Dodaj do ulubionych

Sejm Rzeczpospolitej i ... kobiety posłanki

04.05.19, 18:28
Artykuł powstał m.in. w oparciu o książkę Olgi Wiechnik „Posełki. Osiem pierwszych kobiet”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Poznańskiego.

Wśród nich był ksiądz poseł Bronisław Żongołłowicz (ówczesne stanowisko Kościoła zezwalało duchownym na korzystanie z ich biernego prawa wyborczego). Ten członek Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem pisał ostro i zupełnie serio, jak nisko ceni posełki:

Kobiety zamężne nie są zdolne do sprawowania urzędów… Mąż, łóżko, alkowa i praca w niej nocna, kuchnia, sporządzanie posiłku, liczne stosunki rodzinne i mężowskie, znajomości, przyjęcia, wizyty, kina, teatr, pochłaniają całą energię kobiecą – biuro ma w niej wypranego manekina, o dużych pretensjach, mało wydajnego w pracy, leniwego, dbającego o pobory jedynie, by się wystroić, ubrać, niezależnie od męża (cyt. za O. Wiechnik, „Posełki. Osiem pierwszych kobiet”).
Edytor zaawansowany
  • estella50 04.05.19, 18:40
    Przypomniałaś mi wymianę zdań między pewnym pisowskim posłem, a posłanką Agnieszką Pomaską. Pan poseł z pretensją wykrzyczał do posłanki, gdzie ma swoje dzieci?! (w domyśle, dlaczego nie jest przy nich, tylko siedzi w sejmie). A pani Pomaska przytomnie: - a gdzie pan ma swoje?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka