Dodaj do ulubionych

Prezes raz nie obiecywał

28.09.19, 23:11
Przed chwilą mało z krzesła nie spadłam bo prezes przemawiając nawet nie wiem gdzie bo katem oka zobaczyłam na TVN 24 - nie obiecywał poprawy w służbie zdrowia bo to jest niemozliwe,na to trzeba ze 3 kadencje a kto obiecuje ten kłamie!!! Coś podobnego!!!


--
mieć w górze niebo a w sobie spokój...
Obserwuj wątek
    • estella50 Re: Prezes raz nie obiecywał 29.09.19, 09:56
      On już błądzi, albo jest tak przekonany o swojej sprawczości, że cokolwiek powie, to ciałem się staje.
      Obiecali przecież rezydentom podwyżki po ich strajku. No to pieniądze wtedy na to mieli? Zresztą pieniądze dałoby się znależć niemałe, gdyby tylko zakończyć i rozliczyć to wielkie rozpasanie i chciwość rządzących i ich pociotków.
      Z tego co pamiętam, PO pozostawiła plan zatrudniania w placówkach medyków z zagranicy. Oczywiście poszedł do kosza.
      Proste zatrudnienie asystentów lekarza też szybko pozwoliłoby na rozładowanie kolejek chorych i cierpiących, bo lekarze nie musieliby zajmować się papierologią zamiast leczenia.
      • dociek Re: Prezes raz nie obiecywał 29.09.19, 15:38
        https://scontent.fwaw5-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/71274956_2455398108071061_6091720276771340288_n.jpg?_nc_cat=108&_nc_oc=AQmZRdRQTCPyAla7b1NGatLf0oiV2a0O-HEtKrhuw7fBL2bJG4CiCm4KIitUfxTLY2A&_nc_ht=scontent.fwaw5-1.fna&oh=8833c1d2d4ab6dc1cdd69f3a4bfd3ddb&oe=5DFA1164

        Progress For Poland

        Nagroda dla posłusznego suwerena: darmowe żarcie, bezkarność i zbawienie


        W państwie mafijnym bezkarność jest naturalną korzyścią, która przysługuje z samego faktu przynależności do rodziny. Ty całujesz "ojca chrzestnego" w rączkę i przysięgasz mu wierność, a on rozciąga nad tobą parasol. I nic ani nikt już cię nie dotknie. Tak jak księdza Rydzyka – nie obowiązuje cię już świeckie prawo. Jesteś w innym świecie.

        PIS to partia teflonowa. Nic do niej się nie przykleja. Afera za aferą. Po Srebrnej wyskoczyła hejterska farma trolli w ministerstwie sprawiedliwości, zaraz potem burdelik w kamienicy Banasia. A wcześniej ukraińskie prostytutki i prywatny samolot Kuchcińskiego. I znowu cisza. Ziobro milczy. Nic nie słyszał. Nic nie widział. Prokuratura niby działa, ściga i dochodzi, ale głównie dyscyplinuje opozycyjnych sędziów, czy protestujących obywateli. Czyli – zajmuje się opozycją. Pietrzak wyzywa publicznie Klaudię Jachirę od "wynajętych zdzir". I nic się nie dzieje. Suweren się nawet cieszy. Jurek Owsiak dostaje mandat za okrzyk "zajebiście", Frasyniuka ciągają po sądach, a banda ksenofobów i rasistów wrzeszcząca na ludzi "wypierdalać" i rzucająca w nich woreczkami z moczem, jest chroniona przez PISowską policję. Jakby ktoś nie wiedział – oto Polska właśnie!

        A suweren? Czemu nie jest oburzony?
        Otóż PISowski elektorat przez ostatnie kilka lat zmienił się. Uległ radykalizacji. Jego część – zawiedziona dyktatorskimi zapędami "dobrej zmiany" – odeszła do szarej strefy, albo zasiliła Lewicę. Skąd w takim razie stałe poparcie około 40 procent?

        Ubytki w bazie wyborczej PIS uzupełnił elektoratem socjalnym, który idzie tam, gdzie dają. Oprócz tego Kościół wydelegował do "wojny świętej" pokaźny legion składający się głównie z fanatyków religijnych i różnych rycerzy niepokalanych rozumem. Dla tych ludzi prostytutki Kuchcińskiego, czy Srebrna nie mają żadnego znaczenia.

        Gdzieś czytałem teorię (chyba w Krytyce Liberalnej), że elektorat PISowski jest przekonany, że uczestniczy w wojnie. A na wojnie obowiązują inne standardy. Jest to jakieś wytłumaczenie. Podczas boju o wszystko żołnierz "dobrej zmiany" nie będzie przecież narzekał, że cisną go buty, albo że jedzenie nie smakowało. Trzeba się bić i nie zwracać uwagi na drobiazgi, bo właśnie o to chodzi wrogowi. Te drobiazgi to afery PISowskich urzędników, przekręty finansowe, nepotyzm, deptanie Konstytucji. Ale teraz nie ma na to czasu, bo atakują nas różne zarazy i mordy zdradzieckie. Nie będziemy się zajmować jakąś kamienicą z pokojami na godziny, kiedy zagrożona jest przyszłość naszej ojczyzny, nasza wiara, tradycja, historia, nasze dzieci, i nasze rodziny.
        Ajajaj! Ojojoj!

        Dariusz Wiśniewski FB
        --
        Jednakowoż ciemnota w Polszcze grasuje nadal.
        • iryska2604 Re: Prezes raz nie obiecywał 29.09.19, 18:15
          Tego to ja juz naprawdę nie pojmuję
          Te drobiazgi to afery PISowskich urzędników, przekręty finansowe, nepotyzm, deptanie Konstytucji. Ale teraz nie ma na to czasu, bo atakują nas różne zarazy i mordy zdradzieckie. Nie będziemy się zajmować jakąś kamienicą z pokojami na godziny, kiedy zagrożona jest przyszłość naszej ojczyzny, nasza wiara, tradycja, historia, nasze dzieci, i nasze rodziny.

          Przecież to zywcem przeniesione z myslenia komunistycznego - trzeba koniecznie miec wroga a jak go nie ma to go trzeba za wszelką cenę stworzyć. Ja juz sobie sama stworzyłam ciszę przedwyborczą- nie oglądam, staram sie nie czytać. Dośc mam tej nerwówki.


          --
          mieć w górze niebo a w sobie spokój...
            • dociek Re: Prezes raz nie obiecywał 29.09.19, 21:41
              crowdmedia.pl/podwyzka-placy-minimalnej-to-oszustwo-zobacz-co-stoi-za-zaskakujacym-prezentem-pis/


              ... nasuwa się jednak czysty wniosek, że bieda osób najmniej zarabiających jest w znacznej mierze efektem tak ochoczo pomagającego im państwa. Czy obywatel potrzebowałby 500+ i całego systemu pomocy społecznej, jeśli najniższa krajowa wynosiłaby nie niecałe 1600 zł, ale 2700 zł? Najniższe wynagrodzenia nie powinny być w państwie solidarnym w zasadzie w ogóle bezpośrednio opodatkowane, a jedyne obciążenia powinny wynika z VATu i akcyzy w sklepach. Tak skonstruowanym jak dziś systemem podatkowym utrzymujemy ludzi w biedzie i zniechęcamy do pracy. PiS poza pustosłowiem o pozbawieniu owoców wzrostu gorszego zwykłego Kowalskiego nic w systemie rabunku nie zmienił. Wręcz przeciwnie, z roku na rok dokłada kolejne rozwiązania, aby tylko wycisnąć z pensji Polaków jeszcze więcej do budżetu.

              To jest największe oszustwo dobrej zmiany, która poprzez tak wysokie opodatkowanie z jednej strony, a rozdawanie gotówki do ręki z drugiej postawiła stosunki społeczne na głowie, uzależniając dobrobyt społeczny nie od pracowitości, talentu i determinacji, ale jałmużny polityków.


              --
              Im bliżej, tym gorzej.
              • dociek Re: Prezes raz nie obiecywał 30.09.19, 20:14
                Obiecanki macanki, a ru**ają nas na okrągło.


                wiesci24.pl/2019/09/02/skandal-nie-dotrzymali-slowa-nie-oddali-pieniedzy-z-nagrod-nie-wplacili-na-caritas/?utm_campaign=shareaholic&utm_medium=facebook&utm_source=socialnetwork&fbclid=IwAR2IEMNwF3bs1FGCqaMDdHGMZzpU4g5jI5KAznHYX_edIpNpVZlvI_tpWpU
                "Ministrowie nie zwrócili do budżetu państwa ani złotówki z otrzymanych nagród a na Caritas wpłacili zaledwie 8% przelanych środków. Większość otrzymanych siedmiu milionów złotych, które dostali w latach 2016 i 2017 zostawili więc sobie w kieszeni – ujawnił Krzysztof Brejza.

                Jarosław Kaczyński obiecał, że ministrowie zwrócą pieniądze. Nie zrobili tego, najwyraźniej albo nie przejmując się tym co mówi prezes PiS albo wiedząc, że cała akcja robiona jest pod publiczkę…
                "
                --
                To chyba robota ruskich!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka