Dodaj do ulubionych

Dlaczego ludzie boją sie wystawic negatyw?

20.12.05, 00:52
Witam!
Wielokrotnie spotkałam sie z sytuacją, ze sprzedający ma same pozytywy (np. ok
1000), żadnych negatywów i ŻADNEGO TAKIEGO WYSTAWIONEGO. Oczywiscie, ze cuda
sie zdarzaja ale jakos nie wierzę, ze na np 1000 przeprowadzonych aukcji nie
zdarzył sie niesolidny kupujący...
Myśle, ze taki sprzedawca celowo nie wystawia negatywa bojąc sie o odwet.
Efekt jest taki, ze ja, chcąc być uczciwa zarówno w stosunku do tych, którzy
sie z tranzakcji wywiązali jak i tych, którzy mogą na nieodpowiedzialnego
allegrowicza trafic, wystawiam komentzarze nie tylko pozytywne.
I co? I mam na koncie negatywy "z odwetu", co psuje mój wizerunek w oczach
innych użytkowników serwisu (nie każdy zada sobie trud przeczytania historii
tychże komentarzy).
No i co robic? Psuć sobie reputację samemu będąc w porządku czy przymykać oko
na nieodpowiedzialnych allegrowiczów?
Edytor zaawansowany
  • adama1 20.12.05, 18:27
    tzn. z obawy przed odwetem nie wszystkie niezrealizowane ze strony kupującego
    transakcje są kwitowane negatywem.
    A po drugie, to nie ma statystyk komentarzy wystawionych. Rozumiem zatem, że w
    tym przykładzie musiałaś przejrzeć wszystkie strony z komentarzami wystawionymi
    przez danego growicza. Ja na swym poprzednim koncie negatywami sypałem równo,
    ale tak dość oszczędnie i rzeczowo, np. "brak wpłaty" "brak kontaktu" itd.. i
    dopiero po zwrocie prowizji. Jeden raz dostałem odwet, poza tym 2 negatywy -
    nazwijmy zasłużone. Gdy ktoś wystawia komentarz typu "palant, bałwan ..."
    prawdopodobieństwo odwetu jest wyższe.
    Obecnie działam głownie na nowym koncie, nie mam jeszcze negetywów, wystawiłem
    2, w tym jeden osobie z zawieszonym kontem - w takich przypadkach nigdy nie mam
    obaw :-))))))
  • ala1986 20.12.05, 20:06
    > Myśle, ze taki sprzedawca celowo nie wystawia negatywa bojąc sie o odwet.

    Masz rację. Ludzie boją się. A dlaczego? Bo większość kupujących omija szerokim
    łukiem sprzedających z conajmniej DWOMA negatywami :O Wiem, bo czytałam na
    różnych forach i średnio ten pułap wynosił 2 komentarze negatywne. A każdy chce
    jak najlepiej sprzedawać, za jak najwyższą cenę, z jak największą korzyścią dla
    siebie samego. Wniosek nasuwa się jeden - system komentarzy jest do bani i
    zespół Allegro mógłby wymyślić coś lepszego.
  • jk 20.12.05, 20:25
    ala1986 napisała:

    > Wniosek nasuwa się jeden - system komentarzy jest do bani i
    > zespół Allegro mógłby wymyślić coś lepszego.

    co na przykład?

    --
    eBay czy Allegro?
  • adama1 21.12.05, 02:37
    ja myśle, że np. gdyby przy nicku komentora negatywnego [kupującego] była
    informacja, że zwrot prowizji został przyznany sprzedającemu, to by było w
    większości wypadków informacją, że komentarz taki jest dziełem odwetu
  • gosiamp12 21.12.05, 07:38
    A może po prostu sa zadowoleni z zakupów ja juz kupuje i sprzedaje na allegro
    od 3 lat i jeszcze sie nie naciełam i mam pare osób u których kupuje i jestem
    zadowolona.Gdyby było inaczej na pewno postawiłabym negatyw zeby ostrzec innych
    przed kupowaniem u danej osoby, nie ma sie czego bac
    --
    Mój najpiękniejszy syniu:
    www.gosiamp12.bobasy.pl
  • jk 21.12.05, 21:59
    adama1 napisał:

    > ja myśle, że np. gdyby przy nicku komentora negatywnego [kupującego] była
    > informacja, że zwrot prowizji został przyznany sprzedającemu, to by było w
    > większości wypadków informacją, że komentarz taki jest dziełem odwetu

    ciekawe :)
    ale co z aukcjami, w których zwrot prowizji został przyznany po zaginięciu
    paczki na poczcie? są takie przypadki
    może powinno być info na temat ilości ostrzeżeń? albo liczba aukcji, które
    sprzedający zakończył przed czasem (i odwołał wszystkie oferty unikając opłąty
    za CM)?

    jakoś chyba trudno znaleźć kompromis i zrobić niezły system komentarzy

    --
    eBay czy Allegro?
  • sheilla 22.12.05, 11:14
    No niestety, system nie jest doskonały.
    Ja teraz powinnam wystawic dwa komentarze neg (kompletny brak kontaktu i wpłaty)
    ale najprawdopodobniej dostane przynajmniej jeden w odwecie (sprawdziłam, ze
    osoba takie wystawiała innym).
    No i co robic?
    A moze dobrym wyjsciem byłoby zablokowanie takiej osobie mozliwosci wystawienia
    komentarza zwrotnego w tej konkretnej aukcji (np. w momencie, gdy ja wystepuje o
    zwrot prowizji ta opcja byłaby blokowana).
    Co o tym myslicie?
  • zwiatrem 26.12.05, 22:50
    mąż właśnie nabył fantastyczne autko zdalnie sterowane po OKAZYJNEJ cenie.
    Potem okazalo się, że w środku jest zmasakrowane, karton był dociągany taśmą
    tak mocno, że autko wewnątrz kartonu wycisnęło swoje kontury- sprzedający po
    pierwsze pisze o folii babelkowej która jak sądzę się ulotniła i przeszła
    metamorfozę w gazetę Media Market z Wrocławia a po drugie straszy męża
    negatywem, bo jemu chyba czuje , że się należy. Mimo że nasza kasa wpłynęła na
    jego konto 5 minut po licytacji to i tak mąż otrzyma nega w odwecie. Allegro
    odpisało, że w system komentarzy się nie miesza i nie podlega on
    edycji...szkoda, dlatego ludzie boją się wystawić negatywa...a szaraki są dla
    asekuracji. Mnie natomiast ulżyło kiedy wystawiłam pierwszego nega (kobiecie
    oszusctce). Ona nie wystawiła mi nic, moje szczęście, może jednak jeszcze mnie
    to spotka.
    --
  • yamadam2 27.12.05, 16:16
    ja też nie wystawiłam negatywa osobie, której sie należał tylko dlatego, że nie
    chciałam się szarpać i mieć negatywa zwrotnego.Kobieta wystawiła na aukcji
    ładnie wygladajace firmowe koszulki adidasa - kupiłam dla męża, po rozpakowaniu
    koszulki były śmierdzace i mocno sprane.Pisałam w tej sprawie do niej ale nic
    nie wskurałam teraz jestem ostrożniejsza, a kobieta nie przebiera w słowach
    sami zobaczcie...
    www.allegro.pl/show_user.php?uid=3356215&type=fb_recvd_neg
    czy to jest super sprzedawca?
  • mech1977 02.01.06, 14:43
    dlaczego sie boja? zeby nie dostac odwetowego.

    moja propozycja jest taka:
    1. komentarze powinny byc obowiazkowe
    2. czas na wystawienie komentarza - 2 miesiace
    3. w przypadku nie wystawienia komentarza konto powinno byc automatycznie
    blokowane do czasu wystawienia zaleglych komentarzy
    4. komentarze powinny sie 'uwidaczniac' dopiero po wystawieniu ich przez obie
    strony (tylko tu znowu pojawia sie problem ze zlosliwymi komentarzami)

    mysle ze to rozwiazalo by problem w 99%
  • elmek 06.01.06, 10:44
    Jesteś na Allegro po to żeby wystawić/otrzymać komentarz, czy żeby cos
    atrakcyjnie kupić/sprzedać? W regulaminie jest napisane, że wystawienie
    komentarza jest dobrowolne i nie masz możliwości żeby kogos zmusić do
    wystawienia komenta... Poza tym coraz więcej, szczególnie SS, wystawia
    komentarze hurtem, wszystkim takie same. Moim zdaniem mija się to z celem bo
    komentarz powinien dotyczyć konkretnej osoby i aukcji a tak mamy 1000 razy
    "Wszystko super ekstra wypas, polecam" :-/
    PS.
    Osobiście zawsze wystawiam komentarze, także negatywne :-)

    --
    Serdecznie zapraszam na Forum Złotów - Forum mieszkańców północnej Wielkopolski
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=461
  • gosvami 28.03.06, 09:59
    elmek napisał:
    > W regulaminie jest napisane, że wystawienie
    > komentarza jest dobrowolne i nie masz możliwości żeby kogos zmusić do
    > wystawienia komenta...
    Dlatego regulamin powinien zostać zmieniony.

    A co za różnica co jest napisane w komentarzu? Chodzi o to czy wszystko było Ok,
    czy nie.
    Jesteś na Allegro po to żeby wystawić/otrzymać 'ładny' komentarz?
  • prosta.krosta 28.03.06, 10:26
    Pamiętam taką aukcję, długo nie byla zawieszona przez Allegro (niestety, nie
    mam linka do niej) ale gościu sprzedawał komentarze pozytywne po zecie.
    Zapotrzebowanie było ogromne, facet miał full klientów :).
    --
    szłem łonką wiater wiał kwiaty pachły...
  • ukleb 04.01.06, 16:21

    --
    pozdrawiam
    ukleb
  • souls_hunter 05.01.06, 19:18
    Ja sie nie boje i nie obcyndalam. Jesli sprawa jest drastyczna i ewidentna z winy drugiej strony zawsze smaruje negatyw. Nie zdazylo mi sie (po za 1 przypadkiem) zeby ktos w odwecie wystawil mi tez negatyw. Zawsze jednak NAJPIERW staram sie dogadac z druga stona. Jesli to nie skutkuje dopiero wtedy wale negatyw.

    --
    Nie rob komus dobrze, nie bedzie ci zle.
  • sealion 09.01.06, 15:56
    System wystawiania komentarzy powinien działać na innych zasdach.
    Po zakończonej aukcji kupujący wysyła pieniądze i czeka na przesyłkę.
    Z chwilą otrzymania pełnej wylicytowanej kwoty sprzedający wystawia pozytywa -
    kupujący spełnił swój 'obowiązek'. Po otrzymaniu przesyłki kupujący wystawia
    pozytywa (zawartość odpowiada opisowi) bądź negatywa (zawartośc nie odpowiada
    opisowi).
    Ja stosuję tę metodę i jak do tej pory byłem zmuszony wystawić tylko 1 negatywa
    przy próbie oszustwa.
  • elmek 10.01.06, 08:30
    Mam kolejny głos w sprawie komentarzy i ich funkconalności.

    Mój znajomy wylicytował na aukcji depilator dla żony w aukcji niejakiego
    "Skawinaxx". W aukcji jak byk było napisane "sprzęt nieużywany, w 100% sprawny".
    Tymczasem znajomy po otrzymaniu towaru stwierdził co nastepuje: obudowa była
    ordynarnie porysowana, etui z materiału poplamione a w głowicy depilującej
    znalazł czyjeś włosy, że o zniszczonym pudełku nie wspomnę. Znajomy się wkurzył,
    wysłał do sprzedającego maila z żądaniem zwrotu pieniędzy, bo towar niezgodny z
    ofertą. Sprzedający zaczął mataczyć, prosił o odesłanie towaru a on "sprawdzi
    czy reklamacja jest zasadna". W końcu znajomy przedstawił mu nawet opinię
    Miejskiego Rzecznika Praw Konsumenta i to poskutkowało. Wysłał depilator za
    pobraniem, ale i tak odzyskał tylko cenę sprzętu tracąc na przesyłce w dwie strony.

    A teraz puenta - wystawił neutrala, bo mimo, że transakcja do kitu to
    ostatecznie odzyskał pieniądze. No i dostał negatywa, w którym pan Skawinaxx
    odwraca kota ogonem, jakoby to mój znajomy się ogolił tym urządzeniem po czym je
    odesłał. Ale to nie koniec! Na sześć osób licytujących w tej aukcji - jedna była
    zadowolona i wystawiła pozytyw, druga była niezadowolona ale wystawiła pozytyw!
    (bo odzyskała pieniądze i boi się odwetu), a trzy kolejne nie wystawiły nic bo
    też się boją (wszyscy oprócz zadowolonych odzyskali pieniądze).
    I teraz moje pytanie - czy to nie jest chora sytuacja, wypaczająca sens systemu
    komentarzy? Gdyby taki cwaniaczek dostał 5 czy 6 neutrali lub negatywów, to może
    by się opamiętał a przynajmniej trudniej by mu było naciągnąć kolejnych ludzi. A
    tak - odwrócił kota ogonem i dalej może spokojnie wciskać ludziom kit, bo wie że
    i tak większość spasuje nie chcąc sobie psuć opinii. Tylko ile taka opinia jest
    obecnie warta - widać choćby na tym przykładzie...

    Pozdrawiam uczciwych Allegrowiczów!

    --
    Serdecznie zapraszam na Forum Złotów - Forum mieszkańców północnej Wielkopolski
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=461
  • irenka82 09.02.06, 07:24
    wlasnie czekam na dostawe przesylki od super sprzedawcy.niestety mysle juz o
    wystawieniu odpowiedniego komentarza. w sobote kupilam towar,od razu wyslalam
    mejla ze wszystkimi tlumaczeniami(nie mam mozliwosci placenia przez
    internet,musze sie fatygowac do banku),obiecalam ze w poniedzialek z rana to
    zalatwie.na szczescie moj dobry brat uzyczyl mi swoje konto,i tak w niedziele
    rano kasa teoretycznie znalazla sie na koncie sprzedajacego. wyslalam kolejnego
    mejla ze kase wyslalam.odpowiedz dostalam dopiero we wtorek,i to tak
    zakreconego,ze musialam wyslac mejla jeszcze raz.bo ciagle nie mialam
    potwierdzenia ani wplywu kasy ani wyslania towaru. dopiero wczoraj taki mejl
    dostalam(3 dni!). niby nic,ale skoro ten ktos jest super sprzedawca,to niech
    utrzymuje nalezyty kontakt z kupujacym,a jak nie ma czasu(ferie,sesja itd) to
    niech zawiesi akucje. raz mi sie zdarzylo kupowac z poczatkujacym
    sprzedawca,chlopak byl przemily.wysylal bez gadania informacje ze kasa jest a
    towar jedzie do mnie.jest roznica?
    wracajac do komentarzy-super sprzedawcy jeden neutral czy negatyw nie zburzy
    wizerunku.mi,poczatkujacej-bardzo.no i co zrobic?
    a czy to prawda ze niektorzy maja fikcyjne komentarze zeby sobie nazbierac punktow?
    sork ze tak chaotycznie,ale jest ranek:)
  • telman-prepaid 09.02.06, 07:40
    Może nawet nie fikcyjne, ale inna jest chyba waga gościa który sprzedaje np.
    zdrapki Orange po 5zł i w ciągu kilku dni może nabić kilkaset pozytywnych
    komentarzy, a kogoś kto handluje np. aparatami cyfrowymi. Ja mógłbym wystawić
    pare negatywów, jednak nie zrobiłem tego troche z litości, tzn kupując od kogos
    teleofn określony jako NOWY mam prawo sądzić że jest całkowicie NIEUŻYWANY,
    czasem okazuje się że ktoś cos tam podzwonił, zrobił pare fotek i to juz jest
    towar UŻYWANY!Ale odpuszczam,zwłaszcza początkującym, chociaż piszę potem maila
    z wyjaśnieneim moich wątpliwości.
  • extreme_honey 06.03.06, 00:00
    elmek napisał:
    "Mam kolejny głos w sprawie komentarzy i ich funkconalności.

    Mój znajomy wylicytował na aukcji depilator dla żony w aukcji niejakiego
    "Skawinaxx". W aukcji jak byk było napisane "sprzęt nieużywany, w 100% sprawny".
    Tymczasem znajomy po otrzymaniu towaru stwierdził co nastepuje: obudowa była
    ordynarnie porysowana, etui z materiału poplamione a w głowicy depilującej
    znalazł czyjeś włosy, że o zniszczonym pudełku nie wspomnę. Znajomy się wkurzył,
    wysłał do sprzedającego maila z żądaniem zwrotu pieniędzy, bo towar niezgodny z
    ofertą. Sprzedający zaczął mataczyć, prosił o odesłanie towaru a on "sprawdzi
    czy reklamacja jest zasadna". W końcu znajomy przedstawił mu nawet opinię
    Miejskiego Rzecznika Praw Konsumenta i to poskutkowało. Wysłał depilator za
    pobraniem, ale i tak odzyskał tylko cenę sprzętu tracąc na przesyłce w dwie strony."

    No cóż, Twój znajomy również nie zachował się lepiej, w zupełnie innej aukcji,
    jako sprzedawca, wystawił ODWETOWY komentarz negatywny.

    Pozdrawiam
  • swallow_jaskolka1977 09.02.06, 09:53
    Niedawno kupiłam na allegro soczewki kontaktowe. Niestety dostałam inny towar,
    niż zamawiałam (choć wtraźnie powiedziałam, o co mi chodzi). Po otrzymaniu
    przesyłki napisałam maila z prośbą o wyjaśnienie pomyłki. Sprzedawca nie raczył
    odpowiedzieć przez 2 tygodnie !!! Więc wystawiłam mu negatywa.
    Tego samego wieczoru ZADZWONIŁ do mnie z wielką awanturą (!!!) i pretensjami,
    jak smiałam mu wystawić taki komentarz. Dodatkowo powiedział, że nie wymieni mi
    złych soczewek (choć - jak mówił - w innym wypadku by wyymienił), bo wystawiłam
    mu taki, a nie inny komentarz. Na koniec powiedział, że nie siedzi przed kompem
    24h/ na dobę i dlatego nie odpowiadał na mojego maila.
    Efekt - straciłam 70 zł i zraziłam się do zakupów przez net.
  • elmek 09.02.06, 10:37
    Ja też nie mam zaufania do zakupów przedmiotów "szytych na miarę", gdzie trzeba
    np. podać rozmiar, wielkość, specyfikację, czy jak w Twoim wypadku rodzaj wady
    wzroku. Wiem z doświadczenia, że bywa z tym różnie nawet w sklepach, gdzie dwa
    te same rozmiary czasem zupełnie różnie leżą. Takie rzeczy lepiej 3 razy
    sprawdzić osobiście zanim się zakupi. Takie jest moje zdanie.
    Pozdrawiam!

    --
    Serdecznie zapraszam na Forum Złotów - Forum mieszkańców północnej Wielkopolski
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=461
  • woland76 09.02.06, 10:46
    Popieram opinię sealiona. Sprzedający na Allegro powinien wystawic komentarz
    jako pierwszy - po otrzymaniu wpłaty od Kupujacego. Przecież tak naprawdę
    kontakt (mailowy, telefoniczny, osobisty) oraz wpłata na konto Sprzedawcy to
    najważniejsze obowiązki Kupujacego.
    Wygrałam aukcję, skontaktowałam się ze Sprzedawcą i wpłaciłam pieniądze za
    przedmiot na jego konto - wywiązałam się ze swojego obowiązku, teraz pozostaje
    mi czekać na zakupiony przedmiot i w zależności od różnych. tzw. czynników
    obiektywnych wystawić odpowiedni komentarz.
    Niestety system komentarzy Allegro jest niedoskonały - i nie zapowiada się,
    żeby ktokolwiek coś w tym zmienił.
    a co do komentarzy odwetowych - proponuję przejrzeć piękną listę
    użytkownika "foto_gocha". Wśród tysiąca pozytywów wybuchających zachwytami
    kilka komentarzy negatywnych, oczywiście skwitowanych komentarzami odwetowymi.
    Kontaktowałam sie z kilkoma osobami skrzywdzonymi w ten sposób, bo sama nie
    byłam zadowolona z usług firmy (swoją drogą moja niezbyt korzystna opinia o
    tejże potwierdziła się)- w efekcie, zeby być w zgodzie ze swoim sumieniem, a
    przy okazji "nie zarobić" w rewanżu negatywa, komentarza nie wystawiłam. Z
    usług firmy nie zamierzam więcej korzystać.
  • elmek 09.02.06, 11:31
    woland76 napisała:

    > Kontaktowałam sie z kilkoma osobami skrzywdzonymi w ten sposób, bo sama nie
    > byłam zadowolona z usług firmy (swoją drogą moja niezbyt korzystna opinia o
    > tejże potwierdziła się)- w efekcie, zeby być w zgodzie ze swoim sumieniem, a
    > przy okazji "nie zarobić" w rewanżu negatywa, komentarza nie wystawiłam.

    Nie rozumiem - jesteś niezadowolona, rozgoryczona i chcesz ostrzec innych -
    chyba "w zgodzie z sumieniem" byłoby wystawienie komentarza (niekoniecznie
    negatyw) opisującego przyczyny tego niezadowolenia. No chyba, że Twoje sumienie
    funkcjonuje na innych zasadach niż moje...

    --
    Serdecznie zapraszam na Forum Złotów - Forum mieszkańców północnej Wielkopolski
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=461
  • kubok 09.02.06, 11:55
    Spotkalem sie z tym nie raz i nie dwa. Np ktos dostal zamawiana paczke po 3tyg.
    i to po kilku przyponieniach. Wystawil Neutralny z opisem, ze za zwloke, a
    Sprzedajacy w odwecie wali Negatywa, ze niby poczatkujacy, nie zna sie itd...
    Generalnie Ci ktorzy maja wielka sprzedaz maja gdzies sprzedajacych, a ich
    negatywy sa zazwyczaj wulgarne i pelne bledow ortograficznych. Ale to chyba
    osobny watek.
  • margaretka02 01.03.06, 22:59
    Kupiłam u gościa 4 książki, dostałam je po: 2 miesiącach, 4 mailach i 4
    telefonach i 2 sms-ach. Na maile na początku sprzedający nie reagował, więc po
    miesiącu od zakończenia transakcji zadzwoniłam. Pan wyjaśnił mi dlaczego ma
    takie opóźnienie z wysyłaniem książek i powiedział, że już są spakowane i
    gotowe do wysłania. W porządku: każdy z nas jest człowiekiem i różne sytuacje
    się zdarzają. Czekałam i nic, więc znowu dzwoniłam. Pan za każdym razem
    tłumaczył się, dlaczego nie mógł wysłać książek i że na pewno wyśle następnego
    dnia. Tylko, że nie wysyłał, a potem za każdym razem podawał mi powody, dla
    których jeszcze nie wysłał. To wszystko trwało kolejny miesiąc. W ostatniej
    rozmowie powiedziałam Panu, że jeżeli nie wyśle mi natychmiast tych książek, to
    proszę o zwrot pieniędzy: nie może być tak, że zapłaciłam za książki i ich nie
    dostaję przez 2 miesiące, a on tylko tłumaczy, dlaczego ich jeszcze nie wysłał.
    Wtedy poprosił mnie, żebym mu przypominać sms-em o tym, że ma sprawdzić,
    dlaczego ich nie wysłał. Wprost osłupiałam: wziął ode mnie pieniądze za towar
    (wpłaciłam tuż po licytacji) i JA mam mu jeszcze przypominać smsami?? To jest
    jego OBOWIĄZKIEM o tym pamiętać, a nie moim przypominać.

    Książki przyszły dzisiaj i zonk... 4 książki władował do koperty, wysłał jako
    list polecony (płaciłam 7 zł za wysyłkę), koperta tego nie wytrzymała i się
    rozerwała, przez co książki się ubrudziły i pogięły.
    Nie dość, że czekałam 2 miesiące, to jeszcze dostałam zniszczone książki.
    Stwierdziłam, że nie mam szans na reklamację, bo pewnie by to trwało nastepne 6
    miesięcy, o ile w ogóle chciałby je wymienić.

    Wystawiłam mu komplet 4 negatywów. Wprawdzie hołduję zasadzie, że jezeli
    transakcja doszła do skutku i nikt mnie nie oszukał, to nie powinnam wystawiać
    negatywa, tylko neutralny. Tylko, że ja czułam się oszukiwana przez niego przez
    ten drugi miesiąc: tak, jutro na pewno wyśle, na pewno wyślę.. bla bla...

    Oczywiście odpowiedział mi kompletem 4 negatywów... o jaki biedaczek był
    rozżalony! Niedobra sfustrowana kobieta wystawiła mu negatywy, same problemy ze
    mną...a on taki niewinny... a ja taka niewyrozumiała bla bla bla.
    Odpowiedziałam na nie: opowiedziałam o tych 2 miesiącach i zniszczonych
    książkach. Wolałbym rzeczowo przedstawić co się stało, niż komentowac te jego
    bzdury. Powiedziałam mu tez, że sobie sam na te komentarze zapracował i na
    pewno nie będę się bała wystawiać negatywów takim nierzetelnym ludziom jak on.

    Aha jeszcze jedno... :D mój mąż się wkurzył o te negatywy: nie że wystawił, ale
    że takie chamskie. Zadzownił do niego, żeby mu powiedzieć co o tym myśli. Jak
    mu powiedział, że książki się zniszczyły przez bylejakie opakowanie, to facet
    mówi: "no, ale to trzeba było powiedzieć, że się chce je dobrze opakowane..."
    Wyobrażacie to sobie??
    Szkoda, że nie wiedziałam o tej rozmowie, jak wystawiałam odpowiedzi, to byłby
    dopiero ciekawy kwiatek.

    Do tej pory miałam same pozytywy, śliczne ładne czyste konto. Miałam szczęście,
    bo trafiałam na samych porządnych kupujących i sprzedających (mam ok 150
    komentarzy). Ale nie żałuję tych negatywów. Facetowi się należało. Wiem, że od
    tej pory będę je wystawiać, jeżeli ludzie sobie zasłużą na to tak ewidentnie,
    jak on.

    Tak naprawdę, to warto nie bać sie odwetowców i wystawiać komentarze, na jakie
    ludzie zasłuzyli. Bo jak tak wszyscy będziemy wystawiać tylko pozytywy, to w
    końcu nie będie wiadomo, czy sprzedający-kupujący jest naprawdę uczciwy czy
    nie.
  • viles 17.03.06, 10:11
    Dosyć poważny to jest problem i dziwię się że Allegro nic z tym nie
    robi...chociaż sa tu pokazane w postach niektórych sensowne rozwiązania.
    Obawa przed odwetem i ogromne ilości pozytywów bez żadnej gradacji w ocenie
    kontrachenta - to podkopuje zaufanie do systemu komentarzy na Allegro.
    Nie jest to błachostka.
    Przecież komantarze to podstawa zaufania w aukcjach internetowych!
    Lubię Allegro...ale dziwię się,że oni nic z tym nie robią.
  • t.o.m.e.k 17.03.06, 14:13
    Wiadomo, że obowiązuje płatność z góry - najpierw płacisz, potem dostajesz
    towar. A więc zasadą powinno być wystawienie komentarza NAJPIERW przez
    sprzedającego, który już dostał pieniądze. Jeśli jest zadowolony, wystawia
    pozytywa, z jego strony to koniec transakcji - a to jak klient oceni wysłany
    przez niego towar, zależy już tylko od jego uczciwości, tzn. jakiej jakości i w
    jakim stanie ten towar dostał.
    Miałem ostatnio taką sytuację - kupiłem dwie płyty, które w opisie figurowały
    jako "stan idealny, jak nowe". Nowe i idealne to pewnie były w momencie kupna -
    niestety bliższa inspekcja wykazała, że jest na nich sporo rys. Zdając sobie
    sprawę z konsekwencji, po prostu nie wystawiłem żadnego komentarza, choć w
    najlepszym razie, przy maks. dobrej woli z mojej strony zasługiwał na neutrala.
    Po paru dniach klient napisał "czemu nie dostał komentarza". Napisałem to co
    powyżej - zamilkł i nie odzywa się do dzisiaj.
    Inna bajka - płyta dotarła też z rysami. Po wymianie paru maili i propozycji
    zwrotu płyty (bez skutku) wystawiłem negatywa. Oczywiście gówniarz zrewanżował
    się od razu tym samym.
    Tak więc zasadą powinno być wystawianie komentarzy najpierw przez
    sprzedającego, którego "roszczenie" zostało zaspokojone, a potem dopiero przez
    kupującego, który musi parę dni poczekać na swój towar, a potem jeszcze
    sprawdzić, czy dostał to, co miał dostać i w jakim stanie.
  • madzia1231 28.03.06, 18:21
    Przed świętami zamówiłam kalendarz ze zdjęciem. Obiecany termin dostawy: 5dni.
    Zależało mi na czasie, bo chciałam go jeszcze przesłać komuś na prezent pocztą.
    Dostarczenie kalendarza zajęło sprzedającemu ponad dwa tygodnie, na maile nie
    raczył odpowiadać, wysłał kalendarz po moim telefonie. Jakość też pozostawia
    wiele do życzenia. Wystawiłam neutrala - no bo ostatecznie towar dotarł. Ale to
    co zauważyłam dopiero przy transakcji z tym allegrowiczem: ludzie często
    wstawiają negatywną treść i opisują swoje zadowolenie w komentarzach
    pozytywnych. I potem chcąc sprawdzić uczciwość kontrahenta widzi się tylko
    100pozytywów, w treść rzadko kto wnika. Nick wspominanego przeze mnie sprzedawcy
    to agentdb. Reasumując: polecam wnikanie w treść komentarzy, a nie tylko w ilość
    posiadanych pozytywów.
  • silvermane 28.03.06, 23:55
    Pamiętam tylko jeden przypadek negatywu odwetowego. Dawno temu (ze 3 lata)
    wylicytowałem grę, o której wiadomo było, że nikt jej w Polsce nie sprzedaje,
    ale liczyłem że może sprzedawca ma jakimś cudem oryginał z Zachodu. Oczywiście
    dostałem pirata, a sprzedający był wielce zdziwiony pretensjami.
  • landrynka8 06.04.06, 15:35
    Też tego nie rozumiem. To jest nieuczciwe.
    --
    www.kpdz.tychy.horsesport.pl/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.