Re: Czy mozna kogos wymeldowac bez jego zg...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam Panstwa.

    Mój chłopak wynajmuje od spoldzieni mieszkanie (jest glownym najemnca). Musi
    szybko przeprowadzic remont, ale obecnie nie stac go na to. Jego znajoma
    zaproponowala mu, ze pozyczy mu pieniądze, ale pod warunkiem, ze wynajmnie jej
    jeden z pokoi i zamelduje ja na stałe na okres pieciu lat. Mówiła też coś o
    stosownej umowie, określającej warunki tej pożyczki (m.in. fakt, ze przez
    jakis czas nie bedzie musiala placic czynszu). Marcinowi ten plan jest bardzo
    na rękę, ale obawia się, że mimo ze to jest jego znajoma, może ona mu "wyciąć
    numer" po tych pieciu latach i po prostu nie chciec się wymeldować.

    Czy mozna kogoś wymeldowac z mieszkania bez jego zgody w takiej sytuacji?

    Dziękuję za odpowiedzi.
    • IP: *.gprs.plus.pl

      Gość: tomekjot 23.05.08, 20:38 Odpowiedz
      z czasejm zajmie twoje miejsce. a twój chłopak niech sie weżmie do roboty i zarobi na remont
      • 23.05.08, 20:44 Odpowiedz
        hehe, w sumie.... ta dziewczyna jest bardzo ładna, nie pomyslałam o tym w ten
        sposób :)

        >a twój chłopak niech sie weżmie do roboty i zar
        > obi na remont

        cały problem tkwi w tym, ze ten remont musi byc zrobiony szybko, takie warunki
        stawia spoldzielnia.
    • 23.05.08, 21:43 Odpowiedz
      Ryzyko jest dokładnie takie samo jak przy kazdym innym wynajmie.
      Nigdy wynajmujący nie ma gwarancji czy lokator dotrzyma umowy i
      wyprowadzi się z lokalu we właściwym czasie. Rodzaj umowy jest przy
      tym bez znaczenia. Eksmisja niechcianego lokatora to sprawa bardzo
      trudna, czesto niemozliwa do wykonania.
      --
      ...ale w moich oczach, tych strasznych oczach psychopaty czai się
      nieme pytanie o definicję definicji.
      • 23.05.08, 21:46 Odpowiedz
        ""Eksmisja niechcianego lokatora to sprawa bardzo
        trudna, czesto niemozliwa do wykonania. ""

        a dlaczego? skoro jest konkrakt ktory mowi wyraznie ze meldunek
        jest na tyle a tyle lat? co za problem?


        Minnie
        • 23.05.08, 21:59 Odpowiedz
          Meldunek akurat nie ma tu nic do rzeczy. Meldunek to tylko
          potwierdzenie, ze ktos w lokalu przebywa - a jak sie wyprowadzi to
          mozna go wymeldowac (chocby był i włascicielem)
          W umowie najmu nie ma nic o meldunku tylko o wynajmowaniu. Jesli po
          wygasnieciu umowy lokator odmawia wyprowadzki, to nalezy wystąpic do
          sądu o jego eksmisje. Wyrok eksmisyjny zapada łatwo i dość szybko,
          bo sprawa jest oczywista. Niestety egzekucja takiego wyroku jest już
          bardzo skomplikowana, bo komornik musi się trzymac przepisów a
          polskie prawo nie przewiduje eksmisji na bruk.


          --
          Change your mind. It's starting to smell
          • 23.05.08, 22:00 Odpowiedz
            a jak dziewczyna zajdzie w ciągu tych pięciu lat w ciążę, to już w ogóle będzie
            trudno ją ruszyć.
          • 23.05.08, 22:09 Odpowiedz
            kot_behemot8 napisała:

            > Meldunek akurat nie ma tu nic do rzeczy. Meldunek to tylko
            > potwierdzenie, ze ktos w lokalu przebywa - a jak sie wyprowadzi to
            > mozna go wymeldowac (chocby był i włascicielem)

            A dlaczego ona ma się wyprowadzać ? Będzie mieszkała a wtedy nici z wymeldowania.

            S.
            --
            Tytuł wątku na forum Medycyna naturalna: Czy egzorcysta może oczyścić z bioterapi?
            Forum o Nasza-klasa.pl
            • IP: *.gprs.plus.pl

              Gość: tomekjot 23.05.08, 22:23 Odpowiedz
              I tu sie mylisz. Jeszcze jest cos takiego, że jak ktos zajmuje lokal bez tytułu prawnego - to ma psi obowiązek go opuscić. Komornik z wyrokiem eksmisyjnym zwraca się do gminy o wskazanie lokalu tymczasowego, ta wskazuje np. schroniska dla bezdomnych i po problemie
              • 24.05.08, 10:17 Odpowiedz
                > I tu sie mylisz.


                Niby w czym sie myli?


                Jeszcze jest cos takiego, że jak ktos zajmuje lokal bez tytułu
                > prawnego - to ma psi obowiązek go opuscić.



                Psi obowiązek moze i ma, ale prawnego nie;)



                Komornik z wyrokiem eksmisyjnym zwr
                > aca się do gminy o wskazanie lokalu tymczasowego,



                Czyli tak jak napisałam, wczesniej trzeba miec wyrok eksmisyjny.
                Pierwszy raz napisałes coś zgodnego z prawdą.



                ta wskazuje np. schroniska dl
                > a bezdomnych i po problemie


                A to juz nieprawda, bo schronisko dla bezdomnych czy hotel nie
                spełniaja warunków określonych w ustawie więc ani gmina ich nie
                wskaże ani komornik tam nie eksmituje.



                --
                Należy ściąć każdego kto powie, że islam jest religią przemocy.
                • IP: *.gprs.plus.pl

                  Gość: tomekjot 24.05.08, 11:05 Odpowiedz
                  kotku, a sąd to niby na jakiej podstawie wydaje orzeczenia??
                  • 24.05.08, 15:59 Odpowiedz
                    Sąd to jedno, fakty to drugie. Jak się znajomej mieszkanie
                    sfajczyło, to nie wyraziła zgody na zamieszkanie w hotelu dla
                    pogożelców, gdzie pewnikiem pozostałaby na długie lata, tylko
                    właściciel budynku najpierw jej czas pewien fundował inny hotel [nie
                    Radisson, ale nie dajmy sie ponieść fantazji] i w tym czasie gmina
                    musiała zorganizować lokum o stosownym standardzie. I tu właściciel
                    hotelu się bardzo starał, bo mu nie leżało płacenie za ten hotel
                    lata całe. Ale formalnie gmina moze sie z przydzieleniem lokalu
                    smarkać lata całe, o ile tak sobie wykoncypuje, a panna w tym czasie
                    będzie kwitnać gościowi w domu, bo on jej wykopać zwyczajnie mógł
                    nie będzie. Znaczy formalnie ona tam nie bedzie mogła przebywać, ale
                    faktycznie bedzie sobie mogła siedzieć do uśmiechnietej smierci.
                    --
                    Jeśli się ma piękne włosy, to nie trzeba ich mieć dużo.
                  • 24.05.08, 19:33 Odpowiedz
                    Na podstawie zebranego materiału dowodowego... a co co ci chodzi
                    własciwie?
                    --
                    Każdy tuman, który nie umie dodawać, twierdzi, że jest humanistą.
                    Każdy niechluj, który robi błędy ortograficzne, twierdzi, że jest
                    umysłem ścisłym
                    • 27.05.08, 16:26 Odpowiedz
                      Jeszcze jest coś takiego, że jak ktoś zajmuje lokal bez tytułu
                      > prawnego - to ma psi obowiązek go opuscić.

                      Psi obowiązek moze i ma, ale prawnego nie;)
                      Jak nie jak tak


                      Na podstawie zebranego materiału dowodowego... a co co ci chodzi
                      > własciwie
                      Sąd orzeka zawsze na podstawie obowiązujących przepisów prawnyc.
                      Nie jest tak, że ktoś pokazuje szczoteczkę do zębów i twierdzi że tam
                      zamieszkujei jest cacy.
                      Jeżeli ktoś nie ma tytułu prawnego do przebywania w moim lokalu to w każdej
                      chwili mogę wyrzucić każdego z mojego mieszkania i nikt nie może mi w tym
                      przeszkodzić, ba mam prawo nawet poprosić o pomoc policję. .
                      Z tego co piszesz to możesz wprowadzić się do opuszczonego mieszkania i tam
                      zamieszkać bez konsekwencji przez dłuższy czas np. do czasu egzekucj i wyroku
                      sądowego.



                      • 27.05.08, 19:46 Odpowiedz
                        tomaszjedrzejewski napisał:

                        > Sąd orzeka zawsze na podstawie obowiązujących przepisów prawnyc.
                        > Nie jest tak, że ktoś pokazuje szczoteczkę do zębów i twierdzi że
                        tam
                        > zamieszkujei jest cacy.


                        Mieszasz dwie różne sprawy. Sąd bada sprawę i na życzenie własciele
                        orzeka eksmisję niechcianego lokatora(jesli są spełnione pewne
                        warunki). W wiekszości przypadków wyrok eksmisyjny uzyskac łatwo i
                        naturalnie saczoteczka do zębów przed nim nie broni - tyle tylko że
                        od wyroku do faktycznej eksmisji droga długa i najezona
                        trudnosciami. Natomiast policja to nie sąd i nie ma prawa zmuszać do
                        opuszczenia lokalu osobe, która twierdzi że go zamieszkuje i potrafi
                        to udowodnić - chocby pokazujac te nieszczęsną szczoteczke;)



                        > Jeżeli ktoś nie ma tytułu prawnego do przebywania w moim lokalu to
                        w każdej
                        > chwili mogę wyrzucić każdego z mojego mieszkania i nikt nie może
                        mi w tym
                        > przeszkodzić, ba mam prawo nawet poprosić o pomoc policję.


                        Nie masz prawa wyrzucić nikogo kto twierdzi, że zamieszkuje w twoim
                        lokalu i potrafi ten fakt udowodnic, zaś policja moze ci to najwyżej
                        grzecznie to wyjasnić i zasugerować, ze takie nieuzasadnione
                        wzywanie moze skończyć się grzwną (dla wzywającego).




                        > Z tego co piszesz to możesz wprowadzić się do opuszczonego
                        mieszkania i tam
                        > zamieszkać bez konsekwencji przez dłuższy czas np. do czasu
                        egzekucj i wyroku
                        > sądowego.



                        I tak właśnie jest.



                        --
                        Należy ściąć każdego kto powie, że islam jest religią przemocy.
                        • 27.05.08, 20:58 Odpowiedz
                          kot_behemot8 napisała:

                          > tomaszjedrzejewski napisał:
                          >
                          > > Z tego co piszesz to możesz wprowadzić się do opuszczonego mieszkania
                          > > i tam zamieszkać bez konsekwencji przez dłuższy czas np. do czasu
                          egzekucj i
                          > > wyroku sądowego.
                          >
                          > I tak właśnie jest.

                          KPC Art. 1046. § 1. Jeżeli dłużnik ma (...) opróżnić pomieszczenie, komornik sądu, w którego okręgu rzeczy te się znajdują, wezwie dłużnika do dobrowolnego wykonania tego obowiązku w wyznaczonym stosownie do okoliczności terminie, po którego bezskutecznym upływie dokona czynności potrzebnych do wprowadzenia wierzyciela w posiadanie.
                          § 2. Prowadząc egzekucję na podstawie tytułu nakazującego dłużnikowi opróżnienie lokalu lub pomieszczenia, komornik usunie z niego także osoby zajmujące lokal wraz z dłużnikiem, chyba że osoby te wykażą dokumentem, iż zajmowanie wynika z tytułu prawnego niepochodzącego od dłużnika.
                          § 3. Przepisów § 2 oraz art. 791 § 1 nie stosuje się do opróżnienia lokalu służącego zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych dłużnika.
                          § 4. Wykonując obowiązek opróżnienia lokalu służącego zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych dłużnika na podstawie tytułu wykonawczego, z którego nie wynika prawo dłużnika do lokalu socjalnego lub zamiennego, komornik wstrzyma się z dokonaniem czynności do czasu, gdy gmina wskaże tymczasowe pomieszczenie lub gdy dłużnik znajdzie takie pomieszczenie.
                          www.prawo.lex.pl/serwis/kodeksy/akty/64.43.296.htm

                          S.
                          --
                          Z forum Medycyna naturalna:
                          - Na czym polega bioenergoterapia z technicznego punku widzenia?
                          - Na tym, że energia pieniężna przepływa od jednostki o niższym poziomie inteligencji, do jednostki o wyższym poziomie inteligencji. Forum o Nasza-klasa.pl
                        • IP: *.gprs.plus.pl

                          Gość: tomekjot 27.05.08, 21:18 Odpowiedz
                          Eksmitować wolno nie tylko lokatora wynajmującego cudze mieszkanie, ale nawet właściciela domu. Wystarczy, że przez długi czas rażąco narusza porządek domowy i zmęczeni jego zachowaniem sąsiedzi złożą pozew do sądu.

                          Kiedy można eksmitować

                          Eksmitować można tylko osoby, które korzystają z lokalu, nie mając do niego żadnego tytułu prawnego. Może się to wiązać z samowolnym zajęciem cudzego mieszkania, jak również ustaniem stosunku najmu czy użyczenia. Wyjątkowo dopuszczalna jest nawet eksmisja osoby, która posiada uprawnienia do zajmowania lokalu (np. jest jej właścicielem).
                          Lokator, który utracił prawo do korzystania z mieszkania, ma obowiązek niezwłocznie się z niego wyprowadzić. W zdecydowanej większości przypadków odbywa się to dobrowolnie. Zdarza się jednak, że lokator celowo kontynuuje bezprawne zamieszkiwanie. Wówczas jedynym sposobem na dochodzenie uprawnień właścicielskich jest wystąpienie do sądu z powództwem o przymusowe opróżnienie lokalu. Z takim żądaniem może wystąpić zarówno właściciel lokalu, jak również inne upoważnione do tego osoby.


                          Gdy lokator nie płaci


                          Przyczyny wypowiedzenia umów uprawniających do odpłatnego korzystania z mieszkania można podzielić na zależne i niezależne od postępowania lokatora. Najczęściej spotykaną w praktyce przyczyną wypowiedzenia jest zaleganie z zapłatą czynszu lub innych opłat za używanie lokalu (np. opłat za media czy składek na fundusz remontowy). Jeżeli lokator zalega z płatnościami co najmniej za trzy pełne okresy rozliczeniowe, właściciel ma prawo pisemnie powiadomić go o zamiarze wypowiedzenia najmu i ma obowiązek wyznaczyć dodatkowy termin do uregulowania zaległości.


                          Lokator musi się też liczyć z wypowiedzeniem umowy najmu, gdy rozporządza mieszkaniem bez wymaganej zgody właściciela. Chodzi tutaj o przypadki wynajęcia, podnajęcia lub oddania do bezpłatnego używania lokalu osobom trzecim.


                          Przyczyny wypowiedzenia umowy najmu mogą być również niezależne od postępowania lokatora. Rozwiązanie stosunku prawnego jest dopuszczalne, np. gdy osoba używa lokalu, który wymaga opróżnienia w związku z koniecznością rozbiórki lub remontu budynku.


                          WAŻNE


                          Brak tytułu do zajmowania mieszkania nie zwalnia lokatora od obowiązku płacenia za korzystanie z niego. Wtedy zamiast czynszu powinien płacić właścicielowi odszkodowanie.

                          Eksmisja na wniosek sąsiada


                          Zgodnie z ustawą o ochronie praw lokatorów lokator lub właściciel innego lokalu znajdującego się w tym samym budynku może żądać eksmisji innego lokatora. Powodem takiego żądania może być rażące i uporczywe łamanie porządku domowego, które to zachowanie utrudnia korzystanie z innych lokali znajdujących się w budynku. W tym celu musi złożyć do sądu pozew o rozwiązanie stosunku prawnego uprawniającego lokatora do używania mieszkania wraz z żądaniem opróżnienia nieruchomości. Jednocześnie musi wykazać, że zakłócanie porządku domowego jest rażące (o dużym nasileniu złej woli) lub uporczywe (często powtarzające się mimo upomnień). Mało tego, dodatkowo utrudnia zamieszkiwanie. Taka uciążliwość nie musi jednak oznaczać niemożliwości zamieszkiwania.


                          Powództwo o nakazanie eksmisji w wyroku sądowym może wytoczyć także sam współlokator. Żądanie to może być skierowane w stosunku do innych uprawnionych do korzystania z tego samego mieszkania, a w szczególności do małżonka lub byłego małżonka lokatora. Podstawą do wytoczenia powództwa współlokatorowi może być tutaj jedynie jego rażąco naganne zachowanie, które uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie. Naruszanie porządku domowego musi być wielokrotne i charakteryzować się szkodliwością dla innego współlokatora. Dodatkową konsekwencją dla współlokatora, który znęca się nad rodziną, oprócz wydania wyroku eksmisyjnego, jest odebranie uprawnień do lokalu socjalnego. Znęcanie się nie musi być stwierdzone wyrokiem skazującym.


                          Z podobnych powodów do eksmisji współlokatora może także dojść w wyniku postępowania rozwodowego. Z oczywistych względów chodzi tutaj wyłącznie o byłego małżonka.


                          WAŻNE


                          Lokator lub właściciel innego lokalu znajdującego się w tym samym budynku może żądać eksmisji innego lokatora. Powodem takiego żądania może być rażące i uporczywe łamanie porządku domowego.

                          Wykonanie wyroku


                          Osoba bezprawnie zajmująca lokal powinna go opuścić zaraz po wydaniu wyroku eksmisyjnego. Jeżeli nie chce tego zrobić, właściciel mieszkania powinien zwrócić się do sądu o nadanie wyrokowi klauzuli wykonalności i z takim orzeczeniem udać się do komornika. Wtedy komornik wyznacza osobie zobowiązanej do opróżnienia lokalu mieszkalnego termin, do którego ma wydać nieruchomość. Jeżeli dłużnik tego nie zrobi, organ egzekucyjny może zastosować środki przymusu potrzebne do wprowadzenia właściciela lokalu w posiadanie. W tym celu powinien skorzystać z pomocy policji.


                          WAŻNE


                          Od 5 lutego 2005 r. polskie prawo zakazuje tzw. eksmisji na bruk. Komornik musi wstrzymać opróżnienie lokalu do czasu, gdy dłużnikowi, który nie posiada prawa do lokalu socjalnego, nie zostanie udostępnione pomieszczenie tymczasowe lub gdy dłużnik znajdzie takie pomieszczenie.

                          Wyprowadzka razem z rodziną


                          Jeżeli termin wyznaczony przez komornika upłynął bezskutecznie i dłużnik nie opróżnił lokalu mieszkalnego, na komorniku ciąży obowiązek dokonania wszystkich czynności, które umożliwią wprowadzenie wierzyciela w posiadanie. Do tych czynności niewątpliwie należy usunięcie z mieszkania także innych osób zajmujących je wspólnie z eksmitowanym lokatorem.


                          Zgodnie z przepisami kodeksu postępowania cywilnego, prowadzący egzekucję na podstawie tytułu wykonawczego komornik ma obowiązek usunąć z niego dłużnika oraz osoby zajmujące wspólnie z nim lokal. Nie może tego zrobić jedynie wtedy, gdy przedstawią dokumenty, które poświadczą, że ich uprawnienie do korzystania z lokalu wynika z tytułu prawnego niepochodzącego od eksmitowanego. Jednak w przypadku opróżnienia lokalu służącego zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych komornik może wykonać eksmisję tylko wobec osób wymienionych w tytule wykonawczym. W związku z tym wyłączona tutaj została możliwość rozszerzenia zakresu podmiotowego eksmisji na wszystkie osoby korzystające z lokalu.


                          WAŻNE


                          W razie uwzględnienia powództwa o eksmisję obowiązane do opróżnienia lokalu mogą być jeszcze inne osoby niewystępujące w sprawie w charakterze pozwanych. Wówczas sąd wzywa właściciela mieszkania, żeby w wyznaczonym terminie oznaczył te osoby w taki sposób, żeby to wezwanie do eksmisji było możliwe.



                          www.infor.pl/temat-dnia-zycie/59914,Kogo-i-kiedy-mozna-eksmitowac.html
                          Podsumowując- jestes w błędzie twierdząc, że ktos kto nie ma tytułu prawnego nie ma obowiązku opuścic zajmowanego lokalu. w innymm przypadku sądy nie wydawałyby wyroków eksmisyjnych.
                          Być może policja nie reaguje na takie rzeczy gdyż wychodzi z załazenia że nielegalnego lokatora chroni prawo posiadania i dopiero wyrok sądowy jest roztzrygajacy.
                          • 27.05.08, 22:19 Odpowiedz
                            Gość portalu: tomekjot napisał(a):

                            Wszystko co napisałes potwierdza jedynie to co ja napisałam
                            wcześniej. Skrótowo: lokatora mozna usunąć z lokalu tylko po
                            uzyskaniu wyroku sądowego o eksmisji i moze to zrobić wyłącznie
                            osoba uprawniona czyli komornik. Prawo zabrania wykonywania
                            eksmisji na własną rękę a zdaje się że własnie o to toczy się spór -
                            czy mozna sobie niechcianego lokatora po prostu wyrzucić z
                            mieszkania. Otóż nie, nie mozna - nawet mając w ręku wyrok sądu o
                            eksmisji nie można. Zaś egzekucje komornicze trwają latami. I tym
                            optymistycznym akcentem;) proponuje zakończyć temat.
                            --
                            Czy byłem wystarczająco uprzejmy, Asteriksie? [Obelix]
        • 23.05.08, 22:07 Odpowiedz
          minniemouse napisała:

          > ""Eksmisja niechcianego lokatora to sprawa bardzo
          > trudna, czesto niemozliwa do wykonania. ""
          >
          > a dlaczego? skoro jest konkrakt ktory mowi wyraznie ze meldunek
          > jest na tyle a tyle lat? co za problem?

          W zakazie wyrzucania na bruk (art. 1046 ust. 4 KPC).

          S.
          --
          Tytuł wątku na forum Medycyna naturalna: Czy egzorcysta może oczyścić z bioterapi?
          Forum o Nasza-klasa.pl
          • 24.05.08, 00:40 Odpowiedz
            rozumiem. jak sie wobec tego ma ten zakaz do schroniska dla
            bezdomnych? czy to tez "bruk"?

            a takw ogole to powinno sie zmienic prawo.

            Minnie
            • 24.05.08, 10:21 Odpowiedz
              minniemouse napisała:

              > rozumiem. jak sie wobec tego ma ten zakaz do schroniska dla
              > bezdomnych? czy to tez "bruk"?


              Ustawa nie przewiduje takiej mozliwosci.


              >
              > a takw ogole to powinno sie zmienic prawo.


              Niewątpliwie. Przy okazji warto może przypomniec że o taką zmiane
              prawa (czyli mozliwścią eksmisji "na bruk") walczyła kiedys
              nieżyjaca Barbara Blida i nieźle jej się za to dostało od
              tzw "solidarnościowców" - wielu z nich wystepuje obecnie pod
              sztandarami PiS i PO...


              >
              > Minnie


              --
              Należy ściąć każdego kto powie, że islam jest religią przemocy.
              • IP: *.chello.pl

                Gość: jej 24.05.08, 14:06 Odpowiedz
                Nikt nikogo bez zgody nie wymelduje. Bez meldunku mogę z domu
                wyrzucic każdego,. Wezwę wieczór policję, powiem,że mnie bije i
                jesli nie jest ta osoba meldowana to policja każe mu opuścić moje
                mieszkanie /nawet gdyby był moim mężem/ . Już to spraktykowałam.
                • 24.05.08, 19:48 Odpowiedz
                  Gość portalu: jej napisał(a):

                  > Nikt nikogo bez zgody nie wymelduje.


                  Jesli mieszka, nie wymelduje. Jesli nie mieszka, wymelduje.
                  MNeldunek to tylko administracyjne potwierdzenie faktu przebywania w
                  okreslonym miejscu.



                  Bez meldunku mogę z domu
                  > wyrzucic każdego,.


                  Nie możesz wyrzucić nikogo kto zamieszkuje. Ani tego z meldunkiem
                  ani tego bez. Natomiast komornik może eksmitowac kazdego - zarówno
                  tego z meldunkiem jak i tego bez meldunku... Oczywiście jesli gmina
                  dostarczy lokaol tymczasowy.



                  Wezwę wieczór policję, powiem,że mnie bije i
                  > jesli nie jest ta osoba meldowana to policja każe mu opuścić moje
                  > mieszkanie /nawet gdyby był moim mężem/ . Już to spraktykowałam.


                  Widocznie ten niby bijacy nie utrzymywał, ze mieszka pod tym adresem
                  albo nie potrafił tego udowodnić. Wystarczyłoby żeby pokazał
                  jakiekolwiek swoje rzeczy w mieszkaniu (ubranie, szczoteczkę do
                  zębów itp) albo poprosił sąsiada o potwierdzenie faktu
                  zamieszkiwania i sprawa załatwiona. Natomiast gdyby faktycznie tam
                  nie mieszkał, to nawet meldunek by by nie pomógł - policja jak
                  najbardziej może kazać opuścic lokal osobie zameldowanej... ba,
                  nawet właścicielowi moze to nakazać jesli tylko jest zameldowany a
                  faktycznie nie zamieszkuje. W takiej sytuacji właściciel jeszcze
                  zapłaci grzywnę za niedopełnienie obowiązku meldunkowego (czyli za
                  niewymeldowanie sie). I nie do mnie pretensje - takie mamy prawo po
                  prostu:))
                  Oczywiście gdyby faktycznie ktoś był pobity, to policja by go
                  zatrzymała do wyjasnienia - ale to juz inny temat, z zamieszkiwaniem
                  nie mający nic wspólnego.



                  --
                  Każdy tuman, który nie umie dodawać, twierdzi, że jest humanistą.
                  Każdy niechluj, który robi błędy ortograficzne, twierdzi, że jest
                  umysłem ścisłym
        • 24.05.08, 15:31 Odpowiedz
          minniemouse napisała:

          > ""Eksmisja niechcianego lokatora to sprawa bardzo
          > trudna, czesto niemozliwa do wykonania. ""
          >
          > a dlaczego? skoro jest konkrakt ktory mowi wyraznie ze meldunek
          > jest na tyle a tyle lat? co za problem?
          >

          Wystarczy, że znajoma zajdzie w ciążę i jako matki z dzieckiem już
          jej nawet wołami z domu nie wyrzuci, jesli zechce tam zostać na
          stałe, no chyba, że jej zapewni lokal zastępszy.

          Ja bym w ten 'biznes' nie wchodził.

          --
          AMOR PATRIAE SUPREMA LEX
      • 02.08.08, 20:12 Odpowiedz
        >Ryzyko jest dokładnie takie samo jak przy kazdym innym wynajmie. <

        Nie jest takie samo. Jeśli ktos jest zameldowany to gdy przyjdzie z
        Policją trzeba go wpuścic. Nie mając zameldowania na Policję nie
        pójdzie bo i z jakimi argumentami?
    • 24.05.08, 16:04 Odpowiedz
      Mnie oprócz wszystkich powyzszych te 5 lat zastanawia... Bo to jest
      okres, kiedy trzeba mieć meldunek, zeby praw do głównego najmu się
      doczekać. Dziewucha pomieszka 5 lat zameldowana, sąsiadów pozna,
      postara sie og główny najem i zostanie w wyremontowanym mieszkaniu.
      I w tym momencie to ona wykopie w kosmos Twojego chłopaka.
      Ja bym sie w taki kanał nie polecała wpuszczać.
      --
      Jeśli się ma piękne włosy, to nie trzeba ich mieć dużo.
      • 25.05.08, 05:41 Odpowiedz
        dla mnie to jest beznadziejne prawo,

        zaloze sie ze lokali do wynajecia dzisiaj nie brakuje, tak
        ze "wywalanie na bruk" to sprawa mocno naciagana".
        gdzie i jaki bruk? jak trzeba kazdy sobie cos znajdzie.

        a zreszta, jesli komus sie w zyciu nie udaje (zdaje sobie sprawe ze
        i mnie mogloby cos takiego spotkac) to nie jest to wina wlasciciela
        lokalu - dlaczego niby ma wiec cierpiec za czyjes nieudactwo?
        sam przeciez ma lokal za swoja prace.

        ponadto, tak czy siak 90% takich nie majacych gdzie mieszkac to
        wykorzystujacy cudza dobra wole pasozyty.

        Minnie
        • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

          Gość: reszka52 02.08.08, 20:04 Odpowiedz
          Nie studiuję prawa. Nie jestem prawnikiem. Poczytałam sobie tekst
          jw. Świetne PS. A teraz pytanie zasadnicze: Jak do tego, co
          zaproponowno powyżej w sprawie wymeldowania lokatora, który odmawia
          solidarnego pokrywania kosztów czynszu, ma się tzw. "wprowadzanie w
          błąd urzędów państwowych" (urząd miejski, gminy, sądy) i odwrotnie:
          wprowadzanie w błąd kogokolwiek, w tym lokatora. Czy ktoś
          kompetentny zechce przerwać zapęd i napęd do zbytecznych postanowień
          sądowych?
          • 02.08.08, 20:16 Odpowiedz
            Gość portalu: reszka52 napisał(a):

            Jak do tego, co
            > zaproponowno powyżej w sprawie wymeldowania lokatora, który odmawia
            > solidarnego pokrywania kosztów czynszu, ma się tzw. "wprowadzanie w
            > błąd urzędów państwowych" (urząd miejski, gminy, sądy) i odwrotnie:
            > wprowadzanie w błąd kogokolwiek, w tym lokatora.


            Ma się nijak bo czynsz pobiera właściciel a nie urząd, poza tym wprowadzanie w
            błąd, choćby i było jakieś, nie unieważnia ustawy o ochronie lokatorów.


            --
            Czy byłem wystarczająco uprzejmy, Asteriksie? [Obelix]
            • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

              Gość: reszka52 02.08.08, 23:57 Odpowiedz
              E tam. Nie czujesz blusa. Oto jak wprowadza w błąd urząd: 1) Jest
              zameldowany na stałe/czasowe; wyprowadza się i nie wymeldowuje, choć
              taki ma obowiązek prawny - wprowadza w błąd urząd, że tu przebywa.
              2) Jest zameldowany na stałe/czasowe, nie mieszka, solidarnie ze
              współlokatorami nie chce płacić czynszu, choć ma taki obowiązek
              prawny - wprowadza administratora i urząd w błąd, bo te koszty muszą
              pokryć współlokatorzy, aby nie zadłużyć mieszkania i je zachować -
              urząd odmówi wymeldowania, bo pozostaje w błędzie przekonania, że
              lokator płaci. 3) Wynajmuje od kogoś mieszkanie na umowę,
              zobowiązuje się płacić czynsz, media itp; meldują go czasowo w
              urzędzie a on nie płaci czynszu, mediów. Nie wyprowadza się o
              określonym w umowie terminie, pozostaje w lokalu - świadomie
              planuje, że może wodzić sąd za nos przez parę lat. Sąd wyda wyrok
              eksmisji, urząd odmawia, że niby nie ma teraz lokalu - urząd
              wprowadza w błąd sąd na jakiś czas. Proste i łatwe. Opisaliście to
              wyżej, ja tylko nazwałam zjawisko (uprawnione)wprowadzaniem w błąd.Pa
              • 03.08.08, 08:42 Odpowiedz
                Gość portalu: reszka52 napisał(a):

                > E tam. Nie czujesz blusa. Oto jak wprowadza w błąd urząd: 1) Jest
                > zameldowany na stałe/czasowe; wyprowadza się i nie wymeldowuje,
                choć
                > taki ma obowiązek prawny - wprowadza w błąd urząd, że tu przebywa.


                Owszem. I z tego tytułu podlega karze, która faktycznie rzadko bywa
                egzekwowana - słusznie zreszta bo wykroczenie duperelne cośkolwiek.
                Urząd nic na tym wprowadzeniu w błąd przeciez nie traci, choc
                faktycznie łamane jest prawo.



                > 2) Jest zameldowany na stałe/czasowe, nie mieszka, solidarnie ze
                > współlokatorami nie chce płacić czynszu, choć ma taki obowiązek
                > prawny - wprowadza administratora i urząd w błąd,


                Administratora guzik obchodzi kto płaci, lokator, inny lokator, jego
                babcia z Ameryki czy pies babci. Jego obchodzi tylko żeby było
                zapłacone. NIe ma tu żadnego wprowadzenia w błąd bo
                administratorowi/włascicelowi nic do tego kto płaci. A już urzedowi
                tym bardziej.



                bo te koszty muszą
                > pokryć współlokatorzy, aby nie zadłużyć mieszkania i je zachować -


                Oczywiście że muszą je pokryć - skoro mieszkają to muszą płacić.
                Natomiast nasz delikwent (ten który się nie wymeldował) płacić nie
                musi, bo nie mieszka. Więc za co ma płacić? Oczywiście przyjmuje, ze
                ten ktoś nie jest właścicelem mieszkania ani głównym najemcą bo
                wtedy płacić musi, mieszka czy nie mieszka, zameldowany czy
                niezameldowany.


                > urząd odmówi wymeldowania, bo pozostaje w błędzie przekonania, że
                > lokator płaci.


                No to chyba dochodzimy do meritum czyli do punktu w którym nie
                rozumiesz jak działają te przepisy. Urzędu nic nie obchodzi czy
                delikwent płaci a jedynie to czy zamieszkuje. Jeśli nie zamieszkuje
                to zostanie wymeldowany na drodze administracyjnej nawet jeśli płaci
                czynsz.



                3) Wynajmuje od kogoś mieszkanie na umowę,
                > zobowiązuje się płacić czynsz, media itp; meldują go czasowo w
                > urzędzie a on nie płaci czynszu, mediów. Nie wyprowadza się o
                > określonym w umowie terminie, pozostaje w lokalu - świadomie
                > planuje, że może wodzić sąd za nos przez parę lat. Sąd wyda wyrok
                > eksmisji, urząd odmawia, że niby nie ma teraz lokalu - urząd
                > wprowadza w błąd sąd na jakiś czas. Proste i łatwe. Opisaliście to
                > wyżej, ja tylko nazwałam zjawisko (uprawnione)wprowadzaniem w
                błąd.Pa


                Hmmm... i tylko o to ci chodziło - żeby nazwać postępek lokatora
                wprowadzniem w błąd? No cóż, istotnie w jakimś sensie wprowadza od w
                błąd właściciela który w dobrej wierze podpisał umowę najmu. Chociaż
                określenie "oszukuje" jest bardziej adekwatne, moim zdaniem -
                "wprowadzanie w błąd" to eufemizm. NIe oszukuje/nie wprowadza w
                błąd natomiast nikogo poza tym. Pokrzywdzony jest wyłącznie
                właściciel. NIestety prawo chroni wyłącznie lokatora, nawet
                nieuczciwego. I to chyba jest w tym wątku najistotniejsze.


                --
                Change your mind. It's starting to smell
              • IP: *.gprs.plus.pl

                Gość: tomekjot 09.08.08, 18:12 Odpowiedz
                To czy ktos jest zameldowany czy nie nijak ma się do obowiązku płacenia czynszu. czynsz ma płacic osoba z która spółdzielnia ma podpisana umowę lub ma jakis inny tytuł prawny do lokalu.
          • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

            Gość: reszka52 02.08.08, 20:36 Odpowiedz
            Kontynuuję. Wyczaiłam z dyskusji, że zameldowanie to tylko
            potwierdzenie o miejscu zamieszkania osoby dla użytku urzędów, sądów
            itp. Pytanie prawnicze: Czy fakt stałego/czasowego zameldowania,
            przy jednoczesnym niezamieszkiwaniu (nieprzebywaniu) lokatora
            właściciela może wprowadzać w błąd urząd i skutkować nieprawidłową
            decyzją administracyjną. Przy założeniu, że może zaistnieć podobny
            fakt, jak uniknąć takiego postanowienia.
            • 02.08.08, 20:59 Odpowiedz
              >Wyczaiłam z dyskusji, że zameldowanie to tylko potwierdzenie o
              miejscu zamieszkania osoby dla użytku urzędów, sądów itp.<

              Bzdura! Zameldowanie daje prawo do przebywania w lokalu. Żeby kogoś
              wymeldować musi on pójść z głównym lokatorem do urzędu, dac własny
              dowód osobisty. Jeśli sam nie chce tego zrobić, za mieszkanie płaci
              i nie ma innych przesłanek to może sobie mieszkac ile mu sie podoba.
              No, mozna mu jeszcze zapewnić lokal zastępczy i jak mu sie spodoba
              to może sie wyprowadzi... Poza tym nikt nie ma obowiązku stałego
              przebywania w miejscu zameldowania. Wystarczy, że pokaże się tam raz
              na jakiś czas i z głowy.
              • 02.08.08, 21:20 Odpowiedz
                matylda1001 napisała:

                > >Wyczaiłam z dyskusji, że zameldowanie to tylko potwierdzenie o
                > miejscu zamieszkania osoby dla użytku urzędów, sądów itp.<
                >
                > Bzdura! Zameldowanie daje prawo do przebywania w lokalu.



                Nieprawda.



                Żeby kogoś
                > wymeldować musi on pójść z głównym lokatorem do urzędu, dac własny
                > dowód osobisty.


                Nieprawda. Jeśli osoba zameldowana nie zamieszkuje w lokalu,
                właściciel nie tylko ma prawo ale i obowiązek zgłosić to w gminie,
                gmina zas maobowiązek przeprowadzic wymeldowanie w tzw trybie
                administracyjnym. Obecnośc osoby zameldowanej nie jest do niczego
                potrzebna.



                Jeśli sam nie chce tego zrobić, za mieszkanie płaci
                > i nie ma innych przesłanek to może sobie mieszkac ile mu sie
                podoba.


                Teoretycznie nie moze, bo właściciel ma prawo wypowiedziec
                mieszkanie nawet gdy lokator płaci. W praktyce usunięcie lokatora,
                zwłąszcza cwanego, jest prawie niemozliwe. Nawet jeśli nie płaci
                czynszu...


                > No, mozna mu jeszcze zapewnić lokal zastępczy i jak mu sie spodoba
                > to może sie wyprowadzi... Poza tym nikt nie ma obowiązku stałego
                > przebywania w miejscu zameldowania. Wystarczy, że pokaże się tam
                raz
                > na jakiś czas i z głowy.


                Nie gniewaj się Matyldo, ale na aktualnym prawie to ty się nie
                znasz:) Poczytaj ustawę o obowiązku meldunkowym, tam to jest
                wszystko ładnie opisane. I naprawdę jest zupełnie inaczej niż
                myslisz.


                --
                Czy byłem wystarczająco uprzejmy, Asteriksie? [Obelix]
                • 02.08.08, 23:34 Odpowiedz
                  > > Bzdura! Zameldowanie daje prawo do przebywania w lokalu.

                  > Nieprawda.<

                  Prawda. Gdzieżby było bardziej odpowiednie miejsce do przebywania
                  niz to, gdzie człowiek jest zameldowany? Nawet jak sie przebywa
                  dłużej niż 3 dni poza miejscem zameldowania to powinno sie meldować
                  na pobyt czasowy. Gdzie urzędy maja szukac delikwenta jak nie w
                  miejscu zameldowania, przeciez po to ono jest. Ostatnio widziałam w
                  TV reportarz o bezdomnej kobiecie, której brat nie chcial wpuścić do
                  wspólnego mieszkania. Poszła tam z Policją i musiał wpuścić.
                  Nieważne było, że przez dłuższy czas tam nie mieszkala. Wróciła i
                  miała prawo zamieszkac bo była z a m e l d o w a n a.

                  >Nieprawda. Jeśli osoba zameldowana nie zamieszkuje w lokalu,
                  właściciel nie tylko ma prawo ale i obowiązek zgłosić to w gminie,
                  gmina zas maobowiązek przeprowadzic wymeldowanie w tzw trybie
                  administracyjnym. Obecnośc osoby zameldowanej nie jest do niczego
                  potrzebna<

                  Może i mają obowiązek ale w praktyce "na gębę" zazwyczaj tego nie
                  robią. Taki przypadek to już znam osobiście. Urzędniczka, którą
                  zbajerowal były mąż znajomej miala nieprzyjemności a znajoma
                  meldunek odzyskala.

                  >W praktyce usunięcie lokatora, zwłąszcza cwanego, jest prawie
                  niemozliwe. Nawet jeśli nie płaci czynszu...<

                  To prawda bo zameldowanego zawsze może Policja przyprowadzić.
                  Niezameldowanego wystarczy spakować i zmienić zamki. Na tym polega
                  różnica.

                  >Nie gniewaj się Matyldo, ale na aktualnym prawie to ty się nie
                  znasz:<

                  Za co miałabym się gniewać, przecież rzeczywiście się nie znam a to
                  co piszę jest wynikiem obserwacji. Dlatego też poradziłam
                  zasięgnięcie opinii prawnika.

                  Jeszcze jedno. W omawianym przypadku, gdyby dziewczyna naprawdę
                  miala złe intencje to nie poprzestanie na samym meldunku ale będzie
                  mieszkała rzeczywiście. Nie zajdzie więc sytuacja gdy główny najemca
                  będzie chciał wymeldować osobe, która nie zamieszkuje w lokalu. Poza
                  tym, jak zrozumiałam, on nie jest właścicielem mieszkania ale
                  najemcą. Może to coś zmienia?



            • 02.08.08, 21:09 Odpowiedz
              Gość portalu: reszka52 napisał(a):

              > Kontynuuję. Wyczaiłam z dyskusji, że zameldowanie to tylko
              > potwierdzenie o miejscu zamieszkania osoby dla użytku urzędów,
              sądów
              > itp. Pytanie prawnicze: Czy fakt stałego/czasowego zameldowania,
              > przy jednoczesnym niezamieszkiwaniu (nieprzebywaniu) lokatora
              > właściciela może wprowadzać w błąd urząd i skutkować nieprawidłową
              > decyzją administracyjną.


              Jeśli się nie mieszka to nalezy się wymeldowac. Niedopełnienie tego
              obowiązku stanowi wykroczenie i podlega karze.
              To chyba stanowi odpowiedź na twoje pytanie w kwestii wprowadzania w
              błąd.


              Przy założeniu, że może zaistnieć podobny
              > fakt, jak uniknąć takiego postanowienia.


              Wymeldować sie zaraz powyprowadzce...


              --
              Hi! I'm a signature virus. Please copy me into your signature and
              help me spread
              • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                Gość: reszka52 03.08.08, 00:28 Odpowiedz
                No i co z tego,że należy, i że podlega karze, skoro ten obowiązek
                nie jest realizowany i nie jest karany? Błędnie przyjmuje się, iż
                meldunek uprawnia do zamieszkania (kłótnia wyżej bez racji na
                zabój). Meldunek jest zaledwie informacją o adresie przebywania. I
                chodu do sądu, aby wymeldował, eksmitował. Tak prowadza się sąd w
                błąd, jakoby urząd nie mógł wymeldować, ustanowić głównego najemcę
                itp. To czynności urządu ściśle opisane w przepisach. Niewykonywane
                bezkarnie. I co?
                • 03.08.08, 08:21 Odpowiedz
                  Ale o co ci wlaściwie chodzi, jaki przepis twoim zdaniem wymaga
                  zmiany? NIkt nie chodzi do sądu by sąd wymeldował, bo tym zajmuje
                  sie urzad. Masz jasność co do tego, ze zameldowanie jest tylko
                  wpisem do potrzeb administracyjnych i nie rodzi zadnych skutków
                  prawnych w rodzaju prawa do zamieszkiwania - to dobrze, ze to
                  rozumiesz. Dlaczego jednak dalej mieszasz w to sąd i twierdzisz, że
                  ktoś sąd wprowadza w błąd? Sąd może zadecydowac o eksmisji, nie
                  decyduje natomiast o zameldowaniu/wymeldowaniu. Kwestia zameldowania
                  w ogóle sądu nie interesuje, liczy się tylko faktyczne
                  ZAMIESZKIWANIE. Fakt zamieszkiwania nie jest potwierdzany za pomocą
                  zameldowania - to chyba jasne. O co więc ci chodzi?
                  --
                  Czy byłem wystarczająco uprzejmy, Asteriksie? [Obelix]
              • IP: *.gprs.plus.pl

                Gość: tomekjot 09.08.08, 18:21 Odpowiedz
                Czy fakt stałego/czasowego zameldowania,
                > > przy jednoczesnym niezamieszkiwaniu (nieprzebywaniu) lokatora
                > > właściciela może wprowadzać w błąd urząd i skutkować nieprawidłową
                > > decyzją administracyjną.

                1. czynność zameldowania nie jest dokonywana w drodze administracyjnej- jest to tzw. czynność materialno-techniczna, potwierdzająca fakt zamieszkania w danym miejscu. Decyzja administracyjna stwierdza czyjeś uprawnienia lub je nadaje. Prawo do mieszkania w danym lokalu wynika zaś z innych przesłanek.
                Jednak wymeldowanie dokonywane jest już w drodze decyzji adminstracyjnej.
      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Gość: Lili 09.08.08, 14:14 Odpowiedz
        Bardzo dobrze ze stanie sie glownym najemca :). Wedlug pprzepisow nie bedzie
        mogla wyrzucic na bruk twojego chlopaka (bo prawo na to nie pozwala) a twoj
        chlopak moze jej nie placic czynszu bo teraz to ona bedzie za odpowiedzialan za
        placenie jako glowny najemca ;p. Czyli na plus :D
    • 02.08.08, 20:47 Odpowiedz
      Jak człowiek ma przysłowiowy nóż na gardle to skłanny jest do
      popełnienia każdej głupoty. Pięć lat to sporo. Co będzie jeśli w tym
      czasie chłopakowi (albo Wam) potrzebne będzie całe mieszkanie? A
      jeśli dziewczyna wyjdzie za mąż? Jeśli będzie zameldowana i np.
      urodzi dziecko to dziecko zostanie (z urzędu) zameldowane tam gdzie
      matka, takie jest prawo. Dziecka do ukończenia 18 roku życia nie
      można eksmitować. Zresztą jeśli będzie zameldowana i będzie płaciła
      czynsz w wysokości proporcjonalnej to o żadnej eksmisji nie może byc
      mowy. Jeśli miałabym sie zgodzic na zamieszkanie dziewczyny to bez
      meldunku ale ona wtedy nie pożyczy pieniędzy. Myślę, że Twój chłopak
      powinien zasięgnąć opinii prawnika bo nie wiadomo o co tej
      dziewczynie chodzi. A tak zupełnie "po babsku" to powiem Ci, że ja
      bym sie nie zgodziła żeby mój facet mieszkał z obcą dziewczyną.
      • 02.08.08, 22:33 Odpowiedz
        Witam, przyznaję się bez bicia, że nie czytałam wszystkich postów, a zaledwie
        początek...Ale do rzeczy! Jeśli chodzi o pytanie główne, to tak - można kogoś
        wymeldować bez jego zgody. Ja tak zrobiłam z pewnym członkiem rodziny, składa
        się stosowne zawiadomienie w urzędzie miasta, przedstawia się zaświadczenie o
        własności lokalu (lub w tym wypadku - zaświadczenie o tym kto jest głównym
        najemcą. O ile dobrze pamiętam (b to dawno dość było) trzeba mieć chyba takie
        dane jak PESEL i coś z USC, ale to Wam już powiedzą w UM. Ale jak dla Was
        najlepszym wyjściem byłoby zameldowanie koleżanki na okres tymczasowy z
        określeniem na przykład od dnia 1.09.2008 do 31.08.2013. Wtedy problem jest z
        głowy, ani Wy wcześniej - podpisując umowę, ani ona później (o ile umowy nie
        przedłuży w porozumieniu z Wami) nie macie praw jej wymeldować - ona przedłużyć
        pobytu. Może go oczywiście skrócić. Taka umowa musi zawierać ogrom paragrafów
        odwołujących się do prawa cywilnego i zanim cokolwiek sporządzicie radzę nie
        tyle udać się do radcy, o ile samemu przysiąść i z odrobinką logiki coś
        "sklepać". Dopiero potem zasięgnąć rady odpowiedniej osoby. Dobrze by tez było
        gdybyście zawarli stosowna umowę przed rozpoczęciem remontu i odebraniem od
        koleżanki pieniążków. W razie przysłowiowego "w" macie jakieś papiery, bo "na
        gębę" w sądzie nikt Wam nie uwierzy - oczywiście nie chcę was straszyć, ale
        zawsze to dla bezpieczeństwa obu stron. Pozdrawiam,
        Aga R.
        --
        chomikuj.pl/?page=5194]Wszystkie dane w jednym miejscu!
        • IP: 78.30.93.*

          Gość: Załamana 26.08.08, 23:01 Odpowiedz
          "można kogoś
          > wymeldować bez jego zgody. Ja tak zrobiłam z pewnym członkiem
          rodziny, składa
          > się stosowne zawiadomienie w urzędzie miasta, przedstawia się
          zaświadczenie o
          > własności lokalu (lub w tym wypadku - zaświadczenie o tym kto jest
          głównym
          > najemcą. O ile dobrze pamiętam (b to dawno dość było) trzeba mieć
          chyba takie
          > dane jak PESEL i coś z USC, ale to Wam już powiedzą w UM."


          Aga powiedz mi proszę Pesel i to coś jeszcze musi być osoby którą
          chcę wymeldować??
      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Gość: reszka52 03.08.08, 00:35 Odpowiedz
        Tego nawet nie da się czytać... Przestań. Napisz nowelkę.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.