Dodaj do ulubionych

Jak właściwie jest z tym bezrobociem?

05.07.19, 20:57
Premier Mateusz Morawiecki chwalił się na Facebooku, że stopa bezrobocia, która w maju wyniosła 5,4 proc., to historyczny wynik, którego nie osiągnięto od 1990 r. Tyle że prezentowane przez urzędy wskaźniki dotyczą bezrobocia rejestrowanego, które nie ukazuje z jak dużym problemem mierzymy się w rzeczywistości. A może - przewrotnie - tak naprawdę mierzymy się z problemem zupełnie odwrotnym do bezrobocia... czyli z jego brakiem.

innpoland.pl/153411,bezrobocia-w-polsce-tak-naprawde-nie-ma-aby-bylo-potrzeba-chetnych
Ciekawy artykuł. Bo tak naprawdę to co podają urzędy to sa dane mówiące o bezrobotnych zarejestrowanych. A co z resztą? Osoba bezrobotna to człowiek bez pracy, zarejestrowany w powiatowym urzędzie pracy i - mniej lub bardziej chętnie - deklarujący chęć podjęcia zarobkowego zajęcia. Z kolei nieaktywni zawodowo, zgodnie z definicją przywołaną przez portal rynekpracy.pl, to osoby niepracujące i nieposzukujące pracy. Oprócz osób w wieku emerytalnym, młodzieży, niepełnosprawnych i osób na rencie, to również ci, którzy nie wykazują chęci zatrudnienia mimo posiadania zdolności do podjęcia pracy. Przeczytajcie...


--
mieć w górze niebo a w sobie spokój...
Edytor zaawansowany
  • estella50 05.07.19, 21:17
    Wiadomo przecież, że ludzie pracują na czarno, żeby pracodawca nie musiał za pracownika podatków odprowadzać. Chodzi tu głównie o prowincję, jak u mnie. Nie ma tu wyboru: bierzesz robotę jaką daję, albo załatwiaj sobie dojazd do pracy tam, gdzie jest jakiś inny wybór. Bo tu, gdzie masz rodzinę i mieszkanie wyboru nie ma!
    Są też zatrudnieni "sami dla siebie". Pracują na czarno, nikomu faktur nie wystawiają i żadnych podatków nie płacą.
    Może jednak państwo powinno przeliczyć: czy bardziej opłaca się dalej "przymykać oko" na tzw samozatrudnionych, czy też tak ustawić tabelę podatkową, żeby i wilk był syty i owca cała.
    A Morawiecki niech zamknie dziób, bo tylko kłamstwo kłamstwem pogania! Nie przystoi nikomu!
  • m.y.q.2 06.07.19, 15:08
    Czytałam gdzieś, że jak ktoś jest właścicielem 1(jednego) hektara ziemi, to nie zostanie wpisany na listę bezrobotnych!

    --
    Niektórzy są przekonani, że ich kaganiec to przyłbica.
    St.Jerzy Lec
  • krakkrakusek1au 07.07.19, 06:54
    Definicja osoby bezrobotnej w Australii: "Osoba, która aktywnie poszukuję pracy, otrzymuje z tego tytulu pomoc państwa i w ostatnim miesiącu nie przepracowała zarobkowo więcej niż 1 godzinę. Gdyby w Polsce bezrobotny był zdefiniowany inaczej to porównując stopę bezrobocian w obydwu państwach porównywalibyśmy dwie różne rzeczy.
    Tak więc osoba, której partner pracuje nie jest tutaj bezrobotną. Podobnie osoba, która pracuje tylko 2 godziny miesięcznie, ma się z czego utrzymać albo nie szuka pracy bo nie wierzy w jej znalezienie.
  • iryska2604 07.07.19, 10:38
    No widzisz - a u nas mozna pracować na czarno ( jak cie nikt nie wsypie) i zarejestrować sie jako bezrobotny zeby mieć ubezpieczenie. I takie kwiatki były.

    --
    mieć w górze niebo a w sobie spokój...
  • m.y.q.2 07.07.19, 12:42
    Nie rozumiem, dlaczego nie jest bezrobotnym człowiek, który ma pracującego partnera. Wiem natomiast, że jeszcze przed II wojną św. równie idiotyczny przepis funkcjonował w Polsce. To zwykła manipulacja, taka sama, jak w przypadku człowieka posiadającego hektar ziemi. W ten sposób manipulując, można osiągnąć mały wskaźnik bezrobocia, ludzie natomiast z jednej pensji partnera muszą utrzymać kilka osób. W takim razie pracujący powinni mieć tak wysoką pensję, aby rodzina mogła żyć powyżej minimum koniecznego do przetrwania.
    A co z emeryturami? Takie manipulowanie przepisami pozbawia prawa do emerytury ogromną część społeczeństwa. Jednak w PRL przepisy były stanowione z o wiele większym sensem, nie da się uktyć.

    --
    Ci, którzy mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie.
    St.J.Lec
  • krakkrakusek1au 11.07.19, 11:13
    W Australii minimalna, dozwolona prawem płaca to równowartość około 45PLN/godzinę. Jeżeli pracownik zatrudniony jest dorywczo, bez prawa do urlopu to wynosi ona ok 52PLN/godz. Za te pieniądze dwie osoby wyżyją skromnie. Bez względu na to ile dana osoba przepracowała w życiu, wszystkie osoby , które osiągnęły wiek emerytalny i spełniają inne wymogi otrzymują emeryturę w tej samej wysokości. Emerytura ta wynosi 28% średniego zarobku i nie jest opodatkowana ani obciążona innymi składkami.
  • m.y.q.2 11.07.19, 12:18
    Spokojna głowa, u nas nikomu z rządzących do głowy nie przyjdzie przyznać emerytury tym, co nie pracowali. Matkom czworga dzieci łaskawie pryknęli ok. 900 zł. Oczywiście opodatkowaną.
    Tylko dla jednej grupy ludzi ich hojność jest nieograniczona, ale ci podlegają obcej władzy.

    --
    Ślepej wierze źle z oczu patrzy.
    St. Jerzy Lec

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka