Dodaj do ulubionych

"Moll " ciągle żywy!

03.11.08, 11:49
Z dedykacją dla tych, którzy uważają, że Simon Moll był wyjątkową
kanalią i że wystarczy nie wpuszczać Obcych, żeby Polska stała się
krajem powszechnej szczęśliwości.
wiadomosci.onet.pl/2681,1855660,swiadomie_zarazal_wirusem_hiv_
jedna_z_ofiar_miala_15-lat,wydarzenie_lokalne.html
----------------------------------------------------------
Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
Edytor zaawansowany
  • matylda1001 03.11.08, 11:52
    Może tym razem...

    wiadomosci.onet.pl/2681,1855660,swiadomie_zarazal_wirusem_hiv_
    jedna_z_ofiar_miala_15-lat,wydarzenie_lokalne.html
    ----------------------------------------------------------
    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
  • matylda1001 03.11.08, 12:45
    ...albo teraz...

    "Świadomie zarażał wirusem HIV; jedna z ofiar miała 15-lat

    PAP
    Nawet kilkadziesiąt kobiet z całej Polski mogło zostać zarażonych
    wirusem HIV przez jednego mężczyznę - informuje RMF FM. Wiesław S.
    odsiadywał wyrok za usiłowanie zabójstwa.
    Po wyjściu z więzienia często zmieniał miejsce pobytu. Ostatnio
    przebywał w Krakowie. Z kobietami kontaktował się przez Internet.
    Umawiał się z nimi na spotkania w różnych miejscach. O tym, że jest
    nosicielem wirusa HIV doskonale wiedział.
    Jedną z jego ofiar była 15-letnia dziewczyna. Nastolatka, która
    mieszka poza Krakowem uciekła z domu i spotkała się z mężczyzną.
    Doszło między nimi do kontaktów seksualnych. Za kilka dni będzie
    wiadomo, czy i ona został zarażona.
    Podejrzany został już tymczasowo aresztowany.
    W komputerze mężczyzny znaleziono dziesiątki adresów i kontaktów do
    kobiet z całej Polski, z którymi Wiesław S., spotykał się i
    prawdopodobnie utrzymywał kontakty seksualne - donosi RMF FM.
    Nie wiadomo, czy one także zostały zarażone.
    ---------------------------------------------------------------
    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
  • piwi77 03.11.08, 13:06
    Wzięłaś sobie za bardzo do serca, montaż tego linku. Dzięki, ale
    ludzie tu i tak by sobie poradzili.
  • matylda1001 03.11.08, 13:44
    Nie wątpię, tym bardziej, że to z pierwszej strony netu ale ja już
    tak mam. Jak pracuję, to pracuję a jak kocham, to kocham.
    ---------------------------------------------------------------
    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
  • piwi77 03.11.08, 12:14
    Nie pierwszy to już dowód, że kryminaliści (wyszedł z więzienia) są
    szczególnie atrakcyjni dla kobiet. Miłe panie, jak to jest?
  • matylda1001 03.11.08, 12:40
    Przecież on łowił panienki przez internet i nie sądzę, żeby się
    chwalił swoją przeszłością. HIV sie szerzy wśród ludzi tzw.
    przeciętnych. Wszystkiemu winna jest moda na niekontrolowany seks,
    tak hetero, jak i homoseksualny. Gdyby ludzie mieli więcej wyobrażni
    to nie szliby do łóżka z pierwszą lepszą, swieżo poznana osoba.
    Moralność w narodzie zanika.
    ----------------------------------------------------------
    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
  • mg2005 03.11.08, 12:45
    matylda1001 napisała:

    > Moralność w narodzie zanika.

    Nie tyle zanika, co jest świadomie niszczona przez Lewusów
    - ze skutkami j/w...
  • matylda1001 03.11.08, 12:52
    >Nie tyle zanika, co jest świadomie niszczona przez Lewusów<

    Guzik prawda. Moralność nie zależy od światopoglądu. Zobacz jak to
    jest ze ślubami kościelnymi. Skoro ślub kościelny to katoliczka, a
    co druga w ciąży. To już raczej te o poglądach lewicowych mają
    więcej wyobrażni, bo więcej wiedzą na niebezpieczne tematy.

    ----------------------------------------------------------
    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
  • piwi77 03.11.08, 13:05
    matylda1001 napisała:

    > To już raczej te o poglądach lewicowych mają
    > więcej wyobrażni, bo więcej wiedzą na niebezpieczne tematy.

    A na jakież to niebezpieczne tematy wiedzą więcej? Podkładanie nogi,
    czy rzut granatem prawdziwym?
  • matylda1001 03.11.08, 13:52
    >A na jakież to niebezpieczne tematy wiedzą więcej? Podkładanie
    nogi, czy rzut granatem prawdziwym?<

    No tak, powinien byc cudzysłów. Najogólniej to w/g mnie jest
    tak: "Prawicowa" nauka głosi " nie puszczaj się, bo to grzech" (bez
    argumentów, jako dogmat), "lewicowa": "nie puszczaj się, bo...(tu
    argumenty)". Prawdę mówiąc od tych "lewicowych" powinno sie więcej
    rozumu oczekiwać, bo ich wiedza jest szersza.


    ---------------------------------------------------------------
    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
  • piwi77 03.11.08, 14:13
    matylda1001 napisała:

    > "lewicowa": "nie puszczaj się, bo...(tu argumenty)".

    Myślę, "lewicowa" (ciągle doskwiera brak definicji) bardziej kładzie
    akcent na to jak się puszczać, aniżeli dlaczego się nie puszczać.

    > Prawdę mówiąc od tych "lewicowych" powinno sie więcej
    > rozumu oczekiwać, bo ich wiedza jest szersza.

    Sam światopogląd to jeszcze za mało, aby wyciągać wniosek kto wie
    więcej.
  • matylda1001 03.11.08, 14:25
    >Myślę, "lewicowa" (ciągle doskwiera brak definicji) bardziej
    kładzie akcent na to jak się puszczać, aniżeli dlaczego się nie
    puszczać.<

    To zależy od środowiska, tradycji, wychowania, wykształcenia i wielu
    innych czynników. Ci bardziej światli będą rozsądnie "gospodarowali"
    własnym ciałem, własną wolą. Mniej światli pójdą za głosem popędu
    seksualnego, co najwyżej nie będą mieli oporów przed użyciem
    prezerwatywy. Dobre i to a napewno lepsze od ryzyka.

    >Sam światopogląd to jeszcze za mało, aby wyciągać wniosek kto wie
    więcej<

    Napewno nie można uogólniać, ale to prawie zasada. Znasz te
    wszystkie protesty rodziców przeciwko nauczaniu w szkołach o
    seksualności, zapobieganiu ciąży i konsekwencjach? Wiesz z jakich
    kręgów się przeważnie wywodzą? Niektorzy wolą wierzyc, że jak się
    nie mówi o jakimś problemie to go po prostu nie ma.

    ----------------------------------------------------------
    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
  • piwi77 03.11.08, 14:33
    matylda1001 napisała:

    > To zależy od środowiska, tradycji, wychowania, wykształcenia i
    > wielu innych czynników. Ci bardziej światli będą
    > rozsądnie "gospodarowali" własnym ciałem, własną wolą. Mniej
    > światli pójdą za głosem popędu seksualnego, co najwyżej nie będą
    > mieli oporów przed użyciem prezerwatywy. Dobre i to a napewno
    > lepsze od ryzyka.

    Do zagadnienia, jak się puszczać, należy nie tylko sprawa
    antykoncepcji, to sprawa oczywista, do niego należy także, a może
    przede wszystkim, z kim, gdzie, kiedy i w jakim celu. W dalszej
    kolejności dopiero chodzi o postawienie pytania, z antykoncepcją, a
    jeżeli tak to z jaką.
  • matylda1001 03.11.08, 14:50
    Do zagadnienia, jak się puszczać, należy nie tylko sprawa
    > antykoncepcji, to sprawa oczywista, do niego należy także, a może
    > przede wszystkim, z kim, gdzie, kiedy i w jakim celu. W dalszej
    > kolejności dopiero chodzi o postawienie pytania, z antykoncepcją,
    a
    > jeżeli tak to z jaką.

    Zgadzam się. Właśnie o tym wspomniałam w poprzednim poście.
    ----------------------------------------------------------
    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
  • Gość: aqua IP: *.chello.pl 03.11.08, 17:49
    piwi77 napisał:

    > Sam światopogląd to jeszcze za mało, aby wyciągać wniosek kto wie
    > więcej.

    Bardzo cenna uwaga. I mówię to serio.
  • mg2005 05.11.08, 12:39
    matylda1001 napisała:

    > "Prawicowa" nauka głosi " nie puszczaj się, bo to grzech" (bez
    > argumentów, jako dogmat),

    Mylisz prawicowość z religią.

    "lewicowa": "nie puszczaj się, bo...(tu
    > argumenty)".

    Raczej: puszczaj się , ale "bezpiecznie".
    Efekt:
    www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20081031&id=sw13.txt
    "Raport przygotowany przez sekcję praw kobiet francuskiego
    Zgromadzenia Narodowego zadaje kłam uprawianej od dziesiątków lat we
    Francji propagandzie, jakoby używanie środków antykoncepcyjnych
    miało wpływ na spadek liczby aborcji. Mimo iż wskaźnik ich
    stosowania nad Sekwaną należy do jednych z najwyższych w Europie, to
    od wielu lat nie spada liczba dzieciobójstw.

    Rocznie we Francji dokonuje się ok. 210 tys. aborcji, co - zdaniem
    autorki raportu BérangÝre Poletti jest czymś "szokującym,
    świadczącym o tym, iż antykoncepcja we Francji jest porażką. Tym
    bardziej - kiedy zważy się - że dwie na trzy kobiety używają
    sztucznych środków antykoncepcyjnych".

    Raport ONZ : w W.Brytanii 75% kobiet, które dokonują aborcji -
    stosowało antykoncepcję...
  • piwi77 05.11.08, 12:54
    Mówisz, że liczba aborcji we Francji nie spada, ale za ND podajesz
    tylko jedną ich liczbę. O tendencji zaś świadczy szereg liczb z
    różnych lat. Dlaczego ich ND nie przytoczył?
  • matylda1001 05.11.08, 12:57
    mg2005 napisał:

    >Mylisz prawicowość z religią.<

    A Ty "lewactwo" z jej brakiem.

    >Raczej: puszczaj się , ale "bezpiecznie".<

    >Efekt: ...itd...<

    Zadałeś sobie wiele trudu, ale żaden rozsądny człowiek nie czerpie
    wiedzy z "Twojego dziennika". Nie warto nawet zaglądac do artykułu,
    wystarczy spojrzeć na to, co cytujesz, żeby wiedzieć, iż to stek
    bzdur bez pokrycia.


    To już lepsze od bezmyślności propagowanej przez prawicę. .



    ---------------------------------------------------------------
    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
  • mg2005 05.11.08, 13:51
    matylda1001 napisała:
    >
    > >Mylisz prawicowość z religią.<
    >
    > A Ty "lewactwo" z jej brakiem.

    Gdzie ?
    Nawet gej Niemiec założył swój Kościół Gejów :)

    >
    > Zadałeś sobie wiele trudu, ale żaden rozsądny człowiek nie czerpie
    > wiedzy z "Twojego dziennika". Nie warto nawet zaglądac do
    artykułu,
    > wystarczy spojrzeć na to, co cytujesz, żeby wiedzieć, iż to stek
    > bzdur bez pokrycia.

    Na jakiej podstawie negujesz prawdziwość raportu francuskiego
    parlamentu i raportu ONZ (nawet nie zauważyłaś, że nie pochodzi
    z ND) ?!
    Cierpisz na paranoję - gdyby ND napisał, że 2+2=4 - Ty byś
    krzyczała, że to nieprawda, bo to napisał ND :))
    Zaprawdę - lewicowy wirus niszczy szare komórki...

    Jeszcze jeden przykład lewicowej profilaktyki:
    w Niemczech 66% nowych zakażeń Hiv przypada na gejów.
    Rozumiem, że wg Ciebie geje wyznają prawicowy swiatopogląd ? :)
  • piwi77 05.11.08, 14:00
    mg2005 napisał:

    > Na jakiej podstawie negujesz prawdziwość raportu francuskiego
    > parlamentu i raportu ONZ (nawet nie zauważyłaś, że nie pochodzi
    > z ND) ?!

    ND nie cytuje Raportu, ale go interpretuje, raz tylko Raport został
    przytoczony dosłownie, tam gdzie mowa o szokującej liczbie aborcji
    we Francji (zgoda, bo każda aborcja to o jedna za dużo), cała reszta
    to tekst od ND, wybiórczy, mający zafałszować przekaz. Ale to nic
    nowego.
  • mg2005 05.11.08, 22:27
    piwi77 napisał:

    > ND nie cytuje Raportu, ale go interpretuje, raz tylko Raport
    został
    > przytoczony dosłownie, tam gdzie mowa o szokującej liczbie aborcji
    > we Francji

    "Raport przygotowany przez sekcję praw kobiet francuskiego
    Zgromadzenia Narodowego zadaje kłam uprawianej od dziesiątków lat we
    Francji propagandzie, jakoby używanie środków antykoncepcyjnych
    miało wpływ na spadek liczby aborcji. Mimo iż wskaźnik ich
    stosowania nad Sekwaną należy do jednych z najwyższych w Europie, to
    od wielu lat nie spada liczba dzieciobójstw."

    To nie jest interpretacja, ale logiczny wniosek - skoro używanie
    antykoncepcji rośnie, a ilość aborcji nie spada .
    Przyznała to sama autorka Raportu:
    "Rocznie we Francji dokonuje się ok. 210 tys. aborcji, co - zdaniem
    autorki raportu BérangÝre Poletti jest czymś "szokującym,
    świadczącym o tym, iż antykoncepcja we Francji jest porażką"
    Więc nie kręć Piwi...

    Jeszcze jedna ciekawa informacja:
    "Od lat obserwuje się też we Francji wzrost liczby aborcji u
    dziewcząt w wieku od 15 do 17 lat. W roku 2006 przeprowadzono ich 13
    230, czyli o 10 proc. więcej niż w roku 2005."
    To pokazuje też fiasko seks-edukacji.
  • mg2005 05.11.08, 12:25
    matylda1001 napisała:
    >
    > Moralność nie zależy od światopoglądu.

    Co takiego ?!... A z czego wynika jak nie ze swiatopoglądu ?


    >Zobacz jak to
    > jest ze ślubami kościelnymi. Skoro ślub kościelny to katoliczka, a
    > co druga w ciąży.

    Śnisz ?...

    To już raczej te o poglądach lewicowych mają
    > więcej wyobrażni, bo więcej wiedzą

    Skąd wiesz ?
  • matylda1001 05.11.08, 12:47
    >Co takiego ?!...<

    No tak, nie pomyslałam, że Ty musisz miec wszystko wyrażnie, nic na
    skróty (myślowe). Miałam na mysli to, że nie trzeba wyznawać
    prawicowych poglądów, żeby byc porządnym człowiekiem. Również to, że
    nie trzeba mec poglądów lewicowych, żeby puszczać się na lewo i
    prawo. Zarówno będąc lewicowcem, jak i prawicowcem, można być
    porządnym człowiekiem, albo kanalią. Moralnośc nie ma nic wspólnego
    z preferencjami politycznymi, a tylko do tego może się
    odnosić "lewactwo" albo "prawactwo".

    >Śnisz ?...<

    Teraz to sie wygłupiasz, prawda?

    >Skąd wiesz?<

    Z obserwacji.

    ----------------------------------------------------------
    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
  • mg2005 05.11.08, 13:39
    matylda1001 napisała:
    >
    > Teraz to sie wygłupiasz, prawda?

    Nie , to Ty się wygłupiłaś, pisząc, że połowa katoliczek idzie do
    ślubu 'z brzuchem'

    > Z obserwacji.

    Z własnych czy naukowych ?
  • matylda1001 05.11.08, 22:37
    >Nie, to Ty się wygłupiłaś, pisząc, że połowa katoliczek idzie do
    ślubu 'z brzuchem'<

    Nawet nie wiem, czy nie zaniżyłam. Co któraś za mąż wychodzi to
    rodzi "wcześniaka". Mnie to oczywiście nic nie przeszkadza, ale co
    fakt, to fakt.

    ----------------------------------------------------------
    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
  • piwi77 03.11.08, 13:03
    mg2005 napisał:

    > Nie tyle zanika, co jest świadomie niszczona przez Lewusów
    > - ze skutkami j/w...

    Ach te bidne bezradne prawusy, nic przebić sie nie mogą.
  • piwi77 03.11.08, 13:02
    matylda1001 napisała:

    > Gdyby ludzie mieli więcej wyobrażni to nie szliby do łóżka z
    > pierwszą lepszą, swieżo poznana osoba.

    To prawda, ale nie stawiajmy sprawy tak, że ofiary same sobie są
    winne, winnym jest jednak sprawca zakażeń.

    > Moralność w narodzie zanika.

    Nie uwierzę, że dawniej było inaczej, lepiej. A zresztą co znaczy
    lepiej? Trudno do tego, lepiej, byłoby przekonać dzieci ze związków
    nieślubnych, których gdyby ludzie się prowadzili, by prostu nie było.
  • matylda1001 03.11.08, 14:11
    >To prawda, ale nie stawiajmy sprawy tak, że ofiary same sobie są
    winne, winnym jest jednak sprawca zakażeń.<

    Dużo im da to, że winą obarczą kogoś innego! Nawet nie wiem, czy
    sobie humor poprawią. Gdyby nie prowadziły rozwiązłego trybu życia,
    byłyby zdrowe. Same sobie moga być winne, bo to one "wsadzily palec
    między drzwi", ktoś drugi tylko te drzwi przytrzasnął.

    >Nie uwierzę, że dawniej było inaczej, lepiej.<

    Było inaczej i lepiej. Nie było społecznego przyzwolenia na
    rozpustę. Dzieci nieślubne były zawsze, ale nigdy w takiej ilości
    jak teraz, a byłoby ich jeszcze więcej, gdyby nie antykoncepcja.

    ---------------------------------------------------------------
    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
  • piwi77 03.11.08, 14:18
    matylda1001 napisała:

    > Było inaczej i lepiej. Nie było społecznego przyzwolenia na
    > rozpustę. Dzieci nieślubne były zawsze, ale nigdy w takiej ilości
    > jak teraz, a byłoby ich jeszcze więcej, gdyby nie antykoncepcja.

    Dalej nie wierzę, człowiek przed wiekami i ten dzisiejszy mają
    bardzo podobną konstrukcję, a środki antykoncepcyjne były 'zawsze'.
    W ostateczności zawsze była jeszcze aborcja. W skrajnym
    przypadku, 'aborcję' stosowano także wobec samej ciężarnej.
  • matylda1001 04.11.08, 00:42
    >Dalej nie wierzę, człowiek przed wiekami i ten dzisiejszy mają
    bardzo podobną konstrukcję,<

    Chyba tylko fizyczną. Dawnej ludzie mieli mocniejsze "hamulce
    moralne". Troche wymuszone przez Kościół a troche przez brak
    przyzwolenia społecznego.
    ---------------------------------------------------------------
    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
  • zzyzx 03.11.08, 19:13
    matylda1001 napisała:
    > Gdyby nie prowadziły rozwiązłego trybu życia, byłyby zdrowe.

    Gdyby on nie był sku...elem to też byłyby zdrowe.

    > Dzieci nieślubne były zawsze, ale nigdy w takiej ilości jak teraz

    Za to jakie fantastyczne życie miały...
  • matylda1001 04.11.08, 00:49
    >Gdyby on nie był sku...elem to też byłyby zdrowe.<

    Zapewne... Nie będę pisać, co ja bym z nim zrobiła, bo mnie poślą na
    oślą. Wiem, że w kontaktach z innymi ludzmi dobrze jest mieć
    ograniczone zaufanie. Najlepiej osobiście pilnowac swojego
    bezpieczeństwa i nie liczyć na czyjes poczucie odpowiedzialności.

    ---------------------------------------------------------------
    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
  • tomekjot 03.11.08, 17:01
    powiedziałbym raczej, że duch k...wa w narodzie ciagle żywy, przy czyn teraz dzieki wykorzystaniu technologi H-Tech. A ktos twierdzi że nie potrafią polacy korzystać z internetu:)))-
    Z głupotą sami bogowie walczą nadaremno.
    --------------------------------------------------------------------------------
    Mit der Dummheit kämpfen Götter selbest vergebens.
  • Gość: Art IP: 218.54.193.* 03.11.08, 14:07
    A w kiedy ten przyjemniaczek został "antyfaszystą roku"?
  • magnusg 03.11.08, 15:47
    Ma pecha ta rodzima kanalia.Gdyby mial bardziej ciemna karnacje
    lewacy by zrobili z niego bohatera, a i mieszkanko w Wawie by sie
    moze znalazlo.
    --
    -"Tak w ogóle to lubię sobie poleniuchować, nie mam manii
    prześladowczej, że ciągle muszę coś robić. Na przykład lubię leżeć w
    łóżku i patrzeć bezmyślnie w sufit„-Donald Tusk.

    -65% nowych zakazen HIV w 2007 roku w Niemczech przypada na
    pederastow.
  • Gość: ekomazowsze IP: *.cebit.com.pl 03.11.08, 15:56
    Ta muzulmanska czarna kanalia zostala antyfaszysta roki u jakies 3 lata temu,.
    za darmo mieszkanie a ludzie musza tyrac by wynajac jakis pokoj.

    Q zwa skad tyle debili by uprzywilejowywac muzulmanskich czarnochow mordujacych
    Polskie nastolatki?
  • matylda1001 03.11.08, 16:43
    Dcio, musze Cię zmartwić. Ten akurat był biały, hetero, i zapewne
    ochrzczony.
    ----------------------------------------------------------
    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
  • kot_behemot8 04.11.08, 08:42
    Ta "muzułmanńsja kanalia", jak podała prasa, była chrześcijaninem.
    Katolikiem.
    Praktykującym.

    --
    Change your mind. It's starting to smell
  • zzyzx 03.11.08, 19:14
    Jak zwykle od rzeczy.
    Kto zrobił z Mola bohatera i cokolwiek mu dał za zarażanie kobiet?
  • seth.destructor 03.11.08, 19:16
    Jak poleciały na takiego twarzowca. Trzeba nie mieć za grosz
    szacunku do siebie, żeby przespać się z takim typem.
    --
    Seth Destructor

    "Molestowanie i gwałt to z reguły spotkanie dwóch nadużytych ofiar,
    z których jedna zamienia się w kata."
  • matylda1001 04.11.08, 00:34
    Wiesz co? Tak sobie pomyślalam, że gdybym go zobaczyla wiczorem na
    pustawej ulicy, to uciekłabym z wrzaskiem. To bardzo niedobrze, bo
    to (raczej) daje pewność, że jego partnerki to dziwki, które
    puszczają się za łyk wódki i bułkę z salcesonem. Takie niestety
    długo nie płaczą po ukochanym i idą do łóżka z każdym, który wyrazi
    ochotę. Jeśli nawet oglądają telewizję, to nie zgłoszą się na
    badania, ale będą świadomie/nieświadomie zarażały takich jak one.
    Tragedia...
    ----------------------------------------------------------
    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
  • Gość: Echo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.11.08, 03:57
    > > Moralność w narodzie zanika.
    >
    > Nie uwierzę, że dawniej było inaczej, lepiej. A zresztą co znaczy
    > lepiej? Trudno do tego, lepiej, byłoby przekonać dzieci ze związków
    > nieślubnych, których gdyby ludzie się prowadzili, by prostu nie było.

    Chodzi o proporcje. Zawsze sie znajda nieodpowiedzialni ludzie, ale
    nieodpowiedzialnosc jest teraz wciskana dzieciom do gardla w kazdym filmie ze
    zlewaczalego Hollywood (oni to nazywaja "liberalizmem"). Tymczasem wiadomo ze im
    bardziej dzieci ogladaja te wysycone seksem filmy, tym czesciej zachodza w ciaze
    (i oczywiscie sa bardziej za skrobankami). Wstrzemiezliwosc seksualna zawsze
    byla madroscia podobnie jak normalne rodziny. Ale postempactwo z piana na
    pyskach atakuje i jedno i drugie.
    latimesblogs.latimes.com/booster_shots/2008/11/sexual-content.html
  • piwi77 04.11.08, 06:35
    Gość portalu: Echo napisał(a):

    > Wstrzemiezliwosc seksualna zawsze byla madroscia podobnie jak
    > normalne rodziny. Ale postempactwo z piana na pyskach atakuje i
    > jedno i drugie.

    Ależ co Ty, śmiejemy się z prawicowo-narodowo-katolickiego programu,
    zawierającego sie w dwóch punktach
    1. Popieranie wstrzemięźliwości seksualnej, a najbardziej dziewictwa.
    2. Popieranie rodziny, a najbardziej wielodzietnej.
  • Gość: Echo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.11.08, 07:13
    > Ależ co Ty, śmiejemy się z prawicowo-narodowo-katolickiego programu,
    > zawierającego sie w dwóch punktach
    > 1. Popieranie wstrzemięźliwości seksualnej, a najbardziej dziewictwa.
    > 2. Popieranie rodziny, a najbardziej wielodzietnej.

    Co jest smiesznego we wstrzemięźliwości seksualnej? Albo dziewictwa?.
    Szczegolnie jesli ktos ma 15 lat? Albo chocby 25 i idzie z molem do lozka? I to
    nie ktos niedorozwiniety umyslowo tylko przeszkolone bojowniczki, ktore
    rozumieja ze zwiazku z druga osoba nie zaczyna sie od seksu i zanim zacznie sie
    seks trzeba troche poznac, pomyslec. Moze tym co nie maja zasad moralnych warto
    zalozyc jakis zamek szyfrowy na odpowiedniej czesci ciala zeby pokombinowali. Bo
    wbrew sugestiom powyzej ani szkolenie seksualne, ani postempowa ideologia nie sa
    alternatywami.

    > 2. Popieranie rodziny, a najbardziej wielodzietnej.

    Co w tym smiesznego? Lewactwo tylko jest smiertelnie powazne jak pieprzy o
    "rodzinach" homoseksualnych, a smieja sie do rozpuku z rodzin ktore maja dzieci.
  • Gość: Alka IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.08, 08:05
    Tak jest: paniom zameczek, panom naparsteczek - i po sprawie...
  • Gość: Echo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.11.08, 08:50
    >To nie kwestia światopoglądu, to kwestia wyznawanych wartości
    >moralnych. I dzięki takim szmatom zwyrodnialcy mogą sobie poużywać.

    Swiatopoglad i wartosci sa bardzo scisle powiazane.
    Faszysci mieli kobiety zarodowe. Komunisci kobiety wspolne, teraz lewactwo ma
    "malzenstwa" homoseksualne, seks po "szkoleniu" (skad my znamy to slowo?),
    niezaleznie od wieku i bez ograniczen. O szkolonych bojowniczkach Simona juz
    pisalismy i nie warto ich dobijac za wyjatkiem tej jednej co przez 6 miesiecy z
    nim zyla i dziwi sie ze ma AIDS, ale nic idiotycznego w swoim postepowaniu nie
    widzi.
  • zzyzx 04.11.08, 09:51
    A katolicy kobiety na stosach palili.
  • Gość: Echo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.11.08, 16:52
    > A katolicy kobiety na stosach palili.

    I to byla zasada czy wyjatki? Poza tym podobno lewuski sa o niebo powyzej kar ze
    sredniowiecza i pewnie dlatego mieli gulagi i masowe mordy w Kambodzy za NIC!
  • piwi77 04.11.08, 20:32
    Należysz do organizacji, która ma krew na rękach i nie zaprzeczaj.
    Ja nie należę do żadnej organizacji, a juz na pewno nie do tej co
    tworzyła Gułag w ZSRR, czy obozy w Korei Płn. Czujesz tę finezyjną
    różnicę?
  • kot_behemot8 04.11.08, 08:58
    Jeżeli prawdą jest to co piszesz, to może należałoby się zastanowić
    dlaczego to co nazywasz "lewacką propagandą" do ludzi trafia a
    prawacka propaganda nie?
    Przecież prawacy mają swoje media, nikt im też nie broni tworzenia
    nowych (mogą nawet dostać dotacje z "lewckiej" UE... a Watykan jakoś
    nie dotuje np "Wyborczej";), internet jest wolny i otwarty dla
    wszystkich a do tego mają jeszcze potężną broń w postaci ambony i
    ciągle jeszcze pełnych w (przynajmniej w niedziele, na prowincji)
    kościołów. Skoro to tylko kwestia propagandy i niczego więcej, to
    dlaczego prawacy nie potrafią przekonać ludzi, nawet katolików, do
    swojego stylu życia?
    No chyba, że za brak skuteczności swoich własnych działań, za własną
    nieudolność też zamierzasz winić "lewaków"... Wtedy i zastanawiać
    się nie warto, dyskutować tym bardziej.

    --
    Czy byłem wystarczająco uprzejmy, Asteriksie? [Obelix]
  • piwi77 04.11.08, 20:28
    Gość portalu: Echo napisał(a):

    > Bo wbrew sugestiom powyzej ani szkolenie seksualne, ani postempowa
    > ideologia nie sa alternatywami.

    Jedyne szkolenie seksualne o jakim słyszałem to prowadzone przez
    jakiegoś księdza, już nie pamiętam nazwiska, znasz jeszcze jakieś? A
    co do ideologii to trudno mi sie wypowiadać czy moja jest prawicowa,
    czy lewicowa, bo nie mam żadnej. Nie dotyczy.
  • kot_behemot8 04.11.08, 08:45
    To bardzo niedobrze, bo
    > to (raczej) daje pewność, że jego partnerki to dziwki, które
    > puszczają się za łyk wódki i bułkę z salcesonem.


    To teraz takie panie poznają partnerów na internecie?
    A jednak co postęp, to postęp;))
    --
    Change your mind. It's starting to smell
  • matylda1001 04.11.08, 23:13
    >To teraz takie panie poznają partnerów na internecie?
    A jednak co postęp, to postęp;))<

    Pani, z którą mam kontakt służbowy ma dwie córeczki, różnca wieku
    dwa lata. Gdy starsza miała osiemnaście lat zwiała z domu, wyjechała
    do innego miasta, do chłopaka poznanego przez internet. Nie było jej
    dwa lata, wróciła w ciąży, urodziła dziecko, które ma w nosie i
    puszcza sie nadal. Znajoma drży przed następnym wnuczątkiem. Po
    czasie okazało sie, że chłopak nie jest ojcem dziecka, wcale z nim
    nie mieszkała, nocowała u kogo się dało, czasami na klatkach
    schodowych. Jednocześnie coś jadła, w coś sie ubierała, za coś piła
    i paliła. Za co, to tylko można się domyślać. Druga córeczka gdy
    osiągnęła pełnoletność zwiała do faceta, którego też wyszukała sobie
    w internecie. Facet był o rok starszy od jej ojca i jak sie okazało
    sado-maso. W stosownym czasie wróciła, oczywiście w ciąży, urodziła
    dziecko, które wychowuje babcia. Czyje to dziecko to sama nie
    potrafi powiedziec. Prowadziła i prowadzi podobny tryb życia jak
    starsza siostra. Gdybys je zobaczyła jakie są śliczne, jakie domyte,
    jakie rozgarnięte! Pomyslałabyś, że do trzech nie zliczą, i to
    razem, a jednak internet opanowały. Cholera ich wie, czy są zdrowe,
    nawet ich matka się nad tym zastanawia (chociazby ze względu na
    dzieci), ale jak takie badziewie zmusic do zrobienia badań? Jestem
    pewna, że gdyby spotkały tego "Adonisa" na swojej drodze to
    skusiłyby się, jak amen w pacierzu, za kolację ze śniadaniem.
    ----------------------------------------------------------
    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
  • kot_behemot8 05.11.08, 08:59
    Rozumiem o co ci chodzi i bynajmniej nie twierdzę, że przygodne
    kontakty seksualne zasługują na pochwałę - choć nazywanie takich
    kobiet szmatami, dziwkami itp uważam za przejaw, deliatnie rzecz
    ujmjąc, złego gustu (nie wiem czy ty też tak je nazwałaś, odnoszę
    się do postów których autorów nie pamiętam, odrębna kwestia to
    rozgrzeszanie mężczyzn uprawiających seks z...hmmm...szmatami).
    Jednocześnie jestem jednak przeciwna dyskusją nad ich moralnością
    (czy jej brakiem) w takim kontekście jak tutaj. To znaczy w
    sytuacji, gdy to one zostały skrzywdzone i to w straszny sposób. Ten
    temat "przerabiałam" już przy okazji dyskusji o gwałcie i tezach w
    stylu "jakby nie łaziła w mini po nocy toby jej nie zgwałcili". Tym
    razem napisze więc krótko: mówienie o winie ofiary zawsze zdejmuje
    część winy z prawdziwego sprawcy. ZAWSZE. Czy się tego chce czy nie,
    nawet jeśli głośno się zapewnia, że sprawcy się nie broni.
    A zdejmowanie winy z gwałcicieli czy osób świadomie zarażających
    ciężką chorobą uważam za niemoralne - nawet jeśli intencją było
    tylko zwrócenie uwagi na głupie zachowanie ofiar.
    --
    ...ale w moich oczach, tych strasznych oczach psychopaty czai się
    nieme pytanie o definicję definicji.
  • matylda1001 05.11.08, 11:57
    Żeby wszystko było jasne... Ja nie robie różncy między kobietą i
    mężczyzną. Jeśli uprawiają seks bezmyslnie, oboje sa diabła warci.
    Nie wiem dlaczego miałabym ich szanować bardziej, niz oni samych
    siebie. Czy zostały skrzywdzone? W jakimś sensie tak, ale sa
    współwinne swojej tragedii, nie mozna ich traktować na równi z
    ofiarą gwałtu, bo to twierdzenie krzywdzące te ostatnie. W przypadku
    gwałtu ZAWSZE i w każdych okolicznościach winien jest gwałciciel, i
    tylko on. Jest to jednak słaba pociecha dla zgwałconej. Dlatego
    każda kobieta powinna unikac sytuacji stwarzających możliwość
    dokonania gwałtu, przynajmniej tych, które można przewidzieć. Nie
    mam na myśli krótkiej spódniczki ale np. znalezienie sie w
    nieodpowiednim czasie, w nieodpowiednim miejscu. Może to być ciemna
    ulica nocą, a może być zabawa w nieodpowiednim towarzystwie.

    >mówienie o winie ofiary zawsze zdejmuje część winy z prawdziwego
    sprawcy. ZAWSZE. <

    Tylko, że w przypadku, gdy dwoje ludzi uprawia seks dobrowolnie nie
    ma ofiary. W porządku, on jej nie powiedział, a czy ona pytała?
    Jeśli zapytala, a on skłamał to cofam wszystko co napisałam.
    ---------------------------------------------------------------
    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
  • brum.pl1 05.11.08, 17:21
    Znajomości zawierane via internet podzieliłbym na kilka rodzajów. Nie będę ich
    wszystkich wymieniał ograniczę się do dwóch rodzajów.
    1. Są fora, gdzie ludzie umawiają sie na seks. Sprawa jest jasna i klarowna.
    Oboje wiedzą, w jakim celu się spotykają, są dorośli, mają do tego prawo. I
    wszystko jest OK pod warunkiem, że jedna strona nie jest chora i przemilcza ten
    fakt. Wtedy mamy do czynienia ze skur...em.
    2. Sa fora dla samotnych, których uczestnicy liczą na poznanie kogoś na stałe,
    na przerwanie smutku, na przeżycie szczęścia. I na takich forach najczęściej
    grasują zwyrodnialcy różnej maści. Chorzy, zarażeni, dewianci sado maso i inni
    popaprańcy. Wiesz, nie dziwię się tym kobietom, że właśnie tam chcą kogoś
    poznać, mieć partnera, może nawet snuć plany na przyszłość. Często padają ofiarą
    nikczemników. Są na ogół bezbronne, nie wiedza jak i u kogo szukać ratunku,
    często też nie mają śmiałości, by ich oskarżyć. Podzielam twoje zdanie, że nie
    powinny iść z nimi do łóżka na pierwszej randce, że powinny się szanować. Ale
    tak czasami jest, że pragnienie pozbycia sie statusu singla jest tak silne, że
    odbiera im rozum.
  • piwi77 05.11.08, 17:26
    Fora? Chyba portale. I wszystkie one są pomieszaniem tych z
    pierwszej i tych z drugiej grupy.
  • brum.pl1 05.11.08, 17:34
    piwi77 napisał:

    > Fora? Chyba portale. I wszystkie one są pomieszaniem tych z
    > pierwszej i tych z drugiej grupy.

    A co do meritum mojej wypowiedzi, to masz jakieś uwagi? Czy tylko chcesz sobie
    popyskować? Jeśli tak, to spadaj.
  • piwi77 05.11.08, 17:38
    Co do reszty uwag nie mam, wyłożyłeś mniej więcej więcej tak jak to
    jest. Tyle do meritum.
  • brum.pl1 05.11.08, 17:41
    Cieszy mnie to niezmiernie, ze piwuś sie ze mną zgadza. Chyba wypiję sobie
    drinka na to konto...:)))))))

    Post adresowałem do Matyldy i na jej odpowiedź głownie liczę.
    Twoje trzy grosze zupełnie mnie nie obchodzą.
  • piwi77 05.11.08, 17:44
    Chciałem ci tego oszczędzić, ale tak domagałeś się odniesienia do
    meritum, że sam sobie jesteś winien.
  • brum.pl1 05.11.08, 18:04
    piwi77 napisał:

    > Chciałem ci tego oszczędzić, ale tak domagałeś się odniesienia do
    > meritum, że sam sobie jesteś winien.

    No dawaj, pośmiejemy się.
  • piwi77 05.11.08, 17:43
    No może jedynie do pktu pierwszego, że skoro ludzie umawiają się na
    seks, czyli robią interes, który zresztą zawsze może rozwinąć się w
    nieoczekiwanym kierunku, to zadawanie pytania o zdrowie świadczy o
    niezrozumieniu sytuacji, trzeba się liczyć z zagrożeniem i się
    zabezpieczyć. W razie zakażenia mamy do czynienia z głupotą
    (lekceważeniem zagrożenia) i winą.
  • brum.pl1 05.11.08, 18:03
    piwi77 napisał:

    > No może jedynie do pktu pierwszego, że skoro ludzie umawiają się na
    > seks, czyli robią interes,

    Chłopie, bez interesu nie możesz uprawiać seksu, no coś ty?
    Czym ty chcesz uprawiać ten seks? Ołówkiem?

    > interes, który zresztą zawsze może rozwinąć się w
    > nieoczekiwanym kierunku,

    To trzeba nad nim zapanować do ciężkiej grypy. Do czego to podobne, by chłop nie
    umiał się skoncentrować i wcelować w odpowiednie miejsce swoim interesem. To
    dupa nie chłop.
    Snujesz tu jakieś opowieści dziwnej treści.

    > to zadawanie pytania o zdrowie świadczy o
    > niezrozumieniu sytuacji,

    Wręcz przeciwnie. Niezadawanie pytań świadczy o głupocie i naiwności.

    > trzeba się liczyć z zagrożeniem i się zabezpieczyć.

    Trzeba. Co wcale nie oznacza, że facet zarażony HIV ma prawo spotykać sie z
    kimkolwiek i świadomie zarażać. Jeśli tak robi, to jest zwyczajnym bandziorem.

  • piwi77 05.11.08, 18:08
    brum.pl1 napisał:

    > Co wcale nie oznacza, że facet zarażony HIV ma prawo spotykać sie z
    > kimkolwiek i świadomie zarażać. Jeśli tak robi, to jest zwyczajnym
    > bandziorem.

    To jest niewłaściwe, ale nie zapominajmy, że sam też został
    zakażony, on tej choroby sobie nie wymyślił i może mieć złość i
    pretensje do całego świata. Trzeba to wiedzieć i zamiast zadawać
    głupie pytania, po prostu się zabezpieczyć.

    Reszta ci się nie udawała więc oszczędzę komentarza.
  • brum.pl1 05.11.08, 18:13
    Dobra, piwuś, powiedz mi tak szczerze, ty udajesz głupka, czy ty to piszesz na
    serio. Nie wiem, czy gratulować poczucia humoru, czy mam ci współczuć.
  • piwi77 05.11.08, 18:17
    brum.pl1 napisał:

    > Dobra, piwuś, powiedz mi tak szczerze, ty udajesz głupka, czy ty
    > to piszesz na serio.

    Piszę serio (nie mówi się 'pisać na serio').
  • matylda1001 05.11.08, 23:12
    1. Można i tak, ale tu juz naprawdę trudno mówić o ofierze. Ludzie,
    którzy uprawiają seks często, z różnymi partnerami, sami sie proszą
    o nieszczęście. Tu już nawet nie może byc mowy o tym, że jedna ze
    stron była nieświadoma. To tak, jak jazda po zmroku bez świateł,
    czasami może sie udać.
    2. A ja sie własnie tym kobietom dziwię. Jest tyle innych miejsc,
    gdzie można poznac drugiego człowieka, chociażby biura
    matrymonialne. Ja wiem, że to mizerna gwarancja, ale jednak jakas
    jest. Nie sądzę, żeby takie kobiety szły do łóżka na pierwszej
    randce bo one potrzebują raczej bliskości psychicznej, a nie
    fizycznej. Poza tym z takiej możliwości poznania kogoś korzystają
    raczej kobiety dojrzałe, takie, które uważają, że juz przetestowały
    metody konwencjonalne. One są bardziej ostrożne. Prawdziwe
    zagrożenie to kategoria pierwsza.
    ---------------------------------------------------------------
    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
  • Gość: Bez przesady IP: *.chello.pl 05.11.08, 00:50
    matylda1001 napisała:

    > Wiesz co? Tak sobie pomyślalam, że gdybym go zobaczyla wiczorem na
    > pustawej ulicy, to uciekłabym z wrzaskiem. To bardzo niedobrze, bo
    > to (raczej) daje pewność, że jego partnerki to dziwki, które
    > puszczają się za łyk wódki i bułkę z salcesonem. Takie niestety
    > długo nie płaczą po ukochanym i idą do łóżka z każdym, który wyrazi
    > ochotę. Jeśli nawet oglądają telewizję, to nie zgłoszą się na
    > badania, ale będą świadomie/nieświadomie zarażały takich jak one.
    > Tragedia...

    no tak dwa kolory moralisty: jak nie święta to musi być dziwka.
    A żadnej z nich nie znasz (znasz?).
    Co do owego lepszego mitycznego "kiedyś" - kiedyś więcej zamiatano pod dywan.
    Ale zawartośc poddywanowa byla taka sama.
  • matylda1001 05.11.08, 11:28
    >no tak dwa kolory moralisty: jak nie święta to musi być dziwka.<

    Największa skłonność do przesady to masz Ty.

    >A żadnej z nich nie znasz (znasz?).<

    A skąd mam to wiedzieć? I w tym tkwi część problemu.

    >Co do owego lepszego mitycznego "kiedyś" - kiedyś więcej zamiatano
    pod dywan. Ale zawartośc poddywanowa byla taka sama.<

    Zapewne, ale ludzie czuli większy respekt przed tzw. opinią
    społeczną i nie jednego/jedną powstrzymało to przed głupotą.




    ----------------------------------------------------------
    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
  • Gość: Bez przesady IP: *.chello.pl 06.11.08, 00:02
    > Największa skłonność do przesady to masz Ty.

    nie przesadzaj ;-) nie mam monopolu na największą przesadę, nie podejrzewam też
    o to i Ciebie. Wiem skąd płynie Twoja złość na te dziewczyny i wiem, ze jest Ci
    ich żal. Zapewne i Seth Destructor gdyby stanął twarzą w twarz z którąś z nich
    nie wyskoczyłby ze swoim "nie ma co żałować tych kobiet". Piszesz, że na pewno
    dziwki, bo poszły na lep pierwszego lepszego, na dodatek nieszczególnie
    fotegenicznego faceta. Nierozsądne, lekkomyślne - zgoda, ale od razu dziwki? jak
    sama przyznalaś - niewiele o nich wiesz.
  • matylda1001 06.11.08, 00:28
    Mam pytanie, czy akceptujesz określenie "dziwka", jeśli tak, to co
    ono w/g Ciebie oznacza. Jeśli nie, to dlaczego?
    ---------------------------------------------------------------
    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
  • Gość: Bez przesady IP: *.chello.pl 06.11.08, 01:05
    ujmę to inaczej, bo tu leży pierwszy powód nieporozumienia: nie akceptuję
    określania tym słowem kogoś, czyjego życia się nie zna - to jest mocna,
    generalizująca inwektywa z całym szeregiem negatywnych konotacji.

    a samo słowo istnieje w języku i moje ewentualne akceptowanie czy
    nieakceptowanie tego istnienia nie miałoby najmniejszego znaczenia.

  • matylda1001 06.11.08, 01:43
    Wolę nazywać rzeczy po imieniu. Kobieta, ktora puszcza sie na lewo i
    prawo, z przygodnie poznanymi mężczyznami, za pieniądze lub za darmo
    to dziwka. Nie muszę znac jej motywacji, a cóz dopiero życia, żeby
    to określić. Liczą się fakty. Nie jest to w/g mnie inwektywa, lecz
    suche sterdzenie faktu. Oczywiście, moge zastanawiac się dlaczego
    konkretna kobieta została dziwką, mogę przeanalizowac jej życie i
    starac się zrozumiec motywację, ale to przecież nie sprawi, że
    przestanie być tym, kim jest.
    ---------------------------------------------------------------
    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
  • Gość: Bez przesady IP: *.chello.pl 06.11.08, 01:55
    "Liczą się fakty"

    trzymajmy się zatem faktów: tak naprawdę o każdej z nich wiesz tylko tyle, ze
    poszła do łóżka z tym konkretnym mężczyzną.

    reszta to tylko domysły.







  • matylda1001 06.11.08, 14:24
    Gość portalu: Bez przesady napisał(a):

    > "Liczą się fakty"

    > trzymajmy się zatem faktów: tak naprawdę o każdej z nich wiesz
    tylko tyle, ze poszła do łóżka z tym konkretnym mężczyzną. reszta to
    tylko domysły.<

    Może i domysły, ale oparte na twardych przypuszczeniach. Jakoś
    wierzyć się nie chce, żeby jakas kobieta wybrała tego potwora
    na "pierwszy raz". Trzeba mieć niezłą praktykę, żeby nie czuć
    obrzydzenia przed dotykiem takiego odrażającego typa. Kobieta, ktora
    dokonuje wyborów nie pójdzie z takim do łóżka, mając wiele innych
    możliwości, no, chyba że mu na łeb założy reklamówkę. Z takim mogły
    pójść tylko takie jak on sam. To nawet nie Moll, inteligentny drań,
    który mógł pociągnąć chociażby swoją egzotyką, czy pozycją
    społeczną. Dziewczyny Molla zgłosiły się na badania, leczą się i
    miejmy nadzieję, że przynajmniej te świadome nie sieją zarazy wśród
    swoich znajomych. Ciekawe jak będzie z panienkami tego typa.
    ---------------------------------------------------------------
    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
  • Gość: Bez przesady IP: *.chello.pl 06.11.08, 19:38

    Trzeba mieć niezłą praktykę, żeby nie czuć
    > obrzydzenia przed dotykiem takiego odrażającego typa. Kobieta, ktora dokonuje
    wyborów nie pójdzie z takim do łóżka, mając wiele innych możliwości, no, chyba
    że mu na łeb założy reklamówkę. Z takim mogły pójść tylko takie jak on sam.

    wg Ciebie to wierny, oparty na twardych przypuszczeniach portret np. tej
    15-latki, którą poznał przez Internet?
  • matylda1001 06.11.08, 22:03
    Pisząc powyższe pomyslałam i o niej. Bardzo bym się zdziwiła, gdyby
    okazało się, że to był jej "pierwszy". Takie piętnastolatki bywają
    bardziej doświadczone od swoich matek. Znasz te nagłosnione
    przypadki nastolatek uprawiających seks w szkolnych lub
    dyskotekowych toaletach, słyszałaś o nieletnich dziewczynach
    świadczących seksualne usługi na dworcach kolejowych, przy szosach?
    Fakt, że zwiała z domu oczywiście niczego nie przesądza, ale do
    myślenia daje. Ucieczka z domu zazwyczaj jest konsekwencją
    nieporozumien z rodzicami. Może nie akceptowali jej trybu życia? Do
    powyższej sytuacji bardziej pasuje mi taka, niż ta, która zwiała bo
    np. dostała jedynke z polskiego. Tak, czy inaczej tego dziecka żal
    mi najbardziej, mam nadzieję, że jej sie udało uniknąć najgorszego i
    zapamięta tę "przygodę" na zawsze.
    ----------------------------------------------------------
    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
  • Gość: Bez przesady IP: *.chello.pl 06.11.08, 23:30
    ale to niekoniecznie ten przypadek. Poza tym fakt niezabezpieczenia się może tez
    świadczyć właśnie o jej braku doświadczenia i naiwności a nie zepsuciu.
    Nastolatki uciekają z domu z rożnych powodów, z góry przyjęłaś wersje, która
    najlepiej uzasadnia negatywną ocenę, a przecież scenariusze mogły być różne. Nie
    rozumiem dlaczego nie dopuszczasz do siebie ewentualności innych przypadków, o
    których np. wposmnial wyżej Brum. Nie wszystkim życie układa się równo i prosto,
    nie wszystkim to wychodzi, nie wszyscy potrafia, nie wszyscy też oczywiście tego
    chcą. Ludzie bywają autodestrukcyjni, postępują głupio, nierozważnie,
    idiotycznie z rożnych powodów, niekoniecznie z powodu "dziwkowatej" natury
    ;-)(ktorej cześcią - chcesz czy nie - jest potrzeba seksu). Ale pomijając już
    różnice w definicji "dziwki" i podejściu do spraw łóżkowych - wśród kobiet tego
    mężczyzny mogla być zawodowa prostytutka, "rozrywkowa" dziewczyna z dyskoteki,
    naiwna, nieradząca sobie z emocjami 15 latka, znudzona mężatka, która chciała
    się zapomnieć albo samotna 45-letnia kobieta na życiowym wirażu. Świat (także
    seksu ;-) nie jest czarno - biały.
  • matylda1001 07.11.08, 00:40
    Kochana jesteś, masz tyle zrozumienia dla bliżnich, że trudno tego
    nie cenić. Jednak trudno mi sobie wyobrazić porządną kobietę
    wybierającą wśród setek tę właśnie kreaturę. Szkoda, że nigdy się
    nie dowiemy która z nas jest bliższa prawdy.
    ----------------------------------------------------------
    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
  • Gość: Bez przesady IP: *.chello.pl 07.11.08, 01:08
    prawda zwykle jest pośrodku :-)
  • Gość: Bez przesady IP: *.chello.pl 05.11.08, 00:58
    współczucie nie jest obowiązkiem Seth, jest odruchem serca, czasem wbrew
    rozumowi (i wtedy jest najpiękniejsze).
    btw, pogarda dla ludzi nie mających dla siebie szacunku jest pójściem na duchową
    łatwiznę.
  • matylda1001 05.11.08, 12:07
    Trzeba byc kamieniem, żeby nie współczuć. Współczucie nie kieruje
    sie rozsądkiem, to rzeczywiście odruch serca. Jednak współczuć, nie
    znaczy zdjąć winę. To nie pogarda a raczej wściekłość na ludzi,
    którzy nie szanują największego skarbu, jaki mają - życia.
    ---------------------------------------------------------------
    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
  • Gość: aqua IP: *.chello.pl 04.11.08, 08:25
    Jak zwykle czy każdej okazji, tak i tym razem, dochodzi do bzdurnej konfrontacji
    "lewaków" i "prawaków". Cokolwiek te słowa oznaczają.
    A prawda jest prozaiczna. Moralność trzeba mieć i umieć ją stosować w życiu.
    Trzeba też umieć zachować szacunek do własnej osoby. Dziewczyna, która idzie do
    wyra z chłopem na pierwszej randce, to zwyczajna szmata. I szmatą jest
    niezależnie od tego, czy ma ze sobą prezerwatywę, czy też podczas stosunku
    odmawia zdrowaśki modląc się by nie zaszła w ciążę, czy też nie złapała jakiegoś
    świństwa. To nie kwestia światopoglądu, to kwestia wyznawanych wartości
    moralnych. I dzięki takim szmatom zwyrodnialcy mogą sobie poużywać. Dla mnie,
    mówiąc kolokwialnie, są siebie warci. Bydlak i szmata stanowią dobraną parę.
  • kot_behemot8 04.11.08, 09:00
    Dlaczego tylko dziewczyna jest szmatą? A jak nazwiesz mężczyznę
    który idzie do łózka z przygodnie poznaną kobietą?

    --
    Każdy tuman, który nie umie dodawać, twierdzi, że jest humanistą.
    Każdy niechluj, który robi błędy ortograficzne, twierdzi, że jest
    umysłem ścisłym
  • Gość: aqua IP: *.chello.pl 04.11.08, 09:06
    Łowcą.
  • Gość: aqua IP: *.chello.pl 04.11.08, 10:06
    Po co powielasz mało inteligentny post?
    Chcesz ugruntować przekonanie, że nie masz nic rozsądnego do powiedzenia?
  • kot_behemot8 04.11.08, 10:23
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=86755328&a=86781880
    A czy ten post jest mało inteligentny, to juz niech inteligentni
    ocenią:))

    --
    Nawet słowo „róża” może stać się niepachnące gdy jawi się na ustach
    pretensjonalnej estetki, a nawet słowo „gó…o” może stać się
    doskonale wychowane, gdy posługuje się nim świadoma swoich celów
    dyscyplina.
  • Gość: aqua IP: *.chello.pl 04.11.08, 10:43
    Nie wiem czy wiesz, ale masz tu na forum opinię stukniętej.
  • cartahena 04.11.08, 11:27
    Cos mi sie widzi, chlopie, ze nie masz powodzenia u pan. Na zadnej
    nie zrobiles piorunujacego wrazenia, zeby chciala juz na pierwszej
    randce zaciagnac cie do lozka :-). Z frustracji nazywasz
    kobiety "szmatami". Zaden normalny, emocjonalnie dojrzaly czlowiek
    nie nazwie innej osoby w ten sposob, przy tym uogolniajac. Zycie nie
    jest czarno-biale i w roznych sytuacjach mozna sie znalezc. O
    ktorych wczesniej sie nawet nie snilo.
  • Gość: aqua IP: *.chello.pl 04.11.08, 11:41
    Podoba mi się twoja wypowiedź. Finezyjnie atakujesz, z kobiecym wdziękiem... Cóż
    za miła odmiana. Nareszcie kobieta na forum!!!!
    Jasne że w życiu bywa różnie. Czasami może zdarzyć się jakaś szalona miłość od
    pierwszego spojrzenia, czy nieokiełznana namiętność. Tu rozważamy sytuacje, gdy
    wyrafinowany łobuz szuka łatwej zdobyczy. I je znajduje. Bez specjalnych
    zabiegów o ich względy, bez zdobywania ich zaufania, sympatii, w końcu
    uczucia...bez przechodzenia różnych faz znajomości by w końcu przejść do
    intymności. Tu dziewczyna rozkłada nogi na skinienie. I takich dziewczyn nie
    szanuję, po prostu.
  • Gość: kati IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.08, 11:40
    Bzdura wyjatkowa. Kot to jedna z najsensownej piszących osób na tym
    forum. Nawet majac odmienne poglady trzeba umiec docenic
    inteligencje i umiejetnosc rozumowania oponenta. Jak ktos tego nie
    potrafi to zawsze wychodzi na durnia i chama w dodatku.
  • Gość: aqua IP: *.chello.pl 04.11.08, 11:48
    Kot to apodyktyczny babochłop narzucający swoje zdanie, stosujący przy tym tanie
    chwyty. Najlepszym tego przykładem jest jej post o kosmitach.
    Możesz mnie sobie obrażać, ile wlezie. Na mnie kot nie robi żadnego wrażenia.
    Utarło się sądzić, że jest inteligentna. I na tej opinii jedzie. Przyjrzyj się
    uważnie uprawianej przez nią żonglerce słownej. Nie ma żadnych argumentów. A
    stosowany przez nią chwyt: i tak nie zrozumiesz, jest poniżej pasa!
  • Gość: kati IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.08, 12:03
    > Utarło się sądzić, że jest inteligentna.


    Bez powodu by sie nie utarlo. Poza tym ja jestem na tym forum od
    dosc niedawna, wiec mnie akurat nie mialo się co ucierac.


    > uważnie uprawianej przez nią żonglerce słownej. Nie ma żadnych
    argumentów. A
    > stosowany przez nią chwyt: i tak nie zrozumiesz, jest poniżej
    pasa!


    Moim zdaniem ponizej pasa jest zarzucanie jej braku argumentow.
    Wszystko mozna o tej osobie powiedziec (np stosowanie figur
    retorycznych, tylko co w tym zlego?) ale nie to, że w dyskusji nie
    posluguje się argumentami. Ty natomiast z upodobaniem stosujesz
    ataki personalne i co gorsza nie widzisz w tym niczego zlego.
  • piwi77 05.11.08, 09:20
    Gość portalu: aqua napisał(a):

    > Nie wiem czy wiesz, ale masz tu na forum opinię stukniętej.

    Poza tobą chyba nikt więcej tego nie wie.
  • zzyzx 04.11.08, 12:04
    Post jest całkiem inteligentny, a Ty póki co nie znalazłeś na niego odpowiedzi.
  • Gość: aqua IP: *.chello.pl 04.11.08, 13:23
    Ciekawe, jakiej odpowiedzi udzieli "inteligentny" kot na mój post.
    A czekam już dość długooooooo....
    Przytoczę go:

    > Jeśli juz "szmata" - to są tam dwie "szmaty", jedna męska druga
    > żeńska.
    > Jeśli łowiectwo, to jest łowca i jest łowczyni.
    > Jeśli głupota, to oboje są tak samo głupi.

    Czyli, twoim zdaniem, facet korzystający z usług prostytutek, jest też
    prostytutką. Czy tak?

  • Gość: kati IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.08, 14:44
    Mysle, ze nie udzieli ci zadnej odpowiedzi, bo ostatnia zakonczyla
    skrotem EOT co oznacza koniec watka.
    Poza tym pytanie jest bez sensu chocby dlatego, ze watek nie
    dotyczyl zjawiska prostytucji (relacji uslugodawca-uslugodawca) a na
    zle postawione pytania inteligentni ludzie nie odpowiadaja:)
  • chwila.pl 04.11.08, 15:16
    Kot_behemot zapoczątkowała swoistą układankę, mającą za zadanie wykazać bezsens
    rozumowania Aquy(?). Tymczasem, pytanie zadane przez niego przyznaję, niezwykle
    podchwytliwe, podważa sens rozumowania Kota. Brak odpowiedzi jest tego wymownym
    potwierdzeniem. Niestety, spotkała niezwykle inteligentnego przeciwnika, z
    którym nie potrafi nawiązać równorzędnej dyskusji.
  • kot_behemot8 04.11.08, 19:13
    chwila.pl napisała:

    > Kot_behemot zapoczątkowała swoistą układankę, mającą za zadanie
    wykazać bezsens
    > rozumowania Aquy(?).


    Niczego nie wykazywałam a jedynie nazwałam po imieniu podręcznikowy
    przypadek hipokryzji z którym mieliśmy tutaj do czynienia. Nie
    wykazywałam niczego, bo było to zbędne a fakty oczywiste - słoń jaki
    jest każdy widzi. Ewentualnie mogłam dołączyć definicję hipokryzji,
    jeśli ktoś ma z tym problem (czego, biję się w piersi, nie
    przewidziałam więc mea culpa). Poza tym to wszystko miało miejsce na
    innym wątku, więc szczerze mówiąc nie wiem o co ci chodzi z
    tą "układanką".


    Tymczasem, pytanie zadane przez niego przyznaję, niezwykle
    > podchwytliwe, podważa sens rozumowania Kota.


    Doprawdy? Patrzę i patrzę i niczego takiego nie widzę. Niestety nie
    widzę. Bo ja zawsze odpowiadam na posty w których ktoś skutecznie
    podważa moje rozumowanie. A wiesz dlaczego? Bo nie jestem na forum
    po to, żeby kogoś atakować, obrażać kogos i samej się obrażać na
    innych. Ja po prostu kocham wymiany logicznych argumentów i nic tak
    mnie nie cieszy jak spotkanie godnego partnera do rozmowy. Z drugiej
    strony, nic tak mnie nie nudzi jak forumowe koterie, te zawiązywane
    ad hoc "sojusze" których celem jest obrona "swoich" za wszelką cenę,
    nawet za cenę gwałtu na zdrowym rozumie.



    Brak odpowiedzi jest tego wymownym
    > potwierdzeniem.


    Brak odpowiedzi na jakiś post bywa potwierdzeniem różnych rzeczy, w
    tym także braku czasu albo awarii komputera. Ciekawe, że z wielu
    mozliwości wybrałaś akurat taką, w której kolega na "A" powalił mnie
    na kolana siłą swojej argumentacji. Stosując metodę "dyskusyjną"
    której ja unikam a którą rzeczony kolega wyżej zachwala, ujmę to
    tak: ta łatwość oceny mojej osoby mówi znacznie więcej o tobie niż o
    mnie i bynajmniej nie jest to ocena pozytywna.
    A przyczynę mojego braku odpowiedzi miałaś podaną na tacy i są nią 3
    małe literki eot w ostatnim poście. Proste i oczywiste, ale po co
    coś ma być proste i uczciwe jak może być pokrętne i insynuujące,
    czyż nie?;)



    Niestety, spotkała niezwykle inteligentnego przeciwnika, z
    > którym nie potrafi nawiązać równorzędnej dyskusji.


    Z druga częścią tego zdania mogę się zgodzić. Istotnie, równorzędna
    dyskusja w tym przypadku nie była mozliwa. I tak oto zrobiła się nam
    piękna pyskówka. Zadowolona? Cel osiągnięty? Mam nadzieję że tak, bo
    mnie ta "dyskusja" zemdliła a byłoby miło gdyby przynajmniej ktoś
    inny był z niej zadowolony.
    eot (mam nadzieję, że nie muszę wyjaśniać co to znaczy)


    --
    Należy ściąć każdego kto powie, że islam jest religią przemocy.
  • chwila.pl 05.11.08, 00:56
    Owszem, znam znaczenie EOT. Tym niemniej nie widzę powodu, dlaczego miałabym
    respektować narzucane przez Ciebie reguły gry. Kończysz dyskusję, mając na celu
    uniemożliwienie mi napisanie odpowiedzi. A to nie fair. Nie chcę jednak
    kontynuować tego niepotrzebnego konfliktu. Mając świadomość, że nasze poglądy w
    sferze obyczajowej są diametralnie różne, nie widzę potrzeby wymiany naszych
    opinii, bo nigdy nie dojdziemy do consensusu. Podzielam zdanie Aquy, choć
    przyznaję, że używane przez niego słownictwo jest zbyt drastyczne.
    Ale taka jego uroda...
    EOT
  • piwi77 05.11.08, 11:42
    chwila.pl napisała:

    > Mając świadomość, że nasze poglądy w sferze obyczajowej są
    > diametralnie różne, nie widzę potrzeby wymiany naszych
    > opinii, bo nigdy nie dojdziemy do consensusu.

    Kiedy dyskusja ma właśnie wtedy sens kiedy poglądy są różne i wcale
    nie jest jej celem osiągnięcie konsensusu, przynajmniej nie na forum
    (mylisz dyskusję z negocjacjami). Dobrze byłoby gdyby stało się
    jasne, że celem tutejszych dyskusji jest przedstawienie własnego
    stanowiska, najlepiej z uzasadnieniem i obalanie uzasadnień innych.
    I tyle.
  • piwi77 05.11.08, 11:46
    źle dyskutuje, bo przeważnie nie ma o czym, mamy za bardzo podobne
    poglądy.
  • Gość: aqua IP: *.chello.pl 05.11.08, 16:38
    piwi77 napisał:

    > chwila.pl napisała:
    >
    > > Mając świadomość, że nasze poglądy w sferze obyczajowej są
    > > diametralnie różne, nie widzę potrzeby wymiany naszych
    > > opinii, bo nigdy nie dojdziemy do consensusu.
    >
    > Kiedy dyskusja ma właśnie wtedy sens kiedy poglądy są różne i wcale
    > nie jest jej celem osiągnięcie konsensusu, przynajmniej nie na
    > forum (mylisz dyskusję z negocjacjami).

    Piwuś, nie kompromituj się. Przytoczę ci, baranku, definicję konsensusu, i
    uwaga, skup się. Patrz na punkt 2.!

    konsensus, consensus [wym. konsensus]
    1. «porozumienie osiągnięte w wyniku dyskusji i kompromisu»
    2. «zgodne stanowisko w jakiejś sprawie»
    3. «tryb podejmowania decyzji w sprawach międzynarodowych przez ich uzgodnienie
    w drodze konsultacji i rokowań»

    Więc zanim zaczniesz komuś zwracać uwagę, przygotuj sie należycie.
  • piwi77 05.11.08, 16:44
    Nie było mowy czym jest konsensus, a o czym było nie chce mi się
    tłumaczyć..
  • Gość: aqua IP: *.chello.pl 05.11.08, 16:50
    he he, aleś wymyślił
  • piwi77 05.11.08, 16:52
    he, he, samego mnie to bawi.
  • Gość: aqua IP: *.chello.pl 05.11.08, 17:02
    pobaw się w kółko graniaste, to zabawa na twoim poziomie.
    eot
  • piwi77 05.11.08, 17:03
    gdybyś tak jeszcze umiał (umiała) powiedzieć o co ci chodzi.
  • chwila.pl 04.11.08, 15:19
    Gość portalu: kati napisał(a):

    > Poza tym pytanie jest bez sensu chocby dlatego, ze watek nie
    > dotyczyl zjawiska prostytucji (relacji uslugodawca-uslugodawca) a na
    > zle postawione pytania inteligentni ludzie nie odpowiadaja:)

    Inteligentni ludzie, jak to określasz, potrafią nawiązać dyskusję, w w jej
    ramach udzielić odpowiedzi na każde pytanie. Tym właśnie charakteryzuje się
    inteligencja, między innymi oczywiście.
  • zzyzx 04.11.08, 15:23
    Odpowiedź na pytanie o prostytucję jest banalna - klient nie jest prostytutką, gdyż relacja klient-prostytutka nie jest symetryczna - to on jej płaci, a ona jemu nie. Stąd ona jest prostytutką, a on jej klientem.

    W przypadku pary uprawiającej przygodny seks sytuacja jest symetryczna, stąd należy im się obydwojgu taka sama ocena.

    Jest to tak oczywiste, że w/w pytanie należy uznać za niegodne odpowiedzi.
  • chwila.pl 04.11.08, 15:27
    A jednak odpowiedziałeś, i to rozsądnie. Czyli jednak można...
  • zzyzx 04.11.08, 15:33
    "Jednak"? To nie ja miałem na to pytanie odpowiedzieć.
  • ekomazowsze2 04.11.08, 15:46
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • chwila.pl 04.11.08, 15:56
    ekomazowsze2 napisał(a):

    > W wywiadzie jego ofiara stwierdzila,
    > ze wychodzil na wieczor niby pobiegac a bral recznik i sie modlil
    > do mekki bo nie byl spocony.

    Modlił sie do mekki o poty? A nie do Mahometa? I dlaczego właśnie o poty?

    PS Coraz bardziej Cię lubię...
  • chwila.pl 04.11.08, 15:51
    zzyzx napisał:

    > "Jednak"? To nie ja miałem na to pytanie odpowiedzieć.

    "Jednak" Ty umiałeś odpowiedzieć. Inni, jak widać nie...
    Reszta jest bez słów...

  • zzyzx 04.11.08, 16:18
    Jak pisałem wcześniej pytanie jest z grupy niewartych odpowiedzi, nie dziwię się
    więc, że nikt nie odpowiedział wcześniej.
  • chwila.pl 04.11.08, 16:26
    Mamy zatem odmienne poglądy.
  • zzyzx 04.11.08, 16:32
    A możesz mi objaśnić cóż w owym pytaniu było trudnego, podchwytliwego,
    inteligentnego czy wręcz zastanawiającego? Odpowiedź jest przecież banalna.
    Równie dobrze mógłby się zapytać czy urodzony też jest matką.
  • chwila.pl 04.11.08, 16:41
    zzyzx napisał:

    > A możesz mi objaśnić cóż w owym pytaniu było trudnego,
    > podchwytliwego, inteligentnego czy ...

    Symetria.
  • zzyzx 04.11.08, 16:56
    Właśnie brak symetrii.
  • chwila.pl 04.11.08, 17:04
    O braku symetrii pisał Aqua.
    Wiesz, najogólniej mówiąc, mimo równouprawnienia, rzeczywiste relacje między
    mężczyzną i kobietą nie są odwzorowaniem symetrycznym. Zostaje pewien margines
    odchyleń. I niech on pozostanie...
    Reprezentuję tylko swoją opinię, nie oczekując, że podzielasz moje zdanie. Nie
    mam czasu, by to szczegółowo wyjaśniać (spieszę się do teatru), ale w wolnej
    chwili chętnie przedstawię swój punkt widzenia.
  • zzyzx 04.11.08, 19:32
    chwila.pl napisała:
    > O braku symetrii pisał Aqua.

    W którym miejscu? Bo ja same bzdury z jego klawiatury się lejące czytałem.

    > Wiesz, najogólniej mówiąc, mimo równouprawnienia, rzeczywiste relacje między
    > mężczyzną i kobietą nie są odwzorowaniem symetrycznym. Zostaje pewien margines
    > odchyleń. I niech on pozostanie...

    Oczywiście, że pewna asymetria istnieje. W przypadku przygodnych kontaktów to
    kobieta zachodzi w ciążę, ma też większe szanse na zarażenie. Ale to może
    wpłynąć co najwyżej na delikatnie różną ocenę mądrości takowego postępowania,
    nijak nie zmienia oceny "szmatowatości", a o ową się rozchodzi.
    Tak czy inaczej asymetria owa jest zupełnie innego rzędu wielkości niż w
    przypadku kontaktów prostytutka-klient, szczególnie, gdy rozważamy "prostytuckość".

    Miłego przedstawienia.
  • Gość: Echo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.11.08, 17:08
    > Jeżeli prawdą jest to co piszesz, to może należałoby się zastanowić
    > dlaczego to co nazywasz "lewacką propagandą" do ludzi trafia a
    > prawacka propaganda nie?

    Odpowiedz jest prosta. Bardzo latwo jest psuc i niszczyc a potwornie trudno
    budowac. Jak mawial Chrystus "szeroka jest droga na zatracenie."
    W naturze zaraza (w tym komunistyczna) rozszerza sie sama, zdrowie NIE.
    Rozszerzanie zarazy jest tez latwiejsze (mol) niz leczenie ludzi.

    Dlatego postempowe sily zawsze beda mialy latwiejsza robote: nabijanie sie z
    dziewictwa (mimo ze dziewictwo jest wartoscia), mordowanie nienarodzonych (bo
    wychowanie jest trudniejsze), propagowanie przedwczesnego seksu i pornografii
    (bo to rozluznia mlodziez i otwiera im sciezke do aborcji i chorob
    wenerycznych), podminowywanie rodziny bo ta przekazuje wartosci potrzebne dla
    przezycia ktore czesto sa w sprzecznosci z "rewolucyjnym postempem". Capisco kotku?
  • Gość: Echo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.11.08, 17:46
    Jedna z nabardziej popularnych zasad lewactwa jest zabieranie tym co ciezko
    pracuja i dawanie nierobom. Wynik: "czy sie stoi czy sie lezy."

    Niejaki Bill Clinton oprocz postempowego seksu pod biurkiem w Waszyngtonie,
    przeforsowal tez "domy dla ubogich" wraz z lewicowym (pardon, demokratycznym)
    kongresem. Zasada byla prosta: jesli ktos jest biedny, bezrobotny, bez
    kwalifikacji i szans na zatrudnienie, to nie mozna mu odmowic pozyczki na dom bo
    to jest dyskryminacja. Przez jakis czas nikt sie nie polapal, i kiedy Clinton
    zaczal nastepna propagande na rzecz demokratow, juz nikt nie kojarzy swiatowej
    katastrofy finansowej z jego ustawa sprzed 11 lat.
  • piwi77 05.11.08, 10:04
    Gość portalu: Echo napisał(a):

    > Jedna z nabardziej popularnych zasad lewactwa jest zabieranie tym
    > co ciezko pracuja i dawanie nierobom.

    Tę zasadę popierają wszyscy, tyle że lewacy, tacy jak ja, za
    nierobów uważają chorych, pozbawionych pracy, starych, głodne
    dzieci, a prawacy magnaterię wszelkiej maści, dobrze urodzonych,
    majętnych z dziada pradziada, duchowieństwo. To jedyna różnica.
  • Gość: Echo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.11.08, 02:46
    > Tę zasadę popierają wszyscy, tyle że lewacy, tacy jak ja, za
    > nierobów uważają chorych, pozbawionych pracy, starych, głodne
    > dzieci, a prawacy magnaterię wszelkiej maści, dobrze urodzonych,
    > majętnych z dziada pradziada, duchowieństwo. To jedyna różnica.

    Wydawalo mi sie ze o biednych troszcza sie ludzie religijni ktorzy pomagaja z
    przekonania i wlasnej kieszeni (w przeciwienstwie do lewactwa). Czytajac
    Orwella widze rownych i rowniejszych, wspominajac PRL wiem ze tam koniak pila
    klasa robotnicza ustami swoich przedstawicieli.
  • piwi77 06.11.08, 09:50
    Cały czas podczas swej działalności powtarzała, że chciałaby umrzeć
    w jednym ze swoich ośrodków, wśród swoich pensjonariuszy. Zawsze
    jednak leczyła się w najlepszych ośrodkach na świecie, a umarła w
    kalkuckim szpitalu wyposażonym w najnowocześnieszy sprzęt. Nie ma
    więc powodu aby wierzyć jej tam, gdzie dowodów na kłamstwo jeszcze
    nie ma, a są tylko poszlaki.
  • matylda1001 06.11.08, 14:03
    >Gość portalu: Echo napisał(a):

    >- Wydawalo mi sie ze o biednych troszcza sie ludzie religijni
    ktorzy pomagaja z przekonania i wlasnej kieszeni (w przeciwienstwie
    do lewactwa).<

    Czyli mam rozumieć, że ludzie o poglądach lewicowych swoich
    pieniędzy nie daja, tylko kradzione, i tymi pieniędzmi zasilają
    instytucje charytatywne? Mam rozumieć, że przekazując pieniądze np.
    do Caritasu ludzie robia to z przekonania, a do PCK już bez
    przekonania?

    >Czytajac Orwella widze rownych i rowniejszych, wspominajac PRL
    wiem ze tam koniak pila klasa robotnicza ustami swoich
    przedstawicieli.<

    W PRL-u dzieci głodne bywały wtedy, gdy ojciec przepił wypłate.
    Teraz, gdy ojciec pracy nie ma, lub gdy tyra jak wół a i tak nie
    wystarczy. Wtedy dzieci dostawały pomoc, jeśli nie z serca i
    zrozumienia to przynajmniej dlatego, żeby ustrój ładnie wyglądał.
    Teraz nikogo to nie wzrusza.

    --------------------------------------------------------------
    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
  • zzyzx 04.11.08, 19:34
    Gość portalu: Echo napisał(a):
    > mimo ze dziewictwo jest wartoscia

    Co takiego wartościowego w dziewictwie?

    > (bo to rozluznia mlodziez i otwiera im sciezke do aborcji i chorob
    > wenerycznych)

    I jak rozumiem Twoim zdaniem ktoś ma interes w tym, żeby choroby weneryczne
    wśród młodzieży rozpowszechniać? :)
  • Gość: Echo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.11.08, 03:17
    > Co takiego wartościowego w dziewictwie?

    Charakter i wartosci (pogardzane przez lewactwo)

    > I jak rozumiem Twoim zdaniem ktoś ma interes w tym, żeby choroby weneryczne
    > wśród młodzieży rozpowszechniać? :)

    Niewielu ludzi jest rownie zdesperowanych i gotowych uwierzyc w cokolwiek i
    zrobic cokolwiek, jak ludzie chorzy na nieuleczalna chorobe weneryczna. Dlatego
    lewactwo zrobilo z AIDS chorobe politycznie poprawna. Co AIDS dalo lewactwu?

    1. Idee "malzenstw" homoseksualnych (zaczelo sie od tego ze AIDS to kosztowna
    choroba wiec zeby zdobyc ubezpieczenie trzeba bylo zawrzec zwiazek z kimkolwiek
    kto mial ubezpieczenie. Poniewaz AIDS dotyczy glownie homoseksualistow, tak
    zrodzila sie postempowa idea. Nastepny etap to przedefiniowanie malzenstw zeby
    uderzyc w religie. Niedlugo bedzie sie szlo do wiezienia za twierdzenie ze
    malzenstwo to zwiazek miedzy kobieta i mezczyzna (co ja pisze, juz sie mozna
    dostac do wiezienia za taka herezje antysocjalistyczna).

    2. Zaraz po wybuchu AIDS geje zaczeli robic parady pod haslem "ulecz AIDS
    natychmiast." To pomoglo rozpowszechnic idee ze to baptysci zrobili AIDS zeby
    zniszczyc gejow i Afrykanow. Do dzis wydatki na badania nad AIDS sa 6 razy
    wyzsze niz nastepna droga chorobe.

    Tak wiec po raz pierwszy w historii chorzy wenerycznie nie tylko nie robia wiele
    zeby sie nie zarazic (ciagle najwyzszy poziom zarazen jest wsrod gejow), ale
    domagaja sie wyzszych praw niz reszta. Czyz to nie jest muzyka na postempowe uszy?
  • Gość: Echo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.11.08, 04:39
    Nastepne etapy rozwoju socjalizmu: legalizacja narkotykow!

    W San Francisco od dawna juz daja popalic bo "marihuana jest dobra na AIDS."
    Tak naprawde to AIDS powoduje grzybice pluc i palenie czegokolwiek jest
    katastrofa. Ale po narkotykach argumenty sa nieistotne.
    Teraz wlasnie Massachussetts zalegalizowalo marihuane. Najwyrazniej narkotyki
    maja podobny wplyw na mozg jak lewacka ideologia.
  • piwi77 05.11.08, 10:10
    Gość portalu: Echo napisał(a):

    > Nastepne etapy rozwoju socjalizmu: legalizacja narkotykow!
    > W San Francisco od dawna juz daja popalic bo "marihuana jest dobra
    > na AIDS."

    No i gdzie widzisz problem? Dajmy choremu wolną rękę, niech wybiera,
    czy woli trawkę, czy np modlitwę. Różnica między prawactwem a
    lewactwem jest właśnie taka, że lewacy są za wyborem, a prawacy
    przeciwko.
  • Gość: Echo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.11.08, 02:50
    > No i gdzie widzisz problem? Dajmy choremu wolną rękę, niech wybiera,
    > czy woli trawkę, czy np modlitwę. Różnica między prawactwem a
    > lewactwem jest właśnie taka, że lewacy są za wyborem, a prawacy
    > przeciwko.

    Jakim wyborem?. Jesli masz grzyby w plucach i palisz, to konczysz na pogotowiu i
    ten "wybor" kosztuje innych. Jesli zarazisz sie AIDSem w lazni publicznej (bo
    masz wybor), to to kosztuje INNYCH. Tak sie zdarza ze prawica mowi o madrych
    wyborach a lewica o sieganiu do cudzej kieszeni (ulubiony wybor:)
  • piwi77 06.11.08, 07:50
    Powiedz wyraźnie, prawacy są mądrzy, a lewacy do głupki i złodzieje.
    Mów tak, skoro ci sie to podoba, ale to żadna podstawa do dyskusji.
  • zzyzx 05.11.08, 07:40
    Gość portalu: Echo napisał(a):
    > > Co takiego wartościowego w dziewictwie?
    > Charakter i wartosci (pogardzane przez lewactwo)

    Co wartościowego w dziewictwie? Wartości.

    Brawo! :)))

    Co do reszty - lecz się.
  • Gość: Echo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.11.08, 07:53
    > Co do reszty - lecz się.

    Cala Ameryka musi sie leczyc. Ludzie masowo glosuja za prosta biologiczna
    prawda: ze malzenstwo jest miedzy kobieta i mezczyzna.
    Lewactwo dostaje apopleksji i twierdzi ze to urojenie religijne.
    I kto tu ma urojenia pytam???
  • zzyzx 05.11.08, 08:43
    Ty winnaś się przede wszystkim leczyć ze spiskomanii.
  • chwila.pl 05.11.08, 09:05
    zzyzx napisał:

    > Co wartościowego w dziewictwie? Wartości.
    >
    > Brawo! :)))

    Jedni określają dziewictwo jako brak okazji do jego stracenia...
    Inni twierdzą, że to najpiękniejszy dar, jaki zakochana kobieta może dać
    zakochanemu mężczyźnie...
    Jeszcze inni utożsamiają je z szacunkiem, jakim kobieta siebie obdarza nie
    oddając się przypadkowym partnerom...
    A jeszcze inni traktują je jako powód do wstydu...jako balast, którego należy
    się jak najszybciej pozbyć...
    ....
    Można by tak snuć te refleksje na temat dziewictwa w nieskończoność. Każdą z
    nich wypełnić mądrymi sentencjami, opisami własnych doświadczeń, czy przeżyć. I
    w ten sposób opracować wariacje na temat dziewictwa. Jedno jest pewne, bardzo
    trudno jest je zachować.
  • zzyzx 05.11.08, 09:08
    Niektórym wcale nie trudno i to nie z braku okazji, a braku potrzeby.

    Oczywiście, dla niektórych dziewictwo ma wartość, nic w tym złego. Ja pytałem o
    wartość (w miarę przynajmniej) obiektywną i wolną od przesądów, osobistych
    preferencji czy potrzeb. Takowej w dziewictwie nie widzę.
  • chwila.pl 05.11.08, 09:22
    zzyzx napisał:

    > Niektórym wcale nie trudno i to nie z braku okazji, a braku potrzeby.
    >
    > Oczywiście, dla niektórych dziewictwo ma wartość, nic w tym złego. Ja pytałem o
    > wartość (w miarę przynajmniej) obiektywną i wolną od przesądów, osobistych
    > preferencji czy potrzeb. Takowej w dziewictwie nie widzę.

    Czymże jest ta wartość obiektywna? Jak ja wyselekcjonować? Czym się kierować?
    Oczywiście obiektywizmem. Oceniając zjawisko, ludzkie zachowania czy preferowane
    przez nich systemy wartości należy równoważyć pierwiastek racjonalny i
    emocjonalny, kierując sie przy tym racjami zarówno ogółu, jak i poszczególnych
    grup. Jeśli zatem, dla pewnych grup ludzi dziewictwo stanowi szczególną wartość
    i nie stanowi ono zagrożenia dla ogółu, to jest to wartość obiektywna.
  • piwi77 05.11.08, 09:28
    chwila.pl napisała:

    > Jeśli zatem, dla pewnych grup ludzi dziewictwo stanowi szczególną
    > wartość i nie stanowi ono zagrożenia dla ogółu, to jest to wartość
    > obiektywna.

    Nie, to jest właśnie wartość subiektywna, dla jednych jest, dla
    innych nie.
  • chwila.pl 05.11.08, 09:32
  • piwi77 05.11.08, 09:41
    Znaczy tyle co przynajmniej jedno z poniższych
    1. Nie wiem o co chodzi.
    2. Wprawił mnie w zakłopotanie.
    3. Nie lubię go, więc nie gadam z nim.
  • Gość: Echo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.11.08, 17:57
    > Nie, to jest właśnie wartość subiektywna, dla jednych jest, dla
    > innych nie.

    Dla lewuskow wszystko jest wzgledne.
  • piwi77 05.11.08, 18:01
    Gość portalu: Echo napisał(a):

    > Dla lewuskow wszystko jest wzgledne.

    Dokładnie tak. Dla prawusków za to wszystko jest bezwzględne. I tym
    się różnimy.
  • kot_behemot8 05.11.08, 09:43
    > Czymże jest ta wartość obiektywna? Jak ja wyselekcjonować? Czym
    się kierować?

    Akurat w tym przypadku wydaje się to dość proste. Wartość wtedy
    będzie obiektywna, gdy jej pozytywne oddziaływanie odczują inni
    ludzie, społeczność - zaś subiektywna gdy służy tylko dobrostanowi
    osoby której bezpośrednio dotyczy (tutaj właściwie dwóch osób -
    chroniącej dziewictwo i "konsumenta" tego dziewictwa)
    Należałoby się więc zastanowić, czy zachowyanie dziewictwa jest
    pożądane z punktu widzenia społeczeństwa w którym żyjemy - jeśli
    tak, to jest ono wartością obiektywną.

    --
    Change your mind. It's starting to smell
  • chwila.pl 05.11.08, 11:24
    Wydaje mi się, że wprowadzasz tu elementy etyki normatywnej. A to zupełnie inne
    zagadnienie.
  • kot_behemot8 05.11.08, 11:58
    chwila.pl napisała:

    > Wydaje mi się, że wprowadzasz tu elementy etyki normatywnej.
    A to zupełnie inne
    > zagadnienie.


    Zagadnieniem jest ustalenie kryterium obiektywności wartości
    dziewictwa. Zaproponowałam takie kryterium i wierz mi lub nie, ale
    etyka normatywna nie ma tu kompletnie nic do rzeczy:)


    --
    Należy ściąć każdego kto powie, że islam jest religią przemocy.
  • chwila.pl 05.11.08, 12:39
    kot_behemot8 napisała:

    > Zagadnieniem jest ustalenie kryterium obiektywności wartości
    > dziewictwa. Zaproponowałam takie kryterium i wierz mi lub nie, ale
    > etyka normatywna nie ma tu kompletnie nic do rzeczy:)

    Ustalanie, czy i w jakim stopniu dana wartość wpływa pozytywnie czy też
    negatywnie na społeczeństwo, to nic innego jak faza procesu ustalania norm
    etycznych. Lakonicznie rzecz ujmując zresztą. A takie kryteria zaproponowałaś
    przy ocenie obiektywnej wartości.
  • kot_behemot8 05.11.08, 12:51
    Przy takim założeniu cała ta dyskusja dotyczy etyki normatywnej, bo
    czym innym jak nie etyka normatywną jest debatowanie nad tym, czy
    coś stanowi wartość?
    Zamiast zasłaniać sie "mondrymi" słówkami napisz po prostu, ze nie
    odpowiada ci zdroworozsądkowe kryterium jakie zaproponowałam, że nie
    potrafisz się do niego odnieśći tyle. Zrozumiem;)
    --
    Należy ściąć każdego kto powie, że islam jest religią przemocy.
  • chwila.pl 05.11.08, 12:55
    kot_behemot8 napisała:

    > Zamiast zasłaniać sie "mondrymi" słówkami napisz po prostu, ze nie
    > odpowiada ci zdroworozsądkowe kryterium jakie zaproponowałam, że nie
    > potrafisz się do niego odnieśći tyle. Zrozumiem;)

    I znów kompleks wyższości w całej okazałości...
  • piwi77 05.11.08, 13:02
    chwila.pl napisała:

    > I znów kompleks wyższości w całej okazałości...

    Miałaś na myśli kompleks niższości, oczywiście.
  • kot_behemot8 05.11.08, 13:02
    Sorry, nie odpowiadam za twoje kompleksy. Wyższości, niższości,
    przeciętności czy jakie tam jeszcze masz albo jakie przypisujesz
    innym. Wolę rozmawiac bez ataków personalnych, spróbuj kiedyś - to
    naprawdę fajne. Zastanawia mnie jedynie dlaczego zamiast dyskutować
    ukrywasz się za nic nie wnoszącymi do dyskusji słowami, vide "etyka
    normatywna".
    I tego faktycznie nie rozumiem. Całą resztę, jak obiecałam, tak...
    --
    Change your mind. It's starting to smell
  • chwila.pl 05.11.08, 13:22
    kot_behemot8 napisała:

    > Sorry, nie odpowiadam za twoje kompleksy. Wyższości, niższości,
    > przeciętności czy jakie tam jeszcze masz albo jakie przypisujesz
    > innym. Wolę rozmawiac bez ataków personalnych, spróbuj kiedyś - to
    > naprawdę fajne. Zastanawia mnie jedynie dlaczego zamiast dyskutować
    > ukrywasz się za nic nie wnoszącymi do dyskusji słowami, vide "etyka
    > normatywna".
    > I tego faktycznie nie rozumiem.

    A jak mam zrozumieć Twoje słowa jak nie próba zdyskredytowania moich wypowiedzi?
    " Zamiast zasłaniać sie "mondrymi" słówkami napisz po prostu, ze nie
    odpowiada ci zdroworozsądkowe kryterium jakie zaproponowałam, że nie
    potrafisz się do niego odnieśći tyle. Zrozumiem;)"

    Moja definicja była również zdroworozsądkowa, bo bazowała na definicji
    obiektywizmu. Nie musi Ci sie podobać, nie musisz jej akceptować podobnie jak ja
    Twojej. Tylko po co sie bawisz nie fair? Po co mi imputujesz, że nie jestem w
    stanie jej zrozumieć? Zrozumiałam i uważam, że jest błędna. Nie muszę podzielać
    zachwytu innych i nie muszę komentować każdej Twojej wypowiedzi.

    > Zastanawia mnie jedynie dlaczego zamiast dyskutować
    > ukrywasz się za nic nie wnoszącymi do dyskusji słowami, vide "etyka
    > normatywna".
    > I tego faktycznie nie rozumiem.

    Wprowadzasz do definicji wartości obiektywnej pojęcia z etyki normatywnej, co
    wyjaśniałam już dwukrotnie.
  • zzyzx 05.11.08, 11:38
    chwila.pl napisała:
    > Jeśli zatem, dla pewnych grup ludzi dziewictwo stanowi szczególną wartość
    > i nie stanowi ono zagrożenia dla ogółu, to jest to wartość obiektywna.

    Nie, wówczas jest to wartość wyznawana przez pewną grupę.
    Dobry warunek wartości obiektywnej zaproponowała kot_behemot. I nie dostrzegam
    jak dziewictwo miałoby go spełniać.
  • chwila.pl 05.11.08, 12:29
    zzyzx napisał:


    > Nie, wówczas jest to wartość wyznawana przez pewną grupę.

    Jeszcze raz. Bazowałam na definicji obiektywizmu. Bo taki atrybut jest rozważany
    w kontekście wartości jakim jest dziewictwo. I zgodnie z tą definicją, czy to
    się Tobie podoba, czy nie, oceniając zjawisko, ludzkie zachowania czy
    preferowane przez nich systemy wartości należy równoważyć pierwiastek racjonalny
    i emocjonalny, kierując sie przy tym racjami zarówno ogółu, jak i poszczególnych
    grup.
    Poszczególnych grup! W niektórych grupach dziewictwo stanowi ogromną wartość. I
    zapewne, znów to zdanie wytniesz z kontekstu, by stwierdzić, że stanowi ono
    tylko i wyłącznie wartość subiektywną. A to nic innego niż manipulacja.
    Zapominając, że rozważanie obiektywnych wartości to nic innego jak integracja
    czy konkatenacja racji ogółu i racji poszczególnych grup ludzkich.
    Jasne, że gdybyśmy mieli tu do czynienia z rażącymi sprzecznościami interesów
    ogółu i że tak powiem szczegółu, to wartości tej nie wolno byłoby nazwać
    obiektywną. W przypadku dziewictwa taka ewentualność nie zachodzi. A więc, nie
    wdając sie w dodatkowe dywagacje, z punktu widzenia obiektywizmu, dziewictwo
    spełnia jego wymogi. Można więc ją uznać za wartość obiektywną.
    Przykładów wartości obiektywnych można przytoczyć tu wiele, ot choćby:
    szlachetność, godność, honor, etc, etc.

  • piwi77 05.11.08, 12:50
    chwila.pl napisała:

    > Przykładów wartości obiektywnych można przytoczyć tu wiele, ot
    > choćby:
    > szlachetność, godność, honor, etc, etc.

    Nawet z tym różnie bywa, najlepiej byłoby zapytać o to Joasię, co
    mysli o szlachetności Judyma i czy uważa szlachetność za wartość
    obiektywną. I mieszkańców powstańczej Warszawy. O ich zdanie o
    honorze podziemnych władz, który kazał im wywołać powstanie w
    mieście.
  • kot_behemot8 05.11.08, 12:57
    chwila.pl napisała:

    > Przykładów wartości obiektywnych można przytoczyć tu wiele, ot
    choćby:
    > szlachetność, godność, honor, etc, etc.
    >


    Właśnie. Przechodząc do konkretów: dowody na to, że wyżej wymienione
    wartości przynoszą korzyść społeczeństwu znaleźć nietrudno (nawet
    uwzględniając zastrzeżenia które zgłosił Piwi).
    Jaką korzyść dla ogółu może stanowić dziewictwo?

    --
    Nawet słowo „róża” może stać się niepachnące gdy jawi się na ustach
    pretensjonalnej estetki, a nawet słowo „gó…o” może stać się
    doskonale wychowane, gdy posługuje się nim świadoma swoich celów
    dyscyplina.
  • piwi77 05.11.08, 13:00
    kot_behemot8 napisała:

    > Jaką korzyść dla ogółu może stanowić dziewictwo?

    Brak zachorowalności na choroby weneryczne, na przykład.
  • kot_behemot8 05.11.08, 13:08
    > > Jaką korzyść dla ogółu może stanowić dziewictwo?
    >
    > Brak zachorowalności na choroby weneryczne, na przykład.


    Zgadza się, też mi to przyszło do głowy.
    Tyle tylko, że istnieją inne, skuteczniejsze i łatwiejsze sposoby
    walki z chorobami wenerycznymi. Dlatego uznanie dziewcitwa za
    wartość obiektywną tylko z tej przyczyny wydaje mi się naciągane.

    --
    ...ale w moich oczach, tych strasznych oczach psychopaty czai się
    nieme pytanie o definicję definicji.
  • piwi77 05.11.08, 13:10
    Też sądzę, że dziewictwo to trochę za duży kaliber do walki tymi
    paskudnymi choróbskami.
  • mg2005 05.11.08, 13:30
    kot_behemot8 napisała:

    > Tyle tylko, że istnieją inne, skuteczniejsze

    Naprawdę ?? :) Jakie ?

    >i łatwiejsze sposoby

    j.w.
  • chwila.pl 05.11.08, 13:06
    kot_behemot8 napisała:

    > Jaką korzyść dla ogółu może stanowić dziewictwo?

    Zastanów się sama. Przecież to bardzo proste:)
    Oko za oko:)


  • kot_behemot8 05.11.08, 13:09
    chwila.pl napisała:

    > kot_behemot8 napisała:
    >
    > > Jaką korzyść dla ogółu może stanowić dziewictwo?
    >
    > Zastanów się sama. Przecież to bardzo proste:)
    > Oko za oko:)

    Nie rozumiem.
    >
    >


    --
    Każdy tuman, który nie umie dodawać, twierdzi, że jest humanistą.
    Każdy niechluj, który robi błędy ortograficzne, twierdzi, że jest
    umysłem ścisłym
  • matylda1001 05.11.08, 10:54
    >Jedno jest pewne, bardzo trudno jest je zachować.<

    Sugerujesz, że większość kobiet to istoty, u których mózg zanika?


    ----------------------------------------------------------
    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
  • chwila.pl 05.11.08, 11:08
    matylda1001 napisała:

    > >Jedno jest pewne, bardzo trudno jest je zachować.<
    >
    > Sugerujesz, że większość kobiet to istoty, u których mózg zanika?

    Ależ skąd! Empirycznie tego doznałam. Tyle pokus, tylu wspaniałych mężczyzn
    wokół, kilku bardziej lub mniej gorących adoratorów.
    Nie muszę Ci chyba tłumaczyć Matyldo, sama pewnie też to przeżyłaś...:)
  • piwi77 05.11.08, 14:02
    chwila.pl napisała:

    > kilku bardziej lub mniej gorących adoratorów.
    > Nie muszę Ci chyba tłumaczyć Matyldo, sama pewnie też to
    > przeżyłaś...:)

    Kobiety potrafią być do siebie bardzo złośliwe.
  • Gość: alfa IP: *.chello.pl 05.11.08, 16:22
    Ja to odczytałem, że Matylda, jak każda atrakcyjna kobieta rozumie, jak ciężko
    jest zachować cnotę. I pewnie to przeżywała. No, ale trzeba być wyjątkowo
    złośliwym, by złośliwość znajdować nawet tam, gdzie jej nie ma.
  • piwi77 05.11.08, 16:27
    Niech to już matylda oceni, ani ty, ani ja, czy była to złośliwość,
    czy nie. Sama dla siebie, nie musi nas informować.
  • Gość: alfa IP: *.chello.pl 05.11.08, 16:43
    Wiem, nie możesz ścierpieć, że chwila cię bojkotuje, więc łazisz za nią i
    zaczepiasz jak kundel. Skamlesz i skamlesz o odpowiedź. Pamiętaj jednak, że ma
    ona tu cichych wielbicieli gotowych za nią w ogień skoczyć. Więc uważaj!
  • piwi77 05.11.08, 16:48
    Gość portalu: alfa napisał(a):

    > Pamiętaj jednak, że ma ona tu cichych wielbicieli gotowych za nią
    > w ogień skoczyć.

    Liczę na to, bo najlepiej czuję się w mniejszości. Choć wolałbym aby
    wielbicielami byli zarejestrowani forumowicze, nie goście, bo tak to
    trochę głupio to wygląda.
  • matylda1001 05.11.08, 23:32
    >Niech to już matylda oceni<

    :) Napiszę tak... Gdybym chciała podwozić samochodem każdego, kto
    ma na to ochotę to bym nie wyrobiła na paliwo. Mój samochód, moja
    benzyna i mój wybór, reszta won na przystanek...
    ----------------------------------------------------------
    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
  • piwi77 05.11.08, 07:47
    Gość portalu: aqua napisał(a):

    > Dziewczyna, która idzie do wyra z chłopem na pierwszej randce,
    > to zwyczajna szmata.

    Dziarski jesteś w ocenianiu, mógłbyś zatem wyjasnić wyższość pójścia
    do wyra z chłopem (zakładam, ze nie chodzi o wykonywany zawód) np
    dopiero na 10. randce?
  • Gość: ekomazowsze IP: *.cebit.com.pl 05.11.08, 14:38
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: Echo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.11.08, 18:04
    Dziewictwo nie ma znaczenia, jesli malzenstwo nie ma znaczenia.
    Tymczasem nawet w Kalifornii mlodzi ludzie glosowali za malzenstwem miedzy
    kobieta a mezczyzna. I to pomimo agresywnej propoagandy z drugiej strony. Jednak
    jest nadzieja!
  • Gość: massa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 08:14
    Sprawdź jeszcze jaki procent małżeństw w tej Kaliforni kończy się
    rozwodami. Aaa, juz wiem, to propaganda zadziałała - a opóźnieniem;)
  • Gość: Echo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.11.08, 17:24
    > Sprawdź jeszcze jaki procent małżeństw w tej Kaliforni kończy się
    > rozwodami. Aaa, juz wiem, to propaganda zadziałała - a opóźnieniem;)

    Masowe rozwody to jeszcze jedna latwizna ktora zaczela sie od "wolnej milosci" w
    latach 60-tych stymulowanej przez srodki antykoncepcyjne.
    Po jakims czasie masowe orgie przestaly wystarczac, i postempowi hippiesi
    siegneli po narkotyki. Kluczowe "osiagniecia" tego ruchu: narkomania,
    rozpowszechnienie sie chorob wenerycznych (od herpesa po AIDS), rozklad
    malzenstw, pogubienie sie po co jest malzenstwo, wybuch masowych aborcji na
    zyczenie.
  • piwi77 06.11.08, 17:34
    Gość portalu: Echo napisał(a):

    > pogubienie sie po co jest malzenstwo,

    No to po co jest małżeństwo, tak przynajmniej ze 3 punkty, proszę?
  • Gość: Echo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.11.08, 02:11
    piwi77 napisał:

    > Gość portalu: Echo napisał(a):
    >
    > > pogubienie sie po co jest malzenstwo,
    >
    > No to po co jest małżeństwo, tak przynajmniej ze 3 punkty, proszę?

    Malzenstwo jest instytucja zapewniajaca przezycie spolecznosci przez
    tysiaclecia. Dlatego, spolecznosci zawsze popieraly malzenstwo w imie przetrwania.

    Malzenstwo zawsze bylo zdefiniowane jako zwiazek w ktorym rodza sie i wychowuja
    dzieci. Minimalny stabilny zwiazek ktory daje najwieksze prawdopodobienstwo
    prokreacji i wychowania sklada sie z kobiety i mezczyzny. Spolecznosci nigdy nie
    byly zainteresowane w osobistych uczuciach, ktore uwazaly za sprawe osobista. W
    malzenstwach wladcow i zwyklych smiertelnikow najwazniejsza sprawa byla
    prokreacja i wychowanie dzieci.

    Teraz z jakiegos powodu wciskaja nam ze do malzenstwa wystarczy "milosc". Ja
    rozumiem ze baca moze kochac swoja owce (jakkolwiek definiuje te "milosc"), ale
    nikogo to nie obchodzi i nikt nie jest zainteresowany w dawaniu im slubu poza
    byc moze lewuskami ktorzy twierdza ze nie kazda para zlozona z kobiety i
    mezczyzny jest plodna.
    Z natury rzeczy kobieta i mezczyzna jesli nawet nie moga miec dzieci, moga dac
    dzieciom rodzine zlozona z matki i ojca. Dzieciom zawsze bedzie zalezalo zeby
    miec matke i ojca.

    Raz sie wcisnie ludziom ze malzenstwo nie ma nic wspolnego z prokreacja i
    wychowaniem dzieci, zaczyna sie patologia. Raz sie przeforsuje malzenstwa
    homoseksualne, zacznie sie delegalizacja przekonan religijnych ktore definiuja
    malzenstwo w oparciu o prawo naturalne i madrosc sprawdzona przez tysiaclecia.
  • zzyzx 07.11.08, 07:29
    Jak rozumiem postulujesz zakaz zawierania małżeństw przez kobiety po menopauzie,
    bezpłodnych i niechcących dzieci.

    --
    GOD HATES US ALL
  • migreniasta 07.11.08, 07:40
    Tudzież zezowatych,zołzowatych,tlenionych
    blondynek,rudych,leworęcznych i z błoną między palCYMA.
    Dobre-no nie?
    W takim razie pozostanę w celibacie przerywanym incydentalnymi
    kontaktami ludzi typu MOLL.A co mi tam.Zyje się tylko raz.
    --
    Starannie unikam "kropek"
  • Gość: Echo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.11.08, 08:11
    > Jak rozumiem postulujesz zakaz zawierania małżeństw przez kobiety po menopauzie
    > ,
    > bezpłodnych i niechcących dzieci.

    To byloby bardzo trudne do wyegzekwowania a prawo musi byc praktyczne. Prawo
    zaklada zwiazek kobiety z mezczyzna jest KONIECZNY do prokreacji dzieci i taka
    rodzina jest najbardziej naturalnym srodowiskiem do wychowania dzieci. Kazde
    dziecko do zaistnienia musi miec MATKE i OJCA i w ktoryms momencie zycia
    interesuje sie kto jest jego ojcem i matka (nawet adoptowane dzieci).

    Prawo rowniez przyjmuje ze ZADEN zwiazek homoseksualny z natury rzeczy nie jest
    w stanie prokreowac dzieci i dlatego nie jest NATURALNYM srodowiskiem do ich
    WYCHOWANIA. Psychika matki i ojca jest rozna, i dzieci czerpia wiele korzysci z
    oddzialywania z MARTKA i OJCEM. Statystyki sa jednoznaczne: najlepiej maja sie
    dzieci wychowywane przez rodzicow. Dlatego dzieciom nie powinno sie odbierac
    prawa do wyrastania z rodzicamai.

    Faktem jest ze jesli jakies malzenstwo nie chce dzieci to jest to podstawa do
    anulowania slubu koscielnego. Jesli nie moze, ciagle jest zwiazkiem ktore moze
    dac dzieciom rodzine skladajaca sie z matki i ojca. Nie mozna zrobic nic
    gorszego niz przekazac dziecko osierocone przez rodzicow jakims eksperymentalnym
    zwiazkom.
    ----

    Przykladem innych praktycznych rozwiazan sa ubikacje meskie i damskie a nie
    koedukacyjne, chociaz w zasadzie ubikacja meska jest dla homoseksualistow
    rodzajem koedukacyjnej, podobnie jak damska dla lesbijek.
  • piwi77 07.11.08, 09:13
    Gość portalu: Echo napisał(a):

    > Kazde dziecko do zaistnienia musi miec MATKE i OJCA

    No to jak jest w końcu ze słynnym dzieworódctwem 2000 lat temu,
    dogmat został uchylony?
  • matylda1001 07.11.08, 15:37
    Gość portalu: Echo napisał(a):

    > Kazde dziecko do zaistnienia musi miec MATKE i OJCA<

    Owszem, ale musisz wiedzieć, że dzieci nie robi sie obrączką.

    ---------------------------------------------------------------
    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
  • matylda1001 07.11.08, 14:05
    > Faktem jest ze jesli jakies malzenstwo nie chce dzieci to jest to
    podstawa do anulowania slubu koscielnego. <

    Zapomnasz dodać, że tylko w przypadku, gdy jedna ze stron zastrzegła
    to sobie przed ślubem. W przypadku ubiegania sie o unieważnienie
    małżeństwa (bez przedślubnego zastrzeżenia) brak dzieci to żaden
    argument.
    ----------------------------------------------------------
    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
  • Gość: Echo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.11.08, 15:37
    > Zapomnasz dodać, że tylko w przypadku, gdy jedna ze stron zastrzegła
    > to sobie przed ślubem.

    Albo klamala pod przysiega.
  • matylda1001 07.11.08, 15:48
    > Albo klamala pod przysiega.<

    Że niby pod jaką przysięgą? Jak poszliśmy zamawiać ślub kościelny to
    ksiądz nas zapytał, czy stawiamy drugiej stronie jakies warunki. To
    jest wlaściwy czas na przedstawienie wszelkich zastrzeżeń ale wtedy
    żadnej przysięgi się nie składa. Przysięgę składa sie w trakcie
    ślubu, ale wtedy już nikt nikogo nie pyta o zastrzeżenia.


    ----------------------------------------------------------
    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
  • mg2005 07.11.08, 10:44
    > Malzenstwo jest instytucja zapewniajaca przezycie spolecznosci
    przez
    > tysiaclecia. Dlatego, spolecznosci zawsze popieraly malzenstwo w
    imie przetrwan
    > ia.
    >


    wraz z wyborem prezydenta w USA odbyło się regerendum, w którym
    Amerykanie zagłosowali za powrotem do definicji małżeństwa jako
    zwiazku kobiety i mężczyzny.
    Lewuski i lewackie media nabrały wody w usta... :)
  • piwi77 07.11.08, 10:56
    mg2005 napisał:

    > Amerykanie zagłosowali za powrotem do definicji małżeństwa jako
    > zwiazku kobiety i mężczyzny.

    Za powrotem? Czyżby dotąd obowiązywała jakaś inna definicja?
  • Gość: Echo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.11.08, 16:20
    > Za powrotem? Czyżby dotąd obowiązywała jakaś inna definicja?

    Tak w Kalifornii w kregach lewicowych sedziow. Wiadomo ze lewica NARZUCA "prawo"
    i wyborca nie ma nic do powiedzenia. Musi podazac jedynie sluszna droga w
    jedynie slusznym kierunku.
  • piwi77 07.11.08, 16:40
    Gość portalu: Echo napisał(a):

    > Wiadomo ze lewica NARZUCA "prawo" i wyborca nie ma nic do
    > powiedzenia.

    Jeżeli wiadomo, to pozostaje się z tym tylko pogodzić.
  • Gość: kati IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 14:11
    Wszyscy Amerykanie czy tylko Kalifornijczycy?
  • Gość: Echo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.11.08, 15:58
    > Wszyscy Amerykanie czy tylko Kalifornijczycy?

    W Ameryce prawo jest precedensowe. Jesli najwiekszy i najbardziej liberalny stan
    uwaza ze dzieci rodza sie z mezczyzny i kobiety, to zadna ilosc legalnej
    marihuany nie jest w stanie tego zmienic.
  • zzyzx 07.11.08, 20:23
    Gość portalu: Echo napisał(a):
    > uwaza ze dzieci rodza sie z mezczyzny i kobiety

    To tego się referendum tyczyło? :)))

    --
    GOD HATES US ALL
  • piwi77 07.11.08, 10:54
    Gość portalu: Echo napisał(a):

    > W malzenstwach wladcow i zwyklych smiertelnikow najwazniejsza
    > sprawa byla prokreacja i wychowanie dzieci.

    To by wyjaśniało dlaczego moje małżeństwo się rozpadło, nam było
    tylko jedno w głowie i to w sposób, że się na forum nie nadaje, a
    najważniejszą sprawę traktowaliśmy po macoszemu.
  • brum.pl1 07.11.08, 11:30
    piwi77 napisał:

    > To by wyjaśniało dlaczego moje małżeństwo się rozpadło...

    Biedaku,
    żona też cię rzuciła?
    Swoją drogą mądra kobitka, że dała ci kopa w zadek.
  • piwi77 07.11.08, 12:52
    brum.pl1 napisał:

    > Biedaku,

    Po ostatnim krachu na giełdzie całkiem uprawnione określenie.

    > żona też cię rzuciła?

    Żeby to pierwsza.

    > Swoją drogą mądra kobitka,

    Nie tylko mądra.

    > że dała ci kopa w zadek.

    Nie miało miejsca, obyło się bez rękoczynów.
  • matylda1001 07.11.08, 15:31
    Gość portalu: Echo napisał(a):

    > W malzenstwach wladcow i zwyklych smiertelnikow najwazniejsza
    sprawa byla prokreacja i wychowanie dzieci.<

    Zły przykład. Małżeństwa władców to były związki polityczne,
    podyktowane na zapewnienie bezpieczeństwa państwu i pozyskania
    sojuszników. Potomek również był potrzebny ze względów politycznych,
    do zapewnienia ciągłości dynastii albo do zawarcia kolejnego
    sojuszu. Nikt tam nie miał dzieci tylko dla samego faktu posiadania
    i radości z ich wychowywania. Dzieci władców wychowywały sie
    przeważnie w emocjonalnej pustce. Nikt tez od współmałżonka nie
    oczekiwał miłości, ani wierności, bo wtaich warunkach sprawy serca
    były mocno oddzielone od spraw politycznych. Dlatego na dworach
    władców roiło sie od wszelkich fawotyt i fawotytów, utrzymanek,
    utrzymanków i innych chwilowych "miłości".
    Jeśli chodzi o zwykłych śmiertelników to bardziej od nadziei na
    potomstwo ceniono sobie nadzieję na znaczny posag. Nawet wśród
    ciemnego chłopstwa urodziwa, mądra, ale uboga panna nie stanowiła
    żadnej atrakcji. Za to paskuda z morgami była obiektem porządania
    wszystkich sasiadów. Tak naprawdę dopiero dzisiejsze czasy dały
    możliwość zawierania małżeństw z miłości i tylko taki związek
    stwarza warunki dla prawidłowego rozwoju potomstwa.

    ----------------------------------------------------------
    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
  • Gość: Echo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.11.08, 15:50
    >Tak naprawdę dopiero dzisiejsze czasy dały
    > możliwość zawierania małżeństw z miłości

    Baca moze kochac swoja owieczke do rozpuku ale to mu nie da potomstwa i nie da
    warunkow do rozwoju potomstwa. Podobnie ze zwiazkami homoseksualnymi kiedy
    dziecko zacznie szukac kto byl ojcem albo matka.

    >i tylko taki związek
    > stwarza warunki dla prawidłowego rozwoju potomstwa.

    Szczegolnie rozwody. Ten!!! Woops. Pomylilam sie. Moze ten! Albo ten.
    Myslisz ze to jest najlepsze srodowisko do rozwoju dzieci?

    Prawo nie moze popierac zwiazkow ktore w 100% wykluczaja prokreacje. To jest
    klin wbity w spoleczenstwo zeby go pozbawic regul, wartosci i wierzen
    religijnych. Raz takie zwiazki stana sie prawem, bedziemy mogli zamknac do ciupy
    wszystkich ktorzy uwazaja ze KAZDE dziecko rodzi sie z ojca i matki. To mu mozna
    wybic z glowy PRAWNIE czy ktos to lubi czy nie i czy glosuje tak czy inaczej.
    Arogancja homoseksualistow sprowokowala silna reakcje.

    pl.youtube.com/watch?v=4kKn5LNhNto
  • matylda1001 07.11.08, 18:44
    >Baca moze kochac swoja owieczke do rozpuku...<

    Litości, coś sie tak przyczepiła do tej nieszczęsnej owieczki?!
    Owieczka i owieczka, az sie nedobrze robi! Oczywiście, człowiek ze
    zwierzęciem potomstwa mieć nie bedzie, to chyba oczywiste. Jeśli
    mówie o miłości to pomiędzy ludzmi, potrafisz to zrozumieć?
    Poza tym jestem przeciwniczką adoptowania dzieci przez pary
    homoseksualne, chociaz nie mam nic przeciwko wychowywaniu dziecka
    przez taką parę, pod warunkiem, że jedno jest biologicznym rodzicem
    dziecka.

    >Szczegolnie rozwody. Ten!!! Woops. Pomylilam sie. Moze ten! Albo
    ten. Myslisz ze to jest najlepsze srodowisko do rozwoju dzieci?<

    Chyba nie przeczytałas tego, co sama napisałaś. Jeśli ludzie się nie
    zgadzają to lepiej, żeby się rozstali, niż dreczyli dziecko swoim
    towarzystwem. W każdym razie dziecko wie, kto jest mamusią a kto
    tatusiem. Czy nie o to Ci chodzi?

    >Prawo nie moze popierac zwiazkow ktore w 100% wykluczaja
    prokreacje.<

    Może popierać, nawet powinno. Nie wszyscy muszą chcieć mieć dzieci
    ale każdy ma prawo do godnego życia, tak jak mu się podoba. Tu nie
    ma miejsca na jakąkolwiek dyskryminację. Małżeństwo to nie maszynka
    do robienia dzieci. Dzieci sa "ubocznym produktem" tego, że dwoje
    ludzi łączy sie w parę. Albo dziecko zaistnieje, albo nie.

    >Arogancja homoseksualistow sprowokowala silna reakcje.<

    Najsilniejszą u tych, którzy najlepiej wiedzą jak ktoś obcy powinien
    sobie urządzić życie.
    >



    ----------------------------------------------------------
    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
  • zzyzx 07.11.08, 20:27
    matylda1001 napisała:
    > Poza tym jestem przeciwniczką adoptowania dzieci przez pary
    > homoseksualne, chociaz nie mam nic przeciwko wychowywaniu dziecka
    > przez taką parę, pod warunkiem, że jedno jest biologicznym rodzicem
    > dziecka.

    1. A co za różnica, czy dziecko jest biologicznie któregoś z partnerów czy nie?
    2. A co w przypadku gdy np. dziecko jest biologicznym dzieckiem zmarłego już
    poprzedniego partnera (partnerki)?
    3. Czy "akceptujesz" adopcję dziecka przez partnera biologicznego rodzica?

    --
    GOD HATES US ALL
  • matylda1001 07.11.08, 21:00
    >1. A co za różnica, czy dziecko jest biologicznie któregoś z
    partnerów czy nie?<

    Wiem, że to wygląda na brak konsekwencji ale...nie. Jest tyle par
    hetero, ktore pragną dziecka, że nie widze specjalnego sensu w
    powierzaniu sieroty parze homoseksualnej. Powód? przede wszystkim
    nastawienie do problemu ludzi o poglądach, jakie
    reprezentuje "echo". Tacy potrafią skutecznie obrzydzić życie i
    dziecku i jednopłciowym rodzicom. Gdy jedno z rodziców jest rodzicem
    biologicznym, to dziecko w jakiś sposób jest zabezpieczone przed
    troską "zyczliwych", przynajmniej w sensie prawnym.

    >2. A co w przypadku gdy np. dziecko jest biologicznym dzieckiem
    zmarłego już poprzedniego partnera (partnerki)?<

    Był taki film. Zmarła lesbijka, biologiczna matka malej dziewczynki.
    Dzieckiem zaopiekowała sie partnerka kobiety a rodzice zmarłej
    walczyli o odebranie wnuczki. Po wielu perypetiach wygrał rozsądek,
    dziadkowie odpuścili. Film był oparty na faktach.

    >3. Czy "akceptujesz" adopcję dziecka przez partnera biologicznego
    rodzica?<

    Tak.



    ----------------------------------------------------------
    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
  • zzyzx 07.11.08, 21:37
    matylda1001 napisała:
    > Wiem, że to wygląda na brak konsekwencji ale...nie.

    To zdecydowanie jest brak konsekwencji.

    > Jest tyle par hetero, ktore pragną dziecka, że nie widze
    > specjalnego sensu w
    > powierzaniu sieroty parze homoseksualnej.

    Ale tutaj chodzi o prawo. Nie możesz jednoznacznie uznać, że dane dziecko będzie mieć lepiej w jakiejkolwiek rodzinie hetero niż w danej rodzinie homo. Możliwość winna istnieć. Na ile będzie wykorzystywana to się okaże.

    > przede wszystkim nastawienie do problemu ludzi o poglądach, jakie
    > reprezentuje "echo".

    Czyli chcesz karać innych za poglądy Echo.

    > Gdy jedno z rodziców jest rodzicem
    > biologicznym, to dziecko w jakiś sposób jest zabezpieczone przed
    > troską "zyczliwych", przynajmniej w sensie prawnym.

    W jaki sposób "zabezpieczone"?
    W sensie prawnym dziecko adoptowane jest tak samo zabezpieczone jak biologiczne. A "życzliwi" nie wnikają w to czyje to geny.

    > Był taki film. Zmarła lesbijka, biologiczna matka malej dziewczynki.
    > Dzieckiem zaopiekowała sie partnerka kobiety a rodzice zmarłej
    > walczyli o odebranie wnuczki. Po wielu perypetiach wygrał rozsądek,
    > dziadkowie odpuścili. Film był oparty na faktach.

    I choćby po to należy zalegalizować związki homoseksualne, by takie absurdy się nie zdarzały.

    --
    GOD HATES US ALL
  • brum.pl1 07.11.08, 21:50
    zzyzx napisał:

    > > Jest tyle par hetero, ktore pragną dziecka, że nie widze
    > > specjalnego sensu w
    > > powierzaniu sieroty parze homoseksualnej.
    >
    > Ale tutaj chodzi o prawo. Nie możesz jednoznacznie uznać, że dane
    > dziecko będzie mieć lepiej w jakiejkolwiek rodzinie hetero niż w
    > danej rodzinie homo. Możliwość winna istnieć. Na ile będzie
    > wykorzystywana to się okaże.

    Widzę xtrin, że wracasz do starej śpiewki...
    Nic się nie okaże, bo nie będzie zgody na eksperymenty na dziecku!!!
    Na sobie eksperymentuj. Łapy precz od dzieci!
  • matylda1001 07.11.08, 22:24
    Xtrin ???
    ----------------------------------------------------------
    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
  • brum.pl1 07.11.08, 22:47
    Owszem, ta sama w pełnej krasie.
    Myślała bidulka, że jak zmieni nick i płeć, to jej nikt nie rozpozna...
    Nie z nami te numery!
    Przyznam się jednak bez bicia, że nie ja pierwszy to odkryłem.
    Kilka osób zwróciło mi na to uwagę, prosząc, żebym przeanalizował teksty zzyzx.
    Odrobiłem zadanie, wszystkie podejrzenia przerodziły się w pewność, i zostałem
    upoważniony by napisać o tym na forum.
  • piwi77 07.11.08, 22:57
    A motywy? Jakie xtrin mogłaby mieć motywy, aby zmienić nicka?
  • brum.pl1 07.11.08, 23:01
    piwi77 napisał:

    > A motywy? Jakie xtrin mogłaby mieć motywy, aby zmienić nicka?

    Licho ją wie, może jej się znudził? A może w realu jest facetem i ciążyło mu
    udawanie kobiety? Spytaj ją/jego. Przecież ją/jego uwielbiasz.
  • piwi77 07.11.08, 23:06
    Uwielbienie, to nie to słowo, chętnie ją czytam (czytałem, bo gdzieś
    znikła) i przypuszczam, że takich było wielu, nie widzę powodu, dla
    którego miałaby uciekać od, bądź co bądź niemal już kultowego, nicka.
  • brum.pl1 07.11.08, 23:11
    A to sobie przypuszczaj, nie będę ci bronił. De gustibus....
  • matylda1001 07.11.08, 23:14
    Może "zzyzx" nam to wyjaśni, chociaz obowiązku nie ma...
    ----------------------------------------------------------
    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
  • mg2005 08.11.08, 14:28
    brum.pl1 napisał:

    > Owszem, ta sama w pełnej krasie.

    Zzyzx to jakiś głupszy model xtrin...
    Xtrin była idiotką, ale inteligentną - czego nie można powiedzieć o
    zzyzx...
  • Gość: Bez przesady IP: *.chello.pl 11.11.08, 18:55
    mg2005 napisał

    > Zzyzx to jakiś głupszy model xtrin...
    > Xtrin była idiotką, ale inteligentną - czego nie można powiedzieć o
    > zzyzx...

    Mg, nazywając kogoś idiotą nie sprawisz automatycznie, ze się nim stanie ;-)
    Macie różne poglądy, ot i tyle. Ale oba w/w nicki, niezależnie od tego kto
    realny się pod nimi kryje, potrafią dyskutować, inteligentnie i z werwą,
    wystarczy przejrzeć wątki z ich udziałem. Miałeś/masz w nich bystrego
    sparingpartnera, doceń to ;-)
  • a.giotto 11.11.08, 21:38
    własnie wrzuciłem "xtrin" w nową wyszukiwarkę... wyszło na to, że cytowałem ją
    137 razy....

    Ale daleko mi do MG, który cytował ją 918 razy w swoich postach...

    --
    PEACE!
  • matylda1001 11.11.08, 22:02
    >Ale daleko mi do MG, który cytował ją 918 razy w swoich postach...<

    No co Ty... On nie cytowal, On by sie brzydził... On tylko
    polemizował...

    ---------------------------------------------------------------
    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
  • brum.pl1 11.11.08, 22:12
    matylda1001 napisała:

    > No co Ty... On nie cytowal, On by sie brzydził... On tylko
    > polemizował...

    Polemizując z wypowiedzią na ogół się cytuje jej fragment. Po prostu dyskusja
    tego wymaga. Wskazujemy z czym polemizujemy i przedstawiamy własny pogląd. Nie
    ma to nic wspólnego ani z obrzydzeniem ani z uwielbieniem.
  • matylda1001 11.11.08, 22:24
    >Polemizując z wypowiedzią na ogół się cytuje jej fragment. Po
    prostu dyskusja tego wymaga. Wskazujemy z czym polemizujemy i
    przedstawiamy własny pogląd. Nie ma to nic wspólnego ani z
    obrzydzeniem ani z uwielbieniem.<

    Z chemii miałam dostateczny, ale z języka polskiego bardzo dobry.
    Nauczono mnie też czym jest żart abstrakcyjny, spodobało mi sie i
    stosuje od czasu, do czasu. Zresztą co Ty ostatnio napisałeś, że co
    to ja potrafię?


    ---------------------------------------------------------------
    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
  • brum.pl1 11.11.08, 22:32
    matylda1001 napisała:

    > Nauczono mnie też czym jest żart abstrakcyjny, spodobało mi sie i
    > stosuje od czasu, do czasu. Zresztą co Ty ostatnio napisałeś, że co
    > to ja potrafię?

    Potrafisz bardzo wiele...
    Po prostu jesteś zdolna kobitka.
    I dlatego cię lubię. Może nie tak bardzo jak ....., ale jeśli ktoś cię
    zaatakuje, a tak było ostatnio, to od razu wkraczam do akcji.
    Tak mam.
    > ---------------------------------------------------------------
    > "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
  • matylda1001 11.11.08, 23:08
    Dziękuję za pochwałę i za wyrazy sympatii. Chcesz być moim rycerzem?
    Wszak Zbyszko z Bogdańca kochał Jagienkę, co wcale nie przeszkadzało
    mu być rycerzem Danusi. Mam ładny kawałek białego jedwabiu, na
    wszelki wypadek uszyję sobie nałęczkę :)) pozdrawiam.
    ----------------------------------------------------------
    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
  • mg2005 12.11.08, 09:28
    Gość portalu: Bez przesady napisał(a):
    >
    > Mg, nazywając kogoś idiotą nie sprawisz automatycznie, ze się nim
    stanie ;-)

    Oczywiście - xtrin wielokrotnie swoimi wypowiedziami udowodniła, że
    jest idiotką...


    > Ale oba w/w nicki, niezależnie od tego kto
    > realny się pod nimi kryje, potrafią dyskutować, inteligentnie i z
    werwą,
    > wystarczy przejrzeć wątki z ich udziałem. Miałeś/masz w nich
    bystrego
    > sparingpartnera, doceń to ;-)

    Co do xtrin -zgoda, natomiast zzyzx to matoł...
  • mg2005 12.11.08, 11:37
    mg2005 napisał:
    >
    > Oczywiście - xtrin wielokrotnie swoimi wypowiedziami udowodniła,
    że
    > jest idiotką...

    Kilka przykładowych poglądów xtrin:
    1. Płód nie jest odrębnym organizmem (a więc jest częścią organizmu
    matki)
    2. Dziecko staje się człowiekiem dopiero po narodzinach, bo
    wcześniej jest zależne od matki (a więc pacjent na OIOM nie jest
    człowiekiem, bo jest zależny od aparatury)
    3. Homoseks to normalna orientacja (a więc męski odbyt to organ
    płciowy, a popęd nie ma związku z rozmnażaniem)
    4. Nie ma nic złego w tym, aby wychowawcą w szkole była prostytutka
    albo transwestyta (bez komentarza...)
    5. Nekrofilia i kanibalizm powinny być zalegalizowane (bez
    komentarza...)
    6. Satanizm to tylko niewinna zabawa (bez komentarza...)
    7. Niegdysiejsza dyskryminacja kobiet i pederastów usprawiedliwia
    dzisiejszą dyskryminację mężczyzn i normalnych (bez komentarza...)

    Tych kilka przykładów wystarczy, aby przebić xtrin osinowym
    kołkiem :)

  • matylda1001 07.11.08, 23:00
    >To zdecydowanie jest brak konsekwencji.<

    Ja tak nie uważam. To podobnie, jak z ubóstwem. Zdarza się, że
    dzieci rodzą się w ubogich rodzinach i muszą się w nich wychowywać,
    chociaz wszyscy wiedzą, że nie są to dla dziecka warunki komfortowe.
    Jednak nikt takim ludziom nie pozwoli adoptować dziecka. Dla sieroty
    szuka sie domu takiego, w którym dziecko będzie miało zapewnione to,
    co mieć powinno. Analogicznie, dziecko, które przychodzi na świat w
    rodzinie niekonwencjonalnej napewno przeżyje trudne chwile. Chociaz
    wszyscy sobie z tego zdają sprawę to w pewnym sensie nie ma wyboru.
    Natomiast skazywać obce dziecko na życie w takiej rodzinie, gdy z
    góry wiadomo, co będzie się dzialo jest skrajnym brakiem
    odpowiedzialności. W tym przypadku czekają większe problemy od braku
    szynki na kanapce.

    >Czyli chcesz karać innych za poglądy Echo.<

    Karać? Najważniejsze jest dziecko, mniej obchodza mnie uczucia ludzi
    dorosłych niż dziecka.

    >A "życzliwi" nie wnikają w to czyje to geny.<

    Jeszcze jak wnikają!

    >I choćby po to należy zalegalizować związki homoseksualne, by
    takie absurdy się nie zdarzały<

    Zalegalizować? - prosze bardzo, chętnie poprę, ale bez możliwości
    adopcji.
    ---------------------------------------------------------------
    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
  • Gość: Echo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 08.11.08, 02:16
    > > przede wszystkim nastawienie do problemu ludzi o poglądach, jakie
    > > reprezentuje "echo".
    >
    > Czyli chcesz karać innych za poglądy Echo.

    No to sobie towarzysze pofolgowali. Zasmuce was. Uwazam rodzicom nie wolno
    odbierac dzieci, nawet jesli wchodza w smutne zwiazki. Chyba ze znecaja sie na
    dzieciach.

    Po drugie, nie jestem przeciwko kontraktom partnerskim, takie kontrakty zawiera
    sie caly czas. Chodzi o to zeby ich nie uzywac do ataku na spoleczenstwo. Tego
    taki zzyzx nie rozumie, mimo ze dla szpanu przyjmuje nick ktory jest nazwa drogi
    w Sierra Nevada.

    Otoz jesli zwiazki homoseksualne zaczna sie prawnie nazywac malzenstwem, wtedy
    bardzo liczne szkoly katolickie w USA musza zrewidowac definicje malzenstwa,
    albo stracic licencje do nauczania.

    Po drugie, jesli Kosciol odmowi malzenstwa homoseksualistow, moze stracic status
    organizacji charytatywnej za "dyskryminacje".

    Po trzecie, kazdy kto wbrew prawu stwierdzi ze malzenstwo jest miedzy kobieta i
    mezczyzna, moze znalezc sie przed sadem.

    Po czwarte: swieckie szkoly tez musza nauczac za pieniadze podatnika, ze
    malzenstwo to jest cokolwiek.

    Myslalam ze zzyzx to zlapal kiedy mer San Francisco arogancko wykrzykiwal: czy
    to lubicie czy nie, takie jest PRAWO!!!

    pl.youtube.com/watch?v=4kKn5LNhNto
    Wiekszosc nie lubila. I teraz mozna obwiniac Echo.


  • matylda1001 08.11.08, 21:27
    >No to sobie towarzysze pofolgowali. <

    Że niby kto? Widzisz, gdybyś zechciala przyjąć do wiadomości, że nie
    potrzeba byc piewcą komunizmu, żeby miec inne zdanie od prawicowego
    betonu, to może łatwiej byłoby Ci pojąć, że świat w innej, niz
    prawicowa wersji tez jest możliwy. Może dotarłoby do Ciebie, że to,
    co nazywasz "smutnym związkiem" może byc dla niektórych bardzo
    szczęśliwym związkiem, i że inni maja do takiego związku prawo.
    Byleby Ciebie do niego nie zmuszali. Gdybyś miała szersze horyzonty
    myslowe, to zauważyłabyś, że poglądy człowieka na życie a jego
    preferencje polityczne nie mają ze sobą nic wspólnego. Tak więc nie
    można dzielić ludzi na lewicę i prawicę w kontekście poglądów na
    sprawy życia codziennego. Jeśli sie mylę, to w jaki sposób w Polsce,
    kraju katolickim, juz kilka razy rządziła lewica? Jeśli ktoś prosto
    po mszy leciał oddać głos na SLD to gdzie byl szczery, w kościele,
    czy w lokalu wyborczym?

    >Po drugie, nie jestem przeciwko kontraktom partnerskim, takie
    kontrakty zawiera sie caly czas. Chodzi o to zeby ich nie uzywac do
    ataku na spoleczenstwo.<

    Kontrakty partnerskie w Polsce są jeszcze w swerze marzeń
    sprawiedliwego człowieka, ale tu chodzi o coś innego. O mozliwość
    zawierana takich kontraktów wystepuje część społeczeństwa. Inna
    część społeczeństwa sobie tego nie życzy. Czyli nie można
    powiedziec, że jakas nieokreślona, chyba z Księżyca przybyła, grupa
    ATKUJE społeczeństwo. Wychodzi na to, że społeczeństwo atakuje samo
    siebie.

    >Otoz jesli zwiazki homoseksualne zaczna sie prawnie nazywac
    malzenstwem, wtedy bardzo liczne szkoly katolickie w USA musza
    zrewidowac definicje malzenstwa, albo stracic licencje do nauczania.<

    No to zrewidują, co Ty się tak o nich martwisz? Kościół już wiele
    razy w historii musiał zrewidowac swoje betonowe poglądy i jakoś nie
    upadł.

    >Po czwarte: swieckie szkoly tez musza nauczac za pieniadze
    podatnika, ze malzenstwo to jest cokolwiek.<

    Myśl logicznie. Skoro wszyscy podatnicy (niewierzący również) ze
    swoich podatków utrzymują kościoły i budują nowe świątynie to
    wierzący moga też coś zrobić dla myślących inaczej. Poza tym
    małżeństwem nigdy nie będzie "cokolwiek" ale będzie to związek
    dwojga ludzi.
    ---------------------------------------------------------
    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
  • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.08, 00:18
    >Inna
    >część społeczeństwa sobie tego nie życzy. Czyli nie można
    >powiedziec, że jakas nieokreślona, chyba z Księżyca przybyła, grupa
    >ATKUJE społeczeństwo. Wychodzi na to, że społeczeństwo atakuje samo
    >siebie.

    Ja rozumiem dlaczego spoleczenstwo sobie nie zyczy. Tam gdzie juz maja
    kontrakty, zaczyna sie "nastepny etap" jasno wyklarowany przez Echo. I ja sie z
    tym zgadzam bo dowody sa oczywiste. Wcale nie trzeba byc "betonem" zeby widziec
    ze juz zaczynaja sie szykany wobec spoleczenstw w krajach gdzie malzenstwa gejow
    sa uznane. Gdzies musi byc granica. Dlatego Amerykanie tak ostro zaglosowami
    przeciwko malzenstwom gejow.
  • matylda1001 11.11.08, 00:45
    >Ja rozumiem dlaczego spoleczenstwo sobie nie zyczy. <

    Ja nie rozumiem. Nie wiem, jakie dowody i na co, masz na mysli.
    Jakie szykany się zaczynają i gdzie? Jakim prawem chcesz wyznaczać
    granice tolerancji w przypadku, gdy taki związek nikogo nie krzywdzi?
    ----------------------------------------------------------
    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
  • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.08, 11:07
    >Jakim prawem chcesz wyznaczać
    > granice tolerancji w przypadku, gdy taki związek nikogo nie krzywdzi?

    Partnerstwa domowe nikogo nie krzywdza i w USA geje to maja.
    Przedefiniowanie malzenstwa krzywdzi wielu bo prawnie narzuca indoktrynacje i
    bezposrednio uderza w wolnosc slowa. Stwierdzenie ze malzenstwo jest miedzy
    kobieta i mezczyzna bedzie sie konczylo na procesach sadowych, zamykaniu szkol
    gdzie ucza inaczej (religijnych), zamykaniu adopcji przez instytucje ktore nie
    chca dac dziecka homoseksualistom etc. Echo o tym pisala zgodnie z faktami a ty
    jej zarzucasz beton i brak mozgu. Tak sie nie dyskutuje.

    Poza tym, sad w Kalifornii przygotowuje sie po raz drugi do obalenia decyzji
    wyborcow na podstawie trickow proceduralnych.
  • matylda1001 11.11.08, 15:20
    Prawdę mówiąc bardziej interesuje mnie to, co dzieje się w Polsce, a
    nie w USA. U nas nie ma związków partnerskich, a być powinny.

    >Przedefiniowanie malzenstwa krzywdzi wielu bo prawnie narzuca
    indoktrynacje i bezposrednio uderza w wolnosc slowa<

    W jaką znowu wolność słowa i kto Ciebie będzie indoktrynował?
    Jaśniej, poproszę.

    >Stwierdzenie ze malzenstwo jest miedzy kobieta i mezczyzna bedzie
    sie konczylo na procesach sadowych<

    Pewnie tak jak teraz, gdy ktoś (wbrew obowiązującemu prawu) powie,
    że para gejów pozostaje w związku małżeńskim, bo razem mieszkają i
    razem prowadzą gospodarstwo domowe. Słyszałaś o takim procesie? bo
    ja nie.

    >zamykaniu szkol gdzie ucza inaczej (religijnych), zamykaniu adopcji
    przez instytucje ktore nie chca dac dziecka homoseksualistom etc<

    I w gruncie rzeczy chyba tylko o to chodzi żeby związki wyznaniowe
    miały sie dobrze... innego powodu nie widzę.

    >Echo o tym pisala zgodnie z faktami a ty jej zarzucasz beton i
    brak mozgu. Tak sie nie dyskutuje.<

    Ja juz przeczytalam dostatecznie dużo bzdur, wypisywanych przez
    Echo, żeby nie miec zdania na temat Jej poglądów, które szanuję, ale
    nie podzielam.

    >Poza tym, sad w Kalifornii przygotowuje sie po raz drugi do
    obalenia decyzji wyborcow na podstawie trickow proceduralnych.<

    To, co Ty nazwiesz trickiem proceduralnym, ktoś inny nazwie słuszną
    walką o równe prawa dla wszystkich ludzi.
    Poza tym... co Ty byś zrobiła, gdyby Tobe ktoś zabraniał
    zalegalizowania Twojego związku i zmuszał do życia w konkubinacie?




    ---------------------------------------------------------------
    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
  • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.08, 17:45
    > Poza tym... co Ty byś zrobiła, gdyby Tobe ktoś zabraniał
    > zalegalizowania Twojego związku i zmuszał do życia w konkubinacie?

    Fierdoly piszesz i nie da sie rozmawiac z wypranymi mozgami.
    Geje moga wchodzic w zwiazki jakie chca przed urzedami cywilnymi. Jedyne czego
    taki zwiazek im zabrania jest adopcja dzieci. Ja sie z tym zgadzam bo dzieci tez
    powinny miec prawo do matki i ojca. Inaczej caly swiat im stanie na glowie po
    pierwszej lekcji biologii. Walka o malzenstwo polega na tym zeby obalic prawa
    biologiczne chyba i jesli ktos powie ze dziecko potrzebuje matki i ojca to
    bedzie go mozna o to zatraszyc prawnie. Przez moment myslalam ze masz odrobine
    obiektywizmu.
    Przepraszaam za pomylke.

    > Pewnie tak jak teraz, gdy ktoś (wbrew obowiązującemu prawu) powie,
    > że para gejów pozostaje w związku małżeńskim, bo razem mieszkają i
    > razem prowadzą gospodarstwo domowe. Słyszałaś o takim procesie? bo
    > ja nie.

    Do mieszkania razem i prowadzenia gospodarstwa domowego malzenstwo jest
    niepotrzebne. Malzenstwo jest niezbedne do prokreacji i wychowania w miare
    normalnych dzieci. Oczywiscie slysze o jakiejs inseminacji lesbijek ale dziecko
    to przede wszystkim czlowiek a nie eksperyment socjalny i experymenty socjalne
    na dzieciach sa niedopuszczalne.
  • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.08, 17:54
    Wlasnie przeczytalam twoja wypowiedz powyzej ze dziecko to "produkt uboczny."
    Zapewne mozna dziecko poswiecic na oltarzu praw gejow. Nie da sie komentowac!!!
  • matylda1001 11.11.08, 19:10
    >Nie da sie komentowac!!! <

    Jak się ma klapki na oczach i jedynie słuszną rację to rzeczywiście,
    nie da się skomentować. Ludzie najpierw łączą się w pary i wcale nie
    jest powiedziane, że musza miec dzieci. Osobiście nie rozumiem, jak
    można nie chciec miec dzieci, ale dopuszczam możliwość, że ktoś ma
    inne priorytety. Dziecko jest "produktem ubocznym" tego, że dwoje
    ludzi jest razem, to proste i oczywiste. Nigdzie nie jest
    powiedziane, że małżeństwa gejowskie koniecznie muszą posiadać
    dzieci adoptowane. Pewnie byliby i tacy, i tacy. Podobnie jak wśród
    bezpłodnych par hetero. Jedni walczą o dziecko, a inni przyjmują do
    wiadomośc, że dzieci miec nie mogą.
    ---------------------------------------------------------------
    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
  • matylda1001 11.11.08, 18:58
    >Geje moga wchodzic w zwiazki jakie chca przed urzedami cywilnymi.<

    Już pisałam, że mniej obchodzi mnie to co na świecie. W Polsce nie
    moga wchodzić w żadne związki.

    >Jedyne czego taki zwiazek im zabrania jest adopcja dzieci.<

    I słusznie.

    >Przez moment myslalam ze masz odrobine obiektywizmu. Przepraszaam
    za pomylke.<

    Drobiazg, nie gniewam sie.

    >Malzenstwo jest niezbedne do prokreacji<

    No co Ty... przeciez dzieci obrączką się nie robi...

    >Oczywiscie slysze o jakiejs inseminacji lesbijek ale dziecko
    to przede wszystkim czlowiek a nie eksperyment socjalny i
    experymenty socjalne na dzieciach sa niedopuszczalne.<

    Co Ty z tymi dziećmi wiecznie wyjeżdzasz, zupełnie jak "echo" z
    owieczką.




    ----------------------------------------------------------
    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
  • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.08, 19:35
    >>Jedyne czego taki zwiazek im zabrania jest adopcja dzieci.<

    >I słusznie.

    Czyli sie zgadzasz ze geje nie powinni miec prawa do malzenstwa.
    Wlasnie o to toczy sie wojna tam gdzie juz maja prawo zwiazac sie z kim chca.
    Teraz chca wiecej: prawa do adopcji dzieci ktore daje malzenstwo.
  • matylda1001 11.11.08, 21:52
    >Czyli sie zgadzasz ze geje nie powinni miec prawa do malzenstwa<

    Nie, Aniu. Ja nie zgadzam sie tylko na adopcję dzieci przez
    (ewentualne) małżeństwa jednopłciowe. Jeśli jedno z małżonków jest
    biologicznym rodzicem dziecka to niech sobie wychowują. Zresztą ja
    już wszystko co myślę na ten temat napisałam wyżej. Teraz moglabym
    sie jedynie powtarzać.
    ---------------------------------------------------------------
    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
  • mg2005 11.11.08, 13:08
    matylda1001 napisała:
    > Jakie szykany się zaczynają i gdzie?

    Groźba więzienia za krytyczne wypowiedzi nt. homoseksualizmu
    (Szwecja, Francja, W.Brytania)

    Jakim prawem chcesz wyznaczać
    > granice tolerancji

    To właśnie neobarbarzyńcy zakazują krytyki homoseksu...
  • matylda1001 11.11.08, 15:27
    >Groźba więzienia za krytyczne wypowiedzi nt. homoseksualizmu
    (Szwecja, Francja, W.Brytania)<

    I bardzo dobrze! Cywilizowany kraj tym się odróżnia, że nie pozwala
    krzywdzić nikogo ze swoich obywateli. Ty bez wyartykułowania
    krytycznej uwagi nawet dnia nie wytrzymasz, ciężko Ci będzie, gdy i
    do nas dotrze cywilizacja.

    >To właśnie neobarbarzyńcy zakazują krytyki homoseksu...<

    Neobarbarzyńcy znęcają się nad Tobą... nie możesz sobie ulać żółci,
    biedaku. Takich rzeczy to nawet Kosztowniak nie wygaduje.

    ---------------------------------------------------------------
    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
  • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.08, 17:50
    > I bardzo dobrze! Cywilizowany kraj tym się odróżnia, że nie pozwala
    > krzywdzić nikogo ze swoich obywateli.

    No moze za wyjatkiem dzieci z ktorymi mozna co sie chce. Eksperymentowac
    socjalnie albo zabic przed urodzeniem. Ale cywilizacja! Tu chyba chodzi o
    barbarzynstwo ktore trzeba popelniac dla szczescia gejow. Powodzenia!
  • matylda1001 11.11.08, 19:00
    >No moze za wyjatkiem dzieci z ktorymi mozna co sie chce.
    Eksperymentowacsocjalnie albo zabic przed urodzeniem. Ale
    cywilizacja! Tu chyba chodzi o barbarzynstwo ktore trzeba popelniac
    dla szczescia gejow. Powodzenia! <

    Znowu dzieci? Przecież rozmawiamy o dorosłych.

    ----------------------------------------------------------
    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
  • mg2005 11.11.08, 21:17
    matylda1001 napisała:

    > >Groźba więzienia za krytyczne wypowiedzi nt. homoseksualizmu
    > (Szwecja, Francja, W.Brytania)<
    >
    > I bardzo dobrze! Cywilizowany kraj tym się odróżnia, że nie
    pozwala
    > krzywdzić nikogo ze swoich obywateli.

    O jakiej krzywdzie piszesz ?!...


    Ty bez wyartykułowania
    > krytycznej uwagi nawet dnia nie wytrzymasz, ciężko Ci będzie, gdy
    i
    > do nas dotrze cywilizacja.

    Anty-cywilizacja...

    >
    > Neobarbarzyńcy znęcają się nad Tobą

    Nie - wprowadzają cenzurę i terror na wzór komunistów...
  • matylda1001 11.11.08, 22:14
    >O jakiej krzywdzie piszesz ?!...<

    W tym przypadku o krzywdzie wciąż krytykowanych homoseksualistów, od
    których nie mogą sie odczepić ludzie o jedynie słusznych poglądach.

    >Anty-cywilizacja<

    No i masz przykład. Tobie się wydaje, że wszyscy muszą myslec tak
    jak Ty, i każdy myślący naczej jest zagrożeniem dla Twojego ładu i
    porządku.

    >Nie - wprowadzają cenzurę i terror na wzór komunistów...<

    Ja myślę, że po prostu walczą o swoje prawa.
    Jak wyglądała komunistyczna cenzura i czym był komunistyczny terror
    to Ty zapytaj jakiegoś starego Rosjanina.



    ----------------------------------------------------------
    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
  • brum.pl1 11.11.08, 22:27
    matylda1001 napisała:

    > >O jakiej krzywdzie piszesz ?!...<
    >
    > W tym przypadku o krzywdzie wciąż krytykowanych homoseksualistów, od
    > których nie mogą sie odczepić ludzie o jedynie słusznych poglądach.

    Wiesz Matyldo, ja osobiście mam już dość tematów o homo. Wiemy dobrze, że ta
    orientacja dotyczy od 2% do 6% całej populacji, czyli stanowi znikomy margines.
    A tematów na tym forum traktujących o tej właśnie orientacji jest już po dziurki
    w nosie. Im więcej się o tym trąbi, tym więcej ludzie mają już tego serdecznie
    dość. I zamiast sympatii, wzbudzacie zniechęcenie. Ileż do cholery można na ten
    sam temat pisać? Niech sobie żyją i dają żyć innym. Niech sobie legalizują swoje
    związki, nie nazywając oczywiście ich małżeństwem. Niech sobie robią w sypialni
    co tylko chcą, kogo to obchodzi? I o jakiej tu krzywdzie mowa?
  • matylda1001 11.11.08, 22:59
    >Wiesz Matyldo, ja osobiście mam już dość tematów o homo<

    >I o jakiej tu krzywdzie mowa? <

    No i sam sobie odpowiedziałes na pytanie, piszac, że tematów
    o "homo" jest zbyt wiele w stosunku do reprezentacji tej grupy w
    narodzie. Zauważyłam, że sami "homo" nigdy nie wywołują takich
    tematow, robia to ludzie, którzy muszą komus przyłożyć, żeby lepiej
    sie poczuc. Nikt nie zaczyna pisac o "homo" z przyjażni i to jest
    właśnie przejaw krzywdy, której doświadczają ludzie tylko dlatego,
    że natura stworzyła ich innymi. Ja też nie lubie takich tematowi
    unikam ich gdy tylko moge. Tu, w przez siebie załozonym wątku
    poczułam sie w obowiązku "podnieść rękawicę".
    ---------------------------------------------------------------
    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
  • brum.pl1 11.11.08, 23:07
    matylda1001 napisała:

    > No i sam sobie odpowiedziałes na pytanie, piszac, że tematów
    > o "homo" jest zbyt wiele w stosunku do reprezentacji tej grupy w
    > narodzie. Zauważyłam, że sami "homo" nigdy nie wywołują takich
    > tematow, robia to ludzie, którzy muszą komus przyłożyć, żeby lepiej
    > sie poczuc.

    Żabko śliczna, przesadzasz. I to jak zapracowany ogrodnik. Cała "twórczość" arka
    103 poświęcona jest właśnie tej tematyce. Podobnie wypowiedzi xtrin, a ostatnio
    w "drugim wcieleniu" zzyzx, dotyczące przeważnie praw do adopcji dzieci przez
    pary homo.
  • matylda1001 11.11.08, 23:20
    Tak? w takim razie nie zwróciłam uwagi. Zazwyczaj jeśli tytuł
    sugeruje temat "homo" to nawet nie zaglądam do środka. Zauważyłam,
    że to ulubione tematy dcio i tych wszystkich skinów, rudolfów itp.
    ---------------------------------------------------------------
    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
  • mg2005 12.11.08, 12:09
    matylda1001 napisała:

    >
    > W tym przypadku o krzywdzie wciąż krytykowanych homoseksualistów,

    Na czym polega ta "krzywda" ? :)


    >
    > No i masz przykład. Tobie się wydaje, że wszyscy muszą myslec tak
    > jak Ty, i każdy myślący naczej jest zagrożeniem dla Twojego ładu

    Mylisz się podwójnie. To zagrożenie dla naszej cywilizacji.


    > >Nie - wprowadzają cenzurę i terror na wzór komunistów...<
    >
    > Ja myślę, że po prostu walczą o swoje prawa.

    Wprowadzając cenzurę i terror ?!... Kpisz ?...


    > Jak wyglądała komunistyczna cenzura i czym był komunistyczny
    terror
    > to Ty zapytaj jakiegoś starego Rosjanina.

    Nie muszę. "Niesłuszne" poglądy były karane grzywną lub więzieniem
    - tak jak teraz w Szwecji, Francji, W.Brytanii, Belgii,Austrii,
    Kanadzie...
  • mg2005 13.11.08, 13:56
    Czy moje pytania za trudne dla Ciebie ?... :)

    mg2005 napisał:

    > matylda1001 napisała:
    >
    > >
    > > W tym przypadku o krzywdzie wciąż krytykowanych homoseksualistów,
    >
    > Na czym polega ta "krzywda" ? :)
    >

    >
    > > >Nie - wprowadzają cenzurę i terror na wzór komunistów...<
    > >
    > > Ja myślę, że po prostu walczą o swoje prawa.
    >
    > Wprowadzając cenzurę i terror ?!...

    Zlewaczała Matylda ?...
  • matylda1001 14.11.08, 00:55
    Co sie tak stęskniłeś? W Łagiewnikach dziś byłam, przy okazji.

    >Na czym polega ta "krzywda" ? <

    Na nieustannym czepianiu sie ich preferencji seksualnych, na
    ingerowaniu w ich życie, na wiecznym obrażaniu, poniżaniu, na
    wysyłaniu na leczenie, na posądzaniu o chęć zamachu na rodzinę, na
    obwinianiu o demoralizowanie młodzieży, na stawianiu w jednym
    rzędzie ze zboczeńcami. Mam wymieniac dalej? Skoro na świecie nie
    dzieje się nic bez woli Boga to znaczy, że Bóg chce mieć
    homoseksualistów. Inaczej sam by szybko sprawe załatwił. Nie
    lubie "bożych poprawiaczy".

    Wprowadzając cenzurę i terror ?!...
    >
    > Zlewaczała Matylda ?...

    Po pierwsze: posądzenie o lewicowość wcale mnie nie obraża, bo ja
    mam lewicowe poglądy. Jednocześnie wierzę w Boga. Po prostu potrafię
    oddzielić wiarę od polityki (cecha ludzi myślących). "Bogu co
    boskie, cesarzowi co cesarskie".
    Po drugie: Cenzurą nazywasz brak przyzwolenia na krzywdzenie ludzi a
    terrorem próby wyciągnięcia konsekwencji w stosunku do tych, którzy
    prawo mają za nic. Ja sie z tym nie zgadzam.
    ---------------------------------------------------------------
    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
  • Gość: aqua IP: *.chello.pl 14.11.08, 08:43
    matylda1001 napisała:

    > Skoro na świecie nie
    > dzieje się nic bez woli Boga to znaczy, że Bóg chce mieć
    > homoseksualistów. Inaczej sam by szybko sprawe załatwił. Nie
    > lubie "bożych poprawiaczy".

    Bzdura stulecia!!!!!!!!!!!!

    Czyli, zgodnie z twoją linią rozumowania, Bóg chce, by na tym świecie istnieli
    pedofile, mordercy, zbrodniarze i wszelkiej maści badziewie ludzkie jak
    alkoholicy, narkomani, itp itp. Czy tak? Bo gdyby nie chciał, to "sam by szybko
    sprawę załatwił"?????
    Nie chciałbym mieć takiego adwokata jak ty. Pisanie bzdur w ramach obrony jest
    równie szkodliwe, co atakowanie.
  • matylda1001 14.11.08, 13:21
    Głupie to było ale o 1 w nocy, po przejechaniu ponad 700km za
    kierownicą moge sobie pozwolić na pobieżne potraktowanie tematu. Tym
    bardziej, że już naprawdę nie wiadomo co odpowiadać ludziom, którzy
    nie widzą nic złego w wystąpieniu owego pastora. Może by uwierzyli w
    zło, które uczynił, gdyby jego wierni złapali jakiegoś geja i
    spalili na stosie.
    .................................................................
    1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
    2. Nie podajemy gościom kapci
  • mg2005 14.11.08, 18:11
    matylda1001 napisała:

    już naprawdę nie wiadomo co odpowiadać ludziom, którzy
    > nie widzą nic złego w wystąpieniu owego pastora.

    Wytłumacz to szwedzkiemu sądowi, który oczyścił pastora z zarzutów :)
  • matylda1001 14.11.08, 23:46
    "Sąd, Sądem, a sprawiedliwośc musi być po naszej stronie". Chyba
    każdy Polak zna ten cytat. Poważnie mówiąc, nie wiemy, co
    zadecydowało o takim werdykcie, wszak pierwszy wyrok był inny, moim
    zdaniem słuszny. Sędzia też człowiek i często ulega presji
    społecznej, a podburzony przez pastora ludek, taką presję mógl
    wywierać.
    ---------------------------------------------------------------
    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
  • mg2005 15.11.08, 22:12
    matylda1001 napisała:

    Poważnie mówiąc, nie wiemy, co
    > zadecydowało o takim werdykcie, wszak pierwszy wyrok był inny,

    Sama widzisz, że sprawa nie była jednoznaczna - wbrew temu co
    piszesz.
    Ty z głupią wyższością traktujesz wszystkich myślących inaczej (a
    więc także szwedzkich sędziów) jak debili. Sama widzisz jakie
    debilne podejście prezentujesz...

    Sędzia też człowiek i często ulega presji
    > społecznej, a podburzony przez pastora ludek, taką presję mógl
    > wywierać.

    Równie dobrze można powiedzieć, że sąd niższej instancji uległ
    presji homo-lobby, które podburzyło lewackich oszołomów...
  • matylda1001 16.11.08, 01:00
    mg2005 napisał:

    >Równie dobrze można powiedzieć, że sąd niższej instancji uległ
    presji homo-lobby, które podburzyło lewackich oszołomów...<

    Na rozstrzygnięcie tego problemu to tylko rzuty kostką.




    .................................................................
    1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
    2. Nie podajemy gościom kapci
  • mg2005 17.11.08, 22:14
    matylda1001 napisała:

    > >Na czym polega ta "krzywda" ? <
    >
    > Na nieustannym czepianiu sie ich preferencji seksualnych, na
    > ingerowaniu w ich życie, na wiecznym obrażaniu, poniżaniu,

    Stek ogólników. Napisz konkretnie na czym polega owa "krzywda".


    > Po prostu potrafię
    > oddzielić wiarę od polityki (cecha ludzi myślących). "Bogu co
    > boskie, cesarzowi co cesarskie".

    Wprowadzając cenzurę i terror ?

    > Po drugie: Cenzurą nazywasz brak przyzwolenia na krzywdzenie ludzi
    a
    > terrorem próby wyciągnięcia konsekwencji w stosunku do tych,
    którzy
    > prawo mają za nic.

    Nie, to Ty wciąż nie wykazałaś na czym ma polegać owa "krzywda"...
  • matylda1001 18.11.08, 23:22
    >Stek ogólników. Napisz konkretnie na czym polega owa "krzywda".<

    Już napisałam, jak Ci nie pasuje to nic na to nie poradzę.

    >Wprowadzając cenzurę i terror ?<

    Nie wygłupiaj się.



    .................................................................
    1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
    2. Nie podajemy gościom kapci
  • mg2005 19.11.08, 20:17
    matylda1001 napisała:

    > >Stek ogólników. Napisz konkretnie na czym polega owa "krzywda".<
    >
    > Już napisałam, jak Ci nie pasuje to nic na to nie poradzę.
    >
    > >Wprowadzając cenzurę i terror ?<
    >
    > Nie wygłupiaj się.
    >
    >
    >
    > .................................................................
    > 1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
    > 2. Nie podajemy gościom kapci
  • mg2005 19.11.08, 20:23
    matylda1001 napisała:

    > >Stek ogólników. Napisz konkretnie na czym polega owa "krzywda".<
    >
    > Już napisałam,

    Niby gdzie ?


    >
    > >Wprowadzając cenzurę i terror ?<
    >
    > Nie wygłupiaj się.

    To Ty się wygłupiasz. Jak inaczej chcesz zakazać głoszenia doktryny
    chrześcijańskiej i in poglądów "homofobicznych" ?


  • mg2005 19.11.08, 21:08
    "Geje zaczeli szantaz wobec tych co wiedza
    ze sa za malzenstwami heteroseksualnymi:
    opublikowali nazwiska wszystkich co finansowo poparli glosowanie,
    wezwali do
    bojkotu jesli to sa wlasciciele np. sklepow. Oczywiscie wynik
    takiego bojkotu
    bedzie mierny wiec zaczely sie selektywne demonstracje, zeby
    zastraszyc i
    zniechecic do kupowania. Wymuszanie rezygnacji z pracy"


    Tu nie widzisz 'krzywdy', "katoliczko" ?...
  • piwi77 11.11.08, 15:56
    mg2005 napisał:

    > Groźba więzienia za krytyczne wypowiedzi nt. homoseksualizmu
    > (Szwecja, Francja, W.Brytania)

    Miałeś gościu zły sen chyba.
  • matylda1001 11.11.08, 16:20
    >Miałeś gościu zły sen chyba. <

    Co, znowu minął sie z prawdą?... szkoda bo juz myślałam, że będzie z
    kogo brac przykład.

    ----------------------------------------------------------
    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
  • mg2005 13.11.08, 13:49
    matylda1001 napisała:
    >
    > Co, znowu minął sie z prawdą?...

    Podaj przykład kiedy minąłem się z prawdą.

    szkoda bo juz myślałam, że będzie z
    > kogo brac przykład.

    Marzą Ci się komunistyczne metody ?...
  • mg2005 13.11.08, 13:57
    PS:

    mg2005 napisał:
    >
    > Podaj przykład kiedy minąłem się z prawdą.

    Bo ja z łatwością mogę wskazać twoje mijanie się z prawdą...
  • matylda1001 14.11.08, 00:33
    >Podaj przykład kiedy minąłem się z prawdą.<

    Wtedy, gdy napisałeś, że w w/w krajach karzą za wygadywanie na
    homoseksualistów, a Piwi Ci udowodnił, ze to klamstwo.

    szkoda bo juz myślałam, że będzie z
    > > kogo brac przykład.
    >
    > Marzą Ci się komunistyczne metody ?...

    Co mają do tego komunistyczne metody? Po prostu, gdyby w jakimś
    kraju karali za pomiatanie ludzmi o innej orientacji seksualnej, to
    w Polsce łatwiej byłoby domagać się podobnego zapisu prawnego.



    ---------------------------------------------------------------
    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
  • mg2005 14.11.08, 22:10
    matylda1001 napisała:

    > >Podaj przykład kiedy minąłem się z prawdą.<
    >
    > Wtedy, gdy napisałeś, że w w/w krajach karzą za wygadywanie na
    > homoseksualistów,

    To jest zgodne z prawdą - takie prawo(?) tam obowiązuje...

    > a Piwi Ci udowodnił, ze to klamstwo.

    W którym miejscu "udowodnił" ? :)


    >
    > Co mają do tego komunistyczne metody? Po prostu, gdyby w jakimś
    > kraju karali za pomiatanie ludzmi o innej orientacji seksualnej,

    Gdzie w podanych przykładach zauważyłaś "pomiatanie" ?...

    Na Forum GW pomiatanie katolikami jest codziennością - powinno być
    karane sądownie ?...
  • mg2005 17.11.08, 22:20
    Znów za trudne pytania ? :)

    >
    > > Piwi Ci udowodnił, ze to klamstwo.
    >
    > W którym miejscu "udowodnił" ? :)
    >
    >
    > >
    > > Co mają do tego komunistyczne metody? Po prostu, gdyby w jakimś
    > > kraju karali za pomiatanie ludzmi o innej orientacji seksualnej,
    >
    > Gdzie w podanych przykładach zauważyłaś "pomiatanie" ?...
    >
    > Na Forum GW pomiatanie katolikami jest codziennością - powinno być
    > karane sądownie ?...


    Ponadto napisałaś, że "znów" się pomyliłem. A więc wskaż tę
    wcześniejszą pomyłkę...
  • mg2005 11.11.08, 21:29
    piwi77 napisał:

    > mg2005 napisał:
    >
    > > Groźba więzienia za krytyczne wypowiedzi nt. homoseksualizmu
    > > (Szwecja, Francja, W.Brytania)
    >
    > Miałeś gościu zły sen chyba.

    Przeciwnie, kołtunie - to już rzeczywistość...obudź się!
    Wraca komunistyczna cenzura i terror...
    Znasz angielski ? :
    - Last fall, the Rt. Reverend Dr. Peter Forster, Anglican Bishop of
    Chester, England was investigated under hate crimes legislation and
    reprimanded by the local Chief Constable for observing that some
    people can overcome homosexual inclinations and "reorientate"
    themselves. (The Telegraph, 10/11/03)

    - In January of this year a Swedish Pentecostal Pastor Ake Green was
    prosecuted for "hate speech against homosexuals" for a sermon he
    preached last summer citing Biblical references to homosexuality.
    (Kyrkans Tidning, 01/11/04)

    - Belgian Cardianal Gustaaf Joos faces a lawsuit under that
    country's discrimination laws for his remarks about the nature of
    homosexuality and the Church's teaching published in a Belgium
    magazine. (CWNews.com, 01/26/04)

    - Cardinal Antonio Maria Rouco Varela of Madrid is facing a suit in
    Spain for preaching against homosexuality in a homily he gave in the
    Madrid Cathederal on the feast of the Holy Family. (Washington Post,
    01/03/04)

    - In Ireland, clergy and bishops were warned that the distribution
    of the Vatican's publication on public recognition of same-sex
    relationships could face prosecution under Irish incitement to
    hatred legislation. (The Irish Times, 07/02/03)

    Well-meaning people who oppose "gay marriage" often float the
    compromise of "civil unions" as a way to keep everybody happy and to
    demonstrate their good will.

    But it won't work any better than British Prime Minister Neville
    Chamberlain's attempt to appease Adolf Hitler by handing over
    Czechoslovakia in 1938. Shortly after Chamberlain proclaimed that he
    had negotiated "peace in our time," Hitler cut a deal with the
    Soviets and they jointly invaded Poland in 1939. Historians record
    that Hitler was utterly amazed at Chamberlain's naivete.

    In San Francisco itself, the state bar association has forbidden
    judges to associate with the Boy Scouts of America. The city also
    passed a law forcing businesses and charity organizations to give
    benefits to homosexual couples or lose city business. In 1998, city
    supervisors passed a resolution urging local media to reject ads
    from Christian groups that featured an outreach by former
    homosexuals.

    In London, England, police investigated an Anglican bishop in
    November 2003 for his advocacy of the view that homosexuals can
    change. The Right Rev. Dr. Peter Forster, bishop of Chester, had
    said in an interview with a newspaper, "Some people who are
    primarily homosexual can re-orientate themselves." Acting on a
    complaint, police began a formal hate-crimes inquiry. The bishop was
    not formally charged, but police told reporters that if they had
    been able to make an arrest, they would have done so.

    In October 2001, Harry Hammond, an English pastor who had been
    beaten by a gang of homosexual thugs for carrying a sign urging
    homosexuals to repent, was convicted of inciting violence and
    disturbing the peace. He was fined 300 British pounds (about $550)
    and forced to pay 395 pounds ($725) in legal costs. No charges were
    brought against the men who physically assaulted him. A higher court
    recently rejected the Rev. Hammond's appeal of this conviction


  • piwi77 11.11.08, 21:53
    Możesz mi przytoczyć tu nawet samą biblie we wszystkich językach
    świata i tak nie uwierzę, ze w wymienionych państwach za krytyke
    homoseksualizmu idzie sie do więzienia. Diabeł jak zwykle tkwi w
    szczegółach, a tych nie znam.
  • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.08, 02:51
    > Możesz mi przytoczyć tu nawet samą biblie we wszystkich językach
    > świata i tak nie uwierzę, ze w wymienionych państwach za krytyke
    > homoseksualizmu idzie sie do więzienia. Diabeł jak zwykle tkwi w
    > szczegółach, a tych nie znam.

    Pastor w Szwecji sie wywinal bo twierdzil ze tylko mowil co jest napisane w
    Biblii. W USA na razie toczy sie wojna o prawa do adopcji dzieci, ale tam gdzie
    to juz jest dozwolone (Massachusetts) ogranicza sie prace organizacji ktore tego
    nie chca robic:
    www.boston.com/news/local/massachusetts/articles/2006/03/10/catholic_charities_to_halt_adoptions_over_issue_involving_gays/
    Itp. itd. Agresywna strona sa geje. W Polsce bedzie to samo. Raz sie im da
    zwiazki cywilne, zaczna sie domagac malzenstw. Raz beda mieli malzenstwa zaczna
    sie domagac zamykania katolickich instytucji. Ale wiem ze macie wspolne cele
    wiec o czym tu duskutowac?.
  • piwi77 12.11.08, 08:00
    Gość portalu: Ania napisał(a):

    > Ale wiem ze macie wspolne cele
    > wiec o czym tu duskutowac?.

    Przy takim założeniu nie ma o czym.
  • mg2005 12.11.08, 09:30
    piwi77 napisał:

    > Możesz mi przytoczyć tu nawet samą biblie we wszystkich językach
    > świata i tak nie uwierzę, ze w wymienionych państwach za krytyke
    > homoseksualizmu idzie sie do więzienia.

    Dalej zamykaj oczy na rzeczywistość, kołtunie...
  • piwi77 12.11.08, 09:47
    mg2005 napisał:

    > Dalej zamykaj oczy na rzeczywistość, kołtunie...

    I będę zamykał, nie chce mi się gapić na sprawy dla mnie nieistotne,
    że ten i ów chrześcijański bęcwał, za szczucie przeciw mniejszościom
    otarł się o wymiar sprawiedliwości, który i tak na końcu ich
    uniewinnia.
  • mg2005 12.11.08, 11:43
    piwi77 napisał:

    > ten i ów chrześcijański bęcwał, za szczucie przeciw mniejszościom

    Gdzie w podanych przykładach zauważyłeś szczucie ?...

    > otarł się o wymiar sprawiedliwości, który i tak na końcu ich
    > uniewinnia.

    Po 1. Kłamiesz.
    Po 2. Czy chciałbyś być ciągany po sądach ,aby po paru latach być
    uniewinnionym ?...
  • piwi77 12.11.08, 12:33
    mg2005 napisał:

    > Po 1. Kłamiesz.

    Wymyślanie kłamliwych historii o rzekomych karach boskich i
    straszenie zaowieczkowanych homoseksualistami to szczucie i nic tu
    nie pomoże twoja pisanina, że to kłamstwo. Ze szczuciem mamy do
    czynienia nie tylko gdy ofiarą są chrześcijanie, ale także gdy są
    oni sprawcami. Wiem, że taka wykłądnia jest dla ciebie trudna do
    przyjęcia.

    > Po 2. Czy chciałbyś być ciągany po sądach ,aby po paru latach być
    > uniewinnionym ?...

    Samo ciąganie po sądach to uciążliwość, ale jeszcze nie kara. A ty
    kłamliwie pisałeś o karach. Prawda w lewo, ty jak zwykle w prawo.
    Nosek ci rośnie czytelniku Nienaszego Dziennika.
  • mg2005 13.11.08, 12:51
    piwi77 napisał:

    > Wymyślanie kłamliwych historii

    Udowodnij, że kłamliwych :)

    o rzekomych karach boskich i
    > straszenie zaowieczkowanych homoseksualistami to szczucie

    Nie - pastor Green krytykował homoseksualizm, ale zaznaczył, że
    należy wystrzegać się nienawiści do pederastów. Potwierdzil to sąd,
    który badał sprawę. Ale piwi jest mądrzejszy od Sądu :)

    i nic tu
    > nie pomoże twoja pisanina, że to kłamstwo.

    Twoje kłamstwo dotyczyło czego innego.

    Ze szczuciem mamy do
    > czynienia nie tylko gdy ofiarą są chrześcijanie, ale także gdy są
    > oni sprawcami. Wiem, że taka wykłądnia jest dla ciebie trudna do
    > przyjęcia.

    Jak zwykle się mylisz...

    >
    > Samo ciąganie po sądach to uciążliwość, ale jeszcze nie kara. A ty
    > kłamliwie pisałeś o karach.

    In October 2001, Harry Hammond, an English pastor who had been
    beaten by a gang of homosexual thugs for carrying a sign urging
    homosexuals to repent, was convicted of inciting violence and
    disturbing the peace. He was fined 300 British pounds (about $550)
    and forced to pay 395 pounds ($725) in legal costs. No charges were
    brought against the men who physically assaulted him. A higher court
    recently rejected the Rev. Hammond's appeal of this conviction


    Prawda w lewo, ty jak zwykle w prawo.
    > Nosek ci rośnie

    Chyba Tobie... :)
  • mg2005 13.11.08, 13:47
    piwi77 napisał:

    > Możesz mi przytoczyć tu nawet samą biblie we wszystkich językach
    > świata i tak nie uwierzę, ze w wymienionych państwach za krytyke
    > homoseksualizmu idzie sie do więzienia.

    Można pójść do więzienia za pogląd, że homoseksy mogą zmienić swoją
    orientację, także za pogląd krytyczny wobec homo-adopcji...
    Wolność słowa jak w komuniźmie...

    Diabeł jak zwykle tkwi w
    > szczegółach, a tych nie znam.

    "Nie znam szczegółów, ale wiem, że to nieprawda" -
    pogratulować "racjonalnej" postawy, "racjonalisto"... :)
  • piwi77 12.11.08, 09:24
    Żeby cię całkiem nie zbywać, choć na to zasłużyłeś, sprawdziłem jak
    się ma sprawa ze Szwedzkim pastorem Ake Green, znalazłem tekst po
    polsku -
    pl.wikipedia.org/wiki/%C3%85ke_Green
    To nie jest krytyka homoseksualizmu, ale nawoływanie do nienawiści
    wobec osób orientacji homoseksualnej, bo jak inaczej nazwać
    straszenie kataklizmami z winy homoseksualistów? I kolejne twoje
    kłamstwo. Ów pastor został od zarzutów uniewinniony, więc nie
    spotkała go żadna kara, ani prześladowania, co więcej wypromował
    swoje nazwisko. Łżesz, ty i wszystkie twoje źródła, mg2005. Ostatni
    raz sprawdzałem coś z przytoczonych przez ciebie 'faktów'
  • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.08, 12:31
    > wobec osób orientacji homoseksualnej, bo jak inaczej nazwać
    > straszenie kataklizmami z winy homoseksualistów?

    Wikipedia: jedynie sluszne zrodlo. Nawolywanie do nienawisci: stwierdzenie ze
    dzieci rodza sie z matki i ojca. Straszenie kataklizmami z winy
    homoseksualistow: stwierdzenie ze jesli sie zastapi rodzine zlozona z matki i
    ojca przez cokolwiek, nie bedziemy mieli cywilizacji.
    Nigdy zwiazek homoseksualny nie wyda dzieci i nie powinien sie nazywac
    malzenstwem. Kropka!
  • piwi77 12.11.08, 12:42
    Gość portalu: Ania napisał(a):

    > Straszenie kataklizmami z winy homoseksualistow: stwierdzenie ze
    > jesli sie zastapi rodzine zlozona z matki i
    > ojca przez cokolwiek, nie bedziemy mieli cywilizacji.

    Tak, to jest nawoływanie do nienawiści, bo jest wzbudzaniem lęku
    przed homoseksualistami, a ludzie nienawidzą tego czgo się boją.
    Ciągle za trudne? Nie jest za to nawoływaniem do nienawiści
    ostrzeganie przed księżmi pedofilami, co skolei wy uważacie za
    nawoływanie do nienawiści. Po prostu moralność, a moralność
    chrześcijańska to dwie różne rzeczy. Mało mają punktów stycznych.

    > Nigdy zwiazek homoseksualny nie wyda dzieci i nie powinien sie
    > nazywac malzenstwem.

    A to już zupełnie inny temat, przy czym też uważam, że związek inny
    niż mężczyzny i kobiety, nie może byc nazywany małżeństwem.
  • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.08, 14:57
    > ostrzeganie przed księżmi pedofilami, co skolei wy uważacie za
    > nawoływanie do nienawiści.

    Myslalam ze wlasnie ostrzeganie wylacznie przed księżmi pedofilami jest
    nawolywaniem do nienawisci. Ostrzeganie przed jakimikolwiek pedofilami nie jest,
    ale nienawistych glowach pedofilia, ktora jest bardziej marginalna wsrod ksiezy
    niz gdzie indziej jest tylko lansowana w kontekscie ksiezy. Podobnie twierdzenie
    ze akty homoseksualne z mlodymi chlopcami to jest pedofilia jesli idzie o ksiezy
    a homoseksualizmem w pozostalych przypadkach jest nawolywaniem do nienawisci
    ksiezy i politpoprawnosci wobec pozostalych. W zasadzie nie wolno wspomniec ze
    90% "pedofilii" wsrod kleru to wybryki homoseksualne. Po prostu moralność, a
    moralność socjalistyczna to dwie różne rzeczy.
  • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.08, 12:37
    > pl.wikipedia.org/wiki/%C3%85ke_Green
    > To nie jest krytyka homoseksualizmu, ale nawoływanie do nienawiści
    > wobec osób orientacji homoseksualnej,

    Kto tu klamie????

    "11 lutego 2005 Sąd Apelacyjny odwołał skazujący wyrok stwierdzając, iż Green
    nie nawoływał do nienawiści przeciw osobom homoseksualnym, ale jedynie
    przekazywał swoja własną interpretację Biblii[2]"

    Biblie juz brali pod sad, ale sedziowie nie dali sie nabrac (na razie).
  • piwi77 12.11.08, 15:07
    Gość portalu: Ania napisał(a):

    > Kto tu klamie????

    Jak to kto, mg2005, że pastor został ukarany, a nie został. A
    chociaż sąd uniewinnił pastora to uważam, że szczuł przeciwko
    mniejszościom. Podobnie byłoby, gdyby na przykład ktoś ważny za
    granicą, mówił, że przez Polaków Bóg ześle kataklizmy na ziemię, to
    też byłoby szczucie, nawet gdyby zagraniczny sąd uważał inaczej.
  • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.08, 15:13
    > > Kto tu klamie????
    >
    > Jak to kto, mg2005, że pastor został ukarany, a nie został. A
    > chociaż sąd uniewinnił pastora to uważam, że szczuł przeciwko
    > mniejszościom.

    Nie powinni go w ogole ciagac pod sad. Mial swoja opinie, a w demokracji wlasne
    opinie sa dozwolone.

    > Podobnie byłoby, gdyby na przykład ktoś ważny za
    > granicą, mówił, że przez Polaków Bóg ześle kataklizmy na ziemię, to
    > też byłoby szczucie

    A gdyby krajowy? Poza tym czy to nie jest pomowienie Boga. Bog moze byc sedzia w
    takich sprawach. Nie moze?


  • piwi77 12.11.08, 15:46
    Gość portalu: Ania napisał(a):

    > A gdyby krajowy? Poza tym czy to nie jest pomowienie Boga. Bog
    > moze byc sedzia w takich sprawach. Nie moze?

    Może, szczególnie Bóg krajowy.
  • matylda1001 12.11.08, 16:55
    > Nie powinni go w ogole ciagac pod sad. Mial swoja opinie, a w
    demokracji wlasne opinie sa dozwolone.<

    Nie zgodze sie z tym. Duchowny wygłaszajacy kazanie staje sie osobą
    publiczną. Reprezentuje już nie tyle własny pogląd, co pogląd
    instytucji, w imieniu której ewangelizuje. Żle swiadczy o jego
    przełożonych, którzy nie odcięli sie od jego opinni, bo pozwala
    domniemywać, że Kościół akceptuje jego punkt widzenia. Od duchownego
    katechety oczekuje sie odpowiedzialności, ponieważ dla wiekszości
    wiernych ksiądz jest utorytetem moralnym. Co Kościół zasieje, to
    społeczeństwo zbierze.
    ---------------------------------------------------------------
    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
  • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.08, 17:44
    > Nie zgodze sie z tym. Duchowny wygłaszajacy kazanie staje sie osobą
    > publiczną. Reprezentuje już nie tyle własny pogląd, co pogląd
    > instytucji, w imieniu której ewangelizuje.

    W protestantyzmie nie ma hierarchii i kazdy moze sobie dowolnie interpretowac
    biblie.
  • matylda1001 12.11.08, 18:31
    >W protestantyzmie nie ma hierarchii i kazdy moze sobie dowolnie
    interpretowac biblie.<

    Znowu uciekasz od prawdy. Sprawdziłam, Zbory Zielonoświątkowe
    podlegaja Kościołowi Zielonoświątkowemu, właściwemu dla danego
    kraju. Kościoły z kolei są członkami: "Europejskiej Wspólnoty
    Zielonoświątkowej", "Światowej Wspólnoty Zborów Bożych",a
    także "Towarzystwa Biblijnego" oraz "Aliansu Ewangelizacyjnego". Jak
    widać hierarchów nie brakuje. Żaden jednak ne zdobył się na słowa
    protestu przeciwko zaśmecaniu umysłów swoich wyznawców. Czyli
    nieodpowiedzialny pastor był jedynie przekazicielem obowiązującej
    doktryny.


    --
    ----------------------------------------------------------
    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
  • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.08, 23:38
    > Znowu uciekasz od prawdy. Sprawdziłam, Zbory Zielonoświątkowe
    > podlegaja Kościołowi Zielonoświątkowemu, właściwemu dla danego
    > kraju.

    Oczywiscie ze podlegaja ale nie na takiej zasadzie jak ksieza papiezowi.
    Pastorzy maja duza wolnosc w interpretacji biblii i czesto zakladaja wlasne
    koscioly ktore nazywaja non-denominational (czyli nie wiaza sie z zadna
    hierarchia). Szczegolnie zielonoswiatkowcy, ale nie tylko.
    Czy wiesz z jakiej byl denominacji?

    >Żaden jednak ne zdobył się na słowa
    > protestu przeciwko zaśmecaniu umysłów swoich wyznawców.

    Jeszcze raz: pastorzy maja duza autonomie. Nie wiem co nazywasz "zaśmecaniem
    umysłów" Wiem ze sad go uniewinnil, wiec ja nie mam prawa go sadzic. Ale zalozmy
    ze reprezentuje poglad ze wojujacy homoseksualizm ma negatywny wplyw na
    spoleczenstwo. Czy nie ma prawa do takiej opinii?
  • piwi77 13.11.08, 07:31
    Gość portalu: Ania napisał(a):

    > Wiem ze sad go uniewinnil, wiec ja nie mam prawa go sadzic.

    Już bez takiej czołobitności, wyroki sądu jak najbardziej można
    oceniać, a nawet krytykować.

    > Ale zalozmy ze reprezentuje poglad ze wojujacy homoseksualizm ma
    > negatywny wplyw na spoleczenstwo.

    Po co zakładać, skoro wiemy, że nie taki pogląd reprezentuje? Wiemy
    zas, że uważa iż z winy homoseksualistów Bóg ześle na Ziemie
    kataklizmy i głosi ten pogląd swoim wiernym. W ten sposób straszy
    ludzi mniejszością a to jest właśnie szczucie przeciw tej
    mniejszości. Hitler też zaczął od straszenia Niemców Żydami. Sąd
    powinien go skazać, ale najwyraźniej się wystraszył.
  • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.08, 08:09
    > Po co zakładać, skoro wiemy, że nie taki pogląd reprezentuje? Wiemy
    > zas, że uważa iż z winy homoseksualistów Bóg ześle na Ziemie
    > kataklizmy i głosi ten pogląd swoim wiernym.

    Oczywiscie ze to glupota. Ale czy demokracja nie glosi wolnosci wyznania?
    Zreszta on sie po tej linii bronil. Poza tym jest wolnosc wypowiedzi.

    > Hitler też zaczął od straszenia Niemców Żydami. Sąd
    > powinien go skazać, ale najwyraźniej się wystraszył.

    Tutaj przeginasz z porownaniem. Pastor pieprzyl co wg. niego zrobi Bog,
    a tutaj Hitler wprost atakowal Zydow i robil to fizycznie (Crystalnacht).
    Roznica jest kolosalna. Gdyby za kazdy atak slowny skazywali, to polowa z tego
    forum juz by siedzieli (glownie ci z lewej strony, ktora jest strona atakujaca i
    bardzo liczebna na tym forum). Ci z prawej glownie sie bronia.
  • piwi77 13.11.08, 09:05
    Gość portalu: Ania napisał(a):

    > Poza tym jest wolnosc wypowiedzi.

    Poglądów, nie wypowiedzi. Jak nie wierzysz, zrób wypowiedź, że
    prezydent (tu nazwisko polskiego prezydenta) jest (tu jakieś
    nieprzychylne słowo) i przetestuj sobie jak to jest z wolnością
    wypowiedzi.

    > a tutaj Hitler wprost atakowal Zydow i robil to fizycznie

    Pastor też wprost atakuje homoseksualistów, a od jego wpływu na
    owieczki zależy, czy te przekują jego myśli w czyn.
  • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.08, 09:20
    > Pastor też wprost atakuje homoseksualistów, a od jego wpływu na
    > owieczki zależy, czy te przekują jego myśli w czyn.

    Tutaj widac plynnosc kryteriow. Sad go uniewinnil, chociaz geje i ich zwolennicy
    by go ukrzyzowali. Gorsze jest zastraszanie wiekszosci i kneblowanie im ust. Jak
    to sie mowilo w PRLu: "niewazne co powiedzial, ale przeciwko komu to
    powiedzial". W Kalifornii, po negatywnym wyniku referendum nt. malzenstwa gejow,
    zaczely sie ataki na mormonow (z rekoczynami), bo mormoni wydali duzo pieniedzy
    na poparcie rodziny. Geje wydali 50% wiecej. Nie jest wazne ze mormoni to
    mniejszosc, ale to mniejszosc niewlasciwa. Geje moga naruszac prawo do woli.

    Np. w San Francisco czy Bostonie latanie na golasa po ulicy jest wykroczeniem.
    We wszystkich maratonach widac setki mezczyzn biegnacych nago (czesto trzymaja
    sie za raczki). Policja stoi z boku.