Dodaj do ulubionych

IIC bez oznaczania kątów

30.10.07, 22:54
Witam, dzis po wizycie u ortopedy okazało się że mój 6 tyg synek ma
dysplazję IIC. Lekarz wykonał USG ale nie oznaczał kątów tylko
popatrzył i nic nie powiedział. Zalecił podwójne pieluchowanie i
kontrolę za 5-6 tyg. Po samodokształceniu się stwierdzam, ze coś nie
tak. Czy da się określic stopień dysplazji bez szacowania kątów.
Poza tym w IIc to już raczej inne leczenie. I jeszcze jedno? Czy w
Otwocku są dobrzy specjaliści od dysplazji - bo mam możliwość
skonsultowania tam malucha.
Pozdrawiam wszytskie MAmy i maluchów walczących z dysplazją.
Obserwuj wątek
    • exylia Re: IIC bez oznaczania kątów 31.10.07, 11:12
      awawryszuk napisała:
      Czy da się określic stopień dysplazji bez szacowania kątów.

      Tak. Doświadczony ortopeda potrafi to ocenić bez dokładnego pomiaru kątów.

      Co do leczenia IIc to masz rację, szerokie pieluchowanie tu nie wystarczy.
      Zresztą szerokie pieluchowanie to nie metoda leczenia.

      Koniecznie skonsultuj synka u innego ortopedy. Myślę, że Otwock to dobry wybór.
      --
      Życie jest często twarde, od Ciebie zależy,
      czy Cię zetrze na proszek, czy wypoleruje.
      Natasza
      Natasza ma już
        • exylia Re: IIC bez oznaczania kątów 31.10.07, 18:56
          O sposobie leczenie decyduje lekarz, bazując na swoim doświadczeniu. Ja nie mam
          przekonania do szelek Pawlika. Może dlatego, że moja Mała miała obustronne
          zwichnięcie stawów biodrowych i u niej się nie sprawdziły. Moim zdaniem są za
          słabo stabilizują stawy biodrowe. O wiele lepsza jest szyna Koszli, jednak tą
          najlepiej stosować po poprzednim przygotowaniu stawów poduszką Frejki.

          Jednak biorąc pod uwagę, że Twój synek jest jeszcze mały można zaryzykować
          leczenie szelkami. Zawsze później można w trakcie leczenia zmienić ortezę na
          inną, gdyby szelki się nie sprawdziły.
          --
          Życie jest często twarde, od Ciebie zależy,
          czy Cię zetrze na proszek, czy wypoleruje.
          Natasza
          Natasza ma już
          • awawryszuk Re: IIC bez oznaczania kątów 01.11.07, 10:29
            Dzieki za odpowiedź. We wtorek edziemy do Otwocka, żeby zweryfikować
            to rozpoznanie IIC i jeśli sie potwierdzi to działamy z ortezą.
            Wychodzę z założenia że nie ma sensu marnować czasu na pieluchowanie
            a potem jescze dłużej nosić ortezę.
            Filipek jest jescze malutki - może korekcja nie zajmie wieków i
            przede wszystkim będzie skuteczna.

            Exylia podziwiam Twoje samozaparcie - w pezypadku taiego leczenia to
            jednak podstawa.
            Trzymam kciuki.
            Będę dawać znać co dalej.
        • gabi_10 Re: IIC bez oznaczania kątów 05.11.07, 07:35
          Otwock to bardzo dobry wybór...Stosują tam leczenie szelkami-tak jak
          w Lublinie-tzw. metoda lubelska (szelki + masaże, dociskania, itp.)-
          z bardzo dobrymi efektami. Leczyłąm tą metoda córę-własnie w
          Lublinie-i udało nam się wyjść z poważnego zwichnięcia bez wyciągu i
          gipsu. I własnie nasz lubelski profesor chwalił Otwocksmile
    • skrzypczak Re: IIC bez oznaczania kątów 04.11.07, 21:24
      moja córa też ma na jednym bioderku IIc, byliśmy na pierwszym usg
      jak Mała miała 7 tygodni i lekarz kazał szeroko pieluchować przez
      miesiąc... no i miesiąc w plecy, bo nic to nie dało i jak Gabi miała
      prawie 3 miesiące to byłyśmy na powtórnym badaniu i wtedy decyzja,
      ze zakladamy szelki. Nosi je dopiero od tygodnia, a kontrolę mamy 29
      listopada, zobaczymy, czy dadzą efekt. Sądzę, że nie powinnaś
      marnowac czasu na pieluchowanie, to przy takiej wadzie za bardzo nie
      pomoże, a szkoda czasu, im dziecko mniejsze, tym to lepiej znosi i
      szybciej się bioderka naprawiają (naczytałam sie o tym sporo...).
      Trzymam kciuki za wasze leczenie!
      • awawryszuk Re: IIC bez oznaczania kątów 05.11.07, 09:31
        Dzięki dziewczyny za odpowiedzi. Jutro rano jedziemy do Otwocka.
        Z myślą o ortezie nawet nie jest mi tak źle. To podwójne
        pieluchowanie, które stosujemy przez te parę dni też może
        doprowadzic człowieka do szału - niewygodne, zsuwa się razem z
        pampersem i mały się zasikuje (macie na to pomysł - agrafki nie
        działają!, a poza tym nigdy nie mam peności czy dobrze to zakładam...
        Zobaczymy co powidzą nam jutro.
        Pozdrawiam
        • awawryszuk Re: IIC bez oznaczania kątów 08.11.07, 18:55
          Bylismy w Otwocku - diagnoza staw prawy (rzekomo gorszy wg
          pierwszego lekarza) IA, staw lewy IB.
          Pani dr jeszcze przed zbadaniem malego spojrzała na zdjęcia z
          poprzedniego USG i powiedziała, że nie wygląda to na IIC, a poza tym
          badanie było żle wykonane technicznie.
          Potem sama zbadała synka - klinicznie pełen zakes ruchów w stawach,
          w USG jw.
          Cieszę się barzdo, ale pozostał niesmak i obawa, że ona przecież tez
          może sie mylić.
          Mąż mówi, że w końcu trzeba zaufać osobie, kóra nie robi nic innego
          tylko co dzień USG stawów.
          Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka