Dodaj do ulubionych

Czego sie nauczylismy?

05.02.19, 18:39
Po trzech latach rządów PiS statystyczny Polak wiele się nauczył. Na początku dostał lekcję, jak nie respektować orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. Ponieważ premier Szydło uznała, że werdyktów TK nie przyjmuje do wiadomości, obywatel otrzymał jasną wskazówkę.
Czytasz ten artykuł, bo masz prenumeratę Wyborczej. Dziękujemy
Jeszcze jaśniejszą dostał kilkanaście miesięcy później. Nie tylko sąd konstytucyjny, ale każdy sąd, w tym i Sąd Najwyższy, są wyłączone z rygoru wypełniania wyroków. Obywatel usłyszał bowiem od Kancelarii Prezydenta, a następnie od Ministerstwa Sprawiedliwości, że decyzje Sądu tak naprawdę nic nie znaczą. Wydawać decyzje, które nie podobają się władzy? Toż to jakieś widzimisię i buta kasty sędziowskiej. A ponieważ władza bezustannie powołuje się na suwerena, więc suweren mógłby uznać, że może postępować tak samo. Sądy wydają wyroki, ale nam się one nie podobają, więc ich nie respektujemy.

Ostatnio obywatel odebrał od władzy kilka kolejnych pouczających lekcji. Po pierwsze, jak zachowywać się biznesowych negocjacjach. Oczywiście muszą być tajne. Im bardziej tajne, tym lepiej, bo nie tylko konkurencja czyha. Muszą być tak tajne, że najlepiej założyć spółkę krzak, która będzie udawała, że to nie my, a ktoś zupełnie inny prowadzi biznesowe rozmowy. Bardzo sprytna podpowiedź! Druga lekcja. Nie podpisywać umów! Najważniejsza jest umowa ustna, bo zawsze można udawać, że jej nie było, nie pamiętamy, nie nas dotyczy.

Lekcja trzecia – skoro nie ma umowy na piśmie, można jej nie respektować.

Lekcja czwarta – nie płacimy za wykonaną pracę, tylko oferujemy pójście do sądu. To nawet fajna lekcja. Gdy ktoś pomaluje nam mieszkanie, nie będziemy płacić. Zaproponujemy pójście do sądu. Ciekawe, czy malarz odpuści, czy będzie chciał miesiącami czekać na wyrok. Zawsze jest szansa, że machnie ręką. I malowanie mamy za darmo.

Władza nauczyła nas również, że wciąż najważniejsze są znajomości. Kiedyś, w dawnych czasach PRL-u, były niezbędne do życia, a kontakty z władzą gwarantowały na przykład talon na "malucha". Dziś ambicje sięgają dużo wyżej. Talon na budowę dwóch wież jest możliwy tylko wtedy, gdy ma się swoich ludzi w banku, w sądzie, w Sejmie, we wszystkich urzędach. Cenna lekcja.

I kolejna – zobowiązań nie trzeba dotrzymywać. Obiecuje nam ktoś jakąś kwotę, a potem daje połowę. I zapowiada – dam więcej, jak spełnicie moje warunki.

Gdyby obywatel chciał twórczo i ochoczo podążać szlakiem wytyczonym przez rządzących, w kraju zapanowałaby kompletna anarchia. Na szczęście większość obywateli jest mądrzejsza. Wie, co to szacunek dla prawa. Co – podobnie jak nieprawdopodobna zbiórka na Europejskie Centrum Solidarności – jest dowodem na to, że jednak społeczeństwo obywatelskie jakoś nam się udało.

wyborcza.pl/7,75968,24429926,gdyby-obywatel-chcial-tworczo-podazac-szlakiem-wytyczonym-przez.html#BoxWOpImg1
No i nic dodać ,nic ująć...



--
mieć w górze niebo a w sobie spokój...
Edytor zaawansowany
  • alfredka1 05.02.19, 20:21
    Czyżby apatia nas dopadła ? albo obojętność ....
    jedno i drugie niebezpieczne dla Krajuhttp://s16.rimg.info/eacdae94cbc34f40f823e78158bcf758.gif

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ua/qd/vorf/3ObNBm7mbFY2T8v6mX.jpg
  • pia.ed 11.02.19, 11:30

    Nie chce zakladac nowego tematu, wiec tu pokażę, czego niektorzy dotąd nie nauczyli sie ...


    Przeprosin w prasie i 10 tys. zł na cel społeczny za skandaliczne, seksistowskie słowa o uczestniczkach
    "czarnego protestu" domaga się od Romana Sklepowicza Magdalena Frasyniuk, żona byłego opozycjonisty

    W październiku 2017 r. Sklepowicz gościł w internetowej telewizji wRealu24,
    gdzie komentował odbywające się w całym kraju marsze w ramach "czarnego protestu".

    – Ładne laski idą na dyskotekę, a brzydkie, których nikt nie chce bzykać, to idą na demonstracje
    – mówił wówczas. Jak stwierdził, sam stał i oceniał, którą z nich by „bzyknął”. – Mówię: ta? O Jezus, o Boże.
    Tak stałem i myślałem i doszedłem do wniosku: kto to rucha? Doszedłem do wniosku, że nikt.
    I dlatego idą w tej manifestacji...



    KOMENTARZE:

    Brawo dla Pani Magdaleny za nieustępliwość. Z takimi Dziewczynami
    odbijemy Polskę i "jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie".

    W imieniu kobiet dziekuje!

    Jakim bydlęciem trzeba być, żeby w przestrzeni publicznej wypowiadać takie słowa...
    Co ten facet ma w mózgu? Pani Magdaleno, niech mu Pani nie odpuszcza. Na takich
    troglodytów działa jedynie kara finansowa, a przeprosiny nie będą szczere tylko ze strachu.

    Co trzeba mieć ? Katolicko-bolszewicką pustkę, ciemność wypełnioną nienawiścią i latami służby dla PRLu !!! To wystarczająca legitymacja by być członkiem PiSu !!!

    .
    wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,24446828,przed-sad-za-haniebne-slowa.html
  • estella50 11.02.19, 16:26
    Myślę, że obowiązkowo każda obrażona, opluta kobieta, każdy popchnięty, kopnięty, wyzwany opozycjonista powinni składać pozew przeciwko tym troglodytom. I racja, że właśnie finansowa nawiązka może pomoże innym chamom i bandytom powstrzymywać się przed puszczeniem w świat kolejnej wiązki, przed bezczelnym obrażaniem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka