Dodaj do ulubionych

Straj nie tylko o kasę ale o godnosć

13.04.19, 17:40
Rząd usiłuje znużyć strajkujących nauczycieli i opinię publiczną przeciągającym się protestem, licząc na to, że poparcie dla akcji osłabnie. Będzie grać na zmęczenie, spróbuje nauczycieli przetrzymać i oszukać tak jak wcześniej inne grupy
To nie jest strajk jedynie o kasę. To jest strajk o godność. Jak stoczniowcy w 1980 roku żądający godnych warunków życia i zwykłej ludzkiej przyzwoitości występowali w imieniu wszystkich Polaków, tak dziś nauczyciele strajkujący w tysiącach szkół w całym kraju w istocie mówią w imieniu nas wszystkich. Owszem, żądają pieniędzy, które – cytując Beatę Szydło – po prostu się im należą, ale zarazem żądają czegoś znacznie ważniejszego: przyzwoitości w życiu publicznym.
Cztery dekady temu komunistyczna władza sprowokowała wybuch swoim nieudacznictwem, cynizmem i bezczelnością. Nieumiarkowaniem w korzystaniu z uprzywilejowanej pozycji. Wydawaniem góry pieniędzy na rzeczy ważne dla rządzących, lecz nieważne lub wręcz szkodliwe z punktu widzenia obywateli. Demonstrowaną na każdym kroku arogancją kasty panującej. Służbowymi limuzynami, etatami dla krewnych i znajomych Królika, dwórkami naczelników i budowlami wznoszonymi na chwałę sekretarzy, gdy przeciętnej rodzinie nie starczało do pierwszego.

Brzmi znajomo?
Obsiedli Rzeczpospolitą jak szarańcza

Dziś premier Mateusz Morawiecki mówi, że „stan finansów publicznych na pewno nie pozwala na żadne dodatkowe ustępstwa”. A skąd się ten stan finansów publicznych wziął? Z powietrza?

wyborcza.pl/magazyn/7,124059,24647949,nauczyciele-mowia-stop-to-nie-jest-tylko-strajk-o-kase-to.html#s=BoxWyboMT
Wraca stare.Prezes widać uznał że tamte metody i sposób rządzenia był własciwy i jak najbardziej słuszny. I wprowadza to w czyn. Zastanawiam sie tylko z kim on tak walczy i stale krzyczy zwycięzymy. Walczy z opozycją czy z narodem? Komunisci tez musieli zawsze mieć jakiegoś wroga bo trzeba był czyms usprawiedliwić swoje metody i bestialstwo. Czyzby to miało być przed nami?




--
mieć w górze niebo a w sobie spokój...
Edytor zaawansowany
  • banowanyzaprawde1 13.04.19, 19:10
    Już przestałem zwracać uwagę na protesty różnych grup. Zastanawia mnie tylko to , dlaczego cały naród nie wystąpi przeciwko ciągle rosnącym cenom artykułów wszelakich. Jak Jaroszewicz podniósł cenę cukru o 0,5 zł to cała Polska wylazła na ulicę, dzisiaj ceny rosną nawet o 100% i nikt nie reaguje. Polacy mają się za dobrze.

    --
    Mieszkańcy Europy stanowią na Świecie jedną, wspólną rodzinę. Dlatego wyobrażenie, że w tak ograniczonym „domu”, jakim jest Europa, utrzymanie różnego porządku prawnego i różnych wartości dla jednej wspólnoty mieszkańców, jest wyobrażeniem fałszywym.
  • estella50 13.04.19, 19:18
    No właśnie, z kim on tak ciągle walczy, z kim musi zwyciężyć?! Ze mną? Z nami?
    Obawiam się, że już skalkulował postępowanie ze strajkującymi. Nauczyciele przez strajk pozbawieni swoich marnych dochodów wrócą do pracy. Rodzice, szczególnie przedszkolaków, odwrócą się od strajkujących, kiedy zabraknie im pieniędzy, rodziny, albo urlopu do opieki nad maluchami. I poparcie dla strajkujących spadnie.
    A w niedalekiej perspektywie są matury i potężna presja na nauczycieli obarczanych winą za ewentualne odroczenie matur. Za mało, albo w ogóle nie mówi się o prawdziwym winnym tej sytuacji. Nie mówi się o katastrofalnej deformie Zalewskiej. O tym, że premier od początku swoich rządów nie znalazł czasu na spotkanie z nauczycielami. Że planowany strajk ogłoszono w grudniu 2018 roku, ale nie spotkało się to z żadną reakcją rządzących.
    Bardzo chciałabym, żeby teraz, do strajku pedagogów dołączyli się inni. Wiem, że z początkiem maja do swojego protestu wracają niepełnosprawni. Może dołączą i rezydenci czekający już 14 miesięcy na realizację swoich podpisanych porozumień? Nie śmiem marzyć o rolnikach czy górnikach...
  • obrotowy 13.04.19, 19:34
    - tylko potem nie placzcie, ze nic sie n iezmienilo ba place od strajkowania nie wzrosna,
    a jak wzrosna te zabierze sie je innym grupom zawodowym.

    Pensum nauczycielskie w PL - 18 h.

    Niemcy - 25 h

    Czechy - 22 h...

    moze by to pensum podniesc - to i place automatycznie wzrosna ?
  • estella50 13.04.19, 21:09
    Chyba nie jesteś na bieżąco. Wg rządowych (pisowskich !) badań polski nauczyciel pracuje 47 godzin tygodniowo, z tego przy tablicy 18, albo 24 godzin pensum.
    Zwiększenie obowiązkowych godzin pracy jednego nauczyciela spowoduje zwolnienie z pracy innego.
    Ten , który pracę zachowa, będzie musiał jeszcze więcej prywatnego czasu przeznaczyć na przygotowanie się do zajęć.
    Chciałbyś tak zachować pracę kosztem kolegi?
    Za granicą nauczyciele mają wyższe pensum? Tak, prawda. Ale tam to szkoła przygotowuje im materiały do zajęć, nikt nie ogranicza dostępu do ksero, do multimediów, nie zmusza do bezpłatnej opieki nauczycielskiej na ogniskach, dyskotekach, udziału w różnych radach, czy prowadzenia wywiadówek itp. Taka praca zagranicznych nauczycieli ujęta jest w tym ich wyższym pensum.
  • alfredka1 13.04.19, 21:54
    Dzisiaj wysłuchałam rozmowy nauczyciela jęz. niemieckiego /.Polaka/ pracującego w szkole w Gorlitz . Podał swoje zarobki i wymiar godzin ....... nie ma co przyrównywać do poborów naszych nauczycieli .

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ua/qd/vorf/3ObNBm7mbFY2T8v6mX.jpg
  • iryska2604 13.04.19, 21:54
    Cieszy mnie to że ludzie wychodzą z poparciem na ulice. Jarosław szczękoscisku pewnie dostaje.

    --
    mieć w górze niebo a w sobie spokój...
  • aga-kosa 13.04.19, 23:08
    W szkole mojego wnuka brakuje trzech polonistów. Niech jeszcze jedna pójdzie na macierzyński - młoda to urodzi i dostanie 500+ na dziecko, jedna na roczny urlop bo stara i ma chore gardło... Czarno to widzę. W podstawówce jeszcze mogę wnukowi pomóc z mat, fiz, chem, polski, ale historii z nowego podręcznika nie dam rady.
    Pamięć mnie zabije sad aga
  • wikul 15.04.19, 20:28
    estella50 napisała:

    > Chyba nie jesteś na bieżąco. ...;

    To świadoma albo nieświadoma ofiara propagandy na którą MEN wydało 64.000 zł. Z tytułu postu wynika raczej że to bezkrytyczny i łatwowierny połykacz wszelkich pisowskich kłamstw.

    oko.press/men-zaplacil-64-tys-za-akcje-dezinformacyjna-o-zarobkach-nauczycieli-ogloszenia-mialy-charakter-misyjny/?fbclid=IwAR1tiWp95p2EZijixc2-yxdrH2crdcaV_2wFnaSCDRbvan97C7SUMXCJOp0
  • iryska2604 17.04.19, 18:58
    Im dłużej trwa strajk, tym topnieje poparcie społeczne dla niego. Im głośniej związki zawodowe mówią tylko o podwyżce pensji, tym trudniej o solidarność z belframi. A do tego termin strajku uderza w szanse edukacyjne dzieci. Nauczyciele przegrywają starcie z rządem - głównie przez własne związki zawodowe.

    To, co miało być największym straszakiem związków nauczycieli na rząd Prawa i Sprawiedliwości pokazało, że strajkujący dziś nauczyciele są bezsilni. Związki zawodowe stawiały sprawę jasno: przez strajk mogą się nie odbyć egzaminy gimnazjalne i ósmoklasisty. Odbyły się. To, dlaczego, dziś ma już mniejsze znaczenie, bo w odczuciu społecznym władza wygrała.

    Zwłaszcza Związek Nauczycielstwa Polskiego licytował bardzo wysoko, a finalnie okazało się, że ma słabe karty.

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24675287,nauczyciele-przegrywaja-z-pis-em-i-to-na-wlasne-zyczenie-ich.html#s=BoxOpImg1
    Chyba mnie diabli wezmą.


    --
    mieć w górze niebo a w sobie spokój...
  • estella50 17.04.19, 19:51
    Czytałam, że zgodnie z prawem związki zawodowe mogą podejmować strajk tylko w sprawach płacowych, zatrudnienia. A nie w kwestii np programów nauczania.
    Zobaczymy, co będzie jutro.
  • alfredka1 17.04.19, 21:35
    Ju z niedługo nie bedziemy się w ogóle martwić i den erwować ..'Morawiecki

    w Ameryce ogłosil , że niedługo Polska stanie się doliną krzemową w Unii ..

    będzie wspaniale !!! tylko krzesiwo i hubka i zapłonie nasz sztandar nad Europą !!!

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ua/qd/vorf/3ObNBm7mbFY2T8v6mX.jpg
  • aga-kosa 17.04.19, 21:37
    Rozmawiałam dziś z ciałem pedagogicznym - decyzje rządowe i hejt dobijają ich. Jedną z nauczycielek jakaś matka zbluzgała dziś słowami z rynsztoka. Nikt na ulicy nie stanął w obronie. sad aga
  • iryska2604 17.04.19, 21:57
    I to Polska właśnie...

    --
    mieć w górze niebo a w sobie spokój...
  • banowanyzaprawde1 18.04.19, 20:27
    Też bym nie stanął. Przepracowałem w szkole 17 lat i znam temat od podszewki. Jak to wszystko ma się do stwierdzenia kolegi nauczyciela WF w podstawówce, który powiedział mi wprost "mam 4,5 tysia na rączkę, kawka, ciasteczko i nic nie robienie"? Inny kumpel, uczący w szkole średniej stwierdził "kasy jest dość, tylko organizacja pracy nauczyciela jest do bani, za dużo papierków i innych bzdetów typu SIO, Vulkan i inne Herkulesy, dziennik elektroniczny bez komputerów czy dostępu do sieci".

    --
    Mieszkańcy Europy stanowią na Świecie jedną, wspólną rodzinę. Dlatego wyobrażenie, że w tak ograniczonym „domu”, jakim jest Europa, utrzymanie różnego porządku prawnego i różnych wartości dla jednej wspólnoty mieszkańców, jest wyobrażeniem fałszywym.
  • estella50 18.04.19, 21:28
    Uważasz więc, że "bluzgi na ulicy słowami z rynsztoka" nie zasługują na reakcję? Że normalne jest publiczne obrażanie? Za to że ktoś jest nauczycielem, czy za to że strajkuje? Byłam pedagogiem, a gdybym jeszcze dzisiaj pracowała, to na pewno wzięłabym udział w tym strajku. Jakimi słowami raczyłbyś mnie w tej sytuacji potraktować?
    Nawet z nadgodzinami takich pieniędzy (z poprawką na czas) ani ja ani moi koledzy nie zarabialiśmy. Chyba że komuś jakaś jubileuszówka wpadła.
  • alfredka1 18.04.19, 22:05
    Podpisuję się pod słowami Agi.... te byłam nauczycielką //

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ua/qd/vorf/3ObNBm7mbFY2T8v6mX.jpg
  • banowanyzaprawde1 19.04.19, 11:59
    Dwie godziny temu w Kauflandzie spotkałem młodego nauczyciela, młodego bo do emerytury pozostało mu 22 lata. Jego zdanie na temat strajku było podobne do tego co wcześniej napisałem. Jego pretensje dotyczą jedynie traktowania nauczycieli przez dyrekcję, rodziców i uczniów a nie kasy. Nauczyciel jest wg. niego szmatą bez autorytetu i nic się nie zmieni dopóki uczniowi nie będzie można dać normalnie w pysk a rodzica ukarać za złe wychowanie bachora. Mnie uczniowie szanowali tylko dlatego że potrafiłem w odpowiedni sposób delikwenta ośmieszyć wobec jego kolegów, moje słowa pamiętają do dzisiaj a były to słowa ogólnie uznane za wulgarne. Żaden gnojek się nie poskarżył bo potrafiłem podpuścić innych uczniów żeby mu łomot sprawili.

    --
    Mieszkańcy Europy stanowią na Świecie jedną, wspólną rodzinę. Dlatego wyobrażenie, że w tak ograniczonym „domu”, jakim jest Europa, utrzymanie różnego porządku prawnego i różnych wartości dla jednej wspólnoty mieszkańców, jest wyobrażeniem fałszywym.
  • aga-kosa 19.04.19, 13:45
    Banowany, to się nie wróci. To nie był autorytet a strach.
    Teraz nie wolno na ucznia podnieść głosu, nie wolno wywalić z klasy - bo sobie coś zrobi, za co nauczyciel odpowiada, nie można go osobiście za łapę zaprowadzić do dyrektora, bo klasa narozrabia, nie wolno nakazać napisać coś za karę, bo to jest gnębienie ucznia, jeśli uczeń puści nauczycielowi wiązankę to musi z nim porozmawiać pani pedagog, albo psycholog - bo trzeba dziecię zrozumieć, trzeba się nastawić na to, że rodzic po 23 zadzwoni na twój prywatny telefon - dlaczego jego dziecko ma guza nabitego na łbie na przerwie - co wy w tej szkole robicie, że dziecko takie wraca do domu....
    Teraz strajkują a biedni rodzice nie maja co z dziećmi zrobić. Jakoś do niewielu dociera, ze za strajk nauczyciele grosza nie dostaną - to nie górnicy, nie policjanci tylko nauczyciele. Nie słychać by rodzice mieli pretensje do rządu - według rodziców to nauczycielom się w głowach poprzewracało.
    Napisałam wcześniej: - jeśli nauczyciele ustąpią, będzie to znaczyło, że godzą się na takie traktowanie. sad aga
    Ps big_grinEBATA NA STADIONIE wink to już większego obiektu do dyskutowania nie mamy? Boki mnie ze śmiechu bolą crying aga
  • alfredka1 19.04.19, 13:59
    rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,24681242,przyszli-do-szkoly-otoczyli-dyrektorke-i-krzyczeli-malo-wam.html#s=BoxOpLink
    nie mam sił aby to skomentować sad((

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ua/qd/vorf/3ObNBm7mbFY2T8v6mX.jpg
  • banowanyzaprawde1 19.04.19, 14:10
    alfredka1 napisała:

    > rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,24681242,przyszli-do-szkoly-otoczyli-dyrektorke-i-krzyczeli-malo-wam.html#s=BoxOpLink
    > nie mam sił aby to skomentować sad((
    >

    Jedenaście lat temu też spytałem mojego dyrektora "mało ci 8700 na rękę? Do roboty przychodzisz na dwunastą a o czternastej już cię nie ma.


    --
    Mieszkańcy Europy stanowią na Świecie jedną, wspólną rodzinę. Dlatego wyobrażenie, że w tak ograniczonym „domu”, jakim jest Europa, utrzymanie różnego porządku prawnego i różnych wartości dla jednej wspólnoty mieszkańców, jest wyobrażeniem fałszywym.
  • banowanyzaprawde1 19.04.19, 14:02
    Pomimo, że wielu nie zgadza się z moimi poglądami to widzę że Ty też myślisz dokładnie to samo co ja, tylko ja to wyrażam bardziej dosadnie. Mam pretensje do nauczycieli tak jak i wielu z nich samych do swoich kolegów i koleżanek. Strajk nie powinien dotyczyć kasy tylko właśnie zlikwidowania tej patologii o jakiej wspomniałaś oraz likwidacji całej zbędnej papierologii. Wymyślono debilne Prawa Ucznia ale Obowiązków Ucznia już nie ustanowiono, wprowadzono zakaz kar cielesnych co było ogromnym błędem a czasem temu czemuś co nazywamy uczniem należało by się z pięć razów na łapę drewnianą linijką. Dodatkowo nauczyciel powinien mieć obowiązek powiadamiania organów ścigania o złym wychowaniu dziecka przez rodziców, to rodzic ma wychowywać a nie nauczyciel.

    --
    Mieszkańcy Europy stanowią na Świecie jedną, wspólną rodzinę. Dlatego wyobrażenie, że w tak ograniczonym „domu”, jakim jest Europa, utrzymanie różnego porządku prawnego i różnych wartości dla jednej wspólnoty mieszkańców, jest wyobrażeniem fałszywym.
  • estella50 19.04.19, 14:21
    Nie wydaje mi się, żebyś zrozumiał sens wypowiedzi Agi czy Alfredki. Nie znajdziesz tu na pewno zwolenników stosowania przemocy wobec dzieci. Obrzydliwa w ogóle dla mnie jest Twoja wypowiedż "o tym czymś co nazywamy uczniem". Szerzenie strachu i stosowanie przemocy, to nie są metody wychowawcze (a nauczyciel ma także obowiązek wychowywać!). Tylko tchórz bez wiedzy stosuje przemoc wobec słabszych i zależnych od siebie.
    I jeszcze jedna uwaga: związek zawodowy ma prawo do ogłoszenia strajku TYLKO w sprawach wynagrodzenia i zatrudnienia.
  • aga-kosa 19.04.19, 15:11
    Część przedszkolanek w Poznaniu przerwało strajk - uzasadniły, że muszą za coś żyć. W tej chwili nie zanosi się na to by ktoś nauczycieli potraktował jak górników.
    Głodem nauczycieli wezmą?
    Przemknęła mi wypowiedź jakiejś nauczycielki: - zawsze może odejść z zawodu.... aga
  • iryska2604 19.04.19, 18:05
    I tu jest pies pogrzebany. Człowiek kiepsko opłacany, spętany mnóstwem zakazów i nakazów nigdy nie zbuduje sobie autorytetu.A to jest podstawa. Jeszcze na dodatek rodzice zamiast wpajać dziecku szacunek dla pedagoga robią coś zupelnie odwrotnego - na kazdym kroku podważają jego kompetencje i na dodatek wymagają aby to szkoła zajęła sie wychowywaniem dzieci. To jak ma być dobrze? Bananowy - pamiętam jak my traktowaliśmy nauczycieli .czasem z odrobiną strachu ale z szacunkiem. Nas nikt nie lał ale i my nie wsadzalismy nauczycielowi kosza na głowę. Kultura zanikła w narodzie - a to sie przede wszystkim wynosi w domu.

    --
    mieć w górze niebo a w sobie spokój...
  • estella50 19.04.19, 19:29
    Mimo to, że niektóre placówki przerwały strajk (rozumiem powody doskonale), to determinacja wśród pedagogów rośnie. Jeśli rząd dalej będzie tak pogrywał z nauczycielami (2 godziny do pensum więcej za 125 pln - i to ma być ta podwyżka!), to obawiam się, że strajk przybierze bardziej radykalne formy. Nie wiem: głodówka? okupacja?
    A co powiecie o tym "okrągłym stole" na stadionie? Zwiozą autokarami "dyskutantów" i każdy z nich dostanie po 2 minuty przy mikrofonie.
  • estella50 19.04.19, 20:24
    Taka ciekawostka w temacie:

    www.facebook.com/pokojnauczycielski/photos/a.903249749702561/2598981536796032/?type=3&theater

    Dotyczy roku 1993 i pani Zalewskiej Anny.
  • banowanyzaprawde1 19.04.19, 20:56
    Fragment z :natemat.pl/blogi/rymszewicz/74753,gdzie-lezy-dyscyplina
    No cóż Szanowni Państwo...

    ... obawiam się, że mamy problem. Problem polega na tym, że współczesna szkoła, nie tylko w Polsce, z dyscypliną zupełnie sobie nie radzi. Z trudem przyjmuje do wiadomości, że zaprzeczanie problemom ich nie rozwiązuje. Funkcjonujący system szkolny nie zauważył jak bardzo zmienił się świat i sami uczniowie.

    Nie zauważył też jak brutalna i niepewna jest pozaszkolna rzeczywistość. Stary model dyscyplinowania i karania uczniów został szkołom odebrany. Nowe pomysły na dyscyplinę dla pokolenia Internetu i komórek rodzą się powoli, a ich skuteczność musi weryfikować czas. Szkoły i nauczyciele zostali więc z niczym, zawieszeni w pustce pomiędzy starym i nowym porządkiem szkolnym.

    Aby zachować obiektywizm....

    .... dodajmy, że dyscyplinę i tzw. ”kindersztubę” wynosi się z domu. Dziecko wychowywane zgodnie z zasadami, dopilnowane, nauczone przestrzegania przyjętych norm i obowiązkowości zazwyczaj nie sprawia większych problemów wychowawczych.

    Problem w tym, że rodzice zajęci pracą często oczekują od szkoły lub Kościoła, że wychowa dzieci w ich zastępstwie. Nauczyciele skarżą się, że nawiązanie współpracy z rodzicami jest często niemożliwe. Rodzice wymagają od szkół nie tylko przejęcia od nich odpowiedzialności za wychowanie dziecka, ale traktują je w kategoriach wolnego rynku – płacimy za edukację przez czesne lub podatki więc wymagamy.

    Unikanie rodzicielskiej odpowiedzialności za wychowanie i rozwój dzieci, to niemal znak współczesności. Skoro, zagonieni rodzice nie potrafią nawiązać bliskiego kontaktu z dzieckiem, to jak oczekiwać, że nauczą dyscypliny i poczucia obowiązku? Może to stąd bierze się rodzicielska potrzeba organizowania pociechom wolnego czasu? Zamiast bliskości i wychowywania w domu, wypychanie maluchów na zewnątrz.

    Zauważcie, Drodzy Czytelnicy, że tym co w podejściu do dyscypliny, łączy szkoły i rodziców są właśnie postawy ucieczkowe. Szkoły zaprzeczają problemom; rodzice spychają je na zewnątrz. Tymczasem, kolejne pokolenia dzieci rosną samopas - nienauczone odpowiedzialności, samokontroli i ponoszenia konsekwencji własnych błędów. Obawiam się. Bardzo się obawiam, że drogo zapłacimy za zgubioną dyscyplinę.

    _________________________

    (*) W Polsce stosowania wobec uczniów kar cielesnych oficjalnie zakazano w 2001 roku. Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 21 maja 2001 r. w sprawie ramowych statutów publicznego przedszkola oraz publicznych szkół (Dz. U. z 2001 r. Nr 61, poz. 624)

    --
    Mieszkańcy Europy stanowią na Świecie jedną, wspólną rodzinę. Dlatego wyobrażenie, że w tak ograniczonym „domu”, jakim jest Europa, utrzymanie różnego porządku prawnego i różnych wartości dla jednej wspólnoty mieszkańców, jest wyobrażeniem fałszywym.
  • aga-kosa 19.04.19, 21:36
    Widać, że współcześni rodzice nie znają przysłowia, że: Każde dziecię jak drzewina - póki młode się nagina.
    Boję się, że tak jak mówiła moja teściowa: - Nic to. To pożyczone. To wróci do rodziców, którzy zapominaja o swoich obowiązkach. aga
  • iryska2604 19.04.19, 21:57
    A ja teraz mam ochotę powiedziec - kto tych rodziców wychował? Czasem nie my? tzn. nasze pokolenie? Trzeba si e uderzyć w piersi - my i nasze dzieci. A w sumie teraz odbija sie to na wnukach. TO NIE JEST ZADNE USPRAWIEDLIWIENIE - ale my kiedyś robiliśmy wszystko ,żeby nasze dzieci miały lepiej niż my bo jeszcze sie zdążą napracować .I niech mają lepiej niz my w tej biednej powojennej, komunistycznej Polsce. Wychowywaliśmy pokolenie"żądaczy" .Potem przyszła transformacja ustrojowa, rodzic musiał zarobić pieniądze często kosztem rodziny - wiadomo, wolny rynek ,inne realia. A dzieci? Chyba wszyscy pamiętamy te czasy. I teraz płacimy za to wszystko.

    --
    mieć w górze niebo a w sobie spokój...
  • aga-kosa 20.04.19, 07:59
    Też tak Irysko myślę. To częste powiedzenie mojego męża: - Pozwól im, myśmy tego nie mieli.
    Pozwalałam na długie wakacyjne wyjazdy, ale musieli na to zapracować; zebrać maliny, agrest, porzeczki a na wędrownych obozach jak zabrakło kasy najmowali się do rolników. Widzę, ze syn swoim chłopcom też stosuje tą metodę, jednak córka swoim chłopcom ciągle za niańkę robi. sad aga
  • estella50 20.04.19, 09:32
    Aguś, i tak właśnie należy postępować! Nie nakazy, zakazy i kary cielesne, ale mądre kierowanie dzieckiem. Chcesz wyjechać na wakacje, chcesz iść na kocert, chcesz nowa sukienkę? Bardzo proszę, sąsiad potrzebuje pracowników do zbioru truskawek.
    Rozmawianie, akceptowanie dziecka takim jakie jest, ale też stawianie barier (bezpieczeństwo, kultura własna, szacunek dla innych). A nadopiekuńcze matki też potrafią stawiać granice i na pewno potrafią wychowywać w szacunku dla innych smile
  • banowanyzaprawde1 20.04.19, 13:45
    estella50 napisała:

    > Aguś, i tak właśnie należy postępować! Nie nakazy, zakazy i kary cielesne, ale
    > mądre kierowanie dzieckiem. Chcesz wyjechać na wakacje, chcesz iść na kocert, c
    > hcesz nowa sukienkę? Bardzo proszę, sąsiad potrzebuje pracowników do zbioru tru
    > skawek.

    A potem płacz, bo córka została galerianką a syn handluje prochami. Pracy fizycznej młodzież unika jak ognia co stwierdzają nawet obecni trzydziestolatkowie.

    --
    Mieszkańcy Europy stanowią na Świecie jedną, wspólną rodzinę. Dlatego wyobrażenie, że w tak ograniczonym „domu”, jakim jest Europa, utrzymanie różnego porządku prawnego i różnych wartości dla jednej wspólnoty mieszkańców, jest wyobrażeniem fałszywym.
  • aga-kosa 20.04.19, 15:50
    https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQvrsZ6F_peiLfy7ttjyGogB3JxUPM3UHXmX8wmN129tEiZVGzyQg

    Idą święta. Żeby zmienić temat wink aga
  • banowanyzaprawde1 20.04.19, 18:30
    Tak się zastanawiam czy to on i ona, czy dwa łone, czy dwie łone. Trudno rozpoznać.

    --
    Mieszkańcy Europy stanowią na Świecie jedną, wspólną rodzinę. Dlatego wyobrażenie, że w tak ograniczonym „domu”, jakim jest Europa, utrzymanie różnego porządku prawnego i różnych wartości dla jednej wspólnoty mieszkańców, jest wyobrażeniem fałszywym.
  • suender 20.04.19, 13:20
    iryska2604 13.04.19, 17:40

    > To nie jest strajk jedynie o kasę. To jest strajk o godność.
    Zgadzam się ....

    > Jak stoczniowcy w 1980 roku żądający godnych warunków życia i zwykłej ludzkiej przyzwoitości ....

    Ten oto link może być zapowiedzią, że KK włączy się jako mediator:

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24685689,strajk-nauczycieli-kosciol-mediatorem-w-rozmowach-z-rzadem.html#s=BoxOpImg2

    Dobrze pamiętam jak 1980r. też KK był mediatorem pomiędzy stronami.
    Ciekawi mnie czy Matousz i Becia już do takiego ruchu dojrzeli?

    Pozdr.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.