Dodaj do ulubionych

Spowiedż byłego ksiedza - warto przeczytać

17.05.19, 19:28
Księża, którzy rzucają "robotę" i odchodzą z Kościoła to temat tabu. Marcin Kuśmirek zna go od podszewki, bo księdzem był przez 15 lat. Zdradza, dlaczego zdecydował się odejść, a przy okazji wymienia największe grzechy Kościoła.

natemat.pl/249477,koscielne-uklady-korupcja-i-zepsucie-w-kosciele-spowiedz-bylego-ksiedza
To jest chore. Dlaczego w innych religiach mozna miec rodzinę i funkcjonować na zdrowych zasadach?


--
mieć w górze niebo a w sobie spokój...
Edytor zaawansowany
  • aga-kosa 17.05.19, 20:26
    Też kilka razy o to pytałam. aga
  • suender 18.05.19, 21:29
    iryska2604 17.05.19, 19:28

    > Dlaczego w innych religiach mozna miec rodzinę i funkcjonować na zdrowych zasadach?

    Kiedyś przesłanki do wprowadzenie CELIBATU były głownie dwie:

    1. Żeby duchowny dóbr kościelnych nie przekazywał swojej rodzinie (nie tylko w spadku, ale nawet na bieżąco), co kiedyś było bardzo powszechne kiedy duchowni się jeszcze żenili. Jak czytam relacje kapłanów z lat przed celibatem, to taki ksiądz z rodziną i dziećmi dostawał kawałek ziemi przy kościele gdzie stawiał dom + szopę i chlew (mieli bydło domowe na rodzinne potrzeby). Kiedy odszedł z tego świata, to rodzina jego zostawała na tym kawałku, a nowy ksiądz dostawał następny kawałek ziemi przykościelnej i się na nim znowu urządzał. Dochodziło do tego, że majątki kościelne tak zmalały, że kościółek drewniany stał tylko na małym skrawku ziemi, - bo i przykościelny cmentarz zajmował sporo miejsca.
    Po wprowadzeniu celibatu sprawy zmniejszania się ziemi kościelnej się znacznie uspokoiły.

    Ja osobiście koncepcję dot. wycofania się obecnie z celibatu uważam za nader trudną, ale być może możliwą.

    2. Z powodu za małej ilość czasu na sprawy BOŻE w Kościele i parafii, gdyby duchowni mieli by żonę i swoje dzieci gdyż praca na utrzymanie których zajmowała by większość dnia. To zjawisko jest teraz widoczne u protestanckich duchownych. Im czas wolny poza obowiązkami rodzinnymi wystarcza tylko na górę jedno nabożeństwo dziennie, - albo jeszcze mniej. W moim mieście jest kościół ewangelicki, gdzie nabożeństw jest średnio 10 w roku!

    W mojej parafii, proboszcz odprawia min. dwie msze dziennie, oraz słucha spowiedzi prawie każdy dzień, uczy religii. Cały jego dzień pracy to bite 12 godzin, a razem z przygotowaniem kazań to nawet 15 godzin dziennie, - a tu jeszcze okresowe odprawy w dekanacie, czy w biskupstwie, szkolenia i ich rekolekcje, - nie wspominając o buchalterii kościelnej i podatkowej + etc....
    Czy ojcu rodziny z kilkoma dziećmi starczy na taką ilość pracy kościelnej czasu? Czy nie zbuntuje się na to jego małżonka?
    Sami pomyślcie, zanim coś skrytykujecie.

    Pozdrawiam serdecznie.
  • alfredka1 18.05.19, 21:48
    Celibat miał jeden bardzo ważny powód :
    nie roztrwaniać majątku na spadkobierców tylko zbierać zbierać zbierać .....

    --
    http://www.animatedimages.org/data/media/288/animated-sheep-image-0105.gif
  • iryska2604 18.05.19, 22:01
    Lepiej jak duchowny ma wiecej obowiązków - przynajmniej nie mysli o d........Maryny i jak udziela nauk o rodzinie to wie o czym mówi.

    --
    mieć w górze niebo a w sobie spokój...
  • czuk1 19.05.19, 05:44
    iryska2604 napisała: j.w.

    Ja serwuję , nawet dwóch takich.....

    www.youtube.com/watch?v=rierR_4Kg5Q
    Jaki jest największy grzech Kościoła?

    www.youtube.com/watch?v=qxmM7pIJGnA
    BYŁY kleryk ujawnia PRAWDĘ o KOŚCIELE




    --
    wiersz i teraz aktualny... *LUDZIE NIESPEŁNIENI*kobiety zmuszane do seksu*dzieci maltretowane*mężczyźni niezaradni*zepchnięci ze skarpy starcy*naukowcy kiepskiego rozumu*niedorajdy i żywiący się okruchami* --- jestem z wami
    Stanisław Jachymek - "Żelaźniakiem w chmurach" - Guciów na Roztoczu
  • aga-kosa 19.05.19, 09:40
    Rozmawiałam z popem z Bytowa. Ma żonę, dwoje dzieci, w szkole uczy języka ukraińskiego, jego żona pracuje w urzędzie miasta. Kiedy dziecko może przystąpić do komunii decydują rodzice. Ta do pierwszej jak i do kolejnych.
    Jeśli zostanie wdowcem nie wolno mu się po raz drugi ożenić.
    Doszłam do wniosku, że taki pop rozumie swoich wiernych. Dlatego jestem za zniesieniem celibatu. aga
  • suender 19.05.19, 09:52
    iryska2604 17.05.19, 19:28

    > Dlaczego w innych religiach mozna miec rodzinę i funkcjonować na zdrowych zasadach?

    Odpowiedź na to pytanie w dużej części daje mój poprzedni post dot. CELIBATU.

    Tym nie mniej Szefowa w sporej części ma rację, pisząc: "Lepiej jak duchowny ma wiecej obowiązków - przynajmniej nie mysli o d........Maryny i jak udziela nauk o rodzinie to wie o czym mówi."

    Ale też trzeba dodać, że ilość tych obowiązków nie powinna przekraczać wytrzymałości psychiczno-fizycznych człowieka (czyli trza złoty środek osiągać).
    Nie może być tak, by ksiądz z rodziną i dziećmi z powodu nadmiaru obowiązków zaniedbywał swą rodzinę, czy też obowiązki kościelne, - bo to by było zejście z deszczu pod rynnę. Krótko mówiąc, nie byłby ani dobrym duchownym, ani dobrym ojcem rodziny. Wtedy to by było dopiero wielkie larum pośród wiernych, że nieudacznik, że wymaga od innych a sam sobie nie daje rady.

    Ale coś trochę podobnego (mimo celibatu) dzieje się niestety i dzisiaj u niektórych przedstawicieli środowiska koloratkowców.
    Polega to, na tym, że wielu z nich wikła się w politykę tak mocno, że zaniedbują należyte wykonywanie zadań konfesyjnych.
    Między innymi nie przygotowują się solidnie do homilii, a by kazanie odbębnić to wrzucają do nich "wiązanki" polityczne i myślą, że słuchacz to łyknie jak śliskiego ślimaka .....
    A więc tak jak wyżej wspomniałem: Z takiego duchownego nigdy będzie ani dobry ksiądz, ani dobry ......... polityk!
    Po prostu duchownemu angażującemu się w politykę zabraknie czasu na sprawy Boże.

    cbdo., - oraz dziękuję za uwagę.
  • aga-kosa 19.05.19, 11:03
    Czy taki cywilny katolik, mający rodzinę, żonę, dzieci, blisko rodzinę, jest w stanie zrozumieć drugiego człowieka. Pod presją wychowania w rodzinie - załóżmy nawet powołania - młody człowiek wstępuje w "stan kapłański". Nie dostanie parafii w swojej rodzinnej miejscowości ino gdzieś daleko. Bez znajomych, przyjaciół, stale na świeczniku obserwowany przez parafian: co czyta, co pije, co je, z kim się spotyka... spędzający samotnie wieczory i noce - przecież to można świra dostać, a gdyby miał żonęi dzieci... aga
  • suender 19.05.19, 12:05
    aga-kosa 19.05.19, 11:03

    > spędzający samotnie wieczory i noce - przecież to można świra dostać, a gdyby miał żonęi

    Zgadzam się z w/w w pełni Pani Ago!
    Szkoda, że wielu kleryków o takim poświęceniu się w służbie Pana zwykle wcześniej mało myśli.

    Ja po cichu staram się adeptom do stanu duchownego przypominać nader ważne słowa, typu:

    "Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. .."

    albo takie:

    Mat. 10:37 "Kto miłuje ojca albo matkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien; i kto miłuje syna albo córkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien."
    38 "I kto nie bierze krzyża swego, a nie idzie za mną, nie jest mnie godzien."
    39 "Kto stara się zachować życie swoje, straci je, a kto straci życie swoje dla mnie, znajdzie je."

    Wielu słysząc takie dictum gotowi powtarzać za faryzeuszami: "Twarda jest Jego mowa i którz jej słuchać może?"

    Ale to tylko świadczy jak wielce Adonai jest wymagający wobec wierzących.
    Kto nie jest gotów nawet trochę próbować sprostać Jego wymaganiom, nich natychmiast porzuci swoją wiarę, - jest ona warta wielkie NIC w oczach Omnipotentna.

    Pozdrawiam niedzielnie!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.