Dodaj do ulubionych

Pan Prezes, ikona i tęcza. Czytanka o Dobrej Zmian

10.05.19, 14:25
Źle się zaczęło dziać w państwie polskim. Na murach pojawiły się bluźniercze ikony z tęczową aureolą, zaś sodomici, Obywatele RP i sataniści Tuska zaczęli sączyć w ludzkie serca zwątpienie. Głosili, że nie ma dowodów na istnienie pana Prezesa.
Cud Nowogrodzki na Drabince miał miejsce pewnego wiosennego dnia, gdy słonko świeciło wysoko na niebie, muskając promykami szczęśliwą polską ziemię, którą zamieszkiwał lud bogobojny a pracowity. Mieszkańcy tej krainy krzątali się z uśmiechem na twarzy i pieśnią na ustach, pomnażając szczęście i zwiększając dobrostan swej ojczyzny. Górnicy ochoczo wykopywali węgiel, prokuratorzy formułowali akty oskarżenia, redaktorzy pisali paski w TVP Info, architekci projektowali podwójne wieżowce, leśnicy wycinali puszczę, a Krystyna Pawłowicz jadła sałatkę. „Tobie serca, myśli, czyny, Dobra Zmiano!” – szeptali, z optymizmem i ufnością spoglądając w przyszłość.

I właśnie w takim znojnym i pogodnym dniu na niebie ukazała się tęcza, a na ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie pan Prezes objawił się dziennikarzom jako krzew gorejący na Drabince i przemówił: „Do polityki nie idzie się dla pieniędzy”, po czym zniknął.
Wieść o cudzie lotem błyskawicy obiegła kraj, budząc powszechne poruszenie i skłaniając tysiące działaczy do ascezy. Przed punktami Caritasu natychmiast ustawiły się kolejki prezesów spółek skarbu państwa składających rezygnacje oraz towarzyszy niższej rangi zdających gotówkę, kosztowności i papiery wartościowe. Wszystkim było spieszno do wyzbycia się majątku, więc atmosfera była nerwowa i często wybuchały sprzeczki:

– Pan tu nie stał, proszę iść na koniec kolejki!

– Ale ja mam więcej do oddania!

– A skąd pan wie, ile ja mam?! Może pozbywam się nieujawnionych korzyści majątkowych?
Cud na Drabince wzbudził tym większą sensację, że pana Prezesa od dawna nikt już nie widział. W dawnych szczęśliwych czasach stale obcował on ze swym ludem, na co dzień opiekując się Polską i pomagając jej wstać z kolan. Tej misji poświęcił się bez reszty, nie dbając o własne kolana. W wielkiej bliskości żył wtenczas pan Prezes ze swymi ludźmi. Oni jednak wiele razy okazali mu nieposłuszeństwo i zasmucony pan Prezes postanowił przykładnie ukarać grzeszników. Wypędził z rajskich ogrodów Temidy Adama i Ewę, a potem rozpiął nad światem tęczę, mówiąc: „Łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między mną i elektoratem”. I usunął się w cień. I tylko od czasu do czasu dawał ludziom znaki. I posyłał im po 500 złotych na każde dziecko.
Z prośbą o pomoc i radę wierni przychodzili do Świętych Drabinek, które kapłani kazali ustawić w całym kraju. Ludzie pytali: „Jak żyć, panie Prezesie? Jak żyć?”, a pan Prezes przekazywał odpowiedź za pośrednictwem swych działaczy: „Żyj zdrowo, myj ręce po uchodźcach, czcij ojca i matkę swoją oraz żołnierzy wyklętych”.

Ale źle zaczęło się dziać w państwie polskim. Słudzy złego Gendera ukradli tęczę i uczynili z niej znak swej nikczemności. Na murach pojawiły się bluźniercze ikony z tęczową aureolą, zaś sodomici, Obywatele RP i sataniści Tuska zaczęli sączyć w ludzkie serca zwątpienie. Głosili, że nie ma dowodów na istnienie pana Prezesa. Że znaki są tylko iluzją, a 500 plus nie od niego pochodzi, ale z budżetu jest.
Tym razem jednak Cud Nowogrodzki na Drabince był bardzo dobrze udokumentowany – liczne kamery uchwyciły moment ukazania się krzewu gorejącego, a dziesiątki dziennikarzy miały w swoich dyktafonach nagrane słowa pouczenia, że do polityki nie idzie się dla pieniędzy.

– No i co, niedowiarki? Łyso wam teraz? – z triumfem i przekąsem zapytała Barbara Bubula, okadzając Przenajświętszą Drabinkę wonnym dymem z kadzielnicy.

– To najlepszy moment, by dokonać uroczystego aktu zawierzenia – oświadczył premier Mateusz Morawiecki, szybko klękając i wyjmując z kieszeni długopis. – Zawierzyłem już cudownej ikonie Matki Boskiej Częstochowskiej Polskę, teraz zawierzę jej pana Prezesa.
– Ale czy to wypada? – zgłosił wątpliwość Marek Kuchciński. – Obraz jest cudowny, ale w sumie nieduży, a pan Prezes jest wielkim człowiekiem. To może nie uchodzi, by zawierzyć pana Prezesa tak małej ikonie. Odpowiedniejsze byłoby chyba malarstwo wielkoformatowe.

– Na przykład? – zainteresował się Morawiecki.

– Chociażby „Bitwa pod Grunwaldem” Matejki – powiedział Kuchciński. – To już jest obraz, jak się patrzy, cztery metry na dziesięć. Albo przynajmniej „Hołd pruski” – cztery na osiem.

By podkreślić wielkość obrazu, Kuchciński głośno szczęknął marszałkowskim sekatorem.

Nagle w sali błysnęło i rozległ się grom. Wszystkie spojrzenia skierowały się ku Przenajświętszej Drabince, na której szczycie znów ukazał się krzew gorejący. Działacze uklękli. Nawet Krystyna Pawłowicz odstawiła na parapet pudełko z sałatką.
– Nie chcę Matejki, wolę ikonę – zakomunikował potężny głos z wnętrza płonącego krzewu. – Ale nie zawierzajcie mnie obrazowi. Raczej odwrotnie.

– Ależ oczywiście, panie Prezesie – wyszeptał blady jak ściana Morawiecki i drżącą dłonią szybko podpisał uroczysty akt zawierzenia Matki Boskiej panu Prezesowi.
Ćwiczenia

Kogo pan Prezes wygnał z rajskiego ogrodu Temidy:

Adama Małysza i Ewę Demarczyk
Adama Michnika i Ewę Kopacz
Adama Bodnara i Ewę Łętowską
Adama Lipińskiego i Ewę Bugałę

Jakie efekty akustyczne towarzyszą ukazaniu się pana Prezesa jako krzewu gorejącego?

grom
hymn Polski
„Oda do radości”
szczękanie sekatora
bicie dzwonów
mlaskanie

Opowiadanie pochodzi z tomu „Nowe czytanki o dobrej zmianie. Lektury z ćwiczeniami dla zaawansowanych kanalii i mord zdradzieckich”, wyd. Magam (Wojciech Maziarski)



--
mieć w górze niebo a w sobie spokój...
Edytor zaawansowany
  • iryska2604 10.05.19, 14:33
    Jakby ktoś chciał link
    wyborcza.pl/7,75968,24769157,pan-prezes-ikona-i-tecza-czytanka-o-dobrej-zmianie.html#S.8-K.C-P.1-B.4-L.4.zw

    --
    mieć w górze niebo a w sobie spokój...
  • aga-kosa 10.05.19, 19:59
    Bardzo dobra bajka. Wnuk sobie wydrukował. wink aga
  • zajbel 10.05.19, 21:04
    Przeczytałam i czekam na więcej
  • alfredka1 10.05.19, 21:18
    Kupimy .Opowiadanie pochodzi z tomu „Nowe czytanki o dobrej zmianie. Lektury z ćwiczeniami dla zaawansowanych kanalii i mord zdradzieckich”, wyd. Magam

    --
    http://www.animatedimages.org/data/media/288/animated-sheep-image-0105.gif

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.