Dodaj do ulubionych

Publiczne karmienie piersią

27.08.08, 22:46
Szlag mnie dziś trafił. Pakuję spokojnie zakupy obok kas w supermarkecie, nagle widzę, że obok mnie siedzi młoda dziewczyna i bez najmniejszego zażenowania karmi niemowle piersią. Aż mi się niedobrze zrobiło. Czemu młodym matkom wydaje się, że im wszystko wolno? Nie każdy sobie życzy oglądać taki widok - ani to piękne, ani estetyczne. Na prawdę nie można dzieciaka karmić normalnie, w ustronnym miejscu? Kobiety, opamiętajcie się!
Edytor zaawansowany
  • dritte_dame 27.08.08, 22:55
    piot-r-wawa napisał:

    > Na prawdę nie można dzieciaka karmić normalnie

    Karmienie oseska piersią jest normalne.


    > w ustronnym miejscu?

    W ustronne miejsce chodzi się sr..
    a nie jeść.



    --
    d_d
  • piot-r-wawa 27.08.08, 22:59
    dritte_dame napisała:

    > piot-r-wawa napisał:
    >
    > > Na prawdę nie można dzieciaka karmić normalnie
    >
    > Karmienie oseska piersią jest normalne.
    >

    oczywiście, absolutnie temu nie przeczę.

    >
    > > w ustronnym miejscu?
    >
    > W ustronne miejsce chodzi się sr..

    Dokladnie, generalnie podstawowe czynności fizjologiczne
    wykonuje się z dala od oczu osób postronnych. tak się
    utrwaliło w naszej kulturze, że nie chodzimy wydalać
    pod drzewko w parku, dlatego też konsekwentne byłoby
    nie wystawiać nagich cycków w supermarkecie i generalnie
    miejscach publicznych. Polska to nie jest plemię
    afrykańskie, gdzie ludzie ganiają sobie nago.
  • dritte_dame 28.08.08, 01:42
    piot-r-wawa napisał:

    > generalnie podstawowe czynności fizjologiczne
    > wykonuje się z dala od oczu osób postronnych.

    Bynajmniej.

    Znakomitą większość podstawowych widocznych czynności
    fizjologicznych wykonujemy najzupełniej publicznie.

    Oddychanie, jedzenie, pocenie się, ...


    > tak się
    > utrwaliło w naszej kulturze, że nie chodzimy wydalać
    > pod drzewko w parku, dlatego też konsekwentne byłoby
    > nie wystawiać nagich cycków w supermarkecie

    Z tego że nie wydalamy publicznie w żadnej mierze nie wynika że nie
    można karmić publicznie dziecka piersią.

    Jest bardzo istotna różnica między jedzeniem i wydalaniem a
    przyczyna tego że nie wydalamy publicznie nie po prostu "tak się
    utrwaliła w naszej kulturze" lecz jest znacznie bardziej pierwotnej
    biologiczno-ewolucyjnej natury.

    W przypadku natomiast jedzenia (karmienia piersią) taka przyczyna
    nie zachodzi.



    --
    d_d
  • meth.p 28.08.08, 11:22
    Mi nie przeszkadza taki widok, ale nie rozumiem swego rodzaju hipokryzji. Wym
    ktorym nie przeszkadza karmienie piersia publicznie oraz nagie dzieci na plazy,
    przeszkadzalaby kobieta chodzaca po miescie topless jak i naturysci na plazy.
    Dziecko tez czlowiek, obowiazuja te same zasady.
  • sokolasty 28.08.08, 11:38
    Mi widok kobiety, jak i mężczyzny w topless nie przeszkadza. Widok tej pierwszej
    nawet sprawia mi przyjemność.
  • Gość: Ax IP: 83.168.89.* 28.08.08, 11:59
    .
  • meth.p 28.08.08, 14:00
    Otoz to samo chcialem powiedziec, choc najpewniej zrozumiano mnie opatrznie.
    Mowilem o tym, ze denerwuje mnie to, ze obroncy karmienia piersia publicznie to
    czesto przeciwnicy nagosci w miejscach publicznych :)
  • Gość: ania IP: 194.181.189.* 28.08.08, 15:33
    i odwrotnie!! przeciwnicy publicznego karmienia piersią to często obrońcy
    chodzenia/opalania sie topless.

    Jak się dziewczyna półnago opala to jasne, super, takie jej prawo, chce pokazać
    piersi - niech pokazuje. Postronnym w dodatku miło popatrzeć :P
    A jak matka karmi dziecko to juz jest nagle niesmaczne, niekulturalne,
    epatowanie gołymi cyckami i takie tam :P Zastanówcie się ludzie :P
    Gołe cycki w gazetach, na wystawach kiosków, na plakatach jest ok. I nikogo to
    nie razi. A karmienie jest nie ok?
  • Gość: PiotrC IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 16:12
    Ale zaraz, karmienie piersia (widok nagigo kobiecego biustu przy ktorym jest
    maluch) nie wzbudza u mnie skojarzen erotycznych. Co innego dziewczyna na plazy
    toples. Jest to najbardziej normalna rzecz, nie normalne jest to ze komus to
    przeszkadza. Chyba ze dla kogos byl to temat tabu w domu albo byl wychowywany
    przez rodzicow moherow (co na ironie powinno wlasnie mu to nie przeszkadzac bo
    przeciez wartosci rodzinne gora).

    Dla wszystkich kotrym to przeszkadza, ludzie wiecej dystansu do siebie, badzmy
    nowoczesnym usmiechnietym narodem a nie banda zakomplesionych baranow.

    Pozdrawiam
  • Gość: ania IP: 194.181.189.* 28.08.08, 16:36
    u mnie żadna kobieta z zatrytym czy odkrytym biustem nie budzi skojarzen
    erotycznych. Jesli chce sie opalac niech sie opala. Jesli karmi dziecko - tym
    bardziej niech karmi - bo robi to nie dla przyjemnosci ale z koniecznosci. i tyle.

    Jak sam napisales: Dla wszystkich kotrym to przeszkadza, ludzie wiecej dystansu
    do siebie, badzmy
    > nowoczesnym usmiechnietym narodem a nie banda zakomplesionych baranow.
  • piot-r-wawa 28.08.08, 17:56
    Hehe, tak z tymi dzieciakami szczającymi gdzie popadnie to też zauważyłem. To
    kolejne wcielenie Matki Polki - mam dziecko, mogę wszystko. Jak dziecko chce się
    załatwić to gacie w dół i dawaj pod pobliski krzaczek. I nie mówię tu o małych
    dzieciątkach, ale takich już w wieku okołoprzedszkolnych. Żenada.
  • Gość: gość IP: *.net.autocom.pl 29.08.08, 08:49
    Straszny z Ciebie zrzęda i akuratny typ. Gdzie jest powiedziane ze karmienie
    piersia musi być estetyczne?:) wtedy by ci to nie przeszkadzało? moze masz inne
    ropozycje, np. żeby młode matki karmiły w szaletach miejskich, gdzi nikt by ich
    nie niepokoił? :)
  • Gość: Patka IP: *.tvk.torun.pl 01.09.08, 08:15
    W większości hipermarketów jest tzw, "kącik malucha", gdzie można w
    ciszy i spokoju przewinąć lub nakarmić malutkie dziecko. Zastanawiam
    się dlaczego mamuśki z tego nie korzystają, tylko wolą karmić
    publicznie?
    Sama mam syna i karmiłam piersią, ale nigdy nie robiłam tego tak
    ostentacyjnie. Choćby dlatego, że szanuję to, że dla osób
    postronnych to może być bardzo nieestetyczny widok.
  • ziggystardust 01.09.08, 14:39
    > W większości hipermarketów jest tzw, "kącik malucha", gdzie można w
    > ciszy i spokoju przewinąć lub nakarmić malutkie dziecko. Zastanawiam
    > się dlaczego mamuśki z tego nie korzystają, tylko wolą karmić
    > publicznie?
    Mamuśki nie korzystają z tego, bo tzw, "kącik malucha" to jest zazwyczaj
    rozkładany stolik w śmierdzącym kiblu. Czy Ty jadasz w śmierdzącym kiblu?
  • arek103 01.09.08, 18:35
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: herm IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.08.08, 09:09
    Pewnie - dzieciaki to najlepiej trzymać w chlewie
    a nie na widoku co?

    No wiec - dzieci to też ludzie i swoje prawa mają
    a jak ci sie nie podoba - to spadaj ...
  • luciam 29.08.08, 13:00
    No tak, psy to mogą sikać w piaskownicy, a z małym dzieckiem to
    tylko do toalety, ciekawe czy zawsze zdąży.
  • carlos_m 30.09.08, 17:05
    piotrze, zenujace sa Twoje wypowiedzi :)
    Powiedzmy, ze rozumiem dwie strony sporu (choc w tym wypadku mam
    problemy z osobami, ktorym przeszkadzaja karmiace kobiety) i obydwie
    strony nie chca zmienic stanowiska to co w tedy? Moim zdaniem ze
    spolecznego punktu widzenia przyznanie racji jednej spowoduje
    nastepujace koszty:
    - dla kobiety karmiacej - koniecznosc siedzenia w domu,
    przestawienia dziecka na sztuczny pokarm, ukrywania sie po toaletach
    ipt
    - zniesmaczonych - odwrocenie wzroku

    pytanie ktora grupe powinno wesprzec spoleczenstwo?
  • Gość: MATKA IP: *.chello.pl 29.08.08, 10:53
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • piot-r-wawa 28.08.08, 17:53
    Oczywiscie, a co w tym dziwnego ze jestem takze przeciwnikiem nagosci w
    miejscach publicznych? Idź sobie na plażę i obejrzyj te nagości w wersji demo -
    wielkie brzuchy, pryszcze, opasłe tyłki. Żadna przyjemność z oglądania,
    brzydactwo i obleśność. Za dużo się chłopaki filmów amerykańskich
    naoglądaliście, w stylu Baywatch - rzeczywistość nie jest taka różowiótka.
  • 1410_tenrok 28.08.08, 22:23
    dlaczego tacy jak Ty mają nam mówic co w normalnym społeczenstwie
    wolno a czego nie? Nie lubicie karmienia dzieci? Nie znosicie
    dzieci. Nie lubicie normalności. Twoja estetyka jest wypaczona, a z
    racji wariactwa freekowego, chcesz Ty i tobie podobni narzucic nam
    wasze przekonania. Własciwie z jakiego powodu, pytam sie grzecznie?

    dobra rada - nie patrz sie. Wtedy nie trafi cie szlag.
  • piot-r-wawa 28.08.08, 22:37
    1410_tenrok napisał:

    > dlaczego tacy jak Ty mają nam mówic co w normalnym społeczenstwie
    > wolno a czego nie? Nie lubicie karmienia dzieci? Nie znosicie
    > dzieci. Nie lubicie normalności. Twoja estetyka jest wypaczona, a z
    > racji wariactwa freekowego, chcesz Ty i tobie podobni narzucic nam
    > wasze przekonania. Własciwie z jakiego powodu, pytam sie grzecznie?
    >
    > dobra rada - nie patrz sie. Wtedy nie trafi cie szlag.


    dlaczego tacy jak Ty mają nam mówic co w normalnym społeczenstwie
    wolno a czego nie? lubicie karmienie dzieci? Nie znosicie
    dzieci. Nie lubicie normalności. Twoja estetyka jest wypaczona, a z
    racji wariactwa freekowego, chcesz Ty i tobie podobni narzucic nam
    wasze przekonania. Własciwie z jakiego powodu, pytam sie grzecznie?
    dobra rada - idźcie karmić dzieci w ustronne miesce. Wtedy innych nie trafi szlag.

  • dritte_dame 28.08.08, 23:06
    piot-r-wawa napisał:

    > dobra rada

    Idź pakować swoje zakupy w ustronne miejsce.



    --
    d_d
  • piot-r-wawa 28.08.08, 23:26
    dritte_dame napisała:

    > piot-r-wawa napisał:
    >
    > > dobra rada
    >
    > Idź pakować swoje zakupy w ustronne miejsce.
    >

    świetna rada! doskonała rada, wujku dobra rada! od dziś także zakładajmy
    skarpetki na głowy, czytajmy książki do góry nogami a internet dostarczajmy
    gołebiami pocztowymi. wszystko dlatego, ze dritte_dame lubi robić wszystko na opak.
  • dritte_dame 29.08.08, 00:23
    piot-r-wawa napisał:

    > od dziś także zakładajmy [...] czytajmy [...] dostarczajmy

    Nie sądź wszystkich innych według siebie.
    Moja rada była skierowana wyłącznie do Ciebie indywidualnie a nie do
    wszystkich i miała na celu pomożenie Ci w opanowaniu Twoich
    nietypowych reakcji na typowe zjawiska w przestrzeni publicznej.

    Ogromnej większości pozostałych ludzi taka rada nie jest potrzebna.



    --
    d_d
  • piot-r-wawa 29.08.08, 00:35
    dritte_dame napisała:
    >
    > > od dziś także zakładajmy [...] czytajmy [...] dostarczajmy
    >
    > Nie sądź wszystkich innych według siebie.
    > Moja rada była skierowana wyłącznie do Ciebie indywidualnie a nie do
    > wszystkich i miała na celu pomożenie Ci w opanowaniu Twoich
    > nietypowych reakcji na typowe zjawiska w przestrzeni publicznej.
    >
    > Ogromnej większości pozostałych ludzi taka rada nie jest potrzebna.

    Ale czemu sama posługujesz się ogólnikami, jakbyś obejmowała odczucia całego
    społeczeństwa? Tobie wolno napisać, że jest to typowe zjawisko w przestrzeni
    publicznej i ogromnej większości ludzi to nie przeszkadza, mnie przeciwnego
    zdania wyrazić już nie wolno?
    Na jakiej podstawie tak twierdzisz? To jest tylko i wyłącznie twoje subiektywne
    odczucie, na zasadzie "to jest moja opinia, więc w sposób naturalny inni myślą
    podobnie". No więc masz tu jak na dłoni, wątek prawie 500 postów w którym widać
    jak na dłoni, że jednak ludziom publiczne karmienie przeszkadza. Sugeruję
    odrobinę dystansu, nie jesteś pępkiem świata.
  • dritte_dame 29.08.08, 01:25
    piot-r-wawa napisał:

    > dritte_dame napisała:
    > >
    > > > od dziś także zakładajmy [...] czytajmy [...] dostarczajmy
    > >
    > > Nie sądź wszystkich innych według siebie.
    > > Moja rada była skierowana wyłącznie do Ciebie indywidualnie a
    nie do
    > > wszystkich i miała na celu pomożenie Ci w opanowaniu Twoich
    > > nietypowych reakcji na typowe zjawiska w przestrzeni publicznej.
    > >
    > > Ogromnej większości pozostałych ludzi taka rada nie jest
    potrzebna.
    >
    > Ale czemu sama posługujesz się ogólnikami, jakbyś obejmowała
    odczucia całego
    > społeczeństwa? Tobie wolno napisać, że jest to typowe zjawisko w
    przestrzeni
    > publicznej i ogromnej większości ludzi to nie przeszkadza, mnie
    przeciwnego
    > zdania wyrazić już nie wolno?

    Wolno, a mnie wolno uznać je za bezpodstawne.


    > Na jakiej podstawie tak twierdzisz?

    Na podstawie obserwacji świata w ciągu całego mojego nie tak już
    krótkiego życia.


    > No więc masz tu jak na dłoni, wątek prawie 500 postów w którym
    widać
    > jak na dłoni, że jednak ludziom publiczne karmienie przeszkadza.

    Odnoszę wrażenie że w tym wątku, statystycznie rzecz biorąc, jak na
    dłoni widać akurat coś dokładnie przeciwnego.
    Ale liczyć wszystkich "za" i "przeciw" teraz mi się nie chce :)



    --
    d_d
  • Gość: herm IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.08.08, 09:11
    Przestrzeń publiczna jest publiczna co nie
    zabronione to dozwolone .. a karmienie piersią
    i sikanie małych dzieci na trawniki jest ma
    społeczne przyzwolenie .. jak ci sie nie podoba
    to się wynieś stąd. Ciebie akurat brakować nam
    nie będzie .. a dzieci tak.
  • Gość: 555555555555 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 14:07
    > Przestrzeń publiczna jest publiczna co nie
    > zabronione to dozwolone .. a karmienie piersią
    > i sikanie małych dzieci na trawniki jest ma
    > społeczne przyzwolenie .. jak ci sie nie podoba
    > to się wynieś stąd. Ciebie akurat brakować nam
    > nie będzie .. a dzieci tak.

    Podpiuję się obiema rękami. Dodam tylko, ze żywię głęboką nadzieję,
    że Piotruś nie ma i nie będzie miał dzieci.
    I obyś Piotrusiu, nie pojechał do Szwecji czy Holandii bo spędzisz
    życie na nieustających wymiotach.
  • ziggystardust 29.08.08, 14:20
    > Podpiuję się obiema rękami. Dodam tylko, ze żywię głęboką nadzieję,
    > że Piotruś nie ma i nie będzie miał dzieci.

    Jeśli piot-r będzie miał kiedyś dzieci, będą to najbardziej społecznie normalne dzieci na świecie. Będą jadly tylko w zamkniętych pomieszczeniach gdzie nikt nie patrzy, a jak na spacerze im się zachce, to będą lać po nogawce, żeby nikogo nie zgorszyć.

    A jak ich matka się zapomni i będzie chciała je nakarmić w markiecie, to z oburzenia ją ugryzą, zbluzgają a na koniec, razem z piot-rem - zrzygają się na nią.
  • piot-r-wawa 29.08.08, 15:43
    Gość portalu: 555555555555 napisał(a):

    > > Przestrzeń publiczna jest publiczna co nie
    > > zabronione to dozwolone .. a karmienie piersią
    > > i sikanie małych dzieci na trawniki jest ma
    > > społeczne przyzwolenie .. jak ci sie nie podoba
    > > to się wynieś stąd. Ciebie akurat brakować nam
    > > nie będzie .. a dzieci tak.
    >
    > Podpiuję się obiema rękami. Dodam tylko, ze żywię głęboką nadzieję,
    > że Piotruś nie ma i nie będzie miał dzieci.

    odezwało się dziecko neostrady. wyobraz sobie ze jestem dzieciaty.

    > I obyś Piotrusiu, nie pojechał do Szwecji czy Holandii bo spędzisz
    > życie na nieustających wymiotach.

    byłem, nie wymiotowałem.
  • memphis90 30.08.08, 22:05
    I nie rzygałeś regularnie, jak je matka karmiła? czy może za każdym razem odsyłałeś ją z potomkiem "w ustronne miejsce" typu toaleta?
  • madzioszka28 29.08.08, 15:49
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 12:29
    dritte_dame napisala:
    >jest bardzo istotna roznica miedzy jedzenie i wydaleniem......
    Jest rowniez istotna roznica miedzy cywilizowanym Zachodem a
    sredniowieczna Polska.
    >...tak sie utrwalilo w naszej kulturze,ze nie chodzimy wydalac pod
    drzewko
    Tak tez sie utrwalilo w naszej kulturze,ze sie nie
    usmiechamy,jestesmy skwaszonym ,posepnym narodem,takze utrwalil sie
    w naszej kulturze wstret do deodorantow i do uzywania mydla
  • dritte_dame 28.08.08, 15:50
    Zwracaj uwagę na to, komu odpisujesz.


    --
    d_d
  • navaira 28.08.08, 16:56
    > Tak tez sie utrwalilo w naszej kulturze,ze sie nie
    > usmiechamy,jestesmy skwaszonym ,posepnym narodem,takze utrwalil sie
    > w naszej kulturze wstret do deodorantow i do uzywania mydla
    ...ale tylko u heteroseksualistów, rzecz jasna.

    --
    Z rządzeniem jest jak z jazdą samochodem: trzeba podejmować decyzje -
    zripostował Kaczyński. Okrzyki z sali przypomniały mu jednak, że przecież nie ma
    on prawa jazdy.
  • Gość: MW IP: 192.216.142.* 28.08.08, 21:41
    Gdzie Ty czlowieku sie uchowales? Jesli sie nie myjesz to mow za
    siebie! A na dodatek co rozumiesz przez cywilizowany Zachod!?
  • Gość: elanna IP: *.gmm.gu.se 28.08.08, 12:00
    A ja sie zgadzam z Piotrem. Uwazam, ze epatowanie karmieniem piersia w miejscam
    publicznych jest niestosowne. W naszej kulturze przyjelo sie, ze kobiety nie
    chodza topless, wiec nie widze dlaczego macierzynstwo mialo by to zmieniac.
    Rozumiem sytuacje awaryjne -czasem nie ma wyjscia. Tak jak najwyrazniej nie ma
    wyjscia facet lejacy na ulicy. Przeciez jest odwrocony tylem wiec nic nie widac,
    a poza tym to naturalne prawda? A jednak nie kazdy ma ochote ogladac czy to
    mezczyzne 'dyskretnie' oddajacego mocz pod drzewkiem w parku, czy to kobiete
    'dyskretnie' karmiaca piersia na srodku sklepu. Wg logiki zwolennikow
    publicznego karmienia powinno sie tez moc uprawiac seks w miejscach publicznych,
    jesli robi sie to w ubraniu - to przeciez tez naturalna czynnosc....

    Podsumowujac: nie wszystkie naturalne czynnosci nadaja sie do pokazywania
    publicznie.
  • giulianov 28.08.08, 12:18
    Gość portalu: elanna napisał(a):

    > A ja sie zgadzam z Piotrem. Uwazam, ze epatowanie karmieniem piersia w miejscam
    > publicznych jest niestosowne. W naszej kulturze przyjelo sie, ze kobiety nie
    > chodza topless, wiec nie widze dlaczego macierzynstwo mialo by to zmieniac.
    > Rozumiem sytuacje awaryjne -czasem nie ma wyjscia. Tak jak najwyrazniej nie ma
    > wyjscia facet lejacy na ulicy. Przeciez jest odwrocony tylem wiec nic nie widac
    > ,
    > a poza tym to naturalne prawda? A jednak nie kazdy ma ochote ogladac czy to
    > mezczyzne 'dyskretnie' oddajacego mocz pod drzewkiem w parku, czy to kobiete
    > 'dyskretnie' karmiaca piersia na srodku sklepu. Wg logiki zwolennikow
    > publicznego karmienia powinno sie tez moc uprawiac seks w miejscach publicznych
    > ,
    > jesli robi sie to w ubraniu - to przeciez tez naturalna czynnosc....
    >
    > Podsumowujac: nie wszystkie naturalne czynnosci nadaja sie do pokazywania
    > publicznie.

    zgadzam się w 100%!!!
    dodam jeszcze że dla mnie to jest obrzydliwy widok: bachor przyssany do piersi i
    to cuchnące mleko. fuj. nie dziwi mnie za to postawa kobiet że i wolno karmić
    publicznie dzieciaka a facetowi nie wolno publicznie lać - nie jest tajemnicą że
    kobiety w Polsce domagają się przywilejów a nie równouprawnienia dla siebie i
    swojego potomstwa. dla przykładu: Powsin, Park Kultury, stoliki przy barku.
    dzieciak wstaje i niczym nieskrępowany idzie lać na pobliski klomb z kwiatami.
    mamusia nie reaguje. i to nie jest rzadka sytuacja że matki/rodzice aprobują
    publiczne(bynajmniej nie w ustronnym miejscu) sikanie dzieciaków. druga sprawa:
    dlaczego wszyscy zdają się popierać publiczne karmienie piersią a opalania się
    topless na plaży już nie?
  • shiin 28.08.08, 12:32
    > dla przykładu: Powsin, Park Kultury, stoliki przy barku.
    > dzieciak wstaje i niczym nieskrępowany idzie lać na pobliski klomb z kwiatami.
    > mamusia nie reaguje.

    Mogłeś pójść i zacząć robić to samo (albo więcej), ciekawe co wtedy by
    powiedziała. I jak wytłumaczyłaby to dziecku.
  • Gość: xea IP: *.mofnet.gov.pl 28.08.08, 13:37
    trzeba było nasikać małemu na łeb
  • shiin 28.08.08, 13:56
    > trzeba było nasikać małemu na łeb

    Widzę, że Panie w tym Ministerstwie Finansów to mają pełne ręce roboty. Nie ma
    to jak merytorycznie i skutecznie zmarnowane pieniądze podatników.
  • Gość: cefek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 18:30


    Nie jestem wrogiem rządu, ale to faktycznie skandal.
  • bajgla 28.08.08, 21:09
    > zgadzam się w 100%!!!
    > dodam jeszcze że dla mnie to jest obrzydliwy widok: bachor przyssany do piersi
    > i
    > to cuchnące mleko. fuj. nie dziwi mnie za to postawa kobiet że i wolno karmić
    > publicznie dzieciaka a facetowi nie wolno publicznie lać - nie jest tajemnicą ż
    > e
    > kobiety w Polsce domagają się przywilejów a nie równouprawnienia dla siebie i
    > swojego potomstwa

    Znaczy, że te kobiety to same mają te dzieci, bez udziału mężczyzn czy jak??
  • Gość: MW IP: 192.216.142.* 28.08.08, 21:48
    "dodam jeszcze że dla mnie to jest obrzydliwy widok: bachor
    przyssany do piersi i to cuchnące mleko. fuj."

    Przykro mi ze masz takie zdanie o karmiacej matce... Radze Ci nie
    dzielic sie tym z wieloma kobietami...
  • shiin 28.08.08, 23:46
    > Przykro mi ze masz takie zdanie o karmiacej matce... Radze Ci nie
    > dzielic sie tym z wieloma kobietami...

    Dlaczego nie? Powinny o tym wiedzieć, bo najwyraźniej nie wiedzą.
  • memphis90 30.08.08, 22:06
    Rzeczywiście, dla większości Polek Twoje zdanie ma gigantyczne znaczenie...
  • gabi.gg 28.08.08, 14:36
    Zgadzam się z Tobą w 100%.
    Publiczne karmienie piersią jest dla mnie obrzydliwe i zupełnie nie
    rozumiem dlaczego niektóre kobiety to robią. Przecież dzieci
    karmione piersią były zawsze i jakoś przedtem nie widywało się w
    miejscach publicznych obnażonych kobiet, karmiących piersią.
    Dlaczego one to robią?
  • Gość: 40-tka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 17:54
    Tekst godny nastolatki.
  • piot-r-wawa 28.08.08, 17:57
    Gość portalu: 40-tka napisał(a):

    > Tekst godny nastolatki.

    twoja logika mnie powala. jesli ktoś ma inne zdanie, to znaczy że jest
    niedoświadczonym gó..arzem? podziwu godna dojrzałość i tolerancja, gratuluję!
  • marter7 28.08.08, 18:01
    Jak ktoś pisze "przedtem nie widywało się" to po prostu chcielibyśmy znać
    perspektywę z jakiej to mówi, tym bardziej, że sugeruje, że w życiu nie widziało
    się wiele.
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 21:27
    piot-r-wawa napisal:
    > twoja logika mnie powala,jesli ktos ma inne zdanie,to znaczy ze
    jest niedoswiadczonym go...arzem?podziwu godna dojrzalosc i
    tolerancja,gratuluj!
    Oj patrzcie no ludzie i kto tu mowi o tolerancji,ten co nie toleruje
    matek karmiacych.Piotrusiu wroc do szkoly podstawowej i przypomnij
    sobie pisownie.
  • hermina5 28.08.08, 18:38

    gabi.gg napisała:


    Przecież dzieci
    > karmione piersią były zawsze i jakoś przedtem nie widywało się w
    > miejscach publicznych obnażonych kobiet, karmiących piersią

    Ręce i nogi opadają ...Niepełnosprawni bez nóg, albo ze
    sparalizowanymi też byli zawsze i jakos sie ich nie widywało w
    miejscach publicznych. I uważasz oczywiscie, ze to było ok, bo
    buiedacy nei mogli wydostać z domów bez podjazdów i poruszać po
    ulicach bez podjazdów, ale tobie estetyka nei cierpiała ?

    A ludzie, którzy tu pisza o karmieniu piersia i porównują to z
    laniem faceta w bramie...No z całym szacunkiem, ale macie taki
    poziom jak generalnie 80% Polaków - wszystko co ponizej pasa kojarzy
    sie wam z syfem, brudem , złem i odorem. Współczuję
  • rikol 28.08.08, 19:11
    ale przeciez piersi sa powyzej pasa;)
  • Gość: aniakin IP: *.nokia.com 29.08.08, 10:18
    Moze u Herminy nie. ;)
  • etnawierzbowa 28.08.08, 21:22
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: Alibaba IP: *.ramtel.pl 29.08.08, 01:43
    hermina5 napisała:

    > gabi.gg napisała:
    >
    > Przecież dzieci
    > > karmione piersią były zawsze i jakoś przedtem nie widywało się w
    > > miejscach publicznych obnażonych kobiet, karmiących piersią
    >
    > Ręce i nogi opadają ...Niepełnosprawni bez nóg, albo ze
    > sparalizowanymi też byli zawsze i jakos sie ich nie widywało w
    > miejscach publicznych. I uważasz oczywiscie, ze to było ok, bo
    > buiedacy nei mogli wydostać z domów bez podjazdów i poruszać po
    > ulicach bez podjazdów, ale tobie estetyka nei cierpiała ?

    W jednym masz rację: ręce opadają jak się czyta to co napisałaś.

    Możesz wyjaśnić jak się ma obecność niepełnosprawnych w miejscu
    publicznym do karmienia piersią w supermarkecie? Wydaje Ci się, że
    kiedyś były jakieś szczególne utrudnienia w rozpięciu bluzki i
    wyjęciu na wierzch gołej piersi? I teraz się to zmieniło, bo chińska
    odzież jest jakaś bardziej łatwa w zdejmowaniu? :-P

    Kultura i wychowanie były na innym poziomie, ot co!
  • iluminacja256 29.08.08, 10:25
    Cóz, chyba widac wyraznie co tu zostało napisane:

    Argument a:
    Przecież dzieci
    > > > karmione piersią były zawsze i jakoś przedtem nie widywało się
    w
    > > > miejscach publicznych obnażonych kobiet, karmiących piersią

    Konrargument a:

    Niepełnosprawni bez nóg, albo ze
    > > sparalizowanymi też byli zawsze i jakos sie ich nie widywało w
    > > miejscach publicznych. I uważasz oczywiscie, ze to było ok, bo
    > > buiedacy nei mogli wydostać z domów bez podjazdów i poruszać po
    > > ulicach bez podjazdów, ale tobie estetyka nei cierpiała ?

    W czym problem? Jak dotat wszystko jasne?

    No to idziemy dalej.

    Kiedyś niepełnosprawnych się nie widywało na ulicy, bo nie mogli
    wydostac sie z własnego domu. Nie było to zjawisko społecznie
    korzystne.


    Kiedyś nie widywało sie karmiących kobiet w hipermarketach , bo:

    A) nie było hipermarketów


    Zrobiło sie jasniej, czy coś jeszcze mam tłumaczyć?




  • samira33 29.08.08, 11:41
    > Kiedyś nie widywało sie karmiących kobiet w hipermarketach , bo:
    >
    > A) nie było hipermarketów
    >
    > Zrobiło sie jasniej, czy coś jeszcze mam tłumaczyć?

    Były, były, tylko może nie aż tak duże jak dzisiaj i nie nazywały
    się hipermarkety, tylko domy towarowe czy jakoś tak. Były też
    restauracje i inne miejsca publiczne i nie widywało się w nich
    powszechnie karmiących kobiet.

    Niepełnosprawnych nie widywało się na ulicach, bo nie mogli wydostać
    się z własnego domu... A co cyckami karmiących? Co w takim razie
    sprawiło, że teraz cycki karmiących wydostały się na widok
    publiczny, co wcześniej im to uniemożliwiało?
  • iluminacja256 29.08.08, 15:39
    Niestety, ale musze cię rozczarowac .

    Nie było.

    Domy towearowe znajdowały się w ilosci jeden , góra dwa w mieście i
    glownei zajmowały się sprzedażą ubrań, dywanów, mebli itp, z bardzo
    maleńkim dzialem spozywczym. Na kupowanie dywanu lub serwisu
    obiadowego mało kto kiedykolwiek wybierał sie z niemowlęciem-
    powodów chyba nei musze tłumaczyć. Były to zreszta tak , jak
    napisałam - całe wyprawy, bo najpierw człowiek dowiadywał sie co
    rzucą i raczej nie wędrowało się tam z noworodkiem .Tak wiec
    hipermarketów de facto nie było.

    Były też
    > restauracje i inne miejsca publiczne i nie widywało się w nich
    > powszechnie karmiących kobobiet

    Znów mamy przekłamanie . Restauracje PRL-u były to miejsca , do
    których W OGOLE nie wpuszczano dzieci , gdyz zazwyczaj dziaąły tylko
    wieczorami i połaczone były z dansingami. Jesli masz na mysli
    bary , które były bardzo popularne, to jakos nie widzę większego
    powodu, po co matka z noworodkiem miała chadzac do baru mlecznego.
    Pierwszy MacDonalds otworzono w latach 90-tych.

    W ogóle rzeczywistośc społeczna lat 80-tych, tak dramatycznie
    rózniła się od rzeczywistości lat 90-tych , nei mówiąc juz o 2000,
    ze nie ma tu w ogóle co porównywać. Przestzreń publiczna byla inna i
    to na kazdym poziomie - od sklepów po kina.


    A co cyckami karmiących? Co w takim razie
    > sprawiło, że teraz cycki karmiących wydostały się na widok
    > publiczny, co wcześniej im to uniemożliwiało?

    Skoro ty masz cycki to tak to nazywaj, ja mam piersi. Piersi
    karmiących zawsze znajdowały sie na widoku publicznym, chocby w
    parkach, na skwerkach, nei widywałaś ich w Macu, w Tesco, w
    Chłopskim Jadle czy w Pizza Hut, bo zadnego z wyzej wymienionych nie
    było w Polsce. Dlaczego nie widywałaś ich w domach
    towarowych "Centrum" i tzw. restauracjach to ci już wyjasniłam. Po
    prostu to kiedyś i teraz to 20 lat kiedy Polska stała się zupełnie
    innym krajem. w laatch 80-tych chłop rozwolił kartofle po osiedlach,
    nie kupowałaś ich w markecie w biodegradowalnej torbie. W tychze
    latach 80-tych wejscie do toalety dworcowej zabiłoby ni3jednego w
    tym watku lepeij i skuteczniej niż karmiąca matka .




  • Gość: Julia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 19:34
    Twoja wiedza o tym co było wcześniej zatrzymała się na latach 80-
    tych. Wyobraź sobie, że matki karmiące występowały na tym świecie
    już wcześniej. Były jeszcze czasy wcześniejsze niż kryzysowe lata 80-
    te, kiedy ludzie wychodzili z domów, chodzili do restauracji
    (MacDonalda czy PizzaHut to ja nawet w dzisiejszych cudownych
    czasach za restaurację nie uważam, sorry). I wówczas matki nie
    karmiły na przystankach ani w parkach ani w restauracjach i nie
    wystawiałyc swoich piersi na widok publiczny w tak intymnej sytuacji.

    Postawione wcześniej pytanie, na które ty oczywiście nie
    odpowiadasz, wydaje mi się jednak interesujące - też zastanawiam się
    co sprawiło, że cycki karmiących wyszły na ulice i pokazują się
    ochoczo w miejscach publicznych. Co do określenia cycki, to też nie
    nazwałabym tych obiektów, które przyszło mi w takich sytuacjach
    napotkać, piersiami, bo to są z reguły ochydne obwisłe cyce, które -
    uwierz mi - w wielu osobach naprawdę budzą autentyczne obrzydzenie.
  • iluminacja256 30.08.08, 07:58
    które przyszło mi w takich sytuacjach
    > napotkać, piersiami, bo to są z reguły ochydne obwisłe cyce,
    które -
    > uwierz mi - w wielu osobach naprawdę budzą autentyczne obrzydzenie

    Skoro budzą obrzydzenie, to pozostaje mi tylko powiedziec jedno -
    twoja matkqa zapewne równiez karmiła cie obrzydliwymi , obwislymi
    CYCAMI, które powinny były budzić twoje obrzydzenie .

    Tez byłaś niemowlęciem, które ssało cyca, obrzydliwego jak sama
    twierdzisz.

    Moze trudno to w ogóle niektórym pojać, ale piers kobiety wcale nei
    służy do estetycznego zachwyucania sie przez społeczństwo, słuzy
    własnie do produkcji mleka.

    A co do reszty twojego odkrywczego postu:

    >Były jeszcze czasy wcześniejsze niż kryzysowe lata 80-
    > te, kiedy ludzie wychodzili z domów, chodzili do restauracji
    wówczas matki nie
    > karmiły na przystankach ani w parkach ani w restauracjach i nie
    > wystawiałyc swoich piersi na widok publiczny w tak intymnej
    sytuacji.

    Owszem karmiły w parkach ZAWSZE, odkąd pamietam. Zdarzało mi sie
    widzieć nawet karmiacą w tramwaju . Skoro ty tego nie widywałas, to
    mzoe bardzo nei chciałaś zobaczyć . W restauracjach nie karmiły
    nigdy, ani w kryzysie, ani poza nim, bo nei zabierało się dzieci do
    ówczesnych restauracji NIGDY.

    Kiedyś gołe kobiece dupy nie reklamowały wiertarek i gładzi
    gispowych, ale o dziwo te gołe kobiece dupy na bilbordach cie nie
    raża, uraza cie bardzo widok karmiącej matki.

    Moze trudno ci zrozumieć, biorąc pod uwagę, co piszesz o kobiecych
    piersiach, ze piersi to nie jest obiekt estetyczno-erotyczny w
    momencie karmienia , ale zakład produkcji jedzenia dla niemowlęcia
    i nie ogląda sie go, choc kultura obrazkowa wmówiła roznym
    osobnikom, z eciało kobiety jest afizjologiczne i słuzy tylko do
    oglądania estetycznego.

    Mam nadzieje, ze swoje dziecko będziesz karmiła zawsze w ukryciu,
    zasłaniajac przed samą soba własne CYCKI kocem, zebyś nie
    doznawała ataku obrzydzenia na widok obwisłych, mlecznych i
    pozyłowanych gruczołow, których nei mozna nazwac piersiami.
  • dritte_dame 30.08.08, 14:48
    iluminacja256 napisał:

    > Moze trudno to w ogóle niektórym pojać, ale piers kobiety wcale
    nei
    > służy do estetycznego zachwyucania sie przez społeczństwo, słuzy
    > własnie do produkcji mleka.


    No, włyącznie tylko tak to też nie jest! ;))

    Problem w tym, że kobiece piersi to obiekt podobnie dwufunkcyjny jak
    męski "instrument" seksualny.
    Służą w różnych sytuacjach do dwóch całkiem różnych rzeczy, z czego
    jedną jest funkcja wybitnie seksualna a drugą coś kompletnie innego.
    Problem dla odbiorców ("oglądaczy") zaczyna się wówczas gdy
    niewłaściwie rozpoznają aktualny kontekst użycia.

    Dla wystarczającego pełnienia funkcji karmienia dzieci piersi
    kobiece nie muszą być aż tak (na tle reszty ciała) wydatne i z
    daleka widoczne. Są takimi, aby pełnić swoją drugą funkcję:
    sygnalizacji seksualnej przy wyprostowanej postawie samicy oglądanej
    z przodu. Piersi przy postawie wyprostowanej przejmują funkcję,
    którą przy postawie pochyłej / czworonożnej pełniły pośladki,
    których przy postawie wyprostowanej z przodu nie widać! :)
    Gorylice i szympansice nadal nie mają tak charakterystycznie
    wydatnych piersi ponieważ poruszają się (i są oglądane przez samców)
    głównie "na czworakach".

    Tak więc, ta dualność funkcji może istotnie powodować problem dla
    odbiorców sygnału wizualnego.

    W przypadku Piotra z wawy, którego szlag trafił, moje wyjaśnienie
    dlaczego tak się stało będzie następujące:

    Odkryta pierś kobiety to sygnał gotowości do zaangażowania się w
    relację seksualną.
    ALE: *obce* dziecko przy piersi to sygnał przeciwny: NIC Z TEGO!
    jestem zajęta! (i do tego pewnie akurat bezpłodna, gdyż laktacja
    obniża płodność).

    Gdy więc Piotr z wawy ujrzał atrakcyjną kobietę karmiącą NIE JEGO
    dziecko to jego instynktowne plany seksualne doznały frustracji i
    szlag go trafił właśnie z tego powodu więc aby podobnych wrażeń nie
    doświadczać w przyszłości, chciałby on usunąć z przestrzeni
    publicznej kobiety mogące narazić go na taką frustrację.
    (Nie sądzę że podobny szlag trafia go na widok jego własnej żony
    karmiącej jego własne dziecko.)


    I tu "niedociągnięcia" natury powinna zrekompensować kultura! :))

    Mężczyźni niech powściągną swoją instynktowną POŻĄDLIWOŚĆ na widok
    nieco odkrytej piersi karmiącej - zwracając uwagę na to że w tym
    momencie jest to właśnie pierś *karmiąca* a więc pełniąca wyłącznie
    swą drugą - aseksualną - funkcję i bynajmniej nie mająca zamiaru ich
    wabić więc nie ma się co oburzać za to że niby mówi i "tak" i "nie"
    naraz.

    Kobiety natomiast niech powściągną swoją instynktowną ZAZDROŚĆ wobec
    nabrzmiałej okazałości "seksualnego wabika" matki karmiącej - -
    zwracając uwagę na to że w tym momencie i sytuacji nie stanowi on
    konkurencji dla ich własnych "walorów" i nawet nie ma takiego
    zamiaru :))


    I wszyscy wtedy będziemy żyć dłużej i szczęśliwiej "forever
    after" :)))



    --
    d_d
  • ustiusza 30.08.08, 16:24
    > Kobiety natomiast niech powściągną swoją instynktowną ZAZDROŚĆ
    wobec
    > nabrzmiałej okazałości "seksualnego wabika" matki karmiącej - -
    > zwracając uwagę na to że w tym momencie i sytuacji nie stanowi on
    > konkurencji dla ich własnych "walorów" i nawet nie ma takiego
    > zamiaru :))

    Chyba nie rozumiem. Sugerujesz, że kobieta, której nie podoba się
    widok karmiącej jest o nią zazdrosna?
  • dritte_dame 31.08.08, 06:42
    ustiusza napisała:

    > > Kobiety natomiast niech powściągną swoją instynktowną ZAZDROŚĆ
    > wobec
    > > nabrzmiałej okazałości "seksualnego wabika" matki karmiącej - -
    > > zwracając uwagę na to że w tym momencie i sytuacji nie stanowi
    on
    > > konkurencji dla ich własnych "walorów" i nawet nie ma takiego
    > > zamiaru :))
    >
    > Chyba nie rozumiem. Sugerujesz, że kobieta, której nie podoba się
    > widok karmiącej jest o nią zazdrosna?

    Może raczej powiem tak:
    Nie dokładnie "o nią" w sensie wabienia tego samego samca, ale
    uważam że podświadomie jest zazdrosna o sukces rozrodczy tej
    karmiącej.

    Dążenie do własnego sukcesu rozrodczego to pierwotny instynkt ale w
    warunkach konkurencji o ograniczone zasoby środowiska (przestrzeń,
    pożywienie) ten własny sukces mierzy się względnie - względem
    sukcesu osiąganego w tych samych warunkach przez innych.

    I tu zaczyna działać "ciemna strona mocy"...

    Okazuje się przecież że skoro tak, to są DWA sposoby na zwiększenie
    swojego sukcesu: działanie w kierunku zwiększenia rozrodczości
    własnej albo... działanie przynoszące szkodę rozrodczości cudzej!

    Działanie przynoszące szkodę rozrodczości cudzej jest dość
    powszechnie obserwowane wśród innych zwierząt: Dominujący lwi samiec
    po przejęciu grupy samic często zagryza potomstwo spłodzone przez
    poprzednika; wśród niektórych gatunków małp dominujące samce
    zabijają dzieci tych samic, które z nimi dotychczas nie kopulowały;
    wśród wielu gatunków samice są gromadzone w haremach nielicznych
    dominantów co uniemożliwia rozród wszystkim pozostałym samcom; itp.

    I nie jest to bynajmniej "przeciwne naturze" mimo tego że można
    powiedzieć że bywa iż szkodzi gatunkowi jako całości.
    Ponieważ - w naturze nie ma czegoś takiego jak działanie "dla dobra
    gatunku", "dla zachowania gatunku" i podobnie.
    Jest tylko działanie dla dobra (rozprzestrzenienia) i zachowania
    swoich własnych genów.
    Społeczna kooperacja z innymi osobnikami jest podejmowana tylko
    wtedy gdy temu pierwszemu celowi służy.

    Działanie przynoszące szkodę rozrodczości cudzej, tak drastyczne jak
    zabijanie obcego potomstwa, niewątpliwie zdarzało się w przeszłości
    nierzadko i wśród ludzi zanim kulturowa korekta dostatecznie silnie
    je nie stłumiła. Legenda o Herodowej rzezi niewiniątek jest zapewne
    echem jakichś rzeczywistych wydarzeń tego rodzaju.

    Działania tylko "nieco" lub wyraźnie mniej ale wciąż szkodliwe -
    nadal nie są nam obce: armie na podbitych obcych terytoriach z
    upodobaniem gwałcą miejscowe kobiety, za jednym (hmm..) .. zamachem
    zwiększając rozrodczy sukces własny i zmniejszając sukces
    miejscowych mężczyzn; historycznie do niedawna istniały zwyczaje lub
    nawet formalne przepisy zakazujące ożenku służbie domowej oraz
    szeregowym żołnierzom i podoficerom w wojsku; no i - "traktowanie po
    macoszemu" też nie bez przyczyny znaczy to, co znaczy.

    Utrudnianie zdobycia pożywienia obcemu potomstwu oraz opóźnianie i
    utrudnianie karmienia jego (przez domaganie się od obcej matki
    wydatkowania dodatkowej energii na "ukrycie się" i wzbudzanie w niej
    stresu) jest więc (naturalnie - między innymi) dość łagodną formą
    dążenia do względnego zwiększenia swojego sukcesu rozrodczego przez
    dodatkowe utrudnianie obcym ich własnego długiego procesu
    rozmnażania.



    --
    d_d
  • Gość: no name IP: *.4web.pl 31.08.08, 11:04
    Z calym szacunkiem -założyłas, dość błednie, z e tylko kobiety w
    wieku rozrodczym chciałyby ukrywania się przez karmiace matkiw
    ramach zazdrosci reprodukcyjnej. To nieprawda. Gdyby popytać , to
    najczęsciej teze taką wygłoszą kobiety w wieku postreprodukcyjnym(
    przyzwoitosc) i przedreprodukcyjnym(nastolatki - oodraza wobec
    kobiecej fizjologii). Stosunkowo najmniej potepień zafundują 25-45
    latki.
    w ogóle mysle, ze znjawiskiem o wiele ciekawszym jets własnie ta
    typowa odraza nastolatek do fizjologii kobiecej.
  • dritte_dame 31.08.08, 15:25
    Gość portalu: no name napisał(a):

    > Z calym szacunkiem -założyłas, dość błednie, z e tylko kobiety w
    > wieku rozrodczym chciałyby ukrywania się przez karmiace matkiw
    > ramach zazdrosci reprodukcyjnej.

    Takiego założenia nigdzie nie wyraziłam :)

    > To nieprawda.

    Zgadzam się.
    Obserwacje dowodzą że to nieprawda. dlatego tak nie zakładałam.

    > Gdyby popytać , to
    > najczęsciej teze taką wygłoszą kobiety w wieku postreprodukcyjnym(
    > przyzwoitosc) i przedreprodukcyjnym(nastolatki - oodraza wobec
    > kobiecej fizjologii).

    A to powyższe to owszem, jest prawda, ale niekoniecznie z
    zakładanych przez Ciebie przyczyn.

    W obu tych przypadkach można to też podciągnąć pod zazdrość: w wieku
    postreprodukcyjnym - że ja już nie mogę a ona nadal tak - więc ona
    nadal umniejsza mój życiowy "wynik", którego już nie mogę porawić; a
    w wieku przedreprodukcyjnym - że ja jeszcze nie mogę i nie wiem czy
    i jak kiedykolwiek mi się uda - więc lepiej niech inne póki co nie
    podnoszą zbyt wysoko porzeczki.


    > Stosunkowo najmniej potepień zafundują 25-45 latki.

    A tu może wchodzić w grę między innymi liczenie na odwzajemnienie
    uprzejmości powstrzymania się przed potępieniem: ja cię nie potępię
    ale ty mnie potem później także nie.

    A kobiety już lub jeszcze bezpłodne z powodu wieku nie potrzebują
    działać tak "dyplomatycznie" gdyż im rozrodcza zazdrość innych już
    lub jeszcze nie grozi.


    > w ogóle mysle, ze znjawiskiem o wiele ciekawszym jets własnie ta
    > typowa odraza nastolatek do fizjologii kobiecej.

    Uhum.
    Też myślę że ciekawie się nad tym zastanowić.



    --
    d_d
  • Gość: no name IP: *.4web.pl 31.08.08, 17:12
    W obu tych przypadkach można to też podciągnąć pod zazdrość: w wieku
    > postreprodukcyjnym - że ja już nie mogę a ona nadal tak - więc ona
    > nadal umniejsza mój życiowy "wynik", którego już nie mogę porawić;
    a
    > w wieku przedreprodukcyjnym - że ja jeszcze nie mogę i nie wiem
    czy

    Daj spokój, to naciągane jak cholera:))) Naprawdę macierzyństwo nei
    jest czymś co zaprzata non stop podswiadomosc i swiadomosc kobiety
    do tego stopnia.

    Zazwyczaj nikt nie ząłuje majac 60 lat, z e nie ma siódemki dzieci,
    bo najczesciej ma już wnuki, a co do nastolatek - nienawisc ,
    wrogosc i wszystko co anjgorsze w stosunku do małych dzieci jest
    zjawiskiem powwszechnym wsród nastolatek. Jak zaopytasz nastolatka
    lub nastolatkę to 8 na 10 odpowie ci, z e nei znosi
    dzieci ,zwłaszcza niemowląt, bo sa głupie, prują sie i do niczego
    nie nadaja i nie chce mieć własnych bachorów .
    Najpowszechniejszym lekiem nastolatek nie ejst to, z enie bedę
    miały dziecka, ale to , z e będa miały dziecko, którego nie chcą.
    Zmieni im sie to za jakies 10 lat. Niestety, ale ktoś to juz dobrze
    opisał - mała dziewczynka zapytała babcie co ta pani robi, kiedy
    zobacyzła ją karmiącą piersia, 14 latka odwróci sie na piecie i
    powie, ze to obrzydliwe.
  • dritte_dame 01.09.08, 03:07
    Gość portalu: no name napisał(a):

    > W obu tych przypadkach można to też podciągnąć pod zazdrość: w
    wieku
    > > postreprodukcyjnym - że ja już nie mogę a ona nadal tak - więc
    ona
    > > nadal umniejsza mój życiowy "wynik", którego już nie mogę
    porawić;
    > a
    > > w wieku przedreprodukcyjnym - że ja jeszcze nie mogę i nie wiem
    > czy
    >
    > Daj spokój, to naciągane jak cholera:)))

    Owszem :)
    To baardzo jednostronne przerysowanie, bez jakigokolwiek wspomnienia
    o innych możliwych motywach działania ludzi. Ale poczynione po to
    żeby zwrócić uwagę na to co także istnieje a czego istnienia nie
    dostrzegamy z lenistwa lub też z wytrenowania ideologicznymi
    zaklęciami o "świętości" macieżyństwa.


    > nienawisc ,
    > wrogosc i wszystko co anjgorsze w stosunku do małych dzieci jest
    > zjawiskiem powwszechnym wsród nastolatek. Jak zaopytasz
    nastolatka
    > lub nastolatkę to 8 na 10 odpowie ci, z e nei znosi
    > dzieci ,zwłaszcza niemowląt, bo sa głupie, prują sie i do niczego
    > nie nadaja

    W tym przypadku myślę że taki "mówca" desperacko stara się przekonać
    słuchaczy żę sam nie jest już dzieckim i że pod żadnym względem nie
    powinien być za dziecko uznany.



    --
    d_d
  • shiin 30.08.08, 18:12
    Aha, czyli pierwszą myślą Piotra była natychmiastowa chęć zapłodnienia tej kobiety?
  • dritte_dame 30.08.08, 18:40
    shiin napisał:

    > Aha, czyli pierwszą myślą Piotra była natychmiastowa chęć
    zapłodnienia tej kobi
    > ety?

    Myśli nie mają funkcji w genetycznie utrwalonych mechanizmach
    zachowania. Funkcjonują tu podświadome instynkty.

    O moment późniejsza refleksja (myśl) pomaga nam za to zrozumieć
    przyczynę emocji, której doznajemy instynktownie, i w razie potrzeby
    pozwala nam skorygować nasze zachowanie tak aby instynktownemu
    impulsowi się nie poddać, jeśli jest to społecznie nieakceptowalne w
    konkretnych okolicznościach.

    To jest właśnie "kulturowa korekcja".



    --
    d_d
  • piot-r-wawa 31.08.08, 11:10
    dritte_dame napisała:

    > O moment późniejsza refleksja (myśl) pomaga nam za to zrozumieć
    > przyczynę emocji, której doznajemy instynktownie, i w razie potrzeby
    > pozwala nam skorygować nasze zachowanie tak aby instynktownemu
    > impulsowi się nie poddać, jeśli jest to społecznie nieakceptowalne w
    > konkretnych okolicznościach.

    czyli co, sugerujesz że matki karmiące publicznie nie myślą? to nawet ja nie
    jestem skłonny przychylić się do tak skrajnej opinii.
  • shiin 31.08.08, 11:44

    > Myśli nie mają funkcji w genetycznie utrwalonych mechanizmach
    > zachowania.

    Genetycznie to masz utrwaloną odległość między oczami, a nie takie zachowania.
    Nie ustalono zidentyfikowano żadnego genu, który by odpowiadał za coś takiego.
  • asia-kg 31.08.08, 05:22
    Brawo za dotknięcie istoty problemu! Zdarza mi się karmić piersią w centrum handlowym. Jeżeli moje dziecko tego potrzebuje, po prostu to robię. Naprawdę można zadbać o to, żeby pierś była dokładnie zasłonięta (ubraniem i dzieckiem:))Z zewnątrz wygląda to wtedy jakby dziecko po prostu spało na rękach mamy. Co w tym jest niewłaściwego? Z przyjemnością udałabym się w spokojne, zamknięte miejsce (chociażby ze względu na hałas), ale centra handlowe,w których bywam takiego miejsca nie zapewniają. No właśnie, dorośli mogą jeść w miejscach publicznych, starsze dzieci również, "restauracji" dla maluchów nie ma... Więc kiedy już jako matka niemowlaka pozwalam sobie na wyjście z domu i MUSZĘ nakarmić swoje dziecko, po prostu to robię, nie zwracając uwagi, czy komuś to przeszkadza, czy nie. I kompletnie nie rozumiem porównywania jedzenia do sikania dzieciaków gdzie popadnie. Też mnie to razi. Z drugiej strony sytuacja jest prosta: jeżeli jest możliwość - zaprowadzajmy dzieci do toalety. A co w sytuacji, gdy jej w pobliżu nie ma? Przykład: plac zabaw na znajomym osiedlu. Wokół bloki i żadnego postawionego toi toi. Czy to taki problem postawić coś takiego, w miejscu, gdzie bawi się mnóstwo dzieci? Co one mają zrobić, gdy chce im się siusiu?

    A to, czy kogoś oburza zachowanie innych zazwyczaj wypływa gdzieś ze środka. Uderz w stół ...itd.
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 08:12
    bingo!!!
  • Gość: karmiąca IP: 195.136.118.* 30.08.08, 21:57
    Jakim prawem damulko obrażasz kobiety karmiące.
    Miałaś pewnie przy karmieniu bobaska piękne wypielęgnowane cycusie, same
    różowiótkie suteczki, nie obrzmiałe pokarmem, może jeszcze opalone po solarium z
    różowiutką koroneczką i wypelęgnowane zgłębienie dekoltu.
    Powiem Ci dlaczego wcześniej nie widziałać kobiet karmiących, nie wiem jak stara
    jesteś, może pamiętasz. Od lat 60 - siątych nastał boom na pokarm sztuczny, w
    PRL - u także nie promowano naturalnego karmienia *wpadnij na to sama dlaczego,
    a świadomość związana z dobrodziejstwem nawet długiego karmienia naturalnego to
    efekt rozwoju nauk medycznych i pokrewnych. Stąd świadome kobiety coraz częsciej
    odstawiają butlę sztuczną na rzecz karmienia i chwała im za to, o więzi z
    dzieckiem nie wspomnę, nawet w supermarkecie. Może dzięki temu będzie mniej
    takich antyspołeczników jak na tym forum.

  • memphis90 30.08.08, 22:09
    Nie, kiedyś nie było supermarketów... I pokolenie naszych matek było indoktrynowane na karmienie butlą, więc dzieci na piersi było po prostu mniej. A i tak można było zobaczyć matki karmiące np. w parku.
  • Gość: kk IP: 80.50.54.* 28.08.08, 22:30
    Dlaczego? Jeśli nie tak, to gdzie? Chciałabym zobaczyć choć jedno ustronne miejsce, w którym można by spokojnie nakarmić dziecko i nie narażać siebie i innych na niewygodne widoki. I nie mam na myśli "toalet", bo sama się czasem zastanawiam, czy tam wejść, a z maluchem... Matki gnałyby tam sprintem. Albowiem dla większości z nich karmienie w miejscu, gdzie wszyscy się gapią nie jest przyjemnością.
  • Gość: Alibaba IP: *.ramtel.pl 29.08.08, 01:27
    Tak się zastanawiam... czy 10-15 lat temu dzieci były głodne? Bo
    jakoś nie było nigdzie widać tej plagi karmiących niemal wszędzie
    matek...
  • Gość: herm IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.08.08, 09:17
    Kiedyś też było to samo - tylko nie patrzyłes dobrze ..
    po prostu nie było sklepów do których by się wchodziło
    na dłuzej

    Matki karmiły w parku zazwyczaj.

    A poza tym - wreszcie normalniejemy a kołtuny na
    drzewo banany prostować.
  • iluminacja256 29.08.08, 10:31
    Kiedys nie było hipermarketów.

    Moze trudno w to obecnie Polakom w ogóle uwierzyć, ale najstarsze,
    pierwsze załozone w Polsce markety wielkopowierzchniowe mają góra 10
    lat.
    Kiedyś najwieksze były sklepy "Społem" z koszykami. Były na tyle
    malutkie, z emozna było swobodnie z nich wyjsc i nakarmić dziecko
    przed sklepem.
    A w tychze sklepach Spolem awantury przy kasie toczyły się o tzw.
    obslugiwanei bez kolejki matki z małym dzieckiem.

    takze,nic się nie zmieniło, dzieci zawsze były głodne i karmione
    piersia publicznie, nie było tylko jasno oswietlonych molochów z,
    których nei mozna wyjsc w 2 minuty, więc teraz męzczyzni i niektóre
    kobiety po raz pierwszy maja szansę zobaczyć jak je ktoś, kto nie
    majeszcze z ogóle zebów.
  • memphis90 30.08.08, 22:14
    I- do niedawna- panowała moda na karmienie mlekiem modyfikowanym, butlą...
  • Gość: no name IP: *.4web.pl 31.08.08, 11:11
    Nie wiem czy to jest moda, częsciej po prostu koniecznosc. Jesli po
    3 m-cach musisz wrócić do pracy, a tak bywa, nie masz warunków na
    odciaganie i przechowywanie , to zaczyna sie dziecko karmić
    butelką. w końcu i tak musi przejsc na butlę czy tego chce czy nei:)

    Piszę to tylko dlatego, ze raz widziałam rzecz, która mnie
    przerosła, w tramwaju około 4 latek podciagnał matce bluzkę,
    przesunał stanik i dorwał sie do cyca. No sa jakeiś granice ,
    jednak...
  • memphis90 30.08.08, 22:07
    Bo dziecko jest głodne. A Ty nigdy nie jesz publicznie? idziesz z hamburgerem czy zapiekanką do kibla, siadasz na sedesie i dopiero konsumujesz?
  • piot-r-wawa 31.08.08, 11:29
    memphis90 napisała:

    > Bo dziecko jest głodne. A Ty nigdy nie jesz publicznie? idziesz z hamburgerem c
    > zy zapiekanką do kibla, siadasz na sedesie i dopiero konsumujesz?

    nie, ale jedząc publicznie nie rozbieram się do naga. tak trudno to zrozumieć
    licealistce? nie martw się, podrośnies - zrozumiesz pewne rzeczy, a póki co sio
    do książek!
  • Gość: magda-karmiacanie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 10:34
    >nie,ale jedzac publicznie nie rozbieram sie do naga,tak trudno to
    zrozumiec licealiscie?
    Jak ty nie widzisz roznicy miedzy neglizem,a karmieniem to o czym z
    toba rozmawiac.Idac twoim tokiem rozumowania/jesli w ogole masz
    jakies mozgowe zwoje/ to diecko sie rozebralo. A to tylko matka
    uchylila kawalek piersi-cyce to moze ma twa zona jesli taka
    posiadasz ,a chwalisz sie-a dzieciak byl w pieluchach-to tak trudno
    zrozumiec,prostakowi?
  • gabi.gg 02.09.08, 13:53
    Gość portalu: magda-karmiacanie, napisał(a):

    > A to tylko matka
    > uchylila kawalek piersi-cyce to moze ma twa zona jesli taka
    > posiadasz ,a chwalisz sie-a dzieciak byl w pieluchach-to tak
    trudno
    > zrozumiec,prostakowi?

    Ciekawe dlaczego zwolennicy publicznego karmienia tak chętnie
    obrażają innych... Czyżby nie było to przypadkowe i wiązało się z
    brakiem dobrego wychowania u nich?

    Spróbuj zrozumieć, że to co dla Ciebie jest "tylko" uchyleniem
    piersi, dla kogoś innego może być "aż". Dlaczego matki chcą zmuszać
    inne osoby do oglądania ich nagości w miejscu, w którym się te osoby
    tego kompletnie nie spodziewają? Nie rozumiesz, że to naprawdę może
    budzić niesmak, również u innej kobiety, kiedy matka macha tym gołym
    cyckiem po twarzy niemowlęcia w obecności zupełnie zaskoczonej tą
    sytuacją obcej osoby?
  • piot-r-wawa 02.09.08, 13:56
    gabi.gg napisała:
    > Ciekawe dlaczego zwolennicy publicznego karmienia tak chętnie
    > obrażają innych... Czyżby nie było to przypadkowe i wiązało się z
    > brakiem dobrego wychowania u nich?

    dokładnie!
  • Gość: magda-karmiaca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 14:18
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: agda-karmiaca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 14:15
    no wiesz powalilas mnie stwierdzeniem ze karmiaca matka macha
    cycem.Moze ty tak karmisz bo ja jeszcze nigdy nie widzialam
    fruwajacego cyca,wg.twojego nazewnctwa
  • gabi.gg 02.09.08, 17:52
    Gość portalu: agda-karmiaca napisał(a):

    > no wiesz powalilas mnie stwierdzeniem ze karmiaca matka macha
    > cycem.Moze ty tak karmisz bo ja jeszcze nigdy nie widzialam
    > fruwajacego cyca,wg.twojego nazewnctwa

    Nie napisałam nic o żadnym fruwającym cycu - to tylko Twoja
    wyobraźnia.
  • Gość: magda-karmiaca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 22:26
    przeczytaj jeszcze raz dokladnie swoj post
  • Gość: dorro IP: *.media4.pl 28.08.08, 14:58
    karmienie piersią (gdziekolwiek) nie wynika z potrzeby pokazania gołego biustu
    (którego przy tym widać tylko część), ale z faktu, że dziecko jest głodne
    w dodatku małe dzieci zwykle niechętnie czekają aż mama znajdzie ustronne
    miejsce (jakie jest ustronne miejsce w supermarkecie? toaleta? to chyba już
    wolę, żeby mnie ktoś zobaczył...)
  • gabi.gg 28.08.08, 15:19
    Do tej pory to było tak, że matka była w stanie przewidzieć, kiedy
    dziecko będzie głodne i tak dostosować swój plan zajęć aby nie
    karmić dziecka w supermarkecie czy na ulicy. Przecież to się da w
    100% przewidzieć kiedy dziecko będzie głodne! Chyba, że matki teraz
    cały dzień spędzają w markecie... bo już zupełnie nie wiem dlaczego
    one to tak robią...
  • nangaparbat3 28.08.08, 17:47
    gabi.gg napisała:

    > Do tej pory to było tak, że matka była w stanie przewidzieć, kiedy
    > dziecko będzie głodne i tak dostosować swój plan zajęć aby nie
    > karmić dziecka w supermarkecie czy na ulicy. Przecież to się da w
    > 100% przewidzieć kiedy dziecko będzie głodne! Chyba, że matki teraz
    > cały dzień spędzają w markecie... bo już zupełnie nie wiem dlaczego
    > one to tak robią...

    Po prostu nie masz dzieci - mam nadzieje. I dlatego nie wiesz, czemu one to robią.
    Ale Ci powiem: dla noworodka mleko matki jest jedzeniem, ale i piciem. Podczas
    kazdego karmienia pokarm najpierw jest bardzo rzadki, "wodnisty" (niektóre
    kobiety widząc go dochodzą do wniosku, ze mają "zly pokarm", i przechodzą na
    butelkę)dopiero w trakcie karmienia robi sie coraz gęściejszy. Ten pierwszy,
    "wodnisty" pokarm jest napojem. Ale dziecko może nie "napic się" sie od razu
    tyle ile trzeba, bo mleko szybko gestnieje i pełni już funkcje pokarmu. Dlatego
    zwlaszcza w upal dzieci karmione wylącznie piersie i niedopajane potrafią wyc co
    10 minut - chcą pic. I to im sie nalezy,bez ociagania, nieważne, czy matka jest
    w markecie czy w restauracji.
    --
    "Żaden wariat nie jest wariatem, jeśli przyjmiemy jego racje".
  • marter7 28.08.08, 18:06
    Masz w zupełności rację - jedzenie przez niemowlaki w miejscu publicznym jest
    nieestetyczne. Przez wszystkich zresztą. A skoro uważasz, że niemowlaki potrafią
    przewidzieć kiedy będą głodne, to na pewno dorośli tym bardziej.

    Podpisuję się zatem pod Twoim wnioskiem likwidacji fast-foodów i restauracyjnych
    ogródków. Co do samych restauracji (pomieszczenia zamknięte, odizolowane od
    przechodniów) jeszcze się waham, może wystarczą nieprzejrzyste szyby...
  • sir.vimes 30.08.08, 10:12
    faktycznie i bez żartów - ludzie jedzący publicznie często wyglądają ohydnie i
    swym widokiem odbierają na cały dzień apetyt.

    Próby upchnięcia połowy zapiekanki na raz w paszczy lub znaczenie swej trasy
    wypadającą z kanapki surówką - to niestety częste widoki.

    Dorośli ludzie nie tylko mogą zapanować nad głodem ( i zjeść w jakimś ustronnym
    miejscu) , mogą przede wszystkim zapanować nad swoim zachowaniem w czasie jedzenia.

    Życzę sobie i wszystkim by jedzący publicznie dorośli byli tak "obrzydliwi" jak
    ssący niemowlak. I by fastfoody "śmierdziały" tak jak mleko.




    > Masz w zupełności rację - jedzenie przez niemowlaki w miejscu publicznym jest
    > nieestetyczne. Przez wszystkich zresztą. A skoro uważasz, że niemowlaki potrafi
    > ą
    > przewidzieć kiedy będą głodne, to na pewno dorośli tym bardziej.
    >
    > Podpisuję się zatem pod Twoim wnioskiem likwidacji fast-foodów i restauracyjnyc
    > h
    > ogródków.
  • wana 29.08.08, 12:13
    Nie masz dzieci - gwarantuję Ci, ze nie da się przewidzieć. Kiedyś
    były idiotyczne sztywne reguły - karmienie butlą co 3 godziny, a
    pomiędzy niech się dzioeciak drze.

    Karmienie piersią jest czynnością naturalną - w końcu do tego piersi
    są. Wyztarczy się odwrócić.
  • piot-r-wawa 29.08.08, 12:31
    ale czemu ja mam się odwracać? jak lumpik szczy pod murkiem to też mam siedzieć
    cicho i się odwrócić? generalnie zasada w tym społeczeństwie panuje taka: siedź
    cicho i się nie wychylaj. dziękuje bardzo za takie rady.
  • wana 29.08.08, 12:43
    Ponieważ jest różnica pomiędzy lumpikiem, który czując, że mu się
    chce sikać, ma czas na poszukanie kibelka, a niemowlakiem, który
    swoje potrzeby MUSI mieć zaspokojone natychmiast. Poza tym, nigdy
    całej piersi nie widać i tylko dzięki niezdrowej fascynacji,
    nakazującej się intensywnie przyglądać, można zobaczyć coś więcej.

    Jak widzę sikającego, zwracam uwagę, jak widzę matkę karmiącą,
    dyskretnie się odwracam. I już.
  • shiin 29.08.08, 13:16
    wana napisała:

    > Ponieważ jest różnica pomiędzy lumpikiem, który czując, że mu się
    > chce sikać, ma czas na poszukanie kibelka, a niemowlakiem, który
    > swoje potrzeby MUSI mieć zaspokojone natychmiast.

    Ale dlaczego zakładać, że MUSI NATYCHMIAST? Otóż wcale nie musi natychmiast i
    nic się nie stanie gdy chwilkę się poczeka. Nie rozchoruje się, nie zemdleje ani
    nie odleci. Później tacy jak ty stosują bezstresowe wychowanie i wiadomo czym to
    się kończy.
  • ziggystardust 29.08.08, 13:23
    > Ale dlaczego zakładać, że MUSI NATYCHMIAST? Otóż wcale nie musi natychmiast i
    > nic się nie stanie gdy chwilkę się poczeka. Nie rozchoruje się, nie zemdleje an
    > i
    > nie odleci. Później tacy jak ty stosują bezstresowe wychowanie i wiadomo czym t
    > o
    > się kończy.
    A tacy jak Ty głodzą i biją dzieci i potem wyrastają one na kurduplowatych
    prezydentów.
  • shiin 29.08.08, 13:38
    > A tacy jak Ty głodzą i biją dzieci i potem wyrastają one na kurduplowatych
    > prezydentów.

    Hehe, kolejny pisiorek się odezwał. w 2005 głosował na kaczyniaków, a teraz
    wielce się oburza po zmianie preferencji.

    PS. zapisz się też do Wszechpolaków
  • ziggystardust 29.08.08, 13:47
    > Hehe, kolejny pisiorek się odezwał. w 2005 głosował na kaczyniaków, a teraz
    > wielce się oburza po zmianie preferencji.
    No brawo, przejrzałeś mnie na wylot. Jak otwierasz lodówkę też widzisz pisiorków? I pewnie wszyscy karmią piersią?

    > PS. zapisz się też do Wszechpolaków
    Też? Rozumiem że Ty już jesteś zapisany(a)? Ale w sumie - nie dziękuję, unikam ludzi którzy zamawiają cztery piwa na raz.

  • wana 29.08.08, 13:23
    Stanie się. Będzie wrzeszczeć, co - gwarantuję Ci - wzbudzi większe
    oburzenie niż ciche i dyskretne nakarmienie. Dziecko nie rozumie, że
    powinno poczekać.
    Wolisz wrzeszczącego, niedającego się uspokoić dzieciaka, czy
    kobitkę z cichym niemowlęciem? I nie opowiadaj,że wrzaski Ci nie
    przeszkadzają.
  • shiin 29.08.08, 13:38
    wana napisała:

    > Stanie się. Będzie wrzeszczeć, co - gwarantuję Ci - wzbudzi większe
    > oburzenie niż ciche i dyskretne nakarmienie. Dziecko nie rozumie, że
    > powinno poczekać.

    To dziwne, bo ludzie są znacznie mądrzejsi od np. krów. A cielaka bardzo łatwo i
    szybko można przyzwyczaić do karmienia o pewnych porach. Więc to metody
    matek-polek są złe.
  • wana 29.08.08, 13:45
    Rany... Przepraszam Cię, nie wiedziałam, że jesteś wykształconym
    rolnikiem...W takim razie zwracam honor...
    Na cielakach się nie znam, natomiast dzieci mam dwoje i coś niecoś o
    nich wiem. Dzieci się nie da przyzwyczaić do karmienia równo na czas
    (tych najmniejszych). Chyba miliony matek wiedzą lepiej, niż jedna
    znawczyni cielakó, co?
    Życzę powodzenia we wprowadzaniu metod przetestowanych na cielakach
    do wychawywania Twojego potomstwa
  • shiin 29.08.08, 14:43
    > nich wiem. Dzieci się nie da przyzwyczaić do karmienia równo na czas
    > (tych najmniejszych). Chyba miliony matek wiedzą lepiej, niż jedna

    To że ty nie umiesz, nie znaczy, że się nie da. Nic mi do tego, że ty idziesz na
    łatwiznę. Wątpię, żebyś znała te "miliony matek", bo pewnie znasz góra 100-200.
    Twoje durne zaczepki zbywam milczeniem. Nie, nie zajmuję się rolnictwem, ale nie
    uważam, że to coś gorszego.
  • wana 29.08.08, 15:34
    Wot kultura....
    To nie ja wyjechałam z cielakiem. Skoro jesteś taka mądra i
    oczytana, poczytaj sobie zalecenia WHO na temat karmienia dzieci,
    najlepiej w jednym z oficjalnych języków ONZ. I nie tylko ja nie
    potrafię, ale i żadna matka nie nauczy dziecka małego (bo mówimy o
    kilkumiesięcznych dzieciach) jedzenia na komendę. Takie są fakty,
    taka jest biologia i fizjologia.
    Nie uważam rolnictwa za coś gorszego, ale porównanie dziecka z
    cielakiem zwaliło mnie z nóg.
    Szanuję poglądy innych, ale żeby o czymś pisać, trzeba coś wiedzieć.
    Poza tym cielaki mają 2 żołądki, wiedziałaś o tym? A dziecko 1 i do
    tego mały...
    Nie krytykuję Cię za poglądy w kwestii karmienia piersią, ale jeżeli
    chodzi o małe dzieci i ich potrzeby żywienione... sorry, ale nie
    wiesz kompletnie nic.
  • shiin 29.08.08, 15:48
    wana napisała:

    > Wot kultura....
    > To nie ja wyjechałam z cielakiem. Skoro jesteś taka mądra i
    > oczytana, poczytaj sobie zalecenia WHO na temat karmienia dzieci,
    > najlepiej w jednym z oficjalnych języków ONZ.

    Zalecają karmienie w marketach?


    > I nie tylko ja nie
    > potrafię, ale i żadna matka nie nauczy dziecka małego (bo mówimy o
    > kilkumiesięcznych dzieciach) jedzenia na komendę. Takie są fakty,
    > taka jest biologia i fizjologia.

    Fakty dotychczas są takie, że tobie się nie udało, choć może nawet nie
    próbowałaś. Skoro jest to możliwe u mniej inteligentnych stworzonek (przykład z
    krowami), to z pewnością u ludzi także. Taka jest biologia i fizjologia ssaków.
    Ty mówisz tylko o psychice.

    > Szanuję poglądy innych, ale żeby o czymś pisać, trzeba coś wiedzieć.
    > Poza tym cielaki mają 2 żołądki, wiedziałaś o tym? A dziecko 1 i do tego mały...

    Właśnie, trzeba najpierw coś wiedzieć zanim się napisze bzdury. To bzdurna i
    obiegowa opinia, że mają 2 żołądki. W istocie mają jeden żołądek z czterema
    kompartmentami. Wiedziałaś o tym? Dodatkowo ten żołądek u cielaka na niewiele
    się zda, bo jest przystosowany do przeżuwającego trybu jedzenia. A cielak w
    okresie karmienia nie je trawy... Tak samo dziecko w okresie karmienia nie je
    batoników, chipsów, soi i mięcha.


    > Nie krytykuję Cię za poglądy w kwestii karmienia piersią, ale jeżeli
    > chodzi o małe dzieci i ich potrzeby żywienione... sorry, ale nie
    > wiesz kompletnie nic.

    Narazie to ty prezentujesz tutaj niewiedzę i ignoranctwo
  • wana 29.08.08, 20:47
    WHO zaleca wyłączne karmienie piersią dzieci do 6-go miesiąca. Wiem,
    więc piszę. Na cielakach się nie znam, co również przyznałam.
    Natomiast Ty, moja miła, nie znasz się na karmieniu dzieci, nie
    mówiąc o ich psychologii. Dziecku, które ma kilka miesięcy, nie
    przetłumaczysz, że na jedzenie musi poczekać. Musi je dostać i
    już.
    Nie prezentuję ignoranctwa, w przeciwieństwie do Ciebie, moja
    interlokutorko, czy raczej adwersarko.
    Szanuję poglądy i proszę o to samo. Kulturalnie, proszę, dobrze?
  • shiin 29.08.08, 23:12
    wana napisała:

    > WHO zaleca wyłączne karmienie piersią dzieci do 6-go miesiąca.

    WHO nie stwierdza, że trzeba to robić natychmiast po rozpoczeciu darcia się.


    > Natomiast Ty, moja miła, nie znasz się na karmieniu dzieci, nie
    > mówiąc o ich psychologii. Dziecku, które ma kilka miesięcy, nie
    > przetłumaczysz,

    Cielaki to jednak była dobra analogia: je da się przyzwyczaić, dlaczego nie da
    się dziecka? Odpowiedź: bo nie próbujesz/nie umiesz.

    > że na jedzenie musi poczekać. Musi je dostać i
    > już.
    > Nie prezentuję ignoranctwa, w przeciwieństwie do Ciebie,

    Pewnie, że nie zrozumie kulturalnego tłumaczenia, zachęt, dyskusji itp. Ale to,
    że ty nie próbowałaś nawet, nie oznacza, że jest niemożliwe i inni też tak
    robią. Zresztą nawet tu ktoś pisał, że mu się udało. Więc wystarczy chcieć.

  • memphis90 30.08.08, 22:18
    WHO zaleca karmienie na żądanie. Rozumiesz wszystkie słowa, czy któreś trzeba wytłumaczyć?
  • piot-r-wawa 31.08.08, 11:34
    memphis90 napisała:

    > WHO zaleca karmienie na żądanie. Rozumiesz wszystkie słowa, czy któreś trzeba w
    > ytłumaczyć?

    a co mnie obchodzi who?
  • nangaparbat3 31.08.08, 11:59
    piot-r-wawa napisał:

    > memphis90 napisała:
    >
    > > WHO zaleca karmienie na żądanie. Rozumiesz wszystkie słowa, czy któreś tr
    > zeba w
    > > ytłumaczyć?
    >
    > a co mnie obchodzi who?

    www.who.int/about/en/
    --
    "Żaden wariat nie jest wariatem, jeśli przyjmiemy jego
  • wana 31.08.08, 23:32
    > WHO nie stwierdza, że trzeba to robić natychmiast po rozpoczeciu
    darcia się.

    Powodzenia w juspokajaniu własnego noworodka i tłumaczeniu mu, że
    mamusia wie lepiej i musi popczekać - w międzyczasie mamusia
    wciągnie hamburgera i popije colą. Nie wiesz nic o dzieciach i
    prezentujesz ogromną ignorancję połączoną z arogancją.

    Ale to,
    > że ty nie próbowałaś nawet, nie oznacza, że jest niemożliwe i inni
    też tak
    > robią. Zresztą nawet tu ktoś pisał, że mu się udało. Więc
    wystarczy chcieć.

    Myślę, że każda młoda matka zaczyna od takiego podejścia, jednak
    szybko zmienia zdanie. Każda chciałaby mieć wyregulowane jak w
    zegarku dziecko. Moja miła, czas dorosnąć.
  • shiin 01.09.08, 17:35
    > Myślę, że każda młoda matka zaczyna od takiego podejścia, jednak
    > szybko zmienia zdanie. Każda chciałaby mieć wyregulowane jak w
    > zegarku dziecko. Moja miła, czas dorosnąć.

    Ale nie każda jest na tyle dorosła, by to osiągnąć! A nawet w tym wątku zdarzały
    się kobiety, które twierdziły, że im się udało.
  • wana 02.09.08, 09:41
    Tak, a niektórzy twierdzą, że spotkali kosmitów.

    Dzieci są różne, mogą zdarzyć się sztuki, które jedzą regularnie.
    Niestety, znakomita większość czuje głód o różnych porach i w
    różnych odstępach czasu.

    Bezkompromisowość oraz przekonanie o własnej nieomylności jest
    oznaką niedojżałości.
  • piot-r-wawa 02.09.08, 10:17
    wana napisała:

    > Bezkompromisowość oraz przekonanie o własnej nieomylności jest
    > oznaką niedojżałości.

    oznaką czego? nie rozumiem co ty do mnie rozmawiasz.
  • wana 02.09.08, 10:41
    Mea culpa: niedojrzałości.

  • shiin 02.09.08, 11:23
    > Dzieci są różne, mogą zdarzyć się sztuki, które jedzą regularnie.
    > Niestety, znakomita większość czuje głód o różnych porach i w
    > różnych odstępach czasu.

    No to proste, pokrzyczy i się przyzwyczai do jedzenia o pewnych porach. A jak
    nie, to taśma izolacyjna załatwia sprawę.
  • wana 02.09.08, 11:33
    > No to proste, pokrzyczy i się przyzwyczai do jedzenia o pewnych
    porach. A jak
    > nie, to taśma izolacyjna załatwia sprawę.

    Jeżeli mówisz poważnie, to to kwalifikuje się do zgłoszenia
    odpowiednimk służbom. Jeżeli miałby to być żart - to wyjątkowo głupi.
  • shiin 02.09.08, 16:44
    > Jeżeli mówisz poważnie, to to kwalifikuje się do zgłoszenia
    > odpowiednimk służbom. Jeżeli miałby to być żart - to wyjątkowo głupi.

    CBA? :>
  • wana 02.09.08, 20:56
    Nie, zwykła, swojska policja - podchodzi to pod prewencję - w
    przyszłości możesz zadusić noworodka, który nie zechce respektować
    Twoich zasad. I mówię poważnie.
  • shiin 03.09.08, 18:57
    > Nie, zwykła, swojska policja - podchodzi to pod prewencję - w
    > przyszłości możesz zadusić noworodka, który nie zechce respektować
    > Twoich zasad. I mówię poważnie.

    No to na tej samej zasadzie pozamykajmy wszystkich ludzi, którzy na plaży
    zmuszają swe dzieci do biegania nago, bo w przyszłości mogą je zgwałcić!
  • wana 04.09.08, 11:06
    Nie masz racji - Ty zaproponowałaś uciszenie dziecka za pomocą taśmy
    izolacyjnej. To tak, jakby ci ludzie z plaży myśleli: niech sobie
    dzieci pobiegają nago, wybierzemy to do zgwałcenia. Jest jednak
    różnica.
  • shiin 04.09.08, 13:17
    > Nie masz racji - Ty zaproponowałaś uciszenie dziecka za pomocą taśmy
    > izolacyjnej. To tak, jakby ci ludzie z plaży myśleli: niech sobie
    > dzieci pobiegają nago, wybierzemy to do zgwałcenia. Jest jednak

    Mam racje, nie proponowałem uduszenia. Więc i w tamtym przypadku można
    prewencyjnie aresztować.
    > różnica.
  • wana 04.09.08, 14:35
    A czy ja powiedziałam o aresztowaniu? Ale wzmożona obserwacja...
    Przecież taśma może być początkiem. A małe dziecko może w ten sposób
    się udusić, więc maż już i morderstwo.
  • Gość: Julia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 19:48
    > Dzieci się nie da przyzwyczaić do karmienia równo na czas
    > (tych najmniejszych). Chyba miliony matek wiedzą lepiej, niż jedna
    > znawczyni cielakó, co?

    Otóż da się, tylko trzeba chcieć. Jeżeli ma się podejście do dzieci
    typu "róbta co chceta", to rzeczywiście nic się nie da. Co więcej,
    można też nauczyć dziecko 2-letnie lub mniejsze sygnalizowania
    potrzeb fizjologicznych. Chociaż pewnie wiele mamusiek zaraz
    napisze, że się nie da. Kiedyś jakoś się dawało, a teraz nie -
    ciekawe dlaczego... Jak tak dalej pójdzie, to niedługo dzieci będą
    chodziły w pieluszkach do matury, a może jeszcze dłużej, a matki
    będą nas przekonywały, że się nie da inaczej, bo dziecko to dziecko
    i swoje zwyczaje ma.
  • wana 29.08.08, 20:51
    W wątku była mowa o dziecku karmionym piersią, więc - jak sądzę - do
    6 miesiąca życia. Takiego dziecka nie nauczysz, że ma poczekać.
    Starszemu dasz chrupki, soczek, cokolwiek, ale malucha musisz
    nakarmić i już.
  • gabi.gg 29.08.08, 21:47
    wana napisała:

    > W wątku była mowa o dziecku karmionym piersią, więc - jak sądzę -
    do
    > 6 miesiąca życia. Takiego dziecka nie nauczysz, że ma poczekać.
    > Starszemu dasz chrupki, soczek, cokolwiek, ale malucha musisz
    > nakarmić i już.

    Nawet małe dziecko można przyzwyczaić do określonych pór karmienia.
    I w tych porach nie chodzić do hipermarketu. W końcu ile czasu mogą
    trwać takie zakupy? Maksimum godzinę raz dziennie? Chyba, że
    przyjmiemy, że matki spędzają większość dnia w hipermarketach i tak
    zwanych galeriach, to wtedy rzeczywiście jest problem. :-P
  • memphis90 30.08.08, 22:19
    To durne przekonania sprzed 20-30 lat. WHO zaleca karmienie na żądanie przynajmniej do 6m-ca życia, a nie o określonych porach.
  • nangaparbat3 30.08.08, 22:35
    WHO nie narzuci nam
    dzieci nam nie znarowi
    co trzy godziny jadłem sam
    i tak tez dam synowi
    --
    "Żaden wariat nie jest wariatem, jeśli przyjmiemy jego racje".
  • asia-kg 31.08.08, 05:44
    Do cholery, o czym ta dyskusja właściwie? Kobieta, która ma małe dziecko, ma TAKIE SAME prawa jak inni ludzie, nie mniejsze, nie większe, lecz równe. Dlatego chodzę do hipermarketów kiedy chcę, a nie o porach wyznaczonych przez niektóre panie i panów, bo oni nie życza sobie oglądać karmienia piersią! Mam takie samo prawo robić zakupy spożywcze, chemiczne w hipermarkecie, jak również kupić sobie spodnie w centrum handlowym. Idę tam z małym dzieckiem i karmię, kiedy ono tego potrzebuje. I życzę powodzenia wszystkim "mądrym" z dobrymi radami w robieniu różnych zakupów w ciągu jednej godziny!
  • piot-r-wawa 31.08.08, 11:34
    memphis90 napisała:

    > To durne przekonania sprzed 20-30 lat. WHO zaleca karmienie na żądanie przynajm
    > niej do 6m-ca życia, a nie o określonych porach.

    a co ty wiesz o przekonaniach sprzed 20-30 lat?
  • nangaparbat3 31.08.08, 11:58
    piot-r-wawa napisał:

    > memphis90 napisała:
    >
    > > To durne przekonania sprzed 20-30 lat. WHO zaleca karmienie na żądanie pr
    > zynajm
    > > niej do 6m-ca życia, a nie o określonych porach.
    >
    > a co ty wiesz o przekonaniach sprzed 20-30 lat?

    Memphis zna sie na medycynie i jej historii (w kazdym razie w tym, co dotyczy
    karmienia niemowlat).
    Jesli sie nie zorientowaleś, to czas do ksiazek..
    --
    "Żaden wariat nie jest wariatem, jeśli przyjmiemy jego racje".
  • piot-r-wawa 31.08.08, 12:15
    nangaparbat3 napisała:

    > Memphis zna sie na medycynie i jej historii (w kazdym razie w tym, co dotyczy
    > karmienia niemowlat).
    > Jesli sie nie zorientowaleś, to czas do ksiazek..

    tak tak, ale w książkach zalcanych przez who. wiesz, nawet scjentolodzy mają
    swoje "naukowe" pozycje książkowe, co nie znaczy że to stek bzdur. a co do
    memphis to wnioskując po jej poziomie wypowiedzi to ona zna się na medycynie
    tyle ile doczyta sobie w "pani domu", "naj", "życiu na gorąco" i tym podobnych
    naukowych periodykach
  • nangaparbat3 31.08.08, 14:30
    piot-r-wawa napisał:

    > nangaparbat3 napisała:
    >
    > > Memphis zna sie na medycynie i jej historii (w kazdym razie w tym, co dot
    > yczy
    > > karmienia niemowlat).
    > > Jesli sie nie zorientowaleś, to czas do ksiazek..
    >
    > tak tak, ale w książkach zalcanych przez who. wiesz, nawet scjentolodzy mają
    > swoje "naukowe" pozycje książkowe, co nie znaczy że to stek bzdur. a co do
    > memphis to wnioskując po jej poziomie wypowiedzi to ona zna się na medycynie
    > tyle ile doczyta sobie w "pani domu", "naj", "życiu na gorąco" i tym podobnych
    > naukowych periodykach

    Piotr, mowisz o sprawach, o których nie masz pojęcia. Ale mogę Ci polecic
    ksiażkę napisaną przez specjalistkę, wydana przez PZWL, z "Panią domu" nie
    majacą nic wspolnego: Sheila Kitzinger "Karmienie piersią".
    Skoro az tak Cie temat ekscytuje, z pewnoscią Cie zaciekawi.
    --
    "Żaden wariat nie jest wariatem, jeśli przyjmiemy jego racje".
  • piot-r-wawa 31.08.08, 14:43
    dzięki, jutro rano biegnę do księgarni.
  • shiin 31.08.08, 11:48
    > To durne przekonania sprzed 20-30 lat. WHO zaleca karmienie na żądanie przynajm
    > niej do 6m-ca życia, a nie o określonych porach.

    Napisali tak w "Vivie!"?
  • Gość: karmiąca polka IP: 195.136.118.* 30.08.08, 23:24
    ależ z ciebie kretyn
  • iluminacja256 29.08.08, 15:45
    Ale dlaczego zakładać, że MUSI NATYCHMIAST? Otóż wcale nie musi
    natychmiast i
    > nic się nie stanie gdy chwilkę się poczeka. Nie rozchoruje się,
    nie zemdleje an
    > i
    > nie odleci.

    Owszem, nie zrobi tego, ale zacznie najpierw płakac, potem drzeć
    się, a potem wyć. A potem rózni tacy zaczną zakładac na forum wątki -
    dlaczego matki z wyjącymi bachorami chodza do sklepów, czy nei mog
    a siedzieć w domu?

    Jak czytam takie wątki, to dochodza do wniosku, z eniektórzy nie
    maja za grosz empatii. Ja sama dzieci nei mam, ale to, co tu
    wyczytuję kojarzy misie wypisz wymaluj z chęcią , aby kobieta odkąd
    zajdzie w ciąze do zcasu, az jej dziecko skończy 7 lat znikneła w
    ogóle z ulicy i nie pokazywała się publicznie, bo ciąza, karmienie,
    mały dzieciak itp sa takie nieestetyczne.

    A ci , którzy tak jecza, neich zapytaja własnej matki, czy kiedyś
    nie karmiła ioch na ulicy, bo tak sie DARLI. Amen.
  • Gość: Matka IP: *.aster.pl 29.08.08, 15:51

    j.w - nie masz pojęcia o niemowlakach, ich potrzebach i zasadach postępowania z
    dziećmi, po co więc zabierasz głos? Twoje argumenty zbije nawet najtańszy i
    najbardziej infantylny poradnik dla rodziców - poczytaj.
  • Gość: Marta IP: *.autocom.pl 29.08.08, 22:10
    A ja wolałabym zostawić na środku marketu koszyk z tymi pieprzonymi zakupami i
    gnać do samochodu żeby w spokoju dziecku dać jeść bez narażania się na obleśne
    spojrzenia obcych chłopów!! Wyjaśniam od razu, bo zaraz pod postem pojawią się
    uszczypliwe uwagi - TAK, MAM DZIECKO. I wykarmiłam je bez wywalania cycków na
    środku ulicy.
  • iluminacja256 30.08.08, 08:04
    a moze nie wszyscy maja samochód?

    Zreszta w ogóle trudno o kulture dyskusji, jesli ostatnio obserwuję,
    ze same kobiety nazywają siebie dupami, a wlasne piersi - cyckami.
    Jak to jest gardzić własnym ciałem, he?
  • Gość: NIEKarmiąca Matka IP: *.aster.pl 29.08.08, 15:48
    zaplułam komp, bzdura, jakiej dawno nie czytałam. Lala, ty nie masz pojęcia o
    niemowlętach.
  • gabi72 30.08.08, 21:27
    >Przecież to się da w
    100% przewidzieć kiedy dziecko będzie głodne! <
    rozbawiłaś mnie!
    --
    pzdr.gabi
    RÓŻA
    Roksana
  • memphis90 30.08.08, 22:15
    > Do tej pory to było tak, że matka była w stanie przewidzieć, kiedy
    > dziecko będzie głodne i tak dostosować swój plan zajęć aby nie
    > karmić dziecka w supermarkecie czy na ulicy. Przecież to się da w
    > 100% przewidzieć kiedy dziecko będzie głodne!
    Oświecę Cię- nie da się, a przynajmniej nie zawsze... Ty potrafisz na 100% przewidzieć kiedy konkretnie zachce Ci się pić?
  • piot-r-wawa 31.08.08, 11:33
    memphis90 napisała:

    > > Do tej pory to było tak, że matka była w stanie przewidzieć, kiedy
    > > dziecko będzie głodne i tak dostosować swój plan zajęć aby nie
    > > karmić dziecka w supermarkecie czy na ulicy. Przecież to się da w
    > > 100% przewidzieć kiedy dziecko będzie głodne!
    > Oświecę Cię- nie da się, a przynajmniej nie zawsze... Ty potrafisz na 100% prze
    > widzieć kiedy konkretnie zachce Ci się pić?

    nie, ale może cię to zadziwi - jak mi się zachce pić to nie muszę już teraz
    natychmiast padać na glebę i pić wodę z kałuży! mogę spokojnie poczekać trochę
    czasu i zaspokoić pragnienie.
  • nangaparbat3 31.08.08, 12:01
    piot-r-wawa napisał:

    > memphis90 napisała:
    >
    > > > Do tej pory to było tak, że matka była w stanie przewidzieć, kiedy
    > > > dziecko będzie głodne i tak dostosować swój plan zajęć aby nie
    > > > karmić dziecka w supermarkecie czy na ulicy. Przecież to się da w
    > > > 100% przewidzieć kiedy dziecko będzie głodne!
    > > Oświecę Cię- nie da się, a przynajmniej nie zawsze... Ty potrafisz na 100
    > % prze
    > > widzieć kiedy konkretnie zachce Ci się pić?
    >
    > nie, ale może cię to zadziwi - jak mi się zachce pić to nie muszę już teraz
    > natychmiast padać na glebę i pić wodę z kałuży! mogę spokojnie poczekać trochę
    > czasu i zaspokoić pragnienie.

    Nie widzisz roznicy miedzy dorosłym facetem a niemowlakiem?
    --
    "Żaden wariat nie jest wariatem, jeśli przyjmiemy jego racje".
  • piot-r-wawa 31.08.08, 12:12
    nangaparbat3 napisała:
    > >
    > > nie, ale może cię to zadziwi - jak mi się zachce pić to nie muszę już ter
    > az
    > > natychmiast padać na glebę i pić wodę z kałuży! mogę spokojnie poczekać t
    > rochę
    > > czasu i zaspokoić pragnienie.
    >
    > Nie widzisz roznicy miedzy dorosłym facetem a niemowlakiem?

    widzę, ale dziecko może się wstrzymać kilka minut do chwili aż matka znajdzie
    ustronne miejsce na podkarmienie. litosci, jak czytam te bajki o dzieciach które
    jak zaczną beczeć to trzeba im cycka podstawić natychmiast to mi się śmiać chce!
    dziecko też poczeka kilka minut, a jesli myslicie ze nie - no to jest wasz
    problem i pewnie ten dzieciak będzie kolejną ofiarą "bezstresowego" wychowania.
  • nangaparbat3 31.08.08, 14:58
    Nie moze! Matka ma wozek, zakupy, musialaby sie najpierw z tym wszystkim
    pozbierac - i zresztą nie ma powodu.
    Co do wychowania - mnie karmiono przepisowo co trzy godziny, corke wykarmilam
    "na żądanie". Jej zdolnosc odraczania przyjemnosci wprawia mnie w kompleksy.
    --
    "Żaden wariat nie jest wariatem, jeśli przyjmiemy jego racje".
  • shiin 31.08.08, 11:50
    > Ty potrafisz na 100% prze
    > widzieć kiedy konkretnie zachce Ci się pić?

    Tak, przeważnie. A jeśli już to nie muszę od razu pić.
  • Gość: kate IP: *.dsl.bell.ca 28.08.08, 16:28
    Przytrafialo mi sie karmic dziecko w miejscu publicznym, ale jakos
    nigdy nie wystawialam sie na widok.Czy nie mozna sie oslonic
    flanelka, czy nawet pieluszka?
    Czasami niestety dzieciak ma potrzeba i nie poradzisz.
  • Gość: Marta IP: *.autocom.pl 29.08.08, 22:13
    BRAWO!!
  • memphis90 30.08.08, 22:21
    Ale niektórym wystarczy sam fakt, że śmiesz karmić publicznie- to, że zza dziecka widać mniej piersi, niż w wydekoltowanej bluzce nie ma tu znaczenia...
  • wana 01.09.08, 08:56
    Nie odkryłaś Ameryki - ja wykarmiłam 2 dzieci i nigdy nie robiłam
    tego ostentacyjnie - IMHO nie da się: podczas karmienia widzisz
    tylko siedzącą matkę z przytulonym niemowlęciem - biustu widzisz
    tyle, co w dekolcie -resztę zasłania niemowle. Obmierzłe widoki
    podpowiada niektórym chora wyobraźnia - poprostu wiedzą co się
    dzieje i dopatrują się tego, czego nie widać...
  • shiin 01.09.08, 17:36
    > tego ostentacyjnie - IMHO nie da się: podczas karmienia widzisz
    > tylko siedzącą matkę z przytulonym niemowlęciem - biustu widzisz
    > tyle, co w dekolcie

    No własnie, tyle co w dekolcie. I to zależy od rozmiaru biustu. Czyli sprawa nie
    jest jednoznaczna.
  • wana 02.09.08, 09:45
    Idąc tym tropem, wszystkie dziewczyny mające miseczkę większą niż B
    powinny zakładać staniki zmniejszające biust. Tu działa jedynie
    wyobraźnia. A może zazdrość... jak już ktoś wcześniej napisał?
    Podświadoma, atawistyczna zazdrość? Bo piersi, sutka i ust
    niemowlaka naprawdę nie widać!!!
  • Gość: kika IP: 194.181.183.* 29.08.08, 11:09
    to niech biora zarcie w butelkach ze soba!!!
  • memphis90 30.08.08, 22:21
    Jak się karmi piersią, to się nie karmi butlą. Proste?
  • Gość: Beno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 17:25
    Matka karmiąca dziecko piersią to jeden z najwspanialszych widoków jakie możemy
    zobaczyć w naturze. Piękno macierzyństwa, miłość, bezbronność, intymność,
    delikatny podtekst erotyczny, po prostu cud.
  • Gość: Sajmon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 20:42
    Zgadzam się z Tobą w 100%. Mam podobne skojarzenia, kiedy widzę kobietę karmiącą
    dziecko. Tylko po przeczytaniu tego artykułu i komentarzy uświadamiam sobie jaki
    mamy prymitywny, niewrażliwy, nietolerancyjny, głupi jednym słowem o moherowy
    naród. Zero zastanowienia, zrozumienia, obserwacji, refleksji, tolerancji,
    szacunku, radości życia... Tylko komuś dopie..ć na każdym kroku, wdeptać w
    ziemię.
  • adomas 29.08.08, 09:00
    Gość portalu: Beno napisał(a):

    > Matka karmiąca dziecko piersią to jeden z najwspanialszych widoków jakie możemy
    > zobaczyć w naturze. Piękno macierzyństwa, miłość, bezbronność, intymność,
    > delikatny podtekst erotyczny, po prostu cud.

    To prawda. Wtedy każdy skromny człowiek odwraca wzrok aby nie zawstydzać mamy. A
    nie gapi sie jak burak a potem wrzeszczy że to bezwstydne.
  • Gość: merli IP: 194.181.183.* 29.08.08, 11:10
    idz sie lecz beno bo chyba za duzo ostatnio w kosciolku przesiadujesz
  • todeskult 29.08.08, 08:10
    Także popieram przedmówczynię (i Piotra). Ja nie chodzę z fiutem na wierzchu,
    więc karmiąca matka nie musi epatować publicznie cycem. To że ma dziecko gó..
    mnie obchodzi tak szczerze... Nie chodzi o to że taki widok mi jakoś
    przeszkadza, wpędza w traumę, itp. Z takiego samego powodu z jakiego ja nie sram
    na środku trawnika ona nie powinna publicznie wywalać cyca na wierzch. Kropka.
  • iluminacja256 29.08.08, 10:52
    Sranie jak to nazywasz jest wydaleniem, natomiast karmienie piersią
    jest jedzeniem. Widzisz pewną róznice , bo ja tak.

    Najwidoczneij nie widzą jej ci, którzy karmiącą matke wywalalają do
    WC - czy ja proponuję ci chodzić jesc pizzę do kibla>/ ?
  • Gość: bestfrend IP: *.centertel.pl 29.08.08, 21:55
    A zdarza Ci się jadać w obiad w knajpie, kanapkę na ulicy itp.czy chowasz się w kibli albo ustronnym miejscu?
  • shiin 29.08.08, 23:14
    Gość portalu: bestfrend napisał(a):

    > A zdarza Ci się jadać w obiad w knajpie, kanapkę na ulicy itp.czy chowasz się w
    > kibli albo ustronnym miejscu?

    Zdarza mi się. Wtedy za to płacę i nie przynoszę jedzenia ze sobą.
  • adrianiatko21 30.08.08, 07:56
    masakra ludzie są coraz to głupsi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Karmienie normalna rzecz a
    ludzie przekręcają wszystko do góry nogami!!!!!!!!!!to co nienormalne dla ludzi
    jest już normalne a to co było normalne ludzie uważają za nienormalne.A
    pokazywanie przez nastolatków coraz więcej odkrytego ciała nikogo nie
    rusza?przecież to żenujące jak dziś zachowuje się młodzież i jak
    ubiera!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!a ludzie
    czepiają się karmiącej kobiety!!!!!!!!tylko dlatego że jej dzidziuś potrzebuje
    zjeść jak każdy!!!!!!!!!!!!wstyd mi za takich
    ludzi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: paul IP: *.sa.bigpond.net.au 28.08.08, 12:12
    No widocznie Polactwu daleko do "plemienia afrykanskiego", ale
    trudno sie dziwic.
  • Gość: dd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 12:25
    > Dokladnie, generalnie podstawowe czynności fizjologiczne
    > wykonuje się z dala od oczu osób postronnych. tak się
    > utrwaliło w naszej kulturze, że nie chodzimy wydalać
    > pod drzewko w parku, dlatego też konsekwentne byłoby
    > nie wystawiać nagich cycków w supermarkecie i generalnie
    > miejscach publicznych. Polska to nie jest plemię
    > afrykańskie, gdzie ludzie ganiają sobie nago.

    a to nie wiesz że trwa baby boom, moda na mascierzyństwo, obnoszenie się z
    ciążą, cyber pieluchy, cyber nianie, super nianie super matki itp itd.? laski
    obnoszą si z dzieciakasmi jak kolesie z dobrą furą i kasą na koncie.. taki już
    ten świat. pannom trochę odj..ło na tym punkcie i czasami śmiesznie jest po
    prostu. a to że pokazuje cycka w markecie... no cóż mogła pokazać co innego al
    jak już padło na cycka i małego wpiętego w sieć to trudno. może był głodny?
    tyle tylko że można to załatwić w inny sposób i w innym miejscu. Polacy , polki
    zwłaszcza generalnie chłoną bezkrytycznie zwyczaje z zachodu i efekty widać od
    czasu do czasu
  • Gość: paniena IP: *.bradfordcollege.ac.uk 28.08.08, 13:51
    w jakim innym? w toalecie znaczy??? usiasc wygodnie na kiblu i
    nakarmic dziecko???
    Jesli nie ma innego miejsca w centrum handlowym/supermakecie to
    kobieta nakarmi dziecko siedzac na lawce, pod plastikowa palma.
    Jesli Cie to razi, to nie patrz. Karmienie dziecka nie jest
    nielegalne, w przeciwienstwie do zanieczyszczania miejsc publicznych.
  • gabi.gg 28.08.08, 15:16
    A obnażanie się w miejscu publicznym jest legalne?
  • Gość: tomekjot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 15:23
    to zależy od kontekstu i danej sytuacji.
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 15:28
    gabi.gg napisala:
    A obnazanie sie w miejscu publicznym jest legalne?
    Jesli nie wiesz jaka jest roznica pomiedzy obnazaniem sie a
    karmieniem piersia,to nie powinnas sie odzywac.
    Poza tem mnie by do glowy nie przyszlo gapic sie na karmiaca
    matke.Niech sie wstydzi ten co sie gapi
  • samira33 28.08.08, 15:39
    Chodzisz z zamkniętymi oczami? Zanim popatrzę w jakimś kierunku, to
    przecież wcześniej nie wiem co tam zobaczę. A wystawienie cycków na
    widok publiczny jest obnażaniem się, czy to się tobie podoba czy
    nie. Kobiety, które to robią muszą czuć się w jakiś sposób
    niedowartościowane. Ja naprawdę nie widzę potrzeby abym miała karmić
    dziecko w miejscu publicznym - to musi być jakiś problem psychiczny
    tych kobiet.
  • Gość: tomekjot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 15:41
    Ja naprawdę nie widzę potrzeby abym miała karmić
    > dziecko w miejscu publicznym - to musi być jakiś problem psychiczny
    > tych kobiet.

    To nie ty masz potrzebę tylko dziecko.
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 15:50
    Czlowieka z wiochy mozna wyciagnac,wiochy z czlowieka nigdy
  • Gość: aniaj IP: *.163.pn.adsl.brightview.com 28.08.08, 21:30
    ty chyba masz jakis 'problem psychiczny' sama ze soba skoro nie akceptujesz
    swojego ciala, piersi i fizjologii a takze potrzeb niemowlaka, ktoremu ciezko
    wytlumaczyc ze nakarmi sie go za godzine lub 2 -jak sie tylko zamkne sie sama w
    domu zeby mnie nikt nie widzial i nie czul sie urazony
    jak nie lubisz to sie nie wgapiaj sie, wscibska babo.
    poza tym mezczyzni tez obnazaja swoje piersi- moze komus to przeszkadza?
  • Gość: herm IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.08.08, 09:30
    > to musi być jakiś problem psychiczny tych kobiet.

    Nie - to Twoj kołtuński problem .. psychiczny a jakże.

    pl.wikipedia.org/wiki/Osobowo%C5%9B%C4%87_paranoiczna
  • Gość: lena IP: *.ip-point.pl 29.08.08, 11:01
    zapewniam cię, że zrewidujesz swój pogląd jak będziesz miała
    dziecko... bo mam wrażenie,że nie masz... jak twoje dziecko będzie
    płakało z głodu lub pragnienia to w dupie będziesz miała wszystkich
    wokół i to gdzie jesteś. wiem co mówię;-) A ci którzy sądzą. że
    młode matki to niedowartościowane ekshibicjonistki - hm... .,zyczę
    im znalezienia się z głodnym niemowlęciem w centrum miasta;-)))
  • Gość: meander IP: 194.181.183.* 29.08.08, 11:14
    qrde, lena, to jak jedziesz z cieckiem do "centrum miasta", to nie
    przyjdzie ci do glowy - jako zapobiegliwej matce polce - zeby wziasc
    ze soba mleko w butelce? troche myslenia, a nie tylko oczekiwanie ze
    wszyscy sie dostosuja bo tobie sie zachcialo romnazac!
  • wana 29.08.08, 13:21
    Nie wszystkie dzieci jedzą z butelek. I co wtedy?
  • memphis90 30.08.08, 22:25
    Oni tego nie rozumieją... Naoglądali się reklam w TV i w głowach im się nie mieści, że dziecko może żywić się czymś innym niż danonki i gerbery... A już konstatacja, że dziecko bezczelnie przysysa się do obiektu seksualnego, który służy przecież do reklamowania komórek dla prawdziwych facetów- to już zupełnie przechodzi ich pojęcie...
  • shiin 31.08.08, 11:51
    memphis90 napisała:

    > Oni tego nie rozumieją... Naoglądali się reklam w TV

    Ty chyba za to nasłuchałaś się Radia Maryja.
  • wana 01.09.08, 08:41
    Nie mieszaj swojej pseudoideologii do dyskusji, która próbuje być
    merytoryczna. Poczytaj, poucz się trochę, potem się włączaj. Nie
    ośmieszaj się.
  • shiin 29.08.08, 11:18
    > jak twoje dziecko będzie
    > płakało z głodu lub pragnienia to w dupie będziesz miała wszystkich
    > wokół i to gdzie jesteś. wiem co mówię;-)

    Aha, czyli jak ma się dziecko to wchodzisz w okres posiadania wszystkich w dupie
    i uważania, że jesteś najważniejsza
  • shiin 29.08.08, 11:19
    > jak twoje dziecko będzie
    > płakało z głodu lub pragnienia to w dupie będziesz miała wszystkich
    > wokół i to gdzie jesteś. wiem co mówię;-)

    Aha, czyli jak baba ma bachora to od razu staje się najważniejsza
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 12:19
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • shiin 29.08.08, 11:21
    > jak twoje dziecko będzie
    > płakało z głodu lub pragnienia to w dupie będziesz miała wszystkich
    > wokół i to gdzie jesteś. wiem co mówię;-)

    Aha, czyli jak baba ma bachora to od razu staje się najważniejsza BO GO MA?
    Wybacz, no ale sama napisałaś, że matki z dziećmi mogą mieć w dupie zdanie
    innych ludzi. Więc dlaczego się dziwić, że inni ludzie mogą mieć w dupie zdanie
    matek z dziećmi? Ciekawe czy jak jesteś w solarium akurat (zapłacone) i dziecko
    zacznie się drzeć to przerwiesz czy jednak dokończysz?
  • Gość: ester IP: *.legnica.vectranet.pl 29.08.08, 11:23
    Zgadzam się z Melą. Niestety wszystko w rękach matek. Skromniejsza, lepiej
    wychowana itp. itd. skorzysta z pomieszczenia dla matek karmiących albo tak
    obliczy czas, żeby wrócić do domu w porze karmienia. Inna, bardziej "stadna",
    nie robi sobie nic z obcych ludzi, którzy są mimowolnymi świadkami karmienia.
    Dla jednych nagość, choćby częściowa, jest tak intymna, że każdy jej przejaw
    wprawia w zakłopotanie itp. Dla innych jest jedynym z przejawów życia. Źle
    rozumiany liberalizm i wolność popuszcza wielu ludziom cugli, a przecież tam
    kończy się wolność człowieka, gdzie zaczyna wolność drugiego.
    PS. Porównywanie kobiety karmiącej i topless na plaży jest chyba nadużyciem, bo
    nie sam widok piersi, ale w połączeniu z karmieniem, jest istotny. Ciekawe, że
    kobiety, które chodzą po plaży topless (miejsce publiczne) nie robią tego w
    mieście? Więc może są miejsca, w których coś bardziej wypada, a coś nie? Prawda...?
  • Gość: ester IP: *.legnica.vectranet.pl 29.08.08, 11:26
    Niestety wszystko w rękach matek. Skromniejsza, lepiej wychowana itp. itd.
    skorzysta z pomieszczenia dla matek karmiących albo tak
    obliczy czas, żeby wrócić do domu w porze karmienia. Inna, bardziej "stadna",
    nie robi sobie nic z obcych ludzi, którzy są mimowolnymi świadkami karmienia.
    Dla jednych nagość, choćby częściowa, jest tak intymna, że każdy jej przejaw
    wprawia w zakłopotanie itp. Dla innych jest jedynym z przejawów życia. Źle
    rozumiany liberalizm i wolność popuszcza wielu ludziom cugli, a przecież tam
    kończy się wolność człowieka, gdzie zaczyna wolność drugiego.
    PS. Porównywanie kobiety karmiącej i topless na plaży jest chyba nadużyciem, bo
    nie sam widok piersi, ale w połączeniu z karmieniem, jest istotny. Ciekawe, że
    kobiety, które chodzą po plaży topless (miejsce publiczne) nie robią tego na
    ulicy? Więc może są miejsca, w których coś bardziej wypada, a coś nie? Prawda...?
  • memphis90 30.08.08, 22:26
    Dziecko w solarium???
  • Gość: janoska IP: 70.89.21.* 28.08.08, 15:46
    > poza tem mnie by do glowy nie przyszlo gapic sie na karmiaca
    > matke. niech sie wstydzi ten co sie gapi.

    Otoz to jacku226315
    to problem autora watku, i to wielki problem.
  • paero123 29.08.08, 12:02
    W centrach handlowych sa miejsca do przewijania/karmienia dzieci i nie ma tam
    jakichs kolejek z tego co widzialem...
  • ziggystardust 29.08.08, 12:21
    Rozumiem, że za każdym razem jak jesteś w markecie, zaglądasz do pokoju matki z dzieckiem i sprawdzasz długość kolejki, czystość, stan wyposażenia ?

    A jak matka z dzieckiem właśnie stoi w kolejce do kasy (w której nikt z politycznie poprawnych, oburzonych jej obecnością, Prawdziwych Polaków nie wpadnie na pomysł żeby ją przepuścić) i dziecko zrobi się głodne to ma do wyboru:
    1) zostawić zakupy i lecieć kilometr do jedynego właściwego miejsca do karmienia dziecka,
    czy
    2) stać dalej w kolejce i dowiedzieć się od wielce oburzonych pozostałych klientów że powinna uciszyć dziecko, bo im przeszkadza jego płacz.

    A najlepiej - niech siedzi w domu i nie naraża innych na stresujące widoki.
  • Gość: anula19801 IP: 82.160.24.* 29.08.08, 22:15
    hmm ja karmiłam dziecko w supermarkecie na ławce. było głodne a
    lodówka blisko to dlaczego miałam tego nie robić?
    podeszła nawet zainteresowana mała dziewczynka i patrzyła co robię.
    podeszła jej mama i wytłumaczyła: jak ty jesteś głodna to jedziemy
    na kebaba a jak dzidziuś jest głodny to mama wyjmuje cyca. I nie
    widzę wtym nic dziwnego ... ot natura. a raczej cud natury ... mleko
    w piersi ;-)
    wiesz Panie Piotrze ... nie zdziwiłabym się jakbyś się oburzył bo
    zmieniałabym pieluchę mojemu maleństwu na ławce, wtedy mogłabym,
    faktycznie jak piszesz pójść w ustronne miejsce ;-)
  • Gość: tadexhahaha IP: *.dsl.swic.bdi.inetia.pl 30.08.08, 19:17
    z lodówki młode karmiłaś???
  • kasialazowska 28.08.08, 13:39
    a czy pan Panie Piotrze rownież jada w ustronnym miejscu? Jako matka wiem, że
    dziecko jesli jest głodne, po prostu jest glodne. nie potrafi nad tym zapanowac.
    Pan również dla zaspokojenia glodu kupuje frytki/batonika lub chociażby wodę w
    butelce, prawda? (dzieci karmione piersią równiez piją w ten sposób
  • shiin 28.08.08, 13:44
    kasialazowska napisała:

    > a czy pan Panie Piotrze rownież jada w ustronnym miejscu? Jako matka wiem, że
    > dziecko jesli jest głodne, po prostu jest glodne.

    To dlaczego przed wyjściem do sklepu nie zostało nakarmione? Żeby można się pokazać?
  • Gość: MK IP: 217.153.191.* 28.08.08, 14:17
    A może przed wyjściem do sklepu akurat jeszcze nie było głodne?
    Karmienie piersią jest karmieniem na żądanie- dziecka. Niemowlę nie
    ma planu, że nie je od.. do... Jak jest głodne to wyje. Więc można
    dzieciaka w sklepie nie nakarmic i narazic się na szykanę, że
    dziecko wyje jak straż ogniowa. A nie we wszystkich supermarketach
    są miejsca do karmienia niemowląt. Natomiast argument, że przecież
    można jeżdzić na zakupy bez dziecka, jest bez sensu. Bo czasami nie
    ma się go z kim zostawić, a zakupy trzeba zrobić. Duże zakupy.
  • gabi.gg 28.08.08, 15:22
    To może trzeba było poczekać w domu aż dziecko będzie głodne,
    nakarmić, a dopiero potem wyjść do sklepu...
  • leszlong 28.08.08, 15:54
    Zależy w jakim wieku jest to dziecko. Im młodsze, tym częściej jest głodne. Je
    krócej i krótsze są przerwy między karmieniem. Mnie karmienie piersią w miejscu
    publicznym nie przeszkadza. Jak ktoś nie lubi takiego widoku, niech nie patrzy.
    Mnie też drażnią różne widoki, ale jakoś muszę je znosić, chociażby widok
    blokersów łażących z gołą klatą po mieście i szpanujących.
    --
    www.ukraina.blox.pl

    www.jedyniesluszne.blox.pl
  • kasialazowska 28.08.08, 19:54
    zakładamy, że dziecko je co godzinę, bo tak wygląda karmienie na żądanie. do
    sklepu spacerkiem poł godziny, do domu drugie pól (tak wygląda to u nas, nie
    mamy samochodu) mam wracać z wrzeszczącym z głodu dzieckiem do domu biegiem?
    Ludzie... dobrze, ze moje dziecko je już z butelki
  • Gość: PIKI IP: 194.181.183.* 29.08.08, 11:15
    TO BIERZCIE, DO CHOLERY, ZE SOBA BUTELKI!!
  • wana 29.08.08, 12:19
    Nie wszystkie dzieci jadają z butelek, WHO twierdzi, że dla
    najmłodszych - o ile nie ma wskazań medycznych - to szkodliwe. Ale
    co tam, to tylko międzynadorowi essperci, co oni wiedzą...
  • iluminacja256 30.08.08, 08:24
    O ile wiem, to dzieciak karmiony piersią, bardzo niechętnie je z
    butelki, czasem po prostu nei potrafi, bo juz przyzwyczaił sie do
    sutka. działa to tez na odwrót , cięzko przestawić dziecko z butelki
    na ssanie piersi.

    Jak czytam ten watek, to ammwrazenei, ze wszystko stoi na głowie.

    Połowa ludzi, zwłaszcza męzczyzn czuje się oburzona, ze nagle
    pojawia sie tu piers i to jeszcze nei w kontekscie EROTYCZNYM.

    Padaja oskarżenia o ekshibicjonizm, brak skromnosci , porównywanie
    karmienia piersia ze sraniem na chodniku , estetyczne argumenty o
    obwisłych cycach, na które trzeba patrzeć...
    Ludzie, zastanówcie się trochę - od początku naszego gatunku
    większosc z nas była tak karmiona. Nie pzreszkadzaja wam
    przeklionające małolaty, nastolatki poubierane jak kurewki, a
    karmiąca matka wam przeszkadza? Zresztą poziom wulgarnosci w tym
    wątku jest po prostu obrzydliwy ...Jakby wszystko, co fizjologicznie
    kobiece tzreba było obrzygać, upodlić , wdeptać w ziemie i za
    wszelka cene pokazać, ze to takie nieestetyczne.
    Coz, rodzimy sie tez nieestetycznie, ale póki co , jeszcze nie
    zabraniaja rodzić, o dziwo...
  • dritte_dame 30.08.08, 17:21
    iluminacja256 napisał:

    > Coz, rodzimy sie tez nieestetycznie

    "Inter feces et urinam nascimur."

    I stąd tyle rozmaitych emocjonalnych problemów, fobii i obsesji
    wokół "tych spraw".

    Dla tych, którzy postulują istnienie "inteligentnego projektanta" -
    oto jest ewidentny dowód jego głupoty! :))



    --
    d_d
  • kasialazowska 28.08.08, 19:52
    dziecku nie da się wcisnąć jedzenia na siłę. niestety.
  • Gość: 5555555555555 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 14:11
    > To dlaczego przed wyjściem do sklepu nie zostało nakarmione? Żeby
    można się pok
    > azać?

    Bo małe dziecko je wtedy, kiedy jest głodne. Najwidoczniej przed
    wyjściem nie chciało jeść. Może byc także spragnione a nie głodne i
    własnie napicie sie uzyskuje ono z piersi.

    Żeby można się pok
    > azać?

    Z czym się pokazywać? Pokazywac to się można w odlotowym
    samochodzie, super kiecce jeśli kogoś oczywiście rajcuje pokazywanie
    się.
  • Gość: basia172 IP: *.chello.pl 28.08.08, 13:41
    Karmienie piersią jest niewinnym i pięknym widokiem. Gdyby tak nie było nie
    powstało by na przestrzeni setki malowideł utrwalających ten obraz.
    Poza tym gdzie niby ta dziewczyna miałaby znaleźć ustronne miejsce w
    supermarkecie, mądralo?
    Może chciałbyś żeby zamknęła się w ustępnie i na sedesie karmiła niemowle, bo
    wielkiemu panu przeszkadza widok kawałka piersi.
  • Gość: peter IP: 83.1.81.* 28.08.08, 13:55
    Basiu172 - z idiotami się po prostu nie dyskutuje, jak się zaczyna dyskutować to
    potem w społeczeństwie dochodzi do kuriozalnych zmian norm czy zachowań jak np.
    pomysł z prawami człowieka dla małp w Hiszpanii, ostentacyjne demonstracje
    pederastów i zboczeńców w centrach miast, śluby homoseksualne, zabieranie dzieci
    własnym rodzicom w Szwecji za to, że dziecku da się małego klapsa!, zabijanie
    nienarodzonych, trzymacie przy życiu wielokrotnych morderców, uśmiercanie
    chorych (ludzie starzy i chorzy boją się w Holandii chodzić do szpitali, bo w
    ramach "skrócenia" ich cierpienia mogą się nie obudzić następnego dnia)
    To co normalne wielu idiotom zaczyna przeszkadzać, a to co nienormalne określa
    się prawami człowieka i tolerancją, panoszący się egoizm i myślenie tylko o
    sobie, liczą się pieniądze, powierzchowność i estetyka, bo wielki pan jest urażony.
  • Gość: little_lola IP: 194.181.183.* 29.08.08, 11:17
    peter, sorry ale to co napisales w swoim poscie swiadczy jedynie o
    tym jaki ty jestes "nienormalny"... normalna jest tolerancja i
    zyczliwosc do kazdego czlowieka - niezaleznie od tego jak sie od
    niego roznimy
  • piot-r-wawa 29.08.08, 11:46
    dokladnie, ale wg twojego rozumienia tolerancja wyglada tak: inni mają tolerować
    moje zachowanie, a ja całą resztę mogę mieć głęboko i będe robić co chcę. No to
    ja za taką "tolerancję" dziękuję.
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 13:00
    piotrus! Namadrzyles sie juz?,To wez zaloz moherowy berecik i do
    papy grzybka za nastepnyn datkim bo mu brakuje do piatego mercedea.
    Jesli zdecydujesz sie na odpowiedz,to prosze wymysl cos
    nowego,.Falsyfikaty sa karane
  • piot-r-wawa 29.08.08, 13:16
    Gość portalu: jacek226315 napisał(a):

    > piotrus! Namadrzyles sie juz?,To wez zaloz moherowy berecik i do
    > papy grzybka za nastepnyn datkim bo mu brakuje do piatego mercedea.
    > Jesli zdecydujesz sie na odpowiedz,to prosze wymysl cos
    > nowego,.Falsyfikaty sa karane

    jacus! Namadrzyles sie juz?,To wez zaloz moherowy berecik i do
    papy grzybka za nastepnyn datkim bo mu brakuje do piatego mercedea.
    Jesli zdecydujesz sie na odpowiedz,to prosze wymysl cos
    nowego,.Falsyfikaty sa karane
  • ziggystardust 29.08.08, 13:24
    to jest falsyfikat i poniesiesz karę
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 12:32
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • piot-r-wawa 02.09.08, 13:26
    a to ciekawa historia. jutrzejsze numery lotka też nam możesz podać?
  • Gość: usmieszek IP: *.dsl.club-internet.fr 28.08.08, 15:04
    Ale sie pruderyjny znalazl! A cycki w gazetce szanownemu Panu nie przeszkadzaja? Moze kolega ma jakas cycofobie albo inne zboczonko, ze jedna z najbardziej naturalnych czynnosci, budzi az taka odraze? Czy widok sikajacego na trawniku psa tez kolege mierzi? Nastepnym razem radze sie nie gapic, i nie zapominac pastylek na chora glowe.
  • Gość: ania IP: 194.181.189.* 28.08.08, 15:38
    dobre :D
  • piot-r-wawa 28.08.08, 18:00
    Jak do gazetki erotyczne zajrzę i zmierzi mnie widok cycka to moja wina - nie
    powinienem zaglądać do gazetki. A w supermarkecie nie mam takiego wyboru.
  • Gość: janoska IP: 70.89.21.* 28.08.08, 19:07
    >zajrze i zmierzi mnie widok cycka...

    no przyznales sie piot-r-wawa, nie lubisz kobiet.
    trzebabylo tak od razu
  • Gość: joanna IP: *.yamana.com 28.08.08, 19:32
    Wiesz, Piotrze, kobiety to flirciary. Karmia na pewno po to, zeby
    cie podniecic (takie sa ich tajne cele). Faktem jest, ze w twoim
    przypadku trafila kosa na kamien - ty sie nie dasz latwo uwiesc, tym
    bardziej, ze bachor wiszacy u piersi troche przeszkadza i zaciemnia
    widok.

    A tak serio, karmienie publiczne piersia jest norma - jesli masz z
    tym jakis problem, to moze to jest twoj problem, jesli nie potrafisz
    sobie z nim radzic - na pewno dostepna jest profesjonalna pomoc.
    Musisz sie sam przed soba po prostu otworzyc i przyznac do problemu.
  • Gość: Gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 23:33
    Mleko matki to najlepsze co niemowlak może dostać i to na żądanie.
    Najwyraźniej ciebie mamusia nie karmiła, bo zwoje mózgowe ci sie nie
    wykształciły. Współczuję ci bardzo maluczki człowieczku udający
    wielkiego estetę. Może zamiast w supermarkecie, szukaj zaspokojenia
    swoich wykwintnych wrażeń w galerii lub muzeum. Co za baran.
  • wana 29.08.08, 12:24
    Panie Piotrze, przykra prawda jest taka, że piersi zostały stworzone
    do karmienia a nie dla Pana przyjemności, no, chyba, że Pan jest
    niemowlakiem. Wszelkie inne odczucia (podniecenie, przyjemność,
    itp.) związane z wykorzystaniem piersi są po to, aby w ostatecznym
    rozrachunku było czym karmić nowego człowieka.
    A Pan może odwrócić wzrok i nie wpatrywać się z taką niezdrową
    fascycanją.
  • piot-r-wawa 29.08.08, 12:39
    nie wpatruję się i odwracam wzrok, to oczywiste. ale mimo wszystko zanim
    zorientuje się co taka karmiąca wyzwolona matka robi, no to jestem narażony na
    patrzenie na ten "cud natury", jak to niektórzy to tutaj nazywają. a ja nie
    chcę, nie podoba mi się to i nie lubię tego.
  • ziggystardust 29.08.08, 12:45
    To że Ci się nie podoba i nie lubisz tego jest bez znaczenia, tak samo jakby
    ktoś Ci powiedział: "nie podoba mi się Twoja twarz, nie życzę sobie na nią
    patrzeć, nie lubię tego. Jak zobaczysz mnie w sklepie masz iść się schować do
    toalety".

    Żyjemy w kraju, w którym to co nie jest prawnie zabronione, jest dozwolone. Twój
    koronny przykład - szczanie pod murem na ulicy - jest zabronione, a karmienie
    piersią - nie.
  • piot-r-wawa 29.08.08, 12:53
    wspaniale, ale normy społeczne nie opierają się na tym, że wszyscy robią to
    czego nie zabrania prawa. jakie to jest sowieckie myslenie: prawo nie zabrania,
    wiec wszystkich innych mam gdzies i bede robil co chcę. no wiec wyobraź sobie,
    że na świecie nie jesteś sam.
  • ziggystardust 29.08.08, 12:59
    > wspaniale, ale normy społeczne nie opierają się na tym, że wszyscy robią to
    > czego nie zabrania prawa. jakie to jest sowieckie myslenie: prawo nie zabrania,
    > wiec wszystkich innych mam gdzies i bede robil co chcę. no wiec wyobraź sobie,
    > że na świecie nie jesteś sam.
    Rozumiem - normy społeczne opierają się na tym, żeby nikt nie robił tego co Ci się nie podoba, bo ma być ładnie, a potrzeby innych (małych dzieci) masz gdzieś.

    No wiec wyobraź sobie, że na świecie nie jesteś sam.

    ps. Raczej nie za wiele wiesz o sowieckim myśleniu.
  • wana 29.08.08, 12:51
    To prosze się uodpornić - Pan też chyba tak był karmiony, czyż nie?
    Ma Pan prawo do własnego zdania. Mnie wk....ją palacze - nie dość,
    że widok obrzydliwy, to jeszcze za takim ciągnie się kilkumetrowy
    smród. I co? Skakałabym z radości, gdyby palacze mieli zakaz palenia
    poza własnym, śmierdzącym domem.
    Matka karmiąca nie jest tak znowu częstym widokiem, a jak kuż sobie
    gdzieś siedzi - naprawdę, można zdobyć się na wysiłek i odwrócić
    wzrok. I NIE GAPIĆ SIĘ!
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 13:04
    aha,to juz wiadomo: nie lubisz damskich piersi,ubostwiasz meskie
    czlonki.Jestesmy w domu
  • shiin 27.08.08, 23:01
    > > w ustronnym miejscu?
    > W ustronne miejsce chodzi się sr..
    > a nie jeść.

    Świetnie, ale to dorośli jedzą, jedzą kulturalnie i nikomu to nie przeszkadza. A
    nie wszyscy chcą oglądać nagie piersi (nie zawsze miły widok) i przyssaną do
    nich twarz.
    Analogicznie nie każdemu musi się podobać wyprowadzanie nagich dzieci na plaży -
    to jakaś patologia, tyle teraz się mówi o pedofilii, a ci swoje "pociechy" bez
    żadnych okryć na plażę puszczają... Do tego czasami takie oddaje mocz bez
    żadnego skrępowania

    A więc - nie wszystko co 'normalne' i 'naturalne' (bo karmienie piersią jest
    zdrowe i naturalne, przyznaję) musi być od razu estetyczne. Zwłaszcza w XXI
    wieku powinniśmy być tego świadomi.
  • piwi77 27.08.08, 23:17
    shiin napisał:

    > Analogicznie nie każdemu musi się podobać wyprowadzanie nagich
    > dzieci na plaży - to jakaś patologia,

    To nie jest patologia, nagość jest najnormalniejsza w świecie. A już
    nie rozumiem jak nagie dzieci na plaży mogą kogoś niepokoić. Jeżeli
    kogoś nie powinno byc na plaży, to nie nagich dzieci, ale tych co
    mają z tym problem.
  • shiin 27.08.08, 23:22
    Trąci to pedofilią, a z pewnością przyciąga wielu pedofilów.
    Pomijając to, że nie każdy chce oglądać gołe dziewczynki czy chłopców.
  • nangaparbat3 27.08.08, 23:23
    A mnie się zdaje, ze robienie problemu z nagości malych dzieci na plazy - to
    dopiero pedofilią zalatuje.
    --
    "Żaden wariat nie jest wariatem, jeśli przyjmiemy jego racje".
  • shiin 27.08.08, 23:27
    Tzn. co? Ja jestem tu pedofilem, bo nie chcę oglądać gołych 2-4 letnich dzieci
    na plaży?
    A na promenadę lub do centrum handlowego też byś weszła ze swoimi nagimi
    dzieciakami?
  • piwi77 27.08.08, 23:29
    plaża to plaża, promenada to promenada. W ogóle opalanie sie w
    gaciach jest dziwne. Pod prysznicem, taki opalony w kratkę, wygląda
    naprawdę zabawnie.
  • nangaparbat3 27.08.08, 23:31
    Hmmmm...
    Zdarzyło się, ze moje naonczas dwuletnie dziecko paradowalo na golasa promenadą
    w jednym z ojczystych kurortow, bo akurat zafajdalo wszystko, co mialo na sobie
    (nota bene w parku w rzeczonym kurorcie, nie pytajac mateczki o zdanie, z nagła
    i bez uprzedzenia).
    No i co? ano nic.
    Życie.
    --
    "Żaden wariat nie jest wariatem, jeśli przyjmiemy jego racje".
  • shiin 27.08.08, 23:36
    Aha, więc gdybyś przypadkiem zafajdała sobie koszulę/spódnicę, to oczywiście
    zdjełabyś i paradowała w samych majtkach i staniku, a może i nawet bez? I co,
    też nic? Życie jak nic.
  • nangaparbat3 27.08.08, 23:39
    Pytałas o dzieci.
    To trzymaj sie ciagu logicznego, prosze.
    --
    "Żaden wariat nie jest wariatem, jeśli przyjmiemy jego racje".
  • todeskult 29.08.08, 08:56
    Młahaha, też mi argument... Ja (jak każdy) jestem czyimś dzieckiem. Mimo że mam
    ponad 30 lat to gdy będę gdzieś z mamą i zafajdam się to mogę paradować na
    golasa, tak? Trzymaj sie ciagu logicznego...
  • todeskult 29.08.08, 08:20
    Chyba kiepska z ciebie mama skoro nie przewidziałać że 2-letnie dziecko może się
    "zafajdać" i nie zabrałaś zapasowej garderoby dla niego. Wstydź się!!!
  • piwi77 27.08.08, 23:25
    Ubrane też przyciągają pedofilów, może nawet bardziej, bo nagość nie
    jest erotyczna. Naprawdę przeszkadzają Ci nagie dzieci na plaży?
  • samira33 28.08.08, 15:26
    Mnie na przykład przeszkadzają nagie dzieci na plaży. Nie wiem
    dlaczego, ale nie lubię tego widoku i absolutnie nie akceptuję tego.
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 15:31
    powinnas dobrze sie czuc w Stanach tam nie wolno rozebrac dziecka na
    plazy
  • piwi77 28.08.08, 16:53
    samira33 napisała:

    > Mnie na przykład przeszkadzają nagie dzieci na plaży.

    Należy się w takim razie zastanowić, co lepiej, czy nie rozbierać
    dzieci, czy Tobie radzić chodzenie do lasu zamiast na plażę.
  • olala84 28.08.08, 11:58
    Shiin, skąd te twoje fobie??

    Nagie dziecko na plaży mi nie przeszkadza, nie zwracam na to uwagi. Swojego bym
    raczej nie puściła głównie ze względów higienicznych (piasek wszędzie włazi).
    Zresztą, normalny rodzic pilnuje dziecka na plaży, głównie ze względu na
    obecność wody oraz zgubienia się.

    A karmiąca kobieta? Przeszkadza ci? Nie patrz. Wolę karmiąca kobietę niż
    wrzeszczące, głodne dziecko. Zresztą jeszcze nigdy nie widziałam, żeby jakaś
    mama robiła z karmienia szczególny spektakl - przeważnie pokazuje tak mało, jak
    to tylko możliwe.

    Natomiast przeszkadzają mi spoceni faceci w podkoszulkach z odsłoniętymi kępami
    włosów pod pachami, wydzielającymi "naturalną, samczą woń". Ale to i tak tylko w
    sytuacjach, gdy nie mam możliwości zminimalizowania kontaktu z nimi -
    komunikacja publiczna, kolejka w sklepie itd.
  • tara1234 29.08.08, 10:00
    Paranoja jakaś!! Dorosły może jeść publicznie, dziecko nie?? Poza tym o co
    chodzi z tym pokazywaniem golizny?? Jakoś jak widzę matki karmiące to wcale nie
    widzę całych cycków, za przeproszeniem, tylko skrawek skóry i główkę dziecka
    wtulonego w mamę! Tak Was to razi? Ludzie, opanujcie się trochę i dajcie żyć!
    Trochę więcej pokory i ludzkich odruchów! Zaściankowością mi zaleciało po prostu
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 12:33
    to ,ze jakas mama karmi dziecko piersia nikogo nie upowaznia do
    patrzenia.Polacy to jednak pruderyjny narod,.Bulke przez bibulke ,a
    penisa gola dlonia
  • Gość: tomekjot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 15:33
    Analogicznie nie każdemu musi się podobać wyprowadzanie nagich dzieci na plaży
    > -
    > to jakaś patologia, tyle teraz się mówi o pedofilii, a ci swoje "pociechy" bez
    > żadnych okryć na plażę puszczają... Do tego czasami takie oddaje mocz bez
    > żadnego skrępowania,

    Male dzieci są bardzo spontaniczne i naturalne, nie zwracja uwagi na detale

  • shiin 28.08.08, 15:39
    Do tego mają rodziców, którzy powinni zwracać uwagi na detale. No chyba, że to
    będzie typowe polskie dresiarstwo, a nie rodzice.
  • Gość: lis_lis_lis IP: *.acn.waw.pl 28.08.08, 16:50
    > A więc - nie wszystko co 'normalne' i 'naturalne' (bo karmienie piersią jest
    > zdrowe i naturalne, przyznaję) musi być od razu estetyczne. Zwłaszcza w XXI
    > wieku powinniśmy być tego świadomi.

    W XXI wieku wszystko, co nieestetyczne, powinno być starannie schowane. Otyli, niepełnosprawni, starzy, pryszczaci i matki karmiące piersią niech siedzą w domach, aby nie narażać pięknej części społeczeństwa na nieprzyjemne widoki.

    Mnie też nieco krępuje widok matki karmiącej piersią ale przecież to jest mój osobisty problem, że nie mogłabym takiej kobiety zapytać o godzinę, bo MA PIERŚ NA WIERZCHU, która BRZYDKO WYGLĄDA, co gorsza! Założę się, że ta kobieta wolałaby siedzieć w zacisznym miejscu i nie udawać niewidzialnej, tylko spokojnie karmić dziecko - ale najwyraźniej nie miała takiej możliwości.
    Z głodnym niemowlakiem się nie negocjuje, trzeba go nakarmić i już, nieważne, że ludzie patrzą. To, że kobieta musi przy tym obnażyć wstydliwy kawałek ciała jest ceną, którą płaci za możliwość wyjścia z domu zanim dziecko skończy rok.
  • Gość: Jola IP: *.aster.pl 28.08.08, 21:45
    >Świetnie, ale to dorośli jedzą, jedzą kulturalnie i nikomu to nie
    przeszkadza

    Zdziwiłbyś sie jak wielu dorosłych je niekulturalnie, dziecieciu
    przyssanemu do piersi nie cieknie z kącików ust, nie spływa po
    brodzie, nie cieknie po łokcie (np sos z kebaba) wolę widok dziecia
    przyssanego niż umazanego kebabem dorosłego.
    I powiem Ci że niestety częściej widzę tych umazanych dorosłych,
    fatum jakie czy co??
  • Gość: Arnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:37
    Nie wiem czy ktos juz tu wspomnial czy nie, ale w obcych krajach w
    toaletach przeznaczone sa miejsca do przewijania czy cos w tym
    stylu, wiec i w Polsce powinny byc, aby matki mogly tam karmic i
    przewijac. A karmiaca publicznie matka powinna sie zaslaniac
    kocykiem czy swetrem, albo siedziec tylem czy gdzies z boku.

    A czy Pan nie byl w dziecinstwie karmiony w publicznosci?
  • Gość: tomekjot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:39
    A karmiaca publicznie matka powinna sie zaslaniac
    > kocykiem czy swetrem, albo siedziec tylem czy gdzies z boku.

    A najlepiej jak by z domu nie wychodziła
  • Gość: Aldis IP: 216.143.142.* 28.08.08, 15:12
    Przewijanie to jedno - zresztą miejsca na ten cel w centrach handlowych są.
    Natomiast karmienie w toalecie????? Może Tobie też wstawić stolik do kibla żebyś
    mogla zjeść?
  • samira33 28.08.08, 15:28
    Ale ja nie jem z piersiami na wierzchu :-P
  • Gość: Aldis IP: 65.91.151.* 28.08.08, 15:32
    A czy ten maluch je z piersiami na zewnatrz?

    A swoja drogą - jestem się w stanie założyć o swoją pensję - gdyby tę pierś
    obnażała np. Doda to Ci obrońcy cudzej moralności siedzieliby cicho i gapili się
    śliniąc na ten widok.
  • memphis90 30.08.08, 22:43
    Nosisz golfy po szyję? Nie widać nawet kawałka skóry na dekolcie? Bo podczas karmienia widać mniej piersi niż w wydekoltowanej bluzce.
  • Gość: kola IP: 194.181.183.* 29.08.08, 11:23
    Kurde, no juz nie przesadzajcie! Akurat dziecku przeszkadza ze jest
    w kiblu - nie zdaje sobie nawet z tego sprawy.
  • Gość: gość IP: *.saton.pl 29.08.08, 21:51
    >Kurde, no juz nie przesadzajcie! Akurat dziecku przeszkadza ze jest
    >w kiblu - nie zdaje sobie nawet z tego sprawy.

    W publicznym kiblu śmierdzi. I mamie i dziecku może to przeszkadzać.
  • iluminacja256 30.08.08, 08:34
    Po piersze - ty jadasz w kiblach? Sądzę, z e nie
    Z dwoch powodów.

    A) niekoniecznie niebiańskeigo zapachu

    b) ilosci zarazków wokół


    Tak wiec, nie wiem, jak mozna wskazywać kibel jako miejsce do
    karmienia dla matek, majac przy tym swiadomosc, z e układ
    immunologiczny niemowlęcia jest o wielekroc słabszy niż u
    dorosłego.
  • memphis90 30.08.08, 22:42
    Toalety z założenia nie służą do jedzenia.
  • emeryt21 28.08.08, 20:49
    W cywilizowanych krajach takimi mamusiami z cyckiem na wierzchu
    zajmuje sie policja.
    W kazdym duzym sklepie sa pomieszczenia dla matki z dzieckiem i
    kazda matka o tym wie,matka-polka widocznie nie....
    Publiczne obnazanie sie to przestepstwo....
  • nangaparbat3 27.08.08, 23:01
    Jesli widok karmiacej matki budzi w Tobie obrzydzenie, moge tylko wspolczuc. To
    z Toba cos nie tak, nie z ta dziewczyną.
    --
    "Żaden wariat nie jest wariatem, jeśli przyjmiemy jego racje".
  • piot-r-wawa 27.08.08, 23:09
    Tak, widok obcej kobiety z wystawionym biustem budzi moje obrzydzenie. To moja reakcja jest normalna i szanowne panie powinny brać pod uwagę, że nie każdy lubi być epatowany takimi widokami. To jest czysta fizjologia - czynność normalna, ale którą należy wykonywać w odosobnieniu, bo nie każdy chce być świadkiem tego "naturalnego piękna". Trochę jeżdżę po zachodniej europie i nigdy tam czegoś takiego nie widziałem. Albo są specjalne miejsca w centrach handlowych (u nas też coraz częściej) albo nie robi się tego na oczach wszystkich przechodniów. Oni to zrozumieli, czemu my nie możemy?
  • nangaparbat3 27.08.08, 23:12
    Bo większosc świata tego nie rozumie. Zachodnia Europa tez dlugo nie rozumiala -
    vide liczne karmiace MAdonny. Zrozumiała w epoce wiktoriańskiej (wtedy też
    Europa zrozumiala, ze onanistom nalezy obcinac, by uchronic ich przed
    szalenstwem czy zgonem).
    Kobieta karmiaca raczej nie "wystawia" biustu - widac w sumie niewiele.
    A Ty sie po prostu nie wpatruj, i już.

    Nawiasem - ja staram sie nie wpatrywac w tluste męskie brzuchy wystawiane latem
    na widok publiczny - i nie mam na mysli plazy.
    --
    "Żaden wariat nie jest wariatem, jeśli przyjmiemy jego racje".
  • opornik4 28.08.08, 00:18
    piot-r-wawa napisał:
    >Trochę jeżdżę po zachodniej europie i nigdy tam czegoś
    > takiego nie widziałem.

    Mieszkam w Niemczech.Troche malodzieckow u nas,ale zapewniam Cie,
    ze widok matki karmiacej malucha piersia jest czyms naturalnym
    i budzacym raczej pozytywne uczucia,w normalnych ludziach.
    Nie raz widywalam takie obrazki,co prawda najczesciej w parku,
    ale co zrobic,gdy pociecha akurat w sklepie jest glodna
    lub chce sie jej pic.
    Czy Tobie nigdy sie nie zadarza jesc na ulicy,chocby lodow?
  • piot-r-wawa 28.08.08, 00:20
    oczywiście, nawet czasem zjem bułkę albo hamburgera.
    to jednak nie to samo, po prostu żyjemy w kulturze w której publiczne
    pokazywanie biustu jest uznawane za nienormalne. i nie ważne czy towarzyszy temu
    karmienie dziecka czy nie. po prostu nie robi się tego i już.
  • dritte_dame 28.08.08, 01:50
    piot-r-wawa napisał:

    > po prostu żyjemy w kulturze w której publiczne
    > pokazywanie biustu jest uznawane za nienormalne.

    Nie ma nic "po prostu".
    Wszystko zależy od okoliczności.


    > po prostu nie robi się tego i już.

    Bo Ty tak chesz?



    --
    d_d
  • piot-r-wawa 28.08.08, 10:00
    dritte_dame napisała:
    >
    > > po prostu żyjemy w kulturze w której publiczne
    > > pokazywanie biustu jest uznawane za nienormalne.
    >
    > Nie ma nic "po prostu".
    > Wszystko zależy od okoliczności.

    Oczywiscie, na plaży nudystów i we własnym domu to inna sprawa.

    > > po prostu nie robi się tego i już.
    >
    > Bo Ty tak chesz?
    >

    To nie jest kwestia mojego chcenia lub nie. Tylko kultury i dobrego wychowania.
  • Gość: tinki IP: *.chello.pl 28.08.08, 11:21
    i co, dziecko ma być głodne i płakać, bo jaśnie panu zrobiło się niedobrze? może myślała, że szybciej się jej uda wrócić do domu, ale nie wyszło. weź się puknij w łeb. i posikaj w spodnie, jeżeli będziesz miał potrzebę i na przykład będziesz przechodził przez park.
  • piot-r-wawa 28.08.08, 11:25
    Gość portalu: tinki napisał(a):

    > i co, dziecko ma być głodne i płakać, bo jaśnie panu zrobiło się niedobrze? moż
    > e myślała, że szybciej się jej uda wrócić do domu, ale nie wyszło. weź się pukn
    > ij w łeb. i posikaj w spodnie, jeżeli będziesz miał potrzebę i na przykład będz
    > iesz przechodził przez park.

    widać, że nie masz dzieci - prawdopodobienstwo szybkiego nakarmienia dziecka
    jest niewielkie, niemowlaka można karmić nawet godzinami (bo przysypia, budzi
    się i tak na zmianę). po prostu nie musiała tego robić w najbardziej ruchliwym
    miejscu supermarketu, wystarczyło przenieść się w miejsce bardziej ustronne. to
    nie jest tak nie cierpiąca zwłoki potrzeba, żeby dziecko nie mogło poczekać
    kilku minut.
  • piot-r-wawa 28.08.08, 11:28
    Gość portalu: tinki napisał(a):

    > i co, dziecko ma być głodne i płakać, bo jaśnie panu zrobiło się niedobrze? moż
    > e myślała, że szybciej się jej uda wrócić do domu, ale nie wyszło. weź się pukn
    > ij w łeb. i posikaj w spodnie, jeżeli będziesz miał potrzebę i na przykład będz
    > iesz przechodził przez park.

    jeszcze dodam, że tu jest widoczny charakterystyczny schemat dla naszego kraju.
    matce z dzieckiem wolno wszystko i cała reszta ma siedzieć cicho i nie pyskować.
    mnie to się nie podoba, matkę i dziecko też obowiązują pewne zasady współżycia w
    społeczeństwie.
  • Gość: xea IP: *.mofnet.gov.pl 28.08.08, 13:46
    te mateczki z bahorami to nalezy tępić, to straszne i ograniczone
    chamidła które uważają, że cały świat powinien dookoła nich skakać
  • Gość: matka karmiąca IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.08.08, 16:01
    A Ty co, nikt Cię nie chciał zapłodnić, że frustracje wylewasz?

    Do roboty, bo Ci płacą za moje podatki, biurwo jedna!
  • Gość: MW IP: 192.216.142.* 28.08.08, 22:06
    Nie podoba mi sie ze niektorzy tak negatywnie odnosza sie do
    karmienia piersia w miejscach publicznych bo sama jestem matka i
    karmilam corke bez wzgledu na miejsce. Chcialam jednak zwrocic uwage
    ze mozna kupic nakrycia dla matek karmiacych piersia, spod ktorych
    nie widac ani piersi ani niemowlaka ja ssacego...
  • Gość: herm IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.08.08, 09:46
    > jeszcze dodam, że tu jest widoczny charakterystyczny
    > schemat dla naszego kraju. matce z dzieckiem wolno
    > wszystko i cała reszta ma siedzieć cicho i nie pyskować.
    > mnie to się nie podoba, matkę i dziecko też obowiązują
    > pewne zasady współżycia w społeczeństwie.

    Tak właśnie jest a przyczyna jest taka że matka z dzieckiem
    ma wyższą pozycję społeczną od ciebie. I od dowolnej biurwy
    też ..
  • ustiusza 29.08.08, 09:52
    > Tak właśnie jest a przyczyna jest taka że matka z dzieckiem
    > ma wyższą pozycję społeczną od ciebie. I od dowolnej biurwy
    > też ..

    Dlaczego matka z dzieckiem u piersi ma wyższą pozycję społeczną?
    Dlatego, że ma dziecko? To chyba jakiś żart, i to kiepski.
  • Gość: herm IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.08.08, 10:49
    A dlaczego:

    - bogaty od biednego
    - kierownik od podwładnego
    - właściciel firmy od pracownika
    - ksiądz od żebraka pod kościołem

    ma?

    Bo ma i już ..

    Zapewne ten pierwszy coś osiągnął .. a urodzenie i
    wychowanie dziecka to ciężka i odpowiedzialna praca ..

    I to nie jest żart .. tylko norma społeczna
  • Gość: mela IP: 194.181.183.* 29.08.08, 11:26
    moze dla ciebie
    ja sie nie czuje gorsza od zadnej reproduktorki, a wrecz przeciwnie
  • ustiusza 29.08.08, 11:34
    Gość portalu: herm napisał(a):

    > A dlaczego:
    >
    > - bogaty od biednego
    > - kierownik od podwładnego
    > - właściciel firmy od pracownika
    > - ksiądz od żebraka pod kościołem
    >
    > ma?
    >
    > Bo ma i już ..
    >
    > Zapewne ten pierwszy coś osiągnął .. a urodzenie i
    > wychowanie dziecka to ciężka i odpowiedzialna praca ..
    >
    > I to nie jest żart .. tylko norma społeczna

    "Bo ma i już" to Twoja odpowiedź? Skoro Kasia spod czwórki ma
    dziecko, a ja nie to ona ma wyższą pozycję tylko z tytułu urodzenia
    dziecka? :))) Każda płodna kobieta może dziecko urodzić i każda
    matka ma wyższą pozycję niż bezdzietna?
    Zgadzam się, że wychowanie to ciężka praca.
  • shiin 29.08.08, 11:23
    > Tak właśnie jest a przyczyna jest taka że matka z dzieckiem
    > ma wyższą pozycję społeczną od ciebie. I od dowolnej biurwy
    > też ..

    Tylko dla ciebie chyba. Swoją drogą ciekawe kto ma wyższą pozycję społeczną,
    prof. Geremek, Adam Michnik, Donald Tusk, czy Matka z Dzieckiem?
  • Gość: wredny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 12:29
    No zgodnie z twoją logiką powinien się zlać w gacie na środku alejki, albo
    wystawić ptaszka i załatwić potrzebę.

    Czy słowo "intymność" jest obce inteligentnym czytelnikom GW, czy GW rob się
    gazetką dla półgłówków, latających z gołymi cycorami po ulicy?
  • Gość: agawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 12:04
    Kultura i dobre wychowanie przejawia się raczej nie wpatrywaniem się w cudzy
    biust. Tak po prostu.
    Podejrzewam, że większość osób będących w tym samym sklepie nawet nie zauważyła
    tego faktu.
  • lamia_reno 28.08.08, 12:06
    Publiczne ssanie piersi to jak publiczne ssanie meskiego czlonka
    oraz konsumpcja produktu tego ssania - dlatego tak zniesmacza
    wielu. Niekoniecznie chcemy ogladac cudze ssanie organow
    erotycznych i jakos mnie to nie dziwi.
  • Gość: peter IP: 83.1.81.* 28.08.08, 12:09
    jestes typową idiotką, ot co, koniec kropka, piersi nie są organem erotycznym,
    ale służą przede wszystkim do przechowywania pokarmu dla dziecka.
    jesli kojarzy ci sie to takze ze ssaniem czlonka, polecam wizyte w poradni
    zdrowia psychicznego i leczenie sie z erotomanii.
    idiotka.
  • Gość: w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 12:31
    piersi nie są organem erotycznym? Toś dopiero walnął :))))
    Facet, tobie lala liże fajkę na środku ulicy? Żeś się tak wzburzył?
    A może jesteś z tych co sa "za", bo sobie chcą za free pooglądać cudze cycki?
  • Gość: peter IP: 83.1.81.* 28.08.08, 12:46
    piersi służą przede wszystkim do karmienia dziecka.
    Jak chce sobie pooglądać to kocham się z własną żoną we własnym domu i we
    własnym łóżku.
    Daj żyć innym i sam się nie wzburzaj.

    a jeśli chodzi o lizanie fajek i oglądanie cycków, to idź sobie do burdelu, tam
    będziesz miał laski twojego pokroju, jeśli przeszkadzają ci matki z dziećmi,
    którym należy się pewna wyrozumiałość od społeczeństwa, facet.

  • Gość: w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:15
    Naprawdę trzeba być tępym, żeby nie kumać, że do karmienia dzieci są pokoiki lub
    ławki pod ścianą.
    Nie, najlepiej wywalić cycki na środku sklepu.
    Chłopie, żyje trochę na tym świecie i 10-15 lat temu takiej chamskiej ostentacji
    nie było.
  • Gość: tomekjot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:17
    I co z tego. społeczeństwo się zmienia. czerpiemy więcej wzorców z
    cywilizowanych krajów i wychodzi to nam na dobre.

    U siebie w domu możesz zakazać takich rzeczy ale nie na przestrzeni publicznej
  • Gość: uśmiany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.08, 13:21
    Jakoś na Zachodzie karmiące matki potrafią korzystać z pokoików i ławeczek do
    karmienia.
    U nas nowoczesna Matka-Polka musi wywalić cycory na środku sklepu.
  • Gość: titta IP: *.botany.gu.se 28.08.08, 15:54
    Nastepny zakompleksiony Polaczek?
    Na srodku sklepu pewnie nie "wywala" bo by bylo jej niewygodnie. za
    to np. w Szwecji, w ktorej mieszkam, calkiem nbormalna rzecza jest
    ze matka karmi w parku, w pubie czy w restauracji. nikogo to nie
    dziwi. Jesli u kogos wywoluje to nadmierne emocje, to powinien sie
    powaznie zastanowic nad leczeniem - z erotomani.
  • Gość: Yvette IP: *.renf.cable.ntl.com 28.08.08, 20:44
    Życzę Ci kolego takiego daru przekonywania, żebyś mógł swojemu malutkiemu
    dziecku wytłumaczyć, że mamusia nie może go teraz nakarmić, bo nie ma do tego
    "odpowiedniego" miejsca. I znajdź sobie ciekawsze zajęcie niż wypisywanie głupot
    na forach.
  • piot-r-wawa 28.08.08, 20:46
    Gość portalu: Yvette napisał(a):

    > Życzę Ci kolego takiego daru przekonywania, żebyś mógł swojemu malutkiemu
    > dziecku wytłumaczyć, że mamusia nie może go teraz nakarmić, bo nie ma do tego
    > "odpowiedniego" miejsca. I znajdź sobie ciekawsze zajęcie niż wypisywanie głupo
    > t
    > na forach.

    ale wlasnie poza pobytem w ekstremalnie nieprzyjaznych warunkach, takie
    odosobnione miejsce bardzo łatwo odnaleźć! trzeba tylko chcieć, a nie od razu
    rozkładać się w najbardziej ruchliwym punkcie miasta.
  • shiin 28.08.08, 23:49
    Cielaka się da przyzwyczaić, że je się o pewnych porach. Ludzie są chyba
    inteligentniejsi, dlaczego tu jest to niemożliwe? Bo rozpuszczacie te bachory
  • Gość: matka29 IP: *.173.5.98.tesatnet.pl 29.08.08, 10:11
    ty idiotko, mam 2-miesięczną córkę i jeśli jest głodna to ją karmię... jeśli to
    jest rozpieszczani to proponuje zebys jak bedziesz mieć własne dzieci,
    spróbowała je przetrzymać bez jedzenia jak będą sie drzeć na cały głos w mijscu
    publicznym ale ty pewnie z tych co dzieci mieć ni chca bo fuj i w ogóle
  • moofka 29.08.08, 15:52
    lamia_reno napisała:

    > Publiczne ssanie piersi to jak publiczne ssanie meskiego czlonka
    > oraz konsumpcja produktu tego ssania - dlatego tak zniesmacza
    > wielu. Niekoniecznie chcemy ogladac cudze ssanie organow
    > erotycznych i jakos mnie to nie dziwi.
    ____________________
    taka swiatla wypowiedz mogla wyjsc tylko z ust ujem wykarmionego
    i tez jakos nie dziwi ;P
  • ariadna-enta 30.08.08, 14:51
    jakaś debilka lamia_remo napisała,że ssanie piersi przez karmione
    niemowlę
    to to samo co ssasnie męskiego członka

    komentarza do czegoś tak głupiego chyba nie trzeba
    moze po za tym,ze ludzie bez żensdy pokazują swoje psychiczne
    skrzywienia
  • dritte_dame 28.08.08, 14:12
    piot-r-wawa napisał:

    > > > po prostu nie robi się tego i już.
    > >
    > > Bo Ty tak chesz?
    > >
    >
    > To nie jest kwestia mojego chcenia lub nie. Tylko kultury i
    dobrego wychowania.

    Czyjego dobrego wychowania?



    --
    d_d
  • dritte_dame 28.08.08, 16:27
    dritte_dame napisała:

    > piot-r-wawa napisał:
    >
    > > > > po prostu nie robi się tego i już.
    > > >
    > > > Bo Ty tak chesz?
    > > >
    > >
    > > To nie jest kwestia mojego chcenia lub nie. Tylko kultury i
    > dobrego wychowania.
    >
    > Czyjego dobrego wychowania?


    Moja kultura i wychowanie nie pozwala mi zgłaszać dziwacznych pretensji pod
    adresem matek karmiących dzieci.

    Więcej - moja kultura i wychowanie nawet nie musi mi na to "nie pozwalać"
    ponieważ nigdy na widok karmiącej kobiety nie powstaje we mnie nawet ślad
    wrażenia że robi ona coś "niestosownego".

    Wręcz przeciwnie - na widok karmiącej dziecko dziewczyny mam zawsze ochotę
    pogratulować jej bobaska i powiedzieć że cieszę się z tego że wychowuje go ona w
    najbardziej odpowiedni i zdrowy dla niego sposób (naturalne karmienie na
    życzenie), czego najczęściej jednak też nie robię aby nie rozpraszać jej
    prywatności więc zwykle posyłam jej tylko aprobujący i życzliwy uśmiech.



    --
    d_d
  • piot-r-wawa 28.08.08, 18:28
    No widzisz i tu sie bardzo różnimy. Wedlug mnie człowiek jest godny szacunku nie z definicji, tylko jesli sobie na niego zasłużył. Przykładowo: cóż jest takiego specjalnego w tym, że kobieta urodziła dziecko? To jest zupełnie normalne i naturalne, na dodatek czynność "robienia" dzieci też nie należy do skomplikowanych. Mówie to jako ojciec, chociaż niektórym na tym forum w głowach sie nie mieści, że gość mający własne dzieci może prezentować takie opinie. Wracając do wątku - dopiero wychować te dzieci na porządnych ludzi, dobrze funkcjonujących w społeczeństwie i radzących sobie w życiu - to jest godne szacunku. Tak samo w przypadku osób starszych - nie pojmuję typowo polskiego szacunku do każdej starszej osoby. Liczy się to, czy ten starszy człowiek był dobrym człowiekiem, a nie to jaki ma wpisany rok urodzenia w dowodzie.
    Jestem przekonany, że wiekszosc z was ma podobne opinie, to jest po prostu jedyne zdrowe i racjonalne podejście. Tylko że żyjecie w takim zastraszeniu i osaczeniu przez tą całą sztuczną kulturową sieczkę, że sami przed sobą nie jesteście w stanie się do takich opinii przyznać.
    Aha, z góry dziękuje za komunały o tym jaki to jestem beznadziejny egocentryk, poza tym jestem głupi i mam wszy i tym podobne pierdoły. Takie mądrościowe bzdurki spływają po mnie jak woda po kaczce.