Dodaj do ulubionych

Antykomunistyczny PiSreformator

16.08.19, 06:58
https://scontent.fwaw5-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/69042679_10156460361042129_4359026368147619840_n.jpg?_nc_cat=111&_nc_oc=AQmx5jPNAkAXwxWECaECzirKAr1rs38CrlRrgmbl4GiNAt6wgsblgvx2q8IJ9cbD5o0&_nc_ht=scontent.fwaw5-1.fna&oh=f946964dbede2c84c19bad546f27bbf8&oe=5DD2C0BD



wiadomosci.onet.pl/kraj/posel-dolata-chce-zastapienia-terminologii-przed-nasza-era/h6y9sm0

"Zbigniew Dolata zapytał w interpelacji skierowanej do ministra kultury Piotra Glińskiego, "czy zostaną podjęte działania zmierzające do przywrócenia prawidłowej terminologii" w celu zastąpienia określeń "przed naszą erą" i "naszej ery" zwrotami "przed Chrystusem" i "po Chrystusie" - informuje TVN24. "Ich wprowadzenie w czasach PRL było ważnym z punktu widzenia komunistów elementem sowietyzacji Polski" - napisał poseł PiS."

www.tvn24.pl/polska-i-swiat,33,m/zbigniew-dolata-walczy-z-jednym-z-ostatnich-reliktow-komunizmu,960976.html
--
Stado świń przy korycie, bo barany były przy urnach.
Edytor zaawansowany
  • dociek 16.08.19, 07:13
    Nie jest ważne w jakim kolorze i jakiej konsystencji jest gówno. Ważne żeby się powszechnie objawiło i ludziom mocno zaśmierdziało.
    Ta technika autopropagandy wyborczej pozwoliła wypchnąć nazwisko posła z dna politycznego szamba i sobie popłynęło.
    Skuteczne? A jakże! Widoczny w mediach, także opozycyjnych.

    --
    Stado świń przy korycie, bo barany były przy urnach.
  • wikul 16.08.19, 13:50
    PiS ośmielił chamstwo i nieuctwo, byle zgadzało się z linią partii.
  • dociek 16.08.19, 17:46
    A podobno to nauczyciel. Tylko czego? Ciemnoty?

    --
    Jednakowoż ciemnota w Polszcze grasuje nadal.
  • alfredka1 16.08.19, 19:15
    No to czekamy na nowych "uczonych ciemniaków"
    już nam nic nie straszno ...........
  • dociek 18.08.19, 07:25
    Czy PiS jest partią faszystowską? Zamieszczam poniżej 14 cech (? jakie znowu cechy? cechy sa z reguły pozytywne lub obojętne) faszyzmu wg Umberto Eco. [FB Adam Polak]

    1. Po pierwsze jest to kult tradycji. Polega on na wymieszaniu – może być i na siłę – najróżniejszych zasad, wierzeń i symboli. Eco przytacza ideologa włoskiej skrajnej prawicy Juliusza Evolę, któremu udało się połączyć Święty Graal, „Protokoły mędrców Syjonu”, alchemię i Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego. Skojarzyło się to komuś z nadawaniem szczególnego znaczenia rocznicy chrztu Polski, intronizacją Chrystusa Króla, powtarzaniem tezy, że to Bitwa Warszawska z 1920 r. uchroniła Europę przed kataklizmem? Z lansowaniem mitów o Powstaniu Warszawskim i żołnierzach wyklętych? Ze znakami w rodzaju Szczerbca Chrobrego, falangi, krzyża celtyckiego? Ano, zobaczymy, co będzie dalej. Odnotujmy jeszcze, że sprzeczne z tradycyjnymi polskimi wartościami są ponoć: jeżdżenie na rowerze i zdrowa żywność.

    2. Cechą drugą jest odrzucenie nowoczesności, a także irracjonalizm. Na przykład niechęć do idei Oświecenia jako źródła upadku moralnego. Zauważyli Państwo, że z polskiego słownika politycznego ostatnio znikły takie słowa, jak: „modernizacja”, „nowoczesność”, „innowacyjność”? Wzorce z Zachodu, wyznaczające dotąd standardy i cele, teraz uważane są za przejaw zagrażającej przyszłości narodu degrengolady.

    3. Eco wymienia też kult „działania dla samego działania”. Nie musi ono być poprzedzone refleksją. Zbytnie rozważanie spraw jest wyrazem niemęskiej słabości. Kultura jest podejrzana, środowiska intelektualne traktowane z podejrzliwością. Tu kłania się uchwalanie ustaw w ciągu jednego czy dwóch dni, przygotowywanie sześciu nowelizacji w tej samej sprawie w ciągu roku oraz przyjmowanie ślubowań sędziów – niesędziów w środku nocy. Nie wspominając o ministrze kultury, zdejmującym z afisza nieobyczajne sztuki i wskazującym, które patriotyczne filmy winny być pokazywane na festiwalach.

    4. Niezgoda – pisze dalej Umberto Eco – uznawana jest za zdradę. Odwrotnie niż w nowoczesnych społeczeństwach, które wychwalają niezgodę jako środek poszerzenia wiedzy. Zdrajcami są ci, którzy protestują – w kraju i w Europie – przeciw demontażowi demokracji. Nawet swoi mają nie wystawiać nosa poza otrzymany „przekaz dnia”, gdzie wyłożono, co mówić i jak co intepretować.

    5. Później mamy strach przed innymi, przed odmiennością. Wszystko jasne: przyjedzie siedemdziesiąt tysięcy muzułmanów (powiedział minister Błaszczak – liczba wzięta z sufitu), przywloką choroby zakaźne i pasożyty, powstaną strefy szariatu, do których policja będzie bała się wchodzić. No i będą gwałcić nasze kobiety.

    6. Faszyzm, zauważa Eco, bierze się z frustracji. Indywidualnej lub społecznej. W latach dwudziestych i trzydziestych ubiegłego wieku wykorzystywano niezadowolenie biedniejącej klasy średniej; w dzisiejszych realiach byłaby to – jego zdaniem – warstwa drobnych bourgeois, w jaką przekształca się dawny proletariat. Komuż to przede wszystkim służy wypłacanie co miesiąc po 500 złotych na dziecko?

    7. Obsesja spisku. Najlepiej międzynarodowego, ale wróg wewnętrzny też jest konieczny. Do tego dochodzi nacjonalizm i ksenofobia. Tu nie potrzeba żadnego komentarza. Informacji o spiskach pełno w rządowej telewizji i na ustach prominentnych polityków. Najwięcej dziesiątego każdego miesiąca, w przemówieniach z kilkustopniowej drabinki i w okrzykach wielotysięcznego tłumu z pochodniami. Ale i mistrale są dobrą okazją do ujawnienia światowego spisku ponad naszymi głowami.

    8. Wyznawcy powinni czuć się upokorzeni przez bogactwo i siłę wrogów. Jednocześnie muszą mieć przekonanie, że można ich pokonać. Cechą faszyzmu jest więc uznawanie wrogów jednocześnie za bardzo silnych i bardzo słabych. Wiadomo, Unia Europejska się rozpada; jednak jej symbolem są wszechpotężni Niemcy.

    9. Życie jest uznawane za permanentną wojnę, a pacyfizm za paktowanie z wrogiem. Powstaje wielka Obrona Terytorialna, bo trzeba będzie zmierzyć się z agresją zewnętrzną. Nawet antyunijna polityka ma wyjątek w postaci życzliwości i werbalnych zachęt do stworzenia europejskiej armii. Także na płaszczyźnie czystej polityki wewnętrznej dialog i kompromis zostały zastąpione przez narzucenie, zawsze, swojej woli. W tej walce nie bierze się jeńców.

    10. Charakterystyczna jest też pogarda dla słabszych, połączona z elitarnością mas (jako się rzekło, całość tej ideologii jest dość niespójna i nielogiczna). Każdy przynależy do najlepszego, wybranego narodu, ale zwolennicy władzy są jego najlepszymi członkami. Stoją tam, gdzie stali w 1981 r.; pozostali – tam, gdzie ZOMO. Obywatele gorszego sortu są spadkobiercami konfidentów gestapo, dziwek, którym golono głowy i targowiczan.

    11. W procesie wychowywania podkreśla się rolę bohaterstwa. Każdy obywatel powinien być gotowy, by zostać bohaterem. Młodym Polakom tę ideę udało się zaszczepić. Ilu z nich, pod wpływem „Kamieni na szaniec”, „Miasta 44”, ładnych piosenek o pannach wyklętych, chciałoby, żeby o 4.30 ktoś załomotał do drzwi? A ilu – jak Maria Peszek – ma odwagę powiedzieć: Polsko, nie żądaj ode mnie mojej krwi?

    12. Eco wymienia też kult machismo. Chodzi nie tylko o pogardę wobec kobiet, ale też o nietolerowanie odmiennych zachowań seksualnych. To pierwsze jest u nas maskowane – nie te czasy, aby wprost wracać do akceptacji męskiej dominacji; ale przecież zażarcie zwalczano próby wyrównywania statusu kobiet i mężczyzn. Nadano im nawet rangę ideologii (genderyzmu). Mamy do czynienia z promocją tradycyjnego modelu wielodzietnej rodziny i dyskretnym wypychaniem kobiet z rynku pracy. W sprawach środowisk LGBT działa się, na ich niekorzyść, z podniesioną przyłbicą.

    13. Inną cechą jest wybiórczy populizm. Prawa jednostek nie są istotne, ważny jest głos Ludu, wyrażający wspólną wolę. Wolę tę definiuje Przywódca. System parlamentarny uznaje się za przegniły. W Polsce nie kwestionuje się roli Sejmu i Senatu – wręcz odwrotnie; na Wiejskiej partia rządząca ma większość, z której skwapliwie korzysta. Na dziś formą ataku na ustrój demokratyczny jest bitwa o Trybunał Konstytucyjny. Oczywiście odwołania do woli „suwerena” są tu na porządku dziennym.

    14. Wreszcie ostatnim punktem w katalogu Eco jest posługiwanie się nowomową. U nas przykładów tego aż nadto. W katastrofie lotniczej w Smoleńsku politycy i sympatycy PiS polegli, nie zginęli. Odkręcanie reform jest „dobrą zmianą”. Sprzeciwiający się podważaniu mechanizmów demokracji – to komuniści i złodzieje, lewacy.

    Źródło: strajk.eu/czternascie-cech-faszyzmu-wedlug-umberto…/


    --
    Stado świń przy korycie, bo barany były przy urnach.
  • aga-kosa 18.08.19, 07:38
    Dociek, wybacz, ale te dwie literki przy "P" i "i" to jest zbyt mocne.
    Nie mówi się prostytutce, ze jest prostytutka aga
  • aga-kosa 18.08.19, 07:42
    Przypomniało mi się:
    W kawiarni polityk podrywa panienkę i plecie:
    _ Jestem dyrektorem spółki "O", jestem politykiem z partii"P" i jestem bardzo bogaty i uczciwy..
    Na to panienka:
    Pracuję jako prostytutka, dobrze zarabiam , jestem dziewicą. aga
  • aga-kosa 18.08.19, 07:46
    Dociek, przeczytałam jeszcze raz co napisałam i popatrz co się dzieje, gdy kobieta nie uwzględnia przecinków, kropek i polskich liter. Jestem uczciwĄ kobietĄ wink aga
  • estella50 20.08.19, 08:42
    Krąży po sieci niby zmontowany filmik ze składania wieńców. Oto oryginał. Najpierw zwykły poseł, a dopiero po nim prezydent. Taka ci u nas demokracja!

    www.facebook.com/mylifeblog.c0/videos/483382452460473/
  • alfredka1 20.08.19, 10:59
    .... kult jednostki !!!!!!!!!!!!!!!!`
    Stalin Hitler ... i jeszcze wielu ...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka