Dodaj do ulubionych

Miało być ok, jest GIPS :(

06.02.12, 17:48
Witam,
krótko opiszę swoją historię: córka teraz ma 11 m-cy. W 12 tyg. USG - dysplazja II B w obu bioderkach. Koszla przez 3 m-ce non stop, potem miesiąc na noc - pomogło. Lekarz orzekł wyleczenie we wrześniu: IA w obu biodrach, odwodzenie pełne.
Kazał się pokazać na krótko przed rozpoczęciem chodzenia przez córkę. Poszłam w grudniu. Zlecił "kontrolne" RTG, które zrobiłam w styczniu. I masakra! - kiedy je obejrzał, stwierdził,że jest niedobrze z lewym biodrem; tłumaczył mi co, ja w szoku totalnym, niewiele zrozumiałam. Dzis wizyta w szpitalu na Szaserów - lekarka (Krystyna Stępień i mój lekarz Grzegorz Nowak) orzekli: koszla na tydzień, a potem gipsy na obie nóżki!!!! Jestem zaszokowana. Powiedzieli, że bioderko jest niedojrzałe, że ona nie może chodzić i wstawać jeszcze (ona już praktycznie chodziła). Teraz siedzę i zastanawiam się, czy tonie pomyłka??? Pomocy!
Obserwuj wątek
    • iniemamocna Re: Miało być ok, jest GIPS :( 06.02.12, 18:26
      Kochana, niewiele można wywnioskować z Twojego opisu, co to konkretnie za wada, ale być może jest nadzieja. Proponuje abyś wyszperala z sieci telefon do Stocera na Ozarowskiej i zadzwoniła z samego rana, żeby dostać sie na konsultacje do dr Bobrowskiej - ona jest tam ordynatorem. Zalatw skierowanie do poradni orto, weź dziecko i wszystkie badania i zdjęcia rtg i lec do niej. Gdyby był problem z dostaniem sie przez tel to dowiedz sie kiedy przyjmuje na konsultacje z zewnątrz, bo ja już nie pamietam.
      Moja córka miała skończone 11 mcy kiedy dr Bobrowska zapakowala ja w swasha zamiast gips. Niestety niewielu jest lekarzy, którzy znają i umieją leczyć dysplazje ruchomymi aparatami. Warunek - biodro nie może być zwichniete. Probuj!
      W razie czego pisz na priv
      • naamahia Re: Miało być ok, jest GIPS :( 06.02.12, 21:39
        Jeśli przez niedojrzałe bioderko mamy rozumieć "jałową martwicę głowy kości udowej" a ja tak to rozumie bo mi też tak na wstępie tłumaczyli.... że jąderka kostnienia są niedojrzałe....
        To nie daj od razu kochana dziecka w gips ładować....
        Szukaj lekarzy którzy leczą SWASHEM tudzież ATLANTĄ jałową martwicę... jeśli jest jednak mocno źle to czeka was operacja, ale też od razu nie pozwalaj dziecka kroić trzeba takie decyzje konsultować z kilkoma lekarzami jeśli jest cień szansy na leczenie zachowawcze SWASH_em czy Atlantą to trzeba próbować. Niestety musisz się uzbroić w cierpliwość leczenie i rehabilitacja może potrwać nawet 2 lata chociaż znam przypadki że zakończono je w rok ale jest to indywidualna sprawa.
        Jeśli jesteś z Okolic Warszawy to może polecana Bobrowa... jeśli nie ona to może polecimy kogoś innego ale to daj znać co i jak... Decyzje gipsowania odwlecz... od tego się już odchodzi chyba, że po operacyjne...
        --
        Życie nabrało Nowego sensu -odkąd jest z nami Amelia ur. 03-09-2008
        • naamahia Re: Miało być ok, jest GIPS :( 06.02.12, 21:42
          co do chodzenia, wstawania w aparacie będzie mogła to robić... nie można tylko skakać i biegać i wiele dzieci do lat 3 jest leczone tylko poprzez zakaz skakania, biegania, chodzenia po schodach, jeśli obawiasz się chwilowo ruchu na raczka lub na pupie dziecko może się przesuwać do czasu aż inny lekarz ustawi wam inne leczenie ( Ja moja córkę leczę w SOSNOWCU u dr. Rokickiego)
          --
          Życie nabrało Nowego sensu -odkąd jest z nami Amelia ur. 03-09-2008
            • miklasz33 Re: Miało być ok, jest GIPS :( 07.02.12, 00:17
              Witam,
              lekarze nic nie mówili o "martwicy", ani o niedojrzałości "jąderek". Jestem totalnie zaskoczona tą sytuacją, bo córka we wrześniu była "wyleczona książkowo" z dysplazji (tak to ujął wtedy lekarz). Kompletnie nie rozumiem tej sytuacji. Czy do gipsów (ma je mieć na okres 12 tygodni w sumie) to nie potrzeba jakiegoś poważniejszego wskazania??? Boże, totatlnie tego nie rozumiem. Dodam, że wieczorem byliśmy na konsultacji prywatnej (polecany dr Oklot) i wg niego jest wszystko ok, nie trzeba nic dziecku robić. Oklot nie zrobił na mnie dobrego wrażenia, mimo że się starał. Z tego co, czytam w necie - jest to "wspaniały lekarz", ale chyba tak go wychwalają, bo wszystkim mówi, że jest ok. Nie przekonał mnie.
              • iniemamocna Re: Miało być ok, jest GIPS :( 07.02.12, 07:51
                to zaczyna przypominać mi przypadek mojej Mai. Bron Boże nie kończ na Okłocie! Może to był dobry lekarz, ale kiedyś. Gdyby nie on, to mogłabym zacząć leczenie córki gdy miała pół roku a nie prawie rok! Więc biegnij na konsultację do kogoś innego. Mi bardzo zależało, żeby uniknąć unieruchomienia córki w sytuacji, gdy zaczynała już raczkować a doktor Bobrowska uratowała nas od tego skutecznie.
                Proponuję zatem, abyś udała się do niej choć może to być niełatwe ale dla chcącego nic trudnego.
                Możesz też spróbować prywatnie dostać się do dr Andrzeja Sionka - przyjmuje raz albo dwa razy w tygodniu w CM Arka na Kasprzaka oraz w Babka Medica przy Rondzie Radosława. Dzwon, może zwolnił się jakiś termin, a może jak opiszesz Wasz szczególny przypadek,że grozi gips itd, to dopiszą Cię do listy - naprawdę warto.
                • miklasz33 Re: Miało być ok, jest GIPS :( 07.02.12, 18:39
                  Iniemamocna, napisz proszę, jaki stopień choroby bioderek stwierdzono u Twej córeczki w okresie, gdy zaczynała raczkować? Jaką miała dysplazję, że tak szybko została wyprowadzona? I czym była leczona? Koszlą? Jak długo była leczona? pozdrawiam
    • miklasz33 Re: Miało być ok, jest GIPS :( 07.02.12, 19:32
      Dziewczyny, któe macie duże doświadczenie, poniżej zamieszczam fotę rtg mojej córy. Co sądzicie - tak z laickiego (ale doświadczonego) punktu widzenia? Co by Was zastanowiło?

      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3024241,2,1,bioderka.html
      • naamahia Re: Miało być ok, jest GIPS :( 07.02.12, 20:48
        nie chce by moja wypowiedź była podstawą do jakiegoś Twojego mocnego niepokoju...
        Najlepiej było by gdybyś poszła do dobrego specjalisty... który leczy w miarę nowocześnie i kompleksowo Stąd sądzę że Bobrowa była by dla was dobrym wyjściem.

        Na podanym foto nie podobają mi się ani kąty ani jąderka i wydaje mi się że miednicą się nieco zrotowała ale nie jestem lekarzem, jak dla mnie gipsowanie to złe wyjście niesie za sobą zbyt wiele powikłań i ograniczeń, jeśli gips to tylko po operacyjny
        udaj się więc do kolejnego lekarza i wysłuchaj jego opinii. I nie podejmuj pochopnych decyzji bo chociaż lekarze leczą cała odpowiedzialność za sposób leczenia będzie spoczywać na rodzicach. Ufaj intuicji...


        --
        Życie nabrało Nowego sensu -odkąd jest z nami Amelia ur. 03-09-2008
        • miklasz33 Re: Miało być ok, jest GIPS :( 10.02.12, 10:58
          Witajcie, wczoraj wizyta u dr Kłoszewskiego. Dokładnie badał córkę, zrobił usg, wszystko prawidłowe! Dopiero po jego diagnozie powiedzieliśmy mu, że ma zalecenie gipsowania, to się tylko uśmiechnął. Powiedział, że nie potrzebuje. Wg niego, rtg było robione, gdy dziecko się poruszyło. Mam mętlik w głowie. Dziś wizyta u dra Czopa.
      • iniemamocna Re: Miało być ok, jest GIPS :( 08.02.12, 12:01
        Nie chce sie wypowiadać nt. Zdjęcia bo nie jestem specjalista, poza tym wydaje mi sie, ze dziecko musiało chyba trochę walczyć z wami w trakcie wykonywania rtg. Czytałam trochę o tej Waszej lekarce z Szaserow, wyglada na to, ze zna sie na rzeczy, więc leczyć pewnie trzeba. Jednak ja bym próbowała najpierw ruchome aparaty.
        Widzę, że masz mętlik w głowie, bo odpowiedzi na Twoje pytania częściowo udzielilam już w pierwszym poście a o szybkim leczeniu nic nie wspominałam smile
        Niemniej jednak jeszcze raz.
        Moja Maja miała dysplazje lewego biodra leczoną ruchomym aparatem s.w.a.s.h.
        Aparat noszony był 24h na dobę przez jakieś 8-10 miesięcy, potem zakładany przez jakieś pól roku na noc i do spania dziennego. Konkretów już nie pamietam, bo córka ma już 5.5 roku a bloga nie prowadzę wink
        Jednocześnie początkowo rehabilitowalam Maje Vojtą.
        Maja nie miała oznaczanego stopnia dysplazji wg grafa, gdyż ta była stwierdzona na podstawie pomiaru katow nachylenia panewek ze zdjęcia rtg (kąty wiberga), przerwany luk shentona-menarda. Szczegóły znajdziesz w moich starych wątkach na tym forum.
        Polecam kontakt z dr Bobrowska ze stocera (nie Bobrowa wink )
        Pzdr
        • miklasz33 Re: Miało być ok, jest GIPS :( 10.02.12, 19:40
          Witam, dziś wizyta u dra Andrzeja Czopa (ordynator ortopedii na Niekłańskiej). Orzekł, że dziecko zdrowe, żadnych gispów! Badał córkę b krótko, ale przyglądał sie rtg. wg niego corka mogla w ogole nie miec dysplazj i rozworka byla niepotrzebna. Powiedział, że jest mnostwo przypadków źle rozpoznanych dysplazji, i niepotrzebnie zakładanych dzieciom rozwórek.
          pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka