• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Kaczy chód Dodaj do ulubionych

  • 04.04.08, 22:21
    Witam
    Mój synek nigdy nie miał stwierdzonej dysplazji, ale zawsze miał
    ograniczone obwodzenie, jak bawił się na dywanie zabawkami to miał
    sztywne nóżki, nigdy nie siedział [po turecku, jak stał to miał
    nóżki złączone a nie jak rówieśnicy szeroko rozstawiono, nosiłam go
    szeroku i starałam się szerpoko pieluchować ale nie pomagało,lekarze
    mówili że od napięcia mięśniowego są takie przykurcze, jest
    rehabilitowany od 4 mż ale jak zaczął chodzić w 22 mż to jego chód
    jest kaczkowaty, kolana ida mu do środka jedna stopa również do
    środka, łydki na zewnątrz,co o tym sądzicie pomóżcie
    --
    Marlena mama Fabianka
    Edytor zaawansowany
    • 04.04.08, 22:30
      Mam pytanie, czy synek miał robione USG albo RTG stawów biodrowych?
      --
      Życie jest często twarde, od Ciebie zależy,
      czy Cię zetrze na proszek, czy wypoleruje.
      Nasza Natasza
      Natasza ma już
      • 04.04.08, 22:34

        -- Miał i usg i rtg i wszystko wyszło dobrze, twierdzą lekarze że to
        od braku równowagi, od napięcia mięśniowego może, gdybają a ja się
        martwię, ale nie poddaję się i szukam gdzie mozliwe, znalazłam super
        klinikę w zagórzu koło Wawy i musimy pojechac tam na diagnozę
        chodu,mam nadzieję że to coś pokażę, boję się aby to nie była
        dystrofia, mały nie podskakuje, ma problem z wchodzeniem po
        schodach,ma przeprosty, i nie biega...

        Marlena mama Fabianka
        • 04.04.08, 22:59
          Wychodzi na to, że to rzeczywiście jakiś problem mięśniowy, a na tym forum nie
          spotkałam się z podobnym przypadkiem, więc niewiele pomogę. Z tego, co się
          orientuję, dystrofia to choroba dziedziczna. Jeżeli nie było takich przypadków w
          waszej rodzinie, to raczej nie powinnaś się o to martwić.
          Co o tym sądzi rehabilitant? Czy synek jest ciągle rehabilitowany tą samą
          metodę, przez tą samą osobę? Może warto coś zmienić w sposobie rehabilitacji.
          Nic więcej nie przychodzi mi do głowy.
          --
          Życie jest często twarde, od Ciebie zależy,
          czy Cię zetrze na proszek, czy wypoleruje.
          Nasza Natasza
          Natasza ma już
          • 05.04.08, 08:40

            -- Fabianek jest od urodzenia rehabilitowany na napięcie mięśniowe,
            bobath i ndt, a od miesiąca vojtą, Jak byliśmy w Warszawie to
            neurolog powiedziała że już dawno powinien być rehabilitowany vojtą
            to juz dawno ładnie by chodził, była zdziwiona że w Łodzi był
            rehabilitowany mało efektywnie, wielu lekarzy zgania wszystko na
            oczko (ma bielmo rogówki), problemy z równowagą,
            ale wiesz instynkt matki zawsze coś podpowiada, więc szukam i
            szukam, i się martwię, z tego co czytałam to dziecku można
            wyprostować chód do 6 roku życia a on ma 3 więc jeszcze trochę czasu
            i nadzieji, Pozdrawiam i miłego dnia życzę
            Marlena mama Fabianka
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.