Dodaj do ulubionych

Żądają świateł, blokowali ulicę

13.06.08, 22:04
o tym, ze wzdłuż ul. Kasprzaka ma powstać ścieżka rowerowa, wiadomo od 1997 r.
No, ale oczywiście dla ZDM to wielkie zaskoczenie, na miarę co najmniej
śniegu w zimie.

pozdrawiam, olek
Edytor zaawansowany
  • robert_wwa 13.06.08, 22:14
    To jest porażające co mówi ZDM. 2lata temu zrobili plan ale pojawiła się ścieżka
    i teraz cały czas to aktualizują, przecież to praktycznie żadna robota, pstryk
    myk i gotowe.

    Co do protestu to każde utrudnienia w ruchu krytykuje, ale jednak co ci ludzie
    mają zrobić? Piszą apelują, i co? I nic 33kolizje rocznie to ogromna ilość. A
    teraz przynajmniej będzie jakaś presja na nieudaczników którzy latami włączają
    ścieżkę w projekt sygnalizacji.
    --
    Varsovia - Semper invicta, semper heroica.
  • Gość: polak nie wolak IP: *.aster.pl 13.06.08, 22:38
    jaka presja?!?! ZDM ma wszystko w odbycie. W Ratuszu zmieniają sie ekipy a ZDM trwa, trwa i trwa. To samo tyczy sie Galasa.
  • robert_wwa 13.06.08, 23:01
    Zgoda, ale jednak teraz się o tym mówi i pisze, a to już coś.
    --
    Varsovia - Semper invicta, semper heroica.
  • Gość: Kottblum Hanna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.08, 10:33
    "W 2003 r. ZDM twierdził, że będą nie wcześniej niż w roku 2005. A
    który rok mamy dziś? - pyta Jan Sapun, wymachując plikiem
    skserowanej korespondencji z urzędnikami."

    Ludzie to jednak są tempi albo niepiśmienni... Nie wcześniej niż w
    2005 nie znaczy literalnie, że w 2006, 2007 lub 2008; może równie
    dobrze być w 2015, bo to dalej będzie "nie wcześniej niż w roku
    2005".
  • Gość: lol IP: *.chello.pl 14.06.08, 15:16
    no najbardziej "tempa" ("tempy") to ty jestes. szkoda bardzo, zeby czekali na
    swiatla 20 lat.
  • Gość: bassPL IP: 85.222.86.* 13.06.08, 22:51
    O ile argument jest słuszny to paraliżowanie życia innych uważam za
    złe. Pora by takie demonstracje i blokowanie odbywały się pod
    właściwym urzędem. Zablokować wyjazd z ratusza albo siedzibę zdm to
    jest droga. Dzisiejszy występ nie przysporzy poparcia społecznego.
    Presję należy wywierać na instytucje decydujące, a nie wzorem
    górników czy taksówkarzy terroryzować niewinnych ludzi.

    A niezależnie to przejście dla pieszych jest jakieś 50 metrów
    dalej, mieszkańcy mają alternatywę, tyle że na skróty zawsze bliżej.
    Istniejące, niebezpieczne pasy trzeba zamalować, przejście miedzy
    jezdniami zabudować szczelnie barierkami. do czasu przebudowy
    będzie bezpiecznie.
  • Gość: turysta IP: 217.153.180.* 14.06.08, 20:16
    Gość portalu: bassPL napisał(a):

    > O ile argument jest słuszny to paraliżowanie życia innych uważam za
    > złe. Pora by takie demonstracje i blokowanie odbywały się pod
    > właściwym urzędem.

    Protest jest we właściwym miejscu. Skoro piesi bezpiecznie nie mogą poruszać się w pojedynkę, to niech kierowcy liczą się z tym, że będzie ich więcej.

    > Zablokować wyjazd z ratusza albo siedzibę zdm to
    > jest droga. Dzisiejszy występ nie przysporzy poparcia społecznego.

    Przysporzy. Może ty nie korzystasz z przejść dla pieszych, ale pomyśl, jakie miałbyś zdanie, gdyby na tym przejściu zginął ktoś z twojej rodziny.

    > Presję należy wywierać na instytucje decydujące, a nie wzorem
    > górników czy taksówkarzy terroryzować niewinnych ludzi.

    Jasne. Kierowcy są niewinni. Za każdym razem przepuszczają pieszych, jadą z dozwoloną prędkością i nie omijają pojazdów, które zatrzymały się, by ustąpić pierwszeńśtwa pieszemu.
  • Gość: blablabla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.08, 10:02
    > Jasne. Kierowcy są niewinni. Za każdym razem przepuszczają pieszych, jadą z doz
    > woloną prędkością i nie omijają pojazdów, które zatrzymały się, by ustąpić pier
    > wszeńśtwa pieszemu.

    metoda zbiorowej odpowiedzialności? jeden zawinił - rozstrzelać całą okolicę?
  • Gość: Pavulon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 08:14
    Zgadzam się, że o swoje prawa należałoby zwracać się do odnośnych władz, a nie
    utrudniać życie innym. Protestujący podchodzą do tego bardzo emocjonalnie, ale
    obiektywnie rzecz biorąc, co to obchodzi setki innych osób, które przez tego
    typu meetingi spóźniają się do pracy, szkoły, oblewają egzaminy, tracą
    wartościowe kontrakty, czas i pieniądze... Ludzie, nie bądźcie samolubami do
    cholery!
  • Gość: brajtus IP: *.chello.pl 14.06.08, 00:05
    Przecież do przejścia dla pieszych z sygnalizacją świetlną na skrzyżowaniu
    Prymasa i Kasprzaka jest max 50m. Zamalować te pasy na skrzyżowaniu bez
    sygnalizacji a nie blokować miasto ponieważ instalowanie tam sygnalizacji to
    korki murowane!
  • Gość: Mag IP: 212.76.37.* 14.06.08, 00:38
    Wszystko fajnie, ale nie wiem czy chciałoby Ci się chodzić
    codziennie naookoło, czyli do przejścia przy rondzie, np. z
    dzieckiem za rękę odprowadząc do szkoły. Uwierz, że nie. Z resztą
    nie tylko piesi mają problem z przejściem przez obie nitki
    Kasprzaka. Kierowcom również trudno przejechać czy włączyć się do
    ruchu, szczególnie w godz. szczytu.
  • Gość: MARC IP: *.acn.waw.pl 14.06.08, 02:07
    To moze tak jeszcze w kilku miejscach postawic sygnalizacje, bo innym tez sie nie chce do obecnych przejsc chodzic?
    Udalo sie zlikwidowac przejscia w al. solidarnosci, to i tutaj warto je zlikwidowac. A bajki o tym, ze mozna zrobic zielona fale, sa wlasnie tym - bajkami. Czy ktos widzial w warszawie dobrze dzialajaca zielona fale?
    Trzeba byc wyjatkowo bucem, aby dla wygody przejscia przez ulice kilku osob, wprowadzac utrudnienia na tak waznej trasie.
    Nie rozumiem tez, dlaczego policja miala problrm z wynuszeniem przepuszczania samochodow, albo chociaz autobusow? Czy moze u nas juz wydaje sie pozwolenia na protest na przejsciu dla pieszych, czy jednak jest to nielegalne? A jesli nawet legalne, to niech policja zatrzyma wszystkich na jednej stronie do wylegitymowania, a jak zaczna przechodzic przez ulice, to ich zatrzymac za probe ucieczki ;) Po wylegitymowaniu moga sobie troche pochodzic, a potem kolejny policjant zabiera sie do legitymowania. W ten sposob mozna w cykliczny sposob odblokowywac przejscie.
  • Gość: Marek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.08, 13:04
    Trzeba być wyjątkowym bucem, żeby proponować ludziom chodzenie na około 50 metrów, skoro mogliby mieć przejście skrótem.
    Kilka osób to tam próbuje przejść w ciągu paru minut, więc nie chrzań o wygodzie kilku osób.
    W cywilizowanym świecie, w miastach, to pieszy ma priorytet, a nie samochody.
    Mam nadzieję, że przejścia dla pieszych w Al.Solidarności, a także al.Jerozolimskich, Marszałkowskiej itd będą zagęszczane. To tylko kwestia czasu...
  • Gość: freeman IP: *.chello.pl 14.06.08, 13:29
    Bzdury opowiadasz człowieku. Jak możesz z premedytacją optować za
    zablokowaniem ruchu ulicznego. Powołujesz się na normalnie
    cywilizowane miasta. Ale nam do nich daleko. Nie mamy tak jak
    większość stolic europejskich rozwiniętej sieci komunikacyjnej
    (metro) żeby ruch naziemny można było wytłumiać bo komuś nie chce
    sie do najbliższych świateł przejść. A jakby tak każdy miał potrzebę
    łazić w innych kierunkach. To co?!!! Wszystkie ulice mają byc
    poprzecinane przejściami w dowolną stronę. Paranoja stary.
  • Gość: . IP: *.chello.pl 14.06.08, 17:15
    hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha około 50 metrów
    hahahahahahahahahahahahahahahaha ojej to bardzo dużo hahahahahahahahahahahahaha
    zacznij biegać do tego przejścia, dzieciom w podstawówce zajmuje to 10 sekund !!!
  • Gość: MichalG IP: 212.76.37.* 18.06.08, 22:21

    ku**wa bo inaczej sie nie da
    skoro Ci sie dupa trzęsie przejść na pasach bez świateł to idziesz na światła, a nie od buców wymyślasz. wam sie ludzie w dupach poprzewracało skoro 50m to jest taki problem, ojej bo z dzieckiem - to wstań 5 minut wcześniej albo ustal że przychodzisz 10 min później.
    Mam nadzieje że przejścia dla pieszych we wszystkich ciągach komunikacyjnych o szerokości min 3 pasów w każdą stronę i więcej będą masowo likwidowane do minimum - to jest arteria komunikacyjna a nie deptak !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Z wyarazami wzpółczucia dla waszej głupoty
  • Gość: Pavulon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 08:19
    MARC ma świetny pomysł, ale ja sięgnąłbym jednak po bardziej radykalne środki -
    pałami samolubnych i nieposłusznych demonstrantów! Zwróćcie uwagę, że większość
    demonstrantów (widać to na zdjęciu) to popularne moherki - osoby, którym
    przeszkadza wszystko i wszyscy na około... Zwróćcie się ludzie do ojca
    dyrektora, niech Wam kładkę postawi...
  • Gość: W IP: *.chello.pl 14.06.08, 07:55
    Dla bezpieczeństwa mojego dziecka na pewno wolałby nadłożyć 100 m (2x50) i bez
    trudu przejść na drugą stronę.
    A dla samochodów po obydwu stronach ustawić nakaz skrętu w prawo.
  • Gość: kor IP: *.centertel.pl 14.06.08, 08:04
    Kawalek dalej jest rondo z sygnalizacja i dziwie sie ze ludzie gina bo nie chce
    im sie nadlozyc 200m (w sumie, w dwie strony) do bezpiecznego przejscia....
  • nessie-jp 14.06.08, 14:24
    To skoro kawałeczek dalej jest rondo z sygnalizacją, to w czym problem? Wystawić
    dodatkowy sygnalizator z ronda przed feralne przejście dla pieszych i po kłopocie!

    Chyba że to jednak nie tak bliziutko, jakby samochodziarze chcieli...

    Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Kto nie wierzy, że bieganie dookoła
    jest męczące i upokarzające, niech raz wysiądzie z samochodu i przejdzie parę
    metrów. Ulice nie są wyłącznie dla samochodów.

    Nie rozumiem też oburzenia i skarg do sądu grodzkiego o blokowanie ruchu --
    samochody codziennie blokują tam ruch pieszym i nikt ich do sądu nie pozywa...

    --
    Every procedure for getting a cat to take a pill works fine -- once. Like the
    Borg, they learn... -- Terry Pratchett
  • Gość: bolo IP: *.chello.pl 14.06.08, 14:34
    > To skoro kawałeczek dalej jest rondo z sygnalizacją, to w czym problem? Wystawi
    > ć
    > dodatkowy sygnalizator z ronda przed feralne przejście dla pieszych i po kłopoc
    > ie!
    Problem w tym, że - jak pisali powyżej mieszkańcy - że ludzie przebiegają po
    pasach widząc autobus podjeżdżający na przystanek. Rzecz w tym, że autobus
    podjeżdża na przystanek, gdy Kasprzaka ma zielone, więc ten nowy sygnalizator
    też w tym układzie miałby zielone dla aut a czerwone dla pieszych. A czerwone
    światło to za mało, by powstrzymać Polaka od biegu do autobusu. Czasem metalowy
    płotek to za mało, a co dopiero czerwone światło...
  • Gość: freeman IP: *.chello.pl 14.06.08, 13:22
    Wg Twojego rozumowania przejścia powiny być wszędzie gdzie tylko
    ludziom jest "na skróty". To ja proszę na skos przez rondo np.
    Dmowskiego bo przechodzić na około całe to juz lekka przesada.
    Litości....
  • robertrobert1 15.06.08, 21:53
    Gość portalu: brajtus napisał(a):

    > Przecież do przejścia dla pieszych z sygnalizacją świetlną na
    skrzyżowaniu
    > Prymasa i Kasprzaka jest max 50m.

    Dla jednych 50 m to pestka a dla innych to niezla wycieczka. Jesli
    zatem karzesz zapitalac starym ludziom dodatkowe 100 m to moze ty
    bys zaczal jezdzic przez Krakow. Przeciez to tylko 300 km...

    > Zamalować te pasy na skrzyżowaniu bez
    > sygnalizacji a nie blokować miasto ponieważ instalowanie tam
    sygnalizacji to
    > korki murowane!

    Sam powiedziales, ze 50 m dalej jest skrzyzowanie z sygnalizacja
    swietlna wiec zsynchronizowanie nowej w najmniejszym stopniu nie
    przyczyni sie do powstania korka, nieprawdaz?


    --
    I taka wlasnie jest wyzszosc roweru nad samochodem.
  • Gość: wzd IP: *.MAN.atcom.net.pl 14.06.08, 00:08
    Szkoda, że od razu nie poszli pod URM!
    Tusk spełnia wszystkie życzenia obywateli!!!
  • Gość: radny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.08, 06:01
    powinni ich spałować, zbluzgać, opluć i byłoby ok.
  • sky_fifi 14.06.08, 09:47
    Jestem zbulwersowana wpisami tutaj. Mieszkańcy zorganizowali
    protest, bo czują się bezsilni, a przecież mają rację! Ci ludzie tam
    mieszkają i żyją. Miasto jest do życia, a nie do jeżdżenia
    samochodem. Być może nie rozumieją tego mieszkańcy nowych osiedli na
    obrzeżach, dla których życie to dojazd do pracy w centrum, a potem
    dojazd do supermarketu i powrót do blokowiska. To pewnie m.in.
    mieszkańcy ursynowa, kórzy protestują przeciwko obwodnicy, ale sami
    bez skrępowania jeżdżą innym po oknami, i jeszcze marudzą, że są
    korki.
    Argument, że ludzie mogą chodzić do przejścia dalej, jest nie do
    przyjęcia. Ten, kto to proponuje, niech sam tak chodzi, zwłaszcza
    jak będzie osobą starszą, zobaczy, jaka to różnica te 100m (bo nie
    jest to 50) w jedną stronę. Może w takim razie niech jeździ sobie
    inną trasą, Kasprzaka to nie jedyna ulica w Warszawie.
    Znam to skrzyżowanie, często tamtędy jeżdżę, na własne oczy
    widziałam kilka wypadków. Nie rozumiem urzędników, którzy odwlekają
    instalację świateł. Przecież ci ludzie mają na sumieniu ludzkie
    życie. Moim zdaniem przez zaniechanie są współwinni tragedii. Jak
    mogą spokojnie spać w nocy?
  • Gość: bolo IP: *.chello.pl 14.06.08, 10:22
    Bez przesadyzmu.
    Na Woli jest masa miejsc, gdzie nie ma nawet zebry na kilometrowym odcinku np.
    Al. Solidarności od Młynarskiej do Okopowej i dalej Okopowa-Żelazna i
    Żelazna-Jana Pawła, Jana Pawła - pl. Bankowy.
    Też tam mieszkają ludzie i jakoś żyją i chodzą dookoła.
  • Gość: kirr IP: 85.222.86.* 14.06.08, 11:03
    no wlasnie, dlatego trzeba to zmienic i wymalowac pasy. Miasto jest dla ludzi a nie dla samochodow. Likwidacja pasow w Al Solidarnosci to byl chory pomysl - nie mozna przejsc przez ulice miedzy Zelazna a JP2, ale ludzie i tak chodza, bo nie chca nadkladac kilkuset metrow. I slusznie - kaze im sie zapieprzac dookola tylko dlatego, zeby kierowcy mieli "wygodniej". A co to za problem zatrzymac sie na moment? Przynajmniej ruch by sie zwolnil - dzis jak wlasciciel samochodu widzi przed soba kilometr asfaltu bez swiatel, to zapierd... ile mu fabryka dala. Wprowadzic pasy w Solidarnosci i na Marszalkowskiej przy Chmielnej, bo tam jest to samo.
  • Gość: bolo IP: *.chello.pl 14.06.08, 11:16
    > I slusznie - kaze im sie zapieprzac dookola
    > tylko dlatego, zeby kierowcy mieli "wygodniej".
    Nie mówimy o kierowcach, tylko o pieszych, którzy się skarżą na brak bezpieczeństwa.
    Mieszkańcy mówią, że światła nie pomogą, bo problemem są osoby wbiegające na
    jezdnię gdy zobaczą autobus. Jedyną radą na takich jest niebudowanie świateł za
    setki tyś zł tylko kasacja przejścia i wygrodzenie barierkami. Nikomu korona z
    głowy nie spadnie od przejścia dodatkowych 100 metrów.
  • Gość: Marek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.08, 13:07
    zrobić dobrą synchronizację świateł - zielone dla pieszych wraz z pojawieniem się autobusu. Żadnemu kierowcy korona z głowy nie spadnie, jak posiedzi sobie parę sekund dłużej w samochodzie.

    Co za buraki w tych samochodach, wydaje im się, że wszystko kręci się wokół ich blaszanych puszek
  • Gość: bolo IP: *.chello.pl 14.06.08, 13:11
    Co ci da synchronizacja, skoro ludzie i tak będą przebiegać do autobusów i tak
    będą wypadki.
    > Żadnemu kierowcy korona z głowy nie spadnie, jak posiedzi sobie pa
    > rę sekund dłużej w samochodzie.
    Sekund? Raczysz żartować. Parę minut - to bardziej realne. A mieszkańcy będą
    musieli znosić dodatkowy hałas i spaliny od ruszających aut.
  • Gość: bolo IP: *.chello.pl 14.06.08, 13:39
    > Co ci da synchronizacja, skoro ludzie i tak będą przebiegać do autobusów i tak
    > będą wypadki.
    Widzę, że to zdanie wymaga rozwinięcia.
    O jakiej synchronizacji mówisz? Rozważmy 2 przypadki dla jezdni w stronę centrum.
    Przypadek 1: zielone dla pieszych, gdy jest zielone dla Prymasa, czerwone dla
    pieszych, gdy zielone dla Kasprzaka na skrzyżowaniu z Prymasa.
    Zapala się zielone dla Kasprzaka i... na przystanek podjeżdża autobus!!!
    Wcześniej nie mógł, bo stał na czerwonym na skrzyżowaniu! A ludzie zza Kasprzaka
    ruszają biegiem- tyle że właśnie mają czerwone dla pieszych na tych nowych
    światłach. I mamy bum!
    Przypadek 2: zielone dla pieszych, gdy na przystanek podjeżdża autobus.
    Pojazdy (w tym autobusy) ruszają ze skrzyżowania z Prymasa... i 50 metrów dalej
    stają, bo autobus wywołał czerwone. Zanim światło to się zmieni, zmienia się
    światło na skrzyżowaniu z Prymasa... Efekt: na jednej zmianie przejeżdża ledwie
    kilkanaście pojazdów. Korek od Bemowa sięgnie chyba cmentarza Wolskiego, a na
    Prymasa - mostu Grota... W tym także autobusy...
  • Gość: Mike IP: *.chello.pl 14.06.08, 19:09
    Zauważ, że ustawienie świateł uderza nie tylko w kierowców samochodów, ale
    również w komunikacje miejską.
    Należy stosować takie rozwiązania, które przyczyniają się do rozładowania ruchu
    na drodze, a więc osobne pasy dla autobusów, ścieżki rowerowe, kładki.
    Sygnalizacja świetlna ustawiana co kilkadziesiąt metrów wywołuje efekt przeciwny


    > Co za buraki w tych samochodach, wydaje im się, że wszystko kręci się wokół ich
    > blaszanych puszek
  • nessie-jp 14.06.08, 21:24
    > Należy stosować takie rozwiązania, które przyczyniają się do rozładowania ruchu
    > na drodze, a więc osobne pasy dla autobusów, ścieżki rowerowe, kładki.

    Kładki dla autobusów i samochodów?

    Ciekawy pomysł.

    Bo dla pieszych kładki to pomysł koszmarny. Osoba niepełnosprawna czy starsza
    nie ma zresztą żadnych szans wspiąć się na wąskie, nigdy nieremontowane schodki.
    Windy NIGDY nie działają. Kładka na ogół stoi w takim miejscu, że aby do niej
    dojść, trzeba nadłożyć spory kawał drogi, a potem, po wspięciu się na schody, po
    drugiej stronie, znowu nadłożyć drogi żeby wrócić.

    Jestem jak najbardziej zwolenniczką przejść podziemnych dla samochodów i
    wiaduktów dla samochodów. Ale pieszy powinien mieć prawo poruszać się po drodze
    w sposób dogodny i bez zbędnych utrudnień. To nie jest ścieżka zdrowia!


    --
    "Don't put your trust in revolutions. They always come around again. That's why
    they're called revolutions. People die, and nothing changes." -- (Terry
    Pratchett, Night Watch)
  • Gość: Pavulon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 08:31
    Marek: "zrobić dobrą synchronizację świateł - zielone dla pieszych wraz z
    pojawieniem się autobusu" hehe, dobre dobre, podoba mi się :D to ja poproszę
    żeby kawa na mnie czekała codzień rano przy światłach, tylko nie za mocna :)
  • Gość: freeman IP: *.chello.pl 14.06.08, 13:37
    Bzdury i tyle. Co tu komentować. Już i tak sporo wpisów typu zakazu
    poruszania się samochodami w ogóle. Ludzie którzy nie mają z braku
    potrzeby czy środków finansowych samochodu próbują ograniczyc na
    siłą innych. Już nie chce mi się pisać o braku dogodnej komunikacji
    czy po konieczności urzywania samochodu bo do tych ludzi to po
    prostu nie trafia.
  • Gość: eh IP: *.chello.pl 14.06.08, 15:23
    no właśnie ja bym proponowała konieczność UŻYCIA SLOWNIKA. bo jak się daje
    tępakom u"rz"ywać samochodów, to są potem nieprzyjemne sytuacje
  • Gość: freeman IP: *.chello.pl 14.06.08, 17:56
    Widać nie za wiele masz do powiedzenia gdy ortografii się czepiasz.
    Tak się składaże mam z tym problem ale co z tego. Nieprzyjemne
    sytuacje są gdy ludzie nie za bardzo wiedzą co napisać, a napisac
    muszą! No i masz babo placek. Napisał. Brawo szkoda że nie na
    temat.
  • Gość: Pavulon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 08:30
    kirr: "Miasto jest dla ludzi a nie dla samochodow" a kto tak powiedział? gdzie
    to jest zapisane, że pieszy ma większe prawa niż zmotoryzowany? opamiętaj się,
    człowieku zanim palniesz kolejną głupotę... samochód służy człowiekowi, podobnie
    jak rower, tramwaje lub... buty! wszyscy jesteśmy na równych prawach,
    niezależnie w jaki sposób w danej chwili się przemieszczamy...
  • Gość: robek IP: *.polkomtel.com.pl 26.06.08, 13:30
    To nie są kilometrowe odcinki - chyba miarkę masz niedokładną, ale
    faktycznie są dość długie. Rozwiązaniem w takich przypadkach nie
    jest likwidowanie przejścia tylko sygnalizacja włączana przyciskiem
    przez pieszego. Uprzedzając komentarze że to zablokuje ulicę -
    sygnalizacja nie reaguje od razu tylko po jakimś czasie, jeśli
    niedawno była użyta, może być też, jak to ktoś wcześniej pisał,
    dodatkowo synchronizowana ze światłami przy Prymasa Tysiąclecia

    Np na Tamce, tam gdzie schodzi stromo w dół jest przejście bez
    sygnalizacji i jest też niebezpieczne, zwłaszcza, że samochody pędzą
    w dół i trudno im się zatrzymać - powinny być światła.

    W sytuacji bezczynności urzędasów - protest popieram
  • Gość: Mike IP: *.chello.pl 14.06.08, 19:22
    Ja jestem zwolennikiem przemieszczenia się komunikacją miejską, ew. w miarę
    możliwości rowerem. I wszędobylska sygnalizacja świetlna przeszkadza mi tak samo
    jak kierowcom samochodów. Przyznasz, że nieco żałośnie wygląda obrazek kiedy
    sznurek autobusów i samochodów na ruchliwej trasie zatrzymuje się na czerwonym
    żeby jedna osoba mogła przejść na drugą stronę ulicy, a wystarczyłoby przejście
    podziemne albo kładka i nikt nikomu by nie przeszkadzał.
    A argument o tym, że dochodzenie do świateł 100 metrów dalej jest uciążliwe jest
    śmieszny. Na tej podstawie każdy mógłby żądać ustawienia przystanku autobusowego
    pod własnym blokiem, bo chodzenie jest uciążliwe.
  • Gość: Pavulon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 08:27
    sky_fifi wybacz ale tragizujesz i próbujesz zmanipulować czytelników tandetnym
    chwytem, jak to wszyscy są winni czyichś nieszczęść... żenada...
  • Gość: slawek IP: *.acn.waw.pl 14.06.08, 10:00
    to dziwne, bo 100 metrów dalej są światła...moze róbmy światła co 10-
    20 metrów bo nie kce nam się przespacerowac kilka metrów
    dalej...proponuje światła też w parkach...a co!!!!
  • Gość: Pan Jan IP: *.chello.pl 14.06.08, 17:21
    co 10 metrów?! chyba oszalałeś!!! taki kawał drogi będę musiał przechodzić?! a
    jak będę stary to też?! JA CHCE PRZENOŚNY SYGNALIZATOR DLA KAŹDEGO PIESZEGO!!!
  • Gość: Pavulon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 08:37
    Jak ustawią światła, to za jakiś czas będą protesty, bo moherek nie zdąży
    przejść, bo mu w połowie drogi mruga gaśnie zielone, skutkiem czego ciśnienie mu
    skacze, poza tym ten smród spalin, samochody warczą a niech by już pojechały, bo
    to nie do zniesienia, a za szeroka ta jezdnia, tyle trzeba drałować, zwężona
    byłaby dogodniejsza, a odcień czerwonego sygnalizatora tak drażniąco działa, a
    to beret uwiera och co za życie...
  • Gość: cypisek IP: *.171.118.94.crowley.pl 14.06.08, 12:51
    A co mi po twoim pisaniu, jak świateł nie ma.
  • Gość: freeman IP: *.chello.pl 14.06.08, 13:17
    W tym miejscu nie może być świateł. Jest to droga przelotowa i
    kolejne światła to bez sensu. Jakaś dziwna mania stosowania tego po
    prostu najtańszego środka. Tam powinna być wyłącznie kładka dla
    pieszych.
  • Gość: kirr IP: 85.222.86.* 14.06.08, 13:38
    Tak, niech mieszkancy, w tym osoby starsze, wspinaja sie na kladke, bo ty nie mozesz nacisnac pedalu hamulca jeden raz wiecej. Rosyjska mentalnosc - pieszych pospychac do podziemii lub na kladki a srodkiem miast niech zachrzaniaja samochody 100 km/h. Tak wyglada Moskwa - chcecie, zeby tak tez wygladala Warszawa?
  • Gość: bolo IP: *.chello.pl 14.06.08, 13:42
    > Tak, niech mieszkancy, w tym osoby starsze, wspinaja sie na kladke,
    Tak, niech dojeżdżający od strony Jelonek (w tym w autobusach) stoją w
    kilometrowym korku, bo Tobie nie chce się przejść dodatkowych 100 metrów?
  • Gość: freeman IP: *.chello.pl 14.06.08, 18:02
    W Moskwie jest przynajmniej metro więc można myśłeć o ograniczaniu
    ruchu naziemnego. W warszawie puki co nie ma i wielu ludziom nie
    pozostało wobec braku dogodnej komunikacji nic innego tylko
    samochód. Nie byłem w Moskwie ale jeśli jest tam dużo kładek i
    przejść podziemnych to mnie się to podoba bo ani piesi ani kierowcy
    nawzajem sobie nie przeszkadzają. Nie musisz czekać na przejściu, a
    na skrzyżowaniach nie ma korka. Jest ok.
  • Gość: Stary Warszawiak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.08, 10:15
    To prawda, że Warszawa pod względem komunikacji pieszej przypomina Moskwę. Tylko nie wiem czy jest się z czego cieszyć.
    Nowoczesne europejskie rozwiązania nie każą niepełnosprawnym schodzić do tuneli lub wspinać się na przejścia naziemne.
    Nigdzie w Europie nie ma takiego gówna jak Dworzec Centralny w Warszawie, gdzie z każdej strony wygrzewają się na słońcu zaparkowane samochody a ludzie jak szczury pomykają w krętych tunelach. I nie chodzi mi o to, że kolej nie może znajdować się pod ziemią, ale o to że ogromną część powierzchni Dworca Centralnego zmarnowano na śmierdzące długie i kręte galerie handlowe gdzie zapach moczu miesza się z orientalnymi przyprawami wszechobecnych Kebabów.
    Porównaj np. nowoczesny Dworzec Autobusowy w Krakowie. Dostęp do Hali dworca jest swobodny, auta parkują "na dachu", a "autobusy wyjeżdżają spod ziemi" i wszystko to na powierzchni wielokrotnie mniejszej niż zajmuje przeciętny dworzec PKS w prowincjonalnej mieścinie.
  • Gość: T IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.08, 16:22
    Za komuny przynajmniej wiedzieli jak chronić kierowców. A dziś to
    nawet jak kierowcy sami chca się bronić to pały pomagają cwaniactwu
    blokującemu drogę.
  • Gość: bassPL IP: 85.222.86.* 14.06.08, 16:27
    Zacznijmy od tego pytania.
    100? 50? a może 10m ?
    Są w wawie setki miejsc gdzie do przejścia jest n-razy dalej.
    Upór miejscowej ludności wynika z tradycji, lata temu był tam
    przystanek tramwajowy. Przez to przejście można było się do niego
    dostać, ruchu wtedy nie było bo i trasy do dworca zachodniego też
    nie. Sytuacja się zmieniła, ruch jest nieporównywalny, ale
    przyzwyczajenie pozostało.
    A wygląda to tak:
    maps.google.com/?ie=UTF8&ll=52.227937,20.958052&spn=0.004416,0.012628&t=h&z=17

  • Gość: MB IP: *.acn.waw.pl 14.06.08, 18:32
    Przechodząc owym przejściem pokonuje się ok. 45 m, idąc naokoło przez przejście przy Prymasa - ok. 330 m. Nadłożona droga wynosi więc ok. 285 m. Jak ktoś nie wierzy, może zmierzyć samemu:
    www.mapa.um.warszawa.pl/a_mapa.html
    Jest to więc spory dystans, i dla osób starszych, niosących ciężkie zakupy itd. albo po prostu gdy komuś się spieszy to nakładanie takiej drogi jest sporym i niepotrzebnym problemem.
    Dlatego moim zdaniem przejście dla pieszych ze światłami powinno w tym miejscu zdecydowanie być. Kasprzaka to nie jest żadna trasa szybkiego ruchu, tylko miejska ulica, więc przejścia dla pieszych muszą tu być dość gęsto. Ich likwidacja niczego nie rozwiąże, część ludzi będzie wtedy i tak przechodzić nielegalnie, a to będzie jeszcze bardziej niebezpieczne. Dodatkowo myślę, że w ogóle przejścia dla pieszych w takich niebezpiecznych miejscach, nawet na przelotowych ulicach powinny być wyposażane w progi spowalniające, oczywiście nie takie jak na osiedlach, ale odpowiednio wyprofilowane, łagodne, tak aby można przez nie bez problemu przejechać z prędkością 50 km/h ale nie szybciej, coś takiego jak jest na Krakowskim Przedmieściu.
    Zresztą w ogóle, czy to się komuś podoba czy nie, tendencja jest taka żeby spowalniać a nie przyspieszać ruch i szczególnie w Centrum z pewnością to będzie robione (zresztą stopniowo już jest).
    Poza tym dodatkowe światła w tym miejscu nie spowodują powstania jakiegoś mega korka, szczególnie jeśli się je jakoś logicznie zgra ze światłami przy Prymasa, a tylko właśnie uspokoją nieco ruch. Wystarczy spojrzeć jak jest na Marszałkowskiej - między Pl. Konstytucji a Rondem Dmowskiego - światła są tu prawie przy każdej przecznicy i wcale nie ma tu większych korków niż na odcinku między Rondem a Świętokrzyską, za to piesi mają łatwiej przejść. Problem jest oczywiście dopiero na samym rondzie (złe ustawienie świateł).
    Oczywiście osobnym problemem jest brak w Warszawie obwodnic, na których można by bezpiecznie jeździć szybko i ominąć centrum, ale przecież nikt nie neguje że powinny powstać i wszystko wskazuje na to że za kilka lat w końcu się ich doczekamy. Ale póki co ich brak nie jest żadnym usprawiedliwieniem zbyt szybkiej jazdy po normalnych ulicach.
  • Gość: bolo IP: *.chello.pl 14.06.08, 18:38
    Wyliczyłeś wariant ile się nadkłada, gdyby iść z północnej części ul Bema na
    południe np. do kościoła. Jednak przy dojściu do przystanków tyle się nie
    nadkłada, bo przystanek jest przy Prymasa.

    > Dlatego moim zdaniem przejście dla pieszych ze światłami powinno w tym miejscu
    > zdecydowanie być.
    Jak proponujesz rozwiązać problem przebiegania do autobusu?
  • Gość: Mike IP: *.chello.pl 14.06.08, 18:55
    Okazuje się, że najlepiej budowali za komuny. Przykład Trasa Łazienkowska -
    światła przy Pomniku Lotnika i następne dopiero na Saskiej Kępie. Przejścia dla
    pieszych - kładki i pod ziemią. Teraz światła stawia się gdzie się da. W dodatku
    bez żadnej synchronizacji między kolejnymi sygnalizatorami. O płynnej jeździe
    można zapomnieć
  • dugme 14.06.08, 20:57
    Czy ktoś z piszących przechodził przez to przejście? Chyba nie!
    Jakieś bzdury, że problemem są piesi przebiegający do autobusu – brednie.
    Przechodziłem przez to przejście przez dziesięć ostatnich lat dwa razy
    dziennie – taki spacerek z dworca Zachodniego do firmy na Bema (pozdrowienia
    dla wszystkich z 89) i z powrotem. Razem jest tego 7 (siedem) pasów ruchu. Na
    moich oczach dwie osoby zostały z tych pasów zdjęte.
    Bo jak się dwa samochody zatrzymały to na trzecim/czwartym pasie zawsze się
    znalazł jakiś debil.
    Nigdy nie widziałem, aby ktoś przebiegał przez to przejście chyba, że uciekał
    przed śmiercią. Ja kilka razy również!!!
    Dla kierowców zresztą sygnalizacja też była by ułatwieniem – wyjazd z Bema w
    stronę centrum, wjazd w Bema od strony Prymasa nie mówiąc już o wyjeździe z
    Bema od strony ExpoXXI.
    Przeciętnemu posiadaczowi samochodu przejścia dla pieszych nie są potrzebne –
    jak prowadzą to przeszkadzają a jak są tymczasowymi pieszymi to i tak
    przebiegają tam gdzie im akurat wygodnie.
    No i żeby nie było, że jestem jakiś nawiedzony ekolog bez samochodu, to od 25
    lat przejeżdżam średnio 25-30 tys. kilometrów rocznie samochodem.

    Jestem za światłami!!!
  • sky_fifi 15.06.08, 09:24
    Od razu widać, że najgłośniej krzyczą ci, którzy w ogóle nie wiedzą,
    gdzie jest to skrzyżowanie.
    Jest tam po prostu niebezpiecznie i jeżeli można poprawić
    bezpieczeństwo, to o czym jest ta dyskusja??
    Światła będą dla pieszych, ale dla kierowców również. Oprócz
    przejścia jest tam również skrzyżowanie i również samochody mają
    ogromny problem z przejechaniem z u. Bema. Jest tam sporo stłuczek.
    Ustawienie świateł poprawi bezpieczeństwo wszystkich, i pieszych, i
    kierowców. Tych jadących ul. Kasprzaka również, bo zaoszczędzi im
    bycia sprawcą wypadku i konsekwencji z tym związanych. O tym chyba
    niektórzy w ogóle nie myślą...
  • arekkleban 15.06.08, 10:34
    Witam
    Pracuję na ulicy Bema która łączy się z ulicą Kasprzaka.Codziennie widzę jak
    trudno jest przejść na drugą stronę i jak niebezpieczne jest to
    skrzyżowanie.Ludzie chcąc przejść na drugą stronę muszą bardzo uważać!
    Nagminnym jest że kierowcy wyprzedzają na przejściu dla pieszych. Wyjechać
    samochodem z ulicy Bema też jest bardzo trudno, dochodzi do wielu kolizji i
    wypadków.
    Popieram w 100% protest!!!!!!!!!!
    --
    KLEBUS
  • honda_c 15.06.08, 10:43
    Jaki sens jest stawiać co 200-300 metrów sygnalizatory ???? Żadacie nadziubgania przejść i swiateł ale czy to jest jakiś głębszy sens?I tak kierowcy jadący ulicami miast polski są zdezorientowani ilością znaków.Znaki te stawiane "stadami" nie pozwalają nawet ich wszystkich rozszyfrować.Kto był np.w szwecji,norwegii lub innym kraju europejskim wie o czym piszę.
  • Gość: warszawianka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.08, 12:17
    Nie co 300, a 100 m za rondem...


    Trudno, żeby przy przelotowej - 3-pasmowej! ulicy światła były co 100 metrów,
    tym bardziej że to nie Centrum, i ruch pieszy tylko lokalny...
    Ja mam do przystanku 400 metrów, może powinni mi autobus - albo lepiej tramwaj -
    pod blok podprowadzić?

    Typowe nieliczenie się z niczym dalej niż koniec własnego nosa...

    A pewnie jeśli gdzieś jeżdżą, to klną, że światła za często - typowo polskie...

    honda_c napisał:

    > Jaki sens jest stawiać co 200-300 metrów sygnalizatory ???? Żadacie nadziubgani
    > a przejść i swiateł ale czy to jest jakiś głębszy sens?I tak kierowcy jadący ul
    > icami miast polski są zdezorientowani ilością znaków.Znaki te stawiane "stadami
    > " nie pozwalają nawet ich wszystkich rozszyfrować.Kto był np.w szwecji,norwegii
    > lub innym kraju europejskim wie o czym piszę.
  • Gość: Przodownik IP: *.chello.pl 15.06.08, 15:44
    Tak jest towarzyszu, każdemu według potrzeb! W rocznicę czynu rewolucyjnego
    zobowiązujemy się zapewnić każdemu Warszawiakowi i przyjezdnemu własne przejście
    dla pieszych z sygnalizacją i przystanek autobusowy. A w najbliżej pięciolatce
    to nawet i własną stacje metra.
    Niech żyje siła przewodnia ludu pracującego miast i wsi.
  • Gość: ZaNormalnymiPrzpis IP: 194.106.193.* 15.06.08, 15:12
    W tym mieście każdy kiosk niedługo będzie miała sygnalizator! 50
    metrów dalej jest normalne przejście dla pieszych nie może tam
    przejść się pieszy? 100 metrów to porażający dystans. K.....a jak
    mnie denerwuje ten warszawski ciemnogród.
  • nessie-jp 15.06.08, 17:43
    Gość portalu: ZaNormalnymiPrzpis napisał(a):

    > W tym mieście każdy kiosk niedługo będzie miała sygnalizator! 50
    > metrów dalej jest normalne przejście dla pieszych nie może tam
    > przejść się pieszy?

    O czym ty mówisz? Bo w artykule napisano, że w TYM miejscu TEZ jest normalne
    przejście dla pieszych.

    To naprawdę nie jest wina pieszych, że kierowcy jeżdżą jak buraki, łamią
    przepisy, przekraczają prędkość, nie ustępują pierwszeństwa!

    Tak to niestety jest, że dopóki kierowcy nie nauczą się przepisów, dopóty trzeba
    będzie ich dyscyplinować światłami, zakazami, nakazami, fotoradarami i progami
    przeciwwyścigowymi.

    Nie pojmuję, jak można obwiniać pieszych o to, że liczni kierowcy to bezmyślne
    chamy.

    --
    "Don't put your trust in revolutions. They always come around again. That's why
    they're called revolutions. People die, and nothing changes." -- (Terry
    Pratchett, Night Watch)
  • Gość: kierowca IP: *.chello.pl 15.06.08, 18:03
    > O czym ty mówisz? Bo w artykule napisano, że w TYM miejscu TEZ jest normalne
    > przejście dla pieszych.
    To trzeba je skasować. Na Al. JP2 też nie ma przejść co 100 metrów, tylko na
    skrzyżowaniach z główniejszymi ulicami.

    > To naprawdę nie jest wina pieszych, że kierowcy jeżdżą jak buraki, łamią
    > przepisy, przekraczają prędkość, nie ustępują pierwszeństwa!
    Im więcej świateł, tym większe ryzyko, że ktoś je przegapi (spojrzy na następne
    zamiast na najbliższe) albo że komuś puszczą nerwy i pojedzie na "młodym" czerwonym.

    > Tak to niestety jest, że dopóki kierowcy nie nauczą się przepisów, dopóty trzeba
    > będzie ich dyscyplinować światłami,
    To jest błędne koło. Tras bezkolizyjnych jest jak na lekarstwo, cały główny ruch
    wali zwykłymi ulicami. Spójrz na Niemcy! Tam główna droga to autostrada albo
    trasa ekspresowa, którą pokonuje się większość trasy. Owszem, na zwykłych
    ulicach są szykany. Ale tą zwykłą ulicą pokonujesz tylko ostatni kilometr a nie
    całą podróż!!

    > Nie pojmuję, jak można obwiniać pieszych o to, że liczni kierowcy to bezmyślne
    > chamy.
    Nikt nie obwinia pieszych o to co robią kierowcy, ale piesi też święci nie są.
    Jeśli są tendencje, że piesi biegają na oślep do autobusu, to żadne czerwone
    światło ich nie zatrzyma! Wtedy pozostaje likwidacja przejść i postawienie
    barierek w trosce o ich własne bezpieczeństwo.
  • Gość: USPD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.08, 23:51
    Żeby Ciebie ktoś na młodym czerwonym nie przejechał. Albo Twoje dziecko jak
    idzie do szkoły. Niektórzy jak mają pieniądze na super brykę, to wydaje im się,
    że są panami świata. Zapewniam Cię, że panem świata nie jesteś. I 100 emerytów,
    gazowników i uczniów z robotniczej Woli jest w stanie spowodować, że będziesz
    stał sobie w swojej super bryce w korku. A wiesz dlaczego? Bo na tym
    skrzyżowaniu przez bezmyślnych kierowców giną ludzie. I tylko ludzie -
    zorganizowane społeczeństwo - są w stanie to zmienić. Power to the People!
  • Gość: kierowca IP: *.chello.pl 16.06.08, 00:12
    > Żeby Ciebie ktoś na młodym czerwonym nie przejechał.
    Właśnie dlatego ilość świateł i znaków należy ZMNIEJSZYĆ.
    Nadmiar znaków nie poprawia bezpieczeństwa. Stąd na zachodzie pojawiły się
    pomysły, żeby likwidować znaki i zostawiać "gołe" ulice.

    > Bo na tym
    > skrzyżowaniu przez bezmyślnych kierowców giną ludzie.
    To ja poproszę o wiarygodną(!!!) statystykę ile wypadków było tu z winy
    kierowców a ile z winy przebiegających do autobusu.
  • robertrobert1 15.06.08, 21:57
    Moim zdaniem w tym miejscu, wzorem panstw zachodnich, nalezaloby
    wydzielic bus-pas i jednoczesnie wybudowac wysepke pomiedzy dwoma
    pasami dla samochodow a Bus-pasem. Dzieki tej inwestycji optycznie
    zawezi sie jezdnia przez co ruch samochodowy sie zmniejszy i
    przejscie przez jezdnie bedzie latwiejsze.
    --
    I taka wlasnie jest wyzszosc roweru nad samochodem.
  • Gość: bolo IP: *.chello.pl 15.06.08, 22:38
    > Dzieki tej inwestycji optycznie
    > zawezi sie jezdnia przez co ruch samochodowy sie zmniejszy i
    > przejscie przez jezdnie bedzie latwiejsze.
    Logika Ci szwankuje. Przecież jeśli upchniesz ruch z 3 pasów na 2 pasy, to ruch
    na tych pasach będzie większy a nie mniejszy!
  • Gość: USPD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.08, 23:43
    Pełne poparcie dla protestujących. Robotnicza Wola nigdy się nie poddaje!!!
  • Gość: Rychu IP: *.spray.net.pl 16.06.08, 00:09
    Co to za zwyczaj, zeby bezkarnie blokowac ulice!
  • Gość: sumi IP: *.p.lodz.pl 16.06.08, 10:25
    Na razie jesteś zbyt ograniczony aby zrozumieć innych
  • Gość: paku IP: 193.28.252.* 16.06.08, 12:08
    Moi Drodzy, w tym wszystkim chodzi też o to, że nie ma pieniędzy na
    tę sygnalizację, ale jest na postawienie pomnika Ludwika Waryńskiego
    w tym samym miejscu! Bagatela 150 tys złotych. Chcą mieć świadka
    tych wszystkich wypadków, który będzie patrzył ze swojego cokołu z
    góry i wszystko widział.
  • uspd 16.06.08, 14:51
    To przyjdź z pałą na Wolę, zobaczymy kto kogo rozgoni.
  • uspd 16.06.08, 14:52
    Tu nie chodzi o kasę, bo kasa jest. Pieniądze są, woli brak.
  • uspd 16.06.08, 14:56
    Nadmiar znaków jest problemem. Ale tutaj znak ma prostą rolę. Chronić pieszych.
    Przy światłach przy przejściu kierowca nie może tłumaczyć się czymkolwiek.
    Czerwone - stoisz. Proste.

    Do jakiego autobusu? Ty byłeś kiedyś na tym skrzyżowaniu? Przystanek jest, ale w
    takiej odległości, że nawet mistrz olimpijski na setkę, nie dobiegnie do niego
    startując po drugiej stronie Kasprzaka.
  • Gość: Mago IP: *.merck.de 16.06.08, 15:28
    Jest to normalne , dobrze oznakowane przejście. To , że giną tam ludzie wynika z
    tego, że kierowcy pędzący od Płockiej mają te znaki w nosie.
    Tak jak napisano wcześniej, nawet jak na jednym lub dwóch pasach staną samochody
    to napewno trzecim ktoś przejedzie. Kierowcy nie szanują prawa pieszych, więc
    dlaczego domagają się praw dla siebie. Gdyby zwalniali przed przejściem, i nie
    wyprzedzali na pasach to być może w piątek przejeżdżaliby tam bez
    problemu.Więcej życzliwości i zrozumienia!
  • Gość: jaca IP: 192.193.245.* 16.06.08, 16:31
    Ludzie, ale 100 metrow dalej na skrzyzowaniu z Rewolucji Paz.sa
    swiatla.Wystarczy ruszyc tylek i przejsc 100 metrow dalej i do
    kosciolka dotrze sie caly i zdrowy.
  • aurita 17.06.08, 14:36
    jestem za swiatlami. Ja nawet nie probuje tam przejsc. Nie biegam tak sprawnie
    zeby uciec przed samochodami. To jest horror!
    A jak kierowcy naucza sie ze jak pieszy chce przejsc to trzeba go przepuscic to
    swiatla zdejmiemy.
    Najlepjej zrobic swiatla na przycisk
    Tam przeciez jest szkola jakas. Ludzie opanujcie sie!
  • Gość: BBSV IP: *.sejm.gov.pl 18.06.08, 12:35
    najlepiej rusza się dupa, mając ją posadzoną na skórzanym fotelu
    swojej limuzyny, ale miast jest dla wszystkich, a nie dla tych
    których stać na samochody
  • Gość: Stary Warszawiak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.08, 09:49
    Benzyna drożeje, w mieście coraz więcej aut... Zwykłe prawo równowagi mówi mi,
    że Wielu leni z za kierownicy będzie musiało się przesiąść na rower albo
    hulajnogę, albo po prostu zostanie pieszymi. Ciekawe czy wtedy także będą
    kwestionowali zasadność istnienia dogodnych i bezpiecznych przejść dla pieszych?
  • Gość: qwert IP: *.chello.pl 17.06.08, 18:32
    Na tym skrzyżowaniu światła są potrzebne dla wszystkich. Samochodem
    próbując skręcić z Bema od strony terenów wystawowych w kierunku
    granic miasta trzeba mieć dużo cierpliwości i szczęścia by to
    zrobić. przejazd na wprost też nie jest lepszy
    Jednak swiatła będą miały sens jeżeli będą zsynchronizowane z
    sygnalizacją na Prymasa, inaczej pogłębią panujący haos

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka