Dodaj do ulubionych

Katolicka Podstawówka na ul. Bema

18.11.05, 09:59
Bardzo proszę o opinie na temat katolickiego zespołu szkół im. Piotra Skargi
a szczególnie podstawówki. Chciałabym zapisać tam swojego synka ale ciągle
nie mam przekonania.
Edytor zaawansowany
  • Gość: nitka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 11:05
    Ja słyszałam, że jest super! Bardzo wysoki poziom i niestresująca dzieci
    atmosfera
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.05, 13:56
    Byłam tam na praktykach- moim zdaniem bardzo dobra szkoła.
  • Gość: soneta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 14:35
    przereklamowana! Słyszałam, żeby się tam dostać trzeba zapisać dziecko tuż po
    urodzeniu. Co za snobizm
  • Gość: prayboy IP: *.axelspringer.com.pl / *.axelspringer.pl 22.11.05, 16:20
    Dokladnie. Wogole cos mi sie wydaje ze duzo ludzi mysli ze jak zapisze dziecko do tej czy innej szkoly
    to bedzie mialo problem z "banki". Zwlaszcza w Warszawie, gdzie sie duuuzo pracuje i wraca do domu
    kiedy dzieci juz spia i sie z nimi nie rozmawia. Zadna szkola niczego nie gwarantuje. A juz to ze dzieci
    do takich szkol posylaja tzw. "niedzielni katolicy" - dobre i to, podejrzewam ze posylaja tez tacy co w
    niedziele tez do kosciola nie chodza, jest po prostu smieszne. Nie uogolniam tutaj, ale jesli ktos mysli
    ze posylajac dziecko do katolickiej szkoly uchroni je np. od narkotykow jest w bledzie.
  • anbat 22.11.05, 21:47
    Prosiłam o opinie o konkretnej szkole, a nie o wykład na temat stosunku do
    wiary. Bardzo proszę osoby, które miały kontakt ze szkołą katolicką na ul. Bema
    o kilka słów.
  • Gość: ksiądz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 10:58
    słyszałem, że jest to najlepszy zespół szkół w Warszawie. Później byłem tam
    gościnnie i wszystko potwierdzam.
  • Gość: justyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 14:34
    Ja również. Skończyłam tę szkołę.
  • Gość: monia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 11:51
    Podczepiam się pod pytanie. Również zastanawiam się nad posłaniem córki do tej
    szkoły.
  • puchata1 07.03.06, 12:52
    Ja tez jestem zaintersowana poslaniem do tej szkoly syna. Dzis dzwonilam do
    szkoly i oakzuje sie, ze podstawowka nie jest notowana jeszcze w rankingach bo
    jeszcze nie bylo 6 klasy. Tu na pewno sa 3 zagadnienia - poziom nauczania i
    atmosfera w szkole i wartosci katolickie. Ciekawe bylyby opinie rodzicow
    dzieci, ktore chodza lub chodzily do szkoly i samych absolwentow. Ja osobiscie
    jestem niepraktykujaca katoliczka ale wychowuje swoje dzieci na bazie wartosci
    chrzescijanskich. PROSIMY O OPINIE!!!
  • Gość: ppp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 19:39
    Proszę zapytać na Bema, ile dzieci odeszło z podstawówki w ciągu tego roku
    szkolnego.
  • puchata1 07.03.06, 21:11
    odchodza masowo? co sie dziej? czy mozesz sie wypowiedziec??!!
  • Gość: ppp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 22:52
    Po prostu zadzwoń i zapytaj.
  • umfana 07.03.06, 23:03
    Gość portalu: ppp napisał(a):

    > Po prostu zadzwoń i zapytaj.

    hm... może ten wątek to kryptoreklama tej szkoły?
  • Gość: ppp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 23:28
    Nie.
  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 13:07
    Nie zły(a)jesteś. Jak coś wiesz to napisz a nie baw się z ludzmi w ciuciubabkę!
    A jak chcesz wzbudzić w czytających niepokój to przenieś się na inne forum -
    najlepiej randki - tam będzie większe pole do popisu.
  • ccleo 07.03.06, 23:43
    Ja pracuje niedaleko i bylam tam raz w środku w jakiejs sprawie-podobało mi się
    wnętrze:) i- w sekretariacie pogadałam chwilkę-b. mile dziewczyny siedziały.
    dowiedzialam sie, ze tam nie am prawie wcale okolicznych dzieci, tylko z całej
    Warszawy.
    A znajoma mojej kolezanki jest tam nauczycielką i podkresla wysoki poziom, tak
    jak i parę innych osób. Czesne chyba 500 zł
    ja teraz dowiedzialam się, że ma być ponoc tam tez przedszokle, co by mnie
    baaardzo ucieszyło:)

    cleo
    --
    www.romantycznie.com
    www.zakladka.blog.pl
  • Gość: wera IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.03.06, 23:07
    ODRAWDZAM! Szkoła z niskim poziomem i dzieci są tam nie najlepiej traktowane! W
    ogóle nie zwraca sieę uwagi na ich problemy! Nie sprzyjająca nauce atmosfera!
    Coraz więcej dzieci odchodzi ze szkoły, a pani dyrektor Żak i ksiądz
    dyrektor "nikogo nie trzymają" - to słowa pani dyrektor! Ogólnie nie polecam i
    swojego dziecka NIGDY nie naraziłabym na taki los! Informacje posiadam od
    brata, którego dwojedzieci chodzi do tej szkoły. Cżesto zastanawiają sie co z
    tym fantem zrobić, bo przenieść wcale niełatwo - pozion zbyt niski w stosunku
    do innych szkół...
    Ocena ogólna: DNO!
  • Gość: Uczeń gimnazjum IP: *.acn.waw.pl 29.04.06, 17:18
    Zgadzam się w pełni z przedmówcą. Dyrekcja (Szczególnie panie Żak i Kaczorek)
    nie umieją podejść w sposób pedagogiczny do uczniów tylko próbują straszyć i
    sztucznie budować autorytet na wrogich zasadach. Są krótko mówiąc bardzo
    nieprzyjemne i często zdarza się im ośmiewać uczniów. Nie umieją normalnie
    zwrócić uwagi. Od razu zaczynają krzyczeć i mówić nieprzyjemne słowa. Co roku
    zmieniają się wciąż nauczyciele, np. w ciągu tych trzech minionych lat
    zatrudniono tu sześcioro nauczycieli od geografii i pamiętam słowa tego, który
    z tej szkoły odchodził, gdyż nie umiał dogadać się z dyrekcją. Wielu
    nauczycieli narzeka na dyrekcję. Dodatkowy aspekt dotyczy krótkowzroczności
    dyrekcji. Cała trójka widzi tylko problemy takie jak np. spóźnienie na lekcję i
    ogromnie się wtedy wydziera a nie zauważają tego, iż w szkole notorycznie
    palone są papierosy i nie tylko! Stosunek uczniów do nauki jest zróżnicowany.
    Nie można nic uogólniać, ale w większości chodzą tu osoby, którym na nauce nie
    zależy w ogóle, szkołę wybrali im rodzice i przychodzą tu tylko dla
    towarzystwa. Sądzę, że skoro to jest szkoła katolicka to powinno się tu kłaść
    nacisk na atmosferę, by była miła, a tymczasem jest pełna nienawiści od dwu pań
    dyrektorek (oczywiście, nie mam namyśli tego, w jaki sposób rozmawiają z
    rodzicami, obiecując gruszki na wierzbie ani sytuacji, w których w rozmowie z
    uczniem biorą udział rodzice, tylko o codziennych, bezpośrednich kontaktach z
    uczniami). Gdy kończy się Msza Święta pani Żak potrafi wziąć mikrofon i tuż po
    prowadzeniu modlitwy (nie było nawet przeżegnania się, wszyscy jeszcze
    klęczeli) zaczęła krzyczeć z jakiegoś błachego powodu, który mogła poruszyć na
    jakimś apelu. Ponadto często są nikomu niepotrzebne pielgrzymki, na których nie
    ma modlitewnej atmosfery. Poziom jest niski, a wielu nauczycieli
    niekompetentnych. Widać u nich brak profesjonalizmu. Np. nasza nauczycielka od
    biologii nie wykracza w żaden sposób poza materiał, który mamy zawarty w
    książce. Na dociekliwe pytania naszego kolegi odpowiada, że skoro jest taki
    ciekawy, to niech sobie sprawdzi w domu. Nauka języka polskiego w gimnazjum i
    niemieckiego w całej szkole osiągnęła już chyba dno. Języka polskiego uczy
    gimnazjum siostra zakonna i zamiast tego przedmiotu uczniowie mają prawdziwą
    religię, cały rok czytana jest biblia a wiele zadań domowych związanych jest ze
    znalezieniem fragmentów w biblii. Wypracowania są najczęściej na ściśle
    chrześcijańskie tematy a siostra na lekcjach wciąż wtrąca jakieś anegdoty z
    życia codziennego i mówi, co na ten temat jest w biblii i czemu należy
    postępować dobrze. Zaś nauczycielka od niemieckiego podchodzi do uczniów na
    pewnej bardzo prostej zasadzie: "Szkoda tłumaczyć i strzępić sobie języka, oni
    to powinni już bardzo dobrze umieć!" i swoje zdanie opiera na przekonaniu, iż
    skoro dwoje uczniów, którzy mieli całą podstawówkę niemiecki to rozumieją to
    cała klasa również, a tu jest w głębokim błędzie. Gdy oddaje kartkówki czy
    sprawdziany to właściwie wszystkie stopnie uzyskane z nich można podzielić na
    te, należące do osób, które w przeszłości zetknęły się z niemieckim i na te,
    które uczą się pierwszy raz. Te drugie dostają 1 i 2- lub 2= a pierwsze, może
    jedna osoba 4 a reszta same 3. Poziom jest beznadziejny i doradzam tą szkołę.
    Im chodzi jedynie o pieniądze a nie kształcenie młodych rozumów. Posunę się
    dalej- myślę nawet, iż specjalnie kreują oni półdebili, by uczniowie z
    gimnazjum mieli tak mało wiadomości, żeby nie dostać się do żadnego innego
    liceum niż do nich, a przyjmują tu nawet najgorszych. Dodam jeszcze, że
    materiał przerabiany jest niefachowo, ponieważ większość nauczycieli nie mieści
    się w czasie, lub nie jest na tyle zorganizowana, by przerobić całą książkę,
    dochodzą mniej więcej do połowy lub 3/4 a resztę przerabiają po łebkach na
    początku następnej klasy lub w ogóle. To jest straszne. Ale takie refleksje
    może mieć jedynie osoba, która zetknęła się z tą szkołą i sama do niej
    chodziła. Kiedyś, jeszcze kilka lat temu tak nie było, ale ta szkoła jest z
    roku na rok coraz gorsza i wszyscy to zawsze podkreślają. Co roku odchodzi
    bardzo wielu uczniów, nauczyciele też ciągle się zmieniają. Coś w tym jest. Nie
    polecam państwu tej szkoły i głęboko ją odradzam.
  • anbat 07.11.06, 10:17
  • Gość: sbb5 IP: *.com 08.11.06, 20:05
    Państwo się orientujecie, że zdarzają się uczniowie, którzy nie dają sobie rady
    ze względu na wysoki poziom szkoły. Czy rodzice potrafią się do tego przyznać?
    Warto o tym pamiętać czytając te opinie
  • dumna_mama 09.11.06, 17:13
    Popieram. Nikt nie przyzna się, że dziecko sobie nie radzi. Lepiej zwalić np.
    na nauczycieli
  • niva77 09.11.06, 19:15
    Szkoła pod wieloma względami lepsza niż większość. Dzieci moich znajomych tam
    chodzą i są zadowoleni i rodzice i dzieci. Ja od września też poślę tam swoją
    córkę.
  • Gość: lalalaala IP: *.spes.com.pl 21.02.19, 11:16
    Moje dzieci tam chodziły --> najgorsza szkoła Bogu dziękuję że zabrałem córkę. Wszystko co tam robią to jedna wielka ściema nie mająca nic wspólnego z chrześcijaństwem!!!
  • Gość: jonik IP: *.dynamic.chello.pl 08.05.19, 16:10
    Nie polecam ani podstawówki z tego zespołu szkół ani gimnazjum, z pierwszej ręki wiem, że kadra często mówi o sobie jaka to ta szkoła jest elitarna, a kiedy w grupie osób jest konflikt i jedna osoba cierpi i jest atakowana przez tą grupę to przedstawiciele kadry oszukują rodziców tej osoby że robią coś z problemem, to samo wmawiają tej osobie a za plecami jednych i drugich umawiają się z agresorami i nie próbują ich zatrzymać a jeśli podejmą takie próby to będą to tak tępę i absolutnie nie adekwatne metody do sytuacji że jeszcze bardziej pogorszą sytuację, psycholog tej szkoły powinien sprzedawać pisemka w kiosku albo rozwiązywać krzyżówki bo bierze pieniądze za coś na czym się nie zna, ucząc się w tej szkole 8 lat temu sam miałem z wyżej wymienionych powodów kilka nieprzyjemnych sytuacji i mam nieprzyjemne wspomnienia bo kadra ani nie potrafiła ani nawet nie miała wiedzy aby zając się problemami, a wiem że klasie równoległej była dziewczyna która po prześladowaniach musiała chodzić do szpitala psychiatrycznego, jeśli ci ludzie są elitarni tak jak o sobie mówią to są elitarni w niekompetencji a już na 100 % nie mają prawa mówić o sobie że są szkołą katolicką bo bardziej nienawistnego podejścia z jakim się tam spotkałem i spotykają się niektórzy ludzie którzy są lekko bardziej wrażliwi o których się tam nie mówi i których problemy są tam negowane ze świecą szukać, nie polecam , w skali 1-10 daję -1000 dziwią mnie inne pozytywne opinie, ale to pewnie spowodowane tym że to opinie większościowe i mam gdzieś argument" ale w innych miejscach jest tak samo albo podobnie albo gorzej" w dupe sobie wsadzic taki argument. Jeżeli jest się "elitarną " placówką i katolicką to trzeba dbać o wszystkich a nie z każdej grupy czy klasy wybierać sobie większość osób której bedzie sie na wszystko pozwalało a reszcie za przeproszeniem wsadzać kij nie powiem gdzie, jest 4 dobrych nauczycieli jeden od fizyki a drugi od polskiego a 2 pozostałych nie pamiętam od czego , a reszta to banda oszustów i hipokrytów bez odpowiedniego wykształcenia
  • Gość: jedzicki IP: *.dynamic.chello.pl 08.05.19, 18:24
    ale może teraz coś się zmieniło i na przykład psycholog jest inny albo ma inne podejście
  • Gość: jedzicki IP: *.dynamic.chello.pl 08.05.19, 18:40
    Nie da się zedytować ani skomentować posta z tą samą nazwą gościa więc napisałem z innej nazwy i maila to co chciałem jeszcze dodać, ta szkoła parę lat temu reprezentowała takie właśnie podejście, każdą osobę która planuje tam posłać tam swoje dziecko jeśli jest nawet trochę wrazliwe nie sądze nawet gdyby kadra wyciągneła wnioski to zmieniałby by w dobry sposób metodykę i dydaktykę w przeciągu paru lat , ale możliwę jest ze jakies zmiany są
  • ewa_mama_jasia 29.05.19, 08:46
    Mam syna w tej szkole już ósmy rok (od zerówki) i nie ma dnia, żebym żałowała. Szkoła się przez ten czas bardzo rozrosła, co spowodowało ciasnotę i brak miejsca. Będzie w tym roku rozbudowywana, co też mnie nie cieszy, bo to będzie ostatni , najważniejszy rok nauki syna - a bałagan związany z rozbudową może wpłynąć na funkcjonowanie dzieciaków. Ale rozumiem potrzebę. Od strony gospodarczej widać, że dyrekcja czuwa - parę lat temu rozbudowano kompleks sportowy, unowocześniana jest warstwa informatyczna, tablice elektroniczne w klasach, nie ma problemu "rodzice dajcie". Od strony opiekuńczej - dyrekcja dba o dzieciaki. Są jasne zasady w szkole, zakaz wychodzenia, zwalniania się bez wiedzy i zgody rodziców, dwóch wychowawców na klasę i jasne procedury, do kogo trzeba się udać w trudnych sytuacjach. zakaz używania komórek, dba się o nieużywanie używek, ksiądz dyrektor jak powieźmie informację o tym, że dzieciaki po szkole poszły gdzieś, gdzie nie powinny, zaraz reaguje w sposób wychowawczy a nie opresyjny (miałam tego przykład parę lat temu). Pani dyrektor rzeczywiście jest emocjonalna, trzyma dyscyplinę zarówno wśród uczniów jak i nauczycieli. Ale uzupełniają się z księdzem dyrektorem, na zasadzie dobrego i złego policjanta. Szkoła jest mądrze katolicka, wychowuje a nie zmusza, daje możliwość praktykowania a nie rozlicza z jego wykonywania. Elementów obowiązkowych związanych z katolicyzmem dużo mniej niż w publicznych szkołach (przykłady mamy regularnie w mediach oraz każdy chyba zna z doświadczeń własnych bądź rodzinnych dzieci), przygotowanie do komunii ze strony rodziców to był drobiazg w porównaniu z tym, co muszą robić rodzice w szkołach publicznych. Atmosfera w szkole przyjazna, dzieciaki dobrze się w niej czują. Pewnie bywają problemy, ale tak naprawdę żadna szkoła nie jest dla wszystkich. Co do nauczycieli - są różni, to prawda. Są świetni, przy których wiedza sama wchodzi do głowy, są i gorsi. Jak niestety w każdej szkole. Kuleje ogólnie nauka drugiego języka (francuski w wygaszaniu, niemiecki, hiszpański). O każdym nauczycielu rodzice mówią niezbyt dobrze a dzieci językowo kiepsko (piszę ogólnie, pewnie są jednostki, które chwalą nauczycieli tych języków). Szkoła pod względem poziomu nauczania mierzonym wynikami sprawdzianów i egzaminów w czołówce dzielnicy - zarówno sprawdzianem szóstoklasisty jak i gimnazjalnymi. Teraz zobaczymy, jak pójdzie ósmoklasistom.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • Gość: jedzicki IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.19, 22:03
    Oczywiście że dyrekcja dba o dzieciaki jak pani powiedziała, ale nie o wszystkie, tylko większość tak jak powiedziałem. Pani mówi z perspektywy rodzica dziecka które szczęśliwie znalazło się w tych 80-90 % uczniów które i owszem ma zakaz na korzystanie z telefonu, wałęsanie się bez opieki, ma wybór na ile angażować się w wiarę i pamiętam że ten wybór był jedynym co było wspólnego dla obydwu grup uczniów kiedy się uczyłem, ale kiedy porozmawia pani z synem być może usłyszy Pani poza tym co słyszy zwykle( nie wiem co to jest bo państwa nie znam) coś w stylu : " a w mojej klasie to jest taki Adam , Jan czy Ewa czy w innej klasie , i on jest dziwny i mało kto go lubi ". to jest właśnie ta osoba której kosztem realizowany był a może nadal jest, mam nadzieje że nie rozwój większości osób w klasie. Kiedy się uczyłem to był problem z którym nic nie robiono: osoba która choć trochę różniła się od innych w sposób nie robiący nikomu krzywdy , na przykład posiadająca tik nerwowy była piętnowana nie tylko przez uczniów ale też i nauczycieli którzy nie rozumieli że takie dziwactwo jest do zaakceptowania i nie rozbija wieloosobowej komórki którą jest klasa, a nieuzasadnione prześladowania nie są do zaakceptowania i rozbijają tą komórkę poprzez wykluczenie jednego z dzieci, które gdyby pedagodzy popchnęli rozwój dzieci w klasie w odpowiednią stronę wniosło ogrom pozytywów do całej grupy, właśnie tego brakowało kiedy się uczyłem.
    Proszę absolutnie nie brać tego co mówię jako ocenę Pani syna czy Pani metod wychowawczych, bo tak jak napisałem nic o państwu nie wiem. Z tego co Pani mówi wynika że wyciągnięto wnioski, sprawa się poprawia i też mam wrażenie że może tak być
  • ewa_mama_jasia 04.06.19, 11:14
    Oczywiście ze nie znam wszystkich spraw, szczególnie tego kilkuprocentowego odsetka dzieci, dla których ta szkoła się nie nadaje (albo one do niej). To, co napisałam, że nie każda szkoła jest dla każdego ,to nie docinek tylko stwierdzenie faktu. Szkoły są różne, mają różne filozofie wychowawcze, rożnie są one realizowane. Już choćby fakt, że ta szkoła wymaga noszenia mundurków spowoduje, ze nie będzie ona dla każdego do zaakceptowania (dziewczynki noszą tylko spódniczki, spodni nie mogą). Tak samo jak nie znajdzie w niej miejsca ktoś, dla kogo (albo jego rodziców) ważne jest posiadanie włączonej komórki żeby w każdej chwili był z dzieckiem kontakt. Nie mówiąc o poważniejszych sprawach. Jeśli chodzi o przykłady osób wyobcowanych powiem, ze w klasie syna w zeszłym roku był przypadek pewnego wyobcowania nowej dziewczynki (przyszły dwie, jedna się zaaklimatyzowała w klasie druga nie), była dość zdecydowana reakcja pedagoga, wychowawczyni i dyrekcji w celu poprawy atmosfery w klasie, w tym roku nie ma problemu. Dziewczynka funkcjonuje prawidłowo w klasie.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka