatku zdaje sie nie ma (a do niedawna wynosil
    symboliczne 1 zl).
  • czerwony_burak 09.04.08, 11:32
    >Sens podatku jest taki, ze
    >obywatel placi, ale za to cos dostaje.

    Nie w komunizmie.
    W komunizmie obywatel placi podatek bo ma pieniadze
    a wladza go pobiera by miala z czego dobrze zyc.
  • Gość: anna_owczarkowa IP: *.radioalfa.pl 09.04.08, 14:07
    moda na psy?chyba masz w głowie nie teges.jak ktoś lubi zwierzęta to chce je
    mieć.ale się namnożyło takich debilek jak Ty.pewnie nawet nie w miastach,tylko
    na wsi
  • Gość: n. IP: *.tsi.tychy.pl 06.04.08, 23:28
    ciesze sie,ze ktos wreszcie zwrocil uwage na ten problem! popieram!
  • Gość: tak IP: *.chello.pl 07.04.08, 10:44
    a pogonić straż miejską do roboty. Chodzą parami, czepiają się
    handlarek kwiatuszków, a nie mogą wziąść się za psy? Niech zaczną
    nakładać mandaty na właścicieli psów, a szybko ich nauczą sprzątania.
    Ale im łatwiej i przyjemniej "czepiać" się np,kierowców, że zle
    parkują. Niech zrobią akcję na brudzące pieski.
  • Gość: Anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 17:45
    przyznaje racje ze straz miejska powinna sie zainteresowac tymi
    psimi odchodami i wlasciciecielami tych psow karac mandatami moze
    sie wreszcie naucza sprzatac po swoich psach obrzydzenie bierze kupy
    rozdeptane na chodnikach i trawikach puszczaja psy wydluzaja im
    smycz zeby zalatwil sie po samochodzie przy murze bloku smrod to
    tylko w Polsce sa takie niechluje chcesz miec psa sprzataj po nim
  • Gość: Kasia IP: *.chello.pl 08.04.08, 10:01
    Nie ma się co dziwić, że ludzie nie sprzątają po psach, skoro w
    miejscach publicznych sami zachowują się jak świnie - w barach
    szybkiej obsługi nie sprzątają po sobie zostawiając chlew, w
    toaletach publicznych nie spuszczają wody i rozmazują fekalia po
    ścianie, co wcale nie należy do rzadkości, wyrzucają śmieci na
    ulicę, choć dzielą ich zaledwie centymetry od śmietnika, plują na
    chodnik, przydeptują pety, załatwiają potrzeby fizjologiczne "na
    świeżym powietrzu" etc. A po swoich zwierzętach nie sprzątają i na
    zwróconą uwagę często nie kryją zdziwienia - dobrym przykładem jest
    tu szara i brudna Łódź. Miałam przykrą scysję z kobietą, której pies
    narobił na środek chodnika, co dla niej było normą, a dla mnie
    szokiem, bo byłam w stanie znieść jeszcze "obesrane" klomby i
    trawniki, ale nie ścieżkę dla spacerowiczów. W moim bloku w W-wie
    staruszki wypuszczają koty, aby załatwiały się na klatce schodowej,
    co generuje smród nie do wytrzymania i trudno wyjaśnić takim osobom
    bezsens ich postępowania. Polskie społeczeństwo mocno tkwi jeszcze w
    klimacie publicznej czyli niczyjej własności, którą można zniszczyć,
    zabrudzić, zaśmiecić, bo "ktoś" to przecież sprzątnie.
  • arcysinus 08.04.08, 19:18
    zgadzam się w stu procentach, to szerszy problem. Polaków trzeba nauczyć
    kultury, wtedy nie trzeba będzie naprawiać takich spraw jak sprzątanie psich
    gówien. Będzie uleczona przyczyna, czyli polska "własność niczyja". A jak
    nauczyć? Kijem i pałką tj. mandatami, bo niczym więcej tej mentalności nie
    naruszysz.
    pzdr
    arcysinus
  • Gość: metys IP: *.org 08.04.08, 20:14
    no właśnie....brak kultury...;/
    potem jeszcze taki mądry się dziwi, że jego dziecko do domu z placu zabaw wraca
    z psia kupą na bucie;/;/
    chce psa?! niech sprząta po nim!! trawniki nie są po to żeby tam gówna leżały!!
  • Gość: tomek IP: 89.174.55.* 09.04.08, 10:30
    W 100% procentach poprieram wpis Kasi. Polacy to świnie bez poczucia
    jakiejkolwiek estetyki i porządku.
  • Gość: El Rey IP: *.state.gov 09.04.08, 11:24
    W polskim społeczeństwie panują prostackie zwyczaje, wulgarne
    zachowania, ludzie - polacy zachowują się jak bydło wypuszczone na
    pastwisko. Psia kupa na chodniku to tylko wierzchołek góry lodowej.

    A kto jest temu winny ?? w dużej części II wojna światowa, czyli
    historia. Dokładnie mówiąć koniec lat 40-tych i początek 50-tych.

    Nastąpiła wtedy w Polsce duża migracja ludności na terenie Polski.
    I tak, potencjalny Kowalski, którego domem była "wiocha zabita
    dechami" gdzie ludzie nie wiedzieli co to jest ubikacja, przenosi
    się np. do Nowej Huty pod Krakowem. Ponieważ w tej swojej "zafofanej
    wiosce" wychodził na pole i załatwiał się jak bydło, więc to samo
    zaczął robić w mieście, szczał w bramach, po wódce żygał na chodnik,
    charchał i spluwał pod wejściem do klatki schodowej, palił papierosa
    jadąc windą na górę do mieszkania. Mieszkanie oczywiście w opłakanym
    stanie, syf, bród i smród, bo przecież na polu nikt bydłu nie każe
    sprzątać. Takich przykładów można mnożyć tysiące. Problem polega na
    tym że oni mieli dzieci a dzieci miały dzieci. Na pytanie np. "skąd
    pochodzisz, ktoś mówi dumnie "Urodziłem się w Warszawie" No i co z
    tego, skoro jego ( jej ) rodzice byli wychowani przez pijaka,
    prostaka, bydlaka, który "walił po mordzie" żonę, szczał pod windą,
    po alkoholu żygał sąsiadowi z góry na balkon, nie mył się przez
    cztery dni i do pracy chodzi w tej samej koszuli i bieliźnie ( bo
    tak żył na wsi ). Jakie taka osoba miała wzorce, no właśnie takie.
    To nie dziwmy się, ze ta chołota tak się zachowuje. On nie będzie
    inny bo sam żył widząc jak ojciec zostawił obsraną muszlę klozetową
    więc on już wie, że nie trzeba po sobie sprzątać. Hasło "nie moje
    czyli niczyje" jest tak zakorzenione, że nie ma szans tego wyplenić.
    Rzucanie resztek jedzenia, papierosów, papierów, wszystkiego na
    chodnik, to pozostałość po prymitywnych nawykach ich rodziców.

    JAKA NA TO RADA ? - No coż, np. idiotyzmem jest ustalenie kary za
    psią kupę w wysokości 50 pln. Ten mandat powinien wynosić co
    najmniej 500 pln !!!. Za akt najmniejszego wandalizmu, kara 1000
    pln !!!, Ale należy też te kary egzekwować przez organy ścigania !!!.

    Polak potrzebuje na głową cały czas pręgiesz. Uważam że 90 %
    społeczeństwa ma prostackie nawyki, ponieważ nie czują kar wiszących
    nad głową oraz maja zerową świadomość.

    I na koniec dodam, że: Świadomość określa postępowanie, postępowanie
    określa świadomość. Polak to prostak którego świadomość jest znikoma.


    Ilekroć zobaczycie osobę rzucającą za siebie na chodnik opakowanie
    po czekoladowym batoniku, zastanówcie się nad jego świadomością.
  • Gość: terek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.08, 12:03
    w dodatku czesto ci sami ludzie kupuja perfumy po 300 euro za
    flakon, w łazience zas...na muszla klozetowa.
    Widuje takie rzeczy na codzien, bo czasem pomagam koledze
    pracujacemu w agencji nieruchomosci i ogladam mieszkania.Co ciekawe,
    ci ludzie nigdy nie czuja sie zazenowani prezentowaniem chlewa...
  • Gość: nie do wiary!!! IP: *.ksi-system.net 08.04.08, 22:16
    hehe! bo jak buraku nie potrafisz parkowac to sie czepiaja ze zle
    parkujesz!!!!!!!!!!hehe proste, nie??!!
  • witamina.log 07.04.08, 11:15
    Czemu ludzie nie sprzątają po swoich psach?
    No, a dlaczego plują na chodniki, rzucają śmieci gdzie się da, nie szanują środowiska w którym mieszkają i pracują i bawią się, nie szanują życia? No, dlaczego?
    Dlaczego uwłaczają tym, którzy pragną czystości naszej planety?
    Dlaczego pukają się w czoło, gdy słyszą: Nie zabijaj - możesz żyć w pokoju, możesz żyć bez zjadania mięsa?
  • chwila.pl 07.04.08, 11:51
    hypatia69 napisała:

    > A co ma wegetarianizm do wszechobecnych psich gówien?

    Odchody wegeterianina pachną fiołkami leśnymi, podczas gdy wydaliny psa pachną
    co najwyżej wołowym bez kości.:)
  • witamina.log 07.04.08, 11:57
    hypatia69 napisała:

    > A co ma wegetarianizm do wszechobecnych psich gówien?

    Dlaczego zadałaś to pytanie?
    Przecież to nie jest wątek o wege - coś niewyraźnie a tobą jest, he,he,he



  • witamina.log 08.04.08, 10:35
    hypatia69 napisała:

    > Ze mną?

    A niby z kim?

    > Sam pytasz:

    > "Dlaczego pukają się w czoło, gdy słyszą: Nie zabijaj - możesz żyć w pokoju, możesz żyć bez zjadania mięsa?"

    A czy tak nie jest?

    A zresztą END
  • hypatia69 08.04.08, 10:42
    Nie wiem, kto się puka. Jestem tolerancyjna i nie każę wegetarianom
    jeść koniny. Wiec nie wiem, czy sie pukają, czy też nie.
    Ja zaś nie mogę żyć bez zjadania mięsa, bo jestem drapieżnikiem. I
    nie agituję, wtryniając w każdy wątek na każdy temat "jedzcie
    mięso!".
    "A zresztą END"
    Fajny argument w dyskusji:)
    --
    Małego niedźwiadka kra uniosła na środek morza. Pewnie by umarł z głodu i chłodu, gdyby lodołamacz "Arktyka" nie wkręcił go w śrubę...
  • ludwikdorn 08.04.08, 18:53
    ... ale za to wyjadają im pokarm. Już wolę humanitarnie zabić zwierzaka i go
    zjeść niż pozwolić mu umrzeć z głodu ;)
  • xlog 09.04.08, 12:36
    Nie istnieje coś takiego jak "humanitarne zabijanie". Zabijanie jest zawsze zabijaniem (zwierząt, czy ludzi).
    Jedzenie mięsa, to przyzwalanie na świadome mordowanie czujących istot.
    Przecież można żyć zdrowo i szlachetnie - bez jedzenia mięsa.
    To tak przy okazcji :)
  • nessie-jp 07.04.08, 20:35
    hypatia69 napisała:

    > A co ma wegetarianizm do wszechobecnych psich gówien?

    No, bo psy karmione karmą wegetariańską (te wszystkie supermarketowe Pedigree i
    inne Chappie) wydalają niewiarygodne ilości odchodów w porównaniu z psami
    karmionymi jak należy, mięsem. Pies nie krowa, jak zeżre gó.., to wydali takoż
    gó..... :)

    Więc może tytuł wątku powinien brzmieć -- dlaczego ludzie karmią swoje psy
    byleczym z dodatkiem białka sojowego i jeszcze się dziwią?

    --
    "Don't put your trust in revolutions. They always come around again. That's why
    they're called revolutions. People die, and nothing changes." -- (Terry
    Pratchett, Night Watch)
  • lek.lek 07.04.08, 12:58
    witamina.log napisał:

    > Czemu ludzie nie sprzątają po swoich psach?
    > No, a dlaczego plują na chodniki, rzucają śmieci gdzie się da, nie szanują środowiska w którym mieszkają i pracują i bawią się, nie szanują życia? No, dlaczego?
    > Dlaczego uwłaczają tym, którzy pragną czystości naszej planety?
    > Dlaczego pukają się w czoło, gdy słyszą: Nie zabijaj - możesz żyć w pokoju, możesz żyć bez zjadania mięsa?

    Czemu? Dlaczego?
    Ano to nie są ludzie, tylko niegrzeczne ludziki, prymitywnie zwulgaryzowane typki, żeby nie powiedzieć dosadniej :(


  • majenkir 07.04.08, 18:50
    witamina.log napisał:
    > Czemu ludzie nie sprzątają po swoich psach?
    > No, a dlaczego plują na chodniki, rzucają śmieci gdzie się da,


    Dokladnie. W parkach poniewieraja sie puszki, kawalki potluczonego
    szkla, pety, prezerwatywy(!), obrzydliwe pijanice pluja,charchaja i
    smarkaja na chodniki :((.
    Ale tylko psie gowna wszystkim przeszkadzaja !!

    --
    Charty
    Ola i Wiktor
  • piettrek 07.04.08, 21:37
    kolezanka tez nie sprzata po swoich pupilach?
    nieladnie ....
    A ja nie mam gdzie z dziecmi wyjsc na osiedlu, zeby nie wdepnac
    w psie goowna. Jakos puszek, ani prezerwatyw nie widuje.
    A puszki u nas zbieraja biedni ludzie, zeby pare zlotych dorobic.

    Najchetniej takiej/takiemu, co pod furtka pozwala sie swojemu psiapsiaczkowi
    wyproznic, zrobilbym to samo pod jej/jego drzwiami, osikal owe, zadzwonil i
    powiedzial zeby posprzatal, bo to przeciez jej/jego k..a drzwi takie ubabrane i
    smierdzace sa, i ze chyba troche siara przed sasiadami jest.

    Ale tak nie zrobie, tylko sam sprzatne koope po jej/jego psie sprzed mojej
    furtki bo na wymioty mnie bierze. Ale moze mam zbyt wrazliwe powonienie.
  • majenkir 07.04.08, 22:55
    piettrek napisał:
    > kolezanka tez nie sprzata po swoich pupilach?

    Sprzata, sprzata. U nas niesprzatniecie moze sie skonczyc $200
    grzywna. Ale w naszym, "psim" lesie to juz nikt nie sprzata. W koncu
    sarny i zajace tez sraja gdzie popadnie ;)).
    --
    Charty
    Ola i Wiktor
  • piettrek 07.04.08, 23:28
    Good :)
    IMO co innego 'psi' lasek, a co innego plac zabaw, czy chodnik.
    Problem, ze ludziom nie chce sie do tego lasku nawet podejsc,
    tylko staja, tam gdzie psu sie zachce.

    I zeby jasne bylo: lubie psy, czesto niestety mniej ich wlascicieli

  • lilith.b 07.04.08, 11:46
    Nie sprzątaja bo nie ma gdzie tego wyrzucać, jak twierdzą.
    Ponad to trzeba wyrobić w ludziach nawyk sprzątania. Gdyby tak straż miejsca
    waliła mandatami za kupę-to by zaczęli zbierać
    --
    www.Transmissionfm.com - radio
    internetowe z muzą klubową
  • Gość: eMTe IP: *.chomiczowka.waw.pl 07.04.08, 20:21
    A od czego są dozorcy? Chyba właśnie od sprzątania...
  • lilith.b 07.04.08, 21:42
    Gość portalu: eMTe napisał(a):

    > A od czego są dozorcy? Chyba właśnie od sprzątania...

    ??? od sprzątania na klatce, lub wokół drzwi wejściowych...A nie reszty
    podwórek, piaskownic i parkingów.
    Trudno też by sprzątali dozorcy gówna psów leniwych lokatorów.
    Jest prawo, że właściciel ma sprzątać kupy psa. chodzi o to by je wreszcie
    zacząć egzekwować! Wysokimi mandatami! i akcjami społecznymi.


    --
    www.Transmissionfm.com - radio
    internetowe z muzą klubową
  • Gość: bajka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 13:38
    Ja po swoim psie sprzątam, nawet gdy ktoś się ze mnie śmieje.
    Pozdrawiam.
  • stadowilqw 07.04.08, 14:00
    gratuluje - szczerze
  • Gość: bajka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 14:02
    Dziękuję :) Ale większość ludzi się śmieje. Np. banda dresów, którzy twierdzą,
    że zabieram sobie do domu, do jedzenia. Ale jestem dowodem na to, że zbieranie
    psich odchodów nie boli.
  • Gość: brutalny IP: *.telprojekt.pl 07.04.08, 18:32
    co robisz z zebrana kupa?

    czy zdajesz sobie sprawe z tego, ze koncentracja zanieczyszczen w jednym miejscu jest znacznie gorsza od rozproszenia?

    innymi slowy z punktu widzenia ekologii lepiej jest jak te kupy beda sie rozkladac na trawnikach (powiedzmy sobie szczerze, ze "trawnik" to nazwa umowna bo trawy to to nie przypomina) niz by mialy splywac wszystkie razem do rzeki a pozniej do Baltyku

    ktos sie nad tym zastanowil?
  • Gość: zztop IP: *.klc.vectranet.pl 07.04.08, 20:17
    zastanów się lepiej nad sobą, bo jak widzę, logika jest Ci obca
  • acid.jazz 08.04.08, 19:23
    Gość portalu: zztop napisał(a):

    > zastanów się lepiej nad sobą, bo jak widzę, logika jest Ci obca

    Argument porażający logiką, a może się ustosunkujesz do opinii?
  • Gość: plushaq IP: *.gdynia.mm.pl 08.04.08, 20:29
    ja się chętnie ustosunkuję...
    uważam, że lepiej zeby odchody zwierząt zostawić na trawniku niż zebrać do "foliówki", która rozkłada się "troszkę dłużej" niż ta nieszczęsna kupa lub papierowej torebki, która też z powietrza się nie wzięła, a lasów nam jakoś nie chce samemu przybyć....
  • Gość: Kate IP: *.171.118.226.crowley.pl 09.04.08, 07:28
    A rozproszone to może nie spływają do rzek? Tylko, co? Magicznie "wyparowywują"
    z chodnika?
  • Gość: wój IP: *.acn.waw.pl 09.04.08, 01:07
    Ja też sprzątam. Jeszcze nikt się zdobył na drwinę — ja jestem sporym
    facetem, psa mam też nie ułomka (prawie 70kg, łagodny, ale stanowczy
    psiak, prowadzony od szczeniaka przez szkolenia i testy psychiczne),
    niech się ktoś odważy :-)

    Dla mnie sprzątanie po psie to nie problem. Spaceruję z nim po
    okolicy, w której mieszkam, w mieście, które kocham. Dbam o nie,
    podobnie, jak dbam o własny dom.
  • Gość: ona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.08, 14:07
    No właśnie. Zwróćcie uwagę, że w wielu miejscach to własnie fakt
    sprzątania po swoim psie budzi sensację i zdziwienie. Czynność sama
    w sobie nie jest zbyt przyjemna, dochodzą do tego jeszcze ironiczne
    uśmieszki otoczenia i wielu ludziom po prostu się odechciewa.
    Potrzeba tu edukacjii, edukacji, edukacji i egzekwowania przez Straż
    Miejską.
    Druga możliwość - wprowadzenie wysokich opłat za posiadanie psa w
    mieście i finansowanie z nich etatów osób, które zajmą się
    sprzątaniem trawników i chodników.
  • Gość: gonia IP: 82.177.247.* 08.04.08, 21:09
    Wierzę w moc dobrego przykładu. Moi synowie też sprzątają. A moi sąsiedzi nie. Ale dzieciaki ich kiedyś zawstydzą ;-)
  • Gość: Ania IP: *.171.49.147.crowley.pl 08.04.08, 23:14
    Też mam dzieci. W ciepły dzień chętnie usiadłabym na trawie. Niestety kiedy mój
    syn wybiega na trawnik wołam: Uwaga! nie wdepnij! Nie mam psa. Jeżeli pies ma
    prawo korzystać z zielonego w dowolnym celu to ja i moje dzieci też? Myślę, że
    nazywanie ludzi chamami i kłócenie się nie ma sensu. Ale fajnie byłoby gdyby
    było czysto...
  • Gość: isse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 00:01
    >Ale fajnie byłoby gdyby
    > było czysto...
    Tak samo uważa każdy właściciel psa. Ale spróbuj paradować z kupą w ręce przez pół kilometra do najbliższego kosza (zwykłego, nie na psie kupy, coś takiego w Polsce nie istnieje) i posłuchaj komentarzy nie posiadającej psa części społeczeństwa, której podobno zależy na czystym trawniku. Trudno wtedy nie odnieść wrażenia, że to nie o kupy chodzi. Nie sprzątam - trawnik brudny - źle, sprzątam - nikomu nie życzę słuchania podobnych tekstów. Pies istnieje, żyje i oddycha, to jego i moja największa wina. Ludziom przeszkadza wszystko, co jest żywe poza nimi samymi.
  • czerwony_burak 09.04.08, 11:43
    > Nie sprzątam - trawnik brudny - źle, sprzątam -
    > nikomu nie życzę słuchania podobnych tekstów.

    Przeciez te teksty nie pochodza od tych samych ludzi!
    Sprzatanie nie podoba sie brudasom!
    Boja sie, zeby i na nich nie przyszla kolej.
  • Gość: isse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 12:13
    Nie, to teksty ludzi, którzy nie mają psów, którym podobno zależy na czystych
    trawnikach.
  • maadzik3 09.04.08, 09:38
    Tez po psie sprzatam i tez uchodze za dziwadlo, ale dla mnie to oczywiste - to
    te minusy posiadania czworonoga...
    --
    <*>
    'Our greatest natural resource is the minds of our children' Walt Disney
  • shawnk 07.04.08, 14:13
    Jakbym był rybą to bym się zapytał czemu ludzie wywalają swoje g.wno
    do rzeki i nie sprzątają po sobie.
    Najlepsze są opinie estetów że ma trawnik zasrany a jak w domu sam
    kloca w klopie postawi i spuści wodę to jest happy, że jest porządny
    i dba o czystość. A co powie wtedy ryba?
  • alawra 07.04.08, 17:03
    Dokładnie, a do tego niby uzdatnioną wodę (np. wiślaną) z ludzką
    kupą większość ludzi używa do mycia oraz spożywa - dyskusja jak
    widać może być wielowątkowa.
    Zbieranie kup w foliowe torebki (bo w papierowe technicznie nie
    bardzo się da) - to jakaś paranoja.
    Powinny naturalnie obsuszone zostać zgrabione przez tzw. służby
    miejskie.
    W folii to PERMANENTNA KISZONKA - nigdy się nie utylizują.
  • Gość: eMTe IP: *.chomiczowka.waw.pl 07.04.08, 20:27
    No właśnie to już lepiej jakby ludzie sr.li na trawę jak psy, to sobie robaczki przynajmniej zjedzą, ale ryby to nie tkną i sie g.wno zmarnuje...
  • Gość: smutny IP: *.res.east.verizon.net 08.04.08, 00:00
    Musze Cie zmartwic. Robaczki tez sraja (i gnija)
  • Gość: Bron IP: *.chello.pl 07.04.08, 14:19
    psie kupy użyźniają nieszczęsne miejskie trawniczki duszące się pod
    warstwą ołowiu ze spalin i systematycznie zadeptywane. Dodatkowe
    porcje ołowiu zapewniają spalinowe kosiarki. Właściciele psów powinni
    raczej otrzymywać jakieś ulgi w podatkach. Co innego, gdy pies
    napaskudzi na chodnik - wtedy trzeba sprzątnąć!
  • Gość: Krociech IP: *.sm-rozstaje.pl 07.04.08, 14:28
    Ołowiu od dawna już nie ma w paliwach.
  • Gość: wykidajlo2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.08, 22:00
    Są za to silnie kancerogenne węglowodory aromatyczne.
  • Gość: c-s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 18:54
    moze sobie wsadzisz te psie kupy do doniczek w domu, skoro one takie cudowne
  • Gość: Bron IP: *.chello.pl 08.04.08, 20:27
    nie mam w domu doniczek z roślinami. Psa zresztą też nie. Za często
    wyjeżdżam. Natomiast niektórzy rzeczywiście użyźniają ziemię do
    kwiatków nawozem, co prawda raczej krowim. Co kto lubi.

    Dla biednych, wyjałowionych i zadeptanych miejskich trawników psie
    kupy to jedyny nawóz.

    Tymczasem na trawnikach i wszędzie gdzie indziej zalegają tony
    potłuczonego szkła, plastików i innego paskudztwa, które nie rozłoży
    się praktycznie rzecz biorąc nigdy. Za to psie kupy - jeden deszczyk
    i nie ma po nich śladu.
  • olafinek 08.04.08, 21:20
    głupolku - nawozem to sa przekompostowane odchody
    a nie swiezyzna, ktora "pali" rosliny
  • Gość: eM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 14:25
    Byłem chyba jedynym sprzątającym po swoim psie ... przynajmniej w
    mojej okolicy. Tak, BYŁEM. Już tego nie robię z prostego powodu.
    Gdzie mam wyrzucać te ... pozostałości. Dowiedziałem się, że do
    śmietników okołodomowych (komunalnych, czy wszelakich innych) nie
    wolno tego robić, więc już tego nie robię. Owszem, mógłbym zanieść
    to do domu i wyrzucać do muszli, skoro targałem aż do śmietnika, ale
    nie będe tego robił. Miasto nie kwapi się do ustawiania specjalnych
    pojemników, choć to stale zapowiada, a rączke po podatek za psa
    wyciąga chętnie. Ponieważ obecnie prezentuję postawę "Patrz, co twój
    kraj może zrobić dla ciebie, wszak robi to za twoje pieniądze, a nie
    co ty możesz zrobić dla swojego kraju" nie spodziewajcie się, że
    szybko znowu zacznę sprzątać po swoim psie. Mogę jedynie przyznać
    rację: Tak, powinno się sprzątać po swoich pupilach.
  • leftt 07.04.08, 14:34
    Pewnie dlatego, że zanim taki człowiek się doczeka aż pies raczy
    łaskawie posprzątać, to już jest późno i można stracić dużo czasu.
    Dlatego też ludzie z reguły sprzątają PRZED psami, no a co potem
    robią psy to już insza inszość.
    --
    Dziecko,kradnie,w,sklepach,nie,dlatego,że,nikt,mu,nie,pomógł,tylko,dl
    atego,że,nie,umarło,z,głodu.
  • Gość: LaSu IP: 87.105.187.* 07.04.08, 15:50
    A ja czytałem w wyborczej że jeśli nie ma specjalnych śmietników to można spokojnie wyrzucać do normalnego kosza na śmieci.

    Brak specjalnych śmietników nie może być wymówką dla tych którzy nie sprzątają po psach.

    Posiadacze psa często zapominają o konsekwencjach jakie ów nabytek ze sobą niesie.

    Dla mnie sprzątanie po psie jest naturalną konsekwencją posiadania psa, jeśli ktoś nie ma na to ochoty to niech sobie odpuści pieski.

    Czasem mam ochotę położyć kocyk na trawniku i poopalać się na słoneczku. Niestety nie jest to możliwe bo psie kupy są wszędzie.

    Czy ktoś wie w jaki sposób owa kwestia jest uregulowana na zachodzie?

    LaSu


  • Gość: kate IP: *.dsl.bell.ca 07.04.08, 23:22
    JAk cie przylapia ze nie sprzatasz po psie to masz dosc wysoki
    mandat.Ostatnio dzwonilam ze skarga na kolesia co to trawnik kolo
    jego domu przynalezacy badz co badz do miasta, ale my jako
    posiadacze domu jestesmy za ten skrawek trawy odpowiedzialni( tzn
    strzyzenie, podlewanie, zgrabienie smieci).No i mnie zdenerwowala
    ilosc psich odchodow.Zaslanialy calkowicie trwanik.A nazbieralo sie
    tego dosc sporo po zimie( sniezek tak ladnie zakrywal).No i
    zadzwonilam, poinform,owalam ze facet ma dwa duze psy i te psie kupy
    nie sa mile widziane.Musze zadzwonic kolejny raz bo fakt sprzatnal
    przzed domem, ale jakos sie nie kwapi do sprzatniecie obok a to tez
    robota jego pieskow.JAk sie zignoruje polecenie od wladz miasta -
    przyjada i to sprzatna, ale rachunek wysla nie wiem jaki cennik jest
    za kupy, ale za nieusuniety snieg 350 dol.
  • Gość: isse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 19:10
    Dlaczego psy zostawiają kupy na chodnikach? Ponieważ wszystkie trawniki zostały szczelnie ogrodzone. Żeby pies mógł pobiegać trzeba z nim jechać za miasto bo w mieście nie wolno go spuścić ze smyczy. Człowieka z psem otacza powszechna niechęć. Jedyne, co mu wolno, a dokładnie mówiąc co ma obowiązek, to płacić podatek. W dawnych czasach przynajmniej szczepienie na wściekliznę było za to nie odpłatne, a sprzątanie należało do MPO. Podatek został, za weterynarza się płaci we własnym zakresie, sprzątać psie odchody ma właściciel. Płacę za psa adoptowanego ze schroniska podatek, płacę państwu za to, że podjęłam się nad nim opieki, płacę za jego zdrowie i jeszcze mam sprzątać kupioną osobiście szufelką i nieść pół kilometra do najbliższego kosza na śmieci? Co za dużo to nie zdrowo.

    Nikt nie sprząta i nikt nie sprawdza czy jest posprzątane. Przepis jest martwy i zgodnie lekceważony przez wszystkich. Nigdzie nie ma koszów na psie kupy, nigdzie dostać nie można szufelek i woreczków na odchody, straż miejska nigdy się psimi kupami nie interesuje.

    Kocham mojego psa, ale kiedy umrze, co nastąpi niebawem następnego już nie wezmę. Państwo i otoczenie robi wszystko, żeby mnie do tego zniechęcić. Wiadomo, że łatwiej jest psy wyłapywać i eksterminować niż oddać do adopcji i zapewnić nowemu opiekunowi właściwe warunki do opieki nad zwierzęciem.

  • olafinek 08.04.08, 21:28
    czy ktoś ci powiedział, ze trawniki służyc maja psom do biegania i załatwiania sie?
    dlaczego twoj pies ma byc spuszczany ze smyczy w miescie miedzy ludzmi? ktos ci
    powiedział ze zaden pies nigdy nie pogryzł człowieka?
    mowienie podatek na opłate roczna w wysokosci 20 zł jest smieszne, uzywanie tego
    podatku jako argumentu jest żenujące!
    wróc do dawnych, dobrych czasów poza bezpłatna szczepionką dostaniesz kartki na
    pasztetową i rolke szarego papieru toaletowego
    czy nie wiesz ze ludzie teraz za lekarza, dentyste, prawnika itd płaca? wiec
    dlaczego oczekujesz darmowego weterynarza?
  • Gość: isse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 23:45
    > czy nie wiesz ze ludzie teraz za lekarza, dentyste, prawnika itd płaca? wiec
    > dlaczego oczekujesz darmowego weterynarza?
    Oczekuję? Nic podobnego. Nie rozumiem jedynie z jakiej racji mam płacić podatek za psa, skoro nie ma żadnego racjonalnego wytłumaczenia, za co płacę? Za tlen, który mój pies zużywa, skoro za wszystko inne płacę osobno?
    > czy ktoś ci powiedział, ze trawniki służyc maja psom do biegania i załatwiania
    > sie?
    Ktoś zadał pytanie, dlaczego psy robią kupę na chodnik. Właśnie dlatego, że trawniki są zagrodzone. To jest prosta konsekwencja. Nie wiem gdzie w tym stwierdzeniu jest zawarta teza, że psy powinny robić na trawnik, jak mi sugerujesz.
    > dlaczego twoj pies ma byc spuszczany ze smyczy w miescie miedzy ludzmi?
    Ponieważ jest żyjąca istotą i potrzebuje ruchu, dokładnie tak samo jak ty. Mimo, że jest psem. Niewiarygodne, że taka nędzna istota jak zwierzę może tak przypominać wspaniałego Człowieka, prawda? A mieszka w mieście, ponieważ w mieście bezmyślne bydlę skrzywdziło go i porzuciło i w mieście trafił do azylu, a ja podjęłam się nim opiekować, również za ciebie, ponieważ ofiary ludzkiej bezmyślności są naszą wspólna odpowiedzialnością.
  • Gość: ZiomisławPaliblant IP: *.e-wro.net.pl 08.04.08, 22:44
    > Kocham mojego psa

    Kochaj go dalej, ale nie w mieście.

    > ale kiedy umrze

    zdechnie co najwyżej, umrzeć może człowiek.

    > co nastąpi niebawem

    :-)

    > następnego już nie wezmę

    Słusznie. Kury, krowy, koty, psy, tego się nie trzyma w mieście...
  • Gość: isse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 23:30
    Mam wrażenie, że zamiast w mieście, powinieneś mieszkać na pustyni z betonu,
    gdzie nic żywego nie występuje poza twoją własną d***. Az i ty zdechniesz, jako
    że zdychają jedynie wredni ludzie, a wszystkie inne żywe istoty umierają.
  • Gość: hip IP: *.chello.pl 08.04.08, 21:26
    kocyka na trawinku nie wolno rozkładać, bo zieleń należy szanować!!
  • Gość: eMTe IP: *.chomiczowka.waw.pl 07.04.08, 20:35
    Ja to mógłbym nawet sprzątać po swoim, ale mój jakoś nie chce sr.. na tą szuflę, on woli na trawę. A z tymi "łapkami" to nie bardzo mam wprawę, rozłazi mi się to gó.., chwycić porządnie nie można. Ostatnim razem próbowałem je tą "łapką" podrzucić, co by lepiej chwycić no i od tego czasu mam z sąsiadem na pieńku.
  • Gość: dogshit IP: *.res.east.verizon.net 07.04.08, 23:55
    Wiesz co chlopcze. Zapytaj swojego pieska
    jak sobie poradzic z Twoimi niezwyklymi problemami.

    Moze Ci doradzi bys w domu nie sral na szufelke
    ani deske klozetowa.
  • Gość: aa IP: *.chello.pl 07.04.08, 23:25
    a niby dlaczego nie do komunalnych smietnikow?to ciekawe ze ludzkie
    kupy mozna tam wyrzucic a psoej nie mozna? a czym sie to rozni? i
    mowiac o ludzkich kupach mam na mysli powszechnie uzywane pampersy
    pelne tgo paskudztwa......feeeeee
  • Gość: Ja IP: *.chello.pl 08.04.08, 20:33
    place podatek za psa to nich za te pieniadze ktos lata i zbiera jego gówna bo za co niby ta kasa biora ja za nic
  • mateuszste 08.04.08, 21:22
    Zgodzisz się sprzątać po moim psie za 50zł rocznie?
  • Gość: księgowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 06:57
    bo jak ktoś ma małego psa to on robi małą kupę- jak ktoś ma dużego
    psa to dużą i więcej z tych twoich podatków idzie na sprzątanie
  • annataylor 07.04.08, 14:35
    przyczyna jest prosta: bo sie WSTYDZA!!!! jak przeciez mozna wziac kupe do reki?
    bleee... a jak dzidzius zrobi to mama nawet okiem nie mrugnie i sprzata kupke.
    ja po moim psie sprzatam "okazyjnie": jak zrobi komus na chodniku pod domem, to
    ok. rozumiem, trzba sprzatnac. ale jak zrobi juz na przyklad na trawie, polanie,
    gdzie pelno chwastow i smieci, to juz mi sie nie chce. skoro ludzie nie dbaja o
    ta trawe, to czemu ja mam sprzatac? jasne, ze mozna powiedziec, ze zwalam
    odpowidzialnosc na innych, ale sorki - jak ktos ma syf na trawniku, to ja nie
    bede komus sprztac trawnika z kupy. poza tym wiecie ile kosztuja takie woreczki
    specjalne na psie odchody? znajoma, ktora pracuje w sklepie zoologicznym mowi,
    ze 40 zl za 6 woreczkow. dlatego ja nosze zwykle foliowki do sprztania po psie,
    bo szkoda mi kasy wywalac na worki, ktore i tak wyladuja w smietniku
  • Gość: yaga IP: *.range217-42.btcentralplus.com 07.04.08, 14:56
    no wlasnie; piekny temat. A moze mi ktos powie czemu polskie niby
    trawniki sa tak bardzo zaniedbane i nie mam tu na mysli psich kup
    tylko ich ogolny stan. Jak czesto te trawniki naprawde zawieraja w
    sobie trawe a nie zeschle zielsko, pokrzywy i diobli wiedza co
    jeszcze, czemu to nikomu nie przeszkadza? Jak czesto polskie osiedla
    zatrudniaja kogos do koszenia trawy i sprzatania chodnikow? Co do
    kup, prosze bardzo; gdzie sa jakiekolwiek pojemniki na te kupy. Co
    niby z nimi nalezy robic po zebrtaniu. Niech mi to ktos laskawie
    wytlumaczy! Zgadzam sie absolutnie z tym, ze nalezy sprzatac po
    sobie i swoim psie tylko prosze mi to umozliwic. Rozdawanie torebek
    nie wystarczy, trzeba miec jeszcze gdzie taka zapelniona torebke
    wyrzucic!!!! i to jest moim zdaniem glowny problem. I jeszcze jedno,
    na co mianowicie sa wydawane podatki placone za psa? Ktos moze to
    wyjasnic? Kosz na psie odchody to nie jest wielki majatek dla
    miasta, wystarczy oprozniac raz na tydzien, nikt go raczej nie
    ukradnie, zamiast trabic o rozdawaniu torebek. Torebek to ja mam
    dosyc, jak wiekszosc z nas.
  • beretelwi 07.04.08, 15:03
    jak masz psa i idziesz z nim na spacer to jego odchody w woreczek i do kubełka
    swego w mieszkaniu pakuj, tam sobie wąchaj jego psie wstrętne
    wydzieliny!!!!!!!!!!!!!!
    --
    In Googlis non est, ergo non est
  • Gość: yaga IP: *.range217-42.btcentralplus.com 07.04.08, 15:16
    chyba nie wiesz o czym piszesz, psie odchody jak juz ktos wczesniej
    napisal nie moga byc pakowane razem z domowymi smieciami.
  • beretelwi 07.04.08, 15:37
    to wywal do kibla!
    o czym mowa?
    o tym gdzie należy wywalać psie gówna?
    MYŚL - właścicielko psiego łajna
    --
    In Googlis non est, ergo non est
  • Gość: yaga IP: *.range217-42.btcentralplus.com 07.04.08, 15:52
    widze w tobie wielka milosniczke przyrody. mysle szanowna pani i jak
    wiekszosc ludzi nie jestem sklonna odwalac roboty za innych. za cos
    place podateki i chcialabym wiedziec za co? Dla twojej przyjemnosci
    nie zamierzam sie przepracowywac. Pragne ci jednakze przypomniec, ze
    twoje gowna takze zasmiecaja srodowisko bez wzgledu na to gdzie je
    zostawiasz.
  • czerwony_burak 08.04.08, 08:27
    Widze w tobie smierdzaca brudaske.
    Swojego tylka tez pewnie nie podcierasz, a fe!
  • Gość: eMTe IP: *.chomiczowka.waw.pl 07.04.08, 20:39
    Rozwiązanie jest proste: sprzątaj kupę do torebki, a torebkę zostaw na trawie.
  • Gość: jeszczeprostsze. IP: *.res.east.verizon.net 07.04.08, 23:46
    Mysl zanim cos napiszesz i nie pisz jesli nie masz nic sensownego do powiedzenia.

    Ty chlopcze masz chyba jakis problem ze zrozumieniem wiecej niz jednej linijki
    tekstu na raz albo to twoj piesek za Ciebie posty pisze?
  • Gość: jagaml IP: *.aster.pl 07.04.08, 15:02
    zawsze sprzątam po swoim psie. I, muszę przyznać, działa to mobilizująco na
    innych. Jak ktoś nie wykazuje chęci - to wtedy z usmiechem proponuję mu torebkę,
    bo chyba swojej zapomniał. To działa. Naprawdę
  • beretelwi 07.04.08, 15:04
    I Chwała Ci Za To!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    naprawdę serdecznie pozdrawiam
    beretelwi
    --
    In Googlis non est, ergo non est
  • Gość: xwanker IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.08, 15:33
    Phi też mi coś, a sprzątają po sobie?
  • Gość: KAsiA IP: *.banita.pl 08.04.08, 18:53
    Niedawno wprowadziłam się na nowe osiedle i zauważyłam, że mój sąsiad zawsze
    wychodzi z psem na smyczy i foliową torebką "jednorazówką" w ręce. Tak się
    złożyło, że sama psa przygarnęłam i też nie ruszam się na spacer bez "foliówki".
    Jestem z tego nawet dumna ;P Mogę tylko ponarzekać, ze za mało koszy na śmieci,
    o "specjalistycznych" na psie odchody nawet nie marzę... Pozdrowienia dla
    świecącego przykładem sąsiada:)
  • teref23 08.04.08, 21:21
    Ja też sprzątam po swym małym dorosłym psie. /rozmiar psa ma znaczenie, gdy sie sprząta../ Nie lubię włazić w kupy na spacerze. Wychodzę na spacer z 2-3 foliówkami w kieszeni.rzadko zapominam o tym. Wcale nie peszy mnie, że ludzie się patrzą. Potrzeba przecież czasu na zmianę zachowań społ. Takie zycie.
    Pozdrawiam wszystkich psiarzy sprzątających kupy!!!
  • gekon010 07.04.08, 15:47
    widziałem orła cień
  • beretelwi 07.04.08, 15:52
    a ja widziałem dupę obrzydliwego czarnego kundla srającego na mój trawnik przed
    domem.
    Właścicielka tegoż śmierdziela niech się cieszy, że posprzątałem po jej pupilku

    --
    In Googlis non est, ergo non est
  • stadowilqw 07.04.08, 16:41
    właśnie właśnie
    bądźcie czujni!
  • mniammniam3 07.04.08, 16:23
    Dominuje u nas kultura rustykalna (wymieść do progu chałupy, a za
    progiem może być już gnój, łażące i srające po gumnie kury,
    biegające prosiaki, itp). Niestety większość naszych "elyt" to
    inteligencja w drugim, co najwyżej trzecim pokoleniu. Dzieciom w
    szkołach wciska się pierdoły o budowie pantofelka, a brak jest
    lekcji uświadamiających i kształtujących kulture osobistą i postawy
    obywatelskie.
  • Gość: oboze IP: *.res.east.verizon.net 07.04.08, 17:28
    Co za nonsens!

    Zawsze sie znajdzie jakis "inteligent od czasow kamienia lupanego", ktory do
    wszystkiego miesza swoje zasklepione kompleksy wobec "inteligencji dopiero w
    n-tym" pokoleniu". :)))

    Zrozum czlowiecze, ze nie tak wiele jak Tobie sie wydaje zalezy od inteligencji
    tytularnej a znacznie wiecej od tej zwyklej, ktora jest w glowach, czyli rozumu.

    Zwykly rozum swietnie sluzy sluzy rozumieniu prostych tlumaczen prostych tematow.

    Po psach glupcy sprzatac nie beda bo sie brzydza.

    Wdepnac i zeskrobywac lub zaniesc do domu juz sie nie brzydza.

    Do smietnika nie wyrzuca, bo bedzie im smierdzialo i zasmrodzi cudownie pachnace
    smieci.

    Zostawione na trawniku, wiadomo, bedzie im milo pachnialo pod oknem.
  • Gość: eMTe IP: *.chomiczowka.waw.pl 07.04.08, 20:44
    Nie rozumiem twoich argumentów, bo nigdy nie czułem smrodu psiej kupy na trawniku. Może to dlatego że chodzę na dwóch nogach.
  • Gość: oboze IP: *.res.east.verizon.net 07.04.08, 22:25
    > Nie rozumiem twoich argumentów, bo nigdy nie czułem smrodu psiej kupy na trawni
    > ku. Może to dlatego że chodzę na dwóch nogach.

    W tym moze byc Twoj najpowazniejszy problem intelektualny. Chodzic na dwoch
    nogach wreszcie sie nauczyles ale myslec i wachac to jeszcze nie.

    Sprobuj przestac wachac i myslec nogami to moze cos wywachasz i zrozumiesz jakis
    argument,
    nozny geniuszu, co?


    Was takich noznych madrali to u stolarza czy u kamieniarza ciosaja z grubsza?
  • Gość: eMTe IP: *.chomiczowka.waw.pl 08.04.08, 08:34
    A co ty taki sfrustrowany? Żona ci nie daje? Więc w społecznych kwestiach na forach ludziom bluzgasz? Poluzuj sobie krawat, człowieku, bo strasznie spięty jesteś jakiś. W twoim wieku to się może zawałem skończyć. Lekarz zabronił ci chodzić po forach.

    Ja sprzątać po psie nie będę, bo właśnie po to płacę podatek. Innego uzasadnienia dla tego podatku nie widzę. Część ludzi oczywiście nie płaci podatku, dlatego uważam że straż miejska powinna karać za niesprzątanie tylko tych, którzy nie płacą i nie sprzątają. Płacisz podatek masz karnet jesteś zwolniony ze sprzątania, bo za ciebie zrobią to miejskie służby opłacane z twego podatku. Nie płacisz podatku, nie masz karnetu musisz sprzątać sam. I tyle, rozwiązanie proste? Proste.
  • mniammniam3 08.04.08, 12:55
    Gość portalu: eMTe napisał(a):

    > > Ja sprzątać po psie nie będę, bo właśnie po to płacę podatek.
    Innego uzasadnien ia dla tego podatku nie widzę.

    Dlatego uważam, że podatek od psów jest absurdalny. A gdyby stosować
    logikę Twojej wypowiedzi, to np. mógłbym spuszczać olej z samochodu
    na środku ulicy, bo przecież płacę podatek drogowy (wliczony w cenę
    benzyny). Nie, nadal twierdzę, że jest to kwestia kultury o czym
    świadczą przykłady z tzw. starej Europy, gdzie problemu nie ma. A
    nam niestety do tej starej Europy jeszcze sporo brakuje.
  • Gość: plushaq IP: *.gdynia.mm.pl 08.04.08, 20:33
    Podatek, to jakieś rozwiązanie... a dla nieprzekonanych... zapraszam by spróbować pozbierać rozwolnienie mojego psa z trawnika... moja psinka akurat się zatruła i powodzenia w zebraniu tego ;)
  • linia.frontu 08.04.08, 22:10
    Dlaczego rozwolnienie twojej psinki ma zbierać "Cieć" (w Warszafce
    na dozorców)? Czy to Cieć go kupił, trzyma go, karmi, bierze za
    niego odpowiedzialność?
    Zawsze możesz zlizać.

    Natoliński trawnik: wyrzucane przez okno zapałki, pety, puszki i
    butelki po piwie, zużyte zaspermione prezerwatywy, walające się
    folijki z papierosów, papierki po cukierkach, batonikach, siatki,
    ulotki, papiery, kanapki, żarcie dla szczurów (chleb, kawałki
    warzyw), i inne tego typu atrakcje.

    Na szczęście mieszkam pod Warszfką w domku jednorodzinnym, sama
    sobie grabię trawnik i zbieram kupy swojego psa.
    A wy musicie żyć wśród tego gówna świadczącego o kulturze osobistej
    sporej części mieszkańców, no ale co kto lubi;)


    --
    ... potem cisza normalna więc całkiem nieznośna ....
    lubię, jak mnie dotykasz i nie zamierzam Cię obarczać natłokiwem
    swoich dylematów emocjonalnych. Od tego jest forum;p (01.05.2007)
  • Gość: hycel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 09:28
    to szkoda że się kundel nie zatruł na amen
  • Gość: obserwator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 07:04
    w parku, chodniki i place zabaw, bo tam też muszą się wpie....
    właściciele psów. Na Żoliborzu, w parku dla dzieci zrywają z bram
    tablice zakazujące wprowadzania psów i tam się pakują . bo nie
    wystarcza im terenów zieleni obok- pewnie dlatego że są już
    dokumentnie obsrane.
  • Gość: eMTe IP: *.chomiczowka.waw.pl 07.04.08, 20:42
    No faktycznie kultury osobistej to ci człowieku brakuje. Budowy pantofelków pewnie też zresztą nie znasz. Ale w pluciu jadem masz złoty medal. Gratulacje!
  • Gość: wolf IP: *.try.wideopenwest.com 09.04.08, 05:46
    Dokładnie brak polakom kultury,jeśli sie ma czworonoga to odpowiada sie za niego
    i za jego kupy tez.
    Daje głowę ze jeśli pies załatwi potrzebę w domu ,to właściciel zaraz
    sprzątnie,ale poz domem to jest ok niech śmierdzi innym .Wniosek jest tylko
    jeden każdy myśli tylko o swoim najbliższym otoczeniu,a reszta ,co go to
    obchodzi. Polacy to niestety brudasy i śmierdziele,a zresztą cala polska to
    wielka kupa gówna ,bo 99% społeczeństwa na nią sra a potem narzeka jak im
    niedobrze .Zacofany naród szambo popaprańców .

    Pozdrawiam wszystkie czworonogi ,właścicieli olewam bo to debile.
    Polishwolf
  • stadowilqw 07.04.08, 16:38
    taki obrazek z Londynu:
    leże sobie na trawce w Greenwich Park i sobie widoczki podziwiam, za krzaka
    wychodzi wielkich rozmiarów koleś, biceps jak moje udo, ubrany w dres i prowadzi
    potężnego killera. Pieskowi się zachciało i grzecznie zrobił kupkę a właściciel
    grzecznie po pupilku posprzątał - szczena mi opadła.

    ale z drugiej strony u nas to już tak tradycja, przecież jak wszyscy by po
    pieskach sprzątali, to zasranego szczęścia byśmy nie mieli ;]
  • Gość: niro IP: *.adsl.inetia.pl 07.04.08, 16:44
    Takaja narodnaja kultura jest. Pogonić mandatami lub odpowiednim podatkiem - na
    razie innego wyjścia nie ma .
  • chmiela 07.04.08, 16:53
    Wszystkim, którzy sprzątają po swoich pieskach wielkie dzięki. Póki nie miałam
    dziecka, nie widziałam wielkiego problemu. Ale odkąd musiałam kilkanaście razy
    czyścić wózek, buty i inne części garderoby dzieciaczka i trząść się ze strachu,
    jak weszło na trawnik, że znowu w kupę wdepnie to szlak jasny mnie trafił.
    Jestem za karaniem tych, którzy nie sprzątają po pieskach albo za wprowadzeniem
    takiego podatku, który by pozwolił służbą miejskim na sprzątanie po psach.
    A
  • giulianov 07.04.08, 18:21
    "Wszystkim, którzy sprzątają po swoich pieskach wielkie dzięki. Póki nie miałam
    dziecka, nie widziałam wielkiego problemu. Ale odkąd musiałam kilkanaście razy
    czyścić wózek, buty i inne części garderoby dzieciaczka i trząść się ze strachu,
    jak weszło na trawnik, że znowu w kupę wdepnie to szlak jasny mnie trafił.
    Jestem za karaniem tych, którzy nie sprzątają po pieskach albo za wprowadzeniem
    takiego podatku, który by pozwolił służbą miejskim na sprzątanie po psach."

    dziesiątki razy widziałam mamy z dziećmi wypróżniającymi się w krzakach.
    oczywiście już po wszystkim tylko radość i ulga a nikt po dzieciaku nie sprząta!
  • Gość: haha IP: *.telprojekt.pl 07.04.08, 18:42
    tez sobie przypominam te obrazki z mamuśką naciągającą majtasy dziecku po zrobieniu kupska w krzaczorach :D
  • joanna521 07.04.08, 19:00
    no właśnie, dla mnie na równi z psimi kupami są ,,ludzkie" odpadki w
    postaci wszechobecnych foliówek, potłuczonych butelek, itp; a co ze
    śmieciami, które zamiast wrzucić do pojemników recy - zostawiają
    obok?; po swoim psie, który robi na trawniku, nie sprzątam, foliówka
    będzie zaśmiecać dłużej niż jego kupa, poza tym wyprowadzam go
    zawsze tam, gdzie raczej nikt się nie będzie opalał i na pewno nie
    pod czyjeś okna. aha kiedyś sprzątałam i musiałam mu czyścić łapy,
    bo wdeptywał w cudze więc też mam to teraz w...
  • Gość: łapa IP: *.telprojekt.pl 07.04.08, 19:33
    jwt?

    bo teraz nawet moze wdepnac w swoja kupe + kupy innych
    z drugiej strony pewnie Ty rzadziej wdeptujesz w kupy

    sam juz nie wiem co lepsze ...
  • Gość: ab IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.08, 17:10
    mimo wszystko,taka trawka w parku po psich kupach-mimo sprzątnięcia
    ich- nie jest juz taka higieniczna jak ta na której nie załatwiają
    sie żadne psy-prawda? bo skąd wiesz ,czy w tym samym miejscu nie
    było wczesniej nieco kilku sporych odchodów psów ? u nas nie leży
    się na trawnikach-na szczęscie ...choćby z powodu innego klimatu-ale
    i nie tylko ...Pozdr.
  • Gość: gosciowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 16:47
    Posiadacze psow w blokowiskach miejskich placa podatek tzw.
    czystosciowy ktory mial spowodowac ze spoldzielnie,wspolnoty
    itp.zatrudnia czlowieka do sprzatania psich kup.Tym czasem pieniazki
    sie przydaly a o kupach zapomniano. Od wlascicieli psow nie mozna
    wymagac aby placili podatek i sprzatali.Jedno albo drugie
  • Gość: logicznie IP: *.man.bydgoszcz.pl 07.04.08, 22:07
    W takim razie podatek pokrywa koszty usuwania psich siuśków (np.
    mycie chodników, bram itp), a kupska niech właściciele sprzątają.
  • mako75 09.04.08, 07:45
    Gość portalu: logicznie napisał(a):

    > W takim razie podatek pokrywa koszty usuwania psich siuśków (np.
    > mycie chodników, bram itp), a kupska niech właściciele sprzątają.

    He he he mycie chodników...dobre... gdzie robią w Polsce takie cuda????
  • Gość: zbigniew jan IP: *.dip.t-dialin.net 08.04.08, 19:57
    jezeli chcesz miec psa to musisz o niego zadbac, a tym bardziej po
    nim posprzatac to nalezy do kultury czlowieka, ale to jeszcze nie
    wszystko, kazdy pies powinien obowiazkowo byc ubezpieczony od
    odpowiedzialnosci cywilnej, powinnien byc zaszczepiony, ale te
    woreczki za 50 groszy i kosz obok to przesada, uwazam ze ktos na tym
    zrobil forse w gdansku to pewne, prosze wziasc wzory z innych krajow
    gdzie jest to uregulowane i nikt sie nie wstydz podniesc kupe swego
    przyjaciela psa, a egzekwowaniem kar nie wiekszej niz 50 zloty
    powinna zajac sie straz miejska ktora nie ma co robic.........
  • bigjacol83 07.04.08, 16:50
    Mieszkam w centrum Poznania. Mam pieska. Zawsze po nim sprzątam. Kupiłem nawet
    "Zbieracz psich odchodów", to taka łopatka która strasznie umila mi życie,
    kosztowała 12 zł na allegro w zoologicznym kosztuję 15 zł. Kupki mojego pupila
    wyrzucam do ulicznych koszy na śmieci (od pewnego czasu w koszach tych są worki,
    tak że bobki nie trafiają bezpośrednio do kosza, a do worka). W okolicy jest co
    najmniej kilka osób, które postępuję podobnie (zdecydowanie są to młodzi ludzie)
    i używają do tego podobnego sprzętu Nie rozumiem ludzi, którzy twierdzą, że
    płacąc podatek za psa są zwolnieni ze sprzątania po nim. Sprzątam bo kultura nie
    pozwala mi postępować inaczej.
  • Gość: aa IP: *.chello.pl 07.04.08, 23:39
    BRAWO!!!
  • realny.esteta 07.04.08, 16:53
    Gó... To tylko gó...
  • Gość: Hanna-W-w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.08, 17:02
    Dlaczego nie ma produkcji jednorazowych kompletów: tekturowa łopatka
    + rodzaj szufelki/pojemnika/ na odchody.żeby można było tym zebrać i
    zgarnąć oraz umieścić to papierowej /plastikowej/ torbie będącej
    jednocześnie opakowaniem takiego kompletu do sprzątania psich
    odchodów??? Sprzątanie-zbieranie psich kup/nie zawsze twardych/ gołą
    ręką przez foliowy worek zniechęca pewnie i odstrasza posiadaczy
    psów do tej czynności.Wiem to z własnego doświadczenia.Natomiast
    taki jednorazowy ,tekturowy komplet łopatka+rodzaj
    szufelki/śmietniczki/+papierowe/foliowe/ opakowanie sprawiłby
    sprzątanie łatwiejszym i zapewne więcej ludzi by to robiło. W Polsce
    trudno kupić takie rzeczy- są np. w niektorych aptekach-czemu nie w
    drogeriach czy marketach ? Albo w kioskach Ruchu itp.? Te w aptekach
    są dość drogie-taki rodzaj szczypiec i malo kto wie o
    nich.Jednorazowe powinny być z niedrogich materiałów /stąd
    np.tekturka/ i umożliwiające wyrzucenie do śmietnika/pojemnika a nie
    zmuszające do zabierania do domu-chocby ze względów higienicznych i
    praktycznych. Mysle ,że takie rozwiązanie sprawiloby ,że coraz
    więcej ludzi sprzątałałoby po swych psach-i tak powinno być już
    dawno.Może jednak ktoś ma lepsze pomysły ? Napiszcie-może ktoś
    wykorzysta je i zacznie produkować na większą skalę tego typu
    artykuły. Co do pojemników na psie odchody: takie osobne powinny być
    także na zużyte pampersy-nieprawda? a są tego duże ilości
    także...Dlaczego psich odchodównie można wrzucać do smietników-a
    pampersy można..? Hm...Różnią się tylko pochodzeniem chyba..
  • Gość: beatak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 21:59
    Są specjalne papierowe torebki z rodzajem kartonowego wykończenia - działającego
    jak łopatka i pozwalającego sprytnie zagarnąć kupsko do środka worka
    jednocześnie go zamykając.
    Można je pewnie kupić gdzieś w sklepach zoologicznych chyba (w Niemczech są
    dostępne za darmo przy wejściu do parku obok kosza na kupy:))
    Zbieracze psich kup łączcie się!!:)
  • Gość: anya IP: *.acn.waw.pl 07.04.08, 17:17
    ponieważ od psa płaci sie podatek, który ma być przeznaczony właśnie na to, żeby
    gmina sprzątnęła to, co wszyscy na trawnikach i chodnikach tak "kochamy"
  • Gość: mądry IP: *.telprojekt.pl 07.04.08, 18:44
    to nie jest podatek celowy
  • Gość: anya IP: *.acn.waw.pl 07.04.08, 19:52
    a jaki i za co niby?
    i łaskawie nie oceniaj mojej inteligencji po JEDNYM stwierdzeniu, Panie "Mądry"
  • Gość: milusiński IP: *.telprojekt.pl 07.04.08, 23:17
    brak inteligencji i głupota to co innego

    w Polsce nie ma w zasadzie podatków celowych ale jeśli juz bys chciala, zeby ten podatek za psa byl celowy, a celem by mialo byc wlasnie sprzatanie kupy, to zdaj sobie sprawe z tego, ze pieniedzy z tego podatku by starczylo na sprzatniecie moze 0,1% kup

    ludzie musza sie przyzwyczaic, ze tak jak w dzisiejszych czasach normą jest, że idą do WC i załatwiają do sedesu co trzeba, a nie srają na trawnikach czy pod drzewem jak to jeszcze pare wiekow temu sie robilo, ze po kundlu albo trzeba sprzatac, albo montowac w domach sedesy dla zwierzakow co mam nadzieje za kilkadziesiat lat bedzie normą
  • Gość: anya IP: *.acn.waw.pl 08.04.08, 10:42
    0,1%? Buahaha, z deka przesadziłeś

    Nie strzelaj mi tu wykładu moralnego, bo jestem za tym, żeby ludzie po psach
    sprzątali, ale w taki razie trzeba im to umożliwić. W Ciechanowie widziałam
    specjalne pojemniki na psie odchody i darmowe torebeczki przy nich! Przynajmniej
    ktoś próbuje coś z tym zrobić.

    A o bezcelowości (w dosłownym tego sowa znaczeniu) podatków w PL lepiej nie
    mówmy, bo stres szkodzi
  • Gość: marek IP: *.dip.t-dialin.net 08.04.08, 22:48
    jesli tak rozumujesz to dlatego ze placisz podatek od Twych przychodow to tez
    moglabys robis na ulicy a gmina by sprzatala :))