Dodaj do ulubionych

Jacek Dehnel był na Paradzie Równości

21.07.19, 13:01
Idę w białostockim Marszu Równości i sprawdzam na komórce, co piszą media – tu gorąco, może dowiem się, co jest na czele, może są jakieś dane. Czytam: „Zwolennicy LGBT nie mogą czuć się do końca swobodnie” (WP), „część osób jest wystraszona, spotkała się z agresją nie tylko słowną” (GW), że kogoś opluto i szarpano, ale „na prośbę dziennikarzy interweniowała policja” (jakby się trzeba było o to prosić), że jednej osobie „wyrwano tęczową flagę”, a policja „otacza marsz szczelnym kordonem”. No więc napiszę, jak to wyglądało ze środka. Po kolei.

wyborcza.pl/7,162657,25013927,jacek-dehnel-byl-na-marszu-rownosci-piorunujacy-kontrast-miedzy.html#S.DT-K.C-B.1-L.1.foto
Parę fragmentów - jesli ktoś nie moze przeczytać proszę o adres mejlowy , prześlę.

--------Ryczą, obelgę za obelgą, jedni w grupkach, inni pojedynczo, niektórzy mają jakieś swoje szaleńcze monologi. I ręce z fakami, wszędzie faki, faki, faki, że jebać pedałów (choć może jebanie pedałów zostawmy innym pedałom, jesteśmy w tym naprawdę nieźli), i zakaz pedałowania skandowany i na koszulkach, i w ogóle pełna seksualizacja, seks im się wylewa uszami, z gardła, z oczu; jeden chudy chłopaczek biegnie za nami przez prawie cały ten marsz, będzie towarzyszył nam przez dobre półtorej godziny, co jakiś czas będzie wyskakiwała jego ładna, opalona twarz, wykrzywiona we wściekłości, ale też w wyraźnej, naddatkowej fascynacji. Tu są niemal sami mężczyźni, czasem któryś trzyma za rękę jakąś zblazowaną karynę, ale to męski klub: kibole starzy i młodzi, jedni w faszolskich strojach, inni to czyiś stryjkowie i dziadkowie: z siatką w ręku, z obwisłymi policzkami, z pożyczkami na łysinach, spracowani, w rozdeptanych butach, z plamami potu pod pachami. Zwykli, zupełnie zwykli ludzie, pan Staszek z działki, pan Włodek, który kupuje w tym samym sklepie, pan Ryszard spod szóstki. Tyle, że z tymi porozciąganymi maskami zamiast twarzy, pozmienianymi w jakiś koszmarny sposób; z oczami nabiegłymi krwią, ze schrypłymi głosami. I kurwy, i dupy, i pedały – żadnego wykropkowywania tych słów, niech tu leżą i kłują w oczy. Że te różańce, że te krzyże, te trzymane wysoko ikony z obliczem Jezusa są utytłane w brudzie, przemieszane z najgorszymi słowami, z językowymi ekskrementami, że to dopiero jest prawdziwa profanacja, o której żaden biskup się nie zająknie.


--
mieć w górze niebo a w sobie spokój...
Edytor zaawansowany
  • m.y.q.2 21.07.19, 19:49
    Straszne to, jakże nisko upadliśmy!

    --
    Ślepej wierze źle z oczu patrzy.
    St. Jerzy Lec
  • iryska2604 22.07.19, 16:37
    "Dopóki jednak Rzeczpospolita nie jest parafią, a państwem, chciałbym mieć pewność, że wolność wyrażania swoich poglądów będzie miał w niej każdy, komu zezwala na to prawo - marsz równości i procesja" – zaznaczył.


    Hołownia nie ma wątpliwości, że przeciwnicy uczestników Marszu Równości nie stali w obronie Boga i uczuć religijnych. "Ci ludzie wyśmiewali moje wartości i bezkarnie obrażali moje uczucia religijne, szydzili z mojej wiary i deprawowali najmłodszych. Rozumiem, że ksiądz arcybiskup wyda w tej sprawie w najbliższym czasie list pasterski, i zarządzi śpiew przebłagalnych suplikacji "– napisał Hołownia na Facebooku.

    natemat.pl/279471,holownia-pisze-o-zamieszkach-w-bialymstoku-staje-po-stronie-lgbt
    Mądre słowa...Cóż czasem nie odnoszą żadnego skutku.


    --
    mieć w górze niebo a w sobie spokój...
  • aga-kosa 22.07.19, 17:59
    Słyszeliście co dziś minister edukacji powiedział o marszu w Białymstoku: Zakazać takich marszy wolności i wtedy nie będzie burd ulicznych - nie będą ludzie protestować przeciwko tęczowym. sad aga
  • iryska2604 22.07.19, 18:18
    A co działacz i wyznawca jedynie słusznej "dobrej zmiany" mógł innego powiedzieć? Przecież najlepiej pozamiatać, zakazać a nie wprost powiedzieć że nam to na rączkę .

    --
    mieć w górze niebo a w sobie spokój...
  • estella50 22.07.19, 18:34
    Nie czytał Konstytucji państwa, w której wszyscy obywatele, niezależnie od płci, religii, poglądów itd są sobie równi. Każdy z nich ma prawo do wyrażania swoich poglądów! Jeśli minister (edukacji!) nie chce widzieć takich demonstracji, to przynajmniej duchem jest za zakazem okazywania siebie na ulicach, zamykaniem inaczej myślących w domach (a z czasem może w gettach?). Jest za tym, żeby nie mówić w tramwajach w obcym języku (bo ktoś może użyć pięści), jest za wykluczaniem ze wspólnej, naszej przestrzeni ludzi inaczej wyglądających, czujących, inaczej myślących, spędzających wolny czas, mających inne potrzeby kulturalne, społeczne... Oczywiście inne, niż wyrażane przez rządzących w porozumieniu z biskupem.
  • m.y.q.2 22.07.19, 18:37
    Niedługo będzie wolno tylko modlić się, jak małżeństwo będzie chciało współżyć, trzeba będzie złożyć podanie do proboszcza o wyrażenie zgody.

    --
    Ślepej wierze źle z oczu patrzy.
    St. Jerzy Lec

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka