• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

przykurcz bioderka u 7 miesiecznego dziecka Dodaj do ulubionych

  • 23.03.11, 09:14
    Mój synek ma 7 miesięcy. Na pierwszym badaniu bioderek wyszlo, że ma prawdopodobnie dysplazje lewego. Urodził się duży 4280g, 61 cm i w tym lekarze upatruja przyczynę schorzenia. Do tej pory zalecano nam ćwiczenia. Niestety nie przyniosły one rezultatu jakiego oczekiwano. Stan biodra polepszyl się, jednak nie jest ono w pełni ustawione ze względu na zabloowany mięsień - przykurcz mieśnia lewego. Zdecydowano, że synek ma byc przez 23 h.dobe w specjalnej poduszce Frejce. Tutaj zacząl się dramat ponieważ zupełnie mu to nie odpowiada. Non stop płacze, w nocy budzi się co 30 minut. Zastanawiam się czy taka tortura ma sens u dziecka w tym wieku? Czy juz nie jest za póżno? Czy takie napięcie mięśnia ma jakies konsekwencje w pozniejszym życiu? Boje się, że przeybwanie w poduszce zatrzyma jego rozwój ruchowy (raczkuje do tyłu, generalnie nie usiedzi na miejscu). Serce mi się kraje bo gdy go uwlonie na godzinke to zupełnie inne dziecko. Lekarz wspominała tez o zabiegu nacięci tego mięsnia - czy ktoś posiada informacje jak to wygląda?
    Bardzo dziękuję za wszelkie porady.
    Zaawansowany formularz
    • 23.03.11, 10:41
      jeśli masz wątpliwości co do diagnozy i zaproponowanego leczenia, to skonsultuj się z innym ortopedą. Nie dziwi mnie fakt, że Twoje dziecko jest niezadowolone z frejki, bo jest już duże i przyzwyczaiło się do swobody, szybko się jednak przyzwyczai. Ja bym się jednak nie poddawała - to Tobie przede wszystkim doskwiera ta poducha, pielęgnacja jest upierdliwa, nasuwają się negatywne myśli, rozpacz, wątpliwości, bo Twoje dziecko cierpi.
      Weź jednak pod uwagę, że nieleczone biodro może tylko zaszkodzić - w najlepszym wypadku w perspektywie kilkunastu lat rotacja miednicy skrzywi kręgosłup, doprowadzi do wybrzuszenia na plecach (po prostu garb), do tego kuśtykanie i powłóczenie nogą. Potem to już tylko pewnie operacje mogłyby pomóc. Nie straszę, tylko przedstawiam Ci realny scenariusz nieleczenia biodra.
      Jeśli u Was przyczyną dysplazji jest naciągnięcie jakiegoś mięśnia, to sama poduszka pewnie nie wystarczy - do tego potrzeba zapewne dalszych ćwiczeń, rehabilitacji, być może zmiany metody ćwiczeń, być może właśnie operacji mięśnia (tutaj nic Ci nie doradzę).
      Wiem, że to brzmi okrutnie, ale skonsultuj propozycję leczenia u innych lekarzy, najlepiej sprawdzonych i polecanych na tym forum. Nie przejmuj się spowolnieniem rozwoju ruchowego, w przypadku chorych bioder lepiej niczego nie przyspieszać.
      Moje dziecko zaczęłam leczyć dopiero w 12 miesiącu życia (dysplazja rozwojowa - wiotkie tkanki łączne/stawy), w naszym przypadku sprawdził się ruchomy aparat plus rehabilitacja Vojtą. Początki były ciężkie, o Vojcie nie wspomnę, ale warto było zacisnąć zęby i przejść przez to wszystko.
      Nasz przypadek jednak jest i tak niczym w porównaniu z tym co przeszły/przechodzą dzieci exylii czy namaahii, więc głowa do góry i nie poddawaj się. Daj znać, co dalej...
      --
      http://www.suwaczek.pl/cache/24c15d2533.png
      http://tickers.baby-gaga.com/p/dev103prs__.png
    • 23.03.11, 14:40
      podzielam opinie iniemamocnej nie leczenie dysplazji prowadzi do groźnych konsekwencji, złe leczenie też dlatego jeśli masz jakieś wątpliwości udaj się do innego specjalisty polecanego i zaufanego przez forumki, wiotkość lub złe napięcie przywodzicieli może prowadzić do poważnych powikłań, do takiego leczenia przydała by się też odpowiednia rehabilitacja i jeśli lekarz jej nie zaleca - hmmm zastanawiałabym się czy jest dobrym lekarzem, z twojej wypowiedzi wynika jednak że zalecał, pozostaje kwestia tego jak często i kto tą rehabilitację nadzorował może trzeba zmienić metodę rehabilitacji? frejka może i jest uciążliwa po 1 dziecko nie jest rozciągnięte więc doskwiera mu napięcie mięśni - więc je masuj codziennie przy zmianie pieluchy by ulżyć delikatnymi ruchami, i może basen ? wtedy dziecko będzie mogło pobrykać smile i zapas energii rozładować super sprawa też jacuzzi i te prądy wodne do masażów kończyn dolnych.
      Co do nacięcia mięśnia... wszystko odbywa się w dosyć szybkim trybie, parę dni i po sprawie, niektóre dzieci są potem ładowane w gips ćwiczebny na parę tygodni o wszystko dopytaj lekarza... przemyśl i pytaj nas doradzimy smile... a co z samą dysplazją u was jest w końcu czy jej nie ma ? bo na sam przykurcz orteza..... pomimo że ćwiczenia nie dały efektu.... dziwi mnie to troszkę.... być może częstotliwość ćwiczeń albo sposób ćwiczeń był nie taki jak trzeba???? sprawdź to wszystko ale jak na razie nie rezygnuj z samego leczenia i nie poddawaj się tylko oceń to wszystko obiektywnie i poszukaj 2 specjalisty do konsultacji Waszego przypadku.
      --
      Życie nabrało Nowego sensu -odkąd jest z nami Amelia ur. 03-09-2008
      • 24.03.11, 07:37
        Jutro jesteśmy zapisani do prof. Marciniaka na usg tych bioderek. Udaliśmy sie tam ponieważ to ponoc specjalista od bioder i może coś nam poradzic. Na poczatku lekarz tw ze to lekka dysplazja i wynik wyglądał tak prawe: Ia a lewe Ib/II. Zalecano nam tylko ćwieczenia i masowanie. Generalnie nie było mowy, że trzeba bedzie go włożyć w poduchę czy cokolwiek innego. Teraz lekarz twierdzi, ze biodro sie poprawilo , a napięty jest mięsień. Włozyła więc nas w poduszke o rozmiarze 26 cm miedzy nózkami. Mi się wydaje, ze to bardzo duzo. Generalnie wczoraj synek dostał temperatury, jest osowiały a wrecz non stop płacze.
        • 28.03.11, 22:41
          Moją 6 tyg. córeczkę wsadzono w rozwórkę Koszli w 6 tyg. życia. Mała miała określone lewe bioderko na IIa. 6 tygodni noszenia i po sprawie. Ale:
          - diagnozę konsultowałam u 3 lekarzy (ze względu na rodzinne skłonności do dysplazji - u nas wszystkie dziewczynki rodziły się z nią; moja do tego wcześniak).
          Całe życie jestem blisko ludzi z problemami ortopedycznymi. Uwierz, że ta (jeśli potrzebna) rehabilitacja to pikuś przy tym, co może później stać się Waszym udziałem. Ja nie straszę, ale bądź czujna. Płacze, histerie dziecka przeżyjecie, bo to wszystko minie. Potem można sobie całe życie mieć za złe, że się w odpowiednim momencie nie zareagowało.
          A chwilowo zatrzymamy rozwój ruchowy - cóź...Ja np. nigdy nie ścigałam się z rodzicami innych dzieci. Moje własne szły swoim tempem. Córcia po rozwórce poszła na nogi mając 12 miesięcy i tydzień, syn już w wieku 9 śmigał. I szczerze - w nosie miałam, że córcia początkowo lekko odstawała od rówieśników - nadrobiła to bardzo, bardzo szybko.
          Skonsultuj małego z jeszcze jednym specjalistą, a jeżeli on potwierdzi diagnozę, to stosuj się do jego zaleceń. Ten czas szybko zleci, a Ty będziesz się cieszyć zdrowym dzieckiem i sama będziesz spokojniejsza.

          Pozdrawiam
          • 05.04.11, 07:05
            Poszliśmy do profesora Marciniaka który wykonał jeszcze raz badanie usg. Jego zdaniem wszytsko jest w najlepszym porzadku. Dla wszystkiego zlecił nam jeszcze kontrole u ortopedy. Ten zaś po badaniu doszedł do wniosku, że lewe biodro jest jednak chore i to nie żaden przykurcz. Obydwaj zalecili wyjąć syna z poduchy. Dodatkowo wykonano rtg, na którym stwierdzono iz ma słabo wykształcone krawędzie zewnętrzne panewki, szczególnie w lewym biodrze. Lekarz jednak oscnił, iż nie ma opcji leczenia takich schorzeń u dzieci w tym wieku. Całkiem już zgłupiałam i nie wiem co myśleć.
            • 05.04.11, 22:57
              Nie wiem, co Ci dziewczyno doradzić. U nas jeden z profesorów okazał się sprawcą nieszczęścia kilkorga dzieci i ich rodziców (ale to tak na marginesie). To, że coś jest nie do końca wykształcone jest już pewnym wskazaniem do podjęcia działań, bo ani się obejrzysz a dziecko będzie raczkować, wstawać, chodzić, biegać, a do tego potrzebne mu zdrowe, wykształcone bioderka. Głowa stawowa w stawie biodrowym poprzez swoje ruchy musi żłobić sobie prawidłową powierzchnię w panewce i to jest takie ważne.
              Rozumiem, że masz mętlik w głowie. Nie moim zamiarem jest straszenie Ciebie, ale może popytaj wśród najbliższych, znajomych, znajomych mam dzieci starszych, czy nie znają specjalisty, który diagnozuje dzieci z problemami ortopedycznymi. Powiem Ci, że ja sama zanim wsadziłam córkę w Koszli odwiedziłam specjalistów pięciu, bo mimo, że córcia miała bioderko lewe 2a, każdy z nich miał inną opinię, co do leczenie tak niewielkiej dysplazji.



              • 07.04.11, 18:22
                jeszcze Tomasza Timmlera dziewczyny polecają poczytaj sobie o sposobach ich leczenia i ogółem o tym kogo polecają i jakie są metody leczenia proponowane przez tych lekarzy.
                --
                Życie nabrało Nowego sensu -odkąd jest z nami Amelia ur. 03-09-2008
            • 06.04.11, 08:24
              Czy Wy Macie jakiekolwiek RTG? bo wiesz w tym momencie to ja już mam mętlik w głowie tak sam jak ty, wydaje mi się że w Waszym przypadku USG to jest o dupę rozstrzaść. Co masz na myśli mówiąc o niewykształconej panewce? że co że płaska że jakaś taka nieregularna? Mniejsza od tej 2?
              Z jakiego obszaru jesteś z jakiej miejscowości ? woj.? Mam pewne podejrzenia o czym Oni wszyscy mogą u was mówić.... ale nie jestem lekarzem, i moim zdaniem RTG dało by jaśniejszy obraz sytuacji.

              --
              Życie nabrało Nowego sensu -odkąd jest z nami Amelia ur. 03-09-2008
              • 06.04.11, 09:12
                Pisałam własnie o rtg "dodatkowo wykonano rtg, na którym stwierdzono iz ma słabo wykształcone krawędzie zewnętrzne panewki, szczególnie w lewym biodrze. Jadra kostnienia głów kości udowych uwapnione. Ustawienie kości udowych prawidłowe."

                Ordynator ze szpitala nba Nikłańskiej stwierdził, iż może to byc niewielka dysplazja ale juz jest za stary na koszulki, poduchy itd. Zaleciła nam profilkatyke.
                • 06.04.11, 10:49
                  a co to za profilaktyka została zalecona? bo chyba nie szerokie pieluchowanie? wink
                  ortezy typu poducha być może rzeczywiście są już za małe, ale na nich świat się nie kończy
                  --
                  http://www.suwaczek.pl/cache/24c15d2533.png
                  http://tickers.baby-gaga.com/p/dev103prs__.png
                • 07.04.11, 08:25
                  Jest jeszcze atlanta i swash w których dziecko może raczkować i chodzić. Co do tych krawędzi... to jak to jest że co mniejsza jest ta jedna lewa????? płaska opisz mi to tak jak ty Widzisz jako laik jak to wygląda....
                  --
                  Życie nabrało Nowego sensu -odkąd jest z nami Amelia ur. 03-09-2008
                  • 07.04.11, 08:42
                    Jako laik: kiedy patrze na te obrazy z usg to wydaje mi się, że ta lewa panewka jest taka bardziej okragła niż w prawej nózce, ale nie jakos drastycznie. Jeden lekarz napisał, że lewa płaska a drugi, że prawidłowa. Z kolei lekarz, która chciała go trzymac w poduszce napisała ocene lewej jako I/II (2 miesiące temu). Z rtg cięzko cokolwiek stwierdzic bo moim zdaniem jest robione pod kątem tak więc cała lewa strona jest wyżej. Nie jestem lekarzem więc trudno mi to oceniac.
                    • 07.04.11, 18:19
                      rozumie.... być może to jest jakiś niedorozwój panewki może jakaś jałowa martwica jak u nas - ale nie koniecznie ja też lekarzem nie jestem, i nie znam nawet na oko laika waszych wyników. Waga małego jeszcze w chwili gdy nie chodzi i nie raczkuje chyba nie powinna mieć aż tak dużego znaczenia dla stawów, Na pewno trzeba to obserwować i najlepiej udać się do kogoś dobrego, kto też zna się na jałowych żeby albo wykluczył albo zaczął leczyć tylko taki co stosuje aparaty ruchome z tego co wiem taki jest w poznaniu Rogala, być może Napiątek lub Czubak czasami tam też urzęduje.


                      --
                      Życie nabrało Nowego sensu -odkąd jest z nami Amelia ur. 03-09-2008
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.