Dodaj do ulubionych

SM Górczewska - obowiązki "cieci"

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 20:07
Czy jest gdzieś dostępny zakres obowiązków dozorców inaczej
zwanych "cieciami" :-)?
Będę wdzięczny za info.
Pozdrawiam
Antoni
Edytor zaawansowany
  • szafajawna 02.02.07, 21:08
    Na początek !!!! nie nazywaj ludzi tak jak ty nie chciałbyś być nazywanym :)

    Raczej może pytanie powinno być postawione w takim brzmieniu :)--- Kiedy ktoś ze spółdzielni lub administracji sprawdza czy gospodarze domów wywiązują się ze swoich obowiązków.


    --
    "Bądź wolnym i szanuj wolność każdego człowieka jako swego brata. Tylko niewolnik, nie znający wolności, może nastawać na wolność innych."
  • Gość: Anioł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 23:40
    Akurat ten którego mam na myśli zadługuje tylko na taki "epitet"
  • Gość: Anioł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 23:41
    zasługuje.... sorki
  • Gość: Leonzawodowiec IP: 193.17.14.* 03.02.07, 13:24
    Mogę zaproponować rozwiązanie problemu sprzątania w budynkach na styl skandynawski.
    Był czas że dozorcy takze i tam (niestety) omykali się po trochu z pracami porządkowymi.Wymyślono więc grafiki.W każdej klatce wywieszono grafik sprzątania i mycia podłóg ,dzrzwi,ścian,okien o raz stawkę za wykonanie jej.Po wykonaniu czynności dozorca wpisywał datę wykonania i nanosił swój podpis,gdy lokatorzy zerknęli na grafik i wyszło że jest wypełniony na dany dzień a rzeczywistość daleko od tego odbiegała,powiadamiali o tym fakcie zarzadcę.Koło sie zamykało bo kazdy zz lokatorów mógł potrącić odpowiednią kwotę do przypisanej i nie wykonanej przez dozorcę czynności.Wielu zardządców zwłaszcza w małych spółdzielniach i wspólnotach mieszkaniowych przyjęło podobne rozwiazania i....poskutkowało:)))) Dlaczego mamy płacić za coś co nie zostało zrobione????
  • Gość: Gasper IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 13:28
    Ja mam zwichnięcie zawodowe ponieważ prowadzę firmę sprzątającą i obsługuję
    wspólnoty mieszkaniowe na Bemowie. Najlepszą drogą do utrzymania czystości na
    klatkach schodowych i w oklicach budynków mieszkalnych jest szczegółowy plan
    prac gospodarza tereny wraz z zakresem obowiązków tak kaj wyżej tylko bez kwot.
    Druga sprawa to administratorz którzy muszą ruszyć swoje zady i kontrolować na
    bieżąco to co robią ich pracownicy. A z tego co obserwuję a mieszkam tuż przy
    samej administracji że tego wogółe nie czynią. Ostatnio siedziałem z chorym
    dzieckiem w domu i nie widziałem żadnych ruchów a dodam że specjalnie na to
    zwróciłem uwagę. A jak nie ma kontroli to nie ma efektów. Trzecia sprawa to
    lokatorzy którzy nie stety sami nie dbają o swoje otoczenie. Z doświadczenia
    wiem że jeżeli zadziałaja dwa pierwsze to i trzecie zaskoczy. Parę lat temu
    przejąłem wojskowe osiedle we współpracy z administracją doprowadziliśmy stare
    klatki po 17- latach niby sprzątania do wygłądy którego nie powstydziłyby się
    nowo oddawane budynki. Ale jak się komuś nie chce to efekt jest taki że pani
    gosopdyni nie myje okien wogóle a klatkę schodową myje tylko do pół piętra. Mam
    pytanie czy też dostaje 1/10 wynagrodzenia. Bo pracę kończy około 9-tej. Ale
    S.M. Górczewska nie jest zainteresowana profesjonalnymi firmami zewnętrznymi od
    których można wymagać naprawdę wiele a i koszty można wówczas
    zredukować.Proponowałem nawet przejęcie pracowników ale "oni" by chyba tego nie
    wytrzymali.

    POzdrawiam serdecznie


    Gasper

    p.s. mam nadzieję że kopnniemy zarząd tak aby coś sie poprawiło. Są spółdzienie
    gdzie gospodzarze wiedzą co mają robić a administratorzy tego wymagają i
    wszystko gra a klatki wygładają jak przedpokoje miekszkań.Patrz SM KOŁO
  • gdynatroniesiedzihuj 03.03.07, 23:48
    - powiedział Henryk Sienkiewicz
  • kasia-k 05.02.07, 13:54
    kiedyś na klatkach schodowych, w gablotach były wywieszone obowiązki
    gospodarza - co robi codziennie, co co kilka dni itp. Było to dokładnie
    wyszczególnione np. Codzienne mycie podłogi schodów do 1 pietra ....

    Dodatkowo możesz poprosić o taki wykaz w spółdzielni.
  • Gość: Anioł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 16:04
    Poprosiłem drogą emaliową ;-), ciekawy jestem jak długo będę czekał i czy oni
    wiedzą co to jest e-mail? :-P
    A może moglibyście mi pomóc i też wysłać takie zapytania? Ciekawy jestem co z
    tego wyniknie i kto dostanie pierwszy odpowiedź...
    e-mail: smg@sm-gorczewska.com.pl

    Pozdrawiam
  • Gość: Leonzawodowiec IP: 193.17.14.* 05.02.07, 16:43
    a takze grafik kiedy ma być sprzątnięte.Gospodarz zawsze może powiedzieć że już to zrobił albo teraz zrobi a tak jeśli wpisze datę wykonania można dochodzić czy zrobił.Sprawa załatwiona.
  • Gość: gasper IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 08:51
    kontrola kontrola i jeszcze raz kontrola. Wystarczy tyle i aż tyle. Jeśli
    klatka jest czysta to będzie widać. N.p. mycie szyb w wiatrołapach od razu
    widać czy paluch zostały zmyte czy nie, na świeżo umytej klatce jest inne
    powietrze a i plam nie widać ani piasku czy też kurzu itd. Wystarczy tylko chęć
    do pracy zarówno gospodarza terenu jak i administratora. A jak nikt się nie boi
    że wyleci z roboty to i chęci mniejsze. Taka jest smutna prawda. Zachęcam do
    coraz większych nacisków na administratorów a jak to nie poskutkuje to trzeba
    będzie się umówić na spotkanie z prezesem d.s. eksploatacyjnych jak ktoś będzie
    chciał nazwisko podam na mailu. I tak cisnąć aż do skutku. A w maju lub czerwcu
    jest walne. Jak żadna z tych w/w rzeczy nie poskutkuje wówczas trzeba będzie
    się zapisać na grupy członkowskie i tam dochodzić swoich racji. w końcu nikt
    nie jest nie zatapialny.Ale to ostateczność.

    Proponuję zwiększenie swojej aktywności oraz wszystkich sąsiadów to na pewno
    przyniesie skutek. Trzeba ludziom uświadamiać że w czynszu opłacane są pensje
    całej administracji. jeśli ktoś ma życzenie to piszcie na maila
    gasper21@gazeta.pl

    p.s. a co do maili SMG no cóż na pismo nie odpowiadają od ponad miesiąca więc
    wybiorę się do prezesa i zapytam o obieg dokumentów i czas odpowiedzi na proste
    pytania. Jak zauważyłem będąc parokrotnie na Doroszewskiego w siedzibie naszej
    ukochanej spółdzielni zuważyłem że tam się prawie nic nie zmieniło od lat 80-
    tych. To bardzo smutneeeee.

    Pozdarwiam i życzą powodzenia

    Gasper
  • Gość: Leonzawodowiec IP: 193.17.14.* 06.02.07, 19:23
    Chyba w najbliższym czasie pofatyguję sie do dzielnicowego co by zrobił pogadankę u dozorcy nt. czystości.Powinno poskutkować:)
  • kasia_mm 06.02.07, 19:40
    troche z innej beczki ale...
    ...zauwazcie co sie dzieje ze smietnikami
    wszystkie przy Doroszewskiego zostaly slusznie zamkniete na kluczyk, kraty, etc
    - i masowo podjezdzaja skoro swit wlasciciele mega-fur z tablicami wskazujacymi
    na Babice, Izabelin, Laski etc z tonami smieci ktore beztrosko rzucaja pod
    krate a jak sie komus wysypie to co - ktos posprzata, w koncu frajerzy z SM
    Gorczewska za to placa w czynszu :(

    administracja na zgloszenie problemu zareagowala "nic nie zrobimy, mozemy
    najwyzej zlikwidowac zamkniecia" - i znowu wylazi komunistyczne myslenie!!!
    zamiast postawic jakiegos bezrobotnego czy akurat wolnego (a takich po osiedlu
    caly dzien sporo widac) pracownika administracji na godzinke rano albo wezwac
    straz miejska bo ktos im wlazi w szkode - obojetne "kiwniecie" ramionami pani z
    administracji i po sprawie:(
    rece opadaja

    a rano przechodzac kolo smietnika mozna zwymiotowac
    ciekawe jaki smrod bedzie w lato i ile z tego robactwa wylezie

    PS wczoraj przyuwazylam elegancka dame w avensis wywalajaca metr od mojego
    samochodu wór zużytych pampersów.... na zwrocona uwage pani mnie wysmiala, na
    szczescie spisalam numery auta wiec jest nadzieja ze bedzie sie smiala ostatnia
  • Gość: karabeli 15 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 21:18
    A u nas jest nowy gospodarz podobno, ale nie wiemy jak się nazywa i gdzie
    mieszka. Odnośnie śmietnika to w ogóle nieporozumienie. Nikt nie panuje nad
    tym. Każdy kto chce przyjeżdża, piszę o obcych i wrzuca wszystko co się da.
    Mieści się on zaraz przy Lazurowej. Myślimy, że SM powinna coś z tym zrobić, bo
    przestaniemy płacić za innych.
  • Gość: gasper IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 09:01
    Wczoraj wieczorem wracałem z Media marktu i patrzę a tu damulka bez zażenowania
    wywala śmieci wprost z ze swojej nowej Tali śmieci,oczywiście rejstracja
    zaczynała się od magicznego WZ ....
    Mam pomysł jeśli to Was drażni może ktoś kto mieszka w pobliżu tych najbardziej
    zasypywanych śmietników zrobi kilka fotek i przekaże Straży Miejskiej. Dowód
    murowany a i Straż Miejska będzie musiała coś z tym fantem zrobić. Myślę że
    cyfróweczka powinna się znależć także w Spółdzielni a administratorzy powinni z
    niej często korzystać. To będzie znacznie tańsze i skuteczniejsze od zamykania
    śmietków. A swoja drogą nie dziwcie się tym biednym ludziom wybudowali wielkie
    chaty a teraz nie stać ich na wywóz śmieci - żałosna prawda!

    Pozdrawiam serdecznie

    Gasper

    p.s. może należałoby te wszystkie posty wydrukować i przesłać poleconym do
    Spółdzielni bo wątpią aby śledzili ten wątek
  • Gość: Żona Lotha IP: 10.200.4.* 07.02.07, 14:52
    Widzę, że to ogólnie panująca tendencja... Ostatnio czekałam na autobus do
    pracy i dwóch Panów rozmawiało, że ich dozorca sprząta do II piętra...
    Zastanawiałam się, czy przypadkiem nie mieszkają w moim bloku, ale nie
    kojarzyłam Panów...
    Nie wiem jak u Was, ale w moim bloku jak tylko zostaje poruszony jakikolwiek
    temat, który świadczy o niezadowoleniu to zaraz ludzie nabierają wody w usta i
    okazuje się, że "Pani/Panu to wszystko przeszkadza! Jak się nie podoba to sam
    sobie ró... proszę... tutaj są narzędzia...". A spółdzielnia tłumaczy,
    że "faktycznie, tak być nie powinno, ale wie Pani..."
  • szafajawna 03.03.07, 23:20
    ...nic na to nie poradzimy ale....tych dwóch panów jest jednak z twojego bloku.
    --
    "Bądź wolnym i szanuj wolność każdego człowieka jako swego brata. Tylko niewolnik, nie znający wolności, może nastawać na wolność innych."
  • Gość: Leonzawodowiec IP: 193.17.14.* 07.02.07, 19:40
    Mogę robic zdjęcia tych podjeżdżajacych.Niech tylko spółdzielnia poprosi :)
  • gasper21 08.02.07, 10:04
    Myślę, że nie ma szans żeby poprosili o robienie fotek bo to zbyt błacha
    sprawa. ONI mają ważniejsze sprawy na głowie a My za to płacimy - tak jest
    prawda nikt nie szuka oszczędności bo i tak ludzie zapłacą. Aż spółdzielnia nie
    należy do małych to więcej jest osób które będą płacić za wszystko po kolei od
    strat ciepła podczas ogrzewania bezsensownego klatek kiedy jest plus 10 na
    dworze po podrzucane śmieci biednych mieszkańców okolicznych miejscowości.

    Jeśli chodzi o wątek poruszony przez Lothe no to właśnie nasza w tym sprawa
    żeby ludziom uświadomić pewne sprawy. N.p. ja mam problem z komorą zsypową do
    której śmieci wyrzuca pięć klatek w tym dwie 10 piętrowe. Bo tak jest wygodnie,
    tylko pytam dla kogo? Bo z listy na której widnieją podpisy wynika, że 90
    procent lokatorów mojej klatki ma tego serdecznie dość. Więc nie jest źle.

    Powodzenia Gasper
  • Gość: Leonzawodowiec IP: 193.17.14.* 08.02.07, 19:19
  • Gość: Żona Lotha IP: 10.200.4.* 09.02.07, 12:49
    Ja to w ogóle zlikwidowałabym zsypy... Wiem, że panuje tendencja na zamykanie
    zsypów, bo to świetna pożywka dla gryzoni i owadów nieporządanych.. Panie na
    zebraniu (bo tylko kobiety były na zebraniu człownków spółdzielni) krzywiły
    się, twierdziły, że nie można zamknąć zsypu... Narzekają na ten zsyp, a potem
    widzę sąsiadkę z piętra, która z kubełkiem na śmieci drepcze do zsypu w dobie
    reklamówek z supermarketu :(((( Myślę, że jak ich nie postawimy przed faktem
    dokonanym to nie ma szans, żeby tacy ludzie nas poparli...
    Najgorsze, że w moim bloku jest sporo takich narzekaczy, którzy robią coś wbrew
    swojej filozofii...
  • Gość: Anioł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 21:29
    Chyba lekko zboczyliśmy z tematu.... stawiając ten post chodziło mi o obowiązki
    (zakres)"gospodarzy domów", a nie " śmieciowe kukułki" zza Lazurowej ;-).
    Gasper... odezwę się niebawem ;-)
  • Gość: Żona Lotha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 10:48
    Temat się zapewne rozjechał zapewne, bo poruszony został temat spółdzielni, i
    okazało się, że dla większości spółdzielnia=bałagan i wszystko co się z nim wiąże.

    Mam przed oczami Zakres obowiązków spółdzielni w zakresie porządkowo-sanitarnym
    (można nabyć za 1 zł na Doroszewskiego). Może w tej chwili nie będę go
    przepisywać, ale podam przykłady:
    A.Zapewnienie codziennego:
    1. Sprzątania klatek schodowych, korytarzy, schodów, kabin dźwigowych,
    pomieszczeń zsypowych ogólnych i na poszczególnych kondygnacjach.
    2. Utrzymania czystości grzejników, skrzynek pocztowych, szafek i gablot
    umieszczonych na klatkach schodowych, mycia szyb w drzwiach wejściowych na
    klatkach schodowych i drzwiach kabin dźwigowych (...)
    5. Sprzątanie papierów, śmieci i innych zanieczyszczeń stałych z terenów zielonych.
    B.
    1.(...)
    6. Mycia okien na klatkach schodowych łącznie z parapetami, okien w
    pomieszczeniach wspólnego użytku oraz okien piwnicznych-w miarę potrzeb lecz nie
    rzadziej niż 1 raz w m-cu (...)

    To duży skrót. Oczywiście spółdzielnia tłumaczy nie przestrzeganie regulaminu
    przez dozorców tym, że bloki mają po kilka klatek i po 11 pięter, ale nie
    zrobiono nic, żeby znowelizować ten regulamin. Poza tym tutaj duża część bloków
    ma powyżej 4 pięter i jednej klatki.
    Skoro więc nie został on zmieniony, to powinno się go przestrzegać i egzekwować
    przestrzeganie. A spółdzielnia ma pretensje do mieszkańców, że oczekują od niej
    egzekwowania tegoż regulaminu.
    Przedstawiciele spółdzielni są zaskoczona stanowiskiem lokatorów, bo "mają
    Państwo takiego miłego gospodarza domu". Poza tym Panie ze spółdzielnie popijają
    herbatkę z Paniami dozorczyniami.
    W zasadzie praca gospodarza domu to 8 godzin dziennie, tak jak przewiduje etat.
    Być może gdyby te osoby pracowały po 40 godz. tygodniowo zdążyliby wykonywać
    swoje obowiązki, albo chociaż większą ich część.
    No i mamy kilku lokatorów, którzy jak Reytan bronią spółdzielni.
  • Gość: Anioł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 18:21
    Wielkie dzięki.... a mógłbym ten egzemplarz dostać? mój email kierowca-cWYTNIJ
    XXXTO@gazeta.pl
  • Gość: Żona Lotha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 19:40
    Niestety mam go tylko w formie papierowej :(
    Jakiś czas temu kopiowałam to wszystko na Doroszewskiego, bo oczywiście w naszym
    ZTM powiedziano mi, że tego nie mają, a na Doroszewskiego powiedziano, że każdy
    ZTM ma te dokumenty do dyspozycji...
  • Gość: Anioł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 22:51
    Byłbym wdzięczny za xero czegokolwiek ;-)
  • Gość: Leonzawodowiec IP: *.4kroki.net 18.02.07, 00:39
  • Gość: Żona Lotha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 22:00
    Anoł, podaj mi swojego maila.
  • Gość: gasper IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 08:50
    Witam po małej przerwie spowodowanej krótkim urolpikiem.
    Żona Lotha ujęła cały sens naszych rozważań. Jakby gospodarze rzetelnie
    pracowali po osiem godzin tak jak mają w swojej umowie o pracę (chyba że się
    mylę ale w to wątpię) to nie byłoby naszej dyskusji od paru tygodni.
    A co do zsypów to już zacząłem działać ale trafiłem na Wielki Mur Administracji
    zero odpowiedzi do tej pory a pismo złożyłem 22.12.06r. Ale nie załamuję się bo
    teraz wysyłam pismo do Sanepidu i Wydziału Ochrony Środowiska. Pani
    Kierowniczka d.s. Eksploatacyjnych będzie miała troszkę kłopotów ale to jej
    zmartwienie. Myślała że jak da Gospodyni szpachelkę (żeby zeskrobać ten syf z
    kafelek ze ścian w sypie) bez żadnych specjanych środków to będzie gut. Bo
    lokatorzy to kupa palnatów. Tak kupa palantów którzy skaładają sie na jej
    pensję (ale brak jej tej świadomości).
    No cóż nie zamierzam tolerować takich zachowań w dobie estetyzacji. Jeżeli nie
    chcemy mieszkać w slumsach to musimy podziałać i kopnąć trochę to towarzystwo
    wzajemnej adoracji. A spółdzielnia mam na to spore pieniądze. Zdecydowanie
    mniejsze spółdzielnie (patrz SM KOŁO) robią więcej aby ich osiedla wyglądały
    pożądnie a ludzie chcieli w nich mieszkać.
    POZDRAWIAM WSZYSTKICH i czekam na odzew.

    Gasper

    p.s. jakby spółdzielnia nie wiedziała jakim środkami sprzątać ten syf to
    polecam się bo trochę się na tym znam A jak myje się klatki Ajaxem a zsypy
    szpachelką i chlorem w proszku którego NIE MOŻNA UŻYWAĆ no to gratulacje.
  • Gość: kossutch IP: *.4kroki.net 19.02.07, 19:23
    To powinno trafić do prokuratury,jak można chlor w proszku rozsypywać !!!!!!!
  • Gość: Gasper IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 08:33
    A niestety tak jest, żeby zabić zapach gór śmieci składowanych w jednej komorze
    zsypowej jest pięć pojemników 1100 l to już prawie kontener(bo altankę trzeba
    było rozebrać i zrobić miejsca parkingowe dla samochodów pracowników SM
    Górczewska).
    Tak rzeczywistość jak się wchodzi do klatki to aż zatyka ten smród chloru
    wymieszany ze smrodem śmieci. Jest fajnie a będzie jeszcze fajniej jak nie
    zaczniemy działać.

    Pozdrawiam

    Gasper
  • kierowca-c 20.02.07, 20:33
    oto i on :-)
    Pozdrawiam
  • Gość: Gasper IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 10:48
    Jak tam Wasze dzialania w walce ze spoldzielnia.Sorki za pisownie ale komp mi
    warjuje.pozdrawiam

    Gasper
  • Gość: Anioł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 01:57
    Czekam na drugie uderzenie administratorki w moją osobę. To mnie umocni w
    przekonaniu, że destrukcja spółdzielni przy moim udziale musi nastąpić :-)
  • Gość: Żona Lotha IP: *.agora.pl 01.03.07, 08:08
    Anioł, udało Ci się wejść w posiadanie regulaminu wg którego pracują gospodarze
    domu?
  • Gość: Anioł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 12:21
    adres Tobie podałem, ale nic nie dostałem :-)
  • Gość: gasper IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 09:03
    Tak trzymać ja też zwieram już szyki. I działam dalej, zero reakcji na moje
    pisma. Jak tak to tak. Ciekaw jestem jak zapuka do nich sanepid jak będą
    reagować na pisma od lokatorów.

    pozdrawiam

    Gasper
  • Gość: Żona Lotha IP: *.agora.pl 01.03.07, 10:17
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=290&w=57970020
    Udzieliła bym się tam, ale skoro mamy rozwijać ten wątek to umieszczę swój
    komentarz tutaj.
    Swojego czasu walczyłam z Komitetem Blokowym w swoim bloku. Szefowa bez pytania
    lokatorów wzięła pieniądze z funduszu rem.bud. i zakupiła za nie kosiarkę i
    płotki. Ludzie byli wzburzeni, ale tylko na forum i klatce schodowej. Na
    zebraniu już wszyscy byli zadowoleni. Gul mi chodził. Argumentem za
    postawieniem tandetnych płotków wokół trawnika była dbałość o to, żeby psy nie
    wchodziły na trwanik i się na nim nie załatwiały. Tak twierdziła szefowa
    komitetu, która nie mogła zrozumieć dlaczego ktoś jest niezadowolony z jej
    działań.
    To było latem. Ta sama pani po swoim piesku nie sprząta, a ostatnio widziałam
    jej pupila jak biegał po ogrodzonym trawniczku... Dodam, że nie musiał się
    bardzo wysilać, żeby dostać się na trawnik, bo z jednej strony trawnik w oógle
    nie jest ogrodzony :)
    W czasie tej całej nagonki stwierdziłam tylko jedno... Komitet Blokowy chociaż
    teoretycznie wybierany przez lokatorów bardziej trzyma ze spółdzielnią niż z
    lokatorami. A jak się zwraca uwagę na to, że dozorca olewa, to zaczyna się
    wymienianie wszelkich zalet i niemocy tejże osoby.
    Ale powtórzę... najbardziej irytowało mnie stanowisko lokatorów. Woda w usta,
    albo nagłe popieranie osób, którym się wcześniej tylek obrabiało.
    Podobno ludzie się boją...
  • Gość: Blue IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 01.03.07, 10:23
    mam wrażenie, że SM Górczewska z założenia nie odpowiada na pisma, które się u
    nich składa. co więcej, gdy zadzwonilam z pytaniem o moje pismo, dowiedziałam
    się, że zostało przekazane do mojego ZM. domyślacie się oczywiście, że
    pozostało bez odzewu. miałam masę rzeczy na głowie, więc nie mogłam sobie
    pozwolić na marnotrawienie czasu na spółdzielnię, ale kto wie...

    a tak w ramach pozytywnych akcentów SM Górczewska...

    niedawno miałam okazję pomęczyć panie z działu członkowskiego. (za niedługo
    zostanę członkiem SM Górczewska :>) panie były miłe i bardzo mi pomogły. no i
    cierpliwie znosily moje nieustanne telefony z pytaniami i wątpliwościami. po
    pięciu latach moich kontaktów z SM Górczewska po raz pierwszy poczułam się
    kimś, o kogo nalezy dbać... ale może po prostu to wszystko kwestia PR i
    pierwszego kontaktu z petentem, a zauważyłam różnicę dlatego, że miałam
    wcześniejszy kontakt z SM Górczewską. dla większości to jest przecież pierwszy
    kontakt. potem, gdy już się zobowiązesz, zapłacisz wpisowe i wkład
    członkowski... :]

    P.S. moja klatka może nie jest doskonale zadbana, ale nie jest źle. :-)
  • Gość: Gasper IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 13:55
    Cieszę się że Masz miłe wrażenia z kontaktu z personelem S.M. Górczewska.
    Szkoda że nie przekłada się to na resztę personelu.A tu wiosna idzie i czas
    zadbać nie tylko o klateczki ale także otoczenie na zewnątrz budynków a tu jest
    jeszcze gorzej niż na klateczkach. Krawęzników to już w ogóle nie widać a
    należałoby je okpać tak samo jest z krzewami których raczej nikt nie przycina
    nie mówiąc już o korze pod nie, oraz małe drzewka w pobliżu ciągów pieszych
    które mogą wybić oko ludziom itd. Myślą że jak trzy raz skoszą trawniki to
    wszystko - WIELKI BŁĄD. Ale niestety to my musimy podpowiedzieć administracji
    bo oni raczej na tych sprawach się nie znają.

    Wielka prośba do właścicieli psów, sprzatajcie po swoich pupilach odchody.
    Naprawdę to co się dzieje na trawnikach to już jest niezła gnojowica. A
    dzieciaki czekają tylko żeby wreszczcie wybiec na trawę i place zabaw, które
    dla mniej myślących są tylko miejscem do załatwiania się przez ich kochane
    pupile. Gonić debili gonić

    pozdrawiam

    Gasper
  • Gość: Żona Lotha IP: *.agora.pl 01.03.07, 14:46
    Jakiś czas temu widziałam rozkoszne towarzystwo z goldenkiem (i to opiekunem
    była młoda kobieta), który za miejsce zabaw wybrał sobie piaskownicę... ku
    akceptacji właścicielki. Wtedy niestety ugryzłam się w język, ale następnym
    razem jak to zobaczę to nie daruję...
  • Gość: gasper IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 15:01
    Bardzo Was proszę trzeba coś z tym zrobić. Zrobiło się cieplej i moja córka
    ciągnie mnie na karuzelę, ale żeby do niej dojść i nie wejść w gó.. trzeba być
    albo niezłym ekwilibrystą albo mieć wiele szczęścia.

    Pozdrawiam

    Gasper
  • szafajawna 01.03.07, 18:19
    Najlepiej na pieski działaja "piraty".Sa to malutkie petardy ,wielkości połówki papieroska.Huk przyjemny robią:)))) Pieski się stresują i nie obawiamy sie policaji.Przecież robimy to w obrobie dobra wspólnego:)
    --
    "Bądź wolnym i szanuj wolność każdego człowieka jako swego brata. Tylko niewolnik, nie znający wolności, może nastawać na wolność innych."
  • Gość: Żona Lotha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 19:52
    Szafa, Ty drwisz z forumowiczów, czy poważnie mówisz?
    A tak na marinesie, z petard strzelać można tylko w Sylwestra i Nowy Rok, lub
    jeżeli otrzymasz na to zgodę stosownych władz.
    A my tutaj rozmawiamy o stosowaniu się do prawa, a nie o jego łamaniu.
    Idąc Twoim tokiem rozumowania możemy rzucać petardy leniwym dozorcom pod nogi,
    żeby się szybciej ruszali.
    Podsumowując... wydaje mi się, że nie psy nam przeszkadzają (ja osobiści jestem
    miłośnikiem psów), tylko głupota ich właścicieli.
  • Gość: Gasper IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 09:08
    Dokładnie o tym myślałem pisząc posta o psich odchodach.Oczywiście pieski są
    super ale właścicieli mają debilnycg. Wczoraj z okienka zaobserwowałem jak Pan
    W Garniutrze wyprowadzał swojego pieska (bernardyna) i z wielką atencją patrzył
    jak jego piesek SRA. Nie mogłem zareagować bo byłem za daleko, ale sam się
    prosi żeby mu nawtykać.

    Pozdrawiam

    Gasper
  • Gość: Sąsiad-spółdzielca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 14:29
    Jako członek społdzielni z drugiego końca Warszawy z ciekawością zapoznałem się
    z tym wątkiem, bo widzę, że chyba wszyscu społdzielcy borykamy się z tymi
    samymi problemami - totalnym lekceważeniem przez zarządy spółdzielni swoich
    obowiązków i tym samym ordynarnym wyłudzaniem od nas pieniędzy.
    Bo takie samie rzeczy obserwuję w swojej spółdzielni - niby budynki są
    sprzątane, nawet codziennie widzę osobe sprzatająca, ale efekty mizerne.
    Prztarcie na środku korytarza ale jak spojrzeć w kąty czy miejsce polaczenia
    posadzkize sciana, to od zarania spółdzielni jest to po prostu zasyfione.
    Ale podobnie jest i z innymi sprawami - remontami, dbałością o bezpieczeństwo,
    walkę z dewastacjamii zniszczeniami, stawianie płotków. Odnosze wrażenie, że
    wiele czynności wykonuje się tylko po to, by wydać kase i dostać z tego działkę
    do kieszeni!
    Ale czego można spodziewać się po prezesach kombinatorach i oszustach, do tego
    bronionyvh przez naczelne władze spółdzielczości czyli Krajową Radę
    Spółdzielczą. Poniżej moja relacja z jednego spółdzielczego zebrania:
    Wczoraj miałem okazję porozmawiać osobiście z samym głównym szefem
    spółdzielczości w Polsce, prezesem Krajowej Rady Spółdzielczej, panem Alfredem
    Domagalskim. Po pięciu minutach rozmowy uznałem, że jest to tylko strata czasu,
    bo pan ten albo jest niesamowicie ograniczony albo jest wielkim cwaniakiem i
    aktorem. Pierwszy wariant jednak wykluczam, pozostaje ten drugi i poniżej go
    uzasadnię.
    Spotkanie i rozmowa miały miejsce na zebraniu jednej ze spółdzielni
    mieszkaniowych w Warszawie zwołanym przez Krajową Radę Spółdzielczą. Zebranie
    miało wyłonić nowych przedstawicieli, ponieważ dotychczasowe organy
    spółdzielni – zarząd i rada nadzorcza -zostały wykreślone z rejestru sądowego
    po stwierdzeniu wielu nieprawidłowości towarzyszących ich wyborowi.Nie będę tu
    wdawał się w to, czy KRS miała prawo zwoływać takie zebrania czy nie, choć moim
    zdaniem uczyniła to bezprawnie.
    Alfred Domagalski otworzył zebranie mówiąc w krótkich słowach o jego celu i
    oczywiście przy okazji o spółdzielczości mieszkaniowej, która przeżywa obecnie
    bardzo trudny okres. Przypisał to brakowi aktywności i świadomości
    spółdzielców, co prowadzi w wielu spółdzielniach do podobnych sytuacji, jak w
    tej, w której obecnie się znajduje.
    Potrzebne są zmiany prawa i trwają odpowiednie prace w parlamencie.
    Mówił pięknie o tworzeniu wzajemnego zaufania między spółdzielcami, aby niczego
    nie skrywać, aby respektować prawa członków spółdzielni – nikt nie powinien
    czynić czegokolwiek wbrew tym zasadom.
    Podsumował swoje wystąpienie znanym wielu z nas powiedzeniem: Co było a nie
    jest, nie pisze się w rejestr.
    Gdybym dopiero wchodził w dorosłe życie, gdybym nie znał spółdzielczości
    mieszkaniowej od wielu lat, gdybym nie słał osobiście pism do KRS, gdybym nie
    rozmawiał wcześniej telefonicznie z panem Alfredem, byłbym cały w skowronkach,
    że oto pojawił się człowiek, który wie, o co chodzi, który za cel swego
    działania ma jedynie dobro spółdzielców, który wierzy głęboka w to, co mówi i
    będzie to z całą determinacją robił.
    Ponieważ jednak nie było i nie jest tak, jak pisałem powyżej, postanowiłem
    wykorzystać okazję i porozmawiać sobie szczerze z panem Alfredem, Przysiadłem
    się wobec tego do niego i powiedziałem mniej więcej tak:
    To co się obecnie tu dzieje i w wielu innych spółdzielniach mieszkaniowych w
    kraju jest po prostu wynikiem celowych działań Krajowej Rady Spółdzielczej.
    Wiem, że wielu spółdzielców informuje KRS o licznych nieprawidłowościach czy
    nawet przestępstwach w spółdzielniach, ale KRS broni prezesów spółdzielni a nie
    spółdzielców. Że to właśnie lustratorzy z różnych związków rewizyjnych oraz z
    samej KRS w trakcie lustracji praktycznie nic nie wykrywają, w sposób
    zamierzony i świadomie ukrywają prawdę i stan faktyczny, oszukują spółdzielców
    wyłudzając tym samym pieniądze a KRS informowana o tym praktycznie nic nie
    robi. Że większość sprawozdań finansowych spółdzielni jest od lat fałszowana.
    Że kiedyś Centralny Związek Spółdzielczości Mieszkaniowej potrafił wywalić
    prezesów za machloje. Że spółdzielcy nie maja praktycznie dostępu do bardzo
    wielu dokumentów. I w końcu , że ostatnie projekty nowelizacji prawa
    spółdzielczego i ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych kolejny raz nie są w
    interesie spółdzielców, są to tylko ruchy pozorne, przede wszystkim korzystne
    dla prezesów spółdzielni.
    To, co w odpowiedzi usłyszałem od pana Alfreda, mało nie zwaliło mnie z
    krzesła! Bo dowiedziałem się, że on biedaczek nic nie może! Bardzo chce, ale po
    prostu nie może! Że nie ma wpływu na lutratorów, że teraz KRS nie ma mocy
    władczej, aby spuścić prezesów-krętaczy i że właściwie wszystko jest w naszych
    rękach, to my decydujemy o tym, co się dzieje w spółdzielniach. KRS nic nie
    może, KRS nic do tego nie ma! Spieniony maksymalnie mówię mu, że sami niewiele
    możemy zrobić, bo właśnie jego lustratorzy kłamią na potęgę broniąc tym samym
    prezesów –kombinatorów czy oszustów. Na to pan Alfred, że oni powiadamiają
    prokuraturę o nierzetelnych lustratorach i właściwie nic więcej nie mogą
    zrobić. Odpaliłem mu w końcu, że jeśli nic nie może zrobić, to niech zrezygnuje
    ze swojej funkcji. Nie wiem, czy coś mi tam na to odpowiedział, bo uznałem, że
    dalsza rozmowa to tracenie czasu z mojej strony, bo pan prezes jak mantrę
    powtarza chyba z góry wyuczony tekst jak jakaś marionetka.
    W każdym razie kolejny raz przekonałem się, że KRS to zupełnie zbędna struktura
    spółdzielcza służąca jedynie obronie prezesów, żyjąca naszym kosztem, służąca
    jedynie wąskiej grupce ludzi żyjących dobrze ze spółdzielczego bezprawia i
    niegospodarności.
    A pan Alfred okazał się zupełnie nieprzemakalnym na jakiekolwiek argumenty, co
    mi uświadomiło, że w gruncie rzeczy chyba o to chodzi, bo inny osobnik zapadłby
    się ze wstydu pod ziemię słysząc tego rodzaju zarzuty jak z mojej strony.
    Później dowiedziałem się, że i inni uczestnicy spotkania mówili mu podobnie,
    oczywiście z opisanym wcześniej skutkiem.
    Tak więc spółdzielcy nie liczcie na jakiekolwiek wsparcie ze strony
    jakiegokolwiek związku spółdzielczego czy Krajowej Rady Spółdzielczej. Szkoda
    Waszego czasu i pieniędzy.



  • szafajawna 02.03.07, 22:02
    Był taki jeden człowieczek na Bemowie który zamiast pilnować porządków na dzielnicy POLITYKOWAŁ...i w ogólnym rozrachunku przegrał nawet z partią "gamoni i Krasnali.
    --
    "Bądź wolnym i szanuj wolność każdego człowieka jako swego brata. Tylko niewolnik, nie znający wolności, może nastawać na wolność innych."
  • szafajawna 02.03.07, 21:59
    Jeśli właściciele piesków nie stosują się do obowiązku sprzątania po swoich pupilkach to dobrze ????!!!! Wszędzie nasrane po pieskach.Czy to jest drwienie z kogoś ??? Jeśli ja biegam po parku a pieski biegające bez smyczy i kagańca próbują ugryźć mnie w kostkę to ja nie mogę siuę bronić ??? pojedx ,droga żono kogośtam , do Francji , Niemiec,Szwajcarii i welu jeszcze innych państw i zobacz jak tam się wyprowadza pieski,jak się sprząta po nich.Jeśli moje dziecko zesrało się na spacerze to pampersa wyrzucam do kosza.Po piesku też wypadałoby posprzątać .
    --
    "Bądź wolnym i szanuj wolność każdego człowieka jako swego brata. Tylko niewolnik, nie znający wolności, może nastawać na wolność innych."
  • Gość: Żona Lotha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 23:28
    Szafo jakaśtam, przeczytaj jeszcze raz moje posty, od początku do końca. Mam do
    Ciebie taką prośbę... Pozwoli Ci to lepiej je zrozumieć.
    W każdym razie... niestety, pieski same po sobie nie posprzątają.
    Jak sama zauważyłaś... w innych krajach pieski się wyprowadza, a u nas z
    pieskiem się wychodzi.
  • szafajawna 03.03.07, 21:31
    żono-kogośtam:) wyprowadzanie a wypuszczanie to to samo,czepiasz się:) jeśli masz pieska i się obrażasz to świadczy tylko o twoim relatywizmie.Chcesz v pouczać a sama wymagasz aby cie pouczyć.:)
    --
    "Bądź wolnym i szanuj wolność każdego człowieka jako swego brata. Tylko niewolnik, nie znający wolności, może nastawać na wolność innych."
  • Gość: Żona Lotha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.07, 22:13
    Dla mnie wyprowadzanie i wypuszczanie to co innego, ale... podkreślam, dla
    mnie... Nie mam pieska :) Dziecka też :) Żaden wolno chodzący pies mnie nie
    atakuje i nie gryzie... Nie spotkałam się też z sytuacją, żeby ktokolwiek
    wyrzucał brudną pieluchę.
    Wolę pouczać niż sięmądrzyć.
    A rozmowa jest o gospodarzach domu i ich niemocach, oraz niechlujstwie mieszkańców.
  • Gość: Żona Lotha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.07, 22:17
    Poprawiam się "się mądrzyć".
  • szafajawna 03.03.07, 23:18
    Czy jest gdzieś dostępny zakres obowiązków dozorców inaczej
    zwanych "cieciami" :-)?
    Będę wdzięczny za info.
    Pozdrawiam
    Antoni

    to jest pierwszy post i załozyciel wątku.wprowadzasz w błąd wszystkich odwracając kota ogonem.Topik został załozony w temacie nie bezradności dozorców a ich niechlujstwa.
    --
    "Bądź wolnym i szanuj wolność każdego człowieka jako swego brata. Tylko niewolnik, nie znający wolności, może nastawać na wolność innych."
  • Gość: Żona Lotha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 12:15
    Ani o bezradność, ani o niechlujność tylko o niezaradność.
    Myślę,że zainteresowani tym tematem wiedzą o co chodzi. W każdym razie w
    odróżnieniu do Pani powołałam się na konkretny dokument, czyli na prawo, a Pani
    podsuwa pomysły niezgodne z prawem.
    W każdym razie nie sądzę, żeby ktokolwiek z oczestinów tego wątku był
    zainteresowanym siłowym rozwiązywaniem problemu.
    W tej chwili prowadzi ze mną Pani spór na stanowiska, a nie opinie.
    Zatem pozowlę sobie zakończyć tą nic nie wnoszącą wymianę zdań.
  • szafajawna 04.03.07, 12:57
    Piraty są dozwolone do używania poniewaz nie są niebezpieczne , więc nie sa niezgodne z prawem natomiast wyprowadzanie psów BEZ SMYCZY I KAGAŃCA JEST ŁAMANIEM PRAWA.Niesprzątanie po nich także więc proszę poskromić zaciekłość z jaka atakuje mnie pani.Przeszkadza pani męszczyzna nieogolony a nie przeszkadza obsrany skwerek przez pieski.I na marginesie KŁAMIE PANI pisząc że nie posiada pieska >
    --
    "Bądź wolnym i szanuj wolność każdego człowieka jako swego brata. Tylko niewolnik, nie znający wolności, może nastawać na wolność innych."
  • Gość: Gasper IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 10:23
    Poruszając temat psi odchodów niechciałem wywołać takiej burzy za co
    przepraszam. Natomiast chciałem zwrócić uwagę na pewien problem. Zaznaczam nie
    mam nic ani do piesków ani do właścicieli ale chciałbym żeby dbali zarówno o
    pieski jak i o estetykę i bezpieczeństwo innych. Miałem także na myśli dzieci
    bawiące się piaskownicach itd. Wiem że to spółdzielnia powinna ogrodzić place
    zabaw dla dzieci ale oczywiście nie robi tego. Akurat ta sprawa dotknęła mnie
    samego ponieważ mam czteroletnie dziecko które lubi bawić się w piaskownicy.
    Ale w niej się nie da normalnie bawić bo nie dość że nie ma świeżego piasku to
    jeszcze ten który tam zalega tak śmierdzi psim moczem,że lepiej się nie zbliżać
    do piaskownicy. Dlatego wkurza mnie fakt że większość nie kontroluję gdzie ich
    pupile załatwiją swojej potrzeby.

    Pozdrawiam

    Gasper

  • Gość: Sąsiad-spóldzielca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 15:53
    Już na ten temat trochę napisałem w innym watku. Sam miałem psa, ale trzeba coś
    z tym zrobić, żeby wilk był syty i owca cała! Skoro wladze miasta dopuszczają
    trzymanie psów w mieście, to trzeba też wyznaczyć dla nich jakieś miejsca a nie
    tak, żeby wszytstko było dla nich. Muszą być po prostu jakieś sankcje za
    łamania prawa - straż miejska, policja. Jak raz kogoś ukarzą mandatem, to drugi
    raz juz będzie się pilnował.
    Niedopuszczalne sa zwlaszcza psy na placach zabaw dla dzieci. Ale tu wine
    ponoswza głupie spoldzielnie, ze nie potrafia tego wlasciwie zorganizować. W
    Holandii, w której czesto bywalem, widziałem takie place - siatka i to solidna
    okolo 3 m. wysokości i furtka na plac obowiązkowo zamykana. Oczywiscie nikt tam
    nie wejdzie na plac z psem! Pisakownica na noc czy wieczorem przykrywana gęstĄ
    siatką, aby nie zaŁatwiAŁy siĘ w piaskownicy koty. Furtka zamykana chyba o
    godz. 20, bo o tej porze DZIECI powinny być juz w domu. jak powiedzialem to w
    swojej spółdzielni, to padł argument ze strony pani prezes, że tam jest większa
    kultura. Chyba nie, tam jednak po prostu myślą!
  • Gość: Żona Lotha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 18:25
    Zwróciłam się pisemnie do Komitetu Mieszkańców naszego bloku, żeby napisać w
    gablocie, że jeżeli ktoś w najbliższym czasie planuje nabycie psa to powinien
    przemyśleć, czy ma dla niego czas (ile razy jestem na urlopie, tyle razy słyszę
    wycie jakiegoś bidaka powyżej, a czasami po nocach), a także, czy nie brzydzą
    się i nie wstydzą po nim sprzątać. Wątpię, że znajdę taką uwagę w gablocie, a to
    dlatego, że jak wspomniałam, sami pani przewodnicząca walczyła o płotek wokół
    trawnika, a teraz jej pies się tam załatwia. Pewnie swojemu pieskowi chciała
    odgrodzić ten trawniczek. Poza tym pies biega bez smyczy, a pani stoi i nawija z
    innymi paniami. Fakt, pies mały, ale też się załatwia.
    A co do ogradzania placów zabaw. Pod moi blokiem jest plac zabaw, był ogrodzony,
    teraz nie ma części ogrodzenia. Może postawią nowe, bo tamte zniszczyli nocni
    imprezowicze, którzy za miejsce schadzek wybrali sobie plac zabaw.
  • Gość: Czy w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 18:26
  • Gość: Żona Lotha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 18:28
    znajdujących się na Waszych klatkach schodowych jest wykaz obowiązków gospodarza
    domu?
  • Gość: Anioł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 23:16
    U mnie nie ma.... ale czekam na to xero lub skan ;-) Adres podałem...
  • Gość: Żona Lotha IP: *.agora.pl 07.03.07, 08:44
    Mail wsysłany.
  • Gość: Anioł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 01:09
    Jak to pięknie brzmi.... wsysłany... hmm ;-)
    Wsysłałem również apetycznie "re".
    Pozdrawiam :-D
  • Gość: Żona Lotha IP: *.agora.pl 09.03.07, 08:24
    :)))
  • Gość: Anioł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 23:18
    Masz rację w całej rozciągłości.Tylko. Tylko do trakiego myślenia trzeba
    normalnego gospodarnego mózgu a nie głowy zalanej betonem... ot co!
  • Gość: Gasper IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 10:57
    Wracamy do sedna sprawy. U mnie także nie ma żadnego zakresu ani częstotliwości
    wykonywań tych działań.

    Pozdrawiam

    Gasper
  • lew_monika 08.03.07, 11:41
    Ja się już upomniałam, żeby na mojej klatce schodowej wywiesili...
    Skoro wywieszają "obowiązki" mieszkańców to niech wywieszają "swoje" obowiązki
    wobec mieszkańców.
    W końcu to my im płacimy, a nie oni nam.
    U mnie ktoś ustalił sobie indywidualnie godziny ciszy nocnej w weekendy :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka