Dodaj do ulubionych

Śmieci na klatce schodowej

IP: *.chello.pl 24.01.09, 14:47
Ludzie!!!
Nie fundujcie współlokatorom takich widoków!!!
Mnie nie fundujcie!!!
Kolorowe śliczne worki trzymajcie sobie w domu, skoro nie potraficie się z
nimi rozstać.
Nie stawiajcie we wspólnej przestrzeni.
Poruszając się po klatce schodowej mam ochotę dzwonić do mieszkań i prosić o
usunięcie worków, których nie mam ochoty oglądać.
Nie dzwonię...piszę...proszę - wynoście śmieci do śmieci.
Nie róbcie z klatki schodowej przechowalni dla śmieciowych worków!!!
Edytor zaawansowany
  • 24.01.09, 21:57
    Myślisz że te brudasy czytają to forum i dotrze do nich Twój apel? Administracja
    i gospodynie powinny to nadzorować.
    --
    Jah jest prezydentem, Jah jest kierownikiem, Jaha jest trenerem, Ja jestem jego
    zawodnikiem!
  • Gość: widawska IP: *.aster.pl 24.01.09, 23:54
    POPIERAM!
    u mnie jeszcze po kilka par butów hodują na klatce + kilka worków śmieci (bo
    jeden to za mało) = meksyk, smród i przejść się nie da...
    zerowy stopień docieralności :(!
  • Gość: bemowo IP: *.chello.pl 25.01.09, 12:04
    >Myślisz że te brudasy czytają to forum i dotrze do nich Twój apel? Administracja
    i gospodynie powinny to nadzorować. <

    Gospodynie sprzątają...nie są przez cała dobę. Worków ze śmieciami nie wynoszą
    zapewne, bo to do nich nie należy.

    Myślę, że niektórzy czytają, bo to nie zawsze są zwykłe brudasy.

    Brudasy trzymają śmieci w domu, wynoszą, gdy im jest ich za dużo. Czyściochy
    wynoszą wypełnione worki, bo w domu muszą mieć czyściutko. Pachnąco.
  • Gość: ja IP: *.spray.net.pl 25.01.09, 13:06
    Ja swego czasu nie wytrzymałam i wywaliłam zawartość worka sąsiadow na wycieraczkę - problem zniknął
  • 25.01.09, 17:30
    U mnie gospodyni nie sprząta bo nie ma takie obowiązku według administracji. Do
    jej obowiązków należy tylko sprzątanie schodów i windy.
    Klatkę według administracji os. Górczewska mieszkaniec ma sobie sprzątać sam!
    --
    Jah jest prezydentem, Jah jest kierownikiem, Jaha jest trenerem, Ja jestem jego
    zawodnikiem!
  • 26.01.09, 13:27
    Rozumiem, że schody według Ciebie nie należą do klatki :rotfl: A w
    moim bloku dozorczyni sprzątała całą klatkę przynajmniej raz w
    tygodniu, ale na początku, jak się do nas sprowadziła. Teraz już na
    moje półpiętro prawie nigdy nie zagląda (aż się lepi lastryko):fuj:
    Ale śmieci nikt (przynajmniej do wysokości mojego piętra) nie
    wystawia przed drzwi!
  • 26.01.09, 23:44
    U mnie (Bemowo I) gospodyni myje podłogi na piętrach, co nie zmienia faktu, że
    raz w tygodniu sama odkurzam nasze piętro odkurzaczem (na zmianę z sąsiadką,
    czasem mopem przelecę.
    Nie rozumiem problemu ze śmieciami na klatce - czemu się tu użalacie zamiast
    wygarnąć sąsiadowi? Jak rozmowa nie poskutkuje, to może tak jak ktoś wyżej
    napisał wysypać na wycieraczkę! U mnie czegoś takiego nie ma, może dlatego, że
    jest zsyp i nigdzie nie trzeba na zewnątrz odpadków domowych wynosić...?
    Jest natomiast inny problem - śmieci wystawiane przed wejściem do klatki
    (głównie rzeczy, których nie da się wrzucić do zsypu, np. pudełka po pizzy).
    Czasem jak wchodzę do klatki to na bełta mi się zbiera na widok tego syfu (do
    najbliższych kontenerów na makulaturę/plastik/szkło jest kilkanaście metrów).
    Ostatnio zaczęły się pojawiać worki z typowo domowymi odpadkami, podejrzewam, że
    ktoś je podrzuca, bo tak jak wspomniałam w naszym bloku jest zsyp i myślę, że
    żadnemu sąsiadowi nie przyszłoby do głowy wynosić śmieci pod klatkę (po cholerę
    skoro na piętrze ma zsyp?).
    Wkurza mnie też niesamowicie wynoszenie np. gruzu, starych kibli, boazerii itp.
    właśnie pod klatkę. Cholera nie raz robiliśmy remont mieszkania i zawsze
    zamawialiśmy kontener na tego typu rzeczy. Skoro kogoś stać na remont to chyba i
    na taki kontener też???

  • Gość: bemowo IP: *.chello.pl 27.01.09, 10:20
    Jesteś niezwykła w swej postawie:) Gratuluję
    Sąsiadowi można powiedzieć...? Jakoś nie potrafię...nowy
    jest...przyjezdny...kształcony...może doczyta...poobserwuje. Nie mam śmiałości
    pouczać wprost.
  • Gość: blokers IP: *.skynet.net.pl 27.01.09, 19:07
    Bemowo pewnie masz za sąsiada sprzątającą Martynkę i dlatego taki nieśmiałek z
    Ciebie:)
    PS
    Gdybym ja zwrócił burakowi sąsiadowi uwagę, że robi wysypisko śmieci na klatce
    posłałby mnie do diabła i dał kopa na rozpęd rzygając mi na wycieraczkę.
  • 29.01.09, 19:58
    Gość portalu: blokers napisał(a):

    > Bemowo pewnie masz za sąsiada sprzątającą Martynkę i dlatego taki nieśmiałek z
    > Ciebie:)
    > PS
    > Gdybym ja zwrócił burakowi sąsiadowi uwagę, że robi wysypisko śmieci na klatce
    > posłałby mnie do diabła i dał kopa na rozpęd rzygając mi na wycieraczkę.

    Jesteś żałosny. Współczuję. Naprawdę.
  • Gość: blokers IP: *.skynet.net.pl 30.01.09, 00:28
    ... a nie mówiłem, że Martynka to ten sąsiad syfiarz!
    Jestem żałosny według Martyny-Bździny, bo mi nie pasują wory śmieci sąsiadów na
    klatce ... heh
  • Gość: kuna IP: *.chello.pl 27.01.09, 21:26
    No właśnie, nie wiadomo skąd takie buractwo się wzięło. Chyba jakieś
    nawyki z zapadłej wsi, gdzie przed drzwiami chałupy stoją ubłocone
    buciory, stare gary i koryta. Nie ubliżając mieszkańcom wsi
    oczywiście, bo w porządnym gospodarstwie jest czyściej i przytulniej
    niż w naszych blokowiskach.
  • Gość: demol IP: *.chello.pl 30.01.09, 09:59
    Podobnie jak gość "Ja" też mam często ochotę wysypać to na wycieraczkę.
  • Gość: bemowo IP: *.chello.pl 30.01.09, 11:45
    Dziękuję za zrozumienie. Wysypać nie, ale poprosić o zabranie ślicznego woreczka
    mam ochotę. O wytarcie błota po śniegu zabranego przy pomocy sanek też. Sąsiad
    płaci i wymaga, by po nim posprzątać. Tyle, że mycie podłogi odbywa się chyba
    raz w miesiącu. I wystarczy. Chyba, że ktoś postawi błotne sanki i to błoto tak
    sobie leży. I czeka.
    :(
  • Gość: bemowo IP: *.chello.pl 08.03.09, 14:54
    działku. Na klatce, przy windzie.
    Cierpliwe są. Szanują niedzielę
  • Gość: bs IP: *.chello.pl 09.03.09, 09:55
    To ciekawe mnie by do glowy nie przyszlo zeby zwracac uwage na cudze
    worki ze smieciami albo zawracac sobie glowe wyrzucaniem ich na
    wycieraczke. Moi sasiedzi czasem tez tak robia, wystawiaja na
    korytarz i wychodzac z domu wyrzucaja. Co innego gdyby worki staly
    tygodniami i robactwo sie w nich zaleglo wtedy rozumiem pretensje.
    Widac taka nasza polska przypadlosc, przy odrobinie dobrej woli do
    wszystkiego mozna sie przyczepic. Zamiast pilnowac swoich spraw
    bardziej sie zajmujemy sprawami sasiadow. A swoja droga szczesliwi z
    Was ludzie skoro takie pierdoly stanowia dla Was problem to znaczy,
    ze wiekszych zmartwien nie macie.
  • Gość: nasz polski brak t IP: *.acn.waw.pl 09.03.09, 12:10
    zapomniałeś/aś dodać, że to nasz typowo polski deficyt tolerancji i
    skłonność do zamordyzmu, dzięki której duszny odór kaczyzmu ciągle
    jeszcze unosi się nad naszym życiem publicznym
  • Gość: bemowo IP: *.chello.pl 09.03.09, 14:00
    >Gość portalu: nasz polski brak t napisał(a):

    > zapomniałeś/aś dodać, że to nasz typowo polski deficyt tolerancji i
    > skłonność do zamordyzmu, dzięki której duszny odór kaczyzmu ciągle
    > jeszcze unosi się nad naszym życiem publicznym<

    Wyciągasz wnioski zbyt łatwo.
    Nie sądzę, byś był choć trochę tolerancyjny.
    Odór bije z worków. Ze śmieciami. Na wspólnej klatce schodowej. Przy moich
    drzwiach, przy wspólnej windzie.
    To też życie. Publiczne.
  • Gość: dla Ciebie odór, d IP: *.acn.waw.pl 10.03.09, 15:06
    dla Ciebie odór, dla innych zapach.

    dlaczego usiłujesz narzucić innym swoje subiektywne wrażenia?

    więcej tolerancji!
  • Gość: bemowo IP: *.chello.pl 10.03.09, 16:15
    >> dla Ciebie odór, dla innych zapach.
    >
    > dlaczego usiłujesz narzucić innym swoje subiektywne wrażenia?
    >
    > więcej tolerancji!<

    Nie mam mowy o tolerancji! Nie ma tolerancji dla zawłaszczania publicznej
    przestrzeni dla nieestetycznych widoków i zapachów z worków ze śmieciami.
    Wrażeń subiektywnych nie da się narzucić, więc zarzut chybiony.

    Więcej tolerancji dla moich wypowiedzi.

    Ty też zrobiłeś sobie z klatki schodowej 'przedzsyp' czy może 'przesmietnik'?
    :(
  • Gość: zgadza się, wraże IP: *.acn.waw.pl 10.03.09, 19:17
    1. nie tolerujesz zwyczajów innych ludzi? to dlaczego chcesz, żeby
    inni tolerowali Twoje?

    2. widoki i zapachy mogą być nieestetyczne tylko dla Ciebie.

    3. zgadza się, wrażeń subiektywnych nie da się narzucić, dlatego
    Twoje próby są z góry skazane na niepowodzenie

    4. mam dużo tolerancji dla Twoich wypowiedzi. Nie dość że nie
    domagam się ich usunięcia, to jeszcze z całym szacunkiem je czytam,
    analizuję, rozważam, a następnie odpowiadam

    5. ja nie mam klatki schodowej
  • Gość: bemowo IP: *.chello.pl 10.03.09, 20:09
    >> 1. nie tolerujesz zwyczajów innych ludzi? to dlaczego chcesz, żeby
    > inni tolerowali Twoje?<

    Jakie zwyczaje narzucam innym?
    >

    > 2. widoki i zapachy mogą być nieestetyczne tylko dla Ciebie.

    Piszę w swoim imieniu, nie zauważyłeś?
    >
    > 3. zgadza się, wrażeń subiektywnych nie da się narzucić, dlatego
    > Twoje próby są z góry skazane na niepowodzenie<

    Mylisz się zapewne. Jestem optymistą. Nie narzucam wrażeń, uświadamiam
    'śmieciarzom', że ich zwyczaje przeszkadzają innym
    >

    > 4. mam dużo tolerancji dla Twoich wypowiedzi. Nie dość że nie
    > domagam się ich usunięcia, to jeszcze z całym szacunkiem je czytam,
    > analizuję, rozważam, a następnie odpowiadam,

    Doceniam.
    >
    > 5. ja nie mam klatki schodowej

    Nie znasz problemu. Jesteś teoretykiem.
    Jest takie powiedzenie; syty głodnego nie zrozumie.
    Nie rozumiesz o czym dyskutujesz.
  • Gość: bemowo IP: *.chello.pl 09.03.09, 13:57
    >Zamiast pilnowac swoich spraw
    > bardziej sie zajmujemy sprawami sasiadow<

    To nie jest sprawa sąsiadów tylko moja. To mnie przeszkadzają śmieci w workach
    wystawiane przez sąsiadów w pobliżu moich drzwi, przy windzie, na którą muszę
    czekać w ich obecności. Nie odpowiada mi to, że muszę na nie patrzeć. Nie ma to
    nic do tego, czy jest to moje największe zmartwienie. Nie jest.
    A forum jest do dyskutowania. O sprawach różnej wagi. Gdybyś nie wiedział.
  • Gość: bs IP: *.chello.pl 09.03.09, 14:19
    Ja jestem za tym zeby takich watkow, jak Twoj smieciowy, bylo
    wiecej. Rano odpalam neta, poczytam i mam niezly ubaw. Humor do
    konca dnia zapewniony. Pozdrawiam mam nadzieje, ze niedlugo cos
    madrego znow napiszesz.
  • Gość: bemowo IP: *.chello.pl 09.03.09, 14:55
    Ty napisz. Ile masz latek.
  • Gość: bs IP: *.chello.pl 09.03.09, 15:38
    8,5
  • Gość: bemowo IP: *.chello.pl 09.03.09, 16:35
    Sądzę, że nieco więcej. Nieco.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.