Dodaj do ulubionych

szydełkowe aniołki i śnieżynki

30.11.09, 04:32
Urzekły mnie w ub roku.
Zaczęłam od płaskich, wysłałam z kartkami.
Podobały się bardzo.
Zrobiłam trochę przestrzennych ze zwykłych białych nici,
których mam trochę.
Takie potrafię zrobić:

moteczek.blox.pl/2006/12/Koronkowy-aniolek-schemat-wykonania.html
i śnieżynki też:

auntivory.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?7
w tym roku dojrzałam, że łańcuchy też można:

fascinata.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?500611
Szopka dla mnie jeszcze za trudna.
Dobry sposób na nudę i "starość.
Dziergać uczyli kiedyś w podstawówce.
Edytor zaawansowany
  • 30.11.09, 11:18
    cudeńka stwarzające ciepło świątecznych dni .Zrobię każdego po
    jednym i może będę miała kiedyś wolny czas na zrobienie tego dla
    naszych wnuków na pamiątkę po babci. Myślę Eurytko,że nie masz nic
    przeciwko ,że "odmałpuję "aga
  • 30.11.09, 11:47
    Dołączenie takich cudeniek do kartek z życzeniami bardzo mi się podoba, bo to
    takie osobiste...
    Skąd jednak brać czas i oczy; na razie wolę otrzymać niż samej wypracować.
  • 30.11.09, 12:43
    Mówię Wam, da się!
    W ubiegłym roku zaczęłam i nawet choinki z zielonego kordonka wydziergałam.
    Coś w tym stylu:
    tojazdzid.blog.onet.pl/1,AR3_2006-12_2006-12-01_2006-12-31,index.html
    Wyśle rodzicom jako załącznik do kartek.
    W tym roku sił mam mniej, ale wczoraj zaczęłam aniołka,
    a dziś skończę.
    Najtrudniejsze są początki,
    ale jak się człowiek wprawi,
    to już leci z górki.
    Jak syn będzie miał dobry humor, i przyniosę pudło z ozdobami świątecznymi,
    to może nawet będą autentyczne fotografie.
    Ja niestety na komputerze to potrafię tylko pisać,
    ewentualnie linki wklejać.
    Warto to robić jak się ma trochę nici czy kordonka.
    Kiedyś mi się marzyły firanki szydełkiem dziergane!
    Ot marzenia ściętej głowy.
    Ruscy przyjeżdżali nici nakupiłam i mam.
    I też sporo różnych kordonków po teściowej mam i wyrabiam.
    Już w młodości marzyłam wyszywać krzyżykiem
    i robię to teraz, na starość.
    Może sobie fundnę aparat cyfrowy i wam pokażę,
    co do tej pory wyszyłam, choć nie,
    jeden syn ma kamerę z aparatem to może mi to wszystko uwieczni jak wpadnie na święta
    i tu kiedyś pokażę.
    Mulinę kupuję najtańszą, czyli naszą polską ariadnę.
    Cieszy mnie, że Was to zainteresowało.

    Dość długo wprawiałam się w aniołki, ale co mam do roboty?
    Poszukajcie po necie,
    szczena wam opadnie co ludzie robić szydełkiem potrafią.
    A znam nawet pana, który szydełkuje.
    ale o tem potem.

  • 01.12.09, 13:15
    Fakt ,ze nie potrafię.No troszkę ,ale to sie nie liczy.
    --
    http://i44.tinypic.com/mlis9.jpg
  • 01.12.09, 17:50
    Czasem lepiej nie potrafić i problem z głowy.
    Mi się wydaje, że potrafię i torturuje się niemiłosiernie i zawsze na coś jestem chora.
    Od dłuższego czasu na szopkę szydełkową,
    albo patchworkową, albo krakowską,
    (mam złotka i wzory i pudełka nawet kolekcjonowałam)
    ale kończy się na tym, że stawiam pod choinką szopkę składaną z tektury
    albo jakieś inne badziewie.
    A, mam żłobek z laleczką jako baby,
    nowonarodzony Chrystusek
    (przebrana mała laleczka, sama jąkiedyś ubrałam,
    a w tym żłóbku sianko, zebrane samodzielne z łąk w pobliżu.
    Choruję na coś takiego:
    amber.blox.pl/2005/11/szydelkowa-szopka.html

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.