Dodaj do ulubionych

Wyschły już wieńce z pompą złożone 1 VIII...

16.08.16, 18:22
na ul.Wolskiej w miejscu legendarnego już pałacyku Michlera ,powstańczej twierdzy, obrona której została na zawsze w powstańczej piosence śpiewanej przez następujące po sobie pokolenia.
A może te wieńce,lub przynajmniej część należałoby złożyć 100 m dalej po drugiej stronie Wolskiej, na terenie dawnych zakładów Franaszka - gdzie na podwórzu 5 VIII 1944r -w czarną sobotę - od godzin porannych niemieckie zbiry mordowały cywilną ludność Woli - w odwecie za wybuch Powstania.
Teraz 5 sierpnia, wieczorem , po zakończonych uroczystościach ku czci cywilnych ofiar Rzezi Woli przechodziłem ulicą Wolską mijając liczne tam miejsca pamięci.Paliły się pojedyncze znicze.I bardzo dobrze ,że ktokolwiek jeszcze pamięta.A ja dobrze pamiętam te same, uświęcone przelaną tam krwią miejsca z lat osiemdziesiątych , jeszcze początku dziewięćdziesiątych - w każdym miejscu płonęła łuna świateł.
Szkoda, że aktualni mieszkańcy tej okolicy przestali identyfikować się z tragiczną historią swojej dzielnicy, zapomnieli tym prostym gestem pokazać, że są godnymi następcami tych ,którzy tam zostali pomordowani.
Edytor zaawansowany
  • sepia1111 17.08.16, 22:37
    starzy wymarli, a młodzi przyjechali tu niedawno......
  • pawelec47 19.08.16, 17:31
    no tak oczywiście do tych starych nie mam pretensji ,a do tych młodych przeciwnie, bo młody człowiek
    tym bardziej powinien interesować się swoim najbliższym otoczeniem , w tym licznymi na Wolskiej
    miejscami pamięci.Przecież wystarczy podejść , przeczytać potem zainteresować się odrobinę , poczytać ... no i jak przychodzi ten 5 VIII zapalić ten znicz.
    Jeżeli przyjezdny nie identyfikuje się ze swoim miejscem pobytu ,jego historią to zawsze , czy
    w Londynie ,czy w Warszawie pozostanie przybłędą.
  • taki-sobie-nick 19.08.16, 22:42
    VIII zapalić ten znic
    > z.
    > Jeżeli przyjezdny nie identyfikuje się ze swoim miejscem pobytu ,jego hist
    > orią

    Bez urazy, ale czy nasza historia składała się wyłącznie z wojen i rzezi?

    Nie z życia codziennego, wydarzeń i odkryć?

    Nie z rzemiosła, architektury, obyczajów, praw i temu podobnych?

    I czy mam obowiązek palić znicze wszędzie na Woli, skoro nie na Woli się urodziłam?

  • pawelec47 22.08.16, 18:48
    oczywiście masz rację - mamy przebogatą historię ,także wielki wkład w rozwój nauki na świecie,wystarczy Mikołaja Kopernika wspomnieć czy Stefana Banacha ,tak samo w kulturze: Chopin,itp. ale także dotykały nas tragiczne wydarzenia :tu na Woli przede wszystkim tragedia
    Powstania Warszawskiego ,Rzeż Woli 5-8 sierpnia 1944.Ja uważam ,że powinniśmy pamiętać :
    "Narody tracąc pamięć tracą życie" i ten prosty gest zapalenia znicza pamięci ku czci pomordowanych mieszkańców Woli oczywiście nie jest obowiązkowy. Ja uważam ,ze wynika po
    prostu z potrzeby serca.Ale oczywiście rozumiem że są ludzie którzy myślą inaczej.
  • taki-sobie-nick 23.08.16, 00:19

    > Powstania Warszawskiego ,Rzeż Woli 5-8 sierpnia 1944.Ja uważam ,że powinniśmy p
    > amiętać

    Jest wystarczająco wielu chętnych do pamiętania, nie wydaje ci się? Zachowujesz się, jakbyś był ostatnim zapalającym znicze.
    :
    > "Narody tracąc pamięć tracą życie" i ten prosty gest zapalenia znicza pamięci
    > ku czci pomordowanych mieszkańców Woli oczywiście nie jest obowiązkowy

    ... zwłaszcza, że - powtarzam - NIE JESTEM z Woli.

    . Ja uwa
    > żam ,ze wynika po
    > prostu z potrzeby serca.

    Ja go odczuwam zupełnie inaczej, z powodów osobistych.
  • pawelec47 23.08.16, 12:37
    kończmy tę dyskusję- daleki jestem od narzucania komukolwiek obowiązku pamięci,jeżeli nie czujesz takiej potrzeby to po prostu nie będziesz tego robił , tak jak bardzo wielu tobie podobnych.Ale ten argument " bo nie jestem z Woli" i to jeszcze wykrzyczany przez ciebie -jest zupełnie chybiony.Bo przecież pochodzenie nie ma tu większego znaczenia - ogromna większość mieszkańców Woli jest napływowa , zresztą dotyczy to przecież całej Warszawy.Jeżeli nie będziesz identyfikował się z miejscem które sam wybrałeś do życia , jego historią to nigdzie nie zakorzenisz się,nie poczujesz się ,że jesteś u siebie.No chyba ,że jesteś
    obywatelem świata i czy w Warszawie , czy w Sydney , czy w przysłowiowym już
    Londynie czujesz się tak samo. Tylko że w tym ostatnim , to podobno naszych już chcą wyrzucać- więc może lepiej trzymać się własnego kraju i jego tradycji?
  • taki-sobie-nick 23.08.16, 18:18
    Jeżeli nie będzies
    > z identyfikował się z miejscem które sam wybrałeś do życia

    Urodziłam się w Warszawie i jestem z dziada warszawianką. W jednej linii. Z drugiej strony nawet z pradziada.

    Urodziłam się w innej dzielnicy, Woli NIE WYBRAŁAM, tak się złożyło, że tu mieszkam i NIE JA wybrałam to mieszkanie.

    Mogę się identyfikować z Warszawą. Z Wolą chyba nie muszę koniecznie?

    Czy identyfikować się z Warszawą można JEDYNIE za pomocą zapalania zniczy wszędzie?

    Tak czy owak uparłeś się, że kto nie zapala zniczy, ten jest świnia gardząca historią. Dobrze, uprzyj się. Napisałam Z POWODÓW OSOBISTYCH.

    Łapiesz, że powody osobiste to nie musi być koniecznie "a bo ja jestem z Pcimia", tylko co innego? Czy nie łapiesz?

    I nie, nie zamierzam ich zdradzać osobie z netu, zwłaszcza takiej, która ma moje odczucia w d.... Za duże ryzyko.

  • taki-sobie-nick 23.08.16, 18:20
    Będziesz uprzejmy napisać, czy następnym razem dla podkreślenia mam użyć pogrubienia czy kursywy.
  • taki-sobie-nick 23.08.16, 18:23
    Przykro mi. Takoż w Sydney.

    Dość dobrze czułam się - jako turystka - we Francji. Nie, nie tak samo jak w Polsce. Lepiej spałam. Też nie wolno?

    Poza tym zdaje się zgodziłeś się, że tradycja to nie tylko walki i rzezie, ale także odkrycia i kultura?
  • taki-sobie-nick 23.08.16, 18:25
    Czy jesteś typowym mieszkańcem Woli? Kibicujesz zespołowi na L, głośno rycząc w drodze na stadion? Czy kibicujesz, ale nie ryczysz?
  • pawelec47 24.08.16, 11:18
    niestety w twoich wypowiedziach wręcz buzują emocje ,co praktycznie uniemożliwia jakąś racjonalną dyskusję . ten zalew emocji powoduje też , że trudno pojąć co tak naprawdę ci się nie podoba ? czy może to ,że na Wolskiej praktycznie co 100 metrów jest zaznaczone miejsce masowych egzekucji?
    nie interesuje cię to, nie obchodzi? nie ma obowiązku!!! możesz po prostu przechodzić obojętnie obok kamiennych,jakiś brył.możesz też tak wychować swoje dzieci.dalszą dyskusję z tobą uważam za bezcelową. może tylko jeszcze wyjaśnienie, że zgodnie ze zwyczajami netu używanie dużych liter oznacza krzyk,
    i jeszcze jedno :nie jestem kibicem.
  • taki-sobie-nick 24.08.16, 21:54
    pawelec47 napisał:
    pojąć co tak naprawdę ci się nie podoba.

    Twoje podejście.


    Według ciebie albo zapalam znicze, albo jestem bezideowym obywatelem świata, który kamienne bryły mija obojętnie.


    Otóż nie, nie obojętnie. Nie obojętnie, a mimo to serce nie pcha mnie co roku do zapalania zniczy.

    Nie odniosłeś się również do uwagi, że mieszkania na Woli nie wybrałam (bo zarzucałeś mi, że wybrałam).

    No właśnie. Buzują emocje. Skoro emocje, to nie jestem obojętna, prawda? Na to nie wpadłeś?

    Aha, dzieci nie mam. Jestem, wiesz, poważnie chora i dzieci mogłyby tę chorobę odziedziczyć. Taki zonk.

    Bo już miałeś wizję bezideowych lemingów, które wychowują bezideowe leminżęta.

  • pawelec47 27.08.16, 15:01
    po prostu ja uważam, że skoro "życie rzuciło cię na Wolę ", do tej konkretnej rzeczywistości ul.Wolskiej, gdzie co 100 metrów jest miejsce masowych egzekucji ludzi ,którzy mieszkali tu przed nami to my ,aktualni mieszkańcy
    powinniśmy się wobec tej rzeczywistości jakoś określić :na przykład zachowując pamięć o tamtej tragedii chociażby po to , aby podobna tragedia
    już nigdy nie powtórzyła się , n.p. za naszego życia.można też ignorować przeszłość ,obojętnie przechodząc obok kamiennych brył , można też wybrać coś pomiędzy. i to jak rozumiem jest twój wybór.
  • ewa_mama_jasia 16.11.16, 15:29
    Mieszkańcy nie zapomnieli. Tylko tam jest tyle miejsc, gdzie nalezaoby złożyć kwiaty i zapalić znicze, że człowiek poniekąd się znieczula. Praktycznie każdy róg ulicy, każdy dom należałoby uhonorować. I ludzie to robią, na moim bloku są dwie tablice upamiętniające, przed moim blokiem kolejna. Zawsze tam są znicze i kwiaty. Natomiast dla wielu mieszkańców takim koronnym miejscem, wartym upamiętnienia, jest cmentarz Powstanców Warszawy. Wiadomo, ze samych powstańców tam leży niewielu. Większość to cywilne ofiary. Ja nie palę pod blokiem zniczy, palę na cmentarzu. A o tych wszystkich miejscach po prostu pamiętam.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • pawelec47 22.11.16, 09:17
    Jaśkowi życzę zdrowia .Tobie tak samo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka