• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Przyzwolenie na znecanie sie nad rodzina Dodaj do ulubionych

  • 18.01.09, 21:24
    Przeraza mnie powszechne w Polsce przyzwalenie na znecanie sie nad rodzina.
    52-letni nadużywający alkoholu mężczyzna przez wiele lat znęcał się nad żoną i
    sześciorgiem dzieci w wieku 5-18 lat w miejscowosci kolo Suwalk. Wiec pytam -
    gdzie byli sasiedzi? Co zrobili? Co zrobil ksiadz? Czy ich tez nie powinno sie
    ukarac solidna grzywna? Czy nie ma nikt z nas obowiazku zglosic popelniania
    przestepstwa, ktorego jestesmy swiadkami, albo ktore podejrzewamy? Skad ta
    znieczulica w Polsce? Ludzie sie oburzaja miloscia dwoch facetow, a
    jednoczesnie chetnie przyzwalaja na katowanie dzieci przez swych ojcow. Jakies
    nienormalne jest to nasze polskie spoleczenstwo.
    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6173151,Znecal_sie_nad_rodzina_przez_17_lat__jest_w_areszcie.html
    Zaawansowany formularz
    • 18.01.09, 21:29
      Pięc lat??? To za mało:(
      --
      Oficjalnie Kocham Jolę.Izę:)
    • 18.01.09, 22:44
      Takie rzeczy to skrajny margines, w żadnycm wypadku nie można na tej
      podstawie wysnuwać wniosków o polskim społeczeństwie
      • 19.01.09, 18:01
        piwi77 napisał:

        > Takie rzeczy to skrajny margines, w żadnycm wypadku nie można na tej
        > podstawie wysnuwać wniosków o polskim społeczeństwie

        'Według Amnesty International przemoc domowa wobec kobiet to najczęściej
        zgłaszane przestępstwo. Więcej kobiet w wieku od 15 do 44 lat umiera na skutek
        przemocy niż na raka, malarię czy w wypadkach drogowych, a w ciągu swego życia
        co trzecia kobieta zostaje pobita, zmuszona do uprawiania seksu lub pada ofiarą
        innych naruszeń praw człowieka. 70% zamordowanych kobiet ginie z rąk swoich
        partnerów. W Polsce przemoc domowa jest zjawiskiem powszechnym i dotyczy
        wszystkich warstw społeczeństwa, a nie tylko środowisk patologicznych. Według
        badań CBOS z 2002 roku co ósma Polka przyznała, że co najmniej raz została
        uderzona przez partnera podczas małżeńskiej awantury. [7]. Według badań CBOS z
        lutego 2005 w sumie 37% badanych zna przynajmniej jedną kobietę – ofiarę
        przemocy w rodzinie. 4% badanych deklaruje, e zna wiele takich kobiet, 16% zna
        kilka takich kobiet, 17% zaś zna 1-2 takie kobiety.'
        pl.wikipedia.org/wiki/Przemoc_domowa
        wiadomosci.wp.pl/kat,97154,title,Przemoc-w-rodzinie,raport.html?ticaid=175a2&_ticrsn=5
        • 20.01.09, 09:09
          Wygląda na to, że jest coś o czym nie wiem.
          • 20.01.09, 19:35
            piwi77 napisał:

            > Wygląda na to, że jest coś o czym nie wiem.

            Wyglada na to, ze jest cos o czym nie chcesz wiedziec.
    • Gość: Master Of Desire IP: *.chello.pl 18.01.09, 23:05
      się do prywatnego życia innych ludzi. co robię w takich sytuacjach, jeśli mam
      ochotę? jeśli coś mnie nie niepokoi, zaczepiam odpowiednich ludzi i z nimi
      rozmawiam jak to wygląda, i czy to jest ok i tak ma być, czy coś im pomóc? :)

      tak powinna wyglądać "interwencja". bardzo często jest tak, że zachowanie w
      rodzinie jest akceptowane i wszystko jest kwestią umowy. nie państwo, nie
      sąsiedzi są o tym, by decydować, jak ma być traktowany jeden partner przez
      drugiego tylko oni nawzajem. na co czekała reszta rodzinki? na mannę z nieba? to
      jest właśnie taka nieporadność życiowa i brak jakiejkolwiek samodzielności o za
      siebie - odpowiedzialności. jeśli coś nie gra - zmieniam sytuację, a czy ci
      ludzie zwrócili się do kogokolwiek?

      więc nie jest nigdy sytuacja czarno-biała. najprawdopodobniej taki "dramat" jest
      akceptowany w rodzinie, dopóki komuś coś się nie odmieni, albo nie dojdzie do
      jakiejś tragedii. każdy rozsądza po swojemu. nikt nie powinien się wtrącać w
      prywatne relacje, bo może tak właśnie chcą, żeby wyglądały. nie Ty jesteś i nie
      państwo od oceniania za innych co jest dla nich dobre, i najlepsze.

      beznadziejne polskie społeczeństwo jest raczej w schematycznym posługiwaniu się
      uprzedzeniami i wąsko pojmowanymi pojęciami "dobra" i "zła". co może powiedzieć
      ktokolwiek o takiej rodzinie, jeśli nie zna żadnej historii, i szczegółów takiej
      relacji, nie można odrywać zachowania które obserwujesz zza szyby, i które
      widzisz jako postronny obserwator od całego kontekstu tej sytuacji.

      jako mężczyzna dominujący :), często wpie...m się w życie innych ludzi, i też
      wychodzi na to że sobie tego nie życzą za bardzo, jeśli nawet mam jakieś
      podejrzenia i uwagi. ważne że sąsiadki czy sąsiedzi i znajomi, a czasem
      nieznajome i czasem nieznajomi czują a pewnie czują, że mogą się do mnie zwrócić
      z jakąś sprawą, i nie jestem na to obojętny. anonimowo donosił na nikogo nie
      będę, jeśli sprawę mogę załatwić to osobiście rękami własnymi :), i własnym
      autorytetem :)). największego sku...syna zawsze będę chronił, przed
      formalnościami, urzędnikami, instytucjami, prawnikami itp. tak na prawdę takich
      nie rozwiąże się nigdy takimi metodami :)

      beznadziejni są ludzie którzy oburzają się czymkolwiek :), trzeba tylko dać
      szansę innym na potencjalną odskocznię, pomoc i ratunek, w momencie ich
      zagrożenia. jeśli ludzie którzy mnie znają, z niej nie korzystają, to co na to
      poradzę? z szklanką przy ścianie nie stoję, lornetką ich nie obserwuję, o
      współżycie i prywatne sprawy nie dopytuję. takie sprawy są na ogół dość
      skomplikowane. a to co wypisują pisarzyny w mediach, albo co myśli na ten temat
      ślepe prawo, to na prawdę nic mnie nie obchodzi. pewnie gdyby moja kotka chciała
      zebrać parę dowodów i dopowiedzieć kontekst do symboli w jakich ją traktuję, też
      by mogła zrobić kilka lat za "znęcanie się nad partnerką", psychiczny sadyzm,
      zniewolenie, bicie, poniżanie itp. miała by na to świadków :). i co z tego?

      nie patrz powierzchownie na ludzkie dramaty i złożone historie.

      nie zgłaszanie popełnienia przestępstwa jest wynikiem szacunku dla człowieka,
      którego nadrzędność stawiamy nad obyczajami i państwem. przestępstwo jest
      kwestią uznaniową każdej jednostki (jak ona to czuje) a nie tym co nam się z
      zewnątrz wydaje, i jak zapisano w prawie.

      "katowanie dzieci" to kwestia umowna. wszystko jest sprawą postrzegania,
      odczuwania, i granic własnej tolerancji. to że Twoja jest tu, nie znaczy że
      innych jest gdzie indziej. sąsiedzi i państwo nie powinno wyznaczać prywatnym
      ludziom, w prywatnym życiu swojej.

      i tyle :)
      • 18.01.09, 23:39
        Kiedy mieszkałam w innej dzielnicy mialam sąsiada ktory czesto 'balował'
        Kiedys po jednej takiej imprezie bylo bardzo głosno i sasiedzi zadzwonili na
        policje bo zona tego sąsiada 'balowicza' wzywała pomocy
        Tam czesto były w tym domu awantury i zawsze było słychać tą kobietę.Policja
        przyjechała ,zabrała na izbe wytzezwień 'balowicza'
        To był piatek , został tam do niedzieli
        Okazalo sie ,ze ,żona nosiła mu obiadki ,paierosy i była oburzona zachowaniem
        sąsiadów ,tym ,ze powiadomili policje i narazili jej męza na koszty.Jednym
        słowem obraziła się na sąsiadow za rto ,ze sie wtracają w ich zycie.
    • Gość: gosc IP: *.range86-156.btcentralplus.com 18.01.09, 23:56
      Ameryke odkryles! A pamietasz dyskusje - nie tak dawno - czy
      zabronic bicia dzieci czy nie? Jak olbrzymia czesc spoleczenstwa
      opowiedziala sie za biciem?

      Mnie fascynuje to ze Narod ktory doswiadczyl tak ogromnej przemocy
      (Wojna) tak bardzo pragnie te przemoc powielac.. Chore!
    • 19.01.09, 00:18

      arek103 napisał:
      > Przeraza mnie powszechne

      oraz

      > 52-letni nadużywający alkoholu mężczyzna przez wiele lat znęcał się nad żoną i
      > sześciorgiem dzieci w wieku 5-18 lat w miejscowosci kolo Suwalk.


      JEDEN mezczyzna (1) sie znecal. I z tego wywnioskowales - POWSZECHNE-
      przyzwolenie wielu milionow obywateli? Cud!



      --
      "Agora może nawet usuwać wpisy userów o nieprzystej liczbe liter w nicku jeśli
      uzna to za stosowne." by OLS - admin.
      • 19.01.09, 09:49
        Wierzyć mi się nie chce , że to co przeczytałam zostało napisane przez homo sapiens.
        Ja nie mam problemu w odróżnieniu burdy pijackiej od znęcania się pijaka nad rodziną.
        Jeżeli kobieta , matka , pozwala aby jej mąż bydlak znęcał się fizycznie i psychicznie nad jej dziećmi , to ją należałoby ukarać i zabrać jej dzieci.Dopóki dla przykladu sąd tego nie zrobi to będzie taka sytuacja się powtarzała jak świat światem.
        Mąż i ojciec , to facet dbający o dobro rodziny.
        Facet katujący swoich najbliższych , gwałcący swoje dzieci , okradający rodzinę to sku...syn , który powinien zostać wyeliminowany ze społeczeństwa.
        Tysiące kobiet żyje pod jednym dachem ze sku...synem ,godzą się na tortury,urządzają piekło na ziemi swoim dzieciom i wypaczają ich psychikę w imię czego? Rozum im odebrało? Czy musi dochodzić do tragedii? Poziom wykształcenia jest tu bez znaczenia .Często krew we mnie wrze ale nic nie mogę zrobić bo naiwne kobiety ciągle wierzą w cudowną przemianę swojego oprawcy.Tylko co do ku... nędzy z dziećmi? Ręce z bezsilności opadają.
        • 19.01.09, 10:02
          Dzieci też kiedyś się będą znęcały. Tylko tego się nauczą. I obawiam
          się, że nic nie można w tej sytuacji zrobić. Nie wiadomo co i nie
          wiadomo, czy zainteresowani by tego chcieli.
          • 19.01.09, 10:38
            piwi77 napisał:

            > Dzieci też kiedyś się będą znęcały. Tylko tego się nauczą. I obawiam
            > się, że nic nie można w tej sytuacji zrobić. Nie wiadomo co i nie
            > wiadomo, czy zainteresowani by tego chcieli.

            I kółko się zamknie dlatego , że to kobiety pozwalają na to aby kawałek chu..maltretował ją i dzieci.Wiele hałasu o klapsy wymierzane niesfornym dzieciom a tam gdzie pijaczyna je maltretuje, cisza.
            Zabito księdza-hałas.
            Jak okazuje się , ze zabił gwałcony przez księdza chłopak-cisza.
            Szkoda słów.
            • 19.01.09, 11:00
              pocoo napisała:

              > Szkoda słów.

              Wcale nie, te słowa są ważne i dzięki nim mimo wszystko coś się
              zmienia
        • 19.01.09, 11:20
          jak łatwo zrzucic wine na ofiarę, na tę kobietę która "godzi się" na bycie malteretowaną. Ech człowieku widać że gów..no wiesz i gów..no widziałeś. A o wsóóuzależniei wiesz? A o tym że w tym popier....nym kraju ti OFIARA i jej dzieci (tez często ofiary) musi sie wynosić, łapać kawałki dobytku i zwiewać przed bandytą, a ten jest bezkarny?? Wiesz ze w tym kraju nawet nie respektowane są, o ile wydawane, wyroki zakazu zblizania??? Ze kobieta maltretowana w domu często nawet od własnej rodziny nie moze spodziewać się pomocy bo przecież "to ślubny, przyrzekałaś mu". Że właśnie czesto księża tak samo mówią, że trzeba "nieśc ten krzyrz" itp. Jako NIGDY nie słyszałam oficjalnego listu biskupów, Episkopatu czy choćby najmniejszego kazania w kościele na temat potępienia przemocy domowej i głosu że kobieta MA PRAWO ODEJŚĆ od pijaka, gwałciciela, bydlaka. To jest przyczyną, że te kobiety zastraszone, zakompleksione, wtłoczone w "tradycję" zostają. Bo DOKĄD mają pójść? Do przytułku?
          W Polsce JEST SPOŁECZNE PRYZWOLENIE na agresję, przemoc w rodzinie, na bicie kobiet, na gwałty. I OSTATNIMI WINNYMI w tej kwesti są bite kobiety i dzieci. Zawsze winny jest oprawca. Czasami zdarza sie że np. tatuś bije tylk dzieci, ale wtedy najczęściej kobieta jest zastraszona psychicznie i ekonomicznie b np. nie pracuje. A to "obrażanie się" na sąsiadów interweniujących wynika nie z tego że ona tak lubi dostawać po pysku, tylko ze zwykłego strachu. Bo opraca wyjdzie z aresztu i gehenna zacnzie się od nowa. Bo nawet zdeklarowanego pijaka, nieroba, bandytę trudno wyeksmitować z WŁASNEGO mieszkania. A co dopiero mówić o wspólnym. i "slepe kółko się zamyka" jak mawiał mój ulubiony wykładowca.
          --
          65FF-G to WCALE nie jest wielki biust:)
          • 19.01.09, 11:59
            paskudek1 napisała:

            > Zawsze winny jest oprawca.

            Co do tego nie ma dwóch zdań. Ale nie można zapominać, że kobieta
            kiedyś dobrowolnie powiedziała mu, tak i jej wolny wybór też należy
            uszanować. To raczej ona sama, zamiast czekać na pomoc z zewnątrz
            (bez której czasem sie nie obejdzie), powinna się bronić. Umiała
            sobie wybrać kanalię, powinna teraz czynić wysiłki aby się go pozbyć.
            • 19.01.09, 13:06
              piwi ale sęk w tym że często ona wcale sobie NIE WYBIERAŁA KANALII. POnadto zdarza się tak ,ze przemoc sie nasila bo oprawca sprawdza na ile sobie moze "pozwolić" a kobiety w naszym społeczeństwie są uczone podległosci. A te wredne feministki, co to nawołują zeby nie słuchac facetów to im się "we łbach poprzewracało" i "chłopa dawno nie miały". Mało takich komentarzy sie czyta i słyszy?? A te wszystkie powiedzonka "bije bo kocha" "jak chłop baby nie bije to jej wątroba gnije" itp. A to "pranie brudów we własnym domu" i inne "dobre rady"? To nie jest takie proste.
              Widziesz ja to znam z bliskiego otoczenia. I czasami trzeba drugiego mężcyzzny, partnera który da bezpieczeństwo żeby kobieta ODWAŻYŁA się doejsć. A i tak ta którą znam została niema wyklęta przez rodzinę bo od "kościelnego odeszła". Teraz jest tego byc moze mniej ,ale nadal jeszcze całe pokolenie kobiet wychowywane jest w ty "kulcie mężcyzny" "byleby był" itd. Zauważmy takze, że o ile juz cos się zmienia na temat przemocy fizycznej, to nadal przemoc psychiczna, często bardzo dotlkiwa jest uważana za fanebrię kobiety. Bo "czego ona chce, nie pije, nie bije?"
              --
              65FF-G to WCALE nie jest wielki biust:)
              • 19.01.09, 13:15
                Przemoc w stosunku do doroslej osoby nie jest tak drastyczna poniewaz czesto
                ta osoba nie robi nic zeby polepszyc swoja sytuacje- moze jej to odpowiada? moze
                jej z tym jest dobrze?moze to co nam wydaje sie okrutne dla innch jest
                'przyjemnością'?
                Przemoc w stosunku do dzieci ,szczegolnie niepelnoletnich dzieci jest
                okrucienstwem i reakcja w tej sytuacji jest obowiązkiem .
                • 20.01.09, 15:20
                  g..no jej odpowiada. Juz widze to uszczesliwienie z teo że dostaje po pysku. Poczytaj sobie o współuzaleznieniu. Napisałam wyraźnie - kobieta któa odeszła po 15 latach gehenny z pojakiem-damskim bokserem została niema wyklęta przez RODZINĘ. Mimo że wzys\cy doskonale widzieli jak on ją traktuje. Co ma zrobić w POlsce kobieta, która nie jest w stanie pozbyć się nawet z WŁASNEGO mieszkania opracwy, a co dopiero z mieszkania wspólnego?
                  --
                  65FF-G to WCALE nie jest wielki biust:)
                  • 20.01.09, 20:02
                    Zgadzam sie po części z Tobą Ale uwierz mi ,ze sa tez takie kobiety ktore
                    uważają ,ze jak bije to kocha.I odpowida im to więc niech tak zyja .
                    Gdzieś tam napisałam ,ze gdyby kobiety miały dobra sytuacje mieszkaniową to nie
                    byłyby razem ze spoimi oprawcami , wieksza część małżeńtw istnieje tylko na
                    papierze.Pozdrawiam
          • 19.01.09, 13:17
            paskudek1 napisała:

            > W Polsce JEST SPOŁECZNE PRYZWOLENIE na agresję, przemoc w rodzinie, na bicie ko
            > biet, na gwałty. I OSTATNIMI WINNYMI w tej kwesti są bite kobiety i dzieci. Bo nawet zdeklarowanego pijaka, nieroba
            > , bandytę trudno wyeksmitować z WŁASNEGO mieszkania. A co dopiero mówić o wspól
            > nym. i "slepe kółko się zamyka" jak mawiał mój ulubiony wykładowca.

            Też poniosły Ciebie emocje.Normalne. Wszystko o czym napisałaś to święta prawda i ja te problemy doskonale znam a marginalizowanie ich burzy mi krew. I co z tego? Żyjemy w katolickim kraju , wśród ludzi przepełnionych" miłością".
            Nigdy , absolutnie nigdy , kobieta nie powinna godzić się na dręczenie dzieci i robienia zamętu w ich psychice.Często się zdarza , że kobieta zabija oprawcę.Co stanie się z dziećmi?
            Należy to zmienić.Może trzeba wreszcie uświadomić kobiety , że to one jako matki są odpowiedzialne za los swoich dzieci a nie tatuś pijaczyna i bandyta.
      • 19.01.09, 09:49
        Wierzyć mi się nie chce , że to co przeczytałam zostało napisane przez homo sapiens.
        Ja nie mam problemu w odróżnieniu burdy pijackiej od znęcania się pijaka nad rodziną.
        Jeżeli kobieta , matka , pozwala aby jej mąż bydlak znęcał się fizycznie i psychicznie nad jej dziećmi , to ją należałoby ukarać i zabrać jej dzieci.Dopóki dla przykladu sąd tego nie zrobi to będzie taka sytuacja się powtarzała jak świat światem.
        Mąż i ojciec , to facet dbający o dobro rodziny.
        Facet katujący swoich najbliższych , gwałcący swoje dzieci , okradający rodzinę to sku...syn , który powinien zostać wyeliminowany ze społeczeństwa.
        Tysiące kobiet żyje pod jednym dachem ze sku...synem ,godzą się na tortury,urządzają piekło na ziemi swoim dzieciom i wypaczają ich psychikę w imię czego? Rozum im odebrało? Czy musi dochodzić do tragedii? Poziom wykształcenia jest tu bez znaczenia .Często krew we mnie wrze ale nic nie mogę zrobić bo naiwne kobiety ciągle wierzą w cudowną przemianę swojego oprawcy.Tylko co do ku... nędzy z dziećmi? Ręce z bezsilności opadają.
      • 19.01.09, 18:10
        tlenek_wegla napisała:

        >
        > arek103 napisał:
        > > Przeraza mnie powszechne
        >
        > oraz
        >
        > > 52-letni nadużywający alkoholu mężczyzna przez wiele lat znęcał się nad ż
        > oną i
        > > sześciorgiem dzieci w wieku 5-18 lat w miejscowosci kolo Suwalk.
        >
        >
        > JEDEN mezczyzna (1) sie znecal. I z tego wywnioskowales - POWSZECHNE-
        > przyzwolenie wielu milionow obywateli? Cud!

        Przemoc w rodzinie w Polsce jest powszechna. Masz
        ponizej linki. Zajrzyj sobie tez na strony Amnesty International.
        pl.wikipedia.org/wiki/Przemoc_domowa
        wiadomosci.wp.pl/kat,97154,title,Przemoc-w-rodzinie,raport.html?ticaid=175a2&_ticrsn=5
        'Według Amnesty International przemoc domowa wobec kobiet to najczęściej
        zgłaszane przestępstwo. Więcej kobiet w wieku od 15 do 44 lat umiera na skutek
        przemocy niż na raka, malarię czy w wypadkach drogowych, a w ciągu swego życia
        co trzecia kobieta zostaje pobita, zmuszona do uprawiania seksu lub pada ofiarą
        innych naruszeń praw człowieka. 70% zamordowanych kobiet ginie z rąk swoich
        partnerów. W Polsce przemoc domowa jest zjawiskiem powszechnym i dotyczy
        wszystkich warstw społeczeństwa, a nie tylko środowisk patologicznych. Według
        badań CBOS z 2002 roku co ósma Polka przyznała, że co najmniej raz została
        uderzona przez partnera podczas małżeńskiej awantury. [7]. Według badań CBOS z
        lutego 2005 w sumie 37% badanych zna przynajmniej jedną kobietę – ofiarę
        przemocy w rodzinie. 4% badanych deklaruje, e zna wiele takich kobiet, 16% zna
        kilka takich kobiet, 17% zaś zna 1-2 takie kobiety.'

        • 19.01.09, 18:27
          To sa zatrwazajace statystyki. jednostkowy przyklad jednak o tym nie stanowi.
          Dziekuje za link....

          PSNie napisalem tego dlatego, ze ne ientyfikuje sie z ofiarami przemocy...
          Zdziwilo mnie pochopne wnioskowanie na podstawie jednostkowego przykladu.
          --
          "Agora może nawet usuwać wpisy userów o nieprzystej liczbe liter w nicku jeśli
          uzna to za stosowne." by OLS - admin.
          • 20.01.09, 00:47
            tlenek_wegla napisała:

            > To sa zatrwazajace statystyki. jednostkowy przyklad jednak o tym nie stanowi.
            > Dziekuje za link....
            >
            > PSNie napisalem tego dlatego, ze ne ientyfikuje sie z ofiarami przemocy...
            > Zdziwilo mnie pochopne wnioskowanie na podstawie jednostkowego przykladu.

            Kazdy przyklad jest jednostkowy. Ale doniesienia o takich przykladach sa
            przeciez w polskich mediach niemal codziennie.
    • Gość: Magnus IP: *.dip.t-dialin.net 19.01.09, 09:16
      A gdzie byly feministki i Amnesty Interbnational??Czy ich tez
      powinna spotkac kara i grzywna?No gdzie byli?
      • 19.01.09, 09:56
        Gość portalu: Magnus napisał(a):

        > A gdzie byly feministki i Amnesty Interbnational??Czy ich tez
        > powinna spotkac kara i grzywna?No gdzie byli?

        Feministki jak feministki, w gruncie rzeczy słabe kobietki ...
        Nie do nich adresowałbym pretensje.
        Ja natomiast się pytam, gdzie byli geje? A przecież wiadomo z tego forum, że to
        najbardziej światli, wykształceni, rozumni, bogaci ludzie, posiadający niezwykłą
        wręcz wrażliwość na krzywdę innych ludzi:)
        Gdzie oni byli, no gdzie? Pod pierzyną? Nie mogli zaspokoić zwyrodnialca tak, by
        odeszła mu ochota na żonę?
      • 19.01.09, 09:59
        Gość portalu: Magnus napisał(a):

        > A gdzie byly feministki i Amnesty Interbnational??Czy ich tez
        > powinna spotkac kara i grzywna?No gdzie byli?

        Feministka to kobieta , która nie pozwoli sobie na to aby jej samiec nie szanował i nie daj Bóg po głowie jej skakał.
        Ta wychowana po katolicku "matka polka" nie ma pojęcia , że powinna gnojowi dać kopa w dupę.Jak połączyć te dwa światy?
        Feministki ratują dupsko tym "głupim naiwnym" ale za nie nic zrobić nie mogą.
        Dlaczego faceci nie lubią feministek? Ja wiem i Ty też trochę wiesz.
        • 19.01.09, 10:03
          pocoo napisała:

          > Dlaczego faceci nie lubią feministek?

          Ja lubię. Ale może kiepski ze mnie facet.
          • 20.01.09, 20:38
            piwi77 napisał:

            > pocoo napisała:
            >
            > > Dlaczego faceci nie lubią feministek?
            >
            > Ja lubię. Ale może kiepski ze mnie facet.

            nie sadze, piwi, ze kiepski z Ciebie facet, bo feministek nie lubia
            tylko faceci slabi albo ograniczeni do jednej wizji swiata, zreszta
            najczesciej dziala tu zasada - odrzucam, bo nie znam - caly czas
            jeszcze o feministkach glownie kraza jakies pokraczne stereotypy


            --
            Ludzie przeważnie nie są źli, po prostu czasem dają się porwać
            jakiejś idei (T.Prachett)
        • 19.01.09, 10:10
          pocoo napisała:

          > Feministki ratują dupsko tym "głupim naiwnym" ale za nie nic zrobić nie mogą.

          A próbowały pomóc w tym konkretnym przypadku?
          • 19.01.09, 10:25
            brum.pl1 napisał:
            >
            > A próbowały pomóc w tym konkretnym przypadku?

            Nie porównuj feministek z Duchem Świętym.
            Czy ksiądz wiedział o sytuacji tej rodziny? Przecież to jego działka. Szkoda , że mnie nie było w pobliżu bo oberwałoby się bydlakowi , kobiecie i księdzu.
            • 19.01.09, 10:52
              pocoo napisała:

              > Nie porównuj feministek z Duchem Świętym.

              ????????????
              A porównywałem?

              > Czy ksiądz wiedział o sytuacji tej rodziny? Przecież to jego działka.

              Jasne. Jak dzieje się krzywda, to wszyscy są niewinni, tylko ksiądz zawinił.
              Skąd wiesz, czy wiedział o całej sytuacji, skąd wiesz, czy nie podejmował
              interwencji. Potrafisz tylko walić między oczy w jeden, konkretny cel. A tym
              celem jest ksiądz. Prymitywny to chwyt, oj prymitywny.

              > Szkoda , że mnie nie było w pobliżu bo oberwałoby się bydlakowi ,
              > kobiecie i księdzu.

              Całe szczęście, że cie tam nie było. Awanturnice nic nie wskórają. Potrzebna
              jest fachowa pomoc kobiecie, a nie wszczynanie burd.
              Pojechałabyś tam, popyskowała, zabrała dupę w trok i wróciła do swojej chałupy.
              Myślisz, że na tym polega pomoc? To jesteś w błędzie.
            • 19.01.09, 11:01
              pocoo napisała:

              > Szkoda , że mnie nie było w pobliżu bo oberwałoby się bydlakowi ,
              kobiecie i księdzu.

              To jedyny język zrozumiały przez opisane męty.
            • Gość: Magnus IP: *.dip.t-dialin.net 19.01.09, 14:27
              "Czy ksiądz wiedział o sytuacji tej rodziny? Przecież to jego
              działka"-Dlaczego to dzialka ksiedza??Twoj proboszcze jest na
              biezaco co sie dzieje w twojej rodzinie i ty tego chcesz?
          • 19.01.09, 12:44
            brum.pl1 napisał:
            >
            > A próbowały pomóc w tym konkretnym przypadku?

            Teraz napiszę bez emocji.
            Gdyby feministki miały nadprzyrodzoną moc(Duch Św.)to na pewno wiedziałyby o tym konkretnym przypadku.
            Ksiądz chodzi po kolędzie i spowiada , dzięki temu wie więcej niż ja.
            Nigdy nie pisz co zrobiłabym , chyba że jesteś jasnowidzem.
            Nie znasz mnie , nie wiesz kim jestem i nie wiesz czym się zajmuję.
            Nie przypisuj mi dęcia w jakąś trąbę bo jako tako radzę sobie z klawiszami i ze strunowymi(instrumentami).Dęcie w każdym przypadku jest mi obce.Zawsze będę piętnowała zło i walczyła z nim bez względu na to gdzie ono się dzieje.Nigdy nie podejrzewałabym , ze dasz mi kopniaka sugerując się tylko swoim sposobem myślenia.Szkoda.
            • Gość: Magnus IP: *.dip.t-dialin.net 19.01.09, 14:31
              "Gdyby feministki miały nadprzyrodzoną moc(Duch Św.)to na pewno
              wiedziałyby o ty
              > m konkretnym przypadku.
              > Ksiądz chodzi po kolędzie i spowiada , dzięki temu wie więcej niż
              ja."
              No to niech feministki wyjda ze swoich przytulnych "salonow" i biur
              i pojada w Polske porozmawiac z kobietami o ich problemach.A nie
              tylko tygodniami truja i teoretyzuja czy nalezy pisac psycholog czy
              psycholozka.
              • 19.01.09, 15:26
                Gość portalu: Magnus napisał(a):
                > No to niech feministki wyjda ze swoich przytulnych "salonow" i biur
                > i pojada w Polske porozmawiac z kobietami o ich problemach.A nie
                > tylko tygodniami truja i teoretyzuja czy nalezy pisac psycholog czy
                > psycholozka.

                Jeżeli tak dobrze znasz feministki i wiesz czym się zajmują to wiesz , że nie są lekiem na całe zło.
                Gdyby ktoś odważył się mnie uderzyć , to gwarantuję Ci , że oddam mu w podwójnie a nie będę czekała aż znajdą mnie feministki.
                • 19.01.09, 18:11
                  To ja tez może zostanę feministką?Tylko jak to się "robi"?;)
                  • 20.01.09, 20:48
                    1.nick.na.chwile napisała:

                    > To ja tez może zostanę feministką?Tylko jak to się "robi"?;)

                    jesli chcesz pomoc i cos zrobic to wejdz na jakakolwiek strone org
                    feministycznej a wolontariuszy/ek potrzeba
                    np. www.cpk.org.pl

                    powodzenia;)

                    --
                    Ludzie przeważnie nie są źli, po prostu czasem dają się porwać
                    jakiejś idei (T.Prachett)
                    • 21.01.09, 00:11
                      Dziekuje focus ,dziękuje;)
                      Kogo jak kogo ale Ciebie i 'pocoo' posłucham zawsze ,madre kobietki z
                      Was;)pozdrawiam.dobranoc
                      • 21.01.09, 00:14
                        dodam 'hypatia69' ,zeby była Trojca ,niekoniecznie świeta;)
                      • 22.01.09, 21:40

                        :)

                        1.nick.na.chwile napisała:

                        > Dziekuje focus ,dziękuje;)
                        > Kogo jak kogo ale Ciebie i 'pocoo' posłucham zawsze ,madre
                        kobietki z
                        > Was;)pozdrawiam.dobranoc


                        --
                        Ludzie przeważnie nie są źli, po prostu czasem dają się porwać
                        jakiejś idei (T.Prachett)
            • 19.01.09, 18:16
              To dobrze, że piętnujesz zło. Tak trzeba. Ale trzeba zachować obiektywizm. W tej
              konkretnej sytuacji zawinili wszyscy. I sąsiedzi i urzędnicy gminy, a zwłaszcza
              referat socjalny i wójt i sołtys i policja i nauczyciele dzieci i rodzina tej
              kobiety i wreszcie, być może ksiądz. Tyle tylko, że ty masz pretensje tylko do
              księdza, masz klapki na oczach jak koń w zaprzęgu. Bo przecież dzień bez
              przywalenia księdzu, to dla ciebie i dla kilku popaprańców z tego forum to dzień
              stracony. Prawda? I to mnie wkurza.
              Przemoc w rodzinie, nawet taka ewidentna, jak w tym przypadku to bardzo złożony
              problem. Pięknie i mądrze podeszły do tego zagadnienia między innymi dwie panie:
              estutweh i paskudek1. Oddały sedno zagadnienia, całą jego złożoną i
              skomplikowaną problematykę.
              • 19.01.09, 19:15
                brum.pl1 napisał:

                > Tyle tylko, że ty masz pretensje tylko do
                > księdza, masz klapki na oczach jak koń w zaprzęgu.

                Pisz co chcesz.Problem przemocy w rodzinie to dla mnie nie pierwszyzna.Rozmawialam na ten temat z wieloma proboszczami , prałatem i biskupem.Oni wiedzą i mówią , że to są trudne rozmowy.Więcej nie napiszę bo szkoda mi mojego zdrowia.Gratuluję zrozumienia.


                Bo przecież dzień bez
                > przywalenia księdzu, to dla ciebie i dla kilku popaprańców z tego forum to dzie
                > ń
                > stracony. Prawda? I to mnie wkurza.

                Nie znoszę takiego wrzucania do jednego wora.Znam wielu księży i obchodzą mnie tyle co Ty.
                • 20.01.09, 09:17
                  Problem przemocy w rodzinie wymaga realnych rozwiązań prawno-administracyjnych.
                  Wymaga kontroli funkcjonowania odpowiednich służb mających obowiązek zapewnienia
                  bezpieczeństwa obywatelowi tego kraju. A takimi służbami są bez wątpienia
                  policja i prokuratura.
                  Reagowanie na łamanie prawa to ich psi obowiązek, a nie akt łaski. To właśnie te
                  służby wyposażone są w odpowiednie uprawnienia i instrumenty walki z przemocą.
                  Niech je zatem uruchamiają i wezmą się do roboty. Jeśli mówimy zatem o walce z
                  przemocą w rodzinie, przede wszystkim powinniśmy dążyć do zmodernizowania tych
                  służb, do egzekwowania nałożonych nań obowiązków. Tyle tylko, że to trudne. Prawda?
                  O wiele łatwiejsze jest czepianie się księży. Prawda?
                  I głupie jak jasna cholera!!!!
                  AMEN.
                  • 20.01.09, 20:54

                    owszem brum - to wszystko jest potrzebne ale prawo na papierze to za
                    malo, kiedy mentalnosc feudalno-plemienna funkcjonuje u tych, ktorzy
                    te procedury prawno-administracyjne maja stosowac...

                    ps. a na arguemnt, ze panstwo powinno dzialac zawsze znajdzie sie
                    jakis master-dominator, ktory napisze, ze prywatnosc to swietosc i
                    panstwu nic do tego...

                    brum.pl1 napisał:

                    > Problem przemocy w rodzinie wymaga realnych rozwiązań prawno-
                    administracyjnych.
                    > Wymaga kontroli funkcjonowania odpowiednich służb mających
                    obowiązek zapewnieni
                    > a
                    > bezpieczeństwa obywatelowi tego kraju. A takimi służbami są bez
                    wątpienia
                    > policja i prokuratura.
                    > Reagowanie na łamanie prawa to ich psi obowiązek, a nie akt łaski.
                    To właśnie t
                    > e
                    > służby wyposażone są w odpowiednie uprawnienia i instrumenty walki
                    z przemocą.
                    > Niech je zatem uruchamiają i wezmą się do roboty. Jeśli mówimy
                    zatem o walce z
                    > przemocą w rodzinie, przede wszystkim powinniśmy dążyć do
                    zmodernizowania tych
                    > służb, do egzekwowania nałożonych nań obowiązków. Tyle tylko, że
                    to trudne. Pra
                    > wda?
                    > O wiele łatwiejsze jest czepianie się księży. Prawda?
                    > I głupie jak jasna cholera!!!!
                    > AMEN.


                    --
                    Ludzie przeważnie nie są źli, po prostu czasem dają się porwać
                    jakiejś idei (T.Prachett)
          • 20.01.09, 20:44
            brum.pl1 napisał:

            > pocoo napisała:
            >
            > > Feministki ratują dupsko tym "głupim naiwnym" ale za nie nic
            zrobić nie m
            > ogą.
            >
            > A próbowały pomóc w tym konkretnym przypadku?

            brum - feministek w tym kraju jak na lekarstwo wiec mocy przerobowej
            nie maja, by kazdy przypadek monitorowac...

            czesc feministek w Polsce zajmuje sie
            abstrakcyjnymi, "intelektualnymi" dywagacjami na najrozniejsze
            sprawy a czesc zajmuje sie konkretnymi sprawami - wspolpracuje z
            policja, udziela porad prawnych i psychologicznych, prowadzi
            schroniska dla kobiet ofiar-przemocy, czesc probuje zmieniac prawo -
            ale w porownaniu z powszechnoscia tych stytuacji tych pomagajacych
            jest po prostu za malo. Zreszta to robota na pokolenia...


            --
            Ludzie przeważnie nie są źli, po prostu czasem dają się porwać
            jakiejś idei (T.Prachett)
      • 19.01.09, 18:08
        Gość portalu: Magnus napisał(a):

        > A gdzie byly feministki i Amnesty Interbnational??Czy ich tez
        > powinna spotkac kara i grzywna?No gdzie byli?

        Gdyby jakas feministka lub ktos z AI byl sasiadem na pewno do tragedii by nie
        doszlo. A przemoc domowa jest w Polsce powszechna.
        • Gość: Magnus IP: *.dip.t-dialin.net 19.01.09, 20:10
          Skoro jest powszechna, to znaczy ze tez masowo wydarza sie w
          sasiedztwie feministek i czlonkow AI.Podaj najpierw zrodlo, ze
          przemoc domowa w Polsce jest powszechna i jakis konkretny przyklad,
          gdzie jakas feministka wykazala sie odwaga cywilna i uratowala
          sasiadke z takiej jak tu opisana sytuacji.
          • 20.01.09, 00:53
            Gość portalu: Magnus napisał(a):

            > Skoro jest powszechna, to znaczy ze tez masowo wydarza sie w
            > sasiedztwie feministek i czlonkow AI.

            Oczywiscie, ze moze sie zdarzac w sasiedztwie feministek i czlonkow AI. Tylko ze
            oni zareaguja, ty natomiast bedziesz uszy kladl po sobie i nie bedzie cie
            obchodzilo, ze twoj sasiad przez klikanascie lat maltretuje swoje dzieci.

            > Podaj najpierw zrodlo, ze
            > przemoc domowa w Polsce jest powszechna

            Prosze bardzo, tu masz zrodla:
            pl.wikipedia.org/wiki/Przemoc_domowa
            wiadomosci.wp.pl/kat,97154,title,Przemoc-w-rodzinie,raport.html?ticaid=175a2&_ticrsn=5
            > i jakis konkretny przyklad,
            > gdzie jakas feministka wykazala sie odwaga cywilna i uratowala
            > sasiadke z takiej jak tu opisana sytuacji.
            Podaj zrodlo, ze jakas feministka pozwalala sasiadowi przez kilkanascie lat
            maltretowac swoje dzieci. A przykladni katolicy na to pozwalaja.
            • 20.01.09, 09:16
              "Podaj zrodlo, ze jakas feministka pozwalala sasiadowi przez
              kilkanascie lat
              maltretowac swoje dzieci. A przykladni katolicy na to pozwalaja. "

              Przeciez ty to zrobiles.Sam napisales, ze w Polsce przemoc jest
              podobno powszechna, a wiec ma miejsce tez masowo w sasiedztwie
              feministek.Nie potrafiac podac pprzykladu ani jednej feministki,
              ktora by na to zareagowala w sasiedztwie potwierdziles moja teze.
              --
              -"Tak w ogóle to lubię sobie poleniuchować, nie mam manii
              prześladowczej, że ciągle muszę coś robić. Na przykład lubię leżeć w
              łóżku i patrzeć bezmyślnie w sufit„-Donald Tusk.

              -65% nowych zakazen HIV w 2007 roku w Niemczech przypada na
              pederastow.
              • 20.01.09, 19:47
                magnusg napisał:

                > "Podaj zrodlo, ze jakas feministka pozwalala sasiadowi przez
                > kilkanascie lat
                > maltretowac swoje dzieci. A przykladni katolicy na to pozwalaja. "
                >
                > Przeciez ty to zrobiles.Sam napisales, ze w Polsce przemoc jest
                > podobno powszechna, a wiec ma miejsce tez masowo w sasiedztwie
                > feministek.Nie potrafiac podac pprzykladu ani jednej feministki,
                > ktora by na to zareagowala w sasiedztwie potwierdziles moja teze.

                Niepodanie przykladu potwierdza teze? Ales ty glupi!!! :) :) :)
              • 20.01.09, 21:00

                takie generalne oskarzenia sa zbyt generalne ale biorac pod uwage
                liczbe katoliczek a liczbe feministek to jednak trudno czynic tym
                nielicznym feministokm zarzuty, ze WSZEDZIE nie reaguja;)


                magnusg napisał:

                > "Podaj zrodlo, ze jakas feministka pozwalala sasiadowi przez
                > kilkanascie lat
                > maltretowac swoje dzieci. A przykladni katolicy na to pozwalaja. "
                >
                > Przeciez ty to zrobiles.Sam napisales, ze w Polsce przemoc jest
                > podobno powszechna, a wiec ma miejsce tez masowo w sasiedztwie
                > feministek.Nie potrafiac podac pprzykladu ani jednej feministki,
                > ktora by na to zareagowala w sasiedztwie potwierdziles moja teze.


                --
                Ludzie przeważnie nie są źli, po prostu czasem dają się porwać
                jakiejś idei (T.Prachett)
          • 20.01.09, 20:56
            Gość portalu: Magnus napisał(a):

            > Skoro jest powszechna, to znaczy ze tez masowo wydarza sie w
            > sasiedztwie feministek i czlonkow AI.Podaj najpierw zrodlo, ze
            > przemoc domowa w Polsce jest powszechna i jakis konkretny
            przyklad,
            > gdzie jakas feministka wykazala sie odwaga cywilna i uratowala
            > sasiadke z takiej jak tu opisana sytuacji.

            np. w przedostatnim numerze "Pani" jest artykul opisujacy historie
            konkretnej kobiety, ktorej feministki pomogly...


            --
            Ludzie przeważnie nie są źli, po prostu czasem dają się porwać
            jakiejś idei (T.Prachett)
    • 19.01.09, 12:44
      Najlepiej sie ocenia patologie stojac z boku i g...o o tym wiedzac. Bicie to dla
      naszego spoleczenstwa, w wiekszosci dawnych pokolen to normalna metoda
      wychowawcza, wiec czemu sie tu dziwic. Czesto mezczyzni, ktorzy bija kobiety,
      sami byli bici, tak samo jak kobiety, ktore sa bite, byly bile w swoim rodzinnym
      domu. Tak latwo wam oceniac bita kobiete. No, glupia naiwna, daje sie bic to
      niech ja pierze, pewnie to lubi, a o dzieciach w ogole nie pomysli. Inaczej
      byscie mowili, gdybyscie sami byli w takiej sytuacji. W tym kraju wieksze prawa
      ma kat a nie ofiara. Bo czesto to kobiety musza uciekac z domu z dziecmi. Jak ta
      kobieta ma na policje zadzwonic? Kiedy? Myslicie, ze policja przyjedzie, pouczy
      albo wezmie na izbe wytrzezwien i juz bedzie dobrze? Skad wiecie co takiemu do
      glowy przyjdzie? Po odjezdzie policji ta kobieta moze taki oklep dostac, ze juz
      nie wstanie z podlogi. Latwo sie mowi jak sie stoi z boku. Nie macie pojecia
      jaki to jest strach, strach ktory paralizuje. Czemu ludzie w obozach sie nie
      sprzeciwiali? Czemu stali na bacznosc patrzac jak bity kolega umiera? Myslicie,
      ze tak im sie to podobalo? Strach jest chyba najtrudniejsza bariera do
      przekroczenia, jak to powiedzial Stalin "Wolę, gdy ludzie popierają mnie ze
      strachu niż z przekonania. Przekonania są zmienne, strach zawsze jest ten sam."

      • 19.01.09, 12:55
        Ja rozumiem więcej niż Ci się wydaje.
        Mi chodziło o kobietę , która przez s-i-e-d-e-m-n-a-ś-c-i-e lat pozwalała na torturowanie własnych dzieci.To ona decydowała o losie swoich dzieci.Ona patrzyła na to jak pijany "tatuś" się na nich wyżywa,ona je pocieszała ale nie przecięła tego dręczenia.
        • 19.01.09, 13:11
          nie przerwała bo SIĘ BAŁA rozumiesz? Bała się co zrobi i dokąd pójdzie. prawdopodobnie nie miała jakiegokolwiek oparcia w rodzinie. Do tego dochodzi zapewne zależność finansowa od oprawcy. Bo wiesz - dzieci coś jeśc muszą i ubrać coś na grzbiet. Gdyby w tym kraju katujący rodzine bydlak Z URZĘDU I Z DEFINICJI był natychmiast odseparowany od rodziny, gdyby natychmiast był eksmitowany (w koncu mamy sławetne sądy 24godzinne prawda?) to może coś by się zmienilo. A tak? jest jak jest i powoli na szczęście się zmienia.
          --
          65FF-G to WCALE nie jest wielki biust:)
          • 19.01.09, 13:16
            Pamiętaj, że służbom publicznym nie jest łatwo wkraczać w sprawy
            rodzinne. Potrzebne wyczucie.
          • 19.01.09, 13:30
            Gdyby w tym kraju była inna sytuacja mieszkaniowa to większa część małżenstw-
            dzis istniejacych tylko na paierze- napewno by sie rozpadła.
            gdyby...
            • 20.01.09, 15:30
              tu nie chodzi o sytuację mieszkaniowa ale o prawo i jego stosowanie. Katujący rodzine bydlak moze się wynieśc pod most albo do przytułku Brata Alberta. I nie interesuje mnie co sie z takim stanie. Sęk w tym że do przytułku wynoszą sie kobiety z dziećmi a oprawca zostaje sam w domeczku. Często nie płaci w tym czasie świadczeń a potem spółdzielnia czy ina wspólnowa mieszkaniowa szrapie o te długi własnie kobietę. W d..pie mam co sie stanie z wyrzuconymi na \dbruk damaskimi i ziecięcymi bokserami. Jak tacy silni w pięsci niech sobie radzą.
              --
              65FF-G to WCALE nie jest wielki biust:)
              • 20.01.09, 20:07
                Sytuacja mieszkaniowa jest ważna Bardzo .Ponieważ po rozwodzie mieszkanie sąd
                dzieli na polowę i nadal pozostaja jakby nie było razem Gdyby kobiete bylo stac
                kupić sobie mieszkanie czy też wynając( bo nie kazda moze sie schornic u rodziny
                ,a jeśli juz to na jak długo?) to napewno by odeszła bo mężczyzni z reguły nie
                odchodzą Im jest dobrze Czesto nadal po rozwodzie robia to co i przed bo
                przecież nadal mieszkaja pod jednym dachem .
                • 21.01.09, 13:04
                  no i wlaśnie problem w tym, żeby stworzyc takie przepisy i je WEYKONYWAĆ zeby facet MUSIAŁ ODEJŚĆ czy mu się to podoba czy nie oraz czy ma dokąd odejść czy nie rozumiesz? Zebby nie było rozczulania się nad bandytą tylko twarde zasądzanie eksmisji oraz wykonywanie jej z całym aparatem władzy jaka jest możliwa. Juz napisałam w du...pie mam gdzie sie taki "biedny żuczek" podzieje.
                  --
                  65FF-G to WCALE nie jest wielki biust:)
              • 20.01.09, 21:04

                jest dokladnie tak jak pisze paskudek1, to jest najczestszy na razie
                scenariusz...


                paskudek1 napisała:

                > tu nie chodzi o sytuację mieszkaniowa ale o prawo i jego
                stosowanie. Katujący r
                > odzine bydlak moze się wynieśc pod most albo do przytułku Brata
                Alberta. I nie
                > interesuje mnie co sie z takim stanie. Sęk w tym że do przytułku
                wynoszą sie k
                > obiety z dziećmi a oprawca zostaje sam w domeczku. Często nie
                płaci w tym czasi
                > e świadczeń a potem spółdzielnia czy ina wspólnowa mieszkaniowa
                szrapie o te dł
                > ugi własnie kobietę. W d..pie mam co sie stanie z wyrzuconymi na
                \dbruk damaski
                > mi i ziecięcymi bokserami. Jak tacy silni w pięsci niech sobie
                radzą.


                --
                Ludzie przeważnie nie są źli, po prostu czasem dają się porwać
                jakiejś idei (T.Prachett)
    • 19.01.09, 13:13
      znecaja sie nad kobietami...
      • 19.01.09, 13:18
        camel_3d napisał:

        > znecaja sie nad kobietami.
        TO MIT
        Znam rodziny i to o dziwo rodziny katolickie -uczeszczjace co niedziela do
        kosciola- w ktorych przemoc ,pijanstwo jest na porzadku dziennym .
        • 19.01.09, 13:21

          dają przykład.
          • 19.01.09, 13:22
            pocoo napisała:

            >
            > dają przykład.
            smutna prawda
          • 19.01.09, 13:22
            pocoo napisała:

            >
            > dają przykład.

            I wiodą prym.
            • 19.01.09, 13:23
              pocoo napisała:

              > pocoo napisała:
              >
              > >
              > > dają przykład.
              >
              > I wiodą prym.

              szkoda tylko ,ze sie tak obrażaja ( na forum rownież) za to co jest prawda
      • 19.01.09, 18:06
        camel_3d napisał:

        > znecaja sie nad kobietami...

        Polacy katolicy chyba nie ustepuja muzulmanom. Tu linki:
        pl.wikipedia.org/wiki/Przemoc_domowa
        wiadomosci.wp.pl/kat,97154,title,Przemoc-w-rodzinie,raport.html?ticaid=175a2&_ticrsn=5
    • 19.01.09, 15:28
      Skąd się bierze znieczulica?
      Otóż z braku wiezi społecznych. Skoro promuje się liberalizm
      kulturowy, walczy w wszelkimi wieziami wspolnotowymi, rodzinnymi,
      społecznymi, chroni się swojego indywidualimu jak twierdzy to potem
      trudno się dziwic,ze w takiej mnetalnosci kształtują się ludzie
      zainteresowani wyłacznie sobą. Tak było za komuny,która kształtowała
      bezradne,zalęknione społeczenstwo i tak samo głosi liberalizm.

      Ale nie wiem skad ten krzyk?
      Najpierw jest krzyk,ze nikt nie ma prawa wtracac się do mojego
      życia, nie daj Boze Kosciół, a teraz krzyki "Księdza! Księdza!"
      Ot typowi hipokryci
      • 19.01.09, 15:31

        ke?


        --
        "Agora może nawet usuwać wpisy userów o nieprzystej liczbe liter w nicku jeśli
        uzna to za stosowne." by OLS - admin.
      • 19.01.09, 18:05
        martha31 napisała:

        > Skąd się bierze znieczulica?
        > Otóż z braku wiezi społecznych. Skoro promuje się liberalizm
        > kulturowy,
        ...

        Ciekawe, ze w krajach, w ktorych jest liberalizm kulturowy przemoc domowa jest
        najnizsza... Np. Skandynawia...
    • 19.01.09, 15:34
      1. Z JEDNEGO przypadku wnioskujesz, ze to POWSZECHNE zjawisko? Typowo arkowe wnioskowanie. :)
      2. Skad wiesz, ze w tym konkretnym przypadku, nikt z sasiadow nie doniosl policji? A moze zglosil, tylko prawo jest takie, ze by wszczac postepowanie niezbedne jest doniesienie przez osobe poszkodowana? A moze tez doniesiono o tym a policja olala sprawe?

      arek103 napisał:
      > Przeraza mnie powszechne w Polsce przyzwalenie na znecanie sie nad rodzina.
      > 52-letni nadużywający alkoholu mężczyzna przez wiele lat znęcał się nad żoną i
      > sześciorgiem dzieci w wieku 5-18 lat w miejscowosci kolo Suwalk. Wiec pytam -
      > gdzie byli sasiedzi? Co zrobili? Co zrobil ksiadz? Czy ich tez nie powinno sie
      > ukarac solidna grzywna? Czy nie ma nikt z nas obowiazku zglosic popelniania
      > przestepstwa, ktorego jestesmy swiadkami, albo ktore podejrzewamy? Skad ta
      > znieczulica w Polsce? Ludzie sie oburzaja miloscia dwoch facetow, a
      > jednoczesnie chetnie przyzwalaja na katowanie dzieci przez swych ojcow. Jakies
      > nienormalne jest to nasze polskie spoleczenstwo.

      --
      Jestem tajnym współpracownikiem katolików :-)
      Forum o piłce
      Wszystko płynie jak powiedział Pan Tarej! :-)
      • 19.01.09, 18:03
        nelsonek napisał:

        > 1. Z JEDNEGO przypadku wnioskujesz, ze to POWSZECHNE zjawisko? Typowo arkowe wn
        > ioskowanie. :)

        Przemoc w rodzinie w Polsce jest powszechna i znieczulica jest powszechna. Masz
        ponizej linki. Zajrzyj sobie tez na strony Amnesty International.

        pl.wikipedia.org/wiki/Przemoc_domowa
        wiadomosci.wp.pl/kat,97154,title,Przemoc-w-rodzinie,raport.html?ticaid=175a2&_ticrsn=5
        'Według Amnesty International przemoc domowa wobec kobiet to najczęściej
        zgłaszane przestępstwo. Więcej kobiet w wieku od 15 do 44 lat umiera na skutek
        przemocy niż na raka, malarię czy w wypadkach drogowych, a w ciągu swego życia
        co trzecia kobieta zostaje pobita, zmuszona do uprawiania seksu lub pada ofiarą
        innych naruszeń praw człowieka. 70% zamordowanych kobiet ginie z rąk swoich
        partnerów. W Polsce przemoc domowa jest zjawiskiem powszechnym i dotyczy
        wszystkich warstw społeczeństwa, a nie tylko środowisk patologicznych. Według
        badań CBOS z 2002 roku co ósma Polka przyznała, że co najmniej raz została
        uderzona przez partnera podczas małżeńskiej awantury. [7]. Według badań CBOS z
        lutego 2005 w sumie 37% badanych zna przynajmniej jedną kobietę – ofiarę
        przemocy w rodzinie. 4% badanych deklaruje, e zna wiele takich kobiet, 16% zna
        kilka takich kobiet, 17% zaś zna 1-2 takie kobiety.'
        • 19.01.09, 18:23
          Poczytaj sobie o przemocy w rodzinie np w USA. To oczywiście nie oznacza, że w
          Polsce przemoc w rodzinie jest znikoma. Ale epatowanie katastroficznymi wizjami
          dotyczącymi Polski, w dodatku bez podania danych konfrontujących ją na tle
          innych państw jest delikatnie mówiąc demagogią. Czy wiesz np, że w USA co
          trzecie morderstwo jest popełniane w wyniku przemocy w rodzinie? Poczytaj sobie,
          poznaj fakty, a dopiero potem pitol te swoje rewelacje.
          • 19.01.09, 18:28

            A,aaa skoro w USA jest zle, to znaczy, ze Polscy zwyrodnialcy sa usprawiedliwieni?
            --
            "Agora może nawet usuwać wpisy userów o nieprzystej liczbe liter w nicku jeśli
            uzna to za stosowne." by OLS - admin.
            • 19.01.09, 18:32
              tlenek_wegla napisała:

              >
              > A,aaa skoro w USA jest zle, to znaczy, ze Polscy zwyrodnialcy sa usprawiedliwie
              > ni?

              No wiesz czad. Nie załamuj mnie!
              • 19.01.09, 18:37
                "Społeczeństwo
                Pitolisz
                Autor: brum.pl1 19.01.09, 18:23
                Dodaj do ulubionych Skasujcie
                Odpowiedz cytując Odpowiedz
                Poczytaj sobie o przemocy w rodzinie np w USA. To oczywiście nie oznacza, że w
                Polsce przemoc w rodzinie jest znikoma. Ale epatowanie katastroficznymi wizjami
                dotyczącymi Polski, w dodatku bez podania danych konfrontujących ją na tle
                innych państw jest delikatnie mówiąc demagogią."


                To Twoja argumentacja, to Ty mnie nie zlamuj...
                --
                "Agora może nawet usuwać wpisy userów o nieprzystej liczbe liter w nicku jeśli
                uzna to za stosowne." by OLS - admin.
          • 20.01.09, 00:56
            brum.pl1 napisał:

            > Poczytaj sobie o przemocy w rodzinie np w USA. To oczywiście nie oznacza, że w
            > Polsce przemoc w rodzinie jest znikoma. Ale epatowanie katastroficznymi wizjami
            > dotyczącymi Polski, w dodatku bez podania danych konfrontujących ją na tle
            > innych państw jest delikatnie mówiąc demagogią. Czy wiesz np, że w USA co
            > trzecie morderstwo jest popełniane w wyniku przemocy w rodzinie? Poczytaj sobie
            > ,
            > poznaj fakty, a dopiero potem pitol te swoje rewelacje.

            W Polsce przemoc w rodzinie jest powszechna. Podalem ci powyzej linki, ktore nie
            sa wymyslone przeze mnie. Oczywiscie mozesz w nie nie wierzyc, dlatego na pewno
            nie kiwniesz palcem jak twoj sasiad bedzie maltretowal swoje dzieci.
        • 19.01.09, 20:48
          Jak zwykle przekrecasz. Pisalem o tym, ze ZNIECZULICA nie jest powszechnym zjawiskiem (w swoim pierwszym poscie pisales wyraznie o powszechnosci przyzwolenia spolecznego a nie znecania sie). Co sie zreszta potwierdza tym co tutaj wkleiles, bo jesli prawda jest, ze "przemoc domowa wobec kobiet to najczęściej zgłaszane przestępstwo" to stwierdzenie: "znieczulica jest powszechna" jest stwierdzeniem pozbawionym jakichkolwiek podstaw.

          A ty wyskakujesz z tekstem o przemocy w rodzinie. Ehhh

          arek103 napisał:
          > Przemoc w rodzinie w Polsce jest powszechna i znieczulica jest powszechna. Masz
          > ponizej linki. Zajrzyj sobie tez na strony Amnesty International.
          >
          > pl.wikipedia.org/wiki/Przemoc_domowa
          > wiadomosci.wp.pl/kat,97154,title,Przemoc-w-rodzinie,raport.html?icaid=175a2&_ticrsn=5
          > 'Według Amnesty International przemoc domowa wobec kobiet to najczęściej
          > zgłaszane przestępstwo. Więcej kobiet w wieku od 15 do 44 lat umiera na skutek
          > przemocy niż na raka, malarię czy w wypadkach drogowych, a w ciągu swego życia
          > co trzecia kobieta zostaje pobita, zmuszona do uprawiania seksu lub pada ofiarą
          > innych naruszeń praw człowieka. 70% zamordowanych kobiet ginie z rąk swoich
          > partnerów. W Polsce przemoc domowa jest zjawiskiem powszechnym i dotyczy
          > wszystkich warstw społeczeństwa, a nie tylko środowisk patologicznych. Według
          > badań CBOS z 2002 roku co ósma Polka przyznała, że co najmniej raz została
          > uderzona przez partnera podczas małżeńskiej awantury. [7]. Według badań CBOS z
          > lutego 2005 w sumie 37% badanych zna przynajmniej jedną kobietę – ofiarę
          > przemocy w rodzinie. 4% badanych deklaruje, e zna wiele takich kobiet, 16% zna
          > kilka takich kobiet, 17% zaś zna 1-2 takie kobiety.'


          --
          Jestem tajnym współpracownikiem katolików :-)
          Forum o piłce
          Wszystko płynie jak powiedział Pan Tarej! :-)
          • 20.01.09, 00:58
            nelsonek napisał:

            > Jak zwykle przekrecasz. Pisalem o tym, ze ZNIECZULICA nie jest powszechnym zjaw
            > iskiem (w swoim pierwszym poscie pisales wyraznie o powszechnosci przyzwolenia
            > spolecznego a nie znecania sie). Co sie zreszta potwierdza tym co tutaj wkleile
            > s, bo jesli prawda jest, ze "przemoc domowa wobec kobiet to najczęściej zgłasza
            > ne przestępstwo" to stwierdzenie: "znieczulica jest powszechna" jest stwierdzen
            > iem pozbawionym jakichkolwiek podstaw.
            >
            > A ty wyskakujesz z tekstem o przemocy w rodzinie. Ehhh

            Mozesz odwracac kota ogonem. Nie zmieni to jednak faktu, ze przemoc domowa w
            Polsce jest powszechna i ze ludzie na to przyzwalaja.
            • 20.01.09, 07:45
              W pierwszym swoim poscie nie pisales slowa o powszechnosci przemocy w rodzinie i dlatego tez nie moglem temu zaprzeczac. Nie ma tutaj zatem odwracania kota ogonem. Jest za to wtrony analfabetyzm Arka.
              Powtarzam:
              Nie ma spolecznego przyzwolenia na przemoc w rodzinie. Podany przez ciebie cytat jest na to dowodem. Z jednostkowego przypadku (ktory i tak nie zostal jasno opisany) wyciagasz wniosek, ze to powszechne zjawisko. Typowo arkowe wnioskowanie :)

              --
              Jestem tajnym współpracownikiem katolików :-)
              Forum o piłce
              Wszystko płynie jak powiedział Pan Tarej! :-)
              • 20.01.09, 19:57
                nelsonek napisał:

                > W pierwszym swoim poscie nie pisales slowa o powszechnosci przemocy w rodzinie
                > i dlatego tez nie moglem temu zaprzeczac.

                Napisalem, ze powszechne jest przyzwalanie w Polsce na przemoc w rodzinie.

                > Nie ma tutaj zatem odwracania kota og
                > onem. Jest za to wtrony analfabetyzm Arka.
                > Powtarzam:
                > Nie ma spolecznego przyzwolenia na przemoc w rodzinie.

                Jest spoleczne przyzwolenie na przemoc w rodzinie. Gdyby go nie bylo, przemoc w
                rodzinie nie bylaby powszechna. Ludzie sami uprawiaja przemoc w rodzinie (ok.
                30% rodzin w Polsce to dotyczy). Ludzie nie reaguja na przejawy przemocy u sasiadow.

                > Podany przez ciebie cyta
                > t jest na to dowodem. Z jednostkowego przypadku (ktory i tak nie zostal jasno o
                > pisany) wyciagasz wniosek, ze to powszechne zjawisko. Typowo arkowe wnioskowani
                > e :)

                To sa jednostkowe przyklady cepie?:
                wiadomosci.wp.pl/kat,97154,title,Przemoc-w-rodzinie,raport.html?ticaid=175a2&_ticrsn=5
                pl.wikipedia.org/wiki/Przemoc_domowa
                • 20.01.09, 21:13
                  > Jest spoleczne przyzwolenie na przemoc w rodzinie. Gdyby go nie bylo, przemoc w
                  > rodzinie nie bylaby powszechna. Ludzie sami uprawiaja przemoc w rodzinie (ok.
                  > 30% rodzin w Polsce to dotyczy).

                  Gdyby panowalo przyzwolenie spoleczne na takie zachowania to wskaznik zglaszalnosci tego typu przestepstw bylby duzo nizszy niz zacytowany przez ciebie Areczku.

                  > Ludzie nie reaguja na przejawy przemocy u sasi
                  > adow.

                  Skad to wiesz? A moze reaguja tylko organa scigania maja to w dupie? Albo moze prawo w Polsce jest zle bo jest tak a nie inaczej skonstruowane?

                  > To sa jednostkowe przyklady cepie?:

                  Drugi raz linkujesz to samo. I drugi raz jest nie na temat. To sa linki dowodzace powszechnosci przemocy w rodzinie, a nie spolecznego przyzwolenia na ta przemoc. Kumasz?

                  --
                  Jestem tajnym współpracownikiem katolików :-)
                  Forum o piłce
                  Wszystko płynie jak powiedział Pan Tarej! :-)
                  • 20.01.09, 22:48
                    nelsonek napisał:

                    ...
                    > Drugi raz linkujesz to samo. I drugi raz jest nie na temat. To sa linki dowodza
                    > ce powszechnosci przemocy w rodzinie, a nie spolecznego przyzwolenia na ta prze
                    > moc. Kumasz?

                    Ty po prostu nie umiesz czytac. W jednym z tych linkow masz kawa na lawe:

                    'Pewne formy przemocy są tak bardzo wrosłe w tradycyjne pojęcie wychowania, że
                    znajdują wciąż dość szeroką akceptację społeczną.'

                    I co to jest jak nie spoleczne, szerokie przyzwolenie Polakow na przemoc w
                    rodzinie? Przemoc wobec dzieci jest uwazana za tak normalna, ze nikt nie zauwaza
                    katowania dzieci przez swoich sasiadow. Ludzie uwazaja, ze to jest zwykle,
                    'normalne' bicie dzieci. A bicie dzieci nigdy nie jest normalne.

                    'Karanie dzieci, także klapsem czy biciem aprobują publicznie niektórzy
                    politycy. Do przemocy fizycznej wobec dziec dochodzi wbrew częstym opiniom nie
                    tylko w rodzinach dysfunkcyjnych, ale także wśród osób z wyższym wykształceniem
                    i wysokim statusem społecznym i materialnym. Niekiedy podłożem przemocy wobec
                    dzieci może być pedofilia. Dzieci zazwyczaj są również pośrednimi ofiarami
                    przemocy domowej, będąc świadkami stosowania przemocy między rodzicami lub
                    opiekunami.'

                    Po prostu powszechny polski koszmar z szerokim poparciem i przyzwoleniem
                    spoleczenstwa na przemoc w rodzinie. Intryguje mnie dlaczego tak usilnie
                    zaprzeczasz oczywistym i znanym faktom...
                    • 20.01.09, 22:55
                      arek103 napisał:

                      > A bicie dzieci nigdy nie jest normalne.

                      Dokładnie. I zgadzam sie z Tobą, że w Polsce jest w tym wzgledzie
                      wiele do nadrobienia. Jeżeli chodzi o stosowanie tzw. kar cielesnych
                      wobec dzieci, jeszcze nie jesteśmy w Europie.
                    • 20.01.09, 23:37
                      > Ty po prostu nie umiesz czytac. W jednym z tych linkow masz kawa na lawe:
                      >
                      > 'Pewne formy przemocy są tak bardzo wrosłe w tradycyjne pojęcie wychowania, że
                      > znajdują wciąż dość szeroką akceptację społeczną.'
                      >
                      > I co to jest jak nie spoleczne, szerokie przyzwolenie Polakow na przemoc w
                      > rodzinie? Przemoc wobec dzieci jest uwazana za tak normalna, ze nikt nie zauwaz
                      > a
                      > katowania dzieci przez swoich sasiadow. Ludzie uwazaja, ze to jest zwykle,
                      > 'normalne' bicie dzieci. A bicie dzieci nigdy nie jest normalne.

                      Ty po prostu nie rozumiesz co czytasz. Jest to w podrozdziale o przemocy wobec dzieci. My mowimy o szerszym aspekcie (w tym lanie wspolmalzonka). To po pierwsze. A po drugie tam uznano klapsa za taka sama przemoc jak pobicie. A to nie jest to samo. Pomijam kwestie czy klaps powinien byc dozwolony czy nie - to osobny temat.
                      Czyli reasumujac: postawiona przez Ciebie teza w pierwszym poscie to, mowiac najdelikatniej, naduzycie.

                      A wracajac do przykladu z pierwszego postu: skad wiesz, ze tam sasiedzi, znajomi, ksiadz nie reagowali? Jakos pieknie ominales to pytanie.

                      --
                      Jestem tajnym współpracownikiem katolików :-)
                      Forum o piłce
                      Wszystko płynie jak powiedział Pan Tarej! :-)
                      • 21.01.09, 00:13
                        nelsonek napisał:

                        > > Ty po prostu nie umiesz czytac. W jednym z tych linkow masz kawa na lawe:
                        > >
                        > > 'Pewne formy przemocy są tak bardzo wrosłe w tradycyjne pojęcie wychowani
                        > a, że
                        > > znajdują wciąż dość szeroką akceptację społeczną.'
                        > >
                        > > I co to jest jak nie spoleczne, szerokie przyzwolenie Polakow na przemoc
                        > w
                        > > rodzinie? Przemoc wobec dzieci jest uwazana za tak normalna, ze nikt nie
                        > zauwaz
                        > > a
                        > > katowania dzieci przez swoich sasiadow. Ludzie uwazaja, ze to jest zwykle
                        > ,
                        > > 'normalne' bicie dzieci. A bicie dzieci nigdy nie jest normalne.
                        >
                        > Ty po prostu nie rozumiesz co czytasz. Jest to w podrozdziale o przemocy wobec
                        > dzieci.

                        Przemoc wobec dzieci jest forma przemocy w rodzinie.

                        > My mowimy o szerszym aspekcie (w tym lanie wspolmalzonka). To po pierws
                        > ze.

                        Lanie wspolmalzonka to nie jedyna i wcale nie najczestsza forma przemocy w
                        rodzinie.

                        > A po drugie tam uznano klapsa za taka sama przemoc jak pobicie.

                        Bo to jest taka sama przemoc jak pobicie. Klaps = pobicie.

                        > A to nie je
                        > st to samo. Pomijam kwestie czy klaps powinien byc dozwolony czy nie - to osobn
                        > y temat.
                        > Czyli reasumujac: postawiona przez Ciebie teza w pierwszym poscie to, mowiac na
                        > jdelikatniej, naduzycie.
                        >
                        > A wracajac do przykladu z pierwszego postu: skad wiesz, ze tam sasiedzi, znajom
                        > i, ksiadz nie reagowali? Jakos pieknie ominales to pytanie.

                        Reagowali z opoznieniem kilkunastoletnim - niezle :)
                        • 21.01.09, 00:53
                          > Przemoc wobec dzieci jest forma przemocy w rodzinie.

                          To tylko fragment ogolniejszego problemu. Ty na podstawie fragmentu rozciagasz swoje teorie na cala rodzine. Ehhh.

                          > Lanie wspolmalzonka to nie jedyna i wcale nie najczestsza forma przemocy w
                          > rodzinie.

                          To fakt. Przy czym po pierwsze:
                          pisalem wyraznie, ze mowimy o problemie ogolniejszym (w tym lanie wspolmaloznka). Stad nie mozna wnioskowac, ze ja pisze tylko o biciu zony/meza. No chyba, ze jest sie Arkiem:)
                          a po drugie:
                          przemoc wobec dzieci tez nie jest najczestsza forma przemocy w rodzinie, a ty wnioskujesz, ze przyzwolenie do bicia dzieci jest tym samym co przyzwolenie przemocy rodzinnej w ogolnosci. Znowu arkowe rozumowanie.:)
                          Cytat z "twojego" linku:
                          "Wbrew pozorom dzieci nie stanowią największej grupy ofiar przemocy domowej, na podstawie statystyk Policji wiemy, że są to kobiety (stanowią ponad 60% ofiar, natomiast dzieci i młodzież - około 30%; V sprawozdanie okresowe Rzeczypospolitej Polskiej z realizacji postanowień Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych obejmujące okres od stycznia 1995r. do 1 października 2003r."

                          > Bo to jest taka sama przemoc jak pobicie. Klaps = pobicie.

                          Klaps to nie pobicie. A juz na pewno nie katowanie.

                          > Reagowali z opoznieniem kilkunastoletnim - niezle :)

                          Doprecyzuje pytanie, bo nadal uzdajesz sie nie rozumiec: skad wiesz, ze nie reagowali wczesniej tylko policja olala sprawe?

                          --
                          Jestem tajnym współpracownikiem katolików :-)
                          Forum o piłce
                          Wszystko płynie jak powiedział Pan Tarej! :-)
                          • 21.01.09, 22:35
                            nelsonek napisał:

                            > > Przemoc wobec dzieci jest forma przemocy w rodzinie.
                            >
                            > To tylko fragment ogolniejszego problemu. Ty na podstawie fragmentu rozciagasz
                            > swoje teorie na cala rodzine. Ehhh.
                            >
                            > > Lanie wspolmalzonka to nie jedyna i wcale nie najczestsza forma przemocy
                            > w
                            > > rodzinie.
                            >
                            > To fakt. Przy czym po pierwsze:
                            > pisalem wyraznie, ze mowimy o problemie ogolniejszym (w tym lanie wspolmaloznka
                            > ). Stad nie mozna wnioskowac, ze ja pisze tylko o biciu zony/meza. No chyba, ze
                            > jest sie Arkiem:)
                            > a po drugie:
                            > przemoc wobec dzieci tez nie jest najczestsza forma przemocy w rodzinie, a ty w
                            > nioskujesz, ze przyzwolenie do bicia dzieci jest tym samym co przyzwolenie prze
                            > mocy rodzinnej w ogolnosci. Znowu arkowe rozumowanie.:)
                            > Cytat z "twojego" linku:
                            > "Wbrew pozorom dzieci nie stanowią największej grupy ofiar przemocy domowej, na
                            > podstawie statystyk Policji wiemy, że są to kobiety (stanowią ponad 60% ofiar,
                            > natomiast dzieci i młodzież - około 30%; V sprawozdanie okresowe Rzeczypospoli
                            > tej Polskiej z realizacji postanowień Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich
                            > i Politycznych obejmujące okres od stycznia 1995r. do 1 października 2003r."

                            Ok.

                            > > Bo to jest taka sama przemoc jak pobicie. Klaps = pobicie.
                            >
                            > Klaps to nie pobicie. A juz na pewno nie katowanie.

                            Klaps to jest pobicie. Wspolczuje twoim dzieciom jesli masz takie podejscie.

                            > > Reagowali z opoznieniem kilkunastoletnim - niezle :)
                            >
                            > Doprecyzuje pytanie, bo nadal uzdajesz sie nie rozumiec: skad wiesz, ze nie rea
                            > gowali wczesniej tylko policja olala sprawe?

                            A co za roznica? Skutek taki sam. Osobiscie jednak uwazam, ze policja nie byla
                            informowana. Policja jednak reaguje dzisiaj na takie sprawy szybko. Moze nawet
                            ksiadz dowiedzial sie pierwszy, ale namawial do milczenia.
                            • 21.01.09, 23:15
                              > Klaps to jest pobicie.

                              Pobicie ze skutkiem smiertelnym i morderstwo z premedytacja daja ten sam efekt. Ale to dwie rozne rzeczy. Klaps pobiciem nie jest a juz z cala pewnoscia nie jest katowaniem

                              > Wspolczuje twoim dzieciom jesli masz takie podejscie.

                              Myslisz, ze moje dzieci dostaja ode mnie klapsa?

                              > A co za roznica?

                              Zasadnicza, bo oblala twoja teorie.

                              > Osobiscie jednak uwazam, ze policja nie byla
                              > informowana.

                              Aha. Uwazasz...

                              > Policja jednak reaguje dzisiaj na takie sprawy szybko.

                              Policja czesto nie reaguje. Poza tym przyczyny moga tez byc inne. Rozni forumowicze w tym watku podawali mozliwe przyczyny tego zjawiska

                              > Moze nawet
                              > ksiadz dowiedzial sie pierwszy, ale namawial do milczenia.

                              No tak. Policja na pewno interweniowala a ksiadz na pewno namawial do milczenia. Ale wiesz co? My tutaj nie mowimy o twoich urojeniach.

                              --
                              Jestem tajnym współpracownikiem katolików :-)
                              Forum o piłce
                              Wszystko płynie jak powiedział Pan Tarej! :-)
    • 19.01.09, 22:06
      To nie znieczulica, ale powszechne lekceważenie prawa. Pobicie własnej żony czy
      dziecka nie powoduje w tym kraju reakcji organów do tego powołanych. Kobieta
      pobita przez męża musi na własny koszt robić obdukcję, dopilnować, by zgłoszenie
      o przestępstwie było w ogóle przyjęte i odnotowane w papierach, a i tak główny
      wysiłek policjanta skupia się na tym, jak odwieść kobietę od robienia
      zamieszania. Sprawa naprawdę wypływa wtedy, gdy pojawia się trup i nie da się
      tego zatuszować czy zlekceważyć.
      • 20.01.09, 01:00
        irycki napisał:

        > To nie znieczulica, ale powszechne lekceważenie prawa. Pobicie własnej żony czy
        > dziecka nie powoduje w tym kraju reakcji organów do tego powołanych.

        A to nie znieczulica?
        • 20.01.09, 01:24
          Głównie nieróbstwo i lenistwo.
          • Gość: Echo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 20.01.09, 02:01
            Ja mysle ze gdyby narod nie byl katolicki a postempowy, to zapanowalaby era
            wiecznego szczescia. Nie byloby wiele zwiazkow malzenskich ani dzieci, wiec nie
            byloby kogo katowac. Co najwyzej bylyby konkubinaty i zwiazki homoseksualne, a
            jak wiadomo konkumbenci nie katuja kobiet i ich dzieci (co najwyzej morduja), a
            w zwiazkach homoseksualnych i nie wiadomo kto jest kto, wiec trudno zarzucic ze
            mezczyzni znecaja sie nad kobietami. Tak oto mamy shitowe rozwiazanie sprawy.
            • 20.01.09, 08:01
              Gość portalu: Echo napisał(a):

              > Ja mysle ze gdyby narod nie byl katolicki a postempowy, to
              > zapanowalaby era wiecznego szczescia.

              No i proszę, jak blisko siebie katolicyzm i komuna, jak nie Bozia to
              wieczne szczęście. Sama widzisz, że komuna to religia jak każda
              inna. Ale jest jeszcze coś o czym nie wiesz, normalność, bez marzeń
              o wieczności, z naszym małym ludzkim szczęściem tu i teraz.
          • 20.01.09, 20:00
            irycki napisał:

            > Głównie nieróbstwo i lenistwo.

            Ok, w porzadku, ale to wcale nie jest lepsze od znieczulicy.
            • 21.01.09, 01:00
              Zaraz, zaraz. Z jednej strony upierasz sie, ze opieszalosc policji to znieczulica spoleczna, a w innym miejscu zgadzasz sie z opinia, ze to jednak nierobstwo i lenistwo, a wiec cos zupelnie innego, ale nie lepszego od znieczulicy. Straszny kretacz z ciebie.

              arek103 napisał:
              > Ok, w porzadku, ale to wcale nie jest lepsze od znieczulicy.

              --
              Jestem tajnym współpracownikiem katolików :-)
              Forum o piłce
              Wszystko płynie jak powiedział Pan Tarej! :-)
              • 21.01.09, 22:32
                nelsonek napisał:

                > Zaraz, zaraz. Z jednej strony upierasz sie, ze opieszalosc policji to znieczuli
                > ca spoleczna, a w innym miejscu zgadzasz sie z opinia, ze to jednak nierobstwo
                > i lenistwo, a wiec cos zupelnie innego, ale nie lepszego od znieczulicy. Strasz
                > ny kretacz z ciebie.

                No i? A moze bys napisal cos istotnego na temat poruszony w glownym watku?
                • 21.01.09, 23:18
                  > No i?

                  No i wychodzi na to, ze piszesz bzdury.

                  > A moze bys napisal cos istotnego na temat poruszony w glownym watku?

                  Przeciez pisze. Tyle, ze dla ciebie tezy z ktorymi sie nie zgadzasz sa nieistotne.
                  A moze napisalbys cos spojnego?

                  --
                  Jestem tajnym współpracownikiem katolików :-)
                  Forum o piłce
                  Wszystko płynie jak powiedział Pan Tarej! :-)
        • 20.01.09, 09:05
          arek103 napisał:

          > irycki napisał:
          >
          > > To nie znieczulica, ale powszechne lekceważenie prawa. Pobicie własnej żo
          > ny czy
          > > dziecka nie powoduje w tym kraju reakcji organów do tego powołanych.
          >
          > A to nie znieczulica?

          Tak, znieczulica organów ścigania. Dochodzi do tego bezsilność szarego człowieka
          wobec niemrawego jeszcze w Polsce prawa i słabego jego egzekwowania. Tak na
          dobrą sprawę, w przypadku przemocy w rodzinie rzadko kiedy ofiara może liczyć na
          pomoc instytucji do tego powołanych. A więc policji, pomocy społecznej czy
          prokuratury. Pisało o tym już kilka osób w tym wątku. I jeśli już musisz używać
          słowa znieczulica, to dotyczy ona głównie pracowników służb społecznych czy
          państwowych. Sąsiedzi mogą co najwyżej spuścić lanie winowajcy. I dopiero wtedy
          policja zareaguje. Natychmiast zacznie działać. I zrobi wszystko, by ukarać
          interweniujących sąsiadów. Nie męża oprawcę, nie kata własnych dzieci. Tylko
          ludzi niosących pomoc. Są na to setki dowodów, wystarczy poczytać prasę.
        • 20.01.09, 22:03
          > A to nie znieczulica?

          Spoleczna na pewno nie.

          --
          Jestem tajnym współpracownikiem katolików :-)
          Forum o piłce
          Wszystko płynie jak powiedział Pan Tarej! :-)
          • 20.01.09, 22:52
            nelsonek napisał:

            > > A to nie znieczulica?
            >
            > Spoleczna na pewno nie.

            a jaka?
            • 20.01.09, 22:58
              Oczywiście, że społeczna, bo organy funkcjonują na społeczne
              zamówienie, nie inaczej. Takie mamy służby, jakie mamy
              społeczeństwo, no chyba, że ktoś twierdzi, że służby są z importu.
              • 21.01.09, 00:05
                Mnie najbardziej wkurza bagatelizowanie tego problemu przez policję ale i ona ma swoje racje.Pobita kobieta zgłasza to na policji a kiedy kochany mężuś wytrzeźwieje ona wycofuje doniesienie.Ręce opadają.Jeżeli kobieta nie będzie bała się kary za współudział w znęcaniu się nad dziećmi tak długo będą takie cyrki się działy z doniesieniami.Piszę skrótowo chociaż problem jest olbrzymi.
                W bardzo wielu wsiach kobiety są przyzwyczajone do bicia i uważają bicie za coś tak oczywistego jak dowód miłości.Przyszła do mnie zapłakana kobieta , że mąż kogoś sobie znalazł bo nie krzyczy , nie bije i nie gania do sklepu po piwo. Po tygodni przyszła roześmiana z podbitym okiem i z radością mi oświadczyła że wszystko jest w porządku.Okazało się , że mąż był "inny" bo w bójce połamali mu żebra.Patologia? Nie , to samo życie. Miejskie kwiatuszki są bardziej wyrafinowane. Kobiety zwykle modlą się o śmierć dla tyrana a jak nie moga się doczekać to same go zabijają.Czy maltretowanym kobietom można pomóc? Tak ,pod warunkiem że same tego chcą ,a one najczęściej czekają na cud.Jest to nie mniej jak 80% przypadków które osobiście znam.
                • 21.01.09, 13:19
                  a czy ty nie rozumiesz, że one odwóluję te zeznania, zgłoszenia bo sie BOJĄ??? Co ma zrobić taka kobieta jak mąż wróci do domku po nocy spędzonej na "dołku"?? W końcu wiadom ze wróci bo prawo w tym kraju nie gwarantuje odseparowania bydlaka od rodziny. Jedyna separacja jaka wchodzi w grę to jest WYPROWADZENIE SIE KOBIETY a na to ona moze nie mieć siły ani możliwości. Jeszcze raz powtórzę - gdyby w tym pokręconym kraju prawo gwarantowało i egzekwowało eksmisję z domowych pieleszy takeigo bydlaka to koiety nie odwoływałyby zeznań. A tak żalimy sie nad "biedaczkiem" "gdzie on pójdzie?" W du..pie mam gdzie on pójdzie. Niech idzie pod most. Takie jest mmoje zdanie. Pierwsze zgłoszenie domowej awantury i pobicia powinno sakutkować: obowiązkową obdukcją lekarza, rozmową kobiety z psychologie, aresztem winowajcy i EKSMISJA Z DOMU NWET DNIKĄD, oraz dodatkowo zakazem zbliżania się.
                  --
                  65FF-G to WCALE nie jest wielki biust:)
                  • 21.01.09, 19:36
                    paskudek1 napisała:

                    > a czy ty nie rozumiesz, że one odwóluję te zeznania, zgłoszenia bo sie BOJĄ???

                    Podpisuję się pod tym co napisałaś obiema rękami i co z tego?
                    Rozmawiam z kobietami , policjantami i duchownymi.Z tego co zmieściła moja głowa można by było napisać opasłe tomisko.Ta kołomyja będzie trwała tak długo jak długo kobiety będą czekały na cudowną przemianę męża bandyty.Są i te hołdujące zasadzie
                    -niechby bił
                    -niechby pił
                    aby był.
                    Co powiedzieć o kobiecie , której mąż do bicia dołączył gwałcenie dzieci? Ona nie zmieniła zamków w drzwiach aby mógł wchodzić kiedy chce.Kobieta nawet się z nim nie rozwiodła.
                    Facet został skazany i wymeldowany z mieszkania.Po odbyciu kary wchodzi do jej mieszkania kiedy chce i robi z nią co chce.Dzieci mieszkają u krewnych i całym swym nieszczęściem obarczają matkę. Napisałam już , że czasami ręce opadają? Jest mnóstwo innych przypadków ale kobiety najczęściej czekają aby ktoś" odmienił "im męża.Bo on na początku był dobry...
                  • 21.01.09, 21:45
                    pasudek czytam Twoje posty i podpisuję się po nimi obiema rękami.
                    Mnie tez szlag trafia,że to kobieta musi z dziecmi sie tułac,nieraz
                    zabieraja jej dzieco do do domu dziecka ,sama mieszka w przytułku
                    a skur..syn śmieje się bo w Polsce 90% głównych najemcą mieszkania
                    jest facet i nie mozna go ruszyć
                    niby można teoretycznie go wylac.ale to droga przez mękę,a kobieta
                    nie zawsze ma siłę na to
                    jasne,że takiego co zneca sie nad rodziną wylać nalezy na zbity
                    pysk,ale na to nasze prawo wpaść nie może.
            • 20.01.09, 23:39
              Brum juz pisal. Moze nie zauwazyles to powtorze: to znieczulica organow scigania.
              Co mamy zrobic gdy organa scigania olewaja sprawe? Jaki mamy na nie wplyw? A moze tez jestesmy winni gdy policja odmawia reakcji?

              --
              Jestem tajnym współpracownikiem katolików :-)
              Forum o piłce
              Wszystko płynie jak powiedział Pan Tarej! :-)
              • 21.01.09, 00:00
                nelsonek napisał:

                > Brum juz pisal. Moze nie zauwazyles to powtorze: to znieczulica organow scigani
                > a.

                A to jest jedna z form znieczulicy spolecznej.

                > Co mamy zrobic gdy organa scigania olewaja sprawe? Jaki mamy na nie wplyw?

                No wlasnie, co wtedy robisz? A informujesz w ogole organa scigania o przypadkach
                przemocy w rodzinie?

                > A mo
                > ze tez jestesmy winni gdy policja odmawia reakcji?

                I co robisz wtedy jak policja odmawia reakcji?
                • 21.01.09, 00:56
                  > A to jest jedna z form znieczulicy spolecznej.

                  Nie. W policji pracuje niwielki odsetek spoleczenstwa. Rozciaganie ich patologii na cale spoleczenstwo to naduzycie.

                  > I co robisz wtedy jak policja odmawia reakcji?

                  Mi sie jeszcze to nie zdarzylo. A jesliby do czegos takiego doszlo to nie wiem co bym zrobil. To pewnie zalezy. Ale moze to pytanie zadaj ludziom z Wlodowa:)

                  --
                  Jestem tajnym współpracownikiem katolików :-)
                  Forum o piłce
                  Wszystko płynie jak powiedział Pan Tarej! :-)
                  • 21.01.09, 22:30
                    nelsonek napisał:
                    > > I co robisz wtedy jak policja odmawia reakcji?
                    >
                    > Mi sie jeszcze to nie zdarzylo. A jesliby do czegos takiego doszlo to nie wiem
                    > co bym zrobil. To pewnie zalezy. Ale moze to pytanie zadaj ludziom z Wlodowa:)

                    No widzisz, i tam sie najpewniej to tez nie zdarzylo. Po prostu nikt nie
                    zglaszal... A ksiadz pewnie nawet namawial do milczenia.
                    • 21.01.09, 23:16
                      > No widzisz, i tam sie najpewniej to tez nie zdarzylo. Po prostu nikt nie
                      > zglaszal... A ksiadz pewnie nawet namawial do milczenia.

                      To tylko przypuszczenia.

                      --
                      Jestem tajnym współpracownikiem katolików :-)
                      Forum o piłce
                      Wszystko płynie jak powiedział Pan Tarej! :-)
    • Gość: ja35 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.09, 01:01
      "Co zrobil ksiadz?"

      haha dobre sobie, znane sa przypadki autentyczne gdzie ksieza w
      takich sytuacjach zachecaja ofiary do MILCZENIA, bo "rodzina
      najwazniejsza" bo mniejsza o to ze ojciec sie zneca/gwalci corke ale
      POZORY sa zachowane, bo na msze chodzi porzadny czlowiek "nie pije"
      itd, HIPOKRYZJA I PRZEMOC.
      • 21.01.09, 22:26
        Gość portalu: ja35 napisał(a):

        > "Co zrobil ksiadz?"
        >
        > haha dobre sobie, znane sa przypadki autentyczne gdzie ksieza w
        > takich sytuacjach zachecaja ofiary do MILCZENIA, bo "rodzina
        > najwazniejsza" bo mniejsza o to ze ojciec sie zneca/gwalci corke ale
        > POZORY sa zachowane, bo na msze chodzi porzadny czlowiek "nie pije"
        > itd, HIPOKRYZJA I PRZEMOC.

        Oczywiscie, kosciol ma generalnie zly wplyw na spoleczenstwo.
    • 16.06.09, 17:13
      Wiekszośc w Polsce to rodziny katolickie i w nich odbywa sie ten horror!!!
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.