Dodaj do ulubionych

Polska zawetowała prawo do aborcji w ONZ!!

20.07.09, 14:11
wyborcza.pl/1,76842,6837880,Polska_w_ONZ_przeciw_prawu_do_aborcji.html
Polska daje pozytywny przykład broniąc zycia!
wielkie brawa i uznanie za tę decyzję. Jestem krytykiem rządów PO ale w tym przypadku oddaję obecnej władzy ale tylko w tym temacie mój najwyższy szacunek oraz składam hołd. Ciesze się że PO mimo wszystko w jakiejś mierze liczy się z nauczaniem koscioła, szanuje postawę większości narodu który jest przeciwny liberalizowaniu ustawy antyaborcyjnej w POlsce i daje teu wyraz na arenie miedzynarodowej. Aborcja to morderstwo czlowieka w fazie prenatalnej.
Prawo do odbierania życia niewinnym istotom jest prawem barbarzyńskim
Ciesze się że PO w tak waznej sparwie nie zaparła się się Chrystusa i koscielnemu nauczaniu, odważnie powiedziała na forum światowym non possumus. Jan Paweł II mówił naród który zabija własne dzieci jest narodem bez przyszłości. To wielki dzień i tryumf dla cywilizacji zycia, tryumf nad cywilizacją śmierci i hedonizmu!
Edytor zaawansowany
  • e-skin 20.07.09, 14:24
    jeśli okazuje sie być chore lub nie mogą je wyzywić, porzucają swe potomstwo
  • strikemaster 20.07.09, 14:35
    Nie pisałem o zwierzętach dokonujących aborcji, tylko ludziach dokonujących aborcji na nisko rozwiniętych zwierzętach (tak trochę poniżej ryby), czyli płodach. Na prawdę poczytaj artykuły, szczególnie ten drugi, rozważający rozwój płodu z punktu widzenia neurologii, dowiesz się ciekawych rzeczy, np. że wcześniak człowiekiem nie jest, jego rzekomy uśmiech nie jest reakcją płatów czołowych, tylko grymasem wywołanym przez najgłębsze i najniżej rozwinięte u zwierząt obszary mózgu. "Ludzka" część mózgu u takiego płodu jeszcze nie istnieje, czyli nie może być człowiekiem.
    --
    Blog kiltowy strikemastera:
    strikemaster.blog.interia.pl/
  • supaari 20.07.09, 14:45
    strikemaster napisał:

    > Nie pisałem o zwierzętach dokonujących aborcji, tylko ludziach
    dokonujących abo
    > rcji na nisko rozwiniętych zwierzętach (tak trochę poniżej ryby),
    czyli płodach
    > .

    Ciekawi mnie ilu genetyków badając DNA takiego "nisko rozwiniętego
    zwierzecia" byłoby w stanie zidentyfikowac gatunek...
    --
    Lupus in Vestimento Ovi :-)
  • strikemaster 20.07.09, 18:00
    To jest kwestia stopnia rozwoju mózgu, czyli organu odróżniającego nas od nisko rozwiniętych zwierząt. Jeżeli coś ma mózg ryby, to na pewno człowiekiem nie jest.
    --
    Blog kiltowy strikemastera:
    strikemaster.blog.interia.pl/
  • supaari 20.07.09, 20:37
    strikemaster napisał:

    > To jest kwestia stopnia rozwoju mózgu, czyli organu odróżniającego
    nas od nisko
    > rozwiniętych zwierząt. Jeżeli coś ma mózg ryby, to na pewno
    człowiekiem nie je
    > st.

    Wybacz, ale pitolisz tak dalece, że opierając się na podstawach
    Twojej klasyfikacji gatunków mozna uznać, że zabicie Ciebie to nie
    zabójstwo, a co najwyżej kłusownictwo.
    Przebiłes Łysenkę, wierz mi! Według Ciebie
    dwoje przedstawicieli homo sapiens jest w stanie spłodzić
    dżdżownicę, rybę, żabę lub pantofelka. Wraz z rozwojem osobniczym
    potomstwo tych dwojga będzie mogło podlegać różnemu poziomowi
    ochrony prawnej - od poziomu zerowego, przez (możliwy) poziom
    ochrony charakteryzujący jakieś gatunki zagrożone, aż po całkowitą
    ochronę... Interesujące. Ciekawe "czyj" mózg ma osoba chora na
    chorobę Creutzfeldta-Jakoba... Masz jakąś propozycję, czy przerasta
    to możliwości Twojego mózgu?
    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • teletoobis 20.07.09, 20:41
    supaari napisał:

    Ciekawe "czyj" mózg ma osoba chora na chorobę Creutzfeldta-Jakoba...

    Twoj?
  • strikemaster 20.07.09, 21:15
    Bardzo mi przykro, ale właśnie się zapędziłeś przy pomocy genetyki. Plemnik, jak i komórka jajowa posiadają ludzkie DNA, więc zgodnie z Twoją logiką powinny podlegać ochronie prawnej, jaka przysługuje ludziom. :))))
    --
    Blog kiltowy strikemastera:
    strikemaster.blog.interia.pl/
  • Gość: ja IP: *.92b.tarnobrzeg.pilicka.pl 20.07.09, 23:54
    Roznica miedzy plemnikiem i komorka jajowa a zaplodniona komorka
    polega na tym, ze ani plemnik ani komorka jajowa nie sa odrebnym
    organizmem.
  • rambo_pl 21.07.09, 00:06
    Następny :myślący inaczej" Jeżeli nie są odrębnym organizmem to jest bardzo
    wielka różnica, nieprawdaż? :-) Widzę, że bełkot to twoja specjalność.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • supaari 21.07.09, 07:35
    rambo_pl napisał:

    > Następny :myślący inaczej" Jeżeli nie są odrębnym organizmem to
    jest bardzo
    > wielka różnica, nieprawdaż? :-) Widzę, że bełkot to twoja
    specjalność.

    Tak. Jest to wielka różnica. Za ciaganie koleżanek za warkocze,
    podczas którego to ciągania wyrwałeś jej kilka włosów z pewnościa
    nie odpowiesz karnie jak za zabójstwo. Chocbyś miał takie plany i
    uważał cebulkę włosa za człowieka. Mógłbyś sobie wzorem Bodhi-Dharmy
    odciąć powieki, obrzezać się lub wykastrować - nie byłoby to
    pozbawieniem życia żadnej istoty ludzkiej (za to ta ostatnia
    operacja zapewne przyniosłaby ludzkości w perspektywie
    kilkudziesięciu lat wzrost średniego poziomu IQ, jeśli wierzyć w
    dziedziczenie cech).

    --
    Lupus in Vestimento Ovi :-)
  • supaari 21.07.09, 07:28
    strikemaster napisał:

    > Bardzo mi przykro, ale właśnie się zapędziłeś przy pomocy
    genetyki. Plemnik,
    > jak i komórka jajowa posiadają ludzkie DNA, więc zgodnie z Twoją
    logiką powinn
    > y podlegać ochronie prawnej, jaka przysługuje ludziom.
    :))))

    Wybacz... Sam sie zapędziłeś. Ludzkie DNA ma także cebulka włosowa,
    wyrostek robaczkowy czy napletek, ale nie postulowanie ich parwnej
    ochrony jako ludzi jest kretynizmem. Powód przedstawił gość
    portalu "ja" - nie stanowią odrębnej jednostki ludzkiej. Zatem
    możesz sobie wyrywać włosy garściami, możesz się obrzezać lyb wyciąć
    wyrostek - jest to część Twojego ciała i prawa nie powinno obchodzić
    jak ją traktujesz. Mało tego - mogę uznać, że przeszczepione Ci
    cudze serce możesz traktować dowolną szkodliwą substancją - nie
    stanowi ono odrebnej jednostki ludzkiej. W przypadku płodu nie mogę
    tego powiedzieć.
    BTW - nie odpowiedziałeś na moje pytanie... Czyżbyś wstydził się
    tego, że ludzi upośledzonych umysłowo traktujesz jak zwierzęta? Czyj
    mózg ma chory z CJD?

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • black-emissary 21.07.09, 09:10
    supaari napisał:
    > Mało tego - mogę uznać, że przeszczepione Ci
    > cudze serce możesz traktować dowolną szkodliwą substancją - nie
    > stanowi ono odrebnej jednostki ludzkiej. W przypadku płodu nie mogę
    > tego powiedzieć.

    Na jakiej podstawie?
  • lernakow 21.07.09, 09:11
    supaari napisał:

    > Ludzkie DNA ma także cebulka włosowa,
    > wyrostek robaczkowy czy napletek, ale nie postulowanie ich parwnej
    > ochrony jako ludzi jest kretynizmem. Powód przedstawił gość
    > portalu "ja" - nie stanowią odrębnej jednostki ludzkiej.
    >
    A jak się tę odrębność określa? Bo płód do pewnego momentu też mi nie wygląda na
    odrębny.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 21.07.09, 10:05
    lernakow napisał:"A jak się tę odrębność określa? Bo płód do pewnego momentu też
    mi nie wygląda na
    odrębny." Jeżeli tobie płód nie wygląda na "odrębny" to masz wystarczający
    powód by go zabić? Co rozumiesz przez odrębny?
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 21.07.09, 10:16
    rambo_pl napisał:

    > Jeżeli tobie płód nie wygląda na "odrębny" to masz wystarczający
    > powód by go zabić?
    >
    Nie zajmuję się zabijaniem płodów.

    > Co rozumiesz przez odrębny?
    >
    Toż ja się właśnie o to pytam. Bo odrębność płodu (w przeciwieństwie do
    odrębności innych nośników DNA jak włosy i plemniki) pojawiła się jako argument
    za ochroną tegoż.

    PS: Popraw nazwisko w sygnaturce, bo zeżarłeś "i" i głupio wygląda.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 21.07.09, 10:41
    Człowiek jest osobą. Nie możemy go nazwać czymś i tym się różni od reszty
    świata. Odrębność każdej istoty ludzkiej nie wynika z decyzji jakiegoś innego
    człowieka a jego istoty i natury. Za niezasadną uwagę o sygnaturce dziękuję. Ale
    nazwisko tego wspaniałego poety można zapisać i w ten sposób.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 21.07.09, 10:54
    rambo_pl napisał:

    > Człowiek jest osobą.
    >
    Tego nikt nie kwestionuje.
    Spór dotyczy tego od kiedy jest to człowiek.

    > Odrębność każdej istoty ludzkiej nie wynika z decyzji
    > jakiegoś innego człowieka a jego istoty i natury.
    >
    To jak to jest z istotą i naturą odrębności? Płód w początkowej fazie jest
    wrośnięty w matkę. Nijak nie jest od niej odrębny, choćby zadekretowano to
    decyzją innego człowieka.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 21.07.09, 11:07
    Lernakow napisał:"To jak to jest z istotą i naturą odrębności? Płód w
    początkowej fazie jest
    wrośnięty w matkę. Nijak nie jest od niej odrębny, choćby zadekretowano to
    decyzją innego człowieka." Jeżeli płód jest wrośnięty w matkę to nie jest
    odrębny i według ciebie nie jest człowiekiem. Odrębność decyduje o
    człowieczeństwie? Tak ma to rozumieć?
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 21.07.09, 11:15
    rambo_pl napisał:

    > Jeżeli płód jest wrośnięty w matkę to nie jest
    > odrębny i według ciebie nie jest człowiekiem.
    > Odrębność decyduje o człowieczeństwie? Tak ma to rozumieć?
    >
    Odrębność nie jest dla mnie kryterium człowieczeństwa. Pojawiła się w dyskusji
    po stronie przeciwników dopuszczalność przerywania ciąży, więc chciałem się
    dowiedzieć co to takiego ta odrębność i jak się ma do płodu w ciele matki.
    Ja sam stosuję kryterium emisji fal mózgowych, ale nie mam pomysłu na dobre
    przeprowadzenie odpowiedniej regulacji prawnej. Nie podoba mi się ani wersja
    określenia tego arbitralnie przez np. lekarzy, ani wersja z referendum czterech
    progów, o którym kiedyś pisałem (poczęcie, pocz. emisji fal mózgowych, zdolność
    przeżycia poza organizmem matki, poród), bo ludzie podejmowaliby w większości
    decyzję na podstawie kryteriów naukowych, których nie znają ani nie rozumieją.
    Temat jest śliski i trochę zazdroszczę ludziom, którzy wiedzą na pewno, że ich
    wersja jest dobra i wszyscy powinni ją wyznawać bo tak.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 21.07.09, 11:20
    Zatem uważasz,że mężczyzna i kobieta odpowiednio łącząc się poczynają coś, co w
    odpowiednim momencie zaczyna być kimś?
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 21.07.09, 11:37
    rambo_pl napisał:

    > Zatem uważasz,że mężczyzna i kobieta odpowiednio
    > łącząc się poczynają coś, co w
    > odpowiednim momencie zaczyna być kimś?
    >
    Tak.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 21.07.09, 11:48
    Zatem dla ciebie problemem jest odpowiedź na pytanie kiedy to się dzieje? Czy
    możesz określić z naukową precyzją (miesiąc,dzień, godzina, sekunda) kiedy coś
    możemy nazwać kimś?
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 21.07.09, 12:11
    rambo_pl napisał:

    > Zatem dla ciebie problemem jest odpowiedź na pytanie
    > kiedy to się dzieje?
    >
    Tak.

    > Czy możesz określić z naukową precyzją (miesiąc,dzień, godzina,
    > sekunda) kiedy coś możemy nazwać kimś?
    >
    W tym wypadku naukowa precyzja to nie "miesiąc, dzień, godzina, sekunda", tylko
    spełnienie pewnych kryteriów. Dla Ciebie będzie to zapewne moment zapłonienia.
    Dla mnie moment pierwszej emisji fal mózgowych (po 12 tygodniu). Dla kogoś
    innego moment uzyskania zdolności do przeżycia poza organizmem matki (22
    tydzień). Dla doktora House'a z serialu moment porodu.

    Techniką "miesiąc, dzień, godzina, sekunda" możemy wyznaczyć ostatni z czterech
    terminów. Pasuje Ci?

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • supaari 21.07.09, 17:27
    lernakow napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > Ludzkie DNA ma także cebulka włosowa,
    > > wyrostek robaczkowy czy napletek, ale nie postulowanie ich
    parwnej
    > > ochrony jako ludzi jest kretynizmem. Powód przedstawił gość
    > > portalu "ja" - nie stanowią odrębnej jednostki ludzkiej.
    > >
    > A jak się tę odrębność określa? Bo płód do pewnego momentu też mi
    nie wygląda n
    > a
    > odrębny.
    >

    Powiniem raczej użyć słowa kompletność. ;-)
    To cecha, która oznacza, że byt posiada lub jest w stanie w
    normalnych warunkach wytworzyć wszystkie organy niezbędne do życia.
    Samoistna mutacja lub działanie czynnkików zewnętrznych
    uniemożliwiające wytworzenie któregokolwiek z owych organów traktuję
    jako warunki nienormalne (nie odbierające cechy
    odrębności/kompletności).
    Mam nadzieję, że będziesz wyrozumiały wobec tej próby definicji.

    --
    Lupus in Vestimento Ovi :-)
  • lernakow 21.07.09, 17:34
    supaari napisał:

    > To cecha, która oznacza, że byt posiada lub jest w stanie w
    > normalnych warunkach wytworzyć wszystkie organy niezbędne do życia.
    >
    Ale czy to stanowi o człowieczeństwie? Obaj wiemy, że nie, bo cechę tę posiadają także płody zwierzęce i nasiona roślin.

    > Mam nadzieję, że będziesz wyrozumiały wobec tej próby definicji.
    >
    Ja w ogóle jestem wyrozumiały.
    I nie chciałbym specjalnie wchodzić w dyskusję o przerywaniu ciąży, bo - jak już pisałem do Rambo - nawet własnego stanowiska nie uważam za wystarczająco dobre, by je forsować.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • supaari 21.07.09, 17:55
    lernakow napisał:

    > supaari napisał:
    >
    > > To cecha, która oznacza, że byt posiada lub jest w stanie w
    > > normalnych warunkach wytworzyć wszystkie organy niezbędne do
    życia.
    > >
    > Ale czy to stanowi o człowieczeństwie? Obaj wiemy, że nie, bo
    cechę tę posiadaj
    > ą także płody zwierzęce i nasiona roślin.

    Ależ nie dyskutujemy o człowieczeństwei, tylko o
    odrębności/kompletności w kwestii człowieczeństwa. Byt
    odrębny/kompletny o genomie człowieka jest człowiekiem. Napletek -
    nie; płód - tak; druga osobowośc w przypadku osobowości mnogiej -
    nie; zarodek - tak.


    > Ja w ogóle jestem wyrozumiały.
    > I nie chciałbym specjalnie wchodzić w dyskusję o przerywaniu
    ciąży, bo - jak ju
    > ż pisałem do Rambo - nawet własnego stanowiska nie uważam za
    wystarczająco dobr
    > e, by je forsować.
    >

    To masz fajna pozycję, gdyz możesz spokojnie zadawać pytania, nie
    prezentując własnego stanowiska, o co trudno tym, którzy mają płód
    za człowieka lub rybę... I dzieki temu mozesz rozwijać dyskusje
    bardziej niż oni między sobą

    --
    [Leges et] Iustitias vestras iudicabo.
  • lernakow 21.07.09, 18:11
    supaari napisał:

    > Ależ nie dyskutujemy o człowieczeństwei, tylko o
    > odrębności/kompletności w kwestii człowieczeństwa. Byt
    > odrębny/kompletny o genomie człowieka jest człowiekiem. Napletek -
    > nie; płód - tak; druga osobowośc w przypadku osobowości mnogiej -
    > nie; zarodek - tak.
    >
    Ale i kompletność i odrębność w kontekście całkowitej zależności i wrośnięcia w matkę są dyskusyjne. Zauważ, że Bóg nadając Izraelowi prawa nie chroni płodu tak, jak człowieka, tylko dalece mniej. Dla osoby wierzącej to chyba właściwa wyrocznia w kwestii człowieczeństwa.

    > To masz fajna pozycję, gdyz możesz spokojnie zadawać pytania, nie
    > prezentując własnego stanowiska, o co trudno tym, którzy mają płód
    > za człowieka lub rybę... I dzieki temu mozesz rozwijać dyskusje
    > bardziej niż oni między sobą
    >
    Ależ ja prezentuję własne stanowisko: uznaję człowieczeństwo po 12 tygodniu ciąży. Ze względu na emisję fal mózgowych, przez analogię do śmierci stwierdzanej wobec ustania ich (choć nie w Indiach - taka dygresja - tam lekarz musi stwierdzić, że prana uszła z człowieka). Natomiast nie widzę dobrej drogi przeforsowania mojego poglądu, bo nie uważam, żeby referendum laików czy konsylium specjalistów były tymi właściwymi.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • supaari 21.07.09, 18:28
    lernakow napisał:


    > Ale i kompletność i odrębność w kontekście całkowitej zależności i
    wrośnięcia w
    > matkę są dyskusyjne. Zauważ, że Bóg nadając Izraelowi prawa nie
    chroni płodu t
    > ak, jak człowieka, tylko dalece mniej. Dla osoby wierzącej to
    chyba właściwa wy
    > rocznia w kwestii człowieczeństwa.

    Z punktu widzenia biologii zarodek/płód może być traktowany jako
    pasożyt na ciele matki. Swoja drogą - uzaleznienie może być także od
    respiratora (w trakcie operacji chociażby), co nie czyni z
    respirowanego nieczłowieka.
    w kwestii Prawa Mojżeszowego - nie chodzi IMHO o karanie za czyn
    umyslny, ale za przypadkowe spowodowanie poronienia (choć Żydzi
    przyjmują dość późne kryterium człowieczeństwa).

    > > To masz fajna pozycję, gdyz możesz spokojnie zadawać pytania,
    nie
    > > prezentując własnego stanowiska, o co trudno tym, którzy mają
    płód
    > > za człowieka lub rybę... I dzieki temu mozesz rozwijać dyskusje
    > > bardziej niż oni między sobą
    > >
    > Ależ ja prezentuję własne stanowisko: uznaję człowieczeństwo po 12
    tygodniu cią
    > ży. Ze względu na emisję fal mózgowych, przez analogię do śmierci
    stwierdzanej
    > wobec ustania ich (choć nie w Indiach - taka dygresja - tam lekarz
    musi stwierd
    > zić, że prana uszła z człowieka). Natomiast nie widzę dobrej drogi
    przeforsowan
    > ia mojego poglądu, bo nie uważam, żeby referendum laików czy
    konsylium specjali
    > stów były tymi właściwymi.


    To Ty? A nie Strikemaster, którego obraziłem twierdzeniem że zabić
    go to kłusownictwo?


    --
    Lupus in Vestimento Ovi :-)
  • lernakow 21.07.09, 18:52
    supaari napisał:

    > Swoja drogą - uzaleznienie może być także od
    > respiratora (w trakcie operacji chociażby), co nie czyni z
    > respirowanego nieczłowieka.
    >
    W zasadzie tymczasowo czyni z niego cyborga. Podobnie jak wszczepienie rozrusznika serca, czy sztucznego stawu.

    > w kwestii Prawa Mojżeszowego - nie chodzi IMHO o karanie za czyn
    > umyslny, ale za przypadkowe spowodowanie poronienia
    >
    Też tak to interpretuję. Zresztą jako ateista umiarkowanie chcę iść w stronę rozstrząsania praw boskich.

    > To Ty? A nie Strikemaster, którego obraziłem twierdzeniem że zabić
    > go to kłusownictwo?
    >
    Wydaje mi się, że Strikemaster jest zwolennikiem koncepcji 22 tygodnia (przeżycie poza organizmem matki), ale mogę się mylić. Zresztą wszystko jedno - każda z tych dat ma wielu zwolenników i mogą się powtarzać podobne zdania na forum.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • kolter-one 21.07.09, 18:56
    lernakow napisał:


    > Też tak to interpretuję. Zresztą jako ateista umiarkowanie chcę iść w stronę ro
    > zstrząsania praw boskich.

    Ciekawe czemu w prawie Mojżeszowym nie ma odniesienia docelowej aborcji ,czy
    wystarczyło im tylko szóste przykazanie ?
    --
    www.youtube.com/watch?v=3eJZBnzc3Q8
  • lernakow 21.07.09, 19:01
    kolter-one napisał:

    > Ciekawe czemu w prawie Mojżeszowym nie ma odniesienia do
    > celowej aborcji ,czy wystarczyło im tylko szóste przykazanie ?
    >
    Może tak, a może nie przeprowadzano wtedy takich zabiegów. Chociaż różne formy spędzania płodu swoje lata mają.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • kolter-one 21.07.09, 19:05
    lernakow napisał:

    > Może tak, a może nie przeprowadzano wtedy takich zabiegów. Chociaż różne formy
    > spędzania płodu swoje lata mają.

    Na pewno w Egipcie gdzie wychowywali się ludzie którym Mojżesz przedstawił prawo
    znano aborcję ,a może po prostu ludzki płód nie był aż tak ważny ?
    Choć coś tam o wołaniu z łona Matki napisano !
    --
    www.youtube.com/watch?v=3eJZBnzc3Q8
  • rambo_pl 21.07.09, 18:38
    Ktoś, kto poczyna się z kobiety i mężczyzny w pierwszych chwilach nazywany jest
    przez nas płodem, embrionem, zygotą itp. Uważam, że nikt poważny nie nazwie
    poczętego człowieka zwierzęciem. Zatem jeżeli nie możemy nazwać go rośliną lub
    zwierzęciem to nie pozostaje nam nic innego jak nazywać go po prostu człowiekiem.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 21.07.09, 18:55
    rambo_pl napisał:

    > Ktoś, kto poczyna się z kobiety i mężczyzny w pierwszych
    > chwilach nazywany jest przez nas płodem, embrionem, zygotą itp.
    > Uważam, że nikt poważny nie nazwie poczętego człowieka zwierzęciem.
    >
    Człowiek jest zwierzęciem. Taki narodzony. Ssakiem konkretnie. Lubi się wywyższać, ale jest zwierzęciem.

    > Zatem jeżeli nie możemy nazwać go rośliną lub
    > zwierzęciem to nie pozostaje nam nic innego jak nazywać
    > go po prostu człowiekiem.
    >
    Jeśli wierzyć pierwszym słowom Twojego postu możemy go także nazwać płodem, embrionem, zygotą. Jak widać - pozostaje nam coś innego.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 21.07.09, 19:05
    Napisałem, że człowieka nazywamy zygotą, płodem itp. Ktoś jest nazywany w ten
    sposób. Nazywanie człowieka zwierzęciem jest tutaj nadużyciem ale dopuszczalnym.
    Mam nadzieję, że nie uważasz,że kobiety noszą w sobie zwierzęta, które nazywamy
    ludźmi.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • kolter-one 21.07.09, 19:14
    lernakow napisał:

    > Człowiek jest zwierzęciem. Taki narodzony. Ssakiem konkretnie. Lubi się wywyższ
    > ać, ale jest zwierzęciem.

    Ano z Biblii wiadomo że człowiek jest duszą tak samo jak zwierzęta !!
    Rdz 1,20.24( Bg)
    I rzekł Bóg: Niech hojnie wywiodą wody płaz duszy żywiącej; a ptactwo niech
    lata nad ziemią, pod rozpostarciem niebieskim.
    Rzekł też Bóg: Niech wyda ziemia duszę żywiącą według rodzaju swego; bydło i
    płaz, i zwierz ziemski, według rodzaju swego; i stało się tak.

    Koh 3,19
    Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt; los ich jest jeden:
    jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego, i oddech życia ten sam. W niczym więc
    człowiek nie przewyższa zwierząt, bo wszystko jest marnością.


    --
    www.youtube.com/watch?v=3eJZBnzc3Q8
  • rambo_pl 21.07.09, 22:05
    Lernakow napisał: "Człowiek jest zwierzęciem. Taki narodzony. Ssakiem
    konkretnie. Lubi się wywyższać, ale jest zwierzęciem." Człowiek nie jest
    zwierzęciem a jedynie nazywany jest zwierzęciem. Werbalizując świat nazywamy
    człowieka ssakiem, płodem, embrionem i podobnie. Jednak człowiek jest podmiotem.
    Zatem to nie zwierze nazywamy człowiek a odwrotnie. Jeżeli człowieka traktujemy
    podmiotowo to musimy człowieka nazywać w określonym czasie zygotą, płodem,
    niemowlakiem i podobnie. A nie odwrotnie. Stąd nie mówimy, embrion jest osoba
    ludzka lecz stwierdzamy, że człowiek jest embrionem.
















    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 22.07.09, 08:04
    rambo_pl napisał:

    > Człowiek nie jest zwierzęciem a jedynie nazywany jest zwierzęciem.
    >
    Nie. To zwierzę jest nazywane człowiekiem. Inne zwierzę nazywane jest świnią.
    Zwierzę jest szerszą klasyfikacją, niż nazwy poszczególnych gatunków. Każdy
    człowiek jest zwierzęciem, nie każde zwierzę jest człowiekiem.

    > Werbalizując świat nazywamy człowieka ssakiem, płodem,
    > embrionem i podobnie. Jednak człowiek jest podmiotem.
    >
    Najpierw go sobie zwerbalizowałeś, potem ustawiłeś na pozycji podmiotu i dopiero
    dalsze werbalizacje nazywasz werbalizacjami. A tymczasem są to cały czas takie
    same werbalizacje. "Człowiek" jest jedną z nich.

    > Zatem to nie zwierze nazywamy człowiek a odwrotnie.
    >
    Bynajmniej.

    > Jeżeli człowieka traktujemy podmiotowo to musimy człowieka
    > nazywać w określonym czasie zygotą, płodem,
    > niemowlakiem i podobnie. A nie odwrotnie. Stąd nie mówimy,
    > embrion jest osoba ludzka lecz stwierdzamy, że człowiek
    > jest embrionem.
    >
    Pluralis majestatis Cię dopadło?
    Raz, że ciągle słyszę, że płód jest człowiekiem i dopiero od Ciebie, że
    odwrotnie. Oczywiście obie formy są poprawne: człowiek jest starcem, starzec
    jest człowiekiem, podkreślają jednak zupełnie inne rzeczy.
    Dwa, że o człowieku nie można powiedzieć, że jest płodem, bo to jeszcze nie jest
    człowiek. Moment nabycia podmiotowości ludzkiej jest przedmiotem sporu, którego
    tu nie rozstrzygniemy.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • e-skin 22.07.09, 10:14
    a czy kijanka jest czy nie jest żabą?
  • lernakow 22.07.09, 10:51
    e-skin napisał:

    > a czy kijanka jest czy nie jest żabą?
    >
    Jak dla mnie - nie jest.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 22.07.09, 11:53
    Brzechwa napisał: "Otóż macie prawdę mądrą:
    Flądra zawsze będzie flądrą,

    Szprotka szprotką, kilka kilką,
    A kijanka - żabą tylko."
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 22.07.09, 13:03
    rambo_pl napisał:

    > Brzechwa napisał: "Otóż macie prawdę mądrą:
    > Flądra zawsze będzie flądrą,
    >
    > Szprotka szprotką, kilka kilką,
    > A kijanka - żabą tylko."
    >
    Przy czym kluczowe jest tu słowo "będzie" i jego czas.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 22.07.09, 11:47
    Lernakow napisał :"Moment nabycia podmiotowości ludzkiej jest przedmiotem sporu,
    którego
    tu nie rozstrzygniemy." Jeżeli masz wątpliwości z przypisaniem podmiotowości
    człowiekowi w stanie embrionalnym to właśnie z tego powodu powinieneś przychylić
    się do uznania osoby ludzkiej w tym trudnym czasie. Choćby w imię humanizmu.
    Nadawanie komuś miana człowieka według wybranych kryteriów biologicznych uważam
    za karygodne. Nawet skrupulatne zabiegi werbalne nie mogą usprawiedliwić
    zabijania nienarodzonych.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 22.07.09, 11:55
    rambo_pl napisał:

    > Jeżeli masz wątpliwości z przypisaniem podmiotowości
    > człowiekowi w stanie embrionalnym to właśnie z tego powodu
    > powinieneś przychylić się do uznania osoby ludzkiej
    > w tym trudnym czasie. Choćby w imię humanizmu.
    >
    Nie widzę tu miejsca na odwoływanie się do humanizmu dopóki tej ludzkiej
    podmiotowości nie przypiszemy. A ja nie mam problemu - uznaję po 12 tygodniu.
    Tylko nie chcę tego narzucać innym.

    > Nadawanie komuś miana człowieka według wybranych kryteriów
    > biologicznych uważam za karygodne.
    >
    A zapłodnienie nie jest wybranym kryterium biologicznym?

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 22.07.09, 13:10
    Lernakow napisał:"Nie widzę tu miejsca na odwoływanie się do humanizmu dopóki
    tej ludzkiej
    podmiotowości nie przypiszemy. A ja nie mam problemu - uznaję po 12 tygodniu.
    Tylko nie chcę tego narzucać innym." Istnieje w prawie rzymskim zasada
    domniemania niewinności. Czy z związku z twoimi wcześniej opisanymi
    wątpliwościami powinniśmy sformułować zasadę domniemania człowieczeństwa? Widzę,
    że traktujesz słowa w sposób magiczny. Słowami nie stwarzamy niczego i nikogo.
    Zatem według ciebie to "coś", co żyje w matce zaczynasz nazywać człowiekiem
    dopiero po 3 miesiącach życia. Tylko, czy widziałeś to "coś"?
    video.informacje.int.pl/04/01/aborcja-zdjecia-drastyczne/
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 22.07.09, 13:31
    rambo_pl napisał:

    > Czy z związku z twoimi wcześniej opisanymi wątpliwościami
    > powinniśmy sformułować zasadę domniemania człowieczeństwa?
    >
    Nie. Ani analogii (do domniemania niewinności) nie ma, ani moje wątpliwości
    (które?) nie są wystarczającą podstawą do formułowania takich zasad.

    > Widzę, że traktujesz słowa w sposób magiczny. Słowami nie
    > stwarzamy niczego i nikogo.
    >
    Mnie interesuje aspekt prawnej ochrony życia. Co każdy sobie uzna za stosowne i
    będzie w domu praktykował - jego sprawa. Przecież nawet przy pełnej
    dopuszczalności przerywania ciąży katoliczka się na taki zabieg nie zdecyduje. A
    prawo stwarzamy słowami. Prawo potrzebuje definicji.

    > Zatem według ciebie to "coś", co żyje w matce zaczynasz
    > nazywać człowiekiem dopiero po 3 miesiącach życia.
    >
    Nie, człowiekiem nazywam po urodzeniu. Po 3 miesiącach jestem skłonny objąć
    częściową ochroną prawną. Od zapłodnienia do porodu nazywam płodem.

    > Tylko, czy widziałeś to "coś"?
    >
    Tak, mam dwóch synów, widziałem ich na USG.
    Widziałem też zdjęcia i wizualizacje płodów w różnych fazach rozwoju. Takie
    rzetelne, wiesz?

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 22.07.09, 14:15
    Lernakow napisał:"A ja nie mam problemu - uznaję(człowieczeństwo) po 12 tygodniu.
    Tylko nie chcę tego narzucać innym." oraz "Nie, człowiekiem nazywam po
    urodzeniu." Twoje wypowiedzi nie są tutaj spójne. Tak sobie nazywasz to i
    tamto. Ale świat przez ciebie nazwany wygląda zupełnie inaczej twój werbalny
    obraz. Stworzyłeś sobie werbalną galerię świata i jest ci z tym dobrze. W tej
    galerii mianujesz łaskawie osobę ludzką na człowieka dopiero po urodzeniu ,albo
    może w 3 miesiącu, bo różnie się wypowiadasz.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 22.07.09, 14:47
    rambo_pl napisał:

    > Twoje wypowiedzi nie są tutaj spójne.
    >
    Są. Po prostu dotyczą różnych rzeczy. Jedna dotyczy uznania za początek
    człowieczeństwa, czy też ludzkiego życia, czy jak to jeszcze określić na użytek
    ewentualnej regulacji prawnej. Druga dotyczy stosowanego języka codziennego.

    > Tak sobie nazywasz to i tamto. Ale świat przez ciebie nazwany
    > wygląda zupełnie inaczej twój werbalny obraz. Stworzyłeś sobie
    > werbalną galerię świata i jest ci z tym dobrze. W tej
    > galerii mianujesz łaskawie osobę ludzką na człowieka dopiero
    > po urodzeniu ,albo może w 3 miesiącu, bo różnie się wypowiadasz.
    >
    Ty też sobie stworzyłeś, namalowałeś i ponazywałeś. Rzecz w tym, że ja zdaję
    sobie sprawę z tego, że ja maluję galerię, a Tobie się wydaje, że Twoja galeria
    to prawda jedyna i obiektywna.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 22.07.09, 15:16
    Lernakow napisał: "Ty też sobie stworzyłeś, namalowałeś i ponazywałeś. Rzecz w
    tym, że ja zdaję
    sobie sprawę z tego, że ja maluję galerię, a Tobie się wydaje, że Twoja galeria
    to prawda jedyna i obiektywna." Gdzie napisałem, że moje obrazy są najbardziej
    obiektywne i realistyczne? Dziwię, że tak mocno akcentujesz rolę regulacji
    prawnych w "uznawaniu człowieczeństwa". Jak dobrze wiesz, zgodnie z literą
    prawem eksterminowano ludzi w Niemczech i Rosji Sowieckiej. Mówiąc o werbalnych
    galeriach chciałem jedynie podkreślić naszą ułomność w opisywaniu świata przy
    pomocy słów. Czy płód to według ciebie podmiot czy przedmiot?
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 22.07.09, 15:24
    rambo_pl napisał:

    > Gdzie napisałem, że moje obrazy są najbardziej
    > obiektywne i realistyczne?
    >
    Poruszając kwestię moich obrazów, a nie naszych obrazów sprawiałeś wrażenie
    osoby przekonanej, że tylko jedna ze stron maluje obrazy. Jeżeli mylne, to nie
    ma sprawy.

    > Dziwię, że tak mocno akcentujesz rolę regulacji
    > prawnych w "uznawaniu człowieczeństwa".
    >
    Odwrotnie: rolę uznawania człowieczeństwa w tworzeniu regulacji prawnych. Teraz
    mniej się dziwisz?

    > Czy płód to według ciebie podmiot czy przedmiot?
    >
    To zależy od konstrukcji zdania.
    W zdaniu "Płód ma 3 cale długości" jest podmiotem.
    W zdaniu "Na USG widzę płód" jest dopełnieniem, czyli przedmiotem obserwacji.
    Zapewne chodziło Ci o inne znaczenie słów przedmiot i podmiot, więc zdefiniuj je
    proszę, to się do nich ustosunkuję.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 22.07.09, 15:55
    > Czy płód to według ciebie podmiot czy przedmiot?
    >
    Lernakow napisał: "To zależy od konstrukcji zdania.
    W zdaniu "Płód ma 3 cale długości" jest podmiotem.
    W zdaniu "Na USG widzę płód" jest dopełnieniem, czyli przedmiotem obserwacji.
    Zapewne chodziło Ci o inne znaczenie słów przedmiot i podmiot, więc zdefiniuj je
    proszę, to się do nich ustosunkuję." Oczywiście, że nie mówiłem o podmiocie jako
    części zdania skoro przeciwstawiłem mu przedmiot. W naszych rozważaniach osobę
    nazywam podmiotem. I tak to definiuję.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 23.07.09, 08:09
    rambo_pl napisał:

    > W naszych rozważaniach osobę
    > nazywam podmiotem. I tak to definiuję.
    >
    W takim razie płód nie jest podmiotem, bo nie jest osobą.
    Jeżeli dodatkowo wprowadzisz dychotomiczny podział na podmioty i przedmioty, to
    w takiej definicji płód będzie przedmiotem. Nie bardzo wiem po co tworzysz
    osobny aparat pojęciowy oderwany od rzeczywistości i czemu ma on służyć, ale
    mogę pograć w tę grę.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 23.07.09, 12:41
    Napisałem:

    > W naszych rozważaniach osobę
    > nazywam podmiotem. I tak to definiuję.
    >
    Lernakow odpisał: "W takim razie płód nie jest podmiotem, bo nie jest osobą."
    Widzę, że lubisz bawić się słowami. Uporządkuję wypowiedzi, abyś nie miał
    żadnych wątpliwości ze zrozumieniem tekstu. Ktoś, kto poczyna się z mężczyzny i
    kobiety w pierwszej fazie swego życia nazywamy płodem. Nie przeszkadza to nam
    abyśmy nazywali go podmiotem, osobą, człowiekiem, istotą ludzką. Oczywiście nie
    nazwę tej istoty przedmiotem.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 23.07.09, 12:52
    rambo_pl napisał:

    > Ktoś, kto poczyna się z mężczyzny i kobiety w pierwszej
    > fazie swego życia nazywamy płodem.
    >
    Widzisz - podświadomie czujesz, że to bzdura. Bo gdyby to był "ktoś" to pierwsze
    słowo brzmiałoby "kogoś". A Ty użyłeś odmiany bezosobowej - jak w "coś". Bo tak
    powinno brzmieć to zdanie: "Coś, co poczyna się z mężczyzny i kobiety w
    pierwszej fazie jego (nie swego, bo nie o nasze życie tu chodzi) nazywamy płodem."

    > Oczywiście nie nazwę tej istoty przedmiotem.
    >
    Jak tworzysz dychotomiczny podział na podmiot i przedmiot i obiekt badań nie
    zakwalifikuje się do grupy podmiotów, to musisz go nazwać przedmiotem. Na
    szczęście nikt poza Tobą w takie absurdy nie brnie (no ja brnę - dla zabawy i
    dla wykazania Ci bzdury).

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 23.07.09, 15:01
    lernakow napisał: "Jak tworzysz dychotomiczny podział na podmiot i przedmiot i
    obiekt badań nie
    zakwalifikuje się do grupy podmiotów, to musisz go nazwać przedmiotem. Na
    szczęście nikt poza Tobą w takie absurdy nie brnie (no ja brnę - dla zabawy i
    dla wykazania Ci bzdury). Gadasz po próżnicy! Nie stosuję żadnych dychotomii.
    Człowieka różnie mogę nazywać lecz dopóki żyje nigdy nie nazwę przedmiotem.
    Odbieranie płodowi podmiotowości służy wyłącznie do usprawiedliwiania aborcji.
    Nie wynika to z żadnej wiedzy ale wcześniej sformułowanych założeń.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 23.07.09, 15:07
    rambo_pl napisał:

    > Odbieranie płodowi podmiotowości służy wyłącznie
    > do usprawiedliwiania aborcji.
    >
    Jeden powie "nienadawanie", drugi "odbieranie".
    Jeden powie "przyrodzona podmiotowość", drugi zaznacza, że przyrodzona
    cecha to taka, której nabywa się przy narodzinach i zapyta, czy chodziło o
    "przypoczętą podmiotowość".

    A wszystko dlatego, że:

    > Nie wynika to z żadnej wiedzy ale wcześniej
    > sformułowanych założeń.
    >
    Otóż to. I dotyczy to obu stanowisk. Jedno nie jest lepsze od drugiego. Oba mogą
    występować obok siebie w społeczeństwie, ale tylko jedno na raz może zostać
    ujęte w prawie powszechnym. Które i na jakiej podstawie? Może Twoje, bo masz
    bardziej bojowy nick. Może moje, bo jestem ładniejszy. Ale to też będą
    arbitralnie przyjęte kryteria.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 23.07.09, 15:20
    Zapominasz, że człowiek ma naturalne, a nie nadane prawo do życia. Chciałbym
    abyś według naukowych wymagań określił człowieka przed upływem 1916 godzin. Czy
    to jest zwierze? Jak się nazywa i kiedy przestaje istnieć? Czy można jego koniec
    obliczyć co do minuty?
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 23.07.09, 15:29
    rambo_pl napisał:

    > Zapominasz, że człowiek ma naturalne, a nie nadane
    > prawo do życia.
    >
    Co to jest "naturalne prawo do życia"? Czy mysz też je ma?

    > Chciałbym abyś według naukowych wymagań określił człowieka
    > przed upływem 1916 godzin.
    >
    A jakie są te naukowe wymagania i dlaczego akurat 1916 godzin oraz od którego
    momentu mam liczyć te godziny? Doprecyzuj trochę pracę, jakiej ode mnie
    wymagasz. Jeżeli chodzi o 1916 godzin od zapłodnienia (ale dlaczego akurat
    1916?), to nie mówimy o określeniu człowieka, tylko o określeniu płodu. Płód
    określiłbym zapewne - hmm, jakiego by tu naukowego zwrotu użyć - o, wiem:
    płodem. Ludzkim płodem, żeby nie pomylić z płodami innych ssaków.

    > Czy to jest zwierze? Jak się nazywa i kiedy przestaje istnieć?
    > Czy można jego koniec obliczyć co do minuty?
    >
    To jest płód. Nie przestaje istnieć, chyba, że dojdzie do poronienia
    (naturalnego, czy też wywołanego). Zmienia się w człowieka. Nie w chomika, nie w
    zieloną wróżkę. W człowieka. A przedtem jest płodem. Wykasowali Ci to słowo ze
    słownika, czy co?

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 23.07.09, 15:36
    Lrnakow napisał:"Płód
    określiłbym zapewne - hmm, jakiego by tu naukowego zwrotu użyć - o, wiem:
    płodem. Ludzkim płodem, żeby nie pomylić z płodami innych ssaków." Ty na taką
    tautologię cię stać? Nie mam więcej pytań bo widzę, że temat przerasta ciebie.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 23.07.09, 15:38
    rambo_pl napisał:

    > Ty na taką tautologię cię stać?
    >
    A Ty jak określiłbyś człowieka? Inaczej niż człowiekiem? Bo wiesz, jeżeli
    człowiekiem, to popadasz w tautologię i nie ma co z Tobą gadać.
    Co, skończyły się argumenty i pora strzelić focha?


    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 23.07.09, 15:49
    Już wcześniej napisałem jakich słów używam by określić człowieka. Nie posłużyłem
    się wtedy żadną tautologią. Nie potrafisz naukowo sklasyfikować człowieka w
    okresie płodowym. Nie przedstawiłeś mi precyzyjnie, ponad wszelką wątpliwość
    momentu, w którym zaczynasz używać słowa człowiek.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 23.07.09, 16:00
    rambo_pl napisał:

    > Już wcześniej napisałem jakich słów używam by określić człowieka.
    >
    Nie były to żadne naukowe terminy, których ode mnie oczekujesz. Ot, określenia
    różnych etapów życia i nie tylko. I to etapów, których nie potrafisz z naukową
    precyzją rozdzielić (dokąd niemowlę, dokąd podlotek, dokąd kobieta, a odkąd
    staruszka).

    > Nie potrafisz naukowo sklasyfikować człowieka w okresie płodowym.
    >
    Płód. To jest właśnie naukowe określenie tego czegoś.

    > Nie przedstawiłeś mi precyzyjnie, ponad wszelką wątpliwość
    > momentu, w którym zaczynasz używać słowa człowiek.
    >
    Owszem, przedstawiłem. Ja osobiście "człowiekiem" zaczynam nazywać od
    narodzenia. I pisałem o tym. Skłonny jestem do pewnej ochrony prawnej życia
    płodu od chwili pierwszych emisji fal mózgowych, która następuje po 12 tygodniu.
    Mało precyzyjne? W przypadku ewentualnego zabiegu usuwania ciąży jest to bardzo
    precyzyjna procedura medyczna, która dostarcza nam jasny wynik: jest fala / nie
    ma fali.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 23.07.09, 16:28
    Lernakow napisał:"Płód. To jest właśnie naukowe określenie tego czegoś." Jacy
    "naukowcy" to "coś" nazywają płodem. Znam lekarzy, którzy mówią o płodzie,
    noworodku, niemowlęciu i podobnie. Nie słyszałem aby jakiś normalny lekarz
    powiedział kobiecie w drugim, czy trzecim miesiącu ciąży, że takie "coś" w sobie.

    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 23.07.09, 17:36
    rambo_pl napisał:

    > Jacy "naukowcy" to "coś" nazywają płodem.
    >
    Biolodzy głównie.

    > Znam lekarzy, którzy mówią o płodzie, noworodku, niemowlęciu
    > i podobnie. Nie słyszałem aby jakiś normalny lekarz
    > powiedział kobiecie w drugim, czy trzecim miesiącu ciąży,
    > że takie "coś" w sobie.
    >
    Rozumiem, że byłeś przy wielu rozmowach lekarzy z kobietami w drugim, czy trzecim miesiącu ciąży?
    I czy to cokolwiek zmienia w fakcie, że naukowcy - i lekarze - używają tu określenia "płód"?

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 23.07.09, 20:56
    Używanie słowa płód nie wyklucza jego człowieczeństwo. Lekarz powie płód. Matka
    powie moje dziecko. A cynik powie coś.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 24.07.09, 05:52
    rambo_pl napisał:

    > Używanie słowa płód nie wyklucza jego człowieczeństwo.
    >
    Ani się go nie potwierdza.

    > Lekarz powie płód. Matka powie moje dziecko. A cynik powie coś.
    >
    Lekarz w tym towarzystwie jest chyba najbardziej kompetentny. Trzymajmy się więc
    słowa płód.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 25.07.09, 23:38
    Lernakow napisał:"Lekarz w tym towarzystwie jest chyba najbardziej kompetentny.
    Trzymajmy się więc
    słowa płód" Lekarze są matkami. W twoich rozważaniach zauważyłem brak
    samodzielności. Posługujesz się bezmyślnie pewną sztampą. Ale to nie zwalnia cię
    od samodzielnego myślenia i wrażliwości. Twoje wywody można zilustrować
    następująco: Para wodna nie jest wodą bo nie jest płynem. Z dwojga osób,
    mężczyzny i kobiety poczyna się wyłącznie człowiek, nie jakiś człowiek ale
    konkretny. Gatunek ludzki rozmnaża się płciowo i nikt poważny nie może
    twierdzić, że embrion nie jest gatunkiem ludzkim.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 26.07.09, 08:19
    rambo_pl napisał:

    > Lekarze są matkami.
    >
    Bywają. Ciekawe, jak wtedy nazywają płód. Pewnie jedne płodem, a inne - być może - dzieckiem. I co z tego wynika dla ogółu?

    > W twoich rozważaniach zauważyłem brak
    > samodzielności. Posługujesz się bezmyślnie pewną sztampą.
    >
    To już musisz się w argumentacji odwoływać do swoich błędnych spostrzeżeń? Merytoryczne argumenty się skończyły?

    > Ale to nie zwalnia cię
    > od samodzielnego myślenia i wrażliwości.
    >
    Od wrażliwości w ogóle czuję się zwolniony. Zdarza mi się ona, ale nie z obowiązku. Co do samodzielnego myślenia - wykaż jego brak, zanim zaczniesz się nań powoływać, bo póki co to pustosłowie.

    > Twoje wywody można zilustrować następująco:
    > Para wodna nie jest wodą bo nie jest płynem.
    >
    I znów - nie umiesz podważyć tego, co piszę, więc piszesz sam coś, co wydaje Ci się podobne do mojego i podważasz to. Dyskutujesz sam z sobą. Bez sensu.

    > Z dwojga osób, mężczyzny i kobiety poczyna się wyłącznie
    > człowiek, nie jakiś człowiek ale konkretny.
    >
    Ludzie poczynają płód. Z płodu rozwija się człowiek. Przeskakujesz jeden etap.

    > Gatunek ludzki rozmnaża się płciowo i nikt poważny nie może
    > twierdzić, że embrion nie jest gatunkiem ludzkim.
    >
    Nikt nie twierdzi, że to jakiś inny gatunek.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 26.07.09, 11:06
    Rambo_pl napisał:> Gatunek ludzki rozmnaża się płciowo i nikt poważny nie może
    > twierdzić, że embrion nie jest gatunkiem ludzkim.
    >
    Lernakow odpisał: "Nikt nie twierdzi, że to jakiś inny gatunek." Widzę, tobie
    nie chodzi o poznanie prawdy. Mieszasz pojęcia w dyskusji by w odpowiednim
    momencie przeforsować swoje racje (a raczej wyczytane). Oczywiście, możesz
    twierdzić, że nikt wcześniej nie napisał, że zarówno płód jak i dorosłego
    człowieka nazywamy gatunkiem ludzkim. Nazywanie kogoś gatunkiem ludzkim jest
    tożsame z nazwaniem go człowiekiem.Jeżeli każdy płód jest gatunkiem ludzkim oraz
    każdy gatunek ludzki jest człowiekiem to każdy płód jest człowiekiem. Bawienie
    się sylogizmami to twoje ulubione zajęcie.. Wydaje mi się, że wynika to z
    twojej niepewności wobec spraw oczywistych, o której pisałeś w poprzednich postach.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • Gość: nehsa IP: *.saite.com.pl 26.07.09, 11:23
    "3grosze" nehsy:
    W jakim momencie przychodzimy na świat?
    W świadectwach nieskończenie racjonalnej Nauki Ojca, m.in. czytamy:
    Ew.św.Jana 1/9
    "Tenci był tą prawdziwą Światłością, która oświeca każdego
    człowieka, przychodzącego na świat."

    W jakim momencie Stwórca, czyli Syn Ojca, w następstwie swojej
    samoofiary, czyni nas ludźmi?

    Ew.Ew.św.Mateusza 19/4, św.Marka10/6-9
    "A On odpowiadając, rzekł:
    Ten, który stworzył na początku człowieka, mężczyznę i niewiastę
    uczynił je."
    "I będą dwoje jednem ciałem."
    "Co tedy On złączył, człowiek niechaj nie rozłącza."

    Przytoczone wyżej świadectwa Nauki Ojca, jednoznacznie uzależniają
    poczęcie człowieka, od człowieka niewiasty i człowieka mężczyzny.
    I, co oczywiste, kategorycznie wykluczają ewentualność
    dzieworództwa
    , w tym, dzieworództwa Maryi.
    Przytoczone słowa w żaden sposób nie nakłaniają ludzi do
    spontanicznego rozrodu. I nie preferują, ani potępiają sposobów
    zapłodnienia, np. in vitro.
    Ew.św.Jana 16/21
    Niewiasta, gdy rodzi, smutek ma, bo przyszła godzina jej; lecz gdy
    porodzi dzieciątko, już nie pamięta uciśnienia, dla radości, iż się
    człowiek na świat narodził."

    Z tych świadectw Nauki Ojca natomiast wynika, że:
    1./ Dzieciątko=człowiek przychodzi na świat w organiźmie-
    ustroju niewiasty, zatem w momencie zagnieżdżenia się zapłodnionego
    jaja w macicy. A więc traktowanie tysięcy sztucznie zapłodnionych
    komórek jajowych, przechowywanych w ciekłym azocie, jako ludzi, jest
    oczywistym dowodem postępującego zidiocenia.

    2./ Żaden człowiek, nigdy nie przyjdzie na świat, i nie
    narodzi się poza organizmem niewiasty-rodzicielki.
  • e-skin 30.07.09, 10:18
    hm.. ciekawe to..
  • lernakow 26.07.09, 12:39
    rambo_pl napisał:

    > Widzę, tobie nie chodzi o poznanie prawdy.
    >
    Nie spodziewam się, bym miał ją usłyszeć od Ciebie.

    > Mieszasz pojęcia w dyskusji by w odpowiednim
    > momencie przeforsować swoje racje (a raczej wyczytane).
    >
    Jakiś przykład?

    > Nazywanie kogoś gatunkiem ludzkim jest tożsame
    > z nazwaniem go człowiekiem. Jeżeli każdy płód jest
    > gatunkiem ludzkim oraz każdy gatunek ludzki jest człowiekiem
    > to każdy płód jest człowiekiem.
    >
    Ale płód nie jest gatunkiem ludzkim, tylko płodem ludzkiego gatunku. Podobnie jak ręka ludzka jest ręką ludzkiego gatunku, ale nie ma podmiotowości innej, niż ta należąca do człowieka, który ma tę rękę.

    > Bawienie się sylogizmami to twoje ulubione zajęcie..
    >
    Bynajmniej. Wolę bawić się ciałem niewieścim. Ale Ty oczywiście znasz mnie lepiej.

    > Wydaje mi się, że wynika to z twojej niepewności wobec spraw
    > oczywistych, o której pisałeś w poprzednich postach.
    >
    Skoro istnieje niepewność, to widać sprawy nie są oczywiste.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 26.07.09, 15:22
    Lernakow napisał:"Ale płód nie jest gatunkiem ludzkim, tylko płodem ludzkiego
    gatunku. Podobnie jak ręka ludzka jest ręką ludzkiego gatunku, ale nie ma
    podmiotowości innej, niż ta należąca do człowieka, który ma tę rękę." Uff. Ty
    chyba nie czytałeś tego , co napisałeś. Bo ni składu ni ładu w tym.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • e-skin 26.07.09, 15:35
    nie wymagaj od lewaka logicznego myslenia. Równie dobrze mógłbyś uczyć kota jazdy na rowerze
  • lernakow 26.07.09, 16:05
    rambo_pl napisał:

    > Uff. Ty chyba nie czytałeś tego , co napisałeś.
    > Bo ni składu ni ładu w tym.
    >
    Po prostu nie rozumiesz. Nie szkodzi. Z kontaktów wnoszę, że zdążyłeś już oswoić się z takim stanem.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 26.07.09, 16:16
    Lernakow napisał:"płód nie jest gatunkiem ludzkim, tylko płodem ludzkiego
    gatunku." Według tego schematu można budować tysiące nonsensownych zdań.
    Przykładowo, łódź nie jest obiektem pływającym, tylko łodzią pływającego obiektu.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 26.07.09, 16:49
    rambo_pl napisał:

    > Lernakow napisał:"płód nie jest gatunkiem ludzkim,
    > tylko płodem ludzkiego gatunku." Według tego schematu
    > można budować tysiące nonsensownych zdań.
    > Przykładowo, łódź nie jest obiektem pływającym,
    > tylko łodzią pływającego obiektu.
    >
    Pisałem, że nie zrozumiałeś, a Ty uprzejmie tego dowiodłeś.
    Określenie "ludzki", czy "gatunek ludzki" wobec płodu - jakkolwiek słuszne - nie implikuje jego podmiotowego człowieczeństwa. Podobnie jak ludzka może być ręka, ludzki włos, ludzka pamięć.
    Co do Twojego przykładu: gatunek ludzki inaczej wchodzi w związki frazeologiczne, niż obiekt pływający, bo obejmuje swoim zakresem pojęciowym wszystkich przedstawicieli naraz, podczas gdy obiekt pływający każdego przedstawiciela z osobna. Stąd bezsensowne przekształcenie zdania, z tym, że bezsens jest wyłącznie po Twojej stronie.
    Swoją drogą jesteś drugim tego weekendu człowiekiem reprezentującym poglądy raczej prawicowe w kwestii światopoglądowej (nie wnikam w przekonania ekonomiczne), któremu wyjaśniam na forum zawiłości języka polskiego, który osobie miłującej wartości narodowe powinien być szczególnie bliski i znany.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 26.07.09, 17:05
    Tu nie chodzi o zawiłości językowe tylko pseudonaukowy bełkot.Zabawa sylogizmami
    jest fascynująca dla ludzi, którzy mają pierwsze kontakty z filozofią. Widzę,
    zatrzymałeś na tym poziomie. Pisząc, że o"kreślenie "ludzki", czy "gatunek
    ludzki" wobec płodu - jakkolwiek słuszne - ni
    > e implikuje jego podmiotowego człowieczeństwa." mijasz się z prawdą.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 26.07.09, 17:17
    rambo_pl napisał:

    > Tu nie chodzi o zawiłości językowe tylko pseudonaukowy bełkot.
    >
    Skoro to pseudonaukowy bełkot, to z łatwością to wykażesz. Ale nie - wolisz gołosłownie to napisać i powtórzyć i powtórzyć, a ciężar dowodu zwisa Ci swobodnie.

    > Zabawa sylogizmami jest fascynująca dla ludzi, którzy mają
    > pierwsze kontakty z filozofią. Widzę, zatrzymałeś na tym poziomie.
    >
    Wskaż sylogizm napisany przeze mnie. Przeze mnie - podkreślam - a nie Twój wymysł, który mi przypisujesz i tryumfalnie ogłaszasz sylogizmem.

    > Pisząc, że o"kreślenie "ludzki", czy "gatunek
    > ludzki" wobec płodu - jakkolwiek słuszne - ni
    > > e implikuje jego podmiotowego człowieczeństwa."
    > mijasz się z prawdą.
    >
    Przecież zaraz podałem przykłady innych "ludzkich" obiektów, które nie mają podmiotowego człowieczeństwa. Nie ustosunkujesz się do tego? Wolisz powtórzyć swoje gołosłowne "mijasz się z prawdą"?
    Skąd możesz wiedzieć, czy się z nią mijam, skoro nie widziałeś jej nigdy nawet z daleka?

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 26.07.09, 17:16

    Spadkobierca może być także dziecko nienarodzone , jeżeli w chwili otwarcia
    spadku było poczęte, o ile urodzi się żywe. Tak stanowi prawo. Dla prawników
    płód jest osobą fizyczną.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 26.07.09, 17:21
    rambo_pl napisał:

    > Spadkobierca może być także dziecko nienarodzone ,
    > jeżeli w chwili otwarcia spadku było poczęte,
    > o ile urodzi się żywe. Tak stanowi prawo. Dla prawników
    > płód jest osobą fizyczną.
    >
    Jest - jeśli urodzi się żywe.
    Jeżeli urodzi się żywe - dziedziczy i jeśli zaraz potem umrze rodzina dziedziczy po nim stosownie do pokrewieństwa z dzieckiem.
    Jeżeli urodzi się martwe - nie dziedziczy i wszystko jest liczone tak, jakby go nie było.
    Dla prawników osobą fizyczną jest dziecko, które urodziło się żywe.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 26.07.09, 18:20
    Kilka razy powtarzasz "jeżeli urodzi się żywe" by znowu manipulować moim
    tekstem. Napisałem coś więcej ale ciebie to nie interesuję bo jest ci....
    niepotrzebne. Większość dzieci nienarodzonych rodzi się i żyje długo
    szczęśliwie. Spadkobiercą nie może być pies ,kot czy ulubiony samochód.
    Spadkobiercami mogą być wyłącznie ludzie. Powtarzam jeszcze raz: spadkobiercą
    może być także dziecko nienarodzone
    . Twoje posty świadczą, że bardziej cię
    interesuje manipulacja słowami niż zdobywanie wiedzy.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 26.07.09, 19:33
    rambo_pl napisał:

    > Kilka razy powtarzasz "jeżeli urodzi się żywe"
    > by znowu manipulować moim tekstem.
    >
    Powtarzam, bo tak jest w prawie. Płód podmiotowość prawną człowieka (w tym spadkobiercy) nabywa w chwili narodzenia żywego.

    > Napisałem coś więcej ale ciebie to nie interesuję bo jest ci....
    > niepotrzebne.
    >
    Co więcej napisałeś? Przytoczyłem całą Twoją wypowiedź i odniosłem się do każdej zawartej w niej myśli.

    Co więcej napisałeś? Przytoczyłeś opis przepisów. Wskazałem o co w nich chodzi

    > Większość dzieci nienarodzonych rodzi się i żyje długo szczęśliwie.
    >
    Dzieci nienarodzone to oksymoron.

    > Spadkobiercą nie może być pies ,kot czy ulubiony samochód.
    > Spadkobiercami mogą być wyłącznie ludzie. Powtarzam jeszcze
    > raz: spadkobiercą może być także dziecko nienarodzone.
    >
    Nie może być. Spadkobiercą jest dziecko, które narodzi się żywe, nawet, jeśli stanie się to po śmierci spadkodawcy. Wyjaśnię Ci to na przykładzie:
    Spadkodawca umiera, jego żona poroniła. Dla Ciebie: dziecko, spadkobierca powinno objąć spadek, a wobec poronienia (dla Ciebie: śmierci dziecka) krewni powinni dziedziczyć po nim (skoro płód ma podmiotowość). Dla mnie: nie było dziecka, tylko płód, dziedziczą pozostali krewni po pierwotnym spadkodawcy.
    Którą wersję wspiera prawo? Moją - nie było dziecka, nie ma tej postaci w łańcuchu dziedziczenia, wszystko liczy się od pierwotnego spadkodawcy. Pogrobowiec dziedziczy jeśli urodzi się żywy. Choćby żył tylko minutę - wchodzi do łańcucha dziedziczenia. Jeżeli jednak nie urodzi się żywy - dla prawa nigdy nie istniał.

    > Twoje posty świadczą, że bardziej cię
    > interesuje manipulacja słowami niż zdobywanie wiedzy.
    >
    Od Ciebie żadna wiedza nie wpływa, więc cóż mi to pozostaje, poza tłumaczeniem Ci dość prostych w sumie spraw. Bez skutku, choć nie czuję się winny.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 26.07.09, 21:55
    Napisałem, że spadkobiercą może być nierodzone dziecko jeśli spełni jeden
    warunek: nie umrze. Nie tłumacz mi czegoś, co ja starałem ci się wytłumaczyć.
    Powtarzasz jedynie to, co wcześniej napisałem. Tu świadomie skupiłeś się na
    warunku, który musi spełnić nienarodzone dziecko. Węsząc tutaj słabość mojego
    wywodu. A pomijasz istotę rzeczy czyli fakt, że prawodawca traktuje nienarodzone
    dziecko tak jak inne osoby. Muszę tutaj dodać, że prawa człowieka są wrodzone a
    nie nabyte. Człowiek rozwija się od momentu poczęcia i nie możemy odbierać mu
    należnych mu praw ze względu na kondycję biologiczna.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • e-skin 26.07.09, 22:12
    fakt,dziecko w fazie płodowej ma już prawa spadkowe
  • lernakow 27.07.09, 07:07
    e-skin napisał:

    > fakt,dziecko w fazie płodowej ma już prawa spadkowe
    >
    Płód nie ma praw spadkowych. Nabywa je, jeśli urodzi się żywe.
    Jeżeli do tego nie dojdzie - nigdy nie istniał, nie objął spadku, nikt po nim
    nie dziedziczy.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • lernakow 27.07.09, 07:06
    rambo_pl napisał:

    > Napisałem, że spadkobiercą może być nierodzone dziecko
    > jeśli spełni jeden warunek: nie umrze.
    >
    Nie. Spadkobiercą może być narodzone dziecko.
    Jeżeli nie urodzi się żywe (a nie "nie umrze") - dla prawa nie istniało.

    > Nie tłumacz mi czegoś, co ja starałem ci się wytłumaczyć.
    >
    Tłumaczę Ci coś, czego nie rozumiesz. To, czy Ty starasz się to wytłumaczyć,
    jest wtórne.

    > Tu świadomie skupiłeś się na warunku, który musi spełnić
    > nienarodzone dziecko. Węsząc tutaj słabość mojego wywodu.
    >
    Nie jest to warunek spełniany przez kogoś, tylko zdarzenie, które musi zaistnieć
    - poród żywy. Bo wtedy nabywamy wszystkie prawa.
    Gdyby było inaczej po obumarłym płodzie dziedziczonoby, a tak nie jest.

    > A pomijasz istotę rzeczy czyli fakt, że prawodawca
    > traktuje nienarodzone dziecko tak jak inne osoby.
    >
    Powtórz to jeszcze kilka razy, ale prawdą to się nie stanie.
    Bez żywego porodu dla prawa spadkowego nie ma i nigdy nie było dziecka.

    > Muszę tutaj dodać, że prawa człowieka są wrodzone a
    > nie nabyte.
    >
    Wrodzone - jak sama nazwa wskazuje - to uzyskane w chwili narodzin.

    > Człowiek rozwija się od momentu poczęcia i nie możemy odbierać mu
    > należnych mu praw ze względu na kondycję biologiczna.
    >
    Płód rozwija się od momentu poczęcia. Człowiekiem staje się w chwili narodzin.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 27.07.09, 17:20
    Śmieszne są twoje wywody. Jeszcze uzurpujesz sobie rozpoczęcie temtu o prawie
    spadkowym. Znam wykładnie tego prawa. Śmieszne, bo z uporem maniaka akcentujesz
    narodziny dziecka jako kryterium. Powtarzam: dzieci zwykle się rodzą a rzadko
    umierają przed porodem. Wydaje mi się, że nie chcesz przyjąć faktu, że
    prawodawca uwzględnia człowieka w czasie przedporodowym bo burzy to twój
    nieludzki obraz świata. Poza tym brak spójności w twoich wypowiedziach raz
    twierdzisz, że nazywasz płód człowiekiem po 12 tygodniach a innym razem po
    urodzeniu. Traktujesz słowa instrumentalnie. Grasz nimi smutną i nudnawą muzykę.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 27.07.09, 17:50
    rambo_pl napisał:

    > Śmieszne są twoje wywody.
    >
    Śmieszne jest to, że stawiasz zarzuty, a poproszony o konkrety odpuszczasz niewygodne wątki, po czym wprowadzasz nowe, na których znów dostajesz baty. Znalazłeś już moje sylogizmy?

    > Jeszcze uzurpujesz sobie rozpoczęcie temtu o prawie spadkowym.
    >
    I kolejne kłamstwo. Gdzie sobie uzurpuję?

    > Znam wykładnie tego prawa. Śmieszne, bo z uporem maniaka akcentujesz
    > narodziny dziecka jako kryterium.
    >
    Bo to jedyne kryterium, jakie to prawo stawia.
    Właściwie jest jeszcze jedno - dziecko musi być poczęte przed śmiercią spadkodawcy. Niby oczywistość, ale nie w dobie in vitro.

    > Powtarzam: dzieci zwykle się rodzą a rzadko umierają przed porodem.
    >
    Powiem więcej: dzieci nigdy nie umierają przed porodem, bo przed porodem nie ma dzieci. Jest płód i jest poronienie.

    > Wydaje mi się, że nie chcesz przyjąć faktu, że prawodawca
    > uwzględnia człowieka w czasie przedporodowym bo burzy to twój
    > nieludzki obraz świata.
    >
    Tłumaczę Ci tylko jak się rzeczy mają. Na przykładach i ze szczegółami przepisów, które jawnie przeczą Twoim księżycowym teoriom.

    > Poza tym brak spójności w twoich wypowiedziach raz
    > twierdzisz, że nazywasz płód człowiekiem po 12 tygodniach
    > a innym razem po urodzeniu.
    >
    Do Ciebie nawet tłumaczenie wprost nie dociera. Już Ci w tym wątku wyjaśniłem, że dzieckiem nazywam od chwili urodzenia, a po 12 tygodniu skłonny jestem wprowadzić prawną ochronę płodu w pewnym zakresie.

    > Traktujesz słowa instrumentalnie. Grasz nimi smutną
    > i nudnawą muzykę.
    >
    Ostatnie zdanie wskazuje, że Tobie subtelność tego instrumentu jest obca. Metafora jak cepem z łajna wyciosana.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 27.07.09, 20:34
    Przedstawiłem ci w swoich normalne spojrzenie na istotę człowieczeństwa. A ty
    uparcie i ślepo hołdujesz morderczej ideologii, która ustalając sobie jeden
    element w cyklu rozwoju człowieka za rozstrzygający neguje jego człowieczeństwo.
    Podobnie czynili ustawodawcy w nowoczesnej III Rzeszy definiując untermescha
    lub RPA wprowadzając apartheid. Rozwój konkretnego człowieka zaczyna się momentu
    poczęcia.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 27.07.09, 21:55
    rambo_pl napisał:

    > ty uparcie i ślepo hołdujesz morderczej ideologii,
    > która ustalając sobie jeden element w cyklu rozwoju
    > człowieka za rozstrzygający neguje jego człowieczeństwo
    >

    a następnie:

    > Rozwój konkretnego człowieka zaczyna się momentu poczęcia.
    >
    I kto tu ustala sobie jeden element w cyklu rozwoju (poczęcie)?

    Widzisz, jakiś moment trzeba wyznaczyć. Sam fakt naszego sporu, który nie jest naszym prywatnym sporem, tylko odbiciem wielkiego podziału poglądów ludzi na całym świecie, świadczy o tym, że wybór nie jest oczywisty.
    Więc nie wyjeżdżaj mi z nazistami i apartheidem, bo nie mają nic wspólnego z istotą sporu, mają natomiast wiele wspólnego z Twoim przekonaniem, że znasz jedyną prawdę.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 27.07.09, 22:42
    Dlaczego trzeba jakiś moment wyznaczyć?
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 28.07.09, 08:15
    rambo_pl napisał:

    > A może trzeba tobie tego typu regulacji prawnych?
    >
    He he, dobre.
    Rzecz w tym, że wśród ludzi nie definiuje się w ten sposób nazw zwyczajowych
    (dziecko, podlotek, starzec), ale de facto odpowiednie regulacje istnieją:
    - narodziny - początek życia
    - 13 lat - można mieć konto w banku i jakieś tam jeszcze rzeczy robić
    - 15 lat - można podejmować świadome decyzje dotyczące pożycia
    - 18 lat - pełnoletność
    - 21 lat - bierne prawa wyborcze do niektórych stanowisk
    - 35 lat - bierne prawo wyborcze na prezydenta
    - 60/65 lat - wiek emerytalny.
    Wskazana przez Ciebie dyrektywa przypisuje po prostu nazwy do przedziałów
    czasowych. Ludzie poczuliby się oburzeni, gdyby zrobić coś takiego z nimi, ale
    regulując datami różne prawa bez wiązania tego z nazwą uzyskujemy ten sam efekt.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • lernakow 28.07.09, 08:09
    rambo_pl napisał:

    > Dlaczego trzeba jakiś moment wyznaczyć?
    >
    Przepis prawny musi być umocowany na jakichś kryteriach.
    Prywatnie nie trzeba - na potrzeby ustawy owszem.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • Gość: nehsa IP: *.saite.com.pl 26.07.09, 18:27
    Zgodnie z Nauką Wszechmogącego Ojca(Boga), od momentu zagnieżdżenia
    się zapłodnionej kamórki jajowej w ściance macicy, datuje się
    życie człowieka, który w tym momencie przychodzi na świat
    .
    Nauki ludzkie mogą sobie Go zwać, jak tylko chcą.
    Frazeologia, kwitnie również w prawie.
  • Gość: nehsa IP: *.saite.com.pl 26.07.09, 18:45
    inicjator(ka) wątku przytoczyła słowa Jana Pawła II, które brzmią:

    "Jan Paweł II mówił, naród który zabija własne dzieci jest
    narodem bez przyszłości."


    i dopowiedź nehsy:
    Z Nauki Ojca(Boga) dobitnie wynika, że naród, w którym poczęcie
    dziecka jest stymulowane potrzebą-żądzą-chcicą, zamiast
    świadomego odpowiedzialności za skutki współżycia płci człowieka
    uczucia
    , jest społeczeństw podobnym zwierzętom, i taki naród,
    nie tylko jest bez przyszłości, ale jest, i bez godności.
  • rambo_pl 23.07.09, 21:03
    Czy nie dziwi cię całkowita ochrona prawna jaj dzikich ptaków wobec tendencji
    pewnych ludzi do zabijania nienarodzonych dzieci?
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 24.07.09, 05:55
    rambo_pl napisał:

    > Czy nie dziwi cię całkowita ochrona prawna jaj dzikich ptaków
    > wobec tendencji pewnych ludzi do zabijania nienarodzonych dzieci?
    >
    Jakoś mnie nie dziwi. Prawodawca bierze pod uwagę więcej, niż jedną cechę naraz.
    Wystarcza mu RAM-u, żeby pociągnąć analizę wieloczynnikową. I mnie w sumie też.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 24.07.09, 22:36
    "Jeżeli uznać, że jest rzeczą, to nie przysługują mu nawet prawa należne
    zwierzętom, wywalczone przez ekologów. Można go bezkarnie i bez żadnej kontroli
    zabijać, przeprowadzać na nim dowolne eksperymenty. Absurd - nie można żadnej
    istoty żywej traktować na równi z przedmiotami." http://www.embrion.pl/ivmoral.php
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 25.07.09, 07:57
    rambo_pl napisał:

    > "Jeżeli uznać, że jest rzeczą, to nie przysługują mu nawet
    > prawa należne zwierzętom, wywalczone przez ekologów.
    > Można go bezkarnie i bez żadnej kontroli
    > zabijać, przeprowadzać na nim dowolne eksperymenty.
    > Absurd - nie można żadnej
    > istoty żywej traktować na równi z przedmiotami."
    > www.embrion.pl/ivmoral.php
    >
    Już pisałem: tworzysz tekst, którego nie pisałem, a potem z nim dyskutujesz. Przecież to bez sensu. Ogarnij się, człowieku!

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 25.07.09, 17:52
    Przepraszam jeśli coś przekręciłem. Z Twojej ostatniej wypowiedzi zrozumiałem,
    że uważasz ochronę płodu ludzkiego równie godną ochrony prawnej, co już maja
    zapewnione pewne ptaki?
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 25.07.09, 18:12
    rambo_pl napisał:

    > Przepraszam jeśli coś przekręciłem. Z Twojej ostatniej
    > wypowiedzi zrozumiałem,
    > że uważasz ochronę płodu ludzkiego równie godną ochrony
    > prawnej, co już maja zapewnione pewne ptaki?
    >
    Przekręciłeś, ale nie musisz przepraszać. Nie uważam.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 22.07.09, 15:59
    > Dziwię, że tak mocno akcentujesz rolę regulacji
    > prawnych w "uznawaniu człowieczeństwa".
    >
    lernakow napisał: "Odwrotnie: rolę uznawania człowieczeństwa w tworzeniu
    regulacji prawnych. Teraz
    mniej się dziwisz? " He, he nie dziwię się bowiem "rola człowieństwa w tworzeniu
    regulacji prawnych" jest niepodważalna, po prostu 100%. Ludzie formułują
    regulacje prawne. A nie odwrotnie.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • e-skin 22.07.09, 22:30
    jest jeden wyjątek, 10 przykazań bożych..
  • rambo_pl 22.07.09, 22:47
    Gdybyśmy zaczęli po swojemu ustalać 10 przykazań to wtedy żadna rozmowa nie
    miałaby sensu. Prawo buszu zaczęło by obowiązywać.
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 23.07.09, 08:14
    rambo_pl napisał:

    > Gdybyśmy zaczęli po swojemu ustalać 10 przykazań
    > to wtedy żadna rozmowa nie miałaby sensu.
    > Prawo buszu zaczęło by obowiązywać.
    >
    Wiele osób nie czuje się zobowiązanych dziesięcioma przykazaniami. Część z nich
    tworzy własne 10 przykazań, albo przyjmuje zestaw przykazań (w różnej liczbie)
    stworzony przez innych. I jakoś da się z nimi rozmawiać i jakoś nie żyją według
    prawa buszu.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 23.07.09, 12:49
    Lernakow napisał: "Wiele osób nie czuje się zobowiązanych dziesięcioma
    przykazaniami. Część z nich
    > tworzy własne 10 przykazań, albo przyjmuje zestaw przykazań (w różnej liczbie)
    > stworzony przez innych. I jakoś da się z nimi rozmawiać i jakoś nie żyją według
    > prawa buszu." Do rozmowy nie potrzeba 10 przykazań. To, co ty proponujesz
    jest nie do przyjęcia. Wyobraź sobie grających dwóch szachistów. Nagle jeden z
    nich twierdzi, że nie czuje się zobowiązany zasadami tej gry i po swojemu
    zaczyna poruszać się koniem po szachownicy.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 23.07.09, 12:54
    rambo_pl napisał:

    > To, co ty proponujesz jest nie do przyjęcia.
    >
    Ja nie proponuję. Ja stwierdzam fakt. Miliony ludzi nie czują się zobowiązane
    dekalogiem i normalnie, uczciwie żyją.

    > Wyobraź sobie grających dwóch szachistów. Nagle jeden z
    > nich twierdzi, że nie czuje się zobowiązany zasadami tej gry
    > i po swojemu zaczyna poruszać się koniem po szachownicy.
    >
    Pora zrozumieć, że życie to nie prosta gra. I nie ma twardych, powszechnych,
    danych raz na zawsze reguł.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 23.07.09, 13:36
    lernakow napisał:"Miliony ludzi nie czują się zobowiązane
    > dekalogiem i normalnie, uczciwie żyją." Takie okrągłe zdania można formułować
    nieskończenie. Miliony ludzi szanujące Dekalog żyją uczciwie. Miliony ludzi
    "nie czujących się zobowiązane" Dekalogiem żyją nieuczciwie. I tak dalej. Takie
    zdania nic nie wnoszą do dyskusji.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 23.07.09, 14:02
    rambo_pl napisał:

    > Takie zdania nic nie wnoszą do dyskusji.
    >
    A pamiętasz skąd się wzięło? Twierdziłeś, że gdybyśmy sami zaczęli ustalać swoje
    10 przykazań, obowiązywałoby prawo buszu. A tymczasem są ludzie, którzy sami je
    sobie ustalają i nie robi się z tego prawo buszu.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 23.07.09, 14:47
    Fakt, że jakaś grupa ludzi żyje uczciwie nie odwołując się do 10 przykazań nie
    świadczy, że grupa ludzi odwołująca się do nich żyje nieuczciwie. Chcesz
    zasugerować, że można żyć bez 10 przykazań. Oczywiście. Ale sztuczne tworzenie
    wspólnoty nieodwołującej się do 10 przykazań uważam za karygodne.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 23.07.09, 14:52
    rambo_pl napisał:

    > Fakt, że jakaś grupa ludzi żyje uczciwie nie odwołując się
    > do 10 przykazań nie świadczy, że grupa ludzi odwołująca się
    > do nich żyje nieuczciwie.
    >
    A czy ja coś takiego pisałem? Stwarzasz tezę i z nią polemizujesz. Tak to możesz
    przed lustrem, nie na forum.

    > Chcesz zasugerować, że można żyć bez 10 przykazań. Oczywiście.
    > Ale sztuczne tworzenie wspólnoty nieodwołującej się
    > do 10 przykazań uważam za karygodne.
    >
    Dlaczego?

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 23.07.09, 15:10
    Rambo napisał:
    "> Chcesz zasugerować, że można żyć bez 10 przykazań. Oczywiście.
    > Ale sztuczne tworzenie wspólnoty nieodwołującej się
    > do 10 przykazań uważam za karygodne."
    >
    A lernakow po prostu zapytał:Dlaczego? Wyobraź sobie grupę polskich kierowców,
    która zaczyna uważać, że ruch lewostronny jest bezpieczniejszy od prawostronnego
    i zaczyna w ten sposób jeździć.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 23.07.09, 15:17
    rambo_pl napisał:

    > > Ale sztuczne tworzenie wspólnoty nieodwołującej się
    > > do 10 przykazań uważam za karygodne."
    > >
    > A lernakow po prostu zapytał:Dlaczego? Wyobraź sobie
    > grupę polskich kierowców,
    > która zaczyna uważać, że ruch lewostronny jest bezpieczniejszy
    > od prawostronnego i zaczyna w ten sposób jeździć.
    >
    Ruch prawostronny jest zapisany w dekalogu?
    Pod którym numerem?

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • kolter-one 23.07.09, 14:53
    rambo_pl napisał:

    > Fakt, że jakaś grupa ludzi żyje uczciwie nie odwołując się do 10 przykazań nie
    > świadczy, że grupa ludzi odwołująca się do nich żyje nieuczciwie. Chcesz
    > zasugerować, że można żyć bez 10 przykazań. Oczywiście. Ale sztuczne tworzenie
    > wspólnoty nieodwołującej się do 10 przykazań uważam za karygodne.

    Rz 2,11-16
    Albowiem u Boga nie ma względu na osobę. (12) Bo ci, którzy bez Prawa
    zgrzeszyli, bez Prawa też poginą, a ci, co w Prawie zgrzeszyli, przez Prawo będą
    sądzeni. (13) Nie ci bowiem, którzy przysłuchują się czytaniu Prawa, są
    sprawiedliwi wobec Boga, ale ci, którzy Prawo wypełniają, będą usprawiedliwieni.
    (14) Bo gdy poganie, którzy Prawa nie mają, idąc za naturą, czynią to, co Prawo
    nakazuje, chociaż Prawa nie mają, sami dla siebie są Prawem. (15) Wykazują oni,
    że treść Prawa wypisana jest w ich sercach, gdy jednocześnie ich sumienie staje
    jako świadek, a mianowicie ich myśli na przemian ich oskarżające lub
    uniewinniające. (16) [Okaże się to] w dniu, w którym Bóg sądzić będzie przez
    Jezusa Chrystusa ukryte czyny ludzkie według mojej Ewangelii.
    --
    www.youtube.com/watch?v=3eJZBnzc3Q8
  • rambo_pl 23.07.09, 14:38
    Lernakow napisał:"Pora zrozumieć, że życie to nie prosta gra. I nie ma twardych,
    powszechnych,
    danych raz na zawsze reguł." Każda gra w trakcie jej trwania odwołuje się do
    twardych reguł, które obowiązują wszystkich rozgrywających.

    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 23.07.09, 14:53
    rambo_pl napisał:

    > Każda gra w trakcie jej trwania odwołuje się do
    > twardych reguł, które obowiązują wszystkich rozgrywających.
    >
    A życie nią nie jest.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • kolter-one 23.07.09, 12:33
    rambo_pl napisał:

    > Gdybyśmy zaczęli po swojemu ustalać 10 przykazań to wtedy żadna rozmowa nie
    > miałaby sensu. Prawo buszu zaczęło by obowiązywać.
    > Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    > I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh

    większość katolików nie zna w ogóle przykazań !!, a zdecydowana większość
    katolików nie wie ze tak naprawdę Krk naucza tylko dziewięć z dziesięciu jakie
    przekazał Mojżesz.
    --
    www.youtube.com/watch?v=3eJZBnzc3Q8
  • e-skin 23.07.09, 17:03
    a o którym przykazaniu wg ciebie kościół zapomina?
  • kolter-one 23.07.09, 19:54
    e-skin napisał:

    > a o którym przykazaniu wg ciebie kościół zapomina?

    Kościół jako bandycka sekta zapomina o wszystkich , ale jedno szczególnie kole
    je w oczy ;drugie
    --
    www.youtube.com/watch?v=3eJZBnzc3Q8
  • lernakow 23.07.09, 08:12
    rambo_pl napisał:

    > He, he nie dziwię się bowiem "rola człowieństwa w tworzeniu
    > regulacji prawnych" jest niepodważalna, po prostu 100%.
    > Ludzie formułują regulacje prawne. A nie odwrotnie.
    >
    Rozumiesz, ale odpisujesz, jakbyś nie rozumiał. Czyli jesteś świadomy porażki.
    Na wypadek gdybyś rzeczywiście nie rozumiał chodziło o to, że jak dla mnie
    uznanie człowieczeństwa jest podstawą do tworzenia regulacji prawnych
    dotyczących ludzi, a nie regulacje prawne są podstawą uznania człowieczeństwa.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • Gość: tlenek_WEGLA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.09, 13:13
    Plod to istota ludzka owszem. Ze wszystkimi cechami biologicznymi
    Homo sapiens. Jednak jeszcze nie czlowiek.
  • rambo_pl 20.07.09, 21:04
    Strikemaster napisał:"wcześniak człowiekiem nie jest". Odmawianie komuś
    człowieczeństwa z powodów biologicznych jest elementem zbrodniczej ideologii.
    Takiej antyhumanistycznej tezy nie czytałem jeszcze na tym forum. Hitlerowcy
    pewne grupy nazywali podludźmi i...spokojnie mogli ich mordować. Nikt nie mógł
    (w ich mniemaniu) nazwać ich mordercami ludzi.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • kolter-one 21.07.09, 12:51
    rambo_pl napisał:

    Hitlerowcy
    > pewne grupy nazywali podludźmi i...spokojnie mogli ich mordować.

    Ciekawe ze nie widzisz w tym co napisałeś prawdy o tobie i kilku tu oszołomów !!
    --
    www.youtube.com/watch?v=Q7C90sLh5Ok&feature=related
  • angelfree 03.12.09, 22:25
    Lubię czytać Twoje posty, ale na ten, choć stary, muszę zareagować.
    Piszesz w tym przypadku o rzeczach, o ktorych nie masz pojęcia.
    Nie życzę Ci zostania ojcem wcześniaka, abyś mógl nabrać w tej
    sprawie doświadczenia.
    Na tej samej zasadzie można powiedzieć, że noworodek nie jest
    czlowiekiem, jego uśmiech jest ponoć nieświadomym grymasem. Nie
    tylko wcześniak, ale i noworodek, ma niedojrzaly uklad nerwowy,
    dlatego jeszcze niedawno niektorzy rzeźnicy przeprowadzali na takich
    dzieciach operacje bez znieczulenia - bo podobno noworodki nie
    odczuwają bólu, w każdym razie nie świadomie.
    W zasadzie można by pójsć jeszcze dalej - czlowiekiem stajemy się
    dopiero po okresie dojrzewania, wszak wcześniej caly nasz organizm
    jest niedojrzaly, łącznie z mozgiem i ukladem nerwowym.

    Z calą pewnością mój ośmioletni pies jest bardziej komunikatywny od
    noworodka (zwlaszcza wcześniaka), bez porównania lepiej rozumie
    ludzką mowę, ale nie świadczy to przecież o tym, że jest bardziej od
    noworodka ludzki.
  • tlenek_wegla 03.12.09, 22:36
    > W zasadzie można by pójsć jeszcze dalej - czlowiekiem stajemy się
    > dopiero po okresie dojrzewania, wszak wcześniej caly nasz organizm
    > jest niedojrzaly, łącznie z mozgiem i ukladem nerwowym.

    BZDURA
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,90783,Apostazja.html
  • angelfree 04.12.09, 12:02
    Oczywiście, że bzdura.
    Tak jak odmawianie wcześniakom prawa do czlowieczeństwa.
    Tak jak dziecko to maly człowiek, tak i wcześniak to mały czlowiek.
    Coż z tego, że ma niedojrzały mózg i nie moze żyć bez intensywnej
    opieki. Niemowlę też nie może. I też ma niedojrzaly mózg.
    Z wcześniakami jest tylko taki problem, że nie wiadomo, w jakiej
    będą później kondycji. I kiedy nie powinno się jednak takiego
    dziecka ratować - bo jest to, niestety, kompletna ruletka.
  • oszolom.z.radia.maryja 05.12.09, 12:20
    mądrze napisałeś. Brawo! Poczęcie życia to ogromna odpowiedzialność, o tym decyduje się przed stosunkiem a nie po. A medycyna dziś naprawdę cuda potrafi czynić. Przeprowadza się bardzo skomplikowane operacje na dziecku w faie prenatalnej na płodzie. Mozna usunąć większosć bardzo trudnych schorzeń więc owszem obawy o zdrowie maleństwa zawsze będą ale dziś wiele z tych chorób do niedawna nieuleczalnych mozna dziś na bardzo wczesnym etapie całkowicie wyleczyć, przy odp opiece nie ma prawa nic złego sie wydarzyć.
  • rambo-pl 03.12.09, 22:37
    +++
  • angelfree 03.12.09, 22:37
    To byla odpowiedź na ten post:

    Nie pisałem o zwierzętach dokonujących aborcji, tylko ludziach
    dokonujących aborcji na nisko rozwiniętych zwierzętach (tak trochę
    poniżej ryby), czyli płodach. Na prawdę poczytaj artykuły,
    szczególnie ten drugi, rozważający rozwój płodu z punktu widzenia
    neurologii, dowiesz się ciekawych rzeczy, np. że wcześniak
    człowiekiem nie jest, jego rzekomy uśmiech nie jest reakcją płatów
    czołowych, tylko grymasem wywołanym przez najgłębsze i najniżej
    rozwinięte u zwierząt obszary mózgu. "Ludzka" część mózgu u takiego
    płodu jeszcze nie istnieje, czyli nie może być człowiekiem.
  • e-skin 04.12.09, 00:00
    na płodach wspólczesna medycyna dokonuje z powodzeniem wielu bardzo skomplikowanych operacji a tzn że płód jest traktowany tak samo jak normalny pacjent
  • kolter-one 21.07.09, 12:40
    e-skin napisał:

    > jeśli okazuje sie być chore lub nie mogą je wyzywić, porzucają swe potomstwo

    Zapytaj Lwa co robi z młodymi swojego konkurenta :)))
    --
    www.youtube.com/watch?v=Q7C90sLh5Ok&feature=related
  • teletoobis 20.07.09, 14:28
    Kolejna plama dana przez polskich politykow na arenie miedzynarodowaj. Kierowane
    przez faszyzujacych kabanow "elyty", wystepujac w imieniu Polski, a faktycznie
    realizujace fobie panstwa Watykan, kompromituja kazdego z nas z osobna i
    wszystkich razem, robiac z siebie po raz kolejny pariasa narodow
  • gamaja 20.07.09, 16:58
    >teletoobis napisał:

    > Kolejna plama dana przez polskich politykow na arenie miedzynarodowaj. Kierowan
    > e
    > przez faszyzujacych kabanow "elyty", wystepujac w imieniu Polski, a faktycznie
    > realizujace fobie panstwa Watykan, kompromituja kazdego z nas z osobna i
    > wszystkich razem, robiac z siebie po raz kolejny pariasa narodow<

    Polskę stać na posiadanie własnego zdania. Brawo. Polacy walczyli o wolność, czy
    życie wielu narodów, dziś walczą o życie najsłabszych.
    Jestem dumna, Ty też spóbuj:)
  • e-skin 20.07.09, 17:05
    trzeba walczyć o każde dziecko nawet te chore które da się uratować bo medycyna dziś potrafi czynić cuda a ujemny przyrost naturalny mocno nam doskwiera
  • teletoobis 20.07.09, 17:37
    Jak widac na twoim przykladzie, sa przypadki nie do uratowania. medycyna juz nic
    nie poradzi :)
  • strikemaster 20.07.09, 18:02
    Bardzo mi przykro, ale od cudów mamy inną instytucję. Medycyna żadnych cudów nie czyni i baaardzo wielu chorób nie jest w stanie wyleczyć.
    --
    Blog kiltowy strikemastera:
    strikemaster.blog.interia.pl/
  • teletoobis 20.07.09, 18:03
    masz racje, przekonalem sie na wlasnym organizmie...:(
  • wilma.flintstone 21.07.09, 07:39
    e-skin napisał:

    > trzeba walczyć o każde dziecko nawet te chore które da się
    uratować bo medycyna
    > dziś potrafi czynić cuda a ujemny przyrost naturalny mocno nam
    doskwiera


    Ciekawe czemu? Aborcja zakazana, antykoncepcji ksiadz broni
    stosowac, a tu mamy ujemny przyrost. A za PRL-u, kiedy skorbanke
    mozna bylo robic na kazdym rogu, mielismy wyz demograficzny.
    Hmmm.....


    --
    Gdyby nie internet, nie wiedzialbym ze na swiecie jest tylu idiotow.
    [S. Lem]

    Tak WYGLADAM
  • kolter-one 21.07.09, 12:46
    e-skin napisał:

    > trzeba walczyć o każde dziecko nawet te chore które da się uratować bo medycyna
    > dziś potrafi czynić cuda a ujemny przyrost naturalny mocno nam doskwiera

    Racja , zamiast państwo topić 5 miliardów zł w Krk rok w rok , niech tą kwotę
    przeznaczy na pomoc rodzinie !!!

    Jeztem pewny ze episkopat wyrazi pełne poparcie takiej inicjatywie rządu ::)))
    --
    www.youtube.com/watch?v=Q7C90sLh5Ok&feature=related
  • kolter-one 21.07.09, 12:43
    gamaja napisała:

    > Polskę stać na posiadanie własnego zdania. Brawo. Polacy walczyli o wolność, cz
    > y
    > życie wielu narodów, dziś walczą o życie najsłabszych.
    > Jestem dumna, Ty też spóbuj:)

    Powiedz to rodzinom którym pomoc społeczna daje w ramach pomocy 90 zł na 5
    osobową rodzinę !!
    --
    www.youtube.com/watch?v=Q7C90sLh5Ok&feature=related
  • gamaja 21.07.09, 15:56
    >kolter-one napisał:

    > Powiedz to rodzinom którym pomoc społeczna daje w ramach pomocy 90 zł na 5
    > osobową rodzinę !!<

    Dlaczego 5 osobowa rodzina potrzebuje pomocy społecznej? Dlaczego przyznano jej
    90 zł?
    Za mało danych, by móc się wypowiedzieć.
    (0 zł może być za mało...może też być za dużo! Zależnie od okoliczności.
  • kolter-one 21.07.09, 16:13
    gamaja napisała:

    > Dlaczego 5 osobowa rodzina potrzebuje pomocy społecznej? Dlaczego przyznano jej
    > 90 zł?
    > Za mało danych, by móc się wypowiedzieć.
    > (0 zł może być za mało...może też być za dużo! Zależnie od okolicznoś

    Na opolszczyżnie osoba która dochód powyżej (chyba) 351 zł nie dostanie grosza
    od opieki społecznej , rodzina 5 osobowa jeżeli przekroczy sumę dochodu rzędu
    1755 zł nie dostanie nic ,a jak oni tam ta kasę dzielą to nie wiem ?
    --
    www.youtube.com/watch?v=Q7C90sLh5Ok&feature=related
  • gamaja 21.07.09, 16:52
    Dlaczego oczekują pomocy? są chorzy?
    5 osób to dwoje rodziców o troje dzieci. Dlaczego rodzice nie zarobia więcej, co
    przeszkadza?

    kolter-one napisał:

    > Na opolszczyżnie osoba która dochód powyżej (chyba) 351 zł nie dostanie grosza
    > od opieki społecznej , rodzina 5 osobowa jeżeli przekroczy sumę dochodu rzędu
    > 1755 zł nie dostanie nic ,a jak oni tam ta kasę dzielą to nie wiem ?
  • kolter-one 21.07.09, 18:44
    gamaja napisała:

    > Dlaczego oczekują pomocy? są chorzy?
    > 5 osób to dwoje rodziców o troje dzieci. Dlaczego rodzice nie zarobia więcej, c
    > o
    > przeszkadza?

    Bo w Polsce mamy już taki dobrobyt że ludzie szczególnie na prowincji zarabiają
    już tyle że wystarcza im na każda zachciankę !!

    Przestań zadawać idiotyczne pytania !!! nie każdy w tym kraju jest tak
    operatywny ze daje sobie radę w utrzymaniu rodziny !!

    Małe miasteczka to domena bezrobocia lub kiepsko płatnej pracy !! dotarło ????
    --
    www.youtube.com/watch?v=Q7C90sLh5Ok&feature=related
  • gamaja 21.07.09, 19:52
    >kolter-one napisał:

    >
    > Bo w Polsce mamy już taki dobrobyt że ludzie szczególnie na prowincji zarabiają
    > już tyle że wystarcza im na każda zachciankę !!
    >
    > Przestań zadawać idiotyczne pytania !!! nie każdy w tym kraju jest tak
    > operatywny ze daje sobie radę w utrzymaniu rodziny !!
    >
    > Małe miasteczka to domena bezrobocia lub kiepsko płatnej pracy !! dotarło ????<

    Coś dotarło. ale skoro jest bezrobocie, to widać nie ma pieniędzy i na pomoc
    społeczną...niestety...
  • kolter-one 21.07.09, 19:55
    gamaja napisała:

    > Coś dotarło. ale skoro jest bezrobocie, to widać nie ma pieniędzy i na pomoc
    > społeczną...niestety...

    Można to zorganizować ,ale jak zwykle brak dobrej woli.Rząd ma inne wydatki niż
    na biedotę .
    --
    www.youtube.com/watch?v=3eJZBnzc3Q8
  • Gość: Kingston IP: *.opera-mini.net 20.07.09, 14:36
    Zdaje sie, ze ONZ chcialo ograniczyc liczbe kobiet, ktore tracily zycie w wyniku dokonywania nielegalnych w swych krajach aborcji. Nie wiem o jakim ratowaniu zycia piszesz.
  • tytanya 20.07.09, 14:43
    Kobiety nie są ważne!

    Ważna jest tylko macica!
    Ocywiście, tylko wtedy gdy ma jakąś zawartość...

    Gość portalu: Kingston napisał(a):

    > Zdaje sie, ze ONZ chcialo ograniczyc liczbe kobiet, ktore tracily
    zycie w wynik
    > u dokonywania nielegalnych w swych krajach aborcji.--
    ;)
  • e-skin 20.07.09, 15:22
  • strikemaster 20.07.09, 18:03
    bo gdyby Ją "wyabortowała" nie mogła by się ani cieszyc, ani nie cieszyć.
    --
    Blog kiltowy strikemastera:
    strikemaster.blog.interia.pl/
  • a.giotto 20.07.09, 20:40
    strikemaster napisał:

    > bo gdyby Ją "wyabortowała" nie mogła by się ani cieszyc, ani nie cieszyć.

    bo byłaby martwa.

    --
    Happy people c'mon
  • tytanya 20.07.09, 21:06

    I tak kiedyś będę.

    --
    ;)
  • strikemaster 20.07.09, 21:18
    Bo by Jej nie było.
    --
    Blog kiltowy strikemastera:
    strikemaster.blog.interia.pl/
  • rambo_pl 20.07.09, 22:43
    Durniu bez szkoły twoje paznokcie też mają ludzkie DNA. Bronisz uparcie ślepo
    nieludzkich koncepcji.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • strikemaster 20.07.09, 23:05
    Dzięki za komplement. Niczego nieludzkiego nie bronię, to nie mój pomysł, żeby "ludzkość" istoty określać przy pomocy genetyki. :D
    W jakiś sposób trzeba to jednak rozgraniczyć, więc wprowadzono zasadę, że to funkcjonowanie mózgu decyduje o życiu, bądź nieżyciu jednostki. Stąd uznaje się, że życie płodu zaczyna się ok. 20 tygodnia ciąży, bo wtedy pojawiają się pierwsze oznaki funkcjonowania tego organu. Jak jednak wykazano w drugim z podanych przeze mnie artykułów, nie jest to mózg ludzki, bo nie są w nim wykształcone części odpowiadające za jakiekolwiek wyższe reakcje.
    A teraz odnośnie wściekłych krów, AFAIK priony atakują mózg dość równomiernie, więc mamy tu do czynienia z chorym ludzkim mózgiem aż do momentu zejścia, nawet choroby atakujące tylko pewne ośrodki mózgu nie likwidują w całości obszarów skroniowych (zanim dojdzie do zgonu), więc aż do śmierci jest to chory człowiek. W przeciwieństwie do takich przypadków, u płodu ta częśćmózgu nie istnieje, czyli taka istota to nie jest jeszcze człowiek.
    --
    Blog kiltowy strikemastera:
    strikemaster.blog.interia.pl/
  • rambo_pl 20.07.09, 23:15
    Jesteś żałosny w tych i tak nie swoich rozważaniach. Według ciebie jacyś bliżej
    nieokreśleni genetycy mieliby decydować od jakiej chwili możemy kogoś nazywać
    człowiekiem. Przeczytaj kilka razy a następnie krytycznie oceń to, co cytujesz,
    a jeśli masz odrobinę człowieczeństwa to zweryfikuj swoje podejście. Używasz
    gotowców, zbitek myślowych i bezmyślne szafujesz nimi. W imię czego?
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • strikemaster 20.07.09, 23:24
    Z Tobą EOT
    --
    Blog kiltowy strikemastera:
    strikemaster.blog.interia.pl/
  • rambo_pl 20.07.09, 23:41
    RIP
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • wilma.flintstone 21.07.09, 07:52

    ...nie pojmuje, ze swiat nie konczy sie na Europie i ze istnieja na
    swiecie miejsca, gdzie kobiety sa zbiorowo gwalcone, gdzie nie maja
    prawa do opieki medycznej, gdzie traktowane sa gorzej niz zwierzeta,
    gdzie lepiej by dla nich bylo nie urodzic sie wcale...I ze o to
    glownie chodzilo ONZ, o prawa dla nich, bo Europejka, nawet z
    polskiego katolandu, dostep do aborcji ma, przynajmniej wtedy gdy ja
    zgwalca lub gdy wybor jest miedzy zyciem jej a zygoty. Ale
    katooszolomstwo tego nie pojmuje, bo dla kobiety szacunku nie mialo
    nigdy zadnego...

    --
    Gdyby nie internet, nie wiedzialbym ze na swiecie jest tylu idiotow.
    [S. Lem]

    Tak WYGLADAM
  • rambo_pl 21.07.09, 08:37
    Myślałem, że jesteś przynajmniej rozsądna. Ale twoje ostatnie posty obnażają
    wielkie rany duchowe. Nie ważne kto jest sprawcą tych okaleczeń(ty, czy ktoś
    inny). Szydzisz z innych, którzy są wyrzutem sumienia dla ciebie. Nie masz nic
    do zaprezentowania w świecie wartości i idei oprócz cynizmu.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • wilma.flintstone 21.07.09, 10:44

    Nie wiem co twoj komentarz ma wspolnego ze mna i z moim zyciem, o
    ktorym nie mozesz miec pojecia, to jest jednak malo wazne. Wazne
    jest to, ze nie ma nic wspolnego z tym czego miala dotyczyc
    rezolucja ONZ i co sie nie udalo przez polski katoland.


    --
    Gdyby nie internet, nie wiedzialbym ze na swiecie jest tylu idiotow.
    [S. Lem]

    Tak WYGLADAM
  • rambo_pl 21.07.09, 10:49
    Twoja pogarda do Polski jest obrzydliwa!
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • wilma.flintstone 21.07.09, 11:06

    Ja nie pogardzam Polska, a glupota, oszolomstwem i fanatyzmem. A ze,
    ostatnio, coraz czesciej mozna miedzy nimi a slowem "Polska"
    postawic znak rownosci (vide: modly przeciwko koncertowi Madonny),
    to coz...

    Artykul mowi wyraznie: rezolucja nie dotyczyla prawa polskiego, ale
    glownie praw kobiet tych w miejscach na Ziemi gdzie sa one towarem,
    trofeami wojennymi, sposobem na upokorzenie wroga itd. Spojrz na
    mape aborcyjna np. Afryki - aborcja legalna w zasadzie tylko ze
    wzgledow zdrowotnych.

    en.wikipedia.org/wiki/File:AbortionLawsMap-NoLegend.png
    Gdzie zas masowo gwalcone kobiety? I ich prawa tam wlasnie zostaly
    zablokowane. Przez nas. Z czego tu byc dumnym?


    --
    Gdyby nie internet, nie wiedzialbym ze na swiecie jest tylu idiotow.
    [S. Lem]

    Tak WYGLADAM
  • Gość: Kingston IP: *.opera-mini.net 21.07.09, 11:52
    Rambo, czy Ty nie za czesto wypowiadasz sie w imieniu calej Polski? Twoje poglady i Twoi polityczni przedstawiciele nie sa tozsame z pogladami i interesem calego kraju.
  • rambo_pl 21.07.09, 12:08
    A twoje z kim są tożsame? Nigdy nie wypowiadam się w imieniu całej Polski.
    Opowiedz mi na proste pytanie. Za kogo walczył we wrześniu 1939 polski żołnierz?
    a) za całą Polskę b)za określoną grupę obywateli c)za politycznych
    przedstawicieli ówczesnej Polski?
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • Gość: Kingston IP: *.opera-mini.net 21.07.09, 12:13
    Wybacz, ale ja nie potrafie myslec generalizacjami. Nie ma w moim matriksie czegos takiego jak polski zolnierz. Sa zolnierze, kazdy inny, jak Ty i ja.
  • rambo_pl 21.07.09, 12:21
    Jeszcze dodaj, że nie masz imienia i nazwiska, bo jesteś jak każdy inny. Taki
    średniowieczny everyman.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • Gość: Kingston IP: *.opera-mini.net 21.07.09, 12:28
    Wrecz przeciwnie mam i imie, i drugie, i nazwisko, i adres, i telefon.
  • rambo_pl 21.07.09, 12:40
    A książeczkę wojskową z jakiego kraju?
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • Gość: Kingston IP: *.opera-mini.net 21.07.09, 13:27
    A kto pyta?
  • Gość: Ewa IP: *.chello.pl 22.07.09, 23:37
    Dobrze o tym wiedza, tylko zadnych kobiet nie znaja wiec nie
    obchodzi ich w ogole.
  • skinwolf 20.07.09, 23:36
    Im mniej praw maja kobiety, tym wiecej mam ja. To prosta matematyka.
    A jak beda mogly decydowac o wlasnych cialach, to potem beda wymagac
    prawa jazdy, a na czym to sie wszystko skonczy az strach pomyslec.
    Bedzie obowiazkowa cywilizacja smierci w szkolach, i jedrne meskie
    posladki na paradach tak, jak w bogatych krajach.
  • rambo_pl 20.07.09, 23:46
    A ciebie kto tu nasłał błaźnie? Śmierdzisz prowokacją na kilometr.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • skinwolf 21.07.09, 00:14
    A ty kto, ze tak chamsko obrazasz Polaka a innych nazywasz
    prowokatorami? Nowy tu chyba czy co?
  • wilma.flintstone 21.07.09, 06:59

    Najbardziej mi sie podoba tekst, ze w PL jest ustawa antyaborcyjna
    oparta na szerokim konsensusie spolecznym....:D Paradne.


    --
    Gdyby nie internet, nie wiedzialbym ze na swiecie jest tylu idiotow.
    [S. Lem]

    Tak WYGLADAM
  • oszolom.z.radia.maryja 21.07.09, 09:07
    a wł że jest bo,nie ma calkowitego zakazu aborcji że są wyjątki które ją dopuszczają i większość Polaków akceptuje te ustawe w obecnym kształcie
  • teletoobis 21.07.09, 10:14
    wiekszosc oszolomow, to sie zgadza.
    Z tym ze cale szczescie nie jestescie wiekszoscia spoleczenstwa
  • wilma.flintstone 21.07.09, 10:45
    oszolom.z.radia.maryja napisał:

    > większość Polaków akceptuje te ustawe w obecnym kształcie

    Jakies zrodlo tych informacji?


    --
    Gdyby nie internet, nie wiedzialbym ze na swiecie jest tylu idiotow.
    [S. Lem]

    Tak WYGLADAM
  • e-skin 21.07.09, 12:54
  • e-skin 21.07.09, 16:41
    ja też nie, a głosowałem na partie która temu była przeciwna
  • Gość: Katolik IP: *.chello.pl 21.07.09, 21:38
    Niby-katoliccy politycy.
  • e-skin 22.07.09, 12:12
    żołnierzy wysłało SLD z poparciem PO i PIS
  • Gość: nieznany IP: *.home.otenet.gr 21.07.09, 14:07
    Zauważyłem pewne stałe zjawisko na tym forum. Gdy zaczyna się ciekawa i spokojna
    dyskusja wkraczają osobnicy typu kolter i wylewają swoją gnojowicę na wątek.
    Chcą w ten sposób obrzydzić innym udział w dyskusji, a tym samym unicestwić wątek.
  • kolter-one 21.07.09, 14:22
    Gość portalu: nieznany napisał(a):

    > Zauważyłem pewne stałe zjawisko na tym forum. Gdy zaczyna się ciekawa i spokojn
    > a
    > dyskusja wkraczają osobnicy typu kolter i wylewają swoją gnojowicę na wątek.
    > Chcą w ten sposób obrzydzić innym udział w dyskusji, a tym samym unicestwić wąt
    > ek.

    Aha czyli takie jak ty kupy chcą sobie w swoim gronie potrajlować a tu nie da
    rady !! won na forum katolik tam będziesz mógł sobie rzeczowo pod czujnym okiem
    katolickiego cenzora popieprzyć na temat !!
    --
    www.youtube.com/watch?v=Q7C90sLh5Ok&feature=related
  • teletoobis 21.07.09, 14:24
    on jest ortodoksem :) Zobacz IP :)
  • kolter-one 21.07.09, 14:25
    teletoobis napisał:

    > on jest ortodoksem :) Zobacz IP :)

    Ono jak na razie nie wykazało mi bezsensu tego co napisałem !!
    --
    www.youtube.com/watch?v=Q7C90sLh5Ok&feature=related
  • teletoobis 21.07.09, 14:27
    wiec czym sie przejmujesz?. Olej cieplym sikiem.
    Sloneczko greckie na glace mu przyswiecilo to wypisuje glupoty
  • e-skin 21.07.09, 16:45
    forumowa "yntelygencja" nie ma co.. forumowe gwiazdy Aarona..
  • teletoobis 21.07.09, 16:51
    Aa ...co? Nie obrazasz mnie? :)
  • kolter-one 21.07.09, 18:41
    e-skin napisał:

    > forumowa "yntelygencja" nie ma co.. forumowe gwiazdy Aarona..

    Tak w ogóle to dobrze się matołku czujesz?
    --
    www.youtube.com/watch?v=Q7C90sLh5Ok&feature=related
  • e-skin 22.07.09, 10:18
    Ani Laszukowa w TOK FM ani żadnych sążnistych art w GW Trybunie czy w NIE żalacych się nad triumfem polskiego ciemnogrodu..
  • sar.a28 23.07.09, 10:02
    Wieczne krzyki o ta aborcje.A co zrobic z tymi patologicznymi rodzinami co
    dzieci rodza sie co rok i opieka musi zywić te rodziny utrzymywać bo rodzice
    pija ??Dzieci przeciez zabieraja często tym rodzicom a oni rodzą kolejne!
  • rambo_pl 23.07.09, 12:51
    Adoptuj.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • e-skin 23.07.09, 14:42
    oddać w adopcje, byle nie pedałom bo trafią z przysłowiowego deszczu pod rynne..
  • kolter-one 23.07.09, 14:49
    e-skin napisał:

    > oddać w adopcje, byle nie pedałom bo trafią z przysłowiowego deszczu pod rynne

    Czy wam na oazach nie tłumaczyli że pedał to nie koniecznie pedofil ?
    --
    www.youtube.com/watch?v=3eJZBnzc3Q8
  • e-skin 23.07.09, 15:04
    a co to takiego są oazy?
  • kolter-one 23.07.09, 15:11
    e-skin napisał:

    > a co to takiego są oazy?

    No takie spotkania w których to sporo naiwnych katolickich dzieci ma po raz
    pierwszy stosunek z księdzem :)))
    --
    www.youtube.com/watch?v=3eJZBnzc3Q8
  • e-skin 23.07.09, 15:17
    masz na to konkretne dowody czy tylko niesprawdzone domysły? jesli masz na to dowody czemu milczysz? czemu nie powiadomisz prokuratury? czy wiesz że milcząc takze przyczyniasz się do popełniania tego typu przestępstw? a Jeśli kłamiesz to tym gorzej..
  • kolter-one 23.07.09, 15:20
    e-skin napisał:

    > masz na to konkretne dowody czy tylko niesprawdzone domysły?

    Mam takie znajome ::))

    jesli masz na to d
    > owody czemu milczysz? czemu nie powiadomisz prokuratury?

    I co zgłoszęze 17 latka dobrowolnie księdzu dawała podupczyc ?

    czy wiesz że milcząc t
    > akze przyczyniasz się do popełniania tego typu przestępstw?

    Czy pisałem coś o pedofilii ?

    >>a Jeśli kłamiesz to
    > tym gorzej..

    Dla kogo gorzej !! Skoro ktoś miał ochotę dać a ktoś ochotę wykorzystać sytuację
    to niech ino dzieci będą zdrowe.
    --
    www.youtube.com/watch?v=3eJZBnzc3Q8
  • e-skin 23.07.09, 15:22
    masz dowody, ni czekaj tylko działaj!
  • kolter-one 23.07.09, 15:27
    e-skin napisał:

    > masz dowody, ni czekaj tylko działaj!

    Dowody na co ?
    --
    www.youtube.com/watch?v=3eJZBnzc3Q8
  • e-skin 23.07.09, 15:41
    jak to na co? na to o co cały czas oskarżasz księży czyli o pedofilskie skłonności
  • kolter-one 23.07.09, 15:45
    e-skin napisał:

    > jak to na co? na to o co cały czas oskarżasz księży czyli o pedofilskie skłonno
    > ści

    Ja ? Poczytaj prasę to zobaczysz czy aby twoi nowi znajomi (poganinie ) nie są
    nimi !!,ja jakbym się dowiedział ze jakiś pedofil w mojej okolicy krzywdzi
    dzieci , zanim zadzwoniłbym po pogotowie urządził bym mu masakrę jąder i ryja !!
    używając do tego to czego ty i twoi koledzy używacie na widok pedzia :)))
    --
    www.youtube.com/watch?v=3eJZBnzc3Q8
  • e-skin 23.07.09, 16:03
    a czemu ta prasa nie skałda zawiadomień?
  • kolter-one 23.07.09, 16:06
    e-skin napisał:

    > a czemu ta prasa nie skałda zawiadomień?

    Bo zabrakło w piaskownicy łopatek .
    --
    www.youtube.com/watch?v=3eJZBnzc3Q8
  • e-skin 23.07.09, 16:08
    też mi argument.. moze wrócmy do tematu co?
    Czy nie dziwi cię że w tej sprawie nie było tym razem medialnego wrzasku?
  • kolter-one 23.07.09, 19:52
    e-skin napisał:

    > też mi argument.. moze wrócmy do tematu co?
    > Czy nie dziwi cię że w tej sprawie nie było tym razem medialnego wrzasku?

    Nie było ? czy tylko w trwam nie pokazują prawdy o zboczeniach kleru ?
    --
    www.youtube.com/watch?v=3eJZBnzc3Q8
  • e-skin 23.07.09, 21:31
    znowu jedziesz ogólnikami? ja cię pytam o konkrety a ty swoje..
    oni raczej solidaryzują się z tymi które takie oskarzenie dotyka..
  • kolter 24.07.09, 08:13
    e-skin napisał:

    > znowu jedziesz ogólnikami? ja cię pytam o konkrety a ty swoje..
    > oni raczej solidaryzują się z tymi które takie oskarzenie dotyka..

    Wiemy to,robią co mogą byle od zboczeńców odrzucić podejrzenia !!!
    Do tego są potrzebne media pokroju rydzykowych , zrobić z ofiary idiotę byleby
    kościelne interesy nie ucierpiały.
    --
    www.youtube.com/watch?v=7Y-DibwjEn0&feature=channel
  • e-skin 24.07.09, 09:47
    a myslisz że tylko w tej branży tak jest??
  • kolter 24.07.09, 09:50
    e-skin napisał:

    > a myslisz że tylko w tej branży tak jest??

    Powiem tak ; nie ma nic bardziej obrzydliwego jak struganie się w piórka ucznia
    Jezusowego ,a zarazem robienie wszystkiego aby zatrzeć ślady nadużyć !!!, byle
    interesy firmy z powodu skandali seksualnych z udziałem owych ,,uczniów " nie
    ucierpiały.
    --
    www.youtube.com/watch?v=7Y-DibwjEn0&feature=channel
  • e-skin 24.07.09, 10:06
    jakoś to ukrywanie kiepsko im idzie skoro afery wybuchły w Bostonie czy w Irlandii a u nas zrobi sie szum a potem sprawa sama ucichnie bez jakichkolwiek roztrzygnięć. Bezkarny został abp Gocłowski za aferę Stella Maris a opluto ks prałata Jankowskiego oskarozono go czyny lubiezne wobec ministrantów podczas gdy prof lew Starowicz wykl;uczył u niego takie skłonności.
  • kolter 24.07.09, 10:13
    e-skin napisał:

    > jakoś to ukrywanie kiepsko im idzie skoro afery wybuchły w Bostonie czy w Irlan
    > dii a u nas zrobi sie szum a potem sprawa sama ucichnie bez jakichkolwiek rozt
    > rzygnięć. Bezkarny został abp Gocłowski za aferę Stella Maris a opluto ks prała
    > ta Jankowskiego oskarozono go czyny lubiezne wobec ministrantów podczas gdy pro
    > f lew Starowicz wykl;uczył u niego takie skłonności.

    Oj Kolego w USA 4,5 tys zarejestrowanych księży pedofilii , 15 tys znanych
    nazwisk ofiar !!w Irlandii 1000 zboczonych klechów i 40 tys ofiar w końcu to
    musiało wyjść na wierzch.Jednak kler robił co mógł i np w Irlandii uzyskali to
    ze nikt nie odpowie za to co robili zboczeńcy przez te lata !!!
    --
    www.youtube.com/watch?v=7Y-DibwjEn0&feature=channel
  • e-skin 24.07.09, 10:32
    róbta co chceta narodziła się na zachodzie. jacy ludzie jakie rodziny tacy i ksieża
  • kalapek 24.07.09, 10:34
    kolter napisał:

    > Oj Kolego w USA 4,5 tys zarejestrowanych księży pedofilii , 15 tys znanych
    > nazwisk ofiar !!w Irlandii 1000 zboczonych klechów i 40 tys ofiar w końcu to
    > musiało wyjść na wierzch.Jednak kler robił co mógł i np w Irlandii uzyskali to
    > ze nikt nie odpowie za to co robili zboczeńcy przez te lata !!!

    Robić z nimi to co robiono dawniej , kilka rączych rumaków i rozrywać ścierwa .
  • kolter 24.07.09, 10:41
    kalapek napisał:

    > Robić z nimi to co robiono dawniej , kilka rączych rumaków i rozrywać ścierwa .

    Fakt , bo kastrowani mogą zabijać dzieci w zemście za to ze nie mogą gwałcić .
    --
    www.youtube.com/watch?v=7Y-DibwjEn0&feature=channel
  • kalapek 24.07.09, 10:35
    e-skin napisał:

    > znowu jedziesz ogólnikami? ja cię pytam o konkrety a ty swoje..
    > oni raczej solidaryzują się z tymi które takie oskarzenie dotyka..

    Mało tu masz wątków na temat podłości sukienkowych ?
  • oszolom.z.radia.maryja 24.07.09, 13:13
    podłościa jest to ze za wybryki kilku obarcza sie zbiorowo cały kosciół. A poza tym dyskusyjną kwestia jest samo pojęcie molestowania
    bo pod to podciaga się takie zachowania które normalnie nie są aw kazdym bądź razie nie powinny być tak klasyfikowane. Poza tym człowiek jest niewinny do momentu udowodnienia mu przez sąd winy a tu tej zasady nie widzę u większości forumowiczów chyba ze sprawa dotyczy kogoś z liberalno lewicowego srodowiska to wtedy nagle sobie o tym domniemaniu niewinności nagle przypominają.
  • kolter-one 24.07.09, 13:35
    oszolom.z.radia.maryja napisał:

    > podłościa jest to ze za wybryki kilku obarcza sie zbiorowo cały kosciół.

    Otwórz oczy a zobaczysz ze cały ten kościół (kler) ukrywa jak może wybryki tych
    kilku !!!
    --
    www.youtube.com/watch?v=3eJZBnzc3Q8
  • e-skin 24.07.09, 14:41
    jakiś fragment napewno..
  • opornik4 08.08.09, 06:12
    kolter-one napisał:

    > e-skin napisał:
    >
    > > oddać w adopcje, byle nie pedałom bo trafią z przysłowiowego
    deszczu pod
    > rynne
    >
    > Czy wam na oazach nie tłumaczyli że pedał to nie koniecznie
    pedofil ?

    A co to ma do rzeczy?
    Dla wychowania dziecka obie grupy społeczne są podobnie szkodliwe.
    Poza tym, wśród pedofilów, zdecydowaną większość stanowią
    homoseksualiści.
  • kolter-one 08.08.09, 12:58
    opornik4 napisała:

    > Dla wychowania dziecka obie grupy społeczne są podobnie szkodliwe.
    > Poza tym, wśród pedofilów, zdecydowaną większość stanowią
    > homoseksualiści.

    Ponoć homoseksualizm rozwija się kwitnąco w czasie pobytu w wojsku albo w
    ....seminarium ::))
    --
    www.youtube.com/watch?v=SaFlMEM3uIM&feature=related
  • opornik4 08.08.09, 16:49
    > Ponoć homoseksualizm rozwija się kwitnąco w czasie pobytu w wojsku
    albo w
    > ....seminarium ::))

    Ponoć!!!
    Ja mam liczne dowody, że jednak najlepiej owa przypadłość rozwija
    się w środowisku lewicy liberalnej obyczajowo.
  • kolter-one 08.08.09, 17:12
    opornik4 napisała:

    > Ponoć!!!
    > Ja mam liczne dowody, że jednak najlepiej owa przypadłość rozwija
    > się w środowisku lewicy liberalnej obyczajowo.

    No to już wiemy ze mamy lewicowy kler ::)))))
    --
    www.youtube.com/watch?v=SaFlMEM3uIM&feature=related
  • e-skin 08.08.09, 22:02
    Żydziński Pieronek Gocłowski Boniecki -ewidentnie katolewica!
  • rambo_pl 09.08.09, 21:19
    Gorsze rzeczy się działy i dzieją się w kościele np. teologia wyzwolenia.
    --
    www.ivrozbiorpolski.pl/index.php
  • e-skin 10.08.09, 13:45
    albo frakcja Tygodnika Powszechnego w polskim kościele który chodzi na pasku Agory i GW
  • opornik4 20.12.09, 02:36
    rambo_pl napisał:

    > Gorsze rzeczy się działy i dzieją się w kościele np. teologia
    wyzwolenia.

    Teologia Wyzwolenia, jest potępiona przez Stolicę Apostolską, a
    księży w niej zaangażowanych suspendowano.
  • kolter 27.01.10, 09:53
    opornik4 napisała:

    > rambo_pl napisał:
    >
    > > Gorsze rzeczy się działy i dzieją się w kościele np. teologia
    > wyzwolenia.
    >
    > Teologia Wyzwolenia, jest potępiona przez Stolicę Apostolską, a
    > księży w niej zaangażowanych suspendowano.

    Jakoś mnie nie dziwi ze kler który obstawał za biednymi został przez milionerów
    z watykanu potępiony !!
    --
    www.youtube.com/watch?v=7Y-DibwjEn0&feature=channel
  • opornik4 08.08.09, 06:08
    sar.a28 napisała:

    > Wieczne krzyki o ta aborcje.A co zrobic z tymi patologicznymi
    rodzinami co
    > dzieci rodza sie co rok i opieka musi zywić te rodziny utrzymywać
    bo rodzice
    > pija ??Dzieci przeciez zabieraja często tym rodzicom a oni rodzą
    kolejne!

    Jak to co?
    Abortować patologicznych rodziców.
  • teletoobis 23.07.09, 17:17
    Jarosław Gowin wstydzi się za trwającą już dwa i pół tysiąca lat cywilizację
    wywodzącą się z dziedzictwa Grecji, Rzymu i chrześcijaństwa za to, że – jak
    uważa – kwitnie dziś w niej barbarzyństwo. Tak bowiem wiceprzewodniczący
    Platformy Obywatelskiej nazywa uznane przez cały cywilizowany świat prawo do
    aborcji. Jest to – jak wiadomo – prawo w Europie bardzo świeże. We Francji
    istnieje ono zaledwie od 34 lat i jeszcze słynna Brigitte Bardot zdecydowała się
    urodzić niechciane dziecko pod wpływem restrykcyjnego prawa, bo nie miała
    odwagi, by narazić się na więzienie korzystając z aborcyjnego podziemia. Podobne
    upokarzające świadectwa złożyły po latach także inne głośne ówczesne gwiazdy. W
    większości innych krajów europejskich prawne dopuszczenie aborcji nastąpiło z
    grubsza wówczas w dużej mierze pod wpływem klimatu obyczajowej fali
    kontrkulturowej lat 60. Była to wielka zdobycz świata kobiet, które przez
    stulecia, można by szumnie rzec – od zarania ludzkości, pozbawione były w tej
    sferze jakichkolwiek praw. Historia cywilizacji to nie tylko dzieje polityki,
    wojen, czy postępu technicznego, ale także historia być może milionów kobiet,
    które zmarły jako ofiary przymusu rodzenia. To ponure, ciemne pasmo dziejów
    ludzkości. To właśnie było i w wielu krajach nadal jest prawdziwe barbarzyństwo,
    choć zapewne nie w oczach kulturalnego posła Gowina z obywatelskiej partii.
    Oczywiście, 200 czy 100 lat temu nie istniały techniki medyczne pozwalające na
    względnie bezpieczną aborcję, ale na uczynienie ciąży i porodu bezpieczniejszymi
    także nie, jednak nie zmienia to faktu, że wprowadzenie prawa do aborcji jako
    jednego ze standardów medycznych i prawnych w naszej epoce było wielką zdobyczą,
    a nie żadnym barbarzyństwem. Tymczasem Gowin jest – jak powiada – „dumny ze
    stanowiska premiera Tuska i minister Kopacz” w odniesieniu do deklaracji ONZ,
    którą polska delegacja rządowa utrąciła z Maltą i Irlandią pospołu. W tej
    deklaracji chodziło o ułatwienie dostępu do aborcji jako środka zmniejszenia
    śmiertelności okołoporodowej kobiet trapiącej zwłaszcza kraje Afryki i Azji. Nie
    ma z czego być więc dumnym, bo to my zachowaliśmy się – jako kraj – po barbarzyńsku.



    --
    Sygnaturka:
    "Nie puszczone bąki ulatniają się do mózgu - stąd biorą się posrane pomysły."
  • e-skin 23.07.09, 17:18
    nie wystarczy ci że zalinkowałem artykuł? musisz spamować?
  • teletoobis 23.07.09, 17:41
    Nie kazdy wierzy temu co wklejasz :)
    A uwazam ze przeczytac warto ...
    --
    Sygnaturka:
    "Nie puszczone bąki ulatniają się do mózgu - stąd biorą się posrane pomysły."
  • e-skin 23.07.09, 17:53
    też uważam że czasem trzeba przeczytać jakąś bzdure.. śmiech to zdrowie
  • kolter-one 23.07.09, 19:56
    e-skin napisał:

    > też uważam że czasem trzeba przeczytać jakąś bzdure.. śmiech to zdrowie

    No to dawaj coś ze szczerbca !!
    Choć z naszego dziennika tez cos może być bo to jeden ch,uj.
    --
    www.youtube.com/watch?v=3eJZBnzc3Q8
  • e-skin 23.07.09, 21:29
    najśmieszniejsze kawałki sa w "nigdy więcej" oraz w feministycznych manifach..
  • wilma.flintstone 25.07.09, 08:53

    Mam nadzieje, ze kiedys ci jakas kobieta napluje za twoje poglady w
    gebe.
    --
    Gdyby nie internet, nie wiedzialbym ze na swiecie jest tylu idiotow.
    [S. Lem]

    Tak WYGLADAM
  • e-skin 25.07.09, 23:49
    przeciez ty to mi robisz nieustannie
  • kalapek 26.07.09, 00:21
    e-skin napisał:

    > przeciez ty to mi robisz nieustannie

    Widać ci się należy .
  • e-skin 26.07.09, 00:28
    tobie należy sie napewno cios w pape z glana..
  • kolter-one 26.07.09, 00:33
    e-skin napisał:

    > tobie należy sie napewno cios w pape z glana..

    He he odpowiedz godna młodego katolika ::))))
    --
    www.youtube.com/watch?v=3eJZBnzc3Q8
  • e-skin 26.07.09, 08:50
    jestem poganinem...
  • Gość: tlenek_WEGLA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.09, 13:12
    Ciemnogrod w akcji....
  • oszolom.z.radia.maryja 24.07.09, 13:14
    to tylko odpór na ofensywę srodiwisk ateistyczno laicyzacyjnych
  • e-skin 24.07.09, 13:43
    Allah akbar!
  • alter-tego 27.07.09, 19:36
    oszolom.z.radia.maryja napisał:

    >. Aborcja to morderstwo czlowieka w fazie prenatalnej.
    > Prawo do odbierania życia niewinnym istotom jest prawem
    barbarzyńskim
    > Ciesze się że PO w tak waznej sparwie nie zaparła się się
    Chrystusa i koscielne
    > mu nauczaniu, odważnie powiedziała na forum światowym non
    possumus. Jan Paweł I
    > I mówił naród który zabija własne dzieci jest narodem bez
    przyszłości. To wielk
    > i dzień i tryumf dla cywilizacji zycia, tryumf nad cywilizacją
    śmierci i hedoni
    > zmu!

    To wszystko prawda. Żeby być przeciw aborcji nie trzeba być
    katolikiem, wystarczy być Człowiekiem. Tylko bezduszne bydle
    akceptuje aborcję.
  • lernakow 27.07.09, 19:40
    alter-tego napisał:

    > To wszystko prawda. Żeby być przeciw aborcji nie trzeba być
    > katolikiem,
    >
    To prawda.

    > wystarczy być Człowiekiem.
    >
    To warunek, żeby w ogóle mieć poglądy w jakiejkolwiek sprawie - takie, czy inne.

    > Tylko bezduszne bydle akceptuje aborcję.
    >
    Gdybyś tak jeszcze okrasił swoją skrajność jakimś argumentem, przeprowadzeniem dowodu, uzasadnieniem chociaż. Ale nie, po prostu bydlę. Nie najlepsze wystawiasz sobie świadectwo.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 27.07.09, 20:39
    Widzę, że lernakow stworzył swoje alter ego by ośmieszyć przeciwników zabijania
    nienarodzonych ludzi.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 27.07.09, 21:57
    rambo_pl napisał:

    > Widzę, że lernakow stworzył swoje alter ego
    > by ośmieszyć przeciwników zabijania nienarodzonych ludzi.
    >
    Widzę, że masz paranoję. Ale skoro nie masz argumentów, to miej chociaż ją.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 27.07.09, 22:40
    Nie mam żadnej paranoi tylko widzę manipulacje na tym forum.
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • alter-tego 29.07.09, 20:57
    lernakow napisał:

    > >
    > Gdybyś tak jeszcze okrasił swoją skrajność jakimś argumentem,
    przeprowadzeniem
    > dowodu, uzasadnieniem chociaż.

    Jeśli ktoś akceptuje zabijanie dzieci - jest bezdusznym bydlakiem.
    Jeśli uważa, że egoizm rodziców jest ważniejszy od życia dziecka -
    jest bezdusznym bydlakiem. Co tu jeszcze uzasadniać ?
  • lernakow 30.07.09, 07:57
    alter-tego napisał:

    > Jeśli ktoś akceptuje zabijanie dzieci - jest bezdusznym bydlakiem.
    >
    Ale pozwolę sobie zauważyć, że przedmiotem dyskusji jest usuwanie ciąży - płodu
    - a nie zabijanie dzieci.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 30.07.09, 10:14
    Ideologie zabijają najpierw rozum. Wystarczy odpowiednie słowo: untermensch,
    wróg klasowy, zapluty karzeł reakcji, płód, niewierny i inne by móc sobie
    spokojnie zabijać (lub eufemistycznie : eliminować)
    --
    Tak to, grając, zdążamy do ostatniej mety
    I tylko umieramy ... na serio, niestety.Walter Ralegh
  • lernakow 30.07.09, 12:13
    rambo_pl napisał:

    > Ideologie zabijają najpierw rozum.
    >
    Tu się zgadzamy.

    > Wystarczy odpowiednie słowo: untermensch,
    > wróg klasowy, zapluty karzeł reakcji, płód,
    > niewierny i inne by móc sobie
    > spokojnie zabijać (lub eufemistycznie : eliminować)
    >
    Słowo może zawężać (jak niewierny, to nie człowiek), albo poszerzać (jak płód,
    to już dziecko i człowiek) zakres pojęciowy. W obu przypadkach niesłusznie.
    Szkoda, że widzisz tylko jeden z nich.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • e-skin 30.07.09, 10:16
    płód to tez człowiek, w fazie tworzenia się. z tego nie urodzi się żadna mysz czy jakieś inne zwierze tylko człowiek.widziałem swego młodszego braciszka na ultrasonografie to był 3 miesiąc wszystko miał już jak normalny czlowiek..głowa oczka rączki buzie nóżki brzuszek piersi..
  • lernakow 30.07.09, 12:17
    e-skin napisał:

    > płód to tez człowiek, w fazie tworzenia się.
    >
    Wrzuciłeś orzeczenie domyślne i uniknąłeś kwestii czasu. W pełnej formie zdania
    prawdziwe jest "płód to będzie człowiek", a nie "płód to jest człowiek".

    > z tego nie urodzi się żadna mysz czy jakieś inne zwierze
    > tylko człowiek.
    >
    Urodzi się. I jak się urodzi, to będzie to człowiek.

    > widziałem swego młodszego braciszka na ultrasonografie
    > to był 3 miesiąc wszystko miał już jak normalny czlowiek..
    > głowa oczka rączki buzie nóżki brzuszek piersi..
    >
    Podobnie jak bohaterowie gry komputerowej - też wszystko mają jak normalny
    człowiek na ekranie.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 30.07.09, 12:34
    A lernakow nadal bawi się słowami.... Dorzucę ci kilka klocków. Bomba będzie
    dopiero gdy wybuchnie. A tak jest ....niewybuchem.;-)
    --
    Warto przeczytać
  • lernakow 30.07.09, 12:42
    rambo_pl napisał:

    > A lernakow nadal bawi się słowami.... Dorzucę ci kilka klocków.
    > Bomba będzie dopiero gdy wybuchnie. A tak jest ....niewybuchem.;-)
    >
    Cieszę się, że uświadomiłeś sobie, że brak Ci lepszych argumentów.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 30.07.09, 12:52
    Tobie chodzi o argumenty, a mnie o człowieka.
    --
    www.ivrozbiorpolski.pl/index.php
  • lernakow 30.07.09, 13:02
    rambo_pl napisał:

    > Tobie chodzi o argumenty, a mnie o człowieka.
    >
    Zważywszy, że przedmiotem sporu jest to, jak definiujemy człowieka (jeśli chodzi
    o początek), to przedwczesne jest twierdzenie, że chodzi o człowieka, bo nie
    jesteśmy wtedy zgodni, o co chodzi.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • e-skin 30.07.09, 16:37
    istota w fazie prenatalnej to tez człowiek
  • lernakow 30.07.09, 17:03
    e-skin napisał:

    > istota w fazie prenatalnej to tez człowiek
    >
    No właśnie nie. Teraz możemy sobie to wzajemnie powtarzać i jeden drugiego nie przekona.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 30.07.09, 17:59
    A bomba w fazie przed wybuchowej nie jest bombą. ;-)
    --
    www.ivrozbiorpolski.pl/index.php
  • lernakow 30.07.09, 18:14
    rambo_pl napisał:

    > A bomba w fazie przed wybuchowej nie jest bombą. ;-)
    >
    Komplet części na taśmie montażowej nie jest bombą. Tak wygląda adekwatne porównanie.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • e-skin 30.07.09, 21:00
    plemnik i jajo to też częśći .. po połaczeniu staje się człowiekiem
    najpierw zarodkiem a kiedy mniej więcej wykształcą się wszystkie część9i ciała wówczas płod można jż nazwać człowiekiem,,, to się zwykle dzieje jakieś 3 -4 tyg po zapodnieniu
  • kolter 30.07.09, 21:02
    e-skin napisał:

    > plemnik i jajo to też częśći .. po połaczeniu staje się człowiekiem

    Czyli karzmy używających kondomy !!
    --
    www.youtube.com/watch?v=7Y-DibwjEn0&feature=channel
  • lernakow 30.07.09, 21:29
    e-skin napisał:

    > plemnik i jajo to też częśći .. po połaczeniu staje się człowiekiem
    >
    Warto zaznaczyć, że w jakieś dziewięć miesięcy po połączeniu.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • e-skin 30.07.09, 22:02
    już w 21 dniu płód jest juz kompletny..
  • lernakow 31.07.09, 06:09
    e-skin napisał:

    > już w 21 dniu płód jest juz kompletny..
    >
    Jest kompletnym płodem. Wreszcie się zgadzamy.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • e-skin 04.08.09, 08:43
    a skoro jest kompletny to można uznać płód za człowieka
  • lernakow 04.08.09, 10:53
    e-skin napisał:

    > a skoro jest kompletny to można uznać płód za człowieka
    >
    Nieboszczyk też jest kompletny. Choć nie każdy. Nie ma jednak praw żywego
    człowieka. Podobnie płód.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • e-skin 04.08.09, 12:18
    W PŁODZIE I W ŻYWYM CZŁOWIEKU SERCE BIJE! W PŁODZIE OD 21 DNIA OD CHWILI POCZĘCIA
  • lernakow 04.08.09, 12:24
    e-skin napisał:

    > W PŁODZIE I W ŻYWYM CZŁOWIEKU SERCE BIJE! W PŁODZIE
    > OD 21 DNIA OD CHWILI POCZĘCIA
    >
    U zmarłego rosną włosy i paznokcie. Nawet kilka dni po śmierci.

    PS: Kapselek Ci się zaciął.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • e-skin 04.08.09, 12:26
    za dużo żeś się filmów o wilkołakach naoglądał...
  • lernakow 04.08.09, 12:36
    e-skin napisał:

    > za dużo żeś się filmów o wilkołakach naoglądał...
    >
    A Ty za rzadko trafiałeś na biologię.
    Czyżby pokrywała się czasowo ze zbiórkami Skinowackiej Organizacji Młodzieżowej?

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • e-skin 04.08.09, 13:03
    to ty raczej sie wagarował podczas lekcji biologii, żeby nie wiedzieć że zycie zaczyna sie z chwila połączenia komórek i nie wiedzieć że płod to tez człowiek...
  • lernakow 04.08.09, 13:08
    e-skin napisał:

    > to ty raczej sie wagarował podczas lekcji biologii,
    > żeby nie wiedzieć że zycie zaczyna sie z chwila
    > połączenia komórek i nie wiedzieć że płod to tez człowiek.
    > ..
    Gdy byłem w liceum do szkół wprowadzono religię, ale jako oddzielny przedmiot,
    nie w ramach biologii.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • e-skin 04.08.09, 14:48
    a co to ma do rzeczy?
  • lernakow 04.08.09, 14:53
    e-skin napisał:

    > a co to ma do rzeczy?
    >
    To, że w szkołach, w których religijny światopogląd przedstawia się na
    katechezie, a naukowy na pozostałych przedmiotach, płód nie jest nazywany
    człowiekiem.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • e-skin 04.08.09, 23:27
    to jest płod ludzki. z tego urodzi się człowiek a nie np żabva ryba czy zając
  • lernakow 05.08.09, 06:18
    e-skin napisał:

    > to jest płod ludzki. z tego urodzi się człowiek
    >
    Zgadza się. Cieszę się, że wiesz już czym jest i czym będzie,
    jeśli się urodzi (co w większości wypadków następuje).

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • rambo_pl 05.08.09, 08:53
    lernakow napisał:>
    "To, że w szkołach, w których religijny światopogląd przedstawia się na
    katechezie, a naukowy na pozostałych przedmiotach, płód nie jest nazywany
    człowiekiem."
    Działalność naukowa - „światopogląd naukowy”

    Badacz to osobnik którego ciekawi „co kryje się za najbliższym zakrętem”,
    gdy go osiągnie „co jest za następnym ?” i tak do końca życia. Pracę naukową
    traktuje jako hobby za którego wykonywanie, szczęśliwym zrządzeniem losu,
    otrzymuje wynagrodzenie.

    Przez wiele lat przekonywano nas o istnieniu „światopoglądu naukowego” oraz
    o prawdach które „zostały naukowo udowodnione” - W rzeczywistości w nauce
    istnieją jedynie doświadczalne fakty oraz wiążące je hipotezy. Wyniki badań
    sprzeczne z wnioskami wynikającymi z przyjętej hipotezy stanowią podstawę jej
    odrzucenia. Zgodność wyników z hipotezą zwiększa jej prawdopodobieństwo. Nie
    stanowi jednak, wbrew dość powszechnie wyrażanym opiniom, dowodu prawdziwości
    hipotezy. Jeśli by upierać się przy terminie „światopogląd naukowy” to jego
    wyrazem byłby sceptycyzm.

    Oświadczenie, że coś „zostało naukowo udowodnione”, powinno automatycznie
    włączać sygnał alarmowy, aby zastanowić się nad kompetencją autora i
    wiarygodnością przedstawianego stwierdzenia.

    Każda hipoteza jest tak długo „prawdziwa” dopóki nie pojawi się inna
    ,lepiej wiążąca ze sobą znane fakty, lub aż pojawią się nowe fakty które jej
    zaprzeczą. - Słońce tak długo krążyło dookoła ziemi dopóki nie wykazano że jest
    odwrotnie. Atom tak długo był najmniejszą, niepodzielną cząstką materii aż
    dokonano jego rozbicia. Dominującemu przez stulecia poglądowi o płynności
    przemian (natura non fecit saltus) zaprzeczyła teoria kwantowa itp.

    Jedną z pokus czyhających na badacza jest emocjonalne przywiązanie do
    hipotezy. Pociąga to za sobą tendencję odrzucania faktów niezgodnych z nią, jako
    że „są one zapewne wynikiem błędów doświadczalnych”, lub wręcz do ich zatajania.
    Historia nauki zna wiele tego rodzaju przypadków (obawiam się że jeszcze większa
    jest liczba tych które pozostają nieznane).

    Legenda głosi, że Pitagoras gdy odkrył fakt istnienia odcinków
    niewspółmiernych (stosunku ich długości nie można wyrazić liczbą skończoną)
    złożył bogom ofiarę dziękczynną. Nakazał jednak uczniom zachować odkrycie w
    tajemnicy gdyż przeczyło jego podstawowej tezie, że wszystko można wyrazić
    liczbą [1]. - Einstein powiedział, że gdy dowiaduje się o rozbieżności wyników
    doświadczeń z hipotezą podejrzewa błąd w przeprowadzeniu doświadczenia. -
    Notatki laboratoryjne Millikana, odkrywcy istnienia ładunku elementarnego,
    wykazały że opublikował jedynie te wyniki doświadczeń które były zgodne z
    przyjętą przez niego tezą istnienia ładunku elementarnego (około 60 z ponad 140
    przeprowadzonych doświadczeń) [2]. Szczęśliwie w tym przypadku intuicja nie
    zawiodła badacza.

    Skutkiem nadmiernego przywiązania do przyjętej hipotezy bywa niekiedy
    tendencja ograniczania liczby doświadczeń do „niezbędnego” minimum. Wynika ona z
    podświadomej obawy że dalsze eksperymenty mogą dać wyniki sprzeczne z hipotezą.
    Poza tym im mniej danych doświadczalnych tym bardziej błyskotliwe hipotezy można
    formułować. Przez jeden punkt można poprowadzić dowolną ilość prostych lub
    krzywych. Pojawienie się drugiego punktu prowadzi do wyznaczenia tylko jednej
    prostej. Kolejne punkty doświadczalne stanowią dalsze ograniczenie swobody
    interpretacji wyników. Spotyka się wprawdzie pogląd że przez dowolną ilość,
    dowolnie rozrzuconych, punktów zawsze można poprowadzić prostą, jeżeli jest ona
    „odpowiednio gruba”, na szczęście nie jest on powszechnie akceptowany.

    Rzetelną postawą badacza jest gotowość przyjęcia do wiadomości faktów,
    nawet jeśli przeczą one hipotezie do której jest przywiązany

    źródło:www.wmn.agh.edu.pl/Silva_rerum/Pol_wieku.htm


    --
    www.ivrozbiorpolski.pl/index.php
  • Gość: nehsa IP: *.saite.com.pl 06.08.09, 09:17
    alter-tego napisał:
    To wszystko prawda. Żeby być przeciw aborcji nie trzeba być
    katolikiem, wystarczy być Człowiekiem. Tylko bezduszne bydle
    akceptuje aborcję.

    lernakow wpis skomentował:
    Gdybyś tak jeszcze okrasił swoją skrajność jakimś argumentem,
    przeprowadzeniem dowodu, uzasadnieniem chociaż. Ale nie, po prostu
    bydlę. Nie najlepsze wystawiasz sobie świadectwo.

    rambo_pl ten sam wpis, skomentował:
    Rzetelną postawą badacza jest gotowość przyjęcia do wiadomości
    faktów, nawet jeśli przeczą one hipotezie do której jest przywiązany

    i "3grosze" nehsy:
    Przez dłuższy czas, nie tylko na tym wątku trwa dyskurs, którego
    uczestnicy starają się odpowiedzieć na pytanie:

    W jakim momencie człowiek przychodzi na Świat?
    Zgodnie z informacjami obecnymi w nieskończenie racjonalnej Nauce
    Naszego Ojca, odpowiedziałem na to pytanie wcześniej, i ta odpowiedź
    pozostała niezauważoną. Przeczytałem wasze posty, i nie widzę
    abyście podali bardziej sensowną odpowiedź, niż tra zawarta w Nauce
    Ojca(Boga). Dlatego ponownie przytaczam mój wpis:

    W świadectwach nieskończenie racjonalnej Nauki Ojca, m.in. czytamy:
    Ew.św.Jana 1/9
    "Tenci był tą prawdziwą Światłością, która oświeca każdego
    człowieka, przychodzącego na świat."


    W jakim momencie Stwórca, czyli Syn Ojca, w następstwie swojej
    samoofiary, czyni nas ludźmi?


    Ew.Ew.św.Mateusza 19/4, św.Marka10/6-9
    "A On odpowiadając, rzekł:
    Ten, który stworzył na początku człowieka, mężczyznę i niewiastę
    uczynił je."
    "I będą dwoje jednem ciałem."
    "Co tedy On złączył, człowiek niechaj nie rozłącza."


    Przytoczone wyżej świadectwa Nauki Ojca, jednoznacznie
    uzależniają poczęcie człowieka
    , od człowieka niewiasty i
    człowieka mężczyzny.

    I, co oczywiste, kategorycznie wykluczają ewentualność
    dzieworództwa
    , w tym, dzieworództwa Maryi.
    Przytoczone słowa w żaden sposób nie nakłaniają ludzi do
    spontanicznego rozrodu. I nie preferują, ani potępiają sposobów
    zapłodnienia, np. in vitro.

    Ew.św.Jana 16/21
    Niewiasta, gdy rodzi, smutek ma, bo przyszła godzina jej; lecz gdy
    porodzi dzieciątko, już nie pamięta uciśnienia, dla radości, iż się
    człowiek na świat narodził."


    Z tych świadectw Nauki Ojca natomiast wynika, że:
    1./ Dzieciątko=człowiek przychodzi na świat w
    organiźmie-ustroju niewiasty, zatem w momencie zagnieżdżenia się
    zapłodnionego jaja w macicy. A więc traktowanie tysięcy sztucznie
    zapłodnionych komórek jajowych, przechowywanych w ciekłym azocie,
    jako ludzi, jest oczywistym dowodem postępującego zidiocenia.

    2./ Żaden człowiek, nigdy nie przyjdzie na świat, i nie
    narodzi się poza organizmem niewiasty-rodzicielki.




  • e-skin 07.08.09, 23:29
    jestem pod wrażeniem..
  • opornik4 08.08.09, 06:23
    lernakow napisał:
    > To, że w szkołach, w których religijny światopogląd przedstawia
    się na
    > katechezie, a naukowy na pozostałych przedmiotach, płód nie jest
    nazywany
    > człowiekiem.

    Toś chyba spał na "pozostałych przedmiotach".
    Poniżej kilka cytatów, ze skryptów dla szkół pielęgniarskich i
    studentów medycyny.

    prof. dr med. J. Lejeune (kierownik Katedry Genetyki na
    Uniwersytecie im. R. Descartesa w Paryzu):
    "Dzieki nadzwyczajnemu postepowi techniki wtargnelismy do prywatnego
    zycia plodu [...]. Przyjecie za pewnik faktu, ze po zaplodnieniu
    powstala nowa istota ludzka, nie jest juz sprawa upodoban czy
    opinii. Ludzka natura tej istoty od chwili poczecia do starosci nie
    jest metafizycznym twierdzeniem, z którym mozna sie spierac, ale
    zwyklym faktem doswiadczalnym".
    (cyt. za: miesiecznik Wiedza i zycie, nr 11, 1986, s. 8)


    G. L. Flanagan:
    "Dziecko rozpoczyna zycie jako pojedyncza komórka, mniejsza od
    kropki na koncu tego zdania [...]. Po polaczeniu jadra plemnika z
    jadrem jaja rozpoczyna sie konfrontacja informacji genowych [...].
    Zostaja zdeterminowane m. in. plec, kolor oczu, wlosów i skóry, rysy
    twarzy, budowa ciala, tendencja do wysokiego lub niskiego wzrostu,
    krzepkie zdrowie lub sklonnosc do pewnych chorób [...].
    W czwartym tygodniu dziecko mierzy juz ponad pól centymetra. Ma
    glówke, tulów i zawiazki górnych konczyn. Przy koncu pierwszego
    miesiaca caly zarodek jest juz uksztaltowany, posiada glowe z
    zawiazkami oczu, uszu, ust. Mózg [...] wykazuje wyraznie specyficzne
    cechy ludzkie. Istnieja juz pierwotne nerki, watroba, przewód
    pokarmowy [...], naczynia krwionosne i serce.
    (G. L. Flanagan, Dziewiec pierwszych miesiecy zycia, Panstwowy
    Zaklad Wydawnictw Lekarskich, Warszawa 1973, s. 19)

    prof. dr hab. med. R. Klimek (dyrektor Instytutu Ginekologii i
    Poloznictwa AM w Krakowie, czlonek Komitetu Naukowego Swiatowej
    Federacji Ginekologów, przewodniczacy Polskiego Towarzystwa
    Ginekologicznego):
    "Zywot czlowieka rozpoczyna sie w momencie poczecia, tj.
    zaplodnienia, i konczy sie w momencie smierci".
    (R. Klimek, F. Palowski Przyszlosc i medycyna, czyli rozmowy o
    zyciu, Panstwowe Wydawnictwa Naukowe, Warszawa-Kraków 1988, s. 259)

    prof. dr hab. med. K. Bozkowa (dyrektor Instytutu Matki i Dziecka w
    Warszawie):
    "Rozwój dziecka zaczyna sie nie w chwili jego urodzenia, lecz w
    momencie poczecia".
    (Zdrowie rodziny, pod red. prof. dr hab. med. K. Bozkowej i dr med.
    A. Sitko, Panstwowy Zaklad Wydawnictw Lekarskich, Warszawa 1983, s.
    35)


    * * *

    prof. dr hab. med. R. Michalowicz, dr n. hum. J. Slenzak (Warszawa):



    ,,[...] rozwój jest procesem ciaglym od chwili poczecia dziecka do
    jego dojrzalosci [...]"
    (R. Michalowicz, J. Slenzak, Choroby ukladu nerwowego dzieci i
    mlodziezy, Panstwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1985, s. 21).


    prof. dr hab. med. H. Kedzia ( Akademia Medyczna w Poznaniu):
    "Zycie osobnicze, czyli ontogeneza, rozpoczyna sie od momentu
    zaplodnienia i trwa az do smierci".
    (cyt. za: Medycyna perinatalna, pod red. prof. dr hab. med. Z.
    Slomko, Panstwowy Zaklad Wydawnictw Lekarskich, Warszawa 1985, t. l,
    s. 19)

    prof. dr hab. n. med. J. Roszkowski (czlonek-wspólzalozyciel
    Miedzynarodowego Towarzystwa Ginekologicznego, czlonek Rady Naukowej
    Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie):
    "Zycie czlowieka nie zaczyna sie z chwila narodzin, ale od momentu
    poczecia".
    (cyt. za: miesiecznik Pielegniarka i polozna, nr 12/1988, s. 15)
    ______________________________________________

  • lernakow 09.08.09, 16:15
    opornik4 napisała:

    > Poniżej kilka cytatów, ze skryptów dla szkół pielęgniarskich i
    > studentów medycyny.
    >
    Wśród naukowców i lekarzy trafiają się ludzie o różnych poglądach. Wielu z nich - żeby zachować minimum naukowej wiarygodności - lawiruje w określeniach typu "życie ludzkie", "istota", "ontologia". Póki co jednak ani prawo, ani medycyna nie uznają płodu za człowieka. Sam Bóg nadając Izraelowi prawa nie był uprzejmy uznać płodu za człowieka i kara za spowodowanie poronienia jest nieporównywalnie lżejsza od kary za zabicie człowieka (a konkretnie ogranicza się do grzywny).
    Ale Opornik4 i nawiedzeni autorzy skryptów dla szkół pielęgniarskich wiedzą lepiej od Boga.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice