Dodaj do ulubionych

Publiczne wyrażanie homoseksualnej miłości

08.09.08, 20:50
Jestem homoseksualistą i uważam, że czas najwyższy przestać się
ukrywać z publicznym wyrażaniem swej homoseksualnej miłości na
ulicach polskich miast i wsi. Heteroseksualiści jakoś namiętnie to
praktykują (objęcia, pocałunki, itd.). Tylko nie mówcie, że musi
minąć jeszcze wiele, wiele czasu zanim społeczeństwo zaakceptuje
taki widok - to jest jakaś pokrętna logika, która nas nigdzie nie
zaprowadzi. Kiedyś musi w końcu nastąpić przekroczenie tej
krytycznej granicy - przypomnijcie sobie tę Murzynkę, która w latach
50. na południu USA zajęła w autobusie miejsce zarezerwowane dla
białych; nie biadoliła: "jeszcze tyle czasu musi upłynąć zanim
nastąpi zniesienie apartheidu"... Jak zresztą statystyczny człowiek
ma się do nas, ludzi o homoseksualnej orientacji, przekonać, jeśli
poza relacjami telewizyjnymi z marszów równości nie widział na oczy,
żywego, czującego, kochającego homoseksualisty? To przecież
nieludzkie, by tak nieprawdopodobnie tłamsić swe uczucia, nie móc
pocałować czy przytulić chłopaka, cieszyć się swą miłością; nie
wyobrażam sobie, jak mógłbym funkcjonować w takim układzie - sądzę,
że zdecydowana większość heteroseksualistów też sobie tego nie
wyobraża. Polska to w końcu i mój kraj - chcę się tu czuć u siebie,
na pełnoprawnych zasadach.
Edytor zaawansowany
  • maciej1909 08.09.08, 21:18
    Możesz próbować. Mi się taki widok nie podoba ale nie zareagowałbym. Gorzej jak
    trafisz na bardziej agresywnych...
  • mlasskacz 13.09.08, 20:07
    .
  • zlcn 13.09.08, 20:28
    To oczywiście Twoje prawo, żeby przejawy łączącego dwóch mężczyzn
    (być może głębokiego) uczucia nazwać obrzydliwością. Chodzi tylko o
    to, żebyś tego nie zabraniał.
  • mlasskacz 13.09.08, 20:36
    Nie zabraniam. Po prostu wzbudza to u normalnych ludzi uczucie
    obrzydzenia. Taka jest rzeczywistość. Jeśli miałbym np. chorobę
    skóry wzbudzajaca obrzydzenie, to bez potrzeby nie obnosiłbym się z
    tym widokiem chyba że - jak niektórzy agresywni homoseksualiści-
    chciałbym tym epatować. Potem bym skamlał ze mnie krzywdzą...
  • zzyzx 13.09.08, 20:53
    mlasskacz napisał:
    > Nie zabraniam.

    Nie posiadasz takiej możliwości.

    > Po prostu wzbudza to u normalnych ludzi uczucie obrzydzenia.

    Nie przypisuj sobie prawa do decydowania o tym, co ma obrzydzać "normalnych ludzi".
    Obrzydza Ciebie - Twój problem. Pozostaje współczuć.
    Mnie widok kochających się ludzi dowolnej orientacji zawsze miło nastraja.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • zlcn 13.09.08, 20:53
    Też uważam się za normalnego - normalność ma wiele odcieni. Zrozum
    proszę, że możliwość publicznego wypowiedzenia swej miłości jest dla
    mnie czymś bardzo ważnym. I nie uważam się za agresywnego
    homoseksualistę - chcę tylko prawa do miłości na tych samych
    prawach, które przysługują heteroseksualistom. Nawet jeżeli
    niektórzy uważają tę miłość za obrzydliwą, dla mnie będzie ona czymś
    najpiękniejszym na świecie.
  • zzyzx 13.09.08, 21:12
    zlcn napisał:
    > Zrozum proszę, że możliwość publicznego wypowiedzenia
    > swej miłości jest dla mnie czymś bardzo ważnym.

    A swoją drogą - dlaczego?

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • mlasskacz 13.09.08, 21:13
    Żadna polityczna poprawnosć pewnych faktów nie zmieni.
    Homoseksualizm to dewiacja, która okazuje się podatna na leczenie.
    Oczywiście, uczucie obrzydzenia jest reakcją dość dość prymitywną,
    ale tak każdy zdrowy organizm reaguje na wiele rzeczy, np. nieświeże
    jedzenie, odór rozkładu itp. Nie mieszajmy także różnych rzeczy:
    prowokowanie ludzi poprzez wywoływanie u nich reakcji obrzydzenia
    (bo tutaj lezy problem) czyli akt agresji tak naprawdę a prawem
    dwóch ludzi do układania swoich relacji jak uważają,bo to jest
    bezsporne. Można to nazywać miłością albo jak ktoś sobie już tam
    chce. Publiczne ostentacyjne okazywanie uczuć heteroseksualnych
    świadczy co najmniej o prymitywiźmie i braku wychowania.
    Ostentacyjny homoseksualizm to oczywista agresja i okazywanie innym
    swojej pogardy dla nich w istocie.
  • mlasskacz 13.09.08, 21:20
    Chociaz zgadzam się: moze tu być jeszcze sporo ekshibicjonizmu,
    czyli ewolucyjnie tez bardzo prymitywnej reakcji.
  • zlcn 13.09.08, 21:36
    Najważniejsze, że zgadzamy się w jednym: choć z takim
    zacietrzewieniem potępiasz publiczne okazywanie miłości przez
    homoseksualistów (i sam homoseksualizm), to nie zabroniłbyś takich
    zachowań. I tego bym w zasadzie od Ciebie oczekiwał. A na leczenie z
    homoseksualizmu się nie wybieram, podobnie jak Ty na leczenie z
    heteroseksualizmu. Pozdrawiam.
  • Gość: looxie IP: *.chello.pl 16.09.08, 08:59
    Popieram autora postu. Okazywanie sobie czułości, zainteresowania, sympatii,
    miłości nie powinno nikogo bulwersować. Jeśli bulwersuje - to trzeba uświadomić
    sobie, że poczucie estetyki jest w nas zakorzenione kulturowo. Podejrzewam, że
    wielu "normalnych" mężczyzn, którzy dą szaty na myśl o całującej sie parze gejów
    ma zupełnie inne odczucia, gdy na myśl przychodzi im para lesbijek w akcji. Dla
    mnie każdy nadmiar jest niesmaczny. Ostentacyjna seksualność na ulicy - nie!
    Czułość i radość, wolność w okazywaniu uczuć - tak!

    Hetero-Zuzanna
  • zzyzx 13.09.08, 21:44
    mlasskacz napisał:
    > Żadna polityczna poprawnosć pewnych faktów nie zmieni.

    Tym bardziej nie zmieni ich żadna homofobiczna zaciekłość.

    > Homoseksualizm to dewiacja, która okazuje się podatna na leczenie.

    Homoseksualizm to orientacja seksualna, która okazuje się być kompletnie odporna na jakiekolwiek "leczenie".

    > Oczywiście, uczucie obrzydzenia jest reakcją dość dość prymitywną,
    > ale tak każdy zdrowy organizm reaguje na wiele rzeczy, np.
    > nieświeże jedzenie, odór rozkładu itp.

    Nieświeże jedzenie, rozkłady czy inne bodźce wywołujące obrzydzenie są dla organizmu w ten czy inny sposób niebezpieczne, stąd biologiczna reakcja obrzydzenia z nimi związana.
    Homoseksualizm innych nie tylko nie jest w żadnym stopniu dla organizmu niebezpieczny, a wręcz korzystny z ewolucyjnego punktu widzenia. Tak więc reakcja obrzydzenia jest w tym przypadku kompletnie nieuzasadniona.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • mlasskacz 13.09.08, 22:08
    Ja nie jestem wcale zacietrzewiony, po prostu czuję obrzydzenie jak
    patrzę na sceny homoseksualne, dlatego nie chcę być zmuszany do ich
    oglądania, jeśli mozna prosić o minimum szacunku dla mojej skromnej
    osoby i znakomitej większości innych. Co do biologii, właśnie odruch
    obrzydzenia coś mówi o prawidłowości takich tendencji. W jaki sposób
    może homoseksualizm być pozytywny ewolucyjnie, skoro w oczywisty
    sposób nie można mieć w ten sposób potomków to naprawdę nie
    rozumiem. Podsumowując: to, co jest istotne, to szacunek dla innych,
    także ze strony homoseksualistów dla osób normalnych.
  • zzyzx 13.09.08, 22:27
    mlasskacz napisał:
    > Ja nie jestem wcale zacietrzewiony, po prostu czuję obrzydzenie jak
    > patrzę na sceny homoseksualne, dlatego nie chcę być zmuszany do ich
    > oglądania, jeśli mozna prosić o minimum szacunku dla mojej skromnej
    > osoby i znakomitej większości innych.

    A czuj sobie do woli. Tylko nie głoś przy tym idiotycznych tez ani nie rość
    sobie prawa do bezpodstawnego oceniania co ma obrzydzać innych.
    Jeżeli nie chcesz oglądać to odwróć głowę. Nie oczekuj, że wszyscy dookoła będą
    się dostosowywać do Ciebie.
    Mnie obrzydzają białe kozaczki. Czy mam wymagać, by blachary z szacunku do mojej
    osoby przestały je nosić?

    > Co do biologii, właśnie odruch obrzydzenia coś mówi
    > o prawidłowości takich tendencji.

    Że jak?

    > W jaki sposób może homoseksualizm być pozytywny ewolucyjnie,
    > skoro w oczywisty sposób nie można mieć w ten sposób potomków
    > to naprawdę nie rozumiem.

    Z Twojego punktu widzenia jest całkiem korzystnym, aby otaczający Cię mężczyźni
    zajmowali się sobą nawzajem - mniejsza konkurencja do samic, większe szanse na
    Twój genetyczny sukces. Tak więc widok dwóch kopulujących samców winien Cię
    ucieszyć, a nie obrzydzić.

    Z punktu widzenia całej populacji - są różne teorie tego jak może być
    homoseksualizm przydatny, np. poprzez osłabienie agresji.

    > Podsumowując: to, co jest istotne, to szacunek dla innych,
    > także ze strony homoseksualistów dla osób normalnych.

    A co z szacunkiem Twoim dla osób homoseksualnych?

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • opornik4 13.09.08, 22:41
    zzyzx napisał:
    > Z punktu widzenia całej populacji - są różne teorie tego jak może
    być
    > homoseksualizm przydatny, np. poprzez osłabienie agresji.

    Chyba sobie zartujesz.
    Nie kazdy gey jest "bezjajeczny".
    Tak sie sklada,ze wspolczesny homoseksualizm
    zostal wykorzystany przez Marksa i Engelsa,
    ktorzy jako pierwsi dostrzegli potencjał tkwiący w ruchu gejowskim.
    Nie spodziewali się jednak, że kultura homoseksualna ogarnie
    przedwojenne Niemcy skuteczniej niż jakakolwiek
    komunistyczna rewolta.

    www.rp.pl/artykul/151823.html
    "Obecność wielu homoseksualistów, nierzadko aktywistów ruchu
    gejowskiego, wśród członków i sympatyków partii nazistowskiej jest
    faktem niewątpliwym. Dość łatwo to wytłumaczyć. Hasła narodowych
    socjalistów były produktem tego samego fermentu umysłowego, który
    stworzył w Niemczech klimat do rozwoju ruchu gejowskiego. Nazizm
    wzywał do odrzucenia przeszłości, gloryfikował ruch i zmianę. Jak
    wszystkie totalitaryzmy deklarował początek nowej epoki i nowego
    człowieka. Głośno potępiał judeo-chrześcijańską moralność i
    mieszczańską etykę. Goebbels pisał wprost: "Chrześcijaństwo
    przepełniło naszą seksualność obłudą".

    Jeżeli w ideologii NSDAP pojawiały się wątki, które mogły być
    pretekstem do potępienia homoseksualizmu (np. nacisk na prokreację),
    były one nieliczne. Jednocześnie nazistowski ideał Uebermenscha,
    władczej i wojowniczej blond bestii niewątpliwe odpowiadał gustom i
    fantazjom części homoseksualistów (możliwe zresztą, że był on po
    części ich dziełem).

    Głos rozstrzygający miała zresztą praktyka. Ernest Roehm był jednym
    z najważniejszych ludzi w partii, a jednocześnie niemal otwartym
    homoseksualistą. Kierowana przez niego SA liczyła w 1934 r. prawie
    trzy miliony członków."
  • zzyzx 13.09.08, 22:55
    Pojęcie "różowy trójkąt" coś Ci mówi?

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • Gość: G60limited IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 21:20
    > > W jaki sposób może homoseksualizm być pozytywny ewolucyjnie,
    > > skoro w oczywisty sposób nie można mieć w ten sposób potomków
    > > to naprawdę nie rozumiem.
    >
    > Z Twojego punktu widzenia jest całkiem korzystnym, aby otaczający Cię mężczyźni
    > zajmowali się sobą nawzajem - mniejsza konkurencja do samic, większe szanse na
    > Twój genetyczny sukces. Tak więc widok dwóch kopulujących samców winien Cię
    > ucieszyć, a nie obrzydzić.


    Homosie mają naprawdę sporo we łbach poprzestawiane, i zdrowa logika jest u nich
    chyba czymś obcym. Przecież jasno wynika, że mniejsza konkurencja do samic jest
    gorsza dla ewolucji. Inaczej idealną sytuacją byłoby, gdyby konkurencji nie było
    w ogóle. A jest dokładnie odwrotnie, i skończcie z powtarzaniem takich
    niedorzeczności, bo jeszcze jakieś dziecko przeczyta i będzie rozpowiadać
    kretynizmy.

    Homoseksualizm jest zawsze ślepym zaułkiem ewolucji, niezdrowym w punktu
    widzenia natury, i słusznie wzbudzającym obrzydzenie. Faceci powinni pomiędzy
    sobą WALCZYĆ, a nie okazywać sobie czułość i wzajemną miłość. To jest CHORE, czy
    się to komuś podoba czy nie.
  • zzyzx 14.09.08, 23:16
    Dziecko, nie bełkocz o czymś, o czym masz słabiutkie pojęcie.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • Gość: anka IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 15.09.08, 09:36
    polski kundel to
    -pijak
    -zul
    -obszczymur
    -smierdzacy facet
    itp








    -
  • Gość: P IP: 193.26.131.* 14.09.08, 01:16
    mlasskacz napisał:

    > Nie zabraniam. Po prostu wzbudza to u normalnych ludzi uczucie
    > obrzydzenia. Taka jest rzeczywistość. Jeśli miałbym np. chorobę
    > skóry wzbudzajaca obrzydzenie, to bez potrzeby nie obnosiłbym się z
    > tym widokiem chyba że - jak niektórzy agresywni homoseksualiści-
    > chciałbym tym epatować. Potem bym skamlał ze mnie krzywdzą...

    I jak tam samo myślę. "Wolnoć Tomku w swoim domku", co dwaj geje robią w domowym zaciszu zupełnie mnie nie interesuje, ale w miejscach publicznych niech się nie migdalną bo niektórym może się zrobić niedobrze.
  • zlcn 14.09.08, 09:05
    Przecież autor wyraźnie odpowiedział, że pomimo swojego obrzydzenia
    widokiem publicznego wyrażania homoseksualnych uczuć, tego nie
    zabrania. Nie mówię o żadnym "migdaleniu", ale takich zachowaniach,
    jak pocałunek czy spacer w objęciach. A to, czy komuś zrobi się
    niedobrze, jakoś nie robi na mnie wrażenia.
  • Gość: maska IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.09.08, 10:05
    Jestem matką, mam męża, dorosłego syna. Wszyscy jesteśmy wedle twoich określeń "normalni". I żadne z nas na widok homoseksualisty nie pomyśli nawet, że to obrzydliwe. Dla "normalnych" to powinno być normalne. Po prostu nie wyobrażaj sobie niczego, nie interesuj się innymi. Najlepsze, to obojętność, nie żadna głupia tolerancja. Wcale nie musisz tego tolerować, żadnej łaski nie robisz. Tak jest i tyle. Jak heteryk całuje dziewczynę, to w porządku, a jak całują się geje to jest be? To ty jesteś nienormalny.
  • Gość: heterA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 20:18
    ^ zgadzam się! super wypowiedz :)
  • 1florka5 14.09.08, 20:46
    Jestem hetero.Nie rozumiem dlaczego homoseksualizm budzi tyle emocji wśród
    ludzi.Przecież to miłość.
  • arctos6 15.09.08, 22:09
    Gdyby owi homoseksualiści kopulowali na ulicy to bym rozumiał obrzydzenie. Przeraża mnie jak niektórzy reagują na zwykły przejaw czułości i sympatii między mężczyznami (objęcia, trzymanie za rękę) co może świadczyć o homoseksualiźmie ale nie musi; lecz na pewno świadczy o silnym uczuciu. Czy obejmowanie się to grzech? Czy wbrew naturze? Przeraża mnie to obrzydzenie wobec okazywania sobie uczuć!
  • Gość: fbfgb IP: *.chello.pl 13.09.08, 22:57
    co racja to racja, dostaniesz w pape i cie sie odechce figli na powietrzu!!!
  • zlcn 13.09.08, 23:13
    Nie zamierzam figlować na powietrzu, to może i nie dostanę w papę?;)
  • Gość: Darmen IP: *.ists.pl 14.09.08, 00:06
    Zakodowany strach przed nowością jest warunkiem przeżycia każdego gatunku.
  • zlcn 14.09.08, 09:07
    Ale świat mimo wszystko posuwa się do przodu i przyjmuje
    kolejne "nowości". Może dlatego właśnie się posuwa.
  • Gość: szmatan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 21:46
    hahaha, jasne, pewnie dlatego już wymarliśmy
  • Gość: asd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 20:16
    maciej1909 napisał:
    > Możesz próbować. Mi się taki widok nie podoba ale nie zareagowałbym. Gorzej jak
    > trafisz na bardziej agresywnych...
    ... fanatycznych katolików. Oni nie znają litości, tylko nienawiść.
  • ranita_08 15.09.08, 11:20
    Z mojego punktu widzenia- punktu widzenia osoby w 100%
    heteroseksualnej, nie chodzi o publicze wyrażanie miłości przez
    homoseksualistów. Uważam że zarówno ci hetero, jak i ci homo
    powinni zachować jakąś estetykę zachowania. Drażni mnie obśliniająca
    się na środku tramwaju para - niezależnie czy jednej płci, czy
    różnych. Nie przeszkadza mi natomiast trzymanie się za rękę,
    przytulanie itp, jednym słowem wg. mnie ok jest wszystko to co nie
    stawia mnie w sytuacji konieczności bycia świadkiem zdecydowanie
    intymnych czynności.
  • hypatia69 08.09.08, 21:22
    Jestem heteroseksualistką i miętoszenie się par dowolnej orientacji
    publicznie budzi we mnie odruch niposłuszeństwa. Guzik mnie
    obchodzi, czy to homo, czy hetero.
    "To przecież nieludzkie, by tak nieprawdopodobnie tłamsić swe
    uczucia, nie móc pocałować czy przytulić chłopaka"
    No. Też to robię wyłącznie w zaciszu domowym. Ale nie mam takich
    problemów. Nie widzę powodów, dla których miałabym sie z tym obnosić
    po przystankach i ulicach. Moje uczucia są moja intymną sprawą. A
    jak widzę pryszczatego młodzieńca zasysyającego cycatą pannę w
    tłumie, to mi słabo. Czy ja koniecznie muszę ogladać, na co mieliby
    ochotę? I nie ma to nic wspólnego z Murzynką zajmującą siedzenie. Bo
    rasizm i dzielenie ludzi na równych i równiejszych to nie to samo,
    co epatować seksualnością. I tyle.
    --
    W dzisiejszych czasach tylko jedna kobieta łączy urodę i intelekt podobnie jak niegdyś Hypatia. Otóż Doda...
    W myśl Muerte2
  • arek103 08.09.08, 23:22
    hypatia69 napisała:

    > Jestem heteroseksualistką i miętoszenie się par dowolnej orientacji
    > publicznie budzi we mnie odruch niposłuszeństwa. Guzik mnie
    > obchodzi, czy to homo, czy hetero.

    Ale hetero sie mietosza - trzymaja sie za rece, siedza sobie na kolanaach w
    tramwaju!
    ...

    I nie ma to nic wspólnego z Murzynką zajmującą siedzenie. Bo
    > rasizm i dzielenie ludzi na równych i równiejszych to nie to samo,
    > co epatować seksualnością. I tyle.

    Dyskryminacja ze wzgledu na kolor skory jak i na orientacje seksualna to
    dokladnie to samo.
  • hypatia69 09.09.08, 12:07
    "Ale hetero sie mietosza"
    I właśnie nie popadam nad tym w zachwyt. A na kolanach to i
    koleżanki sobie siedzą nieraz zwyczajne.
    "Dyskryminacja ze wzgledu"
    Ja nie dyskryminuję *nikogo*. Czarnych, białych, żółtych,
    czerwonych, zielonych, homo, hetero, bi, ydów, masonów ani
    cyklistów. Po prostu zbyt wylewne okazywanie uczuc przez kogokolwiek
    mnie zniesmacza.
    --
    W dzisiejszych czasach tylko jedna kobieta łączy urodę i intelekt podobnie jak niegdyś Hypatia. Otóż Doda...
    W myśl Muerte2
  • arek103 09.09.08, 23:38
    hypatia69 napisała:

    > "Ale hetero sie mietosza"
    > I właśnie nie popadam nad tym w zachwyt. A na kolanach to i
    > koleżanki sobie siedzą nieraz zwyczajne.
    > "Dyskryminacja ze wzgledu"
    > Ja nie dyskryminuję *nikogo*. Czarnych, białych, żółtych,
    > czerwonych, zielonych, homo, hetero, bi, ydów, masonów ani
    > cyklistów. Po prostu zbyt wylewne okazywanie uczuc przez kogokolwiek
    > mnie zniesmacza.

    A trzymanie sie za rece jest zbyt wylewne?
  • eeela 13.09.08, 14:42
    Po prostu zbyt wylewne okazywanie uczuc przez kogokolwiek
    > mnie zniesmacza.

    Przecież autor wątku nie mówił o publicznej grze wstępnej, tylko o objęciu i
    pocałowaniu się. Pocałować można się z każdym na przywitanie czy pożegnanie -
    pocałunek z partnerem/partnerką przy takiej okazji różni się tylko tym, że
    przeważnie jest wymierzony w usta. Trzymanie się za ręce czy objęcie, czy
    pogłaskanie, nie są zbyt ekspresyjne i można sobie na nie pozwolić w miejscach
    publicznych. I rzeczywiście należałoby, żeby osoby homoseksualne mogły sobie na
    to pozwalać na równych prawach.


    --
    Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos cuando los tiene.
  • Gość: pk IP: *.bb.sky.com 14.09.08, 16:08
    migalcie sie tak samo jak hetero takie same macie uczucia jak my
    normalni, dla was to my (heteroseksualni) jestesmy nienormalni wiec
    wszystko zalezy od punktu siedzenia ;) niestety w polsce za
    migdalenie w miejscach publicznych mozesz byc skazany na skrajna
    nietolerancje przyjedz do uk i zobaczysz jak ludzie potrafią być
    normalni i tolerancyjni
    pozdrawiam i zycze powodzenia
  • zzyzx 08.09.08, 23:25
    Nie zdarza Ci się iść z chłopem za czy pod rękę? Przytulić się do niego na
    ulicy? Musnąć jego wargi swoimi?

    Jeżeli nie to... jesteś dziwna, ale zrozum, że dla większości jest to kompletnie
    naturalne zachowanie, które nie ma nic wspólnego z "epatowaniem seksualnością".

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • hypatia69 09.09.08, 12:13
    Zdarza mi się, jak idziemy po wetrepach, ja jestem na szpilkach i
    nie mam zamiaru rozbić sobie ryja. Na ulicy nie muskam i się nie
    przytulam. Bo to jest dla mnie sprawa zbyt osobista, zebym miała to
    robić przed całym światem.
    Poza tym zwykłe trzymanie się za rece to nie to samo, co namiętne
    pocałunki, prawda?
    I nie, nie jestem dziwna. Też miałam kiedyś naście lat i miałam
    takie samo podejście jak dzisiaj. Po prostu tak, jak publicznie nie
    wystawiam tyłka, zeby sie wysr.., tak samo nie widzę powodów, żeby z
    innymi zachowaniami zarezerwowanymi dla miejsc odosobnionych się
    afiszować. I tyle.
    --
    W dzisiejszych czasach tylko jedna kobieta łączy urodę i intelekt podobnie jak niegdyś Hypatia. Otóż Doda...
    W myśl Muerte2
  • zzyzx 09.09.08, 18:27
    hypatia69 napisała:
    > Poza tym zwykłe trzymanie się za rece to nie to samo,
    > co namiętne pocałunki, prawda?

    No przecież właśnie!
    Nikt nie pisze tutaj o publicznym uprawianiu seksu, a o trzymaniu się za rękę
    właśnie. Tylko niektórym się kojarzy, że jak geje to ani chybi od razu będą
    analnie kopulować.

    W spacerze ręką w rękę czy romantycznym pocałunku nie ma kompletnie nic z
    "afiszowania się". To robi się dla siebie i partnera, a nie dla postronnych
    widzów. Spróbuj, może Ci się spodoba :).

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • hypatia69 09.09.08, 19:16
    "W spacerze ręką w rękę czy romantycznym pocałunku"
    Nie kumasz różnicy miedzy trzymaniem sie za rękę, a *romantycznym
    pocałunkiem*, który wyzwala znacznie silniejsze emocje i z
    *romantycznego* przeradza sie w *erotyczny*? Nie zdajesz sobie
    sprawy, ze to jest strefa bardzo erogenna, która może wywołać
    reakcje dużo silniejsze? Że łatwiej zapanować nad dotykiem dużo
    słabiej ukrwionych i o grubszym naskórku dłoni?
    "To robi się dla siebie i partnera, a nie dla postronnych widzów."
    Czy nie wspominałam, ze też byłam nastolatką? Rozumiem, że trudno w
    to uwierzyć, ale byłam. I miałam kolesi, którzy też
    lubili "romantyczne pocałunki", które u 17latka zazwyczaj kończą się
    jak wiadomo. I dalej nie widzę powodów do zachwytu z publicznego
    wzwodu gościa, który mnie *głęboko pocałował*. Bo to miało być
    nasze, nie publiczne.
    Nie rób ze mnie zramolałego babusa tylko dlatego, ze publiczne
    obściskiwanie i ślinienie mnie razi.
    Jestem zramolałym babusem z całkiem innych przyczyn;)))
    --
    W dzisiejszych czasach tylko jedna kobieta łączy urodę i intelekt podobnie jak niegdyś Hypatia. Otóż Doda...
    W myśl Muerte2
  • zzyzx 09.09.08, 22:30
    Ok, rozumiem, że hypatia nie może się całować, bo każde cmoknięcie kończy się u
    niej stosunkiem bez względu na okoliczności. W sumie nie wiem zazdrościć czy
    współczuć.

    Nie wiem skąd oskarżenia o robienie z Ciebie ramola. Kompleksy?

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • kochanica-francuza 09.09.08, 22:41
    zzyzx napisał:

    > Ok, rozumiem, że hypatia nie może się całować, bo każde cmoknięcie kończy się u
    > niej stosunkiem bez względu na okoliczności. W sumie nie wiem zazdrościć czy
    > współczuć.
    >
    Ciebie mamy akceptować? To ty akceptuj nas. W tym hypatię! Gębę masz pełną
    tolerancji... jeśli o ciebie chodzi.
  • zzyzx 09.09.08, 23:31
    Czy ja mam coś przeciwko hypatii chodzącej metr za swoim chłopem?
    Niech sobie łazi na zdrowie.

    A ja ze swoim wolę połazić za rękę.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • kochanica-francuza 09.09.08, 23:37
    zzyzx napisał:

    > Czy ja mam coś przeciwko hypatii chodzącej metr za swoim chłopem?
    > Niech sobie łazi na zdrowie.

    Tak - nabijasz się i imputujesz jej kompleksy.
    >
    >
  • zzyzx 10.09.08, 12:12
    Nie będę walczyć z solidarnością jajników, nie mam szans.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • kochanica-francuza 10.09.08, 15:29
    zzyzx napisał:

    > Nie będę walczyć z solidarnością jajników, nie mam szans.
    >
    Brak tolerancji wobec kobiet.

    Sprawa jest prosta:

    Ty okazujesz nam tolerancję - my okazujemy ją tobie.

    Ty nam nie okazujesz - ... no właśnie.
  • zzyzx 10.09.08, 18:25
    Nawet stawanie w obronie koleżanki winno mieć pewne granice.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • kochanica-francuza 10.09.08, 23:03
    zzyzx napisał:

    > Nawet stawanie w obronie koleżanki winno mieć pewne granice.
    >
    Ach, i ty je wyznaczysz?

    W obronie bliskiej przyjaciółki to ja mogę nawet zabić.

    A niby jakie granice, mężczyzno przemądry, solidarnością fiutów kierowany?
  • zzyzx 11.09.08, 21:20
    Granice przyzwoitości. Logiki. Zgodności z faktami.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • hypatia69 12.09.08, 14:00
    "Zgodności z faktami."
    No właśnie. Wiec podyskutujmy o tej zgodności:
    "Ok, rozumiem, że hypatia nie może się całować, bo każde cmoknięcie
    kończy się u niej stosunkiem bez względu na okoliczności. "
    Gdzie tak napisałam?
    "Kompleksy?"
    Nie posiadam.
    "hypatii chodzącej metr za swoim chłopem?"
    Znowu: gdzie napisałam o wielkiej odległości?
    "A ja ze swoim wolę połazić za rękę."
    No to czemu nie łazisz? Bo sie dziwnie ludzie patrzą? Czy ktoś Cię
    od razu chce bić? Czy Ci pluje na buty? Czy o co chodzi?
    "Nie będę walczyć z solidarnością jajników"
    Bardzo rozsądnie. Szczególnie, ze nic takiego nie istnieje.
    Zwłaszcza jeśli chodzi o mnie. Raczej odnoszę wrazenie, ze to Ty
    wymachujesz solidarnością homoseksualnych jąder.
    "Nawet stawanie w obronie koleżanki winno mieć pewne granice.
    Granice przyzwoitości."
    Bardziej nieprzyzwoitym mi sie wydaje, ze próbujesz sie ze mnie
    naśmiewać wyłącznie dlatego, że jestem heteroseksualna kobietą o
    odmiennych do Twoich poglądach. Masz ten problem tylko z kobietami,
    czy z każdym, kto myśli inaczej niz Ty?
    --
    W dzisiejszych czasach tylko jedna kobieta łączy urodę i intelekt podobnie jak niegdyś Hypatia. Otóż Doda...
    W myśl Muerte2
  • zzyzx 12.09.08, 17:57
    Kompletna paranoja...

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • zzyzx 13.09.08, 10:57
    Odpowiedź dokładnie na poziomie Twoich "zarzutów".

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • zzyzx 13.09.08, 13:00
    "Bardziej nieprzyzwoitym mi sie wydaje, ze próbujesz sie ze mnie
    naśmiewać wyłącznie dlatego, że jestem heteroseksualna kobietą o
    odmiennych do Twoich poglądach. Masz ten problem tylko z kobietami,
    czy z każdym, kto myśli inaczej niz Ty?"

    Tylko z kobietami. Ale zapomniałaś jeszcze dodać, że przeszkadza mi Twój wiek, z
    którego się tak podle naśmiewam.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • hypatia69 13.09.08, 13:11
    Mój wiek? Nie wiesz, w jakim jestem wieku. Ty no! Nie mów, że
    łyknąłeś, że 69 ma coś wspólnego z wiekiem! Hehehehehe.

    Co do cytatu to... No cóż. Stwierdzenia, że idę metr za moim
    chłopem, że każde cmoknięcie kończy się stosunkiem czy poroniona
    jakowaś "solidarność jajników" nie miały być złosliwe, prawda? Zatem
    uznać mozna chyba, ze złośliwość, w dodatku nieuzasadniona, jest
    nieprzyzwoita.
    --
    W dzisiejszych czasach tylko jedna kobieta łączy urodę i intelekt podobnie jak niegdyś Hypatia. Otóż Doda...
    W myśl Muerte2
  • zzyzx 13.09.08, 13:56
    Wiek podeszły zakładam na podstawie zaprezentowanych tutaj kompleksów na jego
    punkcie.

    A ogólnie to jestem przecież straszliwym szowinistą, głęboko skrzywdzonym przez
    kobiety, co spowodowało, że teraz wolę chłopców i specjalnie się z tym afiszuję.
    Tak to widzisz? :)

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • hypatia69 13.09.08, 14:27
    Dobrze zakładasz. Jestem starsza od węgla. Dodać powinieneś, ze
    pewnikiem zgrzybiała, brzydka i niedopchnieta, zatem zgorzkniała i
    przez to złośliwa. Skad we mnie tyle jadu? I wszystko to będzie
    absolutna prawdą.

    Nigdzie nie twierdziłam, ze jesteś szowinistą. Serio sądzisz, że
    homoseksualizm jest nabyty i wiaże sie ze skrzywdzeniem przez płeć
    odmienna? Fajne. A ja myślałam, ze to ci, którzy mają skłonność do
    homofobii wymyślają takie rozpaczliwe brednie.
    A afiszujesz się z orientacją? Znaczy: latasz po tych wszystkich
    paradach, klepiesz w tyłek obcych facetów, jak Ci się któryś podoba
    czy coś? Jeśli tak, to gratuluję;] Jeżelinzaś masz na myśli pisanie
    wprost o swoich skłonnościach to raczej uznaję to za normalna
    szczerość w dyskusji, nie zaś afiszowanie się.
    Masz jeszcze jakieś pytania?
    --
    W dzisiejszych czasach tylko jedna kobieta łączy urodę i intelekt podobnie jak niegdyś Hypatia. Otóż Doda...
    W myśl Muerte2
  • zzyzx 13.09.08, 17:40
    I tak to doszliśmy do obustronnej, uroczej samokrytyki :).

    > Serio sądzisz, że homoseksualizm jest nabyty
    > i wiaże sie ze skrzywdzeniem przez płeć odmienna? Fajne.

    Serio sądzisz, że ja to na poważnie pisałem? Niefajnie.
    Spiszę więc donieść, że żadna kobieta nie skrzywdziła mnie (bardziej niż ja jej)
    i lubię je na równi z mężczyznami, a czasem nawet bardziej.

    > A afiszujesz się z orientacją? Znaczy: latasz po tych wszystkich
    > paradach, klepiesz w tyłek obcych facetów, jak Ci się któryś podoba
    > czy coś? Jeśli tak, to gratuluję;] Jeżelinzaś masz na myśli pisanie
    > wprost o swoich skłonnościach to raczej uznaję to za normalna
    > szczerość w dyskusji, nie zaś afiszowanie się.

    Po paradach nie latam żadnych, ani pierwszomajowych ani kościelnych ani
    równości. Nie ma to nic wspólnego z ideologią - po prostu nie toleruję wielkich
    ludzkich spędów (poza koncertami).

    > Masz jeszcze jakieś pytania?

    Mnóstwo. Ale mi się nie chce ich zadawać.
    Zastanawia mnie tylko dlaczego z koleżanką uznałyście, że Was nie akceptuję.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • hypatia69 13.09.08, 18:23
    Spieszę wyjaśnić. Zdaję sobie sprawę, że nie napisałeś tego serio. I
    nawet gdyby Cie skrzywdziło 70 kobiet, to to nie miałoby wpływu na
    orientacje. Pisałam równie poważnie jak Ty. Wiem, co znaczy
    słowo "ironia"
    Domyślam sie, ze nie latasz. Podejrzewam, ze spora część osób
    biorących udział w paradach nie ma nic wspólnego z homoseksualizmem.
    A same parady są organizowane z przyczyn niewiele mających wspólnego
    z orientacja, a prawie wszystko z polityką. I pewnie wiesz o tym tak
    samo dobrze, jak ja.
    "Zastanawia mnie tylko dlaczego z koleżanką uznałyście, że Was nie
    akceptuję."
    Nie wiem, jak koleżanka, ale ja nie uznałam, ze mnie nie
    akceptujesz. Chociaż i owszem, zapytałam, czy masz problem z
    kobietami. Dlaczego? Cytuję po raz wtóry:
    "Ok, rozumiem, że hypatia nie może się całować, bo każde cmoknięcie
    kończy się u niej stosunkiem bez względu na okoliczności. W sumie
    nie wiem zazdrościć czy współczuć."
    "hypatii chodzącej metr za swoim chłopem?"
    "walczyć z solidarnością jajników"
    Bardzo ładnie jest to skomentowane tutaj:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=84407870&a=84614138
    Dyskusja zaczęła sie zaś od tego:
    "Nie zdarza Ci się iść z chłopem za czy pod rękę? Przytulić się do
    niego na ulicy? Musnąć jego wargi swoimi?

    Jeżeli nie to... jesteś dziwna"

    W sumie zacząłeś się czepiać cokolwiek bez przyczyny. Jak miałam
    zareagować na stwierdzenie, że coś ze mną nie tak, bonie tulę się
    publicznie do chłopa? Przytaknąć Ci, wywlec chłopa na ulicę i zacząć
    się do niego mizdrzyć? Poczułam się zaatakowana [przez Ciebie
    słownie]. Koleżanka, widać, uzała podobnie. I tyle.

    Sądzę, ze można to uznać za nieporozumienie;)))
    --
    "Skoro płód jest człowiekiem to jajko,które żresz w jajecznicy,jest kurczakiem,Ty podwójny głupku."
    By Antypapista.
  • zzyzx 13.09.08, 18:34
    > Zdaję sobie sprawę, że nie napisałeś tego serio. I
    > nawet gdyby Cie skrzywdziło 70 kobiet, to to nie miałoby wpływu na
    > orientacje.

    Orientację - nie. Preferencje - pewnie tak. Ale nie o tym wątek.

    > Pisałam równie poważnie jak Ty. Wiem, co znaczy
    > słowo "ironia"

    Z tą ironią to tak od początku zakładałem, ale gdzieś od ramola pojawiły się wątpliwości...

    > A same parady są organizowane z przyczyn niewiele mających
    > wspólnego z orientacja, a prawie wszystko z polityką.

    I dobrze. To też jest potrzebne.

    > Bardzo ładnie jest to skomentowane tutaj:
    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=84407870&a=84614138

    Please don't...

    > Sądzę, ze można to uznać za nieporozumienie;)))

    Nieporozumienie wynikłe z odmiennego zrozumienia słowa "dziwna" :).

    Wciąż będę się upierać, że chodzenie z ukochaną osobą za rękę czy przelotne pocałunki nie mają w sobie za grosz "afiszowania się".
    Nie lubisz tego - Twoja sprawa, nie uprawiaj. Pozwól innym bez insynuowania im niecnych intencji.
    I tej wersji będę się trzymać bez względu na to ile par jajników na mnie naskoczy, sorry.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • hypatia69 13.09.08, 18:44
    Trzymanie za rekę mi zwisa. Serio. Pocałunek bez języczka też. To
    robią ludzie bez żadnych podtekstów erotycznych. Wszystko,
    co "powyżej" mnie zniesmacza. Bez względu na orientację.
    I proszę, daruj sobie tę "solidarność jajników" bo to głupie jest
    zwyczajnie. Nie ma czegoś takiego, a kobiety, które sie na to
    powołują maja nierówno pod kopułą. Solidarność w czymś, co powoduje,
    ze baby sie biorą za łby, jak sie pojawi w zasiegu wzroku atrakcyjny
    dla obu samiec? Nonsens.
    Pozdrawiam.
    --
    "Skoro płód jest człowiekiem to jajko,które żresz w jajecznicy,jest kurczakiem,Ty podwójny głupku."
    By Antypapista.
  • zzyzx 13.09.08, 18:48
    hypatia69 napisała:
    > Trzymanie za rekę mi zwisa. Serio. Pocałunek bez języczka też.

    To dlaczego wcześniej porównywałaś to do publicznej defekacji?

    > Wszystko, co "powyżej" mnie zniesmacza. Bez względu na orientację.

    Mnie tam pewnie nie przeszkadzałoby nawet, jakby pod każdym drzewem ktoś
    kopulował, w końcu nie muszę na to patrzeć.
    Ale ok, rozumiem, że niektórym może to przeszkadzać.

    > Nie ma czegoś takiego, a kobiety, które sie na to
    > powołują maja nierówno pod kopułą.

    W tym jednym zgadzam się bez zastrzeżeń!

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • hypatia69 13.09.08, 19:07
    Porównałam? Napisałam, ze jest to dla mnie zbliżona czynność? Czy
    moze że nie muskam i nie przytulam sie publicznie tak jak i nie
    wypróżniam się publicznie? Bo zarówno jedną i drugą czynność uważam
    za takie, których się publicznie nie robi.
    No właśnie chodzi o to, ze sporej części ludzi to przeszkadza. Jak
    trafisz na jakąś rozbuchaną parkę na przystanku, to zwróć uwagę
    na "życzliwość" malującą sie na twarzach mimowolnych obserwatorów.
    Mozna sie odwrócić, ale to nie rozwiaże problemu.

    CIeszę sie, że chociaż w jednym punkcie się zgadzamy.
    --
    "Skoro płód jest człowiekiem to jajko,które żresz w jajecznicy,jest kurczakiem,Ty podwójny głupku."
    By Antypapista.
  • zzyzx 13.09.08, 20:26
    hypatia69 napisała:
    > Porównałam? Napisałam, ze jest to dla mnie zbliżona czynność? Czy
    > moze że nie muskam i nie przytulam sie publicznie tak jak i nie
    > wypróżniam się publicznie? Bo zarówno jedną i drugą czynność uważam
    > za takie, których się publicznie nie robi.

    I to nie jest porównywanie? Spacer pod rękę jest Twoim zdaniem równie
    nieodpowiedni jak publiczne wypróżnianie się? Cóż, nie jestem w stanie się z tym
    zgodzić.
    Swoją drogą nigdy nie zdarzyło Ci się odlać w przydrożnym rowie? :)

    > No właśnie chodzi o to, ze sporej części ludzi to przeszkadza. Jak
    > trafisz na jakąś rozbuchaną parkę na przystanku, to zwróć uwagę
    > na "życzliwość" malującą sie na twarzach mimowolnych obserwatorów.

    Przecież się zgodziłem z tym, że "rozbuchanie" jest nieodpowiednie i może
    przeszkadzać.
    Wróćmy do chodzenia za rękę i delikatnych pocałunków. Nie zauważyłem, by w
    wykonaniu par mieszanych specjalnie to komukolwiek przeszkadzało.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • hypatia69 13.09.08, 20:51
    "I to nie jest porównywanie?"
    Nie jest.
    "Spacer pod rękę jest Twoim zdaniem równie nieodpowiedni jak
    publiczne wypróżnianie się?"
    O Mojry... Nie spacer pod rękę. Ale czułe a namietne pocałunki. Czy
    ja piszę w jakimś obcym jezyku albo petitem?
    "Swoją drogą nigdy nie zdarzyło Ci się odlać w przydrożnym rowie? :)"
    W rowie, w lesie, w chaszczach tak. Ale nie na klombie, przystanku
    czy środku chodnika.
    "Przecież się zgodziłem z tym, że "rozbuchanie" jest nieodpowiednie
    i może przeszkadzać."
    Cudnie.
    "Wróćmy do chodzenia za rękę i delikatnych pocałunków. Nie
    zauważyłem, by w wykonaniu par mieszanych specjalnie to komukolwiek
    przeszkadzało."
    Chodzenie za ręke w rzeczy samej. Ale z pocałunkami to juz gorzej. I
    nie dlatego, że u Hypatii każdy pocałunek kończy się ostrym seksem
    na kuchennym stole przy dźwięku spadających talerzy i z widelcem
    wbijającym się w pośladek;] Tylko dlatego, ze kupa ludzi uważa to za
    rzecz intymną.
    --
    "Skoro płód jest człowiekiem to jajko,które żresz w jajecznicy,jest kurczakiem,Ty podwójny głupku."
    By Antypapista.
  • zzyzx 13.09.08, 21:11
    I tak w kółko... ja o gruszce, Ty o pietruszce...

    Chodzenie za rękę już usytuowaliśmy po stronie "wolno", a lizanie, badanie sobie wzajemnie migdałków i inne takie rozbuchania po "niewolno".
    Problem z przytulaniem i pocałunkami.

    Może na przykładzie będzie prościej.

    Idę sobie z żoną na spacer, czy wolno mi ją chwycić "pod rękę"? To więcej jak "za rękę". Czy to już forma zakazanego przytulania?

    Jeżeli pozwolisz wezmę ją jednak pod rękę. Idziemy, rozmawiamy.

    Czy gdy opowie o przykrościach w pracy mogę ją pocieszająco pogłaskać po włosach bądź policzku, czy muszę ograniczyć się do niewidocznego dla otoczenia mocniejszego uściśnięcia jej ręki?

    Idziemy dalej, rozmowa wkracza na weselsze tematy.

    Ona rzuca szczególnie błyskotliwą uwagę, co owocuje u mnie nagłym przypływem uczuć do tej uroczej i mądrej kobiety. Czy w takim wypadku wolno mi ją pocałować w policzek lub leciuteńko w usta? Czy ten impuls wynikający z mojej wewnętrznej potrzeby okazania jej uczucia zostanie przez Ciebie uznany za odrażające epatowanie seksualnością? W końcu wysoce prawdopodobne, że po tym pocałunku polecimy biegiem do kuchni i na stół...

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • zzyzx 13.09.08, 21:53
    hypatia69 napisała:
    > Świetnie wiesz, o co mi chodzi.

    No właśnie niezbyt... Wciąż nie wiem gdzie rysujesz te granice.
    Wszystko zaczęło się od tego, że na hasło "pocałować czy przytulić"
    odpowiedziałaś, że dla Ciebie to tylko się robi w zaciszu domowym, a nie obnosi
    się z tym po skwerach i skwerkach.
    Wciąż za cholerę nie mogę załapać takiego pojmowania sprawy.

    > Skad Ci się nagle żona wzięła?

    Zapewne z łona mojej (byłej już) teściowej, choć mnie przy tym nie było, zgaduję
    jedynie.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • kochanica-francuza 13.09.08, 22:19
    że pisanie o rozmówczyni per "para jajników" jest oznaką co najmniej nietolerancji?

  • zzyzx 13.09.08, 22:48
    hypatia69 napisała:
    > A kolega jest prowokator i tyle:)))

    Aj tam prowokator od razu. Niewyparzona gęba tylko.
    Do jajników nic nie mam.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • zzyzx 13.09.08, 22:50
    Się pogubiłem... Teraz ironizujesz?

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • hypatia69 13.09.08, 23:05
    Która "Ty"? Ja czy Kochanica? Jeżeli ja to nie ironizuję. Na prawdę
    mam w nosie czy nazwanie oponentki jajnikami to nietolerancja, na
    prawdę nie sądzę, ze jestem jajnikami [wizja jajników pukających w
    klawisze jest dość ciekawa;)))] i na prawdę sądzę, że prowokator.
    Wkręciłeś mnie w dyskusje nader ciekawą i w ostatecznym rozrachunku
    całkiem bez sensu:D:D:D
    --
    "Skoro płód jest człowiekiem to jajko,które żresz w jajecznicy,jest kurczakiem,Ty podwójny głupku."
    By Antypapista.
  • zzyzx 13.09.08, 23:11
    hypatia69 napisała:
    > Która "Ty"? Ja czy Kochanica?

    No tamto do Kochanicy było, wtryniłaś nam się :p.

    > Na prawdę mam w nosie czy nazwanie oponentki jajnikami
    > to nietolerancja,

    Cieszę się, że nie udało mi się Ciebie urazić :).
    Wciąż jednak głowię się nad tym co nazywanie kogokolwiek jajnikami ma wspólnego
    z tolerancją tudzież jej brakiem.
    To chyba nie na chłopski rozum.

    > na prawdę nie sądzę, ze jestem jajnikami [wizja jajników
    > pukających w klawisze jest dość ciekawa;)))]

    Już wiem co mi się dziś przyśni. Dzięęęki...

    > i na prawdę sądzę, że prowokator.

    To takie brzydkie słowo, źle się kojarzy. Z jakąś niesmaczną ostentacją, jak nie
    przymierzając lizanie się na przystanku.
    Wolałbym "nader inspirujący dyskutant".

    > Wkręciłeś mnie w dyskusje nader ciekawą i w ostatecznym rozrachunku
    > całkiem bez sensu:D:D:D

    Ale jakże przyjemną! :D

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • hypatia69 13.09.08, 23:44
    Drzewko jest na takim etapie, ze trudno się zorientować;P
    "Cieszę się, że nie udało mi się Ciebie urazić :)."
    Mnie jest cieżko urazić;>
    "To chyba nie na chłopski rozum."
    To chyba coś jak "baby do rodzenia, nie do dysput". Tak mniemam.
    Chyba.
    "Już wiem co mi się dziś przyśni."
    Ja czy jajniki na klawiszkach?
    "To takie brzydkie słowo"
    A "nader inspirujacy prowokator w pozytywnym słowa sensie"?
    "Ale jakże przyjemną! :D"
    Oczywiście! Inaczej bym sie wynosła w cholerę:D
    --
    "Skoro płód jest człowiekiem to jajko,które żresz w jajecznicy,jest kurczakiem,Ty podwójny głupku."
    By Antypapista.
  • zzyzx 13.09.08, 23:56
    hypatia69 napisała:
    > Drzewko jest na takim etapie, ze trudno się zorientować;P

    Rosną jak na drożdżach te drzewka.

    > Mnie jest cieżko urazić;>

    Gruba skóra, to się chwali.

    > To chyba coś jak "baby do rodzenia, nie do dysput". Tak mniemam.
    > Chyba.

    Błędnie mniemasz.
    To raczej coś jak "nie chłopu wnikać w babskie rozumowanie". Niebezpiecznie.

    > Ja czy jajniki na klawiszkach?

    Przy odrobinie szczęścia jedno i drugie. Ale nie tożsame.

    > A "nader inspirujacy prowokator w pozytywnym słowa sensie"?

    No... niech będzie.

    > Oczywiście! Inaczej bym sie wynosła w cholerę:D

    Czyli uratowaliśmy cholerę.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • zzyzx 14.09.08, 00:14
    hypatia69 napisała:
    > Nie gruba skóra tylko wrodzona odporność.

    Przydatne, jakkolwiek może być frustrującym dla otoczenia.
    No chyba, że i o to chodzi.

    > Możliwe, ze błędnie mniemam. Nie znam sie na tych tam jakichś.

    A ja się nie znam na tamtych owamtych, więc też mogę się mylić.

    > "Czyli uratowaliśmy cholerę."
    > Złośliwiec;P

    To wrodzone. Jak i orientacja. Ani na jednej ani na drugiej podstawie nie wolno
    mnie dyskryminować. :p

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • hypatia69 14.09.08, 01:12
    "Przydatne, jakkolwiek może być frustrującym dla otoczenia. No
    chyba, że i o to chodzi."
    Frustracja otoczenia to też jedna z tych rzeczy, które mam w nosie:)
    Do pewnego stopnia jestem elastyczna, ale potem to już otoczenie
    może się wypchać morską trawą, bo mi moje własne dobre samopoczucie
    ważniejsze niż otoczenia.
    "To wrodzone. Jak i orientacja. Ani na jednej ani na drugiej
    podstawie nie wolno mnie dyskryminować. :p"
    Gigigi. Nie śmiałabym Cię dyskryminować. Siakoś polubiłam Cię
    wirtualnie. I w ogóle raczej tolerancyjna. [Podkreślę "raczej",
    albowiem tak całkiem i w każdej kwestii to nie;>].
    --
    "Skoro płód jest człowiekiem to jajko,które żresz w jajecznicy,jest kurczakiem,Ty podwójny głupku."
    By Antypapista.
  • zzyzx 14.09.08, 15:05
    hypatia69 napisała:
    > Frustracja otoczenia to też jedna z tych rzeczy,
    > które mam w nosie:)

    Masz niezwykle pojemny nos. Potomkini Cyrano?

    > Gigigi. Nie śmiałabym Cię dyskryminować.

    Spróbuj, może być zabawnie :D.

    > Siakoś polubiłam Cię wirtualnie.

    Po jakimś czasie powinno przejść.
    Nooo dobra... wzajemnie :).

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • kochanica-francuza 13.09.08, 22:20
    gdyby nie one, nie byłoby cię na świecie. Musisz się pogodzić z tą smutną
    prawdą, że życie zawdzięczasz m.in. jajnikom, macicy, a przede wszystkim -
    posiadającej je KOBIECIE.

  • zzyzx 13.09.08, 22:45
    kochanica-francuza napisała:
    > gdyby nie one, nie byłoby cię na świecie. Musisz się pogodzić
    > z tą smutną
    > prawdą, że życie zawdzięczasz m.in. jajnikom, macicy, a przede
    > wszystkim -
    > posiadającej je KOBIECIE.

    Naprawdę?! O ja nieszczęsny!
    Zapłaczę się na śmierć ;(.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • zzyzx 13.09.08, 22:43
    hypatia69 napisała:
    > Granica jest dość płynna. Nie da sie co do milimetra. Od rozmaitych
    > czynników zależy.

    Czyli jednak nieco złagodziłaś podejście. Cieszę się :).

    > A z tą żoną to czegoś nie rozumiem. Wcześniej mi wychodziło, ze
    > raczej meża masz... ;P

    Żeby życie miało smaczek...

    Nastolatkiem też już nie jestem, pewna przeszłość się za mną ciągnie. Np. była żona.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • hypatia69 13.09.08, 23:09
    Nie złagodziłam podejścia. Po prostu z pierwszego postu mi wyszło
    [pierwszego w wątku], ze chodzi o jakieś bardziej wybujałe
    okazywanie sobie uczuć. A na to zawsze reaguję pianotokiem.
    "Żeby życie miało smaczek..."
    :D Też ciekawie:)
    Nawet przez chwilę nie pomyślałam, ze jesteś nastolatkiem. Chyba mam
    lepszą zdolność oceny wieku niż Ty;P
    --
    "Skoro płód jest człowiekiem to jajko,które żresz w jajecznicy,jest kurczakiem,Ty podwójny głupku."
    By Antypapista.
  • zzyzx 13.09.08, 23:15
    hypatia69 napisała:
    > Nie złagodziłam podejścia. Po prostu z pierwszego postu mi wyszło
    > [pierwszego w wątku], ze chodzi o jakieś bardziej wybujałe
    > okazywanie sobie uczuć. A na to zawsze reaguję pianotokiem.

    Czyli przewrażliwienie :p.
    Mnie tam z pierwszego wątku nie wyszło nic, co nie przystoi parze zabujanych
    gimnazjalistów. Takich starej daty, a nie z tej dzisiejszej rozbuchanej młodzieży.

    > "Żeby życie miało smaczek..."
    > :D Też ciekawie:)

    A nie narzekam... ;)

    > Nawet przez chwilę nie pomyślałam, ze jesteś nastolatkiem.
    > Chyba mam lepszą zdolność oceny wieku niż Ty;P

    Masz łatwiej, ja nie jestem taki zramolały :p.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • zzyzx 13.09.08, 23:57
    hypatia69 napisała:
    > Ja też nie jestem zramolała. Ja tylko robie takie wrażenie. Jak na
    > swój wiek świetnie sie trzymam;P

    No wiesz... pierwsze wrażenie to podstawa. Później to już nawet lifting nie pomoże.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • zzyzx 14.09.08, 00:11
    Zawsze można nadać literkom jędrności i sprężystości poprzez nową klawiaturę.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • zzyzx 14.09.08, 00:15
    ... albo laptopa!

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • belami 14.09.08, 12:17
    Jeden z najweselszych wątków na forum jaki kiedykolwiek czytałem! Uśmiałem się
    do łez :-) Jesteście wspaniałymi adwersarzami. Będę wypatrywał Waszych
    przyszłych dyskusji :-D
  • zzyzx 14.09.08, 15:40
    Teraz to już nic nie napiszę, bo będę mieć tremę przed taką publiką :p.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • zzyzx 14.09.08, 15:35
    Ja jestem monogamistą seryjnym.
    Ale jak już zmieniam to całościowo.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • cefek 14.09.08, 13:11
    Napisałaś. Porównywałaś. Brzmiało to mniej więcej tak: "nie wystawiam dupy, by
    sr... w miejscu publicznym".

    Hypatio, z Dodą masz coraz mniej wspólnego...
  • opornik4 13.09.08, 13:52
    W kontekscie "madrosci" autora watku - tym bardziej nie
    pozostaje mi nic innego,jak apel abysmy przestali scigac
    ojca i jego corke,bedacych teraz na lamach wszystkich mediow.
    PRZECIEZ ONI SIE KOCHAJA,a powinnismy uszanowac ZAWSZE owo piekne uczucie.Jestem
    pewna,iz -zlcn- przychylil by sie do mojego postulatu.Napewno by mnie
    poparl,gdyby w gre wchodzil
    zwiazek miedzy ojcem a synem,lub (ewentualnie )matka a corka.
  • cefek 14.09.08, 13:09
    Hypatio, przejrzyj cały wątek od początku, przyznaj się do błędu i przeproś.
    Koleżanko, nie popieraj ślepo znajomej z forum, gdy nie ma racji, kręci się w
    kółko i bredzi głupoty - bo stajesz z nią w jednym rzędzie.

    Mężczyzna hetero, który ma w d... wasze poglądy i będzie okazywał uczucia kiedy,
    gdzie i jak chce - oczywiście bez orali na środku deptaku.
  • kochanica-francuza 14.09.08, 15:23
    cefek napisał:

    > Hypatio, przejrzyj cały wątek od początku, przyznaj się do błędu i przeproś.
    > Koleżanko, nie popieraj ślepo znajomej z forum, gdy nie ma racji, kręci się w
    > kółko i bredzi głupoty - bo stajesz z nią w jednym rzędzie.

    Misiaczku! Ja też mam w d... twoje poglądy! Będę popierać hypatię i inne osoby
    jak mi się spodoba!
  • princessofbabylon 13.09.08, 12:38
    zzyzx napisał:

    > To robi się dla siebie i partnera, a nie dla postronnych
    > widzów.


    No więc właśnie, to się robi dla siebie. Więc w domu, w zaciszu,
    żeby razem to przeżywać, a nie na forum, afiszować się, żeby każdy
    był skazany na taki widok. Nawet ten, który sobie tego nie życzy.



    --
    nabywając dwa koty nabywasz gratis dwa wierne serduszka... i za co
    wszystko? jedynie za kilka misek karmy, ciepły kąt i kilka głasków
    dziennie:)i oto główna zaleta posiadania kota:)/ by agniea
  • zzyzx 13.09.08, 13:02
    princessofbabylon napisała:
    > No więc właśnie, to się robi dla siebie. Więc w domu, w zaciszu,
    > żeby razem to przeżywać, a nie na forum, afiszować się, żeby każdy
    > był skazany na taki widok. Nawet ten, który sobie tego nie życzy.

    Widok pary hetero idącej sobie po forum za rękę też Ci przeszkadza?

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • princessofbabylon 13.09.08, 13:44
    Nie, nie przeszkadza mi. Przeszkadza mi natomiast publiczne lizanie
    się w tramwaju, na chodniku gdziekolowiek. Nikt tu zresztą nie mówi
    o chodzeniu za rękę. Ja tez nie. To Ty sobie to wymyśliłeś. W którym
    miejscu hypatia69 napisała, że przeszkadza jej chodzenie par pod
    rękę? Coś Ty się tak tych rąk przyczepił?

    hypatia96 napisała:
    > na ulicy nie muskam i się nie przytulam...
    > trzymanie się za ręce to nie to samo co namiętne pocałunki...

    tutaj nie ma nic o rękach, chodzi o ślinienie się na ulicy


    To ty jestes złośliwy pisząc że u hypatii każde cmoknięcie kończy
    się stosunkiem

    Nie masz nic przeciwko, że hypatia 69 chodzi metr za swoim
    chłopakiem. To jest złośliwość, nieptrzebna tutaj. Gdzie ona
    napisała takie słowa? Chociażby w przenośni.


    >... nie będę wlaczyć z solidarnością jajników, bo nie mam szans...

    przecież nie chodzi o to, chodzi o to, że Ty sobie coś wymyśliłeś,
    coś komus wmawiasz, no a w takich sytuacjach osoba "atakowana"
    siębroni, więc nie dziw się.


    > ... zgodności z faktami...

    no właśnie, Ty te fakty "przeinaczasz". Przez Ciebie i Twoje
    dopatrywanie się czegoś, czego nie ma połowa tego wątku to
    przeciąganie się bezsensowane, no bo w sumie jak się wczytasz we
    wszystkie wypowiedzi to dostrzeżesz to, jak bardzo sie czepiasz i
    zwyczajnie wmawiasz ludziom coś, czego nie powie...i.









    --
    nabywając dwa koty nabywasz gratis dwa wierne serduszka... i za co
    wszystko? jedynie za kilka misek karmy, ciepły kąt i kilka głasków
    dziennie:)i oto główna zaleta posiadania kota:)/ by agniea
  • princessofbabylon 13.09.08, 13:55
    ...powie...i rzecz jasna, nie wiem czemu mi wykropkowało.


    --
    nabywając dwa koty nabywasz gratis dwa wierne serduszka... i za co
    wszystko? jedynie za kilka misek karmy, ciepły kąt i kilka głasków
    dziennie:)i oto główna zaleta posiadania kota:)/ by agniea
  • zzyzx 13.09.08, 18:43
    princessofbabylon napisała:
    > Nie, nie przeszkadza mi.

    A jak to para homo?

    > Przeszkadza mi natomiast publiczne lizanie się w tramwaju,
    > na chodniku gdziekolowiek. Nikt tu zresztą nie mówi
    > o chodzeniu za rękę. Ja tez nie. To Ty sobie to wymyśliłeś.

    Autor wątku wyraźnie napisał o przejawach uczucia. A że niektórym się to z
    miejsca kojarzy z lizaniem czy publicznym chędożeniem i pochodnymi - to już Wasz
    problem.

    > Coś Ty się tak tych rąk przyczepił?

    Bo te ręce to taki prosty przykład owych delikatnych przejawów uczucia, o jakie
    w tym wątku biega.

    > tutaj nie ma nic o rękach, chodzi o ślinienie się na ulicy

    O których dla odmiany ja nic nie pisałem, to hypatii z miejsca się "muskanie
    warg" ze ślinieniem skojarzyło.

    > To ty jestes złośliwy pisząc że u hypatii

    Zero złośliwości.
    Po prostu jeżeli jedna strona muśnięcie warg partnera uznaje za lizanie się to
    druga ma pełne prawo wyolbrzymić odstęp między inną parą partnerów, prawda?

    > no właśnie, Ty te fakty "przeinaczasz". Przez Ciebie i Twoje
    > dopatrywanie się czegoś, czego nie ma połowa tego wątku to
    > przeciąganie się bezsensowane, no bo w sumie jak się wczytasz we
    > wszystkie wypowiedzi to dostrzeżesz to, jak bardzo sie czepiasz i
    > zwyczajnie wmawiasz ludziom coś, czego nie powie...i.

    Bo ja zły facet jestem...

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • princessofbabylon 13.09.08, 19:41
    > A jak to para homo?

    a co za różnica? nie mam nic...

    > Bo te ręce to taki prosty przykład owych delikatnych przejawów uczucia, o jakie
    > w tym wątku biega.
    >

    mi głównie chodzi o Twoją rozmowę z hypatią, ale ok.


    Wydaje mi się, że za dużo szumu się narobiło.
    pzdr....




    --
    nabywając dwa koty nabywasz gratis dwa wierne serduszka... i za co
    wszystko? jedynie za kilka misek karmy, ciepły kąt i kilka głasków
    dziennie:)i oto główna zaleta posiadania kota:)/ by agniea
  • zzyzx 13.09.08, 20:27
    princessofbabylon napisała:
    > a co za różnica? nie mam nic...

    I o to właśnie chodzi! :)

    > mi głównie chodzi o Twoją rozmowę z hypatią, ale ok.

    Ta rozmowa także zaczęła się od przytulania i lekkich pocałunków.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • princessofbabylon 14.09.08, 20:35
    > I o to właśnie chodzi! :)

    fajnie, że chociaż w jednym temacie jesteśmy zgodni ;)



    --
    nabywając dwa koty nabywasz gratis dwa wierne serduszka... i za co
    wszystko? jedynie za kilka misek karmy, ciepły kąt i kilka głasków
    dziennie:)i oto główna zaleta posiadania kota:)/ by agniea
  • kochanica-francuza 14.09.08, 16:33
    zzyzx napisał:

    > princessofbabylon napisała:
    > > Nie, nie przeszkadza mi.
    >
    > A jak to para homo?
    >
    > > Przeszkadza mi natomiast publiczne lizanie się w tramwaju,
    > > na chodniku gdziekolowiek. Nikt tu zresztą nie mówi
    > > o chodzeniu za rękę. Ja tez nie. To Ty sobie to wymyśliłeś.
    >
    > Autor wątku wyraźnie napisał o przejawach uczucia. A że niektórym się to z
    > miejsca kojarzy z lizaniem czy publicznym chędożeniem i pochodnymi - to już Was
    > z
    > problem.

    Nie nasz, tylko tych parek, które takie zachowania prezentują.
  • zzyzx 14.09.08, 16:37
    Te parki to akurat mają to głęboko tam, gdzie wszystko ma Hypatia.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • kochanica-francuza 14.09.08, 16:55
    zzyzx napisał:

    > Te parki to akurat mają to głęboko tam, gdzie wszystko ma Hypatia.
    >
    Możliwe, niemniej wizje ulicznego macania to wynik naszych OBSERWACJI. Nie, jak
    nam imputujesz, wytwory naszych umysłów.
  • zzyzx 14.09.08, 17:15
    Upraszam o nie imputowanie mi imputowania, bo marnie to znoszę i mogę stać się
    niemiły.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • kochanica-francuza 14.09.08, 22:27
    zzyzx napisał:

    > Upraszam o nie imputowanie mi imputowania, bo marnie to znoszę i mogę stać się
    > niemiły.
    >
    Hie hie.

    MOgę ci udowodnić imputowanie na bazie twoich własnych postów, chłopcze.
  • zzyzx 14.09.08, 23:19
    kochanica-francuza napisała:
    > MOgę ci udowodnić imputowanie na bazie
    > twoich własnych postów, chłopcze.

    Spróbuj, dzieweczko.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • malina_ja 13.09.08, 19:48
    Tylko niektórym się kojarzy, że jak geje to ani chybi od razu będą
    analnie kopulować.
    Trafna uwaga, zzyzx:)

    Obserwowałam raz w holu kina dwie dziewczyny, wyglądały na takie "świeżo
    zakochane" w sobie, bo patrzyły na siebie w niesamowity sposób. I aż mi ich żal
    było, bo widziałam, że chciałyby potrzymać się za rękę albo przytulić, a nie
    mogły, bo przecież "jak ludzie zareagują". Szkoda tylko, że wciąż pełno w naszym
    kraju przypakowanych skinów, którzy zobaczywszy geja gotowi są mu od razu obciąć
    to i owo:/
  • Gość: iG IP: *.net.autocom.pl 13.09.08, 18:36
    hypatia69 napisała:
    > Na ulicy nie muskam i się nie
    > przytulam.

    to jest Twoj wybór, nie narzucaj go innym

    > Po prostu tak, jak publicznie nie
    > wystawiam tyłka, zeby sie wysr..,

    to Twoj prywatny problem, że sfera emocjonalno-seksualna kojarzy Ci
    się z defekacją. może być to wynik przykrych przeżyć, polecam
    konsultację u specjalisty
  • Gość: iG IP: *.net.autocom.pl 13.09.08, 19:18
    nie chcę eliminować Cię z dyskursu, chcę w obrazowy sposób
    uswiadomić Ci nieprawidłowość analogii
  • Gość: iG IP: *.net.autocom.pl 13.09.08, 20:00
    komentuję to, co widzę. absurdalnym jest, że zabraniasz mi pocałować
    koleżankę, ponieważ nie robisz kupy na ulicy, tak się ma
  • hypatia69 13.09.08, 20:13
    Cudnie przekręcone.
    Niczego Ci nie zabraniam. Stwierdzam, ze skoro ja mogę nie obśliniać
    mojego mężczyzny na ulicy, przystanku czy w knajpie, to Ty też
    możesz sie powstrzymać przed obślinianiem. Bo zasada jest równie
    prosta jak przy wypróżnianiu. Jak Cie przyciśnie to lejesz tam gdzie
    stoisz? To *nie jest* absurdalne.
    --
    "Skoro płód jest człowiekiem to jajko,które żresz w jajecznicy,jest kurczakiem,Ty podwójny głupku."
    By Antypapista.
  • Gość: iG IP: *.net.autocom.pl 13.09.08, 20:22
    wlasnie o to chodzi, że zasada nie jest równie prosta, i to staram
    Ci się od samego początku uzmysłowić. to, że Ty nie obśliniasz, nie
    znaczy, że mi nie wolno. to tak, jak ja bym Ci zabraniał chodzić w
    spódniczce 3/4 bo estetycznie to lubię mini, albo w szerokich
    spodniach, bo cenię marmurki
  • zzyzx 13.09.08, 20:44
    hypatia69 napisała:
    > Niczego Ci nie zabraniam. Stwierdzam, ze skoro ja mogę nie
    > obśliniać
    > mojego mężczyzny na ulicy, przystanku czy w knajpie, to Ty też
    > możesz sie powstrzymać przed obślinianiem.

    Mnóstwo ludzi daje rady przeżyć bez swojego mężczyzny, bez seksu czy bez netu.
    Ty więc też.
    Tylko czy z tego wynika, że powinnaś z tego zrezygnować, choć masz na to ochotę?

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • hypatia69 13.09.08, 21:41
    Ja chyba faktycznie mam jakis feler w pisowni...
    Nikomu nic nie zabraniam. Mówie, ze mnie to zniesmacza. Nikomu nie
    każę z niczego rezygnować. Jak dla mnie to obaj mozecie na środku
    najbardziej ruchliwego skrzyżowania robić co Wam sie podoba i z kim
    chcecie. Co nie znaczy, ze ja popadne na ten widok w dziki zachwyt.
    Albo dostanę torsji. Albo co. Odwrócę sie i pójdę sobie w diabły, bo
    nie lubię niektórych widoczków. I nie dam sie nawrócić, ze to takie
    piękne, romantyczne, wspaniałe i ludzkie.
    Tak trudno to przyswoić?
    --
    "Skoro płód jest człowiekiem to jajko,które żresz w jajecznicy,jest kurczakiem,Ty podwójny głupku."
    By Antypapista.
  • zzyzx 13.09.08, 21:54
    hypatia69 napisała:
    > Ja chyba faktycznie mam jakis feler w pisowni...

    Wymień klawiaturę.

    > Nikomu nic nie zabraniam.

    Nie masz takiej możliwości.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • zzyzx 13.09.08, 22:45
    hypatia69 napisała:
    > W laptopie?

    A było laptopa kupować?

    > Nawet gdybym miała, to bym nie zabraniała.

    Dobrze wiedzieć :).

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • zzyzx 13.09.08, 23:19
    hypatia69 napisała:
    > W prezencie dostałam. Całkiem rozsadnie zresztą, bo jak się po
    > naszej cud-krainie szwendam, to łatwiej z laptopem niż z kompem.

    Zależy li tylko od wielkości walizki i siły bicepsa.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • zzyzx 13.09.08, 23:58
    hypatia69 napisała:
    > Walizkę mam dużą. Ale z tym bicepsem nie daj sie ponieść fantazji.
    > Przy potężnej mojej wadze 50 kg laptop mieści sie w granicach
    > udźwigu:D:D:D

    Za to Ty prawie mieścisz się w graniach mojego udźwigu.
    Musisz się co nieco odchudzić (bo ja na siłownię nie pójdę) i mogę Cię razem z
    laptopem do walizki. Takiej na kółkach.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • hypatia69 14.09.08, 03:02
    Się wypchaj. Walczę z wagą, coby 52 kilo osiągnąć, albo chociaż do
    47 nie spaść. Myślisz, ze to takie miłe, jak podmuch Eleonora [czy
    jak tam i czemu zawsze niewieście mają imiona] spycha mnie na
    trawnik, a ludzkość zamiast niedowagi dopatruje się upojenia?
    Nie uciągniesz na kółkach 50 kilo plus laptop? Nie ponawydurniaj
    się. Ja codziennie uciągam jedną ręką opierajace się 23 kilo, czyli
    blisko połowę mojej wagi i bez kółek...
    --
    "Skoro płód jest człowiekiem to jajko,które żresz w jajecznicy,jest kurczakiem,Ty podwójny głupku."
    By Antypapista.
  • zzyzx 14.09.08, 15:26
    hypatia69 napisała:
    > Się wypchaj. Walczę z wagą, coby 52 kilo osiągnąć

    To sama się wypychaj!

    > Myślisz, ze to takie miłe, jak podmuch Eleonora [czy
    > jak tam i czemu zawsze niewieście mają imiona]

    Bo ci, co te imiona nadają życie znają.

    > ludzkość zamiast niedowagi dopatruje się upojenia?

    Trzeba w takim razie ludzkości ładny, pijacki uśmiech pokazać.

    > Nie uciągniesz na kółkach 50 kilo plus laptop?

    Nie lubię się przemęczać, ale dla Ciebie...

    > Ja codziennie uciągam jedną ręką opierajace się 23 kilo, czyli
    > blisko połowę mojej wagi i bez kółek...

    Oj, takie opierające się 23 kilo to prawie jak tona być potrafi.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • hypatia69 14.09.08, 17:46
    Z tym wypchaniem to pewnie masz rację...
    "Bo ci, co te imiona nadają życie znają"
    Jak znają życi ci od imion, to może warto by, zeby inni brali z nich
    przykład i nie drażnili jajników;P
    "Nie lubię się przemęczać, ale dla Ciebie..."
    Hm... Ciekawe. I miłe:D
    "Oj, takie opierające się 23 kilo to prawie jak tona być potrafi."
    Oj, potrafi. A jak jeszcze z siebie ponad setkę decypeli wydziela to
    już w ogóle...
    --
    "Skoro płód jest człowiekiem to jajko,które żresz w jajecznicy,jest kurczakiem,Ty podwójny głupku."
    By Antypapista.
  • zzyzx 14.09.08, 23:21
    hypatia69 napisała:
    > Jak znają życi ci od imion, to może warto by, zeby inni brali
    > z nich przykład i nie drażnili jajników;P

    Jeżeli ktoś staje oko w oko z cyklonem to są tylko dwie możliwości - albo jest
    piekielnie odważny albo nie ma nic do stracenia. Tak w jednym jak i w drugim
    przypadku jest to człowiek zdolny do drażnienia jajników.

    > Hm... Ciekawe. I miłe:D

    To jeszcze zależy gdzie ową walizkę przetoczę...

    > Oj, potrafi. A jak jeszcze z siebie ponad setkę
    > decypeli wydziela to już w ogóle...


    Nie przypominaj mi! Brrr...

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • princessofbabylon 13.09.08, 12:31
    hypatia69 napisała:

    > Jestem heteroseksualistką i miętoszenie się par dowolnej
    orientacji
    > publicznie budzi we mnie odruch niposłuszeństwa. Guzik mnie
    > obchodzi, czy to homo, czy hetero.


    Zagadzam się.



    --
    nabywając dwa koty nabywasz gratis dwa wierne serduszka... i za co
    wszystko? jedynie za kilka misek karmy, ciepły kąt i kilka głasków
    dziennie:)i oto główna zaleta posiadania kota:)/ by agniea
  • sahat 13.09.08, 17:47
    hypatia69 napisała:

    > Jestem heteroseksualistką i miętoszenie się par dowolnej
    orientacji
    > publicznie budzi we mnie odruch niposłuszeństwa. Guzik mnie
    > obchodzi, czy to homo, czy hetero.
    > "To przecież nieludzkie, by tak nieprawdopodobnie tłamsić swe
    > uczucia, nie móc pocałować czy przytulić chłopaka"
    > No. Też to robię wyłącznie w zaciszu domowym. Ale nie mam takich
    > problemów. Nie widzę powodów, dla których miałabym sie z tym
    obnosić
    > po przystankach i ulicach. Moje uczucia są moja intymną sprawą. A
    > jak widzę pryszczatego młodzieńca zasysyającego cycatą pannę w
    > tłumie, to mi słabo. Czy ja koniecznie muszę ogladać, na co
    mieliby
    > ochotę? I nie ma to nic wspólnego z Murzynką zajmującą siedzenie.
    Bo
    > rasizm i ...enie ludzi na równych i równiejszych to nie to samo,
    > co epatować seksualnością. I tyle.


    chyba nie do konca zrozumiales o czym rzecz sie toczy!!! tu nie
    chodzi o to zeby - sorry za okreslenie ale bez obwijania... - robic
    sobie na ulicy laske, ale po prostu bez skrempowania wyjsc i czuc
    sie swobodnie, na tyle (!) zeby nie musiec sie ukrywac przed
    spoleczenstewem... np w niemczech nikogo nie dziwi ze ulica ida
    faceci trzymajacy sie za reke... z zazdroscia oglada sie (z naszej
    perspektywy) taki obrazek... ja osobiscie nie mialbym ochoty calowac
    sie z facetenm na ulicy... ale usiasc gdzies, przytulic sie, czemu
    nie??? czemu odbiera mi sie do tego prawo...? oczywiscie zaraz ktos
    powie ze przeciez moge to zrobic... ale o to tu chodzi zebym ja mogl
    to zrobic, i zeby wszyscy w poblizy nie zatrzymali sie w bezruchu i
    gapili sie na to... chodzi o to zeby to bylo akceptowane
  • Gość: iG IP: *.net.autocom.pl 13.09.08, 18:29
    > Moje uczucia są moja intymną sprawą. A
    > jak widzę pryszczatego młodzieńca zasysyającego cycatą pannę w
    > tłumie, to mi słabo.

    czyli jeśli młodzieniec jest ładny i schludny, a panna z niedużym
    biustem, to już jest ok
  • Gość: iG IP: *.net.autocom.pl 13.09.08, 19:20
    a zatem, czemu służy przywołany obrazek pryszczatego i cycatej,
    chyba manipulacji
  • Gość: grzehuu IP: 81.190.124.* 08.09.08, 21:36
    ale głupoty gadasz... weź pod uwagę fakt że mało komu odpowiada widok całujących
    się par czy to hetero czy homo ( z tym że to drugie budzi trochę bardziej
    niesmak ). Ja nie widze powodu by dyskryminować pary homo pod warunkiem że tego
    nie afiszują i to samo dotyczy par hetero, gdy słyszę "cmok cmok mlask mlask " w
    autobusie to wzbiera mnie na wymioty. Nikt Ci nie zabranie chodzenia za rękę z
    chłopkiem/dziewczyną po parku,mieście itd itp a nawet się cmokać w jakiś
    przytulnych miejscach. Trochę śmieszą mnie te takie pseudo-buntownicze tematy bo
    nic nowego nie wnoszą a autor zamiast działać/ pokazywać swoje uczucia siedzi
    przed kompem i wypisuje swój bunt na forum ;)
  • zlcn 08.09.08, 21:39
    Niestety, nie mam szczęścia w miłości... Zapewniam Cię, że gdybym
    miał ukochanego mężczyznę, swoje uczucia starałbym się wyrazić w
    znacznie mniej wirtualnym miejscu niż forum internetowe. Pozdrawiam.
  • grzehuu 08.09.08, 22:42
    zlcn napisał:

    > Niestety, nie mam szczęścia w miłości... Zapewniam Cię, że gdybym
    > miał ukochanego mężczyznę, swoje uczucia starałbym się wyrazić w
    > znacznie mniej wirtualnym miejscu niż forum internetowe. Pozdrawiam.

    Czy to nie jest czasem typowy problem homoseksualistów ? Znaleźć stałego
    partnera... ?
    Ja mimo wszystko uważam że kazdy musi znać umiar w pokazywaniu uczuć, parady
    homoseksualne tego nie polepszają i umacniają w społeczeństwie zakorzenione
    stereotypy. Ja jestem troche nowszym pokoleniem i wiem że nawet teraz budzi to
    pewien niesmak bo o tym się nie gada a wszystkim kojarzy się tylko ze schylaniem
    po mydełko. Jak przełamać stereotypy nie mam pojęcia, do póki Polska będzie
    typowo katolickim krajem takie coś jak inna orientacja zawszę będzie tępiona
    dosłownie czy po ciuchu na lekcjach religii.
    Ważne jest by pokazywać ludziom jacy jesteście naprawdę, że w srodowisku homo
    zycie nie skupia się w okół seksu lecz gdzies tam są pary, które umieją się
    kochać ;)
    Mimo wszystko nadal będę tolerancyjny i żaden homo mi nie straszny ;)
    --
    (\ /)
    (^.^)
    (")_(")
  • arek103 08.09.08, 23:37
    Gość portalu: grzehuu napisał(a):

    > ale głupoty gadasz... weź pod uwagę fakt że mało komu odpowiada widok całującyc
    > h
    > się par czy to hetero czy homo
    ...

    Ale pary hetero powszechnie chodza trzymajac sie za rece, nawet takie pary på
    60-tce co tez wielu mogloby sie wydawac niesmaczne.
  • crysstiano 08.09.08, 23:45
    arek103 napisał:


    > Ale pary hetero powszechnie chodza trzymajac sie za rece, nawet
    takie pary p
    > 60-tce co tez wielu mogloby sie wydawac niesmaczne.

    ---nie no sory ale to co napisales jest zalosne........
    i kto tu muwi o dyskryminacji?


    --
    jestem mily i ma krutkie paznokcie
  • arek103 09.09.08, 00:48
    crysstiano napisał:

    > arek103 napisał:
    >
    >
    > > Ale pary hetero powszechnie chodza trzymajac sie za rece, nawet
    > takie pary p
    > > 60-tce co tez wielu mogloby sie wydawac niesmaczne.
    >
    > ---nie no sory ale to co napisales jest zalosne........
    > i kto tu muwi o dyskryminacji?

    napisalem 'mogloby', jak dyskryminowac to sprawiedliwie - albo wszystkich albo
    nikogo ;)
  • crysstiano 09.09.08, 10:26
    mnie uderzylo ze piszes o starszych ludziach-"niesmaczne"...
    i nie kumam akcji jak wszystkich to wszystkich dyskryminowac. albo
    sie dyskryminuje albo nie. nawet jesli samemu sie jest
    dyskryminowanym.
    ja zyje w polsce i serio nigdy nieczulem sie dyskryminowany ze
    wzgledu na orientacje.
    watek wyssany z palca chyba
    --
    jestem mily i ma krutkie paznokcie
  • arek103 09.09.08, 23:32
    crysstiano napisał:

    > mnie uderzylo ze piszes o starszych ludziach-"niesmaczne"...

    ok, w porzadku

    > i nie kumam akcji jak wszystkich to wszystkich dyskryminowac. albo
    > sie dyskryminuje albo nie. nawet jesli samemu sie jest
    > dyskryminowanym.
    > ja zyje w polsce i serio nigdy nieczulem sie dyskryminowany ze
    > wzgledu na orientacje.
    > watek wyssany z palca chyba

    To przejdz sie po np. Czestochowie trzymajac sie z chlopakiem za reke to
    zobaczysz.
  • crysstiano 08.09.08, 21:47
    niezauwazylem zeby az tak geje/lesbijki sie kryli. przesadzas.
    --
    jestem mily i ma krutkie paznokcie
  • morderator 08.09.08, 22:25
    crysstiano napisał:

    > niezauwazylem zeby az tak geje/lesbijki sie kryli. przesadzas.

    nie tylko się nie ukrywają, oni muszą wszystkim naokoło pokazać, że są homo chodząc na wszelkiego rodzaju parady
  • arek103 08.09.08, 23:30
    crysstiano napisał:

    > niezauwazylem zeby az tak geje/lesbijki sie kryli. przesadzas.

    Oczywiscie, w Helsinkach czy Dusseldorfie sie nie kryja.
  • qqazz 08.09.08, 22:07
    zlcn napisał:
    Jak zresztą statystyczny człowiek
    > ma się do nas, ludzi o homoseksualnej orientacji, przekonać, jeśli
    > poza relacjami telewizyjnymi z marszów równości nie widział na oczy żywego,
    czującego, kochającego homoseksualisty?

    Znam wielu takich którzy okreslali mnie mianem zatwardziałego homofoba, a po
    takich czułych widokach na żywo natychmiast zmienili swoje poglady i teraz przy
    nich to nawet na dosc tolerancyjnego wychodzę. Choc generalnie to nadal nie maja
    nic przeciwko okazywaniu sobie uczuć przez homosiów pod jednym wszakże warunkiem
    - jak najdalej od nich i od ich dzieci.



    pozdrawiam
    --
    wiadomosci.wp.pl/gid,9847763,gpage,5,img,9847780,galeria.html
    pl.youtube.com/watch?v=KHRleh3lIDg&feature=related
  • arek103 08.09.08, 23:33
    qqazz napisał:

    ...
    > nich to nawet na dosc tolerancyjnego wychodzę. Choc generalnie to nadal nie maj
    > a
    > nic przeciwko okazywaniu sobie uczuć przez homosiów pod jednym wszakże warunkie
    > m
    > - jak najdalej od nich i od ich dzieci.

    A oni to sobie nie pochlebiaja za bardzo? Tacy przystojni czy co? A dzieci to co
    maja wspolnego ze sprawa - chyba to ew., ze tatus gwalci corke, jak to ostatnio
    o tym gazety trabia.
  • arek103 08.09.08, 23:18
    zlcn napisał:

    > Jestem homoseksualistą i uważam, że czas najwyższy przestać się
    > ukrywać z publicznym wyrażaniem swej homoseksualnej miłości na
    > ulicach polskich miast i wsi. Heteroseksualiści jakoś namiętnie to
    ...

    Masz absolutna i 100%-owa racje!!! Homofoby to durnie, boja sie, ze jak ich
    dziecko zobaczy cie trzymajacego za reke innego faceta, to stanie sie
    automatycznie natychmiast homoseksualne :)
  • heretic_969 09.09.08, 04:35
    Bo ciężko mi uwierzyć, że naprawdę uważasz, że homoseksualiści nie mogą okazywać
    swoich uczuć publicznie... tak jakby było to zabronione lol
  • zlcn 09.09.08, 08:59
    Wprost nie jest nigdzie zabronione. Ale były przypadki ścigania
    przez Policję homoseksualistów okazujących sobie publicznie uczucia
    na podstawie art. 51 i 140 kodeksu wykroczeń ("wywoływanie
    zgorszenia w miejscu publicznym" i "nieobyczajny wybryk"). Strasznie
    się czuję z tą świadomością.
  • Gość: mo IP: *.lanet.net.pl 09.09.08, 09:19
    masz racje w 100%. gratuluje odwagi tym, kt przelamali strach przed
    polskim homofobicznym spoleczenstwem, a temuz spoleczenstwu po
    prostu wspolczuje ograniczenia - bo coz innego pozostalo?
  • rachela25 09.09.08, 13:56
    <<na
    ulicach polskich miast i wsi.>>>

    dobre hehe , możliwe ale nie w twoim pokoleniu
  • kochanica-francuza 09.09.08, 17:01
    Nie macajcie się rodacy dowolnej orientacji, ulica to nie wasza sypialnia!
  • zlcn 09.09.08, 18:20
    Bardzo miło mnie zaskoczyliście, drodzy forumowicze. Nie trafiła się
    pośród tylu postów ani jedna wypowiedź o homofobicznym zabarwieniu,
    żadna inwektywa. W to miejsce - wiele empatii, zrozumienia i
    rzeczowych argumentów. Zdaję sobie oczywiście sprawę, że nie
    stanowicie (niestety) reprezentatywnej próbki naszego społeczeństwa,
    ale dzięki Wam życie tutaj staje się trochę lepsze. Dziękuję.
  • arek103 10.09.08, 22:05
    zlcn napisał:

    > Bardzo miło mnie zaskoczyliście, drodzy forumowicze. Nie trafiła się
    > pośród tylu postów ani jedna wypowiedź o homofobicznym zabarwieniu,
    > żadna inwektywa. W to miejsce - wiele empatii, zrozumienia i
    > rzeczowych argumentów. Zdaję sobie oczywiście sprawę, że nie
    > stanowicie (niestety) reprezentatywnej próbki naszego społeczeństwa,
    > ale dzięki Wam życie tutaj staje się trochę lepsze. Dziękuję.

    Dyzurne homofoby na tym forum troche sie ucywilizowaly :)
  • princessofbabylon 13.09.08, 12:54
    wydaje mi się, że to dlatego że wszyscy zaczęli się wykłócać o to
    czy można za rękę czy nie, czy przystoi wkładać komuś język do
    gardła na ulicy czy nie i t d...




    --
    nabywając dwa koty nabywasz gratis dwa wierne serduszka... i za co
    wszystko? jedynie za kilka misek karmy, ciepły kąt i kilka głasków
    dziennie:)i oto główna zaleta posiadania kota:)/ by agniea
  • zlcn 14.09.08, 13:22
    No, teraz, kiedy dyskusja się rozrosła, niestety nie mogę być już
    takim optymistą. Ale nienawistne głosy, które się zaczęły pojawiać
    na forum, tylko pogłębiają moją determinację, by żyć w zgodzie ze
    samym sobą i na własnych warunkach.
  • sammler 10.09.08, 09:26
    zlcn napisał:

    > Jestem homoseksualistą i uważam, że czas najwyższy przestać się
    > ukrywać z publicznym wyrażaniem swej homoseksualnej miłości na
    > ulicach polskich miast i wsi.

    A ja jednak uważam, że publiczne okazywanie miłości przez pary dowolnej
    orientacji jest co najmniej nie na miejscu... Mnie się wydawało, że to wymaga
    nieco intymności... No chyba że nie chodzi Ci o prawdziwą miłość... Wtedy tym
    bardziej... Nie mam ochoty oglądać na ulicy / w autobusie / w kawiarni
    obściskujące i śliniące się pary - sam też tego nie robię :)

    > Heteroseksualiści jakoś namiętnie to
    > praktykują (objęcia, pocałunki, itd.). Tylko nie mówcie, że musi
    > minąć jeszcze wiele, wiele czasu zanim społeczeństwo zaakceptuje
    > taki widok - to jest jakaś pokrętna logika, która nas nigdzie nie
    > zaprowadzi. Kiedyś musi w końcu nastąpić przekroczenie tej
    > krytycznej granicy

    A jaka to logika pozwala Ci sądzić, że to w ogóle jest coś normalnego (mam na
    myśli publiczne okazywanie "miłości")?

    [...] Jak zresztą statystyczny człowiek
    > ma się do nas, ludzi o homoseksualnej orientacji, przekonać, jeśli
    > poza relacjami telewizyjnymi z marszów równości nie widział na oczy,
    > żywego, czującego, kochającego homoseksualisty? To przecież
    > nieludzkie, by tak nieprawdopodobnie tłamsić swe uczucia, nie móc
    > pocałować czy przytulić chłopaka, cieszyć się swą miłością; nie
    > wyobrażam sobie, jak mógłbym funkcjonować w takim układzie - sądzę,
    > że zdecydowana większość heteroseksualistów też sobie tego nie
    > wyobraża.

    To w końcu chcesz pokazać jemu, że go kochasz, czy też nam wszystkim?

    > Polska to w końcu i mój kraj - chcę się tu czuć u siebie,
    > na pełnoprawnych zasadach.

    Zgadza się... Ale są pewne zasady współżycia społecznego, których przestrzegać
    powinniśmy... Nie mam nic przeciwko temu, żebyś sobie chodził z chłopakiem za
    rękę, żebyście się jakoś specjalnie kryli, ale na boga, nie przenoście swojej
    sypialni na ulice! ;)

    Sam.

    P.S. Ja również jestem z branży ;)
  • wolf69 10.09.08, 11:08
    zastanówmy się. Dorosły brat kocha swoją dorosłą siostrę i chce mieć
    ze swoją siostrą dziecko. Kazirodztwo jest zakazane prawem, ale
    przecież to jest ...zacytuję:

    "ingerowanie w czyjas prywatnosc, ograniczanie go i tp. i td. po
    prostu byloby to łamanie praw człowieka".

    Przecież jest wiele przypadków zdrowych dzieci z takich związków i
    jest wiele przypadków dzieci chorych ze związków nie-kazirodczych.
    Wystarczy każdego PRZYMUSOWO przebadać i wtedy wiele par nie-
    kazirodczych powinno się przestać spotykać a przynajmniej nie myśleć
    o swoim dziecku, ze względu na bardzo duże prawdopodobieństwo, że
    ich dziecko będzie chore.

    Tak więc homoseksualizm jest tak samo "normalny" jak kazirodztwo.
    Czyli nie jest.

    Czy jak wasz kolega powie wam , że sypia z własną matką/siostrą to
    też będziecie uważać go za w pełni normalnego? A może za "trendy"
    i "jazzy"? W końcu brat powinien kochać swoją siostrę i matkę , więc
    podobnie jak geje i lesbijki jest normalny?

  • Gość: grzehuu IP: 81.190.124.* 10.09.08, 16:53
    ale brat kochający siostrę nadal jest HETEROSEKSUALISTĄ więc w czym problem ? Co
    ma orientacja do dewiacji ? Proszę tylko nie wymyślać już abstrakcyjnych
    porównana typu brat brat : ]
  • arek103 10.09.08, 22:14
    tak - geje i lesbijki są normalni pod kazdym względem
    biseksualisci tez
  • qqazz 10.09.08, 17:25
    sammler napisał:
    > A ja jednak uważam, że publiczne okazywanie miłości przez pary dowolnej
    > orientacji jest co najmniej nie na miejscu... Mnie się wydawało, że to wymaga
    > nieco intymności... No chyba że nie chodzi Ci o prawdziwą miłość... Wtedy tym
    > bardziej... Nie mam ochoty oglądać na ulicy / w autobusie / w kawiarni
    > obściskujące i śliniące się pary - sam też tego nie robię :)

    Tutaj juz nie chodzi o to ze facet z facetem jest ble, to publiczne
    manifestowanie seksualności jest obleśne i nie na miejscu.



    pozdrawiam
    --
    wiadomosci.wp.pl/gid,9847763,gpage,5,img,9847780,galeria.html
    pl.youtube.com/watch?v=KHRleh3lIDg&feature=related
  • Gość: grzehuu IP: 81.190.124.* 10.09.08, 18:20
    qqazz napisał:

    > sammler napisał:
    > > A ja jednak uważam, że publiczne okazywanie miłości przez pary dowolnej
    > > orientacji jest co najmniej nie na miejscu... Mnie się wydawało, że to wy
    > maga
    > > nieco intymności... No chyba że nie chodzi Ci o prawdziwą miłość... Wtedy
    > tym
    > > bardziej... Nie mam ochoty oglądać na ulicy / w autobusie / w kawiarni
    > > obściskujące i śliniące się pary - sam też tego nie robię :)
    >
    > Tutaj juz nie chodzi o to ze facet z facetem jest ble, to publiczne
    > manifestowanie seksualności jest obleśne i nie na miejscu.
    >
    >
    >
    > pozdrawiam

    więc w czym problem ? gdzie ta cała dyskryminacja gejów i lesbijek ? jak juz
    większość zauważyła nikt nie lubię publicznego okazywania uczuć bez względu na
    orientacje.
  • arek103 10.09.08, 22:11
    sammler napisał:

    ...
    > A ja jednak uważam, że publiczne okazywanie miłości przez pary dowolnej
    > orientacji jest co najmniej nie na miejscu... Mnie się wydawało, że

    Nie zrozumiales go sammler. Jemu nie chodzilo o przeniesienie sypialni na ulice,
    tylko o drobne gesty wyrazajace bliskosc. Pocalunek to taki wlasnie gest, a nie
    kopulacja.
  • wolf69 11.09.08, 15:11
    przecież według badań aż 89% Polaków nie chce mieć w swojej rodzinie
    geja lub lesbijki, złodzieja tylko 85%.
    Żadna para nie chce urodzić dewianta, więc jak można mówić, że
    dewiant jest normalny?
  • zlcn 11.09.08, 18:30
    Przykro mi, że Twoje wypowiedzi są pełne takiego antyhomoseksualnego
    zacietrzewienia. Do tej pory - stanowisz na szczęście odosobniony
    wypadek wśród osób wypowiadających się na tym forum na temat
    publicznego okazywania miłości przez homoseksualistów. To jest
    bardzo bolesne słyszeć, że jest się homoseksualnym dewiantem.
    Pomyśl - wiem, że to niewyszukane porównanie - jak byś się czuł,
    gdyby to heteroseksualiści stanowili mniejszość seksualną i Ty ze
    swoim heteroseksualizmem nosiłbyś piętno nienormalnego czy
    zboczeńca. Urodziłem się taki, jaki się urodziłem - i zamierzam
    swoje życie przeżyć w pełni, na własnych zasadach, w poczuciu
    wewnętrznej wolności - bez względu na opinie takich osób jak Ty.
    Pozdrawiam.
  • wolf69 12.09.08, 13:24
    przecież pisząc : "NIKT NIE LUBI DEWIANTÓW" podaję fakty, suche
    fakty i nic wiecej.


    jak byś się czuł,
    > gdyby to heteroseksualiści stanowili mniejszość seksualną i Ty ze
    > swoim heteroseksualizmem nosiłbyś piętno nienormalnego czy
    > zboczeńca. Urodziłem się taki, jaki się urodziłem - i zamierzam
    > swoje życie przeżyć w pełni, na własnych zasadach, w poczuciu
    > wewnętrznej wolności

    rozumiem , że ten samą argumetnacje może i powinien mieć np. pedofil-
    dyrektor, kochający mąż , człowiek wykształcony i na poziomie
    (którego tylko podnieca myśl , ze współżyje seksualnie z dzieckiem,
    ale nigdy tego nie robił i być może nie ma zamiaru).

    Podobną argumentacje o tym, że się "taki urodziłem" ma osoba w
    związku kaziordczym , który jest zakazany prawem. A przecież seks
    pomiędzy np. synem i ojcem lub bratem i bratem może być
    wyrazem "miłości", wyrazem jak napisałeś węwnetrznej wolności.
    Co więcej, namiętne pocałunki np. między dorosłym synem a matką lub
    siostrą są tak samo "uprawnione" jak homoseksualne.

    A czy uważasz, że osoba przyznająca się do tego , że współżyje z
    własną matką (matka, lat np. 56 już nie może urodzić dzieci) jest
    normalny pod względem psycho-seksualnym?
    Czy powinniśmy być tolerancyjni dla takich osób?
    Ja uważam, że powinniśmy takie osoby leczyć podobnie jak gejów czy
    lesbijki.
  • zlcn 12.09.08, 14:21
    W myśl Twojej logiki za nienormalnych można by uznać także
    heteroseksualistów. Bo niby dlaczego heteroseksualista jest według
    Ciebie normalny? Można by wprowadzić odpowiednie prawo, które
    zakazywałoby stosunków heteroseksualnych i uznawało je za "niezgodne
    z naturą". Fakt, że heteroseksualistów jest znacznie więcej niż
    homoseksualistów nie ma tu nic do rzeczy. Przecież na przykład w
    nazistowskich Niemczech zwolennicy polityki Hitlera byli w znaczącej
    większości - czy wobec tego, że byli większości, to znaczy, że racja
    była po ich stronie? Chyba istnieje jakieś inne - niedostrzegane
    przez Ciebie - kryterium, które odróżnia stosunki homo - i
    heteroseksualne od np. pedofilii. I nie życzę sobie słuchać, że
    miałbym być leczony z homoseksualizmu - tak jak Ty nie życzyłbyś
    sobie zapewne słyszeć, że miałbyś być leczony z heteroseksualizmu.
    Pozdrawiam.
  • wolf69 12.09.08, 14:26
    A czy uważasz, że osoba przyznająca się do tego , że współżyje z
    własną matką (matka, lat np. 56 już nie może urodzić dzieci) jest
    normalny pod względem psycho-seksualnym?
    Czy powinniśmy być tolerancyjni dla takich osób?

  • hypatia69 12.09.08, 14:35
    A czy kazirodztwo to orientacja seksualna? Chyba w takim samym
    stopniu jak pedofilia i inne parafilie:
    pl.wikipedia.org/wiki/Parafilia
    i tamże:
    "Parafilie ograniczają zachowania seksualne, jeżeli występuje:

    1. niedojrzałość seksualna,
    2. brak obustronnej akceptacji,
    3. brak dążenia do zaspokojenia obu partnerów,
    4. zagrożenie zdrowia."

    Który z wymienionych punktów widzisz w homoseksualizmie? Tylko nie
    wyskocz mi tu z zagrożeniem zdrowia, bo syfa to i hetero moze złapać.
    --
    W dzisiejszych czasach tylko jedna kobieta łączy urodę i intelekt podobnie jak niegdyś Hypatia. Otóż Doda...
    W myśl Muerte2
  • wolf69 12.09.08, 14:59
    a kto decyduje czy dane zachowanie seksualne jest tzw. "orientacją"
    czy parafilią?
    czy osoby decydujące o tej kewstii mają pewne wątpliwości czy może
    nie trzeba nigdy nad takimi problemami np. głosować , bo przecież
    każdy wie , że 2+2=4?

    czy wyrażenie "miłości" do swojej matki przez tzw. pocałunek głęboki
    to zboczenie? jeżeli tak, to dlaczego? jeżeli nie, to dlaczego nie
    jest on promowany wśród środowisk tzw. "nie-konserwatywnych ale
    postepowych i nowoczesnych"?
  • zlcn 12.09.08, 15:51
    A zatem, jeśliby pozostać w zgodzie z - moim zdaniem pokrętną -
    logiką, którą prezentujesz, heteroseksualizm też można by uznać za
    dewiację. Bo dlaczego nie? Dlaczego właściwie heteroseksualizm
    uznajesz za normalny? Zawsze przecież można uznać, że jest on
    skłonnością sprzeczną z naturą.
  • wolf69 12.09.08, 16:01
    wiem , że to bardzo trudne pytanie dla was - dewiantów psycho-
    seksualnych (z łać. "dewiacja" = odejście od normy), ale pomyśl i
    napisz:

    czy wyrażenie "miłości" do swojej matki przez tzw. pocałunek głęboki
    to zboczenie? W końcu jak mamusia kocha swojego dorosłego synka a
    synek kocha swoją mausie , to dlaczego nie mogą całować się
    z "języczkiem" aby sprawić sobie przyjemność? Czy to społeczeństwo
    (ta okrutna , faszystowska więkoszość jest nietolerancyjna, czy może
    taka para - synek i mamusia jest nie do końca normalna - tak samo
    jak geje i lesbijki)?
    Mamusia i synek mówią, że się kochają (podobnie tak jak geje i
    lesbijki), a społeczeństwo (ta faszystowska, nietolerancyjna
    większość) mówi głośne : a FUJJJJ!!!!!


  • zlcn 12.09.08, 20:33
    Nie ustosunkowałeś się w ogóle do treści dwóch moich poprzednich
    postów - rozumiem, że nie dysponujesz żadnymi rozsądnymi
    argumentami. A jeśli już tak pięknie objaśniłeś źródłosłów
    słowa "dewiacja", to odpowiadam: tak, stanowię odejście od
    heteroseksualnej normy. Tylko - co w tym złego?
  • hypatia69 13.09.08, 02:27
    "a kto decyduje czy dane zachowanie seksualne jest tzw. "orientacją"
    czy parafilią?"
    Na pewno nie DJ Rydzyk.
    Podałam Ci linka i zjawiska typowe dla parafilii. I zapytałam
    uprzejmie, czy u homoseksualistów dostrzegasz któreś.
    Kto to wymyślił to się pytaj u źródeł, czyli kogoś, kto zamieścił
    informacje w Wikipedii.
    "czy osoby decydujące o tej kewstii mają pewne wątpliwości czy może"
    Pytaj tychże osób. Skąd ja, do jasnej Anielki, mam wiedzieć, czy
    mają wątpliwości, czy też nie?
    "każdy wie , że 2+2=4"
    Nie czytałeś wątków proroka Polubu. Nie zawsze 2+2=4;)))
    To z był. Ale tak serio: nie zawsze *całość* jest *sumą części*.
    2+2=4. Zgadza sie. Ale czy człowiek składa się wyłącznie z ciała i
    instynktu? A jeśli tak, to pewnie również z instynktu
    samozachowawczego. Więc skąd tylu debili rozjezdżających
    przechodniów, skąd tylu debili wpadających pod samochód i skąd tylu
    samobójców? I skąd samospełniające się przepowiednie? Czemu w piątek
    trzynastego jest zawsze wiecej wypadków?

    "czy wyrażenie "miłości" do swojej matki przez tzw. pocałunek
    głęboki to zboczenie? jeżeli tak, to dlaczego?"
    Owszem. Zboczenie. Bo to kazirodztwo. Mieszanie genów w rodzinie
    powoduje zwiększone prawdopodobieństwo chorób dziedzicznych i różne
    inne "fajne" patologie [vide Kaligula na przykład]. Dlatego u ssaków
    żyjących w stadach samiec alfa co kilka lat spada z tronu
    zastepowany przez innego. A młode samce płci męskiej po osiągnięciu
    dojrzałości są bądź to wykopywane ze stada [jak u lwów] bądź też z
    samicą mogą kopulowąc po zgodzie i kopulacji samca alfa [niektóre
    gatunki małp].
    "jeżeli nie, to dlaczego nie jest on promowany wśród środowisk
    tzw. "nie-konserwatywnych ale postepowych i nowoczesnych""
    Może dlatego, ze środowiska, o których wspominasz, są przytomne? Ba!
    środowiska owe nie promują nawet homoseksualizmu. Ani
    heteroseksualizmu. Zwyczajnie akceptują homoseksualizm, który nie
    prowadzi do wad genetycznych u potomstwa i nie krzywdzi nikogo
    [oprócz fanatycznych homofobów, ale to problem kulturowy i
    społeczny, nie biologiczny czy medyczny].
    Promocja...
    pl.wikipedia.org/wiki/Promocja
    Serio sądzisz, ze ktoś homoseksualizm promuje? Chyba nawet te
    cwaniaczki od organizowania parad go nie promują. Oni go
    wykorzystuja dla swoich celów. Bo można go tak samo promować jak
    heteroseksualizm. Nawet chyba jest korzystniejszy, bo nie da sie
    wyskandować logicznie "zostaań gejem, miej trzynaścioro dzieci,
    każde z inną kobietą!" czy coś. A u hetero mozna spokojnie "bądź
    hetero! miej trzynaścioro dzieci. I do diabła z iloma mężczyznami,
    grunt, ze mozecie się krzyżować a pula genetyczna rośnie.".

    Jeśli zaś chodzi o "pocałunek głęboki" to... Czy wyrażenie miłości
    mojego męża do mnie [bądź odwrotnie] przez pocałowanie mnie [lub
    jego] publicznie w dupę, ale z języczkiem uznałbyś za całkowicie
    naturalne, normalne i zdrowe? W końcu oboje jesteśmy jak najbardziej
    hetero, nie jesteśmy spokrewnieni i tak dalej. Czyli chyba byłoby
    OK? Czy może tego rodzaju pocałunki są zbyt konserwatywne, a my
    jesteśmy już starzy i nie wiemy, co jest trendy i cool?
    --
    W dzisiejszych czasach tylko jedna kobieta łączy urodę i intelekt podobnie jak niegdyś Hypatia. Otóż Doda...
    W myśl Muerte2
  • wolf69 13.09.08, 11:10
    Kto to wymyślił to się pytaj u źródeł, czyli kogoś, kto zamieścił
    > informacje w Wikipedii

    AAAA....CZYLI AUTOR TYCH MADROŚCI JEST NIEZNANY? ALE DLACZEGO? MOŻE
    WSTYDZIŁ SIĘ SWOICH "ODKRYĆ" ?

    "czy osoby decydujące o tej kewstii mają pewne wątpliwości czy może"
    > Pytaj tychże osób. Skąd ja, do jasnej Anielki, mam wiedzieć, czy
    > mają wątpliwości, czy też nie?

    PRZECIEŻ KAŻDY DEWIANT I LOBBY PRO-GEJOWSKIE POWINNO WIEDZIEĆ, ŻE
    HOMOSEKSUALIZM BYŁ PRZEZ WIELE LAT UZNAWANY ZA CHOROBĘ, A WYKREŚLONY
    Z LISTY CHORÓB WHO MAŁĄ ILOŚCIĄ GŁOSÓW. (SPRAWDŹ TEŻ JAK BARDZO
    NEUTRALNA ŚWIATOPOGLĄDOWO JEST TA ORGANIZACJA;)
    ZAPEWNIAM , ŻE NAUKOWCY KTÓRZY BYLI ZA POZOSTAWIENIEM
    HOMOSEKSUALZIMU NA LIŚCIE CHORÓB MIELI NAUKOWE, POWTRZAM NAUKOWE
    ARGUMENTY.

    czy wyrażenie "miłości" do swojej matki przez tzw. pocałunek
    > głęboki to zboczenie? jeżeli tak, to dlaczego?"
    > Owszem. Zboczenie. Bo to kazirodztwo. Mieszanie genów w rodzinie
    > powoduje zwiększone prawdopodobieństwo chorób dziedzicznych i
    różne
    > inne "fajne" patologie

    ZA INNE "FAJNE" PATOLOGIE DZIECKA ODOPOWIADA TEŻ KOBIETA PO 40-TCE ,
    KTÓRA NAGLE MA "OCHOTĘ" URODZIĆ DZIECKO. CZY KOBIETOM PO 40-TCE
    POWINNO SIĘ ZAKAZAĆ UPRAWIAĆ SEKSU?
    CO ZROBIĆ Z KOBIETĄ , KTÓRA W WIEKU NP. 52 LAT ZAJDZIE W CIĄŻE I
    URODZI DZIECKO Z ZESPOŁEM DOWNA? PRZECIEŻ W TYM WIEKU
    PRAWDOPODOBIEŃSTWO , ŻE URODZI CHORE DZIECKO JEST OGROMNE!!!


    Dlatego u ssaków
    > żyjących w stadach samiec alfa co kilka lat spada z tronu
    > zastepowany przez innego.

    POWINNIŚMY SIĘ WZOROWAĆ NA ZWIERZĘTACH? ROZUMIEM , ŻE SAMIEC ALFA
    MOŻE POKRYĆ SAMICĘ IDĄCĄ DO PRACY ZGODNIE Z ZASADĄ NATURALNOŚCI W
    PRZYRODZIE, KTÓREJ JESTEŚMY CZĘŚCIĄ.

    Jeśli zaś chodzi o "pocałunek głęboki" to... Czy wyrażenie miłości
    > mojego męża do mnie [bądź odwrotnie] przez pocałowanie mnie [lub
    > jego] publicznie w dupę, ale z języczkiem uznałbyś za całkowicie
    > naturalne, normalne i zdrowe?

    PRZECIEŻ HOMOSEKSUALZIM BYŁ UWAŻANY ZA CHOROBĘ, TERAZ NIBY NIE JEST,
    TO MOŻE WARTO "ROZLUŹNIĆ" OBYCZAJE W KWESTIACH , KTÓRE OSOBOM
    TRZECIM NIE WYRZADZAJĄ ŻADNEJ KRZYWDY I WYRAŻAĆ MIŁOŚĆ DO DRUGIEJ
    OSOBY W SPOSÓB WOLNY I NAMIĘTNY.

    PS. CAŁOWANIE WŁASNEJ MATKI Z TZW."JĘZYCZKIEM" NIE JEST
    KAZIRODZTWEM, BO NIE JEST OBCOWANIEM PŁCIOWYM, A JEDYNIE WYRAŻENIEM
    UCZUĆ W FORMIE POCAŁUNKU.

    CO WIĘCEJ, PODOBNIE JAK HOMOSEKSUALIŚCI, MOŻNA PODKREŚLAĆ , ŻE
    KIEDYŚ DAWNO, DAWNO TEMU KAZIRODZTWO BYŁO UWAŻANE ZA COŚ NORMALNEGO,
    NP. W DYNASTII FARAONÓW EGIPTU LUB WŚRÓD WŁADCÓW INKÓW , GDZIE KRÓL
    JAKO POTOMEK BOGÓW MÓGŁ MIEĆ ŻONY, KTÓRE CZĘSTO BYŁY JEGO SIOSTRAMI.

    WIĘC DLA KAŻDEGO LOGICZNIE MYŚLĄCEGO CZŁOWIEKA, ZWIĄZEK
    HOMOSEKSUALNY JEST TAK SAMO "NORMALNY" A WŁASCIWIE NIENORMALNY JAK
    ZWIĄZEK KAZIRODCZY.




  • hypatia69 13.09.08, 12:24
    Po pierwsze nie wrzeszcz. Pisanie z Cas Lockiem nie wpłynie na
    merytoryczną stronę wypowiedzi, a utrudnia czytanie.

    Autor nie jest *mi* znany. Pewnie jakbym poszukała, to coś bym
    znalazła, ale nie o to chodzi.
    Homoseksualizm był uznawany za chorobę, a znamiona za oznakę
    czarownictwa. Schizofrenia zas za obłęd albo nawiedzenie. Czy
    należałoby dalej tak sądzić wyłącznie dlatego, ze wiele czasu tak
    było i palić czarownice na stosie, a nad schizofrenikami odprawiać
    egzorcyzmy?
    Co do kobiet po 40tce rodzących dzieci, to wybacz, ale brak rozsadku
    nie jest orientacja seksualną. Ba! Nie jest nawet patologią ani
    dewiacją. Głupota nie jest prawnie karana ani leczona.
    A czy ja napisałam, ze powinniśmy sie wzorować na zwierzętach? I czy
    aby nie zdajesz sobie sprawy, ze stado to niejako rodzina? U ludzi
    to wygląda trochę inaczej i gdyby na przykład nasz "główny narodowy
    samiec alfa wybrany w drodze demokratycznych wyborów" spróbował mnie
    pokryć to bym mu przyłożyła i tyle. U ludzi stado tworzy rodzina.
    A jak się ma to, ze homoseksualizm uważany był do mojego pytania o
    publiczne i wzajemne całowanie w dupę z jezyczkiem osób płci
    odmiennych? Znaczy, ze jesteś za?
    Wyrazenie uczu w formie pocałunku, który kulturowo zarezerwowany
    jest jako na przykład wstep do igraszek... Nie jest obcowaniem
    płciowym. A co najwyżej sygnałem erotycznym.
    Kiedyś dawno kazirodztwo było uznawane w tych dynastiach i dlatego
    wyginęły. Patologie, które powstawały w wyniku krzyżowania sie genów
    osób blisko spokrewnionych doprowadzały do powstawania osobników
    pokroju Kaliguli.
    Sądzisz, że dwóch gejów, albo dwie lesbijki są w stanie spłodzić
    kogokolwiek?
    I na tym właśnie polega różnica miedzy szkodliwością kazirodztwa,
    a "szkodliwością" homoseksualizmu.
    Wiec dla każdego logicznie myślącego człowieka homoseksualizm jest
    równie szkodliwy jak heteroseksualizm, a w niektórych przypadkach
    nawet mniej.
    A Ty zwyczajnie sie upierasz, ze każdy, kto nie ma takiego zdania
    jak Ty nie myśli logicznie.
    --
    W dzisiejszych czasach tylko jedna kobieta łączy urodę i intelekt podobnie jak niegdyś Hypatia. Otóż Doda...
    W myśl Muerte2
  • wolf69 13.09.08, 13:18
    Po pierwsze nie wrzeszcz. Pisanie z Cas Lockiem nie wpłynie na
    > merytoryczną stronę wypowiedzi, a utrudnia czytanie.

    DLACZEGO UWAŻASZ, ŻE WRZESZCZE? POWINNAŚ BYĆ BARDZIEJ TOLERANCYJNA.
    MOŻE DLA WIĘKSZOŚCI PISANIE CAPS LOCKIEM JEST "BE" , A DLA MNIE CHOĆ
    JESTEM W DYSKRYMINOWANEJ I CIĄGLE ATAKOWANEJ MNIEJSZOŚCI, PISANIE
    CAPS LOCKIEM JEST "CACY". ALE TY CHCESZ MNIE ZMIENIAĆ NA SIŁE, A
    PRZECIEŻ NIE KRZYWDZĘ NIKOGO PISZĄC CAPS LOCKIEM.

    PRZECIEŻ JA WIEM LEPIEJ, TAK JAK HOMOSEKSUALISTA , KTÓRY MÓWI , ŻE
    KOCHA A LUDZIE NORMALNI MÓWIĄ , ŻE ON-DEWIANT NIE KOCHA ALE "KOCHA".

    Co do kobiet po 40tce rodzących dzieci, to wybacz, ale brak rozsadku
    > nie jest orientacja seksualną. Ba! Nie jest nawet patologią ani
    > dewiacją. Głupota nie jest prawnie karana ani leczona.

    A JAK GŁUPOTA BĘDZIE PATOLOGIĄ TO JUŻ BĘDZIE LECZONA? I KTO DECYDUJE
    O TYM CZY GŁUPOTA BĘDZIE (A MOŻE JUŻ JEST) PATOLOGIĄ CZY NIE?
    KOBIETA 54 LETNIA MOŻE URODZIĆ CHOĆ NP. PRAWDOPODOBIEŃSTWO W JEJ
    PRZYPADKU , ŻE URODZI DZIECKO Z ZESPOŁEM DOWNA JEST 80%, A MŁODA
    DZIEWCZYNA W ZWIAZKU KAZIRODCZYM JUŻ NIE, CHOĆ W JEJ PRZYPADKU
    PRAWDOPODOBIEŃSTWO , ŻE URODZI DZIECKO Z WADAMI GENETYCZNYMI MOŻE
    BYĆ PONIŻEJ 30%..

    A czy ja napisałam, ze powinniśmy sie wzorować na zwierzętach? I czy
    > aby nie zdajesz sobie sprawy, ze stado to niejako rodzina?

    ALE PO CO PISZESZ TUTAJ O RODZINIE?
    CZY JA JESTEM JAKIMŚ ZACOFANYM KATOLEM?
    PRZECIEŻ NOWOCZESNA RODZINA TERAZ TO MOŻE SIĘ SKŁADAĆ Z 2 KOBIET I
    PSA-OWCZARKA NIEMIECKIEGO. ALBO Z GEJA , MAŁEGO ADOPTOWANEGO
    CHŁOPCA, PAPUŻKI I KOTA.
    "SAMIEC ALFA" TO TEŻ JUŻ TYLKO HISTORIA I TO PATRIACHALNA, JEDNYM
    SŁOWEM DYSKRYMINACJA I SZOWINIZM. TERAZ JEST RÓWNOUPRAWNIENIE I
    KOBIETY NIE RÓŻNIĄ SIĘ NICZYM OD MĘŻCZYZN!


    Wyrazenie uczu w formie pocałunku, który kulturowo zarezerwowany
    > jest jako na przykład wstep do igraszek... Nie jest obcowaniem
    > płciowym. A co najwyżej sygnałem erotycznym.

    POCAŁUNEK JEST WSTĘPEM DO IGRASZEK? A JAKA JEST DEFINICJA IGRASZEK?
    OJ... CHYBA NIE JESTEŚ TOLERANCYJNA I NOWOCZESNA , MASZ STRASZNIE
    ZNIEWOLONY UMYSŁ: "IGRASZKI", "KULTUROWO ZAREZERWOWANY" ITP.

    NO ALE SKORO NIE JEST OBCOWANIEM PŁCIOWYM TO W RAMACH WOLNOŚCI
    WYRAŻANIA SWOICH UCZUĆ MOŻNA CHYBA CAŁOWAĆ SWOICH RODZICÓW Z
    JĘZYCZKIEM?

    Sądzisz, że dwóch gejów, albo dwie lesbijki są w stanie spłodzić
    > kogokolwiek?

    A SĄDZISZ, ŻE DOROSŁY SYN SYPIAJĄC ZE SWOJĄ 60-LETNIĄ MATKĄ ALBO ZE
    SWOIM OJCEM/BRATEM JEST W STANIE SPŁODZIĆ KOGOKOLWIEK?

    I na tym właśnie polega różnica miedzy szkodliwością kazirodztwa,
    > a "szkodliwością" homoseksualizmu.

    NO WŁAŚNIE, TAKA SAMA SZKODLIWOŚĆ:)
    A TY SIĘ UPIERASZ , ŻE JAK JEST ZWIĄZEK KAZIORDCZY TO OD RAZU SĄ
    DZIECI, BARDZO DUŻO DZIECI I TO Z WADAMI GENETYCZNYMI ITP.

    "MIŁOŚĆ JEST PIĘKNA I NIE ZAGLĄDAJCIE NIKOMU DO ŁÓŻKA" JAK MAWIAJĄ
    GEJE, LESBIJKI I OSOBY W ZWIĄZKACH KAZIORDCZYCH (OCZYWIŚCIE GDY DWIE
    STRONY SĄ PEŁNOLETNIE I TEGO CHCĄ, NO I JAK SĄ W PEŁNI NORMALNE POD
    WZGLĘDEM PSYCHO-SEKSUALNYM , ALE JAK GEJ CZY LESBIJKA JEST NORMALNY
    TO TAKA OSOBA RÓWNIEŻ).



  • hypatia69 13.09.08, 14:03
    forum.gazeta.pl/forum/0,62605,1617503.html
    i tamże:
    "Nie pisz WIELKIMI literami - w Internecie oznacza to, że krzyczysz".
    Jesteś w stanie pojąć ten tekst? Zakładajac konto na tym portalu
    zaakceptowałeś Regulamin, co nie? Kolejny post pisany "wołami"
    zgłoszę do usunięcia.
    A homoseksualizm sam w sobie nie jest niezgodny z jakimkolwiek
    regulaminem.
    Jak głupota zostanie uznana za chorobę, to pewnie będzie leczona.
    Ale nie liczyłabym na to. Bo wtedy najmarniej 80% społeczeństwa
    trzeba by było posyłać na rozmaite terapie.
    I w ogóle co ma jedno z drugim wspólnego? Używasz porównań i
    argumentów logicznch jak schabowy z soi.
    Jak po co piszę o rodzinie? Czy Ty w ogóle czytasz to, co ja piszę?
    I odnośnie czego? I co, na Melkarta, ma z tym wspólnego katolicyzm?
    Co mnie obchodzi, czy jesteś zacofanym katolem, czy nietolerancyjnym
    ateistą, czy ograniczonym wyznawcą Kali? Wyznanie nie ma nic
    wspólnego z orientacją. Ani poziomem inteligencji.
    *Ja* mam zniewolony umysł i jestem nietolerancyjna? Przecież to
    Tobie przeszkadzaja geje. Jeśli chcesz całować z języczkiem swoją
    matkę, to całuj. Byle nie publicznie. Ba! Jeśli sobie życzysz, to
    możesz nawet całować z języczkiem swojego psa i kozę sąsiada. Jest
    mi to najdokładniej obojetne tak długo, jak długo nie muszę tego
    oglądać ja i moi najbliźsi.
    Dorosły syn z 60letnią matką niekoniecznie coś spłodzi, ale z
    40letnią już może. Tak jak ojciec z 14letnią córką. I wcale się nie
    upieram, że *od razu* *dużo*, ale prawdopodobieństwo wad
    genetycznych jest większe.
    A co do zaglądania do łóżka to ja sie zgadzam: wała mnie obchodzi,
    jak wspomniałam, czy sypiasz ze swoją matką, bratem czy psem. I tego
    samego życzę sobie dla siebie: żebyś nie wnikał, czy sypiam z mężem
    czy z żoną. Bo to nie Twój zafajdany interes i tyle.
    Orientacja seksualna nie jest chorobą ani dewiacją.
    Wygląda, ze organicznie nie znosisz gejów i masz obsesję na punkcie
    sypiania z własna matką [ciagle o tym piszesz]. Ale, oczywiście, nie
    twierdzę, ze jesteś nienormalny. Po prostu jesteś fanatykiem.
    Fanatyzm to też nie choroba ani dewiacja. To tylko silne
    przywiazanie do pogladów;]
    --
    W dzisiejszych czasach tylko jedna kobieta łączy urodę i intelekt podobnie jak niegdyś Hypatia. Otóż Doda...
    W myśl Muerte2
  • wolf69 13.09.08, 16:45
    "Nie pisz WIELKIMI literami - w Internecie oznacza to, że krzyczysz".

    nawet jeśli, to chyba mam prawo do tego. Czy nie można już krzyczeć?

    A homoseksualizm sam w sobie nie jest niezgodny z jakimkolwiek
    > regulaminem

    Czy jest regulamin mówiący czy można jeść np. własne odchody i czy
    to jest normlane czy nie?


    Ja* mam zniewolony umysł i jestem nietolerancyjna? Przecież to
    > Tobie przeszkadzaja geje

    a tobie przeszkadzają wielkie litery, które przecież nie wyrządzają
    nikomu krzywdy. Jak w regulaminie będzie napisane , że Murzyni mają
    stać na baczność pisząć na tym forum , to też będziesz z fanatyczną
    furią atakowała Murzyna , który będzie pisał siedząc?


    Jeśli chcesz całować z języczkiem swoją
    > matkę, to całuj. Byle nie publicznie.

    Dlaczego uważasz, że to ja chcę całować? Jak bronisz
    homoseksualistów to też jesteś lesbijką, a jak uznajesz prawo
    pedofila do jego człowieczeństwa to jesteś pedofilką?
    A dlaczego nie publicznie? Skąd wiesz , czy 50 letnia kobieta z
    którą np. 24 letni chłopak idzie za ręke i się całuję na ulicy jest
    matką czy może jego dziewczyną?

    Jest
    > mi to najdokładniej obojetne tak długo, jak długo nie muszę tego
    > oglądać ja i moi najbliźsi.

    ja też nie chcę oglądać gejów i lesbijek. Nie lubie patrzeć na
    dewiantów, chyba mam do tego prawo. Społeczeństwo też w swojej
    większości nie akceptuje gejów i lesbijek i ma do tego prawo. To
    większość społeczeństwa decyduje czy coś jest normalne czy nie, a
    nie grupka krzykaczy i tych tolerancyjnych "inaczej".


    Dorosły syn z 60letnią matką niekoniecznie coś spłodzi, ale z
    > 40letnią już może.

    Przecież nowoczesne ruchy lewackie i feministyczne krzyczą
    głośno: "Mój brzuch, moja sprawa". W większosci krajów europejskich
    można wykonać aborcje. Czyli najpierw kobieta zajdzie w ciąże a
    potem zgodnie z prawem nowoczesnej cywilizacji europejskiej może
    przerwać życie tego płodu. Dlaczego odmawiasz innym wolności wyboru?

    Tak jak ojciec z 14letnią córką. I wcale się nie
    > upieram, że *od razu* *dużo*, ale prawdopodobieństwo wad
    > genetycznych jest większe.

    Mówimy o ludziach dorosłych. Gej mający 14-letniego "chłopaka" to
    przecież pedofil, a dokładnie gej-pedofil.
    A co do prawdopodobieństwa, kto określa czy np. chora 54-letnia
    kobieta idąc do łóżka ze swoim facetem ma mniejsze
    prawdopodobieństwo na dziecko z problemami genetycznymi niż zdrowa
    24-latka w związku kazirodczym ze swoim zdrowym, dorosłym bratem?



    A co do zaglądania do łóżka to ja sie zgadzam: wała mnie obchodzi,
    > jak wspomniałam, czy sypiasz ze swoją matką, bratem czy psem. I
    tego
    > samego życzę sobie dla siebie: żebyś nie wnikał, czy sypiam z
    mężem
    > czy z żoną. Bo to nie Twój zafajdany interes i tyle.


    A właśnie , że nie. Przecież jak usłyszysz , że twój kolega z pracy,
    wykształcony i taki fajny... sypia z własną matką , to chyba nie
    będziesz go traktować jako w pełni zdrowego faceta, ale jako
    dewianta psycho-seksualnego. Mam prawo wiedzieć , czy ktoś jest
    normalny czy nie, czy jest w związku ze swoim psem, rodzicem, czy
    może jest homoseksualistą albo marzy o seksie z dziećmi. Jak ktoś
    się nie przyznaję ok, ale jak się przyzna , że jest dewiantem to mam
    prawo do oceny takiego osobnika. Ja osobiście nie podam ręki
    pedofilowi, osobie w związku kazirodczym i osobie homoseksualnej.
    Mam prawo rozmawiać z kim chce i podawać własną rękę komu chce.


    Wygląda, ze organicznie nie znosisz gejów i masz obsesję na punkcie
    > sypiania z własna matką [ciagle o tym piszesz].

    a geje i lesbijki ciągle krzyczą na swoich marszach , że są
    normalni, w pełni normalni.
    Czy to normalne , że człowiek wychodzi na ulice i krzyczy , że jest
    normalny? Przecież wielu naukowców chciało i chce nadal aby
    homoseksualizm był na liście chorób WHO.

    Po prostu jesteś fanatykiem.
    > Fanatyzm to też nie choroba ani dewiacja. To tylko silne
    > przywiazanie do pogladów;]

    Od którego momentu ktoś jest fanatykiem? i kto ma prawo oceniać, że
    inny jest fanatykiem, a ten drugi już nie?
    Silne przywiązanie do poglądów to fanatyzm? Szkoda mi dzieci w
    szkołach podstawowych, tam jest dużo fanatyków, którzy wbijają im do
    małych główek , że 2+2=4!!! Silne przywiązanie do poglądów
    nauczyciela matematyki jest czymś groźnym, bo uniemożliwia dialog i
    wyrażanie poglądów dewiacyjnych.




  • hypatia69 13.09.08, 17:32
    Prawo masz... Mozesz sobie wrzeszczeć do rozpęku. Tyle, że jak się
    czytat ten druk to oczy bolą. WIem, nie muszę, jak mi sie nie
    podoba, nikt mi nie każe. Tylko chyba nie o to chodzi, nie?
    Koprofagia nie jest orientacją seksualną. Niektórzy zaś uważali/ją,
    że bardzo zdrowa jest urynoterapia, zarówno zewnętrznie jak i
    wewnętrznie. Nie, nie należę do tej grupy. Ale nie sądzę, zeby sie
    kwalifikowali do leczenia.
    Co do Murzynów to porównanie całkiem bez sensu. Nie skomentuję.
    Napisałam wyraźnie:
    "Jeśli chcesz całować"
    *Jeśli*.
    Nie uznaję prawa pedofila do człowieczeństwa. Pedofilia to
    zboczenie, homoseksualizm to orientacja.
    "A dlaczego nie publicznie? Skąd wiesz , czy 50 letnia kobieta z
    którą np. 24 letni chłopak idzie za ręke i się całuję na ulicy jest
    matką czy może jego dziewczyną?"
    Mam w nosie, czy to jego mama, babcia czy dziewczyna. Pisałam już
    wyżej, czemu nie publicznie. Bo to są sprawy prywatne i uważam
    ślinienie sie w tłumie za niesmaczne.
    "ja też nie chcę oglądać gejów i lesbijek."
    No i tu tkwi problem. Ty *w ogóle* nie życzysz sobie widzieć *gejów
    i lesbijek*, ja zaś *w ogóle* nie życzę sobie widzieć *śliniących
    się par bez wzgledu na orientację*.
    "Społeczeństwo też w swojej większości nie akceptuje gejów i
    lesbijek"
    Jakieś dowody? Bo w tym wątku nieszczególnie widać te wiekszość...
    "Przecież nowoczesne ruchy lewackie i feministyczne"
    I sądzisz, ze do któregoś należę?
    ""Mój brzuch, moja sprawa"."
    A zdajesz sobie sprawę, ze dotyczy to czegoś zupełnie innego? Na
    przykład żeby żaden klecha nie decydował, czy mam urodzić bardzo
    niepełnosprawne dziecko albo umrzeć czy oślepnąć przy porodzie, bo
    guzik mu do tego. Wiec argument z innej beczki i nie na temat.
    "W większosci krajów europejskich można wykonać aborcje. Czyli
    najpierw kobieta zajdzie w ciąże a potem zgodnie z prawem
    nowoczesnej cywilizacji europejskiej może przerwać życie tego płodu."
    A co to ma, na litość bogów, do dwóch idących za ręke meżczyzn czy
    kobiet?!
    "Dlaczego odmawiasz innym wolności wyboru?"
    Znowu. *Ja* nie odmawiam. Nie obchodzi mnie, czy ktoś jest
    homoseksualny, heteroseksualny, czy woli dwa razy starsze od siebie
    panie i czy sąone z rodziny. Tak długo, jak długo dowolna opcja
    chodzi sobie za rączke, tak długo mogą sobie chodzić, aż sie
    przewrócą ze zmęczenia. Nie życzę sobie jedynie oglądać czułości w
    postaci pocałunków z jezyczkiem. A Ty odmawiasz innym wyboru płci
    partnera.
    "Gej mający 14-letniego "chłopaka" to przecież pedofil, a dokładnie
    gej-pedofil."
    Chyba, ze obaj mają po 14 lat.
    "A co do prawdopodobieństwa (...)"
    Wygugluj sobie. I tak połowy z tego, co ja piszę bądź nie czytasz,
    bądź przekręcasz.
    "A właśnie , że nie. Przecież jak usłyszysz , że twój kolega z
    pracy, wykształcony i taki fajny... sypia z własną matką"
    Jeśli usłyszę to od niego to mu doradzę leczenie. I nic ponadto nie
    zrobię. Jeśli usłyszę od kogoś innego to napluję w pysk
    donosicielowi i oleję informacje ciepłym moczem.
    "czy jest w związku ze swoim psem, rodzicem, czy może jest
    homoseksualistą albo marzy o seksie z dziećmi"
    Zaprawdę Twoja odporność na wiedzę jest betonowa. Homoseksualizm to
    orientacja, pozostałe wymienione opcje to zboczenia.
    "Mam prawo rozmawiać z kim chce i podawać własną rękę komu chce."
    Masz prawo nawet nasr... sobie w kapelusz i nosić go tyłem na przód.
    Co nie zmienia faktu, ze homoseksualizm nie jest dewiacją.
    "a geje i lesbijki ciągle krzyczą na swoich marszach"
    A kibole też twierdzą, ze są normalni i krzyczą na meczach, a potem
    się tłuką dechami z ławek.
    Marszów nie popieram. Ale geje i lesbijki są normalni, czy Ci się to
    podoba czy też nie.
    "Przecież wielu naukowców chciało"
    Ale większość miała inne zdanie.
    "Od którego momentu (...) dewiacyjnych."
    Bełkot. Twoja racja jest najTwojsza. Rachunki to nie poglądy.
    Matematyka to nie orientacja. Homoseksualizm to nie zboczenie. Jak
    bedziesz chciał pogadać z sensem to daj znać.
    Howgh.
    --
    "Skoro płód jest człowiekiem to jajko,które żresz w jajecznicy,jest kurczakiem,Ty podwójny głupku."
    By Antypapista.
  • wolf69 13.09.08, 18:44
    sądzę, że za bardzo emocjonalnie podchodzisz do tematu. Twoje emocje
    nie pozwalają Ci logicznie myśleć. Tak bardzo chcesz być lewacko-
    poprawna w poglądach, że przypominasz członków sekty, którzy
    bezwiednie powtarzają to co usłyszeli od swoich guru.


    Mozesz sobie wrzeszczeć do rozpęku. Tyle, że jak się
    > czytat ten druk to oczy bolą

    Otóż, to że bolą kogoś oczy to jest jego problem a nie mój.
    Jak np. Adam Michnik się jąka to powiesz mu aby się zamknął , bo
    słuchać się tego nie da.
    Nie, nie można tak powiedzieć, bo Adam Michnik to inteligent
    podobnie jak lewacka młodzież, zwolennicy aborcji i działacze pro-
    gejowscy.


    > Nie uznaję prawa pedofila do człowieczeństwa

    Dlaczego? Przecież on-pedofil się taki urodził, tak samo jak gej czy
    lesbijka. Gejów i lesbijki kiedyś leczono, choć nie było łatwo.
    Zostali więc skreśleni z listy chorych. Dzisiaj pedofilów też trudno
    efektywnie leczyć, może za 20 lat też zostaną skreśleni z listy
    chorych.


    Pedofilia to
    > zboczenie, homoseksualizm to orientacja.

    Przecież definicje tego co jest chorobą a co nie jest zmieniają się.
    Trzeba być bardziej tolerancyjnym i nowoczesnym. Zresztą seksuologia
    to nie jest nauka ścisła. Brak chęci do seksu to 4 orientacja czy
    defekt i dewiacja? Naukowcy są po...eni, podobnie jak przy kwestii-
    homoseksualizmu.


    "Społeczeństwo też w swojej większości nie akceptuje gejów i
    > lesbijek"
    > Jakieś dowody? Bo w tym wątku nieszczególnie widać te wiekszość...

    To wątek na forum Gazety Wybiórczej, sory Wyborczej ma być
    wyznacznikiem tego, co uważa całe społeczeństwo?


    ""Mój brzuch, moja sprawa"."
    > A zdajesz sobie sprawę, ze dotyczy to czegoś zupełnie innego? Na
    > przykład żeby żaden klecha nie decydował, czy mam urodzić bardzo
    > niepełnosprawne dziecko albo umrzeć czy oślepnąć przy porodzie, bo
    > guzik mu do tego.

    a jak klecha może zadecydować o tym? Lewak powinien decydować o tym?


    A Ty odmawiasz innym wyboru płci
    > partnera.

    jak ja mogę odmawiać innym wyboru płci partnera? Ja tylko
    stwierdzam, że można kochać swojego pieska. Ale ten kto będzie
    wykonywał na swoim kochanym piesku czynności seksualne (choć piesek
    bedzie może zadowolony) jest dewiantem psycho-seksualnym, podobnie
    jak gej czy lesbijka.
    To, że kocham brata a brat kocha mnie, nie oznacza, że (jako zdrowe
    osoby pod względem psycho-seksualnym) będziemy uprawiać ze sobą seks.
    Skoro dorosły brat uprawiający seks ze swoim dorosłym bratem jest
    chory, to czy para gejów jest zdrowa? Przecież w ich związku też
    jest (bądź nie) miłość i dzieci ze sobą mieć nie będą.



  • hypatia69 13.09.08, 19:36
    Zarzucasz mi brak logiki sam jednocześnie pisząc porównania tak
    kompletnie od czapy, ze mózg sie marszczy.
    "Tak bardzo chcesz być lewacko-poprawna w poglądach"
    Bzdura. I zdefiniuj mi, co znaczy "lewacko-poprawna" i jak ma sie do
    homoseksualizmu.
    "Jak np. Adam Michnik się jąka to powiesz mu aby się zamknął"
    Nie. Ale jeśli zacznie mi wrzeszczeć w samo ucho, to powiem.
    A co? Michnik też jest gejem? Albo biega na parady? I co w ogóle
    Michnik ma do rzeczy?
    "Dlaczego?"
    Poczytaj moje wcześniejsze posty na temat różnicy miedzy orientacją
    a zboczeniem.
    "Gejów i lesbijki kiedyś leczono"
    A nad schizofrenikami odprawiano egzorcyzmy. Rozmowa zaczyna gonic
    swój własny ogon. Słyszałeś o jakimś "wyleczonym" geju?
    "Dzisiaj pedofilów też trudno efektywnie leczyć"
    Zajrzyj jeszcze raz na stronę o parafiliach. Przeczytaj ją sobie
    kilka razy w absolutnej ciszy i skupieniu. Znajdź kogoś, kto Ci
    wytłumaczy, co tam jest napisane. Szczególnie wklejone przeze mnie
    punkty. Moze wtedy zrozumiesz, jaka jest różnica miedzy pedofilią a
    homoseksualizmem.
    "To wątek na forum Gazety Wybiórczej, sory Wyborczej ma być
    wyznacznikiem tego, co uważa całe społeczeństwo?"
    A co, Twoim zdaniem ma być tym wyznacznikiem? Twoja opinia,
    ze "ludzie nie akceptują"? Genialne.
    "a jak klecha może zadecydować o tym? Lewak powinien decydować o
    tym?"
    A jak klecha próbuje to niedawno mieliśmy przykład. Szczęściem
    wielkim dziewczynka nie uległa. Ani klecha nie powinien, ani lewak,
    ani Kaczyński, ani Tusk, ani Trybunał Konstytucyjny, ani babcia
    klozetowa, ani babcia świeżo poczętego potencjalnego wnuka, ani
    nikt, jedynie posiadaczka owej macicy, jej partner ewentualnie i
    względy medyczne. [Do pewnego momentu, ale nie o tym ten wątek.]
    Reszta to bełkot. No comments.
    --
    "Skoro płód jest człowiekiem to jajko,które żresz w jajecznicy,jest kurczakiem,Ty podwójny głupku."
    By Antypapista.
  • wolf69 13.09.08, 21:19
    Słyszałeś o jakimś "wyleczonym" geju?

    a słyszałaś o jakimś wyleczonym pedofilu? Przeciez ci ludzie się
    tacy rodzą, często to ludzie na poziomie, wykształceni. Może już za
    kilka lat pedofilia będzie 5 albo 6 orientacją seksualną! Wtedy już
    będziesz akceptować pedofilów? Bo ja nie.

    Zajrzyj jeszcze raz na stronę o parafiliach. Przeczytaj ją sobie
    > kilka razy w absolutnej ciszy i skupieniu

    jeszcze 20 lat temu każdy psychiatra czy seksuolog wiedział jedno.
    Homoseksualizm jest chorobą, a gej i lesbijka to człowiek chory pod
    względem psycho-seksualnym. To człowiek tworzy definicje choroby.
    Dlaczego tak bardzo bronisz homoseksualistów a pedofilów już nie?
    Przecież skoro definicje się zmieniają o 180 stopni w ciągu zaledwie
    20 lat, to jest to najlepszy dowód, że jest to kwestia sporna i
    stosunkowo "świeża" w świecie nauki. To, że schizofrenia jest
    chorobą wiemy od setek lat, ale oczywiście można zmienić definicje
    choroby i mówić, że chorzy na schizofrenie są nie chorzy ale...INNI
    i porównywać ich do leworęcznych. A człowiek z Downem też nie jest
    chory, tylko inaczej spostrzega świat niż 95% społeczeńswta.
    Jak można CAŁKOWICIE negować poglądy innych naukowców skoro w ciągu
    zaledwie 20 lat coś co było chorobą już nie jest , tylko dlatego ,
    że zmieniono definicje chorby i to podczas... GŁOSOWANIA, gdzie
    ogromna część naukowców była i jest temu przeciwna.


  • hypatia69 13.09.08, 22:06
    "a słyszałaś o jakimś wyleczonym pedofilu?"
    To nie jest odpowiedź na moje pytanie. Niektórych zaś
    pedofili "uspokoiła" na ten przykład lobotomia. Innych zaś wręcz
    przeciwnie.
    Jaka jest czwarta orientacja? Bo wiem o homo, hetero i bi.
    "Dlaczego tak bardzo bronisz homoseksualistów a pedofilów już nie?"
    Wróć do moich wcześniejszych wypowiedzi i na stronę o parafiliach.
    "Przecież skoro definicje się zmieniają o 180 stopni w ciągu
    zaledwie 20 lat, to jest to najlepszy dowód, że jest to kwestia
    sporna i stosunkowo "świeża" w świecie nauki"
    Czy to zmienia fakt, ze homoseksualizm *nie jest* dewiacja?
    "To, że schizofrenia jest chorobą wiemy od setek lat"
    Czyli tu Cie boli? Gdyby 200 lat temu uznano, ze homoseksualizm nie
    jest chorobą, to teraz by Ci homoseksualiści nie przeszkadzali.
    Znaczy chodzi o to ile jakaś teza ma lat? Nieźle.
    "człowiek z Downem też nie jest chory, tylko inaczej spostrzega
    świat"
    I od razu wiadomo, ze o zespole Downa wiesz tyle samo o co o
    aktualnej zawartości mojego zołądka...
    "Jak można CAŁKOWICIE negować poglądy innych naukowców skoro w ciągu
    zaledwie 20 lat coś co było chorobą już nie jest , tylko dlatego ,
    że zmieniono definicje chorby i to podczas... GŁOSOWANIA, gdzie
    ogromna część naukowców była i jest temu przeciwna."
    Kolejny bełkot. A spróbuj tak:
    Jak można CAŁKOWICIE negować poglądy innych naukowców skoro w ciągu
    zaledwie 20 lat coś co było uznawane za chorobę już nie jest
    dlatego, że zmieniono definicje choroby podczas głosowania, gdzie
    większość naukowców była i jest właśnie za tym.
    --
    "Skoro płód jest człowiekiem to jajko,które żresz w jajecznicy,jest kurczakiem,Ty podwójny głupku."
    By Antypapista.
  • zzyzx 13.09.08, 22:18
    hypatia69 napisała:
    > Jaka jest czwarta orientacja? Bo wiem o homo, hetero i bi.

    Aseksualizm. Całkiem przyjemna opcja.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • wolf69 14.09.08, 00:09
    to to , co teoretycznie uprawia lewacki gej poniżej 16 roku
    życia:D:D:D (chyba, że przegłosują, iż pederaści poniżej 16 roku
    życia mogą się seksić, bo i tak żadnego owocu z ich związku nie
    będzie... jaki "związek" taki owoc "związku")
  • hypatia69 14.09.08, 03:17
    Poproszę o definicję "lewackiego geja poniżej 16 roku życia".
    Najchetniej z linkiem do źródeł.
    Jesteś mniechem? Bo wiesz... Celibat to aseksualność być powinna
    [litościwie pominę afery ostatnich kilku lat...] A Ty zacząłeś sie
    ciskać nadmiernie jakoś.
    Tak przy okazji: jaki "owoc" moze być z tego, ze ksiądz za zrobienie
    laski daje snickersa? Nadwaga?
    Dodam, że [Twój] prawicowy heteroseksualsta poniżej szesnastego roku
    życia może napłodzić chmarę dzieciakówchoćby i w tydzień... No,
    niech miesiąc..., które potem społeczeństwo będzie musiało
    utrzymywać, bo świętojebliwe mamusie z głęboko prawicowych rodzin
    nie używają środków antykoncepcyjnych. Daje Bóg dzieci, daje
    podatnik na dzieci. Co nie?
    Dzieki Twoim wypowiedziom i jakże logicznym argumentom zaczynam
    załować, ze nie jestem lesbijką.
    --
    "Skoro płód jest człowiekiem to jajko,które żresz w jajecznicy,jest kurczakiem,Ty podwójny głupku."
    By Antypapista.
  • wolf69 14.09.08, 11:32
    > Jesteś mniechem? Bo wiesz... Celibat to aseksualność

    hahaha, sprawdź czy celibat to aseksualność i dopiero potem zacznij
    pisać......



    prawicowy heteroseksualsta poniżej szesnastego roku
    > życia może napłodzić chmarę dzieciakówchoćby i w tydzień

    hahaha, a ja podobnie jak każdy mężczyzna MOGĘ zgwałcić chmarę
    kobiet, bo noszę narzedzie gwałtu zawsze przy sobie.


    bo świętojebliwe mamusie z głęboko prawicowych rodzin
    > nie używają środków antykoncepcyjnych.


    hahaha, to że twoja mamusia taka jest nie oznacza , że wszystkie są
    takie, trochę więcej wyobraźni


    Dzieki Twoim wypowiedziom i jakże logicznym argumentom zaczynam
    > załować, ze nie jestem lesbijką.


    hahaha, a nie jesteś czasem pederastą? Oni uwielbiają udawać
    kobiety, w końcu chcą "zakochać" się w mężczyźnie....

  • hypatia69 14.09.08, 12:03
    Sprawdź, co oznacza to słowo.
    "MOGĘ zgwałcić"
    Jasne. Bo większość kobiet to niedorozwiniete idiotki pozbawione
    instynktu samozachowawczego, które dadzą sie zgwałcić byle
    baranowi;] Poza tym samo posiadanie fiuta nie oznacza jeszcze, ze
    owo "narzędzie gwałtu" jest sprawne. Moze z tym masz problem?
    "twoja mamusia taka jest"
    Od mojej mamusi się odpiedol. Ja sie Twojej rodziny nie czepiam.
    Argumentów Ci brakuje?
    "nie jesteś czasem pederastą"
    Jestem. Mam skłonności do chłopców. Szczególnie takich między 20 a
    powiedzmy 45 lat. Jestem też Żydem, masonem, cyklistą, świadkiem
    Jahwe, durnym katolem, judeochrzescijanką, Murzynką, emerytowaną
    prostytutką, wyznawczynią islamu, blądynką, BOTem, faszystą,
    komunistą, lewakiem prawicowym idiotą w moherowym berecie z antenką
    i bez i czym tam jeszcze sobie wymyślisz.
    "Oni uwielbiają udawać kobiety"
    Sporo o tym wiesz. Ciekawe, skąd...
    "w końcu chcą "zakochać" się w mężczyźnie...."
    Tobie zaś dowolne pozytywne uczucia są skrajnie obce.
    --
    "Skoro płód jest człowiekiem to jajko,które żresz w jajecznicy,jest kurczakiem,Ty podwójny głupku."
    By Antypapista.
  • wolf69 14.09.08, 15:53
    puszczają ci nerwy, nie panujesz nad własnymi emocjami, używasz
    zwrotów obraźliwych na forum publicznym.
    Być może jesteś kobietą, ale czy zespół napięcia przedmiesiączkowego
    bądź wrodzony debilizm usprawiedliwia taki bełkot?
    Jesteś tak bardzo samotna, że jednynie forum pozwala ci prowadzić
    dyskusje(choć w twoim przypadku to bełkot)?
  • hypatia69 14.09.08, 17:54
    "puszczają ci nerwy, nie panujesz nad własnymi emocjami"
    Nonsens. To Ty masz ten problem. I dlatego w swoich tekstach latasz
    w kółko i potykasz sie o własne nogi po sześć razy zadajac pytania,
    na które otrzymałeś odpowiedzi.
    "używasz zwrotów obraźliwych na forum publicznym."
    Gdzie? Bardzo poprosze o cytat.
    "czy zespół napięcia przedmiesiączkowego"
    Skad wiesz, czy miewam?
    "wrodzony debilizm"
    I kto tu teraz usiłuje obrażać?
    "bełkot" jest niewątpliwie Twoją domeną, robaczku.
    "Jesteś tak bardzo samotna"
    Klasyka. Jak sie kończą argumenty merytoryczne należy zacząć się u
    oponenta doszukiwać jeśli nie chorób psychicznych to conajmniej
    osamotnienia i syndromu niedopchniecia. Nie w te drzwi, malutki.
    Takich jak ty to mogę po trzy wiaderka dziennie z wodą bieżącą
    spuszczań, a jeszcze mi zapas zosnanie.
    --
    "Skoro płód jest człowiekiem to jajko,które żresz w jajecznicy,jest kurczakiem,Ty podwójny głupku."
    By Antypapista.
  • wolf69 14.09.08, 21:18
    "używasz zwrotów obraźliwych na forum publicznym."
    > Gdzie? Bardzo poprosze o cytat.


    "twoja mamusia taka jest"
    Od mojej mamusi się odpiedol.

    podpowiem, bo może twoja mausia nie miała czasu cię wychować.
    Ostatni wyraz uznawany jest za obraźliwy.

    ps.
    dlaczego tak bardzo bronisz dewiantów? Czy utożsamiasz się z ich
    samotnością? Jakie miałaś relacje z ojcem? Obecnie jedynym twoim
    partnerem w dyskusji jest forum w internecie? Cały czas siedzisz
    przed monitorkiem? A co z relacjami w realu? Wiesz, że istnieje
    świat realny, gdzie gej i lesbijka (podobnie jak ciele z dwiema
    głowami) jest uznawany za dewianta.
  • tanczacy_z_tensorami 14.09.08, 21:29
    Ciele z dwoma głowami to według ciebie dewiant?
  • Gość: Magda IP: *.alb2nxx9.dynamic.dsl.tele.dk 14.09.08, 17:59
    do autora wątku- prędzej uda ci sie zmienić miejsce zamieszkania niz
    uda obnosić ze swoimi czuciami na Polskiej ulicy...
    Radzę przeprowadzić się do bardzo tolerancyjnej Danii lub jeszcze
    lepiej Holandii
    mieszkam właśnie w Danii i miałam "przyjemność" oglądac takie pary,
    ostatnio w supermarkecie-szedł facet i trzymał pod bok drugiego.
    Tam nikt na to nie zwrca uwagi a wyobrażacie sobie to w Polsce?
    Nie twierdze że mnie to razi, ale jednak widok obejmujących sie
    facetów od razu wydał mi się, hmmmmmm, taki dziwny, nienaturalny
  • wolf69 14.09.08, 00:03
    haha ... Niektórych zaś
    > pedofili "uspokoiła" na ten przykład lobotomia.

    i zaraz potem

    Innych zaś wręcz
    > przeciwnie.

    co za bełkot....czy ty wiesz w ogóle o czym piszesz?
    Czy może chciałaś zabłysnąć słówkiem "lobotomia"?
    Ponieważ metody tej się już w ogóle nie stosuje, mogłaś równie
    dobrze napisać o metodzie leczenia geja poprzez spalenie, a może
    tylko podpalanie go na stosie. Okrucieństwo do lobotomii podobne.

    Czy to zmienia fakt, ze homoseksualizm *nie jest* dewiacja?

    Homoseksualizm jest dewiacją psycho-seksualną, bo dewiacja to
    odchylenie od normy.

    Pisząc o gejach i lesbijkach jako dewiantach podtrzymuję tylko
    poglądy wielu naukowców i chyba mam do tego prawo.

    Zresztą nawet sama definicja dewiacji seksualnej nie jest
    jednoznaczna.

    Dewiacja seksualna, parafilia, trudne do precyzyjnego zdefiniowania
    i różnie opisywane zaburzenie potrzeby seksualnej (popędu płciowego).

    TRUDNE DO PRECYZYJNEGO ZDEFINIOWANIA I RÓŻNIE OPISYWANE
    ZABURZENIE...! - to jest tak mało precyzyjne , że śmiechem można
    potraktować tych, co bronią gejów i lesbijki przed nazywaniem ich
    dewiantami.

    Dalej nie napisałaś, czym różni się w swojej "normalności" zakazany
    prawem seks dorosłego brata z dorosłym bratem od dozwolonego prawem
    seksu dwóch pederastów.




  • zzyzx 14.09.08, 00:10
    wolf69 napisał:
    > Pisząc o gejach i lesbijkach jako dewiantach podtrzymuję tylko
    > poglądy wielu naukowców i chyba mam do tego prawo.

    Ależ oczywiście, że masz. Każdy ma prawo do woli się ośmieszać.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • wolf69 14.09.08, 11:34
    oczywiście, każdy się może ośmieszać, nawet gej , który powie , że
    jest normalnym, zdrowym mężczyzną (no... może tylko się brzydzi
    seksu z kobietą, ale to szczegół)
  • zzyzx 14.09.08, 15:39
    Jestem normalnym, zdrowym mężczyzną w homoseksualnym związku, seksu z kobietą się nie brzydzę, wielokrotnie uprawiałem z satysfakcją dla obydwu stron.
    I co, mądralo?

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • wolf69 14.09.08, 21:30
    Jestem normalnym, zdrowym mężczyzną w homoseksualnym związku, seksu
    z kobietą s
    > ię nie brzydzę, wielokrotnie uprawiałem z satysfakcją dla obydwu
    stron.
    > I co, mądralo?

    hahaha, czyli to ty - dewiant psycho-seksualny będziesz decydował o
    tym czy jesteś zdrowy i normalny?
    No tak, teraz już wiemy jak można uznać, że choroba już nie jest...
    chorobą. Wystarczy powiedzieć, że jest się zdrowym i normalnym:)
  • wolf69 14.09.08, 11:38
    tak, tak będzie najlepiej. Idź już spać.
    Ja też zacytuję jedną z tutejszych forumowiczek:

    Kur*a! (może nawet męska - pedalska, w niku żeńskim )
  • hypatia69 14.09.08, 12:38
    "leczenia geja"
    Orientacja to nie choroba, średniowieczny idioto. Tego się nie
    leczy. Natomiast stanowczo należy leczyć nadmiar agresji. Czytając
    Twoje coraz piękniejsze, logiczniejsze i milsze wypowiedzi dochodzę
    do wniosku, ze w niedługim czasie masz szansę wyjść na ulicę z
    ostrym narzędziem, w celu zamordowania pierwszego z brzegu
    człowieka, który wyda Ci sie gejem. Gratuluję.
    "Homoseksualizm jest dewiacją psycho-seksualną, bo dewiacja to
    odchylenie od normy."
    Taaa... Niedowład kończyn też jest dewiacja, bo wiekszość go nie ma.
    Ludzie jedzcie gó..., miliony much nie mogą sie mylić.
    Obawiam sie, mój drogi, że demokracja nie ma wpływu na skłonności
    seksualne i orientacja nie zależy od głosów większości.
    "Pisząc o gejach i lesbijkach jako dewiantach podtrzymuję tylko
    poglądy wielu naukowców i chyba mam do tego prawo."
    Zwrócę Ci ponownie uwagę, ze *wiekszość* naukowców uważa przeciwnie,
    niż Ty. Dlatego homoseksualizm *nie jest* na liscie chorób. Chyba
    nie jesteś aż tak tępy, żeby tego nie zrozumieć?
    "Dewiacja seksualna, parafilia, trudne do precyzyjnego zdefiniowania
    i różnie opisywane zaburzenie potrzeby seksualnej (popędu
    płciowego)."
    I tamże dalej:
    "Cechą charakterystyczną dewiacji jest wg niektórych autorów
    dziwaczność potrzeby seksualnej, stałe, bądź okresowo i długotrwale
    występujące seksualne uzależnienie od czynników niezwykłych albo nie
    do przyjęcia, np. popęd do dzieci (pedofilia), do zwierząt
    (zoofilia), do rzeczy (fetyszyzm), do obnażania się przed obcymi
    (ekshibicjonizm), do doznawania cierpienia (masochizm) lub jego
    zadawania (sadyzm) itd."
    portalwiedzy.onet.pl/69467,,,,dewiacja_seksualna,haslo.html
    Nie udało Ci się. Nie ma tam ani słowa o homoseksualizmie.
    "Dalej nie napisałaś (...)"
    Pisałam tyle razy o różnicy między homoseksualizmem a kazirodztwem,
    że wyłącznie beton mógł to przeoczyć. Ale Ty betonem nie jesteś,
    prawda?
    --
    "Skoro płód jest człowiekiem to jajko,które żresz w jajecznicy,jest kurczakiem,Ty podwójny głupku."
    By Antypapista.
  • wolf69 14.09.08, 16:07
    Czytając
    > Twoje coraz piękniejsze, logiczniejsze i milsze wypowiedzi
    dochodzę
    > do wniosku, ze w niedługim czasie masz szansę wyjść na ulicę z
    > ostrym narzędziem,

    Pedofil też czasami dochodzi do wniosku, że to świat jest zły a on
    dobry,...no i co z tego?


    Zwrócę Ci ponownie uwagę, ze *wiekszość* naukowców uważa przeciwnie,
    > niż Ty. Dlatego homoseksualizm *nie jest* na liscie chorób.

    wielu naukowców , którzy byli gorącymi zwolennikami skreślenia
    homoseksualizmu teraz, po wielu latach , uważa , że...popełnili błąd
    Przeczytaj powoli to:

    Jednym z największych zwolenników wykreślenia homoseksualizmu z
    rejestru zaburzeń był wówczas doktor, dziś zaś profesor psychiatrii
    Robert Spitzer z Uniwersytetu Columbia. W roku 2000 publicznie
    odżegnał się on od swego stanowiska z roku 1973 i stwierdził, że
    oświadczenie ATP było zbyt pochopne i nie poprzedzone należytymi
    badaniami.

    może warto ponownie głosować nad tym czy gej i lesbijka to człowiek
    chory czy nie?

    > "Dalej nie napisałaś (...)"

    oczywiście, że nie.
    Głęboki pocałunek dorosłego syna ze swoją matką, bądź siostrą/ojcem
    jest tak samo chory jak relacje homoseksualne. Jak sama napisałaś
    taki pocałunek jest zarezerowany (przez kogo? kulturowo?) dla wstępu
    do "igraszek" (hahaha - co za nieudolność myślenia, "igraszka" to
    coś złego?) i tego stylu brednie. Probowałaś to wszystko nieudolnie
    udowodnić, że coś jest "kulturowa zarezerwowane" a coś nie jest. A
    przecież związek homoseksualny też może być nieakceptowalny
    kulturowo (np. w kulturze Islamu) i co wtedy?



  • hypatia69 14.09.08, 18:06
    "Pedofil też czasami dochodzi do wniosku"
    Nie jestem pedofilem. Ty za to jesteś fanatykiem.
    "Przeczytaj powoli to:"
    Zalinkuj. Tego rodzaju cytat może być fikcyjny. A Ty lubisz
    manipulować, wiec nie mam powodów wierzyć, ze sobie tego nie
    wydumałeś. Poza tym jest tu mowa o *jednym* facecie, nie o wielu.
    "oczywiście, że nie."
    Przejdź się do okulisty...
    "hahaha - co za nieudolność myślenia, "igraszka" to coś złego?"
    Oczywiście o metaforze nigdy nie słyszałeś? A to wiedza z zakresu
    podstawówki. To właściwie wiele wyjaśnia...
    "A przecież związek homoseksualny też może być nieakceptowalny
    kulturowo (np. w kulturze Islamu) i co wtedy?"
    I wtedy homoseksualiści bądź to muszą cierpieć, bądź wyprowadzają
    sie do krają, gdzie nie panuje religijny ciemnogród w takim stopniu
    jak tam. Natomiast Tobie proponuję, zebyś sie tam wyniósł. Ty
    będziesz szcześliwy, ja będe zadowolona, inni, którzy nie są takimi
    fanatykami jak Ty również i słowo Ci daje, że żaden gej za Tobą nie
    zateskni. A przy odrobinie szczęścia muzułmanie wybiją Ci z łba
    wizje pięknego kraju, gdzi geje nie mają prawa do życia, wiec pewnie
    jest tam fajnie.
    --
    "Skoro płód jest człowiekiem to jajko,które żresz w jajecznicy,jest kurczakiem,Ty podwójny głupku."
    By Antypapista.
  • wolf69 14.09.08, 21:08
    > Nie jestem pedofilem.

    Jaką ja mam pewność, że nie jesteś pedofilem, w końcu lubisz
    manipulować, więc nie mam powodów wierzyc w to co piszesz. Udowodnij
    to!

    Tego rodzaju cytat może być fikcyjny. A Ty lubisz
    > manipulować, wiec nie mam powodów wierzyć, ze sobie tego nie
    > wydumałeś.

    Ty lubisz manipulować i powtarzać lewackie brednie, więc jaką mam
    pewność, że uwierzysz w to co czytasz?


    oczywiście znowu najważniejsze pytanie bez odpowiedzi.

    Powtarzam, dlaczego uważasz, że "głęboki" pocałunek dorosłego syna z
    matką jest zboczeniem?







  • hypatia69 14.09.08, 22:17
    "Jaką ja mam pewność, że nie jesteś pedofilem"
    Zadnej. Mogę być obleśnym, zaślinionym staruchem o skłonność do
    małychh, słodkich Murzyniątek. Albo frywolną nastolatką lubiącą
    niemowlęta. Jesteśmy na necie.
    "w końcu lubisz manipulować"
    Jak każdy pedofil na forum... Skad wiesz, ze lubię?
    "Udowodnij to!"
    Takie frachy to tylko z Mg.
    "powtarzać lewackie brednie"
    A nie przyszło Ci do tej czeluści, którą masz między uszami, że Ty
    powtarzasz brednie faszystów, moherowych fanatyków i kogo tam
    jeszcze? Czemu sądzisz, ze powtarzam cokolwiek czyjekolwiek? I czemu
    akurat lewackie? Zdefiniuj słowo "lewacki" zamiast miotać nim na
    oślep. Już Cię o to prosiłam i bez odzewu. Jesteś tak zacietrzewiony
    w najTwojszej racji, że pewne kwestie Ci umykają?
    "oczywiście znowu najważniejsze pytanie bez odpowiedzi.

    Powtarzam, dlaczego uważasz, że "głęboki" pocałunek dorosłego syna z
    matką jest zboczeniem"
    Oczywiście najważniejsze dla Ciebie pytanie ma być opatrzone
    komentarzem, jakiego sobie życzysz, bo wcześniejsze Cie
    nieusatysfakcjonowały. Jeśli [podkreślam: *jeśli*] nie masz dość
    oleju we łbie, żeby pojąć moje wcześniejsze wypowiedzi, to kolejna
    nic Ci nie da. Jeżeli zaś pojąłeś, to na cholerę pytasz?
    --
    "Skoro płód jest człowiekiem to jajko,które żresz w jajecznicy,jest kurczakiem,Ty podwójny głupku."
    By Antypapista.
  • wolf69 14.09.08, 22:40
    bełkot, którego nawet nie chcę czytać do końca.
    Można mieć zespół napięcia przedmiesiączkowego, ale przecież są już
    odpowiednie tabletki na tą dolegliwość. Po co wchodzić na forum i
    bełkotać to samo po kilka razy?
  • Gość: naiwna IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.08, 23:45
    wolf69 napisał:

    "Po co wchodzić na forum i bełkotać to samo po kilka razy?"

    No więc właśnie, wolf, po co wchodzisz i bełkoczesz to samo po kilka
    (-naście,-dziesiąt) razy?

    Pytanie na marginesie: czy przestałeś już bić swoją żonę, gwałcić
    staruszki, molestować ministrantów i znęcać się nad zwierzętami?
  • Gość: Tetsujin IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.08, 12:58
    Hypatia69 - bezapelacyjna wygrana.
    wolf69 - oblałeś.
  • wolf69 15.09.08, 13:12
    jesteś dewiantem psycho-seksualnym czy hypatia69?
  • arek103 15.09.08, 22:31
    wolf69 napisał:

    > a kto decyduje czy dane zachowanie seksualne jest tzw. "orientacją"
    > czy parafilią?

    Na szczescie nie ty kretynie.
  • wolf69 16.09.08, 11:36
    puszczają ci nerwy? zaczynasz obrażać innych?
    Alfred Adler i Wilhelm Stekel powiązali homoseksualizm z zaburzeniami
    neurotycznymi. Pierwszy zdefiniował go jako kompleks niższości, a
    drugi jako psychiczny infantylizm.



    napisz do tego pana, możesz wspomnieć , że też ciebie nie akceptują.

    Ojciec zrobił dziecko swojej córce.

    Ojciec i córka żyjacy w kazirodczym związku wystąpili w
    australijskiej telewizji z apelem o akceptacje ich miłości.

    - John i ja jesteśmy w związku dwojga dorosłych, świadomych swoich
    wyborów ludzi. Prosimy tylko o trochę szacunku i zrozumienia -
    powiedziała Jenny w programie "60 Minutes" telewizji Nine Network.

    facet.interia.pl/seks/news/zrobil-dziecko-swojej-corce,1090336,4824

  • opornik4 13.09.08, 00:25
    zlcn napisał:

    > W myśl Twojej logiki za nienormalnych można by uznać także
    > heteroseksualistów. Bo niby dlaczego heteroseksualista jest według
    > Ciebie normalny? Można by wprowadzić odpowiednie prawo, które
    > zakazywałoby stosunków heteroseksualnych i uznawało je
    za "niezgodne
    > z naturą".

    Heteroseksualne zwiazki dlatego wlasnie sa
    zgodne z natura,ze zazwyczaj sa plodne,czyli zdolne miec potomstwo.
    Nigdy homoseksualizm nie bedzie stanowil wiekszosci
    - wlasnie z tej,prozaicznej przyczyny.
    Nie moze sie rozmnazac w sposob naturalny.
    Homoseksualizm jest pewnym zaburzeniem psychicznym,
    podobnie wlasnie jak zwiazki kazirodcze.
    To,iz pewnego razu jakies gremium przeglosuje nazwanie bialego
    czarnym,nie ma znaczenia.
    "Chomiki" probuja postawic na glowie zastane normy etyczne,
    a pozniej podnosza lament,ze sa dyskryminowani.
    Na razie wyglada to,na probe zepchniecia heteroseksualnych
    do kata.
    Vide - skazanie na wiezienie pastora w Szwecji,ktory podczas
    nabozenstwa glosil Bibilijna prawde.
    Pokaz mi kochasiu,w ktorym miejscu Biblia mowi,ze Bog
    blogoslawi homoseksualistom?
    Zyjcie sobie jak chcecie,ale nie domagajcie sie
    praw wlasciwych rodzinie,czyli zwiazkowi kobiety z mezczyzna.
    Rodzina tylko dlatego cieszy sie ochrona i pomoca
    ze strony panstwa,iz wydaje potomstwo,dzieki ktoremu
    dany kraj moze normalnie funkcjonowac.
    Spolecznosci,w ktorych akceptowano homoseksualizm,
    po prostu zanikly.
    Podobnie rzecz sie ma w przyrodzie.
    Jesli jakis gatunek zwierzat,na skutek zaburzen genetycznych,
    (inaczej byc nie moze)stalby sie homoseksualny - wyginie.
    Takie wlasnie sa prawa natury.
    Bez wzgledu na to - czy Ci sie podobaja,czy nie.
  • Gość: grzehuu IP: 81.190.124.* 12.09.08, 08:07
    wolf69 napisał:

    > przecież według badań aż 89% Polaków nie chce mieć w swojej rodzinie
    > geja lub lesbijki, złodzieja tylko 85%.
    > Żadna para nie chce urodzić dewianta, więc jak można mówić, że
    > dewiant jest normalny?

    Tego typu ankiety są beznadziejne z tego względu że np. osobiście nigdy nie
    brałem udziału w takiej ankiecie. ankieta pewnie została przeprowadzona na małej
    grupie osób ( nie zdziwię się jesli to było jakieś kółko różańcowe ;p ) a to że
    większość osób wolała by ich córka/syn byli hetero to chyba normalne ale tez nie
    znaczy że jeśli urodzą się homo to ich wyrzucą z domu.
  • wolf69 12.09.08, 13:26
    nie ankieta tylko badanie statystyczne ;) sprawdź w necie na czym
    polega różnica i na jakich grupach się przeprowadza takie badania.
  • arek103 15.09.08, 22:19
  • fochochochliczka 12.09.08, 16:28
    nie od dzisiaj poruszam sie po miescie z dziewczyna za reke i jakos nikt
    specjalnie na to nie reaguje. tylko raz zdarzylo nam sie ze jakis starszy pan
    idacy z przeciwka stanal nam na drodze i po stwierdzeniu 'bardzo fajnie, bardzo
    fajnie, popieram' zapytal 'moge sie przylaczyc na trzeciego? :D'.
    w pierwszej chwili wybuchnelysmy smiechem, ale to ladnie obrazuje ze po prostu
    osoba trzecia (ten pan) wyobraza sobie niewiadomo co widac w rzeczywistosci
    niewiele. i chyba tu lezy problem - niektorzy maja zbyt wybujala wyobraznie.
    mimo wszystko uwazam ze chyba troche demonizujesz. czesciej widze krzywe
    spojrzenia i glupawe komentarze kiedy ide sama niz z dziewczyna.
    odwagi chlopcze! ;P
  • wolf69 13.09.08, 10:46
    czasami na mieście można spotkać dziwnych ludzi. Ostatnio widziałem
    faceta, który śmiał się do budki telefonicznej i coś do niej mówił.
    Na ciekawskie spojrzenia przechodniów wybuchał głośnym śmiechem. Na
    pewno uważał się za normalnego, a tych co na niego tak "dziwnie"
    patrzyli uznawał za mało tolerancyjnych.
    Ale odwagi chłopcze, medycyna jest wielka , może jeszcze będziesz
    normalny!
  • zlcn 13.09.08, 13:05
    Też Ci chłopcze życzę odwagi. Medycyna, jak słusznie stwierdziłeś,
    jest wielka. Są więc, co prawda niewielkie, szanse, że
    znormalniejesz.
  • Gość: Maju IP: *.pools.arcor-ip.net 13.09.08, 18:27
    A nie przyszlo ci do glowy ze rozmawial przez komórke dzieki zestawu
    sluchawkowemu? Cóz za ciemnogród...
  • zdanka1 13.09.08, 18:55
    To samo przyszło mi do głowy. Połowa Polaków tego uzywa, choc
    sprawia trochę dziwne wrazenie na przechodzacych, fakt.

    A w ogóle ten watek jest jakis chory . Taki pokaz frustracji
    społeczeństwa skumulowany w jednym miejscu, z e aż o sciany rzuca.
    Nie chca patzreć na przytulające sie pary hetero, nie chcą na pary
    homo, nie chcą na pocałunki, nie chcą na kogoś u kogoś na kolanach,
    tylko w domu pod kołdrą. Ludzie wyluzujcie, mam wrazenie, ze sami z
    problemami się tu zeszli i czyjeś szczescie ich w k u r wia.
    Jak się Polak do mnie uśmiechnie, a nei zabija wzrokiem na ulicy to
    normalnie swięto...
    --
    nie ma wybawców, którzy wiodą tłum
    nie ma wybawców, którzy zbawią nas
    jest tylko układ wrogich sił
  • sammler 13.09.08, 21:23
    zdanka1 napisała:
    [...]
    > Jak się Polak do mnie uśmiechnie, a nei zabija wzrokiem na ulicy to
    > normalnie swięto...

    Ja się uśmiecham do ludzi, których mijam, jeśli wydają się sympatyczni :)))

    Sam.
  • seth.destructor 13.09.08, 12:53
    Wielu ludziom się niedobrze robi, gdy widzi objętych gejów, a co
    dopiero całujących się na ulicy? Ja bym się porzygał.
    --
    Seth Destructor

    "...mam wrażenie, że wasz stosunek do historii to dziwna mieszanina
    kompleksów, nieuzasadnionej dumy i pretensji do świata."
  • zlcn 13.09.08, 13:16
    No to zwymiotujesz - i tyle; od razu poczujesz się lepiej. To Twój
    problem, jak byś się poczuł w tak "straszliwej" dla Ciebie sytuacji;
    jeżeli jest rzeczywiście taki nie do zniesienia, to proponuję
    rozpocząć jakąś terapię. Ciebie przecież jakoś nie obchodzi, jak się
    czuję, kiedy widzę obejmujące się pary heteroseksualne - i mam
    świadomość, że gdybym to ja objął w ten sposób mojego hipotetycznego
    chłopaka, to być może zostałbym za swój wyraz najczystszej miłości
    do niego zatrzymany przez Policję.
  • seth.destructor 13.09.08, 15:28
    Raczej nie poczuję się lepiej i to nie tylko ja. Jak fabryka
    zanieczyszcza powietrze i ludzie rzygają, to się fabrykę zamyka,
    albo zmusza do podjęcia działań, aby nie zanieczyszczała powietrza.
    Oczywiście można chodzić w masce gazowej albo się przyzwyczaić...
    --
    Seth Destructor

    "...mam wrażenie, że wasz stosunek do historii to dziwna mieszanina
    kompleksów, nieuzasadnionej dumy i pretensji do świata."
  • zdanka1 13.09.08, 19:01
    >być może zostałbym za swój wyraz najczystszej miłości
    >do niego zatrzymany przez Policję

    E, przesadzasz. Pierwszą taką pare widziałam z 8 lat temu na
    Plantach i budzili raczej pozytywne odczucia ogółu. Ale zdaję sobie
    sprawę, ze juz w 6 przystanków dalej mogłoby się to zakończyć
    mordobiciem.
    --
    nie ma wybawców, którzy wiodą tłum
    nie ma wybawców, którzy zbawią nas
    jest tylko układ wrogich sił
  • xnl 13.09.08, 15:38
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • xnl 13.09.08, 15:47
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • xnl 13.09.08, 15:48
    Płód to zapłodnione jajko. To, które kupujesz jest NIEZAPŁODNIONE.
    --
    tinyurl.com/yp68mm
  • hypatia69 13.09.08, 16:14
    Generalnie mi zwisa, co sądzisz o mojej sygnaturce.
    Ale zdradź mi jedną tajemnicę: jeśli jajko, które kupuję w sklepie
    jest niezapłodnione, to kiedy w przypadku drobiu następuje
    zapłodnienie? Jak już kura je zniesie i trochę powysiaduje? Czy może
    znosi te niezapłodnione, a zapłodnione dźwiga w sobie aż do
    urodzenia malutkich kurczątek? Ewentualnie znosi już z gotowymi, w
    pełni rozwiniętymi pisklętami, a potem wysiaduje te jajka dla draki
    jakiś czas jeszcze? Czy może jeszcze inaczej? Mozesz mnie oświecić?
    --
    "Skoro płód jest człowiekiem to jajko,które żresz w jajecznicy,jest kurczakiem,Ty podwójny głupku."
    By Antypapista.
  • Gość: tomekjot IP: *.gprs.plus.pl 13.09.08, 16:21
    Ale na fermach, skąd trafia wiekszość jajek do sprzedaży nie ma kogutów, więc w sklepie masz tylko jajka niezapłodnione.
  • Gość: tomekjot IP: *.gprs.plus.pl 13.09.08, 16:33
    musisz regularnie wybierać jajka.
  • Gość: zły i brzydki IP: *.chello.pl 14.09.08, 12:20
    jaja się zapładnia jak są jeszcze w środku
  • Gość: Paweł IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.09.08, 18:14
    "Jak zresztą statystyczny człowiek ma się do nas, ludzi o homoseksualnej
    orientacji, przekonać, jeśli poza relacjami telewizyjnymi z marszów równości nie
    widział na oczy, żywego, czującego, kochającego homoseksualisty?"

    Czemu zakładasz, że widok takich zachowań spowoduje „przekonanie”? A może wręcz
    przeciwnie?

  • zlcn 13.09.08, 18:24
    Jeśli publiczne wyrażanie homoseksualnych uczuć będzie odpowiednio
    masowe, ludzie siłą rzeczy przyzwyczają się do - dziś dla nich
    niecodziennego - widoku, a w dalszej perspektywie zapewne
    zaakceptują. To brak bezpośredniego doświadczenia homoseksualisty w
    przeżyciu społecznym rodzi niechęć i uprzedzenia. Pozdrawiam.
  • Gość: Paweł IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.09.08, 18:38
    Błędne założenie IMO.

    Owszem, dla części osób, których to również dzisiaj „nie ziębi, ani nie grzeje”
    widok taki spowszednieje Ale jeśli ktoś jest mocno przekonany, że takie
    zachowanie jest złe, to częste oglądanie raczej go do niego nie przekona.

    Ja się jakoś nie mogę przekonać do głośnego przeklinania publicznie, ani do
    pomazanych ścian, mimo, że widzę je na co dzień.



  • zlcn 13.09.08, 19:08
    Mam nadzieję, że podając przykłady przeklinania i pomazanych ścian -
    nie stawiasz na równi tych zjawisk z publiczną manifestacją
    homoseksualnych uczuć, która w moim odczuciu, w przeciwieństwie do
    zachowań, które podałeś, nie jest niczym niewłaściwym. Pozwolę się z
    Tobą do końca nie zgodzić - ludzie się też, często nawet sobie z
    tego nie zdając sprawy, zmieniają pod wpływem okoliczności
    zewnętrznych, w których funkcjonują. Często na przykład ci, którzy
    potępiają homoseksualistów, zmieniają o nich zdanie pod wpływem
    osobistego doświadczenia. Łatwiej też reagować zacietrzewieniem na
    odosobnione przypadki potępianych przez nas zachowań niż w sytuacji,
    gdy stają się one zjawiskiem masowym - wówczas tracą na wyrazistości
    i nie kłują tak w oczy. Pozdrawiam.
  • Gość: Paweł IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.09.08, 19:23
    > Mam nadzieję, że podając przykłady przeklinania i pomazanych ścian -
    > nie stawiasz na równi tych zjawisk z publiczną manifestacją
    > homoseksualnych uczuć, która w moim odczuciu, w przeciwieństwie do
    > zachowań, które podałeś, nie jest niczym niewłaściwym.

    Niestety - muszę Cię zawieść - uważam publiczne manifestowanie homoseksualnych
    uczuć za niewłaściwe, podobnie jak ich posiadanie.

    > Często na przykład ci, którzy
    > potępiają homoseksualistów, zmieniają o nich zdanie pod wpływem
    > osobistego doświadczenia.

    Owszem, nie zawsze jednak będzie to zmiana na plus - jako nastolatek, nie mając
    „osobistych” doświadczeń homoseksualizm jako dziwne upodobanie niektórych ludzi,
    bez specjalnych emocji.
    Kiedy jednak kolega o biseksualnych upodobaniach zechciał dać im pewnego razu
    wyraz wobec mnie odczułem zdecydowaną niechęć, co zresztą przekazałem mu na tyle
    wyraźnie, że odpuścił sobie.

    > „Łatwiej też reagować zacietrzewieniem na
    > odosobnione przypadki potępianych przez nas zachowań niż w sytuacji,
    > gdy stają się one zjawiskiem masowym - wówczas tracą na wyrazistości
    > i nie kłują tak w oczy.”

    Myślę, że polskie społeczeństwo nie jest jeszcze gotowe na ten ostatni etap w
    promocji homoseksualizmu, ale jeszcze kilka(naście) lat pracy i przyjdzie na to
    też pora, chyba że nastąpi nagła zmiana obecnych trendów, na co się niestety nie
    zanosi.
  • zzyzx 13.09.08, 20:47
    zlcn napisał:
    > Często na przykład ci, którzy
    > potępiają homoseksualistów, zmieniają o nich zdanie pod wpływem
    > osobistego doświadczenia. Łatwiej też reagować zacietrzewieniem na
    > odosobnione przypadki potępianych przez nas zachowań niż w
    > sytuacji, gdy stają się one zjawiskiem masowym - wówczas tracą
    > na wyrazistości i nie kłują tak w oczy. Pozdrawiam.

    Przede wszystkim łatwiej potępiać "wszystkich pedałów" niż Kowalskiego zza
    ściany, który - choć gej - jest zwykłym, porządnym człowiekiem.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • zzyzx 13.09.08, 20:46
    Gość portalu: Paweł napisał(a):
    > Ale jeśli ktoś jest mocno przekonany, że takie zachowanie
    > jest złe, to częste oglądanie raczej go do niego nie przekona.

    Ale co jest takie złe i dlaczego?

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • Gość: heteryk IP: 213.199.198.* 13.09.08, 19:08
    Nie wyskakuj z Rosą Parks (appartheid to w RPA był). Murzyn to Murzyn.

    Rzygać mi się chce jak słyszę takich.
    A kto Ci zabrania? Rób człowieku co chcesz. Księdza się boisz, sąsiadki, tego co ludzie powiedzą? I tak myślą swoje.

    Osobiście niedobrze mi się robi jak widzę obściskujących się gejów na ulicy, ale to moje odczucia i tego nikt nie zmieni- nie zmieni się tok mojego myślenia.
    I co? Będzisz płakać, że jakiś facet na ulicy nie uznaje Twojej orientacji? A daj spokój.
  • zlcn 13.09.08, 19:13
    W sumie Twoja wypowiedź jest głębokim świadectwem tolerancji i
    zgadzam się, że nikt mi - nawet, gdyby chciał - nie zabroni mi
    publicznego okazywania miłości mojemu ukochanemu mężczyźnie, jeśli
    się taki pojawi w moim życiu. A temat poruszam na forum dlatego, że
    interesują mnie bardzo Wasze - siłą rzeczy w większości
    heteroseksualistów - opinie. Pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa.
  • Gość: heteryk IP: 213.199.198.* 13.09.08, 19:16
    No i git.
  • vanilla.dream 13.09.08, 21:06
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • naprawdetrzezwy 13.09.08, 21:19
    "To przecież nieludzkie, by tak nieprawdopodobnie tłamsić swe uczucia, nie móc
    pocałować czy przytulić chłopaka,"

    Nie pociąga mnie to, ergo nie jest nieludzkie a normalne, że nie chcę całować
    chłopaka.

    Bo ja to chyba lesbijką jestem - rajcuje mnie tylko seks z kobietami...


    I tak jak nie lubię oglądać ekshibicjonistycznych wyczynów par hetero, tak samo
    nie chcę oglądać popisów par homo.
    Publicznie, ofkorz...
    --
    Trzeźwy
    Naprawdę trzeźwy...
  • zlcn 13.09.08, 21:26
    Ale "ekshibicjonistyczne pokazy par hetero" oglądasz. Nie, nie mówię
    o żadnym ekshibicjonizmie - tylko o takich, przypisanych w
    nierozerwalny sposób miłości, zachowaniach, jak pocałowanie, choćby
    w policzek, czy przytulenie partnera. A Twoje niezrozumienie wynika
    może po prostu z braku bliższej znajomości z homoseksualistami - to
    naturalne, że postrzegasz nas w sposób abstrakcyjny i nie jesteś w
    stanie wczuć się w nasze rozterki i emocje. Może to się kiedyś
    zmieni, czego Ci życzę. Pozdrawiam.
  • sammler 13.09.08, 21:47
    zlcn napisał:

    [...] Nie, nie mówię
    > o żadnym ekshibicjonizmie - tylko o takich, przypisanych w
    > nierozerwalny sposób miłości, zachowaniach, jak pocałowanie, choćby
    > w policzek, czy przytulenie partnera.
    [...]

    Zlcn, jesteś z Warszawy? Jeśli tak, myślę, że nikt nie będzie Ci tu robił
    wyrzutów z powodu tego, że pocałujesz czy przytulisz się do swojego partnera...
    Ja na pewno nie będę, a pewnie jeszcze się do Was uśmiechnę :) Ale nic więcej
    już publicznie nie róbcie ;)

    Pozdrawiam,
    Sam.
  • Gość: soulburn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 21:37
    Uważam się za osobę bardzo tolerancyjną, niemniej jednak widok na ulicy dwóch
    całujących się panów byłby dla mnie małym szokiem. No ale właśnie, może to tylko
    kwestia przełamania pewnego tabu. Na pewno nie jest to obrzydliwość.
  • prawdziwy.optymista 13.09.08, 22:58
    Stary a co ma walka rasowa z zaburzeniem seksualnym???? Mylisz pojęcia,
    próbujesz podciągnąć coś pod jakieś wielkie hasła. Napisz jeszcze, że tak jak
    Polacy walczyli o niepodległość, to homoskrętni muszą walczyć o to aby móc
    publicznie wymieniać płyny ustrojowe. Czemu wy homoseksualiści tak bardzo
    chcecie pokazywać na ulicy Wasze obmacywanki?? Nawet Heterosi tego tak nie
    czynią, a jeżeli już to też to jest piętnowane. Widziałeś kiedyś namiętnie
    całującą się parę hetero w autobusie? Pewnie, że nie. Czy to znaczy, że hetero
    są dyskryminowani??? Ludzie, bez paranoi.


    -----------------------

    Czytam i popieram: kierowcatira.blox.pl
  • zzyzx 13.09.08, 23:07
    prawdziwy.optymista napisał:
    > Widziałeś kiedyś namiętnie całującą się parę hetero w autobusie?

    Widziałem.

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • prawdziwy.optymista 13.09.08, 23:39
    No a ja widziałem parę homoseksualną, całująca się w parku, co nie znaczy, ze to
    norma. Tak jak i nie jest normą, że hetero całują się w miejscach publicznych.

    -------------------

    Czytam i popieram: kierowcatira.blox.pl
  • zlcn 13.09.08, 23:09
    Tak, widziałem namiętnie całujące się pary heteroseksualne, a także
    spacerujące w objęciach - właśnie na spacerze w objęciach z
    ukochanym zależy mi najbardziej. Dyskryminacja ze względu na kolor
    skóry nie różni się w swej istocie niczym od dyskryminacji ze
    względu na orientację seksualną. Ale, przepraszam - Ty nie uznajesz
    przecież pojęcia "orientacja seksualna", homoseksualizm to dla
    Ciebie "zaburzenie" - nie mam zamiaru się o to z Tobą spierać. Chcę
    tylko, zaburzony czy niezaburzony, móc publicznie przytulić swojego
    ukochanego mężczyznę, jeśli się taki pojawi w moim życiu. A tak
    zupełnie niemerytorycznie, to powiem, że jestem rozczarowany Twoim
    postem - po prostu, kiedy zobaczyłem nick "prawdziwy optymista", to
    byłem pewny, że napiszesz coś serdecznego i optymistycznego właśnie.
    Przepraszam za ten czysto subiektywny wtręt, ale nie mogłem sobie
    odmówić, żeby poinformować Cię, że inaczej wyobrażam
    sobie "prawdziwego optymistę" - otwartego na świat i ludzi.
    Pozdrawiam.
  • prawdziwy.optymista 14.09.08, 00:09
    Wiesz, bo chodziło mi o to, że nie lubię gdy tworzy się sztuczne problemy. Ja
    mam dziewczynę i nie całuję się z nią na ulicach, bo to krępujące jak i
    niestosowne. Nie mam nic do homoseksualizmu a napisałem zaburzenie bo mam takie
    zdanie, co jednak nie powoduje, że traktuję osoby homoseksualne jak trędowate.
    Szanuję każdego człowieka. Tyle, że tak jak wspomniałem, nie widzę sensu walki o
    to, aby móc publicznie całować się na ulicy. Nic więcej.


    -------------------

    Czytam i popieram: kierowcatira.blox.pl
  • hypatia69 13.09.08, 23:16
    <rotfl>
    "Widziałeś kiedyś namiętnie całującą się parę hetero w autobusie?"
    Widuję nagminnie. W autobusie, tramwaju, na przystanku, w parku, w
    knajpie. Ba! Nie tylko namiętnie całującą sie ale równie namiętnie
    ocierającą sie o siebi, niemal podrygującą i sapiącą. W biały dzień.
    Mniemasz, że mam omamy?
    --
    "Skoro płód jest człowiekiem to jajko,które żresz w jajecznicy,jest kurczakiem,Ty podwójny głupku."
    By Antypapista.
  • zzyzx 13.09.08, 23:22
    Kiedyś miałem okazję obserwować jak pannie w trakcie obmacywanki całe cycki
    wylazły, a on ją w sutki podgryzał. Autobusem tak trzęsło, że troszkę się
    obawiałem o te sutki.

    Biedne dzieciaki, na hotel ich nie stać, auta nie mają, na zewnątrz chłód i
    ziąb. To gdzie mają doświadczenie zdobywać?

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • zzyzx 14.09.08, 00:00
    Ale w takim autobusie dodatkowe bodźce. Niektórych kręci bycie podglądanym.
    A innych podglądanie. Oj, ładne cycuszki ta pannica miała. A i koleś niczego
    sobie. Mogłem zaprosić do siebie na trójkącik, eh...

    --
    Give me a minute and I’ll change your mind
    Give me a bullet and I’ll change your life
  • Gość: dziadek IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.08, 06:54
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: zły IP: *.chello.pl 14.09.08, 12:21
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.