Dodaj do ulubionych

I co dalej w Policji?

25.08.18, 19:38
Politycy spierają się od lat, a policja zawsze była w środku tego wszystkiego. Jesteśmy w takiej sytuacji, że jak się nie obrócisz, to dupa zawsze będzie z tyłu. U nas nie ma miejsca na klauzulę sumienia. Gdyby policjanci uznali, że jeden rozkaz wykonają, a innego nie, doszłoby do anarchii - mówi Rafał Jankowski, przewodniczący NSZZ Policjantów.

Marcin Pietraszewski: Od lipca trwa największy protest w historii polskiej policji. Policjanci przestali dawać mandaty, szykujecie się do strajku włoskiego. Co się stało?
Rafał Jankowski: – Ludzie po prostu mają dość. Przeprowadziliśmy ankietę wśród 30 tys. policjantów i aż 99 proc. z nich opowiedziało się za rozpoczęciem protestu. Jeszcze nigdy nie było takiej konsolidacji środowiska. Polska policja stanęła pod ścianą, jeszcze nigdy nie było tak źle jak teraz. Władza pozbyła się doświadczonych funkcjonariuszy tylko dlatego, że rozpoczęli karierę przed 1989 r. Pojawił się absurdalny pomysł, aby Wyższa Szkoła Policji w Szczytnie kształciła kadry „nieskażone codzienną praktyką”. Czyli jak? Policjanci mają się uczyć zawodu z podręcznika!? Dodatkowo komercyjny rynek pracy odjechał nam na dwie długości. Mundurowi stali się jedną z najgorzej wynagradzanych grup zawodowych w Polsce. Nie jesteśmy też atrakcyjni pod względem świadczeń emerytalnych. Na emeryturę można przejść po 25 latach służby, ale dopiero w 55. roku życia. Nie ma więc żadnego magnesu, który mógłby przyciągnąć młodych ludzi do służby. Jakby tego było mało, w wielu jednostkach policjanci kierujący radiowozami muszą sobie sami wykupić polisę, bo nasze samochody nie są objęte ubezpieczeniem autocasco. Jak dojdzie do kolizji, funkcjonariusze mają problemy. Dla świętego spokoju wolą więc wydać kilkadziesiąt złotych miesięcznie na polisę. Tylko czy to jest normalne? Policjant nie powinien dokładać do interesu.

bielskobiala.wyborcza.pl/bielskobiala/7,88025,23818635,polska-policja-stanela-pod-sciana-jeszcze-nigdy-nie-bylo-tak.html#Z_Prze
Macie dostęp do całości? Ciekawe.


--
mieć w górze niebo a w sobie spokój...
Obserwuj wątek
    • estella50 Re: I co dalej w Policji? 25.08.18, 20:24
      Przeczytałam całość. Tu inny fragment:

      Co dalej?
      – Kości zostały rzucone. Nie wycofamy się, bo tego oczekują od nas policjanci. Na razie w proteście uczestniczą głównie prewencja i drogówka, które zamiast mandatów dają pouczenia. Od kilku dni trwają jednak rozmowy z przedstawicielami służb kryminalnych, konwojówki czy oficerów dyżurnych. Oni też chcą się włączyć w protest. Omawiamy, jak ma to wyglądać i konsultujemy to z prawnikami, aby nie narażać policjantów na odpowiedzialność karną i dyscyplinarną. Nie chcemy też, żeby jakakolwiek forma naszego działania uderzyła w społeczeństwo.

      Niespecjalnie znam się na pracy policji, przemawia do mnie jednak argument, że więcej osób z policji odchodzi, niż do niej wstępuje. W końcu to najbardziej zorientowani ludzie.
      Poza tym widać te setki policjantów służących nie obywatelom, ale partii rządzącej podczas różnych manifestacji. Na pewno wielu z nich to się nie podoba.
      Jednak pozostaję sceptyczna co do znaczenia tego protestu. W końcu mają jeszcze terytorialsów, prawda?
      • estella50 Re: I co dalej w Policji? 28.08.18, 08:36
        Gdy pracownicy biura RPO złożyli niezapowiedzianą wizytę na komisariacie policji w Rykach, zatrzymany tam mężczyzna miał świeże obrażenia na twarzy. Okazało się, że na oczach podwładnych miał uderzyć go zastępca komendanta powiatowego policji, mł. insp. Tomasz Kuliga. Pan Zygmunt jest chory na serce, ale policja odmówiła sprowadzenia karetki


        Pech chciał, że przedstawiciele Rzecznika Praw Obywatelskich przyszli z niezapowiedzianą wizytą na komisariat w Rykach i tam zobaczyli pobitego 70-latka.

        “To w ogóle nie jest człowiek” – powiedział im mł. insp. Tomasz Kuliga, zastępca komendanta powiatowego policji. – “Bo człowiek takich rzeczy nie robi”.

        “Nieludzkim zachowaniem” miało być usunięcie krzyża z nagrobka zmarłego policjanta po raz kolejny w ciągu kilku lat. Starszy mężczyzna był więc podejrzewany o znieważenie miejsca spoczynku zmarłego (art. 262 kodeksu karnego).



        press.us13.list-manage.com/track/click?u=1dadf84bc7eefcbcdaa4e6b08&id=27a718de4b&e=d9d87ab982

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka