Dodaj do ulubionych

UJ, AM czy UW?

24.08.05, 22:28
Witam! Marza mi się studia na węgrzech lub Hungarystyka w polsce. Obecnie mam
dość bliskich przyjaciół z Budapeszcie, w którym jestem zakochana tak samo
jak w samym języku węgierskim. Za rok mam maturę i zastanawiam się co lepsze
po niej - wyjazd na studia na węgey czy hungarystyka w polsce u jeśli tak to
gdzie - UJ, AM czy UW? Może moglibyście podzielić się swoim dośwaidczeniem
napisać coś o tym gdzie studiowaliście i co było ok a co nie i jak zaplecze
dydaktyczne i atmosfera na uczelniach? Niektórych z Was jako osoby po
hungarystyce proszę o radę co lepsze - naka języka w polsce czy wyjazd. Aha!
Jeszcze jedno pytanie! Czy może ktoś orientuje się jak wyglądają studia na
Węgrzech od sprawy finansowej? Czy są płatne dla polaków czy też nie i czy
mają tam rok zerowy na naukę języka - jak np. w polsce?
Edytor zaawansowany
  • pollyester 02.09.05, 07:44
    UAM - bardzo kiepsko uczą fonetyki, ludzie mówią fatalnie.
    UW - szczerze mówiąc nie wiem, bo różne opinie słyszałam i pozytywne i negatywne.
    UJ - nie jest źle, ale przydałoby się wymienić niektóre osoby. Hungarystyka to
    kierunek elitarny (przyjmują 10-15 osób), więc masz taki luksus, że wszyscy się
    znają. Ma to oczywiście dobre i złe strony. Czasem na ćwiczenia przychodzi 3
    osoby. Same studia to nuda, jak każda filologia: grzebanie w słowniku i masa
    czytania. Jedno jest pewne: na studiach dostaniesz podstawy, ale języka się tak
    właściwie nie nauczysz bez kontaków, bez wyjazdów. Języka uczy sięoczywiście od
    zera.
    Studia na Węgrzech wyglądają w ten sposób: jeżeli jesteś obcokrajowcem i chcesz
    tam studiować to łacisz. Przed studiami musisz jednak zrobić roczny intenywny
    kurs języka.
    Nie wiem, jaki masz cel uczenia się węgierskiego, bo od tego trochę zależy co
    dalej. Czy chcesz zostać na Węgrzech po studiach, czy węgierski to dla ciebie
    język komunikowania się z przyjaciólmi. Od tego dużo zalezy. Jeżeli to drugie to
    nie wiem, czy nie poprzestałabym na twoim miejscu tylko na kursie węgierskiego.
    Powiem od razu, ze o pracę jest ciężko (chyba że coś się zmieni za 6 lat).
  • polski_dziedzic 08.09.05, 09:30
    Co do UW, to poziom nauczania systematycznie spada wiec chyba nie warto sie tam
    wybierac, kierowniczka katedry praktycznie nie zna wegierskiego (sic!!!), za to
    zdobycie u niej zaliczenia z gramatyki graniczy z cudem i na ogol trwa kilka
    semestrow, albo i lat. Natomiast o przydziale stypendiow decyduje sekretarka...
    Uczysz sie tysiaca niepotrzebnych rzeczy, a po skonczeniu wydzialu mowisz jak
    murzyn - szkoda straconego czasu.
    Polecam Poznan.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka