Dodaj do ulubionych

Homoseksualizm to NIE jest choroba - dowód

18.07.09, 00:09
Homoseksualizm to NIE jest choroba - dowód jest bardzo prosty: homoseksualizm
nie figuruje w Miedzynarodowej Klasyfikacji Chorob, Urazow i Przyczyn Zgonow.
Klasyfikacja obejmuje WSZYSTKIE choroby, nie obejmuje natomiast
homoseksualizmu ani biseksualizmu, ktore podobnie jak leworecznosc sa
prawidlowa odmiana, a nie choroba.
Edytor zaawansowany
  • Gość: św.obrazek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.09, 00:27
    arku czy ty żarty sobie z nas robisz?!

    aby udowodnić musisz nam dostarczyć: badania krwi w tym poziom
    leukocytów, poziom cukru na czczo, poziom białka w moczu,
    testosteron, tomograf mózgu, rentgen klatki piersiowej, USG wątroby
    i trzustki, wynik testu ciążowego, DNA, wynik gastorskopi, test na
    obecność pasożytów w kale,

    następnie my jako lekarz rodzinny zdecydujemy - czy to jest
    choroba czy nie, prawda że proste?



  • arek103 18.07.09, 17:26
    Gość portalu: św.obrazek napisał(a):

    > arku czy ty żarty sobie z nas robisz?!
    >
    > aby udowodnić musisz nam dostarczyć: badania krwi w tym poziom
    > leukocytów, poziom cukru na czczo, poziom białka w moczu,
    > testosteron, tomograf mózgu, rentgen klatki piersiowej, USG wątroby
    > i trzustki, wynik testu ciążowego, DNA, wynik gastorskopi, test na
    > obecność pasożytów w kale,
    >
    > następnie my jako lekarz rodzinny zdecydujemy - czy to jest
    > choroba czy nie, prawda że proste?

    Przeciez dostarczono... o wiele wiecej zreszta, twoja lista to zaledwie wstep.
  • Gość: lol IP: *.netis.net.pl 18.07.09, 00:50
    Zostawmy homoseksualizm na boku. Co z nieznanymi jeszcze chorobami? Nie sa nimi, bo lista WHO juz obejmuje WSZYSTKIE choroby?
  • wolf69 18.07.09, 09:10
    WHO już dawno się skompromitowała. Organizacje typu WHO, ONZ dzisiaj
    wywołują tylko pusty śmiech. Na głosowanie na temat dewiacji
    homoseksualnej nie zostali zaproszeni profesorowie, którzy głośno
    mówili o homoseksualiźmie jako o chorobie. To tak jak z prof.
    Cameronem. Został zaproszony na Uniwersytet, a Pacewicz z Wyborczej
    interweniuje i nie ma spotkania. Tak wygląda kneblowanie ludzi o
    innych poglądach. Czy nauka może się rozwijać bez dyskusji?
    Homoseksualiści czy pedofile nie chcą aby o nich dyskutować w sposób
    merytoryczny, tylko aby całe normalne społeczeństwo uznało ich za
    zdrowych i normalnych.
  • arek103 18.07.09, 17:45
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • serpentor666 13.08.09, 14:00
    Cóż, homoseksualizm jest tak samo zdrowy jak seks ze zwierzętami czy nekrofilia.
    A pederaści sami zakładają "kneble"- nie zgadzasz się z nami, znaczy jesteś
    homofobem.
    --
    Krew dla boga krwi, a czaszki na tron z czaszek.
    "Only the good die young, All the evil seem to live forever"- Iron Maiden
  • arek103 18.11.09, 19:40
    serpentor666 napisał:

    > Cóż, homoseksualizm jest tak samo zdrowy jak seks ze zwierzętami czy nekrofilia
    > .

    To tak jak heteroseksualizm - rownie zdrowy jak seks ze zwierzętami czy
    nekrofilia :)

    > A pederaści sami zakładają "kneble"- nie zgadzasz się z nami, znaczy jesteś
    > homofobem.

    To zalezy w czym sie z nimi nie zgadzasz. Samo nazywanie homoseksualistow
    pederastami jest oznaka homofobii.
  • arek103 18.07.09, 17:32
    Gość portalu: lol napisał(a):

    > Zostawmy homoseksualizm na boku. Co z nieznanymi jeszcze chorobami? Nie sa nimi
    > , bo lista WHO juz obejmuje WSZYSTKIE choroby?

    Nieznane choroby sa oczywiscie chorobami. Gdzies napisalem, ze nie?
  • Gość: lol IP: *.netis.net.pl 18.07.09, 19:46
    Napisales, ze pewna klasyfikacja obejmuje WSZYSTKIE choroby. A jesli WSZYSTKIE
    to musi rowniez obejmowac i te nieznane.
  • arek103 27.07.09, 01:37
    Gość portalu: lol napisał(a):

    > Napisales, ze pewna klasyfikacja obejmuje WSZYSTKIE choroby. A jesli WSZYSTKIE
    > to musi rowniez obejmowac i te nieznane.

    I obejmuje. Kto ci powiedzial, ze nie?
  • Gość: lol IP: *.netis.net.pl 27.07.09, 08:11
    Wyjasnij jakim cudem lista moze obejmowac cos co jest jeszcze nieznane?
    Przywolywany juz tu przyklad AIDS. W czasach gdy byl nieznany ludzie umierali na
    nieznana chorobe a nie na AIDS. Czy wtedy AIDS nie byl choroba?
  • arek103 28.07.09, 00:18
    Gość portalu: lol napisał(a):

    > Wyjasnij jakim cudem lista moze obejmowac cos co jest jeszcze nieznane?
    > Przywolywany juz tu przyklad AIDS. W czasach gdy byl nieznany ludzie umierali n
    > a
    > nieznana chorobe a nie na AIDS. Czy wtedy AIDS nie byl choroba?

    AIDS wtedy oczywiscie byl choroba i jego objawy sa i byly w miedzynarodowej
    klasyfikacji chorob (nabyte zaburzenia odpornosci).
  • Gość: lol IP: *.netis.net.pl 28.07.09, 00:24
    Skoro aids bylo nieznana choroba to nie wiadomo bylo owczesnym lekarzom czy ktos
    umarl na nabyte zaburzenia odpornosci. Bo niby skad mieli wiedziec co takiemu
    kolesiowi dolega/dolegalo?
  • arek103 28.07.09, 00:42
    Gość portalu: lol napisał(a):

    > Skoro aids bylo nieznana choroba to nie wiadomo bylo owczesnym lekarzom czy kto
    > s
    > umarl na nabyte zaburzenia odpornosci.
    > Bo niby skad mieli wiedziec co takiemu
    > kolesiowi dolega/dolegalo?

    Wiadomo bylo, bo AIDS to wlasnie rodzaj nabytego zaburzenia odpornosci, a to sie
    akurat nietrudno diagnozuje. Nabyte zaburzenia odpornosci znane sa od bardzo dawna.

  • Gość: lol IP: *.netis.net.pl 28.07.09, 01:23
    Nie wiadomo bylo, pomimo tego, ze AIDS jest rodzajem zaburzenia odpornosci. I
    nie ma znaczenia, ze takie zaburzenia znane sa od dawna.
  • arek103 28.07.09, 13:07
    Gość portalu: lol napisał(a):

    > Nie wiadomo bylo, pomimo tego, ze AIDS jest rodzajem zaburzenia odpornosci. I
    > nie ma znaczenia, ze takie zaburzenia znane sa od dawna.

    To, ze nie od razu wiedziano jaki jest patomechanizm tego zaburzenia odpornosci
    nie znaczy, ze nie wiedziano, ze to choroba. To, ze to jest choroba wiedziano od
    razu, od pierwszego przypadku, mimo, ze nie istniala jeszcze dla niej osobna nazwa.

  • Gość: lol IP: *.netis.net.pl 28.07.09, 13:11
    Najpierw musiano stwierdzic, ze to jednak zaburzenia odpornosci. A tego, stojac
    nad zwlokami osoby chorej na HIV w czasach gdy byla to nieznana choroba, nie
    stwierdzono od razu. Bo AIDS samo w sobie nie jest choroba smiertelna. Duzo
    bardziej prawdopodobne (niemal pewne) jest to, ze stwierdzono zgon w zwiazku z
    jedna z chorob wskaznikowych AIDS
  • arek103 28.07.09, 23:14
    Gość portalu: lol napisał(a):

    > Najpierw musiano stwierdzic, ze to jednak zaburzenia odpornosci.

    A co w tym trudnego?

    > A tego, stojac
    > nad zwlokami osoby chorej na HIV w czasach gdy byla to nieznana choroba, nie
    > stwierdzono od razu.
    > Bo AIDS samo w sobie nie jest choroba smiertelna.

    Bardzo malo jest chorob samych z siebie smiertelnych.

    > Duzo
    > bardziej prawdopodobne (niemal pewne) jest to, ze stwierdzono zgon w zwiazku z
    > jedna z chorob wskaznikowych AIDS

    Nie istnieje cos takiego jak choroby wskaznikowe AIDS.
  • Gość: lol IP: *.netis.net.pl 31.07.09, 13:24
    > A co w tym trudnego?

    Chocby to, ze nikt nie umiera na AIDS tylko na jakas inna chorobe, ktora normalnie nie konczy sie smiercia a po drastycznym obnizeniu sie odpornosci organizmu czlowiek umiera na byle przeziebienie.

    > Bardzo malo jest chorob samych z siebie smiertelnych.

    Co nie znaczy, ze AIDS taka jest.

    > Nie istnieje cos takiego jak choroby wskaznikowe AIDS.

    Doucz sie. Na poczatek cytat wiki:

    Choroby wskaźnikowe AIDS
    Choroby wskazujące na AIDS
    1. Gruźlica
    2. Mykobakterioza rozsiana lub pozapłucna
    3. Nawracająca uogólniona salmonelloza
    4. Kandydoza przełyku, tchawicy, oskrzeli lub płuc
    5. Pneumocystozowe zapalenie płuc
    6. Nawracające, bakteryjne zapalenia płuc
    7. Histoplazmoza rozsiana lub pozapłucna
    8. Kokcydioidomykoza rozsiana lub pozapłucna
    9. Kryptokokoza
    10. Izosporoza i kryptosporydioza
    11. Nokardioza
    12. Strongyloidoza pozajelitowa
    13. Przewlekłe owrzodzenia skóry i (lub) błon śluzowych, utrzymujące się ponad miesiąc, zapalenie oskrzeli, płuc lub przełyku spowodowane przez HSV
    14. Cytomegalia (poza wątrobą, śledzioną i węzłami chłonnymi)
    15. Toksoplazmoza narządowa
    16. Postępująca wieloogniskowa leukoencefalopatia (PML)
    17. Mięsak Kaposiego
    18. Chłoniak nieziarniczy z limfocytów B lub o nieznanym fenotypie histologicznie sklasyfikowany jako mały, nierozsiany chłoniak lub mięsak immunoblastyczny
    19. Chłoniak pierwotny mózgu
    20. Rak szyjki macicy
    21. Encefalopatia HIV
    22. Zespół wyniszczenia
  • arek103 13.08.09, 21:14
    Gość portalu: lol napisał(a):

    > > A co w tym trudnego?
    >
    > Chocby to, ze nikt nie umiera na AIDS tylko na jakas inna chorobe, ktora normal
    > nie nie konczy sie smiercia a po drastycznym obnizeniu sie odpornosci organizmu
    > czlowiek umiera na byle przeziebienie.

    Widze, ze mylisz posrednie i bezposrednie przyczyny zgonu. Na zwykle
    przeziebienie, nawet przy obnizonej odpornosci, tez raczej sie umiera. Zazwyczaj
    bezposrednia przyczyna zgonu jest niewydolnosc krazeniowo-oddechowa. Do niej
    moze prowadzic i np. AIDS i zwykle zapalenie pluc i zawal serca.

    > > Bardzo malo jest chorob samych z siebie smiertelnych.
    >
    > Co nie znaczy, ze AIDS taka jest.

    I tak i nie. AIDS jest (czesto, choc nie zawsze) smiertelna choroba w sensie
    posredniej przyczyny zgonu. Nie jest natomiast bezposrednia przyczyna zgonu, i w
    tym sensie nie jest sam z siebie smiertelny. To tak jak zawal serca zreszta -
    najczesciej nie jest smiertelny, a jesli juz to nie sam zawal jest smiertelny,
    tylko ostra niewydolnosc krazeniowo-oddehowa, do ktorej moze prowadzic.

    > > Nie istnieje cos takiego jak choroby wskaznikowe AIDS.
    >
    > Doucz sie. Na poczatek cytat wiki:
    >
    > Choroby wskaźnikowe AIDS
    > Choroby wskazujące na AIDS
    > 1. Gruźlica
    > 2. Mykobakterioza rozsiana lub pozapłucna
    > 3. Nawracająca uogólniona salmonelloza
    > 4. Kandydoza przełyku, tchawicy, oskrzeli lub płuc
    > 5. Pneumocystozowe zapalenie płuc
    > 6. Nawracające, bakteryjne zapalenia płuc
    > 7. Histoplazmoza rozsiana lub pozapłucna
    > 8. Kokcydioidomykoza rozsiana lub pozapłucna
    > 9. Kryptokokoza
    > 10. Izosporoza i kryptosporydioza
    > 11. Nokardioza
    > 12. Strongyloidoza pozajelitowa
    > 13. Przewlekłe owrzodzenia skóry i (lub) błon śluzowych, utrzymujące się ponad
    > miesiąc, zapalenie oskrzeli, płuc lub przełyku spowodowane przez HSV
    > 14. Cytomegalia (poza wątrobą, śledzioną i węzłami chłonnymi)
    > 15. Toksoplazmoza narządowa
    > 16. Postępująca wieloogniskowa leukoencefalopatia (PML)
    > 17. Mięsak Kaposiego
    > 18. Chłoniak nieziarniczy z limfocytów B lub o nieznanym fenotypie histologiczn
    > ie sklasyfikowany jako mały, nierozsiany chłoniak lub mięsak immunoblastyczny
    > 19. Chłoniak pierwotny mózgu
    > 20. Rak szyjki macicy
    > 21. Encefalopatia HIV
    > 22. Zespół wyniszczenia

    To nie sa choroby wskaznikowe AIDS tylko choroby wtorne w przebiegu AIDS. Nawet
    wiki podala umiescila przed slowem 'wskaznikowe' zwrot 'tzw.'.
  • Gość: lol IP: *.92b.tarnobrzeg.pilicka.pl 13.08.09, 21:31
    > Widze, ze mylisz posrednie i bezposrednie przyczyny zgonu. Na zwykle
    > przeziebienie, nawet przy obnizonej odpornosci, tez raczej sie umiera. Zazwycza
    > j
    > bezposrednia przyczyna zgonu jest niewydolnosc krazeniowo-oddechowa. Do niej
    > moze prowadzic i np. AIDS i zwykle zapalenie pluc i zawal serca.

    Niczego nie myle. W czasach gdy nie znano AIDS nie mozna bylo stwierdzic, ze
    posrednia przyczyna zgonu bylo obnizenie odpornosci, wiec stwierdzano
    bezposrednia przyczyne.

    > I tak i nie. AIDS jest (czesto, choc nie zawsze) smiertelna choroba w sensie
    > posredniej przyczyny zgonu.

    AIDS jest smiertelna choroba i jednoczesnia nia nie jest?
    Pamietaj, ze mowimy o czasach sprzed zdiagnozowania AIDS u zywego czlowieka. A
    co dopiero u martwego.

    > To nie sa choroby wskaznikowe AIDS tylko choroby wtorne w przebiegu AIDS. Nawet
    > wiki podala umiescila przed slowem 'wskaznikowe' zwrot 'tzw.'.

    To sa choroby wskazujace na AIDS, zwane wskaznikowymi. Mowilem, zebys na
    poczatek
    skorzystal z wiki.
    Poza tym nigdzie w wiki nie widze okreslenia "tzw choroby wskaznikowe". Widze za
    to "choroby wskaznikowe".
    A na koniec: prowadzimy tutaj rozmowe o medycynie i wcale nie musimy uzywac
    pojec medycznych. Przyklad pierwszy z brzegu: medycyna nie zna pojecia zdrowia
    tylko homeostazy. Ale o homeostazie potocznie mowi sie "zdrowie" i nigdzie nie
    zarzucalem ci, ze uzywasz potocznego okreslenia. Ty z kolei jak nie masz sie do
    czego przyczepic to czepiasz sie potocznych okreslen (przeszkadza ci okreslenie
    "wskaznikowa choroba" podczas gdy wiadomo o co chodzi)
  • arek103 15.08.09, 22:18
    Gość portalu: lol napisał(a):

    > > Widze, ze mylisz posrednie i bezposrednie przyczyny zgonu. Na zwykle
    > > przeziebienie, nawet przy obnizonej odpornosci, tez raczej sie umiera. Za
    > zwycza
    > > j
    > > bezposrednia przyczyna zgonu jest niewydolnosc krazeniowo-oddechowa. Do n
    > iej
    > > moze prowadzic i np. AIDS i zwykle zapalenie pluc i zawal serca.
    >
    > Niczego nie myle. W czasach gdy nie znano AIDS nie mozna bylo stwierdzic, ze
    > posrednia przyczyna zgonu bylo obnizenie odpornosci, wiec stwierdzano
    > bezposrednia przyczyne.

    Oczywiscie, ze mozna bylo i niemal natychmiast to stwierdzono. Obnizenie
    odpornosci jest latwe do wykrycia i zreszta zawsze sie je bierze pod uwage przy
    infekcji, a tym bardziej infekcji prowadzacej do smierci.

    > > I tak i nie. AIDS jest (czesto, choc nie zawsze) smiertelna choroba w sen
    > sie
    > > posredniej przyczyny zgonu.
    >
    > AIDS jest smiertelna choroba i jednoczesnia nia nie jest?

    Dokladnie tak. I tak ci tez napisalem. Jest smiertelny w sensie posredniej
    przyczyny zgonu (nawet i to zreszta do konca nie jest prawda - bo znane sa
    przypadki calkowitej eliminacji wirusa z organizmu, oraz coraz powszechniejsze
    przypadki przechodzenia AIDS w chorobe przewlekla). Nie jest natomiast
    bezposrednia przyczyna zgonu i w tym sensie nie jest smiertelny.
    Pytanie: czy zawal serca albo rak pluca jest choroba smiertelna?

    > Pamietaj, ze mowimy o czasach sprzed zdiagnozowania AIDS u zywego czlowieka. A
    > co dopiero u martwego.
    >
    > > To nie sa choroby wskaznikowe AIDS tylko choroby wtorne w przebiegu AIDS.
    > Nawet
    > > wiki podala umiescila przed slowem 'wskaznikowe' zwrot 'tzw.'.
    >
    > To sa choroby wskazujace na AIDS, zwane wskaznikowymi. Mowilem, zebys na
    > poczatek
    skorzystal z wiki.
    > Poza tym nigdzie w wiki nie widze okreslenia "tzw choroby wskaznikowe". Widze z
    > a
    > to "choroby wskaznikowe".
    > A na koniec: prowadzimy tutaj rozmowe o medycynie i wcale nie musimy uzywac
    > pojec medycznych. Przyklad pierwszy z brzegu: medycyna nie zna pojecia zdrowia
    > tylko homeostazy. Ale o homeostazie potocznie mowi sie "zdrowie" i nigdzie nie
    > zarzucalem ci, ze uzywasz potocznego okreslenia. Ty z kolei jak nie masz sie do
    > czego przyczepic to czepiasz sie potocznych okreslen (przeszkadza ci okreslenie
    > "wskaznikowa choroba" podczas gdy wiadomo o co chodzi)

    Medycyna zna zarowno pojecie zdrowia jaki homeostazy. A odnosnie 'tzw.' - oto
    pierwsze zdanie z wiki o AIDS: 'Zespół nabytego niedoboru (rzadziej
    upośledzenia) odporności, AIDS (ang. Acquired Immunodeficiency Syndrome lub
    Acquired Immune Deficiency Syndrome) – końcowe stadium zakażenia HIV
    charakteryzujące się bardzo niskim poziomem limfocytów CD4, a więc wyniszczeniem
    układu immunologicznego (odpornościowego), co skutkuje zapadalnością na tzw.
    choroby wskaźnikowe (niektóre formy nowotworów, grzybic, nietypowe zapalenia
    płuc) mogące zakończyć się śmiercią pacjenta.'
    pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_nabytego_niedoboru_odporno%C5%9Bci
    Tobie chodzi o objawy AIDS.
  • Gość: lol IP: *.netis.net.pl 06.11.09, 16:19
    > Oczywiscie, ze mozna bylo i niemal natychmiast to stwierdzono. Obnizenie
    > odpornosci jest latwe do wykrycia i zreszta zawsze sie je bierze pod uwage przy
    > infekcji, a tym bardziej infekcji prowadzacej do smierci.

    Oczywiscie, ze nie mozna bylo stwierdzic, ze zmniejszona odpornosc organizmu
    spowodowala smierc skoro nie znano takiej choroby.

    > Dokladnie tak.

    Taaaa. A ja jednoczesnie pisze i nie pisze. Jednoczesnie umiem mowic i nie umiem
    mowic

    > Medycyna zna zarowno pojecie zdrowia jaki homeostazy.

    pl.wikipedia.org/wiki/Zdrowie
    W medycynie zamiast słowa „zdrowie” używa się terminu „homeostaza”. Czyli mialem
    racje. Ty jej nie masz.
  • arek103 07.11.09, 17:00
    Gość portalu: lol napisał(a):

    > > Oczywiscie, ze mozna bylo i niemal natychmiast to stwierdzono. Obnizenie
    > > odpornosci jest latwe do wykrycia i zreszta zawsze sie je bierze pod uwag
    > e przy
    > > infekcji, a tym bardziej infekcji prowadzacej do smierci.
    >
    > Oczywiscie, ze nie mozna bylo stwierdzic, ze zmniejszona odpornosc organizmu
    > spowodowala smierc skoro nie znano takiej choroby.

    Oczywiscie, ze znano - znano cala grupe takich chorob - obnizenie odpornosci.

    > > Dokladnie tak.
    >
    > Taaaa. A ja jednoczesnie pisze i nie pisze. Jednoczesnie umiem
    ...

    Czy zawal serca albo rak pluca jest choroba smiertelna?
  • Gość: lol IP: *.nj.pl 07.11.09, 17:58
    > Oczywiscie, ze znano - znano cala grupe takich chorob - obnizenie
    odpornosci.

    1. podaj przyklad takej choroby.
    2. to, ze znano takie choroby i tak nie ma znaczenia, bo potrafiono
    stwierdzic, ze to nie te choroby ktore masz na mysli. Czyli
    odrzucono tamta mozliwosc, wiec stwerdzono, ze to nie obnizona
    odpornosc. I tyle.

    > Czy zawal serca albo rak pluca jest choroba smiertelna?

    Zdarza sie, ze zawal serca albo rak pluca konczy sie smiercia i
    dlatego mowi sie, ze to choroba smiertelna. A to, ze nie zawsze
    konczy sie smiercia nie znaczy, ze owa choroba "jest i nie jest
    smiertelna choroba"
  • arek103 08.11.09, 20:21
    Gość portalu: lol napisał(a):

    > > Oczywiscie, ze znano - znano cala grupe takich chorob - obnizenie
    > odpornosci.
    >
    ...
    > Czyli
    > odrzucono tamta mozliwosc, wiec stwerdzono, ze to nie obnizona
    > odpornosc. I tyle.

    Oczywiscie, ze stwierdzono, ze to obnizona odpornosc. AIDS wlasnie na tym polega
    - na obnizeniu odpornosci.

    > > Czy zawal serca albo rak pluca jest choroba smiertelna?
    >
    > Zdarza sie, ze zawal serca albo rak pluca konczy sie smiercia i
    > dlatego mowi sie, ze to choroba smiertelna.

    Mowi sie? Zawal serca o wiele czesciej konczy sie przezyciem niz smiercia. Tak
    samo rak pluca - niektore jego odmiany sa calkowiecie uleczalne.

    > A to, ze nie zawsze
    > konczy sie smiercia nie znaczy, ze owa choroba "jest i nie jest
    > smiertelna choroba"

    No wlasnie, a jaka jest? A grypa, ktora przeciez czasami konczy sie smiercia,
    czy to smiertelna choroba?
  • lepian4 15.08.09, 20:45
    A moze nieznane sa jeszcze dowody na chorobliwa nature
    homoseksualizmu? Czy korzystajac z twojej plytkiej retoryki, moge
    upierac sie, ze homoseksualizm jest jednak choroba,wszak brak obecnie
    jedynie dowodow?
  • arek103 15.08.09, 21:56
    lepian4 napisał:

    > A moze nieznane sa jeszcze dowody na chorobliwa nature
    > homoseksualizmu?
    > Czy korzystajac z twojej plytkiej retoryki, moge
    > upierac sie, ze homoseksualizm jest jednak choroba,wszak brak obecnie
    > jedynie dowodow?

    Rzeczywiscie, nie sa znane dowody na chorobliwosc homoseksualizmu z prostego
    powodu - tych dowodow nie ma. Nie moga wiec byc znane. Znane sa natomiast i
    dobrze udokumentowane dowody na normalnosc, nieszkodliwosc i brak cech choroby
    homoseksualizmu. W sprawie tej prowadzono rozliczne badania naukowe na calym
    swiecie przez szereg lat.


  • skinwolf 18.07.09, 14:03
    No i co? Co to ma wspolnego z jedrnymi posladkami? Jako praworeczny
    patriota nie chce ciagle czytac o gejach. Wole o nich pisac i
    myslec. Maczugi.
  • arek103 19.07.09, 00:07
    skinwolf napisał:

    > No i co? Co to ma wspolnego z jedrnymi posladkami?

    Czy wszystko musi miec cos wspolnego z jedrnymi posladkami?
  • hypatia69 18.07.09, 20:36
    "Homoseksualizm to NIE jest choroba - dowód jest bardzo prosty:
    homoseksualizm nie figuruje w Miedzynarodowej Klasyfikacji Chorob,
    Urazow i Przyczyn Zgonow."
    No tak. AIDS też kiedyś nie figurował. Czyli nie był chorobą. A potem
    wpisali i się stał, o!
    A jak wpiszą jako uraz i przyczynę zgonu "zeżarcie przez tygrysa" to
    to wtedy będzie choroba? Bo wiesz, w akcie zgonu mogą napisać, to nie
    wiem, czy tak to traktować.
    Orientacji to nie, ale głowę powinieneś leczyć.
    --
    "I za bardzo się kochamy. Niereprezentatywnie tak." by Lernakow o forumowiczach Społeczeństwa.
  • Gość: ares IP: 212.106.21.* 18.07.09, 20:41
    Jeżeli coś nie figuruje na liście chorób, to znaczy, że nie jest chorobą według medycyny. Może natomiast być chorobą np. według Hypatii. Wybór autorytetu medycznego jest sprawą indywidualnej decyzji każdego zainteresowanego.
  • hypatia69 18.07.09, 20:59
    Dla mnie homoseksualizm nie jest chorobą. Ale nie dlatego, że
    nie figuruje. Bo na przykład zakładanie 7513656471380564173 wątku na
    temat homoseksualizmu przez Arka [jak też kilka innych par: nick -
    temat dyżurny] to rodzaj zboczenia, a zboczenie to już choroba. Mimo,
    że te konkretne przypadki, które ja uważam, też nie figurują. Nie ma
    "syndromu Arka". Ale ja nie jestem autorytetem, a dowód, ze coś
    gdzieś nie zostało wpisane to nie dowód. I tylko o to mi chodziło;]
    --
    "I za bardzo się kochamy. Niereprezentatywnie tak." by Lernakow o forumowiczach Społeczeństwa.
  • arek103 19.07.09, 00:16
    hypatia69 napisała:

    > "Homoseksualizm to NIE jest choroba - dowód jest bardzo prosty:
    > homoseksualizm nie figuruje w Miedzynarodowej Klasyfikacji Chorob,
    > Urazow i Przyczyn Zgonow."
    > No tak. AIDS też kiedyś nie figurował. Czyli nie był chorobą. A potem
    > wpisali i się stał, o!

    Oczywiscie, ze AIDS nie byl choroba, bo nie istnial. Jak moglo byc choroba cos
    co nie istnialo? Kiedy AIDS pojawil sie, spelnil kryteria choroby i zostal
    wpisany na liste chorob. Homoseksualizm natomiast nie spelnia kryteriow i
    definicji choroby, wiec nie jest na liste chorob wpisany.

    > A jak wpiszą jako uraz i przyczynę zgonu "zeżarcie przez tygrysa" to
    > to wtedy będzie choroba?
    > Bo wiesz, w akcie zgonu mogą napisać, to nie
    > wiem, czy tak to traktować.

    Przyczyna zgonu nie musi byc choroba. Dlatego lista nosi nazwe 'Miedzynarodowa
    Klasyfikacja Chorob, Urazow i Przyczyn Zgonow', a nie 'Miedzynarodowa
    Klasyfikacja Chorob'. Tak jak wypadek samochodowy nie jest choroba, ale moze byc
    przyczyna zgonu.

    > Orientacji to nie, ale głowę powinieneś leczyć.

    Twoja glowe moze i tak, ale jakos nie chce mi sie...
  • hypatia69 19.07.09, 00:23
    "Oczywiscie, ze AIDS nie byl choroba, bo nie istnial."
    Jakieś źródła tej wiedzy?
    "Kiedy AIDS pojawil sie, spelnil kryteria choroby i zostal wpisany na
    liste chorob."
    Ile czasu to zajęło? Dobę? Godzinę? Kwadrans? A co było przez czas,
    zanim został wpisany? Był chorobą czy nie?
    "Homoseksualizm natomiast nie spelnia kryteriow i definicji choroby"
    Większością głosów, o ile wiem.
    "Twoja glowe moze i tak, ale jakos nie chce mi sie..."
    Jesteś psychiatrą? W wolontariacie?
    --
    "I za bardzo się kochamy. Niereprezentatywnie tak." by Lernakow o forumowiczach Społeczeństwa.
  • arek103 27.07.09, 01:42
    hypatia69 napisała:

    > "Oczywiscie, ze AIDS nie byl choroba, bo nie istnial."
    > Jakieś źródła tej wiedzy?

    Tak, np. akademie medyczne i podreczniki chorob zakaznych. Mozesz tam sie
    dowiedziec, w ktorym roku pojawil sie AIDS.

    > "Kiedy AIDS pojawil sie, spelnil kryteria choroby i zostal wpisany na
    > liste chorob."
    > Ile czasu to zajęło? Dobę? Godzinę? Kwadrans?

    Nie wiem. To nie ma zreszta znaczenia.

    > A co było przez czas,
    > zanim został wpisany? Był chorobą czy nie?

    Oczywiscie, ze byl. Dlaczego mialby nie byc? Choroba istniejaca, lecz nieznana,
    jest jak najbardziej choroba. Czy normalny czlowiek moze miec co do tego jakies
    watpliwosci?

    > "Homoseksualizm natomiast nie spelnia kryteriow i definicji choroby"
    > Większością głosów, o ile wiem.
    > "Twoja glowe moze i tak, ale jakos nie chce mi sie..."
    > Jesteś psychiatrą? W wolontariacie?

    Definicja choroby jest w medycynie scisle okreslona, i musi taka byc.
    Homoseksualizm jej nie spelnia.
  • hypatia69 27.07.09, 11:39
    "Mozesz tam sie dowiedziec, w ktorym roku pojawil sie AIDS."
    Skoro mnie częstujesz wiedzą to podaj konkretne źródło.
    AIDS się pojawił, czy może został zdiagnozowany?
    "Nie wiem."
    Czemu mnie to nie dziwi?
    "To nie ma zreszta znaczenia."
    A jednak. Bo roztrząsamy tu problem, czy AIDS był chorobą przed
    wpisaniem na listę? I ile czasu trwało zanim z niebycia chorobą -
    chorobą się stał. To ciekawe wielce...
    "Definicja choroby jest w medycynie scisle okreslona, i musi taka
    byc."
    Podaj mi, proszę, tę definicję. A ja podam Ci wtedy kilka przykładów
    chorób, które do niej pasują i nie są na liście i które nie pasują, a
    na liście są.
    "Homoseksualizm jej nie spelnia."
    Wiekszością głosów, o ile pamiętam;]
    --
    "Jesteśmy na skraju przepaści i pierwszym krokiem naprzód jest przejście na wegetarianizm. " by Leftt
  • arek103 28.07.09, 00:28
    hypatia69 napisała:

    > "Mozesz tam sie dowiedziec, w ktorym roku pojawil sie AIDS."
    > Skoro mnie częstujesz wiedzą to podaj konkretne źródło.
    > AIDS się pojawił, czy może został zdiagnozowany?
    > "Nie wiem."
    > Czemu mnie to nie dziwi?
    > "To nie ma zreszta znaczenia."
    > A jednak. Bo roztrząsamy tu problem, czy AIDS był chorobą przed
    > wpisaniem na listę?

    AIDS wtedy oczywiscie byl choroba i jego objawy sa i byly w miedzynarodowej
    klasyfikacji chorob (dzial: nabyte zaburzenia odpornosci).

    > I ile czasu trwało zanim z niebycia chorobą -
    > chorobą się stał.

    Ktos kiedys twierdzil, ze AIDS nie byl choroba? Przezywasz jakies halucynacje,
    czy co?

    > To ciekawe wielce...
    > "Definicja choroby jest w medycynie scisle okreslona, i musi taka
    > byc."
    > Podaj mi, proszę, tę definicję. A ja podam Ci wtedy kilka przykładów
    > chorób, które do niej pasują i nie są na liście i które nie pasują, a
    > na liście są.

    Obowiazujaca w medycynie jest definicja choroby WHO. Mowi ona, ze choroba to
    brak zdrowia.

    > "Homoseksualizm jej nie spelnia."
    > Wiekszością głosów, o ile pamiętam;]

    Jaka wiekszoscia glosow? Ty uwazasz, ze to, na co chorujesz albo nie, pochodzi z
    glosowania? Podstawowka skonczona?
  • Gość: lol IP: *.netis.net.pl 28.07.09, 00:32
    > Obowiazujaca w medycynie jest definicja choroby WHO. Mowi ona, ze choroba to
    > brak zdrowia.

    Suuuper definicja. Typowe maslo maslane.
    A teraz wez i zapoznaj sie z rzeczywista definicja choroby.
  • arek103 28.07.09, 00:45
    Gość portalu: lol napisał(a):

    > > Obowiazujaca w medycynie jest definicja choroby WHO. Mowi ona, ze choroba
    > to
    > > brak zdrowia.
    >
    > Suuuper definicja. Typowe maslo maslane.
    > A teraz wez i zapoznaj sie z rzeczywista definicja choroby.

    To zadne maslo maslane. Opisowo definiuje sie zdrowie, a chorobe jako jego brak.
    To naprawde przekracza twoje mozliwosci?
  • Gość: lol IP: *.netis.net.pl 28.07.09, 01:27
    No dobra. Smietana smietankowa. ::))
    Moze sprobowalbys wysilic swoje szare komorki i odpowiedz na dwa pytania:
    1. jak zdefiniiujesz chorobe?
    2. jak zdefiniujesz brak zdrowia?
    I zadaj sobie troche trudu i zapoznaj sie z aktualna definicja choroby. Bo ona
    nie jest taka jak podajesz.
  • arek103 28.07.09, 13:16
    Gość portalu: lol napisał(a):

    > No dobra. Smietana smietankowa. ::))
    > Moze sprobowalbys wysilic swoje szare komorki i odpowiedz na dwa pytania:
    > 1. jak zdefiniiujesz chorobe?
    > 2. jak zdefiniujesz brak zdrowia?
    > I zadaj sobie troche trudu i zapoznaj sie z aktualna definicja choroby. Bo ona
    > nie jest taka jak podajesz.

    To nie ja definiuje tylko WHO i lekarze. Ciagle obowiazuje w medycynie definicja
    choroby jako brak zdrowia. A zdrowie definiuje sie jako 'dobrostan fizyczny,
    psychiczny i spoleczny'. Homoseksualizm tej definicji nie spelnia. Probuje sie
    owszem tworzyc bardziej opisowe definicje, np. ostatnio poprzez definiowanie
    choroby jako obnozionego samopoczucia wynikajacego z dysfunkcji. Definicja ta to
    tylko propozycja i prawdopodobnie sie nie przyjmie. Homoseksualizm tej definicji
    zreszta tym bardziej nie spelnia.
  • Gość: lol IP: *.netis.net.pl 28.07.09, 13:21
    > To nie ja definiuje tylko WHO i lekarze.
    1. Nie mowilem, ze ty definiujesz chorobe. Mowilem za to, ze podajesz
    nieaktualna definicje.
    2. WHO i lekarze definiuja inaczej niz podajesz. Poza tym definicja na ktora sie
    powolujesz okresla zdrowie jako dobrostan organizmu a nie tylko sam brak
    choroby. Czyli sa takie stany, ktore uznawane sa za nie-chorobe i nie-zdrowie.
    Ergo: brak zdrowia niekoniecznie oznacza chorobe.
    O homoseksualizmie nic nie pisalem. Nie zauwazyles?
  • arek103 28.07.09, 23:22
    Gość portalu: lol napisał(a):

    > > To nie ja definiuje tylko WHO i lekarze.
    > 1. Nie mowilem, ze ty definiujesz chorobe. Mowilem za to, ze podajesz
    > nieaktualna definicje.

    Cytat z twojego przedostatniego postu:
    '1. jak zdefiniiujesz chorobe?
    2. jak zdefiniujesz brak zdrowia? '

    > 2. WHO i lekarze definiuja inaczej niz podajesz. Poza tym definicja na ktora si
    > e
    > powolujesz okresla zdrowie jako dobrostan organizmu a nie tylko sam brak
    > choroby. Czyli sa takie stany, ktore uznawane sa za nie-chorobe i nie-zdrowie.
    > Ergo: brak zdrowia niekoniecznie oznacza chorobe.
    > O homoseksualizmie nic nie pisalem. Nie zauwazyles?

    Podaje ci cepie jeszcze raz kawa na lawe:
    1. CHOROBA jest to brak zdrowia.
    2. ZDROWIE jest to dobrostan fizyczny, psychiczny i spoleczny.
    Takie sa aktualne definicje WHO uzywane w medycynie. Zdrowie NIE JEST
    definiowane jako brak choroby. Zdrowie jest definiowane opisowo. Choroba jest
    definiowana jako brak zdrowia. Brak zdrowia ZAWSZE oznacza chorobe - z definicji.
  • Gość: lol IP: *.netis.net.pl 31.07.09, 13:34
    > Cytat z twojego przedostatniego postu:
    > '1. jak zdefiniiujesz chorobe?
    > 2. jak zdefiniujesz brak zdrowia? '

    To tak jakbys na pytanie nauczyciela matematyki: "jak zdefiniujesz trojkat
    rownoboczny?" odpowiedzial, ze to nie ty definiujesz tylko matematycy. A kazdy
    normalny wiedzialby, ze w pytaniu chodzi o to czy znasz definicje podawana przez
    matematykow. Podobnie z sytuacja o ktorej mowimy. "Jak zdefiniujesz chorobe (i
    zdrowie)?" znaczy to samo co "jaka wedlug ciebie definicje podaja lekarze i who?"

    > Podaje ci cepie jeszcze raz kawa na lawe:
    > 1. CHOROBA jest to brak zdrowia.
    > 2. ZDROWIE jest to dobrostan fizyczny, psychiczny i spoleczny.
    > Takie sa aktualne definicje WHO uzywane w medycynie. Zdrowie NIE JEST
    > definiowane jako brak choroby.

    a) Te dwie definicje ktore podajesz sa sprzeczne, bo jesli zdrowie to nie tylko
    brak choroby to znaczy, ze istnieje taki stan, ktory nie jest ani choroba ani
    zdrowiem. Czyli choroba to nie tylko brak zdrowia. I to tyle w kwestii
    rozumienia tekstu durniu.
    b) Definicja zdrowia kiedys byla taka jak podajesz. Teraz jest inna - i to
    wedlug lekarzy i WHO.
  • magicbox 31.07.09, 13:44
    Arek daj sobie spokój z tym gościem - on musi być ciężko "chory" :D
  • Gość: lol IP: *.netis.net.pl 31.07.09, 15:11
    Tylko na inwektywy cie stac? Wspolczuje...
  • magicbox 13.08.09, 13:30
    Warto przypomnieć tę dyskusję
  • arek103 03.12.09, 06:57
    Gość portalu: lol napisał(a):

    > Tylko na inwektywy cie stac? Wspolczuje...

    A co tu bylo inwektywa?...
  • arek103 13.08.09, 20:51
    Gość portalu: lol napisał(a):

    > > Cytat z twojego przedostatniego postu:
    > > '1. jak zdefiniiujesz chorobe?
    > > 2. jak zdefiniujesz brak zdrowia? '
    >
    > To tak jakbys na pytanie nauczyciela matematyki: "jak zdefiniujesz trojkat
    > rownoboczny?" odpowiedzial, ze to nie ty definiujesz tylko matematycy. A kazdy
    > normalny wiedzialby, ze w pytaniu chodzi o to czy znasz definicje podawana prze
    > z
    > matematykow. Podobnie z sytuacja o ktorej mowimy. "Jak zdefiniujesz chorobe (i
    > zdrowie)?" znaczy to samo co "jaka wedlug ciebie definicje podaja lekarze i who
    > ?"

    Znam definicje choroby i ci ja przeciez podalem.

    > > Podaje ci cepie jeszcze raz kawa na lawe:
    > > 1. CHOROBA jest to brak zdrowia.
    > > 2. ZDROWIE jest to dobrostan fizyczny, psychiczny i spoleczny.
    > > Takie sa aktualne definicje WHO uzywane w medycynie. Zdrowie NIE JEST
    > > definiowane jako brak choroby.
    >
    > a) Te dwie definicje ktore podajesz sa sprzeczne, bo jesli zdrowie to nie tylko
    > brak choroby to znaczy, ze istnieje taki stan, ktory nie jest ani choroba ani
    > zdrowiem. Czyli choroba to nie tylko brak zdrowia. I to tyle w kwestii
    > rozumienia tekstu durniu.
    > b) Definicja zdrowia kiedys byla taka jak podajesz. Teraz jest inna - i to
    > wedlug lekarzy i WHO.

    Definicje zdrowia i choroby:
    1. CHOROBA jest to brak zdrowia.
    2. ZDROWIE jest to dobrostan fizyczny, psychiczny i spoleczny.
    nie sa sprzeczne ze soba. W ktorym niby miejscu? Definicje te sa aktualne.
    Google to nie wszystko. A proponowanej nowej definicji homoseksualizm nie
    spelnia zreszta tym bardziej.
  • Gość: lol IP: *.92b.tarnobrzeg.pilicka.pl 13.08.09, 21:11
    > Znam definicje choroby i ci ja przeciez podalem.

    Nie wiem czy znasz definicje, ale ta co podales jest NIEAKTUALNA i to wedlug WHO, ale juz nawet mniejsza o to.

    > Definicje zdrowia i choroby:
    > 1. CHOROBA jest to brak zdrowia.
    > 2. ZDROWIE jest to dobrostan fizyczny, psychiczny i spoleczny.

    Ta druga definicja jest niepelna (juz pomijam jej nieaktualnosc). Bylo w niej jeszcze o tym, ze zdrowie to nie tylko brak choroby. Pisalem juz o tym i powtarzam po raz kolejny: jesli istnieje taki stan jaki nie-zdrowie i nie-choroba to znaczy, ze brak zdrowia niekoniecznie oznacza chorobe. I tu jest ta sprzecznosc.

    > Google to nie wszystko.

    Swietnie! Zebys jeszcze umial zastosowac sie do wlasnych uwag to byloby swietnie:)

    >A proponowanej nowej definicji homoseksualizm nie
    > spelnia zreszta tym bardziej.

    forum.gazeta.pl/forum/w,29,97980005,98361431,Re_Homoseksualizm_to_NIE_jest_choroba_dowod.html
  • arek103 15.08.09, 22:39
    Gość portalu: lol napisał(a):

    > > Znam definicje choroby i ci ja przeciez podalem.
    >
    > Nie wiem czy znasz definicje, ale ta co podales jest NIEAKTUALNA i to wedlug WH
    > O, ale juz nawet mniejsza o to.

    To, co ci podalem jest aktualna definicja. To, co ty twierdzisz, ze jest
    aktualna definicja, jest propozycja, ktora nie jest jeszcze aktualna definicja.
    Nie ma to zreszta znaczenia, bo homoseksualizm proponowanej nowej definicji nie
    spelnia tym bardziej.

    > > Definicje zdrowia i choroby:
    > > 1. CHOROBA jest to brak zdrowia.
    > > 2. ZDROWIE jest to dobrostan fizyczny, psychiczny i spoleczny.
    >
    > Ta druga definicja jest niepelna (juz pomijam jej nieaktualnosc). Bylo w niej j
    > eszcze o tym, ze zdrowie to nie tylko brak choroby.

    Nie, ta druga definicja jest i pelna i wciaz aktualna. Zdrowie nie jest
    definiowane jako brak choroby.

    > Pisalem juz o tym i powtarz
    > am po raz kolejny: jesli istnieje taki stan jaki nie-zdrowie i nie-choroba> to z
    > naczy, ze brak zdrowia niekoniecznie oznacza chorobe.

    To jest typowe myslenie pseudologiczne. Oczywiscie, ze istnieja takie stany jak
    nie-zdrowie i nie-choroba. Np. ogladanie telewizora. Nie jest prawda, ze kazdy
    stan czlowieka musi byc albo choroba, albo zdrowiem. 'Brak zdrowia' i 'istnienie
    takiego stanu jak nie-zdrowie' to dwie rozne sprawy. Ogladanie czy nieogladanie
    telewizora to wlasnie taki stan jak nie-zdrowie (uzywajac twojej zabawnej
    terminologii). I nie oznacza to tez, ze ogladanie czy nieogladanie telewizora to
    brak zdrowia. Probujesz porownywac odmienne i nieporownywalne kategorie pojec.

    > I tu jest ta sprzecznosc.

    Sprzecznosc jest nie 'tu', tylko w twojej glowie, a bierze sie z mylenia
    kategorii pojec. Uwazasz tak rozne pojecia jak 'brak zdrowia' i 'nie-zdrowie' za
    pojecia identyczne :)
  • Gość: wesołek IP: *.chomiczowka.waw.pl 31.07.09, 19:53
    A zdrowie definiuje sie jako 'dobrostan fizyczny,
    > psychiczny i spoleczny'. Homoseksualizm tej definicji nie spelnia

    Czy w takim razie chorobą jest impotencja i bezpłodność ?

    opisowe definicje, np. ostatnio poprzez definiowanie
    > choroby jako obnozionego samopoczucia wynikajacego z dysfunkcji.
    Definicja ta t
    > o
    > tylko propozycja i prawdopodobnie sie nie przyjmie. Homoseksualizm
    tej definicj
    > i
    > zreszta tym bardziej nie spelnia.

    Nieprawda - wieku homo cierpi z powodu swojej dysfukcji, wielu z
    tego powodu się leczy - często z dobrym skutkiem.
  • magicbox 13.08.09, 14:31
    Dokładnie - i takim właśnie ludziom należy pomagać
  • arek103 13.08.09, 20:34
    Gość portalu: wesołek napisał(a):

    > A zdrowie definiuje sie jako 'dobrostan fizyczny,
    > > psychiczny i spoleczny'. Homoseksualizm tej definicji nie spelnia
    > Czy w takim razie chorobą jest impotencja i bezpłodność ?

    Oczywiscie, ze tak. Zarowno impotencja jak i nieplodnosc spelniaja definicje
    choroby WHO. Nie spelnia jej natomiast homoseksualizm ani biseksualizm.

    > opisowe definicje, np. ostatnio poprzez definiowanie
    > > choroby jako obnozionego samopoczucia wynikajacego z dysfunkcji.
    > Definicja ta t
    > > o
    > > tylko propozycja i prawdopodobnie sie nie przyjmie. Homoseksualizm
    > tej definicj
    > > i
    > > zreszta tym bardziej nie spelnia.
    >
    > Nieprawda - wieku homo cierpi z powodu swojej dysfukcji, wielu z
    > tego powodu się leczy - często z dobrym skutkiem.

    Jesli cierpi to nie z powodu homoseksualizmu jako takiego, lecz z powodu jego
    odbioru przez innych. Wtedy jest to choroba, ale nie sam homoseksualizm. Moze to
    samo zreszta dotyczyc heteroseksualizmu - jsli komus z jakichs powodow
    zalezaloby bardzo, zeby byc homoseksualista i czulby sie dyskryminowany jako
    heteroseksualista. Nalezy to do zaburzen zwiazanych z orientacja, ale nie sama
    orientacja jest tu zaburzeniem. Zaburzenia te nie wystepuja praktycznie w
    spolecznosciach tolerancyjnych.
  • magicbox 14.08.09, 08:33
    W takim razie pedofilia i zoofilia też są chorobami tylko dlatego że
    społeczeństwo uznaje je za dewiację?? :)))
  • arek103 15.08.09, 22:41
    magicbox napisał:

    > W takim razie pedofilia i zoofilia też są chorobami tylko dlatego że
    > społeczeństwo uznaje je za dewiację?? :)))

    Nie, nie dlatego. Sa chorobami dlatego, ze oznaczaja brak dobrostanu spolecznego.
  • magicbox 18.08.09, 14:25
    arek103 napisał:

    > magicbox napisał:
    >
    > > W takim razie pedofilia i zoofilia też są chorobami tylko dlatego że
    > > społeczeństwo uznaje je za dewiację?? :)))
    >

    > Nie, nie dlatego. Sa chorobami dlatego, ze oznaczaja brak dobrostanu spoleczneg
    > o.

    Prawo do adopcji dla gejów to dla mnie ewidentne zmniejszenie dobrostanu
    społecznego poprzez zmniejszenie możliwości naturalnej prokreacji.
  • arek103 20.08.09, 18:07
    magicbox napisał:

    > arek103 napisał:
    >
    > > magicbox napisał:
    > >
    > > > W takim razie pedofilia i zoofilia też są chorobami tylko dlatego ż
    > e
    > > > społeczeństwo uznaje je za dewiację?? :)))
    > >
    >
    > > Nie, nie dlatego. Sa chorobami dlatego, ze oznaczaja brak dobrostanu spol
    > eczneg
    > > o.
    >
    > Prawo do adopcji dla gejów to dla mnie ewidentne zmniejszenie dobrostanu
    > społecznego poprzez zmniejszenie możliwości naturalnej prokreacji.

    Oczywiscie, ze jest to zwiekszenie dobrostanu spolecznego. Dzieciom bedzie o
    wiele lepiej z para homoseksualna niz w domu dziecka. Badania w Danii pokazaly
    zreszta, ze dzieci wychowywane przez pary lesbijskie maja rzadziej problemy
    psychiczne niz dzieci wychowywane w rodzinach heteroseksualnych.
  • magicbox 21.08.09, 07:54

    > magicbox napisał:
    >

    > > Prawo do adopcji dla gejów to dla mnie ewidentne zmniejszenie dobrostanu
    > > społecznego poprzez zmniejszenie możliwości naturalnej prokreacji.
    >
    > Oczywiscie, ze jest to zwiekszenie dobrostanu spolecznego. Dzieciom bedzie o
    > wiele lepiej z para homoseksualna niz w domu dziecka.

    Nie - będzie im lepiej z parą heteroseksualną :)

    > Badania w Danii pokazaly zreszta, ze dzieci wychowywane przez pary lesbijskie
    maja rzadziej problemy
    > psychiczne niz dzieci wychowywane w rodzinach heteroseksualnych.

    Trudno uwierzyć w rzetelność tych badań - jeśli możesz to przytocz konkretne
    źródło a ja postaram się znaleźć jakieś informacje na ich temat.
  • arek103 06.11.09, 01:05
    magicbox napisał:

    >
    > > magicbox napisał:
    > >
    >
    > > > Prawo do adopcji dla gejów to dla mnie ewidentne zmniejszenie dobro
    > stanu
    > > > społecznego poprzez zmniejszenie możliwości naturalnej prokreacji.
    > >
    > > Oczywiscie, ze jest to zwiekszenie dobrostanu spolecznego. Dzieciom bedzi
    > e o
    > > wiele lepiej z para homoseksualna niz w domu dziecka.
    >
    > Nie - będzie im lepiej z parą heteroseksualną :)

    Niekoniecznie. Sam heteroseksualizm nie przesądza. Co z tego, ze bedzie to para
    heteroseksualna, skoro beda np. bic to dziecko?

    > > Badania w Danii pokazaly zreszta, ze dzieci wychowywane przez pary lesbij
    > skie
    > maja rzadziej problemy
    > > psychiczne niz dzieci wychowywane w rodzinach heteroseksualnych.
    >
    > Trudno uwierzyć w rzetelność tych badań - jeśli możesz to przytocz konkretne
    > źródło a ja postaram się znaleźć jakieś informacje na ich temat.

    To sa badania z Uniwersytetu Kopenhaskiego:
    www.cphpost.dk/news/national/88-national/45811-mental-illness-less-likely-for-lesbians-kids.html
  • kieprze_paczynskich 18.07.09, 20:58
    Po co Ci szukanie dowodów, usprawiedliwień, porównań i odnośników do natury? Czy
    jest, czy nie jest chorobą, nie rozstrzygniesz tego na forum. Twoja seksualność
    to Twoja sprawa, byle nie przekraczała ram ustanowionych przez prawo.
  • arek103 19.07.09, 22:34
    kieprze_paczynskich napisał:

    > Po co Ci szukanie dowodów, usprawiedliwień, porównań i odnośników do natury?

    Niczego nie szukam, ja tylko informuje.

    > Cz
    > y
    > jest, czy nie jest chorobą, nie rozstrzygniesz tego na forum.

    Od rozstrzygania w tej kwestii sa lekarze, a ci dawno rozstrzygneli.

    > Twoja seksualność
    > to Twoja sprawa, byle nie przekraczała ram ustanowionych przez prawo.

    To samo dotyczy twojej seksualnosci.
  • opornik4 19.07.09, 01:05
    arek103 napisał:

    > Homoseksualizm to NIE jest choroba

    Homoseksualizm jest glębokim zaburzeniam osobowości, czemu dajesz
    dowód swoimi komentarzami na forach.
    Można sią zgodzić, że orientacja homoseksualna nie jest chorobą
    , podobnie jak nie jest nią psychopatia. Jednak to ostanie,
    raczej trudno jest nazwać normalnością, w potocznym tego słowa
    rozumieniu.
  • hypatia69 19.07.09, 13:08
    "Homoseksualizm jest glębokim zaburzeniam osobowości, czemu dajesz
    dowód swoimi komentarzami na forach."
    Jakoś trudno mi uwierzyć, że te komentarze to skutek homoseksualizmu.
    Miewam też czasem wrażenie, że z Arka taki homoseksualista, jak z
    koziej dupy waltornia.
    Widzisz... Arek jest za, Wolf_z_cyferkami przeciw, a
    obaj prezentują i zbliżony poziom i zainteresowania: męskie tyłki z
    klejem lub bez.
    --
    "I za bardzo się kochamy. Niereprezentatywnie tak." by Lernakow o forumowiczach Społeczeństwa.
  • arek103 27.07.09, 01:45
    opornik4 napisała:

    > arek103 napisał:
    >
    > > Homoseksualizm to NIE jest choroba
    >
    > Homoseksualizm jest glębokim zaburzeniam osobowości, czemu dajesz
    > dowód swoimi komentarzami na forach.

    Homoseksualizm nie jest zadnym zaburzeniem, ani osobowosci ani czegokolwiek innego.

    > Można sią zgodzić, że orientacja homoseksualna nie jest chorobą
    >
    ,

    Oczywiscie, ze nie jest. Nie spelnia definicji choroby, wiec nie moze byc choroba.

    > podobnie jak nie jest nią psychopatia.
    Jednak to ostanie,
    > raczej trudno jest nazwać normalnością, w potocznym tego słowa
    > rozumieniu.

    Psychopatia jest choroba - z grupy zaburzen osobowosci. Bardzo trudna do
    leczenia zreszta.

  • Gość: wesołek IP: *.chomiczowka.waw.pl 31.07.09, 19:57
    > Homoseksualizm nie jest zadnym zaburzeniem

    Jest zaburzeniem popędu seksualnego (podobnie jak impotencja)

    > Psychopatia jest choroba

    Wg podanej przez Ciebie definicji WHO - nie jest chorobą
  • arek103 13.08.09, 20:28
    Gość portalu: wesołek napisał(a):

    > > Homoseksualizm nie jest zadnym zaburzeniem
    >
    > Jest zaburzeniem popędu seksualnego (podobnie jak impotencja)

    Impotencja jest zaburzeniem ilosciowym popedu seksualnego (moze dotyczyc kazdej
    orientacji seksualnej - i hetero i bi i homo). Impotencja spelnia kryteria WHO
    choroby.
    Homoseksualizm jest natomiast prawidlowym wariantem popedu seksualnego, jest
    orientacja seksualna a nie choroba. Homoseksualizm, podobnie jak leworecznosc,
    nie spelnia kryteriow WHO choroby.

    > > Psychopatia jest choroba
    >
    > Wg podanej przez Ciebie definicji WHO - nie jest chorobą

    Jak najbardziej psychopatia jest choroba wg definicji WHO i spelnia te definicje
    - nalezy do grupy zaburzen osobowosci.
  • heretic_969 19.07.09, 02:58
    niech WHO zlikwiduje tą klasyfikację i wszyscy będą zdrowi. Jakie to proste:)
  • Gość: św.obrazek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.09, 23:00
    lepszy pomysł - zlikwdowac WHO...wbrew pozorom nie żartuje, if you
    know what i mean...
  • arek103 27.07.09, 01:53
    Gość portalu: św.obrazek napisał(a):

    > lepszy pomysł - zlikwdowac WHO...wbrew pozorom nie żartuje, if you
    > know what i mean...

    To moze od razu zlikwidowac ludzi? Wtedy na pewno nie bedzie chorob...
  • paco_lopez 20.07.09, 15:47
    maluch to nie samochód, bo juz go nie produkują. ja myślę że
    leworęczność jest cechą lewidłową w takim razie.
  • arek103 26.07.09, 13:12
    paco_lopez napisał:

    > maluch to nie samochód, bo juz go nie produkują.

    Maluch to jest samochod, mimo ze go nie produkuja. Dlaczego niby nie? Jakies
    problemy z logicznym mysleniem?

    > ja myślę że
    > leworęczność jest cechą lewidłową w takim razie.

    A co to jest lewidlowosc?
  • arek103 28.07.09, 00:32
    hypatia69 napisała:

    > "Dlaczego niby nie?"
    > Dlatego, że homoseksualizm zdjęli z listy...

    Co dlatego? Ty nawet nie wiesz, na co odpowiadasz.

    > "Jakies problemy z logicznym mysleniem?"
    > To na pewno. Chociaż nie u Paco.
    > "A co to jest lewidlowosc?"
    > Coś przeciwnego do prawidłowości... Jakieś problemy z logicznym
    > myśleniem?

    Przeciwienstwem prawidlowosci jest nieprawidlowosc. Odsylam do podstawowki.
  • sudaho 26.07.09, 17:12
    arek103 napisał:

    > Homoseksualizm to NIE jest choroba - dowód jest bardzo prosty: homoseksualizm
    > nie figuruje w Miedzynarodowej Klasyfikacji Chorob, Urazow i Przyczyn Zgonow.
    > Klasyfikacja obejmuje WSZYSTKIE choroby, nie obejmuje natomiast
    > homoseksualizmu ani biseksualizmu, ktore podobnie jak leworecznosc sa
    > prawidlowa odmiana, a nie choroba.

    "Mężczyzna, który twierdzi, że patrząc na młodego, pięknego chłopca, nie
    czuje żadnego pożądania, jest kłamcą, a jeśli byśmy mu uwierzyli, byłby on
    zwierzęciem, nie człowiekiem". Niektóre teksty religijne przestrzegają jednak
    przed poddawaniem się takiemu pragnieniu, jeśli jest silniejsze niż to w
    stosunku do kobiet. Inne, nie bez kontrowersji, pouczają, że wpatrywanie się w
    pięknych młodzieńców może być drogą komunikacji z Bogiem. Artyści nie stronili
    od tematyki pederastii od czasów najdawniejszych aż po początek XX wieku;
    wymienia się wśród nich poetów, takich jak Abu Nuwas, Hafez i Omar Chajjam i
    malarzy – chociażby perskiego Rezę Abbasiego. Zawarty w hadisach zakaz dotyczący
    liwat (stosunków analnych, tyczący się zarówno współżycia z kobietami i
    mężczyznami, uznany za ciężki grzech) przez niektórych był świadomie ignorowany,
    przez innych obchodzony, ale często zaprzestano posuwania się do tego rodzaju
    stosunków. Mężczyźni, którym udowodniono praktykowanie liwat, niejednokrotnie
    razem ze swoimi partnerami byli skazywani na śmierć. Z formalnego punktu
    widzenia egzekwowanie tego prawa nie było jednak łatwe, bo zapis mówił, że aby
    orzec przestępstwo i skazać winnych, muszą zostać przyłapani na gorącym uczynku
    przez czterech mężczyzn lub osiem kobiet. Z tegoż powodu amatorzy stosunków
    analnych nie przejmowali się zbytnio prawem i mając rodziny i dzieci nadal je
    praktykowali.
  • hypatia69 27.07.09, 11:49
    Jakichś Arabów i pewnikiem wyznawców islamu za przykład podajesz.
    A przy okazji - nie dość, ze szowinizm w postaci dziwnego stosunku
    ilości wiarygodnych kobiet do ilości wiarygodnych mężczyzn, to
    jeszcze ja nie rozumiem:
    "Niektóre teksty religijne przestrzegają jednak przed poddawaniem się
    takiemu pragnieniu, jeśli jest silniejsze niż to w stosunku do
    kobiet."
    Też powinnam się raczej na niewiasty gapić?
    "nne, nie bez kontrowersji, pouczają, że wpatrywanie się w pięknych
    młodzieńców może być drogą komunikacji z Bogiem."
    Nie wiem, no nie wiem, ale jest teoria, co głosi, że orgazm objawia
    się podobnie jak ekstaza religijna.
    No, ja w każdym razie na atrakcyjnych młodzieńców lubię popatrzeć.
    Chociaż do konsumpcji to mi już jakiś raczej mężczyzna potrzebny niż
    młodzieniec...;]
    --
    "Jesteśmy na skraju przepaści i pierwszym krokiem naprzód jest przejście na wegetarianizm. " by Leftt
  • arek103 28.07.09, 00:34
    sudaho napisał:

    > "Mężczyzna, który twierdzi, że patrząc na młodego, pięknego chłopca, nie
    > czuje żadnego pożądania, jest kłamcą...
    ...

    :) Ale niektorzy faceci wola starszych i starsze, a nie zielone jablka.
  • Gość: bahorek IP: *.pools.arcor-ip.net 20.08.09, 18:35
    W Polsce nie ma zadnej powaznej i powazanej lektury w tym temacie.
    Jak kuma sie inny jezyk, to dobrze poczytac np Arthur Janov. Bardzo
    czytelnie i dla pospolstwa zrozumiale pokazane schematy tej
    seksualnej/psychicznej deformacji neurotycznej wykodowanej w
    dziecinstwie.
  • arek103 06.11.09, 00:57
    Gość portalu: bahorek napisał(a):

    > W Polsce nie ma zadnej powaznej i powazanej lektury w tym temacie.
    > Jak kuma sie inny jezyk, to dobrze poczytac np Arthur Janov. Bardzo
    > czytelnie i dla pospolstwa zrozumiale pokazane schematy tej
    > seksualnej/psychicznej deformacji neurotycznej wykodowanej w
    > dziecinstwie.

    O jakiej 'deformacji' mowisz?
  • magicbox 21.08.09, 07:59

    > sudaho napisał:
    >
    > > "Mężczyzna, który twierdzi, że patrząc na młodego, pięknego chłopca, nie
    > > czuje żadnego pożądania, jest kłamcą...
    > ...
    Ja na ten przykład czuję podziw i lekką zazdrość (bo sam już nie jestem młody i
    piękny) a z całą pewnością nie mam ochoty pakować młodym chłopcom w odbyt :)
  • arek103 06.11.09, 00:57
    magicbox napisał:

    >
    > > sudaho napisał:
    > >
    > > > "Mężczyzna, który twierdzi, że patrząc na młodego, pięknego chłopc
    > a, nie
    > > > czuje żadnego pożądania, jest kłamcą...
    > > ...
    > Ja na ten przykład czuję podziw i lekką zazdrość (bo sam już nie jestem młody
    > i
    > piękny) a z całą pewnością nie mam ochoty pakować młodym chłopcom w odbyt :)

    A w co i komu masz ochote pakowac?
  • he-he-he-1 29.08.09, 18:29
    Oczywiście ,ze choroba nie jest Tylko połgłowek typu Wolf albo Mg moze tak mysleć:)
    --
    Jak umrę pochowajcie mnie twarzą do dołu,aby Ci ,którzy mnie nie lubią mogli mnie pocałowac w d,u,p,ę.
  • arek103 06.11.09, 00:58
    he-he-he-1 napisał:

    > Oczywiście ,ze choroba nie jest Tylko połgłowek typu Wolf albo Mg moze tak m
    > ysleć:)


    Pochlebiasz im. To sa cwiercglowki.
  • informationes 05.11.09, 01:18
    Co jak co ale ten pseudo dowód jest bezsensu :)
    Czyli jeżeli ktoś ustanowił tak to tak ma być. To jeżeli w Holandii eutanazja
    nie jest zaklasyfikowana jako morderstwo to znaczy, że bezspornie nim nie jest?

    Dla ciebie może nie być chorobą, a dla innych może być więc nie narzucaj innym
    swoich poglądów tylko bądź tolerancyjny wobec przekonań innych.


    --
    - I co żyje się wam lepiej Polacy? - Zażartował Tusk.
    - Tak, wszystkim! Zażartowali Polacy.
  • arek103 06.11.09, 01:01
    informationes napisała:

    > Co jak co ale ten pseudo dowód jest bezsensu :)
    > Czyli jeżeli ktoś ustanowił tak to tak ma być. To jeżeli w Holandii eutanazja
    > nie jest zaklasyfikowana jako morderstwo to znaczy, że bezspornie nim nie jest?

    W Holandii bezspornie nim nie jest.

    > Dla ciebie może nie być chorobą, a dla innych może być więc nie narzucaj innym
    > swoich poglądów tylko bądź tolerancyjny wobec przekonań innych.

    To nie sa poglady tylko definicja Swiatowej Organizacji Zdrowia obowiazkowa dla
    wszystkich lekarzy. To co jest choroba a co nie jest to nie jest kwestia
    pogladow laikow. To sa scisle definicje specjalistow.

  • strikemaster 06.11.09, 01:21
    Do tej pory w tym wątku nie uczestniczyłem, ale ponieważ widzę, że odgrzewasz masę starych wątków aż wpadłem, żeby zobaczyć, co też tu wymyśliłas. :) A więc (wiem, że tak się nie zaczyna zdań :) )

    > Czyli jeżeli ktoś ustanowił tak to tak ma być. To jeżeli w Holandii eutanazja
    > nie jest zaklasyfikowana jako morderstwo to znaczy, że bezspornie nim nie jest?

    Bo eutanazja jest samobójstwem, niezależnie od tego, jak ją polskie prawodawstwo klasyfikuje.

    > Dla ciebie może nie być chorobą, a dla innych może być więc nie narzucaj innym
    > swoich poglądów tylko bądź tolerancyjny wobec przekonań innych.

    Tak, oczywiście. A ja sobie uznam, ze zielone oczy to choroba i w związku z tym będę nawoływał do nienawiści wobec chorych na zielonookizm.
    --
    Blog kiltowy strikemastera
    Forum kiltowe strikemastera
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • strikemaster 06.11.09, 16:23
    Już chyba ze 20 razy było to na tym forum umieszczane. Ni, i co z tego? przecież nie znaczy to, że każdy gej to pedofil, a jedynie, że tak, jak w Kościele, w środowiskach gejowskich też się pedofile zdarzają (wśród gejów na razie jeden, wśród katolickiego kieru w samej Diecezji Bostońskiej kilka tysięcy - Kościół zdecydowanie wygrywa).
    --
    Blog kiltowy strikemastera
    Forum kiltowe strikemastera
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • a.giotto 07.11.09, 20:39
    strikemaster napisał:

    > środowiskach gejowskich też się pedofile zdarzają (wśród gejów na razie jeden,

    buahahahaha

    --
    Happy people c'mon
  • strikemaster 07.11.09, 21:06
    Podaj dowody, że jest ich więcej.
    --
    Blog kiltowy strikemastera
    Forum kiltowe strikemastera
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • strikemaster 07.11.09, 21:08
    Nie, z tego fragmentu:

    Ośmiu członków grupy mieszkających w Szkocji zostało właśnie skazanych przez sąd w Edynburgu. Jest wśród nich James Rennie, jeden z najbardziej znanych szkockich homoseksualistów.

    wynika właśnie to, co powiedział Arek103. Wiesz, co oznacza wyraz jeden?
    --
    Blog kiltowy strikemastera
    Forum kiltowe strikemastera
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • arek103 08.11.09, 20:17
    a.giotto napisał:

    > arek103 napisał:
    >
    > > e-skin napisał:
    > >
    > > > www.rp.pl/artykul/388324_Znany_gej_na_czele_siatki_pedofilow.html
    > >
    > > To pedofilii, a ta jest najczesciej heteroseksualna.
    >
    > z artykułu wynika coś innego.

    Z artykulu nie wynika nic innego. Jeden gej - a reszta co? Heteroseksualisci.
  • drwallen 08.11.09, 20:42
    Oczywiste, że homoseksualizm to nie choroba - oni się rodzą po prostu inni i
    widzą tak osoby własnej płci jak normalni widzą płeć przeciwną, a osoby płci
    przeciwnej widzą jak normalni osoby płci własnej - czyli na odwrót.

    Jeśli chodzi o biseksualizm to już jest problem podobny jak ze schizofrenia.
    Możesz mieć ku niej skłonności ale nie musi ona wcale się u ciebie rozwinąć. To
    zależy wtedy od czynników zewnętrznych jak kultura, rodzina i społeczeństwo.
    Wszystkie teorie odnośnie zarażenia lub wyleczenia kogoś z homoseksualizmu
    odnosiły się zapewne do osób biseksualnych, a nie homoseksualistów których
    przecież nie można zmusić do pożądania płci przeciwnej tak jak psa nie zmusimy
    aby miauczał. Biseksualiści mają wybór czy żyć w związkach homo czy hetero,
    natomiast homoseksualiści takiego wyboru nie mają (przynajmniej według własnego
    sumienia).

    Podsumowanie - biseksualizmu nie można nazwać chorobą, a skłonnością do
    homoseksualizmu, którą to za pomocą psychoterapii lub innych prania mózgu można
    powstrzymać - zadać tu trzeba w tym momencie pytanie - tylko po co? Dopóki nie
    krzywdzą innych ludzi i nie chcą adoptować i wychowywać dzieci niech sobie żyją.
    Co należy leczyć? Ich skłonność do manifestowania swojej odmienności. Chodzi o
    takie przykłady jak z parad kiedy geje zaczepiali np. funkcjonariuszy składając
    im jednoznaczne propozycje. Na to się godzić nie można.

    --
    dr-Wal-leń
  • strikemaster 09.11.09, 17:59
    A tu Ci znowu wychodzą ciągoty do totalitaryzmu. Żyjemy w wolnym kraju, każdy ma zagwarantowane prawo do manifestacji i niezależnie, czy domaga się podwyżki, dymisju rządu, manifestuje swoją orientację albo poglądy polityczne, ma do tego prawo (o ile nie nawołuje do nienawiści oczywiście, bo to jest zabronione, vide skini z ONR). Poza tym, ja bym się nad funkcjonariuszami prewencji aż tak nie litował, tyle razy oberwali pałami od kiboli, tyle razy zostali zbluzgani przez narąbanych meneli, że się chyba nie obrazili?
    --
    Blog kiltowy strikemastera
    Forum kiltowe strikemastera
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • arek103 09.11.09, 19:34
    drwallen napisał:

    > Oczywiste, że homoseksualizm to nie choroba - oni się rodzą po prostu inni i
    > widzą tak osoby własnej płci jak normalni widzą płeć przeciwną, a osoby płci
    > przeciwnej widzą jak normalni osoby płci własnej - czyli na odwrót.
    >
    > Jeśli chodzi o biseksualizm to już jest problem podobny jak ze schizofrenia.

    To raczej problem podobny do tego, czy brunetki czy blondynki...

    > Możesz mieć ku niej skłonności ale nie musi ona wcale się u ciebie rozwinąć. To
    > zależy wtedy od czynników zewnętrznych jak kultura, rodzina i społeczeństwo.

    Akurat homoseksualizm i biseksualizm sa niezalezne od czynnikow zewnetrznych i
    wystepuja w podobnych proporcjach we wszystkich kulturach i spoleczenstwach. Od
    kultury, rodziny, spoleczenstwa i wlasnego oleju w glowie zalezy, czy
    homoseksualista czy biseksualista bedzie czlowiekiem spelnionym, zadowolonym i
    szczesliwym czy nie. Ale nie zalezy od nich to, ze bedzie odczuwal pociag do
    wlasnej plci. Podobnie zreszta jest z heteroseksualizmem - jest ogromna liczba
    niezadowolonych ze swojego zycia heteroseksualistow.

    > Wszystkie teorie odnośnie zarażenia lub wyleczenia kogoś z homoseksualizmu
    > odnosiły się zapewne do osób biseksualnych, a nie homoseksualistów których
    > przecież nie można zmusić do pożądania płci przeciwnej tak jak psa nie zmusimy
    > aby miauczał. Biseksualiści mają wybór czy żyć w związkach homo czy hetero,

    Biseksualisci maja wiecej wyborow.

    > natomiast homoseksualiści takiego wyboru nie mają (przynajmniej według własnego
    > sumienia).

    No a heteroseksualisci maja jakis wybor?

    > Podsumowanie - biseksualizmu nie można nazwać chorobą, a skłonnością do
    > homoseksualizmu, którą to za pomocą psychoterapii lub innych prania mózgu można
    > powstrzymać - zadać tu trzeba w tym momencie pytanie - tylko po co?

    Nie tylko po co, ale tez z jakimi konsekwencjami?

    > Dopóki nie
    > krzywdzą innych ludzi i nie chcą adoptować i wychowywać dzieci niech sobie żyją
    > .
    > Co należy leczyć? Ich skłonność do manifestowania swojej odmienności. Chodzi o
    > takie przykłady jak z parad kiedy geje zaczepiali np. funkcjonariuszy składając
    > im jednoznaczne propozycje. Na to się godzić nie można.

    E tam, sztywniak jestes :)
  • Gość: zz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 11:49
    Juz dawno wykrelili z listy chorob ale w katolickim kraju zawsze sa
    ludzie do tylu z wszelkimi nowosciami i klepia tylko to co w
    kosciele ksiadz im nakazal
  • arek103 11.11.09, 00:49
    Gość portalu: zz napisał(a):

    > Juz dawno wykrelili z listy chorob ale w katolickim kraju zawsze sa
    > ludzie do tylu z wszelkimi nowosciami i klepia tylko to co w
    > kosciele ksiadz im nakazal

    To nie taka nowosc, bo wykreslili ponad 30 lat temu...
  • odklejony 22.11.09, 12:04
    To w Polsce nie rządzi żydokomunistyczne homoseksyalne lobby? ;P

    --
    odklejony.boo.pl
  • arek103 22.11.09, 15:19
    odklejony napisał:

    > To w Polsce nie rządzi żydokomunistyczne homoseksyalne lobby? ;P

    Masz na mysli Kaczynskiego czy kogo?... :)
  • Gość: defekt IP: *.pools.arcor-ip.net 05.12.09, 18:10
    Tylko niech nie pokazuja zadnego "dowodu". Pfuj! To nie choroba, ale
    blisko blisko - cieplo cieplo, bo czym jest psychiczny defekt
    wychowawczy.....
  • arek103 07.12.09, 21:00
    Gość portalu: defekt napisał(a):

    > Tylko niech nie pokazuja zadnego "dowodu". Pfuj! To nie choroba, ale
    > blisko blisko - cieplo cieplo, bo czym jest psychiczny defekt
    > wychowawczy.....

    Ani blisko, ani cieplo, ani defekt wychowawczy...
  • mg2005 12.11.09, 12:44
    - na ochłodę :)

    www.rp.pl/artykul/388324_Znany_gej_na_czele_siatki_pedofilow.html
    – Kilka lat temu, gdy jeszcze nie był to temat tabu, policja
    udostępniła statystki dotyczące molestowania dzieci. W zależności od
    regionu od 23 do 43 procent tych przestępstw było sprawką gejów
    . Zważywszy, że stanowią oni 1, góra 2 procent społeczeństwa
    , mamy do czynienia z wielką nadreprezentacją –
    powiedziała „Rzeczpospolitej” brytyjska specjalistka ds.
    wychowywania dzieci Lynette Burrows. Jej zdaniem homoseksualne lobby
    nie dopuszcza, by takie dane wychodziły na jaw.

    Gdy wypowiadam się w BBC, zabraniają mi mówić o tym niewygodnym
    fakcie.
    Niestety, prawda jest taka, że wielu gejów czuje
    pociąg do małych chłopców
    – dodała Burrows.

    --
    Homoroidy
  • arek103 12.11.09, 18:59
    mg2005 napisał:

    > - na ochłodę :)
    >
    > www.rp.pl/artykul/388324_Znany_gej_na_czele_siatki_pedofilow.html
    ...

    Tylko jakos najczesciej molestowane sa dziewczynki przez swoich ojcow albo
    wujkow - heteroseksualnych...
    A tu cytat z artykulu, ktory podajesz:
    'Ośmiu członków grupy mieszkających w Szkocji zostało właśnie skazanych przez
    sąd w Edynburgu. Jest wśród nich James Rennie, jeden z najbardziej znanych
    szkockich homoseksualistów.'
    Wiec na 8 aresztowanych tylko jeden byl homoseksualista?
    Ponadto:
    5% populacji jest wylacznie homoseksualna
    10% bi z przewaga homo
    55% bi z przewaga hetero
    30% wylacznie hetero
  • drwallen 18.11.09, 23:11
    te twoje dane to wyssane z palca są albo zamówione przez jakąś heterofobiczną
    organizację. Niby 7 na 10 moich kumpli to pedały?
    Może w Szwecji, Tajlandii to by jeszcze przeszło lub jakimś San Francisco, ale
    nie w Polsce.

    PS. Jak się wypowiesz na temat żeńskiej płci mózgu u chłopców powstałej w wyniku
    zaniedbania matki i jej kontaktu z substancjami toksycznymi? Czy nie nazwiesz
    tego zniekształceniem mózgu w wyniku kontaktu z toksycznymi substancjami? Jak to
    przyrównasz do podobnych uszkodzeń mózgu po kontakcie ciężarnej z innymi
    substancjami toksycznymi jak np. alkohol?

    --
    Mogę być dla was doktorem, mogę być leniem, mogę być drwalem albo waleniem :D
  • arek103 19.11.09, 18:53
    drwallen napisał:

    > te twoje dane to wyssane z palca są albo zamówione przez jakąś heterofobiczną
    > organizację. Niby 7 na 10 moich kumpli to pedały?

    Raport Kinseya i pozniejsze badanie seksuologiczne. Na 10 twoich kumpli 6,5 to
    biseksualisci, 0,5 homoseksualisci a 3 heteroseksualisci. Inaczej mowiac - na 20
    osob w twojej klasie z podstawowki 13 to osoby biseksualne, 1 homoseksualna a 6
    heteroseksualnych. Nie wiem, czemu cie to tak dziwi...

    > Może w Szwecji, Tajlandii to by jeszcze przeszło lub jakimś San Francisco, ale
    > nie w Polsce.

    To nie jest zalezne od miejsca, tak jest w calej ludzkiej populacji.

    > PS. Jak się wypowiesz na temat żeńskiej płci mózgu u chłopców powstałej w wynik
    > u
    > zaniedbania matki i jej kontaktu z substancjami toksycznymi? Czy nie nazwiesz
    > tego zniekształceniem mózgu w wyniku kontaktu z toksycznymi substancjami? Jak t
    > o
    > przyrównasz do podobnych uszkodzeń mózgu po kontakcie ciężarnej z innymi
    > substancjami toksycznymi jak np. alkohol?

    Co to jest zenska plec mozgu? Znieksztalcenie raczej idzie w strone meska -
    zarodki zawsze roznicuja sie w strone plci zenskiej, jesli ten proces nie
    zostanie zaburzony testosteronem.
  • drwallen 19.11.09, 23:52
    arek103 napisał:
    > Nie wiem, czemu cie to tak dziwi...
    > To nie jest zalezne od miejsca, tak jest w calej ludzkiej
    > populacji.

    Tak na wstępie przed cytatami. Nie dziwi cię, że nikt oficjalnie w dzisiejszych
    czasach nie zrobił podobnych badań, lub nie nagłośniono tak wyników innych badań?
    Przez ponad 50 lat nikt nie wpadł na pomysł, aby zrobić te badania jeszcze raz?
    A może takich badań były dziesiątki jednak z powodu całkiem odmiennych wyników
    nie nagłaśnia się ich?
    Do tego on chciał specjalnie zwrócić na siebie uwagę i zostać skandalistą przez
    co tak skonstruował pytania aby mu pasowały odpowiedzi - dla niego jakieś
    wybryki 7 latków to to samo co u dorosłych.




    Falsyfikację wyników badań po latach udowodnił biograf Kisneya - James H.
    Jones[1]. W 1990 roku, 50 lat od opublikowania badań Judith A. Reisman badając
    szczegóły pracy Kisneya zauważyła, że zawierają wiele niezgodności. Główne
    obszary manipulacji[2]:

    * 1/3 ogółu badanych była karana za przestępsta seksualne,
    * 10% męskiej próby badawczej stanowili stali bywalcy klubów gejowskich w
    San Francisco,
    * małżeństwem był każdy nieformalny związek, spotykający się co najmniej
    rok, Kisney za małżeństo uznawał prostytutkę i jej alfonsa,
    * wyższe wykształcenie (college level education) uznawano u wszystkich,
    którzy kiedykolwiek uczęszczali na jakikolwiek kurs uniwersytecki

    Tym sposobem można było więc stwierdzić, iż badania dotyczyły przeciętnego,
    wykształconego Amerykanina. Kisney nie mogąc znaleźć odpowiedniej ilości
    małżeńst, które chciały by odpowiadać na intymne pytania, potraktował jako
    małżeństwo luźne związki. W latach 40 XX w były one czymś mało typowym, a na
    pewno nie reprezentatywnym. Tezę o 95 proc. mężczyzn, którzy choć raz dopuścili
    się przestępstwa na tle seksualnym, Kisney wysnuł na podstawie danych od
    więźniów, w większości skazanych za przestępstwa seksualne.

    Badania były prowadzone na niereprezentatywnej próbie i nie uwzględniały
    wystarczająco szerokiego przekroju społecznego. Znaczny odsetek badań został
    oparty o wywiady pogłębione z więźniami, często przestępcami seksualnymi. W
    oparciu o takie wywiady Kinsey wysnuł szereg wniosków, które w rzeczywistości
    nie miały żadnego przełożenia na populację.

    > Co to jest zenska plec mozgu?
    Tu masz odpowiedź na to banalne pytanie:
    www.sciaga.pl/tekst/22963-23-plec_mozgu_anne_moir_i_david_jessel
    --
    Mogę być dla was doktorem, mogę być leniem, mogę być drwalem albo waleniem :D
  • arek103 20.11.09, 21:26
    drwallen napisał:

    > arek103 napisał:
    > > Nie wiem, czemu cie to tak dziwi...
    > > To nie jest zalezne od miejsca, tak jest w calej ludzkiej
    > > populacji.
    >
    > Tak na wstępie przed cytatami. Nie dziwi cię, że nikt oficjalnie w dzisiejszych
    > czasach nie zrobił podobnych badań, lub nie nagłośniono tak wyników innych bada
    > ń?

    Oczywiscie, ze robil i robi, takie badania prowadzono wielokrotnie i prowadzi
    sie nadal. Seksuologia to nie jest martwa dziedzina, przeciwnie! Wyniki sa
    podobne, miedzy innymi z powodu tych wynikow WHO usunela juz dawno
    homoseksualizm z listy chorob.

    A tu cytat z miejsca, z ktorego ty cytowales:

    'W odpowiedzi na krytykę raportu Kinsey'a, Paul Gebhard, kolejny dyrektor Kinsey
    Institute for Sex Research, spędził rok usuwając dane pochodzące od niepewnych
    źródeł tj. więźniów, męskich prostytutek. W 1979 roku opublikował poprawiony
    raport. Okazało się, że w wyniku odrzucenia niepewnych danych, końcowe statystki
    niewiele się zmieniły (na poziomie dziesiętnych części procenta).'
  • strikemaster 19.11.09, 19:02
    Nie wspominając o tym, że znaczna część wad genetycznych u dzieci jest wynikiem zniszczonego przez zbyt wysoką temperaturę materiału genetycznego nasienia.
    --
    Blog kiltowy strikemastera
    Forum kiltowe strikemastera
    Blog społeczno-polityczny strikemastera
  • arek103 26.11.09, 19:12
    strikemaster napisał:

    > Nie wspominając o tym, że znaczna część wad genetycznych u dzieci jest wynikiem
    > zniszczonego przez zbyt wysoką temperaturę materiału genetycznego nasienia.

    Oczywiscie.
  • Gość: lol IP: *.netis.net.pl 22.11.09, 22:50
    > Wiec na 8 aresztowanych tylko jeden byl homoseksualista?

    > 5% populacji jest wylacznie homoseksualna

    Ten jeden wystarczył by średnia zatrzymanych homoseksualistów wynosiła
    dokładnie 12,5% zatrzymanych. To ponad dwukrotnie więcej niż wynosi odsetek
    homoseksualistów w społeczeństwie.
    Co do pozostałych 7 nie wiemy ilu było wyłącznie hetero. Jednak znając Twoją
    formową twórczość to będziesz się upierał, że cała ósemka była hetero. ;)
  • arek103 23.11.09, 21:49
    Gość portalu: lol napisał(a):

    > > Wiec na 8 aresztowanych tylko jeden byl homoseksualista?
    >
    > > 5% populacji jest wylacznie homoseksualna
    >
    > Ten jeden wystarczył by średnia zatrzymanych homoseksualistów wynosiła
    > dokładnie 12,5% zatrzymanych.
    ...

    A skad wiesz, ze on nie byl bi z tych 55%?...
  • happy.end 22.11.09, 15:52
    arek103 napisał:

    > Homoseksualizm to NIE jest choroba - dowód jest bardzo prosty: homoseksualizm
    > nie figuruje w Miedzynarodowej Klasyfikacji Chorob, Urazow i Przyczyn Zgonow.
    > Klasyfikacja obejmuje WSZYSTKIE choroby, nie obejmuje natomiast
    > homoseksualizmu ani biseksualizmu...

    Homoseksualizm był chorobą i był w ICD. Jeśli mnie pamięc nie myli wykreślono tę jednostkę w 1992r.
    Jak poczytasz wspomnienie starszych psychiatrów, dowiesz się że w szpitalach psychiatrycznych homokseksualiści stanowili spory odsetek pacjentów.
  • odklejony 22.11.09, 16:14
    Przeczysz sam sobie. Przeczytaj jeszcze raz co napisałeś.
    Tylko tym razem ze zrozumieniem.


    happy.end napisał:

    > arek103 napisał:

    > Homoseksualizm był chorobą i był w ICD. Jeśli mnie pamięc nie myli
    wykreślono t
    > ę jednostkę w 1992r.
    > Jak poczytasz wspomnienie starszych psychiatrów, dowiesz się że w
    szpitalach ps
    > ychiatrycznych homokseksualiści stanowili spory odsetek pacjentów.


    --
    odklejony.boo.pl
  • happy.end 22.11.09, 16:33
    Najwyraźniej siadła ci synchronizacja pionowa w monitorze.
    Daj go do serwisu.
  • odklejony 23.11.09, 11:07
    Całe szczęście :)
    A już myślałem, że pozioma.
    Wtedy nawet serwis by nie pomógł :P

    happy.end napisał:

    > Najwyraźniej siadła ci synchronizacja pionowa w monitorze.
    > Daj go do serwisu.


    --
    odklejony.boo.pl
  • arek103 08.12.09, 21:53
    odklejony napisał:

    > Całe szczęście :)
    > A już myślałem, że pozioma.
    > Wtedy nawet serwis by nie pomógł :P
    >
    > happy.end napisał:
    >
    > > Najwyraźniej siadła ci synchronizacja pionowa w monitorze.
    > > Daj go do serwisu.

    A moze lepiej kupic nowy?...
  • arek103 22.11.09, 21:18
    happy.end napisał:

    > arek103 napisał:
    >
    > > Homoseksualizm to NIE jest choroba - dowód jest bardzo prosty: homoseksua
    > lizm
    > > nie figuruje w Miedzynarodowej Klasyfikacji Chorob, Urazow i Przyczyn Zgo
    > now.
    > > Klasyfikacja obejmuje WSZYSTKIE choroby, nie obejmuje natomiast
    > > homoseksualizmu ani biseksualizmu...
    >
    > Homoseksualizm był chorobą i był w ICD. Jeśli mnie pamięc nie myli wykreślono t
    > ę jednostkę w 1992r.
    > Jak poczytasz wspomnienie starszych psychiatrów, dowiesz się że w szpitalach ps
    > ychiatrycznych homokseksualiści stanowili spory odsetek pacjentów.

    Amerykanskie Towarzystwo Psychiatryczne wykreslilo homoseksualizm ze swojego
    rejestru chorob w 1973 r. WHO w 1990.
  • happy.end 22.11.09, 22:05
    arek103 napisał:
    > Amerykanskie Towarzystwo Psychiatryczne wykreslilo homoseksualizm ze swojego
    > rejestru chorob w 1973 r. WHO w 1990.

    ICD-10 wydano w 1992r.
    Wcześniej w ICD homoseksualizm miał nr 302.0
    Ponieważ homoseksualistów zaliczano do chorych psychicznie, mieli problemy ze znalezieniem pracy, wyjazdami za granicę itd.
    Na skutek licznych wniosków i protesów środowisk homoseksualnych wykreślono homoseksualizm z ICD.

  • arek103 23.11.09, 21:52
    happy.end napisał:

    > arek103 napisał:
    > > Amerykanskie Towarzystwo Psychiatryczne wykreslilo homoseksualizm ze swoj
    > ego
    > > rejestru chorob w 1973 r. WHO w 1990.
    >
    > ICD-10 wydano w 1992r.
    > Wcześniej w ICD homoseksualizm miał nr 302.0
    > Ponieważ homoseksualistów zaliczano do chorych psychicznie, mieli problemy ze z
    > nalezieniem pracy, wyjazdami za granicę itd.

    Oczywiscie, to byla zwykla dyskryminacja.

    > Na skutek licznych wniosków i protesów środowisk homoseksualnych wykreślono hom
    > oseksualizm z ICD.

    I zrobiono dobrze i calkiem prawidlowo. Wykreslono nie tylko homoseksualizm, ale
    i biseksualizm.
  • psychologkliniczny 25.01.10, 06:11
    narzady plciowe i poped plciowy jest uwarunkowaniem biologicznym majacym na celu
    prokreacje - dla umozliwienia przetrwania organizmow danego gatunku.

    poped homoseksualny jest niezgodny z tym uwarunkowaniem - po pierwsze,
    anatomicznie (penis nie stanowi naturalnego pokrycia dla penisa; pochwa nie
    stanowi naturalnego pokrycia dla pochwy, penis stanowi natomiast naturalne
    pokrycie dla pochwy); po drugie, poped do osobnika tej samej plci nie umozliwia
    prokreacji, zatem nie spelnia roli, dla ktorej zostal wyksztalcony gatunkowo -
    stanowi czynnik dysfunkcjonalny.

    wbrew potocznej opinii spolecznej, naukowe udowodnienie istnienia chromosomu
    odpowiedzialnego za homoseksualnosc (zakladajac odkrycie takiego genu), nie
    bedzie oznaczalo koniecznosci traktowania jej jako normy - wrecz przeciwnie.
    uwarunkowania genetyczne nie stanowia podstaw do ustanowienia jakiegokolwiek
    zjawiska w szeregach biologicznej normy. istnieje bowiem szereg zaburzen i
    chorob wynikajacych z mutacji innych chromosomow, np. zespol downa, zespol
    pataua, zespol edwardsa. odkrycie patogenu odpowiedzialnego za sklonnosci
    homoseksualne, postawiloby to zjawisko na rowni obok w/w zespolow.

    powstawanie homoseksualizmu na drodze psychologicznej podczas dojrzewania ma
    identyczny mechanizm powstawania co inne zaburzenia seksualne (np. pedofilia,
    nekrofilia) i polega na wyksztalcaniu reakcji pobudzenia seksualnego w
    odpowiedzi na niezwiazane z elementami seksualnymi (czyli popedem prokreacyjnym)
    bodzce. w przypadku pedofilii - fiksacja dotyczy dzieci, nekrofilii - obiektow
    martwych, fetyszyzmu - obiektow pozacielesnych, homoseksualizmu - obiektow tej
    samej plci etc. wieksza ilosc przypadkow homoseksualizmu wsrod mezczyzn w
    stosunku do kobiet, tlumaczona jest pozniejszym osiaganiem dojrzalosci plciowej
    przez mezczyzn, a wiec wieksza iloscia czasu, podczas ktorego moze wystapic
    ryzyko wystapienia nieprawidlowej fiksacji seksualnej na obiekcie niepowiazanym
    prokreacyjnie.

    normalne funkcjonowanie spoleczno-ekonomiczne osob homoseksualnych w stosunku do
    osob heteroseksualnych nie jest argumentem pozwalajacym stawiac wnioski nt.
    braku zaburzen w grupie tych pierwszych. powodem zasadniczym, zwykle pomijanym
    lub mylonym w genezach funkcjonalnych, jest fakt, iz poped prokreacyjny,
    realizowany poprzez seksualnosc jest osobnym procesem posredniczonym przez nasz
    organizm w sposob pozawerbalny i pozaintelektualny, a wiec poza sferami, ktore
    odpowiedzialne sa za funkcjonowanie spoleczne.
  • Gość: gość IP: *.tarniny.pl 16.04.13, 14:55
    > Wcześniej w ICD homoseksualizm miał nr 302.0

    A nie w klasyfikacji dsm?
  • Gość: Przyjaciel Areczka IP: 213.71.16.* 16.04.13, 15:46
    To byly czasy! Areczek jeszcze byl Areczkiem i bronil pedalstwa rekami i nogami.
    Z tego watku wyrozniam szczegolnie jego zlota mysl: "Samo nazywanie homoseksualistow pederastami jest oznaka homofobii."

    A ja uwazam, ze pojecie homoseksualizmu jest przejawem glupoty. Popie...no greke z lacina i juz mamy poprawne pojecie na perderastow!
  • Gość: wasz odmieniec IP: 194.152.51.* 23.11.09, 12:08
    MIE BĘDZIE NAM HOMOSEKSUALISTA PRAWA USTANAWIAĆ!



    Każdy kto pomaga dzieciom łże jak pies?  
    Bo on jeszcze nie wie czy te dzieci nie zapłacą większych podatków
    od niego?  
    Jak dzieci zapłacą większe podatki od niego to nie tylko że on
    dzieciom nie pomógł ale je okradł! a ZŁODZIEJE NIE MOGĄ NAM PRAW
    NARZUCAĆ?
  • arek103 23.11.09, 21:53
    Gość portalu: wasz odmieniec napisał(a):

    > MIE BĘDZIE NAM HOMOSEKSUALISTA PRAWA USTANAWIAĆ!

    Uwazasz, ze heteroseksualista zrobi to lepiej?... :)

  • Gość: wasz odmieniec IP: 194.152.51.* 24.11.09, 12:27
    Niech każdy pracuje na samego siebie nie będzie problemów ?

    Jeśli ojciec rzekomo wychowa syna dając mu dzieciństwo a syn wychowa
    wnuka oddając mu dzieciństwo to nie trzeba być profesorem z ekonomii
    by zauważyć że syn niczego nie dostał? Przestańcie pomagać dzieciom
    jak dzieci to istoty samo finansujące się nie bawcie się w Owsiaków
    lub w socjale. Przestańcie okradać dzieci i to wystarczający
    argument normalnej gospodarki!

    Nawet tego nie wiecie że syn nic was nie kosztuje?
    Musiał bym wykład na temat demokracji Ci przedstawić. Demokracja to
    wszyscy dzieci również i dlatego homoseksualista jest w lepszej
    sytuacji bo okrada dzieci nie dając im równych praw!
    Niech każdy pracuje na samego siebie nie będzie problemów ?

    Jeśli ojciec rzekomo wychowa syna dając mu dzieciństwo a syn wychowa
    wnuka oddając mu dzieciństwo to nie trzeba być profesorem z ekonomii
    by zauważyć że syn niczego nie dostał? Przestańcie pomagać dzieciom
    jak dzieci to istoty samo finansujące się nie bawcie się w Owsiaków
    lub w socjale. Przestańcie okradać dzieci i to wystarczający
    argument normalnej gospodarki!

    Nawet tego nie wiecie że syn nic was nie kosztuje?
  • arek103 25.11.09, 01:12
    Gość portalu: wasz odmieniec napisał(a):

    > Niech każdy pracuje na samego siebie nie będzie problemów ?
    ...

    A niby na kogo ma sie pracowac?...
  • Gość: wasz odmieniec IP: 194.152.51.* 25.11.09, 06:32
    A niby się na dzieci pracuje to wierutna bzdura!
  • arek103 25.11.09, 22:53
    Gość portalu: wasz odmieniec napisał(a):

    > A niby się na dzieci pracuje to wierutna bzdura!

    Dzieci sie utrzymuje a nie na nie pracuje.
  • drwallen 25.11.09, 15:10
    Wiesz, że zespół Downa to też nie choroba? Wielu ludzi mylnie nazywa to chorobą,
    a chorobą to nie jest - identycznie jak w przypadku twojej orientacji.


    --
    Mogę być dla was doktorem, mogę być leniem, mogę być drwalem albo waleniem :D
  • arek103 25.11.09, 22:49
    drwallen napisał:

    > Wiesz, że zespół Downa to też nie choroba? Wielu ludzi mylnie nazywa to chorobą
    > ,
    > a chorobą to nie jest - identycznie jak w przypadku twojej orientacji.

    Oczywiscie, ze zespol Downa to choroba, spelnia on obecne kryteria i definicje
    choroby w przeciwienstwie do homoseksualizmu, biseksualizmu, leworecznosci czy
    oburecznosci, ktore obecnej definicji choroby nie spelniaja i nie znajduja sie
    na liscie chorob. Zespol Downa na tej liscie jak najbardziej figuruje.
  • zaretpug 16.04.13, 20:19
    arek103 napisał:

    > Homoseksualizm to NIE jest choroba - dowód jest bardzo prosty: homoseksualizm
    > nie figuruje w Miedzynarodowej Klasyfikacji Chorob, Urazow i Przyczyn Zgonow.
    > Klasyfikacja obejmuje WSZYSTKIE choroby, nie obejmuje natomiast
    > homoseksualizmu ani biseksualizmu, ktore podobnie jak leworecznosc sa
    > prawidlowa odmiana, a nie choroba.

    Tez mi odkrycie Ameryki. To wiadomo co najmniej od kilkudziesięciu lat...
  • Gość: Ciec IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 16.04.13, 21:11
    Homoseksualizm prowadzi do zachowan ktore powoduja nieproporcjonalnie wysoki poziom zakazenia HIV i innymi chorobami wenerycznymi. Na Zachodzie, ponad polowa ofiar AIDS to homoseksualisci. Czyli homoseksualizm prowadzi do nieproporcjonalnie wysokiego poziomu patologicznych zachowan. Krytyka tych zachowan jest tlumiona w imie politycznej poprawnosci.
  • zaretpug 16.04.13, 21:16
    Gość portalu: Ciec napisał(a):

    > Homoseksualizm prowadzi do zachowan ktore powoduja nieproporcjonalnie wysoki po
    > ziom zakazenia HIV i innymi chorobami wenerycznymi. Na Zachodzie, ponad polowa
    > ofiar AIDS to homoseksualisci. Czyli homoseksualizm prowadzi do nieproporcjonal
    > nie wysokiego poziomu patologicznych zachowan. Krytyka tych zachowan jest tlumi
    > ona w imie politycznej poprawnosci.

    To tak jak kiedyś z kila wśród heteroseksualistów :)
  • Gość: Ciec IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 17.04.13, 04:54
    > To tak jak kiedyś z kila wśród heteroseksualistów :)

    Po pierwsze, heteroseksualisci nigdy nie byli mniejszoscia, wiec nie wiem co porownujesz z czym. Oprocz homoseksualistow, grupa o rownie "zdrowym" zachowaniu sa narkomani ktorzy tez w nieproporcjonalnie wysokim stopniu sa ofiarami AIDS. Poza tym, nikt chory na kiłe nie robil parad rownosci i nie domagal sie specjalnych przywilejow od "kiłofobow".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.