Dodaj do ulubionych

Lucky man Schetyna

08.12.18, 20:50
Był rok 2015 i stałem obok prezydenta Opola, czekając na początek oficjałki, jednocześnie odliczając każdą sekundę do jej końca. Chwilowo trwał radosny chaos. Nagle w samym centrum zdarzeń pojawiła się starsza pani, wspierająca się na dwóch kulach, z biało-czerwoną opaską na ramieniu. Prezydent westchnął. Tymczasem starsza pani, na oko grubo po siedemdziesiątce, natychmiast przejęła kontrolę nad sytuacją. Unosiła jedną kulę, pokazywała osobę i władczym głosem wydawała komendę. Tak błyskawicznie rozstawiła: żołnierzy, harcerzy, zespół muzyczny oraz zarząd miasta.

"Była sanitariuszką w powstaniu warszawskim" – westchnęła mi do ucha prezydent. "Raczej dowódcą polowym" – pomyślałem. „"Zmusiła poprzedniego prezydenta aby przemianował to osiedle ze Związku Walki Młodych na imienia Armii Krajowej, wbrew sprzeciwowi całej spółdzielni" – westchnął znów prezydent. Poczułem się zaciekawiony, więc zapytałem, kto to taki? "Matka Grzegorza Schetyny" – westchnął ciężko prezydent. Starsza pani imprezą zarządzała do samego końca, ani na moment nie oddając władzy nikomu innemu, włącznie z organizatorami. Pierwszy raz byłem na oficjałce, podczas której wszystko działało jak w szwajcarskim zegarku. "Po dzieciństwie z taką matką albo się ląduje w wariatkowie albo zachodzi bardzo wysoko" – pomyślałem wówczas. Kolejna myśl brzmiała: "Czyżbym nie doceniał syna pani Schetynowej?".


www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/opinie/lucky-man-schetyna-ma-szcz%c4%99%c5%9bcie-do-wszystkiego-tak%c5%bce-do-kobiet-felieton/ar-BBQF26N
Zabawnie, ale nie tylko, o prezesie (tytuł zamierzony) opozycji. Przyjemnej lektury!
Edytor zaawansowany
  • iryska2604 08.12.18, 21:29
    Przeczytałam z przyjemnością. Tak szczerze - to ja mu kibicuję. Przecież wiadomo o co w tym wszystkim chodzi.

    --
    mieć w górze niebo a w sobie spokój...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka